netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

moj wymarzony zwiazek

2 036 odpowiedzi75 291 wyświetleńzałożony przez Median, 07.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 … 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 691 do 1 755 z 2 037 ]

1 691

Odp: moj wymarzony zwiazek

...moje klimaty ...babskie spotkania...  smile

1 692 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-11 10:59:55)

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Hmmm... matę pamiętam ostatnio na pomoście. A na niej piękna Tarantella... big_smile Obawiam się, że mogła pozostać hmm

Nie. Instruowana przez Marynarkę, że z pomostu zwieje przyniosłam ją na góre - do ogniska i leżała na fotelu, na którym siedziała Anhedonia. Mam to udokumentowane na ostatnich przyogniskowych (rozmazanych) zdjęciach. Musiała zostać przy fotelu.

1 693

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

leżała na fotelu, na którym siedziała Anhedonia. Mam to udokumentowane na ostatnich przyogniskowych (rozmazanych) zdjęciach. Musiała zostać przy fotelu.

Mogła zatem zostać złożona razem z fotelem.
Została na wakacjach. big_smile

1 694

Odp: moj wymarzony zwiazek

Wobec powyższych, dobrowolnie i bez przymusu składanych, zeznań, zakładam, jakem Scherlock Holmes, że została złożona z leżakiem i nie pałęta się po środowisku, co jest dla mnie istotne.
Domek zgłosiła się na opieprz. Co ona od wczoraj mogła nabroić? Jak nie dam rady, przekażę dalej. Która chętna?

Zdjęcia przy ognisku, jak ustaliłyśmy, nie były rozmazane, tylko wykonane w korzystnym świetle. Podtrzymuję tę wersję.
Dopóki nie przejdziemy zbiorowego dobrowolnego małego SPA, będę pozwalała na fotografowanie tylko w ten sposób.
Zawsze można powiedzieć: ładne ognisko.
DDD (Dobrego Dnia Dziewczyny)!

1 695

Odp: moj wymarzony zwiazek

Podczas rozmowy w altance dowiedzialam sie, ze Tarantella nigdy nie byla we Wroclawiu. Ja tez. Wiec zaproponowalam podroz do Wrocka. A utrwalenie - chodzilo o to, zeby Tarantella w kolejnej podrozy nadal mnie biczowala, bo jak widac wreszcie cos zaczelo sie dziac. Z reszta o tym problemie chcialam porozmawiac na spotkaniu, ale nie bylo okazji. Za to w trakcie podrozy powrotnej mialam parokrotnie wrazenie, ze za chwile wjade w rów.

Co do maty to widzialam ja ostatni raz w rekach Marynarki smile

1 696

Odp: moj wymarzony zwiazek

Przykro mi, ale ja dziś nie wydolę z pomocą. Bardzo, bardzo przeprasza. Wysyłam dziecko na tydzień, muszę oprać i posprzątać. A sterta oczekujących papierów - jak się przewróci, to mnie przygniecie i sprasuje na wiór.

Median, kochana. Ważne, że dojechałyście w całości big_smile Że mnie tam nie było...  Ja prawie się udusiłam w przedziale w dwoma paniami 70+, które nie pozwoliły otworzyć okna w nocy sad

1 697

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Median, gratuluję postanowienia, życzę wytrwałości i sukcesów.

Dziewczyny,
Widziałam nieco wcześniejsze zdjęcia Median i powiem Wam - z ta modelką to żadne śmichy. Coś fantastycznego! I skończy się problem z szukaniem pracy - Vogue sam ją wyhaczy.

1 698 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-11 13:18:54)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Podczas rozmowy w altance dowiedzialam sie, ze Tarantella nigdy nie byla we Wroclawiu. Ja tez.Wiec zaproponowalam podroz do Wrocka.

Ja też nie byłam. Mogę jechać z Wami? A jak nie chcecie towarzystwa, to nie piszcie o tym na forum smile

Median napisał/a:

Z reszta o tym problemie chcialam porozmawiac na spotkaniu, ale nie bylo okazji.
Za to w trakcie podrozy powrotnej mialam parokrotnie wrazenie, ze za chwile wjade w rów.

Dobra wymówka nie jest zła wink
Okrutna Tarantella, znamy jej cięty języczek, to dziwne, ze nie wyrzuciłaś jej z auta, widocznie to co mowiła było Ci potrzebne. Z drugiej strony jednak to było niebezpieczne dla ruchu drogowego tak wsiadać na kierowcę. Jazda ekstremalna w przenośni i dosłownie smile

Tarantella napisał/a:
marynarka napisał/a:

Median, gratuluję postanowienia, życzę wytrwałości i sukcesów.

