Dzieki.
Podobne tematy
847 2011-05-29 20:27:12 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-29 20:29:50)
nawet z konia zrobimy faceta
do powyzszego pragne dodac iz to czy uda nam sie zmienic konia w faceta zalezy od
1. naszej glebokiej wiary, ze kon to facet
2. naszych mocnych staran zwanych feministycznie WALKA o zwiazek
3. nowoczesnych i psychologicznych technik przeprowadzania procesu.
4.... no i bez przesady, nie chodzi o to przeciez, by kon byl facetem tylko bysmy my w koniu go dostrzegly (jak to Ahedonia nazywa.. nowe polaczenia w mozgu)
... i od razu tlumacze sie z ilosci postow o koniach.. nie mam zadngo niezalatwionego problemu z koniem i nie szukam wyladowania na forum ani na Sluzewcu... ot czerpie ogromna przyjemnosc z obcowania z kobietami tu piszacymi..
Dasz radę. Pies się przyzwyczai.
849 2011-05-29 20:34:20 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-05-29 20:48:33)
Mam nadzieje, że pies mi ducha nie wyzionie.
W fabryce mozna wychodzic do wc ile razy sie chce? czy tylko jest wyznaczony czas? ostatnio mam problem z pęcherzem......E-dam rade. Mam zarobic cos około 1000 złotych. Czy wtedy sąd zwolni mnie z opłat za rozwód????
Mówicie że 21 razy trzeba powtarzac....dam rade....dam rade....dam rade.....x 7= 21 razy dam rade.
Właściwie to wyglądam jak lud pracujący,taka pani z produkcji,wiec nadam się...chyba...., no i na produkcji mogę miec ubytki w uzębieniu,bo ja to tylko lud robotniczy!Lud pracujacy ....z mało obfitymi zasobami -czyli spoko!
Myślę, że Anhedonia wie więcej w tym zakresie, ale dla mnie konie są uosobieniem ciepła, delikatności i szlachetności.
Bardzo mi się podobają, ale troszkę się ich boję...
No i konie maja ładne żeby...o ile moge cos wtrącic.
852 2011-05-29 20:42:46 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-29 20:52:53)
Mam nadzieje, że pies mi ducha nie wyzionie.
W fabryce mozna wychodzic do wc ile razy sie chce? czy tylko jest wyznaczony czas? ostatnio mam problem z pęcherzem......E-dam rade. Mam zarobic cos około 1000 złotych. Czy wtedy sąd zwolni mnie z opłat za rozwód????
Mówicie że 21 razy trzeba powtarzac....dam rade....dam rade....dam rade.....x 7= 21 razy dam rade.
Właściwie to wyglądam jak lud pracujący,taka pani z produkcji,wiec nadam się...chyba...., no i na produkcji mogę miec ubytki w uzębieniu,bo ja to tylko lud robotniczy!
Barzo zle o sobie myslisz... ja myslalam, ze zle o sobie mysle. Gaziu pobilas moj rekord.
853 2011-05-29 20:44:23 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-05-29 21:40:39)
Źle?no cos TY! W którym miejscu Zazdrości? Że ja to tylko lud pracujacy? No bo ludem fizycznym nie byłam,a bede!W pewnym sensie to powód do DUMY!
p.s. dam rade,dam rade,dam radex7 = 21...uf
Zazdrosci ja sie tam pomyliłam w rachunkach , nie razy 3 a razy 7! popraw to w cytacie,ok?
http://www.youtube.com/watch?v=mFQRh4MULOc&feature=related
praca jaka wykonujemy nie swiadczy o naszym czlowieczenstwie. Juz chyba raczej to jak ja wykonujemy ![]()
Ja Cie lubie nawet jakbys nie miala zebow.
Cos mi sie wydaje ze ten Twoj "pan" strasznie wpedzil Cie w kompleksy ![]()
855 2011-05-29 21:02:08 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-05-29 21:41:01)
Dzieki za korekte! ![]()
No i się zmyła.....
http://www.youtube.com/watch?v=mFQRh4MULOc&feature=related
wcale nie myslcie o facetach. Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC
popieram w 100%
Gaziu,
gratuluję, już się bałam, że nigdy nie nabierzesz dystansu, ale wierzyłam... I proszę - nowa TY. Bardzo Ci z tym do twarzy.
DASZ RADĘ! Słowo. Pies też człowiek, nie będzie utrudniał.
