Niekochana wroc - my tej przyszlosci nie znamy. Pozostanmy tylko przy marzeniach..
Podobne tematy
Niekochana wroc - my tej przyszlosci nie znamy. Pozostanmy tylko przy marzeniach..
No wiesz... A już sobie wizualizację zaczęłam robić...
A tu taki cios ![]()
przepraszam ![]()
przepraszam
Akurat ![]()
Spadam do spania - ja co dzień wcześnie wstaję (5.30) i niedługo przez to nocne pisanie będę jak zombi.
Spokojnej nocki.
Median
i żeby to się więcej nie powtórzyło ![]()
dziekuje, wzajemnie i... przyjemnego poranka ![]()
Median
i żeby to się więcej nie powtórzyło
bo co? klaps? ![]()
Lupus napisał/a:Median
i żeby to się więcej nie powtórzyłobo co? klaps?
Ej, jeszcze nie poszłam... A tu jakiś obscen się szykuje? ![]()
nie, jeszcze sie nie powtorzylo... ![]()
Czego nie jestem w stanie zaakceptować w mężczyźnie?
-hm, głupiego gadania! (na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy).
Dlaczego najlepsze dyskusje są, kiedy ja śpię??? Nie psuję ich???
Dziewczyny, Chłopaki, zrobiłam test, wyszło mi 5w6. Jednak zołza, nie ma co się łudzić, jestem zołzą.
Ale o tym już wiedziałam. I szukaj teraz wymarzonego związku niedobra dziewczyno... Chyba się nie nadajesz, zamęczysz...
Jeden już nie strzymał wredoty (mnie - znaczy). Chyba muszę porzucić ten wątek, nie kwalifikuję się...
polecam http://enneagram.pl/
Zrobilam, przeczytalam wynik (4w5) i spadlam z lozka z wrazenia
8w7. Strach się bać normalnie.
143 2011-02-10 17:21:37 Ostatnio edytowany przez Smołka (2011-02-10 17:29:43)
Kriss i ja też 8 w 7.
ósemki, dziewiątki i jedynki mają problem ze zrozumieniem abstrakcyjnych idei i nie potrafią głęboko myśleć. - O LOSIE!!!!????
OJEJ NIE WIEDZIAŁAM, ŻE TAKI CIĘŻKI CHARAKTEREK ZE MNIE..
Weź weź, my jesteśmy ósemki ze skrzydłem w 7. Nie ma dramatu. Popatrz: Słynne ósemki ze skrzydłem siedem: Donald Trump, Sean Connery, Danny DeVito, Kirk Douglas, Frank Sinatra, Muhammed Ali, Joseph Stalin. Cóś kobiet nie dali...
Jakby wywalić Stalina, to reszta lodzio miodzio.
145 2011-02-10 19:44:59 Ostatnio edytowany przez Median (2011-02-10 19:48:12)
oj dziewczyny... faktycznie charakterki
jakies nalogi tam widac i inne rzeczy...
te 8w7 to troche takie despotyczne... ![]()
146 2011-02-10 19:56:34 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-02-10 19:57:52)
Nałogi fakt.
Złożę samokrytykę - paliłam chyba z 15 lat, jak się dowiedziałam że jestem w ciąży rzuciłam. Z dnia na dzień. Teraz fajki mnie strasznie drażnią - naczy dym.
Whiskaczyka uwielbiam - ale teraz jakoś mi nie smakuje, choć przy drugiej ciąży po prostu czułam się jak alkoholik na głodzie. Nawet małż na walentynki ofiarował mi w zeszłym roku 18 letnią pyszną buteleczkę. Mniam.
Nałogowo wchodzę na jedno forum "netkobiety" się nazywa ![]()
Agresywna furiatka co sieje chaos. Narcyz i egocentryk. I materialistka. Ja pierdzielę. Jeszcze energię wysysam. Mniam.
A per "despotka" to o mnie mówi moja mama. I że terrorystka jestem.
I zbój.
Hehh...
Kris zastanawiałam się, jak Ty to robisz, że małże dają Ci whisky na walentynki?