Dziewczyny,
Widziałam nieco wcześniejsze zdjęcia Median i powiem Wam - z ta modelką to żadne śmichy. Coś fantastycznego! I skończy się problem z szukaniem pracy - Vogue sam ją wyhaczy.

To nie były żadne śmichy, tylko zauwazenie potencjału fotogenicznego.

Median, kocham Cię !!!

1 699

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Zdjęcia przy ognisku, jak ustaliłyśmy, nie były rozmazane, tylko wykonane w korzystnym świetle. Podtrzymuję tę wersję.

Hi, hi - do tego stopnia korzystnym, że jedna moja córka na pytanie: zgadnij gdzie mamusia pokazała na karen big_smile

Marynarko - co do maty - przyznaję się bez bicia. Wspomnij me pytanie: czy pochować po ognisku leżaki ze względu na ewentualną rosę i wilgoć. Skoro siedziałam na niej odwłokiem to i złożyłam cuzemen z leżakiem. Niekochana ma rację - została na wakacjach, śpi spokojnie w domku i nie zagraca łona natury big_smile

1 700 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-11 13:07:13)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Sorry, wyszedł replay. Coś mi jednak fiksuje (nie tylko klepki), albo komputer albo net, sama nie wiem. Jakbym znikła na czas jakiś nie martwcie się, trudności "elektroniczne" tylko big_smile

1 701

Odp: moj wymarzony zwiazek
karen napisał/a:
Median napisał/a:

Podczas rozmowy w altance dowiedzialam sie, ze Tarantella nigdy nie byla we Wroclawiu. Ja tez.Wiec zaproponowalam podroz do Wrocka.

Ja też nie byłam. Mogę jechać z Wami? A jak nie chcecie towarzystwa, to nie piszcie o tym na forum smile

Ja też nie byłam! Karen - jak one nas nie będą chciały, to zorganizujemy jakiś środek lokomocji i będziemy za nimi jechać. Jak nie przymierzając Don Pedro big_smile

Anhedonii tak sie spodobało, że aż dwa razy wkleiła big_smile

1 702

Odp: moj wymarzony zwiazek

To ja chyba jakiegos dostawczaka zakupie big_smile.

Karen, ja Ciebie tez i dziekuje za wszystko smile
A Tarantella nie byla zlosliwa, po prostu sprowokowala mnie do myslenia i wewnetrznego krzyku.

Niekochana, wspolczuje - nie ma to, jak dusic sie w zasmrodzonym pomieszczeniu. Mam nadzieje, ze przynajmniej nie chrapaly smile

1 703 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-11 13:49:35)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Nie chrapały, na szczęście big_smile
Ale wyczołgałam się z pociągu ze skrajnym niedotlenieniem big_smile

Ej, to gdzie i kiedy następny raz? Zastanawiam się, czy warto wypakowywać plecak tongue

1 704

Odp: moj wymarzony zwiazek

Niekochana, no ale jak to? nie dalas sobie otworzyc okna? Ty?! smile

1 705

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Niekochana, no ale jak to? nie dalas sobie otworzyc okna? Ty?! smile

Tak, wzięły mnie na litość, psychofażki jedne wink

1 706

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:

Niekochana, no ale jak to? nie dalas sobie otworzyc okna? Ty?! smile

Tak, wzięły mnie na litość, psychofażki jedne wink

To były przebrane psychofagi z psychosputnika zestrzelonego przez nas wiązką laserową. Nie pamiętasz? Zestrzeliłyśmy im środek lokomocji i musieli wracać w przebraniu pociągiem.

A swoją drogą to jakaś dziwna prawidłowość. Cały świat widział Wrocek a tylko KKZB - nie. Cos w tym musi być. Proponuję pojechać na dwie doby z noclegiem na polu namiotowym. Spodobały mi się spartańskie warunki, a na polach namiotowych czasami fajni FF chodzą (zwracam uwagę, że znów nawiązuję do wymarzonego związku - związek z takim zaprawionym w skromnych warunkach FF tez jest moim wymarzonym).
Median. Na jesieni kupię samochodzik (choćby nie wiem co) i wtedy pobrykamy moim. Jednak będę obstawiać suzuki sx4 a potem przez 20 lat ja i dziecko będziemy jeść szarańczę i korzonki (macie jakieś przepisy?).

1 707

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Ej, to gdzie i kiedy następny raz? Zastanawiam się, czy warto wypakowywać plecak tongue

"...
REF: Jesteś szalona mówię Ci
Zawsze nią byłaś
Skończ już wreszcie śnić" tongue big_smile big_smile

1 708

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

ja tez chce fotki sad pleeeasee
i normalnie w przyszlym roku przylece do Was... przeplyne wplaw or whatever!

Jestescie moim jedynym udanym zwiazkiem...

