ej Cassie, ale to, ze sie we wszystkim zgadzaja nie jest rownoznaczne z tym, ze nie maja swojego zdania
Jesli lubie krówki i moj potencjalny partner tez je lubi to jesli zaproponuje wspolny spacer do sklepu po krowki to... to nie uwazam, zeby moj partner nie mial swojego zdania. Po pierwsze - zawsze moze odmowic i ja jego decyzje uszanuje, a po drugie - przeciez on tez lubi krówki a nie np michalki. Czyli lubi to, co ja ![]()
Podobne tematy
oj Median ale ja nie mówiłam o kwestii wyboru słodyczy... Przeczytałam to co napisałam i źle się wyraziłam powyżej, chodziło mi raczej o to, że jedna strona jest nadmiernie uległa drugiej, że nie ma własnego zdania tylko ciągle przytakuje tej drugiej.. no nie wiem czy jasno się wyraziłam
Mój wymarzony związek... z mężczyzną, którego kocham, który mnie rozumie, który akceptuje. Takim mężczyzną, który potrafi zrobić coś szalonego, coś dziecinnego (oczywiście z umiarem), potrafi się śmiać, nie ogranicza mnie. Jestem wolna, kocham być wolna, robić rzeczy zwariowane, gdyby ktoś mi tego zabronił... umarłabym. Na depresję.
Hah. ![]()
Ciężko chyba o wolność w związku (?) - zawsze znajdzie się coś, czego ukochany nam zabroni.
ok, ok Cassie, rozumiem ![]()
71 2011-02-09 18:07:40 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-09 18:10:35)
niekochana ale to zdecydowanie "NIE" to czego się dotyczy? Zgodności? Braku własnego zdania?
Tak to jest, jak się w pracy, w biegu między oddechami pisze. ![]()
Sorki - braku własnego zdania.
Median - a ja i krówki i michałki.
Czy to oznacza. że jestem mało wybredna czy "przepadlista"?
![]()
72 2011-02-09 18:09:08 Ostatnio edytowany przez Cassie (2011-02-09 18:10:28)
Cieszy mnie to niezmiernie :*
Niekochana - dzisiaj trzeba mówić do mnie powoli i wielkimi literami - nadal nie kapejszyn o co Ci chodzi ![]()
Wiem, ze umarlabym z nudow gdyby bylo pieknie i slodko
Za duza ilosc cukru mdli...
Kochana, a ja tam bym chciała, aby było pięknie i słodziusieeeeńko i same trufle i mleczne czekoladki i duuużo miodu i wcale by mi się to nie znudziło. Do końca życia mogłabym tak na słodko, aby tylko to było PRAWDZIWE.
Nie mówię też o nadmiernej uległości, ani niczym takim. Aj jak miło by było spotkać Kogoś Kto cieszyłby się z tych samych rzeczy, co ja, złościł na to samo, co ja, tęsknił do tego samego.. Abyśmy tak całkiem idealnie się do siebie dopasowali.
![]()
A mnie takie coś by nudziło. We wszystkim takie samo zdanie. E tam.
Nie jest idealnym związkiem taki, w którym nie ma się własnego zdania.
I Ty kapejszyn - to ja źle zinterpretejszyn Twą wypowidziejszyn ![]()
Bo Twój taki nie jest - tak?
76 2011-02-09 18:18:00 Ostatnio edytowany przez Cassie (2011-02-09 18:19:01)
U nas każdy ma własne zdanie - i to jak najbardziej
czasami każde uparte jak osioł upiera się przy swoim - a jak się przekonujemy? Siła wyższa - gilgotki - kto nie wytrzyma to przegrywa
(chyba mi dzisiaj słoneczno przygrzało
)
No niekochana w końcu się zrozumiejszyn ![]()
77 2011-02-09 18:25:45 Ostatnio edytowany przez Smołka (2011-02-09 18:31:35)
Cassie ależ ja cały czas mam na myśli taki związek, w którym każdy z partnerów ma własne zdanie, ale dlaczego moje własne zdanie musiałoby być inne niż własne, prywatne, osobiste zdanie mojego partnera???
