netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

moj wymarzony zwiazek

2 036 odpowiedzi75 303 wyświetleniazałożony przez Median, 07.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 845 z 2 037 ]

781

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Rozmarzyłam się.....

ech, ja też..... z braku laku gotowam tęsknić za chłopakiem z liceum ... w sumie to chyba lepsze niż tęsknota za ostatnim zdradzaczem smile

782

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median - za to nie musisz się rozwodzić!  I nie będziesz się smażyć w ogniu piekielnym jak np ja jeśli znajdę kiedyś KOGOŚ big_smile
To jest dopiero abstrakcyjne podejście do sprawy hmm Bo ja pomimo iż jestem wierząca nie przyjmuję do wiadomości, że mój Bóg chciałby, żebym za to smażyła się w piekiełku. A co? Wolno mi big_smile

783

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Median - STOP - nie idź w tym kierunku. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr! Tego już nie zmienisz. Nie skupiaj się na negatywach. Na pewno masz i fajne rzeczy do wspominania. Jeszcze tyle przed Tobą smile

Chcesz to Cię ochrzcimy, matków chrzestnych ile chcieć smile Tylko czy Ci to potrzebne do czegoś?

Nie, to nie byla kwestia czegos negatywnego, raczej tego, ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba. Zawsze sobie myslalam, ze kolejnosc jest nastepujaca:

chrzest
bierzmowanie
komunia
studniowka
matura
studia
malzenstwo
dzieci

I to wszystko wlasnie w tej kolejnosci, a u mnie z tych rzeczy doszlo tylko do matury i to tez nie w "regulaminowym" czasie smile
Czy chrzest mi jest do czegos potrzebny? Nie. Cala moja rodzina jest antyreligijna, wiec sprawy koscielne sa mi calkowicie zbedne. Ale przyznaje, takimi matkami bym nie pogardzila smile

784

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Nie, to nie byla kwestia czegos negatywnego, raczej tego, ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba. (...)
...wszystko wlasnie w tej kolejnosci, a u mnie z tych rzeczy doszlo tylko do matury i to tez nie w "regulaminowym" czasie smile

Ufff... to dobrze smile
A co w dzisiejszych pośpiesznych i zwariowanych czasach występuje w normalnej kolejności? I co to dziś w ogóle jest norma? big_smile
Ja studia robiłam po urodzeniu wszystkich dzieci, (już jako stara baba) - w czasie gdy to one powinny były studiować a nie ja smile
Mówili nam na tych studiach, że w dzisiejszych czasach człowiek w swoim życiu zawodowym zmienia profesję 20 razy. Ja mam nadzieję, że już nie zdążę smile Dopiero piąty wykonuję - więc normy też nijak nie trzymam smile Czy to źle? Może trudniej, ale chyba ciekawie smile
W innym wątku wyszło, że sztuka zadowalającego życia wynika z samoświadomości, wyjścia poza schematy i spojrzenia na siebie z boku. A to mamy. I ty i ja i inne światłe nasze koleżanki big_smile
Więc... "do przodu żyj, żyj kolorowo..."
Czyż nie tak właśnie robimy? big_smile

785

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Zawsze sobie myslalam, ze kolejnosc jest nastepujaca:

chrzest
bierzmowanie
komunia
studniowka
matura
studia
malzenstwo
dzieci

I to wszystko wlasnie w tej kolejnosci,

u mnie właśnie tak było i co z tego? a potem wszystko się pokręciło, i kręciło się takie pokręcone przez 20 lat... wzloty i upadki, czarna rozpacz i euforia... i na odwrót...

i popatrz Median, spotykamy się tutaj i obie zaczynamy od nowa, od kształtowania siebie, by dalej zyć, by lepiej życ, by poodkręcać siebie... Ty po trzydziestce, ja po pięćdziesiatce.... ale wiesz co? nigdy nie jest za późno, by zmienić swoje życie na lepsze.... powtarzam to sobie ciagle jak mantrę smile

786

Odp: moj wymarzony zwiazek

Anhedoniu, niestety z przykroscia musze przyznac, ze z samoswiadomoscia mam spory problem i tak swiatla jak reszta kobiet na tym forum jeszcze nie jestem. Mam problem z odnalezieniem siebie.

Karen tak, masz racje. Ja tez to sobie ciagle powtarzam, ale efekt jest taki, ze krece sie wokol wlasnego ognona.
Mam nadzieje, ze mna potrzesiecie na spotkaniu.

787

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Mam nadzieje, ze mna potrzesiecie na spotkaniu.

możemy potrząsnąć, ale jak sama sobą nie potrząśniesz i sama siebie nie zmobilizujesz, to tak naprawdę nikt tego za Ciebie nie zrobi smile

788

Odp: moj wymarzony zwiazek

Ok, ale najpierw musze dostac kopa z zewnatrz.

789

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Ok, ale najpierw musze dostac kopa z zewnatrz.

masz załatwione :*

790

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba.

Wyszłam z wanny, czytam i tak się zastanawiam: czy Ty nas obrażasz? big_smile:D:D

W wannie czytałam książkę "Być kobietą i nie oszaleć" i stoi tam napisane: "Pierwszy raz przeważnie jest nieudany. Większość kobiet, które dobrze wspominają swój pierwszy raz to kobiety, które wcześniej się masturbowały i dobrze znały swoje ciało i jego potrzeby".