Hi, hi, hi.... To 1w2 się we mnie odezwało ![]()
małż - małżon liczba poj. chyba ze czegos nie wiemy...! ![]()
Kriss to nawet do małży ma szczęście:)
Ja to tylko na małży sobie piętę rozwaliłam ![]()
Weź weź, my jesteśmy ósemki ze skrzydłem w 7. Nie ma dramatu. Popatrz: Słynne ósemki ze skrzydłem siedem: Donald Trump, Sean Connery, Danny DeVito, Kirk Douglas, Frank Sinatra, Muhammed Ali, Joseph Stalin. Cóś kobiet nie dali...
Jakby wywalić Stalina, to reszta lodzio miodzio.
Kriss no fakt..ale jednak ten Stalin
Przyznaję się, potrafię być aniołkiem, któremu od czasu do czasu różki z tyłu rosną.
Skłonności do uzależnień to chyba odziedziczyłam genetycznie..............trochę tego jest ![]()
Lupus napisał/a:Median
i żeby to się więcej nie powtórzyłobo co? klaps?
Median, jeśli lubisz, ze mną jak z dzieckiem - mówisz i masz ![]()
W odpowiedzi na pytanie Median, czego nie przełknę u faceta?
Braku lojalności.
Boję się ludzi, którzy kłamią, ukrywają coś. Wolę mieć jasne sytuacje. Prawdę między oczy, choćby miała być przykra.
Smołka, wiekszosc ludzi klamie. Nawet jak wczesniej uprzedzisz, ze chcesz znac prawde to i tak zataja. Pod pretekstem - nie zranienia... do dupy z czyms takim..
154 2011-02-11 00:02:49 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-11 00:17:48)
Gdybym była młodsza , to moim wymarzonym związkiem, bylby taki, w którym umiala bym postepowac w tym tzw. związku, by niczego nie spierniczyć, czyli nie zepsuć. To taki, bym miała pewnośc, że moge liczyc na kogos nawet w najgorszych chwilach zycia, w chorobach też. To taki, w ktorym bym była bezpieczna, spokojna i nie zestresowana. To taki, w którym bym była pewna spokojnego rozstrzygania sporów. To taki, w którym jakis tam on, nie uganial by się i nie zachwycał każda babą, to taki, w którym bym po prostu była szczęsliwa. To taki, w którym bym zawsze sie wyciszała i odnajdywała spokój i zrozumienie, nawet po najgorszym zdenerwowaniu.To taki, w którym mogła bym podziwiac tego onego, za odnajdywanie sposobu, nawet na najgorsza sytuację w zyciu. To taki, w którym jakis tam on, był by ZAWSZE opanowany i spokojny.
Kurcze , ale mam wymagania co????hehe
Tylko tyle i AZ tyle.
A teraz się budzimy, i .....grzecznie idziemy spac.
DOBRANOC
A ja oddałabym wszystko (no prawie) za te motyle w brzuchu - byle z wzajemnością. Powyżej uszu mam związku opierającego się na przyjaźni, wspólnych zainteresowaniach i poczuciu humoru- który na koniec wszystkiego okazuje się jednym wielkim oszustwem.
Moim marzeniem jest spotkać choć jeden raz w życiu faceta, który po prostu będzie mnie bezwarunkowo kochał, dla którego ja będę najważniejsza. Nie interesuje mnie przyjaźń, wspólne zainteresowania i uroda. No może powinien być ciut przystojniejszy od diabła - jak np. Mick Jagger lub Steve Taylor - wiek też może być porównywalny.
No i musi mnie pragnąć ! Tak do końca nie obchodzi mnie konsumpcja - tylko chęci ! Niech łyka Viagrę albo inne świństwa. Nawet może mu do końca nie wychodzić - byle bym tylko miała świadomość, że on mnie chce.
Zrobiłam ten test jestem 4 w 3
No nie wiem Starażono, czy na samej wiagrze i jej efektach, bez przyjaźni, zainteresowań, szacunku i tych innych pierdół zbudujesz związek. To może być ognisty romansik, ale czy jakieś stadło?
Stadło to ja już mam i to od prawie 30 lat.
Tyle tylko, że ostatnio okazało się, że "mocno kaprawe".
Ostatnio robię rachunek zysków i strat (2 tygodnie temu skończyłam 49 lat) i wyszło mi, że nikt do tej pory mnie tak naprawdę nie kochał. Więc choć raz w życiu chciałabym przeżyć coś takiego i prawdę mówiąc nie jestem pewna, czy jak by takie uczucie mi się przydarzyło, nie zostawiłabym tego wszystkiego, co mam i nie "poszła w tango".
