netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 811 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 91 92 93 94 95 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 981 do 6 045 z 26 310 ]

5 981

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Dzięki !
Mam podobne zdanie do Waszego. Został przyparty do muru i niby coś działa. Jajka trochę się poruszają i zaraz zalegną i wszystko wróci . Jestem przekonana, więc obserwuję i będę obserwować. Może ruszę do psychologa wspólnie, może jakieś chwyty na kartkę z obietnicami... poradźcie trochę go pomęczę. WIELKIE MOŻE, czy cokolwiek to da. KKZB  niech to szlag!
Oficjalnie oczywiście niczego nie mam zamiaru wycofać , czas pokaże. Co do jego miłości to oczywiście nie wierzę, o moją pracę koło niego tylko i wyłącznie chodzi.

Zaraz zaraz, a co z tym koszeniem trawnika u mnie?

5 982

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Lupus napisał/a:

Wreszcie spadło to co od wczoraj wisiało w powietrzu, mamy oberwanie chmury.

Ale Ci zazdroszczę - u Nas dalej ukrop.

Tarantelko - wysłałam maila. Dziecko z dala, plisssssssss............. tongue

Spoko, moje dziecko ma własny komputer i Ty nie jesteś w stanie napisać NIC GORSZEGO niż to co TAM się dzieje. ZAPEWNIAM CIĘ.
Ale wydrukuję i mu dam, żeby porównał big_smile big_smile big_smile

5 983

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Spoko, moje dziecko ma własny komputer i Ty nie jesteś w stanie napisać NIC GORSZEGO niż to co TAM się dzieje. ZAPEWNIAM CIĘ.
Ale wydrukuję i mu dam, żeby porównał big_smile big_smile big_smile

Ej, no co Ty. Przecież mam być jego drugą matką smile A ni się waż...

5 984

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Dzięki !
Mam podobne zdanie do Waszego. Został przyparty do muru i niby coś działa. (...)
Oficjalnie oczywiście niczego nie mam zamiaru wycofać , czas pokaże. Co do jego miłości to oczywiście nie wierzę, o moją pracę koło niego tylko i wyłącznie chodzi.

Grejs Ty całkiem niedyplomatyczna jesteś i prostolinijna jak dziecko wink
Oficjalnie to do wyznaczenia terminu minie parę miesięcy, no 2, to najmniej. Oficjalnie dalej możesz się pocertolić i być nie pewna. Oficjalnie możesz wystąpić o zawieszenie sprawy na taki jakby okres próbny (wiem na pewno o czasie zawieszenia na rok, nie jestem pewna czy i 3 nie wchodzą w rachubę). Po tym czasie możesz porozważać czy rozwód czy może separacja.
Co się tak ekscytujesz? Przecież nie pali się - ta rozprawa nie ma być jutro, dopiero co wysłałaś pozew tongue
Trochę rozwagi i otrzeźwienia doradzam.
Nie słyszałaś, że ludzie się czasem rozwodzą LATAMI??? Więc zdążysz zauważyć czy te starania to słomiany ogień czy też może wejdą w krew starającemu.
Spoko lala big_smile

5 985 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-08-07 18:38:50)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć Laski, Cześć Lupus,

u mnie duchota a moja matka jest psychofagiem. Teraz już jestem na 100% pewna. Uczyła się przez 36 lat od swojego ślubnego (mimo separacji, ciągle jeszcze) i chyba zaczyna go przebijać.

I to jest numer stulecia ja uważam. Matka psychofag. Rozwieść się nie mogę, kochać ją kocham ale ewidentnie dochodzę do wniosku, że jakby to była obca osoba, tobym jej legalnie nawet nie lubiła. Jedyna oprócz siostry rodzina, z którą utrzymujemy kontakty "na bierząco", dzieci mają chociaż jedną babcię - dziadek się jeszcze jeden ostał ale w stolicy, starszy człowiek - ojciec małża. Nosz jasna @#$%^ stosuje ewidentnie te same numery co klasyczny psychofag, niby człowiek uodporniony ale jak przypierdzieli tak mi w 9tym miesiącu, no szlag mnie trafia.

Powiedziałam jej wczoraj: to się ze mną rozwiedź!

Złapała karpia i wreszcie się przytkała. Łomatko. Wyrzuciłam z siebie, już mi lepiej. Co za baba jak rany.

Niekochana - ja czekam i czekam i doczekać się nie mogę.

5 986

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dziewczyny...masakra

poszłam wczoraj na imprezę urodzinową naszego (mojego i Pana Tatusia)wspólnego kolegi, mimo zapewnien, że on nie jest zaproszony i nie przyjdzie jednak się koło 1 zjawił, ja się dobrze bawiłam nie zwracałam na niego uwagi, on też krążył to tu to tam, w pewnym momencie dostaję od niego smsa, że chce porozmawiac, tylko nie tu i czy nie moge przyjsc do niego ( mieszka blok obok, jednak się nie wyprowadził...), wykręcałam się trochę, ale poszłam...od razu powiem, że nie spaliśmy ze sobą, on o to w ogole nie zabiegał, tylko wziął mnie za rękę i powiedział, że on to przemyslał, że mnie jednak kocha i chce wszystko od początku zacząć, pożniej przytulił....dziewczyny, nawet sobie nie wyobrażacie ile razy ja marzyłam o takim czymś, ile razy sobie to wizualizowałam...a gdy do tego doszło wreszcie, to mnie panika ogarnęła, że to znowu powróci, moje denerwowanie się, jego olewanie mnie itp, juz powolutku sobie wszystko układałam i organizowałam, a on znowu zamącił mi w głowie...
Kilkukrotnie powtarzał że chce żebyśmy byli razem, przytulał całował...jak się zapytałam jak to sobie wyobraża,  odpowiedział standardowym nie wiem :/nie powiedział nic konkretnego, że się zmieni, postara w jakiś sposob..nic...tylko wróćmy do siebie i już hmm jednocześnie powtarzał jaki on jest niedojrzały, jaki dzieciak i że juz zawsze bedzie dzieciakiem, że jest nienormalny, że ma sajgon w głowie, że nie wie co chce od zycia, że on się już nigdy chyba nie ogarnie...ocb???? póżniej zaczął mówić, że on sam już nie wie, czy chce wrócić,bo z jednej strony mu tak dobrze, a z drugiej nie, cholerny manipulant, powiedział, że pare razy spotkał się z jakąs dziewczyna...w sumie ja tez sie spotkałam ze 3 razy z takim jednym panem, tylko ze wiem ze nic z tego nie bedzie...
powiedziałam że się boję ewentualnego powrotu, on na to ze nie mam pojecia jak bardzo on sie boi...
rozmawialismy pozniej drugi raz, rano nastepnego dnia...powiedział, że nie wie czy chce byc, ze z jednej strony mnie kocha, ale czasami wydaje mu sie ze jednak nie, ze porozmawiamy jak wróci z wyjazdu, ze on juz sam nie wie....

a ja jestem z tyloma myslami na raz, nie wiem, nic nie wiem, nie wiem jak sie ułoży, nie wiem co o tym myslec, jakie są jego intencje, o co mu do cholery chodzi...???? a co ja mam zrobic...

