Ej, ja sie nie obraze jak ktos za mnie zalozy kase, oddam w okolicach 10-go czerwca.
Załatwione.
Marynareczko: ale kolega bez bałaganu w oczach?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek
Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 32 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ej, ja sie nie obraze jak ktos za mnie zalozy kase, oddam w okolicach 10-go czerwca.
Załatwione.
Marynareczko: ale kolega bez bałaganu w oczach?
Podobne tematy
Median napisał/a:Ej, ja sie nie obraze jak ktos za mnie zalozy kase, oddam w okolicach 10-go czerwca.
Załatwione.
dziekuuuje :***
Median napisał/a:niekochana72 napisał/a:O nas to już się tu plotkuje
:D Nie bądź zaborcza, kochana. Wystarczy mnie dla wszystkich
No cos Ty?! Gdzie?!
Nie pamiętasz, jak jakaś część garderoby, chyba marynarka?? napisała, że jest tolerancyjna?
Wyjasnimy to twarzą w twarz
Ej, o strusiu to już dziś coś mówiłam, nie?Wiecie co - my wszystkie takie racjonalne i poukładane. A tu taki SZAŁ
:D:D
No i wydało się - UDAWAŁYŚMY! A tak naprawdę jesteśmy szurnięte. I dobrze nam z tym. Przynajmniej mi bardzo dobrze!
Median, moja propozycja jest taka: Ty nas wozisz, my bierzemy na siebie Twoją "działkę" zakupową. Stoi?
Do wieczora, w tym tempie dobijemy do setnej strony.
I wymarzony związek się urodził: Związek Kobiet, Które Kochały Za Bardzo (i więcej im się nie chciało)
Median, moja propozycja jest taka: Ty nas wozisz, my bierzemy na siebie Twoją "działkę" zakupową. Stoi?
Dziekuje, ale wolalabym nie. Zobacze jak bede stac z paliwem, ale cos wymysle do tego czasu. Bedziecie zarowno Tarantelli jak i moimi gosciami
wiec czuje sie w obowiazku zapewnic Wam wygode na tyle, na ile sie da.
Ej, ja sie nie obraze jak ktos za mnie zalozy kase, oddam w okolicach 10-go czerwca.
Jezuuuuuuu..ale sie bedzie dzialo!Odliczam nerwowo dni
Mówisz i masz. Mnie chyba najłatwiej, bo po sąsiedzku?
Nie strasz, bo wymięknę
I zamknę się w sobie ![]()
Mówisz i masz. Mnie chyba najłatwiej, bo po sąsiedzku?
Nie strasz, bo wymięknę
Dzieki za wsparcie ![]()
A wiecie, jak wtedy bedzie pusto na forum? hłe hłe hłe ![]()
Anhedonia napisał/a:Mówisz i masz. Mnie chyba najłatwiej, bo po sąsiedzku?
Nie strasz, bo wymięknęDzieki za wsparcie
A wiecie, jak wtedy bedzie pusto na forum? hłe hłe hłe
Myślisz, że całe forum przyleci na Wschodni oglądać wariatki?
Możemy pisać, razem, może naszą książkę?
Ja likwiduję polisę na życie i jadę, bo potrzebuję trochę "pożyć".
WARIATKI ![]()
czytam Was jednym okiem, a drugim pracuję, obok siedzi dwudziestoparoletni "praktykant" i dziwnie na mnie się patrzy, gdy ja sie śmieję do kompa ![]()
muszę ten projekt skończyć, MUSZĘ!! i być z Wami
żebym miała po nocach siedzieć !!
a dziś mam jeszcze urodzinowego grilla córy, zaraz kończę na dziś pracę i zaczynam piwkować, więc sorry, ze nie uczestniczę w zbiorowym szaleństwie, ale udziela mi się ono bardzo ![]()
ale sobie ponabijałyście postów, ho ho ho !!! ![]()
mamy jeszcze tydzień, więc wszystko zdążymy dogadać ![]()
buziaki, jesteście wspaniałe ![]()
Median - piękny awatar!
