Median - dość już tego siedzenia w norce. Wyłaź - słońce świeci.
Podobne tematy
Wydobywam sie z norki, powoli, ale jakos idzie.
Dziewczyny,
chcialam Wam uroczycie napisac, ze pogodzilam sie z samotnoscia. Nie jestem w stanie juz z tym walczyc...z tym, ze soba itp. Widocznie tak musi byc.
Troche mi smutno, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze ominie mnie wiele fajnych rzeczy.
Z drugiej strony czuje trudna do okreslenia ulge..
Median,
nie jesteś sama, masz nas. Całe mnóstwo fajnych, może czasami zrozpaczonych babek.
Jesteśmy razem.
Pogodzona z samotnością, to nie znaczy, że sama.
Wiary i optymizmu.
Może, gdy powstanie miejsce dla kkzb i innych skrzywdzonych wszystkie same i samotne tam się spotkamy.
Dzieki Betinko... niestety mam tak, ze jestem upartym osłem, ktory jak sobie cos ubzdura to dopoki sam sobie nie przetlumaczy to zdania nie zmieni
Inna sprawa, ze cale mnostwo skrzywdzonych kobiet nie jest dla mnie absolutnie zadnym pocieszeniem
Jest mi przykro, ze jest nas tyle.
Wydobywam sie z norki, powoli, ale jakos idzie.
Dziewczyny,
chcialam Wam uroczycie napisac, ze pogodzilam sie z samotnoscia. Nie jestem w stanie juz z tym walczyc...z tym, ze soba itp. Widocznie tak musi byc.
Troche mi smutno, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze ominie mnie wiele fajnych rzeczy.
Z drugiej strony czuje trudna do okreslenia ulge..
Kochana - ukradłam dziecku lapka, żeby się z Tobą kontaktować w Twoim wątku
Czy to nie wystarczająca oznaka mojego zaangażowania w nasz związek ?
Ściskam Cię mocno. Mój laptpo nadal w rękach pana Bartka ![]()
461 2011-05-18 22:31:00 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-18 22:31:43)
Niekochana, dzieeekuje :*
Cmoknij pana Bartka w polika i powiedz, zeby sie pospieszyl, bo sa kobiety, ktore za Toba tesknia i w jego rekach jest dobro tychze kobiet ![]()
Ps. bo ja naprawde za Toba tesknie ![]()
Ps. bo ja naprawde za Toba tesknie
Czyżby "budował" się wymarzony związek na forum?
Kibicujemy?
463 2011-05-18 22:41:00 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-18 22:42:10)
ha ha ha... baaaaardzo zabawne ![]()
Łopatologicznie - jak sie kogos lubi to sie za nim teskni ![]()
ha ha ha... baaaaardzo zabawne
Łopatologicznie - jak sie kogos lubi to sie za nim teskni
Oj, wiem, wiem. Bez obrazy.
dobra, dobra...podpadlas ![]()
Jestem liberalna. Akceptuję i szanuję związki w różnych konfiguracjach, byle szczere i dobre.
Ale... Z Niekochaną może faktycznie nie być łatwo. Wymagająca bestia.
Ale Ona chyba wie, ze rzucilabym sie za nia w ogien, a to wystarcza za wszystko prawda?
468 2011-05-19 13:25:09 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-05-19 13:26:13)
Czyżby "budował" się wymarzony związek na forum?
Kibicujemy?
Marynareczko, to już poważny, na dobrych fundamentach postawiony związek.
Ania z Zielonego Wzgórza mówiła (bardzo mi się ten opis podoba) o "pokrewnych duszach".
P.S. Nadal żeruję na cudzych komputerach
Pan Bartek chyba nie rozumie katuszy uzależnionej ![]()
O tak, jestem wymagająca. Ale i dla siebie przede wszystkim.
Yyy, ja jako kochająca za bardzo ze względów bezpieczeństwa wymazałam wyrażenie pokrewna dusza ze świadomości, przynajmniej na jakiś czas
dopatrywanie się pokrewnych dusz w dziwnych jednostkach zaburza mi zdolność jasnego rozumowania, znaczy, to się panów tyczy, z kobietami mogę się identyfikować bezpiecznie
;)
Yyy, ja jako kochająca za bardzo ze względów bezpieczeństwa wymazałam wyrażenie pokrewna dusza ze świadomości, przynajmniej na jakiś czas
dopatrywanie się pokrewnych dusz w dziwnych jednostkach zaburza mi zdolność jasnego rozumowania, znaczy, to się panów tyczy, z kobietami mogę się identyfikować bezpiecznie
;)
Z kobietami tez moze byc nieprzyjemnie. Bylam kiedys w takim toksycznym, przyjacielskim zwiazku (bez podtekstow oczywiscie, jam hetero:) ) i chyba po paru latach wylazlam bardziej zmeczona niz po jakimkolwiek zwiazku z mezczyzna.
za Niekochana kazdy by sie rzucil w ogien... ja pierwsza ![]()
Juz widze oczami wyobrazni: stos... krzyki plonacych kobiet... Lysa Gora... ha ha ha
za Niekochana kazdy by sie rzucil w ogien... ja pierwsza
Juz widze oczami wyobrazni: stos... krzyki plonacych kobiet... Lysa Gora... ha ha ha
Kochane Wy moje- WSZYSTKIE. ![]()
Wlałyście miód na moje serce. Ja się za to dla Was dam pokroić - mam już nawet wytypowane "ulubione" miejsca do odkrojenia
Tylko mózgu nie dam ruszyć!
