netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 810 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 90 91 92 93 94 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 916 do 5 980 z 26 310 ]

5 916

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Witam i ja w 7 dniu smile)))))

Tarantella czekam na wywód jaki obiecałaś wczoraj krótko po północy smile

I my Cię witamy dnia siódmego!!!
Od rana jestem w locie, zakupy, trening, sprawy "różne", chałupę muszę ogarnąć, siebie ogarnąć, książkę doczytać ale w mózgownicy się kotłuje. Nie obiecujmy sobie jednak zbyt wiele big_smile To nie będzie teoria względności ani odkrycie kodu genetycznego. Tak sobie o nas TU rozmyślam, a że (jak napisała Marynarka) pisanie pomaga porządkować, to se uporządkuję i się podzielę, jak tylko złapię wolniejszą chwilę czyli pewnie nocą big_smile

5 917

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Jeśli ktoś tak postępuje to 'ma defekt mózgu' jak napisała nasza przodowniczka Tarantella.

Przodowniczka? Ale mi się na koniec dostało. Bo jeśli w tym szacownym gronie jestem w czymkolwiek przodowniczką to w:
- gadaniu / pisaniu
- braku posłuchu mądrej części głowy wobec tej głupiej
- wpadkach emocjonalnych
- wybaczaniu "po raz ostatni"
- rozpoczynaniu po raz enty 90 dni
- konsekwentnej niekonsekwencji
(czyli ogólnie - defekt mózgu)

W tych obszarach mogę się zgodzić. We wszystkich innych całej reszcie koleżeństwa jam ran całować niegodna.

5 918

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Kawały pasujące do Tarantelli:


Bóg mówi do Adama:
- Adam daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No proszę Adam daj!!
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie.

***

Mąż wraca późno do domu. Żona leży już w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej. A żona:
- Boli mnie głowa...
- Umówiłyście się dzisiaj, czy co?!

***

Kobieta wchodzi do kibelka u siebie w domu, wzięła telefon komórkowy i dzwoni na domowy swój, odbiera mąż:
- Mój drogi, kocham cię! - i się rozłączyła, szybko wychodzi z klopa i do męża mówi rubasznym tonem:
- Kochanie, kto dzwonił?
- Eeee... kumpel z pracy... mmm... chciał o coś zapytać...

***

Córeczka pyta się mamy tuż po wysłuchaniu bajki:
- Mamusiu, czy wszystkie bajki zaczynają się od "Dawano, dawno temu"?
- Nie kochanie - odpowiada mama - niektóre z nich zaczynają się od "Skarbie, muszę dziś zostać dłużej w pracy".

***

Po co kobiety udają orgazm?
- Bo myślą że to facetów obchodzi.

***

Mama do syna:
- Grzesiu! Patrz! Bocian przyniósł ci nowego tatusia!

***

Wraca Krystyna z zebrania feministek. Nastrój bojowy. Roman otwiera drzwi.
- K*rwa, koniec z męskimi rządami, k*tasie j*bany - krzyczy od progu. - To ja jestem głową tego domu. Od tej pory będzie, jak ja...
Nie skończyła zdania Krystyna, gdy Roman wyprowadził cios pięścią. Niedoszła feministka padła i leży. Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad, Lucjan.
- Roman, co się stało? Słyszałem łomot...
- Aaaaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
- Więc czemu Krystyna leży jak nieżywa na podłodze?
- To głowa tego domu ? leży se, gdzie chce.

O matko!
Trzymacie mnie przy życiu!
Uwielbiam Was czytać, no i może od czasu do czasu ja coś skrobnę na tematy przeróżne!

5 919

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć Dziewczyny!
Żadnych dołów, proszę!
Idę na urodziny, nie będę dzisiaj mogła być z Wami.
Domku - brawo! Jestem z Tobą, trzymaj tak dalej.

5 920

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Cześć Dziewczyny!
Żadnych dołów, proszę!
Idę na urodziny, nie będę dzisiaj mogła być z Wami.
Domku - brawo! Jestem z Tobą, trzymaj tak dalej.

Baw się dobrze kochana....
Ja właśnie wstałam - odsypiałam cały tydzień nocnych schadzek.... smile

5 921

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

Cześć Dziewczyny!
Żadnych dołów, proszę!
Idę na urodziny, nie będę dzisiaj mogła być z Wami.
Domku - brawo! Jestem z Tobą, trzymaj tak dalej.

Baw się dobrze kochana....
Ja właśnie wstałam - odsypiałam cały tydzień nocnych schadzek.... smile

Mam taki zamiar, w końcu raz się żyje.

5 922

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

Cześć Dziewczyny!
Żadnych dołów, proszę!
Idę na urodziny, nie będę dzisiaj mogła być z Wami.
Domku - brawo! Jestem z Tobą, trzymaj tak dalej.

Baw się dobrze kochana....
Ja właśnie wstałam - odsypiałam cały tydzień nocnych schadzek.... smile

Mam taki zamiar, w końcu raz się żyje.

Zaszalej w moim imieniu....  I pilnuj koszyczka tongue

5 923

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Psychofag, a to dobre wink

macie rację, wszystkie macie rację..dzisiaj z nim rozmawiałam przez telefon, dowiedziałam się od znajomych, że opowiada, że ja kogoś mam nowego i generalnie wychodzi wersja,że to ja zostawiłam go dla innego mężczyzny i oddzieliłam od najukochańszej córeczki, rozmawialiśmy z 40 minut, pierwszy raz na spokojnie ( no może poza początkiem), szczerze, i cóż...przyznał się, że on chyba nie dojrzał do tworzenia rodziny, że wszyscy znajomi, bez wyjątku go cytuję jeb*ą, ale on nie potrafi, że jest  strasznie uparty, chce nasze kontakty ograniczyć do minimum, jednocześnie strasznie brakuje mu małej, ze mną nie widzi szans na dogadanie się i nawet nie ma zamiaru się starać, tzn możemy rozmawiać, spotykać się przy okazji jego widzen z P. ale razem nie będziemy nigdy...ja mu powiedziałam, że wiem to,tylko że szkoda że nigdy nie postawił się w mojej sytuacji
, faceci nie wiedza co to empatia..:) że mysli tylko o sobie, że jego córeczka nie koniecznie będzie szczęśliwa z takiego obrotu sprawy (ale ja zrobie wszystko by była), że wiadomo do niczego go nie zmuszę i nie mam zamiaru...na co on nagle wyskoczył, że nie wie co o tym wszystkim myśleć, on musi sie zastanowić, i spotkamy się jak wróci z wyjazdu służbowego i porozmawiamy w 4 oczy...nie wiem, czy faktycznie sie zastanawia, czy to tylko odwlekanie nieuniknionego, czy po prostu mnie spłąwił, ja jestem NIESTETY jeszcze na etapie, że mam nadzieję, że się dogadamy.,.chyba kręcę bat na własną du*ę.

