że ten seks na wysokich emocjach, (...)- to wszystko nadal robi na mnie wrażenie, ale nie na tyle, żeby się w to pakować. To już nie dla mnie - nie wchodzę w to.
Yeah! taki nudny i rutynowy jest lepszy
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Strony Poprzednia 1 … 86 87 88 89 90 … 405 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
że ten seks na wysokich emocjach, (...)- to wszystko nadal robi na mnie wrażenie, ale nie na tyle, żeby się w to pakować. To już nie dla mnie - nie wchodzę w to.
Yeah! taki nudny i rutynowy jest lepszy
Podobne tematy
niekochana72 napisał/a:że ten seks na wysokich emocjach, (...)- to wszystko nadal robi na mnie wrażenie, ale nie na tyle, żeby się w to pakować. To już nie dla mnie - nie wchodzę w to.
Yeah! taki nudny i rutynowy jest lepszy
Ja już... skończyłam i idę spać ![]()
Zazdrosc napisał/a:niekochana72 napisał/a:że ten seks na wysokich emocjach, (...)- to wszystko nadal robi na mnie wrażenie, ale nie na tyle, żeby się w to pakować. To już nie dla mnie - nie wchodzę w to.
Yeah! taki nudny i rutynowy jest lepszy
Ja już... skończyłam i idę spać
a ja ide odkurzac.... ale mi sie nie chce!
Tarantella piękna sprawa z tymi łodziami. No no...
Biceps będzie i strach podskoczyć he he...
Kochana najlepszego z okazji urodzin, najlepszego.
Spełnienia marzeń...
Jejku ja uwielbiam Harrego Pottera. Ile bym dała, żeby to działo się naprawdę. Czary, miotły. Albo taki "Władca Pierścieni"...hmmmmmmmm..........
niekochana72 napisał/a:że ten seks na wysokich emocjach, (...)- to wszystko nadal robi na mnie wrażenie, ale nie na tyle, żeby się w to pakować. To już nie dla mnie - nie wchodzę w to.
Yeah! taki nudny i rutynowy jest lepszy
Dobra, ustaliłyśmy, że kręci nas "bałagan w oczach", "niegrzeczny chłopiec", bo tylko taki jest w stanie wygenerować poprzez swoje zachowania (zdrady, bicie, picie) taki pakiet atrakcji, który zagwarantuje "jazdę i seks na emocjach", maksymalną skalę doznań w życiu codziennym. Czy wszystko prawidłowo podsumowałam? Taki jest nasz hardware? Dawa słowa: mega amplituda! Tego szukamy?
Co robimy? Jakie środki zaradcze, działania naprawcze - idziemy na elektrowstrząsy, zapisujemy się na sole litu, próbujemy z tymi z "grzecznymi chłopcami z porządkiem w oczach"? Ja mam problem - przyciągam jak magnes tych generatorów maksymalnych amplitud. A im bardziej jestem sobą - tym bardziej, żesz fak. To kwestia chemii? Wydzielamy jakieś specyficzne feromony? Mamy coś w oczach - "weź mnie, skatuj, sponiewieraj, a tak ci dopierdzielę, że będę twoją kamasutrą wisłocką"? Tak to działa? Dziś nie poszłam do roboty przez tę konkluzję, przez Ciebie, Niekochana, i przez ten filmik. Po co ja czytałam te wszystkie książki? Wystarczyło obejrzeć 4 minuty i 27 sekund filmiku a potem przeczytać ze zrozumieniem trzy zwrotki i jeden refren zamiast ... blisko 30 tomów naukowych elaboratów. Herzykowa powinna ten teledysk załączać jako poglądówkę do swojej książki.
Idę na basen bo nie wiem, co z tym zrobić. Jutro na treningu może komuś tak dowalę wiosłem, że on pokocha mnie na wejściu a ja jego - jak mi porządnie odda. To będzie miłość od pierwszego walnięcia.
Wszystko się składa w całość - nawet te harpie na basenie...
Kurcze, a co to za praca do której można sobie nie iść hm...?
Kurna jak tak dalej pójdzie z tym sexem to napadnę kogoś po drodze z pracy, a co mi tam...
Kurcze, a co to za praca do której można sobie nie iść hm...?
Kurna jak tak dalej pójdzie z tym sexem to napadnę kogoś po drodze z pracy, a co mi tam...
No chyba urlop w tym kraju przysługuje, nie? Nie kładłam się, więc pracownik ze mnie dziś żaden. Postanowiłam dziś odwołać dzień roboczy - wzięłam tzw. kacowe - po urodzinach każdemu przysługuje. ![]()
Hm... jutro jak będę w biurze, podeślę Ci to, o czym piszesz w mailu do mnie na priv.
Mnie się kacowe nawet nie należy. Szefy pojechały na urlopa a ja sama siedzę. A potem pól etacik i czarna d...
Oki podeślij, miło.
Oferty o pracę na necie jak z koziej d... trąba. Trza znów na miasto. Buuu
Basen wieczorem. Nie mogę się pozbierać. Kolejny szok.
Pamiętacie, co mówiłyśmy o wdrażaniu naszych dzieci w problem meandrów chorych związków, co by im się to w przyszłości nie przytrafiło. Postanowiłam wykorzystać okazję. Ułożyłam sobie w głowie pogadankę o toksynie w opozycji do pozyksyny, zawołałam go, dialog:
- Chcę Ci pokazać coś ciekawego ...
- Aaaaa, to Eminem i Rihanna, nazywa się Love the way you lay - znam to.
- A wiesz, o czym jest ten teledysk?
- Tak, wiem, o tobie.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To aż tak oczywiste? Nawet dla dziecka?