Gaziu,
gratuluję, już się bałam, że nigdy nie nabierzesz dystansu, ale wierzyłam... I proszę - nowa TY. Bardzo Ci z tym do twarzy.
DASZ RADĘ! Słowo. Pies też człowiek, nie będzie utrudniał.
Nauczona doswiadczeniem obawiam sie, ze to zbyt pochopne stwierdzenie. Co do psa to oby zawory mu nie pekly
Gaziu, chodz z nim przynajmniej raz dziennie na dlugi spacer. Musisz mu ta mase godzin w samotnosci, z pelnym pecherzem jakos wynagrodzic..
A ja nic nie powiem. Median - jutro zagłębie się w sprawę i odpiszę na maila, oki?
Rany, Laski, mnie tu nie było TYLKO DWA DNI! a tu taki ruch!
Nie mogę się Was wszystkich doczekać. Popatrzę w Internecie, może w ten czas będą w Wawie jakieś inne godne rzucenia okiem imprezy niż Służewiec
. Wczoraj byłam nad Wisłą - otworzyli nowe miłe miejsce - fontanny świetlne. Wieczorkiem śliczny widok. Może i my się wybierzemy. Oby pogoda dopisała.
http://polskalokalna.pl/galerie/galerie/multimedialne-fontanny-na-podzamczu/zdjecie,1365851,1
861 2011-05-30 10:55:41 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-30 10:59:59)
A ja nic nie powiem. Median - jutro zagłębie się w sprawę i odpiszę na maila, oki?
Dobrze Kochana ![]()
Tarantello, mysle ze fontanny to jest fajny pomysl
A tam cos bylo jeszcze z laserami?
Aha, tak w ogole to wczoraj bylam na randce, tylko, ze my juz randkujemy tak ze dwa lata. I wczoraj nastapil progres - zostalam uroczycie objeta. A ze tchorz ze mnie to sie szybko otrzepalam i stanelam 20cm dalej ![]()
Aha, tak w ogole to wczoraj bylam na randce, tylko, ze my juz randkujemy tak ze dwa lata. I wczoraj nastapil progres - zostalam uroczycie objeta. A ze tchorz ze mnie to sie szybko otrzepalam i stanelam 20cm dalej
Oj, ale sobie nagrabiłaś!!!! Ja nic o tym nie wiem????? Why?
863 2011-05-30 11:21:31 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-30 11:26:02)
Oj, ale sobie nagrabiłaś!!!! Ja nic o tym nie wiem????? Why?
Po pierwsze - nie traktuje tego powaznie
Po drugie - to ten facet, ktory mnie zaskoczyl tancem w samym reczniku (wspominalam o tym w grudniu)
Po trzecie - my sie jakos tak okresowo do siebie zblizamy, a potem oddalamy. Nie wiem co z tym fantem zrobic. Dziwny uklad.
Ja zawsze czekam na jego krok, sama go do niczego nie prowokuje. Mam wrazenie, ze on sie krepuje, ale jak widac, czasem robi cos, czego sie w ogole nie spodziewam ![]()
Bo oczywiscie w moim przypadku nic nie moze byc normalne... ![]()
I wczoraj nastapil progres - zostalam uroczycie objeta. A ze tchorz ze mnie to sie szybko otrzepalam i stanelam 20cm dalej
Nie no, Median, plizzz. My chyba podczas naszego spotkania musimy przeprowadzić szkolenie pt. - Zarządzanie procesem obejmowania.
Zamiast ze wdzięcznością wesprzeć główkę na męskim ramieniu Ty sie otrzepujesz i separujesz.
s
Po drugie - to ten facet, ktory mnie zaskoczyl tancem w samym reczniku (wspominalam o tym w grudniu)
Po trzecie - my sie jakos tak okresowo do siebie zblizamy, a potem oddalamy. Nie wiem co z tym fantem zrobic. Dziwny uklad.
Ja zawsze czekam na jego krok, sama go do niczego nie prowokuje. Mam wrazenie, ze on sie krepuje, ale jak widac, czasem robi cos, czego sie w ogole nie spodziewam
Już kojarzę. Może skróć dystans?
Matko przenajświętsza - pogubiłam się
(...)
Na laufry ani wyjścia galowe się nie piszę.
(...)
