netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 753 wyświetleniazałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 75 76 77 78 79 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 941 do 5 005 z 26 310 ]

4 941 Ostatnio edytowany przez majusia (2011-07-22 15:12:50)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Pewnie, ze kazdemu jest przykro. I NIE  tylko DLATEGO ze osoba ktora odchodzi jest wspaniala, niezastapiona. Tylko, ma sie juz swiadomosc, ze mozna z kims zyc latami, kochac ta osoba, dzielis smutki i radosci,  a partner ( w kazdym momencie ) moze przestac kochac,  z dnia na dzien moze zapomniec o rodzinie, zobowiazaniach, przyjazni i moze zaczac nowe zycie !!!

Dlatego, warto zyc blisko innych ludzi, pomagac im. A nie rozczulac sie i rozmyslac nad jakimis pasozytami, ktorzy mysla, ze sa pepkiem swiata. Sa  wazniejsze rzeczy, osoby niz oni.

4 942

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Maxi cukiernicza rewolucja.

"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze."

Śliczne.
Happysad big_smile big_smile big_smile
Śmieszny miś - żaden talent, marniutka muzyczka i głosik ale te teksty i ta nieskomplikowana radość życia...

4 943

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kurde Hmm, za bardzo się z nim cackasz, ryknij na niego to od razu bedzie wiedział gdzie jego miejsce.

Tarantelka, wyslij mi na priv ta swoją youtubkę plisssssssssssssss, ostatnio mnie to bardzo zainteresowało i zamierzam od września gdzieś zacząc.

4 944 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-07-22 15:14:16)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No i proszę ile  radości daje uwolnienie.

A w ogóle to kiedyś mi powiedział ktoś, że to kobiety mają podzielność uwagi, bo facet to jak się skupia to na jednym i żeby na przykład wynieść śmieci to on musi sobie to zakodować trzy dni wcześniej. Cóż za denna argumentacja.
Zapytałam wtedy dlaczego nie wynosi jak o niczym nie myśli i w takim razie niech sobie codziennie zakoduje, skoro ma problem z umysłem. Cóż za prostak to wymyślił.

Poza tym powiem, że ja trochę z porządkiem zdystansowałam, bo bym zwariowała. Ale uwielbiam u babci siedzieć, tam jest taka czysta przestrzeń. Ach..

Jak ryknę to wychodzi biedactwo, albo mi bezczelny drzwi przed nosem zamyka. Jak mi coś perfidnie powie to ścierą dostaje. Bo nieraz tak głupio gada, że nóż się w kieszeni otwiera. Np. mówię, że palcem nie ruszy tylko przylezie i w takim gnoju siedzi, a ja potem musz epo nim sprzątać, to on na to, że wcale nie muszę.
Albo mówię, że musze skarpetki po nim zbierać. No to miodpowie, że jak lubie to żebym zbierała. Nic innego równie świetnego mi nie przychodzi do głowy. Ale  jak przyjdzie to..
O albo stwierdził, że ma lepszą statystykę w wynoszeniu śmieci ode mnie. Trzy razy był, a ja średnio co drugi dzień idę.
A psu zorganizował pudełko do sikania z gazety, siura tamjuż tydzień, a ja od niedzieli rycze żeby wyniósł, nierz spokojnie poproszę. Wynieś mówię, bo jakieś choróbsko nas złapie, to nie bo chyba lepiej, żeby piesek sikał do pudełka niż na podłogę, to nic że pudełko na wylot przemokło.
Jakby to było moje mieszkanie to już by go tam dawno nie byłó, bo bym sobie na coś takiego na własnej podłódze nie pozwoliła.

4 945

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

No i proszę ile  radości daje uwolnienie.

A w ogóle to kiedyś mi powiedział ktoś, że to kobiety mają podzielność uwagi, bo facet to jak się skupia to na jednym i żeby na przykład wynieść śmieci to on musi sobie to zakodować trzy dni wcześniej. Cóż za denna argumentacja.
Zapytałam wtedy dlaczego nie wynosi jak o niczym nie myśli i w takim razie niech sobie codziennie zakoduje, skoro ma problem z umysłem. Cóż za prostak to wymyślił.

Poza tym powiem, że ja trochę z porządkiem zdystansowałam, bo bym zwariowała. Ale uwielbiam u babci siedzieć, tam jest taka czysta przestrzeń. Ach..

Niestety to prawda, jedna rzecz i realizacja po jakimś czasie...dwie czy trzy to się już facet gubi...

4 946 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-07-22 15:19:48)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Jeszcze żeby w łóżku coś, a tu dupa od miesięcy. I co jak się porozmawiać nie da. Bo krzyczę i on się stresuje biedulenieniek. Nieraz jak się wkurzę to się nabijam, a co mi zostaje jak się nie da porozmawiać.

Słucham Kayah "Za późno"

Co tam takiego fajnego robicie?

Ja przepraszam, ale może mi głupota do głowy przyszła. Nie dziwią mnie związki lesbijskie (jeśli chodzi o czystą zasadę oczywiście), bo jak facet taki to ... naprawdę. Pomijam inne aspekty dla których facetów wolę no.

4 947

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Jeszcze żeby w łóżku coś, a tu dupa od miesięcy. I co jak się porozmawiać nie da. Bo krzyczę i on się stresuje biedulenieniek. Nieraz jak się wkurzę to się nabijam, a co mi zostaje jak się nie da porozmawiać.

Słucham Kayah "Za późno"

Co tam takiego fajnego robicie?

Ja przepraszam, ale może mi głupota do głowy przyszła. Nie dziwią mnie związki lesbijskie (jeśli chodzi o czystą zasadę oczywiście), bo jak facet taki to ... naprawdę. Pomijam inne aspekty dla których facetów wolę no.

Kurcze sex też zły? To po co z nim jesteś? wkurzasz sie że bałagani, że Cię nie słucha, ze go to stresuje, a jak Ciebie coś stresuje, to on ma to gdzieś, nie rozumiem Ciebie.

4 948

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Nie dziwią mnie związki lesbijskie (jeśli chodzi o czystą zasadę oczywiście), bo jak facet taki to ... naprawdę. Pomijam inne aspekty dla których facetów wolę no.

Juz dawno do takiego wniosku doszłyśmy wink Ale my takie kurdesz, hetero do bólu jesteśmy tongue

4 949

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Do takiego proszenie, grozenie nie dotrze.

Jak bylam nastolatka, bylam balaganiara, raz jak wrocilam znalazlam u siebie nie tylko moj balagan, ale i worki na smieci ze smieciami na srodku pokoju. Zapytalam Mamy o co chodzi, na co mi odpowiedziala, ze skoro jestem balaganiara i nie mam czasu sprzatac to zrobi z mojego pokoju 'oficjalny ' smietnik wink.

