A tak z innej beczki (dla podtrzymania rozmowy). Czy ktoś coś wie o założycielce rodu czyli naszej siostrze "bez serca"?
Niedawno się "przewinęła" z jednym postem, ale nie pamiętam kiedy...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Strony Poprzednia 1 … 71 72 73 74 75 … 405 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
A tak z innej beczki (dla podtrzymania rozmowy). Czy ktoś coś wie o założycielce rodu czyli naszej siostrze "bez serca"?
Niedawno się "przewinęła" z jednym postem, ale nie pamiętam kiedy...
Podobne tematy
Kochanie ale ja się boję jutro dzwonić,choć wiem ze to gupie ale musze zadzwonic w koncu i ci powiem na uszko pozdrawiam hahahaha,
ps. ja dzis pisze ,masakrycznie ,kochana nie gniewaj sie kobieto, czasami i gupie żarty są swietne ja lubię coś w stylu mala brytania
ech....
Kochanie ale ja się boję jutro dzwonić,choć wie mze to gupie ale musze zadzwonic w koncu i ci powiem na uszko pozdrawiam hahahaha
Martyrs - ja tu za Ciebie głowę nadstawiam
Wykluczą mnie za te Twoje żarty z dolnej półki. Zadzwoń, przecież wiesz, że niepewność jest najgorsza.
Wyniki z pewnością będą OK. I napisz do mnie. Uszko sobie podarujemy.
a ja nie mam czerwonych paznokci u stóp i ogolnie uj.... sie czuje ,najsmieszniejsze jets to ze ja w tej miejscowosci ,gdzie teraz jestem k znam 4 osoby ,masakra, rowerem juz mi sie nie chce jezdzic bo ostanio po 30 km na rowerze ale nie ma juz gdzie ,kobiety co tutaj robic z ta samotnoscia ,niby bylem u mojej bylej milosci z przed 19 lat ale jakos herbatka i nie chcialem burzyc jej spokoju rodzinnego,choc jest singlem z panem dochodzacym, sobie bym zadzwonil ale nie chce bo po co ?? ee ,zreszta i tak wy mnie tutaj macie za jakiegos socjopate hahahaha pozdrawiam
No nie mogę, wybacz, dziewczyny wybaczcie.
Czemu ani jednej dużej litery, choćby na początku i czemu tak niedbale, po trzech słowach w tym słowotoku tracę wątek...
???
Widzisz martyrs - chcesz zaistnieć - ORTOGRAFIĘ ćwicz. W ramach walki z samotnością.
A tak z innej beczki (dla podtrzymania rozmowy). Czy ktoś coś wie o założycielce rodu czyli naszej siostrze "bez serca"?
Zalozyla rod i przepadla. Tak to czasem bywa. Ja Was adoptowalam dzieciaczki... matki nie poznajecie?
kochana nie gniewaj sie kobieto, czasami i gupie żarty są swietne ja lubię coś w stylu mala brytania
Ja się nie gniewam, ale nie wszyscy lubią ten typ humoru. O ile "kochana" - nie ma sprawy, to "kochanie" - nie ma takiej możliwości. Zrozumiano?
Wiem, czemu jestem taka "miętka". To juz 2 tydzień, jak dziecka w domu nie mam
Niewykorzystane pokłady miłości macierzyńskiej mnie zalewają ![]()
Ja Was adoptowalam dzieciaczki... matki nie poznajecie?
Matka w wilczej skorze jak narazie ![]()
Widzisz martyrs - chcesz zaistnieć - ORTOGRAFIĘ ćwicz. W ramach walki z samotnością.
Zaistnial, ale nie wiem czy chcial, aby niektorzy mieli wysypke czytajac go.
Wiem, czemu jestem taka "miętka". To juz 2 tydzień, jak dziecka w domu nie mam
Niewykorzystane pokłady miłości macierzyńskiej mnie zalewają
To może styl i ortografię z Martyrsem przećwiczysz, żeby nam Dziewczyn niechlujstwem słownym nie denerwował.
On nie wie, że my mamy natręctwa, zamiłowanie do porządku (w różnych może dziedzinach i nie wszystkich na raz, ale mamy).
Gdybyś Martyrs podejrzewał ile znaczy przecinek we właściwym miejscu dla niektórych dziewczyn na forum, każdego posta konsultowałbyś z Miodkiem.
A jakim grzechem jest spacja przed przecinkiem!!!! ![]()
To jest internet, tutaj nie potrzeba ortografii,takie jest moje zdanie ,ale mogę sie mylić. Oczywiscie ..... heheee
To jest internet, tutaj nie potrzeba ortografii,takie jest moje zdanie ,ale mogę sie mylić. Oczywiscie ..... heheee
Oczywiście się mylisz.
Kochaniutki - ja jestem dla Ciebie miła. Ty też bądź i postaraj się ładnie do mnie pisać. Taka oznaka szacunku dla starszej Pani.
To jest internet, tutaj nie potrzeba ortografii,takie jest moje zdanie ,ale mogę sie mylić. Oczywiscie ..... heheee
Internet nie oznacza zwolnienia z podstawowych zasad.