791

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:

ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba.

Wyszłam z wanny, czytam i tak się zastanawiam: czy Ty nas obrażasz? big_smile:D:D

Wroc do wanny tongue

792

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:

ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba.

Wyszłam z wanny, czytam i tak się zastanawiam: czy Ty nas obrażasz? big_smile:D:D

Wroc do wanny tongue

Nie, bo już się zmarszczyłam od zalegania smile
Bardzo fajna ta książka - polecam. Rozmowy w grupie wsparcia - podobnie jak nasze. Podobny poziom ciężkości dowcipu wink , bez owijania w bawełnę.

793

Odp: moj wymarzony zwiazek

A propos tematu wątku lub bardziej wyborów (na pierwszy rzut oka wink )
"W serii badań 1000 uczestników oceniało atrakcyjność przedstawianych im losowo wizerunków osób - mężczyźni oceniali kobiety, a kobiety mężczyzn.
Kobiece wybory, jak zwykle sprawiły niespodziankę: okazuje się, że najmniej atrakcyjny jest mężczyzna szczęśliwy i uśmiechnięty od ucha do ucha. Najbardziej nęcący jest natomiast facet w pozie pełnej pewności siebie i dumy - słowem samiec alfa.

Co najbardziej zaskakujące, od uśmiechniętego mężczyzny atrakcyjniejszy jest również jednak facet w pozie pełnej zawstydzenia i zmartwienia - czyżby winę za ten stan rzeczy ponosił instynkt macierzyński i chęć opiekowania się takim facetem?

Mężczyźni natomiast jako najbardziej atrakcyjne ocenili zdjęcia kobiet uśmiechniętych i promieniejących szczęściem. Najmniej entuzjastycznie zostały ocenione fotografie, na których kobiety były w pozach dominujących, pełnych dumy i pewności siebie. Czyli wręcz stereotypowo"

big_smile To co dziewczyny? Promieniujemy szczęściem?
Olać instynkt macierzyński w stosunku do biednych misiów i uważać na macho, bo to drań może być smile Szukać też tych "promieniejących"? big_smile

794

Odp: moj wymarzony zwiazek

Ja chce faceta, ktory bedzie potrafil sie usmiechnac, ale bedzie rowniez pewny siebie, bo instynktu maciezynskiego w sobie nie czuje. Chcialabym, aby chcialo  mu sie chciec. I zeby byl slowny.
Przeciez to nie sa jakies straszne wymagania, kurcze!

795

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Ja chce faceta, ktory bedzie potrafil sie usmiechnac, ale bedzie rowniez pewny siebie, bo instynktu maciezynskiego w sobie nie czuje. Chcialabym, aby chcialo  mu sie chciec. I zeby byl slowny.
Przeciez to nie sa jakies straszne wymagania, kurcze!

Za wyjątkiem słowa "facet" to większość z nas opisałaś big_smile
Nie, nie, nie - ja jednak wierzę w jakiegoś takiego cudownie znalezionego jak u Kriss. Żywię się tą nadzieją big_smile

796

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Nie, nie, nie - ja jednak wierzę w jakiegoś takiego cudownie znalezionego jak u Kriss. Żywię się tą nadzieją big_smile

Szkoda mi zycia na oszukiwanie sie hmm

797

Odp: moj wymarzony zwiazek

a zatem sabat przewidziany jest na 4-5 czerwca. Dajcie znac kiedy moge dolaczyc. Wstane nawet w srodku nocy (wtedy jestem najpiekniejsza).

Moj pierwszy raz... mentalna dziewica, no masturbation, zadnych nieczystych mysli, milosc taka "od serca", szczera.
raczej potrzebowalam przytulenia niz seksu.
Moj pierwszy raz byl odkryciem. Nagle okazalo sie, ze lubie seks i to bardzo.
Facet z pierwszego razu zostal moim mezem neutral
Nie uwierzyl, ze to byl moj pierwszy raz. Biedak nie wie nawet jak bardzo pierwszy. Fizycznie i mentalnie.

Median jestes ciekawa jak wygladam.. ha ha ha... Juz to pisalam. Jestem stara, brzydka kobieta i z ta brzydota jest mi cholernie do twarzy. Odkopie kamerke by udowodnic powyzsze.

w zwiazku z artykulem Ahedonii... nie wiem czy mozna publicznie zdradzac "tajemnice" znana tylko niektorym kobietom... ale co tam! ...internet odslonil juz nie jedna tajemnice...
Otoz, dowiedziona przez, badania i zycie prawda jest, ze mezczyzni nie potrafia odroznic brzydkiej kobiety od ladnej.
Rozrozniaja wielkosc (wysoka-niska, wklesla-plaska-wypukla, duza-mala, chuda-gruba)
Z tej listy kazdy wybiera to co lubi. Jeden gruba, drugi chuda, jeden baaardzo wypukla, a inny calkiem wklesla itd.
Inne parametry: rysy twarzy, fryzura, budowa ciala itp to cos co mozna im wmowic, ze im sie podoba.

