Ufff... Anitko GRATULUJĘ!
1 561 2011-07-02 12:46:01
Podobne tematy
1 562 2011-07-02 12:58:01 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-02 12:58:40)
Dziewczyny - co Wy na spapugowanie tańca na bosaka na łące w czasie deszczu? Bo resztę już żeśmy wymyśliły onegdaj
Sabat to sabat, nie?
Proponuję jeszcze zabrać po zdjęciu psychofaga, kilka szpilek i zabawimy się w voodoo. Będzie się działo...
1 563 2011-07-02 13:34:54
Dziekuje
trzymam za was kciuki za kazda z osobna. We wrozki i voodoo juz nie wierze, wierze w siebie i w to ze jak chce to moge wszystko...
1 564 2011-07-02 13:56:57
We wrozki i voodoo juz nie wierze,
Nie trzeba wierzyć, aby się dobrze bawić
a my mamy taki chytry plan ![]()
Nad wiarą w siebie też możemy popracować
:CHCE< MOGĘ< POTRAFIĘ... chcę>mogę<potrafię...
1 565 2011-07-02 14:59:47
to ja Wam dedykuje kochane czarodziejki piosenke na Wasze spotkanie i tance na bosaka na trawie:)
http://www.youtube.com/watch?v=iuODUm9MjKM
1 566 2011-07-02 17:13:23
Tarantella napisał/a:I goła Niekochana w tym korowodzie z komodą pod pachą ... piękne!
Niekochana, jeśli będzie goła, to będzie niesiona NA kanapie przez tłum samców.
A jak ubrana - sama będzie dźwigać tą kanapę. Nie liczę na męską bezinteresowność.
Deszcz, nie deszcz a atrakcji się szykuje co niemiara ![]()
Tarantellko nie mam zdjęcia (chyba) - koza (za Makuszyńskim) je wszystkie zachachmęciła i gdzieś zdołowała. Ciekawa obserwacja - przedtem tablica korkowa była nim wytapetowana a teraz po tablicy ni śladu ni popiołu. Co to może znaczyć? Chwilowo nie mam możliwości jej zapytać ![]()
Może wystarczy spalić jego imię i napluć na ognisko? ![]()
1 567 2011-07-02 17:39:40
A namalować nie możesz? Lepsze efekty będą.
Ale byłby numer - po powrocie z B. otwieramy gazetę a tam 9 nekrologów ...
Eee tam. Aż takie surowe nie będziemy. Zadamy im tylko przewlekłe zapalenie gruczołu krokowego, wrzody żołądka, sraczkę, kamienie przewodu moczowego z ostrym "porodem", splątanie, pomroczność jasną, kołatanie serca, stany lękowe i łysienie.
1 568 2011-07-02 17:59:15
Aż takie surowe nie będziemy. Zadamy im tylko przewlekłe zapalenie gruczołu krokowego, wrzody żołądka, sraczkę, kamienie przewodu moczowego z ostrym "porodem", splątanie, pomroczność jasną, kołatanie serca, stany lękowe i łysienie.
O matko moja jedyna - ja mu JUŻ źle nie życzę - memu dziecku na nim zależy jakoś a ja swoje dziecko kocham, to niech se ma
Sraczka, zgaga i nie przemijające odbijanie mu wystarczą (łysawy już jest, bez "zadawania") ![]()
1 569 2011-07-02 21:04:40
A namalować nie możesz? Lepsze efekty będą.
Ale byłby numer - po powrocie z B. otwieramy gazetę a tam 9 nekrologów ...
Eee tam. Aż takie surowe nie będziemy. Zadamy im tylko przewlekłe zapalenie gruczołu krokowego, wrzody żołądka, sraczkę, kamienie przewodu moczowego z ostrym "porodem", splątanie, pomroczność jasną, kołatanie serca, stany lękowe i łysienie.
Ja, ogólnie, jestem przeciw! Przeciw woo doo, życzeniu źle, klątwom i przekleństwom. Ogólnie, a szczegółowo i personalnie to...
On, mój były, i tak ma przesrane. Czego mu życzyć, skoro: przewlekłe i ostre zapalenie - na pewno będzie (statystycznie) - zero życzeń - samo przyjdzie. Wrzody żołądka? Cóż... hektolitry kawy, wagony fajek od czterdziestu lat, alkoholizm - czynny, wieloletni. Jeśli nie wrzody, to co to przyniesie? Sraczkę zawsze miał, standardowo, nie sądzę, żeby nastąpiła istotna zmiana. Z kamieniami to nie wiem, ale splątanie permanentne obserwuję od lat, ze szczególnym nasileniem ostatnimi czasy. Co do pomroczności też mam doświadczenia - na pewno bywała. Kołatanie serca z nadciśnieniem i bezdechem sennym też już ma "zamontowane" na stałe. Stany lękowe i łysienie to pikuś, przy tym całym posiadanym "dobrodziejstwie inwentarza".
Nie mam powodu, żeby jeszcze czegokolwiek życzyć i dorzucać. Nagromadził dość.
Zdrowia i szczęścia życzę, a co tam. Niech mu będzie.
1 570 2011-07-02 21:20:12 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-02 21:24:21)
Ja, ogólnie, jestem przeciw! Przeciw woo doo, życzeniu źle, klątwom i przekleństwom.
I taka opcja mi odpowiada bardziej ![]()
Zdecydowanie wolę te tańce w deszczu na polanie...
1 571 2011-07-02 21:31:10
marynarka napisał/a:Ja, ogólnie, jestem przeciw! Przeciw woo doo, życzeniu źle, klątwom i przekleństwom.
I taka opcja mi odpowiada bardziej
Zdecydowanie wolę te tańce w deszczu na polanie...
Tak, połączenie Świtezianki i Bachanaliów. Wolę bez deszczu, ale jak musi, niech pada.