Zasady stosuje się zawsze, niezależnie od stopnia anonimowości.
Jeśli ortografia i gramatyka (a także spacja przed przecinkiem) nie mają dla Ciebie znaczenia, bo tu jest internet, to nie znajdziesz zrozumienia w kwestiach niechlujnym językiem opisywanych. Przynajmniej w TEJ grupie.
Bo dla nas zasady są zawsze aktualne. Nie ważne czy jestem anonimowa, czy ktoś wie, czy się wyda, czy nie. Zasady są ważne dla mnie. I dla moich koleżanek również. Wszystkie zasady, nie tylko w kwestiach językowych.
To jest internet, tutaj nie potrzeba ortografii,takie jest moje zdanie ,ale mogę sie mylić. Oczywiscie ..... heheee
oczywiściekazdymożepisaćjaksechcealeinnymjestłatwiejczytackiedypiszesięjak CZŁOWIEK PO OŚMIU KLASACH (przynajmniej)
Zazdrosc napisał/a:Ja Was adoptowalam dzieciaczki... matki nie poznajecie?
Matka w wilczej skorze jak narazie
.
Matce w zeby sie nie zaglada
Ok, już bede ładnie pisał, po polsku i nie krzyczcie na mnie kobiety kochaniutkie.. Buziole w czólka wasze smukłe.
martyrs napisał/a:To jest internet, tutaj nie potrzeba ortografii,takie jest moje zdanie ,ale mogę sie mylić. Oczywiscie ..... heheee
oczywiściekazdymożepisaćjaksechcealeinnymjestłatwiejczytackiedypiszesięjak CZŁOWIEK PO OŚMIU KLASACH (przynajmniej)
Tarantella, ja kocham Cię coraz bardziej!
Ale nie zjedz go! Może się nauczy szacunku do innych. Szacunku nie tylko w kwestii pisania i czytania.
Ok, już bede ładnie pisał, po polsku i nie krzyczcie na mnie kobiety kochaniutkie.. Buziole w czólka wasze smukłe.
Grzeczny chłopak.
Ok, już bede ładnie pisał, po polsku i nie krzyczcie na mnie kobiety kochaniutkie.. Buziole w czólka wasze smukłe.
O! Patrzcie! Potrafi! Pewnie jutro założy garnitur zanim siądzie do forum.
BRAWO, zuszek!
Ok, już bede ładnie pisał, po polsku i nie krzyczcie na mnie kobiety kochaniutkie.. Buziole w czólka wasze smukłe.
No i widzisz, znalazłeś już duże litery na klawiaturze. Jak się chce, to można.
A smukłe to my mamy inne rzeczy, czółka - z natury - smukłe być nie powinny.
PS. Może masz jeszcze taki klawisz - alt?
Kurcze - przez tą pogodę już trzeci dzień boli mnie głowa. Jestem chodzący Panadol Extra ![]()
Kurcze - przez tą pogodę już trzeci dzień boli mnie głowa. Jestem chodzący Panadol Extra
Myślę, że głowa boli Cię przez Siostrę naszą wymykającą się zdrowemu rozsądkowi. Za bardzo się przejmujesz. To jest jej życie. My możemy tylko je umilić. Co ostatnio czynimy gremialnie i natrętnie. Założę się, że już nie może nas czytać. A Ty płacisz za nadmierną empatię ustawicznym bólem głowy.
Moja zaoczna diagnoza, nie jest poparta badaniem klinicznym. Ale, przyznasz sama, że pewien związek jest.
Anhedonia, Tarantello i Median ale ja naprawdę nie miałam pojęcia o tym, że moi ?znajomi? są w takim dobrym kontakcie z nim, a tym bardziej że on ma się pojawić na imprezie (super znajomi). Więc nie widzę powodu, dla którego miałam uczynić wielki krok w tył? Zostałam postawiona przed faktem dokonanym i niestety ale nie miałam na to wpływu. Wpływ mam natomiast na to czy się do niego odezwę, czy poddam się i chwycę po ten telefon czy też będę trwała w zapartę? 90 dni to baaardzo długi okres czasu i wiem na czym on polega, jednakże nie wydaje mi się, abym ja wpłynęła na to, iż powinnam liczyć od nowa. Jednakże jak same stwierdziłyście kiedyś, ten okres czasu jest trudnym momentem, będą napływały wspomnienia i chęci zadzwonienia a jedynie nasza silna wola i chęć oderwania się od toksyny pozwoli nam nie zmienić chęci w czyn ? co ja staram się czynić. Również przyuważyłam, że zachowanie niektórych osób jest jakby nie na miejscu i macie rację, za wiele osób wtrąca się tam gdzie nie trzeba. Może oni są pod jego manipulacją?? Nie wiem? Wiem natomiast, że nie uczyniłam niczego złego, moje spotkanie z nim było przypadkowe, ale zaplanowane przez innych o czym ja nie miałam pojęcia. Więc swojej winy tutaj nie widzę, a tym bardziej to że ochota na rozmowę jest? Jest i nadal będzie, bo jak napisała Tarantella
Każde spotkanie tak działa, choćbyśmy nie wiem jak silne i wyzwolone się czuły.