Nie musze chyba mowic, ze ustawilo mnie to do pionu. To tylko sugestia. Dopuki sama bedziesz za niego to robic on sie nie zmieni. A jesli metoda powyzej nie poskutkuje to nie wiem... Nie po to z kims jestes by byc jego sprzataczka.

4 950

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Sexu nie ma wcale. Przestałam już liczyć ile czasu. Z rok będzie chyba. Umrę. Czy ja na to zasłużyłam? On ma instrument muzyczny i zwierzę, a ja?
Powtarza, że kocha i głaska i to i tamto, a mnie się bzykać chce a nie... Powiedziałam otwarcie. Ale co go to obchodzi?

I się nie dowiem czemu, a chciałabym.

A kogoś do łóżka znaleźć to nie problem, tylko ja tak nie chcę.

4 951

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No to ja już nic z tego nie rozumiem.

4 952

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

No to ja już nic z tego nie rozumiem.

Ja też.

4 953 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-07-22 15:38:54)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
majusia napisał/a:

Do takiego proszenie, grozenie nie dotrze.

Jak bylam nastolatka, bylam balaganiara, raz jak wrocilam znalazlam u siebie nie tylko moj balagan, ale i worki na smieci ze smieciami na srodku pokoju. Zapytalam Mamy o co chodzi, na co mi odpowiedziala, ze skoro jestem balaganiara i nie mam czasu sprzatac to zrobi z mojego pokoju 'oficjalny ' smietnik wink.

Nie musze chyba mowic, ze ustawilo mnie to do pionu. To tylko sugestia. Dopuki sama bedziesz za niego to robic on sie nie zmieni. A jesli metoda powyzej nie poskutkuje to nie wiem... Nie po to z kims jestes by byc jego sprzataczka.

Właśnie nie robię już tego, tylko, że jego to nie rusza. Chociaż wczoraj pozamiatał, gdyż przedwczoraj spokojnie powiedziałam, że jak nie pozamiata to mnie popamięta. A pies ziemniaki poroznosił i wszędzie naśmiecone było. Więc jak porządek utrzymać w mieszkaniu trzeba po takim pochować rzeczy chociaż, żeby ogólny stan był ok. Jak inaczej. Pozbieram z podłogi i do szafy wrzucam, nie wiem czy czyste czy brudne, ja wyprasuje i tak zmiete to po co prasować. Więc ostatnio nawet siedzimy z dzieckiem w małym a on w tym bałaganie w dużym, ale w kuchni też bałagan robi, bo muszę prosić żeby jedzenie schował do lodówki bo sobie kanapki robi. Ja jak coś robię to śmiecia nie zostawiam i co z tego jak on wejdzie i jest to samo.

Ja też nic z tego nie rozumiem. Nie chce mi się już. Po prostu przestałam widzieć sens, nawet to, że mam słabość już nie jest tak silne.

4 954

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hm...

4 955

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

No i proszę ile  radości daje uwolnienie.

A w ogóle to kiedyś mi powiedział ktoś, że to kobiety mają podzielność uwagi, bo facet to jak się skupia to na jednym i żeby na przykład wynieść śmieci to on musi sobie to zakodować trzy dni wcześniej. Cóż za denna argumentacja.
Zapytałam wtedy dlaczego nie wynosi jak o niczym nie myśli i w takim razie niech sobie codziennie zakoduje, skoro ma problem z umysłem. Cóż za prostak to wymyślił.

Poza tym powiem, że ja trochę z porządkiem zdystansowałam, bo bym zwariowała. Ale uwielbiam u babci siedzieć, tam jest taka czysta przestrzeń. Ach..

Jak ryknę to wychodzi biedactwo, albo mi bezczelny drzwi przed nosem zamyka. Jak mi coś perfidnie powie to ścierą dostaje. Bo nieraz tak głupio gada, że nóż się w kieszeni otwiera. Np. mówię, że palcem nie ruszy tylko przylezie i w takim gnoju siedzi, a ja potem musz epo nim sprzątać, to on na to, że wcale nie muszę.
Albo mówię, że musze skarpetki po nim zbierać. No to miodpowie, że jak lubie to żebym zbierała. Nic innego równie świetnego mi nie przychodzi do głowy. Ale  jak przyjdzie to..
O albo stwierdził, że ma lepszą statystykę w wynoszeniu śmieci ode mnie. Trzy razy był, a ja średnio co drugi dzień idę.
A psu zorganizował pudełko do sikania z gazety, siura tamjuż tydzień, a ja od niedzieli rycze żeby wyniósł, nierz spokojnie poproszę. Wynieś mówię, bo jakieś choróbsko nas złapie, to nie bo chyba lepiej, żeby piesek sikał do pudełka niż na podłogę, to nic że pudełko na wylot przemokło.
Jakby to było moje mieszkanie to już by go tam dawno nie byłó, bo bym sobie na coś takiego na własnej podłódze nie pozwoliła.

big_smile A zanim sie z nim związałaś, to jak on żył? Może pora przypomniec sobie kawalerskie czasy? Wyjechałabyś gdzieś na miesiąc. Ciekawe, co byś zastała po powrocie? Albo zaczęłoby mu przeszkadać ... albo musiałabyś po powrocie w masce gazowej przez kolejny miesiąc chodzić.
Ja Cię rozumiem, bo zawsze lubiłam (i miałam) schludnych facetów (przynajmnie tyle). Sama lubię porządek, co prawda w tym jeszcze_wspólnym_mieszkaniu już nie mam serca do niczego, ale nie wyobrażam sobie życia z estetycznym nihilistą.

Kiedyś przelotnie miałam do czynienia z facetem, który BYŁ KIMŚ POTENCJALNIE ROKUJĄCYM. Pan redaktor, przystojny, mózg, intelekt, medialna twarz - wszystko na miejscu. Ale jak zobaczyłam, jak nie donosi cukru na łyżeczce na trasie cukiernica - kubek i tak za KAŻDYM razem i ten cukier tak sobie leżał i nie robił na nim żadnego wrażenia - całe zauroczenie prysnęło z prędkością ponaddźwiekową. I nawet jakoś tak głupio mi było mu powiedzieć, że to ten cukier zaważył na moich uczuciach. Wymyśliłam coś o tym, że jestem nie gotowa do stałego związku. Wyobraziłam sobie swoje narastające wku*wienie za każdym razem jak do końca życia sprzątam po nim ten niedoniesiony do kubka cukier. big_smile

Median też może Ci coś o tym opowiedzieć big_smile

4 956

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

[
Kurcze sex też zły?