A co do koleżanki nowej, to twierdzi, że nikogo nie ma, że skłamał że się wyprowadza, jego najlepszy kumpel, który uprzejmie przekazuje mi wszelkie niusy związane z Panem Tatusiem, ( bo tak jak wszyscy jest po mojej stronie, poza tym od dawna mu się podobam;) twierdzi, że nie ma pojęcia o żadnej nowej, z nikim go nie widział, o nikim Tatus mu nie wspominał, i że na jego oko na pewno się nie wyprowadził.
WTF? Po co ja sobie tym głowę zaprzątam, aaaa niech to się skończy....,

5 924

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
hm... napisał/a:

Jeśli ktoś tak postępuje to 'ma defekt mózgu' jak napisała nasza przodowniczka Tarantella.

Przodowniczka? Ale mi się na koniec dostało. Bo jeśli w tym szacownym gronie jestem w czymkolwiek przodowniczką to w:
- gadaniu / pisaniu
- braku posłuchu mądrej części głowy wobec tej głupiej
- wpadkach emocjonalnych
- wybaczaniu "po raz ostatni"
- rozpoczynaniu po raz enty 90 dni
- konsekwentnej niekonsekwencji
(czyli ogólnie - defekt mózgu)

W tych obszarach mogę się zgodzić. We wszystkich innych całej reszcie koleżeństwa jam ran całować niegodna.

Droga moja, ale każdą myśl Twoją widać jak na dłoni, widać zmiany, zmiany, zmiany. Aż życie tętni.

5 925

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Daj sobie czas, a zobaczysz. Mamy sobotę wieczorem, zafunduj sobie jakieś odprężenie. Daj na luz. Problem nie rozwiązę się natychmiast. Pewnie nie dziś, nie jutro. Musisz spokojnie się uspokoić. Zaopatrz się może w jakieś fajne czytadło, jakis poradnik. Może coś psychologicznego.
Jutro przyjdzie nowy, lepszy dzień. Niech TATUŚ (gówniarz) teraz się pomęczy. Jak skuli ogon jak pies to za parę lat i tak pożałuje.
Poza tym moja babcia zawsze mawia, że nie ten ojciec co.... tylko ten co wychował. A co najlepsze dzieci widzą wszystko i czasem nadchodzi dzień, kiedy mówią takiemu ojcu czy matce "wiesz co tato/mamo nie chcę mi się z Tobą gadać, idę do kumpla, mam inne plany, żle się czuję"

Wszystko się rozwiąże. Póki co czerp ze spokoju. Odpocznij. Wyłącz myślenie. Przyjdzie chwila, że pojawią się nowe rozwiązania.

Ja czytam coś fajnego teraz. "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły". Czysta rewelacja. Jestem pod wrażeniem. Są jeszcze kolejne częsci. I tam nie tylko o dzieciach jest, ale też o nas, o tym jak radzić sobie z emocjami, itd.
Nie wydałam na pierdołę, kupiłam książkę. Potem wpadł jeszcze jakiś grosz, kupiłam jeszcze dwie. Robię coś dla siebie i nie tylko, bo warto.

5 926

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dobry wieczór kochane:) a do mnie przyszły dziś kwiatki poczta od mojego jeszczemeza... Jak tu zrozumieć faceta, po co on to robi? Mieszka z inna, ze mną sie nie kontaktuje i nagle o urodzinach zony sobie przypomniał i kwiatki przysłał.. Masakra...

5 927

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zawsze możesz odesłać... a wtedy odbierze ona. Ale jaja

5 928

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Po czym poznać, że na rowerze jedzie wokalistka?

5 929

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Zawsze możesz odesłać... a wtedy odbierze ona. Ale jaja

smile)) bardzo dobre:) Niestety nie było mnie w pracy, jak przyszły, odebrały moje koleżanki z pracy... Zostawilam je tam.. Do poniedziałku uschna smile

5 930

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

To następnym razem.

Odp. Bo ma światełko ustawione na siebie...

5 931

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dobry wieczór Kochane.
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie dobre i mądre słowa. Tak, ja to wszystko wiem, ale wczoraj coś we mnie pękło i musiałam to z siebie wyrzucić..
Myślałam, że najgorsze już za mną, ale niestety okazuje się, że ten chory związek miał większy wpływ na moje życie niż sobie z tego zdawałam sprawę.
Jeszcze mnie nie zwolnili, ale wyraźnie dali do zrozumienia, że moje dni są policzone jeśli się coś nie zmieni.
Jestem menedżerem, a raczej "pełnię" tę funkcję na papierze, bo już od miesięcy nie działam tak, jak powinien menedżer. I wczoraj właśnie mi to uświadomiono, a raczej potwierdzono to, o czym w środku wiedziałam. To był w pewnym sensie taki "gwóźdź do trumny" bo potwierdził, że konsekwencje chorego dążenia do miłości i związku z nieodpowiednim człowiekiem, są dużo silniejsze niż można by przypuszczać.
I tak się zaczęłam zastanawiać, kiedy to się skończy. Kiedy "teren oczyści się" na tyle, by rozpocząć znów wszystko od nowa.
Jak długo jeszcze zmory przeszłości i popełnianych błędów będą się za mną ciągnąć.

Ach, mówię Wam, takie kobiety jak ja, nie mogą po prostu tworzyć związków. Choć to one właśnie paradoksalnie najbardziej ich pragną.
Takie nowe uczucie niemal natychmiast zmienia się w narkotyk, który uzależnia, zaciera prawdziwe postrzeganie, dla zdobycia którego człowiek posunie się do wszystkiego, nawet a może przede wszystkim, kosztem siebie i swojego życia.

I cóż tu zrobić z taką wiedzą? Ano nic. Żyć jak najlepiej się da i unikać sytuacji, które mogą skłonić do powrotu do nałogu.
Niepijący, dożywotni "związkoholik", który już tylko w snach może wspominać jak wspaniale się czuł, gdy był na haju..

5 932

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Arniko - ściskam Cię mocno, kochana.
Dostałaś szansę - wykorzystaj ją. W dzisiejszych czasach nie tak łatwo o dobrą pracę.

Cóż mogę powiedzieć - sama najlepiej wiesz, co dla Ciebie w tej sytuacji jest najlepsze. Jeśli czujesz, że lepiej dla Ciebie będzie, gdy będziesz sama - Twój wybór.
Buziaki.

5 933

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:

Dobry wieczór kochane:) a do mnie przyszły dziś kwiatki poczta od mojego jeszczemeza... Jak tu zrozumieć faceta, po co on to robi? Mieszka z inna, ze mną sie nie kontaktuje i nagle o urodzinach zony sobie przypomniał i kwiatki przysłał.. Masakra...

O, mamy tego samego męża? Mój tydzień temu też przysłał big_smile. A co na bileciku miałaś napisane? Ale wiesz, że to tylko manipulacja, bo gdyby chciał okazać Ci miłość i szacunek to nie kotłowałby się z kochanką w kwadrans po tym, jak kliknął na Poczcie Kwiatowej ten bukiet, tylko udowodniłby Ci owąż miłość i szacunek godnym postępowaniem z Tobą.