Karen - a drugie oko na praktykanta, co? ![]()
Życzenia dla córki 0 wszystkiego, co najlepsze!
Median - piękny awatar!
Karen - a drugie oko na praktykanta, co?
Dzieki, szkoda tylko, ze taki maly musi byc.
Hehe..ja juz zaplanowalam trase - dw. wschodni-tarchomin
Naprawde nie moge sie doczekac. Przed zadna randka nie bylam tak podniecona ![]()
WARIATKI
czytam Was jednym okiem, a drugim pracuję, obok siedzi dwudziestoparoletni "praktykant" i dziwnie na mnie się patrzy, gdy ja sie śmieję do kompa
muszę ten projekt skończyć, MUSZĘ!! i być z Wami
żebym miała po nocach siedzieć !!
a dziś mam jeszcze urodzinowego grilla córy, zaraz kończę na dziś pracę i zaczynam piwkować, więc sorry, ze nie uczestniczę w zbiorowym szaleństwie, ale udziela mi się ono bardzo
ale sobie ponabijałyście postów, ho ho ho !!!
mamy jeszcze tydzień, więc wszystko zdążymy dogadać
buziaki, jesteście wspaniałe
Córci najlepszego "pożycz" od "cioci marynarki"!
Niekochana, ja nie wiem czy on z bałaganem, czy nie, ja chyba już nie rozróżniam. Dla mnie facet to coś dziwnego z klucza, każdy jakiś tam "pobałaganiony". Za mąż za niego nie idę, tylko się "przejeżdżam" na wycieczkę. Czy dziwniejszy od innych, czy mniej dziwny, co mi tam. Już umiem mówić do widzenia tym bardziej dziwnym.
Karen - a drugie oko na praktykanta, co?
to już by było trzecie ![]()
a przystojny, nie powiem, przystojny, tylko co z tego - ja dla niego szefowa i stara baba, a syna mam (też przystojnego ) ![]()
a syna mam (też przystojnego )
W jakim wieku?
:D:D
karen napisał/a:a syna mam (też przystojnego )
W jakim wieku?
:D:D
Median, własnie maturę zdał, małolat jeszcze ![]()
ja byłam z tych co to się późno rozmnażały ![]()
uu..to nie. to prawie pedofilia
W takim razie gratulacje za zdanie egzaminow ![]()
karen napisał/a:a syna mam (też przystojnego )
W jakim wieku?
:D:D
Zauważyłyście, że Tarantella nie uczestniczy w zbiorowym szaleństwie? Wystraszyła się, czy dokupuje poduszki?
Sprzedała mieszkanie i będziemy biwakować w parku (albo oczyszczalni Czajka)?
Już nas nie chce, bo okazało się, że mamy "bałagan w oczach"?
Tarantella, nie bój się, przez tydzień adrenalina odpuści, będziemy (w miarę) normalne. Mam nadzieję.
Edit: nie wiem w jakim celu zacytowałam ten post????
Wylogowuję się, odbija mi na 100%.
Wrócę wieczorem, jak poukładam rozszalałe neurony.
Rozumie wróć!!!
W takim razie gratulacje za zdanie egzaminow
dziękuję, przekażę od koleżanki z neta
Marynareczko, Tarantella pisała, że domowy komp w naprawie.
Zauważyłyście, że Tarantella nie uczestniczy w zbiorowym szaleństwie? Wystraszyła się, czy dokupuje poduszki?
Sprzedała mieszkanie i będziemy biwakować w parku (albo oczyszczalni Czajka)?
Już nas nie chce, bo okazało się, że mamy "bałagan w oczach"?
Tarantella, nie bój się, przez tydzień adrenalina odpuści, będziemy (w miarę) normalne. Mam nadzieję.
pisała, ze ma kompa w naprawie.... a może faktycznie się przestraszyła..... eeeee, nie sądzę ONA bardzo odważna jest ![]()
a adrenalina może wzrosnąć zamiast opaść ![]()
Median napisał/a:karen napisał/a:a syna mam (też przystojnego )
W jakim wieku?
