netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

moj wymarzony zwiazek

2 036 odpowiedzi75 293 wyświetleniazałożony przez Median, 07.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Strony Poprzednia 1 … 27 28 29 30 31 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 821 do 1 885 z 2 037 ]

1 821

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Mnie poznacie po wyjściowych przecież, bo czarnych, kaloszach.

A ja nie posiadam hmm Muszę zakupić, jakieś takie energetycznie odjechane big_smile

W serduszka? Czerwone?

Nie, nie, nie! Serduszka wołają - to ja KKZB! Różowe słoniki, różnokolorowe kwiatki - to bardziej big_smile

1 822

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

A ja nie posiadam hmm Muszę zakupić, jakieś takie energetycznie odjechane big_smile

W serduszka? Czerwone?

Nie, nie, nie! Serduszka wołają - to ja KKZB! Różowe słoniki, różnokolorowe kwiatki - to bardziej big_smile

A może w małe penisiki. Będą takie emocjonalnie neutralne.

1 823

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

W serduszka? Czerwone?

Nie, nie, nie! Serduszka wołają - to ja KKZB! Różowe słoniki, różnokolorowe kwiatki - to bardziej big_smile

A może w małe penisiki. Będą takie emocjonalnie neutralne.

Zupełnie obojętne. Po prostu zwykłe kalosze w ch..e.

1 824

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Nie, nie, nie! Serduszka wołają - to ja KKZB! Różowe słoniki, różnokolorowe kwiatki - to bardziej big_smile

A może w małe penisiki. Będą takie emocjonalnie neutralne.

Zupełnie obojętne. Po prostu zwykłe kalosze w ch..e.

Dobra, podsumujmy - kalosze trochę czarne ale jednakowoż czerwone, w serduszka ale żyby też były i słoniki i ch*je ... A to wszystko razem jako strój wyjściowy do opery.
My to jednak potrafimy nadać rangę. Nawet kaloszom w ch*je.

1 825

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

A może w małe penisiki. Będą takie emocjonalnie neutralne.

E, tam. Dlaczego małe? Ja chcę takie w sam raz. Idealny rozmiar właśnie dla mnie big_smile

1 826

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:
marynarka napisał/a:
Tarantella napisał/a:

A może w małe penisiki. Będą takie emocjonalnie neutralne.

Zupełnie obojętne. Po prostu zwykłe kalosze w ch..e.

Dobra, podsumujmy - kalosze trochę czarne ale jednakowoż czerwone, w serduszka ale żyby też były i słoniki i ch*je ... A to wszystko razem jako strój wyjściowy do opery.
My to jednak potrafimy nadać rangę. Nawet kaloszom w ch*je.

Wiesz przecież Tarantella, że "przez kalosze" i inne skróty myślowe cały czas się leczymy, nieustająco. Potrzebujemy i tych kaloszy (i co tam na kaloszach), i siebie. Z wami jest dobrze, bezpiecznie, swobodnie. Nie oceniamy się, nie upiększamy, jesteśmy i próbujemy oddychać.

1 827

Odp: moj wymarzony zwiazek

No dobra, wygadam się. Miałam milczeć jak grób, żeby nie zapeszyć ale w tym gronie to tylko pozytywna energia, a więc ... mam klienta na moje panieńskie mieszkanko. W poniedziałek (tfu, tfu, na psa urok) podpisujemy umowę przedwstępną. I to trzeba koniecznie napisać TU, gdyż mowa będzie o wymarzonych związkach (PODKREŚLAM).
Otóż nabywcą jest młody człowiek (no dobra, lat około 30). Przyszedł na obgląd kilka dni temu - mieszkaniem się zachwycił, przybiliśmy piątkę ALE zastrzegł, że jeszcze musi przyprowadzić narzeczoną, żeby przyklepała sprawę. No i dziś przychodzą ... i będzie to opowieść o kobiecie-kochającej-wystarczająco-tak-w-sam-raz.
Dziewczyna rezolutna, przemiła i szalenie kompetentna. Zauważyła każdy zaciek, rysę i pęknięcie - jej prawo i obowiązek. On - trochę odjechany inżynier a ona - jego łącznik z rzeczywistością. On patrzy w nią jak w obrazek i słucha każdego słowa spływającego z jej ust, jakby to złoto najwyższej próby się z nich dobywało. Otóż włączyły mi się wszystkie sensory i obserwowałam ją pod kątem - jak ona TO ROBI.
Na początek - facet obleciał wszystkie oferty w tym mieście, wybrał a ona przybyła dopiero w kluczowym momencie na zatwierdzenie transakcji.
W moim (naszym) przypadku na bank byłoby odwrotnie.
Po drugie - ona się ... nosi jakoś tak jak królowa matka - no od razu widać, że ani on, ani to mieszkanie ani w ogóle nic tak naprawdę nie jest filarem jej bytu - ona jest bytem  sama w sobie. Niepozorna, nie klasyczna piękność ... ale ta rzeczowość, brak przymilania się do kogokolwiek, wyraźny sygnał - zaakceptuję tylko to, co mi będzie odpowiadać w 100%-ach. Bajka!
Jeden z pokoi w moim panieńskim mieszkanku jest dość ciemny, gdyż w znacznym stopniu okna przesłaniają tuje z ogródka sąsiadów. Ja przez te wszystkie lata nawet nie wpadłam na pomysł pertraktowania z nimi nt. przystrzygania tych tuj - bo się nie daj Boże obrażą. Ona - pierwsza reakcja - "chciałabym złapać jakiś kontakt do tych sąsiadów, żeby omówić z nimi kwestię tuj, bo one przecież wchodzą w światło nie ich okien." No, kurna, racja - wchodzą! A to wszystko bez chamstwa, bez nachalstwa - ona tylko zwyczajnie wie, co się jej należy a co nie, zna swoje racje i będzie ich dochodzić, pokojowo ale będzie. Nie chwyci piły i nie wykosi, chce pertraktować z tymi sąsiadami ale już wie, że grunt ma mocny.