Skoro mówimy o wymarzonym związku, to właśnie taki przychodzi mi na myśl: Jest nam dobrze-----razem, zawsze, w każdej sekundzie, w każdym stanie psychicznym, fizycznym, w każdym miejscu, w chorobie i zdrowiu. Jest nam ze sobą wygodnie, bo żadne z nas nie musi ulegać drugiemu.
Oczywiście możemy chodzić własnymi drogami, mieć własne osobiste, prywatne pasje, mieć też swoją przestrzeń, a wszystko absolutnie zgodnie z własnym, prywatnym zdaniem obojgu partnerów
=D=D=D
U nas każdy ma własne zdanie - i to jak najbardziej
czasami każde uparte jak osioł upiera się przy swoim - a jak się przekonujemy? Siła wyższa - gilgotki - kto nie wytrzyma to przegrywa
(chyba mi dzisiaj słoneczno przygrzało
)
No niekochana w końcu się zrozumiejszyn
Gilgotki? Oh, to byłabym na straconej pozycji ![]()
Smołka - ja troszkę nieufnie podchodzę do takiej zgody we wszystkim. Mam wrażenie, że jedna ze stron robi tak dla tzw "świętego spokoju". A to mi się nie podoba ![]()
niekochana72 wiem wiem
Ten mój wymarzony związek jest absolutnie, wyłącznie w mojej głowie ![]()
80 2011-02-09 19:44:42 Ostatnio edytowany przez Median (2011-02-09 19:45:09)
Siła wyższa - gilgotki - kto nie wytrzyma to przegrywa
Oooo.. to w moim zwiazku wygladaloby to nastepujaco:
wyciagam obie dlonie do przodu w gesie "stop" i mowie - dobra, poddaje sie
Mam straszne laskotki wiec legne w moment ![]()
Smołka skarbie mysl intensywnie, a kto wie? Moze sie spelni? Podobno jak sie o czyms intensywnie mysli to sie spelnia, u mnie jak zwykle na odwyrtke ![]()
inne pytanie - co Was drazni w mezczyznach, czego nie jestescie w stanie zaakceptowac
Chamstwa, głupoty,niewierności,oziębłości.
inne pytanie - co Was drazni w mezczyznach, czego nie jestescie w stanie zaakceptowac
Nieuczciwości, chamstwa, zarostu.
Chamstwa, głupoty,niewierności,oziębłości.
Popieram.
Zarost moge przetrzymac - byleby byl regularnie strzyzony i niezbyt dlugi ![]()
a ja lubie zarost, ale nie przetrawie samych wąsów
a ja lubie zarost, ale nie przetrawie samych wąsów
Same wasy sa pasee ![]()
Popieram tylko ladny, zadbany zarost "calosciowy", ewentualnie odrobine zarosnieta szczeke po dwudniowym niegoleniu ![]()
Trzeba znac granice ![]()
polecam http://enneagram.pl/
Zrobilam, przeczytalam wynik (4w5) i spadlam z lozka z wrazenia ![]()
Moje jak typowego DDA: 1w2.
I z moich obserwacji wirtualnych z Twoimi numerkami się zgadzam ![]()
no tak, jestem ta "mniej zdrowa czworka". Jak do kazdego testu podeszlam na luzie, ale po przeczytaniu poczulam sie hmm... nieswojo.
Niekochana coz ja moge rzec.. rowniez zgadzam sie z Twoimi cyferkami
Nawet mialam pomysl, zeby cale zdania skopiowac, ale jakies 90% to Ty ![]()
no tak, jestem ta "mniej zdrowa czworka". Jak do kazdego testu podeszlam na luzie, ale po przeczytaniu poczulam sie hmm... nieswojo.
