netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 773 wyświetleniazałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 82 83 84 85 86 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 396 do 5 460 z 26 310 ]

5 396

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
montitta napisał/a:

Witam ,czytam wasze posty ,i czuję ,że zrobiłam pierwszy krok ,czyli uświadomiłam sobie ,że jestem chora,jestem uzależniona ,czuję chwilową ulgę ,że nie jestem sama ,że są inne kobiety ,które przechodzą podobne sytuacje.
Zrobiłam sobie bilans -zostać czy odejść ,więcej było za odejść ,czy to wystarczy? Może tych za jest mniej ,ale warto o nie powalczyć?
Miałyście podobnie?

Nasze powitanie - witaj w klubie, montitta.
Na tak zadane pytanie żadna z nas Ci tu nie odpowie. My jesteśmy fighterki i walczyła każda z nas, niektóre nadal walczą.
Resume jest tylko jedno - o związek walczyć powinno dwoje. Czy jest taka gotowość w Twoim związku?
W dowolnym wypadku (w związku czy poza nim) my tutaj staramy się walczyć o siebie same. Trudno powiedzieć na temat sposobów coś w kilku zdaniach. Wątek jest rozbudowany i długi ale opłaci Ci się poczytać go od początku do końca. Wypracowałyśmy  tu sporo mądrych choć spontanicznych i laickich teorii i technik.
Do dzieła, montitta.

5 397

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantello smile
U mnie dziś było różnie, bo mi sie sceny miłosne przypominały, ale teraz mam już święty spokój smile czuje, ze coraz lepiej ze mną, nie płacze, nie tęsknię, jest jeszcze lęk przed spotkaniem dotyczącym już tylko spraw dotyczących poddasza.. Ale póki co on siedzi cicho, nie odzywa sie, to ja tez nie mam zamiaru:) generalnie, jak za dużo o nim, to nie jest dobre. Teraz jak najwiecej myśle o sobie, tak jak mi pisalyscie:)

5 398

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
montitta napisał/a:

Witam ,czytam wasze posty ,i czuję ,że zrobiłam pierwszy krok ,czyli uświadomiłam sobie ,że jestem chora,jestem uzależniona ,czuję chwilową ulgę ,że nie jestem sama ,że są inne kobiety ,które przechodzą podobne sytuacje.
Zrobiłam sobie bilans -zostać czy odejść ,więcej było za odejść ,czy to wystarczy? Może tych za jest mniej ,ale warto o nie powalczyć?
Miałyście podobnie?

Nie spiesz się, montitta. Na spokojnie. Czytaj, nabieraj dystansu.
Każda z nas musiała podejmować bardzo trudne decyzje, bo z jednej strony miłość i uzależnienie, a z drugiej coś źle, coś nie tak. Jedno z pierwszych pytań, na ile to jest miłość, a na ile uzależnienie i przyzwyczajenie?

5 399

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
karen napisał/a:

Tracę na niego czas. Proszę mnie zrugać, żebym juz tego nie robiła. Boszsz.... jaka ja byłam durna, co ja w nim widziałam????

Tracisz czas. Znajdź juz lepiej kogoś, kogo pouczysz tego seksu tantrycznego. Na ten przykład - ja nic o nim nie wiem hmm

Sting uprawia. Tyle wiem.

Karen, daruj sobie te sztuczki ze swoim psychofagiem. Robisz kuku tylko sobie na powrót intoksykując się. Ja wiem - sztachnąć się trzeba ale kac i tak przyjdzie. Wiemy? Wiemy. Więc lepiej opowiedz nam o tym seksie tantrycznym. Pomarzymy sobie. Poczekaj tylko ... Stinga sobie puszczę. Zaczynaj.

5 400

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:

Tarantello smile
U mnie dziś było różnie, bo mi sie sceny miłosne przypominały, ale teraz mam już święty spokój smile

Znowu seks!!!!
Co się uspokoję - to albo gorsecik, albo seks.... tongue

5 401

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:
Sylnowa napisał/a:

Dobry wieczór smile dopiero od kolezank wróciłam, wspiera mnie jak moze i powiem wam, ze pomaga:) uświadomiła mi, ze dobrze sie stało, ze sie wydało z mym jeszczemezem, bo bym dalej z nim w klamstwie żyła. A tak, cisza, spokój, zjadam właśnie czekoladę z orzechami, czytam posty....
Karen jak Ci minął dzień? smile

Uwielbiam czekoladę z orzechami big_smile
Dzień spędziłam pracowicie. Nadrabiam tygodniowe zaległości, gdy nie miałam kompa i nie mogłam pracować.
A potem znów wlazłam do czata i klikałam z moim psychofagiem. Wiem, durne to. Chciałabym mu coś wywinąć, ale nie mam pomysłu.
Dziś opowiadał mi o seksie tantrycznym.... dupek, prawie słowo w słowo to co kiedyś ja jemu mówiłam. On i seks tantryczny - do tego potrzeba wielkiej otwartości na partnera/kę, a nie kłamstwa i zdrady.
Tracę na niego czas. Proszę mnie zrugać, żebym juz tego nie robiła. Boszsz.... jaka ja byłam durna, co ja w nim widziałam????