Tylko nie wyrzucaj. Kwiatki Ci nic nie zrobiły. Moje trafiły do adopcji - do sąsiadki. Ją mąż zdradzał przez kilka lat, więc mój psychofag w imieniu wszystkich psychofagów przeprosił ją za te lata big_smile big_smile big_smile

5 934

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tak, masz rację Niekochana.. Dziekuję Ci.

Muszę gdzieś odnaleźć tą siłę w sobie, nie ma innego wyjścia. Inaczej cały domek z kart rozsypie się bezpowrotnie.
Nie wiem, teraz wyjeżdżam na parę dni za granicę do moich przyjaciół. Mam nadzieję, że tam odzyskam wreszcie wiarę i wrócę silniejsza.
Oby!

5 935

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Arnika40 napisał/a:

Tak, masz rację Niekochana.. Dziekuję Ci.

Muszę gdzieś odnaleźć tą siłę w sobie, nie ma innego wyjścia. Inaczej cały domek z kart rozsypie się bezpowrotnie.
Nie wiem, teraz wyjeżdżam na parę dni za granicę do moich przyjaciół. Mam nadzieję, że tam odzyskam wreszcie wiarę i wrócę silniejsza.
Oby!

Tego Ci z całego serca życzę. Baw się dobrze.

5 936

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć dziewczyny...czytuję sobie was ostatnio. Broniłam się nogami i rękoma żeby nie czytać wątku od nowa bo trochę tego tutaj jest, ale mam taki pierdolnik w głowie , że jednak podejmę rękawicę. Może wyczytam dla siebie coś co mnie nakręci do bojowej postawy , którą kilka dni temu straciłam. Tak się mądrzyłam i coś się sypnęło...

No to pozdrawiam was wszystkie i zaczynam...

5 937

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
LiL napisał/a:

Cześć dziewczyny...czytuję sobie was ostatnio. Broniłam się nogami i rękoma żeby nie czytać wątku od nowa bo trochę tego tutaj jest, ale mam taki pierdolnik w głowie , że jednak podejmę rękawicę. Może wyczytam dla siebie coś co mnie nakręci do bojowej postawy , którą kilka dni temu straciłam. Tak się mądrzyłam i coś się sypnęło...

No to pozdrawiam was wszystkie i zaczynam...

Kochana, to najlepsza droga.
Będziesz mogła obserwować, jak ewoluowałyśmy, jak się zmieniałyśmy, jak nieraz padałyśmy na kolana. Ale - zawsze się podnosiłyśmy.
Buziaki, kochana.

5 938

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
LiL napisał/a:

Cześć dziewczyny...czytuję sobie was ostatnio. Broniłam się nogami i rękoma żeby nie czytać wątku od nowa bo trochę tego tutaj jest, ale mam taki pierdolnik w głowie , że jednak podejmę rękawicę. Może wyczytam dla siebie coś co mnie nakręci do bojowej postawy , którą kilka dni temu straciłam. Tak się mądrzyłam i coś się sypnęło...

No to pozdrawiam was wszystkie i zaczynam...

Kochana, to najlepsza droga.
Będziesz mogła obserwować, jak ewoluowałyśmy, jak się zmieniałyśmy, jak nieraz padałyśmy na kolana. Ale - zawsze się podnosiłyśmy.
Buziaki, kochana.

Wierzę smile buziaki i ściskam KOCHANA 72 !

5 939 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-08-07 07:26:45)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Sylnowa napisał/a:

Dobry wieczór kochane:) a do mnie przyszły dziś kwiatki poczta od mojego jeszczemeza... Jak tu zrozumieć faceta, po co on to robi? Mieszka z inna, ze mną sie nie kontaktuje i nagle o urodzinach zony sobie przypomniał i kwiatki przysłał.. Masakra...

O, mamy tego samego męża? Mój tydzień temu też przysłał big_smile. A co na bileciku miałaś napisane? Ale wiesz, że to tylko manipulacja, bo gdyby chciał okazać Ci miłość i szacunek to nie kotłowałby się z kochanką w kwadrans po tym, jak kliknął na Poczcie Kwiatowej ten bukiet, tylko udowodniłby Ci owąż miłość i szacunek godnym postępowaniem z Tobą.

Tylko nie wyrzucaj. Kwiatki Ci nic nie zrobiły. Moje trafiły do adopcji - do sąsiadki. Ją mąż zdradzał przez kilka lat, więc mój psychofag w imieniu wszystkich psychofagów przeprosił ją za te lata big_smile big_smile big_smile

O proszę... smile

Witam LiL...

5 940 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-08-07 10:05:37)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karolina26 napisał/a:

(...)
faceci nie wiedza co to empatia..:) że mysli tylko o sobie, że jego córeczka nie koniecznie będzie szczęśliwa z takiego obrotu sprawy (ale ja zrobie wszystko by była), że wiadomo do niczego go nie zmuszę i nie mam zamiaru...na co on nagle wyskoczył, że nie wie co o tym wszystkim myśleć, on musi sie zastanowić, i spotkamy się jak wróci z wyjazdu służbowego i porozmawiamy w 4 oczy...nie wiem, czy faktycznie sie zastanawia, czy to tylko odwlekanie nieuniknionego, czy po prostu mnie spłąwił, ja jestem NIESTETY jeszcze na etapie, że mam nadzieję, że się dogadamy.,.chyba kręcę bat na własną du*ę.

A co do koleżanki nowej, to twierdzi, że nikogo nie ma, że skłamał że się wyprowadza, jego najlepszy kumpel, który uprzejmie przekazuje mi wszelkie niusy związane z Panem Tatusiem, ( bo tak jak wszyscy jest po mojej stronie, poza tym od dawna mu się podobam;) twierdzi, że nie ma pojęcia o żadnej nowej, z nikim go nie widział, o nikim Tatus mu nie wspominał, i że na jego oko na pewno się nie wyprowadził.
WTF? Po co ja sobie tym głowę zaprzątam, aaaa niech to się skończy....,

Kryzys wieku średniego? Kryzys związku? stanięcie na rozdrożu? Któż to może wiedzieć, skoro ON sam nie wie?
Niestety najtrudniejsze jeszcze przed Tobą, bo pstryknięciem palców tego się nie załatwi.
Musisz uzbroić się w cierpliwość, bo łatwo nie będzie - bez względu na to czy to się obróci w tę czy w tamtą stronę big_smile
Powodzenia i sił życzę smile

Arnika40 napisał/a:

Jeszcze mnie nie zwolnili, ale wyraźnie dali do zrozumienia, że moje dni są policzone jeśli się coś nie zmieni.
Jestem menedżerem, a raczej "pełnię" tę funkcję na papierze, bo już od miesięcy nie działam tak, jak powinien menedżer. I wczoraj właśnie mi to uświadomiono, a raczej potwierdzono to, o czym w środku wiedziałam....

