Rozmarzyłam się.....
ech, ja też..... z braku laku gotowam tęsknić za chłopakiem z liceum ... w sumie to chyba lepsze niż tęsknota za ostatnim zdradzaczem ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek
Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 32 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Rozmarzyłam się.....
ech, ja też..... z braku laku gotowam tęsknić za chłopakiem z liceum ... w sumie to chyba lepsze niż tęsknota za ostatnim zdradzaczem ![]()
Podobne tematy
Median - za to nie musisz się rozwodzić! I nie będziesz się smażyć w ogniu piekielnym jak np ja jeśli znajdę kiedyś KOGOŚ ![]()
To jest dopiero abstrakcyjne podejście do sprawy
Bo ja pomimo iż jestem wierząca nie przyjmuję do wiadomości, że mój Bóg chciałby, żebym za to smażyła się w piekiełku. A co? Wolno mi ![]()
Median - STOP - nie idź w tym kierunku. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr! Tego już nie zmienisz. Nie skupiaj się na negatywach. Na pewno masz i fajne rzeczy do wspominania. Jeszcze tyle przed Tobą
![]()
Chcesz to Cię ochrzcimy, matków chrzestnych ile chcieć
Tylko czy Ci to potrzebne do czegoś?
Nie, to nie byla kwestia czegos negatywnego, raczej tego, ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba. Zawsze sobie myslalam, ze kolejnosc jest nastepujaca:
chrzest
bierzmowanie
komunia
studniowka
matura
studia
malzenstwo
dzieci
I to wszystko wlasnie w tej kolejnosci, a u mnie z tych rzeczy doszlo tylko do matury i to tez nie w "regulaminowym" czasie ![]()
Czy chrzest mi jest do czegos potrzebny? Nie. Cala moja rodzina jest antyreligijna, wiec sprawy koscielne sa mi calkowicie zbedne. Ale przyznaje, takimi matkami bym nie pogardzila ![]()
Nie, to nie byla kwestia czegos negatywnego, raczej tego, ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba. (...)
...wszystko wlasnie w tej kolejnosci, a u mnie z tych rzeczy doszlo tylko do matury i to tez nie w "regulaminowym" czasie
Ufff... to dobrze
A co w dzisiejszych pośpiesznych i zwariowanych czasach występuje w normalnej kolejności? I co to dziś w ogóle jest norma? ![]()
Ja studia robiłam po urodzeniu wszystkich dzieci, (już jako stara baba) - w czasie gdy to one powinny były studiować a nie ja
Mówili nam na tych studiach, że w dzisiejszych czasach człowiek w swoim życiu zawodowym zmienia profesję 20 razy. Ja mam nadzieję, że już nie zdążę
Dopiero piąty wykonuję - więc normy też nijak nie trzymam
Czy to źle? Może trudniej, ale chyba ciekawie ![]()
W innym wątku wyszło, że sztuka zadowalającego życia wynika z samoświadomości, wyjścia poza schematy i spojrzenia na siebie z boku. A to mamy. I ty i ja i inne światłe nasze koleżanki ![]()
Więc... "do przodu żyj, żyj kolorowo..."
Czyż nie tak właśnie robimy? ![]()
Zawsze sobie myslalam, ze kolejnosc jest nastepujaca:
chrzest
bierzmowanie
komunia
studniowka
matura
studia
malzenstwo
dzieciI to wszystko wlasnie w tej kolejnosci,
u mnie właśnie tak było i co z tego? a potem wszystko się pokręciło, i kręciło się takie pokręcone przez 20 lat... wzloty i upadki, czarna rozpacz i euforia... i na odwrót...
i popatrz Median, spotykamy się tutaj i obie zaczynamy od nowa, od kształtowania siebie, by dalej zyć, by lepiej życ, by poodkręcać siebie... Ty po trzydziestce, ja po pięćdziesiatce.... ale wiesz co? nigdy nie jest za późno, by zmienić swoje życie na lepsze.... powtarzam to sobie ciagle jak mantrę ![]()
Anhedoniu, niestety z przykroscia musze przyznac, ze z samoswiadomoscia mam spory problem i tak swiatla jak reszta kobiet na tym forum jeszcze nie jestem. Mam problem z odnalezieniem siebie.
Karen tak, masz racje. Ja tez to sobie ciagle powtarzam, ale efekt jest taki, ze krece sie wokol wlasnego ognona.
Mam nadzieje, ze mna potrzesiecie na spotkaniu.
Mam nadzieje, ze mna potrzesiecie na spotkaniu.
możemy potrząsnąć, ale jak sama sobą nie potrząśniesz i sama siebie nie zmobilizujesz, to tak naprawdę nikt tego za Ciebie nie zrobi ![]()
Ok, ale najpierw musze dostac kopa z zewnatrz.
Ok, ale najpierw musze dostac kopa z zewnatrz.
masz załatwione :*
ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba.
Wyszłam z wanny, czytam i tak się zastanawiam: czy Ty nas obrażasz?
