netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 746 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 73 74 75 76 77 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 811 do 4 875 z 26 310 ]

4 811

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

I od razu się zakochujemy jak facet jest na poczatku dla nas miły, dobry, opiekuńczy, i jak jest do tego cudowny sex to płyniemy, a potem się to zmienia a my tego nie widzimy bo nie chcemy widzieć, taka nasza natura...

Tak.. Bo myślimy, ze tak jest cudownie i tak już będzie zawsze... I nie widzimy nic, oprócz tego, ze dajemy miłość, a nie dostajemy w zamian nic... Dziś sobie uświadomiłam, ze on nie pamiętał żadnych dat ważnych dla nas, urodzin, imienin, daty ślubu, o wszystkim ja pamietalam, starałam sie je uczcić wraz z nim, o on.. Cóż... Miał to gdzieś, bo już myślał o kimś innym...

4 812

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A ja nie będę się nad nimi pastwić.  Nie chcę być psychofagiem.
Jestem dobrym człowiekiem i takim pozostanę.

4 813 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2011-07-20 22:40:42)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

I od razu się zakochujemy jak facet jest na poczatku dla nas miły, dobry, opiekuńczy, i jak jest do tego cudowny sex to płyniemy, a potem się to zmienia a my tego nie widzimy bo nie chcemy widzieć, taka nasza natura...

Hmm poznałam w swoim życiu wielu facetów, jednakże nie zawsze interesował mnie taki:miły i opiekuńczy... Nie wiem czemu, ale mój pierwszy facet - totalny słodki drań, ale psychofagiem nie był (na szczęście)! Kolejny Maciek - był inny właśnie jak opisujesz miły i dobry, taka lekka fajtłapa, ale okazał się być psychofagiem... R to mieszanki słodkiego drania i miłego i dobrego chłopa + sex i dziękuje odleciałam ->psychofag tongue
Więc u mnie to różnie bywa. Wiem natomiast, ze nigdy chyba nie umiałabym zachować się jak oni, nie lubię ranić bliskich mi osób. Mam potem wyrzuty sumienia i czuje się zakłopotana bo nie wiem jak wybrnąć z sytuacji i jak ją naprawić (patrz również związek z R.)

niekochana72 napisał/a:

UWAGA!!! Suki są wierne i kochające. Tak - w tym pojęciu zdecydowanie byłam suką

W takim razie ja również byłam suką będąc w związku z R. Ale

EDIT

niekochana72 napisał/a:

A ja nie będę się nad nimi pastwić.  Nie chcę być psychofagiem.
Jestem dobrym człowiekiem i takim pozostanę.

Oj tak jesteś zbyt dobrym człowiekiem, aby móc nawet w akcie zemsty takie rzeczy wyczyniać...

Z resztą każda z nas ma zbyt dobre serce... Kazda z nas jest zbyt dobrym człowiekiem aby bawić się w takie g**no jakim oni nas raczyli... Satysfakcji z tego mieć żadnej raczej mieć nie bedziemy,  atak przynajmniej będziemy fair w stosunku do samych siebie smile

4 814

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Niekochana tak sobie mówię codziennie jak patrzę w lustro, jestem dobra kobieta i koniec kropka. Pomału ta informacja płynie do mózgu smile

4 815

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Omg omg. Zdalam. Czuje sie jak Dyzma..

ZAZDROSC sorki nie było mnie na forum i nie trzymałam kciuków.....ale gratuluję Ci zdania egzaminu i cieszę się Twoją radością.......tylko.....ten Dyzma.....proszę wyjaśnij. Pozdrawiam

4 816 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-20 22:42:21)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Omg omg. Zdalam. Czuje sie jak Dyzma..

Chyba nie zrozumiałam ... ale cieszę się razem z Tobą big_smile
Chodzi o to w pracy?

4 817

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Omg omg. Zdalam. Czuje sie jak Dyzma..

ZAZDROSC sorki nie było mnie na forum i nie trzymałam kciuków.....ale gratuluję Ci zdania egzaminu i cieszę się Twoją radością.......tylko.....ten Dyzma.....proszę wyjaśnij. Pozdrawiam

No Zazdrość teraz będzie Prezesem Banku Zbożowego.

4 818

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantelko - napiszę do Was zbiorowo. Czuję, że żyłam w Matrixie. Ku**a - jak można być taką naiwną idiotką?

4 819

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:

Dziś sobie uświadomiłam, ze on nie pamiętał żadnych dat ważnych dla nas, urodzin, imienin, daty ślubu, o wszystkim ja pamietalam, starałam sie je uczcić wraz z nim, o on.. Cóż... Miał to gdzieś, bo już myślał o kimś innym...

R w ogóle nie czaił dat... No chyba, że święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc... 8 marca - zapomniał, ba nawet jego przyjaciel składa przy nim życzenia mi a R nic nie rusza. Moje urodziny - również nic, żadnych życzeń... Imieniny - również olewka... Pół roku minęło - jego również nic nie rusza a obiecał na początku kolację...

Ogólnie to ja zauważyłam taką prawidłowość, że ON zapominał o większość dla mnie ważnych spraw - ważne daty, ważne momenty, nawet prośby... Choć nie - jak prosiłam o naprawienie czegoś w mieszkaniu to raz dwa robił (ale musiał) a tak... prosiłam o spacer - zbyt zmęczony, prosiłam o rozmowę - nie ma humoru, prosiłam o spotkanie - innym razem, prosiłam o telefon - zapomniał... Prosiłam o szacunek, lojalność, szczerość, brak kłamstw - te słowa chyba pierwszy raz w zyciu usłyszał ode mnie i był nimi tak zszokowany, że zapomniał zajrzeć do słownika/encyklopedii by sprawdzić ich znaczenie big_smile

4 820

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

Nie jestem biegła w komputerze i internecie czy mogę liczyć na Twoją pomoc, jakieś linki.....to co znalazłam niczego mi nie wyjaśnia ( mogłam coś przeoczyć). Czy DDA musi pochodzić z rodziny alkoholowej?

4 821

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

Nie jestem biegła w komputerze i internecie czy mogę liczyć na Twoją pomoc, jakieś linki.....to co znalazłam niczego mi nie wyjaśnia ( mogłam coś przeoczyć). Czy DDA musi pochodzić z rodziny alkoholowej?