Niekochana coz ja moge rzec.. rowniez zgadzam sie z Twoimi cyferkami
Nawet mialam pomysl, zeby cale zdania skopiowac, ale jakies 90% to Ty
Wiem, wiem... Podeszłam bardzo szczerze do testu - to mam
Prawda prosto w oczy
Ale nie jestem zdziwiona - trochę już siebie rozpracowałam ![]()
Ale najlepsze jest to, że bardzo długo chciałam być adwokatem. Nawet zaliczyłam 1 semestr prawa ![]()
czemu zaprzestalas?
polecam http://enneagram.pl/
Zrobilam, przeczytalam wynik (4w5) i spadlam z lozka z wrazenia
hey dziewczyny...tez sobie zrobiłam ten test i wyszło 9w8, ide poczytac co to znaczy
czemu zaprzestalas?
No dalej - zgadnij. Stawiam wino.
P.S. Co Ty chcesz od swojej 4w5 - nie ma nic strasznego.
8w7, ale zdrowe ![]()
ciąża?
4w5 jest ogolnie rzecz biorac jest...frustratem ![]()
8w7, ale zdrowe
He, he, he... Gdybys nie dodał tego po przecinku - nie przeczytałabym uzasadnienia. A tak wiem, że nie do końca zdrowy ![]()
97 2011-02-10 00:31:22 Ostatnio edytowany przez Median (2011-02-10 00:32:59)
Lupus! nareszcie!
tak, Tobie tez wyszlo idealnie ![]()
Niekochana Lupusowi raczej zdrowa z dodatkami mniej zdrowej ![]()
8w7, ale zdrowe
ja bym sie tak nie cieszyła na twoim miejscu...tam jakieś uzależnienia wyszły ![]()
99 2011-02-10 00:34:37 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-02-10 00:36:31)
Niekochana, ósemki niezdrowe są okropne
U mnie na szczęście choroby brak i jest jeszcze skrzydełko 7 poprawiające intelekt ![]()
Koliber
Nałogów brak. Co prawda palę papierosy, ale bardzo mało i wiem, że jestem w stanie rzucić (kiedyś nie paliłem 8 lat).
Chyba że to potraktować na zasadzie: wszystko może być nałogiem, to nałogowo czytam
ciąża?
4w5 jest ogolnie rzecz biorac jest...frustratem
Nie.....
Zaczęliśmy razem z M. (jeszcze przed ślubem) i .... jemu szło kiepsko i się nie podobało.
Więc mnie też obrzydził - a ja na to pozwoliłam.
Heh... teraz będę musiała zapłacić za poradę prawnika ![]()
Jaki frustrat? Bogaty wewnętrznie introwertyk. Ha - nawet wyszedł Twój pociąg do komplementów ![]()
Niekochana, ósemki niezdrowe są okropne
U mnie na szczęście choroby brak i jest jeszcze skrzydełko 7 poprawiające intelekt
Koliber
Nałogów brak. Co prawda palę papierosy, ale bardzo mało i wiem, że jestem w stanie rzucić (kiedyś nie paliłem 8 lat).
Chyba że to potraktować na zasadzie: wszystko może być nałogiem, to nałogowo czytam
Heh... tam coś było o narcyźmie ![]()
Ja - autokrata Ci to mówię ![]()
Koliber
Nałogów brak. Co prawda palę papierosy, ale bardzo mało i wiem, że jestem w stanie rzucić (kiedyś nie paliłem 8 lat).
Chyba że to potraktować na zasadzie: wszystko może być nałogiem, to nałogowo czytam
![]()
Niekochana a tobie idealnie wyszło jak w mordę strzelił ![]()
Zaczęliśmy razem z M. (jeszcze przed ślubem) i .... jemu szło kiepsko i się nie podobało.
Więc mnie też obrzydził - a ja na to pozwoliłam.
no, przyznaje, ze na takie cos bym nie wpadla.. ![]()
Co do 4w5 to niestety, ale depresje, brak wiary w siebie sa bardzo dla nich charakterystyczne, a to nie jest powod do radosci czy dumy. Oczywiscie, ze plusy tez sa, ale jak wiemy - bardziej dotrzegalne sa zawsze minusy
Jak sie 4w5 nie pozbiera to ma przechlapane w kazdej dziedzinie zycia.