A do obejrzenia te zwariowane fontanny proponuję
Bez ZAZDROŚCI sabatu sobie nie wyobrażam
No właśnie
Ja poproszę te fontanny, lasery i bajery bom bardzo ich ciekawa
PLEASE
Anhedonia napisał/a:Matko przenajświętsza - pogubiłam się
(...)
Na laufry ani wyjścia galowe się nie piszę.
(...)
A do obejrzenia te zwariowane fontanny proponuję
Bez ZAZDROŚCI sabatu sobie nie wyobrażamNo właśnie
Ja poproszę te fontanny, lasery i bajery bom bardzo ich ciekawa
PLEASE
Ja również jestem ZA.
868 2011-05-30 11:45:07 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-30 11:52:59)
Już kojarzę. Może skróć dystans?
Jak?
Tarantello, mysle, ze przydalaby sie predzej terapia, ktora mialaby na celu wyciagniecie problemu, ktory powoduje, ze sie separuje ![]()
W sumie to nie boje sie jego. Przeciez juz tyle czasu sie znamy. Boje sie siebie, swoich odczuc, uczuc itp. Poza tym nie moge go rozgryzc. Z jednej strony trzyma dystans, a potem robi cos, co mnie kompletnie wytraca z rownowagi np gdy do niego mowie i widze jego wzrok wbity w moje oczy, ale ten wzrok jest prawdopodobnie w zupelnie innym temacie niz ten, o ktorym mowie
To mnie peszy. Wiec co robie? Robie sie czerwona, nerwowo zaczynam chichotac po czym sie fizycznie odsuwam i dalej kontynuuje temat troche sie przycinajac
Albo to wczorajsze objecie.. To jest wszystko tak cholernie ostrozne...
To, co mi nie daje spokoju to fakt, ze widzimy sie tylko raz na jakis czas. On jest dziennikarzem, ciagle gdzies lata i wiem, ze faktycznie ma problem z czasem. Ale z drugiej strony kombinuje sobie w ten sposob, ze jesli komus na kims zalezy, a przynajmniej sie go lubi, jego towarzystwo to jednak znajduje sie troche tego czasu prawda? Czesciej niz np raz na dwa miesiace. No nie jest tak? Nie jest tak? ![]()
Kochana, muszę teraz spadać. Ale w myślach przerobię temat i napisze później.
niekochana72 napisał/a:Już kojarzę. Może skróć dystans?
Jak?
Tarantello, mysle, ze przydalaby sie predzej terapia, ktora mialaby na celu wyciagniecie problemu, ktory powoduje, ze sie separuje
W sumie to nie boje sie jego. Przeciez juz tyle czasu sie znamy. Boje sie siebie, swoich odczuc, uczuc itp. Poza tym nie moge go rozgryzc. Z jednej strony trzyma dystans, a potem robi cos, co mnie kompletnie wytraca z rownowagi np gdy do niego mowie i widze jego wzrok wbity w moje oczy, ale ten wzrok jest prawdopodobnie w zupelnie innym temacie niz ten, o ktorym mowie
To mnie peszy. Wiec co robie? Robie sie czerwona, nerwowo zaczynam chichotac po czym sie fizycznie odsuwam i dalej kontynuuje temat troche sie przycinajac
Albo to wczorajsze objecie.. To jest wszystko tak cholernie ostrozne...
To, co mi nie daje spokoju to fakt, ze widzimy sie tylko raz na jakis czas. On jest dziennikarzem, ciagle gdzies lata i wiem, ze faktycznie ma problem z czasem. Ale z drugiej strony kombinuje sobie w ten sposob, ze jesli komus na kims zalezy, a przynajmniej sie go lubi, jego towarzystwo to jednak znajduje sie troche tego czasu prawda? Czesciej niz np raz na dwa miesiace. No nie jest tak? Nie jest tak?
Powiem, Median, tak - nie podoba mi sie ten facet. Nie dla nas Ci on. Masz 100%-wą rację - jak mu zależy to nawet chorobliwa skromność by go nie powstrzymała od regularnego szturmu. Takie: troche tak, trochę nie, trochę może, a może teraz a może za dwa lata - źle wróży. Ale stryjenka oczywiście zrobi, jak se stryjenka winszuje. ![]()
871 2011-05-30 13:24:45 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-30 13:25:57)
Poniekad sie zgadzam, ale problem w tym, ze na tyle, na ile go poznalam wiem, ze on naprawde jest niesmialy w stosunku do kobiet. W ogole jest takim troche ciaputkiem. I chyba wyczuwa, ze ja sie boje i mysle, ze to tez go troche stopuje.