Chyba nie jestem w stanie przygotować się tak starannie jak Median do naszego złotu. Wybaczycie muzyczną jazdę bez trzymanki i pełną improwizację?
1 572 2011-07-02 21:33:20
Zdrowia i szczęścia życzę, a co tam. Niech mu będzie.
Hmmm... napiszę coś szczerze, jak zwykle
Wczoraj, na tej imrezie pomyślałam sobie, że fajnie by było, gdyby jakaś wygłodniała harpia zapolowała na jeszczemęża.
Marynareczko -Ty mnie rozumiesz, prawda?
Niestety, nie tym razem
Zatańczę na polanie w tej intencji.... ![]()
1 573 2011-07-02 21:44:30 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-02 21:46:31)
Tak, połączenie Świtezianki i Bachanaliów. Wolę bez deszczu, ale jak musi, niech pada.
Chyba nie jestem w stanie przygotować się tak starannie jak Median do naszego złotu. Wybaczycie muzyczną jazdę bez trzymanki i pełną improwizację?
Powiem tak - nie zaprzątaj sobie swojej ślicznej główki
MY duże dziewczynki jesteśmy... Ty tylko nas poprowadź, my sobie damy radę. Cała radość przecież w samym spotkaniu ![]()
Też wolę bez deszczu, ale koniecznie BOSO ![]()
Idę śnić...
1 574 2011-07-02 21:46:23
marynarka napisał/a:Zdrowia i szczęścia życzę, a co tam. Niech mu będzie.
Hmmm... napiszę coś szczerze, jak zwykle
Wczoraj, na tej imrezie pomyślałam sobie, że fajnie by było, gdyby jakaś wygłodniała harpia zapolowała na jeszczemęża.
Marynareczko -Ty mnie rozumiesz, prawda?
Niestety, nie tym razemZatańczę na polanie w tej intencji....
Owszem, rozumiem. Popieram w całej rozciągłości.
Mnie taki obrót sprawy usatysfakcjonował, rozwiązał duży problem (Co zrobić z niepotrzebnym facetem? - Oddać innej pani!).
Pozostawił moje sumienie i cześć nienaruszone.
Lubię te panie, które myślą, że wychwytując faceta z odzysku Pana Boga za nogi złapały.
Niedługo będą początkującym w naszej "Grupie wsparcia dla KKzB. I będą szlochać i smarkać, i same sobie złorzeczyć, jakie one głupie były...
Ja mam to wszystko za osobą, tak bardzo za sobą i tak bardzo już nie pamiętam. Coraz częściej łapię się na tym, że ten cały bałagan, to już prawdziwa prehistoria - archaik. Prawie mnie nie dotyczy. Muszę wykonać wysiłek, żeby skierować myśl w te zaklęte rewiry. Chyba udało mi się zamknąć tamto życie, zostawić. Nie boli. Czasami, w formie anegdotki jakąś woltyżerkę słowną byłego wspomnę. Ale to już nie ma znaczenia. Było, minęło (szczęśliwie). Po prostu znałam kiedyś takiego dziwnego człowieka(?).
Przypadkiem przez 23 lata był moim mężem. Już nie jest. I tyle.
1 575 2011-07-02 21:47:21
Mam pytanie natury odzieżowej. Czy w końcu wiadomo, czy gdzieś w Bydzi wyjdziemy do ludzi?
Bo dla odmiany może jednak coś na siebie włożę? ![]()
1 576 2011-07-02 21:54:26
Mam pytanie natury odzieżowej. Czy w końcu wiadomo, czy gdzieś w Bydzi wyjdziemy do ludzi?
Bo dla odmiany może jednak coś na siebie włożę?
Nawet nie próbuj!
Dziewczyny nie pozwolą.
Ale... Jak przyjedziesz do mnie... Wiesz, mam dzieci. Jedno jest nawet całkiem dużym chłopcem. Chyba pozwolę Ci coś narzucić (pałatkę może?), a nawet będę nalegała.
Wyjścia też zależą od pogody, bo jak będzie "dzisiejsza", to nie ma zmiłuj. Zero możliwości terenowych eskapad. Jakiś listopadowy dzień się przyplątał.
Jak się da, ruszymy "w miasto". Ale też raczej turystycznie niż balowo.
1 577 2011-07-02 22:00:37
A namalować nie możesz? Lepsze efekty będą.
Ale byłby numer - po powrocie z B. otwieramy gazetę a tam 9 nekrologów ...
Eee tam. Aż takie surowe nie będziemy. Zadamy im tylko przewlekłe zapalenie gruczołu krokowego, wrzody żołądka, sraczkę, kamienie przewodu moczowego z ostrym "porodem", splątanie, pomroczność jasną, kołatanie serca, stany lękowe i łysienie.
O kurcze, ze śmiechu oplułam monitor ![]()
Jednak po reakcji współkochającychzabardzo proponuję nie nazywać naszych spotkań sabatem, bo jakie z Was czarownice, jak w voodoo nie chcecie się bawić, hę???
1 578 2011-07-02 22:36:01 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-02 22:39:46)
Lubię te panie, które myślą, że wychwytując faceta z odzysku Pana Boga za nogi złapały.
Niedługo będą początkującym w naszej "Grupie wsparcia dla KKzB. I będą szlochać i smarkać, i same sobie złorzeczyć, jakie one głupie były...
O, widzę, że o mnie rozmawiacie? ...
Ja byłam z odzysku i on też (trzeciego odzysku - recycling formalny) więc to tak pięknie wyglądało - do ciebie szłem, one wszystkie były pazerne, złe, nierozumiejące mnie ALE TY MNIE ZROZUMIESS, POKOCHASZ PRAWDZIWIE, A JA BĘDĘ W ZAMIAN CIĘ KOCHAŁ AŻ PO GRÓB.
Pytanie na przyszłość - jak poznać w naszym wieku faceta nie_z_odzysku? Bo jak kawaler w naszym wieku to też nie koniecznie normalny musi być.