5 987

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Kriss napisał/a:

a moja matka jest psychofagiem.

Też mi odkrycie. Przecież my takie też się skądyś wzięłyśmy.
Ja zuważam, że im bardziej wzrasta moja "antyfagowa" samoświadomość tym skuteczniej bronię się przed każdą formą psychofagii, tej matczynej też. I też działa.
W zasadzie, jakby z teledysku "Love the way you lie" wyciąć sceny z seksem i wstawić zamiast tego seksownego Dominica Monaghana starszą panią, to byłaby świetna ilustracja do książki "Toksyczni rodzice".

5 988 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 18:54:24)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Kriss napisał/a:

C
Niekochana - ja czekam i czekam i doczekać się nie mogę.

Jezuuuu..... zapomniałam z tego zadowolenia tongue
Kurcze - postaram się nadgonić smile

P.S. Moja mama też jest psychofagiem. Bo że ojciec - to jasne.

Obyśmy my się wyzwoliły - dla naszych dzieciaków.

Lupus - to co z tymi pieskami? Pożyczysz? Widzisz te błękitne, wielkie oczęta w Ciebie wpatrzone? big_smile

5 989

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karolina26 napisał/a:

Dziewczyny...masakra

poszłam wczoraj na imprezę urodzinową naszego (mojego i Pana Tatusia)wspólnego kolegi, mimo zapewnien, że on nie jest zaproszony i nie przyjdzie jednak się koło 1 zjawił, ja się dobrze bawiłam nie zwracałam na niego uwagi, on też krążył to tu to tam, w pewnym momencie dostaję od niego smsa, że chce porozmawiac, tylko nie tu i czy nie moge przyjsc do niego ( mieszka blok obok, jednak się nie wyprowadził...), wykręcałam się trochę, ale poszłam...od razu powiem, że nie spaliśmy ze sobą, on o to w ogole nie zabiegał, tylko wziął mnie za rękę i powiedział, że on to przemyslał, że mnie jednak kocha i chce wszystko od początku zacząć, pożniej przytulił....dziewczyny, nawet sobie nie wyobrażacie ile razy ja marzyłam o takim czymś, ile razy sobie to wizualizowałam...a gdy do tego doszło wreszcie, to mnie panika ogarnęła, że to znowu powróci, moje denerwowanie się, jego olewanie mnie itp, juz powolutku sobie wszystko układałam i organizowałam, a on znowu zamącił mi w głowie...
Kilkukrotnie powtarzał że chce żebyśmy byli razem, przytulał całował...jak się zapytałam jak to sobie wyobraża,  odpowiedział standardowym nie wiem :/nie powiedział nic konkretnego, że się zmieni, postara w jakiś sposob..nic...tylko wróćmy do siebie i już hmm jednocześnie powtarzał jaki on jest niedojrzały, jaki dzieciak i że juz zawsze bedzie dzieciakiem, że jest nienormalny, że ma sajgon w głowie, że nie wie co chce od zycia, że on się już nigdy chyba nie ogarnie...ocb???? póżniej zaczął mówić, że on sam już nie wie, czy chce wrócić,bo z jednej strony mu tak dobrze, a z drugiej nie, cholerny manipulant, powiedział, że pare razy spotkał się z jakąs dziewczyna...w sumie ja tez sie spotkałam ze 3 razy z takim jednym panem, tylko ze wiem ze nic z tego nie bedzie...
powiedziałam że się boję ewentualnego powrotu, on na to ze nie mam pojecia jak bardzo on sie boi...
rozmawialismy pozniej drugi raz, rano nastepnego dnia...powiedział, że nie wie czy chce byc, ze z jednej strony mnie kocha, ale czasami wydaje mu sie ze jednak nie, ze porozmawiamy jak wróci z wyjazdu, ze on juz sam nie wie....

a ja jestem z tyloma myslami na raz, nie wiem, nic nie wiem, nie wiem jak sie ułoży, nie wiem co o tym myslec, jakie są jego intencje, o co mu do cholery chodzi...???? a co ja mam zrobic...

Ale TY tak na poważnie pytasz? Hę?
Przeczytaj, co On powiedział... Tego chcesz?

5 990

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karolina26 napisał/a:

Dziewczyny...masakra

poszłam wczoraj na imprezę urodzinową naszego (mojego i Pana Tatusia)wspólnego kolegi, mimo zapewnien, że on nie jest zaproszony i nie przyjdzie jednak się koło 1 zjawił, ja się dobrze bawiłam nie zwracałam na niego uwagi, on też krążył to tu to tam, w pewnym momencie dostaję od niego smsa, że chce porozmawiac, tylko nie tu i czy nie moge przyjsc do niego ( mieszka blok obok, jednak się nie wyprowadził...), wykręcałam się trochę, ale poszłam...od razu powiem, że nie spaliśmy ze sobą, on o to w ogole nie zabiegał, tylko wziął mnie za rękę i powiedział, że on to przemyslał, że mnie jednak kocha i chce wszystko od początku zacząć, pożniej przytulił....dziewczyny, nawet sobie nie wyobrażacie ile razy ja marzyłam o takim czymś, ile razy sobie to wizualizowałam...a gdy do tego doszło wreszcie, to mnie panika ogarnęła, że to znowu powróci, moje denerwowanie się, jego olewanie mnie itp, juz powolutku sobie wszystko układałam i organizowałam, a on znowu zamącił mi w głowie...
Kilkukrotnie powtarzał że chce żebyśmy byli razem, przytulał całował...jak się zapytałam jak to sobie wyobraża,  odpowiedział standardowym nie wiem :/nie powiedział nic konkretnego, że się zmieni, postara w jakiś sposob..nic...tylko wróćmy do siebie i już hmm jednocześnie powtarzał jaki on jest niedojrzały, jaki dzieciak i że juz zawsze bedzie dzieciakiem, że jest nienormalny, że ma sajgon w głowie, że nie wie co chce od zycia, że on się już nigdy chyba nie ogarnie...ocb???? póżniej zaczął mówić, że on sam już nie wie, czy chce wrócić,bo z jednej strony mu tak dobrze, a z drugiej nie, cholerny manipulant, powiedział, że pare razy spotkał się z jakąs dziewczyna...w sumie ja tez sie spotkałam ze 3 razy z takim jednym panem, tylko ze wiem ze nic z tego nie bedzie...
powiedziałam że się boję ewentualnego powrotu, on na to ze nie mam pojecia jak bardzo on sie boi...
rozmawialismy pozniej drugi raz, rano nastepnego dnia...powiedział, że nie wie czy chce byc, ze z jednej strony mnie kocha, ale czasami wydaje mu sie ze jednak nie, ze porozmawiamy jak wróci z wyjazdu, ze on juz sam nie wie....

a ja jestem z tyloma myslami na raz, nie wiem, nic nie wiem, nie wiem jak sie ułoży, nie wiem co o tym myslec, jakie są jego intencje, o co mu do cholery chodzi...???? a co ja mam zrobic...

O żesz, koorwa mać. Karolina. Ile razy na tym forum będziemy wałkować temat "przypadkowych" spotkań na imprezach ze wspólnymi znajomymi, gdzie ON SIE MIAŁ NAPEWNO NIE POJAWIĆ. Która to ćwiczyła - ręka do góry. Las rąk.

Karolina. Bez owijania. Poszłaś tam z nadzieją, że jednak się zjawi, tak? Tak.
Liczyłaś, że przyjdzie wcześniej, ale przyszedł dopiero ok. 1, tak? Tak.
Sztachnęłaś się, tak? Tak.

Skutki:
On - ma satysfakcję, że mimo Twoich pozornie twardych postanowień i pozornie twardych zachowań nadal ma nad Tobą pełną kontrolę i potężny wpływ. Wziął co chciał i nie dał nic, czego Ty potrzebowałaś. Mało tego, w dupie ma, że rozchwiewa Cie i powoduje swoimi zachowaniami jeszcze większe cierpienia. Dowód - twój dzisiejszy stan.
Ty - siedzisz z rozpierdzielonym mózgiem i zastanawiasz się, co autor miał na myśli. Znowu odrzuciło Cię o rok świtlny w przeszłość i znów będziesz musiała SAMA (bo na jego pomoc nie licz) wygrzebywać się z tego stanu.

POWTARZAM DLA WYTRWAŁYCH - nikt nie mówi, że ten związek nie ma prawa istnieć. ALE on może zaistnieć dopiero wówczas, kiedy to będzie zdrowy, równoprawny układ, gdzie nikt od nikogo nie zależy jak od działki białego proszku i nikt nikogo nie wykorzystuje tylko dlatego, że ten proszek posiada.

Idę się upić. A może na basen, bo się kleję. A może jednak upić.

5 991

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

[ wyciąć sceny z seksem i wstawić zamiast tego seksownego Dominica Monaghana

KOORWA - to po co to wtedy oglądać? tongue

Ale - jeśli cenzorko chcesz wycinać, to proszę do mnie przesłać.

Dominic.... mniam tongue

5 992

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Kriss napisał/a:

a moja matka jest psychofagiem.

Też mi odkrycie. Przecież my takie też się skądyś wzięłyśmy.
Ja zuważam, że im bardziej wzrasta moja "antyfagowa" samoświadomość tym skuteczniej bronię się przed każdą formą psychofagii, tej matczynej też. I też działa.
W zasadzie, jakby z teledysku "Love the way you lie" wyciąć sceny z seksem i wstawić zamiast tego seksownego Dominica Monaghana starszą panią, to byłaby świetna ilustracja do książki "Toksyczni rodzice".

O tak. Masz rację. Faktycznie miałam jej ochotę wczoraj gwizdnąć. A tak lubiłam ten teledysk. Życiowy. W mordę.

Droga Karolino26,

przeczytałam Twoje posty odnośnie Tatusia Bidusia. Moje zdanie jest takie - teraz oprócz tego, że jesteś kobietą zakochaną (niezaszczęśliwie) jesteś matką. I przez pryzmat tego - tak mi się wydaje - powinnaś budować (bądź nie) związek z Bidusiem Tatusiem.

Jeżeli kocha, zależy mu, dojrzał, skończyl kryzys, nabrał rozumu (niepotrzebne skreślić) - najpierw przeprowadź - oczywiście polubownie (przecież zależy mu, dojrzał, skończył kryzys, etc. etc.) sprawę o ustalenie alimentów na swoją córkę. Pierdzieleniem w babmbus i pocałunkami poimprezowymi jej nie nakarmisz, ani dzięki temu nie staniesz na nogi. Jeżeli facetowi naprawdę zależy - uzna to za rzecz naturalną i logiczną - mało tego - dziwię się że do tej pory sam nie wystąpił z propozycją.

Potem powoli obserwuj jego zachowanie - i nie mówię tu o pierdzieleniu w bambus "i chciałbym i boję się, a pobzykałbym, buzi dupci, ale tak naprawdę to sam nie wiem czego chcę, bo taki rozdarty ze mnie poszukiwacz własnego ja i sensu życia", tylko - czy płaci, czy zachowuje się jak odpowiedzialny dorosły facet, który ma rodzinę.

I takim zachowaniem - dojrzałym - mężczyzna zdobywa kobietę. Koniec kropka. Taki lajf. Bądź twarda, bo Cię zgnoi, zamąci umysł i zdolność logicznego myślenia na dobre. Wkręcisz się w łajno - jak większość z nas się swego czasu powkręcała - po zbój Ci to. Najpierw Ty i mała - potem reszta świata.

Przytulać się wirtualnie możesz tu - u nas. Nawet buzi Ci damy.