Zofio, mam wrażenie, ze już wystarczająco nadużyłaś naszej cierpliwości. Może wróć na forum o łuszczycy?

4 822 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-07-20 23:07:16)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Monia, mój ex był taki sam jak twój, nic żadnych dat nie pamietał albo nie chciał pamietać, to ja byłam ta miła i opiekuńcza, wspierająca, kochająca, powiernica jego trosk, sekretów, zali na matkę, syna, podstepnych pracodawców, zły swiat, jego zły nastrój i humor i jego depresje, eh jeszcze by duzo wymieniać ale po co? generalnie mam żal do siebie że taka byłam naj naj, dostałam kopa może własnie że taka byłam...


Co do kłamstw, które mu wszystkie jak na tacy wylożyłam, stwierdził że nie musiał mi o wszystkim mówić, bo mam inną mentalność, he he szkoda słów bo jestem wściekła na siebie jak o tym pomyslę, jak dawałam sie robić w jajo ponad 5lat!

4 823

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dziewczynki, już o tym pisałyśmy...
Po co maja pamiętać? Przecież mają kurna pod rękę żywą, chodzącą PAMIĘĆ ZEWNĘTRZNĄ.
Ja z przyjemnością przestałam 1,5 roku temu i z satysfakcją oglądałam efekty.

4 824

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

Nie jestem biegła w komputerze i internecie czy mogę liczyć na Twoją pomoc, jakieś linki.....to co znalazłam niczego mi nie wyjaśnia ( mogłam coś przeoczyć). Czy DDA musi pochodzić z rodziny alkoholowej?

Zofio, mam wrażenie, ze już wystarczająco nadużyłaś naszej cierpliwości. Może wróć na forum o łuszczycy?

Niekochana dlaczego jesteś niemiła. Każby ma wolny wybór ja też i Ty również. Nikomu nie ubliżyłam więc nie rozumiem....Swoim dzieciom zawsze powtarzam, że z każdej sytuacji jest wyjście. Jedno z nich - ignoruj moje posty. Myślałam, że to grupa wsparcia bez karty wstępu....tu musi być wstęp do grupy?

4 825 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-20 23:45:53)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Nie jestem biegła w komputerze i internecie czy mogę liczyć na Twoją pomoc, jakieś linki.....to co znalazłam niczego mi nie wyjaśnia ( mogłam coś przeoczyć). Czy DDA musi pochodzić z rodziny alkoholowej?

Zofio, mam wrażenie, ze już wystarczająco nadużyłaś naszej cierpliwości. Może wróć na forum o łuszczycy?

Niekochana dlaczego jesteś niemiła. Każby ma wolny wybór ja też i Ty również. Nikomu nie ubliżyłam więc nie rozumiem....Swoim dzieciom zawsze powtarzam, że z każdej sytuacji jest wyjście. Jedno z nich - ignoruj moje posty. Myślałam, że to grupa wsparcia bez karty wstępu....tu musi być wstęp do grupy?

Dziękuję, że w końcu pokazałaś pazurki. big_smile
Tak właśnie myślałam - ta udawana bezradność...  Ignoruję Twoje posty od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że inni też.
Dokładnie tak: To jest Grupa Wsparcia. Twoje zachowanie tu nie pasuje.

4 826

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

Nie jestem biegła w komputerze i internecie czy mogę liczyć na Twoją pomoc, jakieś linki.....to co znalazłam niczego mi nie wyjaśnia ( mogłam coś przeoczyć). Czy DDA musi pochodzić z rodziny alkoholowej?

Zofio, mam wrażenie, ze już wystarczająco nadużyłaś naszej cierpliwości. Może wróć na forum o łuszczycy?

Znów się poszczałam.

4 827 Ostatnio edytowany przez Fajka (2011-07-20 23:55:31)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantelka, szczerze Ci zazdroszczę całych 29 dni do przeczytania, poryczałam się ze śmiechu.  Początkowo jak napisałaś że dostałaś miesięczny pamiętnik pomyślałam, że masz ciężkie uderzenie do odparcia, ale cytaty z korespondencji są po prostu groteskowe. Najbardziej bawi mnie że albo on pisał ten monolog męczeński poważnie albo chociaż liczył, że to wstrząśnie adresatem.My way - nie zgodzę się że czytanie tego typu wypocin to ujma na honorze poprzez poświęcanie czasu jednostkom na to niezasługującym. Pomijając, że to dawka humoru w najczystszej postaci to jest bardzo interesujące z badawczego punktu widzenia. Myślę, że dogłębne przeanalizowanie jednego psychofaga powoli wyniuchać kolejnych na kilometr i nawet nie chodzi o kwestie miłosne, nie tylko. W każdej dziedzinie życia jesteśmy narażeni na manipulacje, których skutki bywają dotkliwe, osoby o naiwności dziecka, którym takie zabiegi nie mieszczą się w głowie powinny dbać o doszkalanie się w tej materii w ramach przysposobienia obronnego wink

Zazdrość, Dyzmo- gratuluję !

Niekochana- miałam w starym babskim pisemku cały zestaw ćwiczeń, który miał na celu uwalnianie agresji i złości, takie sportowo-emocjonalne katharsis wink w trakcie ćwiczeń należało kopać, walić pięściami a to przy akompaniamencie własnych okrzyków bojowych. Podobno naturalnym skutkiem owej gimnastyki jest płacz. Niestety, sama byłam ostatnio w pilnej potrzebie takej rozgrzewki i wówczas właśnie okazało się że obce ręce mi tą gazetkę wyrzuciły sad

4 828 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-20 23:57:59)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofio,
Grupa wsparcia, jak sama nazwa wskazuje polega na tym, że ludzie się WZAJEMNIE wspierają. Nie zauważyłam, żebyś kogokolwiek tu wsparła, a jedyne czym się możesz poszczycić, to jakieś chaotyczne wpisy nic nie wnoszące do meritum wątku.
Grupa, jak to grupa - może chcieć z kimś obcować bądź nie. Nie ma tu kart klubowych ani srebrnych ani złotych ale jest coś takiego jak AKCEPTACJA. Nie zauważyłam ze strony żadnej z koleżanek akceptacji dla Twoich niezrozumiałych wpisów. Byłyśmy dla Ciebie grzeczne - w początkowej fazie chciałyśmy Cię miło przyjąć i wesprzeć ale nie zrewanżowałaś się jakimś SENSOWNYM udziałem w dyskusjach. Przemyśl więc, proszę, zasadność swojego udziału w tej właśnie grupie, skoro nie czujesz się ANI kobietą kochającą za bardzo ANI dorosłym dzieckiem alkoholika ANI nie masz zamiaru pogłębiać swojej wiedzy komputerowej i internetowej choć to forum JEST forum internetowym i wymagającym niejakiego samorozwoju w zakresie użytkowania i jednego i drugiego.