Ja już te prawidłowość odnotowałam. I nawet nie koniecznie spotkanie - nawet mail i nawet w bardzo formalnej sprawie starczy.Nic dziwnego.
SABAT - mail do wszystkich.
Anhedonia, Tarantello i Median ale ja naprawdę nie miałam pojęcia o tym, że moi ?znajomi? są w takim dobrym kontakcie z nim, a tym bardziej że on ma się pojawić na imprezie (super znajomi). Więc nie widzę powodu, dla którego miałam uczynić wielki krok w tył? Zostałam postawiona przed faktem dokonanym
Tralalala. Szłaś tam, bo byc cień szansy, że i on tam będzie. Noooo, przyznaj się. A Ty dziewczyno teraz powinnaś na odwrót - mieć oczy dookoła dupy. Nawet jeśli jest ewentualność, że spotkasz go w spożywczaku, to zagłodzić się na śmierć a nie pójść. Dla własnego zdrowia psychicznego.
monia_3103 napisał/a:Anhedonia, Tarantello i Median ale ja naprawdę nie miałam pojęcia o tym, że moi ?znajomi? są w takim dobrym kontakcie z nim, a tym bardziej że on ma się pojawić na imprezie (super znajomi). Więc nie widzę powodu, dla którego miałam uczynić wielki krok w tył? Zostałam postawiona przed faktem dokonanym
Tralalala. Szłaś tam, bo byc cień szansy, że i on tam będzie. Noooo, przyznaj się. A Ty dziewczyno teraz powinnaś na odwrót - mieć oczy dookoła dupy. Nawet jeśli jest ewentualność, że spotkasz go w spożywczaku, to zagłodzić się na śmierć a nie pójść. Dla własnego zdrowia psychicznego.
Jak Bóg mi świadkiem nie miałam o tym żadnego pojęcia, ja nawet nie wiedziałam, że moja kumpela i Grzesiek (ex przyjaciel) się tak dobrze znają!! O wszystkim dowiedziałam się podczas weekendu!! Ja przecież bałam się go spotkać na klatce schodowej jak nocowałam w mieszkaniu a co dopiero na imprezie. Na szczęscie wróciłam do domu, do rodzinki i liczę na to, że tutaj cudem nie wyrośnie...
SABAT - mail do wszystkich.
Dostałam - odpisałam.
Nie wiem, czy Ci się spodoba.
Ale nie musi.
niekochana72 napisał/a:Kurcze - przez tą pogodę już trzeci dzień boli mnie głowa. Jestem chodzący Panadol Extra
Myślę, że głowa boli Cię przez Siostrę naszą wymykającą się zdrowemu rozsądkowi. Za bardzo się przejmujesz. To jest jej życie. My możemy tylko je umilić. Co ostatnio czynimy gremialnie i natrętnie. Założę się, że już nie może nas czytać. A Ty płacisz za nadmierną empatię ustawicznym bólem głowy.
Moja zaoczna diagnoza, nie jest poparta badaniem klinicznym. Ale, przyznasz sama, że pewien związek jest.
Jak zwykle masz rację ![]()
Albo ma ją psychofag syczący: "Ty, ty to po trupach do celu..."
No któreś z was się myli.... ![]()
Dobra, laski, idę spać. Mam dziś lekturę od Maxi - jest po co iść do łóżka.
Rano obudzę się oświecona.
marynarka napisał/a:Moja zaoczna diagnoza, nie jest poparta badaniem klinicznym. Ale, przyznasz sama, że pewien związek jest.
Jak zwykle masz rację
Albo ma ją psychofag syczący: "Ty, ty to po trupach do celu..."
No któreś z was się myli....
Niekochana, Ty jako fachowiec, powinnaś popełnić wynalazek - marker na KKZB.
monia, ale ja nie pisalam o imprezie tylko o tym, co po imprezie ![]()
do wszystkich którzy pytali...odebrałam wyniki testu, jestem zdrowa...zastanawiam się dziś nad sobą, w czym jestem kkzb a w czym nie...i co zrobiłam dobrze a co źle...jakiś taki...bilans, czy ja wiem...
do wszystkich którzy pytali...odebrałam wyniki testu, jestem zdrowa...
powtorz jeszcze na wszelki wypadek za dwa, trzy miesiace. Takie sa zalecenia.
do wszystkich którzy pytali...odebrałam wyniki testu, jestem zdrowa...zastanawiam się dziś nad sobą, w czym jestem kkzb a w czym nie...i co zrobiłam dobrze a co źle...jakiś taki...bilans, czy ja wiem...
Super, tak myślałam. Buziaki
Dobry bilans nigdy nie jest zły.... ![]()
niekochana72 napisał/a:Kurcze - przez tą pogodę już trzeci dzień boli mnie głowa. Jestem chodzący Panadol Extra
Myślę, że głowa boli Cię przez Siostrę naszą wymykającą się zdrowemu rozsądkowi. Za bardzo się przejmujesz. To jest jej życie.
no kurcze blade jeszcze za pogode bede obrywac ![]()
Kocham Cie siostrzyczko, ze sie tak przejmujesz moja osoba... ja wiem, ze skopanie tylkow albo praca etatowego buldoga jest wyczerpujaca ale DDA inaczej nie potrafia.
