Lupus
Jaki sponsoring? Widzisz mało wiesz a tak łatwo idzie ci wystawienie oceny. Mamy wspólny biznes i to raczej ja jestem motorem w tej pracy(nie pracuje mniej od męża) a po za tym zajmuje się jeszcze domem. Osobno po prostu nie mamy nic. Jak to podzilimy to koniec. i mojego i jego sponsoringu jak to nazwałeś.
Podobne tematy
Bardzo czesto emocje i nieprzemyslane decyzje decyduja o naszym obecnym zyciu. Konsekwencje ponosimy my i nasza rodzina. Los bywa bardzo hytry i przekorny. Dlatego uwazam , ze raz na zawsze winnas zamknac te sprawe DEFINITYWNIE. Ojcem twojego dziecka jest twoj maz i niech tak pozostanie na wieki. Nie powinnas decydowac sie na zadne kontakty . Zapomniji ze jest inaczej ,a bedziesz spokojna. Latwiej zbierzesz mysli i to wszystko sobie poukladasz.Nie warto BURZYC OBECNEJ BUDOWLI wyjawiajac prawde ktora tak naprawde NIKOMU i NICZEMU NIE SLUZY i SLUZYC NIE BEDZIE., Zamilcz na wieki. POWODZENIA.Pamietaj , ze moglas usunac ciaze a jednak tego nie zrobilas , wiec badz szczesliwa i spokojna. Nie martw sie Wszystko bedzie dobrze.
68 2011-01-15 23:17:01 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-01-15 23:28:02)
LOLALOLA123
Sama napisałaś, że wróciłaś do męża, bo kochanek nie miał pracy i mieszkania... Dobra, zostawiam to w spokoju.
Rozumiem, mąż Cię zdradził, odpowiedziałaś tym samym i za to cię nie potępię. Natomiast sprawa dziecka, to moim zdaniem świństwo, które robisz mężowi, dziecku i jego faktycznemu ojcu. Z czwórki zainteresowanych robisz świństwo wszystkim poza sobą, dlatego, że tak tobie wygodnie. Nie umiem ci teraz doradzić, bo sytuacja powinna być jasna od początku. Teraz minęło kilka lat i ujawnienie prawdy dla pozostałej trójki byłaby zrujnowaniem ich świata. Ale jest duża szansa, że i tak kiedyś wszystko się "rypnie". Im później, tym bardziej będzie boleć.
I jeszcze jedno, nieładnie, że wróciłaś do męża, mimo że go nie kochałaś, tylko dlatego, że kochanek nie nadawał się na ojca i partnera. Tym samym uniemożliwiłaś mężowi ułożenie życia z kimś, kto go będzie kochał.
Podjęłaś dwie bardzo ważne decyzje za plecami zainteresowanych, kto ci dał do tego prawo?
Kika kominiarska
DZIEKUJE tego mi brakowało szkoda ze tak mało jest takich tu ludzi. Większość wpada tutaj tylko żeby poczytać jacy jesteśmy święci w porównaniu do innych, romans beee, nigdy. Czasami los z nas zadrwi i ważne jak się z tego podniesiemy. Dzisiaj miałam okazje z nim porozmawiać ale nie miałam ochoty a przecież tak na to czekałam, może pogrzebałam to wszystko? Mam nadzieje.