Karen, krzycze na Ciebie smile nie pisz z nim.. Nawet jeśli Cię nie poznaje, nie pisz, ńie wolno Ci. Podświadomie wracasz do tego co było, a po co Ci to? Wałcz o siebie, znajdź kogoś fajniejszego do pisania smile

5 402

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ratunkuuuu sad Znowu robie to samo, znowu ten sam blad - szybkosc i niecierpliwosc. Niech mnie do cholery ktos zatrzyma hmm przeciez tak dobrze mi szlo. Uciekalam, a teraz... a teraz sie uginam hmm

5 403

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Sting uprawia. Tyle wiem.
.

Ale, że wprowadza w tajniki początkujące? To JA, ja pierwsza....

5 404

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Ratunkuuuu sad Znowu robie to samo, znowu ten sam blad - szybkosc i niecierpliwosc. Niech mnie do cholery ktos zatrzyma hmm przeciez tak dobrze mi szlo. Uciekalam, a teraz... a teraz sie uginam hmm

spowiedź, szybciutko

5 405

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:

Tarantello smile
U mnie dziś było różnie, bo mi sie sceny miłosne przypominały, ale teraz mam już święty spokój smile czuje, ze coraz lepiej ze mną, nie płacze, nie tęsknię, jest jeszcze lęk przed spotkaniem dotyczącym już tylko spraw dotyczących poddasza.. Ale póki co on siedzi cicho, nie odzywa sie, to ja tez nie mam zamiaru:) generalnie, jak za dużo o nim, to nie jest dobre. Teraz jak najwiecej myśle o sobie, tak jak mi pisalyscie:)

Myślenie fajne jest, ale przydają się też jakieś aktywności. Myślałaś o czymś taki, co mogłoby (choć początkowo głupie ale potem nieoczekiwanie wciągające) stać się jakąś zaczepką dla głowy i rąk. Ja ubolewam nad tym swoim kolanem - na konie chętnie bym do kompletu pochodziła. Kontakt z takim dużym czymś i współpraca z nim pod siodłem chyba dobrze działa (hipoterapia że niby). Nie mówiąc o tym, że uda szczupleją (no i portfel niestety też).

5 406

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Znajdź juz lepiej kogoś, kogo pouczysz tego seksu tantrycznego. Na ten przykład - ja nic o nim nie wiem hmm

Seks tantryczny to było moje marzenie. Teraz to nie wiem, bo żeby w nim uczestniczyć trzeba być w wielkiej bliskości i otwartości, a ja juz chyba nie chcę się tak otwierać i zbliżać. Bardzo mi się podoba Twój manifest, Niekochana, w takim związku jak opisujesz, seks tantryczny byłby super.

5 407

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:

Ratunkuuuu sad Znowu robie to samo, znowu ten sam blad - szybkosc i niecierpliwosc. Niech mnie do cholery ktos zatrzyma hmm przeciez tak dobrze mi szlo. Uciekalam, a teraz... a teraz sie uginam hmm

spowiedź, szybciutko

NATENTYCHMIAST DO TABLICY!

5 408

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Sylnowa napisał/a:

Tarantello smile
U mnie dziś było różnie, bo mi sie sceny miłosne przypominały, ale teraz mam już święty spokój smile czuje, ze coraz lepiej ze mną, nie płacze, nie tęsknię, jest jeszcze lęk przed spotkaniem dotyczącym już tylko spraw dotyczących poddasza.. Ale póki co on siedzi cicho, nie odzywa sie, to ja tez nie mam zamiaru:) generalnie, jak za dużo o nim, to nie jest dobre. Teraz jak najwiecej myśle o sobie, tak jak mi pisalyscie:)

Myślenie fajne jest, ale przydają się też jakieś aktywności. Myślałaś o czymś taki, co mogłoby (choć początkowo głupie ale potem nieoczekiwanie wciągające) stać się jakąś zaczepką dla głowy i rąk. Ja ubolewam nad tym swoim kolanem - na konie chętnie bym do kompletu pochodziła. Kontakt z takim dużym czymś i współpraca z nim pod siodłem chyba dobrze działa (hipoterapia że niby). Nie mówiąc o tym, że uda szczupleją (no i portfel niestety też).

I co ja widzę napisane: kontakt z czymś dużym.... Pod siodłem....
Bosze.....

5 409

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
montitta napisał/a:

Witam ,czytam wasze posty ,i czuję ,że zrobiłam pierwszy krok ,czyli uświadomiłam sobie ,że jestem chora,jestem uzależniona ,czuję chwilową ulgę ,że nie jestem sama ,że są inne kobiety ,które przechodzą podobne sytuacje.
Zrobiłam sobie bilans -zostać czy odejść ,więcej było za odejść ,czy to wystarczy? Może tych za jest mniej ,ale warto o nie powalczyć?
Miałyście podobnie?