Tiaaa... To jest ostatnia rzecz... tongue

4 957 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-22 15:49:50)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Wyobraziłam sobie swoje  narastające wku*wienie za każdym razem jak do końca życia sprzątam po nim ten niedoniesiony do kubka cukier. big_smile

Ale brak spacji przed przecinkiem - OK? big_smile

4 958

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Więc na początku w pokoju u mamy był metr kurzu, ale głupio mu było. Przyjechałam wtedy jakoś przy okazji, a on wcześniej mieszkał gdzie indziej, a w tym pokoju nikogo nie było. Potem mama tam posprzątała, bo on się przeniósł bliżej mnie, mieszkał w takim dziwnym miejscu. Ale kuchenkę potrafił zafajdać, ja tam zmiotłam czasem w weekend jak byłam. A potem było inne mieszkanie, wprowadziłam się tam wtedy. no nie bałaganił tak jak tu, sprzątałam jak zawsze raz w tygodniu. Tylko tamto mieszkanie było większe, a teraz jest o połowę mniejsze. Najbardziej irytujące to jest od czasu tego psa. Chociaż skarpetki na małej przestrzeni widać szczególnie. Fajnie latają za nim, jak mi przeszkadza taka to nią sobie  rzucam. Tylko, że nikt przyjść nie może, bo wstyd mi i tyle. A nawet jakbym chciała to nie nadążę.

4 959

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Wyobraziłam sobie swoje  narastające wku*wienie za każdym razem jak do końca życia sprzątam po nim ten niedoniesiony do kubka cukier. big_smile

Ale brak spacji przed przecinkiem - OK? big_smile

Za to jst dyskwa na początku - do herbaty nie dochodzi. Chociaż MOŻE muzyk-oligofrenoterapeuta byłby tu wyjątkiem big_smile
Tamten był dziennikarzem więc pisał mistrzowsko. Wiedział, co ze słowem pisanym zrobić, a i ta dykcja na wizji! No ale cóż, kiedy ten cukier ...

4 960

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Sex dobry, ale jak jest...

4 961

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Sex dobry, ale jak jest...

To tak, jak z inteligencją big_smile

4 962 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-07-22 16:17:04)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hahaha...
No właśnie, ale ponoć geniusz.
A no bo on człowiek wyższej kategorii jest i nie zajmuje się takimi przyziemnymi rzeczami jak sprzątanie. Nadczłowiek po prostu...
Wie co z tego, że języki zna i na gitarze pięknie gra jak kibla umyć nie potrafi. Znaczy, że się do życia nie nadaje. Zażyty został.

Szkoda mówić. Może niepotrzebnie Wam o tym opowiadam sad

4 963

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
maxi napisał/a:

Kurde, Niekochana jestem załamana, miałam zrobić sernik z brzoskwiniami, a kupiłam gruszki w polewie, puszka tak samo wyglądała a ja jestem wzrokowcem, albo ślepowcem:-(

Gruszki wyjedz palcyma prosto z puszki i dziś zrób sernik Zazdrości - zero owoca.
O! Dziś znów zrobię sernik. Juz dawno nie robiłam - będzie ze dwa tygodnie. Nie! Zrobię przecież pleśniaka - l&c przysłała mi przepis. Uwielbiam pleśniaka. I sama go, kurde, zeźrę

narobiłyscie mi smaka... To ja też se zrobię ciasto,a co tam... Tyle że rodzynkowca... Owszem trochę roboty jest (będę miała myśli zaprzątniete) oraz jedzenia co nie miara:)

hm... bardzo dobrze że nam o tym piszesz... Ja niestety nie wypowiem się zbytnio na wszystko bo nie znam życia tak dobrze jak moje koleżanki ale typy,które nie sprzątają... No wiesz,to są takie stworzenia,które uznały,że jeśli kobieta z nimi mieszka to mają w niej już nie tylko partnerkę i kochankę ale również kuchte i sprzątaczkę. Zapomnieli jednak,że skoro wyfruneli z rodzinnego domu to my nie jesteśmy ich mamusiami,które przyniosą,podadza i posprzątają...
Przykład-chłopak mojej kuzynki jest ideałem jeśli chodzi o ten typ człowieka. Wypije kawę-kubek zostawi,zabije muche-zostawi ja na stole przy talerzach,rzuci to tam spodnie,to tu buty,gdzie indziej jeszcze koszule-a Ty chodź i sprzątaj. Ponadto rozłoży gazetę i ja zostawi,a najlepsze jest jak coś remontuje big_smile ostatnio rdza złapala kaloryfer w łazience,ona mówi aby kupić nowy,on że odmówi. I bierze się chłopaczyna do roboty,sciera ta rdze i wszystko co upada to na chodniczki z łazienki,po jakimś czasie wychodzi i uznaje,że lepiej kupić nowy. Ale naturalnie nie posprzątał po sobie tylko zostawił i poszedł na kanapę... Ciężkie życie ma moja kuzynka...

4 964

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zdarzają się też męższyźni kochający "za bardzo", bo oni Drogie Panie też mają uczucia. Nie wiem czy wiecie. Pozdrawiam

4 965 Ostatnio edytowany przez marynarka (2011-07-22 17:45:26)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ale natłukłyście złotych myśli, tylko chwile mnie nie było.

Kriss, dzięki. Jutro z rana puszczam rocka i robię księgowość. I czekam...
Masz rację, wiem. Znowu muszę zmieniać to, co było już stabilne i dobre.
Ale, w ramach nie przejmowania się przyziemnymi problemami postanowiłam zainwestować połowę oszczędności "na resztę życia" w wakacje z dziećmi. Już znalazłam hotelik, oczywiście stanowczo za drogi. Ciężki rok przed nami (magisterka, matura i inne codzienne upierdliwości). Ciężki za nami. Musimy odpocząć. Postanowione.

Obrona oznacza szukanie alternatywnych rozwiązań, proszę się nie bać, moja fizyczność cały czas niezagrożona.

Niekochana, cóż mam rozumieć przez szukanie nowej dziewczyny? Nie wiedziałam, że już jestem odstawiona...

Pinkiboy - wiemy! Im też wspólczujemy.

4 966

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pinkiboy napisał/a:

Zdarzają się też męższyźni kochający "za bardzo", bo oni Drogie Panie też mają uczucia. Nie wiem czy wiecie. Pozdrawiam

ja wiem tylko teoretycznie, tylko gdzie takich wrazliwców szukać???

4 967

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

tu jestem tu jestem,jak na dwa i pół mc to i tak nieżle ,ale kocham cały czas pozdr

4 968

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:
pinkiboy napisał/a:

Zdarzają się też męższyźni kochający "za bardzo", bo oni Drogie Panie też mają uczucia. Nie wiem czy wiecie. Pozdrawiam

ja wiem tylko teoretycznie, tylko gdzie takich wrazliwców szukać???

To nie wiesz, że mężczyźni płaczą? Musisz tylko uważać żeby wybrać "wrażliwca" a nie "nadwrażliwca".
smile z takim to już bieda smile

4 969

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pinkiboy napisał/a:
maxi napisał/a:
pinkiboy napisał/a:

Zdarzają się też męższyźni kochający "za bardzo", bo oni Drogie Panie też mają uczucia. Nie wiem czy wiecie. Pozdrawiam

ja wiem tylko teoretycznie, tylko gdzie takich wrazliwców szukać???

