netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 787 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 87 88 89 90 91 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 721 do 5 785 z 26 310 ]

5 721

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Niekochana, nie szukam, same jakoś w wilcze łapy wchodzą smile. Jeszcze z 2 to jako tako, ale 1 to same skrajności mi się trafiają.

Obrazić? Gdzież bym śmiał. Na razie jeszcze mi się nie trafiłaś smile.

Ehh...   No właśnie - i to jest ta poszukiwana przeze mnie "2"  tongue
Na razie...

5 722 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-02 19:24:45)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Skoro to i tak się w kafejkę zmieniło smile Byłem dziś u znajomego, oczywiście zabrałem dwa pieski. Zostawiłem je na podwórzu, ale suczka berneńczyk (pół roczna) znalazła dziurę i poszła na spacer. Idę jej szukać. Pytam jakiejś dzieciarni:
- Nie widzieliście gdzieś pieska, takiego do kolan...
- Pse pana, taka mała krówka to tu po polu biegała.
(berneńczyki mają umaszczenie tzw. tricolor - czarno-biało-podpalane) smile

Nie znalazłem jej. Wracam na podwórze, a ona już tam siedzi i patrzy na mnie niewinnie jak Szwejk na por. Lukasza smile.

5 723

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

- Pse pana, taka mała krówka to tu po polu biegała.
(...)
Nie znalazłem jej. Wracam na podwórze, a ona już tam siedzi i patrzy na mnie niewinnie jak Szwejk na por. Lukasza smile.

Widzisz, ona tez ma "2" smile

P.S. A odnośnie "1" - to ja raczej kurcze, w jednym kierunku mam doświadczenia hmm Dlatego nie znałam określenia "mameja" tongue

5 724

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

P.S. Bardzo mi się spodobało to "mameja" - nigdy wcześniej nie słyszałam...

Kochana, nie znasz mamei tudzież memei?
Toć to ja, słyszałam to bardzo, bardzo często. Jako "osobliwe" określenie mnie i mojej postawy życiowej ogólnie.

5 725 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-02 19:31:47)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Bo to Zielony Domku jest chyba słowo właściwe dla dawnego zaboru pruskiego. Ale w Tobie jakoś memejowatości nie dostrzegam. Czym to się objawia?

Zgadza się Niekochana, na bernenkę mówię Bystrzacha (no, od dziś jeszcze Krówka), a na małego kaukaza Młoteczek lub Mułek smile. On nawet chodzi powoli.

5 726 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-02 19:32:27)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No nie znam...
Hmmm... chyba też nigdy nie poznałam bliżej męskiej mamei (kochaniutki, poprawnie napisałam?).
Do mnie to raczej awanturnicy lgną.... Niech ich szlag.


Lupus napisał/a:

Zgadza się Niekochana, na bernenkę mówię Bystrzacha, a na małego kaukaza Młoteczek lub Mułek smile. On nawet chodzi powoli.

Ale że to jakaś prawidłowość płciowa?  tongue

5 727

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A i jeszcze mimoza. To też ja smile
Eh.....

Lupus, dzięki, widzisz, masz rację, a znasz mnie nieco krócej smile

5 728 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-02 19:35:25)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Ale że to jakaś prawidłowość płciowa?  tongue

Nie wiem jak to rozumieć, więc wstrzymam się z komentarzem tongue

Domku, ale nie wyjasniłaś, czemu niby jesteś ta mimoza?

5 729 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-02 19:36:31)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Mimoza - to słowo znam.
No tak.... nawet nie leżałam koło mimozy tongue

Domku, kochana - to są pomówienia. ŻADNA z Ciebie mimoza tudzież mameja. big_smile

5 730

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nosz do cholery wiem smile

Tak tylko wcięłam się w dyskurs, wspominkowo, ale bez łezki w oku smile

5 731

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Tak tylko wcięłam się w dyskurs, wspominkowo, ale bez łezki w oku smile

Kasujemy, kochana, kasujemy big_smile

5 732

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Właśnie coś fascynującego i przerażającego jednocześnie przeczytałem. Niekochana, z Twojej branży:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10047601,Brytyjczcy_krzyzuja_ludzi_ze_zwierzetami__Wyhodowali.html

5 733

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No zastanawiam się, gdzie jest granica...

P.S. To a propos "krzyżowania się" Czerwonego Kapturka z Wilkiem? tongue

5 734

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Każda granica kiedyś pęka. Wystarczy oszołom z kasą.

Niekochana, wilk też człowiek smile

5 735

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Każda granica kiedyś pęka. Wystarczy oszołom z kasą.

No niestety, muszę się zgodzić. Szczególnie w mojej branży to widoczne...

Lupus napisał/a:

Niekochana, wilk też człowiek smile

Nie mam doświadczenia... Wierzę na słowo.