Boszsz, jak ja chciałabym być taką kobietą! Psychofagi nawet na kilometr się do takich nie zbliżają. Zwyczajnie widzą, że to nie ta liga. Tu ich nikt nie przygarnie, tu ich nikt nie będzie tłumaczył, dopieszczał kosztem siebie, wybaczał i rozbestwiał. Tu - jedno potknięcie i na szrot, temu panu już dziękujemy.

Czego sobie i Wam życzę.

1 828

Odp: moj wymarzony zwiazek

Nowe hasło dla grupy: kosić tuje wchodzące w światło nie swoich okien!
Dobre, bardzo dobre.

1 829

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Nowe hasło dla grupy: kosić tuje wchodzące w światło nie swoich okien!
Dobre, bardzo dobre.

OK big_smile Zatem sekatory w ręce big_smile

1 830

Odp: moj wymarzony zwiazek

Dobranoc. Całe popołudnie przy komputerze, jak tu zaległości załatwiać? Kiedy? No nie ma czasu...

1 831

Odp: moj wymarzony zwiazek

Marze o kaloszach w ch**e smile

Witam smile

Ja dzis trafilam na drodze na psychofaga - zlamal dwa przepisy i jeszcze na mnie natrąbił, a nastepnie wyprzedzajac mnie na podwojnej ciaglej machal piesciami. Klelam w nieboglosy i przysiegam - gdyby mnie wyminal i zahamowal to bym wyskoczyla z auta i go rozszarpala.

1 832

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Marze o kaloszach w ch**e smile

To może gdzieś można zamówić? Ja też bym chciała big_smile
Ściskam Cię mocno.

1 833 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-14 16:30:24)

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

A tak w ogóle to możemy się umówić, że to będą moje urodziny. Pierwsze urodziny wolnego człowieka. OK?
Z radością i przyjemnością spędzę je z Wami. To właściwe towarzystwo na taki dzień..

Szukałam aż znalazłam - to kiedy marynarko mamy Ci śpiewać tego STOLATA, grzecznie pytam? Bo jakoś w ferworze uciechy umknęła nam ta uroczysta okazja hmm Aż wstyd, że tak mało się udzieliłyśmy wokalnie wink

Median - miałby za swoje - chirurg z ortopedą by go nie poskładali do kupy. Że też takie latają po ulicach i krew psują hmm
Jak się trzymasz kochana?

1 834

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:

Marze o kaloszach w ch**e smile

To może gdzieś można zamówić? Ja też bym chciała big_smile
Ściskam Cię mocno.

Aż weszłam do googli i wpisałam "kalosze w penisy". Są tylko oddzielnie kalosze i oddzielnie penisy. Razem nie ma.

1 835

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Ja dzis trafilam na drodze na psychofaga - zlamal dwa przepisy i jeszcze na mnie natrąbił, a nastepnie wyprzedzajac mnie na podwojnej ciaglej machal piesciami. Klelam w nieboglosy i przysiegam - gdyby mnie wyminal i zahamowal to bym wyskoczyla z auta i go rozszarpala.

Było zrobić odwrotnie - wjechać przed niego i ostro zahamować. Poleciałabyś mu po ubezpieczeniu aż miło+mandat oczywiście, no i odrestaurowałabyś sobie z jego OC tył.

1 836

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Było zrobić odwrotnie - wjechać przed niego i ostro zahamować. Poleciałabyś mu po ubezpieczeniu aż miło+mandat oczywiście, no i odrestaurowałabyś sobie z jego OC tył.

Ale ja lubie swoj samochod. Chociaz przyznaje - w momencie, keidy zobaczylam go we wstecznym i uslyszalam trabienie mialam ochote nacisnac hamulec..

1 837

Odp: moj wymarzony zwiazek

Co cię nie zabije to cię wku*** - co nie Median?
Szkoda by było twojego samochodziku na nygusa poświęcać smile

Tęsknię dziewczyny sad Taki jakiś dziś depresyjny dzień. Wszyscy wkoło jęczą.
Rzeknijcie COŚ podnoszącego na duchu
Buziaki

1 838

Odp: moj wymarzony zwiazek

Podnosic  to ja nie mam sily, ale moge powiedziec, ze tez tesknie hmm
A jutro Holender.. tak mi sie nie chce hmm

1 839 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-14 17:39:20)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Nadal mam nieustający , antykoncepcyjny okres big_smile
niekochana wymyśliła 100% zabezpieczenie? Że chyba aż nie zmądrzeje - nic z tego nie będzie big_smile

1 840

Odp: moj wymarzony zwiazek

A powinnam iść na siłownię a nieeeee chce mi się. Ostatnio otworzył mi się zawór wpierdalactwa i już słyszę tętent nadciągającego jo-jo. (nie wiem czy ten tętent to tak się pisze i nie chce mi się sprawdzać)

1 841 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-14 17:47:09)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Poszlam dzis do lekarza, a lekarzem okazal sie byc mezczyzna. I to dziwny bardzo. Wzrok wiercący. Powiedzialam, po co przyszlam. Dostalam to, czego chcialam. Przed wyjsciem mowie - powiedzialabym "do zobaczenia", ale mam mieszane uczucia. Na co doktor parsknal smiechem i mowi - zycze pani zdrowia, a spotkac sie mozemy rowniez w innych okolicznosciach. Wyszlam sploszona.

Zeby nie bylo - lekarz byl internista smile

1 842

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

A powinnam iść na siłownię a nieeeee chce mi się. Ostatnio otworzył mi się zawór wpierdalactwa i już słyszę tętent nadciągającego jo-jo. (nie wiem czy ten tętent to tak się pisze i nie chce mi się sprawdzać)

Sprawdziłam - tak się pisze. big_smile

Median - trzeba było "pociągnąć" temat big_smile

1 843

Odp: moj wymarzony zwiazek

Anhedonia, mówię: "COŚ podnoszącego na duchu".
Tylko na tyle mnie dziś stać.