Oferty o pracę na necie jak z koziej d... trąba. Trza znów na miasto. Buuu
A może połączysz to wyjście na miasto w poszukiwaniu pracy z poprzednim swoim postem ![]()
O kurcze blade
I co ty chciałaś dziecku tłumaczyć przeprasza? ![]()
A może sex praca, jakieś zadowalanie panów, kasa dobra, coś teges...
O kurcze blade
I co ty chciałaś dziecku tłumaczyć przeprasza?
To nie dziecko, tylko 15-letni koń podkradający mi fajki, noszący buty w rozmiarze 45 i mający już trzecią narzeczoną. I skubany , od kiedy poświęcam mu więcej czasu, z każdym miesiącem zauważam, że jest diabelnie inteligentny emocjonalnie, chociaż uczuciowo taki sam jak ja - jego dusza nie ma skóry - kiedyś jakaś laska zrobi z nim co zechce.
Właśnie dlatego ... chciałam mu streścić Herzykową o toksycznych związkach
, w których prawdziwa miłość jest mylona z chorymi zależnościami. Co prawda nie wiem, co bym mu odpowiedziała, gdyby zapytał, czy nie jest możliwe połączenie jednego i drugiego, tzn, czy możliwa jest kompilacja miłości i chorej zależności ale chyba aż taki duży to on jednak nie jest. Ale będzie jak już ta jakaś mała zołza zrobi mu pierwsze ku-ku.
Mam najpiękniejsze urodziny OD LAT!
Tarantella napisał/a:No dobra, Laski. Jest godzina 00:01. Imprezę uważam za zakończoną - sąsiedzi chcą spać, wszystkim dziękuję za udział w balandze, wracamy do naszej pięknej szarej rzeczywistości (...)
).
Kocham Was.Dziękuję Gospodyni za superowe przyjęcie. Dawno tak się nie ubawiłam.
(...)
Tarantella, to były wystrzałowe urodziny!
no i znowu mnie ominęło najlepsze ![]()
Czasem mam wrażenie, że mieszkam w innej strefie czasowej ![]()
Cieszy mnie jednak, żeście się dobrze bawiły i oderwały na trochę od tej naszej lipcopadowej szarości ![]()
Marynarko przykładam się do roboty:
MARYNARCE TRAFIA SIĘ SUPER OKAZJA (podaż większa od popytu
)
MARYNARCE TRAFIA SIĘ SUPER OKAZJA
MARYNARCE TRAFIA SIĘ SUPER OKAZJA...
Bodajże Zielony Domek wstawiła Dancing Queen. Ubawiło mnie, że pomimo "przepaści pokoleń" wędrujemy podobną ścieżką melodyczną
Ja ewoluowałam od http://www.youtube.com/watch?v=92cwKCU8Z5c do http://www.youtube.com/watch?v=cU_2nspV4V8&feature=related
Taka moja osobista droga wyciszenia ![]()
Pozdrawiam Was wszystkie
DDD ![]()
Jeszcze cię nieraz dzieciątko maleńkie zaskoczy pewnie. Nie ma się co dziwić, że inteligentny, dojrzały, mądry. Jaka mama taki syn.
A ja się zachwycam...
http://www.youtube.com/watch?v=6_Couw61wDw
Tak se śpiwa a takie tyćko ładne.
Basen wieczorem. Nie mogę się pozbierać. Kolejny szok.
Pamiętacie, co mówiłyśmy o wdrażaniu naszych dzieci w problem meandrów chorych związków, co by im się to w przyszłości nie przytrafiło. Postanowiłam wykorzystać okazję. Ułożyłam sobie w głowie pogadankę o toksynie w opozycji do pozyksyny, zawołałam go, dialog:
- Chcę Ci pokazać coś ciekawego ...
- Aaaaa, to Eminem i Rihanna, nazywa się Love the way you lay - znam to.
- A wiesz, o czym jest ten teledysk?
- Tak, wiem, o tobie.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!To aż tak oczywiste? Nawet dla dziecka?
No przecież ustaliłyśmy, że Twój kochany syn jest też troszkę "mój", prawda? No po matkach taki inteligentny....
A że ewolucja działa w dobrym kierunku - widzi więcej niż na wpół oślepione matki....
Kurna jak tak dalej pójdzie z tym sexem to napadnę kogoś po drodze z pracy, a co mi tam...
Ooooo.... choć jeden raz nie JA zaczęłam temat.. ![]()
Nie zapomnij o prezerwatywach! ![]()
A ja się zachwycam...
http://www.youtube.com/watch?v=6_Couw61wDwTak se śpiwa a takie tyćko ładne.
Lubię bibelotyzm tej piosenki, chociaż nie jestem zwolenniczką Zakopower ... chociaż z drugiej strony ten Bułecka (achchch).
Tfu, na psa urok. On też niegrzeczny i z bałaganem.