A wracając do praktyk czarnej magii i voodoo - całe życie wyznawałam filozofię, że jak komuś zrobię coś złego to do mnie wróci w trójansób i nigdy nawet życzyć źle nie życzyłam. Jednak po tym wszystkim, coś złego się we mnie otworzyło i moja filozofia "nie czyń drugiemu" została poważnie nadwerężona, ale walczę z tym, walczę. Na wszelki wypadek zdjęcia i szpilki zostawię w domu, bo może mnie skusić.
EDYCJA:
Żeby była jasność - oboje z psychofagiem na moment ... "połączenia" byliśmy wolni
, nie to co ex-Marynarki, bo o ile wiem, on został wychwycony jeszcze w trakcie małżeństwa.
1 579 2011-07-02 22:50:25
Masz rację Tarantella. Skrót myślowy zbyt duży.
Nie wszyscy z odzysku są porąbani (ja jestem, ale nieznacznie). Kawaler w wieku plus minus 50, to dziwadło i na pewno nie wszystko z nim jest ok.
Może nie ma normalnych ludzi w średnim wieku? Tylko egoiści, tchórze, kłamcy, kurewicze, alkoholicy (chwilowo nieczynni nawet), krętacze, maminsynki, Piotrusiowie Panowie, psychofagi, agresorzy, etc.
Moim skromnym zdaniem długość trwania związku zależy WYŁĄCZNIE od jednego: ile wytrzymasz? Gdybyś wytrzymała podwójne życie swojego osobistego ostatniego dręczyciela, to przecież, Twój związek miałby się dobrze, trwałby. Mordowałby Cię, ale by trwał. A Ty nie byłabyś w nim, tylko go wytrzymywała. Ale on - związek - byłby.
1 580 2011-07-04 05:54:35 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-04 17:45:16)
Witajcie dziewczęta ![]()
Co za obrzydlistwo za oknem brrr.... Nie dziwota, że chandrotwórcze...
W związku za związkiem, ja się zapytuję - co jest z Median? Widział kto? Słyszał?
Kobieto - daj znać, że żyjesz
wiem, że są ciekawsze rzeczy niż przypięcie do komputera, wiem, że jako osoba odpowiedzialna miałaś w planach zajęcie się jeżdzidełkiem. No ale tak CAŁY weekend bez 1 słowa? Odezwij się PLEASE
Pogoda dla Bydgoszczy na weekend:
Piątek, 08.07.2011 zachmurzenie umiarkowane
25 /13 °C
1015 hPa
Deszcz: 0.0 mm
Wiatr: 13 km/h
Sobota, 09.07.2011 zachmurzenie umiarkowane
26 /14 °C
1013 hPa
Deszcz: 0.0 mm
Wiatr: 1 km/h
Niedziela, 10.07.2011 BURZE!
26 /14 °C
1015 hP
Deszcz: 7.1 mm
Wiatr: 14 km/h
1 581 2011-07-05 00:32:08
Czesc dziewczyny, wrocilam z Zamku w Mosznej. Co tu duzo mowic pojechalam na 2 tyg zostalam 3. Magiczne miejsce, lekarze hmmm zabralabym ich do domu zeby mi szeptali jak dobre duszki co dalej robic. Chcialam tylko powiedziec ze nie bede czytala moich poprzednich wpisow gdyz jest mi wstyd za to jaka bylam zagubiona po rozstaniu.
Przede mna jeszcze dluga droga ale moj psycholog stwierdzil ze jestem jak najbardziej zdrowa tylko myslalam o mezczyznach inaczej niz powinnam. Popelnilam mase bledow i to od tego "pierwszego wejrzenia" gdy jeszcze rozsadek podpowiada co jest grane.
mam 34 lata nie mam meza nie mam dzieci. Jestem silniejsza niz kiedykolwiek przedtem. Jeestem swiadoma swoich uczuc i tego czego chce. Ostatnia rzecza jaka teraz chce to nowy zwiazek. Jesli bedzie mi dane poznac partnera mojego zycia to go bede miala teraz pierwszym punktem mojego zycia jest pojscie na kurs wystroju wnetrz.
mam 34 lata i zaczynam moje zycie, piekne i lepsze mam czas na wszystko, dzieci, kariere, podroze, odchudzanie, przytycie wszystko to czego tylko moja dusza zapragnie. Jednak niczego nie bede naginac poplyne z zyciem tak jak chce bez ograniczen ale z wielkim rozsadkiem. Poszanowaniem siebie samej, pokochaniem tej slicznej dzieczyny zaradnej i odwaznej. Nie obarczaniem rodzicow ze w wyniku ich niepowodzen zyciowych moje zycie tez ma takie byc. Bede trzymala sie z dala od dogmatow DDD DDA itd to nic nie daje wciąż myslac o tym ale majac to na uwadze. Nie musze popelniac tych bledow bedac ich swiadoma, jestem kowalem swojego losu. Przypomnialo mi sie klika kluczowych mysli jaki mi moj psycholog przedstawil, jak sobie cos poprzypominam to dopisze. Dziekuje mojej Mamie ze, wyslala mnie do Zamku poznalam przcudownych ludzi, ktorych moge nazwac nowymi przyjaciolmi, ludzi wspanialych i wrazliwych kobiety po 50 tce sa cudownymi kobietami kipiacymi sexem pomimo meczarni jakie przezywaja na codzien w swoich domach. Mezczyzn po 30-tce 40-tce i 50-tce wrazliwych i dobrych, ktorzy maja odwage przyznac ze cierpia ze szukaja drogi swojego zycia ze nie chca ranic i nie cha byc ranieni. Tacy ludzie naprawde istnieja nie wirtualnie ale namacalnie. Jest ich mnostwo przyjezdzaja co 2 tygodnie nowe turnusy. Dyrektorzy, piloci, gornicy, komisarze, detektywi, ksiegowi, ekonomisci, lingwisci, sekretarki i kucharki. Mialam ogromne szczescie i zaszczyt ze moglam posluchac ich przezyc, byc z nimi bawic sie z nimi, chodzic po gorach, piec kielbase gdy padal deszcz tanczyc na łące na bosaka, plywac w zatoce, opalac sie w 2 czesiowym kostiumie, czuc sie piekna, medra, doceniona, niezastapiona, dawac im to co moge i brac to co mi moga dac. Nie ocenialam i nikt mnie nie ocenial. dali mi sile i pewnosc siebie jaka zatracilam a ktora pomogli mi odbudowac.