Heh... tam coś było o narcyźmie
Ja - autokrata Ci to mówię
znowu padlam
Lupus bron sie
dawaj argumenty ![]()
Chyba że to potraktować na zasadzie: wszystko może być nałogiem, to nałogowo czytam
Ooooo........ to ja też.
I jeszcze niestety - czekolada. Innych nałogów - brak.
Lupus, czuję, że grzebiesz w moich aktach ![]()
ale z tego, co wyczytalam to dla Lupusa sa jeszcze jakies szanse na empatie, rozwoj siebie itp ![]()
108 2011-02-10 01:01:17 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-10 01:02:49)
Względem nicka Lupus mam sprzeczne odczucia.
Pejoratywny wydźwięk - kojarzący mi się z choróbskiem, do którego mam bardzo emocjonalny stosunek.
Ciepłe uczucia - zawsze kochałam książki o Indianach. A jak wiadomo lupus ważnym towarzyszem każdego Indiańca jest ![]()
109 2011-02-10 01:10:54 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-02-10 01:13:32)
Heh... tam coś było o narcyźmie
Ja - autokrata Ci to mówię
Nie, ja jestem świadomy swoich i wad, i zalet. O tych drugich mogę Wam opowiedzieć ![]()
A towarzyszem Indianina jest raczej Canis familiaris, a nie Canis lupus ![]()
niekochana72 napisał/a:Heh... tam coś było o narcyźmie
Ja - autokrata Ci to mówięNie, ja jestem świadomy swoich i wad, i zalet. O tych drugich mogę Wam opowiedzieć
Dajesz!
jeśli chodzi o mnie to idealnie wyszło!
"KOMFORTOWY"
Gdy jest w stresie, okazuje zaprzeczenie tych dwóch typów. Może być pasywnie uprzejma jak dziewiątka i nagle przejść na bardzo ostrą ósemkę. W jednej chwili jest przykra i krytyczna, a po chwili czuła i pomagająca. Często nie słyszy swojego głosu gdy jest rozłoszczona. Może bardzo powoli się zbierać na złość, a po chwili eksplodować. Może mylić bycie asertywnym z byciem nieuprzejmym. Może być nie co nie czuła, obydwa typy to zachowanie wspierają. Nietaktowna, dyskryminująca i niedyskretna. Może być niechcący nielojalna, rozpowiadając sekrety innych osób. Seksualne chaotyczne, często kierują się pożądaniem.
uuu ile ja razy miałm problemy przez te właśnie cechy ![]()
[
A towarzyszem Indianina jest raczej Canis familiaris, a nie Canis lupus
E, no co Ty? Porządny Indianin - prowadza się z wilkiem, a nie psiakiem ![]()
113 2011-02-10 01:18:10 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-02-10 01:21:26)
Niekochana
Tylko to co ja uważam za zalety, niekoniecznie musi być zaletą dla innych
No np. działam dość agresywnie, tzn. nie omijam przeszkód, nie poddaję się, tylko je rozwalam. Jestem bardzo konsekwentny i logiczny, tylko może trochę za bardzo, ale to mojej przeszłości zawdzięczam
Jestem troszku rozgarnięty
Brak nałogów, kocham zwierzęta, dużo czytam, wszystko co robię staram się robić profesjonalnie (ale bywa, że popadam w pracoholizm). To tak z grubsza, oczywiście mam znacznie więcej zalet ![]()
ps.
Z tą miłością do zwierzaków to też trudno powiedzieć czy zaleta, czy wada. W każdym razie miałem już przypadek dezercji pani, z ktorą się spotykałem, po tym jak zobaczyła moje pieski
Niekochana
Tylko to co ja uważam za zalety, niekoniecznie musi być zaletą dla innychNo np. działam dość agresywnie, tzn. nie omijam przeszkód, nie poddaję się, tylko je rozwalam. Jestem bardzo konsekwentny i logiczny, tylko może trochę za bardzo, ale to mojej przeszłości zawdzięczam
Jestem troszku rozgarnięty
Brak nałogów, kocham zwierzęta, dużo czytam, wszystko co robię staram się robić profesjonalnie (ale bywa, że popadam w pracoholizm). To tak z grubsza, oczywiście mam znacznie więcej zalet
Przyznam, że całkiem atrakcyjnie się przedstawiłeś
A czy wady są tak duże, że "przykryją" zalety?