Poniekad sie zgadzam, ale problem w tym, ze na tyle, na ile go poznalam wiem, ze on naprawde jest niesmialy w stosunku do kobiet. W ogole jest takim troche ciaputkiem. I chyba wyczuwa, ze ja sie boje i mysle, ze to tez go troche stopuje.
Już wróciłam i co widzę? Ano doszłaś do takiego samego wniosku jak ja
Ja zawsze skreślałam na starcie ciaputków. A teraz tak sobie myślę, że to niesprawiedliwe, a nawet aroganckie z mojej strony było
Mam wrażenie, że on może rzeczywiście wyczuwa Twój strach i nie chce za bardzo naciskać.
Kochana, ja bym zrobiła tak - spróbowała przełamać swój strach i zaryzykować. A co Ci szkodzi? Nie uciekaj przed objęciami, chyba, że nie sprawia Ci to przyjemności. A może zaproś go Ty na jakieś spotkanie. Wiesz, co lubi, więc wymyślisz coś.
Najlepiej, gdyby było to coś niezobowiązującego, ale dasz sygnał - "mnie też zależy na spotkaniu z Tobą". Piszesz z nim? Jeśli tak - masz pole do popisu.
P.S. Odnośnie uciekania przed objęciami - możemy poćwiczyć w weekend.
Będziemy Cie po kolei obłapiać i będziesz sie przyzwyczajać
Ja pierwsza!!!!
P.S. Odnośnie uciekania przed objęciami - możemy poćwiczyć w weekend.
Będziemy Cie po kolei obłapiać i będziesz sie przyzwyczajać
Ja pierwsza!!!!
Moja kochanaaaaa :*
Ja tez bylam zawsze przeciwko ciaputkom, ale oni sa chyba jednak bardziej przywiazani do kobiety. Juz sama nie wiem
A ja już sobie postanowiłam: Będę ich próbować! Bez zbytecznych oczekiwań będę testować!
A ja postanowilam, ze co nagle to po diable. Nie mam cisnienia i nie zamierzam go miec. Zdaje sie na czas los ![]()
A ja postanowilam, ze co nagle to po diable. Nie mam cisnienia i nie zamierzam go miec. Zdaje sie na czas los
Tak jest!
877 2011-05-30 20:41:33 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-30 20:42:01)
skreslam poniedzialek w kalendarzu. Jeszcze wt, sr, czw i pt
jajć
z piatku na sobote czeka mnie bardzo bezsenna noc
Czy ktos ma jakies zyczenia, prosby, sugestie?
878 2011-05-30 23:24:50 Ostatnio edytowany przez marynarka (2011-05-30 23:25:58)
skreslam poniedzialek w kalendarzu. Jeszcze wt, sr, czw i pt
jajć
z piatku na sobote czeka mnie bardzo bezsenna noc
![]()
Czy ktos ma jakies zyczenia, prosby, sugestie?
Kochana Pani Kierownik!
Doceniamy starania, aby było pięknie, ale nie doprowadź się do wycieńczenia. Przydasz się cała, żywa i w dobrej kondycji do gadania i zaprzyjaźniania się.
I obiecujemy, że będzie pięknie, nawet jeśli nie wyzioniesz ducha w ferworze przygotowań.
Kochana Median, też się cieszymy.
A jaki jest Wasz stosunek do meczu Polska - Mongolia 2:2?
Czy jest to w okolicy, czy może być zabawne, czy raczej daleko i raczej głupie?
Czy też próbujecie "zasłużyć" na to święto kobiet i perfekcyjnie wykonujecie nadmiar obowiązków, jesteście zmęczone i nic nie wychodzi tak jak powinno?
Może przestanę "zasługiwać", tylko normalnie będę robić swoje i będzie lepiej?
Na jutro mam zapowiedzianą "roboczą" wizytę psychofaga. Na wszelki wypadek idę przed południem na długi wyciszający spacer.
Przetrwam godnie, postanowiłam.
[
Czy też próbujecie "zasłużyć" na to święto kobiet i perfekcyjnie wykonujecie nadmiar obowiązków, jesteście zmęczone i nic nie wychodzi tak jak powinno?
Może przestanę "zasługiwać", tylko normalnie będę robić swoje i będzie lepiej?