Owszem, miałyśmy.
Jeśli poczytasz nasze historie, znajdziesz wszystkie rozterki świata w maxi kumulacji. Obijanie się o beznadzieję, doszukiwanie sensu w bezsensie, dawanie kolejnych "ostatnich" szans, strach, tchórzostwo, brak wiary. Tu jest wszystko i każda ma to w sobie i za sobą. Różne epoki z życia kobiety: zagubienie, bycie świętą, przodowniczka pracy, przejmowanie odpowiedzialności za wszystkich i wszystko, zniewolenie, poddaństwo, uległość. A na koniec epoka wolności. Niekoniecznie związana z rozstaniem, ale z istotną zmianą - na pewno. Zmianą siebie samej. I to jest początek. Początek wielkiej przebudowy. Przechodzimy to różnie, nie jest łatwo, trwa zdecydowanie za długo. Ale dzieje się i staje faktem. Okazuje się, że całkiem miłym faktem.
Odejść, czy trwać - to decyzja, której nikt za Ciebie nie podejmie. Konsekwencje wyboru będziesz ponosić sama. Ale masz wybór.
Ta świadomość to dobry początek. Co dalej? Ty decydujesz.

5 410

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Median!!!!!

5 411

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

I co ja widzę napisane: kontakt z czymś dużym.... Pod siodłem....
Bosze.....

Nasza cywilizacja legła w gruzach a ta znów o dupach.

5 412 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-27 22:57:24)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

I co ja widzę napisane: kontakt z czymś dużym.... Pod siodłem....
Bosze.....

Nasza cywilizacja legła w gruzach a ta znów o dupach.

Prawdę mówiąc, to akurat z drugiej strony, niż dupa tongue

Tarantelko - gruzy to najlepszy plac do budowy!!!!

5 413

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hmmm..ale ja nawet nie wiem, co napisac. Kurcze..tak mi sie z nim fajnie gada. No i nie chce popelnic kolejny raz bledu, na zasadzie - szybko, tu, teraz i natychmiast. Chce go troche powodzic za nos, ale zaczynam sie wylamywac i odpowiadam na jego nawolywania zamiast zacisnac zeby i dac na przeczekanie hmm

5 414

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Hmmm..ale ja nawet nie wiem, co napisac. Kurcze..tak mi sie z nim fajnie gada. No i nie chce popelnic kolejny raz bledu, na zasadzie - szybko, tu, teraz i natychmiast. Chce go troche powodzic za nos, ale zaczynam sie wylamywac i odpowiadam na jego nawolywania zamiast zacisnac zeby i dac na przeczekanie hmm

Ja wiesz - sama ma problem hmm  Może jakas mądrzejsza się wypowie.
Kriss nam potrzeba, ale nasza ciężarówka pewnie juz śpi....

5 415

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

I co ja widzę napisane: kontakt z czymś dużym.... Pod siodłem....
Bosze.....

Nasza cywilizacja legła w gruzach a ta znów o dupach.

Prawdę mówiąc, to akurat z drugiej strony, niż dupa tongue

Tarantelko - gruzy to najlepszy plac do budowy!!!!

Pomijając fakt, że cywilizacji to tam w ogóle nie było. Same lepianki. CZYLI? Gnój, dupa i kamieni kupa. (dupa lub kilka dup, do dziś nie wiem)

5 416

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Karen, daruj sobie te sztuczki ze swoim psychofagiem. Robisz kuku tylko sobie na powrót intoksykując się. Ja wiem - sztachnąć się trzeba ale kac i tak przyjdzie. Wiemy? Wiemy. Więc lepiej opowiedz nam o tym seksie tantrycznym. Pomarzymy sobie. Poczekaj tylko ... Stinga sobie puszczę. Zaczynaj.

OK. Odpuszczę sobie robienie psikusów. Przecież wiem, ze to bez sensu, tak samo Wam bym radziła.
Dzięki, laski.
O seksie tantrycznym kiedy indziej, teraz Median i nasza nowa kolezanka.

5 417

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Masz racje Tarantello, myślałam o basenie, bo tez mam problem z kolanem, w styczniu miałam operacje, jeszcze wiele jest w nim do naprawy, ale teraz nie mogę sobie na to pozwolić, bo.. No właśnie, mąż odszedł...ale kiedyś zrobię z tym porządek:) póki co jakoś ostatnio sie składa, ze wszyscy z urlopów wracają, i sie spotykać chcą:) wiec latam nią spotkania, albo tez do mnie przychodzą.. Ale generalnie chce zaplanować basen jako coś obowiązkowego, bo tez uda wzmacnia smile od przyszłego tygodnia mam już dwóch lekarzy w gabinecie, wiec będę pracować od rana do wieczora, chyba ze coś sie zmieni.. Dlatego dopiero w przyszłym tygodniu ułoże plan odnowy dla siebie:) Moze w miedzy czasie jakiś wyjazd nad morze..tak na weekend, nawet za nieduże pieniądze, bo 145 zł za 2 noclegi i dojazd..