5 736

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Heja wszystkim, z ciekawości wysłuchałam piosenki Eminema i Rihanny i uważam że ten utwór można uznać za nasz hymn kkkzb, cóż Tarantellko nie tylko Ty jesteś tym przerazona, ja mimo że to wiedziałam, oszukiwałam sie nadal, jak większość z nas, a tu kochana Niekochana podała nam jak na tacy. Dla wszystkich którym nie chce się tam zaglądać kopiuję tłumaczenie:

Będziesz tu po prostu stał i patrzył, jak płonę
Ale to dobrze, bo lubię sposób w jaki to boli
Będziesz tu po prostu stał i słyszał jak płaczę
Ale to dobrze, bo kocham sposób w jaki kłamiesz
kocham sposób w jaki kłamiesz
kocham sposób w jaki kłamiesz


Nie powiem ci, co to naprawdę jest
Mogę ci jedynie powiedzieć, jak się czuję
I teraz to stalowy nóż w mojej tchawicy
Nie mogę oddychać, ale walczę tak długo, jak tylko mogę
Tak długo, jak to czuję, tak jakbym leciał
Naćpany miłością, pijany własną nienawiścią
Jakbym wąchał farbę i kocham to bardziej niż cierpię, duszę się
I już kiedy mam utonąć ona mnie ratuje
Cholernie mnie nienawidzi, a ja to kocham
Czekaj! Dokąd idziesz? Zostawiam Cię!
Nie, nigdzie nie idziesz, wracaj
I tak w kółko
To szalone, bo kiedy jest dobrze wszystko układa się wspaniale
Jestem jak superman ze sprzyjającym wiatrem
Ona to Louis Lane, ale kiedy jest źle jest okropnie, tak mi wstyd, pękam
Co to za koleś? Nawet nie wiem jak się nazywa
Położyłem na niej ręce, nigdy już tak nisko nie upadnę
Chyba sam nie znam mojej siły

Refren Rihanna:

Będziesz tu po prostu stał i patrzył, jak płonę
Ale to dobrze, bo lubię sposób w jaki to boli
Będziesz tu po prostu stał i słyszał jak płaczę
Ale to dobrze, bo kocham sposób w jaki kłamiesz
kocham sposób w jaki kłamiesz
kocham sposób w jaki kłamiesz


Czy kochałeś kiedyś kogoś tak bardzo, że ledwo mogłeś oddychać?
Kiedy jesteś z tą osobą
Spotykacie się i żadne z was nie wie, co was do siebie ciągnie
Czujesz to ciepło
Tak, dreszcze - kiedyś je dostawałaś
Teraz chce ci się rzygać jak na niego patrzysz
Przysięgałaś, że nigdy go nie uderzysz, nigdy nie zrobisz nic by go zranić
Teraz stoicie twarzą w twarz, z każdego słowa spływa jad
Popychacie się, ciągniecie się za włosy, drapiesz, wczepiasz w niego paznokcie i bijesz go
Rzucasz na ziemie, trzymasz
Całkowicie zagubiliście się w tej chwili
To wściekłość, która kontroluje obie strony
Więc oni mówią, że lepiej iść własnymi ścieżkami
Przypuszczam, że nie znają was, dzisiaj jest już przeszłością
Wczoraj się skończyło, to inny dzień
Brzmi jak zacięta płyta ? ciągle ta sama śpiewka, ale obiecałeś jej
Następnym razem pokażesz umiar
Nie dostaniesz kolejnej szansy
Życie to nie gra Nintendo
A ty znów skłamałeś
A teraz przez okno patrzysz, jak odchodzi
Pewnie to dlatego nazywają to ?Window Pain? [okienny ból]

Refren Rihanna:

Będziesz tu po prostu stał i patrzył, jak płonę
Ale to dobrze, bo lubię sposób w jaki to boli
Będziesz tu po prostu stał i słyszał jak płaczę
Ale to dobrze, bo kocham sposób w jaki kłamiesz
kocham sposób w jaki kłamiesz
kocham sposób w jaki kłamiesz

Tak, wiem, że powiedzieliśmy czy zrobiliśmy różne rzeczy, ale nie chcieliśmy tego
I znów wracamy do tej samej struktury, do tej samej rutyny
Ale Twój temperament jest tak samo zły, jak mój
Jesteś taka sama jak ja
Ale Jeśli chodzi o miłość - jesteś po prostu zaślepiona
Kochanie, proszę, wróć
To nie przez Ciebie, kochanie, to wszystko przeze mnie
Może nasz związek wcale nie jest taki szalony, jak się wydaje
Może tak właśnie wygląda spotkanie tornada z wulkanem
Wiem tylko że za bardzo cię kocham, by chociaż odejść
Wejdź do środka, zabierz swoje bagaże z chodnika
Czy nie słyszysz szczerości w moim głosie kiedy mówię?
Powiedziałem ci - to moja wina
Popatrz mi w oczy
Następnym razem, kiedy będę wkurwiony walnę pięściami w ścianę
Następnym razem. Nie będzie następnego razu
Przepraszam, chociaż wiem, że to tylko kłamstwa
Mam dość gierek, chcę ją po prostu odzyskać
Wiem, jestem kłamcą
Kurwa, jeśli ona znów spróbuje odejść
Przywiążę ją do łóżka i podpalę dom

Będziesz tu po prostu stał i patrzył, jak płonę
Ale to dobrze, bo lubię sposób w jaki to boli
Będziesz tu po prostu stał i słyszał jak płaczę
Ale to dobrze, bo kocham sposób w jaki kłamiesz
kocham sposób w jaki kłamiesz
kocham sposób w jaki kłamiesz

5 737

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Niekochana jak się raz na jakiś czas "sztacha" tym kawałkiem, to ma gęsią skórkę na całym ciele... tongue

Ale na tym poprzestaję. Nie szukam już takich wrażeń....

5 738

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja też już nie, ale tak było, święta racja. Teraz mam oczki otwarte szeroko aż mi się wytrzeszcz robi...

5 739

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

Ja też już nie, ale tak było, święta racja. Teraz mam oczki otwarte szeroko aż mi się wytrzeszcz robi...

Kto nie zaznał - nie zrozumie big_smile

5 740

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wczoraj wysłałam!