Tylko - gdzie znaleźć takiego faceta, co po prostu będzie mnie kochał ?
158 2011-02-11 01:15:44 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-02-11 01:16:52)
9w8 he he, niezbyt pomyslnie
ja za motylki w brzuchu dzięki wielkie ale taki powalający sex by się przydał he
A ja oddałabym wszystko (no prawie) za te motyle w brzuchu - byle z wzajemnością. Powyżej uszu mam związku opierającego się na przyjaźni, wspólnych zainteresowaniach i poczuciu humoru- który na koniec wszystkiego okazuje się jednym wielkim oszustwem.
Moim marzeniem jest spotkać choć jeden raz w życiu faceta, który po prostu będzie mnie bezwarunkowo kochał, dla którego ja będę najważniejsza. Nie interesuje mnie przyjaźń, wspólne zainteresowania i uroda. No może powinien być ciut przystojniejszy od diabła - jak np. Mick Jagger lub Steve Taylor - wiek też może być porównywalny.
No i musi mnie pragnąć ! Tak do końca nie obchodzi mnie konsumpcja - tylko chęci ! Niech łyka Viagrę albo inne świństwa. Nawet może mu do końca nie wychodzić - byle bym tylko miała świadomość, że on mnie chce.
Zrobiłam ten test jestem 4 w 3
Jak masz stadło od 30 lat , to ty go lepiej pilnuj,nie narzekaj, bo jak Ci sie rozwali, to będziesz gorzko załowała, oj będziesz....
160 2011-02-11 09:34:57 Ostatnio edytowany przez Smołka (2011-02-11 09:41:40)
Smołka, wiekszosc ludzi klamie. Nawet jak wczesniej uprzedzisz, ze chcesz znac prawde to i tak zataja. Pod pretekstem - nie zranienia... do dupy z czyms takim..
Nosz kur.... do dupy.
Ale wiesz, co Kochana? Hipokryci zatruwają mi życie
Wystarczy, że raz Ktoś mnie okłamie i staję się podejżliwa.
Kłamanie w celu nie zranienia..eh wszystko zależy..
Gazia bardzo podoba mi się Twój wymarzony związek ![]()
Pozdrawiam
161 2011-02-11 16:11:46 Ostatnio edytowany przez Median (2011-02-11 16:21:47)
Dzien dobry Państwu ![]()
marynareczko Ty strasznie zdołowana jestes ![]()
marynareczko Ty strasznie zdołowana jestes
Coś się stało? Dopiero wróciłam?
Jesli chodzi o marynarke to mam wrazenie, ze marynarka nam zdolowana chodzi.
A jesli o mnie to mandat dzis zarobilam
stowka do tylu ![]()
A wczoraj lekarz mi powiedzial, ze jak szybko nie zmienie pracy to bede miec problem. A tymczasem jade na lekach uspakajajacych ![]()
Nie jestem Median zdołowana, ale dzięki za troskę. Jestem głęboko zniecierpliwiona czekaniem na rozwiązanie moich spraw w majestacie prawa. Ale nie o tym tutaj. Chyba wlazłam niepotrzebnie w te wymarzone związki, bo stare g...o się za mną upierdliwie ciągnie i co ja mogę wiedzieć?
Chociaż, właściwie nie muszę nic wiedzieć, przecież tutaj się marzy, prawda?
Doła nie mam, dzisiaj przyklepali "u góry" moje nowe pół etatu (to już mam dwa po pół, razem jeden). Rozgrzeszyli z braku sukcesów z przyczyn obiektywnych i udzielili absolutorium. Jest dobrze.