1 844

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Przed wyjsciem mowie - powiedzialabym "do zobaczenia", ale mam mieszane uczucia. Na co doktor parsknal smiechem i mowi - zycze pani zdrowia, a spotkac sie mozemy rowniez w innych okolicznosciach. Wyszlam sploszona.
Zeby nie bylo - lekarz byl internista smile

Ha, ha, ha - a kto się ze mnie nabijał, że emeryta poetę zostawiłam w autobusie tongue ?
Ty przynajmniej wiesz gdzie i kiedy możesz natknąć się na pana doktora. Może czas udać się po jakieś skierowania na jakieś badanka kontrolne? I "pociągnąć" temat jako rzecze Niekochana smile

Tarantelko droga - "Ostatnio otworzył mi się zawór wpierdalactwa i już słyszę tętent nadciągającego jo-jo" jest podnoszące na duchu? hm... rozumiem, że dajesz nam dyspensę i mamy sie dopieszczać kulinarnie wink No ja to bardzom chętna - chińszczyznę już wciągnęłam

1 845

Odp: moj wymarzony zwiazek

Niestety tematu nie pociagne, bo mial obraczke na palcu hmm Cholera, jak ktos fajny to juz zajety sad

1 846

Odp: moj wymarzony zwiazek

Dziewczyny,
Wróciłam z tej nieszczęsnej siłowni. Tak jakoś bez wyrazu i zaangażowania machałam rączkami raczej jak umierający łądądź niż kark ale odbębniłam. Na owej siłowni zawsze słucham mp3-ki i otóż w pewnym momencie wszyscy na mnie patrzą a ja się śmieję na bieżni. A powód jest taki - mam na mp3-ce taką jedną piosenkę, której do tej pory słuchałam bez zrozumienia ale miała fajny siłowniany rytm. Tym razem z nudów wsłuchałam się i o mało nie fiknęłam na tej bieżni. HYMN PSYCHOFAGA (ekstremalnie mojego).
Załączam link do piosenki i dla nie władających angielskim również tłumaczenie. Mówię Wam - umarłam ze śmiechu, kluczem jest tekst ale same chłopaki też niczego sobie big_smile.

http://www.youtube.com/watch?v=39YUXIKrOFk

http://www.tekstowo.pl/piosenka,right_said_fred,i_m_too_sexy.html

1 847

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Dziewczyny,
Wróciłam z tej nieszczęsnej siłowni. Tak jakoś bez wyrazu i zaangażowania machałam rączkami raczej jak umierający łądądź niż kark ale odbębniłam. Na owej siłowni zawsze słucham mp3-ki i otóż w pewnym momencie wszyscy na mnie patrzą a ja się śmieję na bieżni. A powód jest taki - mam na mp3-ce taką jedną piosenkę, której do tej pory słuchałam bez zrozumienia ale miała fajny siłowniany rytm. Tym razem z nudów wsłuchałam się i o mało nie fiknęłam na tej bieżni. HYMN PSYCHOFAGA (ekstremalnie mojego).
Załączam link do piosenki i dla nie władających angielskim również tłumaczenie. Mówię Wam - umarłam ze śmiechu, kluczem jest tekst ale same chłopaki też niczego sobie big_smile.

http://www.youtube.com/watch?v=39YUXIKrOFk

http://www.tekstowo.pl/piosenka,right_said_fred,i_m_too_sexy.html

hahahahaha Tarantela jesteś WIELKA ja pikole to jest tez hymn mojego psychofaga!!!!!!!!!!!!!!!uśmiałam się pierwszy raz tak szczerze pierwszy raz od niepamietnych czasów!!!!!!!!!!!
mój stawał przed lustrem prezył sie ech jaki jestem przystojny jak ja sie swietnie trzymam wrrrrrrrrrrrrrrr az mnie trzepie

1 848

Odp: moj wymarzony zwiazek
Nania napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Dziewczyny,
Wróciłam z tej nieszczęsnej siłowni. Tak jakoś bez wyrazu i zaangażowania machałam rączkami raczej jak umierający łądądź niż kark ale odbębniłam. Na owej siłowni zawsze słucham mp3-ki i otóż w pewnym momencie wszyscy na mnie patrzą a ja się śmieję na bieżni. A powód jest taki - mam na mp3-ce taką jedną piosenkę, której do tej pory słuchałam bez zrozumienia ale miała fajny siłowniany rytm. Tym razem z nudów wsłuchałam się i o mało nie fiknęłam na tej bieżni. HYMN PSYCHOFAGA (ekstremalnie mojego).
Załączam link do piosenki i dla nie władających angielskim również tłumaczenie. Mówię Wam - umarłam ze śmiechu, kluczem jest tekst ale same chłopaki też niczego sobie big_smile.

http://www.youtube.com/watch?v=39YUXIKrOFk

http://www.tekstowo.pl/piosenka,right_said_fred,i_m_too_sexy.html

hahahahaha Tarantela jesteś WIELKA ja pikole to jest tez hymn mojego psychofaga!!!!!!!!!!!!!!!uśmiałam się pierwszy raz tak szczerze pierwszy raz od niepamietnych czasów!!!!!!!!!!!
mój stawał przed lustrem prezył sie ech jaki jestem przystojny jak ja sie swietnie trzymam wrrrrrrrrrrrrrrr az mnie trzepie

Noooo, mój się też puszył przed lustrem i przeglądał się z satysfakcją we wszystkich lustrach w galeriach. Normalnie jakby mówił: "Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?" A lustereczko na to: "Ty jesteś piękny, królu ale Hołowczyc jest piękniejszy." Strasznie go wku... kiedy mówiłam o jakichś facetach "ciacho" a UWIELBIAŁ, kiedy jego chwaliłam za wygląd. Normalnie kąpał się w tych słowach i tak krygował śmiesznie. Narcyz pierdol*ny. A mnie halluksy wytykał.