:D:D
W wannie czytałam książkę "Być kobietą i nie oszaleć" i stoi tam napisane: "Pierwszy raz przeważnie jest nieudany. Większość kobiet, które dobrze wspominają swój pierwszy raz to kobiety, które wcześniej się masturbowały i dobrze znały swoje ciało i jego potrzeby".
Median napisał/a:ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba.
Wyszłam z wanny, czytam i tak się zastanawiam: czy Ty nas obrażasz?
:D:D
Wroc do wanny ![]()
niekochana72 napisał/a:Median napisał/a:ze u mnie troche inaczej niz u zwyklych zjadaczy chleba.
Wyszłam z wanny, czytam i tak się zastanawiam: czy Ty nas obrażasz?
:D:D
Wroc do wanny
Nie, bo już się zmarszczyłam od zalegania
Bardzo fajna ta książka - polecam. Rozmowy w grupie wsparcia - podobnie jak nasze. Podobny poziom ciężkości dowcipu
, bez owijania w bawełnę.
A propos tematu wątku lub bardziej wyborów (na pierwszy rzut oka
)
"W serii badań 1000 uczestników oceniało atrakcyjność przedstawianych im losowo wizerunków osób - mężczyźni oceniali kobiety, a kobiety mężczyzn.
Kobiece wybory, jak zwykle sprawiły niespodziankę: okazuje się, że najmniej atrakcyjny jest mężczyzna szczęśliwy i uśmiechnięty od ucha do ucha. Najbardziej nęcący jest natomiast facet w pozie pełnej pewności siebie i dumy - słowem samiec alfa.
Co najbardziej zaskakujące, od uśmiechniętego mężczyzny atrakcyjniejszy jest również jednak facet w pozie pełnej zawstydzenia i zmartwienia - czyżby winę za ten stan rzeczy ponosił instynkt macierzyński i chęć opiekowania się takim facetem?
Mężczyźni natomiast jako najbardziej atrakcyjne ocenili zdjęcia kobiet uśmiechniętych i promieniejących szczęściem. Najmniej entuzjastycznie zostały ocenione fotografie, na których kobiety były w pozach dominujących, pełnych dumy i pewności siebie. Czyli wręcz stereotypowo"
To co dziewczyny? Promieniujemy szczęściem?
Olać instynkt macierzyński w stosunku do biednych misiów i uważać na macho, bo to drań może być
Szukać też tych "promieniejących"? ![]()
Ja chce faceta, ktory bedzie potrafil sie usmiechnac, ale bedzie rowniez pewny siebie, bo instynktu maciezynskiego w sobie nie czuje. Chcialabym, aby chcialo mu sie chciec. I zeby byl slowny.
Przeciez to nie sa jakies straszne wymagania, kurcze!
Ja chce faceta, ktory bedzie potrafil sie usmiechnac, ale bedzie rowniez pewny siebie, bo instynktu maciezynskiego w sobie nie czuje. Chcialabym, aby chcialo mu sie chciec. I zeby byl slowny.
Przeciez to nie sa jakies straszne wymagania, kurcze!
Za wyjątkiem słowa "facet" to większość z nas opisałaś ![]()
Nie, nie, nie - ja jednak wierzę w jakiegoś takiego cudownie znalezionego jak u Kriss. Żywię się tą nadzieją ![]()
Nie, nie, nie - ja jednak wierzę w jakiegoś takiego cudownie znalezionego jak u Kriss. Żywię się tą nadzieją
Szkoda mi zycia na oszukiwanie sie ![]()
a zatem sabat przewidziany jest na 4-5 czerwca. Dajcie znac kiedy moge dolaczyc. Wstane nawet w srodku nocy (wtedy jestem najpiekniejsza).
Moj pierwszy raz... mentalna dziewica, no masturbation, zadnych nieczystych mysli, milosc taka "od serca", szczera.
raczej potrzebowalam przytulenia niz seksu.
Moj pierwszy raz byl odkryciem. Nagle okazalo sie, ze lubie seks i to bardzo.
Facet z pierwszego razu zostal moim mezem ![]()
Nie uwierzyl, ze to byl moj pierwszy raz. Biedak nie wie nawet jak bardzo pierwszy. Fizycznie i mentalnie.
Median jestes ciekawa jak wygladam.. ha ha ha... Juz to pisalam. Jestem stara, brzydka kobieta i z ta brzydota jest mi cholernie do twarzy. Odkopie kamerke by udowodnic powyzsze.
w zwiazku z artykulem Ahedonii... nie wiem czy mozna publicznie zdradzac "tajemnice" znana tylko niektorym kobietom... ale co tam! ...internet odslonil juz nie jedna tajemnice...
Otoz, dowiedziona przez, badania i zycie prawda jest, ze mezczyzni nie potrafia odroznic brzydkiej kobiety od ladnej.
Rozrozniaja wielkosc (wysoka-niska, wklesla-plaska-wypukla, duza-mala, chuda-gruba)
Z tej listy kazdy wybiera to co lubi. Jeden gruba, drugi chuda, jeden baaardzo wypukla, a inny calkiem wklesla itd.
Inne parametry: rysy twarzy, fryzura, budowa ciala itp to cos co mozna im wmowic, ze im sie podoba.