4 829

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dobry wieczór grupie wsparcia smile

Muszę Wam coś powiedzieć.
Wracałam dziś pociągiem z wyjazdu służbowego i zamyśliłam się dość głęboko nad ex i moim związkiem z nim.
Gdzieś zaczynały się pojawiać myśli wątpliwości, że może zbyt mało się starałam, że może za wiele oczekiwałam i inne tego typu "sztachy" kkzb i... nagle pociąg gwałtownie zahamował, bo okazało się, że przechodząca burza zerwała linie trakcyjne.
Zdecydowanie był to znak z niebios, że mam się stuknąć w głowę big_smile

4 830

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

witam zacne kolezanki...
jestem wazniejsza niz bylam rano wychodzac do pracy tongue

dlaczego Dyzma?.. bo oni sie jeszcze nie zorientowali, ze ja sie na niczym nie znam i nic nie umiem ... ha ha

Moje trzy groze do zlej opini o mezczyznach:
to nie jest prawda, ze mezczyzni sa zli (tylko z racji interesujacej budowy ciala)
nie jest rowniez prawda, ze bycie psychofagiem-kobieta to jest rozkosz...
Bawic sie mezczyznami to nie pelnia szczescia.. to charakteropatia
Mam wrazenie, ze kkzb czesto odgrazaja sie i planuja zemste.... a to przeciez nadal marnowanie czasu na psychofagow, tych co juz dawno odeszli i o nas zapomnieli a my poranione "suki" tracimy czas na odwet.

4 831

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

Nie jestem biegła w komputerze i internecie czy mogę liczyć na Twoją pomoc, jakieś linki.....to co znalazłam niczego mi nie wyjaśnia ( mogłam coś przeoczyć). Czy DDA musi pochodzić z rodziny alkoholowej?

http://www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=53
http://temuktonierozumienicdotego.blog.onet.pl/Jesli-jestes-DDA-mozesz-sobie-,2,ID228768269,n
http://www.leczmy-alkoholizm.org/kim_sa_dorosle_dzieci_alkoholikow.html
http://komudzwonia.pl/viewtopic.php?t=4035&sid=e6e72b9ee6bee19e9832bb983d2bdec0

4 832

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Arnika40 napisał/a:

Dobry wieczór grupie wsparcia smile

Muszę Wam coś powiedzieć.
Wracałam dziś pociągiem z wyjazdu służbowego i zamyśliłam się dość głęboko nad ex i moim związkiem z nim.
Gdzieś zaczynały się pojawiać myśli wątpliwości, że może zbyt mało się starałam, że może za wiele oczekiwałam i inne tego typu "sztachy" kkzb i... nagle pociąg gwałtownie zahamował, bo okazało się, że przechodząca burza zerwała linie trakcyjne.
Zdecydowanie był to znak z niebios, że mam się stuknąć w głowę big_smile

Poproś Karen - ona Ci zrobi odatkowo pioruny w łeb za takie myślenie. Poczucie winy - to coś co nas najskuteczniej rozwala. Że czegoś nie dopatrzyłyśmy, że czegoś nie byyśmy już w stanie pociągnąć dłużej na ich warunkach, że nie tak zareagowałyśmy na ich zdradę ... No jednym słowem STARAŁYŚMY SIĘ NIE WYSTARCZAJĄCO.
OK. No byłyśmy takie wredne suki. Pogódźmy się z tym i żyjmy dalej.

4 833

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Mam wrazenie, ze kkzb czesto odgrazaja sie i planuja zemste.... a to przeciez nadal marnowanie czasu na psychofagow, tych co juz dawno odeszli i o nas zapomnieli a my poranione "suki" tracimy czas na odwet.

A widziałaś tu taką, co się zodweciła? My tylko do gadania jesteśmy dobre ... bo my jesteśmy ZA DOBRE, żeby brać odwet. Tak tylko sobie pogadamy, pomarzymy ... i wybaczamy.

4 834

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Coraz mocniej wydaje mi się, że nie jestem kkzb.
Ja nie wybaczam. Usunęłam tą opcję. Był to gest ratujący życie.

4 835 Ostatnio edytowany przez kachna66 (2011-07-21 00:28:42)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:
kachna66 napisał/a:

Tarantella będzie się tak działo do czasu aż nie zrozumiesz czemu On to robi...
zrobiłaś to co powinnaś, co wypada, co inni mówią jak musisz zrobić, bo nie jesteś egoistką, nie godzisz się ze swoimi uczuciami, tylko próbujesz pogodzić się z logiką swoją lub innych. Jego jeden email wystarczył, aby rozwalić twój logiczny domek, budowany tak długo.(...)Tylko wtedy będziesz wolna, ja rozstaniesz się z nim jako egoista, nie znaczy, przestaniesz go kochać. (...) Egoizm to nic innego tylko dbanie o siebie. Nie daj sobie wmówić, że coś co ciebie rozwaliło jest nic nieznaczącym gestem, bo dla Ciebie jest on ważny.

Kachna, błagam Cię nie rób z tata wariata, li tylko dla "zbożnych" celów.
Tarantella przez te parę miesięcy zorientowała się tak w swoich jak i jego uczuciach. To, że chłopina sobie pogrywa jej uczuciami nie świadczy o jego miłości a o zwyczajnym skur...stwie charakteru. To był gest znaczący, lecz nie dla powrotu ukrytych i nieznanych uczuć WIELKIEJ MIŁOŚCI a czysta kpina. Takie dopier...nie na "do widzenia". Nie mogę inaczej to Ci chociaż dokopię, z bezsilności.