Strasznie duzo czasu spedzasz przed komputerem... pomysl o tym. Juz dawno mnie to martwilo.
jestem pięć miesięcy po zerwaniu. wynik jest pewny na sto procent.
ja wiem czy dobry bilans, hmmm...o tyle dobry,że się nie kontaktuje i nie sprawia mi to trudności. w sensie- nie kusi mnie. a o tyle zły,że chyba się do wszystkich relacji damsko męskich zniecheciłąm...
Witajcie
byłam dziś u adwokata, kazał jeszcze ze dwa miesiące poczekać z rozdzielnoscia majątkowa, ze niby za wcześnie, ze sprawa za świeża. Oki... Zlosliwa nie jestem poczekam.. Dziś swietowalam zamiast rocznicy ślubu, rocznice nowego życia. Na szczęście z przyjaciółmi, wiec było fajnie:) teraz czytam Was i muszę powiedzieć, ze jesteście niesamowite w tych ripostach:)
Median, super, ze masz wynik w porządku, przynajmniej możesz spokojnie spać ![]()
Strasznie duzo czasu spedzasz przed komputerem... pomysl o tym. Juz dawno mnie to martwilo.
Jak mówią mądrzy ludzie: suma nałogów jest stała. Coś za coś.
Median, super, ze masz wynik w porządku, przynajmniej możesz spokojnie spać
A o cóż Ty mnie podejrzewasz?! hyhy..żarcik. Nie ja robilam test tylko l&c. Wiec spac spokojnie moze tylko ona, ja mam inne zmartwienia.
Zazdroć wiem, że mi nie ufasz, liczę się z tym że może nawet tego nie przeczytasz, ale spróbuję pomóc.
Ja Ci Kachna nie musze ufac. Czytam Twoje wypowiedzi i wyciagam wnioski dla siebie. Nie oczekuje, ze wzbudze w kims zaufanie lub, ze ktos wzbudzi zaufanie we mnie. Jestem czlowiekiem poszukujacym odpowiedzi na setki pytan. Do tego nie potrzebne mi ufanie Tobie. Nie potrzebuje psa przewodnika... choc przyznam, ze wypowiedzi niektorych przyjaciolek z forum bardzo mi pomogly. Jesli napiszesz cos odkrywczego dla mnie zapewne docenie ten fakt swoim komentarzem. Tak dziala forum. Mozna znalezc mysl przewodnia, ale nie psa przewodnika.
Pisałaś "kachna odpuść" I zechciałam odpuścić . Rok temu bym nie przerwała mojego "odpuszczenia",ale dzi chce to zrobić . Przepiszę Ci fragmenty książki (niestety nie mam skanera), którą wzięłam do ręki będąc w Empiku z przyjaciółką z tego forum.
Kachna, Ja nie prosilam zebys odpuscila sobie kontakty ze mna. Ja prosilam abys odpuscila ujadanie i stawianie sie w roli pokrzywdzonej przez forum ze mna na czele.
Weszłam dziś na forum pierwszy raz od trzech tygodni i poczytałam twoje posty.
oj Kachna ja i tak wiem, ze Ty czytasz te posty z ogromnym podnieceniem, ociekajaca slina i codziennie (zart)
Chcę to zrobić dla kogoś kto nie odpucił jak ja tego żądałam.
Nie wiem gdzie moze przeoczylam... hmm.. ale mam wrazenie, ze to ja prosilam
Teraz wydaje mi się że wystarczyłoby przeczytać tylko tę jedną, zrozumieć ją i zastosować się do zawartych w niej rad aby wyjść na prostą.
Ja po przeczytaniu kazdej pozycji myslalam, ze to jest wlasnie ta jedna... takie ksiazki to do siebie maja ![]()
Sa jednak zelazne pozycje.. bez dwoch zdan
Zazdrosc napisał/a:myslicie ze rok czekania na slub to krotko?
Ja pierdziu..moze on Ci jakies dragi dodaje do tych kuchennych specjalow???
za tego posta Ci dziekuje Median... ha ha ha
poczulam sie jak debil... dzieki... dotarlo
SABAT - mail do wszystkich.
a ja tez bylam troche na Sabacie ![]()
Sylnowa napisał/a:Median, super, ze masz wynik w porządku, przynajmniej możesz spokojnie spać
A o cóż Ty mnie podejrzewasz?! hyhy..żarcik. Nie ja robilam test tylko l&c. Wiec spac spokojnie moze tylko ona, ja mam inne zmartwienia.
To już ze zmęczenia złe post wkleilam
Sorki:) trzymam za Ciebie kciuki, cobys z problemami sobie poradziła.
no wiec, nie zerkalam dzis na telefon wcale (na wszelki wypadek schowalam do szuflady i wyjmowalam tylko gdy mnie cos oswiecilo i chcialam do WAS kochane...
musze tez przyznac z zawstydzeniem (bo sie tego wstydze jak diabli i czuje jak akcje na moj mozg spadaja)... wczoraj corka powiedziala mi "znow wychodzisz na randke?! mamo przeciez Ty nie nie jestes nastolatka, nie mozesz miec randek czesciej niz ja"
i godzine pozniej uslyszalam od B. "nie mozemy spotykac sie tak czesto, nie jestesmy nastolatkami i mamy swoje obowiazki"
ja wiedzialam, ze na to musza byc unijne normy, ja wiedzialam... yghh
JESTEM ZABORCZA i ZACHLANNA.