Mialam dzis lekcje gitary sad
(...)
ale jakby co to w naszym domu dla kkzb co im sie odechcialo smile Tarantela-perkusja a Zazdrosc-gitara elektryczna big_smile a reszta spiew, ukulele, tamburyno etc.

Normalnie będę Cię trzymać za słowo tongue
I pamiętaj uważać o co prosisz, bo jeszcze to kurna dostaniesz. Buziaki Zazdrości big_smile

1 709

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

To były przebrane psychofagi z psychosputnika zestrzelonego przez nas wiązką laserową. Nie pamiętasz? Zestrzeliłyśmy im środek lokomocji i musieli wracać w przebraniu pociągiem.

Jeśli chodzi o ich "powłokę zewnętrzną" - spokojnie mogłyby być "onymi" big_smile

Tarantella napisał/a:

A swoją drogą to jakaś dziwna prawidłowość. Cały świat widział Wrocek a tylko KKZB - nie. Cos w tym musi być. Proponuję pojechać na dwie doby z noclegiem na polu namiotowym. Spodobały mi się spartańskie warunki, a na polach namiotowych czasami fajni FF chodzą (zwracam uwagę, że znów nawiązuję do wymarzonego związku - związek z takim zaprawionym w skromnych warunkach FF tez jest moim wymarzonym).
Median. Na jesieni kupię samochodzik (choćby nie wiem co) i wtedy pobrykamy moim. Jednak będę obstawiać suzuki sx4 a potem przez 20 lat ja i dziecko będziemy jeść szarańczę i korzonki (macie jakieś przepisy?).

Coć w tym Wrocławiu musi być przed nami ukryte - ani chybi tongue
Ja też poproszę o przepis na korzonki, bo mnie to chyba nawet na szarańczę nie "styknie" big_smile

Anhedoniu, kochana - ja dopiero się rozkręcam big_smile

1 710

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Median. Na jesieni kupię samochodzik (choćby nie wiem co) i wtedy pobrykamy moim. Jednak będę obstawiać suzuki sx4 a potem przez 20 lat ja i dziecko będziemy jeść szarańczę i korzonki (macie jakieś przepisy?).

Ooo... bardzo fajne autko..dasz sie przejechac? smile

1 711

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Median. Na jesieni kupię samochodzik (choćby nie wiem co) i wtedy pobrykamy moim. Jednak będę obstawiać suzuki sx4 a potem przez 20 lat ja i dziecko będziemy jeść szarańczę i korzonki (macie jakieś przepisy?).

Ooo... bardzo fajne autko..dasz sie przejechac? smile

Cena ta sama, co yariski a design - cudo. Kolega mi powiedział, że ten samochód będzie pasował do mnie charakterkiem więc sie uchwyciłam tej myśli. A że to juz będzie mój ostatni samochód w życiu, to zdążysz się nim jeszcze najeździć przez najbliższe 30-40 lat.

1 712

Odp: moj wymarzony zwiazek

Bardzo miło Was poczytać. Jeśli pozwolicie - bardzo proszę o zdjęcia z wypadu - jeśliby dało radę z "who is who", bo oprócz Marynarki spotkanej w realu i Niekochanej mailowo to ja nikogo nie znam!

Pozdrawiam Was serdecznie.

P.S. Tarantelka - weź sprawdź bo te suzuki miały jakieś hece z układem hamulcowym - oglądałam program na TVN turbo. Coś z tarczami chyba było. Sprawdź kochana koniecznie bo o nowych samochodach z salonu gadali.

1 713

Odp: moj wymarzony zwiazek
Kriss napisał/a:

P.S. Tarantelka - weź sprawdź bo te suzuki miały jakieś hece z układem hamulcowym - oglądałam program na TVN turbo. Coś z tarczami chyba było. Sprawdź kochana koniecznie bo o nowych samochodach z salonu gadali.

No risk - no fun.

Zdjęcia dzis wieczorem prześlę Tobie i Zazdrości z podpisami who-is-who.

1 714 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-11 15:30:44)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Kurna mania - właśnie se przypomniałam dlaczego nie lubię czasem życia w swoim miejscu na ziemi. Ledwo wyszłam za próg a już mnie napadł sąsiad, że on to chce nowe ogrodzenie między naszymi posesjami uczynić. No i grzecznie pyta czy się dołożę. Najchętniej bym mu dołożyła w ucho hmm
Nie wiem za co kupię książki dziecku do szkoły, nie wiem jak związać koniec z końcem spłacając "pozwiązkowe" długi a ten taki owaki ma wizję.
Szlag trafił dobry powyjazdowy nastrój
TO a propos ZWIĄZKÓW. Dobro(?)sąsiedzkich!!!
Pieprz...a szara rzeczywistość. Wrrrr