Ja sie nie mogę doczekać i z tego powodu jestem mało efektywna. Ale mam to gdzieś ![]()
Trzymaj się kochana i nie daj się wyprowadzić z równowagi ![]()
Czy też próbujecie "zasłużyć" na to święto kobiet i perfekcyjnie wykonujecie nadmiar obowiązków, jesteście zmęczone i nic nie wychodzi tak jak powinno?
Może przestanę "zasługiwać", tylko normalnie będę robić swoje i będzie lepiej?
Na jutro mam zapowiedzianą "roboczą" wizytę psychofaga. Na wszelki wypadek idę przed południem na długi wyciszający spacer.
Przetrwam godnie, postanowiłam.
tak, ja próbuję... jak nie zasłużę to... a właściwie, to... hmmm.... no właśnie, to co?????
TO TEŻ PRZYJADĘ ![]()
Jutro trzymaj się dzielnie, masz nasze wsparcie moralne i duchowe ![]()
881 2011-05-31 00:01:08 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-31 00:04:41)
Marynarko droga, przetrwasz. Gorsze rzeczy przetrwalas, wiec nie mam watpliwosci, ze tym razem tez dasz rade.
Co do organizacji to mi to straszna frajde daje i baaardzo pozytywnie nakreca, wiec spokojna glowa - ducha nie wyzione
Mam misje
Cos sie w moim zyciu dzieje ![]()
Postanowilam sobie tylko, ze jak mi z polika sciagna szwy w srode to na wszelki wypadek w sobote zaloze stripy utrzymujace, co by mi sie rana nie otworzyla od smiechu ![]()
Wiec jak macie jakies potrzeby, pytania to prosze - dajcie mi sie realizowac ![]()
Median, jesteś kochana.
Dziękuję Wszystkim za wsparcie odnośnie wizytacji byłego. Mam nadzieję uzyskać pełnomocnictwo na sprzedaż domu, co ułatwi rzeczowe rozmowy z klientami. Muszę wiec poradzić sobie godnie i merytorycznie. Z niegodnym i niemerytorycznym przeciwnikiem. Spotkanie u notariusza umówione.
Już wtorek! Zostały cztery dni!
Dziewczyny, siedzę sobie cichutko ale u mnie bardzo dużo się dzieje - relacje na miejscu (jak przeżyję ten horror).
Zacieram rączki na Wasz przyjazd i jednocześnie staram się tu załatwić super ważną dla mnie sprawę. Nie ma lekko - też notariusze, banki i "mały" dodatek, o którym już na spotkaniu.
W piątek biorę wolne, żeby najgrubsze kurze na Wasz przyjazd zetrzeć i uprać psa, który ostatnio ma manię tarzania się w padlinie w pobliskim lasku - łajza jedna, im więcej go z tego szajsu piorę tym chętniej do niego leci na każdym spacerze, żeby przebić ten ohydny zapach szamponu i czystości. Nie mogę jednak dopuścić, żeby pierwszy zapach, który poczujecie po wejściu do jeszcze_mojego mieszkania to była padlina. Chociaż pewnie mogłabym sie wykręcić, że to jeszcze pozostałość po psychofagu ...
Nie mogę jednak dopuścić, żeby pierwszy zapach, który poczujecie po wejściu do jeszcze_mojego mieszkania to była padlina. Chociaż pewnie mogłabym sie wykręcić, że to jeszcze pozostałość po psychofagu ...
Masz racje - wykap psa, bo smrodek padliny za bardzo zlowieszczo i zbyt proroczo by sie unosil ![]()
Kupiłam już bilety.
Median, kochana - dziś na dworcu zobaczyłam ogłoszenie, że od 1 czerwca zmienia się rozkład jazdy PKP. Czy mogłabyś zerknąć, czy nic się dla nas nie zmieniło?
886 2011-05-31 19:29:24 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-31 19:34:27)
Kupiłam już bilety.
Median, kochana - dziś na dworcu zobaczyłam ogłoszenie, że od 1 czerwca zmienia się rozkład jazdy PKP. Czy mogłabyś zerknąć, czy nic się dla nas nie zmieniło?
booosko
hmm.. ja sprawdzalam wtedy daty 4 i 5 czerwca wiec chyba uwzglednili. Jedziesz o 7:00 z krakowa głownego i w wawie jestes o 10:24 tak?