1 849

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:
Nania napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Dziewczyny,
Wróciłam z tej nieszczęsnej siłowni. Tak jakoś bez wyrazu i zaangażowania machałam rączkami raczej jak umierający łądądź niż kark ale odbębniłam. Na owej siłowni zawsze słucham mp3-ki i otóż w pewnym momencie wszyscy na mnie patrzą a ja się śmieję na bieżni. A powód jest taki - mam na mp3-ce taką jedną piosenkę, której do tej pory słuchałam bez zrozumienia ale miała fajny siłowniany rytm. Tym razem z nudów wsłuchałam się i o mało nie fiknęłam na tej bieżni. HYMN PSYCHOFAGA (ekstremalnie mojego).
Załączam link do piosenki i dla nie władających angielskim również tłumaczenie. Mówię Wam - umarłam ze śmiechu, kluczem jest tekst ale same chłopaki też niczego sobie big_smile.

http://www.youtube.com/watch?v=39YUXIKrOFk

http://www.tekstowo.pl/piosenka,right_said_fred,i_m_too_sexy.html

hahahahaha Tarantela jesteś WIELKA ja pikole to jest tez hymn mojego psychofaga!!!!!!!!!!!!!!!uśmiałam się pierwszy raz tak szczerze pierwszy raz od niepamietnych czasów!!!!!!!!!!!
mój stawał przed lustrem prezył sie ech jaki jestem przystojny jak ja sie swietnie trzymam wrrrrrrrrrrrrrrr az mnie trzepie

Noooo, mój się też puszył przed lustrem i przeglądał się z satysfakcją we wszystkich lustrach w galeriach. Normalnie jakby mówił: "Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?" A lustereczko na to: "Ty jesteś piękny, królu ale Hołowczyc jest piękniejszy." Strasznie go wku... kiedy mówiłam o jakichś facetach "ciacho" a UWIELBIAŁ, kiedy jego chwaliłam za wygląd. Normalnie kąpał się w tych słowach i tak krygował śmiesznie. Narcyz pierdol*ny. A mnie halluksy wytykał.

hahahahahaha mnie tez haluksy wytykał! ale wiesz tak delikatnie ze jego mama tez takie ma! w zadnym lustrze nie zapomniał sie przejrzec!!!
co za palant...

1 850

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:
marynarka napisał/a:

A tak w ogóle to możemy się umówić, że to będą moje urodziny. Pierwsze urodziny wolnego człowieka. OK?
Z radością i przyjemnością spędzę je z Wami. To właściwe towarzystwo na taki dzień..

Szukałam aż znalazłam - to kiedy marynarko mamy Ci śpiewać tego STOLATA, grzecznie pytam? Bo jakoś w ferworze uciechy umknęła nam ta uroczysta okazja hmm Aż wstyd, że tak mało się udzieliłyśmy wokalnie wink

Median - miałby za swoje - chirurg z ortopedą by go nie poskładali do kupy. Że też takie latają po ulicach i krew psują hmm
Jak się trzymasz kochana?

Właśnie mija ta cudowna chwila, za moment będę zmieniać te cyferki pod awatarem.
"Pamiętliwa" Anhedonio - dzięki.

1 851

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Właśnie mija ta cudowna chwila, za moment będę zmieniać te cyferki pod awatarem.
"Pamiętliwa" Anhedonio - dzięki.

Jeszcze raz - wszystkiego, czego sobie życzysz, kochana big_smile

1 852

Odp: moj wymarzony zwiazek

Niekochana, dziękuję.
Życzę sobie, przede wszystkim, żebyśmy wszystkie na następnym sabacie były szczęśliwe i ZDROWE. WSZYSTKIE!!!

1 853

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Właśnie mija ta cudowna chwila, za moment będę zmieniać te cyferki pod awatarem.

Wszystkiego najlepszego Marynarko!!! Niech wszystko układa się w najdoskonalszy dla Ciebie sposób big_smile
Buziaki :***

1 854

Odp: moj wymarzony zwiazek
karen napisał/a:
marynarka napisał/a:

Właśnie mija ta cudowna chwila, za moment będę zmieniać te cyferki pod awatarem.

Wszystkiego najlepszego Marynarko!!! Niech wszystko układa się w najdoskonalszy dla Ciebie sposób big_smile
Buziaki :***

Dziękuję Karen, układa się, układa się. Oby tak dalej.
Miałam kolejny miły dzień. I (na szczęście) czuję się tylko odrobinę starsza. Nieznacznie.

1 855 Ostatnio edytowany przez majusia (2011-07-14 23:39:19)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Nania napisał/a:
Tarantella napisał/a:
Nania napisał/a:

hahahahaha Tarantela jesteś WIELKA ja pikole to jest tez hymn mojego psychofaga!!!!!!!!!!!!!!!uśmiałam się pierwszy raz tak szczerze pierwszy raz od niepamietnych czasów!!!!!!!!!!!
mój stawał przed lustrem prezył sie ech jaki jestem przystojny jak ja sie swietnie trzymam wrrrrrrrrrrrrrrr az mnie trzepie

Noooo, mój się też puszył przed lustrem i przeglądał się z satysfakcją we wszystkich lustrach w galeriach. Normalnie jakby mówił: "Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?" A lustereczko na to: "Ty jesteś piękny, królu ale Hołowczyc jest piękniejszy." Strasznie go wku... kiedy mówiłam o jakichś facetach "ciacho" a UWIELBIAŁ, kiedy jego chwaliłam za wygląd. Normalnie kąpał się w tych słowach i tak krygował śmiesznie. Narcyz pierdol*ny. A mnie halluksy wytykał.

hahahahahaha mnie tez haluksy wytykał! ale wiesz tak delikatnie ze jego mama tez takie ma! w zadnym lustrze nie zapomniał sie przejrzec!!!
co za palant...

LoL,

To tez moja piosenka wink  Ale tak na serio, to jest pozytywna dlatego ja lubie

MOj psychofag tez mnie wnerwial, jak szedl ulica to przegladal sie sobie w kazdym odbiciu i porawial swoje wloski...  i zamiast zajac sie praca i mna najbardziej skupial sie na swoim ciele, mial obled na punkcie wlasnej osoby i wlasnego ciala wrr....

Faceci to Zapatrzone w siebie gogusie ( wielu )

My tez musimy sie zmienic i to powinien byc nasz hymn...

1 856

Odp: moj wymarzony zwiazek

Marynarko,

Ja tez sie dokladam do zyczen smile Wszystkiego najlepszego

1 857

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Właśnie mija ta cudowna chwila, za moment będę zmieniać te cyferki pod awatarem.