Zjadłam na śniadanie trzy kawałki jabłecznika, na obiad dwa kawałki tortu, a na kolację właśnie wciągam żelki a ku ku. Na takiej diecie nie można mieć doła. Bo wczoraj mnie zbadali (zdrowa jestem - hura!) i ważę 46 i pół w szmatach. Zbroi nie noszę, ale mam się odżywiać, no to poszłam dzisiaj po całości, nawet mnie nie mdli...
tak, tutaj marzymy, tutaj odlatujemy
Chociaz musze szczerze powiedziec, ze skonczyly mi sie pomysly na odlot ![]()
Co do diety to coz.. zazdroszcze!
tez chcialabym moc jesc torty i ciasta
Tylko pozazdroscic...mmmm... (o! i udalo mi sie znowu odleciec, dziekuje Ci) ![]()
Nie jestem Median zdołowana, ale dzięki za troskę. Jestem głęboko zniecierpliwiona czekaniem na rozwiązanie moich spraw w majestacie prawa. Ale nie o tym tutaj. Chyba wlazłam niepotrzebnie w te wymarzone związki, bo stare g...o się za mną upierdliwie ciągnie i co ja mogę wiedzieć?
Chociaż, właściwie nie muszę nic wiedzieć, przecież tutaj się marzy, prawda?
Doła nie mam, dzisiaj przyklepali "u góry" moje nowe pół etatu (to już mam dwa po pół, razem jeden). Rozgrzeszyli z braku sukcesów z przyczyn obiektywnych i udzielili absolutorium. Jest dobrze.
Zjadłam na śniadanie trzy kawałki jabłecznika, na obiad dwa kawałki tortu, a na kolację właśnie wciągam żelki a ku ku. Na takiej diecie nie można mieć doła. Bo wczoraj mnie zbadali (zdrowa jestem - hura!) i ważę 46 i pół w szmatach. Zbroi nie noszę, ale mam się odżywiać, no to poszłam dzisiaj po całości, nawet mnie nie mdli...
Z chęcią oddam Ci moją nadwyżkę. Przytyłam tej zimy - trzeba się wziąć za wiosenne porządki ![]()
Median - te leki już długo? I jak tam z pracą - nie ma szansy na poprawę? Tylko zmiana wchodzi w grę?
167 2011-02-12 01:05:35 Ostatnio edytowany przez Median (2011-02-12 01:07:08)
Tylko zmiana. Lek od wczoraj. Dwie noce temu dostalam ataku. Potem caly dzien jakos przetrwalam i w nocy do lekarza. Dal mi nospe i uspokajacza i powiedzial, ze musze sie pozbyc koniecznie czynnikow stresujacych bo troche za mloda jestem na to, aby zrujnowac sobie zdrowie.
Potem w nocy myslalam o tym wszystkim i stwierdzilam, ze (dzis mijaja 3 lata od momentu rozpoczecia tej pracy) praca zabrala mi wszystko,co mialam najlepszego, a przede wszystkim pewnosc siebie. I musze znalesc cos innego, bo jestem klebkiem nerwow. Tak wiec nadal szukam i na szukaniu sie konczy. Ale to jest dluzszy temat i wolalabym na forum o tym nie rozmawiac.
Niekochana a Ty jak sie masz? Jak zdrowie, samopoczucie?
Kurde..ja tez sie zapaslam przez jesien i zime. Takie ambitne plany mialam na jesieni, a wyszlo fatalnie ![]()
Mnie tam brak tak zwanego ciała nie przeszkadza, ale wczoraj spojrzałam obiektywnie... I faktycznie casting do na statystę do filmu o wielkim głodzie mogę wygrać z pierwszą lokatą. Tak już mam, że kłopoty mnie odchudzają. Dlatego bardzo mi zależy na szybkim uporządkowaniu spraw formalnych, bo już nie mam z czego "chuść".
Z powodu zaniku powłoki cielesnej może zginąć moje wspaniałe wnętrze. I co wtedy?
Median: ja miałam teraz ciężkie 2 tygodnie - co dziennie od poniedziałku do soboty w pracy. A w moim przypadku "w pracy" oznacza od 6.00 do 19.00. Jutro ostatni dzień maratonu, uff..
W przyszłym tygodniu mam jeden dzień całkiem wolny - postanowiłam i piszę to głośno - idę na konsultację do prawnika.
I pisze pozew.
Psychicznie - OK, ale fizycznie jestem zmęczona.
Wiesz Median - może warto na trochę zgodzić się na gorszą (w sensie finansowym) pracę, bo wiesz - psyche jest bezcenna:)
I oczywiście w ramach odchudzania pisząc te słowa pochłaniam delicje, przegryzając je chipsami
Marynarka - o wnętrze Ty się nie bój - poradzi sobie. Ale tyle przyjemności przed Tobą - czekolada....