5 993

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Zaraz zaraz, a co z tym koszeniem trawnika u mnie?

Kochana, jaka jestem dumna! Odmawiam, a dlaczego?
Ponieważ, to jedna z niewielu rzeczy, których nie potrafię robić i jedyna czynność, którą wykonywał i wykonuje jeszczemój - koszenie
Do wiosełek chętnie usiadłabym z Tobą.

5 994 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 19:11:33)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Zaraz zaraz, a co z tym koszeniem trawnika u mnie?

Kochana, jaka jestem dumna! Odmawiam, a dlaczego?
Ponieważ, to jedna z niewielu rzeczy, których nie potrafię robić i jedyna czynność, którą wykonywał i wykonuje jeszczemój - koszenie
Do wiosełek chętnie usiadłabym z Tobą.

No i co z tego?
Naj[pierw Twój, a potem Tarantelki....
Jemu chyba taki schemat działania (aczkolwiek w innej dziedzinie) nie jest obcy? tongue

A potem do mnie - jakieś 4 ary tongue

5 995

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:

Grejs Ty całkiem niedyplomatyczna jesteś i prostolinijna jak dziecko wink
Oficjalnie to do wyznaczenia terminu minie parę miesięcy, no 2, to najmniej. Oficjalnie dalej możesz się pocertolić i być nie pewna.
Co się tak ekscytujesz? Przecież nie pali się - ta rozprawa nie ma być jutro, dopiero co wysłałaś pozew tongue
Trochę rozwagi i otrzeźwienia doradzam.
Więc zdążysz zauważyć czy te starania to słomiany ogień czy też może wejdą w krew starającemu.
Spoko lala big_smile

Wiem, tylko boję się, że nie wytrzymam i szybko wybaczę i będę tego gorzko żałowała sad

5 996

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Kriss napisał/a:

[Potem powoli obserwuj jego zachowanie - i nie mówię tu o pierdzieleniu w bambus "i chciałbym i boję się, a pobzykałbym, buzi dupci, ale tak naprawdę to sam nie wiem czego chcę, bo taki rozdarty ze mnie poszukiwacz własnego ja i sensu życia", tylko - czy płaci, czy zachowuje się jak odpowiedzialny dorosły facet, który ma rodzinę.

I takim zachowaniem - dojrzałym - mężczyzna zdobywa kobietę. Koniec kropka. Taki lajf. Bądź twarda, bo Cię zgnoi, zamąci umysł i zdolność logicznego myślenia na dobre. Wkręcisz się w łajno - jak większość z nas się swego czasu powkręcała - po zbój Ci to. Najpierw Ty i mała - potem reszta świata.

No to jest to, o czym pisałam na równoległym wątku - tak mężczyźni zdobywają kobiety. Bo one mają lepszy wzrok niż słuch.
Natomiast pierdzieleniem w bambus psychofagi zdobywają KKZB. Bo my, kurna, mamy uszy większe od mózgu.

Proszę o oficjalne wpisanie do tabelki.

5 997 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-08-07 19:18:49)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Idę się upić. A może na basen, bo się kleję. A może jednak upić.

Idę z Tobą, bo jeszcze trochę a ja załapię "doła weekendowego tongue a myślałam durna, że się uodporniłam wink

Grejs - A kto Ci broni wybaczać? Se wybacz a OFICJALNIE przeciągaj sprawę do bólu: "I chciałabym i boję się" . Ktoś Ci przystawia pistolet do skroni?

5 998

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Natomiast pierdzieleniem w bambus psychofagi zdobywają KKZB. Bo my, kurna, mamy uszy większe od mózgu.

Proszę o oficjalne wpisanie do tabelki.

O TAK, TAK, TAK. PRAWDA NAJPRAWDZIWSZA.

Ja to chyba miałam 4 pary uszu smile

5 999

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Idę się upić. A może na basen, bo się kleję. A może jednak upić.

Idę z Tobą, bo jeszcze trochę a ja załapię "doła weekendowego tongue a myślałam durna, że się uodporniłam wink

Ale o soooo chodziiii?

6 000

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Ale o soooo chodziiii?

Prywatnie - nie ma bólu smile Za dużo siedzę na forum i nastrój mi się udziela chyba hmm
Burzy to mój spokój. Więc co mam nie skorzystać z okazji coby się upić? Jakiś powód trza se wymyślić, bo tak bez powodu, to chyba nie wypada tongue

6 001

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Anhedonia napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Idę się upić. A może na basen, bo się kleję. A może jednak upić.

Idę z Tobą, bo jeszcze trochę a ja załapię "doła weekendowego tongue a myślałam durna, że się uodporniłam wink

Ale o soooo chodziiii?

Nie chodźcie na basen!!! Baseny są bardzo niebezpieczne. Tam bardzo tłoczno jest i ludzie drapią. Drapichrusty.

6 002

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Zaraz zaraz, a co z tym koszeniem trawnika u mnie?

Kochana, jaka jestem dumna! Odmawiam, a dlaczego?
Ponieważ, to jedna z niewielu rzeczy, których nie potrafię robić i jedyna czynność, którą wykonywał i wykonuje jeszczemój - koszenie
Do wiosełek chętnie usiadłabym z Tobą.

Na wiosła zapraszam. Tylko przedtem na siłowni przez miesiąc ręcami robić, bo padniesz po pierwszej pięćsetce. Mamy tu fajnych sterników i kucharzy (nie wiem, jakiego stanu big_smile:D:D)

A z tym trawnikiem to tylko takie podchwytliwe pytanie kontrolne było, czy dobrą koleżanką jesteś i wyznajesz filozfię "dzielizmu".
Ja trawnik hodowałam aż wyrósł tak mniej więcej do półłydki ale komary mnie wkurzały więc w piątek potrenowałam literkę U z panem biegającym z kosiarką po osiedlu.
Wariant_na_ogrodnika - Widzę, że pan to tak świetnie sobie radzi z tym sprzętem, a ja ma taki strasznie zapuszczony trawnik. No, nie ma komu, rozumie pan, trwanika PRZELECIEĆ. Czy nie byłby pan tak miły ... to dla pana parę minut roboty.

Nie muszę dodawać, że trawnik mam wygolony PERFEKCYJNIE.