Ja wierzę w przyjaźń kobiecą i w taką zwykłą ludzką życzliwość.
W ogóle nadal wierzę w ludzi - nawet jeszczemąż tego nie zmienił. Z pewnością jestem mniej ufna - to akurat dobrze, ale nadal WIERZĘ. I nie poddam się bez walki.
P.S. A odnośnie tego samopalenia - mięsko z grilla mi się zamarzyło ![]()
P.S. A odnośnie tego samopalenia - mięsko z grilla mi się zamarzyło
Pamiętam, pamiętam, mamy się spotkać. Tylko... W tej reklamowanej głuszy robią reorganizację, wymiana, czy zamiana domków. Na razie odpada, bo się jeden buduje, drugi rozbiera.
Muszę wysilić umysł i znaleźć inne rozwiązanie.
Synek sesję rozłożył sobie na dwa miesiące, w domu odpada. Ma cztery kobyły do zdania, nie byłoby elegancko teraz urządzać imprezownię.
Może wynająć jakąś chałupinę w Borach Tucholskich, pełno tego i pobalujemy ze dwa dni?
Czekam na akces, będzie grupa, coś zorganizuję. Tylko nie 11.06, bo mam wycieczkę nad morze zaplanowaną.
A może w świętokrzyskie? Przymierzymy się do Łysej Góry?
Proponuję burzę mózgów. Zapraszam.
Huraaa.... odzyskałam laptopka
Klawiaturka nowa, "a" się pisze. Pan Bartek nawet umył laptopka, bo przyznaję - był z lekka brudnawy.
Marynareczko - dla mnie G. Świętokrzyskie nawet lepiej, bo bliżej. Grafik na czerwiec i lipiec już mam - więc oczekuję na Wasze propozycje.
No to pomysły, poproszę.
476 2011-05-19 19:01:17 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-19 19:01:45)
Pan Bartek nawet umył laptopka, bo przyznaję - był z lekka brudnawy.
Przyznaje wstydliwie, ze w moim lapku czasem jest wiecej jedzenia miedzy klawiszami niz w lodowce..
Ale przychodzi taki moment kiedy czyszcze go doookladnie ![]()
No to pomysły, poproszę.
A który miesiąc wchodzi w grę? Bo ja napiszę, kiedy NIE MOGĘ.
Chciałam Wam zacytować swój wpis w profilu na Sympatii pod hasłem
TWÓJ WYMARZONY PARTNER:
Kiedyś wydawało mi się, że wiem ... dziś już wiem, że wtedy nie wiedziałam.
Mam jedną pewność - na początek szukam przyjaźni, bo od niej się wszystko zaczyna a bez niej wszystko się kończy.
Kilka wyznaczników jednak mam - podobają mi się (intrygują mnie) ludzie z dużą wiedzą, skrystalizowaną osobowością, wyraziści, z abstrakcyjnym poczuciem humoru, otwarci na nowe ale bez bałaganu w głowie usprawiedliwianego kryzysem wieku średniego. Dojrzałość emocjonalna jest dla mnie atutem a udawanie, że jest się o dekadę młodszym - śmieszy mnie.
Wirtualna znajomość mnie nie interesuje - komputera wystarczy mi w pracy. Poza tym jestem z wykształcenia filologiem i wiem, że napisać można WSZYSTKO. Cokolwiek napiszemy, życie i tak nas zweryfikuje ![]()
Aneks nr 1: Dziękuję panom pozostającym w związku. Rozmowa z własną partnerką może zdziałać cuda.
Aneks nr 2: Zostałam zapytana, co wg mnie oznacza dojrzałość. Definicja - dojrzałość to wtedy, kiedy się już wie, że nie da się zarobić WSZYSTKICH pieniędzy, nie da się posiąść WSZYSTKICH kobiet, nie da się zjeść WSZYSTKICH dań z restauracyjnego menu.
Wiem, że są tacy, którzy próbują, ale właśnie oni mnie nie interesują, bo życie to sztuka wyboru.
Ale niestety ludzie nie umieją czytać ze zrozumieniem, więc zawiesiłam swoje konto na tym sympatycznym portalu.