Przy jedzeniu czekolady uwalniają się te same substancje, co przy orgazmie.... Tylko w mniejszej ilości ![]()
170 2011-02-12 01:22:32 Ostatnio edytowany przez Median (2011-02-12 01:23:19)
Nie da rady, musze miec na kredyty
Owszem, moglabym zmienic na gorzej platna ale wtedy stres mnie zezre juz do konca. Wniosek po wysylaniu cv jest nastepujacy - bez znajomosci nie ma mowy o znalezieniu pracy. Smutne.
Przy jedzeniu czekolady uwalniają się te same substancje, co przy orgazmie.... Tylko w mniejszej ilości
dlatego nie pozostaje mi nic innego jak opychac sie czekoladkami. Smutne.
Ps. bede Ci na wszelki wypadek przypominac o tym prawniku ![]()
Dlatego jem (czekoladę) - dużo. Ale nie lubię "gołej". Musi być z orzechami, koniecznie laskowymi (chociaż jest taka jedna - kawałeczki włoskich orzechów w karmelu, miodzio!) albo takim cudownie chrupiącym karmelem...
No, na tym to się znam, może o słodyczach pogadamy? To można w sklepie kupić i porządnie wybrać. A jak nie podejdzie - do śmietnika! Jeśli efekty takie jak przy "motylach", to może jest to jakieś wyjście jeśli chodzi o związek, taki wymarzony...
dlatego nie pozostaje mi nic innego jak opychac sie czekoladkami. Smutne.
Ps. bede Ci na wszelki wypadek przypominac o tym prawniku
Mnie też.
A o prawniku - bardzo proszę. W razie wymówek - po pysku ![]()
Marynarko - ja też najbardziej lubię z orzechami - takimi w całości. Milka teraz wypuściła takie. Mniaam....
Dziewczyny Drogie,
muszę się zdrzemnąć. Jutro odpoczywam na całego, obiad robi sieciowa restauracja (taki odlocik w świat rozpusty z powodu nowej połówki pracy). Dzieciary się cieszą, bo lubią "kubełki", ja się cieszę, bo ktoś za mnie ugotuje.
Dobranoc Wszystkim - niech nam się przyśni czekolada, albo inny wyzwalacz endorfin.
U Was też tak wieje? Okropność, mam nadzieję, że dachu nie zerwie.
174 2011-02-12 01:48:01 Ostatnio edytowany przez Median (2011-02-12 01:48:41)
Dzieki Marynarko ![]()
U mnie nie wieje i szczerze mowiac to licze na to, ze jutro pogoda bedzie znosna, bo mam zamiar sie towarzysko poudzielac ![]()
Niekochana, po buzi!
A tak wlasnie - co z Monia? ![]()
Spokojnej nocy dziewczyny. U mnie wieje i leja jak cholera.
A Monia się ukrywa? To ta lista... ![]()
starażona napisał/a:A ja oddałabym wszystko (no prawie) za te motyle w brzuchu - byle z wzajemnością. Powyżej uszu mam związku opierającego się na przyjaźni, wspólnych zainteresowaniach i poczuciu humoru- który na koniec wszystkiego okazuje się jednym wielkim oszustwem.
Moim marzeniem jest spotkać choć jeden raz w życiu faceta, który po prostu będzie mnie bezwarunkowo kochał, dla którego ja będę najważniejsza. Nie interesuje mnie przyjaźń, wspólne zainteresowania i uroda. No może powinien być ciut przystojniejszy od diabła - jak np. Mick Jagger lub Steve Taylor - wiek też może być porównywalny.
No i musi mnie pragnąć ! Tak do końca nie obchodzi mnie konsumpcja - tylko chęci ! Niech łyka Viagrę albo inne świństwa. Nawet może mu do końca nie wychodzić - byle bym tylko miała świadomość, że on mnie chce.
Zrobiłam ten test jestem 4 w 3Jak masz stadło od 30 lat , to ty go lepiej pilnuj,nie narzekaj, bo jak Ci sie rozwali, to będziesz gorzko załowała, oj będziesz....
Gaziu. Chyba nie czytałaś nic z tego, co napisałam wcześniej w różnych wątkach.
Walczyłam o swoje stadło, jak lew.
A teraz jak mój Pan i Władca zdecydował się zostać ze mną (tak twierdzi) - dopiero zaczęły się schody.