Arnika - masz czym zająć głowę, by się nie miotać w sercowych rozterkach. To może i lepiej? Szara rzeczywistość przywołuje Cię do porządku wink
Może czas zatem skupić się na realnych, życiowych problemach - jak COŚ zmienić w pracy, by efekt był dla Ciebie jak najkorzystniejszy. To jest właśnie ROBIENIE czegoś DLA SIEBIE. Będzie rzutowało bowiem na twoje dalsze życie!
Wyjedź do tych znajomych i dobrze wypocznij. Złapiesz drugi oddech, zdystansujesz do dotychczasowego życia i poukładasz sobie priorytety, a to ważne i cenne. Miłego odpoczynku życzę i owocnych przemyśleń smile

DDD big_smile

5 941

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Anhedoniu - ściskam Cię mocno smile
Pusto w domku? Odpoczywaj, kochana, odpoczywaj.

5 942 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-08-07 10:44:19)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Pusto jak pusto, jest Zuzia, jej mamunia no i pies smile Wczoraj odwiedziła nas najstarsza córka.
Gadałam też z kozą przez telefon i od razu urosły mi skrzydła u ramion big_smile
Luz blues big_smile
Odpoczywam, czytam jakieś głupotki i czekam aż towarzystwo zacznie powolutku zjeżdżać z tych wakacji smile
Najtrudniejszy tydzień za mną, przeżyłam.
Też Cię ściskam serdecznie big_smile

A co z Median? Zanikła całkiem, to dobrze czy wręcz przeciwnie?

5 943

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:

A co z Median? Zanikła całkiem, to dobrze czy wręcz przeciwnie?

Aaaaa... napiszę na prive.

5 944

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzień dobry wszystkim:)
Tarantello masz racje, kwiatki nic nie zrobiły, dlatego bedą w pracy stać i na pacjentów patrzeć smile wiem, ze to żadna oznaka miłości, jedynie przypomnienie, ze on jest. I jaki to z niego szarmant sie zrobił, ze kwiatki poczta przysłał. A na bileciku było, ze wszystkiego najlepszego mi życzy.. Muszę dziś usiąść i emila napisać, ze najlepszym będzie jak zacznie do kredytu sie dokładać.. Czuje sie upakarzana, kiedy co miesiąc muszę mu pisać, żeby pieniądze na wspólny kredyt przelał.
Anhedoniu trzymam kciuki za Ciebie.

5 945 Ostatnio edytowany przez karen (2011-08-07 11:11:44)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie Dziewczyny big_smile

Witaj LiL big_smile big_smile big_smile

Dziewczyny dobrze radzą by czytać ten wątek. Te dyskusje, te wnioski, a przede wszystkim te pytania, na które trzeba samej sobie udzielić szczerej odpowiedzi to najważniejsze lekcje jakie do mnie w życiu przyszły.
Gdy ja zaczęłam to czytać, to płakałam nad samą sobą... oczy zaczęły mi się otwierać, zobaczyłam siebie w historiach innych dziewczyn i w końcu zaczęłam rozumieć sprawy, które do tej pory widziałam przez pryzmat własnych wyobrażeń i błędnych przekonań. W końcu podjęłam też próbę pokochania siebie, prawdziwego pokochania siebie, bo to co do tej pory uważałam za kochanie siebie było również wypaczone i bardziej na pokaz niż wewnątrz.

Szczerze mówiąc nie przebrnęłam przez całość tego wątku (wciąż sie zbieram by dokończyć, bo wiem, że tam jest jeszcze wiele mądrości). Zauważyłam też, jak to działa i zaczęłam to stosować. Trzeba pisać. Pisać o swoich uczuciach, watpliwościach, dołkach. Pisać o postanowieniach, o tym czy się udało je zrealizować, czy poległyśmy. Samo pisanie pozwala nazwać myśli i uczucia, pisząc zastanawiamy się i juz to jest cenne. A gdy zostaje napisane i umieszczone tutaj, prawie zawsze przychodzi odzew i wsparcie. I to jest piękne, że mozna poczuć zrozumienie i podporę.

DDD big_smile

5 946

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

8 dzień.

5 947 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-08-07 13:07:35)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:

Dzień dobry wszystkim:)
Tarantello masz racje, kwiatki nic nie zrobiły, dlatego bedą w pracy stać i na pacjentów patrzeć smile wiem, ze to żadna oznaka miłości, jedynie przypomnienie, ze on jest. (...)
Anhedoniu trzymam kciuki za Ciebie.

Dzięki, że w trudnych dla siebie chwilach myślisz i o mnie big_smile

Zielony Domku gratuluję big_smile Tak trzymaj a będzie z każdym dniem łatwiej. Aż zadasz sobie pytanie patrząc z boku na zimnego drania: "Co ja w nim widziałam? Co ten łotr mi zadał, że dla niego straciłam z oczu piękno świata i radość życia"... ze zdziwieniem
będzie lepiej...
3mam kciuki i pozdrawiam big_smile

5 948

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

8 dzień.

Drugi tydzień rozpoczęty.....
Brawo i trzymam kciuki. smile

5 949

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Trzeba pisać. Pisać o swoich uczuciach, watpliwościach, dołkach. Pisać o postanowieniach, o tym czy się udało je zrealizować, czy poległyśmy. Samo pisanie pozwala nazwać myśli i uczucia, pisząc zastanawiamy się i juz to jest cenne. A gdy zostaje napisane i umieszczone tutaj, prawie zawsze przychodzi odzew i wsparcie. I to jest piękne, że mozna poczuć zrozumienie i podporę.

DDD big_smile

Jeszcze Karen, co do uzależnienia od komputera, mam tak samo. Muszę, również coś z tym zrobić. Myślę, że nie wcześniej jak sytuacja z M. się rozwiąże, ustatkuje czy jaki tam czort (może Egzorcysta wskazany hi h).

Tak jak Kochana napisałaś : "A gdy zostaje napisane i umieszczone tutaj, prawie zawsze przychodzi odzew i wsparcie"
Tego oczekuję jak zwykle.

Na pewno jetem Kobietą Kochającą za bardzo na BANK!!!
Znowu jestem rozdygotana uczuciowo. Przyjechała  moja bliska S. (kobieta) Kocha mnie , opowiedziałam jej moją historię. Nie chciałam ingerencji w moje życie ,chciałam tylko żeby mnie wysłuchała, może coś poradziła. Właściwie, jak Wiecie nie kryję się już od jakiegoś czasu z moimi zmaganiami małżeńskimi. Poszło w eter, już jakiś czas temu. W większości dla wszystkich był szok, ale teraz tak (jak WAM pisałam) powolutku sama siebie, dzieci, rodzinę, znajomych przyzwyczajałam do myśli, że już nie ma NAS. Jestem JA i jest ON.
Wymęczyłam pozew i z ciężkim sercem wysłałam go.
S. o której wcześniej pisałam chciała dobrze , nie konsultując ze mną, po kryjomu zadzwoniła do M. Pogadali, a potem przyjechali do mnie i zaczęło się godzenie. Jakiś kosmos. On chce, przeprasza. Byłam w szoku.
Powiedziałam potrzebuję czasu, będę obserwować. Dlatego tak latał, kosił, sprzątał,grabił, podskakiwał, krzątał się i różne cuda na kiju (pisałam WAM, że powstał z kanapy, to był ten powód).Przysięga, prosi ...KOSMOS

