netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 742 wyświetleniazałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 70 71 72 73 74 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 616 do 4 680 z 26 310 ]

4 616

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:

Dobra. 23-ego o 12 napiszą czy zechcą ćwiczyć mój mózg - będą wyniki rekrutacji wink
Myślisz, że to szaleństwo na forum wystarczająco ćwiczy mózg?

Będę ściskać kciuki... Uzupełniające?
Szaleństwo na forum, na prive + sabaty = albo całkiem sfiksujemy, albo Alzheimer nam nie straszny wink

4 617 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-19 11:21:42)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie, moje Kochane.

Wczoraj po południu bardzo blisko mojego domu strzelił piorun i zabił w moim zestawie komputer, w zestawie syna monitor oraz na dokładkę liveboxa, coby nas odciąć od świata czyli Internetu.
Próbowałam się łączyć za pomocą komórki, owszem, mogłam z trudem czytać (mały ekranik), nawet napisałam posta, ale nie chciał się wysłać, bo coś tam brakowało.
No i póki co, nie wiem kiedy będę "pełnosprawna". Najbardziej boję się o dane na kompie (wszystkie moje projekty), mam nadzieję, że w razie czego "magicy" dadzą rade odczytać.
A tydzień temu kupiłam sobie pamięć zewnętrzną 500 GB, tylko, kurna, nie wiedzieć czemu, nie miałam czasu, żeby wszystko zgrać.

Dziś zawiozłam sprzęt do serwisu, teraz piszę z pracy... a wieczorem w fazie głodu odstawiennego (tym razem od kompa i netu) znów wypijemy z synem po dwa piwa i zjemy paczkę czipsów. Już Wam mówiłam, że suma nałogów = constans? Jak szybko nie odzyskamy neta, to gotowi jesteśmy popaść w alkoholizm.
Żartuję big_smile Faktycznie wypiliśmy razem piwko, wszamaliśmy czipsy i obejrzeliśmy film.... oj dawno razem nie ogladaliśmy filmu, bo ja na Forum, a on w gierkach i trudno spotkać się przy telewizorze.  Trochę mi to też dało do myslenia....

Mam lekki dołek "wspomnieniowy"...  Może to "przez" Zazdrość, może to przez piorun.... nie mogłam w nocy spać i przewijał mi się film z początków z M. I nawet nie bardzo pomogło przeganianie mary w stylu "ty chu#@ pier%^$#*&! odpier*&% się ode mnie!!!!!

4 618

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Karen, kochana - nawet pioruny przeciw nam! big_smile
Mam nadzieję, że magicy uratują dane.
Tiaa... też mam ten dysk. I nawet mam skopiowane.... Tylko tak jakoś sprzed 4 m-cy. Dałaś mi kopa - dziś aktualizuję.
Buziaki

4 619

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochana juz tydzien nie dzwonie ale, mam dzis chec na zadzwonienie i jakos nie umiem sie oprzec ale musze ..ehh zycie to nie bajka a litość to zbrodnia

4 620 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-19 11:32:23)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

Kochana juz tydzien nie dzwonie ale, mam dzis chec na zadzwonienie i jakos nie umiem sie oprzec ale musze ..ehh zycie to nie bajka a litość to zbrodnia

Nie dzwoń. Kurcze, bądź twardy. Będziesz miał kaca.
Wiesz, gdzie i po co masz zadzwonić. Ja pamiętam, że to jutro. big_smile

4 621

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Mam lekki dołek "wspomnieniowy"...  Może to "przez" Zazdrość, może to przez piorun.... nie mogłam w nocy spać i przewijał mi się film z początków z M. I nawet nie bardzo pomogło przeganianie mary w stylu "ty chu#@ pier%^$#*&! odpier*&% się ode mnie!!!!!

O, mamy tę samą fazę, głównie w audio ... taka piękna afirmacja pożegnalna, muszę zapamiętać:

ty chu#@ pier%^$#*&! odpier*&% się ode mnie!!!!!