1 715 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-11 15:34:17)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Z tego miejsca chciałam również uczynić rzecz następującą. Pragnę przeprosić mojego prywatnego psychofaga i podziękować mu.
Drogi psychofagu,
Przepraszam cię za to to, że wyglądając jak kaszalot uniemożliwiłam ci dostrzeżenie we mnie płochliwej łani. Nie powinno mieć absolutnie żadnego znaczenia, że to twoja niemiłość doprowadziła mnie do zajadania problemu. Powinnam cię była kopnąć w dupę, kiedy przytyłam pierwsze dwa kilogramy, bo to był oczywisty sygnał, że chcę cię ukarać za twój narastający chłód i okradanie mnie z należnych mi względów. Powiedzmy sobie szczerze - zasłużyłeś sobie na mnie TAMTĄ. Ale to JA tobie i sobie na to pozwoliłam. Pozwoliłam ci okłamywać się, manipulować sobą, wykorzystywać siebie. A skoro moje wnętrze było takie brzydkie, że pozwalałam sobie robić te wszystkie rzeczy, to dałam pozwolenie również swojemu ciału na zrównanie statusu z wnętrzem i spirala ruszyła.
Pragnę ci podziękować, że swoją niewiernością i żenującymi kłamstwami umożliwiłeś mi wyrwanie sobie wreszcie z ręki drenu sączącego mi do krwioobiegu twoją toksynę, która jakoś dziwnie współgrała z tworzeniem się komórek tłuszczowych. Wraz z toksyną spłynęło ze mnie sadło będące tworem naszego wspólnego autorstwa.
Nie pozwolę sobie więcej tego zrobić - nie będę sobie kompensować braku miłości kolejnym kotletem.
W wizji mojego wymarzonego związku siedzę z fantastycznym facetem przy stoliku zastawionym frutti di mare i śródziemnomorskimi przysmakami. I nawet jeśli tego fantastycznego faceta nie będzie przy tym stole, to całej reszty z tej wizji też jestem warta.W imieniu swego ciała i ew. twojego następcy - dziękuję ci."

No wlasnie tez zaobserwowalam u siebie pewna zaleznosc. Moj dobry wyglad, zadbanie jest wprost proporcjonalne do szczescia w zwiazku. Czym bardziej bylam nieszczesliwa w zwiazku tym  bardziej zblizalam sie wygladem do kaszalota. Przedwczoraj zlapalam sie na wchlanianiu bezmyslniie winogron... jak automat
Od razu zalapalam zaleznosc wchlaniania pozywienia do jakosci mojego zwiazku.
dlatego musze powiedziec NIE
boli i odciagam jak moge. .. ale jest to nieuchronne

1 716

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

No wlasnie tez zaobserwowalam u siebie pewna zaleznosc. Moj dobry wyglad, zadbanie jest wprost proporcjonalne do szczescia w zwiazku. Czym bardziej bylam nieszczesliwa w zwiazku tym  bardziej zblizalam sie wygladem do kaszalota. Przedwczoraj zlapalam sie na wchlanianiu bezmyslniie winogron... jak automat
Od razu zalapalam zaleznosc wchlaniania pozywienia do jakosci mojego zwiazku.
dlatego musze powiedziec NIE
boli i odciagam jak moge. .. ale jest to nieuchronne

I co zawsze powtarzamy? NAJWAŻNIEJSZA JEST ŚWIADOMOŚĆ! A skoro juz mamy świadomość mechanizmów, sygnałów, zależności, to jesteśmy do przodu.
Nie było Cię na sabacie (do nadrobienia) więc sprzedam Ci cenną myśl Marynarki - głupim żyje się łatwiej i przyjemniej, bo NIE WIEDZĄ.
A nam może trochę ciężej i nieorzyjemniej ale za to świadomie możemy się w pewne sprawy nie pchać albo o czasie sie z nich wymeldować.

1 717

Odp: moj wymarzony zwiazek

Hej dziewczyny, możecie wysłać mi choć jedną Waszą fotkę? plissssss

1 718

Odp: moj wymarzony zwiazek

Bardzo prosze o nieudostepnianie moich zdjec.

1 719

Odp: moj wymarzony zwiazek
maxi napisał/a:

Hej dziewczyny, możecie wysłać mi choć jedną Waszą fotkę? plissssss

Nic z tego. Pozostaniemy pięknymi, tajemniczymi nieznajomymi tongue

1 720

Odp: moj wymarzony zwiazek

Szkoda, ja też zamierzałam wysłać Wam swoje zdjęcie:-(

1 721

Odp: moj wymarzony zwiazek
maxi napisał/a:

Szkoda, ja też zamierzałam wysłać Wam swoje zdjęcie:-(

\
Jak chcesz to moge Ci wyslac swoje stare zdjecia, ale obecnych NIEEE smile

1 722 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-07-11 17:38:13)

Odp: moj wymarzony zwiazek

ooooooo ciekawe?????

gdzieś mi się zapodział Twój e-mail, wysłałam Niekochanej, jedno moje i jedno z niedoszłym świętej pamięci exiuniem he he

1 723

Odp: moj wymarzony zwiazek
maxi napisał/a:

ooooooo ciekawe?????

nowe? nie, nie sa ciekawe. starsze sa ciekawsze.