Niekochana proszę o maila odnośnie "zrobienia bez mydła"

Anhedonia widzisz człowiek ze skur...syńskim charakterem też może kochać Jest to miłość której nikt sobie nie życzy,ale się zdarza. Egoizm nie wyklucza skur...twa. Nie miałam, ani przez chwilę, zamiaru robić za adwokata ex faceta Taranteli. Po co to napisałam? Bo tylko szczerość wobec siebie pomogła mi dojść do miejsca w którym jestem. Szczerość wobec siebie pozwala podejmować świadome decyzje.A z mojego punktu to wygląda tak. On Ja kocha, jako egoista zrobi wszystko aby JA odzyskać, jako skur....yn  nie liczy się z jej uczuciami. Jaki obraz się wyłania? Tarantellę kocha egoista-skur...yn, z wzajemnością. Dlaczego Tarantela po jednym e mailu jest rozwalona? Bo nie zmierzyła się z prawdą, którą przeczuwa, ale nie chce, boi się czy z innego powodu nie dopuszcza do siebie. Dopóki nie pogodzi się ze swoimi uczuciami, każdy sygnał od Niego Ją rozwali.
Zobacz Anhedonio o ile mniej ją  wzruszy taki e mail, jak będzie się spodziewać takich zagrywek. Bo jak ktoś kocha to będzie walczył. Jej świadoma decyzja to :"Nie chcę żyć z tym człowiekiem, bo mnie krzywdzi, choć wiem że mnie kocha i Ja Go kocham, ale wiem że dla tej miłości się nie zmieni" Mówienie sobie że taki jak On nie potrafi kochać, jest niezgodne z prawdą. Bo On kocha, tylko tak popapraną miłością, której Ona nie jest w stanie zaakceptować. Jak Podejmie decyzję opartą na faktach, to niech On sobie pisze, niech znosi kwiaty, Ona co najwyżej spojży na niego z żalem, ale już nie będzie bolało, pozbawi Go wpływu na Nią. I tego jej życzę.

4 836

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Poproś Karen - ona Ci zrobi odatkowo pioruny w łeb za takie myślenie.

Mysle, ze w pakiecie od Karen moze uzyskac jeszcze palaca sie lokomotywe. To bedzie podwojny znak big_smile
Wcale bym sie nie zdziwila, gdyby sie okazalo, ze Karen maczala ....w tym... palce smile

4 837

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kurna, jak nie TAK, to TAK big_smile
Wańka-wstańka tongue

4 838

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Arnika40 napisał/a:

Dobry wieczór grupie wsparcia smile

Muszę Wam coś powiedzieć.
Wracałam dziś pociągiem z wyjazdu służbowego i zamyśliłam się dość głęboko nad ex i moim związkiem z nim.
Gdzieś zaczynały się pojawiać myśli wątpliwości, że może zbyt mało się starałam, że może za wiele oczekiwałam i inne tego typu "sztachy" kkzb i... nagle pociąg gwałtownie zahamował, bo okazało się, że przechodząca burza zerwała linie trakcyjne.
Zdecydowanie był to znak z niebios, że mam się stuknąć w głowę big_smile

Poproś Karen - ona Ci zrobi odatkowo pioruny w łeb za takie myślenie. Poczucie winy - to coś co nas najskuteczniej rozwala. Że czegoś nie dopatrzyłyśmy, że czegoś nie byyśmy już w stanie pociągnąć dłużej na ich warunkach, że nie tak zareagowałyśmy na ich zdradę ... No jednym słowem STARAŁYŚMY SIĘ NIE WYSTARCZAJĄCO.
OK. No byłyśmy takie wredne suki. Pogódźmy się z tym i żyjmy dalej.

No oczywiście, że tak. Dzisiaj to rozumiem. Czasem tylko w tzw. głębokim zamyśleniu gdzieś do głosu dochodzą destrukcyjne myśli, że gdybym w końcu się nie upomniała o swoje prawa, to mogłabym ten chory związek ciągnąć do dziś i czuć się bezpiecznie w chorej sytuacji, bo to mój chleb powszedni. Wystarczyło tylko wsadzić "gębę w kubeł", a byłoby po staremu. Stary chory schemat powielany przez lata w życiu, tak idiotyczny i niszczący, ale jakże bezpieczny!

Zobaczcie, jak ta ludzka psychika jednak wciąż dąży do zaspokojenia swojego nieskończonego głodu, choćby miała żywić się trucizną.

4 839

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Poproś Karen - ona Ci zrobi odatkowo pioruny w łeb za takie myślenie.

Mysle, ze w pakiecie od Karen moze uzyskac jeszcze palaca sie lokomotywe. To bedzie podwojny znak big_smile
Wcale bym sie nie zdziwila, gdyby sie okazalo, ze Karen maczala ....w tym... palce smile

Ja bym raczej obstawiała Niekochaną. Nie tylko mój, ale i dwa pociągi przed nami, również stanęły w szczerym polu.
A to już może być w mocy tylko "naczelnej czarownicy" wink

4 840

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Na dobranoc, podzielę się z Wami jeszcze jedną obserwacją z mojej dzisiejszej podróży "tajemniczym" pociągiem.
Przez prawie 5 godzin jazdy, pewien dżentelmen w średnim wieku, rozmawiał prawie non stop przez tel. komórkowy.
Od pewnego momentu zaczęłam z nudów zapisywać na kartce imiona jego rozmówców lub osób, o których rozmawiał.
I tak pojawili się:
Stachu, Grzesiek, Roman, "Młody", Krzysztof, Tomek, Zdzisiu, "Rosjanin", "ten idiota", Adaś, Pani Ala i.. "Myszka".

Dobrej nocy Siostry, bez burz i deszczy wink

4 841

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Arnika40 napisał/a:

Ja bym raczej obstawiała Niekochaną. Nie tylko mój, ale i dwa pociągi przed nami, również stanęły w szczerym polu.
A to już może być w mocy tylko "naczelnej czarownicy" wink

OK - troszkę się dziś zabawiłam....