Całuję Cię. A ten piorun to nasze zmaterializowane myśli, tylko coś pierd**nęło nie tam gdzie trzeba. Musimy popracować nad GPS-em.

4 622

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja mam huśtawkę. I to taką błyskawicznie zmieniającą poziom.
To chyba ta pogoda - u mnie tak ciężkie chmury wiszą, że nie ma czym oddychać...

4 623

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochana ZAZDROSC ! Bardzo bym chciała skorzystać z twojej mądrości i oceny sytuacji. Nie zgadzam się z Tobą , że mamy to na własne życzenie(a może tylko siebie oszukuję). Wydaje mi się , że w przypadku psychopaty i jego manipulacji, doskonale odegranej roli trudno mówić o naiwności (liczę tu na Ciebie, na twoją mądrość i trafną ocenę). Tak jak pisałam wcześniej poważni i rozsądni ludzie dają się nabrać ( a jednak) na jego teatr z Oskarową rolą. Są i tacy, którzy mu nie ulegli a na przykład ulegli innemu też 100% psychopacie( znam taki jeden przypadek). Ok. dalsze moje życie miałam na własne życzenie. Miałam moc długów i zwyczajnie bałam się zostać sama z dziećmi ( no tak dalej mu wierzyłam, że wybawi z kłopotów- nie wybawił ale było za co zjeść i dachem nie był most).Tak zgadzam się, że byłam głupia nie uciekając gdy facet zmienił się  z miłego kotka w aroganckiego kocura. Tłumaczyłam to sobie okresem przekwitania- oczywiście tłumaczyłam z braku rozsądku. Tak, tak z braku rozsądku( a wydawało mi się, że jestem rozsądna ha, ha, ha). Chcę znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego poddałam się? Dlaczego zabrakło mi sił na ucieczkę od niego? Dlaczego milsza mi była myśl o wiecznym odpoczynku niż myśl o dziecku i jego emocjach, jego smutku i rozpaczy.......... nie wiem, nie wiem!!! Wiem jedno, powinnam jako matka dawać wsparcie swoim dzieciom a to ja potrzebowałam wsparcia. 17 letni syn (bardzo ze mną związany) dowiedział się o wszystkim ode mnie ( bałam się go skrzywdzić dodatkowo słowami więc rozmowa nasza odbyła się po  mojej konsultacji z psychologiem dziecięcym)Przyjął to w miarę spokojnie aczkolwiek z przerażeniem w oczach i słowami : obiecaj mi, że już nigdy tego nie zrobisz. I obiecałam. Być może odpowiedź na pytanie: dlaczego takiego wyboru dokonałam, pomoże mi dotrzymać danego słowa. Być może odpowiedź na to pytanie pomoże mi być silną matką i kobietą.

4 624 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-19 11:50:05)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Całuję Cię. A ten piorun to nasze zmaterializowane myśli, tylko coś pierd**nęło nie tam gdzie trzeba. Musimy popracować nad GPS-em.

Ja też Cię całuję :*
Och, mieć takiego GPSa z piorunami!!! Oj, działoby się, działo big_smile
Wszystkie psychofagi w Polsce i nie tylko popadliby w panikę big_smile

Rozmarzyłam się .... smile

4 625 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-19 11:53:41)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

.

4 626

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

Kochana juz tydzien nie dzwonie ale, mam dzis chec na zadzwonienie i jakos nie umiem sie oprzec ale musze ..ehh zycie to nie bajka a litość to zbrodnia

Nie daj sie, ja nie dzwonię już ponad 2. Tygodnie bo i po co??? Zdradził, oszukał, skrzywdził, z kimś takim mam chcieć rozmawiać? On swietnie sie bawi z kochanka, a ja myśle, ze dziś nasza rocznica... Co za życie..  Ale nie wolno sie poddać tym, którzy nas niszczą. Nie!!