Jesli na sale pelna mezczyn wejda dwie kobiety o podobnej budowie w sensie wymiarow, ale ta piekna bedzie smutna, zaniedbana, proszaca wzrokiem o litosc, a druga bedzie brzydula, odwazna, tryskajaca seksualnoscia, usmiechnieta dziewczyna... jak myslicie, o ktorej panowie pomysla, ze jest piekna?
To my im mowimy w glownej mierze czy jestesmy piekne big_smile

Z wczorajszego servisu... Gucio przechodzil obok mnie ze 100 razy i za kazdym razem zagladal mi gleboko w oczy.
Zaloty czlowieka. Taniec godowy (?)
trzy razy odpowiedzialam mu spojrzeniem. Trzeci raz byl "hardy"
Gucio nabral odwagi. Powiedzial, ze w maszynce jest dobra kawa.
Staralam sie nie parsknac smiechem.
-To dobrze-powiedzialam imponujac mu zapewne swa blyskotliwoscia. Facet jednak nie byl wymagajacy co do mojego intelektu.
-Chyba kupie sobie druga- powiedzial. No i scielo mnie na taka "zamknieta" wypowiedz, mozg mi sie zwarzyl.
-Taaa- odparlam smiejac sie juz bez hamulcow
-Przyniesc Tobie tez-zapytal
-Nie, dziekuje, juz dzis pilam
-To moze jutro wypijemy razem-odpowiedzial z wyraznym samczym blyskiem w oku. Czulam, ze czuje sie jak by pukal do drugich drzwi, bo etap "oczoplasow" juz przeszedl.

i wtedy naszla mnie taka refleksja... no a ilez tych drzwi on musi otworzyc w moim przypadku by wyladowac ze mna w lozku? Na ile swiadomie otwieram te drzwi, a na ile z potrzeby "bycia kochana".
Zdalam sobie sprawe, ze zmiana siebie jest podobna do zmiany samochodu z "automatic" na "manual"...
Na poczatku silnik Ci gasnie na kazdym swiatelku a jazda jest trudna, rwana i stresujaca. Ale po pewnym czasie uzywasz "manual" automatycznie i jedziesz plynnie. Rozumiesz i slyszysz co mowi silnik.

My jestesmy wlasnie na etapie uczenia sie mowy naszego silnika by te "nowosci" w postaci nowej wiedza o nas samych moglyby byc uzyte  automatycznie, nawykowo...
Czego wszystkim zycze big_smile

798

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

no masturbation, zadnych nieczystych mysli,

A ja dwa razy tak big_smile

Zazdrosc napisał/a:

Median jestes ciekawa jak wygladam.. ha ha ha... Juz to pisalam. Jestem stara, brzydka kobieta i z ta brzydota jest mi cholernie do twarzy. Odkopie kamerke by udowodnic powyzsze.

KŁAMCZUCHA!

Zazdrosc napisał/a:

Otoz, dowiedziona przez, badania i zycie prawda jest, ze mezczyzni nie potrafia odroznic brzydkiej kobiety od ladnej.

To jestem im w stanie wybaczyć. Gorzej, że trudność też im sprawia odróżnienie mądrej od głupiej.
Wczoraj w TV bay seksuolog i terapeuta powiedział, że mężczyźni nie chcą wchodzić w związek z mądrymi i silnymi kobietami, gdyż BOJĄ SIĘ, ŻE BĘDĄ OCENIANI.
No bosko - po prostu. hmm Co Ci jest potrzebne do szczęścia? - głupia i słaba kobieta - bo będę dla niej taki wspaniały i mądry.
To ja jednak będę od razu ostrzegać - nie jestem głupia i słaba.

799

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Wczoraj w TV bay seksuolog i terapeuta powiedział, że mężczyźni nie chcą wchodzić w związek z mądrymi i silnymi kobietami, gdyż BOJĄ SIĘ, ŻE BĘDĄ OCENIANI.

Nie zgodze sie z tym stwierdzeniem. Jest masa mezczyzn, ktorzy sa slabi. I oni podswiadomie szukaja kobiet madrych i silnych. To, ze role powinny byc odwortne to inna sprawa, ale twierdzenie, ze mezczyzni szukaja kobiet slabych i glupich jest moim zdaniem przesada. No chyba, ze seksuolog myslal tylko o łozku. Jesli tak to sie zgadzam wink

800 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-05-28 16:20:54)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Nie zgodze sie z tym stwierdzeniem. Jest masa mezczyzn, ktorzy sa slabi. I oni podswiadomie szukaja kobiet madrych i silnych.

Ale to taki pół-chłop big_smile
Się niedokładnie wyraziłam - "mężczyźni, którzy nie chcą wchodzić w związki z silnymi i mądrymi......" - tak powinno być.

A co ja napisałam "bay" zamiast 'był'?

Żegnam Was kochane - idę dziś na babskie pogaduchy z nocowaniem. Buziaki

801 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-28 16:31:41)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Ale tych pol-chlopow, ktorych obecnie zwie sie metroseksualnymi jest cala masa. Mam na nich alergie.