Wszystkiego najlepszego - bądź szczęśliwa, spełniona i pełna radości:D
Z najszczerszymi życzeniami "wysyłam trochę ciepła" w wykonaniu mojej kozy dla Ciebie : http://www.youtube.com/watch?v=9DY_0YFafqk
Całuję - 100 lat w szczęściu, zdrowiu i pomyślności big_smile big_smile big_smile

1 858 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-15 08:48:15)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Marynarko, Z okazji urodzin życzę Ci: anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, końskiego zdrowia, samych zwycięstw, spełnienia marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, słodkiego, miłego życia, świeżości spojrzenia, głównej wygranej na loterii, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów, wygodnych butów, cudownych wakacji, punktualnych pociągów, świętego spokoju, prezentów od losu, dużego łóżka z wygodnym materacem, szerokiej drogi, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głową, samych pozytywnych wibracji, olimpijskiej kondycji, niezmiennie zielonego światła, manny z nieba, sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, dobrego fryzjera, wielu wzruszeń, szczęścia w kartach, miejsca w Księdze Rekordów Guinessa, większości w parlamencie, złotej jesieni, poczucia humoru, wiecznej młodości, niewieszajacego się komputera, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju gospodarczego, hojnych sponsorów (w fundacji), korzystnego układu gwiazd, czytelnych instrukcji do nowych sprzętów AGD w nowym mieszkaniu, cichych wielbicieli, wielkiej przygody, pociechy z pociech, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, pomyślnych wieści, złotej rybki, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, miejsca w historii, pakietu kontrolnego w jakiejś wysoko notowanej spółce, bogatej kolekcji czegokolwiek, co zechcesz kolekcjonować, wolności wyboru i trafnych wyborów, spokoju ducha, godnych przeciwników, szczerych komplementów, korzystnego horoskopu, miłych sąsiadów, wielu alternatyw, przychylności bogów, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, silnej woli (czego i sobie życzę), wyrozumiałego spowiednika, zamku w Szkocji, kilku odkryć i kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, nadzienia w pączku, kominka, rozbicia banku w LV, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, różowych okularów, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele - zdrowego ducha, widoków na przyszłości i czterolistnej koniczyny (uffff)
I moc niech będzie z Tobą, nasza Marynarko kochana.

P.S. Gdyby było mało, daj znać, cos jeszcze dopiszę.

1 859 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-15 09:22:34)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Marynareczko, przede wszystkim zdrowia, bo ono jest bezcenne. Duzo pozytywnych ludzi wokol siebie. Usmiechu na buzi. Powera do walki z przeciwnosciami. I zeby Ci sie spelnily te male i te wieksze marzenia i cele. Sciskam Cie mocno! :*

1 860

Odp: moj wymarzony zwiazek

Choć chyba spóźnione, jednak jak najbardziej szczere życzonka dla Marynarki:
aby wszystko o czym marzysz się spełniło, a to czego pragniesz aby Twoim było.

1 861

Odp: moj wymarzony zwiazek

Marynarko, szczęścia i zdrowia. Wczoraj nie byłam online.

1 862

Odp: moj wymarzony zwiazek

Kochane moje. Za parenascie minut przywitam Holendra. Podejrzewam, ze nie bedzie mnie juz na forum ani dzis, ani jutro. No chyba, ze sfrustrowana niemozliwoscia porozumienia sie jezykowego wejde sie poskarzyc i ponarzekac smile
A tymczasem zycze Wam dobrego dnia smile

1 863

Odp: moj wymarzony zwiazek

Baw się dobrze, Median big_smile

1 864

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Kochane moje. Za parenascie minut przywitam Holendra. Podejrzewam, ze nie bedzie mnie juz na forum ani dzis, ani jutro. No chyba, ze sfrustrowana niemozliwoscia porozumienia sie jezykowego wejde sie poskarzyc i ponarzekac smile
A tymczasem zycze Wam dobrego dnia smile

Nie zapomnij doprowadzić Holendra do zamroczenia żubrówką tudzież gorzką żołądkową.
Pozdrów Go od nas. Buziaki big_smile

1 865

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Kochane moje. Za parenascie minut przywitam Holendra. Podejrzewam, ze nie bedzie mnie juz na forum ani dzis, ani jutro. No chyba, ze sfrustrowana niemozliwoscia porozumienia sie jezykowego wejde sie poskarzyc i ponarzekac smile
A tymczasem zycze Wam dobrego dnia smile

Na odwrót - wchodź i jak będziesz miała kłopoty z jakimś skomplikowanym wyrażeniem w języku language to pytaj. Jak np. będziesz mu chciala opowiedziec o swoich koleżankach i będziesz miała kłopot z przetłumaczeniem takiego zdania: "Jestem członkinią sabatu osobniczek chorych na felokytonurię umysłową próbującą zwalczyć skłonność do chorobliwego uzależniania się od psychofagów." - POMOŻEMY - sklecimy Ci chóralnie TAKIE ZDANKO, że nawet trawa+żubrówka mu nie będzie potrzebna, żeby odlecieć.
Baw sie dobrze.

1 866

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Marynarko, Z okazji urodzin życzę Ci: anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, końskiego zdrowia, samych zwycięstw, spełnienia marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, słodkiego, miłego życia, świeżości spojrzenia, głównej wygranej na loterii, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów, wygodnych butów, cudownych wakacji, punktualnych pociągów, świętego spokoju, prezentów od losu, dużego łóżka z wygodnym materacem, szerokiej drogi, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głową, samych pozytywnych wibracji, olimpijskiej kondycji, niezmiennie zielonego światła, manny z nieba, sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, dobrego fryzjera, wielu wzruszeń, szczęścia w kartach, miejsca w Księdze Rekordów Guinessa, większości w parlamencie, złotej jesieni, poczucia humoru, wiecznej młodości, niewieszajacego się komputera, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju gospodarczego, hojnych sponsorów (w fundacji), korzystnego układu gwiazd, czytelnych instrukcji do nowych sprzętów AGD w nowym mieszkaniu, cichych wielbicieli, wielkiej przygody, pociechy z pociech, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, pomyślnych wieści, złotej rybki, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, miejsca w historii, pakietu kontrolnego w jakiejś wysoko notowanej spółce, bogatej kolekcji czegokolwiek, co zechcesz kolekcjonować, wolności wyboru i trafnych wyborów, spokoju ducha, godnych przeciwników, szczerych komplementów, korzystnego horoskopu, miłych sąsiadów, wielu alternatyw, przychylności bogów, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, silnej woli (czego i sobie życzę), wyrozumiałego spowiednika, zamku w Szkocji, kilku odkryć i kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, nadzienia w pączku, kominka, rozbicia banku w LV, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, różowych okularów, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele - zdrowego ducha, widoków na przyszłości i czterolistnej koniczyny (uffff)
I moc niech będzie z Tobą, nasza Marynarko kochana.