Nie wiedzialam, ze taka jestem. Nie wiedzialam, ze chce za duzo i za czesto... oplesc go i wypelnic mna
jakie sa unijne normy?
Jak czesto umawiacie sie dziewczyny na randki?
no wiec, nie zerkalam dzis na telefon wcale (na wszelki wypadek schowalam do szuflady i wyjmowalam tylko gdy mnie cos oswiecilo i chcialam do WAS kochane...
musze tez przyznac z zawstydzeniem (bo sie tego wstydze jak diabli i czuje jak akcje na moj mozg spadaja)... wczoraj corka powiedziala mi "znow wychodzisz na randke?! mamo przeciez Ty nie nie jestes nastolatka, nie mozesz miec randek czesciej niz ja"
i godzine pozniej uslyszalam od B. "nie mozemy spotykac sie tak czesto, nie jestesmy nastolatkami i mamy swoje obowiazki"
ja wiedzialam, ze na to musza byc unijne normy, ja wiedzialam... yghh
JESTEM ZABORCZA i ZACHLANNA.
Nie wiedzialam, ze taka jestem. Nie wiedzialam, ze chce za duzo i za czesto... oplesc go i wypelnic mna
jakie sa unijne normy?
Jak czesto umawiacie sie dziewczyny na randki?
Ja ostatnio jakieś 16 lat temu ![]()
Zazdrość KOCHAM TWOJE WYPOWIEDZI :*
!..teskniłam za nimi...
Życzę Ci szczęścia Kochana,cieszę się ,że latasz na randki i w ogóle:D...Ja latam częściej ...nie marw się bo mam chłpa w domu ,więc to wieczna randka non stop:P z przerwa na prace
![]()
Sylnowa, dzieki
Median napisał/a:Zazdrosc napisał/a:myslicie ze rok czekania na slub to krotko?
Ja pierdziu..moze on Ci jakies dragi dodaje do tych kuchennych specjalow???
za tego posta Ci dziekuje Median... ha ha ha
poczulam sie jak debil... dzieki... dotarlo
Nie tak to mialo zabrzmiec, ale WAŻNE, ze podzialalo ![]()
godzine pozniej uslyszalam od B. "nie mozemy spotykac sie tak czesto, nie jestesmy nastolatkami i mamy swoje obowiazki"
z ta czestotliwoscia to jest problem. No bo jesli sie za kims teskni i lubi sie z nim przebywac to chce sie go jak najczesciej. Ale z facetami jest tak, ze jak jest sie dla nich za czesto to zaczyna im sie to nudzic. Tak to jest i nasze kobiece mozgi sobie tego nie przetlumacza. Po prostu trzeba to przyjac na klate takim, jakie jest. Córką natomiast bym sie nie przejmowala. Dzieci sa czasem zazdrosne o to, co wyprawiaja ich samotni rodzice.
Ja ostatnio jakieś 16 lat temu
a wiesz. ze ja zrobilam sobie rachunek sumienia i
partner nr
1. przychodzil codziennie (sam chcial)... pasowalo mi to
2. codziennie
3. troche mniej niz codziennie
moze to nienormalne?
EDIT:
Median, a moze nam sie wydaje, ze kobiety takie sa bo my takie jestesmy? A moze takie sa tylko kkzb?
Moze normalnakobieta nie wyczekuje na spotkanie bo ma tak bogate zycie wewnetrzne, towarzyskie, intelektualne... ze najzwyczajniej nie ma czasu na to ani woli by rezygnowac z przyjemnosci dla faceta...
taka wole rezygnacji ze swoich potrzeb maja kkzb... a uscislajac.. w chwili pojawienia sie faceta potrzeby zanikaja (i takim bialoglowym kochajacym za bardzo wydaje sie ze z niczego nie rezygnuja bo niczego przeciez nie chca)
Przeciez przy wczorajszym zalamaniu ja nie mialam uczucia ze sie poswiecam! ?Nie musialam. Nie mialam potrzeb.
A tu chyba chodzi o to by te potrzeby umiec w sobie podtrzymywac dy na horyzoncie pojawia sie ON-obiekt milosci
Zazdrosc napisał/a:no wiec, nie zerkalam dzis na telefon wcale (na wszelki wypadek schowalam do szuflady i wyjmowalam tylko gdy mnie cos oswiecilo i chcialam do WAS kochane...
musze tez przyznac z zawstydzeniem (bo sie tego wstydze jak diabli i czuje jak akcje na moj mozg spadaja)... wczoraj corka powiedziala mi "znow wychodzisz na randke?! mamo przeciez Ty nie nie jestes nastolatka, nie mozesz miec randek czesciej niz ja"
i godzine pozniej uslyszalam od B. "nie mozemy spotykac sie tak czesto, nie jestesmy nastolatkami i mamy swoje obowiazki"
ja wiedzialam, ze na to musza byc unijne normy, ja wiedzialam... yghh
JESTEM ZABORCZA i ZACHLANNA.
