netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

moj wymarzony zwiazek

2 036 odpowiedzi75 287 wyświetleńzałożony przez Median, 07.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 31 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 756 do 1 820 z 2 037 ]

1 756

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

(...) Po prostu jest mi z tym zle. Robie to dla siebie, bo ja sie z tym zle czuje. Otoczenie mam serdecznie gdzies. To nie otoczenie musi mnie dzwigac, to nie otoczenie nie moze patrzec na moje odbicie w lustrze. Ja chce to zrobic dla siebie. Obawiam sie tylko psychtropow, ktore biore i zatrzymuja mi wode, oraz wzbudzaja apetyt:/

Bo to kochana zupełnie inny układ smile
Ja jestem na etapie akceptacji, jedyne czego pragnę to świętego spokoju i stabilizacji i by nikt tego nie zakłócał. Trochę tak jak u marynarki smile
Ty nie życzysz sobie akceptacji siebie w takiej formie jak masz, stąd potrzeba zmian smile A że dla siebie samej to i najlepiej - bo to największa możliwa motywacja. No wiesz - to oklepane: "świata nie zmienisz - siebie możesz" smile
Co do leków to są 2 wyjścia - albo poprosić o zmianę, chociaż trochę szkoda jeśli przynoszą efekt, bo dobranie nowych może czas jakiś potrwać, albo zastosować łagodne środki (najlepiej roślinne) moczopędne i zbijające apetyt. Nie jestem na bieżąco, trzeba by poszukać smile A to umiesz doskonale

1 757

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:
Median napisał/a:

(...) Po prostu jest mi z tym zle. Robie to dla siebie, bo ja sie z tym zle czuje. Otoczenie mam serdecznie gdzies. To nie otoczenie musi mnie dzwigac, to nie otoczenie nie moze patrzec na moje odbicie w lustrze. Ja chce to zrobic dla siebie. Obawiam sie tylko psychtropow, ktore biore i zatrzymuja mi wode, oraz wzbudzaja apetyt:/

Bo to kochana zupełnie inny układ smile
Ja jestem na etapie akceptacji, jedyne czego pragnę to świętego spokoju i stabilizacji i by nikt tego nie zakłócał. Trochę tak jak u marynarki smile
Ty nie życzysz sobie akceptacji siebie w takiej formie jak masz, stąd potrzeba zmian smile A że dla siebie samej to i najlepiej - bo to największa możliwa motywacja. No wiesz - to oklepane: "świata nie zmienisz - siebie możesz" smile
Co do leków to są 2 wyjścia - albo poprosić o zmianę, chociaż trochę szkoda jeśli przynoszą efekt, bo dobranie nowych może czas jakiś potrwać, albo zastosować łagodne środki (najlepiej roślinne) moczopędne i zbijające apetyt. Nie jestem na bieżąco, trzeba by poszukać smile A to umiesz doskonale

Anhedonia, powinnaś mieć na drugie - Święta Prawda.
Median, zrobiłaś siedmiomilowy krok - wiesz czego chcesz. Mało tego, my już wiemy jak było i, nie złość się, damy Ci w kość.
Jak już się wyartykułowałaś, możesz na nas liczyć. I, niestety, spodziewasz się, że masz wymagające koleżanki? Nie popuszczę, no nie popuszczę.
Jesteś dzielna, przełamałaś barierę. Spodziewam się, że nie było Ci łatwo. Ale mam nadzieję, że dobrze teraz się czujesz. Czasami takie głośne powiedzenie tego, co nas gniecie to połowa sukcesu. Tak jakbyś sobie dała obietnicę, a przecież siebie nie możesz wystawić, prawda? Bo Ty jesteś NAJWAŻNIEJSZA. Będziemy Ci przypominać, a Tarantella wspierać empirycznie. Jest dowodem, namacalnym, nie da się tego zanegować, nie da się wyprzeć. Wszystkie wiemy - MOŻNA.

1 758

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Ja jestem na etapie akceptacji, jedyne czego pragnę to świętego spokoju i stabilizacji i by nikt tego nie zakłócał.

A kto powiedział, że święty spokój i świetny wygląd nie mogą iść w parze i na dodatek wzajemnie się napędzać? Nawet afirmacje są wtedy łatwiejsze.
A jakie korzyści! Przykłady? Oszczędność na żarciu można wpakować w dobry krem likwidujący przebarwienia (ja jako osoba z trądzikiem różowatym i walką z rumieniem coś o tym wiem), albo w farbę do włosów (tych pieprzonych siwaków po Harlequinie dostałam 10 razy więcej), albo w karnet na basen.