P.S. Gdyby było mało, daj znać, cos jeszcze dopiszę.

Dziewczyny Kochane!
Dziękuję Wszystkim, wszystkie życzenia niech się spełnią NAM.
Ale, do życzeń Tarantelli pozwolę sobie odnieść się.
Otóż, moja kochana Tarantello, owszem życzę sobie jeszcze... Życzę sobie czytać Cię i słuchać (o ile to możliwe) do końca moich dni. Twój styl i poczucie humoru powalają mnie na kolana. Dosłownie.
Z tego WSZYSTKIEGO (od dzisiaj banalne: wszystkiego najlepszego nabiera dla mnie innego wymiaru, zawsze już będę miała w głowie tę "encyklopedię dobrych życzeń") jeśli spełni się co piąte, lub co dziesiąte, to i tak będę ogromną szczęściarą.
Ale psa to ja nie chcę, jakoś do futrzanego w domu nie mogę się nagiąć. Kolekcję już mam, trochę zaniedbałam ostatnimi czasy, ale dzięki za przypomnienie. Dopieszczę, przejrzę, uzupełnię, skataloguję, przyłożę się. Dowód wdzięczności w formie ptasiego mleczka dostałam dzisiaj w pracy, zanim przeczytałam Twoje życzenia, więc powoli się spełnia. Reszta też przyjdzie, na pewno, tylko po kolei. No może do Vegas, na razie, nie bryknę, ale totka "puściłam", teraz czekam na wyniki.
Jesteś moim guru, pod każdym względem. Dzięki Kochana!

Domku! Witaj sąsiadko!
Czuj się dobrze w moim ukochanym F......e!
Może ktoś duże mieszkanie w okolicy ma na zbyciu? I kupię? I będziemy mieszkać drzwi w drzwi? Ale byłaby heca, co?

1 867

Odp: moj wymarzony zwiazek

Marynarko

ja życzę Ci szczęscia szczęscia i jeszcze raz szczęścia!!!!przesyłam dużo uścisków:-)

1 868

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Na odwrót - wchodź i jak będziesz miała kłopoty z jakimś skomplikowanym wyrażeniem w języku language to pytaj. Jak np. będziesz mu chciala opowiedziec o swoich koleżankach i będziesz miała kłopot z przetłumaczeniem takiego zdania: "Jestem członkinią sabatu osobniczek chorych na felokytonurię umysłową próbującą zwalczyć skłonność do chorobliwego uzależniania się od psychofagów." - POMOŻEMY - sklecimy Ci chóralnie TAKIE ZDANKO, że nawet trawa+żubrówka mu nie będzie potrzebna, żeby odlecieć.
Baw sie dobrze.

Nie bawie sie dobrze. Wlasnie go uroczyscie i z honorami ulozylam w swoim lozku, a sama bede spac z mama. Jesli chodzi o ang to radze sobie o dziwo niezle, ale chcialabym, zeby juz pojechal. Nic zlego sie nie dzieje, ale cos mi nie gra i nie wiem jeszcze co to jest, ale chcialabym, zeby go juz nie bylo hmm

1 869

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Na odwrót - wchodź i jak będziesz miała kłopoty z jakimś skomplikowanym wyrażeniem w języku language to pytaj. Jak np. będziesz mu chciala opowiedziec o swoich koleżankach i będziesz miała kłopot z przetłumaczeniem takiego zdania: "Jestem członkinią sabatu osobniczek chorych na felokytonurię umysłową próbującą zwalczyć skłonność do chorobliwego uzależniania się od psychofagów." - POMOŻEMY - sklecimy Ci chóralnie TAKIE ZDANKO, że nawet trawa+żubrówka mu nie będzie potrzebna, żeby odlecieć.
Baw sie dobrze.

Nie bawie sie dobrze. Wlasnie go uroczyscie i z honorami ulozylam w swoim lozku, a sama bede spac z mama. Jesli chodzi o ang to radze sobie o dziwo niezle, ale chcialabym, zeby juz pojechal. Nic zlego sie nie dzieje, ale cos mi nie gra i nie wiem jeszcze co to jest, ale chcialabym, zeby go juz nie bylo hmm

Hmmm.... Czyżby jakieś podteksty?

1 870

Odp: moj wymarzony zwiazek

Nie. Jest grzeczny, ale... ma brudne paznokcie (jak sie jedzie tyle km do ludzi to sie jest czystym), w ogole sie nie kąpie (choc na szczescie nie smierdzi), no ale jest to dla mnie sygnal, ze samczosc samczoscia, ale jest zwyczajnym niechlujem mimo tego, ze jest z zachodu. Jestem zniesmaczona hmm

1 871

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Nie. Jest grzeczny, ale... ma brudne paznokcie (jak sie jedzie tyle km do ludzi to sie jest czystym), w ogole sie nie kąpie (choc na szczescie nie smierdzi), no ale jest to dla mnie sygnal, ze samczosc samczoscia, ale jest zwyczajnym niechlujem mimo tego, ze jest z zachodu. Jestem zniesmaczona hmm

Łeee... Masz rację sad

1 872 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-16 09:41:07)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median. Wypisuję Cię z klubu. Gdybyś była PRAWDZIWĄ kobietą kochającą za bardzo to zaproponowałabyś mu manicure. KKZB ma misję - zrobi z zera oficera a z niechluja zadbanego mężczyznę. A Ty ... wstyd mi za Ciebie. Twój honor KKZB przynajmniej ratuje to, że jego położyłaś w wygodniejszych warunkach, niż Ty sama.