Ale kocham też takich ... z porządkiem, jak ten poniżej:
http://www.youtube.com/watch?v=TA2IsFe-P4M&feature=related
Albo ten - w szczególności ten, taki brzydki a taki piękny:
http://www.youtube.com/watch?v=iczaDcixBj4
Loves is what I need to help me know my name ... i ta łysa babka - boska!
witam
ja tez kocham za bardzo.pozwalam na wszystko co chce moj maz.ostatnio to nawet nie mowi gdzie jedzie i na co tyle kasy wydaje.a ja glupia latam kolo niego,do lozka podaje,pod nos podstawiam bo dominiczek z pracy wrocil,bo zmeczony.powinnam go w dupie miec z dzieckiem malym na reku podaje mu uslguje mu jak ta glupia.ale ja go kocham i jak on wroci chodz wczesniej jestem zla na sama siebie i mowie sobie ze juz nie bede mu podawac to i tak to robie.jaki to czlowiek jest glupi jak tak kocha.a on nawet milego slowa nie powie a jak sie upomne to mowi ze to ja powinnam mu dziekowac za to ze on zarabia.i taka wlasnie glupia jestem
musimy sie ostro wziac za siebie dziewczyny
Dobra, ustaliłyśmy, że kręci nas "bałagan w oczach", "niegrzeczny chłopiec", bo tylko taki jest w stanie wygenerować poprzez swoje zachowania (zdrady, bicie, picie) taki pakiet atrakcji, który zagwarantuje "jazdę i seks na emocjach", maksymalną skalę doznań w życiu codziennym. Czy wszystko prawidłowo podsumowałam? Taki jest nasz hardware? Dawa słowa: mega amplituda! Tego szukamy?
Co robimy? Jakie środki zaradcze, działania naprawcze - idziemy na elektrowstrząsy, zapisujemy się na sole litu, próbujemy z tymi z "grzecznymi chłopcami z porządkiem w oczach"? Ja mam problem - przyciągam jak magnes tych generatorów maksymalnych amplitud. A im bardziej jestem sobą - tym bardziej, żesz fak. To kwestia chemii? Wydzielamy jakieś specyficzne feromony? Mamy coś w oczach - "weź mnie, skatuj, sponiewieraj, a tak ci dopierdzielę, że będę twoją kamasutrą wisłocką"? Tak to działa? Dziś nie poszłam do roboty przez tę konkluzję, przez Ciebie, Niekochana, i przez ten filmik. Po co ja czytałam te wszystkie książki? Wystarczyło obejrzeć 4 minuty i 27 sekund filmiku a potem przeczytać ze zrozumieniem trzy zwrotki i jeden refren zamiast ... blisko 30 tomów naukowych elaboratów. Herzykowa powinna ten teledysk załączać jako poglądówkę do swojej książki.
Idę na basen bo nie wiem, co z tym zrobić. Jutro na treningu może komuś tak dowalę wiosłem, że on pokocha mnie na wejściu a ja jego - jak mi porządnie odda. To będzie miłość od pierwszego walnięcia.
Wszystko się składa w całość - nawet te harpie na basenie...
Mam swoje zdanie na ten temat. Poparte długofalowymi przemyśleniami.
Otóż: potrzebny nam grzeczny chłopiec. Żaden psychofag. Taki kochany, czuły, troskliwy, ale... mający w sobie ogień.
Sa tacy, zapewniam. To są prawdziwi mężczyźni. Gatunek pod ochroną, ale jednak istniejący....
I z nimi ten wyuzdany, szalony seks... Te gorsety, te pończochy - co kto pragnie.
To jest mój cel. Kurna, nie odpuszczę. ![]()
No no, płaszczyk musi być. Kurna ja się prosić nie będę, jak mu się nie chce nie?
Szlak y to trafił, taki mi się okaz bezsexualny trafił. Niby coś tam ma i działało kiedyś, a tera co?
K, te ostanie dni u mnie obfitują u mnie w przyplyw miłosci, tęsknoty,do mojej zony, nie mam pojecia dlaczego, chyba że rzucilem papierosy i tak u mnie się objawa stres, kurcze prawie 3 mc a ja cały czas zakręcony to jest poprostu masakra, jeszcze nigdy tak sie nie cierpiało jak teraz. Tymczasem.........
moja corka stwierdzila, ze facet jest jak pies -dobry, wierny i czasem obronny tylko trzeba go wytresowac ![]()
Mam dylemat smsowy
Powiedzcie mi dziewczyny jak sie smsue z Waszymi facetami?
czy jest tak, ze ne odpowiadaja na smsa prze 5 godzin a potem jakby nigdy nic pisza: how are you?
Albo prowadzicie konwersacje smsowa a oni nagle milkna... wcielo
Moja corka twierdzi, ze to jest problem wszystkich jej kolezanek i ze faceci tacy sa
Czy naprawde?
bo akurat moj ex przyslal mi wczoraj rowne 111 smsow (az licznik wlaczylam)
a B tylko 4 po czym wcielo go
EDIT:
znalazlam to:
http://www.he.com.pl/Uporczywe_smsy,artykul-748.html
Mam swoje zdanie na ten temat. Poparte długofalowymi przemyśleniami.
Otóż: potrzebny nam grzeczny chłopiec. Żaden psychofag. Taki kochany, czuły, troskliwy, ale... mający w sobie ogień.
Sa tacy, zapewniam. To są prawdziwi mężczyźni. Gatunek pod ochroną, ale jednak istniejący....
I z nimi ten wyuzdany, szalony seks... Te gorsety, te pończochy - co kto pragnie.
no to to lubie... jednak ten ogien
Ja tez tak robilam, bo lubie ta smsowa adrenaline. Ale teraz to mnie wcina na pare godzin
Mam wymowke - jestem chora, szukam pracy...oj zapomnialam..itd
DZIAŁA!
Ale nie bede ukrywac, ze to mnie duzo zdrowia kosztuje, bo chec przyssania sie jest potezna ![]()
Po tym wszystkim, czego mnie nauczylyscie smiem twierdzic, ze zyje mi sie lepiej ![]()
Ja tez tak robilam, bo lubie ta smsowa adrenaline. Ale teraz to mnie wcina na pare godzin
Mam wymowke - jestem chora, szukam pracy...oj zapomnialam..itd
DZIAŁA!
Ale nie bede ukrywac, ze to mnie duzo zdrowia kosztuje, bo chec przyssania sie jest potezna
Po tym wszystkim, czego mnie nauczylyscie smiem twierdzic, ze zyje mi sie lepiej
My nie uczyłyśmy tylko opowiadałyśmy jak bardzo byłyśmy głupie.