Laski nie ma to-tamto. To jest to, co Wam mówiłam. Facet ma bęben wielkości piłki lekarskiej, ma odstające uszy i krzywe nogi, a nadal czuje się BOGIEM a kobiecie potrzebne jest do pozytywnego postrzegania całej siebie DOBRY wygląd. Mam zdolność kredytową (póki nie kupię samochodu) i jak trzeba będzie nie zawaham się jej użyć, żeby zapewnić sobie samej komfort dobrego wyglądu. Nie muszę sobie robić zaawansowanej plastyki twarzy i korpusu ale jak Bozia dała laser na naczynka i włosy na gębie - zrobię, skoro dają rollmasaż ujędraniający to co zwisa - wezmę, skoro są farby do włosów - uciekam z odrostami, mam kruche paznokcie - kupię najlepszy utwardzacz na rynku (efekty fantastyczne i warte więcej niż ta kasa), wypełzają mi na twarzy włókniaki - pójdę na krio usuwanie, po leczeniu trądziku mam ciągle tekturową skórę na ryju - trudno trzeba wydać na microdermabrazję. Laski! No niestety to jest tak jak w tym powiedzeniu - kobieta jest jak wino -im starsza tym droższa. Ale jedno wiem już dziś napewno - to nie jebajka to jebitwa. Wiem, dupa finansowa to nasze drugie imię. Każda z nas ma z kasą jedno wielkie narastające i pełzające szit - ja też mam, zwłaszcza w obliczu nadciągającyh zmian lokalowych, konieczności spłaty różnych drobnych i większych kredytów. Wiem też jedno - JEŚLI NIE DZIŚ TO KIEDY MAMY BYĆ PIĘKNE? Za 20, 30 lat? A kto nam zagwarantuje, że wtedy też nie będziemy w finansowej dupie? Pewnie w jeszcze większej, bo emeryckiej. Poczujmy się jeszcze przez chwilę piękne właśnie teraz. Plizz.
Mały przykład. Od zawsze mam duży biust - rozmiar F (dziś na dodatek zwisający). ALE - mam w Wawie dwie panie w sklepach z bielizną, które potrafią tak dobrać stanik, że aż chce mi się prostować plecy. Cycki umiejscowione poniżej linii bicepsa w źle dobranym biustonoszu dodają nam 10 lat. Z moim doświadczeniem w dobieraniu staników mam już skrzywienie na tym punkcie i każdej patrzę najpierw w te okolice. 90% Polek ma źle dobrane staniki. To jest ta pozycja, na którą warto mi posiedzieć nad tłumaczeniami po nocach. Jak nie ma tłumaczeń - poprzebieram stare książki i sprzedam je na allegro ale uzbieram. Takich elemntów - prostych ale decydujących o wyglądzie jest mnóstwo. A zadowolenie z samej siebie - bezcenne.
Są też rzeczy bezpłatne. Ja ciągle ćwiczę się w trzech śmiesznych na pozór rzeczach:
- prostowanie pleców (i tu bez odpowiedniego stanika ani rusz)
- wciąganie brzucha
- uśmiechanie się ... mięśniami głowy (tak jakby ktoś za mocno sciągnął Ci włosy w gumkę).

Te proste zabiegi doprowadzone do funkcji nawyku odejmują kilka lat i kilka kilogramów.

Nawet jak byłam kaszalotem, też mi to sporo pomagało.

A nade wszystko najcenniejszy jest jeden nawyk - idziesz ulicą, podoba Ci się wygląd jakiejś kobiety i szybko odnotowujesz, co w niej sprawia, że wygląda na ten pierwszy rzut oka na kobietę zadbaną, elegancką, z klasą. Są takie nawet z nadwagą, nawet nie piękne, nawet nie wysokie i posągowe.
Fotografujesz sobie taką w mózgu a potem zastanawiasz się, co z tego jest do odtworzenia w Twoich warunkach. Może to tylko zwykła apaszka nadała całości fajnego wyglądu, a może miała ładen perfumy (ja maniakalnie pytam obce kobiety na ulicy "Przepraszam, co to za zapach?" albo "Przepraszam, gdzie pani kupiła ten śliczny sweterek?" - są zachwycone i chętnie o tym opowiadają.)

Tu nie chodzi o to, żeby się odchudzić albo wydepilować, albo zmienić fryzurę. Tu chodzi o filozofię naszego piękna, piękna całościowego, o coś o czym się myśli na co dzień i ma się z tego frajdę. Bo to jest m.in. kobiecość. Bardzo długo mi tego brakowało, póki byłam intendentką psychofaga i troszczyłam się o jego tyłek, jego uprasowane koszule, jego upodobania. Koniec. Teraz MY.

1 759

Odp: moj wymarzony zwiazek

Była Domek z "narzeczonym". Tak jak myślałam - dyskwalifikacja. Za młody, za ładny, niewiarygodny.
Zostaje tyłek psychofaga Tarantelli na ścianie w jadalni. Abo na komodzie w salonie.
Jestem w czarnej dupie, potrzebuję narzeczonego. Na pokaz.
No bo skoro nikogo innego nie mam, to znaczy, że tylko on. Prawda? Tak to psychofag czuje i się cieszy.

1 760

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Była Domek z "narzeczonym". Tak jak myślałam - dyskwalifikacja. Za młody, za ładny, niewiarygodny.
Zostaje tyłek psychofaga Tarantelli na ścianie w jadalni. Abo na komodzie w salonie.
Jestem w czarnej dupie, potrzebuję narzeczonego. Na pokaz.
No bo skoro nikogo innego nie mam, to znaczy, że tylko on. Prawda? Tak to psychofag czuje i się cieszy.

No to zostaje ostateczność:
http://www.przyjacieldowynajecia.pl/

1 761

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

No bo skoro nikogo innego nie mam, to znaczy, że tylko on. Prawda? Tak to psychofag czuje i się cieszy.

Cóż gdyby nawet był jakiś inny ktoś, to i tak uznałby, że miał rację - no bo przecież: "a nie mówiłem, że masz kogoś innego (bo jakże inaczej mogłabyś zrezygnować z NIEGO???).
Pozostaje Ci więc tylko oklepane - "nie wchodzi si 2 razy do tej samej rzeki" oraz nie po to się rozwodziłam...
Trzymaj się cieplutko. 3mam kciuki za jak najszybsze sfinalizowanie sprzedaży domu, to najpewniejsze rozwiązanie smile

1 762 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-07-11 22:38:43)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Dziewczyny dzięki za fotki, fajne jesteście a Median to prawdziwy wamp!!!!

Usiłowałam Wam coś wysłać ale znowu mi się nic nie wysyła, kompletna dupa blada, od tych rzeczy był exio niestety

1 763

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:
marynarka napisał/a:

No bo skoro nikogo innego nie mam, to znaczy, że tylko on. Prawda? Tak to psychofag czuje i się cieszy.