Jesli na sale pelna mezczyn wejda dwie kobiety o podobnej budowie w sensie wymiarow, ale ta piekna bedzie smutna, zaniedbana, proszaca wzrokiem o litosc, a druga bedzie brzydula, odwazna, tryskajaca seksualnoscia, usmiechnieta dziewczyna... jak myslicie, o ktorej panowie pomysla, ze jest piekna?
To my im mowimy w glownej mierze czy jestesmy piekne ![]()
Z wczorajszego servisu... Gucio przechodzil obok mnie ze 100 razy i za kazdym razem zagladal mi gleboko w oczy.
Zaloty czlowieka. Taniec godowy (?)
trzy razy odpowiedzialam mu spojrzeniem. Trzeci raz byl "hardy"
Gucio nabral odwagi. Powiedzial, ze w maszynce jest dobra kawa.
Staralam sie nie parsknac smiechem.
-To dobrze-powiedzialam imponujac mu zapewne swa blyskotliwoscia. Facet jednak nie byl wymagajacy co do mojego intelektu.
-Chyba kupie sobie druga- powiedzial. No i scielo mnie na taka "zamknieta" wypowiedz, mozg mi sie zwarzyl.
-Taaa- odparlam smiejac sie juz bez hamulcow
-Przyniesc Tobie tez-zapytal
-Nie, dziekuje, juz dzis pilam
-To moze jutro wypijemy razem-odpowiedzial z wyraznym samczym blyskiem w oku. Czulam, ze czuje sie jak by pukal do drugich drzwi, bo etap "oczoplasow" juz przeszedl.
i wtedy naszla mnie taka refleksja... no a ilez tych drzwi on musi otworzyc w moim przypadku by wyladowac ze mna w lozku? Na ile swiadomie otwieram te drzwi, a na ile z potrzeby "bycia kochana".
Zdalam sobie sprawe, ze zmiana siebie jest podobna do zmiany samochodu z "automatic" na "manual"...
Na poczatku silnik Ci gasnie na kazdym swiatelku a jazda jest trudna, rwana i stresujaca. Ale po pewnym czasie uzywasz "manual" automatycznie i jedziesz plynnie. Rozumiesz i slyszysz co mowi silnik.
My jestesmy wlasnie na etapie uczenia sie mowy naszego silnika by te "nowosci" w postaci nowej wiedza o nas samych moglyby byc uzyte automatycznie, nawykowo...
Czego wszystkim zycze ![]()
no masturbation, zadnych nieczystych mysli,
A ja dwa razy tak
Median jestes ciekawa jak wygladam.. ha ha ha... Juz to pisalam. Jestem stara, brzydka kobieta i z ta brzydota jest mi cholernie do twarzy. Odkopie kamerke by udowodnic powyzsze.
KŁAMCZUCHA!
Otoz, dowiedziona przez, badania i zycie prawda jest, ze mezczyzni nie potrafia odroznic brzydkiej kobiety od ladnej.
To jestem im w stanie wybaczyć. Gorzej, że trudność też im sprawia odróżnienie mądrej od głupiej.
Wczoraj w TV bay seksuolog i terapeuta powiedział, że mężczyźni nie chcą wchodzić w związek z mądrymi i silnymi kobietami, gdyż BOJĄ SIĘ, ŻE BĘDĄ OCENIANI.
No bosko - po prostu.
Co Ci jest potrzebne do szczęścia? - głupia i słaba kobieta - bo będę dla niej taki wspaniały i mądry.
To ja jednak będę od razu ostrzegać - nie jestem głupia i słaba.
Wczoraj w TV bay seksuolog i terapeuta powiedział, że mężczyźni nie chcą wchodzić w związek z mądrymi i silnymi kobietami, gdyż BOJĄ SIĘ, ŻE BĘDĄ OCENIANI.
Nie zgodze sie z tym stwierdzeniem. Jest masa mezczyzn, ktorzy sa slabi. I oni podswiadomie szukaja kobiet madrych i silnych. To, ze role powinny byc odwortne to inna sprawa, ale twierdzenie, ze mezczyzni szukaja kobiet slabych i glupich jest moim zdaniem przesada. No chyba, ze seksuolog myslal tylko o łozku. Jesli tak to sie zgadzam ![]()
Nie zgodze sie z tym stwierdzeniem. Jest masa mezczyzn, ktorzy sa slabi. I oni podswiadomie szukaja kobiet madrych i silnych.
Ale to taki pół-chłop ![]()
Się niedokładnie wyraziłam - "mężczyźni, którzy nie chcą wchodzić w związki z silnymi i mądrymi......" - tak powinno być.
A co ja napisałam "bay" zamiast 'był'?
Żegnam Was kochane - idę dziś na babskie pogaduchy z nocowaniem. Buziaki
Ale tych pol-chlopow, ktorych obecnie zwie sie metroseksualnymi jest cala masa. Mam na nich alergie.