Cieszyć się, że młodzież pojętna i z doświadczenia Starszyzny umie wnioski niezależne wysnuwać.
Jeśli żyje Ci się lepiej - warto było poobnażać się grupowo i indywidualnie.
O to chodzi, żeby NAM było lepiej.
Dzień doberek ![]()
Dziewczyny Drogie, Wy w takim tempie zapełniacie kolejne strony "sforowego wątku", że ilekroć wejdę i chcę odpowiedzieć na jakieś posty/tematy, to błyskawicznie pojawiają się nowe! Zastanowię się co chcę odpisać na nowe, to pojawiają się następne, itd.
Jeżu!!! Ale macie tempo. A ja ostatnio za mało czasu, by śledzić na bieżąco.
Postanowiłam więc, że będę wstawać godzinę wcześniej, czytać zaległości i dopiero wtedy mogę zacząć dzień ![]()
Muszę teraz zniknąć, ale później jeszcze wpadnę, bo chcę Wam napisać coś BARDZO WAŻNEGO.
Dobrego popołudnia. Dziś kolorowanka ![]()
My nie uczyłyśmy tylko opowiadałyśmy jak bardzo byłyśmy głupie.
Cieszyć się, że młodzież pojętna i z doświadczenia Starszyzny umie wnioski niezależne wysnuwać.
Jeśli żyje Ci się lepiej - warto było poobnażać się grupowo i indywidualnie.
O to chodzi, żeby NAM było lepiej.
Ok, zle sie wyrazilam. Co nie zmienia faktu, ze dwa sabaty mamy za soba, a czuje sie zdrowsza
Serdecznie Wam za to dziekuje ![]()
Mam dylemat smsowy
Powiedzcie mi dziewczyny jak sie smsue z Waszymi facetami?
czy jest tak, ze ne odpowiadaja na smsa prze 5 godzin a potem jakby nigdy nic pisza: how are you?
Albo prowadzicie konwersacje smsowa a oni nagle milkna... wcieloMoja corka twierdzi, ze to jest problem wszystkich jej kolezanek i ze faceci tacy sa
Czy naprawde?
bo akurat moj ex przyslal mi wczoraj rowne 111 smsow (az licznik wlaczylam)
a B tylko 4 po czym wcielo go
Zdradzę Wam tajemnicę: ONI czasem maja inne zajęcia (np praca) oprócz sms-owania do nas ![]()
Tez tego nie rozumiem....
:P:P:P
Zdradzę Wam tajemnicę: ONI czasem maja inne zajęcia (np praca) oprócz sms-owania do nas
Tez tego nie rozumiem....
:P:P:P
No to sa kiepskimi organizatorami, skoro nie moga polaczyc pracy z odpisywaniem na smsy czy maile ![]()
niekochana72 napisał/a:Zdradzę Wam tajemnicę: ONI czasem maja inne zajęcia (np praca) oprócz sms-owania do nas
Tez tego nie rozumiem....
:P:P:P
No to sa kiepskimi organizatorami, skoro nie moga polaczyc pracy z odpisywaniem na smsy czy maile
zwlaszcza ze mozna wyslac smsa "jestem zajety"
w zamian za ignorujaca cisze
jest cos takiego jak kultura smsowania?
niekochana72 napisał/a:Zdradzę Wam tajemnicę: ONI czasem maja inne zajęcia (np praca) oprócz sms-owania do nas
Tez tego nie rozumiem....
:P:P:P
No to sa kiepskimi organizatorami, skoro nie moga polaczyc pracy z odpisywaniem na smsy czy maile
Oni są kiepskimi organizatorami i niczego z niczym nie potrafią połączyć. Wiesz, te pudełka w mózgu, które się nawet nie dotykają...No i ulubione: nothing box.
Nie da się pisać smsa, smażyć na dwóch patelniach, prawić morałów dziecku, rozpakowywać zmywarki i układać listy zakupów na jutro w głowie jak jest się "tylko" facetem. To przerasta .
Median napisał/a:niekochana72 napisał/a:Zdradzę Wam tajemnicę: ONI czasem maja inne zajęcia (np praca) oprócz sms-owania do nas
Tez tego nie rozumiem....
:P:P:P
No to sa kiepskimi organizatorami, skoro nie moga polaczyc pracy z odpisywaniem na smsy czy maile
Oni są kiepskimi organizatorami i niczego z niczym nie potrafią połączyć. Wiesz, te pudełka w mózgu, które się nawet nie dotykają...No i ulubione: nothing box.
Nie da się pisać smsa, smażyć na dwóch patelniach, prawić morałów dziecku, rozpakowywać zmywarki i układać listy zakupów na jutro w głowie jak jest się "tylko" facetem. To przerasta .
moja corka wytresowala swojego chlopaka. Odpisuje zawsze
marynarka napisał/a:Median napisał/a:No to sa kiepskimi organizatorami, skoro nie moga polaczyc pracy z odpisywaniem na smsy czy maile
Oni są kiepskimi organizatorami i niczego z niczym nie potrafią połączyć. Wiesz, te pudełka w mózgu, które się nawet nie dotykają...No i ulubione: nothing box.
Nie da się pisać smsa, smażyć na dwóch patelniach, prawić morałów dziecku, rozpakowywać zmywarki i układać listy zakupów na jutro w głowie jak jest się "tylko" facetem. To przerasta .moja corka wytresowala swojego clopaka. Odpisuje zawsze
To on nie ma żadnego zajęcia???
No to ja Wam coś napiszę....