A co do "bay"... wiesz, ze w ogole tego nie zauwazylam? big_smile

Baw sie dobrze na spotkaniu wink

802

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Żegnam Was kochane - idę dziś na babskie pogaduchy z nocowaniem. Buziaki

Baw się dobrze big_smile Ja lecę na festyn, moje dziecko bierze udział w konkursie talentów. A potem Halinka Młynkowa. Będzie fajnie big_smile

803

Odp: moj wymarzony zwiazek

Wlasnie w pracy zgodnie stwierdzilysmy z dziewczynami, ze wolimy mezczyzn wiekszych niz chudszych i zylastych smile Bo oczywiscie takich wyposrodkowanych jest jak zwykle za malo smile

Zawsze mnie wkurza to, ze faceci o siebie nie dbaja, ale sami maja taaaaaakie wymagania wobec kobiet hmm

804

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Zdalam sobie sprawe, ze zmiana siebie jest podobna do zmiany samochodu z "automatic" na "manual"...
Na poczatku silnik Ci gasnie na kazdym swiatelku a jazda jest trudna, rwana i stresujaca. Ale po pewnym czasie uzywasz "manual" automatycznie i jedziesz plynnie. Rozumiesz i slyszysz co mowi silnik.

My jestesmy wlasnie na etapie uczenia sie mowy naszego silnika by te "nowosci" w postaci nowej wiedza o nas samych moglyby byc uzyte  automatycznie, nawykowo...
Czego wszystkim zycze big_smile

świetne porównanie, Zazdrość smile choć nigdy nie jeździłam samochodem z automatyczną skrzynią biegów,
natomiast dość dobrze pamiętam naukę jazdy, opanowanie tego wszystkiego było dość trudne - patrzeć do przodu, do tyłu i na boki jednocześnie, pamiętać o migaczu, naciśnięciu sprzęgła i najwazniejsze - nie pomylić hamulca z gazem lub odwrotnie
ale trening czyni mistrza i teraz już się nad jazdą nie zastanawiam, ważne jest tylko by widzieć znaki i przeszkody na drodze

myslę, że oprócz jazdy na "automaticu", nie znałyśmy "kodeksu drogowego" i znaczenia "znaków drogowych" np.:
wyłączony telefon niekoniecznie znaczy, ze on nie chce by nam przeszkadzano, może znaczyć, że ma kogoś na boku

Twoje porównanie uświadomiło mi jak trudno zmienić nawyki...

dziś znów mam jakiś kiepski nastrój, trudno mi zaakceptować fakt, ze przez tyle lat żyłam w błędnym przekonaniu, że straciłam dla siebie kawał zycia poświęcając je kolejnym dupkom, opiekując się nimi i im nadskakując, niby powtarzam, sobie i nawet napisałam to już nie raz tu na forum, że każda chwila jest dobra aby zmienić swoje zycie na lepsze, ale ciągle we mnie to zgrzyta, bo żal mi straconych z dupkami dni, tygodni, lat... wiem, że powinnam to zaakceptować, bo inaczej nie pozbędę się żalu, ale na razie nie umiem sobie z tym do końca poradzić emocjonalnie, rozum wie, ale dusza wciąż płacze nad biedną, głupią karen, co to chciała kochac perfekcyjnie i tak się zawiodła...

805

Odp: moj wymarzony zwiazek
karen napisał/a:

...
dziś znów mam jakiś kiepski nastrój, trudno mi zaakceptować fakt, ze przez tyle lat żyłam w błędnym przekonaniu, że straciłam dla siebie kawał zycia poświęcając je kolejnym dupkom, opiekując się nimi i im nadskakując, niby powtarzam, sobie i nawet napisałam to już nie raz tu na forum, że każda chwila jest dobra aby zmienić swoje zycie na lepsze, ale ciągle we mnie to zgrzyta, bo żal mi straconych z dupkami dni, tygodni, lat... wiem, że powinnam to zaakceptować, bo inaczej nie pozbędę się żalu, ale na razie nie umiem sobie z tym do końca poradzić emocjonalnie, rozum wie, ale dusza wciąż płacze nad biedną, głupią karen, co to chciała kochac perfekcyjnie i tak się zawiodła...

Karen - pewnie, że żal straconych lat smile
Ale teraz szkoda czasu na rozpamiętywanie przeszłości. To była lekcja życia, bolesna ale pożyteczna przecież, bo więcej nie pozwolisz się wykorzystywać i krzywdzić. Więc patrzmy naprzód, nie wstecz. Popłakałaś sobie i dobrze - teraz karen JUŻ nie jest ani biedna ani głupia smile

806

Odp: moj wymarzony zwiazek

Kochane moje - jestem po terapii big_smile
Od 19-tej wczoraj do 3.15 dziś: terapia w grupie wsparcia. Jestem oczyszczona, wyluzowana i ponieważ dziecko jest na weekend i koleżanek - nikomu nie powiedziałam, że nie wracam na noc. tongue
Ależ było bosko - tyle fajnych, mądrych babek rozumiejących się w pół słowa i wymieniających sposobami na "lepszą siebie".

Pozwolę sobie zarekomendować nowe (przynajmniej dla mnie) stwierdzenie, gdy szanowny psychofag traci nerwy i wybucha: "Szambo mu wywaliło" big_smile
Pozdrawiam Was w tę słoneczną (u mnie) niedzielę.