Nie wiedzialam, ze taka jestem. Nie wiedzialam, ze chce za duzo i za czesto... oplesc go i wypelnic mna
jakie sa unijne normy?
Jak czesto umawiacie sie dziewczyny na randki?Ja ostatnio jakieś 16 lat temu
To jak zaczniesz teraz to popłyniesz Kochana ,ze hoho;))
Median, a moze nam sie wydaje, ze kobiety takie sa bo my takie jestesmy? A moze takie sa tylko kkzb?
Niewykluczone, ale ja pisalam (byc moze mylnie) o takim zwyklej, ludzkiej potrzebie przebywania z kims, kogo sie lubi. Tak po prostu. I tak po prostu myslalam, ze to jest ok, keidy codziennie sie spotykalam z J. Bylo mi dobrze, tak po prostu. Ale za czesto. Hmmm.. sama nie wiem ![]()
kachna66 napisał/a:Zazdroć wiem, że mi nie ufasz, liczę się z tym że może nawet tego nie przeczytasz, ale spróbuję pomóc.
Ja Ci Kachna nie musze ufac. Czytam Twoje wypowiedzi i wyciagam wnioski dla siebie. Nie oczekuje, ze wzbudze w kims zaufanie lub, ze ktos wzbudzi zaufanie we mnie. Jestem czlowiekiem poszukujacym odpowiedzi na setki pytan. Do tego nie potrzebne mi ufanie Tobie. Nie potrzebuje psa przewodnika... choc przyznam, ze wypowiedzi niektorych przyjaciolek z forum bardzo mi pomogly. Jesli napiszesz cos odkrywczego dla mnie zapewne docenie ten fakt swoim komentarzem. Tak dziala forum. Mozna znalezc mysl przewodnia, ale nie psa przewodnika.
kachna66 napisał/a:Pisałaś "kachna odpuść" I zechciałam odpuścić . Rok temu bym nie przerwała mojego "odpuszczenia",ale dzi chce to zrobić . Przepiszę Ci fragmenty książki (niestety nie mam skanera), którą wzięłam do ręki będąc w Empiku z przyjaciółką z tego forum.
Kachna, Ja nie prosilam zebys odpuscila sobie kontakty ze mna. Ja prosilam abys odpuscila ujadanie i stawianie sie w roli pokrzywdzonej przez forum ze mna na czele.
kachna66 napisał/a:Weszłam dziś na forum pierwszy raz od trzech tygodni i poczytałam twoje posty.
oj Kachna ja i tak wiem, ze Ty czytasz te posty z ogromnym podnieceniem, ociekajaca slina i codziennie (zart)
kachna66 napisał/a:Chcę to zrobić dla kogoś kto nie odpucił jak ja tego żądałam.
Nie wiem gdzie moze przeoczylam... hmm.. ale mam wrazenie, ze to ja prosilam
kachna66 napisał/a:Teraz wydaje mi się że wystarczyłoby przeczytać tylko tę jedną, zrozumieć ją i zastosować się do zawartych w niej rad aby wyjść na prostą.
Ja po przeczytaniu kazdej pozycji myslalam, ze to jest wlasnie ta jedna... takie ksiazki to do siebie maja
Sa jednak zelazne pozycje.. bez dwoch zdan
Och Zazdtrość . Jak zwykle żadnej treści (żart) coś tam przecież napisałaś.
Zazdrosc napisał/a:Median, a moze nam sie wydaje, ze kobiety takie sa bo my takie jestesmy? A moze takie sa tylko kkzb?
Nie wykluczone, ale ja pisalam (byc moze mylnie) o takim zwyklej, ludzkiej potrzebie przebywania z kims, kogo sie lubi. Tak po prostu. I tak po prostu myslalam, ze to jest ok, keidy codziennie sie spotykalam z J. Bylo mi dobrze, tak po prostu. Ale za czesto. Hmmm.. sama nie wiem
Ten temat mnie drazy od srodka...
no bo widzisz mnie tez bylo dobrze gdy widzialam ich codziennie... ale przeciez ciezko sie zdystansowac do niego jak jest wciaz obok i nieproporcjonalnie mniej czasu na inne zajecia.
Kocham Was... a odpuscilam sobie na pare dni bo ON, bo dla NIEGO... dziwne co?
nawet maili nie odbieralam ![]()
kachna, przeloguj sie..
niekochana72 napisał/a:Zazdrosc napisał/a:Jak czesto umawiacie sie dziewczyny na randki?