A co do "bay"... wiesz, ze w ogole tego nie zauwazylam? ![]()
Baw sie dobrze na spotkaniu ![]()
Żegnam Was kochane - idę dziś na babskie pogaduchy z nocowaniem. Buziaki
Baw się dobrze
Ja lecę na festyn, moje dziecko bierze udział w konkursie talentów. A potem Halinka Młynkowa. Będzie fajnie ![]()
Wlasnie w pracy zgodnie stwierdzilysmy z dziewczynami, ze wolimy mezczyzn wiekszych niz chudszych i zylastych
Bo oczywiscie takich wyposrodkowanych jest jak zwykle za malo ![]()
Zawsze mnie wkurza to, ze faceci o siebie nie dbaja, ale sami maja taaaaaakie wymagania wobec kobiet ![]()
Zdalam sobie sprawe, ze zmiana siebie jest podobna do zmiany samochodu z "automatic" na "manual"...
Na poczatku silnik Ci gasnie na kazdym swiatelku a jazda jest trudna, rwana i stresujaca. Ale po pewnym czasie uzywasz "manual" automatycznie i jedziesz plynnie. Rozumiesz i slyszysz co mowi silnik.My jestesmy wlasnie na etapie uczenia sie mowy naszego silnika by te "nowosci" w postaci nowej wiedza o nas samych moglyby byc uzyte automatycznie, nawykowo...
Czego wszystkim zycze
świetne porównanie, Zazdrość
choć nigdy nie jeździłam samochodem z automatyczną skrzynią biegów,
natomiast dość dobrze pamiętam naukę jazdy, opanowanie tego wszystkiego było dość trudne - patrzeć do przodu, do tyłu i na boki jednocześnie, pamiętać o migaczu, naciśnięciu sprzęgła i najwazniejsze - nie pomylić hamulca z gazem lub odwrotnie
ale trening czyni mistrza i teraz już się nad jazdą nie zastanawiam, ważne jest tylko by widzieć znaki i przeszkody na drodze
myslę, że oprócz jazdy na "automaticu", nie znałyśmy "kodeksu drogowego" i znaczenia "znaków drogowych" np.:
wyłączony telefon niekoniecznie znaczy, ze on nie chce by nam przeszkadzano, może znaczyć, że ma kogoś na boku
Twoje porównanie uświadomiło mi jak trudno zmienić nawyki...
dziś znów mam jakiś kiepski nastrój, trudno mi zaakceptować fakt, ze przez tyle lat żyłam w błędnym przekonaniu, że straciłam dla siebie kawał zycia poświęcając je kolejnym dupkom, opiekując się nimi i im nadskakując, niby powtarzam, sobie i nawet napisałam to już nie raz tu na forum, że każda chwila jest dobra aby zmienić swoje zycie na lepsze, ale ciągle we mnie to zgrzyta, bo żal mi straconych z dupkami dni, tygodni, lat... wiem, że powinnam to zaakceptować, bo inaczej nie pozbędę się żalu, ale na razie nie umiem sobie z tym do końca poradzić emocjonalnie, rozum wie, ale dusza wciąż płacze nad biedną, głupią karen, co to chciała kochac perfekcyjnie i tak się zawiodła...
...
dziś znów mam jakiś kiepski nastrój, trudno mi zaakceptować fakt, ze przez tyle lat żyłam w błędnym przekonaniu, że straciłam dla siebie kawał zycia poświęcając je kolejnym dupkom, opiekując się nimi i im nadskakując, niby powtarzam, sobie i nawet napisałam to już nie raz tu na forum, że każda chwila jest dobra aby zmienić swoje zycie na lepsze, ale ciągle we mnie to zgrzyta, bo żal mi straconych z dupkami dni, tygodni, lat... wiem, że powinnam to zaakceptować, bo inaczej nie pozbędę się żalu, ale na razie nie umiem sobie z tym do końca poradzić emocjonalnie, rozum wie, ale dusza wciąż płacze nad biedną, głupią karen, co to chciała kochac perfekcyjnie i tak się zawiodła...
Karen - pewnie, że żal straconych lat ![]()
Ale teraz szkoda czasu na rozpamiętywanie przeszłości. To była lekcja życia, bolesna ale pożyteczna przecież, bo więcej nie pozwolisz się wykorzystywać i krzywdzić. Więc patrzmy naprzód, nie wstecz. Popłakałaś sobie i dobrze - teraz karen JUŻ nie jest ani biedna ani głupia ![]()
Kochane moje - jestem po terapii ![]()
Od 19-tej wczoraj do 3.15 dziś: terapia w grupie wsparcia. Jestem oczyszczona, wyluzowana i ponieważ dziecko jest na weekend i koleżanek - nikomu nie powiedziałam, że nie wracam na noc. ![]()
Ależ było bosko - tyle fajnych, mądrych babek rozumiejących się w pół słowa i wymieniających sposobami na "lepszą siebie".
Pozwolę sobie zarekomendować nowe (przynajmniej dla mnie) stwierdzenie, gdy szanowny psychofag traci nerwy i wybucha: "Szambo mu wywaliło"
Pozdrawiam Was w tę słoneczną (u mnie) niedzielę.