807 Ostatnio edytowany przez karen (2011-05-29 12:18:20)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Ale teraz szkoda czasu na rozpamiętywanie przeszłości. To była lekcja życia, bolesna ale pożyteczna przecież, bo więcej nie pozwolisz się wykorzystywać i krzywdzić. Więc patrzmy naprzód, nie wstecz. Popłakałaś sobie i dobrze - teraz karen JUŻ nie jest ani biedna ani głupia smile

dzięki Anhedonia smile
najgorsze dla mnie jest to, ze ja to wszystko wiem, a i tak mam te nastroje, i to mnie złości, bo chcę iść do przodu, tylko coś mnie ciagle trzyma, nie wiem jak to coś odciąć??? chcę odciąć, a nie potrafię już ósmy miesiąc, staram się wycofać z przeszłości swoją energię, a ta złość, ktora się pojawia wciąż tę energię trzyma w przeszłości... analizuję swoje uczucia - może za bardzo o tym wszystkim myślę, może powinnam zając się czymś innym, może za duzo czyatm o tym "zdrowieniu", wychodzeniu z uzaleznienia, a to nierozerwalnie wiąże się z przeszłością.... no nie wiem

chyba powinnam zacząć robic coś zupełnie innego, coś całkiem oderwanego od przeszłości, coś czego nigdy nie robiłam, tylko nie wiem co.... może zacznę rysować, albo tworzyc biżuterię.... sama nie wiem.... czym się zajmujecie, jakie macie hobby? może coś ściągnę?

dlaczego tak łatwo jest radzic innym, a tak trudno samej się do tego zastosować ??? smile
gdy patrzę z boku na siebie lub na innych, wszystko wydaje się takie proste i oczywiste...

808

Odp: moj wymarzony zwiazek
karen napisał/a:

...może za bardzo o tym wszystkim myślę, może powinnam zając się czymś innym, może za duzo czyatm o tym "zdrowieniu", wychodzeniu z uzaleznienia, a to nierozerwalnie wiąże się z przeszłością.... no nie wiem

chyba powinnam zacząć robic coś zupełnie innego, coś całkiem oderwanego od przeszłości, coś czego nigdy nie robiłam, tylko nie wiem co.... może zacznę rysować, albo tworzyc biżuterię.... sama nie wiem.... czym się zajmujecie, jakie macie hobby? może coś ściągnę?

Może... Czyżbyś miała za dużo czasu na myślenie?
Co PRZEDTEM sprawiało Ci przyjemność, a potem już Ci na to zabrakło czasu?
Lubisz tańczyć? Marynarka zapisała się na salsę smile
Lubisz dzieci? Moja znajoma emerytowana nauczycielka "zaadoptowała" wielodzietną rodzinę i odrabia z nimi lekcje, chodzi na wycieczki , pokazuje świat smile
Jak rysować, to zapisać się na kurs rysunku - w/w pani się zapisała, widziałam efekty. Tudzież uczęszcza na wykłady.
Ja lubię pojechać gdzieś i pozwiedzać, pooglądać. Fakt, że jeżdżę sama jest może nieco przykry, ale ma tę dobrą stronę, że do nikogo nie muszę się dostosowywać - idę sobie w swoim tempie i mogę oglądać to co mnie zaciekawi tak długo jak mi się podoba smile
A i można sobie "przedekorować" swoje otoczenie, poprzestawiać meble, zmienić wystrój i kolorystykę okien itp. smile

809

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Może... Czyżbyś miała za dużo czasu na myślenie?
Co PRZEDTEM sprawiało Ci przyjemność, a potem już Ci na to zabrakło czasu?
Lubisz tańczyć? Marynarka zapisała się na salsę smile
Lubisz dzieci? Moja znajoma emerytowana nauczycielka "zaadoptowała" wielodzietną rodzinę i odrabia z nimi lekcje, chodzi na wycieczki , pokazuje świat smile
Jak rysować, to zapisać się na kurs rysunku - w/w pani się zapisała, widziałam efekty. Tudzież uczęszcza na wykłady.
Ja lubię pojechać gdzieś i pozwiedzać, pooglądać. Fakt, że jeżdżę sama jest może nieco przykry, ale ma tę dobrą stronę, że do nikogo nie muszę się dostosowywać - idę sobie w swoim tempie i mogę oglądać to co mnie zaciekawi tak długo jak mi się podoba smile
A i można sobie "przedekorować" swoje otoczenie, poprzestawiać meble, zmienić wystrój i kolorystykę okien itp. smile

no tak smile
przyznaję się - czas, w ktorym mogłabym cos robić przeznaczam na myslenie i zajmowanie się moim - ogólnie mówiąc - problemem, poza pracą rzadko robię coś innego, nie organizuję sobie czasu i nie wymyślam atrakcyjnych form jego spędzania... będę bardziej dosadna - nie mam mobilizacji by ruszyć d..ę, po prostu nie chce mi się, wolę siedzieć przy kompie

bardzo cieszę się na to nasze spotkanie, bo moze to pozwoli mi wyrwać się  z zastoju i ruszę do przodu, potrzebuję zastrzyku z energii, mam nadzieję dostać go od Was smile

810

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Ja lubię pojechać gdzieś i pozwiedzać, pooglądać. Fakt, że jeżdżę sama jest może nieco przykry, ale ma tę dobrą stronę, że do nikogo nie muszę się dostosowywać - idę sobie w swoim tempie i mogę oglądać to co mnie zaciekawi tak długo jak mi się podoba smile

Anhedoniu kochana - ja co prawda mam problem z wolnym czasem, ale czasami uda mi się wykraść jakąś chwilkę dla siebie. big_smile Jeśli więc będziesz miała ochotę na towarzystwo - ja bardzo chętnie big_smile z miarę swoich możliwości.