ok. a teraz cos a propos mojego wymarzonego zwiazku:*Co u niego slychac gdy juz nie jestesmy razem: to tak jak by mnie obchodzilo co slychac u Donalda Tuska jest mi tak samo obcy jak byly. Z mala roznica, Tusk nigdy mnie nie uderzyl i nie wyzwal od idiotek.
*Oceniam od poczatku jego zachowanie, obserwuje, nie ulegam jego otoczce I plytkim uczuciom, milosc od pierwszego spojrzenia nie istnieje to nie jest milosc.
*Nalogowcy, nerwicowcy nadpobudliwi, spontaczni, zabawni, zyja w swoim swiecie ktory jest ich wymyslem, traktuja druga osobe przedmiotowo, musi ona pasowac do ich swiata nie taka jaka jest bedzie staral sie ja zmieniac, nie bedzie jej kochal taka jaka jest, bo nie wie co to milosc. Zawsze bedzie chcial byc zaspokojony nie dajac w zamian tego samego.
Taki czlowiek nie planuje przyszlosci on zyje terazniejszoscia, nie jest zdolny przewidziec co sie stanie, zycie staje sie udreka dla zdrowej osoby.
*Ten co przyspiesza sex nie jest zainteresowany mna jaka osoba. Nie chce mnie blizej poznac tylko doglebnie
*Szybkie wyznania milosci nie maja nic wspolnego z miloscia.
*Gdy zlapie sie na puste slowa I jego urok osobisty lub wyglad I czuje ze zaczynam o nim za duzo myslec robie stop I sie wycofuje.
*Kochaj blizniego swego jak siebie samego. Gdy pokochasz siebie pokochasz racjonalnie druga osobe. Jesli siebie kocham nie lubie sie ranic jesli ktos mnie kocha nie bedzie mnie ranil.
*Nie ma milosci bez bliskosci
*Ja daje w zwiazku siebie, uczciwie bez gier, siebie tak aby nie ranic lubie pomagac bezinteresownie nie oczekuje w zamian tego samego dobry czlowiek to doceni nienormalny bedzie chcial coraz wiecej dajac od siebie coraz mniej
*Slowa to sa tyko slowa licza sie czyny.
*Test Po pierwszym spotkaniu: jesli Po powrocie do domu nie bede pewna co on ode mnie chce jesli bede czula niedosyt ze nie jestem pewna czy to co on mowi jest prwda jesli jego uczucia nie sa przejrzyste to znaczy ze juz nigdy nie bede pewna niczego co dotyczy jego osoby.
*Jesli bede Po spotkaniu rozluzniona pogodna, bez snucia I domyslow, zwiazek ma duza szanse na rozwoj.
*Im bardziej jest przejrzysty on tym bardziej ja sie bede lepiej czuc.
*Dwie polowki nie istnieja istnieje jedna calosc.Gdy psycholog na pierwszej wizycie zapytal sie co czuje odpowiedzialam ze zlosc. ze ex ulozyl sobie juz zycie z nawa kobieta a ja nadal jestem zdruzgotana. Po opowiedzeniu mojej historii. Powiedzial, ze powinnam jej wyslac paczke z owocami z podziekowaniem ze sie zatroszczyla o tego czlowieka bo juz nie bedzie mi zawracal du...
Nie wysle tej paczki oczywiscie ale cieszcze sie ze zdjela ze mnie ten balast.Na pyt czego mu zycze odpowiedzialam ze wszystkiego co najgorsze. Po terapii, zycze mu wszystkiego najlepszego bo jestem szczesliwa i lubie gdy innym jest dobrze:))
Nawet jak pada ide pobiegac, milego weekendu kochane łapcie zycie pełnymi garsiami i oddychajcie piekna pełną piersia!
anitka podasz namiary na ten zamek i jak sie nazywaly warsztaty???
1 582 2011-07-05 07:10:42 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-05 07:15:51)
W związku za związkiem, ja się zapytuję - co jest z Median? Widział kto? Słyszał?
Kobieto - daj znać, że żyjeszwiem, że są ciekawsze rzeczy niż przypięcie do komputera, wiem, że jako osoba odpowiedzialna miałaś w planach zajęcie się jeżdzidełkiem. No ale tak CAŁY weekend bez 1 słowa? Odezwij się PLEASE
Przepraszam, jestem. Od paru dni po holendersku mysle ![]()
Wszystko dot. wyjazdu jest z mojej strony aktualne. Pompa naprawiona, zostal jeszcze pasek klinowy, ale juz nie wydole finansowo. Mam nadzieje, ze nie peknie w drodze. A jak peknie to uzyjecie swojego uroku osobistego na poboczu
Szczegoliki dogadamy w czwartek oki?
1 583 2011-07-05 07:47:05
Przepraszam, jestem. Od paru dni po holendersku mysle
Kamień z serca ![]()
Ty mnie kobieto nie wystawiaj na taki stres, miej sumienie
Dobrze, że wszystko dobrze
Miłego dnia
jakoś się złapiemy...
1 584 2011-07-05 08:14:34
Anhedonia napisał/a:W związku za związkiem, ja się zapytuję - co jest z Median? Widział kto? Słyszał?