To nie wiesz, że mężczyźni płaczą? Musisz tylko uważać żeby wybrać "wrażliwca" a nie "nadwrażliwca".
smile z takim to już bieda smile

Wiem wiem ze płaczą, ale rzadko to widziałam, może raz czy dwa, ja wrazliwa i kochajaca za bardzo i on byłby taki sam, kurcze chciałabym takiego spotkać...

4 970

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
monia_3103 napisał/a:
Tarantella napisał/a:
maxi napisał/a:

Kurde, Niekochana jestem załamana, miałam zrobić sernik z brzoskwiniami, a kupiłam gruszki w polewie, puszka tak samo wyglądała a ja jestem wzrokowcem, albo ślepowcem:-(

Gruszki wyjedz palcyma prosto z puszki i dziś zrób sernik Zazdrości - zero owoca.
O! Dziś znów zrobię sernik. Juz dawno nie robiłam - będzie ze dwa tygodnie. Nie! Zrobię przecież pleśniaka - l&c przysłała mi przepis. Uwielbiam pleśniaka. I sama go, kurde, zeźrę

narobiłyscie mi smaka... To ja też se zrobię ciasto,a co tam... Tyle że rodzynkowca... Owszem trochę roboty jest (będę miała myśli zaprzątniete) oraz jedzenia co nie miara:)

Upraszam szanowne koleżanki o zaprzestanie wodzenia na pokuszenie tongue Co poniektórzy usiłują zachować pozytywny skutek rozstania w postaci spadku wagi. hmm

Co co życia z abnegatem to osobiście odradzam. Człowiek się zużywa do cna na głupich codziennych czynnościach za dwoje, aż straci siły, poczucie humoru i radość życia. Na dłuższą metę zwyczajna mordęga i nic tego nie wynagrodzi. Szkoda życia.

To może ktoś ma namiary na tych wrażliwców płci przeciwnej. Bo nie sposób odgadnąć, gdzie oni się pochowali smile
DDD big_smile

4 971

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochane dziewczyny ! Kurcze dopadło mnie!
Pogoda deszczowa od kilku dni dobija!
Próbuję cały czas energicznie żyć...al jednak cz..r.na d...a dopada! Niech to szlag!
Zaczęło się wczoraj. Wróciłam z pracy ,a  skrzynce do mnie korespondencja ...po wakacjach z moimi dziewczynami mandacik i punkty karne. Wracam dzisiaj znowu w skrzynce mandat jeszcze większy i jeszcze większe punkty karne. Do tego zdjęcia (bylejakie hi , hi).
To nie koniec z urzędu odmowa konkretnego kontraktu . Czekałam na to z utęsknieniem! Wreszcie mogłabym się usamodzielnić nie być zależna od M. Cholera! U mnie  nieszczęścia chodzą trójkami!  Znowu będę musiała czekać na bylejakie zlecenia od M. Ciężka sprawa!
W desperacji przed chwilką podeszłam do niego i pytam (nie wiem czego oczekiwałam ..chyba żeby powiedział KOCHANIE PRZECIEŻ KOCHAM CIEBIE I TYLKO CIEBIE PONAD ŻYCIE ... TO WSZYSTKO CO SŁYSZAŁAŚ O MNIE TO ZCIEMA. PRZECIEŻ WIESZ ,ŻE NIE MA ŻYCIA BEZ CIEBIE) NO I ZADAŁAM RZECZOWE PYTANIE (ŻEBY JEGO WYBADAĆ BO PRZECIEŻ LEŻY Z J..J.MI DO GÓRY I NIC NIE MÓWI)
-czy będzie wystawiał faktury dla mnie jak się rozwiedziemy?
A on - oczywiście dlaczego nie?
...no i chciałam znowu dowód to go mam!
Ze stoickim spokojem  słowa :po rozwodzie - nie działają na niego!!!
Dzisiaj więc szykuję pozew. Przecież on taki dobry zgadza się na wszystko!!!
Proszę dziewczyny kopnijcie mnie w d..ę
Dlaczego jestem taka głupia!! Pinda jedna!
Tego mi teraz trzeba!!!! Kopcie!

...A ja idę kupić wszystko na szarlotkę !!!

4 972

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Kochane dziewczyny ! Kurcze dopadło mnie!
Pogoda deszczowa od kilku dni dobija!
Próbuję cały czas energicznie żyć...al jednak cz..r.na d...a dopada! Niech to szlag!
Zaczęło się wczoraj. Wróciłam z pracy ,a  skrzynce do mnie korespondencja ...po wakacjach z moimi dziewczynami mandacik i punkty karne. Wracam dzisiaj znowu w skrzynce mandat jeszcze większy i jeszcze większe punkty karne. Do tego zdjęcia (bylejakie hi , hi).
To nie koniec z urzędu odmowa konkretnego kontraktu . Czekałam na to z utęsknieniem! Wreszcie mogłabym się usamodzielnić nie być zależna od M. Cholera! U mnie  nieszczęścia chodzą trójkami!  Znowu będę musiała czekać na bylejakie zlecenia od M. Ciężka sprawa!
W desperacji przed chwilką podeszłam do niego i pytam (nie wiem czego oczekiwałam ..chyba żeby powiedział KOCHANIE PRZECIEŻ KOCHAM CIEBIE I TYLKO CIEBIE PONAD ŻYCIE ... TO WSZYSTKO CO SŁYSZAŁAŚ O MNIE TO ZCIEMA. PRZECIEŻ WIESZ ,ŻE NIE MA ŻYCIA BEZ CIEBIE) NO I ZADAŁAM RZECZOWE PYTANIE (ŻEBY JEGO WYBADAĆ BO PRZECIEŻ LEŻY Z J..J.MI DO GÓRY I NIC NIE MÓWI)
-czy będzie wystawiał faktury dla mnie jak się rozwiedziemy?
A on - oczywiście dlaczego nie?
...no i chciałam znowu dowód to go mam!
Ze stoickim spokojem  słowa :po rozwodzie - nie działają na niego!!!
Dzisiaj więc szykuję pozew. Przecież on taki dobry zgadza się na wszystko!!!
Proszę dziewczyny kopnijcie mnie w d..ę
Dlaczego jestem taka głupia!! Pinda jedna!
Tego mi teraz trzeba!!!! Kopcie!

...A ja idę kupić wszystko na szarlotkę !!!

Nic nie rozumiem, oprócz tej szarlotki...