Moja dobra koleżanka pokłóciła się rano z mężem... Oczywiście o jakąś pierdołę, która spowodowała, że lawina ruszyła....
No więc jadą samochodem, on prowadzi. Ona patrzy na niego z nieukrywanym zniesmaczeniem i pyta:
" Co Ty robisz, jak tak cały dzień jeździsz tym samochodem (on jest kierowcą)? O czym myślisz?"
A On na to (z wyraźnym lękiem w głosie): "O niczym kochanie".
Ona: "Wiedziałam, że wyszłam za debila"
No i - roześmiali się i już byli pogodzeni ![]()
Moim zdaniem poczucie humoru - ważna rzecz w związku ![]()
No to ja Wam coś napiszę....
Moja dobra koleżanka pokłóciła się rano z mężem... Oczywiście o jakąś pierdołę, która spowodowała, że lawina ruszyła....
No więc jadą samochodem, on prowadzi. Ona patrzy na niego z nieukrywanym zniesmaczeniem i pyta:
" Co Ty robisz, jak tak cały dzień jeździsz tym samochodem (on jest kierowcą)? O czym myślisz?"
A On na to (z wyraźnym lękiem w głosie): "O niczym kochanie".
Ona: "Wiedziałam, że wyszłam za debila"No i - roześmiali się i już byli pogodzeni
Moim zdaniem poczucie humoru - ważna rzecz w związku
Poczucie humoru zawodzi kiedy dowiadujesz się, że nie wiedziałaś, że wyszłaś za debila.
Kupiec od domu milczy. Miał się odezwać i cisza. Narzucać się, czy czekać???
Facet, wiadomo.
Kupiec od domu milczy. Miał się odezwać i cisza. Narzucać się, czy czekać???
Facet, wiadomo.
Poczekaj jeszcze. Kiedy miał się odezwać?
marynarka napisał/a:Kupiec od domu milczy. Miał się odezwać i cisza. Narzucać się, czy czekać???
Facet, wiadomo.Poczekaj jeszcze. Kiedy miał się odezwać?
Dzisiaj, jeszcze jest dzisiaj, W sumie.
poczekaj, nie naciskaj.
Zazdrosc napisał/a:marynarka napisał/a:Oni są kiepskimi organizatorami i niczego z niczym nie potrafią połączyć. Wiesz, te pudełka w mózgu, które się nawet nie dotykają...No i ulubione: nothing box.
Nie da się pisać smsa, smażyć na dwóch patelniach, prawić morałów dziecku, rozpakowywać zmywarki i układać listy zakupów na jutro w głowie jak jest się "tylko" facetem. To przerasta .moja corka wytresowala swojego clopaka. Odpisuje zawsze
To on nie ma żadnego zajęcia???
ma zajecia... odpisuje np zle sie czuje, wymiotowalem ide spac. napisze jak sie obudze
a mojego B wcina... potem mowi, ze przeprasza ale bla bla bla
moja corka twierdzi, ze on nie nauczony jeszcze bo za krotka tresura...
ide sie uczyc od corki...
a propos sexu... dzis zaczal sie ramadan ![]()
Witaj Niekochana w RAMADANIE.... we wrzesniu juz mozna
a propos sexu... dzis zaczal sie ramadan
Dziś??? Myślałam, że z rok temu...
Zazdrosc napisał/a:a propos sexu... dzis zaczal sie ramadan
Dziś??? Myślałam, że z rok temu...
Każdy ma taki Ramadan, na jaki zasłużył....
Ja i tak mam największy... ![]()
Każdy ma taki Ramadan, na jaki zasłużył....
Ja i tak mam największy...
Założysz się? Kokietka ![]()
A jeśli chodzi o poczucie humoru to też sobie cenię. Tym mnie ujął diabeł jeden ![]()
Anhedonia, Ty na maila zajrzyj. Poczucie humoru Cię opuści i powróci jak ogarniesz. Powodzenia!
Dobry wieczór:) no i urlopy sie skończyły i czas pracy sie wydłużył.. teraz już będę wracać koło 20, zreszta i tak jest pusto w domu, to wole siedzieć w pracy i trochę pieniędzy dorobić..
A na naszym forum widzę, że wesoło:)
Wielkie nieba, sprawdzałam pocztę o 17 i teraz mija kilka godzin i od SABATU 84 maile!!!!!
Zabieram się do czytania.
Buziaki, dobrej nocy.
To był dobry dzień bo SPOKOJNY. I kolejny do PRZODU.
marynarka napisał/a:Zazdrosc napisał/a:a propos sexu... dzis zaczal sie ramadan
Dziś??? Myślałam, że z rok temu...
Każdy ma taki Ramadan, na jaki zasłużył....
Ja i tak mam największy...
no no no Wy nadgorliwe muzulmanskie kobiety nawet brak seksu macie "za bardzo"
yhyh... kocham Cie siostrzyczko. Nie pisz tak, nie zasluzylas na taki "ramadan"
Witajcie szalone dziewczyny
Kolejny piękny, deszczowy dzień się rozpoczął. Mam inny problem, ZA dużo wolnego czasu, który sprzyja głupim rozmyślaniom ![]()
Muszę się zająć czymś, bo za dzieciakiem zaczynam tęsknić a moje miejscowe dobre znajome wzięły i wyjechały. Jakieś propozycje dla pojedynczej sztuki ludzkiej? Bo popadnę w jaki marazm i dołek psychiczny, czego sobie nie życzę.