Cóż gdyby nawet był jakiś inny ktoś, to i tak uznałby, że miał rację - no bo przecież: "a nie mówiłem, że masz kogoś innego (bo jakże inaczej mogłabyś zrezygnować z NIEGO???).
Pozostaje Ci więc tylko oklepane - "nie wchodzi si 2 razy do tej samej rzeki" oraz nie po to się rozwodziłam...
Trzymaj się cieplutko. 3mam kciuki za jak najszybsze sfinalizowanie sprzedaży domu, to najpewniejsze rozwiązanie smile

Wiem. Muszę sprzedać dom. Do swojego legalnie nie wpuszczę, a tu? Chcę, nie chcę, może mieszkać. Paranoja.

1 764

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median, Anhedonia - poczta wp nie działa. Wrzucę jutro wieczorem, wracam dopiero ok. 22.00 a z pracy nie chcę wysyłać.

1 765

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

A tak w ogóle, abstrahując od chorej wyobraźni psychofaga - Niekochana, jak następnym razem wylądujesz u mnie w firmie to...
Widziałam dzisiaj CV owego pracownika ze zdjęciem. Gdyby to było legalne wysłałabym Wam.
No ciasteczko, mniam!
Młode to, niestety, ale przyjemnie będzie popatrzeć. Oprócz latynoskiej urody (może chociaż niski będzie, żeby nie tak zupełnie - szał), egzotyczne skomplikowane imiona i nazwiska w dużej liczbie. W CV pięć języków biegle i trzy średnio zaawansowane, chyba da się dogadać.
Ma niebawem zacząć pracę, fajnie co?
Następny Sabat proponuję rozpocząć od mojej firmy. Popatrzeć, zaniemówić i już.
Życie się toczy, a psychofagi szaleją. Zabawa trwa.

Jeszcze 2 godziny temu napisałabym, ze juz wracam, że jako wolontariuszka będę tyrać.... big_smile
Ale....
Już nie martwię się ani jeszczemężem, ani żadnym potencjalnym nowym psychofagiem hmm Pan Bóg ulitował się nade mną kretynką i zesłał mi prawdziwe zmartwienie. Takie namacalne hmm
W tym momencie żaden męski psychofag mi nie straszny. Hmmm... choć to też można rzec - rodzaj psychofaga.
Ehhh.... życie.

1 766 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-11 23:47:30)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

a ja nie zamierzam chudnac po to, aby isc na lowy. Ja chce, zeby Vogue sie do mnie odezwal, po to to robie big_smile A tak serio. Po prostu jest mi z tym zle. Robie to dla siebie, bo ja sie z tym zle czuje. Otoczenie mam serdecznie gdzies. To nie otoczenie musi mnie dzwigac, to nie otoczenie nie moze patrzec na moje odbicie w lustrze. Ja chce to zrobic dla siebie.

I to jest odpowiednia motywacja big_smile


Tarantella napisał/a:

ale to byłoby tak, jak gdybym pomagając Wam zmienić fryzurę polała Wam głowy benzyną i podpaliła.

Kocham Cię big_smile

Tarantella napisał/a:

Przez ostatnich 6-7 m-cy nabyłam jednak kilka nawyków, które pozwalają mi utrzymać zdobyte rubieże wizerunkowe i spiszę je dziś dla Was. Najlepiej wyślę mailem, bo to zbyt indywidualne (żeby nie powiedzieć intymne) nasze sprawy.

Ja też poproszę.

1 767

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Wiotczenie owszem wystepuje, ale wazny jest ruch. a ja nie zamierzam chudnac po to, aby isc na lowy. Ja chce, zeby Vogue sie do mnie odezwal, po to to robie big_smile A tak serio. Po prostu jest mi z tym zle. Robie to dla siebie, bo ja sie z tym zle czuje. Otoczenie mam serdecznie gdzies. To nie otoczenie musi mnie dzwigac, to nie otoczenie nie moze patrzec na moje odbicie w lustrze. Ja chce to zrobic dla siebie. Obawiam sie tylko psychtropow, ktore biore i zatrzymuja mi wode, oraz wzbudzaja apetyt:/

Median masz tyle wrodzonego wdzieku, ze niejedna kobieta Ci zazdrosci.
zbedne kilogramy.... hmm... to cos czego mozna pozbyc sie latwiej niz psychofaga.
... i GOD!!!! Jakie Ty masz wlosy kobieto!!!!   wow...

1 768

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Median masz tyle wrodzonego wdzieku, ze niejedna kobieta Ci zazdrosci.
zbedne kilogramy.... hmm... to cos czego mozna pozbyc sie latwiej niz psychofaga.
... i GOD!!!! Jakie Ty masz wlosy kobieto!!!!   wow...

Wdziek to ja mialam moja droga... Ty widzialas zdjecia z weekendu, dziewczyny za to zdjecia sprzed XX kg smile W moim przypadku niestety latwiej mi sie bylo pozbyc psychofaga i szczerze mowiac to nie wiem czy to powod do dumy czy moze niekoniecznie wink Tzn to on sie mnie pozbyl fizycznie, ale ja sie go mentalnie dlugo pozbywalam smile

Dziewczyny, nie bede cytowac Was wszystkich, ale chcialam wyznac smile, ze nigdy w zyciu, w ciagu doby nie dostalam tyle slow wsparcia, w ogole cieplości, jaka mi zafundowalyscie. Bardzo Was prosze o wsparcie, nawet jesli ma ono byc brutalne. Zniose wszystko, aby moc pokonac ten syf, ktory mnie meczy juz od dawna i rzuca sie na wszystkie dziedziny zycia hmm Jestem gotowa tylko jeszcze nie wiem, w co rece mam wlozyc smile

1 769 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-12 08:04:17)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Wdziek to ja mialam moja droga... Ty widzialas zdjecia z weekendu, dziewczyny za to zdjecia sprzed XX kg smile (...)