Ratujcie

CO MAM ROBIĆ?  Nic nie mówię na razie tylko obserwuję

5 950

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hej, Laski. Median będzie żyć - to tylko popromienny efekt poteflonowy big_smile

A ja się do rozprawki zbieram. Znalazłam dla Was TO jedno zdanie w książce promowanej przez Karen. Generalnie, jak się tam bliżej przypatrzeć, książka głupia nie jest, ale, serio, my tu już wszystkie te teorie przerobiłyśmy tylko może ona ładniejsze (bardziej obrazowe i syntetyczne) nazwy dla tych naszych przemyśleń znajduje.
Jak się Wam dla przykładu podoba hasło SAMOPORZĄDKUJĄCY SIĘ CHAOS. Coś Wam to przypomina? big_smile big_smile big_smile

Dobra, zrobię pazury, obiad i parę innych rzeczy i przybliżę Wam tę książkę, tym bardziej, że bardzo płynnie zahacza się z moim natłokiem twórczo-analitycznym.

Chciałam Wam też opowiedzieć o pewnym znajomym z klubu wioślarskiego. Chłopak jest młody (może koło 30-ki). Wygląda jak jeden mięsień. Zawsze myślałam, że jest karko-pakerem aż tu nagle wczoraj (płynęliśmy w parze) opowiedział mi swoją historię. Miał dwie operacje guza mózgu. Bardzo skomplikowane, ostatnia w kwietniu i do dziś ma naświetlania. Chłopak "zabił" myślenie o chorobie treningami na wiosłach i katorżniczą jazdą na rowerze. Ciekawostka - jest kucharzem w jednej z warszawskich knajp. Na treningach dobija nas opowieściami o wątróbkach zazmażanych na pomarańczach i takie tam. Zanim dopływamy do portu wszyscy są tak wściekle głodni, że zakazaliśmy mu opowieści i robocie. Ma też swoją specjalizację - pierogi. Robi sto (!!!) na godzinę. Sprzedał mi jeden przepis - pierogi z serem pleśniowym, jajkiem i blanszowanym szpinakiem. Jak która chce błysnąć przed rodziną - odsprzedam.
A mówię to wszystko po to, żebyśmy sobie czasem uświadomiły - siła przeżycia jest WIELKA. Ludzie wychodzą nie z takich goowien jak my i potrafią znajdować w życiu sfery, które ich za uszy wyciągają z ich własnych goowien. Wiosła i pierogi to też niezły pomysł.
Całuję Was.

5 951

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Powiedziałam potrzebuję czasu, będę obserwować. Dlatego tak latał, kosił, sprzątał,grabił, podskakiwał, krzątał się i różne cuda na kiju (pisałam WAM, że powstał z kanapy, to był ten powód).Przysięga, prosi ...KOSMOS

Ratujcie

CO MAM ROBIĆ?  Nic nie mówię na razie tylko obserwuję

A może do mnie wpaść pokosić? big_smile Trzeba wykorzystać dobry moment, myślę, że teraz WSZYSTKO dla Ciebie zrobi, a ja jestem przecież Twoją dobrą koleżanką, nie?

Kochana, patrz, obserwuj. O to przecież chodziło, żeby zlazł z tej kanapy. Nie rozumiem tylko jednego - dlaczego nie reagował, kiedy mówiłaś do niego TY a zareagował dopiero na sygnały, było nie było, osoby zzewnątrz. Nie mówiłaś do niego o swoich potrzebach i oczekiwaniach po polsku?

5 952

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

S. o której wcześniej pisałam chciała dobrze , nie konsultując ze mną, po kryjomu zadzwoniła do M. Pogadali, a potem przyjechali do mnie i zaczęło się godzenie. Jakiś kosmos. On chce, przeprasza. Byłam w szoku.
Powiedziałam potrzebuję czasu, będę obserwować. Dlatego tak latał, kosił, sprzątał,grabił, podskakiwał, krzątał się i różne cuda na kiju (pisałam WAM, że powstał z kanapy, to był ten powód).Przysięga, prosi ...KOSMOS

Ratujcie

CO MAM ROBIĆ?  Nic nie mówię na razie tylko obserwuję

Będę brutalna - ona Ciebie nie kocha, nie jest Twoją przyjaciółką.

Brutalności ciąg dalszy - czasem tak jest, że ktoś, kto sam nie potrafi wyjść z różnych, trudnych dla siebie sytuacji - nie może znieść, że ktoś inny potrafi. To takie moje luźne wnioski, ale poparte wnikliwymi obserwacjami.
Pamiętaj - TY jesteś najważniejsza. Nie przyjaciółka i jej spojrzenie na świat, nie Twój zalegający jajami ku górze na kanapie jeszczemąż, nie INNI. Tylko TY.
Bo to Twoje życie i Twoja przyszłość.
Przyjaciółka nie wie, z czym zmagałaś się na co dzień. No NIE WIE i już.

A tak dla poparcia tej tezy - mój jeszczemąż od dnia, gdy dostał pozew już kilka razy "chciał naprawiać" nasze małżeństwo.
Śmiech na sali. On idiota nadal nie widzi, że tu już nic nie ma. REANIMACJA TRUPA??? Dziękuję.

Bo tu nie chodzi o poprawę, o walkę o związek - tu chodzi o to, że ktoś się mu WYMYKA, że już nie ma nad Tobą kontroli.
Mój jest co dzień zaszokowany tym, że chodzę uśmiechnięta i szczęśliwa - BEZ NIEGO? KOORWA, NIEMOŻLIWE!

MOŻLIWE - szczęśliwa jak nigdy dotąd.

5 953

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Chciałam Wam też opowiedzieć o pewnym znajomym z klubu wioślarskiego. Chłopak jest młody (może koło 30-ki). Wygląda jak jeden mięsień. Zawsze myślałam, że jest karko-pakerem aż tu nagle wczoraj (płynęliśmy w parze) opowiedział mi swoją historię. Miał dwie operacje guza mózgu. Bardzo skomplikowane, ostatnia w kwietniu i do dziś ma naświetlania. Chłopak "zabił" myślenie o chorobie treningami na wiosłach i katorżniczą jazdą na rowerze. Ciekawostka - jest kucharzem w jednej z warszawskich knajp. Na treningach dobija nas opowieściami o wątróbkach zazmażanych na pomarańczach i takie tam. Zanim dopływamy do portu wszyscy są tak wściekle głodni, że zakazaliśmy mu opowieści i robocie. Ma też swoją specjalizację - pierogi. Robi sto (!!!) na godzinę. Sprzedał mi jeden przepis - pierogi z serem pleśniowym, jajkiem i blanszowanym szpinakiem. Jak która chce błysnąć przed rodziną - odsprzedam.
A mówię to wszystko po to, żebyśmy sobie czasem uświadomiły - siła przeżycia jest WIELKA. Ludzie wychodzą nie z takich goowien jak my i potrafią znajdować w życiu sfery, które ich za uszy wyciągają z ich własnych goowien. Wiosła i pierogi to też niezły pomysł.
Całuję Was.