811

Odp: moj wymarzony zwiazek
karen napisał/a:

...poza pracą rzadko robię coś innego, nie organizuję sobie czasu i nie wymyślam atrakcyjnych form jego spędzania... będę bardziej dosadna - nie mam mobilizacji by ruszyć d..ę, po prostu nie chce mi się, wolę siedzieć przy kompie

bardzo cieszę się na to nasze spotkanie, bo moze to pozwoli mi wyrwać się  z zastoju i ruszę do przodu, potrzebuję zastrzyku z energii, mam nadzieję dostać go od Was smile

Aaa... to, to ja bardzo dobrze rozumiem. Też mi się nic nie chce czasami smile Potrafię tkwić przy kompie godzinami. Ale czy my zawsze musimy się do czegoś zmuszać? Skoro sprawia nam przyjemność wymiana zdań z wirtualnymi znajomymi? Roztrząsanie różnych problemów?
Chyba chodzi o to by nie stało się to naszym jedynym sposobem spędzania czasu smile
Mam nadzieję, że spełnią się twoje oczekiwania odnośnie zastrzyku energii. Jeśli jej tak łakniesz smile
Mną powoduje ciekawość takich frapujących i silnych osobowości oraz chęć odmiany codzienności n chwilę. Muszę tylko zapanować nad swoją "płochliwością" wink

812

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Anhedoniu kochana - ja co prawda mam problem z wolnym czasem, ale czasami uda mi się wykraść jakąś chwilkę dla siebie. big_smile Jeśli więc będziesz miała ochotę na towarzystwo - ja bardzo chętnie big_smile z miarę swoich możliwości.

Dziękuję big_smile z radością skorzystam jeżeli będzie taka możliwość
Problem w tym, że ja też mam czas mocno ograniczony. Dzielę go między pracę a opiekę nad Zuzią i nie jestem od siebie zależna. Będę uważać za cud jeśli uda mi się "dostać" do dyspozycji cały przyszły weekend smile Ale, że uparta jestem jak osioł, to najwyżej będę do Was dojeżdżać przez te 2 dni smile Nie daruję big_smile

813

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Problem w tym, że ja też mam czas mocno ograniczony. Dzielę go między pracę a opiekę nad Zuzią i nie jestem od siebie zależna. Będę uważać za cud jeśli uda mi się "dostać" do dyspozycji cały przyszły weekend smile Ale, że uparta jestem jak osioł, to najwyżej będę do Was dojeżdżać przez te 2 dni smile Nie daruję big_smile

My też byśmy Ci nie darowały big_smile Zatem jak kiedyś uda nam się zgrać nasz wolny czas - się wpraszam big_smile Niezły ze mnie piechur big_smile

814

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Zatem jak kiedyś uda nam się zgrać nasz wolny czas - się wpraszam big_smile Niezły ze mnie piechur big_smile

Dla mnie BOMBA big_smile Tyle miejsc do zobaczenia w Warszawie, Krakowie i co tam jest w połowie drogi? Sprawdziłam - Suchedniów w Górach Kriss big_smile I wiele, wiele innych w okolicach big_smile
Ech, marzenia smile

815

Odp: moj wymarzony zwiazek

Przypomnialo mi sie, ze znalazlam karimate, wiec rowniez zabiore tylko bedziecie musialy mi pomoc wydobyc to wszystko z auta smile

816

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Przypomnialo mi sie, ze znalazlam karimate, wiec rowniez zabiore tylko bedziecie musialy mi pomoc wydobyc to wszystko z auta smile

Już to widzę big_smile Biedne to Twoje kombi big_smile

817

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

A propos tematu wątku lub bardziej wyborów (na pierwszy rzut oka wink )
"W serii badań 1000 uczestników oceniało atrakcyjność przedstawianych im losowo wizerunków osób - mężczyźni oceniali kobiety, a kobiety mężczyzn.
Kobiece wybory, jak zwykle sprawiły niespodziankę: okazuje się, że najmniej atrakcyjny jest mężczyzna szczęśliwy i uśmiechnięty od ucha do ucha. Najbardziej nęcący jest natomiast facet w pozie pełnej pewności siebie i dumy - słowem samiec alfa.

Co najbardziej zaskakujące, od uśmiechniętego mężczyzny atrakcyjniejszy jest również jednak facet w pozie pełnej zawstydzenia i zmartwienia - czyżby winę za ten stan rzeczy ponosił instynkt macierzyński i chęć opiekowania się takim facetem?

Mężczyźni natomiast jako najbardziej atrakcyjne ocenili zdjęcia kobiet uśmiechniętych i promieniejących szczęściem. Najmniej entuzjastycznie zostały ocenione fotografie, na których kobiety były w pozach dominujących, pełnych dumy i pewności siebie. Czyli wręcz stereotypowo"    big_smile

Co cytowałaś Anhedonia ? To Aronson czy Wojciszke ? Gdzieś już się otarłem o to badanie ...

A ja umkłem gdzieś na chwilkę a Szanowne Panie jakiś piknik planują smile ... i znów beze mnie sad

818 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-29 16:29:30)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Tak, zlot czarownic, czarownikom wstep wzbroniony. I nie odczuwam w zwiazku z tym zadnego poczucia winy.