Jestem z nim, bo mam tyle lat ile mam i wydaje mi się, że lepszy on niż nic.
Gdyby jednak trafił mi się facet, który powiedział by mi "Nikt tylko ty", zostawiłabym to wszystko, co mam i poszła za tym drugim na koniec świata
Jeżeli Ty myślisz, że jak Twój palant wróci do Ciebie, to wszystko będzie OK, to się mylisz.
Dopiero wtedy zaczniesz mieć problemy.
co do pomyslu na temat spa - czy ktoras z Was jest z wawy i mialaby ochote na kawke, tudziez drinola albo inne przysmaki? W sumie mozemy isc do baru z glebokim dekoltem, jak to un hombre sugerowal, a co!
We dwie, trzy i wiecej razniej..
Median, jestem z tego samego miasta i bardzo chętnie pójdę na kawę i inne przyjemności. Tyle tylko, że ja jestem z grupy zdradzanych żon a Ty chyba z tej przeciwnej. Nie bałabyś się ze mną zobaczyć ?
178 2011-02-12 09:30:34 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-12 09:36:28)
Stara zono, mnie odradzasz, żeby on wrócił, bo jak piszesz zaczeły Ci sie problemy, to czemu w mysl tej zasady nie odejdziesz od NIEGO skoro masz niby te problemy???
Więc ja stosuje sie do tego samego CHCE by wrócił. I ja w przeciwie,nstwie do Cebie nie zostawiła bym go dla kogos innego.
Mój mąz wie niestety, ze ja dla nikogo nie zostawiła bym go, tyle, ze ój mąz nie chce ze mna byc. A Twój z Toba jest, bo jak widac chce z Toba być. Powinas to uszanować .
Tym waznym szczegółem sie róznimy od siebie. Skoro wypisujesz, ze sa schody...czemu więc nie odejdziesz TY sama?????
Bo co?
Stara zono, mnie odradzasz, żeby on wrócił, bo jak piszesz zaczeły Ci sie problemy, to czemu w mysl tej zasady nie odejdziesz od NIEGO skoro masz niby te problemy???
Więc ja stosuje sie do tego samego CHCE by wrócił. I ja w przeciwie,nstwie do Cebie nie zostawiła bym go dla kogos innego.
Mój mąz wie niestety, ze ja dla nikogo nie zostawiła bym go, tyle, ze ój mąz nie chce ze mna byc. A Twój z Toba jest, bo jak widac chce z Toba być. Powinas to uszanować .
Tym waznym szczegółem sie róznimy od siebie. Skoro wypisujesz, ze sa schody...czemu więc nie odejdziesz TY sama?????
Bo co?
Gaziu proponuję, żebyś choć ułamek zdecydowania (by nie napisać agresji) którym obdarzasz niektóre forumowiczki przeznaczyła na rozwiązanie swoich problemów.
Podejrzewam, że znalazłaś niewłaściwe źródło ujścia swoich frustracji.
Jestem z nim, bo mam tyle lat ile mam i wydaje mi się, że lepszy on niż nic.
Gdyby jednak trafił mi się facet, który powiedział by mi "Nikt tylko ty", zostawiłabym to wszystko, co mam i poszła za tym drugim na koniec świata
Jeżeli Ty myślisz, że jak Twój palant wróci do Ciebie, to wszystko będzie OK, to się mylisz.
Dopiero wtedy zaczniesz mieć problemy.
PRZECIEŻ starażona napisała czarno na białym BO CO ![]()
Szczerą prawdę - jest jak jest, ale gdyby ją ktoś pokochał poszłaby jak w dym. JA TEŻ ![]()
Gaziu - jak Cię lubię tak Ci powiem - masz chyba problem z konfliktowością. Są różni ludzie i różne zdania. Starażona już jest na innym etapie i stwierdza fakt - nie jest fajnie. Nie użala się nad sobą i nie jojczy - stwierdza fakt.
Co do szanowania palanta - ona go nie szanuje zbytnio (mam wrażenie takie - wybacz starażono jeśli się mylę - bo i nie zasłużył sobie na to swoimi poprzednimi numerami).