Kobieto - daj znać, że żyjeszwiem, że są ciekawsze rzeczy niż przypięcie do komputera, wiem, że jako osoba odpowiedzialna miałaś w planach zajęcie się jeżdzidełkiem. No ale tak CAŁY weekend bez 1 słowa? Odezwij się PLEASE
Przepraszam, jestem. Od paru dni po holendersku mysle
Wszystko dot. wyjazdu jest z mojej strony aktualne. Pompa naprawiona, zostal jeszcze pasek klinowy, ale juz nie wydole finansowo. Mam nadzieje, ze nie peknie w drodze. A jak peknie to uzyjecie swojego uroku osobistego na poboczuSzczegoliki dogadamy w czwartek oki?
O! Jesteś! Z tym urokiem to bym nie przesadzała ale czasem przy drodze stoją takie towary, że jednak może mamy szanse ![]()
1 585 2011-07-05 08:15:08
yyy..stres? Ja jestem uczciwa - jak cos obiecuje to dotrzymuje slowa. Przynajmniej sie staram. Jesli cos idzie nie po mojej mysli to informuje zainteresowanych. Nigdy nikogo w zyciu nie wystawilam. Wiec spokojnie ![]()
1 586 2011-07-05 08:17:00 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-05 08:17:18)
O! Jesteś! Z tym urokiem to bym nie przesadzała ale czasem przy drodze stoją takie towary, że jednak może mamy szanse
Mialam na mysli stanie na poboczu i machanie jadacym kierowcom, co by sie zatrzymali..
Ech, Kobieto! o coż że mnie podejrzewasz? ![]()
1 587 2011-07-05 09:48:46 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-05 09:49:10)
KOCHANA - wysłałam sms-ka, ale co tam - dobrego nigdy za dużo ![]()
Wszystkiego, co najlepsze z okazji imienin, kochana!
:D:D
1 588 2011-07-05 09:53:19
Serdecznie dziekuje za pamiec. Jako jedyna pamietalas
:*
1 589 2011-07-05 09:55:47
Serdecznie dziekuje za pamiec. Jako jedyna pamietalas
:*
Bo wiesz, ja jestem "wytresowana" w zapamiętywaniu
Tyle lat bycia czyjąś pamięcią zewnętrzną ![]()
1 590 2011-07-05 09:59:09 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-05 10:00:17)
Median napisał/a:Serdecznie dziekuje za pamiec. Jako jedyna pamietalas
:*
Bo wiesz, ja jestem "wytresowana" w zapamiętywaniu
Tyle lat bycia czyjąś pamięcią zewnętrzną
Oj wiesz co? Moglas to zdanie sobie darowac
Przeciez bylo tak milo.. ![]()
1 591 2011-07-05 10:01:42
niekochana72 napisał/a:Median napisał/a:Serdecznie dziekuje za pamiec. Jako jedyna pamietalas
:*
Bo wiesz, ja jestem "wytresowana" w zapamiętywaniu
Tyle lat bycia czyjąś pamięcią zewnętrzną
Oj wiesz co? Moglas to zdanie sobie darowac
Przeciez bylo tak milo..
Nie, nie - muszę pamiętać. By już nigdy więcej...
Teraz z przyjemnością zapamiętuję to, co chcę
To, co WARTO zapamiętać ![]()
1 592 2011-07-05 10:10:33
Serdecznie dziekuje za pamiec. Jako jedyna pamietalas
:*
A jest takie imię "Median" w kalendarzu imienin? Wszystkiego dobrego, kotku. Ja z imieninami mam zawsze problem :-(
1 593 2011-07-05 10:16:56 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-05 10:18:04)
Median napisał/a:Serdecznie dziekuje za pamiec. Jako jedyna pamietalas
:*
A jest takie imię "Median" w kalendarzu imienin? Wszystkiego dobrego, kotku. Ja z imieninami mam zawsze problem :-(
Oczywiscie, ze nie ma, ale jest za to inne. To, na ktore urzad panstwowy wyrazil zgode
Dziekuje
Ja z imieninami tez mam problem bo wypadaja w wakacje, kiedy nikt o takich rzeczach nie mysli
Poza tym wazniejsze dla mnie sa urodziny ![]()
1 594 2011-07-05 10:27:21
Tarantella napisał/a:Median napisał/a:Serdecznie dziekuje za pamiec. Jako jedyna pamietalas
:*
A jest takie imię "Median" w kalendarzu imienin? Wszystkiego dobrego, kotku. Ja z imieninami mam zawsze problem :-(
Oczywiscie, ze nie ma, ale jest za to inne. To, na ktore urzad panstwowy wyrazil zgode
Dziekuje
Ja z imieninami tez mam problem bo wypadaja w wakacje, kiedy nikt o takich rzeczach nie mysli
Poza tym wazniejsze dla mnie sa urodziny
Jak to NIKT? ![]()
A ja w poście oczywiście pojechałam po imieniu, ale wyedytowałam ![]()
1 595 2011-07-05 10:43:56 Ostatnio edytowany przez anitka77 (2011-07-05 10:54:29)
anitka podasz namiary na ten zamek i jak sie nazywaly warsztaty???
Zamek W Mosznej: http://www.moszna-zamek.pl/
Prywatnie placi sie 140 zl za dzien z wyzywieniem
8:00 Sniadanie
13:00 Obiad
18:00 Kolacja
Zajeia to miedzy innymi: Codziennie rano jest spolecznosc, jest zadany temat i mozna sie na ten temat wypowiedziec ale nie musisz jesli nie chcesz mozesz sluchac innych.
Nastepnie sa zabiegi: masaze, kąpiele, bicze wodne, inhalacje itp itd, pozostale zajecie to np: muzykoterapia, psychorysunek, autogen, zajecia relaksacyjne, zajecia ruchowe, joga... psychterapia indywidualna lub grupowa to zalezy od Ciebie. Ja skorzystalam z indywidualnej natomiast grupowa mialam z kilkoma osobami ktore poznalam blizej (mielismy swoja paczke).