Z resztą i tak nie jestem jeszcze gotowa więc to trochę nie fair w stosunku do nich też ![]()
Kiedys probowalam przez sympatie kogos poznac, ale ten portal to najwiekszy syf jaki moze byc - sami kolesie szukajacy wrazen, niedopieszczone samce, ktore czasem nie wiedza same, czego chca. Radze unikac.
Kiedys probowalam przez sympatie kogos poznac, ale ten portal to najwiekszy syf jaki moze byc - sami kolesie szukajacy wrazen, niedopieszczone samce, ktore czasem nie wiedza same, czego chca. Radze unikac.
Ja mam takie same doswiadczenia - tyle ze na portalu Badoo ![]()
Jedyne czego tam w brod to wlasnie zalosne faceciki, przechodzace w strasznych bolach "mendopauze" ![]()
Dostalam juz kilka propozycji zostania czyjas GF (girlfriend) czy tez utrzymanka - jeden kij.
A osobnicy owi posiadaja na stanie malzonki, zapewne nadal wielbiace tych obsrancow...
Echhhhh, wredne to zycie...
Beznadziejni ci mezczyni...
Kiedys probowalam przez sympatie kogos poznac, ale ten portal to najwiekszy syf jaki moze byc - sami kolesie szukajacy wrazen, niedopieszczone samce, ktore czasem nie wiedza same, czego chca. Radze unikac.
Median,
Fakt - wylogowałam się z tego czarującego miejsca ale:
Od 11 lat pracuję w tej samej firmie - 200 tych samych osób i moja zasada - gdzie się pracuje tam się f**tem nie wojuje.
Nie chodzę po klubach, mam stałe od 100 lat grono przyjaciół i znajomych.
Nie podrywam w środkach komunikacji miejskiej ani na spacerze z psem ...
więc jak 45-letnia kobieta ma poznać kogokolwiek? A skoro ja tam się zalogowałam i Ty tam przez chwilę byłaś, to może ktoś inny NORMALNY też się tam przez przypadek znalazł ![]()
To zabawne... wprawdzie nigdy nie zalogowalam sie na zaden serwis randkowy.. ale za to jeden z komunikatorow internetowych przoduje w 20latkach oferujacych seks czterdziestkom ![]()
Mam zablokowne tabuny 20latkow. Jakby co moge dac namiary... ha ha ha
Ja nie szukam psychofagow... mnie psychofagi same znajduja ![]()
Mojemu obecnemu koledze powiedzialam "Musisz byc strasznie popaprany, bo mnie jakos do Ciebie ciagnie"
Median napisał/a:Kiedys probowalam przez sympatie kogos poznac, ale ten portal to najwiekszy syf jaki moze byc - sami kolesie szukajacy wrazen, niedopieszczone samce, ktore czasem nie wiedza same, czego chca. Radze unikac.
Median,
Fakt - wylogowałam się z tego czarującego miejsca ale:
Od 11 lat pracuję w tej samej firmie - 200 tych samych osób i moja zasada - gdzie się pracuje tam się f**tem nie wojuje.
Nie chodzę po klubach, mam stałe od 100 lat grono przyjaciół i znajomych.
Nie podrywam w środkach komunikacji miejskiej ani na spacerze z psem ...
więc jak 45-letnia kobieta ma poznać kogokolwiek? A skoro ja tam się zalogowałam i Ty tam przez chwilę byłaś, to może ktoś inny NORMALNY też się tam przez przypadek znalazł
Moim zdaniem na portalach najczęściej pojawiają się właśnie faceci szukający wrażeń, niedopieszczeni. Chociaż pewnie wśród nich znajdują się normalni, ale trafić na takiego to pewnie tak jak wygrać 6 w totka.
Mam tak jak Tarantella, a zresztą wieś jest jeszcze bardziej ograniczona w tych możliwościach. Więc, co pozostaje kobietom po 40-stce...?
Sama na razie nie szukam i nie mam na to najmniejszej ochoty, najpierw trzeba uwolnić się od J. A w przyszłości, czy będę szukać nie umiem w obecnie na to odpowiedzieć nawet sama sobie.
Ja nawet GG nie mam, bo jakoś wolę rozmawiać niż pisać. Co do portali randkowych, to przyznam, że trochę mnie to kusi, ale jakoś mam obiekcje przed wystawieniem fotek na widok publiczny. W sumie mam taką pracę, że dziennie przewija się tabun ludzi, w tym oczywiście i facetów, ale jakoś tak nigdy w ten sposób nie poznałam nikogo wartego uwagi.