1 724

Odp: moj wymarzony zwiazek
maxi napisał/a:

Szkoda, ja też zamierzałam wysłać Wam swoje zdjęcie:-(

Ale Ty możesz tongue

Troszkę się obawiałam, ale weszłam na wagę hmm Ta karkówka, boczuś, kiełbaski, ziemniaczki, tosty z serem, KRÓWKI. No i lenistwo o d biegania i brzuszków sad
A tu niespodzianka - kilo mniej. Wasza obecność działa odchudzająco!  No jak Was nie kochać tongue

1 725 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-11 17:47:11)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Kurcze, maxi - całkiem sympatycznie ten Twój ex-psychofag wygląda hmm Mylące....

A Ty jesteś Babka z błyskiem w oku big_smile Oni zdecydowanie maja dobry gust tongue

Wysłałam Ci swoje - dostałaś? Czy jakis psychofag przechwycił?

1 726

Odp: moj wymarzony zwiazek

Tak, Ty też jesteś zajefajna babka, psychofagi na zewnątrz wszyscy normalni i fajni, sama się często zastanawiam czy ja jestem normalna i chyba nie całkiem he he, w każdym razie uwielbiam robić dużo zadymy, jak się nic nie dzieje to śpię.

1 727

Odp: moj wymarzony zwiazek

Maxi - swoje Ci wysłałam, reszta - wedle woli.
Poproszę o rewanż smile

1 728

Odp: moj wymarzony zwiazek

Maxi, wyslalam.

1 729

Odp: moj wymarzony zwiazek

maxi ja również wysyłam smile poproszę o rewanż smile

1 730

Odp: moj wymarzony zwiazek

Laski, trzymajcie mnie!
Właśnie mi się oświadczono.
KTO?
Zgadnijcie?
Psychofag intuicyjnie wyczuł, żem szczęśliwa przeogromnie i zechciał mnie poinformować o swoim nieustającym i głębokim uczuciu oraz ogromnej chęci poślubienia. Odwiedziny odbędą się za kilka dni.
Jaja, nie? Grzecznie odmówiłam, ale chyba nie dowierza.
Domek akuratnie zadzwonił i na weekend ewentualnie "pożyczy" mi kolegę, który będzie udawał zadomowionego.
Powinno zadziałać, macie jakieś kontrpropozycje? Pomysły? Bo to było na gorąco. może za mądre nie jest.
POMOCY! Ja w ogóle nie chcę wychodzić za mąż.

1 731 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2011-07-11 19:13:21)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Tak czy siak, jestem w pobliżu i mój  przystojny, męski i młody gotowy...kolega też smile

Musimy opracować strategię i wcielić w życie smile

Uciekam do pakowania!

1 732

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Laski, trzymajcie mnie!
Właśnie mi się oświadczono.
KTO?
Zgadnijcie?
Psychofag intuicyjnie wyczuł, żem szczęśliwa przeogromnie i zechciał mnie poinformować o swoim nieustającym i głębokim uczuciu oraz ogromnej chęci poślubienia. Odwiedziny odbędą się za kilka dni.
Jaja, nie? Grzecznie odmówiłam, ale chyba nie dowierza.
Domek akuratnie zadzwonił i na weekend ewentualnie "pożyczy" mi kolegę, który będzie udawał zadomowionego.
Powinno zadziałać, macie jakieś kontrpropozycje? Pomysły? Bo to było na gorąco. może za mądre nie jest.
POMOCY! Ja w ogóle nie chcę wychodzić za mąż.

Poprostu odmow, bez tlumaczenia. Przeciez nie musisz sie tlumaczyc, prawda?

1 733

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

POMOCY! Ja w ogóle nie chcę wychodzić za mąż.

Ujawnij, ze masz MNIE big_smile W końcu spałyśmy w jednym łóżku, dzieci poznałam big_smile

1 734

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

POMOCY! Ja w ogóle nie chcę wychodzić za mąż.