:D:D
Zauważyłyście, że Tarantella nie uczestniczy w zbiorowym szaleństwie? Wystraszyła się, czy dokupuje poduszki?
Sprzedała mieszkanie i będziemy biwakować w parku (albo oczyszczalni Czajka)?
Już nas nie chce, bo okazało się, że mamy "bałagan w oczach"?
Tarantella, nie bój się, przez tydzień adrenalina odpuści, będziemy (w miarę) normalne. Mam nadzieję.
Edit: nie wiem w jakim celu zacytowałam ten post????
Wylogowuję się, odbija mi na 100%.
Wrócę wieczorem, jak poukładam rozszalałe neurony.
Rozumie wróć!!!
Marynareczko - podświadomie? Chcesz zapolować na kwaśne jabłka?
tymczasem, babeczki, idę na grilla ![]()
Witajcie ponownie, wcześniej nie mogłam nic więcej napisać, pisałam z komórki szybki wpis, że będę.
Bardzo się cieszę na ten wyjazd.
Zatem, Median ma do mnie kontakt. Czy dla mnie też znajdzie się jakaś poduszka, a do Ciebie marynarko wysyłam info na priv.
Uff. Komputer naprawiony - działa.
Zamieniłam się z synem - jemu dałam swój wypasiony a od niego wzięłam złoma, chłopaki trochę mi podrasowały i mogę urzędować.
W związku z powyższym nie przewiduję kłopotów technicznych z połączeniem transkontynentalnym z Tobą, Zazdrość.
Już się zgubiłam, ile ma nas być ale wszystko przeżyję. Weekend w tak doborowym towarzystwie odsianym psychiatrychnie to wystarczająca nagroda.
Na wszelki wypadek proponuję odliczanie:
ja, median, niekochana, karen, marynarka, zielony domek + Zazdrość (wirtualnie). A może powinnam sobie kupić kamerkę do kompa? Zazdrość masz kamerę?
Czy kogoś pominęłam?
Dla niezorientowanych - w Warszawie SĄ sklepy a niedaleko mnie - stacja benzynowa z hot-dogami ![]()
Jak macie pomysły na coś ekstra, kupimy (jeden przystanek ode mnie jest Auchan). Najlepiej coś szybkiego.
Ja ze swojej strony daję obiad zwany lunchem na rozgrzewkę - topiony raclette a kawałkami warzyw marynowanych mięs - każdy szykuje sobie sam na raclettownicy tyle ile sam wtrąbi - taka imitacja pikniku w ogródku. Potem pójdziemy w miasto i na mieście możemy coś wszamać niezobowiązjującego - każda wedle zapotrzebowania. Na sushi ani do francuskiej restauracji nie pójdziemy. Umówmy się - te łowy w naszym gronie to kuszenie złego więc zakładam, że wrócimy w komplecie na kolację do chałupy i tu winko, wódeczka (jak kto lubi) + nasze pomysły kulinarne, amoże w ogóle nie będziemy głodne, kto to wie.
Rano zrobimy sobie wieeeelką jajecznicę na boczku z kajzerkami i dzbanem herbaty. A wszystkie inne posiłki obmyślimy na miejscu.
Tyle w kwestii aprowizacji.
Zasada podstawowa - pełen luz, stroje casual - dżinsy, podkoszulki, obuwie luźne do chodzenia ale żebyśmy nie wyglądały jak zgraja niemieckich turystek ![]()
Uprzedzam, że nie mam sprzętu grającego - psychofag zabrał. Muzykę mam w TV albo w kompie.
Pozostałe kwestie organizacyjne - ja zapewniam napoje, wodę w kranie, mydło w dozowniku, papier toaletowy, psa liżącego wszystkim mordę, dostęp do kompa (nałóg jest nałóg), masło, pieczywo, przyprawy do smaku, widok na drzewa i kanał żerański, ew. wizytę psychofaga (tego nie wie nikt ale chyba damy radę mu się oprzeć), całą resztę zaimprowizujemy. Wiadomo - dobre z nas organizatorki - organizowałyśmy życie całej czeredzie psychofagów, to może same ze sobą też sobie damy radę.