Ja ostatnio jakieś 16 lat temu
To jak zaczniesz teraz to popłyniesz Kochana ,ze hoho;))
czerwony lakier na paznokciach.... taaa.. jest juz gotowa jak prawdziwa plywaczka ![]()
Ten temat mnie drazy od srodka...
no bo widzisz mnie tez bylo dobrze gdy widzialam ich codziennie... ale przeciez ciezko sie zdystansowac do niego jak jest wciaz obok i nieproporcjonalnie mniej czasu na inne zajecia.
tak, to prawda - brak dystansu, brak czasu na pomyślunek. I brak czasu dla siebie i otoczenia. To nas gubi. To jest blad, ktory ja przynajmniej najczesciej popelniam. Calkowite wejscie w relację. Bez kompromisu. I chyba przez to wszystko mi sie pierniczy.
EDIT: jesli ktos nie zlapie mnie za reke (co sie do tej pory nie zdarzylo) to popędze na zlamanie karku. Zero spowolnienia ![]()
Kocham Was... a odpuscilam sobie na pare dni bo ON, bo dla NIEGO... dziwne co?
nawet maili nie odbieralam
No coz, dobrze, ze dotarlo. Teraz bywaj tu czesciej ![]()
niekochana72 napisał/a:Zazdrosc napisał/a:no wiec, nie zerkalam dzis na telefon wcale (na wszelki wypadek schowalam do szuflady i wyjmowalam tylko gdy mnie cos oswiecilo i chcialam do WAS kochane...
musze tez przyznac z zawstydzeniem (bo sie tego wstydze jak diabli i czuje jak akcje na moj mozg spadaja)... wczoraj corka powiedziala mi "znow wychodzisz na randke?! mamo przeciez Ty nie nie jestes nastolatka, nie mozesz miec randek czesciej niz ja"
i godzine pozniej uslyszalam od B. "nie mozemy spotykac sie tak czesto, nie jestesmy nastolatkami i mamy swoje obowiazki"
ja wiedzialam, ze na to musza byc unijne normy, ja wiedzialam... yghh
JESTEM ZABORCZA i ZACHLANNA.
Nie wiedzialam, ze taka jestem. Nie wiedzialam, ze chce za duzo i za czesto... oplesc go i wypelnic mna
jakie sa unijne normy?
Jak czesto umawiacie sie dziewczyny na randki?Ja ostatnio jakieś 16 lat temu
To jak zaczniesz teraz to popłyniesz Kochana ,ze hoho;))
Popłynie, to ten biedak, który będzie moja pierwszą ofiarą po takim czasie ![]()
najbardziej mi przykro, ze maila od siostrzyczki nie odebralam ![]()
poczulam sie jak wieprzowina
a co do randek.. to chyba nie wolno utracic zainteresowania swiatem i przerzucac sie tylko na czerpanie "czegostam" z jego obecnosci... wtedy latwo o zdrowe podejscie.
No i wlasnie glownym problemem jest utrzymanie tego zainteresowania swiatem.
.........
Przeczytalam ostatnio, ze zostawianie wszystkiego na ostatni moment jest dowodem depresji.
Ludzie tacy maja jakies zaburzenia, ktore kaza im wierzyc, ze jak cos zrobia na ostatnia chwile to wyjdzie im to lepiej a prawda jest to, ze nie maja w sobie sily do systematycznosci, wytrwalosci, mozolnego dzialania. Mimo byskotliwej kariery szkolnej tacy ludzie niczego nie moga osiagnac az nie opanuja systematycznego dzialania. Dlatego warto uczyc dzieci systematycznosci. Nawet mniej zdolne a z taka umiejetnoscia wiecej w zyciu osiagnie.
Ja nie jestem systematyczna. Jestem Pani Suddenly...
Kazda pani z rodu Suddenly ma klopoty z utrzymaniem wagi i odchudzaniem.
Jej problemem jest to, ze widzi od razu efekt koncowy bez przywiazywania wagi do czesci najdluzszej i najbardziej wymagajacej pracy, systematycznosci i wytrwalosci.
Podobno wprowadzenie rutyny dnia codziennego pomaga w odchudzaniu.
A planowanie odchudzania powinno sie odbywac na malych krotkosieznych planach dotyczacych pracy a nie efektow. Tzn planujesz biegac pol godziny dziennie a nie byc chudsza o iles tam kilo na tydzien.
Siostrzyczko - czytałaś mojego posta mnie samą motywującego w temacie doboru partnera, który zakończy mój celibat?
bozeee... cala ja
zero systematycznosci od malego ![]()
Siostrzyczko - czytałaś mojego posta mnie samą motywującego w temacie doboru partnera, który zakończy mój celibat?
dla mnie to wszystkie Twoje posty sa motywujace do wlasciwego doboru partnera... he he
ktoryz to?
bozeee... cala ja
zero systematycznosci od malego
no wlasnie przelecialam w pamieci wszystkie osoby, ktore znam a ktore maja problem z utrzymaniem wagi... i zdecydowanie sa to osoby zostawiajace wszystko na ostatnia chwile... choc w tej ostatniej chwili potrafia byc mistrzem organizacji...