5 741 Ostatnio edytowany przez grejs (2011-08-02 21:04:58)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kurna..i coś zaczęło się dziać! Pomóżcie! Nie wiem co robić! Wczoraj znalazł negocjatora i chciał rozmawiać...Oczywiście, proszę bardzo. Rozmawiam, jestem otwarta! Dzisiaj się odzywa, cały dzień pracował, aż pot leciał. Telewizorek cały dzień wyłączony i kanapa pusta! Kurna! Boję się ...
Co WY na to? Co mam robić, wpadłam w lekką panikę!

5 742

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Kurna..i coś zaczęło się dziać! Pomóżcie! Nie wiem co robić! Wczoraj znalazł negocjatora i chciał rozmawiać...Oczywiście, proszę bardzo. Rozmawiam, jestem otwarta! Dzisiaj się odzywa, cały dzień pracował, aż pot leciał. Telewizorek cały dzień wyłączony i kanapa pusta! Kurna! Boję się ...
Co WY na to? Co mam robić, wpadłam w lekką panikę!

Szczerze? Przejdzie mu tongue

Kochana - zawsze możesz zmienic zdanie, gdyby np egzorcyzmy pomogły na opętanie.... tongue

5 743

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

OOOOOOOOOO, to prawda. Dobry pomysł, może też opętany i trzeba z tym coś zrobić? hi hi hi

5 744

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Kurna..i coś zaczęło się dziać! Pomóżcie! Nie wiem co robić! Wczoraj znalazł negocjatora i chciał rozmawiać...Oczywiście, proszę bardzo. Rozmawiam, jestem otwarta! Dzisiaj się odzywa, cały dzień pracował, aż pot leciał. Telewizorek cały dzień wyłączony i kanapa pusta! Kurna! Boję się ...
Co WY na to? Co mam robić, wpadłam w lekką panikę!

Nie bój się, przejdzie mu. Na długo zapału nie wystarczy. Leń, to leń - zawsze nim będzie.

5 745 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-08-02 21:54:22)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Szczerze? Przejdzie mu tongue

marynarka napisał/a:

Nie bój się, przejdzie mu. Na długo zapału nie wystarczy. Leń, to leń - zawsze nim będzie.

Nie ma to jak grupa wsparcia big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile


EDYCJA:
Grejs, szczerze? (kurna łapy mi się trzęsą i pisać nie mogę, trening, 7 km, 200 przyłożeń wiosłem na km ale TO napiszę)
Założymy się? Daję dwa tygodnie. Praktyka+doświadczenie+wiek big_smile (TO zawsze jest PLUS)
I chciałabym przegrać.

5 746

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Szczerze? Przejdzie mu tongue

marynarka napisał/a:

Nie bój się, przejdzie mu. Na długo zapału nie wystarczy. Leń, to leń - zawsze nim będzie.

Nie ma to jak grupa wsparcia big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Doświadczenie, praktyka + wiek (czasami TO JEST plus)

5 747

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Szczerze? Przejdzie mu tongue

marynarka napisał/a:

Nie bój się, przejdzie mu. Na długo zapału nie wystarczy. Leń, to leń - zawsze nim będzie.

Nie ma to jak grupa wsparcia big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Poplułam laptopa. Pan Sebastian znów będzie krzyczał tongue

5 748

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Szczerze? Przejdzie mu tongue

marynarka napisał/a:

Nie bój się, przejdzie mu. Na długo zapału nie wystarczy. Leń, to leń - zawsze nim będzie.

Nie ma to jak grupa wsparcia big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Poplułam laptopa. Pan Sebastian znów będzie krzyczał tongue

Ty, Niekochana coś za często "nie strzymujesz". Czy to jest dla Ciebie problem, czy dotyczy TYLKO forum i okolic?

5 749

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zedytowałam o określenie granic czasowych.

5 750

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Zedytowałam o określenie granic czasowych.

Moim zdaniem słusznie, ale to bardzo subiektywna ocena.

5 751

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Czy to jest dla Ciebie problem, czy dotyczy TYLKO forum i okolic?

Zdecydowanie WY tak na mnie działacie big_smile
Pan Sebastian nie rozumie takich niuansów...
Ciągle gada, że trzeba dać laptopowi odpocząć, jak mężczyźnie - bo się zajeździ. A co mnie to kurna? Nowego wezmę tongue

5 752

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zrobiłam pyszne zapiekanki i nie jadłam sama, ale teraz już odpoczywam w swoim godnym towarzystwie.
O smile

5 753

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Zrobiłam pyszne zapiekanki i nie jadłam sama, ale teraz już odpoczywam w swoim godnym towarzystwie.
O smile

Nie dajesz jeść niegodnemu??? Nie dajesz. Komu dajesz? (jeść - z tego, co wiem, świnki zapiekanek nie jadają)

5 754

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Marynarka miałaś okazję poznać smile

5 755

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Marynarka miałaś okazję poznać smile

No tak. Ładny, dla mnie za ładny i za młody. Nie może być ojcem dla moich dzieci, może z nimi na Wii pograć. Ale Ty... to co innego. Rób zapiekanki i baw się.

5 756

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

Czy to jest dla Ciebie problem, czy dotyczy TYLKO forum i okolic?

Zdecydowanie WY tak na mnie działacie big_smile
Pan Sebastian nie rozumie takich niuansów...
Ciągle gada, że trzeba dać laptopowi odpocząć, jak mężczyźnie - bo się zajeździ. A co mnie to kurna? Nowego wezmę tongue

Pan Sebastian powinien łykać penigrę, albo nie traktować laptopów jak ludzi.