Mam Wam do opowiedzenia na rozgrzewkę ale już na miejscu NIESAMOWITĄ historię. Pospadacie z krzeseł, kanap i obcasów. Szykujcie się.
Sprawa nie nadaje się do nagłośnienia na forum niestety ale będzie fantastycznym elementem składowym książki.
Dla Zazdrości przygotuję wersję na piśmie by mail.
Ja chyba juz wiem, gdzie mieszkasz. I jestes chyba nawet sasiadka mojej "ukochanej" ciotki...
JW Construction? na ulicy K.... ? ![]()
Jeszcze Anhedonia ![]()
Zazdrość ma kamerkę. Może Median weźmie swojego laptopka? Po co Ci się Tarantella jeszcze wydatkować?
Uff. Komputer naprawiony - działa.
Zamieniłam się z synem - jemu dałam swój wypasiony a od niego wzięłam złoma, chłopaki trochę mi podrasowały i mogę urzędować.W związku z powyższym nie przewiduję kłopotów technicznych z połączeniem transkontynentalnym z Tobą, Zazdrość.
Już się zgubiłam, ile ma nas być ale wszystko przeżyję. Weekend w tak doborowym towarzystwie odsianym psychiatrychnie to wystarczająca nagroda.Na wszelki wypadek proponuję odliczanie:
ja, median, niekochana, karen, marynarka, zielony domek + Zazdrość (wirtualnie). A może powinnam sobie kupić kamerkę do kompa? Zazdrość masz kamerę?Czy kogoś pominęłam?
Dla niezorientowanych - w Warszawie SĄ sklepy a niedaleko mnie - stacja benzynowa z hot-dogami
Jak macie pomysły na coś ekstra, kupimy (jeden przystanek ode mnie jest Auchan). Najlepiej coś szybkiego.
Ja ze swojej strony daję obiad zwany lunchem na rozgrzewkę - topiony raclette a kawałkami warzyw marynowanych mięs - każdy szykuje sobie sam na raclettownicy tyle ile sam wtrąbi - taka imitacja pikniku w ogródku. Potem pójdziemy w miasto i na mieście możemy coś wszamać niezobowiązjującego - każda wedle zapotrzebowania. Na sushi ani do francuskiej restauracji nie pójdziemy. Umówmy się - te łowy w naszym gronie to kuszenie złego więc zakładam, że wrócimy w komplecie na kolację do chałupy i tu winko, wódeczka (jak kto lubi) + nasze pomysły kulinarne, amoże w ogóle nie będziemy głodne, kto to wie.
Rano zrobimy sobie wieeeelką jajecznicę na boczku z kajzerkami i dzbanem herbaty. A wszystkie inne posiłki obmyślimy na miejscu.Tyle w kwestii aprowizacji.
Zasada podstawowa - pełen luz, stroje casual - dżinsy, podkoszulki, obuwie luźne do chodzenia ale żebyśmy nie wyglądały jak zgraja niemieckich turystek
Uprzedzam, że nie mam sprzętu grającego - psychofag zabrał. Muzykę mam w TV albo w kompie.
Pozostałe kwestie organizacyjne - ja zapewniam napoje, wodę w kranie, mydło w dozowniku, papier toaletowy, psa liżącego wszystkim mordę, dostęp do kompa (nałóg jest nałóg), masło, pieczywo, przyprawy do smaku, widok na drzewa i kanał żerański, ew. wizytę psychofaga (tego nie wie nikt ale chyba damy radę mu się oprzeć), całą resztę zaimprowizujemy. Wiadomo - dobre z nas organizatorki - organizowałyśmy życie całej czeredzie psychofagów, to może same ze sobą też sobie damy radę.Mam Wam do opowiedzenia na rozgrzewkę ale już na miejscu NIESAMOWITĄ historię. Pospadacie z krzeseł, kanap i obcasów. Szykujcie się.
Sprawa nie nadaje się do nagłośnienia na forum niestety ale będzie fantastycznym elementem składowym książki.
Dla Zazdrości przygotuję wersję na piśmie by mail.
Jeszcze Anhedonia!!!