Bardzo Was prosze o wsparcie, nawet jesli ma ono byc brutalne. Zniose wszystko, aby moc pokonac ten syf, ktory mnie meczy juz od dawna i rzuca sie na wszystkie dziedziny zycia hmm Jestem gotowa tylko jeszcze nie wiem, w co rece mam wlozyc smile

Kochana Median - WDZIĘK to TY MASZ, TU i TERAZ - czy Ci się to podoba, czy nie tongue
Przypominam, że Zazdrość Cię widziała osobiście miesiąc temu!

Nie wiesz o co prosisz kobieto! Tarantella Cię z rąk nie wypuści i w zęby będzie zaglądała oraz poganiała miotłą (wybacz Tarantello i nie zabijaj od razu) - ja się "lękam"!

Przypomniało mi się coś - 12 lat temu, z nudów postanowiłam zrzucić parę kilo. Działo się to na działce pracowniczej, w lecie przez jakieś 6 tygodni. PRZESTAŁAM brać do ust jakiekolwiek PIECZYWO. I schudłam około 10 kg. Do dziś się dziwię smile Po prostu jadłam TYLKO warzywka i mięsko. Jak mnie naszła chętka to pchałam w gębę a to garść wiśni, a to malin. I kurde prawie z wagi spadłam z wrażenia smile Miłe wspomnienie, takie bez wysiłkowe.
Może na początek zrób sobie listę postanowień?

1 770

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median? Dlaczego ja nie dostałam Twoich fotek? Czuję się pominięta. Zaraz mi tu przysyłaj Median-wampa big_smile

Pod wpływem "tematu" i wsparcia dla Ciebie, postanowiłam też pożegnać się z kilkoma kg.
A więc:
- pieczywo - PRECZ
- słodycze - PRECZ
- dużo pić - woda niegazowana i czerwona herbata oraz różne ziółka (np. pokrzywa - działa moczopędnie i usprawnia przemianę materii)
- jeść głównie warzywa oraz chude mięsko
- mało soli, zamiast tego przyprawy ziołowe
- codziennie spacer z psem
- codziennie brzuszki, każdego dnia 5 więcej (dziś zrobiłam 40)

Skorzystam z wsparcia dla Ciebie i tak może z boczku, cichutko też mi się uda "wylaszczyć" big_smile DLA SIEBIE!!!

DDD Kochane!!!

1 771

Odp: moj wymarzony zwiazek

a oto recepta na udany muzulmanski zwiazek smile

O żesz...spadlam z lozka! Kolezanka muzulmanka taki oto dekalog wkleila na fejsie:

1. Badz zadowolona! Z zadowoleniem przyjmij wszystko, co przyniesie twój maz do zjedzenia i ubrania! Wiedz o tym, ze usatysfakcjonowanie daje sercu spokój.

2. Zawsze dobrze sluchaj tego, co ci sie mówi i badz posluszna mezowi wobec jego dozwolonych polecen!

3. Niech twój dom i kazda twoja rzecz beda czyste, niech znajduja sie w ladzie i porzadku!

4. Uwazaj na czas jedzenia i snu swojego meza! Glód wprowadza czlowieka w zly nastrój, a brak snu powoduje zdenerwowanie.

5. Strzez dobrze majatku domu i rzeczy! Nie wypominaj prac i zaslug, które uczynilas! Dobro uczynione w zamian za dobro szybko wylatuje z pamieci, jednak dobra wykonanego w odpowiedzi na zlo nie zapomina sie.

6. Dobrze traktuj bliskich swojego meza! Informuj swojego meza o bledach w delikatny sposób, bedac z nim sam na sam!

7. Nie zdradzaj nikomu tajemnic swojego meza! Tajemnice miedzy malzonkami powinny byc zakopane razem z nimi w grobie.

8. Dziel ze swoim malzonkiem smutek i radosc! Badz pod kazdym wzgledem jego dobrym przyjacielem zycia! Klamstwo jest jak insekt, który niszczy od srodka gniazdo.

9. Sami rozwiazujcie problemy wynikle miedzy wami! Nie rozszerzaj ich na nas i na innych! Nie licz na niczyja pomoc!

10. Nie chciej od meza rzeczy, które zdobyc mu bedzie trudno lub nie bedzie w stanie!

11. Piekny charakter kobiety jest dla jej malzonka rajskim darem. Badz dla swego meza rajskim darem! Nie sprawiaj mu cierpien!

Spelnienie tego mozliwe jest tylko poprzez stawianie jego pragnien nad swoimi pragnieniami i jego zadowolenie nad swoimi zadowoleniem.
Jesli uznasz swe pragnienia i zadowolenie za najwazniejsze, to nie sposób bedzie ci skorzystac z tych rad.

1 772

Odp: moj wymarzony zwiazek

Nie mam teraz czasu ale po pracy wkleje to co religia katolicka mowi o roli kobiety w zyciu czlowieka big_smile

1 773

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Nie mam teraz czasu ale po pracy wkleje to co religia katolicka mowi o roli kobiety w zyciu czlowieka big_smile

Daruj nam, nie przypominaj

Omawiałyśmy ekumeniczno-pokutne dylematy i zawiłości prze pół sabatu.
Wiemy, że to wszystko jest nieludzkie, a niekobiece jeszcze bardziej.
Katolicki kogel-mogel.