Za to muszę Wam powiedzieć, że w sanatorium z którego właśnie wróciłam to po prostu miałam takie powodzenie, że klękajcie narody. Pewnie wynikało to z faktu, że byłam jedną z najmłodszych kuracjuszek. Nie piszę o tym żeby się chwalić, tylko jestem w szoku co tam się działo. To jedna wielka impreza i polowanie na płeć przeciwną. Tak jak powiedział mój pan masażysta, najskuteczniejszą terapią jest tutaj "krzakoterapia". A w domu żony i mężowie stęsknieni czekają. Już powoli tracę nadzieję, że spotkam kogoś kto potrafi być wierny.
485 2011-05-22 11:42:57 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-22 11:43:32)
Monia, nie od dzis wiadomo co sie wyprawia w sanatoriach ![]()
Moje spostrzezenia dotyczace pobytu na roznych portalach:
- kolesie, ktorzy szukaja wielkiej milosci, a ktorzy, jak sie pozniej okazuje wielka miloscia nazywaja szybki numerek
- kolesie, dla ktorych spotkania z kolejnymi dziewczynami sa po prostu zabiciem czasu, nudy, sposobem spedzania wolnego czasu
- kolesie, ktorzy pisza na swoj temat niestworzone rzeczy, po czym okazuje sie, ze czar pryska i rzeczywistosc okazuje sie duzo bardziej brutalna
- kolesie, ktorzy kolekcjonuja zdjecia co ladniejszych kobiet
- kolesie, ktorzy maja problem z wyrazaniem mysli, z poprawna polszczyzna itp
- kolesie, ktorzy sie pojawiaja, a potem nagle znikaja....
Dwa pierwsze punkty sa najpopularniejsze niestety ![]()
Ja tez nie mam gdzie poznawac mezczyzn, ale wole sobie wmawiac, ze uda mi sie poznac kogos calkiem przypadkiem, niz tracic czas na portale randkowe.
Median - kochana, czy już przeszły czarne chmury?
Median, wiedzieć to wiedziałam z opowieści o zyciu sanatoryjnym, ale zobaczyć to na własne oczy to ciekawe doświadczenie.
Co do portali randkowych, to wierzę Ci na słowo. Myślę, że prędzej się tam znajdzie kogoś do spędzenia wolnego czasu lub niezobowiązującego seksu niż prawdziwą miłość. Podobno miłośc przychodzi gdy tak naprawdę się jej nie szuka, ale ja już pomału przestaję wierzyć, że jeszcze mnie to spotka. Boję się tylko samotnej starości.
Median, czy pamiętasz może (ja już mam sklerozę) gdzie Zazdrość napisała (Ty to potem zacytowałaś) o tym spoglądaniu na poznanych facetów przez odpowiedni pryzmat? Czuję, że powinnam sobie to wydrukować ![]()
Median, czy pamiętasz może (ja już mam sklerozę) gdzie Zazdrość napisała (Ty to potem zacytowałaś) o tym spoglądaniu na poznanych facetów przez odpowiedni pryzmat? Czuję, że powinnam sobie to wydrukować
Nie mam pojecia. o czym myslisz... nie kojarze zupelnie ![]()
Aaa..czarne chmury jeszcze nie przeszly, wciaz jestem w zawieszeniu ![]()
Monia, ja tez sie boje starosci, ale patrzac na moja sfrustrowana babcie chyba wybralabym jednak starosc niz zycie z tetrykiem, wokol ktorego trzeba cale zycie dreptac. Mnie osobiscie bardziej martwi brak potomstwa ![]()
Median, kochana weszłam do Twoich postów i znalazłam. Pozwolę sobie zacytować Zazdrość, wydaje mi się, że miejsce jest odpowiednie:
mnie nie bawi takie polowanie na faceta
![]()
taka nadzieja, ze sie kiedys pojawi,
takie dopatrywanie w kazdym tego potencjalnego zyciowego partnera
takie zwalczanie strachu przed zwiazkiem... no bo przeciez musi byc jakis zwiazek!
bo co? taki obyczaj, kultura, nakaz spoleczny, jedyne mozliwe szczescie?To czy spotkamy fajnego czlowieka na swojej drodze to kwestia przypadku i odrobiny aktywnosci (bo siedzenie w domu przed telewizorem to klapa)...
ale.... ten fajny czlowiek nie musi byc zaraz partnerem na zycie... i nie musi byc rozpatrywany w tych kategoriach.