Po dzisiejszym dniu zaczynam mieć wątpliwości, czy odsiew psychiatryczny poszedł w dobrym kierunku.
Z obcasów nie spadamy, bo uzgodniono wersję "na harcerkę".
Tarantella, jesteś kochana i bardzo, bardzo odważna.
Czekam jak przedszkolak na bal przebierańców!
Niekochana, oj, też mam syna i to przystojnego (przecież mój ci on, więc jakżeby inaczej), może tą drogą pójdziemy? Nie jakieś tam prawiepedofilstwo?
Median, Zielony Domku, odebrałam, odpisałam, dzięki.
Sluchajcie, ja obiecalam Niekochanej poduszke+koldre, Zielonemu spiwor+jaska, dla siebie tez bede miec okrycie. Moge wziac jeszcze dodatkowo jeden koc. Wziac? Dysponuje tylko kocami polarowymi, a one sa cieplejsze niz te starego typu ![]()
Powloczkami tez oczywiscie dysponuje, ale przescierala mam tylko na gumke i to duze, wiec nie wezme.
Jeszcze Anhedonia
Zazdrość ma kamerkę. Może Median weźmie swojego laptopka? Po co Ci się Tarantella jeszcze wydatkować?
Moge wziac, mam szybkiego szajsunga, ktory nigdy mnie nie zawodzi 18cali
Mysle, ze skoro juz przed soba sie obnazymy to Zazdrosci tez mozemy sie pokazac. Oczywiscie jestem rowniez bardzo ciekawa, jak wyglada slynna Zazdrosc
Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie to bedzie wyjatkowo ekscytujacy weekend ![]()
Median - weź laptopka. Licho nie śpi - jak tak jeden sprzęt nawali, to będzie zapas
Jeżu... czy można jakoś przyspieszyć czas? ![]()
Niekochana, a o ktorej chcialabys wyruszyc do Krakowa?
Niekochana, a o ktorej chcialabys wyruszyc do Krakowa?
Się jeszcze nie zastanawiałam
Czyzbys już miała dla mnie jakąś propozycję Pani Kierownik Wycieczki? ![]()
No mam ![]()
Pomyslalam, ze poniewaz w poniedzialek wszystkie musimy isc do pracy, a Was czeka podroz to bedziecie chcialy dojechac do domow, o jakiejs sensownej porze.
Moja propozycja brzmi nastepujaco:
Niekochana ma pociag Interregio o 13:49 i w krakowie jestes o 17:28. Koszt 43,50 zł
Marynarka z Domkiem maja pociag Tlk o 14:18 i sa w Bydgoszczy o 18:22. Koszt 54zl
Karen ma pociag albo o 13:04 albo o 15:04. Koszt 36,50
Jesli preferujecie pozniejsze godziny wyjazdu to tez da rade ![]()
No mam
No to wal ![]()
...jestem rowniez bardzo ciekawa, jak wyglada slynna Zazdrosc
Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie to bedzie wyjatkowo ekscytujacy weekend
Jeszcze masz jakieś wątpliwości? ![]()
Naliczyłam nas 8 babeczek (z druhną zza morza) - regularny zastęp jak obszył ![]()
I jak biedna Tarantella to uniesie? Ale, że KKzB to siłaczki, jak znam ten typ - da(my) radę ![]()
Ciebie też kocham, nie bądź zazdrosna - matki mają pojemne serca.
(Jakbym wpadła za 1 razem tobym miała córkę w twoim wieku
a tak małolata skończy 30 we wrześniu)
Oj tam...nie jestem zazdrosna tylko domagam sie uczuc ![]()
Co do powrotu to jeszcze mozemy pomyslec o porze pozniejszej - okolice 17-18 i wtedy wszystkie jestescie w okolicy 21-22 w domku
Jakbym wpadła za 1 razem tobym miała córkę w twoim wieku
a tak małolata skończy 30 we wrześniu)
Zmusiłaś mnie do refleksji i skomplikowanych obliczeń matematycznych
Gdybym ja wpadła za pierwszym razem, to moje dziecko miałoby dziś 23. Mam bardzo miłe wspomnienia w tym temacie
Byliśmy razem przez całe liceum... Jesteśmy wyjątkiem potwierdzającym regułę, że pierwszy raz obojga na raz musi być do bani
Ehhh....