4 973

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Kochane dziewczyny ! Kurcze dopadło mnie!
Pogoda deszczowa od kilku dni dobija!
Próbuję cały czas energicznie żyć...al jednak cz..r.na d...a dopada! Niech to szlag!
(...) ZADAŁAM RZECZOWE PYTANIE (ŻEBY JEGO WYBADAĆ BO PRZECIEŻ LEŻY Z J..J.MI DO GÓRY I NIC NIE MÓWI)
-czy będzie wystawiał faktury dla mnie jak się rozwiedziemy?
A on - oczywiście dlaczego nie?
...no i chciałam znowu dowód to go mam!
Ze stoickim spokojem  słowa :po rozwodzie - nie działają na niego!!!
Dzisiaj więc szykuję pozew. Przecież on taki dobry zgadza się na wszystko!!!
Proszę dziewczyny kopnijcie mnie w d..ę
Dlaczego jestem taka głupia!! Pinda jedna!
Tego mi teraz trzeba!!!! Kopcie!

Pogoda deszczowa dla nas wszystkich, więc nie jesteś żadnym wyjątkiem smile
Facet jest obojętny na cały otaczający go świat. Chciałaś nim wstrząsnąć? Ano, nic to nie dało jak widać. Może on uważa, że TY tylko odgrażasz się i odgrażasz a i tak nic nie zrobisz. Albo mu to totalnie wisi. Niestety sad
Po co Cię kopać, łudzenie się bezsensowną nadzieją, że samo się zmieni wystarczająco mocno kopie.
Spytałaś męża wprost czy się zgodzi na rozwód? Czy on wieści o zamierzonym rozwodzie ma wyczytać z półsłówek? Bo on chyba nie z tych co się wysilają domyślać

4 974 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-22 19:29:18)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pinkiboy napisał/a:

Zdarzają się też męższyźni kochający "za bardzo", bo oni Drogie Panie też mają uczucia. Nie wiem czy wiecie. Pozdrawiam

Oczywiście, że są. Nawet kilku znam osobiście. Czekamy, aż założą wątek. Bo przeważnie nie przyjmują do wiadomości, że "kochają za bardzo". Uznają chyba, że to takie niemęskie hmm

martyrs napisał/a:

tu jestem tu jestem,jak na dwa i pół mc to i tak nieżle ,ale kocham cały czas pozdr

No tak, mamy tu rodzynka. Zakalec? tongue

4 975 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-22 19:50:24)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:
grejs napisał/a:

Kochane dziewczyny ! Kurcze dopadło mnie!
Proszę dziewczyny kopnijcie mnie w d..ę
Dlaczego jestem taka głupia!! Pinda jedna!
Tego mi teraz trzeba!!!! Kopcie!

...A ja idę kupić wszystko na szarlotkę !!!

Nic nie rozumiem, oprócz tej szarlotki...

Bo widzisz, Maxi, nadzieja umiera ostatnia. Ten Grejsowy patafian leży na tej kanapie od kiedy ja trafiłam na to forum. I nie ważne, czy taki leń emocjonalny leży na kanapie, czy godzinami gra w gry komputerowe, czy się pracoholizuje, czy fruwa na dupy. W dowolnym wypadku zaniedbuje kobietę, i stawia ją w pozycji żebraczki - popatrz na mnie, zróbmy coś razem, zainteresuj się mną, zainteresuj się NAMI. Bo ludzie łączą się w związki nie po to, żeby koszty utrzymania były niższe tylko żeby RAZEM się rozwijać, wypracowywać jakąś wartość dodaną, żeby iskry między nimi śmigały za każdym razem, jak jej ręka otrze się niechcący o niego a on jak przechodząc obok niej pocałuje ją w kark. To nie muszą być wielkie rzeczy ale muszą być. Patafiany, psychofagi, lenie emocjonalne znajdują sobie tysiące wymówek, żeby kobietę okraść z tych drobnych czułości, z tego wspólnego czasu, z tych wspólnych aktywności, które łączą ludzi, budują wspomnienia. Jedni się wykręcają, że przecież ZAWSZE, jak ta pierwsza fala opadnie to wkracza szara codzienność, inni są bardzo zajętym prezesami wszystkich prezesów, jeszcze inni "mają święte prawo" do swojego hobby.

Otóż mają prawo i do bycia prezesem i do bycia hobbystą i do leżenia na kanapie ALE DOPIERO PO tym, jak nakarmią miłość. Bo miłość to takie zwierzątko, jak ten nasz biały kotek, które trzeba nakarmić, żeby nie zdechło. Samo se nie otworzy lodówki i nie zrobi sobie kanapki.

I Grejs ciągle ma nadzieję, że on podniesie dupę z tej kanapy i zechce zrobić kanapkę dla tej miłości. Ale ONO leży, więc Grejs sama musi pójść po szarlotkę ... dla siebie. A potem usiądzie i napisze ten pozew rozwodowy, jak Marynarka, jak Niekochana, jak Zazdrość. Bo umowa została zerwana.

EDYCJA:

I napisz Grejs ten pieprzony pozew, zanim roztyjesz się od tej w samotności jedzonej szarlotki.

4 976 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-22 19:32:12)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

tu jestem tu jestem,jak na dwa i pół mc to i tak nieżle ,ale kocham cały czas pozdr

Martyrs, pliz. Zapmiętujemy - wyraz-(bez spacji!)przecinek -spacja-wyraz. Powtórz.

Oto przykład: Pies, który jeździł koleją.

4 977

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantella, kocham Cię nieustająco i coraz mocniej! Ty ciągle "robisz kanapki".
Można jeszcze, zamiast pisać pozew pobiegać po śmietnikach i poszperać, jak czynią zdesperowane i głodne kotki. Bo nie umieją pisać. Nie mają wyjścia.

4 978 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-22 19:38:50)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Tarantella, kocham Cię nieustająco i coraz mocniej! Ty ciągle "robisz kanapki".
Można jeszcze, zamiast pisać pozew pobiegać po śmietnikach i poszperać, jak czynią zdesperowane i głodne kotki. Bo nie umieją pisać. Nie mają wyjścia.

Przejrzałaś mnie. Chyba się przerzucę na nową działalność - catering.

EDYCJA:

I nie mówi się: umieją tylko umią, a najlepiej umiom.

4 979 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-22 19:40:55)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

Wiem wiem ze płaczą, ale rzadko to widziałam, może raz czy dwa, ja wrazliwa i kochajaca za bardzo i on byłby taki sam, kurcze chciałabym takiego spotkać...

Posikałam się, sorki big_smile Wyobraziłam sobie, jak we dwójkę siedzicie i wrażliwie chlipiecie big_smile
Bosze..... odwaliło mi , zdecydowanie big_smile


grejs napisał/a:

ŻEBY JEGO WYBADAĆ BO PRZECIEŻ LEŻY Z J..J.MI DO GÓRY I NIC NIE MÓWI)

Myślałam, że chciałaś sprawdzić, czy żyje tongue

4 980

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
maxi napisał/a:

Wiem wiem ze płaczą, ale rzadko to widziałam, może raz czy dwa, ja wrazliwa i kochajaca za bardzo i on byłby taki sam, kurcze chciałabym takiego spotkać...

