Może nie wyrazilam się do końca jasno, a fragment ktory wszyscy cytujecie jest wyrwany z kontekstu. Nie uważam, że sprawianie komuś przyjemności czynnością, która nam takiej satysfakcji nie daje jest złe, niedobre, broń Boże. Przecież wiadomo, że w seksie wykonujemy wiele czynnośći, które mają na celu sprawienie przyjemności partnerowi, a nie nam samym... Co nie zmienia faktu, że powinniśmy oboje czerpać radość z seksu, a często kobiety mają poczucie, że muszą zadowolić faceta czynnościami, których wcale nie lubią. Może być równiez na odwrót, ale jeżeli chodzi o sperme na twarzy, ja spotkałam się z tym, ze kobiety wcale nie uważają tego za przyjemne, ale partner nalega, więc zgadzają się na to... Stąd mój maly "atak" na wypowiedz xnikitax, jednak już wszystko wyjaśnila, więc nie czepiam się
Nie powinnam oczywiście wszystkich wrzucać do jednego worka, niektore kobiety zapewne to lubią.
Vuk, wydaje Ci się, naprawdę nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać, bo nie o to mi chodzi
Rzeczywiście, poprzednie posty napisałam trochę pod wpływem emocji bo byłam świeżo po przemyśleniu sytuacji, gdy kobiety spełniają zachcianki partnera, z lęku że pójdzie do innej, a uwierzcie mi wiele takich niestety jest... Ale to już jest zupełnie inny temat
w każdym razie, owszem, złoszczą mnie kobiety, ktore mają takie podejście, że muszą zadowolić faceta za wszelką cenę i robią coś wbrew sobie. Ale to jest już zupełnie inny temat.
Proponuje zakończyć dyskusje, bo ja trochę źle wyrazilam swoje poglądy które, nie dotyczą jedynie spermy na twarzy.. A raczej tego, aby szanować siebie i nie robić niczego wbrew sobie. Po prostu uważam, że to obrzydliwe, gdy kobieta godzi się na wszystko bo ma w głowie zakodowane, że musi zadowolić partnera.