Fajni ludzie to kobiety i mezczyzni... z przewaga tych pierwszych...Zycze wszystkim duzo fajnych, dobrych, uczciwych i pogodnych ludzi w Waszym zyciu. Kobiet i mezczyzn... a szczegolnie zycze Wam byscie odnalazly tego fajnego, uczciwego, dobrego i pogodnego czlowieka w sobie
Nie dajcie sobie wmowic, ze zycie kobiety polega na owijaniu sie bluszczem i musi sobie tylko upatrzyc cel swoich dzialan.
a na trzeciej randce gdy juz przymknelysmy oko na slad po obraczce, albo nawet sama obraczke, jego nadmierne spozycie etc... zaraz widzimy nas razem we wspolnym grobie z napisem "tu leza Romeo i Julia"
Mnie też się podoba to co napisała Zazdrośc. Tyle, że ja już mam wokół siebie fajnych, pogodnych i uczciwych ludzi. Są nimi moi przyjaciele, moja rodzina. Mam nadzieję, że sama też taka jestem. To, że pragnę być z kimś nie wynika z ogólnie przyjetych zasad czy norm społecznych, po prostu znudziło mi się zycie w pojedynkę. Wcale nie czuję się gorsza, że mieszkam sama, że moje kolejne związki okazywały się niewypałem, ja po prostu chciałabym być szczęśliwa. Wiem, szczęsliwym można być też samemu, wszystko zalezy od nas, tylko czuję, że nadszedł czas gdy mogłabym już z kimś zamieszkać i dzielić zycie, a ciągle nie mogę tego kogoś odnaleźć.
Monia, mnie najbardziej chodziło o ten fragment, że nie należy każdego fajnego, nowo poznanego faceta oceniać jak kandydata do związku.
A JA TAK MAM!!! Motyle, serotonina zalewa mi zdrowy rozsądek, itd - nieszczęście gotowe.
Dlatego to takie dla mnie ważne. Najpierw porozumienie, zrozumienie, potem MOTYLE. Hmm... tylko tak szczerze mówiąc zastanawiam się, gdzie seks dołączyć? Kurcze, przeszło rok celibatu - daje się we znaki ![]()
no tak.. bo my tak pragniemy spokoju, normalnosci i czegos wiecej, ze z tymi cholernymi klapkami na oczach wynaje nam sie, ze tym razem to wlasnie to.. No ja przynajmniej tak mam. Ale nawet jesli tak nie jest to coraz szybciej sie oczyszczam
I coraz szybciej uciekam od kogos, kto nie jest tym, kim na poczatku mi sie wydawalo, ze bedzie. Wiem, zamotalam, ale mam nadzieje, ze wiecie o co mi chodzi ![]()
Monia, a Ty moze i jestes fajna i uczciwa, ale nadal wisisz nam "liste", zaraz pol roku stuknie.. ![]()
Ale nawet jesli tak nie jest to coraz szybciej sie oczyszczam
I coraz szybciej uciekam od kogos, kto nie jest tym, kim na poczatku mi sie wydawalo, ze bedzie. Wiem, zamotalam, ale mam nadzieje, ze wiecie o co mi chodzi
Wiecie, wiecie
Ja też sie tak pocieszam. Że już nie taka najgłupsza ![]()
Niekochana rozumiem Cię doskonale, bo zanim poznałam R. również przez około rok zyłam w celibacie. No i jak zobaczyłam Jego, takiego pięknego faceta z bałaganem w oczach, z głosem jak Barry White to mój celibat zakończył się błyskawicznie:P
496 2011-05-22 13:16:48 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-22 13:17:43)
tiaaa..dyplomatyczne unikniecie tematu... ![]()
Niekochana, mysle, ze Ty rowniez teraz parskasz smiechem ![]()
Median, no tak brak obiecanej listy trochę nie pasuje do chwalenia się uczciwością.
Mam taka kolezanke - 3 lata oddaje mi kase. Co miesiac (juz po zlosci) pytam o to, kiedy mi odda kase. Co miesiac ma inne wytlumaczenie i niektore sa tak durne, ze koncze rozmowe i wybucham smiechem
A potem przychodzi zlosc, ze po raz kolejny robi ze mnie debila. Gdyby powiedziala - sluchaj, nie mam kasy wiec nie moge oddac, oddam za rok, za dwa.. no nie wiem, cokolwiek, to by bylo inaczej. Tylko chodzi o uczciwosc wobec kogos, kto zaufal a nie tworzenie kolejnych sciem.
O jaką listę chodzi, że z ciekawska zapytam?
tiaaa..dyplomatyczne unikniecie tematu...
Niekochana, mysle, ze Ty rowniez teraz parskasz smiechem
A taki czysty był mój laptopik.....
Median, no tak brak obiecanej listy trochę nie pasuje do chwalenia się uczciwością.
To już nawet zabija "fajność" ![]()
501 2011-05-22 13:35:18 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-22 13:36:54)
O jaką listę chodzi, że z ciekawska zapytam?
Szczerze? to bylo juz tyle czasu temu, ze ja nawet nie pamietam
Ale Niekochana bedzie pamietac ![]()
Hahahahaah.. no i sie w koncu obsmarkalam ze smiechu ![]()
Monia może zajęta. A ja mam lenia na domowe roboty, to może napiszę JAKĄKOLWIEK listę skoro Wam wszystko jedno, prześlę do Moni i niech ratuje swój wizerunek wobec Sióstr.