Posikałam się, sorki big_smile Wyobraziłam sobie, jak we dwójkę siedzicie i wrażliwie chlipiecie big_smile
Bosze..... odwaliło mi , zdecydowanie big_smile

Czasami to sobie myślę, że na nas dobry interes to zrobiłby dostawca pieluchomajtek - jak dla tych kasjerek w biedronce. Ruszyć się nie mogą, bo piszą ale sikać się chce, bo czytają.

4 981

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

EDYCJA:

I nie mówi się: umieją tylko umią, a najlepiej umiom.

Aha

4 982

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
maxi napisał/a:

Wiem wiem ze płaczą, ale rzadko to widziałam, może raz czy dwa, ja wrazliwa i kochajaca za bardzo i on byłby taki sam, kurcze chciałabym takiego spotkać...

Posikałam się, sorki big_smile Wyobraziłam sobie, jak we dwójkę siedzicie i wrażliwie chlipiecie big_smile
Bosze..... odwaliło mi , zdecydowanie big_smile

Czasami to sobie myślę, że na nas dobry interes to zrobiłby dostawca pieluchomajtek - jak dla tych kasjerek w biedronce. Ruszyć się nie mogą, bo piszą ale sikać się chce, bo czytają.

Ja szybko sikam big_smile I szybko dobiegam do kibelka, który jak przypominam - dziś własnoręcznie wyszorowałam big_smile

4 983 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-22 19:52:08)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Fak, fak, fak - NAPISAŁAM TYSIĘCZNEGO POSTA I NIKT NIE ŚPIEWA STO LAT? Co jest do matki nędzy?
Dobra, ja sama też nie zauważyłam.

Grejs doedytowałam Ci tego tysięcznego posta big_smile

4 984

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Fak, fak, fak - NAPISAŁAM TYSIĘCZNEGO POSTA I NIKT NIE ŚPIEWA STO LAT? Co jest do matki nędzy?
Dobra, ja sama też nie zauważyłam.

Grejs doedytowałam Ci tego tysięcznego posta big_smile

A, bo Ci zazdrościmy lekkiego pióra tongue

4 985 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-07-22 19:56:49)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantello,skarbie,najdroższa,nie denerwuj sie kochanie,przecież wiesz że móglbym sie w Tobie kochać reszte naszego zycia.. Buziole i no stress
ps. kurcze ostatnio śnią mi się wampiry kobiece,masakra.A dzisiaj zamierzam 4 sezon true blood zarzucic.

4 986

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

Tarantello,skarbie,najdroższa,nie denerwuj sie kochanie,przecież wiesz że móglbym sie w Tobie kochać reszte naszego zycia.. Buziole i no stress

Jak Ty jesteś taki wierny, to już wiem, czemu Cię te żony w trąbę puszczają big_smile

4 987 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-07-22 20:01:53)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zawsze byłem wierny i jestem,poza tym zonaty to ja jestem na papierku,więc kochana bez tych przytyków,minęło juz 2 i pół mc i nic się nie zapowiada żeby się coś zmieniło,żyć trzeba dalej

4 988

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

Tarantello,skarbie,najdroższa,nie denerwuj sie kochanie,przecież wiesz że móglbym sie w Tobie kochać reszte naszego zycia.. Buziole i no stress
ps. kurcze ostatnio śnią mi się wampiry kobiece,masakra.A dzisiaj zamierzam 4 sezon true blood zarzucic.

Tłumaczyła Tarantella jak dziecku: wyraz - przecinek - spacja - wyraz. Ona na pewno nie zakocha się, dopóki będziesz pisał AŻ tak niechlujnie.
W dodatku sama uczyniła 1001 nieskazitelnych językowo, ociekających czarnym humorem i żądzą zemsty oraz rozbrajających postów.
Gratuluję Tarantello, mam nadzieję kontynuować przyjemność czytania Ciebie przez kolejne tysiące znakomitych postów.

4 989 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-22 20:42:13)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

Tarantello,skarbie,najdroższa,nie denerwuj sie kochanie,przecież wiesz że móglbym sie w Tobie kochać reszte naszego zycia.. Buziole i no stress
ps. kurcze ostatnio śnią mi się wampiry kobiece,masakra.A dzisiaj zamierzam 4 sezon true blood zarzucic.

Powtarzamy lekcję ma twoim materiale:
Tarantello, skarbie, najdroższa

Czyli: Tarantell(brak spacji+przecinek NASTĘPNIE spacja)skabie(brak spacji+przecinek NASTĘPNIE spacja)najdroższa
Przed "że", "który", "czy", "jaki" (i takie tam różne) ZAWSZE stawiamy przecinek.

WYEDYTOWANE Z PRZEPROSINAMI

4 990

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

I Grejs ciągle ma nadzieję, że on podniesie dupę z tej kanapy i zechce zrobić kanapkę dla tej miłości. Ale ONO leży, więc Grejs sama musi pójść po szarlotkę ... dla siebie. A potem usiądzie i napisze ten pozew rozwodowy, jak Marynarka, jak Niekochana, jak Zazdrość. Bo umowa została zerwana.

EDYCJA:

I napisz Grejs ten pieprzony pozew, zanim roztyjesz się od tej w samotności jedzonej szarlotki.

Wiem , czas najwyższy!
Niekochana , Marynarka , Zazdrość ile Wy się zabierałyście do tego pieprzo..p pozwu?

Kupiłam wszystko do szarlotki , nakręciłam , nawrzucałam i już siedzi w piekarniku
Robię przyjemne zapachy dla leżącego M. (Niekochana, tak sprawdzałam czy jeszcze dycha)

4 991 Ostatnio edytowany przez marynarka (2011-07-22 22:25:38)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
martyrs napisał/a:

Tarantello,skarbie,najdroższa,nie denerwuj sie kochanie,przecież wiesz że móglbym sie w Tobie kochać reszte naszego zycia.. Buziole i no stress
ps. kurcze ostatnio śnią mi się wampiry kobiece,masakra.A dzisiaj zamierzam 4 sezon true blood zarzucic.

Powtarzamy lekcję ma twoim materiale:
Tarantello, skarbie, najdroższa

Czyli: Tarantell(brak spacji+przecinek NASTĘPNIE spacja)skabie(brak spacji+przecinek NASTĘPNIE spacja)najdroższa
Przed "że", "który", "czy", "jaki" (i takie tam różne) ZAWSZE stawiamy przecinek.

Właśnie, pisałam, ze nieskazitelnych.
I ociekających - też pisałam.
Wszystko napisałam, dowody przyszły.