4 627

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Znalazłam w pewnej książce ciekawy cytat: " Nic nie moze ci dać spokoju oprócz ciebie. Nic nie da ci spokoju, da ci go tylko triumf zasad. "

4 628

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantello prawdź swoją pocztę, proszę !

4 629

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Trzymajcie się, Kochane, do jutra. Pa :*

4 630

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
myway napisał/a:

Tarantella, ja mam mnostwo literatury dotyczacej Uwaznosci!!! niestety wszystko po niemiecku, ale zaintersuj sie Echart Tolle, Krishnamurti, Natin Khan, Bayron Katie.
To chyba najlepsi autorzy!!!

To taki normalny proces ze po odejsciu od psychofaga, spycha nas coraz bardziej w strone oswiecenia, wlasnie po to sa takie zwiazki. Mam ksiazke Robin Norwood
tez pi niemiecku Warum gerade ich, Dlaczego wlasnie ja i ta autorka ktora tak dzielenie pisala o Kkkzb sama odeszla z praktyki jej zwiazek sie skonczyl i na siedem lat zamknela sie w chacie, bo jej przemyslenia i terapie kobiet kochajacych za bardzo nie dawaly trwalych rezultatow, w tej drugiej ksiazce opisuje swoja podroz do zrozumienia celu zycia czlowieka i wlasnego oswiecienia. Polecam!!!

Pozdrawiam

Dzięki Myway.
Kocham Robin Norwood. Zaraz rzuce się w te książkę - łaknę.
Jeśli chodzi o uważność - widziałam w empiku potężną kobyłę - zbieram na nią big_smile

Witajcie,
pozwolę sie wtrącić smile
W świat uważności, czy jak kto wili samoświadomości, nikt nie wprowadzi Cie lepiej, niż OSHO. Polecam smile

4 631

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Kochana ZAZDROSC ! Bardzo bym chciała skorzystać z twojej mądrości i oceny sytuacji. Nie zgadzam się z Tobą , że mamy to na własne życzenie(a może tylko siebie oszukuję). Wydaje mi się , że w przypadku psychopaty i jego manipulacji, doskonale odegranej roli trudno mówić o naiwności (liczę tu na Ciebie, na twoją mądrość i trafną ocenę). Tak jak pisałam wcześniej poważni i rozsądni ludzie dają się nabrać ( a jednak) na jego teatr z Oskarową rolą. Są i tacy, którzy mu nie ulegli a na przykład ulegli innemu też 100% psychopacie( znam taki jeden przypadek). Ok. dalsze moje życie miałam na własne życzenie. Miałam moc długów i zwyczajnie bałam się zostać sama z dziećmi ( no tak dalej mu wierzyłam, że wybawi z kłopotów- nie wybawił ale było za co zjeść i dachem nie był most).Tak zgadzam się, że byłam głupia nie uciekając gdy facet zmienił się  z miłego kotka w aroganckiego kocura. Tłumaczyłam to sobie okresem przekwitania- oczywiście tłumaczyłam z braku rozsądku. Tak, tak z braku rozsądku( a wydawało mi się, że jestem rozsądna ha, ha, ha). Chcę znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego poddałam się? Dlaczego zabrakło mi sił na ucieczkę od niego? Dlaczego milsza mi była myśl o wiecznym odpoczynku niż myśl o dziecku i jego emocjach, jego smutku i rozpaczy.......... nie wiem, nie wiem!!! Wiem jedno, powinnam jako matka dawać wsparcie swoim dzieciom a to ja potrzebowałam wsparcia. 17 letni syn (bardzo ze mną związany) dowiedział się o wszystkim ode mnie ( bałam się go skrzywdzić dodatkowo słowami więc rozmowa nasza odbyła się po  mojej konsultacji z psychologiem dziecięcym)Przyjął to w miarę spokojnie aczkolwiek z przerażeniem w oczach i słowami : obiecaj mi, że już nigdy tego nie zrobisz. I obiecałam. Być może odpowiedź na pytanie: dlaczego takiego wyboru dokonałam, pomoże mi dotrzymać danego słowa. Być może odpowiedź na to pytanie pomoże mi być silną matką i kobietą.