4 842

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Arnika40 napisał/a:

Na dobranoc, podzielę się z Wami jeszcze jedną obserwacją z mojej dzisiejszej podróży "tajemniczym" pociągiem.
Przez prawie 5 godzin jazdy, pewien dżentelmen w średnim wieku, rozmawiał prawie non stop przez tel. komórkowy.
Od pewnego momentu zaczęłam z nudów zapisywać na kartce imiona jego rozmówców lub osób, o których rozmawiał.
I tak pojawili się:
Stachu, Grzesiek, Roman, "Młody", Krzysztof, Tomek, Zdzisiu, "Rosjanin", "ten idiota", Adaś, Pani Ala i.. "Myszka".

Dobrej nocy Siostry, bez burz i deszczy wink

Cholerka, rzeczywiście musiało być nudno.

4 843

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

Nie jestem biegła w komputerze i internecie czy mogę liczyć na Twoją pomoc, jakieś linki.....to co znalazłam niczego mi nie wyjaśnia ( mogłam coś przeoczyć). Czy DDA musi pochodzić z rodziny alkoholowej?

http://www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=53
http://temuktonierozumienicdotego.blog.onet.pl/Jesli-jestes-DDA-mozesz-sobie-,2,ID228768269,n
http://www.leczmy-alkoholizm.org/kim_sa_dorosle_dzieci_alkoholikow.html
http://komudzwonia.pl/viewtopic.php?t=4035&sid=e6e72b9ee6bee19e9832bb983d2bdec0

Dzięki ZAZDROSC na Ciebie zawsze można liczyć smile)) Chętnie poczytam nawet jeśli to nie mój problem.

4 844 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-21 04:24:01)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Siostrzyczko czuwasz czy spisz?
Edit:
no pewnie ze spisz.. spojrzalam wlasnie na zegarek smile
wyslalam do Ciebie maila

4 845

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć Laski. Ciulowa pogoda - ja się ratuję przy księgowaniu zestawem rozbudzającym. Polecam teledyski i głośne słuchanie jak ktoś lubi wirtuozerię gitary solowej. Dobre też do ćwiczeń typu bieganko.

http://www.youtube.com/watch?v=IlejfA5NCbQ - początek dnia
http://www.youtube.com/watch?v=NmqK0aXkHho - rozluźnienie
http://www.youtube.com/watch?v=RqQn2ADZE1A - mój kochany zespół
http://www.youtube.com/watch?v=nf0oXY4nDxE
http://www.youtube.com/watch?v=LGM5GkINMMI
http://www.myspace.com/video/nickelback/nickelback-quot-rockstar-quot-video/100462061 - w miarę świeża krew
http://www.youtube.com/watch?v=5MSqF_rQ6Mw - do bzykania z nowym łebkiem

4 846 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-21 08:05:28)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Omg omg. Zdalam. Czuje sie jak Dyzma..

Gratulacje. big_smile
Podwójne - z tytułu awansu i z okazji niejakiego powrotu na ziemię (istnieją jakieś inne aspekty życia i to ważne, poza B) big_smile
DDD big_smile

4 847

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zazdrość, a propos poczucia,że się nic nie umie a się zdało. Ja przez pierwsze dwa lata po dyplomie nie mogłam uwierzyć,że jestem mgr inż. architekt i kto dał dyplom takiej kretynce, która nie umie policzyć schodów do osiemnastu:D a teraz się dziwię,że jestem mgr inż arch i płacą mi kuźwa tak mało!:D

no i chciałam się odnieść do jednej rzeczy. strasznie dużo tu pań mówi o tym,że partnerzy podtrzymują w kkzb mit starania się za mało ( nie mówię,że celowo, taka wredność mi się w głowie nie mieści, sądzę,że większość podświadomie). Ale najbardziej porąbaną sytuacją jest ta, kiedy partner po odejściu mówi,że samej jest się sobie winną, bo jak się było nieszczęśliwym to trzeba było odejść wcześniej, wtedy by mniej bolało...ja tak miałam. może nie tak bezpośrednio...ale na to wychodziło... przenoszenie poczucia winy ma bardzo różny przebieg jak widać.
Pozdrawiam

4 848 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-21 09:57:04)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Arnika40 napisał/a:

Dobry wieczór grupie wsparcia smile

Muszę Wam coś powiedzieć.
Wracałam dziś pociągiem z wyjazdu służbowego i zamyśliłam się dość głęboko nad ex i moim związkiem z nim.
Gdzieś zaczynały się pojawiać myśli wątpliwości, że może zbyt mało się starałam, że może za wiele oczekiwałam i inne tego typu "sztachy" kkzb i... nagle pociąg gwałtownie zahamował, bo okazało się, że przechodząca burza zerwała linie trakcyjne.
Zdecydowanie był to znak z niebios, że mam się stuknąć w głowę big_smile

Poproś Karen - ona Ci zrobi odatkowo pioruny w łeb za takie myślenie. Poczucie winy - to coś co nas najskuteczniej rozwala. Że czegoś nie dopatrzyłyśmy, że czegoś nie byyśmy już w stanie pociągnąć dłużej na ich warunkach, że nie tak zareagowałyśmy na ich zdradę ... No jednym słowem STARAŁYŚMY SIĘ NIE WYSTARCZAJĄCO.
OK. No byłyśmy takie wredne suki. Pogódźmy się z tym i żyjmy dalej.

Sama sobie muszę te pioruny w łeb aplikować, bo niestety i mnie takie mysli nachodzą. Nie zawsze jednak mam pioruny na podorędziu, ratuję się  wtedy niezliczoną ilością "krzaczków" - działają  prawie tak samo dobrze jak pioruny.