5 418

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Hmmm..ale ja nawet nie wiem, co napisac. Kurcze..tak mi sie z nim fajnie gada. No i nie chce popelnic kolejny raz bledu, na zasadzie - szybko, tu, teraz i natychmiast. Chce go troche powodzic za nos, ale zaczynam sie wylamywac i odpowiadam na jego nawolywania zamiast zacisnac zeby i dac na przeczekanie hmm

Eeee tylko tyle? A ja myślałam, że Antonio Banderas zadzwonił i nie wiesz, w co się ubra na wspólną kolację w Vegas.

5 419

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie. Az tak tragicznie nie jest, chociaz T. zaczyna powoli naciskac na spotkanie..A ja nie moge, tzn CHCĘĘĘĘ,no ale nie moge. Dobrze wiecie dlaczego.

5 420

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:

Masz racje Tarantello, myślałam o basenie, bo tez mam problem z kolanem, w styczniu miałam operacje, jeszcze wiele jest w nim do naprawy, ale teraz nie mogę sobie na to pozwolić, bo.. No właśnie, mąż odszedł...ale kiedyś zrobię z tym porządek:) póki co jakoś ostatnio sie składa, ze wszyscy z urlopów wracają, i sie spotykać chcą:) wiec latam nią spotkania, albo tez do mnie przychodzą.. Ale generalnie chce zaplanować basen jako coś obowiązkowego, bo tez uda wzmacnia smile od przyszłego tygodnia mam już dwóch lekarzy w gabinecie, wiec będę pracować od rana do wieczora, chyba ze coś sie zmieni.. Dlatego dopiero w przyszłym tygodniu ułoże plan odnowy dla siebie:) Moze w miedzy czasie jakiś wyjazd nad morze..tak na weekend, nawet za nieduże pieniądze, bo 145 zł za 2 noclegi i dojazd..

Generalnie robienie planów (takich długo i krótkoterminowych) a potem odhaczanie tego co się udało zrobić działa motywująco. Daje sygnał, że możemy jednak funkcjonować bez podpórek, że świat się nie zawalił ... chociaż się zawalił big_smile
Ja, żeby oszukać mózg na samym początku spisywałam sobie plan następny dzień: wstać z łózka, zjeść cokolwiek, zrobić siku itd. itd.
A potem z dumą wykreślałam z powodzeniem dokonane czyny i byłam dumna - umiem żyć. Sukces. Może nie umrę.

5 421

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Nie. Az tak tragicznie nie jest, chociaz T. zaczyna powoli naciskac na spotkanie..A ja nie moge, tzn CHCĘĘĘĘ,no ale nie moge. Dobrze wiecie dlaczego.

No to musisz wytrwać i działać w swojej sprawie. Nie ma innej drogi.

5 422

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Hmmm..ale ja nawet nie wiem, co napisac. Kurcze..tak mi sie z nim fajnie gada. No i nie chce popelnic kolejny raz bledu, na zasadzie - szybko, tu, teraz i natychmiast. Chce go troche powodzic za nos, ale zaczynam sie wylamywac i odpowiadam na jego nawolywania zamiast zacisnac zeby i dac na przeczekanie hmm

Median, trochę spontana musi być, wazne, zebys Ty go nie nawoływała częściej niz on Ciebie.... tak myślę.... Cholera, potrzeba nam tu zdrowej baby, bo my porypane jesteśmy.
Ale psem nie chcesz być?????

5 423

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
montitta napisał/a:

Hej jestem tu praktycznie nowa ,nie wiem co napisać ,nie wiem czy należę do kobiet ,które kochają za mocno ,jak to u siebie rozpoznałyście ,ja mam taki mętlik w głowie,chcę odejść od męża bo nie jestem szczęsliwa ,ale nie potrafię boję się cierpienia ,depresji ,choć chyba już ją mam.Pozdr.

Wejdź na kobieceserca.pl i rozwiąż testy. Poczytaj tam też o tym problemie. Dowiesz się, czy to dotyczy Ciebie.

Niekochana, daj spokój - Montitta tu przez jakąś pomyłke weszła. Przeczytaj jej wątek, to ona zdradziła faceta i na dodatek oczekuje, że to on będzie się teraz starał. Ona nie jest kochająca za bardzo, ona jest z tych co nie potrafią kochać.
Tu jej wątek:
http://www.netkobiety.pl/t21153.html

5 424 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-27 23:10:36)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Nie. Az tak tragicznie nie jest, chociaz T. zaczyna powoli naciskac na spotkanie..A ja nie moge, tzn CHCĘĘĘĘ,no ale nie moge. Dobrze wiecie dlaczego.