TY możesz sobie szanować swego palanta zamiast siebie - do bólu, jeśli taki twój wybór
Nie oburzaj się więc, że ktoś ma inne doświadczenia i inne podejście do sprawy niż TY:)
Pozdrawiam i życzę miłego, słonecznego dnia ![]()
Median napisał/a:co do pomyslu na temat spa - czy ktoras z Was jest z wawy i mialaby ochote na kawke, tudziez drinola albo inne przysmaki? W sumie mozemy isc do baru z glebokim dekoltem, jak to un hombre sugerowal, a co!
We dwie, trzy i wiecej razniej..
Median, jestem z tego samego miasta i bardzo chętnie pójdę na kawę i inne przyjemności. Tyle tylko, że ja jestem z grupy zdradzanych żon a Ty chyba z tej przeciwnej. Nie bałabyś się ze mną zobaczyć ?
Nie. I powiem Ci, ze nawet przez mysl mi nie przeszlo, zeby dzielic kobiety tu bedace na grupy.
Heh... że nic nie będzie z "ustawki" jak u kiboli? ![]()
Median mam nadzieję na spotkanie.
A Monia nadal milczy...
183 2011-02-12 12:36:52 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-12 12:41:12)
Stara zono, powiem Ci więc,ze tez bym chciała by on wrócił, nawet jak by miały byc schody , takie jak u Ciebie. Ale! Ale ja bym go ie zostawiła gdyby wrócił, własnie dlatego, ze wrócił.ja tak to rozumiem. NAWET JAK BY mnie zechciał królewicz z bajki (haha) to takż ebym z nim została. Wiesz czemu? Bo jestem jego zona. Tylko dlatego iąz dlatego. A jak sie komuś nie podoba moja motywacja i uważana jest za agresje no to trudno.....
Stara zono, zauwaz, ze mówisz, że masz schody, trudności...dlaczego nie uwolnisz wie WIĘĆ od tego???? Dlaczego nie zawalczysz o siebie! Wex lejce i uwolj sie!!!!!!do dzieła!!!!Przecież tu dzieczyny radza by byc stanowczym. ZAWALCZ O SIEBIE!!! ZRÓB COŚ DLA SIEBIE. Nie pisze tego z agresji, ale z zyczliwosci do Ciebie!!!!
DZIEWCZYNO działaj !
Stara zono, powiem Ci więc,ze tez bym chciała by on wrócił, nawet jak by miłybyc schody , takie jak u Ciebie. Ale! Ale ja bym go ie zostawiła gdyby wrócił, własnie dlatego, ze wrócił.ja tak to rozumiem. NAWET JAK BY mnie zechciał królewicz z bajki (haha) to takż ebym z nim została. Wiesz czemu? Bo jestem jego zona. Tylko dlatego iąz dlatego. A jak sie komuś nie podoba moja motywacja i uważana jest za agresje no to trudno.....
Gaziu agresywne były słowa skierowane do "starej żony", a nie Twoja motywacja.
Przeczytaj jeszcze raz, co napisałaś i wsłuchaj się w ton Twojej wypowiedzi.
185 2011-02-12 12:42:11 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-12 12:47:56)
Niekochana wypraszam sobie zarzucanie mi agresji . Wskaz choc jedno słowo agresji.
Zaprezentowałam tylko swoje stanowisko w tek kwestii, a cienia agresji w tym ie dostrzegam.
Powalczcie dziewczyny o stara zone!!! Niech zrobi cos dla siebie! Niech sie uwolni od niego!!!
lejce i do przodu! Dlaczego ONA nie zrobi tego DLA siebie!!! tylko tkw w tym dlaniej trudnym związku!!!!!pomóżcie i jej!!!
Marzy dziewcyzna o tych motylach -zawalcz o te motyle!!!! Daj mu wolnośc i ty walz! Nalezy ci sie! kazdy powinien życ jak lubi!!!!
Niekochana wypraszam sobie zarzucanie mi agresji . Wskaz choc jedno słowo agresji.
Zaprezentowałam tylko swoje stanowisko w tek kwestii, a cienia agresji w tym ie dostrzegam.Powalczcie dziewczyny o stara zone!!! Niech zrobi cos dla siebie! Niech sie uwolni od niego!!!
lejce i do przodu!
Tu też pewnie miała być sama serdeczność.
Stara żona realnie ocenia swoją sytuację. Nie udaje sama przed sobą jak wygląda rzeczywistość.