Myślę, że najtrudniej nam zrezygnować (oduczyć się) kręcenia filmów, przynajmniej mnie to sprawia klopot. Ciągle łapię się na kreceniu filmów. Jakaś sytuacja z przeszłości - on coś zrobił, powiedział, ja tak zareagowałam...  A MOGŁAM.... no i leci film  CO WTEDY MOGLAM ZROBIC.  Wiem, że bez sensu, staram sie nad tym panować, coraz lepiej mi to panowanie idzie. Mam czasami jednak gorsze chwile, kiedy potrafię katowac się takim fimem długo..... Krecę sobie taki film i wynika z niego tylko tyle, ze kiedyś zareagowałam jak idiotka kkzb, a teraz wiem CO MOGŁAM zrobić, by zachowac godność i może odmienić bieg wydarzeń. Tylko co mi teraz po takiej wiedzy odnośnie tamtego związku. Tylko żal, że byłam taką debilką.
No ale, żeby znów się nie dołować, trzeba znaleźć pozytywne strony medalu. A jest ich wiele. Prawda? big_smile

Obserwuję swoje myśli, wciąż jest w nich więcej myślenia o innych - o byłym, o innych byłych, o mojej przyjaciółce, o moim przyjacielu, nie mówiąc juz o Was, bo chyba o Was i tym wszystkim co się dzieje na forum myślę najwięcej. Wciąż uważam, ze nie nauczyłam się zdrowego egoizmu i nie poświęcam sobie, swojemu rozwojowi osobistemu i zawodowemu (mam takie perspektywy) należycie dużo czasu. Ciekawa jestem jak z tymi proporcjami u Was? Czy można to jakoś ocenić, kiedy jest zdrowy egoizm, kiedy jest go za mało, a kiedy za dużo? Jak myślicie?

Arnika40 napisał/a:
Median napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Poproś Karen - ona Ci zrobi odatkowo pioruny w łeb za takie myślenie.

Mysle, ze w pakiecie od Karen moze uzyskac jeszcze palaca sie lokomotywe. To bedzie podwojny znak big_smile
Wcale bym sie nie zdziwila, gdyby sie okazalo, ze Karen maczala ....w tym... palce smile

Ja bym raczej obstawiała Niekochaną. Nie tylko mój, ale i dwa pociągi przed nami, również stanęły w szczerym polu.
A to już może być w mocy tylko "naczelnej czarownicy" wink

Nie będę się licytować z "naczelną czarownicą", ale co tam dwa czy trzy pociągi zatrzymane na co najwyżej kilka godzin. Przez "mój" piorun, okoliczni mieszkańcy nie mają telefonów stacjonarnych i neostrady juz trzeci dzień.

DDD big_smile

4 849

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Omg omg. Zdalam. Czuje sie jak Dyzma..

Gratuluję, Zazdrość big_smile

Nie porównuj się do Dyzmy, to był śmieszny półgłówek, a Ty jesteś mądra kobieta, która potrafi się uczyć, logicznie mysleć, wyciągać wnioski, więc do nauki, kochana, do nauki, zapoznawać się z tym czego brakuje. Świetnie się stało, że będziesz musiała duzo się uczyć, zajmie Cię to i odciągnie trochę od tego szaleństwa z B. Ochłoniesz, zleziesz z huśtawki, poukładasz i wszystko będzie dobrze smile

Powodzenia !!!

4 850

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Coraz mocniej wydaje mi się, że nie jestem kkzb.

Tak trzymać, pozytywny objaw.


niekochana72 napisał/a:

Ja nie wybaczam. Usunęłam tą opcję. Był to gest ratujący życie.

Z tym wybaczaniem czy nie wybaczaniem to nie jest tak prosto.
Generalnie uważam, że należy wybaczyć (nie mylić ze zdjęciem odpowiedzialności za uczynione zło).
Wybaczyć przede wszystkim sobie, ale tez wybaczyć krzywdzicielowi, po to by nie nieść bagażu złych emocji - urazy, zawodu, nienawiści. Bo takie emocje niszczą tego, który nie wybacza.
Natomiast uważam, że pewne emocje, generalnie uważane, za złe, w pewnej fazie, działają pozytywnie. Np. gniew, czy złość. Takie emocje mozna i trzeba wykorzystać dla siebie, są to silne emocje i potrafią nieść na fali.
Myślę Niekochana, że te emocje sa Ci teraz potrzebne, bo potrzebujesz wysokiej fali, by niosła Cię do zwycięstwa.
Do boju, fighterko!!!

4 851 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-21 10:42:02)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Mam wrazenie, ze kkzb czesto odgrazaja sie i planuja zemste.... a to przeciez nadal marnowanie czasu na psychofagow, tych co juz dawno odeszli i o nas zapomnieli a my poranione "suki" tracimy czas na odwet.

A widziałaś tu taką, co się zodweciła? My tylko do gadania jesteśmy dobre ... bo my jesteśmy ZA DOBRE, żeby brać odwet. Tak tylko sobie pogadamy, pomarzymy ... i wybaczamy.

ZA DOBRE I ZA SZLACHETNE.
Przecież nie zniżymy się do ich poziomu. Przecież nie będziemy grzebały się w gównie. Przecież mamy klasę.
Ale gdzieś tam w głębi trochę żal mi tej satysfakcji, którą bym miała gdybym się zodweciła. Może to pozorna satysfakcja. Jednak gdy przeczytałam, jak Monia wylała wino na swojego ex, to jej pozazdrościłam i czułam część tej satysfakcji. Fajne uczucie.

A tak naprawdę przecież wciąż tutaj grzebiemy się w tym gównie, tylko oni o tym nie wiedzą.
Przynajmniej tyle, że oni nie mają satysfakcji, że tak nam zaleźli za skórę.

Edit:
Sorry, za post za postem, nadrabiam zaległości smile

Od jutra do środy nie będę miała dostępu do tego kompa. Nie wiem kiedy odzyskam neta w domu.
Nie wiem, jak wytrzymam ten odwyk, mam nadzieję, że nie będzie się to zbytnio przedłużać.

4 852 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-07-21 11:58:10)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hejka kochana grupo wsparcia!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja też wymyslam scenariusze i kręcę filmy katastroficzne z exikiem w roli głównej, parę razy zginął na wojnie, ze 2 razy utonął, raz go zastrzeliłam, ze 2 razy otrułam i przy okazji i tamtą laskę, raz przejechał go pociag i parę razy zginął pod kołami samochodów ( ta opcja wystepuje najczęściej) he he he.
jak tam? jakie macie humorki??????? Ja nawet niezły, właśnie po raz XXXX ufarbowałam sobie włosy na główce oczywiście, zeby zaraz nie było zapytania gdzie? przez ukochaną Niekochaną, narka

4 853

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Od jutra do środy nie będę miała dostępu do tego kompa. Nie wiem kiedy odzyskam neta w domu.
Nie wiem, jak wytrzymam ten odwyk, mam nadzieję, że nie będzie się to zbytnio przedłużać.