1 873 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-16 17:08:28)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Oj, to mi pojechalas po ambicji.. big_smile Idziemy na miasto, moze masz ochote dolaczyc i sie nad nim poznecac? smile W razie czego jestem pod telefonem smile

1 874

Odp: moj wymarzony zwiazek

Tarantello moja kochana, mialas racje - musze sie wypisac z kkzb

Dziewczyny,
poprosilam go, zeby juz sobie pojechal...pfffff.. Przyjal na klate i pojechal. Wiem, jestem okropna, bo wyprosilam spolegliwego, grzecznego i sympatycznego holendra, ktory przebyl ponad 1000km aby mnie zobaczyc, ale:
-nie mył się
-mial brudne paznokcie
-sknera, jak cholera. Apogeum nastapilo dzis przy sniadaniu, gdy zostalo pare kanapek i zaproponowal, zebysmy wzieli je na miasto. Prawie spadlam z krzesla , bo wiedzialam, ze to oznacza, ze na zaproszenie na kawe nie mam co liczyc. A moglby zaprosic chociazby za nocleg i jedzenie, ktorym zostal nakarmiony. Mam nadzieje, ze wiecie o co mi chodzi.

Tak wiec wrocilismy po 16 z miasta, usiedlismy na tarasie i sobie mysle...cholera, kiedy wreszcie bedzie noc? I po tym pomyślunku stwierdzilam "ok, raz kozie smierc" i zapytalam czy moze wrocic dzis, bo nie czuje sie za dobrze psychicznie. Pare dni wczesniej pisalam mu, ze to nie jest dobry czas na wizyte ze wzgledu na moje akutalne problemy z utrata pracy. Mysle, ze dzieki temu bylam chociaz troszke kryta. Pozegnanie bylo sympatyczne, popilotowalam go do glownej trasy na poznan i wrocilam do domu. Mam mieszne odczucia - co mi sie wlącza? Ano poczucie winy, ze moglam tak paskudnie sie pozbyc goscia, ale z drugiej storny czemu to zawsze ja mam sie poswiecac w imie czegos?  No i wyszlo, jak wyszlo...

1 875

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Mam mieszne odczucia - co mi sie wlącza? Ano poczucie winy, ze moglam tak paskudnie sie pozbyc goscia, ale z drugiej storny czemu to zawsze ja mam sie poswiecac w imie czegos?  No i wyszlo, jak wyszlo...

A ja Cię podziwiam. Nie mamy żadnego obowiązku męczyć się z kimś, kto nam nie leży. Nie zostawiłaś go pod gołym niebem. Domyślam się, że miał przygotowane środki mimo sknerstwa na noclegi w hotelach. Nie ma gorszej udręki niż obcowanie z człowiekiem, z którym albo się nudzisz albo czujesz się niekomfortowo. Nam właśnie tego brakuje - umiejętności odmawiania albo mówienia stop tam, gdzie powinnyśmy dla własnego dobrego samopoczucia.
Brawo! To jest właśnie ćwiczenie praktyczne po serii wykładów. Wbiłaś level (dla nie rozumiejących języka młodzieży grającej w gry  - wbić level = zaliczyć kolejny poziom).
No i trochę się podszkoliłaś z angielskiego, co może się niejako okazać pomocne w poniedziałek big_smile

1 876 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-16 17:55:49)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

(...)
-nie mył się
-mial brudne paznokcie
-sknera, jak cholera. Apogeum nastapilo dzis przy sniadaniu, gdy zostalo pare kanapek i zaproponowal, zebysmy wzieli je na miasto. Prawie spadlam z krzesla , bo wiedzialam, ze to oznacza, ze na zaproszenie na kawe nie mam co liczyc. A moglby zaprosic chociazby za nocleg i jedzenie, ktorym zostal nakarmiony. Mam nadzieje, ze wiecie o co mi chodzi.
(...)
Mam mieszne odczucia - co mi sie wlącza? Ano poczucie winy, ze moglam tak paskudnie sie pozbyc goscia, ale z drugiej storny czemu to zawsze ja mam sie poswiecac w imie czegos?  No i wyszlo, jak wyszlo...

Median, nie musisz miec poczucia winy, bo NIC NIE MUSISZ. Nie musisz przebywać w towarzystwie, ktore Ci nie odpowiada. Dobrze zrobiłaś. Jesteś dzielna i powinnyśmy się od Ciebie uczyć. To się nazywa asertywność. Tej umiejętności wielu z nas brakowało. Pokazałaś, że można być asertywną. Ja osobiście za to Ci dziękuję big_smile

Ten temat ma tytuł "mój wymarzony związek" - na pewno, nie marzymy o związku z brudasem i sknerą. Takim panom dziękujęmy big_smile

1 877

Odp: moj wymarzony zwiazek

Ooo, Tarantello smile
Różnica w sekundach publikacji posta o tym samym przekazie. Czyli mamy jednakowe odczucia, czyli jest super big_smile

1 878

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Tarantello moja kochana, mialas racje - musze sie wypisac z kkzb

Dziewczyny,
poprosilam go, zeby juz sobie pojechal...pfffff.. Przyjal na klate i pojechal. Wiem, jestem okropna, bo wyprosilam spolegliwego, grzecznego i sympatycznego holendra, ktory przebyl ponad 1000km aby mnie zobaczyć (...) Mam mieszne odczucia - co mi sie wlącza? Ano poczucie winy, ze moglam tak paskudnie sie pozbyc goscia, ale z drugiej storny czemu to zawsze ja mam sie poswiecac w imie czegos?  No i wyszlo, jak wyszlo...