6 003

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:

Grejs - A kto Ci broni wybaczać? Se wybacz a OFICJALNIE przeciągaj sprawę do bólu: "I chciałabym i boję się" . Ktoś Ci przystawia pistolet do skroni?

smile  Idę też po lampę winka

6 004

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Ale o soooo chodziiii?

Prywatnie - nie ma bólu smile Za dużo siedzę na forum i nastrój mi się udziela chyba hmm
Burzy to mój spokój. Więc co mam nie skorzystać z okazji coby się upić? Jakiś powód trza se wymyślić, bo tak bez powodu, to chyba nie wypada tongue

Uffff, a juz sie bałam, że poszłaś na imprezę, na której JEGO miało nie być i przez przypadek GO tam spotkałaś z tą jego młodocianą laską, ale powiedział Ci, że Cię nadal kocha, chociaż się boi i nie ma pewności ale wiążącej odpowiedzi udzieli Ci po powrocie z "delegacji".

Ulżyło mi, że to tylko ten upał. Słowo, Anhedonia, chodź się upijemy, bo te baseny to rzeczywiście trefne są - jeszcze nas podrapią i jak się siostrom wytłumaczymy.

6 005

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Na wiosła zapraszam. Tylko przedtem na siłowni przez miesiąc ręcami robić, bo padniesz po pierwszej pięćsetce. Mamy tu fajnych sterników i kucharzy (nie wiem, jakiego stanu big_smile:D:D)

Nie bój żaby! Siłowni nie lubię, ale pływam i z ręcami dam radę  smile

6 006

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A ja mam pomysł (to chyba ta duchota). Założymy Spółdzielnię Pracy "PSYCHOFAG". Każdy z nich przecież coś umie. Twój kosi, mój robi dobrą pomidorówkę i podniecał mnie perfekcyjnym parkowaniem równoległym oraz opanowanym acz dynamicznym prowadzeniem samochodu. Ex-Marynarki, z tego co pamiętam, dobrze sobie radził na sprzęcie pływającym (jak był trzeźwy), .... jakoś dziewczyny nie pamiętam, jakie zalety mieli wasi panowie, bo coś mało mówiło się o ich pozytywach (a może powinnyśmy dla sprawiedliwości big_smile). No jednym słowem, każdy był w czymś tam dobry i do kupy mogliby być jednym dość sprawnym ... organizmem i tak by się przemieszczali zespołowo od jednej do drugiej i byłoby git.

6 007

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hej big_smile

Widziałyście Laski?
Stuknęło 6000 postów i 100000 wejść na wątek. Jest powód, żeby się upić big_smile

6 008

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ok, mój ma super bajer!

6 009 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 19:44:22)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

do kupy mogliby być jednym dość sprawnym ... organizmem

Ooooo.... to MÓJ psychofag.
Kupa codziennie rano była. A wiecie - w pewnym wieku... regularne wypróżnienie.... to temat dnia.  big_smile:D:D:D:D

Ale suka ze mnie, nie?

Ja nie piję - wiecie, że potem rzygam.
Ja  Was będę z Lupusem do domów odprowadzać. Na pieskach.....

6 010

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Ok, mój ma super bajer!

No dobra, to każdy z nich ma - charyzma to ich drugie imię. Ja mówię o "przydatności".

6 011

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Hej big_smile

Widziałyście Laski?
Stuknęło 6000 postów i 100000 wejść na wątek. Jest powód, żeby się upić big_smile

O kurna, ale mamy nakład. Gretkowska takiego nie ma!!!
Lecę po alkohol do komody.

6 012

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
grejs napisał/a:

Ok, mój ma super bajer!

No dobra, to każdy z nich ma - charyzma to ich drugie imię. Ja mówię o "przydatności".

Tak się zastanawiam i zastanawiam i właściwie... to nie bardzo był przydatny. (No, poza tymi minetkami, co kiedyś wspominałam.)
Aha, leczy zwierzątka. Zna się na tym.

6 013

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

to nie bardzo był przydatny. (No, poza tymi minetkami, co kiedyś wspominałam.)

To jednak jest argument. big_smile

6 014

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
karen napisał/a:

to nie bardzo był przydatny. (No, poza tymi minetkami, co kiedyś wspominałam.)

To jednak jest argument. big_smile

Dobra, bierzemy go do spółdzieli. Mineta i zwierzątka.
Ktoś jeszcze?

6 015

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Jeżeli kocha, zależy mu, dojrzał, skończyl kryzys, nabrał rozumu (niepotrzebne skreślić) - najpierw przeprowadź - oczywiście polubownie (przecież zależy mu, dojrzał, skończył kryzys, etc. etc.) sprawę o ustalenie alimentów na swoją córkę. Pierdzieleniem w babmbus i pocałunkami poimprezowymi jej nie nakarmisz, ani dzięki temu nie staniesz na nogi. Jeżeli facetowi naprawdę zależy - uzna to za rzecz naturalną i logiczną - mało tego - dziwię się że do tej pory sam nie wystąpił z propozycją.

akurat co do alimentów, to od początku nie miał najmniejszego ale, sam zaproponował kwote, która myslę, jest sporo większa od tej, którą ewentualnie by zasądził sąd, wywiązuje się bez zarzutu..jak na razie

a co do tego, że miałam nadzieję go spotkać na tej imprezie, to absolutnie nie, nie był zaproszony, sam twierdził że w tym czasie będzie gdzie indziej i nie ma zamiaru przyjść, mało tego, jako, że nie był zaproszony, kumpel, z którym przyszedł zadzwonił uprzednio do gospodarza, z pytaniem, czy może z nim przyjsc, na co usłyszał, że nie, bo ja tu jestem, a on mimo wszystko przylazł...ja nie miałam o tym zielonego pojecia i zupełnie nie przypuszczałam że on moze tam sie znaleźć.