Pomyslalam, ze poniewaz w poniedzialek wszystkie musimy isc do pracy...
Niekochana ma pociag Interregio o 13:49 i w krakowie jestes o 17:28. Koszt 43,50 zł
Marynarka z Domkiem maja pociag Tlk o 14:18 i sa w Bydgoszczy o 18:22. Koszt 54zl
Karen ma pociag albo o 13:04 albo o 15:04. Koszt 36,50
A Anhedonia ze WSCHODNIEGO o jakiej bądź porze, w domu jest po pół godzinie i koszt żaden, bo ma miesięczny ![]()
No i kto nam się tu wyłania na funkcję druhny drużynowej?
W ramach różnych uczuć, o które się dopominasz - masz mój podziw za zmysł organizacyjny oraz zaangażowanie (właśnie uczuciowe) w przedsięwzięcie ![]()
Oczywiscie jestem rowniez bardzo ciekawa, jak wyglada slynna Zazdrosc
Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie to bedzie wyjatkowo ekscytujacy weekend
No chyba widać na zdjęciu pod loginem, nie ![]()
A Anhedonia ze WSCHODNIEGO o jakiej bądź porze, w domu jest po pół godzinie i koszt żaden, bo ma miesięczny
No i kto nam się tu wyłania na funkcję druhny drużynowej?
W ramach różnych uczuć, o które się dopominasz - masz mój podziw za zmysł organizacyjny oraz zaangażowanie (właśnie uczuciowe) w przedsięwzięcie
Przypomnij mi prosze z jakiej Tyś dzielnicy? Widac ja tez mam skleroze...
W czasach mlodosci bylam tylko zastępowa, ale widze, ze dopiero teraz moge rozlozyc skrzydla ![]()
A za podziw serdecznie dziekuje. Strasznie bym chciala, zebyscie byly zadowolone ze spotkania. Bardzo mi na tym zalezy dlatego tez wszystko logistycznie postaram sie zorganizowac na tip top
I naszla mnie taka refleksyjka - nie dobrze, ze mi szwy zdjemuja w srode, bo nie wiem czy mi sie wszystko w weekend nie rozejdzie na boki ;D
Oj, Anhedonia, sorry, że CIę pominęłam! Już się gubię ... ale będzie impreza!
Median, trochę dalej - przedłużenie ulicy K..., nowe osiedle za zakrętem.
Ciotka też przychodzi? ![]()
Median - czy mogłabys udzielić mi info o której byłby następny IR dla mnie? Trochę szkoda tak wcześnie sie rozstawać ![]()
Median napisał/a:Oczywiscie jestem rowniez bardzo ciekawa, jak wyglada slynna Zazdrosc
Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie to bedzie wyjatkowo ekscytujacy weekend
No chyba widać na zdjęciu pod loginem, nie
Toż to Amelia
Zazdrość wygląda moim subiektywnym okiem jak ucieleśnienie ciepła ![]()
Oj, Anhedonia, sorry, że CIę pominęłam! Już się gubię ... ale będzie impreza!
Median, trochę dalej - przedłużenie ulicy K..., nowe osiedle za zakrętem.
Ciotka też przychodzi?
No tak, jak napisalam Ci w mailu - na tym osiedlu mieskzanie ma corka mojej ciotki. Mieszkanie nr 3
Moja ciotka? Mysle, ze skoro mam problem z mysleniem o niej to tym bardziej wiekszy problem bylby z widzeniem jej..
Niekochana oczywiscie. Daj mi moment, zaraz wszystko rozpisze w odrebnym poscie ![]()
Oj, Anhedonia, sorry, że CIę pominęłam! ... ale będzie impreza!
Median, trochę dalej - przedłużenie ulicy K..., nowe osiedle za zakrętem.
Ciotka też przychodzi?