Miłego dnia moje pracusie ![]()
Miłego dnia również ![]()
Ja taki samotny dzionek wykorzystuję na pichcenie, porządki, na które prędzej nie miałam melodii, na czytanie, albo zabiegi poprawiające samopoczucie typu nadprogramowo dłuuuuga kąpiel z dodatkami wg uznania i pomysłu... spacer ze zbieraniem różnego zielska do wazonu...pare pomysłów jeszcze by się znalazło..
ooo...albo planowanie czegoś... uwielbiam snuć plany ![]()
Witajcie szalone dziewczyny
Kolejny piękny, deszczowy dzień się rozpoczął. Mam inny problem, ZA dużo wolnego czasu, który sprzyja głupim rozmyślaniom
Muszę się zająć czymś, bo za dzieciakiem zaczynam tęsknić a moje miejscowe dobre znajome wzięły i wyjechały. Jakieś propozycje dla pojedynczej sztuki ludzkiej? Bo popadnę w jaki marazm i dołek psychiczny, czego sobie nie życzę.
Miłego dnia moje pracusie
Witajcie!!! Witajcie Wszystkie, Moje Drogie!!!!
Kochana Anhedonio, ja mam wręcz odwrotny problem od Twojego, bo nie wiem co mam najpierw robić. Nie mam czasu na porządki, nie mam czasu na długą kąpiel, nie mam czasu na spacer z psem. Nie mam czasu na sen... a seksu nie mam (bo przecież ramadan juz od paru dobrych miesięcy).
Mam za to dwie prace i przygotowania do trzeciej. I w związku z tą trzecią, bardzo potrzebuję szybko nauczyć się mówić komunikatywnie po angielsku. Umiem nieźle czytać, coś tam potrafię napisać, ale do gadania mam barierę. Tak naprawdę w życiu nie miałam okazji, by poćwiczyć. Tyle tylko co było potrzebne przy okazji jakichś wyjazdów, zapytać o drogę, czy coś podobnego.
Czy któraś z koleżanek chciałaby ze mną pokonwersować po angielsku w ramach wspólnych ćwiczeń???? Tak wieczorkiem z pół godzinki?
Potrzebuję opanować choc trochę to gadanie przez miesiąc. Gdyby ktoraś z Was zechciała mi pomoc, bardzo proszę niech napisze na maila to wymienimy się adresami skype. Z góry dziękuję.
A moze byłoby więcej chętnych do takiej samopomocy? A może w innych dziedzinach? Tak mi przyszło do głowy, że tę naszą sforę można wykorzystać też w innym celu, a nie tylko w celach zdrowotnych i towarzyskich.... a i jeszcze literackich oczywiście ![]()
DDD ![]()
I wish to help you, but I do not have skype
Something else?
Hello girls.
Wczoraj byłam umówiona z kupcem od auta po raz drugi. W sobotę miał być o 14, więc jechałam specjalnie bo auto gdzie indziej stoi niż ja mieszkam. Wysyłam sms, że jestem wcześniej jakby co. A ten dzwoni, że nie da rady, o ma taką pracę, że nieraz mu coś wyskoczy. I że dopiero w poniedziałek będzie o 20.00. No dobra o 20.00, nie pasuje mi bo ja też do domu chcę, ale pojechałam. Czułam, że ku..s, więc wysłałam o 13 esa czy aktualna 20? Zero odzewu. Dzwoniłam przed wyjściem z pracy-zero odzewu. Z nastawieniem, że go nie będzie pojechałam. Nie odzywałam si już. Można pracować i nie móc odebrać, ale... Nie przyszedł oczywiście. Dobrze, że miałam gdzie poczekać. Dziś dzwonił drugi i mówi im wcześniej tym lepiej bo przecież pani też musi do domu jechać. Ale miał dzwonić w tamtą środę, więc olewam. W d...
Wczoraj po przygodzie ze słownym kupcem ("tylko ja go rezerwuję do poniedziałku" zaliczka albo g.., poza tym i tak nie czekałam specjalnie, jakby się kto inny napatoczył to przecie bym sprzedała, ludzie to są niepoważni, ja tak nie potrafiłam wcześniej, jak się umówiłam to przyszłam, a teraz jak oni tak...) wróciłam do domu. Burdel, ciuchy porozrzucane, buty w szafce w mixie, bo se jedną parę wyjmował to nie mógł jakoś normalnie tylko kongo musiał zrobić. Sexu nie ma (bo ramadan w związku). Spakowałam się. Myślał, że żartuję. Już parę razy powiedziałam, że jak tak dalej pójdzie to pójdę sobie. Przylazł się przytulać jak sobie w innym pokoju pościeliłam. Rano dopakowałam i mam bety ze sobą w pracy. Niech wie, że to nie żarty. Nie zatrzymał mnie specjalnie.
Nawet go na szczerą rozmowę nie stać, mogę wysuwać swoje wnioski, które nie muszą oznaczać tego co wysnuję, więc szkoda czasu. Jak przemyślisz i okażesz skruchę to zadzwoń, może wrócę, a jak nie to nie, przeżyję-powiedziałam zimno.
Czy któraś z koleżanek chciałaby ze mną pokonwersować po angielsku w ramach wspólnych ćwiczeń???? Tak wieczorkiem z pół godzinki?
Potrzebuję opanować choc trochę to gadanie przez miesiąc.
Karen, moja corka akurat szuka volontierskiej pracy, wiec ja zapytam.
Teraz spi bo u mnie wczesny swit a wrocimy dzis grubo po polskiej polnocy (pewnie ok 5 rano Twojego czasu) ale dam Ci odpowiedz tak czy inaczej.
Dla mojej corki angielski stal sie pierwszym jezykiem. Zapewne odmowi klikania po polsku
ale mowic po polsku moze.
Ma teraz wakacje wiec jest dostepna przez jakies dwa tygodnie bo potem wyjezdza na camp.