A jakieś czyny na drodze od NIE MOGĘ do JUZ MOGĘ poczynione zostały?

p.s. Zdradźmy tu szeptem wszystkim czytelniczkom, że chodzi o to, żeby Median wyszła na ring jeszcze piękniejsza i ponętna niż jest w tej chwili.

5 425

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Hmmm..ale ja nawet nie wiem, co napisac. Kurcze..tak mi sie z nim fajnie gada. No i nie chce popelnic kolejny raz bledu, na zasadzie - szybko, tu, teraz i natychmiast. Chce go troche powodzic za nos, ale zaczynam sie wylamywac i odpowiadam na jego nawolywania zamiast zacisnac zeby i dac na przeczekanie hmm

A może przestać ciągle kontrolować? Siebie, swoje reakcje. Kontrolować i analizować. My tu jakieś pseudopsychoanalityczki jesteśmy. Median, obiektywnie spoglądając na sprawę, bez "zacieków" z przeszłości i obaw o przyszłość. Może pójdź na randkę, jak to młodzi ludzie praktykują, poznaj i baw się dobrze. Po co ten masochizm? Obejrzysz, ocenisz, zastanowisz się. Przecież nie musisz od razu, jak Zazdrość szmaty na łeb zakładać i kapci w zębach nosić. Możesz "powodzić" go trochę również w realu, "na żywca".  Jak się do tego nada. Po szkoleniu sabatowym, to chyba dasz sobie radę we wstępnym odsiewie psychofaga.
Zawsze Tarantella z Anhedonią mogą dyskretnie zza jakiejś donicy poprzyglądać się, a nawet popodsłuchiwać i pomóc w wycenie.
Bawić się będą setnie, a opinię już po 15 sekundach wstępnego rozpoznania będziesz miała SMSem dostarczoną. W razie czego, one będą odpowiadać. Doświadczenie zobowiązuje.

5 426

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

A jakieś czyny na drodze od NIE MOGĘ do JUZ MOGĘ poczynione zostały?

No tak, przeciez nie jem big_smile

5 427 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-27 23:12:36)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

[
Niekochana, daj spokój - Montitta tu przez jakąś pomyłke weszła. Przeczytaj jej wątek, to ona zdradziła faceta i na dodatek oczekuje, że to on będzie się teraz starał. Ona nie jest kochająca za bardzo, ona jest z tych co nie potrafią kochać.
Tu jej wątek:
http://www.netkobiety.pl/t21153.html

Wilku - dziękuję. Wiesz, jak nie lubię kłamczuchów sad
Lepszy detektyw z Ciebie niż ja:)

Ehhh.... czuję się wyd...  okłamana, znaczy się big_smile

5 428

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Zawsze Tarantella z Anhedonią mogą dyskretnie zza jakiejś donicy poprzyglądać się, a nawet popodsłuchiwać i pomóc w wycenie.
Bawić się będą setnie, a opinię już po 15 sekundach wstępnego rozpoznania będziesz miała SMSem dostarczoną. W razie czego, one będą odpowiadać. Doświadczenie zobowiązuje.

A dlaczego sms-em - ja mogę Median prosto w profil powiedzieć (przy facecie), że obiekt jest boski albo do luftu. Na moją otwartość wszyscy mogą liczyć.

Ja za donicą już nie muszę. Mogę się schować za butelką coca-coli a jeszcze za miesiąc (jak Median się zdecyduje na tę randkę) to za długopisem się schowam.

5 429

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zgadzam sie z Tobą. Plan jest potrzebny. Wyobraz sobie, ze zauważyłam pewien popłoch wsród koleżanek, bo mój jeszcemaz uchodził za wzór i to był dla wszystkich szok, wiec teraz nagle wszystkie zaczynaja bardziej dbać o siebie:) co by mężów nie potracic... Trochę to dziwne, ale je mobilizuje.. Moze to i dobrze, sama nie wiem:) ja póki co staram sie tez ładnie wyglądać, umalowana, nowa fryzurka, w pracy biały mundurek, ale po pracy przykładam sie i nie chodzę jak memla, co by kochanica satysfakcji nie miała:)
Wiesz.. Najbadziej to bałam sie powrotów do pustego mieszkania, ale teraz jest ok.. Jakoś to przeszłam, rownież i z wasza pomocą. W sklepie tez nie było łatwo, kiedy nagle w koszyku masz wszytkiego o 2/3 mniej, ale tez dałam radę:) będzie pewnie jeszcze wiele spraw i rzeczy, które zabola, ale przeszłam już kawałek drogi i nie chce sie cofać, szkoda mi siebie smile

5 430

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:
Tarantella napisał/a:

A jakieś czyny na drodze od NIE MOGĘ do JUZ MOGĘ poczynione zostały?

No tak, przeciez nie jem big_smile

To kontynuuj, a jak sukces nadejdzie, zawsze możesz powiedzieć, że to dla niego. Poniekąd to prawda. Przecież to (oprócz, że dla Ciebie - przede wszystkim), także dla jakiegoś bliżej jeszcze nieokreślonego JEGO.
Median, idź na randkę, jeśli to nie ten, to lepiej wiedzieć i to już. Skierować energię w inne miejsce. Nie marnować.
Jeśli ten, to na co czekać?