2 razy w tygodniu sa tańce tzn wieczorek taneczny, raz w tygodniu organizowane jest ognisko.
W weekendy organizowalismy sobie wycieczki ten kto mial samochod zabieral kilka osob np do Czech jest 20 min, (pyszne piwo:)) w góry, nad zatoke, do lasu, nad jezioro, mozna wypozyczyc rowery i jezdzic ile dusza zapragnie, sa szlaki wyznaczone i na terenie Zamku, aby to objechac to spokojnie ze 2 godziny, ogromna posiadlosc z łąkami, lasami, parkiem, stawami, magicznymi miejscami przesyconymi wspaniala historia rodu Wincklerów, ktorzy zbudowali ten Zamek. Ogolnie miejsce jest jakby z innej epoki.
Zamek to sanatorium moze byc calkowicie refundowane przez NFZ, nalezy pojsc do psychiatry i poprosic o skierowanie, czeka sie do pol roku, ale wtedy wszystko jest gratis i najkrocej mozna wtedy byc 3 tyg.
1 596 2011-07-05 10:46:08
Mam prosbe - mozecie nie cytowac takich dlugich tekstow?
1 597 2011-07-05 10:55:20
cos mi nie wyszlo to cytowanie, musze sie podszkolic...:P
1 598 2011-07-05 10:56:47
cos mi nie wyszlo to cytowanie, musze sie podszkolic...:P
ale teraz jest ładnie ![]()
1 599 2011-07-05 11:03:13
Median, Kochana, z całego serca wszystkiego najlepszego!!!
Całuję mocno i przytulam :****
1 600 2011-07-05 11:05:31
Median, Kochana, z całego serca wszystkiego najlepszego!!!
Całuję mocno i przytulam :****
Ale ja poprosze osobiscie, jesli oczywiscie moge poprosic
Ale i tak dziekuje ![]()
1 601 2011-07-05 11:15:33
karen napisał/a:Median, Kochana, z całego serca wszystkiego najlepszego!!!
Całuję mocno i przytulam :****Ale ja poprosze osobiscie, jesli oczywiscie moge poprosic
Ale i tak dziekuje
pewnie Median, z największą przyjemnością jak tylko Cię zobaczę ![]()
1 602 2011-07-05 11:19:12
Ale ja poprosze osobiscie, jesli oczywiscie moge poprosic
Ale i tak dziekuje
pewnie Median, z największą przyjemnością jak tylko Cię zobaczę
Tylko mi się zachowywać w tym samochodzie
Ja już tam pobiorę mikroslady do badania ![]()
1 603 2011-07-05 11:22:34
hahahaaha...ale z Karen dotkniemy sie dopiero w głuszy ![]()
1 604 2011-07-05 12:12:26 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-05 19:03:14)
yyy..stres? Ja jestem uczciwa - jak cos obiecuje to dotrzymuje slowa. Przynajmniej sie staram. Jesli cos idzie nie po mojej mysli to informuje zainteresowanych. Nigdy nikogo w zyciu nie wystawilam. Wiec spokojnie
Kotuś - denerwowałam się twoją nieobecnością, a nie, że mnie wystawisz
(mam jakby nie było twój numer) I WIDZIAŁAM Cię w akcji logistycznej, więc ani przez chwilę w tej dziedzinie nie miałam wątpliwości ![]()
Też serdeczności z okazji imienin - wszelkiej pomyślności i spełnienia marzeń
ucałują osobiście - wybacz ale ani w domu ani w pracy nie mam osób noszących twe wdzięczne imię. A Kondrata w telewizji nie wyłapałam ![]()
Ps. Dopiero teraz drań jeden mówił na twój temat ![]()
1 605 2011-07-05 21:00:41 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-05 21:02:02)
Bilety w obie strony kupione. Jeszcze tylko jutro ![]()
Ja też przed chwilą usłyszałam życzenia dla Ciebie od Kondrata ![]()
1 606 2011-07-05 21:32:43
Dziekuje Anhedoniu
No to obiecuje w takim razie poprawe. Ale jako usprawiedliwienie musze napisac, ze czasem mam takie zjazdy, ze sie zamykam w sobie.
O co chodzi z tym Kondratem? Nie w temacie niestety jestem
a tv nie ogladam...
1 607 2011-07-05 21:58:21
Dziekuje Anhedoniu
No to obiecuje w takim razie poprawe. Ale jako usprawiedliwienie musze napisac, ze czasem mam takie zjazdy, ze sie zamykam w sobie.
O co chodzi z tym Kondratem? Nie w temacie niestety jestem
a tv nie ogladam...
Moja droga, ja już od rana wiem, że masz imieniny (w autobusie mi wyświetlili), ale nie miałam jak dorwać się do kompa.
Życzę Ci wszystkiego dobrego, dużo wiary w siebie i ludzi, wymarzonego realnego związku, zadowalającej pod każdym względem pracy i czego sobie tylko życzysz.
A Kondrat codziennie składa życzenia imieninowe reklamując zadowalający stan konta w pewnym banku jako wyznacznik udanego życia. To nie zawsze jest komplet, ale nie widzę przeszkód, żebyś jedno (satysfakcjonujące zasoby na koncie) i drugie (życie jak najudańsze) miała.
W temacie zjazdu - pamiętam, że ma się odbyć. Nie uciekłam, nie porzuciłam, nie wystawiłam do wiatru.
Wyjątkowo zarobiony tydzień mam, ale do czwartku mam nadzieję się ogarnąć.
Program niedopracowany - taniec boso na polanie jedynie ma być. Zakupy nie zrobione, ale po drodze zrobi się zaopatrzenie, co będzie, to będzie.
O wodę na miejscu walczą, ale już drugi specjalista rozłożył ręce. Sukcesu brak.