Median, dzięki, że wiesz. Że Cię kochamy. Bałam się, że coś innego pomyślisz.
Masz nas, masz przerąbane. Tarantella faktycznie da Ci szkołę, ale będziesz jej wdzięczna za ten trening.

Niekochana, co jest?

1 774

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Niekochana, co jest?

Wysłałam Ci na prive.

1 775 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-12 13:26:48)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Dobra. Pochwalę się. Pod wpływem chęci zmian Median i nacisku rozsądku ze strony Tarantelli wczoraj wieczorem ćwiczyłam parę minut. Uśmiejecie się, bo na leżąco. Tylko tak mogę, bo brzuszki mi zakazano ze względu na kręgosłup. Takie tak kreślenie cyfr wyprostowanymi nogami w powietrzu, pedałowanie ala rowerek itp.
Pieczywu powiedziałam precz. Zamiast niego zjadłam na śniadanko bananka i uciekłam z domu. Taki mój skromny początek smile
Życzę sobie i Wam dziewczyny sił i determinacji big_smile

Niekochana - będzie dobrze, głowa do góry, pierś do przodu i naprzód wiara. Buziaki

1 776

Odp: moj wymarzony zwiazek

Ja dzis jadac do pracy postanowilam sobie, ze po powrocie pojde z Ptyśkiem na spacer. Ale pod koniec jazdy stwierdzilam, ze jak znam siebie to nie bedzie mi sie chcialo. W zwiazku z tym zaparkowalam dzis daleko od firmy i poszlam szybkim krokiem do roboty. Ten sam spacer bede miec po pracy. Co do jedzenia to zjadlam dzis parowke, pomidora z cebulka i.. no nie odzwyczaje sie chyba od pieczywa smile Ale za to w pracy mam 1,5l wody niegazowanej i wmuszam w siebie w ramach poczucia winy za sniadanie.

1 777 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-12 13:46:05)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Nie przesadzaj, niezłe to twoje śniadanko. Poddałaś mi pomysł na obiad. Będą 2 parówki saute z pomidorkiem i bez żadnych "dopychaczy" (ani ziemniaków ani temu podobnych).
Przypomniało mi się. Idealne są jaja na twardo! Zapychają idealnie. TEŻ samotne, 2 sztuki bez pieczywka, za to z każdym możliwym warzywkiem. big_smile

1 778

Odp: moj wymarzony zwiazek

Laski, nikt nam nie obiecywał, że wypracowywanie nowych nawyków to łatwa sprawa. Ja od przyjazdu z sabatu mam problemy z gardłem i stan podgorączkowy i otóż mam FENOMENALNY wykręt, żeby nie robić NIC, bo przecież nie mogę osłabiać organizmu jakimiś basenami czy nadmiernym wysiłkiem (ale papierochy to oczywiście mogę) big_smile big_smile
Z doświadczenia jeśli chodzi o sposób odżywiania i ćwiczenia to wiem, że najtrudniejsze jest przełamanie bariery pierwszych trzech razów - czwarty raz to już dowód na naszą KONSEKWENCJĘ I WYTRWAŁOŚĆ (jakże nobilitującą nas w oczach nas samych i motywujący) . Jak juz się człowiek tak czwarty raz wybiera na siłownie, a nie chce się okrutnie, to jednak sobie myśli - szkoda zaprzepaścić tamte trzy razy.
A co myślicie o jeździe do pracy na rowerze? (To zależy od warunków na miejscu - przebranie się, obmycie po przyjeździe oraz od samej trasy - jazda za autobusem nie jest komfortowa). Ja mam mnóstwo wykrętów - ukradli mi rower i mam przetrąconego kulasa big_smile Ale Wam mogę naraić dobry pomysł - jeździłam z Tarchomina na Żoliborz przed rokiem często gęsto - kondycha jak stal.

1 779

Odp: moj wymarzony zwiazek

Rower zdechł. Rozwiązanie - trzeba metodą "małego, białego kotka" namówić jakiegoś kogoś do naprawy wink

1 780

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Będą 2 parówki saute

Ale parowki sa tluste!!!

1 781

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Będą 2 parówki saute

Ale parowki sa tluste!!!

Median ma rację - parówki to największy szajs!

1 782

Odp: moj wymarzony zwiazek

Taki smutny wniosek mnie dzis dopadl przed lustrem.. nawet kleszcze na mnie nie lecą hmm

1 783

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Taki smutny wniosek mnie dzis dopadl przed lustrem.. nawet kleszcze na mnie nie lecą hmm

Eeee, te kleszcze to jakieś wybrakowane - nawet na Mixera nie poleciały, chociaż on niskopodłogowy i tarzał się w krzakach.
Taka bydgoska odmiana - psychofagus nieszodlivus.

1 784

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Będą 2 parówki saute

Ale parowki sa tluste!!!

Median ma rację - parówki to największy szajs!

Stanę w obronie parówek. Uwielbiam. Znam gorsze szajsy. Generalnie nie chodzi o to CO tylko ILE. Podstawa to obkurczenie żołądka. Nam naprawdę do życia potrzebna jest różnorodność tyle tylko, że absolutnie nie w takiej ilości jaką potrafimy w siebie wtrząchnąć.
A jeść wg mnie należy to co sie lubi - znaczy organizm potrzebuje (z zachowaniem zdrowego roumu oczywiście).
Z tym pieczywem to dobry pomysł. Zapomniałam o nim - ja pieczywa już w zasadzie nawet nie muszę (chociaż tosty z serem mnie ciągną no i trudno z hot-doga wyciągać samą parówkę) ale znów z makaronem mam problem - nie bardzo potrafię się go wyrzec.