Ja też mam taką nadzieję big_smile będę czekać. Straaasznie nie lubię jak tu tak pusto w tych naszych wątkach, niepokoi mnie to.
Do poczytania za tydzień smile

4 854

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:

Straaasznie nie lubię jak tu tak pusto w tych naszych wątkach, niepokoi mnie to.

Ja też nie lubię, jak tutaj tak pusto, zwłaszcza wtedy kiedy ja tu jestem.
A czy niepokoi? Hmmm, to może różnie znaczyć - albo jest tak źle że schowałyście się w mysią dziurę, wstydzicie sie napisać co zmalowałyście nawet na forum albo jest tak dobrze, że nie macie czasu myśleć o forum, bo przestało byc potrzebne. Pomijając jako przyczynę nieobecności brak czasu związany z obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi oraz relaksem poza netem.
Najgłośniej jest tutaj jak coś się dzieje i z tym walczymy. Wtedy to wsparcie jest bardzo potrzebne.

Pozdrawiam smile

4 855

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzien dobry smile

Wlasnie ogladam film pt "Dlaczego mezczyzni nie sluchaja, a kobiety nie potrafia czytac map" Pooooleeecam smile To tak w ramach tego wszystkiego, o czym tu piszemy smile No, prawie wszystkiego.

4 856

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dziewczynki, przechodzę na priv i do podziemia. Zostałam tu wytropiona.

4 857

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Omg omg. Zdalam. Czuje sie jak Dyzma..

Gratuluję, Zazdrość big_smile

Nie porównuj się do Dyzmy, to był śmieszny półgłówek, a Ty jesteś mądra kobieta, która potrafi się uczyć, logicznie mysleć, wyciągać wnioski, więc do nauki, kochana, do nauki, zapoznawać się z tym czego brakuje. Świetnie się stało, że będziesz musiała duzo się uczyć, zajmie Cię to i odciągnie trochę od tego szaleństwa z B. Ochłoniesz, zleziesz z huśtawki, poukładasz i wszystko będzie dobrze smile

Powodzenia !!!

nie musialam sie uczyc sad  wzieli mnie na sprawdzenie czy nadaje sie do nowej roboty sad
i jakos tak sie stalo, ze sie nadaje wg nich... oj biedni, nieuswiadomieni

4 858

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

Hejka kochana grupo wsparcia!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja też wymyslam scenariusze i kręcę filmy katastroficzne z exikiem w roli głównej, parę razy zginął na wojnie, ze 2 razy utonął, raz go zastrzeliłam, ze 2 razy otrułam i przy okazji i tamtą laskę, raz przejechał go pociag i parę razy zginął pod kołami samochodów ( ta opcja wystepuje najczęściej) he he he.

Jakby co to mam prawo jazdy big_smile

4 859

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

Hejka kochana grupo wsparcia!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja też wymyslam scenariusze i kręcę filmy katastroficzne z exikiem w roli głównej, parę razy zginął na wojnie, ze 2 razy utonął, raz go zastrzeliłam, ze 2 razy otrułam i przy okazji i tamtą laskę, raz przejechał go pociag i parę razy zginął pod kołami samochodów ( ta opcja wystepuje najczęściej) he he he.
jak tam? jakie macie humorki??????? Ja nawet niezły, właśnie po raz XXXX ufarbowałam sobie włosy na główce oczywiście, zeby zaraz nie było zapytania gdzie? przez ukochaną Niekochaną, narka

Humorek dobry ! Ja w czasach kiedy tamto
coś istniało w moich myślach osobiście rozjeżdżalam na pełnym gazie knura na pasach dla pieszych - tak żeby się niczego nie spodziewał- na miazgę, parokrotnie przebijałam skroń obcasem moich ulubionych szpileczek, serwowałam domowej roboty placek z dodatkiem cyjanku po czym niewzruszona patrzyłam jak kona jak i wiele razy zalatwiłam go w ciemnym zaułku tłuczkiem do mięcha. Szczególnie satysfakcjonująca była wizja strącania ze schodów, spadał z wielkim impetem i głupią miną. Teraz już nie myślę o głupotach i jedyne o czym marzę to o psie, dużym.

4 860

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

.

Tarantella napisał/a:

Dziewczynki, przechodzę na priv i do podziemia. Zostałam tu wytropiona.

Tarantello, nie !! Ja kocham Twoje posty !!! ;(  ja mogę zlikwidować tych co Cię znaleźli, widzisz że w głębi duszy jestem brutalna ! ;(

4 861

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Dziewczynki, przechodzę na priv i do podziemia. Zostałam tu wytropiona.

Nie!! proszę mam nadzieję ze to nieprawda:-((((((((

4 862

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

tarantella wytropiona???? a przez kogo, o nie taranetella , bez ciebie ani rusz, nadawaj pod innym nickiem , badz juz nie wiem:(

4 863

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

tarantella wytropiona???? a przez kogo, o nie taranetella , bez ciebie ani rusz, nadawaj pod innym nickiem , badz juz nie wiem:(

no przeciez przez psychofaga. inny nick nie pomoze, bo Tarantella ma dosc charakterystyczny styl pisania.

4 864

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantelko - niech się WALI!!!!!
Nie daj mu tej satysfakcji. Ciekawe, czy EGO bardzo zabolało? Tą obierką po twarzy....

4 865

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ooo jak ja bym chciała żeby psychofag od Tarantelli się tu ujawnił. Dawać go tu dziada sakramenckiego. Wrrr

4 866

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

big_smile big_smile big_smile Kocham Was.