No problem, rozumiem, że w tym gwarze i zamęcie... ![]()
Tam gdzieś mieszka moja siostrzenica - ale NIE przychodzi ![]()
Powrot, opcja nr 2 czyli pozniejsza:
Niekochana - pociag interregio rusza o 18:06 i w Kraku jest o 21:23. Koszt 43.50
Marynarka z Domkiem - tlk rusza o 17:33 i w Bydgoszczy jest o 21:19. Koszt 43.50
Karen -pociag tlk rusza o 18:12 a w Naleczowie jest o 20:03. Koszt 36.50
Wszystko 0 przesiadek ![]()
Anhedonia rusza ostatnia autobusem Ztm ![]()
Median, teraz dopiero przeczytałam maila ![]()
Musze się z Wami czymś podzielić
Jak można uważać, że nie jesteśmy nadal czynnie działającymi KKZB, skoro:
1. Tarantella nie ma obaw, że zamordujemy ją we własnym mieszkaniu lub co najmniej ograbimy
2. My z kolei nie bierzemy pod uwagę, że Tarantella uśpi nas i sprzeda do tureckiego burd**u tudzież przehandluje na organy.
Ja osobiście napiszę tak: bardzo się cieszę, że nadal mierzymy innych naszą miarką. Psychofagi nie zniszczyły w nas tej wiary w ludzi.
Jak można uważać, że nie jesteśmy nadal czynnie działającymi KKZB
A ktos ma watpliwosci???
Ja z przyjemnością wybiorę opcje późniejszą
Mam nadzieję, że jakoś ze mną wytrzymacie ![]()
Pewnie, ze damy. Ciekawe czy Marynarka z Domkiem tez zostana dluzej.
A tymczasem ide spac, bo jutro znowu na 7 do fabryki ![]()
Spijcie dobrze i myslcie intensywnie o przyszlym weekendzie ![]()
Anhedonia rusza ostatnia autobusem Ztm
Czy ostatnia to będzie zależało od tego czy jaśnie księżniczka Zuzia (lat 3,5) nie zawezwie mnie "do obowiązku" ![]()
Ale nawet SAMA sobota będzie dla mnie radochą niebywałą ![]()
Kolorowych snów
Też muszę spadać
Karaluchy pod poduchy ![]()
Nie kupuj powrotnego - oszczędź na bilecie, bo i tak będziesz otruta. ![]()
Po latach z psychofagiem sama zastanawiam się, czy jestem normalna więc kto mnie tam wie.
Nie kupuj powrotnego - oszczędź na bilecie, bo i tak będziesz otruta.
Po latach z psychofagiem sama zastanawiam się, czy jestem normalna więc kto mnie tam wie.
Zmarnujesz dobre organy. Mam kartę dawcy w portfelu ![]()
hej dziewczyny aż mi smutno że ja nie jadę szykuje się wypasiona impreza ![]()
My z Domkiem zdecydowałyśmy, że opcja transportu to pociąg, bo nie ufamy naszym grato - jeździdłom (nie tak jak psychofagom, ale szkoda byłoby gdzieś utknąć i stracić harcerski biwak życia). Tym samym, jeśli możesz, weź Median więcej kocyków, bo głupio na jeden dzień z walizą diwy operowej jeździć (o wielkość idzie, one chyba karimat nie wożą?).
Dla mnie opcja powrotu obojętna, w poniedziałki mam cztery godziny pracy, dam radę nawet prosto z podróży.
Faktycznie miło, że jeszcze traktujemy ludzi jak ludzi. (Tarantella, jak będziesz truła, to czymś szybko działającym, plisss. Nie chcę umierać w męczarniach, dopiero oczyściłam z nich swoje życie)
Też mam ciotkę w Warszawie, ale nie przyjdzie.
Dzien dobry,
Marynarko - dobry wybor. Domek nie bedzie zmeczony jazda. Wezme to, co mam. W czwartek wieczorkiem napisze, co moge zabrac.
Dzien dobry,
Marynarko - dobry wybor. Domek nie bedzie zmeczony jazda. Wezme to, co mam. W czwartek wieczorkiem napisze, co moge zabrac.