1 785 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-12 14:23:39)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Nie mam teraz czasu ale po pracy wkleje to co religia katolicka mowi o roli kobiety w zyciu czlowieka big_smile

Daruj nam - na jeden dzień jedenej ortodoksji starczy. Nie zmuszajcie mnie, żebym opowiadała o moim prawosławnym byłym mężu i jego ortodoksjach, bo wszystkie tu puścimy pawia.

SORRY ZA TRZY POSTY POD POSTEM. CHYBA JUŻ PRZESADZILAM.

1 786

Odp: moj wymarzony zwiazek

wlasnie dostalam wypowiedzenie ...

1 787 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-12 14:58:48)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

wlasnie dostalam wypowiedzenie ...

K***a żesz mać! Jaki termin?

1 788

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

wlasnie dostalam wypowiedzenie ...

Kurcze, jaki okres wypowiedzenia? Jakiś konkretny powód?

1 789 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-12 15:08:32)

Odp: moj wymarzony zwiazek

koniec sierpnia. chyba sie zajebie sad Przekraczanie statystyk, bo chcialam pomoc tym cholenrym pacjentom)

1 790

Odp: moj wymarzony zwiazek

No cóż. Trzeba intensyfikować działania. Szukamy na kilka rąk. Jest półtora miesiąca. Damy radę, Median.

1 791

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

koniec sierpnia. chyba sie zajebie sad Przekraczanie statystyk, bo chcialam pomoc tym cholenrym pacjentom)

Kurcze, coś wymyślimy.

1 792

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median, mail na priv.

1 793

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median, a może to jest własnie TEN moment?
Myśl pozytywnie. Przyjmij do swojej pięknej główki przekonanie , że ZMIANY SĄ DOBRE i oczekuj dobrych zmian.
Schudniesz, znajdziesz nową, lepszą pracę. Nie ma innej opcji.
Mogę Ci podarować moje drugie ulubione przekonanie:
WSZYSTKO UKŁADA SIĘ W NAJDOSKONALSZY DLA MNIE SPOSÓB
Ściskam.

Niekochana, Ciebie tez ściskam. Życzę zdrówka, będzie dobrze. Wszystkie jesteśmy przy NADZIEI - jakkolwiek to brzmi big_smile

1 794

Odp: moj wymarzony zwiazek
karen napisał/a:

WSZYSTKO UKŁADA SIĘ W NAJDOSKONALSZY DLA MNIE SPOSÓB
(...)

Niekochana, Ciebie tez ściskam. Życzę zdrówka, będzie dobrze. Wszystkie jesteśmy przy NADZIEI - jakkolwiek to brzmi big_smile

Dziękuję Pięknie Uśmiechająca Się Kobieto (co widać na fotkach).
Pozwolę sobie podebrać powyższe na prywatną afirmację big_smile

1 795

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

koniec sierpnia. chyba sie zajebie sad Przekraczanie statystyk, bo chcialam pomoc tym cholenrym pacjentom)

Info z ostatniej chwili - zwolnili w sumie 6 osob ze starego skladu. Mam nadzieje, ze sie udlawia reklamacjami. Najwiekszy paradoks to zwolnienie mnie za to, ze przekraczalam czas przerw, na ktorych zalatwialam sprawy sluzbowe, bo innego czasu na to nie mamy. A dzis, zeby bylo jeszcze smieszniej przyszla pochwala od pacjenta na moje nazwisko. Nie wiem od kogo i za co, bo niestety juz nie zasluguje na takie informacje.

1 796

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

wlasnie dostalam wypowiedzenie ...

Ponieważ ta praca Cię wykańczała nerwowo... to mam ambiwalentne uczucia hmm może tak miało być?
Nie upadaj na duchu. Będziemy myśleć co z tym fantem zrobić

1 797

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
karen napisał/a:

WSZYSTKO UKŁADA SIĘ W NAJDOSKONALSZY DLA MNIE SPOSÓB
(...)

Niekochana, Ciebie tez ściskam. Życzę zdrówka, będzie dobrze. Wszystkie jesteśmy przy NADZIEI - jakkolwiek to brzmi big_smile

Dziękuję Pięknie Uśmiechająca Się Kobieto (co widać na fotkach).
Pozwolę sobie podebrać powyższe na prywatną afirmację big_smile

Niekochana - cisnęłam Ci maila - przepraszam za opóźnienie ale od przedwczoraj mam meksyk w chacie - dzieci chore. Buziaki Ci przesyłam pamiętaj.

1 798

Odp: moj wymarzony zwiazek
Kriss napisał/a:

Niekochana - cisnęłam Ci maila - przepraszam za opóźnienie ale od przedwczoraj mam meksyk w chacie - dzieci chore. Buziaki Ci przesyłam pamiętaj.

Moja Ty Wilczyco big_smile
Ehhh....  Warto żyć dla takich ludzi jak Ty big_smile

Median: kochana, ja wiem, że Ci ciężko, ale może to będzie dobry początek. Jestem pełna nadziei, że właśnie tak będzie. A wiesz, że Nadzieja to moja dobra znajoma big_smile

1 799

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median,
może to dobry nowy początek?
Nienawidziłaś tej pracy, następna będzie lepsza. Tak myśl i nie poddawaj się.
Szukaj, dziewczyno, szukaj. Znajdziesz i będzie lepiej, zobaczysz.
Trzymam kciuki.
Pologuj się w serwisach "pracowych", naprawdę przychodzi dużo ofert. Do call center bardzo często szukają. Nawet mnie chcieli, nasz radę. Wszystkie szukamy, cała Polska jest z Tobą.