No trudno, z tego tez da sie pozbierac, damy radę smile

6 016

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karolina26 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Jeżeli kocha, zależy mu, dojrzał, skończyl kryzys, nabrał rozumu (niepotrzebne skreślić) - najpierw przeprowadź - oczywiście polubownie (przecież zależy mu, dojrzał, skończył kryzys, etc. etc.) sprawę o ustalenie alimentów na swoją córkę. Pierdzieleniem w babmbus i pocałunkami poimprezowymi jej nie nakarmisz, ani dzięki temu nie staniesz na nogi. Jeżeli facetowi naprawdę zależy - uzna to za rzecz naturalną i logiczną - mało tego - dziwię się że do tej pory sam nie wystąpił z propozycją.

akurat co do alimentów, to od początku nie miał najmniejszego ale, sam zaproponował kwote, która myslę, jest sporo większa od tej, którą ewentualnie by zasądził sąd, wywiązuje się bez zarzutu..jak na razie

a co do tego, że miałam nadzieję go spotkać na tej imprezie, to absolutnie nie, nie był zaproszony, sam twierdził że w tym czasie będzie gdzie indziej i nie ma zamiaru przyjść, mało tego, jako, że nie był zaproszony, kumpel, z którym przyszedł zadzwonił uprzednio do gospodarza, z pytaniem, czy może z nim przyjsc, na co usłyszał, że nie, bo ja tu jestem, a on mimo wszystko przylazł...ja nie miałam o tym zielonego pojecia i zupełnie nie przypuszczałam że on moze tam sie znaleźć.

No trudno, z tego tez da sie pozbierac, damy radę smile

Cytat nie mój, tylko Kriss ale chętnie się pod nim podpisuję.
Co do reszty - pewnie, że się pozbierasz tylko wydłużyło Ci się dzięki jego szczodrobliwości w czasie. A jak myślisz, czy nie o to mu chodziło? Przyjść i zaznaczyć swój teren, upewnić się, że jesteś nadal pod jego wpływem. Cel osiągnięty, Twój (uspokojenie się, wyciszenie, poukładanie) oddalony.

6 017 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-08-07 20:13:13)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
grejs napisał/a:

Ok, mój ma super bajer!

No dobra, to każdy z nich ma - charyzma to ich drugie imię. Ja mówię o "przydatności".

Bajer to ich wspólna cecha, nie wiem czy zauważyłaś tongue
Przyniesłam se 2 piwa z promocji i już mi pomaga się odprężyć (przepiję z premedytacją prawie 5 zł! - czysta rozpusta).
Tarantello złota - ja wredny psychofag jestem i na ICH rodzinne imprezy chodzę z premedytacją, znaczy korzystam z zaproszeń - coby ON nie mógł sobie pójść z ową taką owaką. Nie śmie, bo wie, że po % mogę być "niemiła". Za każdym razem bawię się wyśmienicie, w dużej części z tytułu utrudniania mu "wprowadzenia" panienki w grono rodzinne big_smile Podlec podły jestem i jestem tego świadoma.

Co do przydatności - fenomenalnie naprawia sprzęty elektroniczne, nawet takie, których już nikt na nogi postawić nie mógł, I samochody też smile

6 018

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

do kupy mogliby być jednym dość sprawnym ... organizmem

Ooooo.... to MÓJ psychofag.
Kupa codziennie rano była. A wiecie - w pewnym wieku... regularne wypróżnienie.... to temat dnia.  big_smile:D:D:D:D

Ale suka ze mnie, nie?

Ja nie piję - wiecie, że potem rzygam.
Ja  Was będę z Lupusem do domów odprowadzać. Na pieskach.....

No dobra, oprócz tej koopy.... to umie naprawić w domu prawie wszystko...
Tzw złota rączka.
Ale kupa - przede wszystkim.

6 019

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:

Co do przydatności - fenomenalnie naprawia sprzęty elektroniczne, nawet takie, których już nikt na nogi postawić nie mógł I samochody też smile

No i robi się nam powoli całkiem wszechstronny ORGANIZM.

6 020

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

No dobra, oprócz tej koopy.... to umie naprawić w domu prawie wszystko...
Tzw złota rączka.

To już drugi ... hmm... no dobra niech będzie dwóch, sprzęty często się psują.

6 021

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

... to umie naprawić w domu prawie wszystko...
Tzw złota rączka.

To już drugi ... hmm... no dobra niech będzie dwóch, sprzęty często się psują.

Mój raczej elektronikę typu laptopy, TV itp a nie AGH. Szkoda, że zazwyczaj cudze smile

6 022

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

... to umie naprawić w domu prawie wszystko...
Tzw złota rączka.

To już drugi ... hmm... no dobra niech będzie dwóch, sprzęty często się psują.

Mój raczej elektronikę typu laptopy, TV itp a nie AGH. Szkoda, że zazwyczaj cudze smile

Na śmierć bym zapomniała! (jak ja mogłam) Mój był dobry w porządkach, esteta, zwłaszcza czyszczenie ceramiki sanitarnej i odkurzał dobrze. Ta miejscówka jeszcze nie zajęta więc dopisujemy.

6 023 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-08-07 20:30:35)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

OO, Pani Tarantella, Dobry wieczór Pani, tęskniłem za Panią. Miłego wieczorku.
ps. ja z nudów filmy ogladam a polecam MR.NOBODY. swietny film

6 024

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

OO, Pani Tarantella, Dobry wieczór Pani, tęskniłem za Panią. Miłego wieczorku

Uważaj Martyrs, bo Cię zrekrutujemy do spółdzielni.

6 025

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Uważaj Martyrs, bo Cię zrekrutujemy do spółdzielni.

Monitor ZNÓW opluty!  big_smile

6 026

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

HAhehe a można zapytać do jakiej spóldzielni?? Bo ja z miła chęcią, byle z Tobą Tarantello. Życie ehh

6 027 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-08-07 20:42:51)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dobra, to podsumujmy:
- kosi
- robi dobrą pomidorówkę
- dobrze parkuje równolegle i sprawnie prowadzi wózek
- dokładnie sprząta
- naprawia elektronikę
- złota rączka do wszystkiego
- zna się na zwierzątkach i minetach
- ma bajer (w marketingu i skarbówce nieocenione)
... coś pominęłam?

No to ja uważam, że TAKI nam się nada do prac dziennych i nocnych.

Uważam Spółdzielnię Pracy "PSYCHOFAG" za kompletną. Od kiedy ruszamy?

A nie robi któryś masażu stóp?

6 028

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tak przeczytałam początkowe wpisy na tym forum, jest tego strasznie dużo;) Dochodzę do wniosku, że też jestem z tych kochających za bardzo, pewnie ma to coś wspólnego z tym, że na pewno jestem DDA. Mam już dość poniżania się, chcę odzyskać swoją godność i kiedyś stworzyć "normalną relację". Jak sobie pomóc? Ten pierwszy krok?