Ale teraz szkoda czasu na rozpamiętywanie przeszłości. To była lekcja życia, bolesna ale pożyteczna przecież, bo więcej nie pozwolisz się wykorzystywać i krzywdzić. Więc patrzmy naprzód, nie wstecz. Popłakałaś sobie i dobrze - teraz karen JUŻ nie jest ani biedna ani głupia
dzięki Anhedonia ![]()
najgorsze dla mnie jest to, ze ja to wszystko wiem, a i tak mam te nastroje, i to mnie złości, bo chcę iść do przodu, tylko coś mnie ciagle trzyma, nie wiem jak to coś odciąć??? chcę odciąć, a nie potrafię już ósmy miesiąc, staram się wycofać z przeszłości swoją energię, a ta złość, ktora się pojawia wciąż tę energię trzyma w przeszłości... analizuję swoje uczucia - może za bardzo o tym wszystkim myślę, może powinnam zając się czymś innym, może za duzo czyatm o tym "zdrowieniu", wychodzeniu z uzaleznienia, a to nierozerwalnie wiąże się z przeszłością.... no nie wiem
chyba powinnam zacząć robic coś zupełnie innego, coś całkiem oderwanego od przeszłości, coś czego nigdy nie robiłam, tylko nie wiem co.... może zacznę rysować, albo tworzyc biżuterię.... sama nie wiem.... czym się zajmujecie, jakie macie hobby? może coś ściągnę?
dlaczego tak łatwo jest radzic innym, a tak trudno samej się do tego zastosować ??? ![]()
gdy patrzę z boku na siebie lub na innych, wszystko wydaje się takie proste i oczywiste...
...może za bardzo o tym wszystkim myślę, może powinnam zając się czymś innym, może za duzo czyatm o tym "zdrowieniu", wychodzeniu z uzaleznienia, a to nierozerwalnie wiąże się z przeszłością.... no nie wiem
chyba powinnam zacząć robic coś zupełnie innego, coś całkiem oderwanego od przeszłości, coś czego nigdy nie robiłam, tylko nie wiem co.... może zacznę rysować, albo tworzyc biżuterię.... sama nie wiem.... czym się zajmujecie, jakie macie hobby? może coś ściągnę?
Może... Czyżbyś miała za dużo czasu na myślenie?
Co PRZEDTEM sprawiało Ci przyjemność, a potem już Ci na to zabrakło czasu?
Lubisz tańczyć? Marynarka zapisała się na salsę ![]()
Lubisz dzieci? Moja znajoma emerytowana nauczycielka "zaadoptowała" wielodzietną rodzinę i odrabia z nimi lekcje, chodzi na wycieczki , pokazuje świat ![]()
Jak rysować, to zapisać się na kurs rysunku - w/w pani się zapisała, widziałam efekty. Tudzież uczęszcza na wykłady.
Ja lubię pojechać gdzieś i pozwiedzać, pooglądać. Fakt, że jeżdżę sama jest może nieco przykry, ale ma tę dobrą stronę, że do nikogo nie muszę się dostosowywać - idę sobie w swoim tempie i mogę oglądać to co mnie zaciekawi tak długo jak mi się podoba ![]()
A i można sobie "przedekorować" swoje otoczenie, poprzestawiać meble, zmienić wystrój i kolorystykę okien itp. ![]()
Może... Czyżbyś miała za dużo czasu na myślenie?
Co PRZEDTEM sprawiało Ci przyjemność, a potem już Ci na to zabrakło czasu?
Lubisz tańczyć? Marynarka zapisała się na salsę
Lubisz dzieci? Moja znajoma emerytowana nauczycielka "zaadoptowała" wielodzietną rodzinę i odrabia z nimi lekcje, chodzi na wycieczki , pokazuje świat
Jak rysować, to zapisać się na kurs rysunku - w/w pani się zapisała, widziałam efekty. Tudzież uczęszcza na wykłady.
Ja lubię pojechać gdzieś i pozwiedzać, pooglądać. Fakt, że jeżdżę sama jest może nieco przykry, ale ma tę dobrą stronę, że do nikogo nie muszę się dostosowywać - idę sobie w swoim tempie i mogę oglądać to co mnie zaciekawi tak długo jak mi się podoba
A i można sobie "przedekorować" swoje otoczenie, poprzestawiać meble, zmienić wystrój i kolorystykę okien itp.
no tak ![]()
przyznaję się - czas, w ktorym mogłabym cos robić przeznaczam na myslenie i zajmowanie się moim - ogólnie mówiąc - problemem, poza pracą rzadko robię coś innego, nie organizuję sobie czasu i nie wymyślam atrakcyjnych form jego spędzania... będę bardziej dosadna - nie mam mobilizacji by ruszyć d..ę, po prostu nie chce mi się, wolę siedzieć przy kompie
bardzo cieszę się na to nasze spotkanie, bo moze to pozwoli mi wyrwać się z zastoju i ruszę do przodu, potrzebuję zastrzyku z energii, mam nadzieję dostać go od Was ![]()
Ja lubię pojechać gdzieś i pozwiedzać, pooglądać. Fakt, że jeżdżę sama jest może nieco przykry, ale ma tę dobrą stronę, że do nikogo nie muszę się dostosowywać - idę sobie w swoim tempie i mogę oglądać to co mnie zaciekawi tak długo jak mi się podoba
Anhedoniu kochana - ja co prawda mam problem z wolnym czasem, ale czasami uda mi się wykraść jakąś chwilkę dla siebie.