5 431 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-27 23:18:36)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Ja za donicą już nie muszę. Mogę się schować za butelką coca-coli a jeszcze za miesiąc (jak Median się zdecyduje na tę randkę) to za długopisem się schowam.

To nie jest śmieszne.... Jestem o 5 kilo chudsza niż miesiąc temu hmm
Stresik....

5 432

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Ratunkuuuu sad Znowu robie to samo, znowu ten sam blad - szybkosc i niecierpliwosc. Niech mnie do cholery ktos zatrzyma hmm przeciez tak dobrze mi szlo. Uciekalam, a teraz... a teraz sie uginam hmm

no dobra Median, bo z reszta nie pogadam... ha ha
ja tez!!!!!! napisal sms a ja cala goraca.... kurdesz..
Powinnam dostojnie odpowiedziec zem zajeta bardzo nad wyjatkowo trudnym projektem... a ja az piszcze do niego...
zaczelam organizowac swoje mysli... tzn "masz myslec glupia Zazdrosci o tym ,i o tym... i mi nie wychodzi..." potem "pomysle o nim jutro"... ale to juz 3.5 dnia!!! zdycham...
jestem dostepna, i na zawolanie... psia kosc!
jestem najbardziej dostepna kobieta na swiecie... niech to!

i ciagle sobie poewtarzam, ze bede niedostepna od jutra... ale to jutro nie zmienia sie nigdy w "dzis".
mam tylko jedno zainteresowanie na skale swiatowa "spotkac sie z nim dzis"
mam tylko jedno hobby na dzis "spotkac sie z nim"

no juz bardziej chetnej nie ma w obu amerykach... a ja mialam byc niedostepna!  sad

i to nie jest najgorsze jeszcze...
bo ja chce byc dostpna i jutro i pojutrze i popojutrze.. i....
mam udawac, ze mi nie zalezy? To jest normalne? Udawanie jest normalne?

i nie umiem go sobie obrzydzic....
juz probowalam metoda Kriss ze stekaniem w toalecie... i mi sie wlaczyl instynkt macierzynski "Oj biedny Kubus Puchatek tak sobie postekuje biedaczysko!"

5 433

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Lupus napisał/a:

[
Niekochana, daj spokój - Montitta tu przez jakąś pomyłke weszła. Przeczytaj jej wątek, to ona zdradziła faceta i na dodatek oczekuje, że to on będzie się teraz starał. Ona nie jest kochająca za bardzo, ona jest z tych co nie potrafią kochać.
Tu jej wątek:
http://www.netkobiety.pl/t21153.html

Wilku - dziękuję. Wiesz, jak nie lubię kłamczuchów sad
Lepszy detektyw z Ciebie niż ja:)

Ehhh.... czuję się wyd...  okłamana, znaczy się big_smile

Tiaaa. Już byłam gotowa napisać: nie zaszczuwajmy dziewczyny, ludzie niedoskonałe som ... ale jak przeczytałam tę motywację "byłam taka samotna" ... scyzoryk w kieszeni mię się roztworzył.

Droga M., najwyraźniej pomyliłaś wątki. Sporo czasu minęło od tamtego Twojego wpisu i pewnie rozum wrócił, ale czasem tak bywa, że potem nie ma już do czego wracać ... nawet z tym mózgiem.

5 434

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

no juz bardziej chetnej nie ma w obu amerykach... a ja mialam byc niedostepna!  sad

Dobrze, że "tylko" Ameryki bierzesz na ten przykład, bo my,  w Europie mamy Niekochaną...

5 435

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

no juz bardziej chetnej nie ma w obu amerykach... a ja mialam byc niedostepna!  sad

Dobrze, że "tylko" Ameryki bierzesz na ten przykład, bo my,  w Europie mamy Niekochaną...

No wiesz....

5 436

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

no juz bardziej chetnej nie ma w obu amerykach... a ja mialam byc niedostepna!  sad

Dobrze, że "tylko" Ameryki bierzesz na ten przykład, bo my,  w Europie mamy Niekochaną...

No wiesz....

No, wiem...

5 437

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wiecie co? My tu wszystkie jesteśmy NIENORMALNE. Bez wyjątku. Siedzi kilka kretynek o wpół do północy i narzeka, jak to chcą napisać i za nic nie napiszą ale jednak i tak napiszą albo o tym jak to one nie mogą pójść chociaż chcą i pójdą piero wtedy jak będą mogły, albo że cywilizacja i dupy i gorsety.

Chłopaście dawno nie miały big_smile big_smile big_smile

Więc idź, Median, na tę randkę i opowiedz nam o tym po tym.