187 2011-02-12 12:48:25 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-12 12:53:13)
Owszem udaje, przed swoim MĘŻĘM!!! A on jest z nią!!!!
tak miała byc wylewnośc lub sedecznośc konstruktywna.takze stosowana wobec mnie przez Was.
Ja wyraziła swoje zdanie w tej kwestii, bo własnie tak uważam. Stara zona powinna walczyc o swoje pragnienia!!!!POÓŻCIE JEJ!!!!WSPIERAJCIE JA> Nalezy jej sie swoboda , szczęscie , motyle. Skoro tego chce.
Stara zono zawalcz o swoje szczęscie-masz do niego PRAWO!!!!
Owszem udaje, przed swoim meżem!!! A on jest z nią!!!!
Gaziu zachowaj te wykrzykniki na inną okazję.
Zaraz napiszesz, że wszyscy są przeciwko Tobie - a zobacz, jak się zachowujesz.
My chcemy pomóc, a Ty? Czy czujesz się lepiej, kiedy tak się zachowujesz? Czy to Ci pomaga?
189 2011-02-12 12:55:24 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-12 12:59:16)
Zupełnie Cie nie rozumiem, Wyrazam tylko swoje stanowisko, a Ty jesteś bezkrytyczna wobec siebie.mam prawo miec swoje zdanie. I nie uważam, by pomoc kobiecie , która marzy o tych cho. motylach była czyms złym.Jesli ona chce te motyle, to niech uwolni siebie i męza od wspólnego przebywania.
Ja męza nie oszukuje . On mnie zdradza, ale to jest jego problem . uważam, ze gdyby wrócił, poradze sobie ze schodami. To tez byłby MÓJ problem. Czemu meżowi nie powie o swoich marzeniach??tak sie składa, ze jak z kims jestem , to jestem tej osobie bezgranicznie oddana. Czy to jasne?????
DOBREGO DNIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NAWET JAK BY mnie zechciał królewicz z bajki (haha) to takż ebym z nim została...
Stara zono, zauwaz, ze mówisz, że masz schody, trudności...dlaczego nie uwolnisz wie WIĘĆ od tego???? Dlaczego nie zawalczysz o siebie! Wex lejce i uwolj sie!!!!!!do dzieła!!!!Przecież tu dzieczyny radza by byc stanowczym. ZAWALCZ O SIEBIE!!! ZRÓB COŚ DLA SIEBIE. Nie pisze tego z agresji, ale z zyczliwosci do Ciebie!!!!
Gaziu - to wygląda napastliwie. Te wielkie litery, to ha, ha i te wykrzykniki.
Starażona nie prosiła nikogo o radę co do dalszej egzystencji, bo jakoś ją sobie poskładała I NIE TO jest tematem tego wątku.
Nie wiem, czy zauważyłaś, w jakim wątku się znajdujemy? mój WYMARZONY związek. Więc HIPOTETYCZNY. A pomarzyć... ech... fajna rzecz - łatwiej żyć mogąc sobie pomarzyć ![]()
tak sie składa, ze jak z kims jestem , to jestem tej osobie bezgranicznie oddana. Czy to jasne?????
A to nie podlega w ogóle jakiejkolwiek dyskusji - SERIO.
192 2011-02-12 13:00:29 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-12 13:01:11)
Ja akurat tak to rozumiem, to jest moje stanowisko. ONA ma przy sobie męża i tego NIE DOCENIA.
Spadam .Mam dośc.
ONA ma przy sobie męża i tego NIE DOCENIA.
Gaziu muszę Cię zmartwić - jest nas więcej.
Bo my złe kobiety jesteśmy
A oni tacy kochani.... Tylko ich trzymać i nie puścić....
GAziu nie patrz na innych tylko przez pryzmat własnych oczekiwań. To co jest Twoim priorytetem, niekoniecznie jest ważne dla innych. Nie ma co się złościć. każdy jest kowalem własnego losu.
Median napisał/a:polecam http://enneagram.pl/
Zrobilam, przeczytalam wynik (4w5) i spadlam z lozka z wrazenia
8w7. Strach się bać normalnie.
kobiety, nadrabiam zaległości w wątku i wyszło mi 5w6... żaden Stalin
ja to jednak dupa wołowa jestem... ![]()