Kurna, ale najważniejszego, to nie napisałaś....  tongue

5 954

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Ratujcie

CO MAM ROBIĆ?  Nic nie mówię na razie tylko obserwuję

Wierzę, że namieszali Ci w głowie i uczuciach. Więc spokojnie. NIC NIE MUSISZ DECYDOWAĆ NA ŁAPU CAPU. Masz czas skolko ugodno. Tyle ile potrzebujesz, by odpowiedzieć SOBIE na wszystkie pytania i dokonać wyboru czy chcesz dać mu kolejną szansę, czy wolisz to wszystko uciąć.

Podstawowe pytanie brzmi: CZEGO TY CHCESZ? Pamiętaj, to TY jesteś najważniejsza i najważniejsze jest to co jest DLA CIEBIE dobre.
Potrafisz mu zaufać?
Potrafisz być z nim blisko i nie pamiętać co Ci zrobił?
Potrafisz starać się o to małżeństwo?
Potrafisz wierzyć, że za jakiś czas on znów nie zrobi Ci jakiegoś świństwa albo znów legnie na kanapie z jajami do góry?

A tak z innej beczki: Czy wierzysz w to, ze on się tak zaczął starać, bo nagle zrozumiał, że Cię kocha?
Bo mnie osobiście wydaje się, że nagle do niego dotarło, że skończy się wygodne życie, że zostanie sam jak palec na stare lata i nie będzie miał komu prezentować swojego egoizmu.

Trzymaj się Grejs. Ty bądź egoistką i wybierz dla siebie dobrze.
Przytulam mocno.

5 955

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Wymęczyłam pozew i z ciężkim sercem wysłałam go.
S. o której wcześniej pisałam chciała dobrze , nie konsultując ze mną, po kryjomu zadzwoniła do M. Pogadali, a potem przyjechali do mnie i zaczęło się godzenie. Jakiś kosmos. On chce, przeprasza. Byłam w szoku.
Powiedziałam potrzebuję czasu, będę obserwować. Dlatego tak latał, kosił, sprzątał,grabił, podskakiwał, krzątał się i różne cuda na kiju (pisałam WAM, że powstał z kanapy, to był ten powód).Przysięga, prosi ...KOSMOS

Ratujcie

CO MAM ROBIĆ?  Nic nie mówię na razie tylko obserwuję

Nie panikować i się nie bać big_smile Teraz TY trzymasz WSZYSTKIE KARTY. przyglądaj się. CO robić? Czas pokaże.

5 956 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-08-07 14:28:18)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Chciałam Wam też opowiedzieć o pewnym znajomym z klubu wioślarskiego. Chłopak jest młody (może koło 30-ki). Wygląda jak jeden mięsień. Zawsze myślałam, że jest karko-pakerem aż tu nagle wczoraj (płynęliśmy w parze) opowiedział mi swoją historię. Miał dwie operacje guza mózgu. Bardzo skomplikowane, ostatnia w kwietniu i do dziś ma naświetlania. Chłopak "zabił" myślenie o chorobie treningami na wiosłach i katorżniczą jazdą na rowerze. Ciekawostka - jest kucharzem w jednej z warszawskich knajp. Na treningach dobija nas opowieściami o wątróbkach zazmażanych na pomarańczach i takie tam. Zanim dopływamy do portu wszyscy są tak wściekle głodni, że zakazaliśmy mu opowieści i robocie. Ma też swoją specjalizację - pierogi. Robi sto (!!!) na godzinę. Sprzedał mi jeden przepis - pierogi z serem pleśniowym, jajkiem i blanszowanym szpinakiem. Jak która chce błysnąć przed rodziną - odsprzedam.
A mówię to wszystko po to, żebyśmy sobie czasem uświadomiły - siła przeżycia jest WIELKA. Ludzie wychodzą nie z takich goowien jak my i potrafią znajdować w życiu sfery, które ich za uszy wyciągają z ich własnych goowien. Wiosła i pierogi to też niezły pomysł.
Całuję Was.

Kurna, ale najważniejszego, to nie napisałaś....  tongue

Nasza cywilizacja legła w gruzach a ta o ...
To KOLEGA od wiosła - on prawy, ja lewa. I zdecydowanie za młody. Są tam fajniejsze towary big_smile Bardziej w mojej kategorii wiekowej. Taki sternik dla przykładu ... co ja gadam, tfu na psa urok.

Ale jak mam być konkretna to mogę podpowiedzieć koleżankom parę dobrych zagrań z kategorii na literkę U jak uwodzenie.
Sympatia to szajs - najpsza zabawa jest w Leroy i w Decathlonie.
Panowie strasznie lubią być pomocni dla zagubionych idiotek.
Wariant na pana_złota_rączka - "Przepraszam, widzę, że pan się chyba zna na śrubkach. Czy mógłby mi pan podpowiedzieć, jaka będzie najlepsza do gipsokartonu pod taki malutki obrazek?"
Wariant na sportowca - "Przepraszam, widzę, że pan orientuje się w tym sprzęcie. Ja dopiero zaczynam w wioślarstwie i nie wiem, jakie rękawice będą najlepsze na początek, bo strasznie mnie dłonie po treningach bolą."

Panowie są TACY OPIEKUŃCZY dla dziewczynki z kokardkami w kaloszkach w groszki.

5 957 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 14:37:38)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Nasza cywilizacja legła w gruzach a ta o ...
To KOLEGA od wiosła - on prawy, ja lewa. I zdecydowanie za młody. Są tam fajniejsze towary big_smile Bardziej w mojej kategorii wiekowej. Taki sternik dla przykładu ... co ja gadam, tfu na psa urok.

No niby taka inteligentna...... A jak Lupus nie czyta między wierszami wink
A może byś tak o koleżankach pomyślała? Może któraś nie ma tych Twoich dziwnych przekonań tongue
No dobrze - zapytam w imieniu wszystkich: do wzięcia? I wcale o nie myślałam o tym, no... jak, mu tam.... tongue

5 958

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Niekochana, nie wiem gdzie mam czytać między wierszami smile. Tak śledzę ten wątek trzy po trzy, bo część piszecie tu, część gdzieś na maile i nie do końca można się połapać o co biega.

5 959 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 15:15:01)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Niekochana, nie wiem gdzie mam czytać między wierszami smile. Tak śledzę ten wątek trzy po trzy, bo część piszecie tu, część gdzieś na maile i nie do końca można się połapać o co biega.