5 438

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ja przepraszam, ale nic dzis wiecej nie napisze, bo mam jakiegos mega dola. Jutro sie ustosunkuje. Zycze Wam dobrej i spokojnej  nocy :*

5 439

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

To ja póki co idę spać smile jutro długi dzień w pracy przede mną. Trzymajcie sie ciepło kobietki smile. Median idź na te randkę:) Poczuj sie inaczej, to tez jest ważne smile

5 440

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Że zacytuję klasykę: "A co to znaczy: mieć chłopa?" Czy to chodzi o męską służbę domową bardzo powszechną w XX wieku?

5 441

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

No, wiem...

I za to Cie kocham big_smile

5 442

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Chłopaście dawno nie miały big_smile big_smile big_smile

No i może Maksio nie miał racji??? Nie ma to jak seks na stresy. A jeszcze tantryczny....

5 443

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Jutro sie ustosunkuje.

I na to właśnie liczymy ... że to będzie jutro.

5 444

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

tara - mail

5 445

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Że zacytuję klasykę: "A co to znaczy: mieć chłopa?" Czy to chodzi o męską służbę domową bardzo powszechną w XX wieku?

"Do różnych prac dziennych no i nocnych", że pociągnę klasykiem

5 446

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

No, wiem...

I za to Cie kocham big_smile

Ja Ciebie też. Za to i wszystko inne.
I nie chudnij już, i się nie martw. Nasza zbiorowa siła i wsparcie rozwiodły bezboleśnie już kilka pań, to Ciebie też "przeprowadzą" bezpiecznie przez niedogodności, i wybudzą, i przytulą.

5 447

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

tara - mail

Ale w sensie, że niby brutto-netto-tara, że niby sama tara czyli ciuchy ze mnie zostały?

5 448

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

tara - mail

Ale w sensie, że niby brutto-netto-tara, że niby sama tara czyli ciuchy ze mnie zostały?

Coś w tym jest. Brutto=tara. Netto poszło się bujać. Cztery lata "zajadania" psychofaga poszło w parę miesięcy, silny detoks.

Lupus, Ty WSZYSTKO czytasz na forum?
Podziwiam, ale duże podziękowanie za info. Już chciałam przytulać, a tu...

5 449

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Lupus, Ty WSZYSTKO czytasz na forum?
Podziwiam, ale duże podziękowanie za info.

Ja mam takie podejrzenie, że Lupus to nas wszystkie bardzo, bardzo lubi. Wie, że my takie z lekka kalekie jesteśmy emocjonalnie i się nami opiekuje big_smile  Ohh... a miałam nikomu nie mówić, że to dobry i troskliwy mężczyzna. No trudno... wink  Wybacz, Wilku. big_smile

5 450

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochana - znikam. Buziaki

5 451 Ostatnio edytowany przez marynarka (2011-07-27 23:55:40)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

Lupus, Ty WSZYSTKO czytasz na forum?
Podziwiam, ale duże podziękowanie za info.

Ja mam takie podejrzenie, że Lupus to nas wszystkie bardzo, bardzo lubi. Wie, że my takie z lekka kalekie jesteśmy emocjonalnie i się nami opiekuje big_smile  Ohh... a miałam nikomu nie mówić, że to dobry i troskliwy mężczyzna. No trudno... wink  Wybacz, Wilku. big_smile

Nie reklamuj, nie reklamuj.
Facet to facet i nic tego nie zmieni. Ani ogłada, ani dobre wychowanie, ani trening, ani ćwiczenia, ani szkolenia.
Mężczyzna - dobry??? To jest oksymoron. Z pewnością.
Po postu czyta, ze zrozumieniem.
Dobranoc.

5 452 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-27 23:59:17)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie, nie wszystko czytam smile. Ale jak chcę się do czegoś odnieść, to lubię przeczytać parę wcześniejszych postów danej osoby. Ot takie zboczenie zawodowe.

Marynarka, a co ja kebab jestem? Nie muszę być dobry tongue

5 453

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

niekochana72 napisał:

Lupus napisał:

[
Niekochana, daj spokój - Montitta tu przez jakąś pomyłke weszła. Przeczytaj jej wątek, to ona zdradziła faceta i na dodatek oczekuje, że to on będzie się teraz starał. Ona nie jest kochająca za bardzo, ona jest z tych co nie potrafią kochać.
Tu jej wątek:
http://www.netkobiety.pl/t21153.html
Wilku - dziękuję. Wiesz, jak nie lubię kłamczuchów 
Lepszy detektyw z Ciebie niż ja:)

Ehhh.... czuję się wyd...  okłamana, znaczy się
Tiaaa. Już byłam gotowa napisać: nie zaszczuwajmy dziewczyny, ludzie niedoskonałe som ... ale jak przeczytałam tę motywację "byłam taka samotna" ... scyzoryk w kieszeni mię się roztworzył.

Droga M., najwyraźniej pomyliłaś wątki. Sporo czasu minęło od tamtego Twojego wpisu i pewnie rozum wrócił, ale czasem tak bywa, że potem nie ma już do czego wracać ... nawet z tym mózgiem.