Ujawnij, ze masz MNIE big_smile W końcu spałyśmy w jednym łóżku, dzieci poznałam big_smile

Jasne, odmówić odmówiłam, ale on chyba nie ma gdzie mieszkać i chce mieszkać tutaj. Ma swój dom (nasz), ma klucze i jest zameldowany. Jak zechce, zamieszka. Opinię na ten temat wydałam z siebie jasno i klarownie. Ale opinia opinią, a prawo, prawem. Może nie zechciałby z innym panem? Może zechciałby? Nie wiem. Ja bym nie chciała, ale on jest "trochę inny".
To jest poważna sprawa. Bardzo poważna. O ile spokojnie mogę nie wychodzić za mąż za byłego męża, o tyle nie mogę nie wpuścić do domu współwłaściciela i zameldowanego bezterminowo czubka.
Ja naprawdę muszę sprzedać ten dom, bo widmo gościa z walizką u drzwi mnie wykończy.
Tak jak mówiłam - przedostatni sznurek, za który może pociągać i nie zawaha się tego użyć.
Godność i racjonalizm stoją naprawdę daleko od niego.

1 735

Odp: moj wymarzony zwiazek

Powiedział, na ile ma zamiar zostać?

1 736

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Laski, trzymajcie mnie!
Właśnie mi się oświadczono.
KTO?
Zgadnijcie?
Psychofag...
...zechciał mnie poinformować o swoim nieustającym i głębokim uczuciu oraz ogromnej chęci poślubienia. Odwiedziny odbędą się za kilka dni.
Jaja, nie? Grzecznie odmówiłam, ale chyba nie dowierza.
Domek akuratnie zadzwonił i na weekend ewentualnie "pożyczy" mi kolegę, który będzie udawał zadomowionego.
(...)
POMOCY! Ja w ogóle nie chcę wychodzić za mąż.

Prawiem z krzesła spadła z zadziwienia smile
Przyszło mi do głowy, że może PARU facetów a nie jeden. Taka brygada ochroniarzy na wsiaki słuczaj, gdyby się zawiedziony chciał napierać...
Co za pomysły. Za mąż możesz sobie wychodzić kiedy Ci się zachce, ale czemu miałabyś za kogoś kto się ZDECYDOWANIE nie sprawdził i na dokładkę zaprzepaścił całe lata twoich starań? Nie do wiary wprost

Median napisał/a:
maxi napisał/a:

ooooooo ciekawe?????

nowe? nie, nie sa ciekawe. starsze sa ciekawsze.

Median a mnie kochana też wyślesz? Bo aż mnie babska ciekawość skręca big_smile

1 737

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Median a mnie kochana też wyślesz? Bo aż mnie babska ciekawość skręca big_smile

za chwile wysle

1 738

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Median a mnie kochana też wyślesz? Bo aż mnie babska ciekawość skręca big_smile

za chwile wysle

Ja też poproszę - co ja jakaś gorsza siostra jestem? sad

1 739 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-11 19:35:33)

Odp: moj wymarzony zwiazek

A prosze bardzo. Wrecz nie do uwierzenia, jak kg czloweika zmieniaja hmm Chyba teraz rozumiecie moja frustracje? big_smile

1 740 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-11 19:41:08)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

A prosze bardzo. Wrecz nie do uwierzenia, jak kg czloweika zmieniaja hmm

Zgadzam się. Śliczne foty, ale bardziej "zołzowata" na nich jesteś big_smile
Frustrację rozumiem - trzeba zatem zadziałać big_smile

1 741

Odp: moj wymarzony zwiazek

Anhedonia, w paru na bank nie uwierzy. Potrzebuję jednego "prawdopodobnego".
Jestem sama, jestem szczęśliwa, radzę sobie. Wierzycie?
Ja wiem, że tak jest, a on kurka - nie!

A tak w ogóle, abstrahując od chorej wyobraźni psychofaga - Niekochana, jak następnym razem wylądujesz u mnie w firmie to...
Widziałam dzisiaj CV owego pracownika ze zdjęciem. Gdyby to było legalne wysłałabym Wam.
No ciasteczko, mniam!
Młode to, niestety, ale przyjemnie będzie popatrzeć. Oprócz latynoskiej urody (może chociaż niski będzie, żeby nie tak zupełnie - szał), egzotyczne skomplikowane imiona i nazwiska w dużej liczbie. W CV pięć języków biegle i trzy średnio zaawansowane, chyba da się dogadać.
Ma niebawem zacząć pracę, fajnie co?
Następny Sabat proponuję rozpocząć od mojej firmy. Popatrzeć, zaniemówić i już.
Życie się toczy, a psychofagi szaleją. Zabawa trwa.

1 742

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Śliczne foty, ale bardziej "zołzowata" na nich jesteś big_smile

Bo ja jestem zolza, ale od momentu startu z psychotropami zolzowatosc sie schowala hmm Nie mam sily, ani nawet podatnego gruntu na zolzowatosc. Brakuje mi tego. Ale wierze, ze z czasem sie pojawi. Tylko najpierw musze sie uporac z kg i ze zmiana pracy. Potem juz wszystko bedzie piekne smile

1 743 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-11 19:50:14)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

...Wrecz nie do uwierzenia, jak kg czloweika zmieniaja hmm Chyba teraz rozumiecie moja frustracje? big_smile

Rozumiecie, rozumiecie...nawet nie wiecie jak dobrze rozumiecie.
Wamp po prostu smile Ale popatrz zobacz - jakby na odwrót Ci wyszło niż Tarantelli. To może spróbuj pójść jej śladem? satysfakcja gwarantowana, jak widać po w/w.