1 800

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Median,
może to dobry nowy początek?
Nienawidziłaś tej pracy, następna będzie lepsza. Tak myśl i nie poddawaj się.
Szukaj, dziewczyno, szukaj. Znajdziesz i będzie lepiej, zobaczysz.
Trzymam kciuki.
Pologuj się w serwisach "pracowych", naprawdę przychodzi dużo ofert. Do call center bardzo często szukają. Nawet mnie chcieli, nasz radę. Wszystkie szukamy, cała Polska jest z Tobą.

w 1000% jak najbardziej jestem ZA

1 801 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-13 08:37:30)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median - wstał nowy dzień, jak się trzymasz kochana?
Jakieś przemyślenia, postanowienia (mam nadzieję, że już na spokojnie)?
DDD big_smile

1 802

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median - teraz może być tylko lepiej. Po prostu karma - los zdecydował za Ciebie żebyś się w parszywej robocie nie męczyła na własne życzenie. A tak - postawił Cię przed faktem dokonanym - i teraz będzie tylko do przodu. Zobaczysz.

Może brzmieć jak banał - ale mnie to się zawsze sprawdzało. Jak już myślalam że padnę i nie wstanę z tej czarnej dupy - to po paru miesiącach wychodziło że lepiej się nie mogło stać. A sama dobrowolnie - nigdy bym decyzji nie podjęła.

Niekochana - nie piernicz big_smile

1 803

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
karen napisał/a:

WSZYSTKO UKŁADA SIĘ W NAJDOSKONALSZY DLA MNIE SPOSÓB
(...)

Niekochana, Ciebie tez ściskam. Życzę zdrówka, będzie dobrze. Wszystkie jesteśmy przy NADZIEI - jakkolwiek to brzmi big_smile

Dziękuję Pięknie Uśmiechająca Się Kobieto (co widać na fotkach).
Pozwolę sobie podebrać powyższe na prywatną afirmację big_smile

Oj, jak pięknie mnie nazwałaś big_smile dziękuję big_smile


DDD big_smile

Jak mija dzionek?
U mnie piękna pogoda i aż żal, ze trzeba siedzieć w pracy. Marzy się głusza i wymarzony związek z Wami.

1 804

Odp: moj wymarzony zwiazek

U mnie upał - też marzy mi się posiedzieć w cieniu, w głuszy, z Wami.

1 805

Odp: moj wymarzony zwiazek

Wiecie, wracając do starego tematu: też nie byłam we Wrocławiu. Tylko dwa razy przejazdem - raz pociągiem, raz samochodem. Może faktycznie następnym razem na Śląsku się spotkamy?
No bo ja tej głuszy nie powinnam nadużywać, utarło się raz do roku na wyłączność, niech tak będzie.
Rozumiecie, prawda?

Gdzie jest Median?

1 806

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

No bo ja tej głuszy nie powinnam nadużywać, utarło się raz do roku na wyłączność, niech tak będzie.
Rozumiecie, prawda?

Gdzie jest Median?

Marynarko wątpisz w nasz lotny umysł smile pewnie, że rozumiemy, nie zawłaszczamy, jesteśmy wdzięczne za to co los nam daje smile Się coś wymyśli.
Na razie każda ma jakieś dodatkowe atrakcje - aż strach się bać... hmm Tfu, tfu na psychofaga urok - a kysz, a kysz
Median miej sumienie - my się martwimy, my nie wrogi, PLEASE say something

1 807 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-13 15:38:07)

Odp: moj wymarzony zwiazek

przepraszam, ale jestem trupem hmm jedyne swiatelko w dluuuuugim tunelu to predkosc dzialania Tarantelli smile

1 808

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Wiecie, wracając do starego tematu: też nie byłam we Wrocławiu. Tylko dwa razy przejazdem - raz pociągiem, raz samochodem. Może faktycznie następnym razem na Śląsku się spotkamy?
No bo ja tej głuszy nie powinnam nadużywać, utarło się raz do roku na wyłączność, niech tak będzie.
Rozumiecie, prawda?

Łeeee, nie no a ja myślałam, że w piątek znów jedziemy ... i tak co tydzień. Juz kalosze umyłam.

A tak na serio, to mówię Wam - trzeba szukać pola namiotowego pod pod Wrocławiem. Tak, żeby niezmotoryzowane też mogły dotrzeć.

1 809

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

przepraszam (...) jedyne swiatelko w dluuuuugim tunelu to predkosc dzialania Tarantelli smile

Dobrze, że się odezwałaś. Nie będę Ci pisała banałów... Trzym się

1 810

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:
marynarka napisał/a:

Wiecie, wracając do starego tematu: też nie byłam we Wrocławiu. Tylko dwa razy przejazdem - raz pociągiem, raz samochodem. Może faktycznie następnym razem na Śląsku się spotkamy?
No bo ja tej głuszy nie powinnam nadużywać, utarło się raz do roku na wyłączność, niech tak będzie.
Rozumiecie, prawda?

Łeeee, nie no a ja myślałam, że w piątek znów jedziemy ... i tak co tydzień. Juz kalosze umyłam.

Boskie big_smile

1 811 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-13 18:30:06)

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:
marynarka napisał/a:

Wiecie, wracając do starego tematu: też nie byłam we Wrocławiu

Łeeee, nie no a ja myślałam, że w piątek znów jedziemy ... i tak co tydzień. Juz kalosze umyłam.

Boskie big_smile

Nawołuję Szanowne Panie do opamiętania big_smile
Przecież my i TAK raczej mało co zwiedzamy, tudzież oglądamy. Głównie pławimy się w swoim towarzystwie i gadamy bez końca. big_smile
Po co jechać na kraj świata? To może już w przyszłym roku. Bo do Wrocławia to daleko, czasu szkoda na drogę i kosztowny dojazd wyjdzie.
Może rozsądniej będzie poszukać tego czegoś co mamy tak wpół drogi?
Hajnówka, Kalisz - też nie byłam a WY? Może i tam coś fajnego się znajdzie?