A powrotny kupilas? ![]()
karen ma wyjechac o 8:16 i byc na wschodniej o 10:10 a dziewczyny z bydgoszczy powinny wyruszyc o 6:25 i byc na 10:05
PRZYPOMINAM, ZE WYSIADACIE NA STACJI WARSZAWA WSCHODNIA !!! ![]()
887 2011-05-31 19:39:21 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-31 19:40:42)
Beda wszystkie, ktore sie zglosily? ![]()
1.Tarantellka (100%)
2.Niekochana (99,9%)
3.Domek (50%)
4.Anhedonia (90%)
5.Marynarka (50%)
6.Karen (50% )
7.Median (100%)
o kims zapomnialam?
888 2011-05-31 19:54:06 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-05-31 19:55:00)
Beda wszystkie, ktore sie zglosily?
1.Tarantellka (100%)
2.Niekochana (99,9%)
3.Domek (50%)
4.Anhedonia (90%)
5.Marynarka (50%)
6.Karen (50% )
7.Median (100%)o kims zapomnialam?
A co to za jakieś 50%? Bóg Was opuścił?
Powrotny też kupiłam. Będę na pewno.
Median napisał/a:Beda wszystkie, ktore sie zglosily?
1.Tarantellka (100%)
2.Niekochana (99,9%)
3.Domek (50%)
4.Anhedonia (90%)
5.Marynarka (50%)
6.Karen (50% )
7.Median (100%)o kims zapomnialam?
A co to za jakieś 50%? Bóg Was opuścił?
Powrotny też kupiłam. Będę na pewno.
50% bo sa narazie checi, a nie kupione bilety ![]()
niekochana72 napisał/a:Median napisał/a:Beda wszystkie, ktore sie zglosily?
1.Tarantellka (100%)
2.Niekochana (99,9%)
3.Domek (50%)
4.Anhedonia (90%)
5.Marynarka (50%)
6.Karen (50% )
7.Median (100%)o kims zapomnialam?
A co to za jakieś 50%? Bóg Was opuścił?
Powrotny też kupiłam. Będę na pewno.50% bo sa narazie checi, a nie kupione bilety
A skąd ten 0,1% niedowierzania? ![]()
891 2011-05-31 20:10:59 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-31 20:12:00)
hyhy
Wiesz, sily wyzsze i te sprawy ![]()
Ps. biore aparat i wszystkie bedziecie uwiecznione. Byc moze gdy zdjecia przejda cenzure zostana umieszczone w Waszej ksiazce ![]()
100%
Mam takie głupie pytanie organizacyjne. Bo zapewne każda z nas dnia następnego chce doprowadzić się do jakiegoś tam porządku, czy każda z nas musi brać np. suszarkę, prostownicę - ja prostuję włosy - inaczej wyglądam upiornie - mogę zabrać.
Żel, szampon etc. kupię jakieś miniaturki:)
893 2011-05-31 20:19:48 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-31 20:20:31)
jak przeslesz mi skan biletu to bedzie 100% ![]()
Ja mam ten komfort, ze z wlosami nic nie musze robic. Mam nadzieje, ze Tarantella udostepni nam prysznic. Zeby jej nie obciazac to wezme swoj recznik i swoj plyn do mycia ciala. Ale pasty do zębow nie bede brac, okradne Pania Domu ![]()
Ja tez mam pytanie organizacyjne - ktos pali papieroski?
Ja mam krótkie włosy, więc nie mam problemu
Kosmetyki - próbki w miarę możliwości.
895 2011-05-31 20:21:59 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-31 20:22:07)
Dziewczyny...to jest weekend, a nie wycieczka na teneryfe na dwa tygodnie...:P
896 2011-05-31 20:29:44 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2011-05-31 20:30:24)
Tak, ale mam dość długie włosy, po prostu mogę być bez makijażu - a jak zobaczycie mnie - zrozumiecie, że to nie lada - to włosy muszą grać
i już ![]()
Zabiorę prostowniczkę, zabiera mi to 6 minut ![]()
a nie latwiej wlosy spiąć?
Mam suszarkę i prostownicę, wszelkie niezbędne kosmetyki, ręczniki i co tam jeszcze potrzebujecie. Norrrmalnie hotel pięciogwiazdkowy.