Jesli masz ochote pokonwersowac z moja corka, to ja zapytam.
Akcent corki oczywiscie nie jest brytyjski ![]()
edit:
sprawdzilam. Wyjezdza 20 sierpnia.
Wieczorek wg polskiego czasu to u nas samo poludnie.
a co do pomocy w innych dziedzinach... to jakiem DDD
POMOGE!
Nie wiem jeszcze w czym... bom Dyzma... ale pomoge jakby co...
amerykanski ksiegowy software?
dolarow nie mam, ale jak wygram to rozdam jakiem DDD? Moge obstawic czyjes ukochane numerki i zagrac.
I wish to help you, but I do not have skype
Something else?
What about cell phones?
polecam rowniez internetowy plfon
jak dobrze, ze jestescie... budze sie rano, odpalam komorke, czytam maile i netkobiety
szybki prysznic, mysle, mysle, odpalam komorke i z mokra jeszcze glowa, lezac w wyrku odpisuje
Szybkie czesanie, przeglad garderoby, ubranie sie, kawka, czytam i odpisuje.
wypad do pracy, odpalam samochod, czerwone swiatla... czytam
w biurze odpalam komputer, badam sytuacje, odpalam komorke... czytam... no i czasami odpisuje
i taka mysl mnie naszla kochane... czy Wasz pracodawca olewa to Wasze siedzenie na forum? Bo z obserwacji oceniam, ze w godzinach sluzbowych klikacie.. Ja tu nie moge w pracy uzywac prywatnej komorki a co dopiero komputera do prywaty.
Wsio zależy od pracy i jej dawcy ![]()
Anhedonia napisał/a:I wish to help you, but I do not have skype
Something else?
What about cell phones?
polecam rowniez internetowy plfon
(...)
i taka mysl mnie naszla kochane... czy Wasz pracodawca olewa to Wasze siedzenie na forum? Bo z obserwacji oceniam, ze w godzinach sluzbowych klikacie.. Ja tu nie moge w pracy uzywac prywatnej komorki a co dopiero komputera do prywaty.
Hmmm... jak by tu powiedzieć. Mało, że jestem głąb elektroniczny, to jeszcze nie rozumiem co Ty kobieto do mnie rozmawiasz ![]()
O takie nowinki techniczne pytałam moich "służbowych" synów, ale pokończyli szkółkę i adiu-fruzju
A prywatna córka powłóczy się po obcych stronach i nie mam jak zapytać ![]()
Co do godzin pracy moja droga to: "wakacje, znów przyszły wakacje..." bo niby jakim innym cudem miałabym nadmiar wolnego czasu, hę? ![]()
Zapomniałaś chyba gdzie jestem zatrudniona ![]()
Kochane moje ta sferia znów mi chodzi jak nie powiem co, bo to by były słowa niecenzuralne. Jeszcze mogę się wpisać na forum, ale poczty otworzyć już nie jest mi dane. Zatem dopóki wszystko nie wróci do normy oraz nie zainstaluję tych tam różnych różności (a śpieszę się pochwalić, że już mam laptopa z kamerką) to pobędę troszku z boczku ![]()
Kochane powiedzcie mi czemu my kobiety ciągle żyjemy złudzeniami wspomnieniami tęsknimy i nie umiemy zapomnieć o tych wszystkich draniach i dupkach którzy nas zostawili lub nas skrzywdzili??
Mnie facet zostawił po prawie 5 latach bez konkretnej przyczyny minęły juz 2 miesiące a ja ciągle myślę i tęsknię a on z tego co wiem świetnie się bawi ze znajomymi i wydaje mi się że wogóle o mnie juz nie myśli bo nie dzwoni nie pisze....
Kochane powiedzcie mi czemu my kobiety ciągle żyjemy złudzeniami wspomnieniami tęsknimy i nie umiemy zapomnieć o tych wszystkich draniach i dupkach którzy nas zostawili lub nas skrzywdzili??
Mnie facet zostawił po prawie 5 latach bez konkretnej przyczyny minęły juz 2 miesiące a ja ciągle myślę i tęsknię a on z tego co wiem świetnie się bawi ze znajomymi i wydaje mi się że wogóle o mnie juz nie myśli bo nie dzwoni nie pisze....
Kochana - będzie lepiej, tylko... daj sobie szansę. Zajmij się SOBĄ kochana, bo jeśli nie Ty, to kto?
I zapewne on już nie myśli o Tobie - pójdź w jego ślady...
Otóż to. My i tylko my. Czas się zabawić ![]()
Ciężko jest się tak zabawić i otworzyć na drugą osobę myśląc ciągle o tamtym.....Tym bardziej jakos nie mam w tym momencie z kim wyjść by iść na zabawe pośmiać się potańczyc.....Wiem że nie ma co myśleć o nim i użalać się nad sobą bo on nie jest tego wart ale rozum jedno a serce co innego podpowiada..... Dlatego pomyślałam że może tu znajde jakieś wsparcie i będzie mi troszkę łatwiej z tym wszystkim:)
Moja droga, musisz troszkę tamte emocje odsunąć od siebie. Nie da się tego zrobić od razu, wszystko przyjdzie z czasem. Musisz nabrać dystansu.
To dopiero początkowa faza zdrowienia.
Ale fakt jest taki, że trzeba nabrać siły i z całej mocy tym wszystkim pier....Niech sobie jeden z drugim nie myśli, że jest bóg wie ile wart i cholera wie ile lepszy od kogoś. Nic bardziej mylnego. Liczysz się ty i tylko ty.
Liczy się tylko to co jest tu i teraz, a nie to co było. Samoakceptacja. Ja odeszłam, na chwilę obecną drugi raz. A łatwo nie było. Brak pieniędzy, etc.