5 757

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie, nic z tego NIGDY nie będzie smile
Przegapiliśmy ten moment - tak sobie żartujemy.

To mój "brat".
Zadeklarował pomoc w remoncie, a ten jak wiecie sposobem gospodarczym, bowiem mój ukochany bank chce mnie lekko "wydymać" smile za moją dobrą wolę smile (no musiałam to "wydymać", przepraszam moderatorów i wrażliwych)

5 758

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:
grejs napisał/a:

Kurna..i coś zaczęło się dziać! Pomóżcie! Nie wiem co robić! Wczoraj znalazł negocjatora i chciał rozmawiać...Oczywiście, proszę bardzo. Rozmawiam, jestem otwarta! Dzisiaj się odzywa, cały dzień pracował, aż pot leciał. Telewizorek cały dzień wyłączony i kanapa pusta! Kurna! Boję się ...
Co WY na to? Co mam robić, wpadłam w lekką panikę!

Nie bój się, przejdzie mu. Na długo zapału nie wystarczy. Leń, to leń - zawsze nim będzie.

Też tak myślę. Poobserwuję i zobaczymy jak długo wytrzyma .
Realistycznie do sprawy muszę podejść! Niestety moje KKZB odzywa się. Cieniutka jestem, a M.wie co robi. Brakuje mi uczucia , czułości...powietrza. Zaraz to wykorzysta,  oczywiście będę się broniła. Ciężko będzie, tyle czasu poświęcałam swojej edukacji, wzmacniałam się lekturami , forum i jaka jestem krucha...

5 759

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:
Zielony_Domek napisał/a:

Marynarka miałaś okazję poznać smile

No tak. Ładny, dla mnie za ładny i za młody. Nie może być ojcem dla moich dzieci, może z nimi na Wii pograć. Ale Ty... to co innego. Rób zapiekanki i baw się.

No coś Ty? Nie ma pojęcia ZA ładny i ZA młody tongue

5 760

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

Czy to jest dla Ciebie problem, czy dotyczy TYLKO forum i okolic?

Zdecydowanie WY tak na mnie działacie big_smile
Pan Sebastian nie rozumie takich niuansów...
Ciągle gada, że trzeba dać laptopowi odpocząć, jak mężczyźnie - bo się zajeździ. A co mnie to kurna? Nowego wezmę tongue

Pan Sebastian powinien łykać penigrę, albo nie traktować laptopów jak ludzi.

Miałam taka pokusę - żeby powiedzieć, że mężczyzna mężczyźnie nierówny... Ale nie chcę sobie spalić mostów...
Z panem Sebastianem trzeba dobrze żyć...

5 761 Ostatnio edytowany przez marynarka (2011-08-02 22:14:00)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:
Zielony_Domek napisał/a:

Marynarka miałaś okazję poznać smile

No tak. Ładny, dla mnie za ładny i za młody. Nie może być ojcem dla moich dzieci, może z nimi na Wii pograć. Ale Ty... to co innego. Rób zapiekanki i baw się.

No coś Ty? Nie ma pojęcia ZA ładny i ZA młody tongue

Owszem, znam takie słowa.
On jest ZA ładny i ZA młody.
Pasowałby Domkowi. Domku, a może jeszcze odwołasz to "braterstwo"? W końcu, ono jest jakby tylko umowne?

5 762

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Aha, zapowiedział, że chce Was poznać smile

Na razie nie będę nic odwoływała, tak jest dobrze jak jest, to jest ZDROWE.

5 763

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Szczerze? Przejdzie mu tongue

marynarka napisał/a:

Nie bój się, przejdzie mu. Na długo zapału nie wystarczy. Leń, to leń - zawsze nim będzie.

Nie ma to jak grupa wsparcia big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile


EDYCJA:
Grejs, szczerze? (kurna łapy mi się trzęsą i pisać nie mogę, trening, 7 km, 200 przyłożeń wiosłem na km ale TO napiszę)
Założymy się? Daję dwa tygodnie. Praktyka+doświadczenie+wiek big_smile (TO zawsze jest PLUS)
I chciałabym przegrać.

OOOOOOOO tak nie a jak grupa wsparcia!!! smile smile smile smile smile

2 tygodnie mówisz?! Ok, zobaczymy...Ciekawe
Na razie jestem w szoku, że wstał! Dla mnie? Niemożliwe! Napradę jestem w szoku, a moje dziewczyny...w podobnym
Jezusiczku , a może chory (może coś  jajkami?) to byłaby tragedia! sad

5 764

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Zdecydowanie WY tak na mnie działacie big_smile
Pan Sebastian nie rozumie takich niuansów...
Ciągle gada, że trzeba dać laptopowi odpocząć, jak mężczyźnie - bo się zajeździ. A co mnie to kurna? Nowego wezmę tongue

Pan Sebastian powinien łykać penigrę, albo nie traktować laptopów jak ludzi.

Miałam taka pokusę - żeby powiedzieć, że mężczyzna mężczyźnie nierówny... Ale nie chcę sobie spalić mostów...
Z panem Sebastianem trzeba dobrze żyć...

No i po tajemnicy. A Wszystkie myślały, że z L.....m

5 765

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

bowiem mój ukochany bank chce mnie lekko "wydymać" smile za moją dobrą wolę smile (no musiałam to "wydymać", przepraszam moderatorów i wrażliwych)

E, tam... Ja ostatnio usłyszałam niezależnie od dwóch męskich komentatorów mojej pokręconej sytuacji:
"Zostałaś wydymana ze wszystkich stron" tongue

Jak szaleć, to szaleć...