Zadajcie temat i coś się napisze. Muszę łapać czas, bo dostałam alergii na jakiś krem/szampon/psychofaga czy inną cholerę i powieki swędzą i puchną więc muszę szybko pisać ![]()
503 2011-05-22 13:44:36 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-22 13:44:51)
a mnie kiepsko wychodzi celibat.... i to mnie wlasnie przeraza.
Mam wewnetrzne przekonanie, ze powinnam pobyc sama ze soba troche dluzej... i mi to nie wychodzi ![]()
504 2011-05-22 13:48:44 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-22 13:50:51)
Celibat nie jest fajny. Cialo potrzebuje seksu. Tak wiec droga Zazdrosci nie miej poczucia winy tylko sie ciesz, ze nie musisz w tym celibacie tkwic.. tak, jak ja np ![]()
Monia może zajęta. A ja mam lenia na domowe roboty, to może napiszę JAKĄKOLWIEK listę skoro Wam wszystko jedno, prześlę do Moni i niech ratuje swój wizerunek wobec Sióstr.
![]()
Zadajcie temat i coś się napisze. Muszę łapać czas, bo dostałam alergii na jakiś krem/szampon/psychofaga czy inną cholerę i powieki swędzą i puchną więc muszę szybko pisać
Nie, to nie jest kwestia zajetosci, gwarantuje! ![]()
A liste moze napisac tylko Monia, nikt za nia tego nie zrobi. Z reszta, i tak przeciez tej listy nie napisze wiec temat w zasadzie powinien byc zamkniety..ale jakos przylgnal ![]()
Moze łyknij sobie 3x wapno?
506 2011-05-22 13:51:05 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-22 13:52:59)
ja Ci podrzuce temat na liste Tarantelko ![]()
Co chcialabys by mezczyzni w Tobie lubili?
i dodaje male wyjasnienie... chodzi mi o te zalety, ktore rzeczywiscie masz a nie te, ktore ewentualnie moglabys dla nich wypracowac ![]()
Niekochana nie pamiętała dokładnie, ale że jest upierdliwa jak mało kto - przeszukała posty Median (moich trochę za dużo) i znalazła. Zacytuję te dobre grzeczne dziewczynki, które uczciwie podeszły do sprawy:
Moje zalety:
- nie odmawiam ludziom pomocy
- mam ladne oczyMoje wady:
- jestem zupelnie nieasertywna
- jestem potwornie leniwa (z wiekiem sie nasila)
- boje sie ludzi
- boje sie zmian
- wiara w siebie i swoje mozliwosci jest na poziomie 0
- cechuje mnie zlosliwe poczucie humoru, ktorego ludzie nie rozumieja
- jestem malo ambitna, chociaz nie wiem czy to jest rzeczywiscie kwestia ambicji czy lenistwa
- za bardzo uzalam sie nad soba
- zamiast isc do przodu wspominam stare dobre czasy, za ktorymi tesknie
- nie lubie siebie. Zle sie czuje z sama soba
- nie umiem o siebie walczyc, co jest w sumie dziwne, bo w domu zawsze byl uklad rodzice kontra ja. Zadne z nich nigdy sie za mna nie wstawilo, zawsze musialam sama im stawiac czola, im obojgu. W terazniejszym zyciu powinnam w takim razie umiec zawalczyc, ale zawsze jak probuje zaczac to sie natychmiast poddaje. Rodzice zawsze tlumaczyli mi, ze nie moge byc rozkapryszonym jedynakiem i musze byc grzeczna i nie wadzic innym. No to nie wadze innym i usuwam sie automatycznie w cienMoje plusy:
- prace mam i chociaz jej z calego serca nie znosze, wykancza mnie psychicznie to jednak jest i moge splacac wszystkie swoje kredyty i comiesieczne zobowiazania
- mieszkam z rodzicami, wiec mam dach nad glowaMoje minusy:
- nie znosze swojej pracy i tak bardzo chcialabym ja zmienic, ale mimo wyslania masy cv nikt mnie nie chce. (nie wydaje mi sie zebym byla na tyle tepym kolkiem, ze nie potrafilabym sobie poradzic w nowymi obowiazkami. wbrew pozorom szybko sie ucze)
- mieszkam z rodzicami, co czesto doprowadza mnie do szalu. Nie stac mnie na to, zeby sie usamodzielnic
- juz w ktoryms watku poruszalam temat braku znajomych
- nie mam planow, celow..zyje z dnia na dzien
- nie mam zajecia, ktore pozwoliloby mi sie go uczepic, oderwac od rzeczywistosci i sprawic, ze poczulabym ze robie cos fajnego i pozytecznego.Co chcialabym zmienic?