Śpiwór spakowany, karimata też, a materac, ten zajebiaszczy zniknął niepostrzeżenie po ostatniej wizycie psychofaga. Dopiero zauważyłam. Razem z pompką zniknął. Intrygujące. I antena satelitarna, też zniknęła. I wypasiony przedłużacz od kosiarki. I wiadro, takie nie najnowsze, ale nie dziurawe, zdatne. Chciałam zabrać, żeby wodę ze strumyka do kąpieli nosić.
Ciekawe... Co on z tego zbuduje? Jakieś pomysły? Tratwa Robinsona? Elektryczny materac satelitarny? Z wiadrem nic mi się nie kojarzy i jakby nie umiem wkomponować w ten zestaw.
Dziewczyny, niezależnie od stanu przygotowania (a raczej nieprzygotowania), czekam na Was. Na te spowiedzi, wykłady, żarciki i wszystko.
A może będę miała od jutra więcej czasu bo mnie wyleją z jednej roboty (jakieś kwity się zapodziały jak byłam dzisiaj w drugiej pracy i podobno to ja jestem winowajcą).
Co tam będzie co ma być.
Jak mnie wyleją kupię myjkę karchera i będę ludziom dywany prała, albo otworzę pierogarnię, albo przedszkole, albo usta ze zdziwienia. Coś zrobię, przecież aktywna i kreatywna jestem.
1 608 2011-07-05 22:01:20
hahaha..tratewka
Dziekuje Ci kochana Marynarko za zyczenia. Samo sedno. Musimy sie ubzdryngolic, koniecznie ![]()
1 609 2011-07-05 22:02:59
Median napisał/a:Dziekuje Anhedoniu
No to obiecuje w takim razie poprawe. Ale jako usprawiedliwienie musze napisac, ze czasem mam takie zjazdy, ze sie zamykam w sobie.
O co chodzi z tym Kondratem? Nie w temacie niestety jestem
a tv nie ogladam...
Moja droga, ja już od rana wiem, że masz imieniny (w autobusie mi wyświetlili), ale nie miałam jak dorwać się do kompa.
Życzę Ci wszystkiego dobrego, dużo wiary w siebie i ludzi, wymarzonego realnego związku, zadowalającej pod każdym względem pracy i czego sobie tylko życzysz.
A Kondrat codziennie składa życzenia imieninowe reklamując zadowalający stan konta w pewnym banku jako wyznacznik udanego życia. To nie zawsze jest komplet, ale nie widzę przeszkód, żebyś jedno (satysfakcjonujące zasoby na koncie) i drugie (życie jak najudańsze) miała.W temacie zjazdu - pamiętam, że ma się odbyć. Nie uciekłam, nie porzuciłam, nie wystawiłam do wiatru.
Wyjątkowo zarobiony tydzień mam, ale do czwartku mam nadzieję się ogarnąć.
Program niedopracowany - taniec boso na polanie jedynie ma być. Zakupy nie zrobione, ale po drodze zrobi się zaopatrzenie, co będzie, to będzie.
O wodę na miejscu walczą, ale już drugi specjalista rozłożył ręce. Sukcesu brak.
Śpiwór spakowany, karimata też, a materac, ten zajebiaszczy zniknął niepostrzeżenie po ostatniej wizycie psychofaga. Dopiero zauważyłam. Razem z pompką zniknął. Intrygujące. I antena satelitarna, też zniknęła. I wypasiony przedłużacz od kosiarki. I wiadro, takie nie najnowsze, ale nie dziurawe, zdatne. Chciałam zabrać, żeby wodę ze strumyka do kąpieli nosić.
Ciekawe... Co on z tego zbuduje? Jakieś pomysły? Tratwa Robinsona? Elektryczny materac satelitarny? Z wiadrem nic mi się nie kojarzy i jakby nie umiem wkomponować w ten zestaw.
Dziewczyny, niezależnie od stanu przygotowania (a raczej nieprzygotowania), czekam na Was. Na te spowiedzi, wykłady, żarciki i wszystko.
A może będę miała od jutra więcej czasu bo mnie wyleją z jednej roboty (jakieś kwity się zapodziały jak byłam dzisiaj w drugiej pracy i podobno to ja jestem winowajcą).
Co tam będzie co ma być.
Jak mnie wyleją kupię myjkę karchera i będę ludziom dywany prała, albo otworzę pierogarnię, albo przedszkole, albo usta ze zdziwienia. Coś zrobię, przecież aktywna i kreatywna jestem.
a moze zbuduje sobie elektryczna pompke, polozy sie na materacu wlaczy sat i spusci sie do wiadra;)
1 610 2011-07-05 22:03:19
Marynareczko - nie wiem, czy nie jesteś już znudzona monotonią moich wyznań, ale zaryzykuję: Kocham Cię.
1 611 2011-07-05 22:04:20
myway prosilam, zeby nie cytowac 100 zdan dopisujac pod spodem tylko jedno.. No prosze Cie.............
1 612 2011-07-05 22:05:30
hahaha..tratewka
![]()
Dziekuje Ci kochana Marynarko za zyczenia. Samo sedno. Musimy sie ubzdryngolic, koniecznie
Cała przyjemność po mojej stronie, gdybym jeszcze umiała wcielić je w życie (te życzenia).
A co do życzenia ubzdryngolenia, to umiem, dam radę, mam ochotę, wykazuję zapał, i też uważam, że koniecznie.
1 613 2011-07-05 22:06:44
a moze zbuduje sobie elektryczna pompke, polozy sie na materacu wlaczy sat i spusci sie do wiadra;)
Nie mogę, naprawdę.
Moja przepona błaga o litość
A duże to wiadro?