6 029

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

JA robie masaż stóp, podobno zaj.. a poza tym lubie robic masaz całego ciała, pdobno tez zaj..., a z tego co c otam wypisałyscie to złota rączką nie jestem a poza tym niezle gotuje i takie tam rózne hahahahahah

6 030 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 21:00:34)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
aniaq napisał/a:

Tak przeczytałam początkowe wpisy na tym forum, jest tego strasznie dużo;) Dochodzę do wniosku, że też jestem z tych kochających za bardzo, pewnie ma to coś wspólnego z tym, że na pewno jestem DDA. Mam już dość poniżania się, chcę odzyskać swoją godność i kiedyś stworzyć "normalną relację". Jak sobie pomóc? Ten pierwszy krok?

No chyba trzeba zacząć od strony 1 tego wątku. Polecam
Wejdź też na www.kobieceserca.pl i poczytaj.

6 031

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie, no dłużej już nie wytrzymam!

Dziewczęta, Wy jesteście po prostu The Best! Przyłączam się do dzisiejszego kółka drinkowego wink, choć muszę jutro wstać o 7.00...

A jeśli chodzi o zalety psychofagów, to mój, wśród tych rozlicznych które posiadał, chyba najlepszy był w.. ekhm ekhm.. w "bliskich stosunkach". Kiedyś coś tu pisałyście o seksie tantrycznym, no więc..., ja te lekcje mam odrobione aż z nawiązką big_smile
Nawet moja psychoterapeutka kiedyś mi powiedziała, że taki seks może spowodować, że w mózgu się coś przestawia i kobieta myśli, że to miłość.. Oj tak! Miała rację!

6 032

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Hej big_smile

Widziałyście Laski?
Stuknęło 6000 postów i 100000 wejść na wątek. Jest powód, żeby się upić big_smile

Ja własnie napisałam setny post. Kolejny dobry powód wink

6 033

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Arnika40 napisał/a:

Nie, no dłużej już nie wytrzymam!

Dziewczęta, Wy jesteście po prostu The Best! Przyłączam się do dzisiejszego kółka drinkowego wink, choć muszę jutro wstać o 7.00...

A jeśli chodzi o zalety psychofagów, to mój, wśród tych rozlicznych które posiadał, chyba najlepszy był w.. ekhm ekhm.. w "bliskich stosunkach". Kiedyś coś tu pisałyście o seksie tantrycznym, no więc..., ja te lekcje mam odrobione aż z nawiązką big_smile
Nawet moja psychoterapeutka kiedyś mi powiedziała, że taki seks może spowodować, że w mózgu się coś przestawia i kobieta myśli, że to miłość.. Oj tak! Miała rację!

O 7.00 to już w pracy muszę być smile

6 034

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Arnika40 napisał/a:

Nie, no dłużej już nie wytrzymam!

Dziewczęta, Wy jesteście po prostu The Best! Przyłączam się do dzisiejszego kółka drinkowego wink, choć muszę jutro wstać o 7.00...

A jeśli chodzi o zalety psychofagów, to mój, wśród tych rozlicznych które posiadał, chyba najlepszy był w.. ekhm ekhm.. w "bliskich stosunkach". Kiedyś coś tu pisałyście o seksie tantrycznym, no więc..., ja te lekcje mam odrobione aż z nawiązką big_smile
Nawet moja psychoterapeutka kiedyś mi powiedziała, że taki seks może spowodować, że w mózgu się coś przestawia i kobieta myśli, że to miłość.. Oj tak! Miała rację!

O 7.00 to już w pracy muszę być smile

No właśnie, ja też powinnam być, może nie 0 7.00 ale chociaż codziennie o 9.00. Ale jak dotrę na 11.00 to jestem zadowolona.
Kurczę, nie wiem co się ze mną dzieje. Czuję się, jakbym miała 80 lat. Na nic siły, wciąż tylko te doły, normalnie tragedia.

6 035

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

HAhehe a można zapytać do jakiej spóldzielni??

Wystarczy czytać ze zrozumieniem, zamiast wyskakiwać jak Filip z konopi, ni w pięć ni w dziewięć tongue

6 036

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

A nie robi któryś masażu stóp?

Mój w masaże się nie bawi, ale ostatnio często nam siada kanaliza, no i jest specjalistą od udrażniania kanalizacji!
No i jeszcze  oczywiście specjalista nad specjalistami od gniecienia jajeczek!

6 037

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hej hej.. No to mój dobry w elektryce jest... A z robot domowych to świetne kanapki robił...
Dziś świętuje cd urodzin wiec tez winko zaliczylam smile

6 038

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Mój extra się bzykał, w domu i tapety umiał kłaść i meble składać i zakupy robić nawet bez pomocniczej kartki he he

6 039 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-08-08 18:21:01)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No i fajna zabawa psychologiczna nam się zrobiła.
Łącznie wygenerowałyśmy super partnera. Ja swojemu obiecałam, że za to co mi zrobił zatłukę go w sobie młotkiem wraz z pamięcią o nim, udało mi się przeto wykasować w pamięci kilka dobrych cech, które posiadał. Dla dobra naszego eksperymentu i w imię sprawiedliwości odkopałam jeszcze dwie rzeczy - dobra orientacja w terenie i sprawna organizacja wyjazdów. Wychodzi na to, że miał najwięcej plusów z tu obecnych ale, primo - za coś go w końcu kochałam, secundo ? nie bez kozery ma zaszczytny tytuł naczelnego psychofaga.
Dziękuję wszystkim za udział w selekcji.
Nie wiem, czemu milczy Zazdrość i Marynarka (czyżby żadnych zalet? A może już tak skutecznie zatłukła je młotkiem?).

Proponuję dokonać ostatecznego podsumowania:
- kosi
- robi dobrą pomidorówkę
- dobrze parkuje równolegle i sprawnie prowadzi wózek
- dokładnie sprząta
- naprawia elektronikę
- złota rączka do wszystkiego
- zna się na zwierzątkach i minetach
- ma bajer (w marketingu i skarbówce nieocenione)
- udrażnia kanalizację
- robi dobre kanapki
- zna się na elektryce
- kładzie tapety i składa meble (do podciągnięcia pod złotą rączkę)
- robi zakupy bez kartki
- dobra orientacja w terenie i sprawna organizacja wyjazdów
- masaż stóp i całego ciała (Martyrs z wolnej ręki)
-w większości byli dobrzy w ?te klocki? (niektórzy wręcz tantrycznie). [Ja się nie wypowiadam - jako nieprawidłowa orgazmowo pewnie się na tym nie znam i mam mało do gadania.]