- moze wyda sie to smieszne i banalne, ale chce schudnac. Mam wrazenie, ze z mojej nadwagi biora sie we mnie wszystkie problemy dotyczace braku wiary w siebie. Oczywiscie na ten brak wiary skladaja sie rowniez inne czynniki, ale z nadwaga jest mi zle. Probowalam wielu diet, ale bezskutecznie. Hormony mam ok, w zasadzie mam doskonale wyniki badan, a waga ani rusz. Podejrzewam, ze to przez lenistwo...
- zmienic prace, bo obecna powoduje u mnie mnostwo frustracji.
- usamodzielnic sie. Mieszkanie z rodzicami 31 lat to stanowczo za dlugo
- miec znajomych
- nie chce siedziec ciagle w domu, sama z lapkiemJak cos mi sie przypomni to edytuje
Niekochana, Twoja kolej
Moje zalety:
jestem dobrym człowiekiem
jestem dobrą matką
mam duże (autoironiczne, specyficzne, cyniczne) poczucie humoru
jestem lojalna wobec przyjaciół
nie zawodzę zaufania
jestem skora do pomocy
jestem coraz bardziej asertywna
jestem blondynką o niebieskich oczach
jestem inteligentna i cudza inteligencja mnie wręcz podnieca
potrafię być czarująca
uwielbiam flirtować - to taki test na inteligencję dla Panów
uparcie dążę do celu
nie poddaję się łatwo
jestem empatyczna
w słusznej sprawie walczę do upadłego
jestem ambitna i szybko adaptuję się do nowego otoczenia
kocham siebie i uważam się za interesującego człowieka
moja praca jest moja pasjąMoje wady:
jestem buldogiem
czasami jestem uparta jak osioł
chciałam napisać, że jestem leniwa, ale przecież już wiemy, że to słowo zastąpiłam słowem -ENERGOOSZCZĘDNA
za dużo gadam
jestem pamiętliwa - jak słoń
ponieważ biorę na siebie za dużo - czasami nie dotrzymuję terminu, co bardzo mnie denerwuje
za bardzo przejmuję się sprawami innych ludzi - to taka pół-wadaCo chciałabym zmienić?
być bardziej niezależna finansowo
wyprowadzić się od M.
definitywnie w końcu zmierzyć się z separacją
schudnąć 5 kg - niby niewiele, ale jakoś nie daję rady
regularnie dbać o swoje zdrowie i kondycję
no i z tego wszystkiego zapomniałam, że chcę spotkać 'dziwoląga" z drzewka KrissBardzo, bardzo proszę.
To tyle - jak sobie przypomnę, to dpoiszę.
Sorki, że czekałaś.
Tarantella, dzięki za pomoc. Brakiem czasu nie będę się wykręcać, po prostu nie umiem tego zrobic. Próbowałam, ale wychodzi czarna dziura. I być może znowu będziecie parskać śmiechem w monitor, ale taka jest prawda. Median jeśli tak bardzo przeszkadza Ci brak wspomnianej listy i uważasz mnie przez to za osobę bez honoru, skoro widzisz podobieństwo do oddawania pożyczonych pieniędzy to po prostu obiecuję nie odwiedzać więcej Twojego wątku. Inne nadal będę bo niejako uzależniłam się od tego forum. Amen.
Median - dzięki. Zauważyłam, że w "co chciałabym zmienić" było: zmierzyć się z separacją. A tu już papiery rozwodowe złożone ![]()
Co chcialabys by mezczyzni w Tobie lubili?
Że jestem jaka jestem
Czy to już megalomania?
511 2011-05-22 14:02:47 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-05-22 14:03:33)
Median - dzięki. Zauważyłam, że w "co chciałabym zmienić" było: zmierzyć się z separacją. A tu już papiery rozwodowe złożone
Tarantella, dzięki za pomoc. Brakiem czasu nie będę się wykręcać, po prostu nie umiem tego zrobic. Próbowałam, ale wychodzi czarna dziura. I być może znowu będziecie parskać śmiechem w monitor, ale taka jest prawda. Median jeśli tak bardzo przeszkadza Ci brak wspomnianej listy i uważasz mnie przez to za osobę bez honoru, skoro widzisz podobieństwo do oddawania pożyczonych pieniędzy to po prostu obiecuję nie odwiedzać więcej Twojego wątku. Inne nadal będę bo niejako uzależniłam się od tego forum. Amen.
Ej, nie wierzę ![]()
Przecież to były żarty
A tak w ogóle, to nie wierzę w tą czarną dziurę. Musisz mieś jakieś wady ![]()
O Bosz... chciałam edytować poprzedniego posta, a wyszło jak wyszło. ![]()
no ale chyba sa jakies cechy przewodnie na ktore mezczyzna powinien zwrocic uwage... poza megalomania ... ha ha ha
513 2011-05-22 14:08:44 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-22 15:21:20)
Tarantella, dzięki za pomoc. Brakiem czasu nie będę się wykręcać, po prostu nie umiem tego zrobic. Próbowałam, ale wychodzi czarna dziura. I być może znowu będziecie parskać śmiechem w monitor, ale taka jest prawda. Median jeśli tak bardzo przeszkadza Ci brak wspomnianej listy i uważasz mnie przez to za osobę bez honoru, skoro widzisz podobieństwo do oddawania pożyczonych pieniędzy to po prostu obiecuję nie odwiedzać więcej Twojego wątku. Inne nadal będę bo niejako uzależniłam się od tego forum. Amen.