Niekochana, moje kombi jest sprytne smile Da rade smile A jesli bylby jednak problem to sie rzuci kolderke na kolanka Szanownych Pań smile

819 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-29 16:57:57)

Odp: moj wymarzony zwiazek
karen napisał/a:

przyznaję się - czas, w ktorym mogłabym cos robić przeznaczam na myslenie i zajmowanie się moim - ogólnie mówiąc - problemem, poza pracą rzadko robię coś innego, nie organizuję sobie czasu i nie wymyślam atrakcyjnych form jego spędzania... będę bardziej dosadna - nie mam mobilizacji by ruszyć d..ę, po prostu nie chce mi się, wolę siedzieć przy kompie

Karen to normalne, ze osoby, ktore potrafia dac z siebie tyle wysilku, zaangazowania w organizowaniu badz ulatwianiu zycia komus innemu, totalnie nie potrafia zajac sie soba.
Wydaja sie sobie nudne i nie warte uwagi na tyle by ruszyc d*** i cos zrobic. Gdyby jednak on sie pojawil z promiennym usmiechem owa d*** dostala by skrzydel big_smile

820

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Wydaja sie sobie nudne i nie warte uwagi na tyle by ruszyc d*** i cos zrobic. Gdyby jednak on sie pojawil z promiennym usmiechem owa d*** dostala by skrzydel big_smile

O taaak, wlasnie tak to jest u mnie hmm Znowu ktos powiedzial na glos cos, co chcialam bardzo mocno ukryc i nikomu nie pokazywac smile

821

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Gdyby jednak on sie pojawil z promiennym usmiechem owa d*** dostala by skrzydel big_smile

Zazdrość, skąd Ty tak wszystko dobrze wiesz wink

niestety, to prawda.... szybko bym pracowała, by wygospodarować duzo czasu na randkę, zakupiłabym "frymuśną" bieliznę, by mu się spodobać, wymysliłabym menu na kolację, po drodze do niego kupiłabym skladniki na tę kolację, a także wino, świeczki i kadzidełka oraz papierosy, żeby nie marudził, ze go opalam z jego fajek i mu zabraknie (na co dzień nie paliłam tylko z nim), potem skonsumowalibyśmy kolację, następnie parokrotnie siebie nawzajem, później by zasnął odwracając się do mnie plecami i chrapiąc tak, że słychać by go było na jakieś pół kilometra, rano wypilibyśmy kawę, następnie znów byśmy się skonsumowali, ja szczęśliwa pojechałabym do domu, a on zaprosiłby Marzenkę (ciekawe, czy ona tez była taka głupia?)

Boszszsz.... gdzie ja miałam oczy i rozum???? chyba w rzeczonej d****
no i jak mam się na siebie nie złościć, no jak???!!! widziałyście większą kretynkę???? stara, a durna... a teraz jej się nie chce tej durnej d*** ruszyć by sobie zrobić przyjemność.... wrrrrrrrrr

822 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-29 18:01:39)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Wydaja sie sobie nudne i nie warte uwagi na tyle by ruszyc d*** i cos zrobic. Gdyby jednak on sie pojawil z promiennym usmiechem owa d*** dostala by skrzydel big_smile

O taaak, wlasnie tak to jest u mnie hmm Znowu ktos powiedzial na glos cos, co chcialam bardzo mocno ukryc i nikomu nie pokazywac smile

Jestem klasycznym przykladem osoby, ktora robila rzeczy niemozliwe, nieosiagalne i czasem wrecz nieprawdopodobne biorac pod uwage sztywnosc czasu.
Gdy zostalam sama zalegalam martwo zadajac sobie pytanie "a co ja wlasciwie lubie?"
Lubie-w znaczeniu, ze poderwie mnie to do zycia.

Pasji do zajmowania sie soba nie mialam wpojonej od dziecinstwa... wiec hmmm.. od czego by tu zaczac? Zostac Chelmonskim, Kopernikiem, Sklodowska? ciezko sie zdecydowac...
wiec zaczelam od regularnych badan lekarskich big_smile
i gimnastyki, ktora pomoze zmniejszyc sile przyciagania ziemskiego. Ja  tez naleze do osob, ktore zajadaja smutki, wiec teraz spalam caly ten zgromadzony "smutek" biegajac (czlapiac ?)
Nie chce juz takich zwiazkow w moim zyciu, ktore odkladaja mi sie na bokach.


ha ha ha wlasnie wymyslilam mowe pozegnalan dla potencjalnego charakteropaty
"Kochanie nie moge sie z Toba spotykac bo czuje, ze niebezpiecznie odkladasz mi sie na bokach"

823

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Przypomnialo mi sie, ze znalazlam karimate, wiec rowniez zabiore tylko bedziecie musialy mi pomoc wydobyc to wszystko z auta smile

Wydobędziemy, wydobędziemy. Chwalić Pana, że masz kombi.

Czy nie uważacie, że to znamienne, że w tym samym czasie ktoś zorganizował Men's Day na Służewcu? Jakieś inne forum się zbiera...

824

Odp: moj wymarzony zwiazek

cos sugerujesz? big_smile

825

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

cos sugerujesz? big_smile

Tak...
Albo przyjeżdżają specjalnie dla Nas(???). Albo Nam pozazdrościli spotkania...
No bo, czyż mógłby to być zbieg okoliczności???

826

Odp: moj wymarzony zwiazek

Myslalam, ze myslalas o przejazdzce na Sluzewiec smile

827

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Myslalam, ze myslalas o przejazdzce na Sluzewiec smile

Jeśli organizatorki - Warszawianki u znają, że to miejsce warte "oględzin" - czemu nie?
Dużo przypakowanych psychofagów będzie. Nie wiem, lepiej omijać szerokim łukiem, czy lecieć jak ćma w ogień?