Dzien dobry rannym ptaszkom. Śmiem zauważyć, że to już jeden dzień mniej
Przez Anhedonie i moje obudzone wspomnienia śnił mi się dziś mój pierwszy chłopak. To był fajny związek, przetrwał 4 lata burzy hormonalnej w pełnej monogamii. Teraz to chyba rzadkość ![]()
No wiesz, czasy sie zmieniaja, ludzie nie sa do siebie tak przywiazani, jak kiedys. Sa bardziej wyzwoleni, zmanierowani i leniwi. Nie walcza, chca miec wszystko podane na tacy.
Muszę przyznać, że powinno się nie udać. Oboje z trudnych domów - ja DDA, on DDD (mama wyjechała do Stanów za pracą i juz nie wróciła, jak był małym chłopcem; tata ukrywający "drugi" dom). A jednak.
Nawet fizycznie była "różnica" - 30 cm.
Maciek miał 193 cm wzrostu, więc ciągle chodziłam z głową zadarta do góry. Tak jak pisałam - oboje wkroczyliśmy w związek jako dziewice i wszystko było tak, jak powinno być: powoli, etapami, bez pośpiechu. Myślę, że chciałabym, żeby moja córka miały taki komfort dojścia do pierwszego razu. Nic nie było przypadkowe.
witam weekendowo ![]()
dobrze, że jesteście dziewczyny,
obudziłam się dziś na wiadomym "głodzie" (wciąż nie mogę sobie poradzić z tęsknotą i żalem) i z lekkim kacem po wczorajszym grillu, ale jak poczytałam sobie jeszcze raz wczorajsze posty to od razu humor mi się poprawił ![]()
perspektywa jest wspaniała, bardzo się cieszę, że Was poznam osobiście
zrobimy sobie pikniko-miting kkzb i to będzie lepsze od wszystkich psychoterapii razem wziętych ![]()
oboje wkroczyliśmy w związek jako dziewice i wszystko było tak, jak powinno być: powoli, etapami, bez pośpiechu.
mamy bardzo podobne doświadczenia, chłopak z liceum z tej samej klasy, byłam z nim ponad 3 lata, całe życie wspominam go z sentymentem
Kurde.. a u mnie na odwyrtke - nie bylam ochrzczona, nie mialam komunii, podczas, gdy wszystkie dziewczynki biegaly w bialych kieckach i dostawaly prezenty, nie mialam studniowki, bo w mojej szkole nie bylo, nie mialam chlopaka w liceum, swojego pierwszego razu nie wspominam, jako cos magicznego, ot, po prostu seks.
Kurde.. a u mnie na odwyrtke - nie bylam ochrzczona, nie mialam komunii, podczas, gdy wszystkie dziewczynki biegaly w bialych kieckach i dostawaly prezenty, nie mialam studniowki, bo w mojej szkole nie bylo, nie mialam chlopaka w liceum, swojego pierwszego razu nie wspominam, jako cos magicznego, ot, po prostu seks.
Ale dlaczego zaczęłaś od tego chrztu?
Czujesz, że jest jakaś analogia?
No coś Ty - to GRZECH. Bez ślubu z chłopakiem - ZGROZA! ![]()
Rozmarzyłam się.....
Przez Anhedonie i moje obudzone wspomnienia śnił mi się dziś mój pierwszy chłopak. To był fajny związek...
Znowu przeze mnie ![]()
No ale - jeśli fajny związek to i fajny sen musiał być ![]()
Median - STOP - nie idź w tym kierunku. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr! Tego już nie zmienisz. Nie skupiaj się na negatywach. Na pewno masz i fajne rzeczy do wspominania. Jeszcze tyle przed Tobą
Chcesz to Cię ochrzcimy, matków chrzestnych ile chcieć
Tylko czy Ci to potrzebne do czegoś?
Mój pierwszy raz też NIE był magiczny a wręcz przeciwnie. To z tym palantem ex-mężem, z którym od 11 lat się sądzę o dorobek. Nie wszystko złoto co się świeci ![]()
Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 32 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026