No tak, jeszcze strzel focha...
O to mi chodzilo - mowisz wprost: NIE UMIEM, NIE CHCE MI SIE, NIE WIEM, DAJCIE MI SPOKOJ. I to jest ok. A nie ok jest odwlekanie podczas, gdy ktos czeka, a Ty uzywasz kolejnych wykretow do tego, aby odciagnac w czasie cos, czego i tak nie zamierzasz zrobic. I stad porownanie do mojej kolezanki. Naprawde nie widzisz podobienstwa?
Honor - nie myslalam o Tobie w ten sposob, ale sama widzisz, ze z honorem masz na bakier. Wiesz, czym jest dla mnie honor? Tym, kiedy czlowiek cos obiecuje i dotrzymuje slowa, a jesli go nie moze dotrzymac to o tym mowi i nie unika odpowiedzialnosci. I nie wazne jest to, czy to jest swiat wirtualny czy realny. W swiecie wirtualnym jestesmy dla siebie zbiorem liter, ktore wbrew pozorom czuja i mysla. I mysle, ze te zasady, ktorymi kierujemy sie (?) w zyciu tutaj tez nalezy stosowac.
Odnosnie "mojego" watku.. Nie jestem jego wlascicielem i kazdy moze sobie tu pisac to, co chce dopoki moderatorki nie usuna wpisu. A dorwac Cie moge rownie dobrze i w innym watku wiec mnie nie szantazuj.
Tyle.
Median - dzięki. Zauważyłam, że w "co chciałabym zmienić" było: zmierzyć się z separacją. A tu już papiery rozwodowe złożone
W sumie to ja Ci dziekuje za odnalezienie tej listy
Widze, ze niestety niewiele z niej udalo mi sie zmienic pffff...
sh***! Monia powiedz, przepraszam nawalilam, nie wiedzialam, ze to dla kogos moze byc takie wazne....
Median... poluzuj kolnierzyk... ![]()
no ale chyba sa jakies cechy przewodnie na ktore mezczyzna powinien zwrocic uwage... poza megalomania ... ha ha ha
A jak powiem, że psychofag NA PEWNO nie będzie chciał megalomanki? Czy to nie wystarczające?
;)
Ale poważnie - napiszę jak pomyślę.
sh***! Monia powiedz, przepraszam nawalilam, nie wiedzialam, ze to dla kogos moze byc takie wazne....
Median... poluzuj kolnierzyk...
No ale prosze Cie, nie kpij sobie. Ta lista miala byc po to, aby jej pomoc, a Monia caly czas ta pomoc odrzuca po czym popelnia te same bledy. Lista byla potrzebna po to, aby sobie sama uswiadomila, co w jej zyciu nie jest ok, co mozna byloby zmienic, a co zostawic. Bez sciemniania. Tak, jak zrobilysmy to z Niekochana.
Jesli chce komus pomoc, a ktos to olewa i malo tego - obraca to przeciwko mi to tak, sciska mi sie wtedy kolnierzyk, fakt ![]()
Nie sadze, zebys byla megalomanka. ![]()
Mysle, ze takie myslenie bierze sie w Tobie z nieprzyzwyczajenia do normalnosci.
Jak ktos nie pozwala sie krzywdzic to nie jest megalomanem
choc pewnie kkzb moze sie wydawac, ze jak poprosi meza o wyrzucenie smieci (dodam:D jej smieci) to ma uczucie, ze pokonala jakas niesamowita granice by stac sie megalomanka, wyuzdana egoistka...etc
Do megalomani to chyba Ci jeszcze daleko siostrzyczko ![]()
no ale chyba sa jakies cechy przewodnie na ktore mezczyzna powinien zwrocic uwage... poza megalomania ... ha ha ha
Ale właśnie - przy zmywarce w kuchni do mnie dotarła pewna myśl, z którą muszę się z Wami podzielić:
Ja Was kocham za to, że jesteście, jakie jesteście. Wy mnie tez taką akceptujecie. Dobra, będę szczera i napisze megalomańsko: Wy mnie też taką kochacie
To może Oni nas też?
"Wyuzdana egoistka" - podoba mi się ![]()
Jesli chce komus pomoc, a ktos to olewa i malo tego - obraca to przeciwko mi to tak, sciska mi sie wtedy kolnierzyk, fakt
Moja Ty Furio kochana ![]()