Jakby kochał nie byłoby jak jest, bo my się staramy. A jakie tu ma znaczenie nasza miłość. Kiedy my kochamy, a on nas szmaci to zaczyna się patologia. Wiem jak boli, kiedy tracimy ukochaną osobę. Ale to minie, czas leczy rany. Trzeba zrozumieć zasadę działania toksycznego związku. Rozrysować sobie związek, w którym tkwiłaś, wszystkie zjawiska w nim występujące. Nie można ślepo iść na śmierć.
Ciężko jest się tak zabawić i otworzyć na drugą osobę myśląc ciągle o tamtym.....Tym bardziej jakos nie mam w tym momencie z kim wyjść by iść na zabawe pośmiać się potańczyc.....Wiem że nie ma co myśleć o nim i użalać się nad sobą bo on nie jest tego wart ale rozum jedno a serce co innego podpowiada..... Dlatego pomyślałam że może tu znajde jakieś wsparcie i będzie mi troszkę łatwiej z tym wszystkim:)
Kochana, nie masz szukać nowego partnera, tylko - zadbać o SIEBIE.
Jakie masz zainteresowania? Co lubisz robić? Na co nigdy nie starczało Ci czasu?
Jeśli chcesz poczytać literaturę pomocną w temacie - napisz na mojego maila, to przeslę. Tylko szybciutko, bo dziś szybko zmykam i wracam dopiero pojutrze.
Buziaki kochana. Polecam zapoznanie się z całym tym wątkiem od początku - zobaczysz , jak każda z nas znajduje swoją drogę. Drogę do SIEBIE.
Dziś nie poszłam do roboty przez tę konkluzję, przez Ciebie, Niekochana, i przez ten filmik. Po co ja czytałam te wszystkie książki? Wystarczyło obejrzeć 4 minuty i 27 sekund filmiku a potem przeczytać ze zrozumieniem trzy zwrotki i jeden refren zamiast ... blisko 30 tomów naukowych elaboratów. Herzykowa powinna ten teledysk załączać jako poglądówkę do swojej książki.
Bo widzisz kochana moja - ja inteligentna bestyjka jestem. Słucham, wyciągam wnioski.... czasami ![]()
Ahhh.... jak mężczyznom na początku się to podoba
Atrakcyjna blondyneczka z poczuciem humoru i inteligentna...
Do czasu się im to podoba. Schemat działa tak: po jakimś czasie to zaczyna przeszkadzać jednemu lub drugiemu.
"Za wiele wymagasz", "cały czas muszę się starać", "nie potrafię tak cały czas" - no właśnie.
A ja jak Lupus szukam tego egzemplarza, co będzie magiczne 3 punkty spełniał. Dla przypomnienia wlepię:
A co byłoby mi potrzebne, żeby kiedyś wejść, pisałem dziś w innym wątku - dopasowanie:
- charakterologiczne (nie ma ochoty ani na życie z awanturnicą, ani mameją bez własnego zdania, bierną i mierną);
- intelektualne (żeby towarzystwa do rozmów nie szukał poza domem);
- seksualne (jw.dla mnie seks powinien cementować związek, a nie być źródłem frustracji, kłótni itd.).
Wydaje mi się, że to normalne wymagania, ale jeszcze kobiety je spełniającej nie spotkałem.
No więc szukam. Jak jest 1 i 2 to nie ma 3. Albo jest samo 3
Ale generalnie - chyba z tą 2 najgorzej. ![]()
P.S. Bardzo mi się spodobało to "mameja" - nigdy wcześniej nie słyszałam...
To mam gorzej, bo jak na razie spełniających 1 i 2 nie spotkałem.
Niekochana, odnośnie Twojego stroju Czerwonego Kapturka (może tak foto na maila?
) dowcip mi się przypomniał:
Rok "po". Wilk i Czerwony Kapturek leżą w łóżku. CzK pyta:
- Wilku, a pamiętasz babcię i leśniczego?
- No, to dobrzy ludzie byli.
![]()
To mam gorzej, bo jak na razie spełniających 1 i 2 nie spotkałem.
Niekochana, odnośnie Twojego stroju Czerwonego Kapturka (może tak foto na maila?
) dowcip mi się przypomniał:
Rok "po". Wilk i Czerwony Kapturek leżą w łóżku. CzK pyta:
- Wilku, a pamiętasz babcię i leśniczego?
- No, to dobrzy ludzie byli.
Wilku, a może tam, gdzie szukasz, to tylko "3" do zaoferowania mają?
:P:P
Poważnie? Nie dostałeś maila z fotą? Kurcze, to komu ja go wysłałam? ![]()
Kochaniutki - rok "po" czym? Ehhh.... szczęściarze - nadal w łóżku ![]()
To mam gorzej, bo jak na razie spełniających 1 i 2 nie spotkałem.
Tak się zastanawiam - czy Ty chcesz mnie obrazić? ![]()
Wracajac do tych złudzeń, może mnie ktoś oświeci, bo im dalej tym gorzej, mam zamiar wynajac cos we wrocku, ale juz sam nie wiem czy ja to robie dla siebie czy dla niej, mam juz taki metlik w głowie i na dodatek powrociło mi to dzwonienie do niej, k czuje sie jakbym nic nie miał w środku, taki kukiełkowy koleś
Niekochana, nie szukam, same jakoś w wilcze łapy wchodzą
. Jeszcze z 2 to jako tako, ale 1 to same skrajności mi się trafiają.
Obrazić? Gdzież bym śmiał. Na razie jeszcze mi się nie trafiłaś
.
Strony Poprzednia 1 … 86 87 88 89 90 … 405 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026