5 766

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

2 tygodnie mówisz?! Ok, zobaczymy...Ciekawe
Na razie jestem w szoku, że wstał! Dla mnie? Niemożliwe! Napradę jestem w szoku, a moje dziewczyny...w podobnym
Jezusiczku , a może chory (może coś  jajkami?) to byłaby tragedia! sad

Mam propozycję. Jeśłi oprócz tego, że WSTAŁ, jeszcze zacznie COŚ mówić i o COŚ pytać, to Ty mu odpowiedz takim naszym zaklęciem:

Nadszedł czas, gdy uznałam, że wszystko skończone. I to jest właśnie mój początek.

I BACZNIE obserwuj reakcję.
Podpowiedź:
- grymas zniesmaczenia na jego twarzy = nic nie zrozumiał
- dopytywanie się, co mianowicie jest skończone i jak sobie wyobrażasz początek = szanse są

5 767

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Grejs trzymaj się dzielnie!!!! Tak jak piszą dziewczyny, silna jesteś!!!

5 768

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Mam propozycję. Jeśłi oprócz tego, że WSTAŁ, jeszcze zacznie COŚ mówić i o COŚ pytać, to Ty mu odpowiedz takim naszym zaklęciem:

Nadszedł czas, gdy uznałam, że wszystko skończone. I to jest właśnie mój początek.

I BACZNIE obserwuj reakcję.
Podpowiedź:
- grymas zniesmaczenia na jego twarzy = nic nie zrozumiał
- dopytywanie się, co mianowicie jest skończone i jak sobie wyobrażasz początek = szanse są

Ok, jutro wypróbuję

Marynarko, tak jestem silna, to pewne! Jeszcze jak dzisiaj M. wziął się do roboty, to musiał się czegoś  przestraszyć...może wreszcie dotarło do niego, że nie żartuję.
To znaczy, że WYGRAŁAM! TERAZ ODE MNIE WSZYSTKO ZALEŻY!  Niech biega, stara się zobaczymy na ile sił mu starczy! Ja mam czas. Prawie półtora roku czekałam na POWSTANIE z kanapy! Ważne, że się  doczekałam , a to znaczy, że jestem skuteczna.
A, przecież w tym wszystkim o to chodzi, żebym była szczęśliwa? Tak?
Nie powiem, że jest to pełnia  szczęścia, ale w tj chwili nastrój  mam świetny na pewno! Kochana grupo wsparcia smile smile smile

5 769

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Na razie jestem w szoku, że wstał! Dla mnie? Niemożliwe! Napradę jestem w szoku, a moje dziewczyny...w podobnym
Jezusiczku , a może chory (może coś  jajkami?) to byłaby tragedia! sad

Ja to widzę tak, że wcale nie dla Ciebie. Dla siebie. Chce coś zyskać, chce Cię przekonać bo nagle stwierdził, że mu zależy no to wstał. Gdyby widział Ciebie a nie wtylko własny interes wstałby dawno.

5 770

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Fajka napisał/a:
grejs napisał/a:

Na razie jestem w szoku, że wstał! Dla mnie? Niemożliwe! Napradę jestem w szoku, a moje dziewczyny...w podobnym
Jezusiczku , a może chory (może coś  jajkami?) to byłaby tragedia! sad

Ja to widzę tak, że wcale nie dla Ciebie. Dla siebie. Chce coś zyskać, chce Cię przekonać bo nagle stwierdził, że mu zależy no to wstał. Gdyby widział Ciebie a nie wtylko własny interes wstałby dawno.

Zgadzam się w 100 procentach Fajeczko! ALE, KOCHANA,  to naprawdę sukces, czy dla siebie to zrobił, czy z innych pobudek, to dla mnie wsio rawno. Coś się zaczęło dziać i to dla mnie ważne. Obojętność i ciągłe leżenie to było wk...ce dla mnie
Kochana i już zakłady ruszyły, na ile jemu starczy biedakowi sił. Po prostu KASYNO  mam w domu!
      HURRA!

5 771

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Mam propozycję. Jeśłi oprócz tego, że WSTAŁ, jeszcze zacznie COŚ mówić i o COŚ pytać, to Ty mu odpowiedz takim naszym zaklęciem:

Nadszedł czas, gdy uznałam, że wszystko skończone. I to jest właśnie mój początek.

I BACZNIE obserwuj reakcję.
Podpowiedź:
- grymas zniesmaczenia na jego twarzy = nic nie zrozumiał
- dopytywanie się, co mianowicie jest skończone i jak sobie wyobrażasz początek = szanse są

Ok, jutro wypróbuję

Marynarko, tak jestem silna, to pewne! Jeszcze jak dzisiaj M. wziął się do roboty, to musiał się czegoś  przestraszyć...może wreszcie dotarło do niego, że nie żartuję.
To znaczy, że WYGRAŁAM! TERAZ ODE MNIE WSZYSTKO ZALEŻY!  Niech biega, stara się zobaczymy na ile sił mu starczy! Ja mam czas. Prawie półtora roku czekałam na POWSTANIE z kanapy! Ważne, że się  doczekałam , a to znaczy, że jestem skuteczna.
A, przecież w tym wszystkim o to chodzi, żebym była szczęśliwa? Tak?
Nie powiem, że jest to pełnia  szczęścia, ale w tj chwili nastrój  mam świetny na pewno! Kochana grupo wsparcia smile smile smile

A może jakaś sprężyna "wyszła" i zaczęło go uwierać? Ty, kochana sprawdź tę kanapę. COŚ musi być nie tak.