4 867

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Kriss napisał/a:

Ooo jak ja bym chciała żeby psychofag od Tarantelli się tu ujawnił. Dawać go tu dziada sakramenckiego. Wrrr

LoL,

Ale sie usmialam twoim komentarzem.

wink

4 868

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Kriss napisał/a:

Ooo jak ja bym chciała żeby psychofag od Tarantelli się tu ujawnił. Dawać go tu dziada sakramenckiego. Wrrr

Jak się nie odczepi, to zbieramy ekipę. Wiemy, gdzie szukać big_smile
Chyba nie warto z nami pogrywać - bo my WREDNE SUKI jesteśmy big_smile

4 869

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Kriss napisał/a:

Ooo jak ja bym chciała żeby psychofag od Tarantelli się tu ujawnił. Dawać go tu dziada sakramenckiego. Wrrr

To jest Twoja wielka szansa na to, że Twoja odpowiedź trafi do adresata. Oszczędziłam mu tego, ale sam tu przyszedł ... nie wiem, czy szukał w internecie pod hasłem psychofag, czy pod jakimś innym ale to najlepszy dowód, że mnie zna.

Prawda drogi psychofagu? Znamy się jak łyse konie, ale udało ci się mnie na koniec zaskoczyć. Nie sądziłam, że twoja cenna uwaga i jakże cenny czas, którego ci zawsze dla mnie brakowało zostanie przeznaczony na kogos takiego jak JA. Moje maile zawsze cię nużyły, moje telefony były powodem do irytacji - raz dziennie to za dużo, moje ciało było za grube, irytujący był mój syn .... No długo by wymieniać. A na koniec postanowiłeś wchłonąć taką dawkę MNIE? Zawsze twierdziłeś, że nie śmiałbyś czytać niczyjej korespondencji. Pamiętasz? Po tym, jak odkryłam twoją korespondencję z blondi - nazwałeś mnie przy moim dziecku kobietą z tendencjami do szpiegowania, grzebania w komórkach i komputerach ... po rocznym romansie. "Ja nigdy bym nie mógł czytać cudzych listów." Więc to są, mój drogi, OWE CUDZE LISTY. Listy do dziewczyn, które mi pomogły, kiedy ty mnie stratowałeś.

Na sympatii jest tyle pięknych 29-latek. Po co ci zaczytywać się w postach kogos tak nieważnego jak ja? Nie marnuj swojego czasu. Dowiesz sie tylko tyle, że potwornie cierpiałam, że wybijałam sobie moją miłość do ciebie kijem bejsbolowym z głowy i że odkryłam wiele rzeczy, które spowodują, że nigdy już nie będę taka sama - taka głupia.

4 870

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No i git malina. Może się poudziela - będzie fun. Może osobny wewątek założy - coś dot. Grupy Wsparcia dla Psychofagów rozszyfrowanych przez KKZB?

Zrobimy biuletyn i roześlemy do klas gimnazjalnych na lekcje przygotowania do życia w rodzinie czy czego tam się teraz mlodzież uczy. Taką poglądóweczkę się walnie - może kolega się zgodzi jeździć i udzielać prelekcji - tak pięknie pisze. Rozdzierająco. Poetycko. Letko jedzie grafomanią ale niechta.

Tarantelka pisała że przemawia - też niczego sobie. Samolotami lata. Skrada się w krzakach. Psów się boi. Na prelekcje jak znalazł.
Mój szwagier prowadzi zajęcia po kościołach z nauk przedmalżeńskich - może by się dało połączyć.

Pomysłów mam miliony dla zagospodarowania psychofaga na kobiecym forum i w realu.

Prosiemy. Prosiemy.

P.S. Ja mam dwa psy w realu. Sukę (hehe) oraz psa. Suka niemiłosiernie wredna, ze schroniska, nie wiedzieć czemu nienawidzi facetów - tylko mojego małża toleruje. Wybitnie francowata. Gryzie. Mogę pożyczyć.

4 871

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Kriss napisał/a:

Ooo jak ja bym chciała żeby psychofag od Tarantelli się tu ujawnił. Dawać go tu dziada sakramenckiego. Wrrr

Ależ on tu jest big_smile

Siedzi za kurtyną i opluwa monitor!!!
Dodał sobie stronę do ulubionych i jego pierwszą czynnością po obudzeniu, a ostatnia przed zaśnięciem jest sprawdzenie, co też te suki znowu napisały...
Obiecuje sam sobie, że więcej tu nie zajrzy, albowiem jest ponad to i ...nie może się powstrzymać...:P

Tarantello - jestem z Tobą całym sercem smile

4 872

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja pierdziu. Czuję się jak celebrytka. A Wy Laski?

ONI nas czytają!!! Sukces osiągnięty! Miód na me serce i pod mój ogon. Tego właśnie chciałyśmy - żeby nas czytali, żeby wiedzieli że my wiemy. No po prostu zajefajnie.

4 873

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Mój psychofag pewnie też czyta.... Ale biorąc pod uwagę moją ilość postów i jego umiejętność czytania.... Może nie zdążyć...

4 874 Ostatnio edytowany przez Sylnowa (2011-07-21 17:41:34)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A dla mojego byłego to ja byłam psychofagiem...:(
Mam dola, ze on cały czas udawał miłość do mnie, aż w końcu nie wytrzymał i poszedł z inna.
Bez chęci wali, bez słowa wyjaśnienia, tak po prostu... Poszedł szukać szczęścia gdzie indziej, a teraz mi pokazuje ja to on jest szczęśliwy...

4 875

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Kriss napisał/a:

P.S. Ja mam dwa psy w realu. Sukę (hehe) oraz psa. Suka niemiłosiernie wredna, ze schroniska, nie wiedzieć czemu nienawidzi facetów - tylko mojego małża toleruje. Wybitnie francowata. Gryzie. Mogę pożyczyć.

To jest Była Suka Kochająca Za Bardzo. Na 100%. Poznaję, czuję więź i rozumiem.
Tarantella, niemożliwe, żebyś nas opuściła. Przecież nie ma tu nic, o czym on latami udawał, że  nie wie. Koniec udawania, wszystko zostanie powiedziane i trafi do adresata.
Jak będzie niegrzeczny, to go zjemy. Tylko hasło rzuć, jestem gotowa rozwalić jakąś nędzną kreaturę.

Posty [ 4 811 do 4 875 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 73 74 75 76 77 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026