Kurcze, tyle mądrych rzeczy napisałam, i się strona zbiesiła.... To już kolejny raz tak się dzieje, gdy do Ciebie piszę. hmm To kto jest inwigilowany? Ty czy ja? tongue

Pamiętasz, chodziło o to, czy masz brata, starszego brata... Nie zrozumiałeś aluzji...
Ale, tak w ogóle - to ZAWSZE czytaj między wierszami. Przecież wiesz, jak to rozwija - takie dociekanie prawdy. Lubisz to, prawda? No więc tu tak samo. No z jednym wyjątkiem.... my jesteśmy jeszcze żywi i nie wiadomo, czy do historii przejdziemy. tongue

Odnośnie maili. Wilku - dla Twojego dobra to robimy. Nie przeżyłbyś tego, co my tam.... tongue
Przez moją literówkę w jednym z adresów jeden taki był.... Przez krótki czas trafiały do niego nasze maile. I szybko napisał:
"Dzień Dobry.
Szanowne Panie bardzo Was proszę o wyłączenie mego emaila z Waszych skrzynek.
Nie jestem dobry w tych tematach o których rozmawiacie.

Pozdrawiam i życzę Wam dużo zdrowia psychicznego i fizycznego"
Nawet się podpisał.

P.S. A biega zawsze o to samo big_smile

Czy u Was też jest tak gorąco? KRK się zaraz roztopi....

5 960

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie no, mi też od wczoraj co chwila pojawia się takie cuś (zamiast netkobiet):

Błąd kodowania zawartości

Otwierana strona nie może zostać wyświetlona, ponieważ używa nieprawidłowych lub nieobsługiwanych metod kompresji.

    * Prosimy poinformować właścicieli witryny o tym problemie.

5 961 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 15:16:56)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Nie no, mi też od wczoraj co chwila pojawia się takie cuś (zamiast netkobiet):

Błąd kodowania zawartości

Otwierana strona nie może zostać wyświetlona, ponieważ używa nieprawidłowych lub nieobsługiwanych metod kompresji.

    * Prosimy poinformować właścicieli witryny o tym problemie.

Ooooo..... ja też tak mam hmm
Hmmm....
Masz coś na sumieniu? Bo ja jestem niewinna jak lelija.....
Kurcze... tylko gdzie mój koszyczek? tongue

5 962

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Od wczoraj to nawet nie mam siły, żeby coś mieć na sumieniu smile. Powietrze jak zupa, ledwo się oddycha, a łażenie to już ponad moje siły.

5 963

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Od wczoraj to nawet nie mam siły, żeby coś mieć na sumieniu smile. Powietrze jak zupa, ledwo się oddycha, a łażenie to już ponad moje siły.

Oj, Wilku, Wilku.... Rozczarowujesz mnie...
Chyba jednak ten "100% basior" to tak na wyrost  tongue

5 964

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:

Dzień dobry wszystkim:)
Tarantello masz racje, kwiatki nic nie zrobiły, dlatego bedą w pracy stać i na pacjentów patrzeć smile wiem, ze to żadna oznaka miłości, jedynie przypomnienie, ze on jest. I jaki to z niego szarmant sie zrobił, ze kwiatki poczta przysłał. A na bileciku było, ze wszystkiego najlepszego mi życzy..

Eeee tam. Takie ZWYCZAJNE życzenia. Phiii. Powiem wprost - u mojego psychofaga wszystkie inne psychofagi mogłyby korepetycje pobierać. Zrobiłby jeszcze naprawdę dobrą kasę na serii wykładów "Manipulacja jako cel sam w sobie". Otóż ja, miła moja, na bileciuku miałam tekst: PAMIĘĆ I ZAPOMNIENIE.
[Jako filolog podkreślę, jak wyśmienicie został użyty spójnik "i" w funkcji przeciwstawnej. Coś na kształt "Zbrodnia i kara", "Rozważna i romantyczna", "Argumenty i fakty"].

PAMIĘĆ I ZAPOMNIENIE. Cóż za pole do imaginacji dla biednej KKZB skłonnej do kręcenia filmów w obliczu tak pięknego gestu!

I bierz go duś go, co miał autor na myśli (oprócz wprowadzenia zamętu oczywiście). Wariantów jest kilka:

Sygnalizuje, że zauważa u siebie pierwsze oznaki sklerozy.
On o mnie już dawno zapomniał ale nakazuje mi, żebym to ja pamiętała (cokolwiek to miałoby być, byle pamięć o nim nie ugasła).
On o mnie zapomniał, kiedy w różnorakich sieciach hotelowych z blondi tenteges ale teraz sobie coś przypomniał (cokolwiek to jest).
On pamięta (cokolwiek pamięta) ale to ja mam zapomnieć.
Ja mam zapomnieć o blondi, chociaż on o niej nie zapomni i od czasu do czasu będzie z nią (bądź inną) nadal tenteges.
Blondi o nim zapomniała, więc on sobie o mnie przypomniał.
itd. itd.
...

Jest jeszcze jeden, najbliższy mi wariant:
Wszyscy o wszystkich zapomnieli, nikt niczego nie pamięta (oprócz sąsiadki, która tego bukietu nie zapomni nigdy, może nawet ususzy).

5 965 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 15:52:39)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Otóż ja, miła moja, na bileciuku miałam tekst: PAMIĘĆ I ZAPOMNIENIE.
[Jako filolog podkreślę, jak wyśmienicie został użyty spójnik "i" w funkcji przeciwstawnej. Coś na kształt "Zbrodnia i kara", "Rozważna i romantyczna", "Argumenty i fakty"].

PAMIĘĆ I ZAPOMNIENIE. Cóż za pole do imaginacji dla biednej KKZB skłonnej do kręcenia filmów w obliczu tak pięknego gestu!

No, to sprawa jasna. Przedrzeć bilecik na wysokości spójnika. I odesłać mu to "ZAPOMNIENIE" big_smile A "PAMIĘĆ" spuścić w kiblu.

Psychofagu -jeśli to czytasz: BRAZYLIADA sad

5 966

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Oj, Wilku, Wilku.... Rozczarowujesz mnie...
Chyba jednak ten "100% basior" to tak na wyrost  tongue

Niekochana, to tylko brak odpowiedniego bodźca do ruszenia się z fotela smile.

5 967 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 16:12:52)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Oj, Wilku, Wilku.... Rozczarowujesz mnie...
Chyba jednak ten "100% basior" to tak na wyrost  tongue

Niekochana, to tylko brak odpowiedniego bodźca do ruszenia się z fotela smile.

Że mam dostarczyć? tongue
Bosze.....  ja jestem zwierzyna płowa, a nie łowna tongue
Kurcze, zły przykład.... nie chcę rogów... To ja już może jednak... waderą zostanę?
P.S. Doczytałam też, że Ty "kobylarz" jesteś tongue

5 968

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dziewczyny i Lupusie, koło ratunkowe poproszę.

Zaparłam się jak NIGDY w życiu, przysięgam, ale korci, chwilami korci, a już najśmieszniejsze jest to, że zaczynam się łapać na tym, że zerkam na telefon od czasu do czasu i .... "czekam".
Mam kryzys, ewidentnie. Zmęczenie, ból brzucha, gorączka i totalny dół.
Cała się trzęsę.

Wszystkiego się dziś boję.

Nie mniej jestem dumna z 8 dnia, bardzo dziękuję za wsparcie, jestem z Wami duchem.