5 772 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-08-02 23:11:35)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Jeszcze jak dzisiaj M. wziął się do roboty, to musiał się czegoś  przestraszyć...może wreszcie dotarło do niego, że nie żartuję.

O, o, o. PRZESTRASZYŁ. Między przestraszył a zrozumiał jest wieeeeelka różnica. Mój się z dziesięć razy przestraszył i do końca nic nie zrozumiał. Ale za to jazdy mieliśmy fajne - takie z pogranicza. Złośc-miłośc-strach-błaganie-przebaczanie-miłość-złość itd. itd.

No jednym słowem, jak w teledysku Niekochanej - adrenalina-dopamina-adrenalina-dopamina.

To piękne jest ... bo chore jest.

marynarka napisał/a:

A może jakaś sprężyna "wyszła" i zaczęło go uwierać? Ty, kochana sprawdź tę kanapę. COŚ musi być nie tak.

Jak mawia Karen, dobrze że miałam skrzyżowane nogi, bo by mi się ulało.

5 773

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

A może jakaś sprężyna "wyszła" i zaczęło go uwierać? Ty, kochana sprawdź tę kanapę. COŚ musi być nie tak.

Kurna, podobnie myślimy! Od razu kanapę sprawdziłam, wszystko z nią ok!
Później pilota przetestowałam, działa!
Następnie telewizor, też ok!
Normalnie zgłupiałam!  smile

5 774

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
grejs napisał/a:

Jeszcze jak dzisiaj M. wziął się do roboty, to musiał się czegoś  przestraszyć...może wreszcie dotarło do niego, że nie żartuję.

O, o, o. PRZESTRASZYŁ. Między przestraszył a zrozumiał jest wieeeeelka różnica. Mój się z dziesięć razy przestraszył i do końca nic nie zrozumiał. Ale za to jazdy mieliśmy fajne - takie z pogranicza. Złośc-miłośc-strach-błaganie-przebaczanie-miłość-złość itd. itd.

No jednym słowem, jak w teledysku Niekochanej - adrenalina-dopamina-adrenalina-dopamina.

To piękne jest ... bo chore jest.

marynarka napisał/a:

A może jakaś sprężyna "wyszła" i zaczęło go uwierać? Ty, kochana sprawdź tę kanapę. COŚ musi być nie tak.

Jak mawia Karen, dobrze że miałam skrzyżowane nogi, bo by mi się ulało.

Bo jak go zaczęło uwierać (w te wszechobecne jajka), to musiał wstać, zmienić pozycję i się zastanowić. Zastanowić, gdzie się "przełożyć". Masz drugą kanapę? Jak nie, to kupi.

5 775

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Bo jak go zaczęło uwierać (w te wszechobecne jajka), to musiał wstać, zmienić pozycję i się zastanowić. Zastanowić, gdzie się "przełożyć". Masz drugą kanapę? Jak nie, to kupi.

O, co to to nie kupić na pewno nie kupi!
Może jakiś kleszcz zaatakował! U nas normalnie plaga!

5 776

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:
marynarka napisał/a:

Bo jak go zaczęło uwierać (w te wszechobecne jajka), to musiał wstać, zmienić pozycję i się zastanowić. Zastanowić, gdzie się "przełożyć". Masz drugą kanapę? Jak nie, to kupi.

O, co to to nie kupić na pewno nie kupi!
Może jakiś kleszcz zaatakował! U nas normalnie plaga!

Pewnie odleżyny! Kup sudokrem i wcieraj (w jajka). Pomoże i wróci na pozycję. Niepokój zniknie.

5 777 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-08-02 23:44:56)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Przepraszam, Dziewczyny, ostatnio się słabo uaktywniam. Trochę działam w podziemiu i na ?drugim kanale? big_smile, trochę wracam do reala, ale przy tym temacie muszę się uaktywnić. No bo właśnie na drugim kanale powstał taki temat ? z czym musimy się zmierzyć na detoksie. Poniżej będzie sporo, ale jak komu się nie chce ? może iść spać big_smile