4 992

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

kurcze ostatnio śnią mi się wampiry kobiece,masakra.A dzisiaj zamierzam 4 sezon true blood zarzucic.

martyrs, coś w tym jest. mi się w sumie często psychopaci śnią i co lubię oglądać?:D Dextera:D

przeczytałam posta grejs i zrobił na mnie wrażenie...jeśli dobrze zrozumiałam, próbowałaś droga grejs wstrząsnąć swoim mężem poprzez widmo rozwodu. Mam wrażenie,że jest to jakiś typowy etap w związku wielu kobiet lekceważonych przez partnera,że próbują nim wstrząsnąć i same sa efektem rozmowy (albo raczej brakiem efektu) wstrząśnięte. Widzę swoją "poważną rozmowę jak dziś...

zdaje mi się,że u mnie to był naprawdę przełom i koniec złudzeń w pewnym sensie...pozdrawiam serdecznie grejs

4 993 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-07-22 20:16:56)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

BUhahahahah, ok niezly ubaw mam,w koncu coś zabawnego.Jak ja lubie to.... pozdrawiam,sorry Tarnatello. Buhahahahaha
Dextera uwielbiam,wszystkie sezony ogladnalem z moja zona ,swietny serial,we wrzesniu nastepny sezon na foxie

4 994 Ostatnio edytowany przez marynarka (2011-07-22 20:20:25)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:
Tarantella napisał/a:

I Grejs ciągle ma nadzieję, że on podniesie dupę z tej kanapy i zechce zrobić kanapkę dla tej miłości. Ale ONO leży, więc Grejs sama musi pójść po szarlotkę ... dla siebie. A potem usiądzie i napisze ten pozew rozwodowy, jak Marynarka, jak Niekochana, jak Zazdrość. Bo umowa została zerwana.

EDYCJA:

I napisz Grejs ten pieprzony pozew, zanim roztyjesz się od tej w samotności jedzonej szarlotki.

Wiem , czas najwyższy!
Niekochana , Marynarka , Zazdrość ile Wy się zabierałyście do tego pieprzo..p pozwu?

Kupiłam wszystko do szarlotki , nakręciłam , nawrzucałam i już siedzi w piekarniku
Robię przyjemne zapachy dla leżącego M. (Niekochana, tak sprawdzałam czy jeszcze dycha)

Do samego pozwu, to migiem.
Dojrzewanie do decyzji było długie i szkodliwe dla zdrowia.
Wszystko jest opisane w "Moim wymarzonym rozwodzie", nie chcę drugiej książki pisać. Siedem lat równi pochyłej, trzy lata - ostry ślizg, rok - zjazd alpejski. Tak obsuwał się mój były mąż, a w odwrotnym kierunku, ale z takim samym przyspieszeniem podążała decyzja o rozwodzie. W lipcu pierwsza "rozpoznawcza" wizyta u adwokata, w listopadzie złożenie pozwu.
Krótko, długo? Nie wiem. Tak to było. I się skończyło. I dobrze.

4 995

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Można jeszcze, zamiast pisać pozew pobiegać po śmietnikach i poszperać, jak czynią zdesperowane i głodne kotki. Bo nie umieją pisać. Nie mają wyjścia.

Prawda ! Czuję się jak śmieciara!

4 996

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:
martyrs napisał/a:

Tarantello,skarbie,najdroższa,nie denerwuj sie kochanie,przecież wiesz że móglbym sie w Tobie kochać reszte naszego zycia.. Buziole i no stress
ps. kurcze ostatnio śnią mi się wampiry kobiece,masakra.A dzisiaj zamierzam 4 sezon true blood zarzucic.

Tłumaczyła Tarantella jak dziecku: wyraz - przecinek - spacja - wyraz. Ona na pewno nie zakocha się, dopóki będziesz pisał AŻ tak niechlujnie.
W dodatku sama uczyniła 1001 nieskazitelnych językowo, ociekających czarnym humorem i żądzą zemsty oraz rozbrajających postów.
Gratuluję Tarantello, mam nadzieję kontynuować przyjemność czytania Ciebie przez kolejne tysiące znakomitych postów.

Z tą żądzą chyba jedynie się nie zgodzę ... 
Gdybym tak potrafiła REALNIE wygenerować w sobię taką żądzę a nie tylko WIRTUALNIE to dopiero byłabym fajną, zdrową babką, pozostającą w zdrowym, partnerskim związku. Psychofagi nawet na kilometr do takiej by nie podeszły - bałyby się. A pitolić to każdy potrafi (może nie aż tak nieskazitelnie i rozbrajająco big_smile ale PITOLIĆ) ... chociaż naszego jajeczka mi w nowozaistniałych okolicznościach żal, bo już spalone big_smile

4 997

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:
marynarka napisał/a:

Można jeszcze, zamiast pisać pozew pobiegać po śmietnikach i poszperać, jak czynią zdesperowane i głodne kotki. Bo nie umieją pisać. Nie mają wyjścia.

Prawda ! Czuję się jak śmieciara!

Nie Ty pierwsza, ale to minie.
Z pewnością. W końcu COŚ zrobisz. Coś, żeby poczuć się lepiej ze sobą.
Każda z nas przeszła takie stany: niewolnica, służąca, podnóżek, wycieraczka, worek treningowy, chłopiec do bicia, śmieć...
Już się mamy lepiej, znacznie lepiej. Można poczuć się inaczej. Trochę boli, trochę trwa, ale jest możliwe.

4 998 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-07-22 20:30:54)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantello idz lepiej do lekarza bo ty masz juz obsesje psychofaga czy jak mu tam,wszystkim facetom przylepiasz znaczek swojego bylego mena,jak bedziesz tkwic w tym co robisz teraz, to za 10 lat bedziesz na tym forum,rozpamietujaca swoje  porazki i inne pierdoly i nigdy nie bedziesz szczesliwa.Bo poprostu nie umiesz stworzyc normalnego partnerskiego zwiazku ,zawsze juz bedziesz sie doszukiwac u kogos kogo poznasz cech psychofaga czy jak mu tam a wiec tkwij w swiecie urojenia i pozdrawiam buahahahhahaha
Ps. time na serial

4 999

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Bo widzisz, Maxi, nadzieja umiera ostatnia. Ten Grejsowy patafian leży na tej kanapie od kiedy ja trafiłam na to forum. I nie ważne, czy taki leń emocjonalny leży na kanapie, czy godzinami gra w gry komputerowe, czy się pracoholizuje, czy fruwa na dupy. W dowolnym wypadku zaniedbuje kobietę, i stawia ją w pozycji żebraczki - popatrz na mnie, zróbmy coś razem, zainteresuj się mną, zainteresuj się NAMI.
[...]
I Grejs ciągle ma nadzieję, że on podniesie dupę z tej kanapy i zechce zrobić kanapkę dla tej miłości. Ale ONO leży, więc Grejs sama musi pójść po szarlotkę ... dla siebie. A potem usiądzie i napisze ten pozew rozwodowy, jak Marynarka, jak Niekochana, jak Zazdrość. Bo umowa została zerwana.