I zaintrygowała mnie ta przeszłość, która wpłynęła na logikę??
Lupus napisał/a:Niekochana
Tylko to co ja uważam za zalety, niekoniecznie musi być zaletą dla innychNo np. działam dość agresywnie, tzn. nie omijam przeszkód, nie poddaję się, tylko je rozwalam. Jestem bardzo konsekwentny i logiczny, tylko może trochę za bardzo, ale to mojej przeszłości zawdzięczam
Jestem troszku rozgarnięty
Brak nałogów, kocham zwierzęta, dużo czytam, wszystko co robię staram się robić profesjonalnie (ale bywa, że popadam w pracoholizm). To tak z grubsza, oczywiście mam znacznie więcej zalet
Przyznam, że całkiem atrakcyjnie się przedstawiłeś
![]()
A czy wady są tak duże, że "przykryją" zalety?
I zaintrygowała mnie ta przeszłość, która wpłynęła na logikę??
Heh... po słowie "pieski" rozumiem, że duże są?
Ja mam bokserkę.
116 2011-02-10 01:23:45 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-02-10 01:24:24)
Wady, np. pewne upośledzenie towarzyskie, tzn. można ze mną rozmawiać na jakiś temat, ale trudno tak o niczym, o pośladkach Maryni
Nie lubię głośnych imprez = puby, dyskoteki, wesela odpadają
Przeszłość to kilkunastoletni związek z osobą chorą psychicznie i z zaburzeniem BPD
Pieski - mam kilka owczarków kaukaskich ![]()
117 2011-02-10 01:27:04 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-10 01:27:25)
Wady, np. pewne upośledzenie towarzyskie, tzn. można ze mną rozmawiać na jakiś temat, ale trudno tak o niczym, o pośladkach Maryni
Nie lubię głośnych imprez = puby, dyskoteki, wesela odpadają
Przeszłość to kilkunastoletni związek z osobą chorą psychicznie i z zaburzeniem BPD
Pieski - mam kilka owczarków kaukaskich
Lupus - zaczyna mnie zastanawiać Twoje podobieństwo do mnie...
Kaukazy są OK. Ja 15 lat miałam wilczura. To przez tych Indian ![]()
Teraz jestem współwłaścicielką bokserki.
ja mam Ptyśka - mieszaniec, ale terrierowaty. Madroscia bije wszystkie psy, ktore znam. Wczesniej mialam owczarka niemieckiego - piekna suke, ktora przez cale zycie myslala tylko o zarciu. Na swoj sposob byla bystra, ale rowniez interesowna co psulo wszystko ![]()
ja mam Ptyśka - mieszaniec, ale terrierowaty. Madroscia bije wszystkie psy, ktore znam. Wczesniej mialam owczarka niemieckiego - piekna suke, ktora przez cale zycie myslala tylko o zarciu. Na swoj sposob byla bystra, ale rowniez interesowna co psulo wszystko
Może ją jakiś zły pies rzucił i zażerała emocje? ![]()
kaukazy są bardzo mądre, aż za mądre
Niektórzy mówią, że to głupie i agresywne psy, a to nie prawda. Kaukaz ma problemy z wykonaniem polecenia nie dlatego, że jest głupi, tylko dlatego, że jest mądry - każde polecenie przemyśli i jeśli uzna za durne, to nie wykona. No i są to psy, które przy niezrównoważonych ludziach rzeczywiście robią się agresywne, ale moja najmłodsza suczka, na wystawach pozwala się wszystkim dzieciom głaskać, z wszystkimi psami by się chciała bawić (za wyjątkiem żółtych dogów niemieckich, te ją irytują)
Może ją jakiś zły pies rzucił i zażerała emocje?
wiesz, jaki pan taki pies.. ![]()
kaukazy są bardzo mądre, aż za mądre
Niektórzy mówią, że to głupie i agresywne psy, a to nie prawda. Kaukaz ma problemy z wykonaniem polecenia nie dlatego, że jest głupi, tylko dlatego, że jest mądry - każde polecenie przemyśli i jeśli uzna za durne, to nie wykona. No i są to psy, które przy niezrównoważonych ludziach rzeczywiście robią się agresywne)
Może to zabrzmi kiepsko, ale to samo mogę powiedzieć o sobie ![]()
Median: no wiesz....