Otóż wydaje mi się, że moim (a może i części z Was) problemem jest poradzenie sobie z pewnym bardzo silnym uczuciem. Od wielu miesięcy tłumiłam w sobie GNIEW. W pierwszej chwili, kiedy odkryłam to co odkryłam w temacie zdrady miałam taki oto dylemat: uwolnić gniew ? zabić tchórzo-kłamcę, zakopać go w ogródku a potem siedzieć w pierdlu za człowieka big_smile, czy przetrwać cały ten koszmar z jako taką godnością, spacyfikować TO w sobie i żyć dalej. Nie siedzę w więzieniu, więc już wygrałam. Niepotrzebnie jednak przez kolejne miesiące popadłam w jakieś koszmarne odrętwienie i tłumiłam TO w sobie nadal. Przez to gniew do tchórzo-kłamcy obrósł dodatkowo w złość na samą siebie ? za to, że nadal godziłam się na to, co było nie akceptowalne i nawet próbowałam się doszukać w tym mojej winy a potem dawałam wciągać się w grę potęgującą i tak koszmarne uczucie poniżenia. A tłumiony gniew i złość na siebie to też dobry sposób na wsadzenie siebie do więzienia, tyle że psychicznego. To właśnie ten stłumiony stan popycha zdezorientowane kobiety w próbie wyładowania niezrozumiałej energii do zemst i obsesyjnych myśli. To on powoduje, że przestają odróżniać mściwość od sprawiedliwości albo miłość do niego od nienawiści do siebie. Starałam się, by wszystko, co do tej pory robiłam było TYLKO sprawiedliwe a nie JUŻ mściwe, ale też robiłam to kosztem własnej psychiki. Może gdyby mi odwaliło i zniosłabym w furii pół świata z powierzchni ziemi, byłoby mi lżej? W którymś momencie postanowiłam, że żeby przeżyć i nie zwariować MUSZĘ spróbować przekuć tę negatywną energię w coś dla mnie. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, nie potrafiłam nazwać tej energii ? ból, lęk, tęsknota, rozpacz, pustka, bezsilność ? a na końcu tego wszystkiego - GNIEW. Tak naprawdę, to może zamiast wyrzucać swoje wnętrze na forum, zapisywać się na wiosła i walić w bębny powinnam pójść na boks albo strzelnicę big_smile, ale wybrałam formy zespołowe, bo instynktownie czułam, że tylko ludzie są dla mnie ratunkiem, żeby nie oszaleć, nie zdziczeć i nie zgorzknieć.  Ludzie ? którzy, po wszystkim, w czym żyłam i co ostatnio przeszłam, pokażą mi, co jest NORMALNE, że W OGÓLE świat normalnych wartości istnieje. Było mi to też potrzebne, żeby rozładować gniew fizycznie i żeby nie próbować kombinować ze światem chorych uczuć, emocji, popędów, który docelowo by mnie zniszczył.

To było sprzężenie zwrotne ? siła gniewu zaczęła pracować na mnie. Nie wiem, jak jeszcze daleko, nie mam pojęcia, w jakim punkcie jestem, mam jeszcze, fak, mnóstwo problemów z ogarnięciem tego wszystkiego, ciągle daję się wciągać w jakieś emocjonalne gierki, ale przynajmniej już chyba wiem, z czym walczę. Tak sobie myślę, że pozbycie się gniewu to pierwszy krok do wybaczenia ? samej sobie.

Widzicie, od dziecka uczono nas, że kobiecie z gniewem nie do twarzy, no obciach, kurna, tak wziąć i wpaść w złość, albo nie daj Boże wściekłość. Uczono nas albo tej bzdury albo (tak jak moja mama) ? gniewu neurotycznego i bezpłodnego. To mężczyzna ma prawo do zrobienia pięścią dziury w ścianie, do zrobienia rozpierduchy w postaci wojny albo rewolucji, ma prawo do spektakularnego wyrzygania gniewu plus widowiskowego zapicia się.
Nam nie wolno. My mamy być wyrozumiałe i kojące. Otóż, moje drogie, gówno prawda. Ja całe życie przyzwyczajona do wpojonych mi w kontekście gniewu mitów ? na jednym krańcu kobiety-anioła a na drugim - kobiety-histeryczki, gdy tylko ktoś podnosił na mnie głos natychmiast wycofywałam się i zaczynałam przepraszać. Niby umiałam się też wydrzeć ale to zawsze ja pierwsza szłam na zgodę, wyciągałam rękę i tłumaczyłam się. Jak mój pies, kiedy nastąpi mu się na łapę, to mimo doznanego bólu macha ogonem i przeprasza, że podstawił tę łapę. Ale on taki jest, bo z przytuliska, wiernopoddańczy, dziękczynny, że obdarzam go tym nadepnięciem mu na łapę. A co robimy my wszystkie? Mężczyźni zawiedli nas w najważniejszych sferach a my kulimy się w sobie, zapadamy się w czarne dupy, chcemy ratować, uleczać, latami pokornie tkwimy w obraźliwych dla nas związkach lub też próbujemy wybaczać najgorsze zbrodnie na nas dokonywane. Następuje się nam na łapę, a my PRZEPRASZAMY. A co my z przytuliska jesteśmy?

I wiecie co? Tak sobie pomyślałam, że my, cholera, mamy prawo do naszego gniewu. Mamy prawo do tego pierwotnego słusznego gniewu na skutek doznanych krzywd.
Mam też jeszcze jedną ? super seksistowską myśl ? możemy to zrobić lepiej niż mężczyźni, bo my możemy być KREACYJNE. Niech, do k*wy nędzy, nasz gniew będzie twórczy. Stwórzmy coś nawet malutkiego, ale niech to będzie przekucie zła w dobro, złości w radość, pustki w pełnię. Każda z nas o czymś marzy, każdej przechodzą koło nosa jakieś okazje, każda coś potrafi, albo zawsze chciała coś potrafić. Kto powiedział, że rzeczy wygenerowane w gniewie są złe. Nieprawda. Są FANTASTYCZNE, bo pełne pasji. L&C namalowała najpiękniejszy, jaki widziałam portret przerażonej dziewczyny z profilem faceta w tle, Domek wykańcza swoje mieszkanie, ja sobie bazgrolę i gram na bębnie. I fajnie jest.
Psychofagi nie są warte naszego gniewu, za to my jesteśmy warte, żeby z tego gniewu powstało coś fajnego. Może to mocno naciągany przykład, ale to jest jak z rodzeniem dzieci. Oni już nam dali swój plemnik ? to co nam zrobili może nas zapłodnić i możemy, cholera, urodzić fantastyczne COŚ. Ile z nas ma dzieci z psychofagami? Prawie każda na tym forum. I co? Te dzieci są fantastyczne. Może nie są idealne, ze złotymi loczkami na główce, z czerwonym paskiem na świadectwie i czarnym pasem w karate, ale są cudowne. To samo z naszymi płodami gniewu. Zawsze chciałaś się nauczyć piec torty? Ucz się. Upiecz ich pięćdziesiąt, niech będą krzywe, zakalcowate i oklapnięte, rozdaj je sąsiadom (i tak się ucieszą na darmowy tort), a Ty piecz dalej, aż się nauczysz. Napiszemy tę książkę. Może to będzie anty-bestseller roku, może totalny gniot, ale będziemy się z niej cieszyć. Może dla którejś z Was aktem kreacji stanie się jej ciało. Gdyby ktoś powiedział mi rok temu, że będę z murzynem grać na bębnie ? zaśmiałabym się w twarz. Poszłam tam, żeby przywalić w cokolwiek a wyszło na to, że bez tego walenia tygodnia sobie nie wyobrażam. W moim przypadku kierunek był nieuświadomiony ? intuicyjnie robiłam COŚ, COKOLWIEK i miałam farta, że trafiłam tam, gdzie znalazłam coś swojego. Teraz wydaje mi się, że potrzebny jest jednak pierwiastek uświadomienia ? świadomy akt przekuwania złości w kreację umożliwia łatwiejsze wydobycie się z czarnej dupy. Takie świadome przekierowanie gniewu z tego, KTO nam zło wyrządził na odnalezienie sfer, które zaczną pracować na NAS jest właściwsze.