Każdy ma prawo do pomyłki w życiu i każdy ma prawo do kolejnej szansy ,mój mąż dał mi szansę ,ale to on nie potrafił jej wykorzystać ,to było dawno temu i swoje odcierpiałam ,i cierpię dalej. Doskonale zdaję sobie sprawę,że źle zrobiłam i darujcie sobie oceny typu -rozum wrócił ,co to ma być ZBIOROWY LINCZ ROZŻALONYCH ZDRADZANYCH??!!
Po to się tu wypowiedziaŁam, iż myślałam jest to stronka gdzie się można wygadać ,a tu widzę jakaś pomyłka.
To nie ja was zdradzalam ,tylko wasi mężowie ,i nie ponoszę za to żadnej winy!!

5 454

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Nie, nie wszystko czytam smile. Ale jak chcę się do czegoś odnieść, to lubię przeczytać parę wcześniejszych postów danej osoby. Ot takie zboczenie zawodowe.

A myśłlaam, ze to tylko ja... wink

5 455

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
montitta napisał/a:

To nie ja was zdradzalam ,tylko wasi mężowie ,i nie ponoszę za to żadnej winy!!

A jak Ci powiem, że mnie mąż nie zdradził, to i tak pewnie nie uwierzysz... smile

Pisz sobie co chcesz, tylko ten wątek jest dla kobiet kochających zxa bardzo, a nie egoistycznych, zdradzających i nie potrafiących naprawić tego, co popsuły. Tak, naprawa Twojego związku była Twoim obowiązkiem, skoro mąż wyświadczył Ci tę ŁASKĘ i nie dał kopa w tyłek.

5 456 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-28 00:17:50)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:
montitta napisał/a:

To nie ja was zdradzalam ,tylko wasi mężowie ,i nie ponoszę za to żadnej winy!!

A jak Ci powiem, że mnie mąż nie zdradził, to i tak pewnie nie uwierzysz... smile

Pisz sobie co chcesz, tylko ten wątek jest dla kobiet kochających zxa bardzo, a nie egoistycznych, zdradzających i nie potrafiących naprawić tego, co popsuły. Tak, naprawa Twojego związku była Twoim obowiązkiem, skoro mąż wyświadczył Ci tę ŁASKĘ i nie dał kopa w tyłek.

Wow, Lupus. Sorry, ale tam po drugiej stronie też jest człowiek. Motywacja do tego, co zrobiła była denna ale nie musimy się aż tak rozpędzać.
Możemy natomiast koleżankę przekierować na nasz ulubiony wątek "Tłumaczenia po zdradzie".

EDYCJA:

Uprzedam jednak, że trzy pierwsze lokaty w rankingu na najbardziej denne są już zajęte.

5 457

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantella - a czemu mam być wyrozumiały dla takiej kobiety?

5 458

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Tarantella - a czemu mam być wyrozumiały dla takiej kobiety?

Ile masz lat, Lupus? I żadnych potknięć, żadnych błędów, żadnych nagannych moralnie zachowań?
Fajnie masz. Ja się nie mogę takim życiorysem pochwalić.

5 459

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantella, a co to ma do rzeczy? Z łaski swej wskaż mi swój post, w którym dajesz mężczyźnie prawo do takiego błędu, bo mam wrażenie, że Ci solidarność płciowa zaskoczyła. Poza tym rozumiem, że Ty albo święta jesteś, albo nikogo i nigdy nie krytykujesz?

A to co zrobiła owa Pani, to nie błąd, tylko wybitne świństwo, którego znaczenia wciąz nie dostrzega. Ja takie osoby na własny użytek nazywam "niepełnosprawni emocjonalnie". Litowanie się nad takimi osobami nie ma najmniejszego sensu, bo - jak to niepełnosprawni emocjonalnie - odczytają Twoją litość jako słabość i tym bardziej Cię skopią.

5 460

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Tarantella, a co to ma do rzeczy? Z łaski swej wskaż mi swój post, w którym dajesz mężczyźnie prawo do takiego błędu, bo mam wrażenie, że Ci solidarność płciowa zaskoczyła. Poza tym rozumiem, że Ty albo święta jesteś, albo nikogo i nigdy nie krytykujesz?

A to co zrobiła owa Pani, to nie błąd, tylko wybitne świństwo, którego znaczenia wciąz nie dostrzega. Ja takie osoby na własny użytek nazywam "niepełnosprawni emocjonalnie". Litowanie się nad takimi osobami nie ma najmniejszego sensu, bo - jak to niepełnosprawni emocjonalnie - odczytają Twoją litość jako słabość i tym bardziej Cię skopią.

Dzieci, nie kłóćcie się, mama jest zajęta big_smile

No zgadzam się z Lupusem, droga Tarantello - nie lubię kłamstwa. To mnie ubodło.

Posty [ 5 396 do 5 460 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 82 83 84 85 86 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026