5 969 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 16:10:01)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Dziewczyny i Lupusie, koło ratunkowe poproszę.

Zaparłam się jak NIGDY w życiu, przysięgam, ale korci, chwilami korci, a już najśmieszniejsze jest to, że zaczynam się łapać na tym, że zerkam na telefon od czasu do czasu i .... "czekam".
Mam kryzys, ewidentnie. Zmęczenie, ból brzucha, gorączka i totalny dół.
Cała się trzęsę.

Wszystkiego się dziś boję.

Nie mniej jestem dumna z 8 dnia, bardzo dziękuję za wsparcie, jestem z Wami duchem.

Piotra nie ma w pobliżu? Albo kogoś innego, z kim zajmiesz się pożytecznymi rzeczami, a nie "czekaniem".

Bosze.... wiesz, ja go bardziej nienawidzę, niż psychofaga Tarantelli. Zalazł mi za skórę.
Chyba nigdy w życiu nie spotkałam kogoś tak bezczelnego, chamskiego i prymitywnego.
Sorki, ale normalnie.....  Odgryzłabym łeb.

5 970

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wydaje mi się, że dzieję się tak kiedy nie mamy w nikim oparcia, a tu nagle zjawia się osoba, na którą możemy liczyć taka osoba, która obdarowuje nas swoja miłością, a później jak się coś psuje lub kończy my nie możemy przyjąć tego do wiadomości. Boimy się, że znowu zostaniemy same.
Pozdrawiam

5 971

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Psychofagu -jeśli to czytasz: BRAZYLIADA sad

No Ty to GUPIA jesteś. Doprawdy, prawie jak ja przez tych prawie 5 lat. WEŹNIE ci teraz on SIONDZIE przy kompie i BENDZIE czas marnował na czytanie GUPOTÓW Tarantelli. Z pięciu lat zaledwie rok-dwa jego uwagę zaprzątnęłam a teraz nagle ... WEŹNIE i się skupi.
Ty to GUPIA jesteś, taka nierozważna, nie mówiąc już o tym, że nieromantyczna ... brazyliada ...

5 972

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Bosze.... wiesz, ja go bardziej nienawidzę, niż psychofaga Tarantelli. Zalazł mi za skórę.
Chyba nigdy w życiu nie spotkałam kogoś tak bezczelnego, chamskiego i prymitywnego.
Sorki, ale normalnie.....  Odgryzłabym łeb.

Piszesz o Domkowym ex-ie? To niezły zawodnik musi być smile.
Domuś, ni ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Piwko masz? To sobie wypijemy, ja już otwieram smile

5 973

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wróciłam od znajomej, zrobiłam sobie łóżko i pójdę spać, obejrzę jakiś film, wstawiłam pranie.
Myślę, że 2-3h snu pomoże, tym bardziej, że mało go w ostatniej dobie, lwią część tego samopoczucia zawdzięczam, jak przypuszczam zmęczeniu.
Piotr wyjechał dziś do Łeby, na tydzień!!! smile
Niech odpoczywa.

Niekochana, dziękuję Ci, muszę w końcu na niego spojrzeć tak jak Ty. Ja po prostu jestem głupia i nie rozumiem, nie rozumiałam i nie dopuszczałam do siebie.

5 974

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Dziewczyny i Lupusie, koło ratunkowe poproszę.

Zaparłam się jak NIGDY w życiu, przysięgam, ale korci, chwilami korci, a już najśmieszniejsze jest to, że zaczynam się łapać na tym, że zerkam na telefon od czasu do czasu i .... "czekam".
Mam kryzys, ewidentnie. Zmęczenie, ból brzucha, gorączka i totalny dół.
Cała się trzęsę.

Wszystkiego się dziś boję.

Nie mniej jestem dumna z 8 dnia, bardzo dziękuję za wsparcie, jestem z Wami duchem.

Typowe stany odstawienne, kochanie. Telepanie, temperatura (objawy psycho-somatyczne) + obsesyjne myśli o sztachaniu. Nic nowego pod słońcem. Będzie nawracać, a zwłaszcza w weekendy. Dlatego mówię - ZAJĄĆ SIĘ CZYMŚ. Szoruj kibel, kuchenkę, wyprowadź swoje świnki na spacer, pomaluj im klatkę, wyrzuć telefon do śmietnika.

5 975 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 16:41:54)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Bosze.... wiesz, ja go bardziej nienawidzę, niż psychofaga Tarantelli. Zalazł mi za skórę.
Chyba nigdy w życiu nie spotkałam kogoś tak bezczelnego, chamskiego i prymitywnego.
Sorki, ale normalnie.....  Odgryzłabym łeb.

Piszesz o Domkowym ex-ie? To niezły zawodnik musi być smile.
Domuś, ni ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Piwko masz? To sobie wypijemy, ja już otwieram smile

Pożyczę od Ciebie te Twoje krówki i wpadnę do Bydzi. Niech się psiska zabawią tongue
A i tak najlepszą zabawę będę miała JA.
Kurcze, a potem wpadnę do KRK, zrobię u siebie porządek. Potem do Wa-wy - tu mam kilka adresów.
Wilku - umowa stoi? Ja potem grzecznie z Tobą na te wszystkie wystawy....

5 976 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 16:23:35)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Niekochana, dziękuję Ci, muszę w końcu na niego spojrzeć tak jak Ty. Ja po prostu jestem głupia i nie rozumiem, nie rozumiałam i nie dopuszczałam do siebie.

To weź się przygotuj, proszę. Będziesz RZYGAĆ. tongue

NIE JESTEŚ GŁUPIA, TO ON JEST BUCEM JAKICH MAŁO!!!!

5 977

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Lupus, stoi.
Wasze zdrowie.

I zaraz idę spać smile

Niekochana, mentalnie wymiotuję piaskiem od tych 8 cholernych dni.

5 978 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-07 16:29:12)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Domuś, szukasz zajęcia - coś miałaś zrobić smile

ps.
Wreszcie spadło to co od wczoraj wisiało w powietrzu, mamy oberwanie chmury.

5 979

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Wreszcie spadło to co od wczoraj wisiało w powietrzu, mamy oberwanie chmury.

Ale Ci zazdroszczę - u Nas dalej ukrop.

Tarantelko - wysłałam maila. Dziecko z dala, plisssssssss............. tongue

5 980

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzięki !
Mam podobne zdanie do Waszego. Został przyparty do muru i niby coś działa. Jajka trochę się poruszają i zaraz zalegną i wszystko wróci . Jestem przekonana, więc obserwuję i będę obserwować. Może ruszę do psychologa wspólnie, może jakieś chwyty na kartkę z obietnicami... poradźcie trochę go pomęczę. WIELKIE MOŻE, czy cokolwiek to da. KKZB  niech to szlag!
Oficjalnie oczywiście niczego nie mam zamiaru wycofać , czas pokaże. Co do jego miłości to oczywiście nie wierzę, o moją pracę koło niego tylko i wyłącznie chodzi.

Posty [ 5 916 do 5 980 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 90 91 92 93 94 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026