Wybierz coś z tego Samanto:
Cóż winne róże stojące w wazonie,
ścięte na sprzedaż dłonią ogrodnika?
Woda przedłuża tylko ich agonię,
choż słońce świeci, życie w nich zanika.
Cóż winne serce, że tak pokochało?
Od kwiatów śmierci widoku się wzbrania.
By dowieść mojej miłości do Ciebie,
Oddałabym moje życie bez wahania.
Cóż winna miłość jeżeli odchodzi
do blichtru strojów, złota i zabawy.
Powierzchownością swoją tylko zwodzi,
nic nie przynosząc prócz czczej pustej sławy.
Albo to
Zagląda w okna moje nowy dzień
Wypełnia światłem, budzi życia chęć
Wyglądam, może właśnie tu i dziś
To stanie się i dotrzesz do mych drzwi
Daj wierzyć w to
Jesteś obok gdzieś
Mój usłyszysz głos
Daj wierzyć w to
Szukasz właśnie mnie
Czekasz na mnie wciąż
Spotykam ludzi, szukam mądrych słów
Nie mówią nic czego nie wiem dawno już
Na tyle ile mogę zmieniam się
Zaufaj proszę, jestem tym czego chcesz
Czekasz na mnie wciąż
Słyszę już Twój krok
Swą wyciągam dłoń
Albo to
Tuż obok twoich drzwi
osuwam się po ścianie
zamykam oczy i wchodzę w całkiem inny świat
bez urojonych win
bez ciał tak skrępowanych
gdzie ciężar ludzkich spojrzeń
nie obezwładnia nas
Życie to kilka chwil
życie to ja i ty
czemu na chwilę nie zapomnieć
w ramionach nicości być
życie to kilka chwil
życie to ja i ty
czemu na chwilę nie zapomnieć
w ramionach miłości być
największy problem mam
ukryty w mojej głowie
pulsują skronie - podjąć decyzję nadszedł czas
wciąż sama wolę być
choć dobrze mi przy tobie
czy przełkniesz filiżankę tej prawdy jeszcze raz
życie to kilka chwil
życie to ja i ty
czemu na chwilę nie zapomnieć
w ramionach nicości być
życie to kilka chwil - trwa tylko chwilę
życie to ja i ty - jak miłość chwilę trwa
czemu na chwilę nie zapomnieć
w ramionach miłości być
Albo to
Nagle los mi dał
Wszystko co chciałam mieć
W końcu jesteś Ty, jestem ja
Zabrał całe zło
Bym mogła wierzyć Ci,
Że będzie zawsze tak
Jak w tę noc
I drżę w jej blasku całkiem bezsenna,
Bo wiem, że tak bardzo mnie chcesz
W każdą noc będziesz zawsze tylko mój
Tylko Ty stopisz we mnie serca lód
Jak każda noc i Ty odejdzesz
Zostań nim skradnie mi Cię dzień
Rankiem powiesz to był sen
Może to i żart,
Lecz zwątpić nie mogę, gdy
Jesteś cały czas
W każdą noc
I drżę w jej blasku całkiem bezsenna,
Bo wiem, że tak bardzo mnie chcesz
Albo to
Zobacz jak
Każdy mój dzień
Na skinienie twoich rąk
W pozytywny zmienia się
Aż chce się żyć i wierzyć, że
To co przyjdzie razem z tobą
Memu życiu nada sens
Cały czas z tobą być
Cały czas liczę dni
Każdy krok zaprowadzi nas
Szybciej, wolniej lecz ku sobie
Dajmy tylko temu czas, wiem.
Zbyt wiele chwil tracimy wciąż
Nie chcę być już twoim wrogiem
Nie odrzucaj moich rąk
Czas załagodzi każdy żal
To pewne, już to znam
I on sam wypogodzi twoją twarz
Więc nie marnuj go w żalu tak tkwiąc,
Nie wzbraniaj się
I wyrzuć ten gniew, wyrzuć tę złość
Między nami może być inaczej
Wyrzuć ten gniew i wyrzuć tę złość
Nie poddawaj się, niech runie ostatni most
Pozdrawiam i rekomenduję te dwa ostatnie teksty 