Won z poczuciem winy smile
Koniec z masochizmem w imię wyższych celów (polska gościnność Ci bruździ!)
Nie musisz być kryta, nie jesteś okropna, wreszcie udało Ci się postawić własne odczucia i pragnienia na 1 miejscu smile To chyba dobrze, bo świadczy o tym, że zdrowiejesz smile Powodzenia kochana i spokojnego weekendu wszystkim big_smile

1 879 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-16 18:26:46)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Dzieki Dziewczynki serdecznie, potrzebowalam slow otuchy. Bo tak naprawde to on byl na serio sympatyczny i cieply, ale to bylo za malo dla mnie, aby z nim obcowac jeszcze przez tyle godzin. Gdyby nie byl grzeczny to wyrzutow sumienia bym nie miala, a tak to niestety lekko mnie zjadaja. Niestety sknerstwa nawet z przyjacielskich kontaktach nie jestem w stanie zaakceptowac. Pod golym niebem go nie zostawilam, ale wielokrotnie mowil z zachwytem o Warszawie no i tym bardziej jest mi tak jakos..sama nie wiem. Odczuwam dyskomfort w zwiazku z ta sytuacja. Tak wiec asertywnosc to kij, ktory ma dwa konce, zwlaszcza gdy mimo wszystko nadal jest sie kkzb smile Ale z drugiej strony - obejrzal cale centrum, stare miasto, a ja mialam pierwszy raz okazje (jak wspomnialas Tarantello) porozmawiac z zywa jednostka w jezyku angielskim. I chociaz mylilam czasy to on mnie rozumial, a ja jego i sie dobrze dogadywalismy smile
Aaaa...zapomnialabym - nazwal mnie "double trouble". Skad sie wzielo? Ano stąd, ze jak rano wychodzilismy, wlozylam te nieszczesne kanapki do torby, a ze nie zmiecilaby mi sie juz butelka z woda to poinformowalam go, ze to on ja bedzie nosic. Zdziwil sie (???), wiec sobie mysle - no nieeeee..ja dzwigam kanapki to ty dzwigaj wode, co ja wielbłąd czy co? smile Wiec dzielnie taszczyl ta butelke. Gdzies tam sie zatrzymalismy na fajka i powiedzial, ze mam duzy temperament, wiec zrobilam oczy i zaczelam go dopytywac co ma na mysli. Powiedzial, ze bywam konkretna i ostra, wiec odpalilam, ze to dlatego, ze jestem..ruda smile No i sie zrobilo duble trouble smile Ale zdzwilo mnie jego zdziwienie, gdy wreczylam mu butelke. No i sie tak zastanawiam bezskutecznie - czy to kwestia jego wychowania czy kultury. Muslimem nie jest, wiec nie wiem o co chodzi smile


Reasumujac - pierwszy raz zrobilam cos wbrew sobie, ale dla swojego dobra, co niekoniecznie mi na dobre wyszlo big_smile

1 880 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-16 18:37:40)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Jejku..jak to dobrze, ze ja Was mam, nawet nie macie pojecia, jak bardzo wazne dla mnie jestescie. I ile bym dala, zeby z Wami spedzic troche czasu ponownie w realu... Ech. Strasznie mi Was brakuje sad
Tarantello, moze jakas kawka dzis lub jutro?

1 881 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-16 18:41:34)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median, tak naprawdę, ja w Twojej sytuacji, też miałabym wyrzuty sumienia, ale to tylko oznacza, że jeszcze nie całkiem pozbyłyśmy się kzb. Podziwiam Cię, bo mimo wyrzutów sumienia zrobiłaś to co powinnaś zrobić. To była lekcja i zaliczyłaś ją, zdałaś bardzo dobrze. Tak to potraktuj.

1 882

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Jejku..jak to dobrze, ze ja Was mam, nawet nie macie pojecia, jak bardzo wazne dla mnie jestescie. I ile bym dala, zeby z Wami spedzic troche czasu ponownie w realu... Ech. Strasznie mi Was brakuje sad
Tarantello, moze jakas kawka dzis lub jutro?

Kochanie, wpadaj choćby teraz. Robię porządki więc się nie wystrasz ale będę miała świetny powód, żeby je zarzucić. Ponadto kiszę ogórki - świetny motyw do posiedzenia przy kawie. Jutro mam randkę.

1 883

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Tak wiec wrocilismy po 16 z miasta, usiedlismy na tarasie i sobie mysle...cholera, kiedy wreszcie bedzie noc? I po tym pomyślunku stwierdzilam "ok, raz kozie smierc" i zapytalam czy moze wrocic dzis, bo nie czuje sie za dobrze psychicznie. Pare dni wczesniej pisalam mu, ze to nie jest dobry czas na wizyte ze wzgledu na moje akutalne problemy z utrata pracy. Mysle, ze dzieki temu bylam chociaz troszke kryta. Pozegnanie bylo sympatyczne, popilotowalam go do glownej trasy na poznan i wrocilam do domu. Mam mieszne odczucia - co mi sie wlącza? Ano poczucie winy, ze moglam tak paskudnie sie pozbyc goscia, ale z drugiej storny czemu to zawsze ja mam sie poswiecac w imie czegos?  No i wyszlo, jak wyszlo...

Brawo, dziecino! Jestem z Ciebie dumna big_smile
Wyrywamy chwasty z naszych ogródków big_smile

1 884

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Jutro mam randkę.

Z tym konkretnym?

1 885

Odp: moj wymarzony zwiazek

Kochane moje - mam nadzieję, że żaden facet nie będzie tego czytał wink Taki tytuł wątku - to ich raczej nie interesuje...
No więc stoję sobie topless przed szafą, wszystkie rzeczy wywalone na łózko. Odchodzi wielkie mierzenie wszystkich nie noszonych od dawna (lub nigdy) sukienek, spódnic, spodni. Z racji rozmiaru mniej mieszczę się prawie we wszystko big_smile
Będę w nich teraz chodzić - obiecuję. Dość się "nawisiały" w szafie. Trzeba je przewietrzyć wink
P.S. Polecam pewne ćwiczenie - wciągamy brzuch i .... tak funkcjonujemy, jak najdłużej tongue Na początku nie jest łatwo - ale z czasem coraz łatwiej big_smile A najlepsze - spożywanie posiłków z takim wciągniętym brzuchem - nie ma szansy za dużo zjeść tongue

Dziś był dobry dzień big_smile Byłam dla siebie dobra, dopieściłam siebie, zaopiekowałam się sobą big_smile
Ściskam Was moje kochane big_smile

Posty [ 1 821 do 1 885 z 2 037 ]

Strony Poprzednia 1 … 27 28 29 30 31 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026