Może to zabrzmi kiepsko, ale to samo mogę powiedzieć o sobie
Mówisz?
Ja stosuję zasadę - pies nie wzniesie się na poziom człowieka, więc jak chcesz go ułożyć musisz zejść do jego poziomu i grać w grę, którą on zna. Teraz mnie zainspirowałaś - może z kobietami też tak się da
(wiem, głupi, seksistowski i nieśmieszny dowcip)
niekochana72 napisał/a:Może to zabrzmi kiepsko, ale to samo mogę powiedzieć o sobie
Mówisz?
Ja stosuję zasadę - pies nie wzniesie się na poziom człowieka, więc jak chcesz go ułożyć musisz zejść do jego poziomu i grać w grę, którą on zna. Teraz mnie zainspirowałaś - może z kobietami też tak się da
(wiem, głupi, seksistowski i nieśmieszny dowcip)
Własnie zrobiłam minę nr 4 - a czego ja się spodziewałam po facecie?
Jeśli nie chcesz zabić mojej wiary w Twój intelekt - jakiś autoironiczny żart poproszę. Może być żenujący.
P.S. A jaki jest Twój wymarzony związek? Czy tak jak ja po "huśtawce" zgotowanej przez partnerkę potrzebujesz spokoju?
125 2011-02-10 01:55:23 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-02-10 01:58:17)
Niekochana
zażartować z siebie... No to Ci opowiem jak oduczyłem się chamskiego gadania. Kiedyś z kumplem, który mieszkał po sąsiedzku, ale nie z rodzicami tylko dziadkami szukaliśmy szklarza na osiedlu domków. Nie mogliśmy znaleźć. Patrzę, idzie kobieta, to mówię do kumpla: "Spytaj tej starej krowy", a kolega: "Tej, to jest moja matka"
(nie znalem jego rodziców, tylko dziadków)
Związek - spokoju na pewno, ale to nie wyczerpuje moich wymagań
Mam co do intelektu, charakteru (nie pokorne ciele, ale i nie awanturnica)
Niekochana
zażartować z siebie... No to Ci opowiem jak oduczyłem się chamskiego gadania. Kiedyś z kumplem, który mieszkał po sąsiedzku, ale nie z rodzicami tylko dziadkami szukaliśmy szklarza na osiedlu domków. Nie mogliśmy znaleźć. Patrzę, idzie kobieta, to mówię do kumpla: "Spytaj tej starej krowy", a kolega: "Tej, to jest moja matka"(nie znalem jego rodziców, tylko dziadków)
O, żesz...
Zamarłam i poczułam, jak się zawstydziłeś.
P.S. Poza tym - ja nie nadaje się do ułożenia. Ja jestem Canis lupus ![]()
no trochę było mi głupio, powiedziałem "Sorki" i od razu zmieniłem temat ![]()
128 2011-02-10 02:01:28 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-10 02:02:20)
No to jaki ten związek ma być?
Sorki - teraz zobaczyłam, że edytowałeś.
jeszcze mi się jakoś do końca nie sprecyzowało. Nie wyczyściłem głowy do końca po ostatnim związku, a był wyjątkowo toksyczny
jeszcze mi się jakoś do końca nie sprecyzowało. Nie wyczyściłem głowy do końca po ostatnim związku, a był wyjątkowo toksyczny
Witaj w klubie - mój jeszcze formalnie trwa ![]()
My tu tak sobie marzymy i wybiegamy w przyszłość...