1 614 2011-07-05 22:10:10
A duże to wiadro?
no przeciez nie wiadereczko
Jak juz sobie zorganizuje to bedzie musial miec duze wiadro
chlopy to leniwe sa ![]()
1 615 2011-07-05 22:23:12
myway prosilam, zeby nie cytowac 100 zdan dopisujac pod spodem tylko jedno.. No prosze Cie.............
przepraszam jeszcze sie nie obeznalam w obcinaniu cytatow, postaram sie poprawic
1 616 2011-07-05 22:28:12
Median napisał/a:myway prosilam, zeby nie cytowac 100 zdan dopisujac pod spodem tylko jedno.. No prosze Cie.............
przepraszam jeszcze sie nie obeznalam w obcinaniu cytatow, postaram sie poprawic
No! Bo jak nie, to już Median znajdzie Ci coś do obcięcia
Ja dzis na ten przykład "obcinałam" na mieście niezłe ciacho. ![]()
1 617 2011-07-05 22:33:00
oo.. no i? no i???
1 618 2011-07-05 22:38:26
oo.. no i? no i???
Z przyjemnością odnotowałam, że ciacho też mnie "obcina". Literka "U" w rozkwicie ![]()
1 619 2011-07-05 22:40:26
myway napisał/a:a moze zbuduje sobie elektryczna pompke, polozy sie na materacu wlaczy sat i spusci sie do wiadra;)
Nie mogę, naprawdę.
![]()
Moja przepona błaga o litość![]()
A duże to wiadro?
Dosyć duże. I dobrze, że jego zniknięcie ma jakieś naukowe uzasadnienie, bo myślałam, że przedmioty znikają zupełnie przypadkowo.
1 620 2011-07-05 23:06:05
Śpiwór spakowany, karimata też, a materac, ten zajebiaszczy zniknął niepostrzeżenie po ostatniej wizycie psychofaga. Dopiero zauważyłam. Razem z pompką zniknął. Intrygujące. I antena satelitarna, też zniknęła. I wypasiony przedłużacz od kosiarki. I wiadro, takie nie najnowsze, ale nie dziurawe, zdatne. Chciałam zabrać, żeby wodę ze strumyka do kąpieli nosić.
Ciekawe... Co on z tego zbuduje? Jakieś pomysły? Tratwa Robinsona? Elektryczny materac satelitarny? Z wiadrem nic mi się nie kojarzy i jakby nie umiem wkomponować w ten zestaw.
Wiem! Wehikuł czasu. Wsadzi se pompkę w dupę, napompuje i pofrunie na materacu (jak na perskim dywanie) - przeniesie się w czasie (w lata siedemdziesiąte) z wiadrem na głowie (chełmofon osłaniający go przed szkodliwym promieniowaniem) i na miejscu opatentuje antenę satelitarną jako swój wynalazek i będzie żył na tej kasie aż do naszych czasów w zdrowiu i dostaku, żeby na koniec wylądować w Malborku na terapii zamkniętej. A tu tylko mi znów ten przedłużacz nie pasuje...
1 621 2011-07-05 23:21:30
Grupo w-wska - bede robic (jak prezes pensje da) zakupy w marcpolu na droge. Jakies specjalne zyczenia?
1 622 2011-07-05 23:21:52
marynarka napisał/a:Śpiwór spakowany, karimata też, a materac, ten zajebiaszczy zniknął niepostrzeżenie po ostatniej wizycie psychofaga. Dopiero zauważyłam. Razem z pompką zniknął. Intrygujące. I antena satelitarna, też zniknęła. I wypasiony przedłużacz od kosiarki. I wiadro, takie nie najnowsze, ale nie dziurawe, zdatne. Chciałam zabrać, żeby wodę ze strumyka do kąpieli nosić.
Ciekawe... Co on z tego zbuduje? Jakieś pomysły? Tratwa Robinsona? Elektryczny materac satelitarny? Z wiadrem nic mi się nie kojarzy i jakby nie umiem wkomponować w ten zestaw.Wiem! Wehikuł czasu. Wsadzi se pompkę w dupę, napompuje i pofrunie na materacu (jak na perskim dywanie) - przeniesie się w czasie (w lata siedemdziesiąte) z wiadrem na głowie (chełmofon osłaniający go przed szkodliwym promieniowaniem) i na miejscu opatentuje antenę satelitarną jako swój wynalazek i będzie żył na tej kasie aż do naszych czasów w zdrowiu i dostaku, żeby na koniec wylądować w Malborku na terapii zamkniętej. A tu tylko mi znów ten przedłużacz nie pasuje...
Median nie nerwujsia za takie cytowanie, ale ten "komplecik" jest nierozerwalny!
Tarantella, żebyś wiedziała, on ma naprawdę dużą głowę, wiadro będzie leżało jak ulał. Przedłużacz, tak sobie myślę, może lejce do dywanu-materaca, żeby sterować?
Ale uchachałam się nieźle. Wizualizacja Twojej sugestii - za to nie zapłacisz ŻADNĄ kartą!
I, dla porządku, tak nie kombinuje dama, która jest w czarnej dupie. Tak kombinuje dama, która w czarnej dupie BYŁA. Ale wylazła i ma się świetnie. Przed Tobą wesołe życie Kochana. I sama je sobie takim urządzisz, bo masz niezaprzeczalny talent.
1 623 2011-07-05 23:24:00
Marynareczko, ale nie masz potrzeby tlumaczenia sie z cytatow. Przeciez ladnie cytujesz prawda? ![]()
1 624 2011-07-05 23:28:49
Grupo w-wska - bede robic (jak prezes pensje da) zakupy w marcpolu na droge. Jakies specjalne zyczenia?
Nic z tych rzeczy. Zakupy robimy razem i to proponuję na miejscu, żeby przestrzeni nie zabierać.
1 625 2011-07-05 23:32:22
I sama je sobie takim urządzisz, bo masz niezaprzeczalny talent.
No to razem mamy, bo mój syn do tej pory śmieje się z elektrycznego materaca satelitarnego. Ten to ma dopiero talenta komiczne i ten to ma dopiero zaraźliwy uśmiech i śmiech. Moje dziecko - poczucie humoru uratuje go od ciosów zadawanych przez życie i wariatów.