899 2011-05-31 20:38:51 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2011-05-31 20:41:07)
Zrobię tak by było dobrze
bez obaw. Po prostu mam taki typ włosów, że po przebudzeniu każdy mam w innym kierunku, no nie chcę tego uzewnętrzniać za bardzo na forum, żadne chimery, taka "uroda", to dotyczy też grzywki. A nie chcę czuć się jak dziwoląg.
tiaa.. i barek platny? ![]()
Byc moze gdy zdjecia przejda cenzure zostana umieszczone w Waszej ksiazce
zdjęcia, proszę bardzo ![]()
ale za umieszczenie w ksiązce dziękuję bardzo, nie skorzystam
już mam wymyslony pseudonim, coby pod swoim nazwiskiem nie występować, a Ty mi tu o zdjęciach ![]()
niestety, ale kochanie za bardzo uwazam za wstydliwą chorobę i nie chciałabym się tym afiszować, no chyba że mnie przekonacie ze jest inaczej (będzie trudno)
co do mojej obecności na sabacie - jutro mam kontrolę w Urzędzie Skarbowym, a do piatku mam skończyć zlecenie, gdy mi się uda i przezyję to na pewno bedę, w tej chwili jest to pewne na 80%
a w obecnych czasach sa jeszcze jakies wstydliwe choroby??? Karen, ja sobie nie wyobrazam, ze Ciebie mialoby nie byc, wiec prosze o zrobienie wszystkiego, aby byc! ![]()
a w obecnych czasach sa jeszcze jakies wstydliwe choroby??? Karen, ja sobie nie wyobrazam, ze Ciebie mialoby nie byc, wiec prosze o zrobienie wszystkiego, aby byc!
hmmm... dla mnie osobiście wstydliwe jest przyznanie się publiczne do mojej słabości, co innego tutaj, tu mogę powiedzieć JESTEM KOCHAJĄCA ZA BARDZO, ale powiedzieć to samo np. w środowisku zawodowym - po prostu nie wyobrazam sobie, o wiele łatwiej byłoby mi się przyznać, ze jestem alkoholiczką lub narkomanką (może tak mi się wydaje, bo nie jestem)
pierwszy krok w programach wspólnot AA, al-Anon czy nam bliskiej SLAA to przyznanie się do bezsilności wobec uzaleznienia i zawierzenie się Sile Wyższej - mam z tym problem.... kiedyś byłam w Al-Anon i wtedy też nie umiałam przyznać się do bezsilności - to jest wbrew mojej naturze albo zupełnie tego nie rozumiem, bo jak to? JA jestem bezsilna? - niby mam na to dowody, ale wszystko we mnie sie buntuje gdy mam się przyznać do bezsilności - przeciez JESTEM SILNA
obiecuję zrobić wszystko, aby być
słowo zucha !!! harcerką nie byłam, ale zuchem tak i do dziś pamiętam próbę ognia podczas obietnicy zucha, poparzyłam sobie palec, bo bylam pierwsza i nie zdążyły ustalić jak dlugo trzeba trzymać ten palec nad świecą
Dziewczyny, ale będzie sabat! Następny dzień do odhaczenia
Czuję, ze naładujemy akumulatory na dłuższy czas. Mnie osobiście bardzo sie to przyda ![]()
Wpadam dziś z doskoku, bo zamykam miesiąc ![]()
Potrzebuję MEGA kopa w dupę? - za przeproszeniem ;/
Potrzebuję MEGA kopa w dupę? - za przeproszeniem ;/
Nie wiem wprawdzie do czego ten kop CI potrzeby ALE skoro chcesz ... służę kopem ![]()
JUŻ
Lepiej?
Miłego Dnia Dziecka wszystkim
![]()
Dzięki Anhedonia, ja też życzę wszystkim dzieciaczkom wszystkiego, co najlepsze ![]()
Cześć Dziewczynki,
Kroi nam się chyba piękna pogoda na nasz sabat ![]()
A nawet jak będzie załamanie pogody też będzie pięknie!
Pozdrawiam cieplutko Wszystkie Przeurocze Uczestniczki ...SAbatu
...niech dobre duchy też przybędą .....:)
![]()
Pozdrawiam cieplutko Wszystkie Przeurocze Uczestniczki ...SAbatu
...niech dobre duchy też przybędą .....:)
![]()
dziękujemy Moniquette ![]()
dobre duchy to by się tak przydały, żeby przybyły i już nie opuszczały ![]()
Tobie też życzę dobrego ducha
...może mieć nawet postać cielesną ![]()