Median napisał/a:bozeee... cala ja
zero systematycznosci od malego
no wlasnie przelecialam w pamieci wszystkie osoby, ktore znam a ktore maja problem z utrzymaniem wagi... i zdecydowanie sa to osoby zostawiajace wszystko na ostatnia chwile... choc w tej ostatniej chwili potrafia byc mistrzem organizacji...
tak, tak, TAK! az mam gęsią skórkę
chociaz w pracy sie wylamuje - wszystko tu i teraz, a nie na ostatnia chwile. Ale to tylko w pracy. Natomiast w zyciu prywatnym jest wlasnie tak, jak piszesz. Od zawsze.
niekochana72 napisał/a:Siostrzyczko - czytałaś mojego posta mnie samą motywującego w temacie doboru partnera, który zakończy mój celibat?
dla mnie to wszystkie Twoje posty sa motywujace do wlasciwego doboru partnera... he he
ktoryz to?
Proszę bardzo.
Majestatycznie, kręcąc biodrami spacerowałam dziś po galerii (handlowej) - to z powodu tych 10 cm obcasów.
Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu po prostu szłam i patrzyłam na ludzi. Nie spiesząc się, nie poruszając się z prędkością światła.
Potem poszłam na kawę i muffinkę. Siedziałam w kawiarni i obserwowałam ludzi, ohh.... ile kkzb i psychofagów! Ale też kilku interesujących mężczyzn zauważyłam.
W sklepie z bielizną zmierzyłam gorset, taki z pasem do pończoch. Rozmiar 70D - to efekt stresu spowodowany przez "innego rodzaju" psychofaga. I wiecie co? Wyglądałam w nim jak milion dolarów!!! Ścisnął, gdzie trzeba, podniósł gdzie indziej - bajka.Możecie uznać, że to nieskromne, ale tam właśnie, w przymierzalni cichutko sobie powiedziałam: "Kochaniutka - byle kto Cię w tym nie będzie oglądał. Czekamy na kogoś wyjątkowego, kto będzie wart Ciebie całej - tej emocjonalnej, tej seksownej, tej potrafiącej kochać."
Nie wierzę, że to zrobiłam, ale zamówiłam sobie taki - czarny. Jak mnie najdzie pokusa na jakiś męski badziew - wyciągnę i przypomnę sobie, na kogo czekam.Nie lubiłam nigdy chodzić na obcasach - wiecie, że do wolno poruszających się nie należę
Ale dziś, jak płynęłam w tych szpilach i obcisłych spodniach (dzięki psychofagowi - rozmiar mniejsze), widząc zainteresowanie w oczach mężczyzn - przypomniałam sobie kochana Tarantello o "kotku". Tak - byłam wtedy miękkim, białym kotkiem. Jak na mnie - to duży postęp
P.S. Ponieważ gorset tani nie jest - będę jeść ogórki do końca miesiąca. Na przemian z marchewkami.
Ja poszłam spać, a tu wreszcie normalna gadka się zaczęłą.
Zazdrość, ja jestem PEWNA, że zbyt agresywną częstotliwość spotkań prowokujemy my same (chyba na jakimś podprogowym poziomie) i w efekcie końcowym to się obraca przeciwko nam. Ostatnio mówiłam Median przy herbatce, że największym błędem popełnianym przez nas jest kręcenie bata na siebie w postaci naszej DOSTĘPNOŚCI. Wg. mnie to kluczowe słowo w tym, co robiłam ja. Bo na początku, to niby wygląda tak, że ONI TEŻ bardzo chcą widzieć nas non-stop i ta nasza dostępność jest im na rękę. Dziś widzę, że idąc za pokusą jak najczęstszego "napasania się" ich obecnością dałam im sygnał - jestem cała twoja, o każdej porze, w dowolnych okolicznościach. A mężczyzna to myśliwy - coś co upoluje smakuje mu bardziej nawet jeśli jest bardziej łykowate niż to kupione w całodobowym. Dopóki same nie zaczniemy czerpać zadowolenia z różnych form INNYCH niż ONI i będziemy im dawać sygnały, że od tej pory to ONI są podstawową formą tego naszego zadowolenia, dopóty będziemy w pewnym momencie słyszeć ku naszemu rozczarowaniu : "nie mozemy spotykac sie tak czesto, nie jestesmy nastolatkami i mamy swoje obowiazki".
Myślę, że gdyby tydzień temu to on usłyszał te słowa, Twoje notowania wzrosłyby wielo-wielokrotnie. A to jest samonakręcająca się spirala - więcej podziwu dla Ciebie w jego oczach - więcej podziwu w Tobie dla samej siebie a wtedy i dla niego stajesz się co raz ciekawsza.
Nie jestem zwolenniczką ani manipulacji ani gierek miłosnych ale tu właśnie o to chodzi, że ZDROWE KOBIETY w TEN SPOSÓB zachowują się naturalnie - nie grają i nie manipulują. One takie są - MNIEJ DOSTĘPNE - na tyle, żeby podkręcać temperaturę związku ale i na tyle, żeby odpowiednio nakręcać partnera, żeby on nigdy do końca nie miał pewności, że już jest u gąski w ogródku.
Zazdrość, ja ten punkt wpisuję jako pierwszy do tabelki NORMALNOŚC contra KKZB - zbytnia dostępność i nieumiejętność moderowania jej intensywności.
Przesłałam maila.
Strony Poprzednia 1 … 71 72 73 74 75 … 405 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026