Jeśli więc będziesz miała ochotę na towarzystwo - ja bardzo chętnie
z miarę swoich możliwości.
...poza pracą rzadko robię coś innego, nie organizuję sobie czasu i nie wymyślam atrakcyjnych form jego spędzania... będę bardziej dosadna - nie mam mobilizacji by ruszyć d..ę, po prostu nie chce mi się, wolę siedzieć przy kompie
bardzo cieszę się na to nasze spotkanie, bo moze to pozwoli mi wyrwać się z zastoju i ruszę do przodu, potrzebuję zastrzyku z energii, mam nadzieję dostać go od Was
Aaa... to, to ja bardzo dobrze rozumiem. Też mi się nic nie chce czasami
Potrafię tkwić przy kompie godzinami. Ale czy my zawsze musimy się do czegoś zmuszać? Skoro sprawia nam przyjemność wymiana zdań z wirtualnymi znajomymi? Roztrząsanie różnych problemów?
Chyba chodzi o to by nie stało się to naszym jedynym sposobem spędzania czasu ![]()
Mam nadzieję, że spełnią się twoje oczekiwania odnośnie zastrzyku energii. Jeśli jej tak łakniesz ![]()
Mną powoduje ciekawość takich frapujących i silnych osobowości oraz chęć odmiany codzienności n chwilę. Muszę tylko zapanować nad swoją "płochliwością" ![]()
Anhedoniu kochana - ja co prawda mam problem z wolnym czasem, ale czasami uda mi się wykraść jakąś chwilkę dla siebie.
Jeśli więc będziesz miała ochotę na towarzystwo - ja bardzo chętnie
z miarę swoich możliwości.
Dziękuję
z radością skorzystam jeżeli będzie taka możliwość
Problem w tym, że ja też mam czas mocno ograniczony. Dzielę go między pracę a opiekę nad Zuzią i nie jestem od siebie zależna. Będę uważać za cud jeśli uda mi się "dostać" do dyspozycji cały przyszły weekend
Ale, że uparta jestem jak osioł, to najwyżej będę do Was dojeżdżać przez te 2 dni
Nie daruję ![]()
Problem w tym, że ja też mam czas mocno ograniczony. Dzielę go między pracę a opiekę nad Zuzią i nie jestem od siebie zależna. Będę uważać za cud jeśli uda mi się "dostać" do dyspozycji cały przyszły weekend
Ale, że uparta jestem jak osioł, to najwyżej będę do Was dojeżdżać przez te 2 dni
Nie daruję
My też byśmy Ci nie darowały
Zatem jak kiedyś uda nam się zgrać nasz wolny czas - się wpraszam
Niezły ze mnie piechur ![]()
Zatem jak kiedyś uda nam się zgrać nasz wolny czas - się wpraszam
Niezły ze mnie piechur
Dla mnie BOMBA
Tyle miejsc do zobaczenia w Warszawie, Krakowie i co tam jest w połowie drogi? Sprawdziłam - Suchedniów w Górach Kriss
I wiele, wiele innych w okolicach ![]()
Ech, marzenia ![]()
Przypomnialo mi sie, ze znalazlam karimate, wiec rowniez zabiore tylko bedziecie musialy mi pomoc wydobyc to wszystko z auta ![]()
Przypomnialo mi sie, ze znalazlam karimate, wiec rowniez zabiore tylko bedziecie musialy mi pomoc wydobyc to wszystko z auta
Już to widzę
Biedne to Twoje kombi ![]()
A propos tematu wątku lub bardziej wyborów (na pierwszy rzut oka
)
"W serii badań 1000 uczestników oceniało atrakcyjność przedstawianych im losowo wizerunków osób - mężczyźni oceniali kobiety, a kobiety mężczyzn.
Kobiece wybory, jak zwykle sprawiły niespodziankę: okazuje się, że najmniej atrakcyjny jest mężczyzna szczęśliwy i uśmiechnięty od ucha do ucha. Najbardziej nęcący jest natomiast facet w pozie pełnej pewności siebie i dumy - słowem samiec alfa.Co najbardziej zaskakujące, od uśmiechniętego mężczyzny atrakcyjniejszy jest również jednak facet w pozie pełnej zawstydzenia i zmartwienia - czyżby winę za ten stan rzeczy ponosił instynkt macierzyński i chęć opiekowania się takim facetem?
Mężczyźni natomiast jako najbardziej atrakcyjne ocenili zdjęcia kobiet uśmiechniętych i promieniejących szczęściem. Najmniej entuzjastycznie zostały ocenione fotografie, na których kobiety były w pozach dominujących, pełnych dumy i pewności siebie. Czyli wręcz stereotypowo"
Co cytowałaś Anhedonia ? To Aronson czy Wojciszke ? Gdzieś już się otarłem o to badanie ...
A ja umkłem gdzieś na chwilkę a Szanowne Panie jakiś piknik planują
... i znów beze mnie ![]()
Tak, zlot czarownic, czarownikom wstep wzbroniony. I nie odczuwam w zwiazku z tym zadnego poczucia winy.