1 744

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Śliczne foty, ale bardziej "zołzowata" na nich jesteś big_smile

Bo ja jestem zolza, ale od momentu startu z psychotropami zolzowatosc sie schowala hmm Nie mam sily, ani nawet podatnego gruntu na zolzowatosc. Brakuje mi tego. Ale wierze, ze z czasem sie pojawi. Tylko najpierw musze sie uporac z kg i ze zmiana pracy. Potem juz wszystko bedzie piekne smile

Median, dostałaś maila?
Jak nie przeszło, bo dziwne było, to jakoś inaczej Ci prześlę.
Wyślij mi też fotkę, proszę. Jak wszyscy, to wszyscy.

1 745

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Median, dostałaś maila?
Jak nie przeszło, bo dziwne było, to jakoś inaczej Ci prześlę.
Wyślij mi też fotkę, proszę. Jak wszyscy, to wszyscy.

Tego z ogloszeniem? Tak, nawet odpisalam, ale to juz bylo jakis czas temu.

Anhedoniu, ja po prostu wroce "do siebie" kiedys. No musze, cholera. Caly dzien mnie to dzis gryzie hmm

1 746

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
marynarka napisał/a:

Median, dostałaś maila?
Jak nie przeszło, bo dziwne było, to jakoś inaczej Ci prześlę.
Wyślij mi też fotkę, proszę. Jak wszyscy, to wszyscy.

Tego z ogloszeniem? Tak, nawet odpisalam, ale to juz bylo jakis czas temu.

Anhedoniu, ja po prostu wroce "do siebie" kiedys. No musze, cholera. Caly dzien mnie to dzis gryzie hmm

Wracaj Median, wracaj.
Małymi kroczkami, pamiętaj. Sukces, malutki nawet jest motywujący. Lepiej zaplanować drobne sukcesy niż wielkie ryzyko.
Dasz radę, pomożemy. Wiesz, że dobry kop na życzenie to nasza specjalność (gdyby Ci zacięcia zbrakło).

1 747

Odp: moj wymarzony zwiazek

Pomyslow brak, ale zaciecie sie zaczelo pojawiac. Informuje, ze dzis pol h po powrocie z pracy bede robic brzuszki. Mam tez ciezarki, wiec jakies cwiczenia sobie poprzypominam smile

1 748 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-11 20:03:54)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Anhedoniu, ja po prostu wroce "do siebie" kiedys. No musze, cholera. Caly dzien mnie to dzis gryzie hmm

Wrócisz, wrócisz - NIE musisz, bo nic JUŻ nie musisz smile CHCESZ, umiesz i potrafisz - wierzę w to szczerze <3
Malutkimi kroczkami i po kolei. Dasz radę. Pomożemy jeśli będziesz chciała. Tarantella to nawet wie jak!

1 749

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median Kochana, ja na fotkę też czekam rzecz jasna. Nie tylko jedną, wierzę w Ciebie Siostro Moja :*


W 45 minut spakowałam "część" mieszkania, wzięło mnie na łzy jak ściągałam ręcznie malowane na szkle przeze mnie obrazki. Moja 28metrowa wyspa szczęścia, jeszcze 3 dni i mnie tu nie będzie, ciężko mi się opuszcza to miejsce.

Widocznie tak musi być, Marynareczko trzymaj się, coś wymyślimy, zresztą widzimy się za godzinkę mniej więcej, dam znaka!

1 750

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Wrócisz, wrócisz - NIE musisz, bo nic JUŻ nie musisz smile CHCESZ, umiesz i potrafisz - wierzę w to szczerze <3
Malutkimi kroczkami i po kolei. Dasz radę. Pomożemy jeśli będziesz chciała. Tarantella to nawet wie jak!

Anhedoniu, a Ty myslalas nad tym? Tak w samotnosci juz?