Az dziw bierze, że jeszcze odleżyn nie dostał tongue

Droga Grejs popieram słowa Tarantelli dotyczące pozwu. Starałaś się, chciałaś dobrze, walczyłaś - a on nawet palcem nie kiwnął aby pomóc Ci choćby w jednej drobnej sprawie, to ewidentnie ukazuje jaki stosunek ma do Ciebie, ponadto może uważać, że nie musi nic robić, bo kochana Grejs sobie świetnie sama poradzi, po co on ma się jeszcze nadwyrężać i w ogóle podnosić się z kanapy??!! Chęc zaskoczenia go pozwem spaliła na panewce... Może i tutaj uznał, że nie warto w ogóle o czymkolwiek rozmawiać...
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Pisz pozew i zyj nadzieją, że jeszcze trochę i będziesz miała wreszcie wolną kanapę, bez dodatkowego załadunku na nim, na której to Ty będziesz mogła się wygodnie rozsiąść i smakować szarlotkę wink
Trzymaj się Grejs - będzie dobrze smile

5 000 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-22 20:43:53)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dobra, MArtyrs. Przepraszam. Przegięłam. Rzeczywiście dostało ci się za psychofaga. Potraktujmy to jako taką emocjonalną bulimię. Ten wczorajszy dzień trochę mnie wytrącił z równowagi i jakoś tak się wyrzygałam. Wiem, że granice muszą być. Nie muszę cię kochać ale jak bydlę też się zachowywać nie muszę. Piątka?

Przeedytowałam swojego posta. Marynarko, Ciebie też o to poproszę, bo zachowałam się jak prosię.

5 001

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

Tarantello idz lepiej do lekarza bo ty masz juz obsesje psychofaga czy jak mu tam,wszystkim facetom przylepiasz znaczek swojego bylego mena,jak bedziesz tkwic w tym co robisz teraz, to za 10 lat bedziesz na tym forum,rozpamietujaca swoje  porazki i inne pierdoly i nigdy nie bedziesz szczesliwa.Bo poprostu nie umiesz stworzyc normalnego partnerskiego zwiazku ,zawsze juz bedziesz sie doszukiwac u kogos kogo poznasz cech psychofaga czy jak mu tam a wiec tkwij w swiecie urojenia i pozdrawiam buahahahhahaha
Ps. time na serial

ech. właśnie przez takie rzeczy zawsze w końcu uciekam z każdej internetowej grupy wsparcia, ja mam chyba od dzieciństwa jakiś problem z kłócącymi się ludźmi...ale swoją drogą chyba takie życzliwości to lepiej wymieniać na priv, tu się w końcu mamy wspierać a nie wręcz przeciwnie...


cześć Monia smile jak się masz?czytałam Twój ostatni dłuższy post o pokojowym geście Grześka i co z niego wynikło...może powinnaś mnie asertywności uczyć, ja parę osób od lat powinnam posłac do diabła, a jakoś nie umiem.:)

5 002

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Niekochana , Marynarka , Zazdrość ile Wy się zabierałyście do tego pieprzo..p pozwu?

Pozwolę sobie wtrącić kilka słów. Dojrzewanie było dość długie. Mnóstwo przegranych bitew, próby napraw(o zgrozo!) około 6 lat. W tym , w czasie ostatnich trzech lat ogromna ilość myśli napisania pozwu. W sumie stworzyłam go gdzieś, tak rok temu. Leżał sobie i czekał, na co? sama nie wiem. Aż nadszedł ten dzień 19 maja 2011, gdy zebrałam wszystko, co potrzebne i wysłałam. Ulga..........................................
16 czerwca J. otrzymał papiery z sądu, a ja decyzję o zwolnieniu z kosztów. Wysłał odpowiedź i do tej chwili czekam. Długo, krótko, nie wiem...odczucia subiektywne. Obecnie każdego dnia wyglądam listonoszki, ale do dnia dzisiejszego cisza, może w przyszłym tygodniu, a może w następnym....

5 003

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie kochane:)
Tarantello masz racje, muszę poczekać cierpliwie, dojrzeć. Na razie jestem na etapie, ze już nie oczekuje powrotu, nie chce go widzieć, utrzymaywac kontaktu. Gdyby dziś wrócił, błagał o przyjęcie pod dach, nie wiedzialabym co zrobić.. W moim sercu coś zgaslo, i to jest moja nadzieja, ze bedą lepsze dni:)))
Z drugiej strony, tej bardziej przyziemnej, mamy zaczety strych. Na początku obiecywał, ze mi go skończy, żebym ńie musiała mieszkania wynajmować. Ale to było prawie 2 miesiące temu.. Dziś wysłałam smsa, ze mam zamiar skończyć ten strych i żeby sie określił. Oczywiście zero odpowiedzi.. Boże z kim ja zylam?? Tak go kochanka omamila, ze już nie pamięta o niczym, mało tego nie dociera do niego, ze nie tylko on jest na tym świecie, ze ja tez jeszcze żyje, i chce coś z tego życia mieć. Masakra...
Ja na jutro zaplanowałam sernik:)

5 004

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
l&c napisał/a:

cześć Monia smile jak się masz?czytałam Twój ostatni dłuższy post o pokojowym geście Grześka i co z niego wynikło...może powinnaś mnie asertywności uczyć, ja parę osób od lat powinnam posłac do diabła, a jakoś nie umiem.:)

Witaj l&c a dobrze, a jak u Ciebie?? Chęć nawiązania kontaktu z R znikła po kilku dniach i powoli wracam do realności i działania mającego na celu przywrócenie dawnej Moniki (optymistycznej i uśmiechniętej) smile skupiam się na sobie, na swoich potrzebach, a przede wszystkim zaprzątam sobie głowę ważniejszymi sprawami niż ON!!

Czy ja wiem czy tego mogę nauczyć... Wiesz zdałam sobie sprawę, że szybciej umiałam załatwić sprawę z Grześkiem niż z psychofagiem i to mnie zaskakuje, ale cóż na niego jeszcze przyjdzie czas... Również uważałam, że nie umiem posłać ludzi tam gdzie ich ewidentne miejsce, ale jak widać przełamałam się... Czy jestem zadowolona? I tak i nie. Przykro, że straciłam przyjaciela, ale przynajmniej nie wysłuchuje ciągłych wskazówek i ustawień jak powinnam postępować... Na pewno pomogły mi dziewczyny, które potrafią nieźle nakierować, dodatkowo ksiązki dały mi sporo do myślenia, spojrzenie na sytuację z boku również było pomocne. To wszystko dało wybuchową mieszankę w postaci mojego stosunku do Grześka... tongue
Jakby co to pytaj a odpowiem wink możemy razem wysłać niektórych do diabła wink

5 005

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

Zawsze byłem wierny i jestem,poza tym zonaty to ja jestem na papierku,więc kochana bez tych przytyków,minęło juz 2 i pół mc i nic się nie zapowiada żeby się coś zmieniło,żyć trzeba dalej

A ja akurat nie myślałam o Twojej żonie, tylko o sobie sad  Cóż za rozczarowanie sad

Posty [ 4 941 do 5 005 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 75 76 77 78 79 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026