Niekochana, moje kombi jest sprytne
Da rade
A jesli bylby jednak problem to sie rzuci kolderke na kolanka Szanownych Pań ![]()
przyznaję się - czas, w ktorym mogłabym cos robić przeznaczam na myslenie i zajmowanie się moim - ogólnie mówiąc - problemem, poza pracą rzadko robię coś innego, nie organizuję sobie czasu i nie wymyślam atrakcyjnych form jego spędzania... będę bardziej dosadna - nie mam mobilizacji by ruszyć d..ę, po prostu nie chce mi się, wolę siedzieć przy kompie
Karen to normalne, ze osoby, ktore potrafia dac z siebie tyle wysilku, zaangazowania w organizowaniu badz ulatwianiu zycia komus innemu, totalnie nie potrafia zajac sie soba.
Wydaja sie sobie nudne i nie warte uwagi na tyle by ruszyc d*** i cos zrobic. Gdyby jednak on sie pojawil z promiennym usmiechem owa d*** dostala by skrzydel ![]()
Wydaja sie sobie nudne i nie warte uwagi na tyle by ruszyc d*** i cos zrobic. Gdyby jednak on sie pojawil z promiennym usmiechem owa d*** dostala by skrzydel
O taaak, wlasnie tak to jest u mnie
Znowu ktos powiedzial na glos cos, co chcialam bardzo mocno ukryc i nikomu nie pokazywac ![]()
Gdyby jednak on sie pojawil z promiennym usmiechem owa d*** dostala by skrzydel
Zazdrość, skąd Ty tak wszystko dobrze wiesz ![]()
niestety, to prawda.... szybko bym pracowała, by wygospodarować duzo czasu na randkę, zakupiłabym "frymuśną" bieliznę, by mu się spodobać, wymysliłabym menu na kolację, po drodze do niego kupiłabym skladniki na tę kolację, a także wino, świeczki i kadzidełka oraz papierosy, żeby nie marudził, ze go opalam z jego fajek i mu zabraknie (na co dzień nie paliłam tylko z nim), potem skonsumowalibyśmy kolację, następnie parokrotnie siebie nawzajem, później by zasnął odwracając się do mnie plecami i chrapiąc tak, że słychać by go było na jakieś pół kilometra, rano wypilibyśmy kawę, następnie znów byśmy się skonsumowali, ja szczęśliwa pojechałabym do domu, a on zaprosiłby Marzenkę (ciekawe, czy ona tez była taka głupia?)
Boszszsz.... gdzie ja miałam oczy i rozum???? chyba w rzeczonej d****
no i jak mam się na siebie nie złościć, no jak???!!! widziałyście większą kretynkę???? stara, a durna... a teraz jej się nie chce tej durnej d*** ruszyć by sobie zrobić przyjemność.... wrrrrrrrrr
Zazdrosc napisał/a:Wydaja sie sobie nudne i nie warte uwagi na tyle by ruszyc d*** i cos zrobic. Gdyby jednak on sie pojawil z promiennym usmiechem owa d*** dostala by skrzydel
O taaak, wlasnie tak to jest u mnie
Znowu ktos powiedzial na glos cos, co chcialam bardzo mocno ukryc i nikomu nie pokazywac
Jestem klasycznym przykladem osoby, ktora robila rzeczy niemozliwe, nieosiagalne i czasem wrecz nieprawdopodobne biorac pod uwage sztywnosc czasu.
Gdy zostalam sama zalegalam martwo zadajac sobie pytanie "a co ja wlasciwie lubie?"
Lubie-w znaczeniu, ze poderwie mnie to do zycia.
Pasji do zajmowania sie soba nie mialam wpojonej od dziecinstwa... wiec hmmm.. od czego by tu zaczac? Zostac Chelmonskim, Kopernikiem, Sklodowska? ciezko sie zdecydowac...
wiec zaczelam od regularnych badan lekarskich ![]()
i gimnastyki, ktora pomoze zmniejszyc sile przyciagania ziemskiego. Ja tez naleze do osob, ktore zajadaja smutki, wiec teraz spalam caly ten zgromadzony "smutek" biegajac (czlapiac ?)
Nie chce juz takich zwiazkow w moim zyciu, ktore odkladaja mi sie na bokach.
ha ha ha wlasnie wymyslilam mowe pozegnalan dla potencjalnego charakteropaty
"Kochanie nie moge sie z Toba spotykac bo czuje, ze niebezpiecznie odkladasz mi sie na bokach"
Przypomnialo mi sie, ze znalazlam karimate, wiec rowniez zabiore tylko bedziecie musialy mi pomoc wydobyc to wszystko z auta
Wydobędziemy, wydobędziemy. Chwalić Pana, że masz kombi.
Czy nie uważacie, że to znamienne, że w tym samym czasie ktoś zorganizował Men's Day na Służewcu? Jakieś inne forum się zbiera...
cos sugerujesz? ![]()
cos sugerujesz?
Tak...
Albo przyjeżdżają specjalnie dla Nas(???). Albo Nam pozazdrościli spotkania...