1 751

Odp: moj wymarzony zwiazek

Głównie w samotności wink
W Niesamotności spotkała mnie kolej rzeczy jak u Tarantelli, znaczy się spasłam z "uwierania" tegoż związku. Teraz mam okazję nad tym TROCHĘ zapanować, z tym, że nie mam parcia. Rozumiesz, mało mi zależy, bo nie zamierzam wyruszać na jakiekolwiek łowy. No i skoro wpadłam w oko mojemu emerytowanemu poecie? Może on woli takie pulchne? Chudnięcie zwiotczeniu sprzyja w moim wieku tongue

1 752

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Głównie w samotności wink
W Niesamotności spotkała mnie kolej rzeczy jak u Tarantelli, znaczy się spasłam z "uwierania" tegoż związku. Teraz mam okazję nad tym TROCHĘ zapanować, z tym, że nie mam parcia. Rozumiesz, mało mi zależy, bo nie zamierzam wyruszać na jakiekolwiek łowy. No i skoro wpadłam w oko mojemu emerytowanemu poecie? Może on woli takie pulchne? Chudnięcie zwiotczeniu sprzyja w moim wieku tongue

Wiotczenie owszem wystepuje, ale wazny jest ruch. a ja nie zamierzam chudnac po to, aby isc na lowy. Ja chce, zeby Vogue sie do mnie odezwal, po to to robie big_smile A tak serio. Po prostu jest mi z tym zle. Robie to dla siebie, bo ja sie z tym zle czuje. Otoczenie mam serdecznie gdzies. To nie otoczenie musi mnie dzwigac, to nie otoczenie nie moze patrzec na moje odbicie w lustrze. Ja chce to zrobic dla siebie. Obawiam sie tylko psychtropow, ktore biore i zatrzymuja mi wode, oraz wzbudzaja apetyt:/

1 753 Ostatnio edytowany przez marynarka (2011-07-11 20:33:10)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Rozumiesz, mało mi zależy, bo nie zamierzam wyruszać na jakiekolwiek łowy. No i skoro wpadłam w oko mojemu emerytowanemu poecie? Może on woli takie pulchne? Chudnięcie zwiotczeniu sprzyja w moim wieku tongue

Prawda, mi sprzyja (zwiotczeniu znaczy).

Domku czekam.
Tylko, kurcze, ten Twój kolega na pewno za młody i za ładny. Boję się, że NIKT się nie nabierze.

O żesz w mordę, Median!
Aż się edytowałam. Obejrzałam fotki.
Nie miałam pojęcia, że aż tak... Lala, bierz się! WRACAJ! To ostatnie zdjęcie, no niech mnie.
Median, gdzie jesteś???

1 754

Odp: moj wymarzony zwiazek

Primo - Marynarka. Zdjęcie tyłka "mojego" psychofaga masz? Masz. No to chlast go - wydrukować i na tablicę korkową w centralnej części domu a na fotcepodpis "Ofiarowuję Ci się CAŁY" oraz (w kluczowym miejscu) odciśnięte uszminkowane Twoje ust korale.

Secundo - Median i Anhedonia.Nie ulega jednak wątpliwości, że terapia szokowa w postaci odkrycia Harlequina na skrzynce psychofaga ze wszystkimi szczegółami romansu miała kluczowe znaczenie. No, tego Wam ani nie polecam ani nie jestem w stanie zagwarantować naszych domowych warunkach. Mogę co najwyżej wypożyczyć psychofaga (bo chyba chwilowo samotny) ale to byłoby tak, jak gdybym pomagając Wam zmienić fryzurę polała Wam głowy benzyną i podpaliła.
Przez ostatnich 6-7 m-cy nabyłam jednak kilka nawyków, które pozwalają mi utrzymać zdobyte rubieże wizerunkowe i spiszę je dziś dla Was. Najlepiej wyślę mailem, bo to zbyt indywidualne (żeby nie powiedzieć intymne) nasze sprawy.

Tertio - kolejna terapia via skype. Zadanie na ten tydzień - poszukiwanie w sobie białego puszystego kotka. Jednym słowem mam sobie odpowiedzieć na pytanie "Jak niektóre kobiety robią to, że faceci wyczuwają w niej kobietę a nie buldożer i mają naturalną potrzebę troszczenia się o nią w stopniu (przynajmniej) nie mniejszym niż ona o niego." Trzeba wyrobić w sobie zachowania wskazujące na to, że (podobnie jak ten maly kotecek) mogę być zagubiona, rozkapryszona, taka-do-rozpieszczania, taka-do-zaopiekowani-się-mną.  Jak być (na początek od czasu do czasu)  małym koteckiem?
Any ideas?

1 755 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-11 20:44:07)

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

O żesz w mordę, Median!
Aż się edytowałam. Obejrzałam fotki.
Nie miałam pojęcia, że aż tak... Lala, bierz się! WRACAJ! To ostatnie zdjęcie, no niech mnie.
Median, gdzie jesteś???

O matko! O matko! Dziewczyny, nie dociskajcie mnie. Ja sie naprawde wstydze siebie teraz hmm

Tarantello, czekam na maila ze szczegolami intymnymi smile

Posty [ 1 691 do 1 755 z 2 037 ]

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 … 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026