Nieuświadomiony gniew, nazywany wszystkim innym tylko nie gniewem (ból, lęk, tęsknota, rozpacz, pustka, bezsilność) powoduje, że kierujemy go albo autodestrukcyjnie na siebie albo na Bogu ducha winne otoczenie. Od kiedy uświadomiłam sobie, że to on jest najgorszą rzeczą, jaką zasiał we mnie psychofag i od kiedy postanowiłam, że wykorzystam ten gniew jako biopaliwo ? zaczęłam się uśmiechać i odzyskałam trochę kontroli nad sobą.
Powstało pewnie mnóstwo książek na temat radzenia sobie z gniewem i pewnie to co tu piszę jest już dawno odkrytą i nieświeżą prawdą, ale piszę ją sobie, bo to pisanie też jest formą mojego pozbywania się tego goowna i mam do tego prawo big_smile (stoję przy mikrofonie, niech mnie która przegoni)
Mam nadzieję, że to moje przemyślenie którejś z Was się na coś przyda ? skoro mnie się przydało. W końcu po to tu jesteśmy, żeby skracać sobie drogę przez mękę poprzez dzielenie się swoimi ?odkryciami?.

5 778

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Weź pigułkę! Znowu klasyka.
Przy pomocy pigułki zmieniamy jedną aktywność w inną. Przedpigułkowa aktywność marnowana przez psychofaga zmienia się w dowolną, kreatywną, pożyteczną, radosną aktywność. Twórcza, jeśli kto talent ma, lub pracowitą, jeśli "tylko" robić potrafisz.
Ale zawsze konstruktywną, budującą i dobrą. Miara wyzwolenia - rozwój Twojej aktywności w dowolnej dziedzinie.
Swoja drogą, jak wielki gniew pcha do bębnów i smoczych łodzi? Mój wykreował "tylko" salsę i zumbę. Mało zagniewana byłam.

A może ten "legawiec z jajkami" się rozgniewał? I jest aktywny?

5 779

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Swoja drogą, jak wielki gniew pcha do bębnów i smoczych łodzi? Mój wykreował "tylko" salsę i zumbę. Mało zagniewana byłam.

Bębny, łodzie, klawisze, i to jeszcze nie koniec - tak wielki to był gniew, bo i nadzieje i rozczarowania WIELKIE.

5 780

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Pewnie odleżyny! Kup sudokrem i wcieraj (w jajka). Pomoże i wróci na pozycję. Niepokój zniknie.

Kocham Cię! Po prostu Cię kocham...

5 781

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Swoja drogą, jak wielki gniew pcha do bębnów i smoczych łodzi? Mój wykreował "tylko" salsę i zumbę. Mało zagniewana byłam.

A może ten "legawiec z jajkami" się rozgniewał? I jest aktywny?

Może i się rozgniewał...ale dziej się, oj dzieje!

Tarantello, jaka jesteś mądra!!! Zgadzam się z Tobą

Dzisiaj jednak cieszę się, bo  u mnie gniewu ZERO! smile

5 782

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Dzisiaj jednak cieszę się, bo  u mnie gniewu ZERO! smile

No to i ja się cieszę big_smile

5 783

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantello, BARDZO CI DZIĘKUJĘ.

Idę spać z tymi słowami, dobrej nocy !

5 784

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Niekochana, oczywiście, że tak w ogóle smile

Przenoszę tu, nie będziemy tam komuś wątku zaśmiecać, a ten i tak jest zaśmiecony doszczętnie.

5 785 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-03 01:09:23)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Niekochana, oczywiście, że tak w ogóle smile

Przenoszę tu, nie będziemy tam komuś wątku zaśmiecać, a ten i tak jest zaśmiecony doszczętnie.

Mam Cię gonić po forum? Czerwony Kapturek -  Wilka? To już perwersja na całego wink

A tak w ogóle - bez zahamowań, tak jak powinna porządna '3" wyglądać smile

Chyba najwyższa pora się spakować... Koszyczek, kapturek...

Posty [ 5 721 do 5 785 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 87 88 89 90 91 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026