1 812

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Przecież my i TAK raczej mało co zwiedzamy, tudzież oglądamy. Głównie pławimy się w swoim towarzystwie i gadamy bez końca. big_smile
Po co jechać na kraj świata? To może już w przyszłym roku. Bo do Wrocławia to daleko, czasu szkoda na drogę i kosztowny dojazd wyjdzie.
Może rozsądniej będzie poszukać tego czegoś co mamy tak wpół drogi?
Hajnówka, Kalisz - też nie byłam a WY? Może i tam coś fajnego się znajdzie?

A dla kogo niby to ma być pół drogi? Hę? tongue

1 813

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Przecież my i TAK raczej mało co zwiedzamy, tudzież oglądamy. Głównie pławimy się w swoim towarzystwie i gadamy bez końca. big_smile
Po co jechać na kraj świata? To może już w przyszłym roku. Bo do Wrocławia to daleko, czasu szkoda na drogę i kosztowny dojazd wyjdzie.
Może rozsądniej będzie poszukać tego czegoś co mamy tak wpół drogi?
Hajnówka, Kalisz - też nie byłam a WY? Może i tam coś fajnego się znajdzie?

A dla kogo niby to ma być pół drogi? Hę? tongue

Się Niekochana, mówiła, może przeprowadzić, gdzie chce. Niech kombinuje, gdzie najwygodniej, żeby Białowieża albo inne Suwałki były w połowie drogi.
Ja mogę wszędzie, wolę blisko niż daleko, byle z tobołem za daleko per pedes nie czołgać.
Tyle fajnego krajobrazu mamy wszędzie. Nadbiebrzańskie bagna (żeby kaloszy trzeba było użyć), jurajskie jaskinie, jeziora, zalewy, rzeki, stawy, morze, zatokę, góry, wzgórza, pagórki, lasy, pola, polany, nawet, kurna, pustynię mamy. Od zarąbania śliczności. Hotele, domki, pensjonaty, bungalowy, pola namiotowe, co tylko chcemy.
Ale ja bym ze trzy tygodnie posiedziała na miejscu, bo mi tego teraz potrzeba.
No chyba, że mój potencjalny "narzeczony" się pojawi, to wieję. Już mam metę w podmiejskiej posiadłości obstalowaną.

1 814 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-13 19:01:05)

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Się Niekochana, mówiła, może przeprowadzić, gdzie chce. Niech kombinuje, gdzie najwygodniej, żeby Białowieża albo inne Suwałki były w połowie drogi.

Chyba trza będzie kupić tego kampera big_smile I będę Was wozić - gdzie zechcecie big_smile

Założyłam dziś sukienkę w maki z nieprzyzwoicie głębokim dekoltem, szpilki i biodra same się rozkołysały tongue

1 815

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

Się Niekochana, mówiła, może przeprowadzić, gdzie chce. Niech kombinuje, gdzie najwygodniej, żeby Białowieża albo inne Suwałki były w połowie drogi.

Chyba trza będzie kupić tego kampera big_smile I będę Was wozić - gdzie zechcecie big_smile

Założyłam dziś sukienkę w maki z nieprzyzwoicie głębokim dekoltem, szpilki i biodra same się rozkołysały tongue

A ja znowu w getrach. Nie umiem być kobietą. Sukienki tylko mam, jak prawo jazdy, nie używam.
Tak sobie pomyślałam, że jak kiedyś umówimy się na premierze w teatrze, albo innej mocno dyplomatycznej okoliczności, to możemy się nie poznać takie poprzebierane, trzeba będzie się popodpisywać.

1 816

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

A dla kogo niby to ma być pół drogi? Hę? tongue

A to znajdź takie wpół drogi dla wszystkich tongue Chętnie odkryję nowe strony - pewnie w szczerym polu wypadnie wink
Co do strojów, to ja na co dzień taka elegancka jak i Ty marynarko big_smile Myślisz, że mamy wspólne skrzywienie zawodowe?

1 817

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

Się Niekochana, mówiła, może przeprowadzić, gdzie chce. Niech kombinuje, gdzie najwygodniej, żeby Białowieża albo inne Suwałki były w połowie drogi.

Chyba trza będzie kupić tego kampera big_smile I będę Was wozić - gdzie zechcecie big_smile

Założyłam dziś sukienkę w maki z nieprzyzwoicie głębokim dekoltem, szpilki i biodra same się rozkołysały tongue

A ja znowu w getrach. Nie umiem być kobietą. Sukienki tylko mam, jak prawo jazdy, nie używam.
Tak sobie pomyślałam, że jak kiedyś umówimy się na premierze w teatrze, albo innej mocno dyplomatycznej okoliczności, to możemy się nie poznać takie poprzebierane, trzeba będzie się popodpisywać.

Mnie poznacie po wyjściowych przecież, bo czarnych, kaloszach.

1 818 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2011-07-13 20:08:44)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Kalosze górą!

Pamiętamy, że W-wa była co nieco zwiedzona, Bydgoszcz została i słusznie potraktowana po macoszemu!

Zatem nadrobimy w X u mła smile

Tak, tak!

(ja bardzo kocham swoje kalosze!)

1 819

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Mnie poznacie po wyjściowych przecież, bo czarnych, kaloszach.

A ja nie posiadam hmm Muszę zakupić, jakieś takie energetycznie odjechane big_smile

1 820

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Mnie poznacie po wyjściowych przecież, bo czarnych, kaloszach.

A ja nie posiadam hmm Muszę zakupić, jakieś takie energetycznie odjechane big_smile

W serduszka? Czerwone?

Posty [ 1 756 do 1 820 z 2 037 ]

Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 31 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026