828 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-29 19:15:53)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Nie wiem szczerze mowiac. Po pierwsze dlatego, ze na stronie jest informacja, ze maja byc piekne kobiety. Czyli mile widziane blond plastiki w wieku 18-25 - nie łapiemy sie achhhh smile
A druga rzecz - to jest drugi koniec wawy.

829

Odp: moj wymarzony zwiazek

wcale nie myslcie o facetach. Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC

830

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

wcale nie myslcie o facetach. Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC

No wlasnie! smile

831

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

wcale nie myslcie o facetach. Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC

Na Służewcu będzie Małysz, poza tym wielkie nic, faktycznie.
Żartowałam. Nasza impreza będzie lepsza, bo będzie NASZA.

A co do pięknych kobiet, to jak mogą być na Służewcu, skoro wszystkie będą u Tarantelli?
Na Służewiec pozostaje "druga liga". Ale jakie meny, takie piękności...

832

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:
Median napisał/a:

Myslalam, ze myslalas o przejazdzce na Sluzewiec smile

Dużo przypakowanych psychofagów będzie. Nie wiem, lepiej omijać szerokim łukiem, czy lecieć jak ćma w ogień?

Odmawiam współpracy tongue Żadnych psychofagów nawet przypakowanych. Szkodliwi oni na mą psyche - mogę obejrzeć w telewizji najwyżej smile

833

Odp: moj wymarzony zwiazek
marynarka napisał/a:

Ale jakie meny, takie piękności...

Bardzo, ale to bardzo trafne spostrzezenie smile

834

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
marynarka napisał/a:

Ale jakie meny, takie piękności...

Bardzo, ale to bardzo trafne spostrzezenie smile

Jestem już bardzo stara i coraz (na szczęście) mądrzejsza.

835

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

...Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC

Otóż to smile
Na służewcu są KONIE, ale obejrzeć je albo nawet oddać się hazardowi możemy innym razem. Gdy nie będzie szkodliwego otoczenia smile

836

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC

Już ja tu zdyscyplinuję szeregi. big_smile Na chwilę położyłam się, żeby odespać pogaduchy, a tu proszę tongue

837

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:

Na służewcu są KONIE, ale obejrzeć je albo nawet oddać się hazardowi możemy innym razem. Gdy nie będzie szkodliwego otoczenia smile

Ale o ktorych Ty kobieto koniach mowisz?

838 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-05-29 19:47:58)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Ale o ktorych Ty kobieto koniach mowisz?

? tongue Zwykłe, żywe, te co latają na wyścigach, zdaje się araby (zwierzątka - a nie w burnusach!)

839 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-29 19:50:27)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Hahaahahhaaha :) Cudowna :)

Za arabami nie przepadam. Lubie mocne, umiesnione, ciezkie konie...

840

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Hahaahahhaaha smile Cudowna smile

Za arabami nie przepadam. Lubie mocne, umiesnione, ciezkie konie...

Hucuły, brzydale, ale kochane...

841

Odp: moj wymarzony zwiazek

nawet z konia zrobimy faceta big_smile

842

Odp: moj wymarzony zwiazek
karen napisał/a:

Boszszsz.... gdzie ja miałam oczy i rozum???? chyba w rzeczonej d****
no i jak mam się na siebie nie złościć, no jak???!!! widziałyście większą kretynkę???? stara, a durna... a teraz jej się nie chce tej durnej d*** ruszyć by sobie zrobić przyjemność.... wrrrrrrrrr

No już - nie bądź dla siebie taka ostra smile wszystkie przerabiałyśmy to latanie na skrzydłach dla wyimaginowanych cudów smile
Nie jest źle smile TERAZ chce Ci się przecież ruszyć durną d***, bo masz umówioną randkę we Wa-wie. Może Ci już zostanie? Np. po powrocie będziesz obwozić tatę i synka po pięknych okolicznościach przyrody lub cuś...

843 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-05-29 20:19:25)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Oh, Wy moje klaczki wink
Choć właściwie czuje, że my ruszymy z tego Wschodniego jak co najmniej husaria big_smile
Karen - ja to dopiero dostawałam wiatru w żagle jak tylko motyle zagościły w moim brzuchu big_smile Szłam jak przecinak.
Nie musiałam jeść, spać; obłęd w oczach wink

844 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-05-29 20:33:05)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Cześc,powiedzcie mi,ze dam rade pracowac w fabryce.  Dam?
Bojesie czy pies,który jest przyzwyczajony wychodzicco4 godziny czy da rade wytrzymac8-9 godzin? czy DA? napiszcie,ze da. jutro wywalam na smiecie reszte jego rzeczy.pensji tez miod razu nie wypłacą. Pomoż esyn i jak by co pozycze od brata.   Teraz to   jest walka o przetrwanie.  Jemu sie wiedize super.
Tamto   wywaliłam,O!



dam rade.     
dam rade

i 21 raz am rade
dam

845

Odp: moj wymarzony zwiazek
gazia napisał/a:

Cześc,powiedzcie mi,ze dam rade pracowac w fabryce.  Dam?.

Dasz

Posty [ 781 do 845 z 2 037 ]

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026