No, i jak się Wam podoba nasza ?Spółdzielnia?? Do kupy organizm niemal idealny.

? jeśli się odrzuci takie drobiazgi jak: kłamstwa, zdrady, agresja słowna i fizyczna, totalna głuchota na nasze potrzeby i skoncentrowanie na ich własnych, traktowanie nas jak ?Spółdzielnia Pracy KKZB? ... no więc gdyby to wszystko odrzucić to w zasadzie nie ma się do czego przyczepić.

Miłego dnia, Dziewczynki.

6 040

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Fajna mówisz psychozabawa? No, nie wiem tak do końca... tongue Ten temat może lepiej było upchnąć w wątku Median "mój wymarzony związek"?
bo co poniektóre mogły spędzić noc chlipiąc w poduszkę, wskutek przypominania sobie walorów, szczególnie tych "łóżkowych" wink A to byłby duży krok wstecz chyba smile
Zdaje mi się, że akurat w tym wątku powinnyśmy sobie przypominać wady i świństwa doznane z ich strony? Nie sądzisz?
Skoro mamy syndrom Kochania Za Bardzo, to po groma nam peany na ich cześć? Taka mała szczepionka? No nie wiem, skołowało mnie to "letko" big_smile

DDD big_smile

6 041

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

To ja poprawię nastrój:

SEKS Z MOIM MAM NADZIEJĘ NIEDŁUGO EKS-PSYCHOFAGIEM BYŁ KIEPSKI!!!!!

P.S. Mam nadzieję, że czyta... tongue

6 042 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-08-08 10:53:11)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

He He He, no niestety z moim exiem, jak pisałam, był bardzo dobry i tego najbardziej żałuję:-(

ale płakać w poduszkę nie będę i myslę że inne tez nie będą, to już inny etap jest, mozna tu mówić o jakimś zaleczeniu, tak mi się wydaje. Dla mnie ta zabawa psychologiczna była super, można teraz napisać czego nie umieli robić, czego nie znosili itp

6 043 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-08-08 11:16:01)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:

Fajna mówisz psychozabawa? No, nie wiem tak do końca... tongue Ten temat może lepiej było upchnąć w wątku Median "mój wymarzony związek"?
bo co poniektóre mogły spędzić noc chlipiąc w poduszkę, wskutek przypominania sobie walorów, szczególnie tych "łóżkowych" wink A to byłby duży krok wstecz chyba smile
Zdaje mi się, że akurat w tym wątku powinnyśmy sobie przypominać wady i świństwa doznane z ich strony? Nie sądzisz?
Skoro mamy syndrom Kochania Za Bardzo, to po groma nam peany na ich cześć? Taka mała szczepionka? No nie wiem, skołowało mnie to "letko" big_smile

DDD big_smile

Anhedonia, a mnie się wydaje, że wszystkie (prawie wszystkie) i tak chlipią regularnie. Takie zaklinowanie tylko na ich wadach wg mnie skutkuje tym, że hodujemy w sobie nieobiektywną zimną sucz. A trzeba przecież powiedzieć sobie szczerze - za coś tam ich kiedyś pokochałyśmy ale to, że ktoś udrażnia kanalizację albo dokładnie odkurza nie daje mu jeszcze prawa do robienia nam świństw. Wydaje mnie się, że jedynie obiektywizm (choć dość względny po tylu krzywdach) pozwala nam na ujrzenie sytuacji realną i pójście krok dalej - tak, miał swoje zalety, ale waga tych zalet ma się nijak do tego, co w ostatecznym rozrachunku zrobił z naszym życiem.
Mnie osobiście to bardziej pomaga niż samo tylko pakowanie w sobie negatywnego jego wizerunku. CHoćby z samego szacunku dla siebie samej. Bo, do cholery, nie mogłyśmy pokochać kłamców, zdrajców i egotycznych tchórzy. Musieli sobą coś reprezentować, żeby takie dziewczyny jak MY mogły ich pokochać, żyć z nim latami i jeszcze próbować im wybaczać wszystkie podłości. A że okazali się tym, kim sie okazali ... na to już wpływu nie miałyśmy.

Ale świństwa też chętnie powspominam. Masz rację - nic nie robi na detoksie tak dobrze, że jak czytanie jego maili do kochanki big_smile big_smile big_smile

EDYCJA:

Mała szczepionka? Dobre określenie. Trzeba się uodpornić na te nawrotowe sentymentalne wspominki pozytywów. "Spółdzielnia" może byc dobrą szczepionką tym bardziej, że uświadamia, że żaden znich nie miał wszystkich pożądanych przymiotów, natomiast każdy zaprezentował PEŁNĄ GAMĘ tych odstręczających.

6 044

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzień Dobry, dziewczęta, się nakrecacie od rana,zamiast jakies pozytywne wibracje związane z płcią przeciwną wysyłac. Pozdrawiam

6 045

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Karen,
Odszczekuję wszystko, co powiedziałam na temat zaproponowanej przez Ciebie książki. Jest zajebiaszcza. Owszem, trzeba trochę pokluczyć w zawiłościach, ale jak sie złapie system jak ją czytać, to jest to wspaniała pozycja. (to tak jak u mnie na studiach z "Wojną i pokojem" - chłopcy czytali tylko wojnę, dziewczynki - pokój). Ja tak mam, że kreślę markerem po książkach (swoich big_smile), żeby mi co nie umknęło. Od połowy książki już wszystko jest zakreślone big_smile. Nie będę się chyba jednak wymądrzać i jej streszczać tylko polecam samodzielne jej przeczytanie. Nie sugerujcie się jungowskimi bzdetami serwowanymi tak do 1/3. Potem będzie co raz lepiej ... niestety co raz dosadniej o nas. Pozycja nie jest lekka, ale sporo porządkuje w mózgu.

http://www.dobreksiazki.pl/b2092-tesknota-silnej-kobiety-za-silnym-mezczyzna.htm

Posty [ 5 981 do 6 045 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 91 92 93 94 95 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026