No bo, czyż mógłby to być zbieg okoliczności???
Myslalam, ze myslalas o przejazdzce na Sluzewiec ![]()
Myslalam, ze myslalas o przejazdzce na Sluzewiec
Jeśli organizatorki - Warszawianki u znają, że to miejsce warte "oględzin" - czemu nie?
Dużo przypakowanych psychofagów będzie. Nie wiem, lepiej omijać szerokim łukiem, czy lecieć jak ćma w ogień?
Nie wiem szczerze mowiac. Po pierwsze dlatego, ze na stronie jest informacja, ze maja byc piekne kobiety. Czyli mile widziane blond plastiki w wieku 18-25 - nie łapiemy sie achhhh ![]()
A druga rzecz - to jest drugi koniec wawy.
wcale nie myslcie o facetach. Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC
wcale nie myslcie o facetach. Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC
No wlasnie! ![]()
wcale nie myslcie o facetach. Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC
Na Służewcu będzie Małysz, poza tym wielkie nic, faktycznie.
Żartowałam. Nasza impreza będzie lepsza, bo będzie NASZA.
A co do pięknych kobiet, to jak mogą być na Służewcu, skoro wszystkie będą u Tarantelli?
Na Służewiec pozostaje "druga liga". Ale jakie meny, takie piękności...
Median napisał/a:Myslalam, ze myslalas o przejazdzce na Sluzewiec
Dużo przypakowanych psychofagów będzie. Nie wiem, lepiej omijać szerokim łukiem, czy lecieć jak ćma w ogień?
Odmawiam współpracy
Żadnych psychofagów nawet przypakowanych. Szkodliwi oni na mą psyche - mogę obejrzeć w telewizji najwyżej ![]()
Ale jakie meny, takie piękności...
Bardzo, ale to bardzo trafne spostrzezenie ![]()
marynarka napisał/a:Ale jakie meny, takie piękności...
Bardzo, ale to bardzo trafne spostrzezenie
Jestem już bardzo stara i coraz (na szczęście) mądrzejsza.
...Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC
Otóż to ![]()
Na służewcu są KONIE, ale obejrzeć je albo nawet oddać się hazardowi możemy innym razem. Gdy nie będzie szkodliwego otoczenia ![]()
Tyle wspanialych babek i zamiast delektowac sie soba to poleca na Sluzewiec?
Na Sluzewcu jest-NIC
Już ja tu zdyscyplinuję szeregi.
Na chwilę położyłam się, żeby odespać pogaduchy, a tu proszę ![]()
Na służewcu są KONIE, ale obejrzeć je albo nawet oddać się hazardowi możemy innym razem. Gdy nie będzie szkodliwego otoczenia
Ale o ktorych Ty kobieto koniach mowisz?
Ale o ktorych Ty kobieto koniach mowisz?
?
Zwykłe, żywe, te co latają na wyścigach, zdaje się araby (zwierzątka - a nie w burnusach!)
Hahaahahhaaha :) Cudowna :)
Za arabami nie przepadam. Lubie mocne, umiesnione, ciezkie konie...
Hahaahahhaaha
Cudowna
Za arabami nie przepadam. Lubie mocne, umiesnione, ciezkie konie...
Hucuły, brzydale, ale kochane...
nawet z konia zrobimy faceta ![]()
Boszszsz.... gdzie ja miałam oczy i rozum???? chyba w rzeczonej d****
no i jak mam się na siebie nie złościć, no jak???!!! widziałyście większą kretynkę???? stara, a durna... a teraz jej się nie chce tej durnej d*** ruszyć by sobie zrobić przyjemność.... wrrrrrrrrr
No już - nie bądź dla siebie taka ostra
wszystkie przerabiałyśmy to latanie na skrzydłach dla wyimaginowanych cudów ![]()
Nie jest źle
TERAZ chce Ci się przecież ruszyć durną d***, bo masz umówioną randkę we Wa-wie. Może Ci już zostanie? Np. po powrocie będziesz obwozić tatę i synka po pięknych okolicznościach przyrody lub cuś...
Oh, Wy moje klaczki ![]()
Choć właściwie czuje, że my ruszymy z tego Wschodniego jak co najmniej husaria ![]()
Karen - ja to dopiero dostawałam wiatru w żagle jak tylko motyle zagościły w moim brzuchu
Szłam jak przecinak.
Nie musiałam jeść, spać; obłęd w oczach ![]()
Cześc,powiedzcie mi,ze dam rade pracowac w fabryce. Dam?
Bojesie czy pies,który jest przyzwyczajony wychodzicco4 godziny czy da rade wytrzymac8-9 godzin? czy DA? napiszcie,ze da. jutro wywalam na smiecie reszte jego rzeczy.pensji tez miod razu nie wypłacą. Pomoż esyn i jak by co pozycze od brata. Teraz to jest walka o przetrwanie. Jemu sie wiedize super.
Tamto wywaliłam,O!
dam rade.
dam rade
i 21 raz am rade
dam
Cześc,powiedzcie mi,ze dam rade pracowac w fabryce. Dam?.
Dasz
Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 32 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026