Jestes DDA?

4 632 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-19 14:07:35)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strasznie duzo piszecie ostatnio... nie ogarniam
Sprawozdanie
widzialam sie z B (wiem, wiem, oczywiscie wiadomo bylo)
wywleklam mu wszystko co tu o nim uslyszalam.. z ulubionymi rasistowskimi fragmentami od Lupusa.
zrobilo mu sie smutno a potem powiedzial, ze musze pamietac, ze jestescie moimi przyjaciolmi i nic co powiecie nie powinno mnie smucic... bo ja oczywiscie plakalam mowiac o tym wszystkim.

Poznalam jego przyjaciela od dziecinstwa (bo on ma zywych przyjaciol), o ktorym mowi, ze troszczy sie o niego jak brat.
Jesli moj B to Kubus Puchatek... to z cala pewnoscia jego przyjaciel to Maryja Dziewica...

Zaczelam sie zastanawiac czy on jest psychofag ukrywajacy sie, manipulujacy, robiacy mi wode z mozgu czy moze dopatrywanie sie w kazdym facecie, ktorego nawet nie znamy, zlych intencji jest dopiero chore...

Jak odroznic chora podejrzliwosc, chore osadzanie od trzezwego?
Jaka mamy gwarancje, ze nasza ocena jest trzezwa?

Powiedzialam mu o tym co sie ze mna dzieje. Jego odpowiedz " Nie zrobilem niczego by sprawic bys tak sie czula. Chce bys byla moja krolowa a nie niewolnikiem"
Fakty: Nie zrobil niczego takiego.
Problem jest we mnie.

Pytanie: Czy ja go kocham czy jestem uzalezniona?
Prosze mi tu wespol zespol przygotowac definicje z tabelka roznic miedzy miloscia uzalezniona i miloscia prawdziwa.
Taka tabelka to bedzie drogowskaz i mocny punkt naszej ksiazki.
Ja oczywiscie tez bede nad tym mocno pracowac. Szczegolnie ja.

Decyzje.
zadnych rozmow o slubie.
Postanowilam nie tesknic za nim i kurdesz nie wiem jeszcze jak to zrobie.
Odkrylam, ze jezdzenie mi po ambicji daje najlepsze efekty (dzieki Median) i stawia najszybciej do pionu, wiec jako bat na siebie przygotowalam taka oto sentencje, ktora blyszczy na moim lazienkowym lustrze " Nie ulegaj mu jak jakas debilka, bez rozumu, nudna i meczaca baba. Zrob cos by Twoj swiat go porwal"

No i az wstyd tesknic... jakbym nie miala nic innego do roboty... bezmozgowiec jakis, czy co?

EDIT: napisze wieczorem czy mi sie udalo ambitnie nie tesknic
no i po przeczytaniu zaleglosci mam strasznie duzo do powiedzenia big_smile a musze juz leciec do pracy ale po powrocie bede pisac.
Ciesze sie, ze Was mam.
a Tobie Median szczegolne dzieki...

4 633

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Kochana ZAZDROSC ! Bardzo bym chciała skorzystać z twojej mądrości i oceny sytuacji. Nie zgadzam się z Tobą , że mamy to na własne życzenie(a może tylko siebie oszukuję). Wydaje mi się , że w przypadku psychopaty i jego manipulacji, doskonale odegranej roli trudno mówić o naiwności (liczę tu na Ciebie, na twoją mądrość i trafną ocenę). Tak jak pisałam wcześniej poważni i rozsądni ludzie dają się nabrać ( a jednak) na jego teatr z Oskarową rolą. Są i tacy, którzy mu nie ulegli a na przykład ulegli innemu też 100% psychopacie( znam taki jeden przypadek). Ok. dalsze moje życie miałam na własne życzenie. Miałam moc długów i zwyczajnie bałam się zostać sama z dziećmi ( no tak dalej mu wierzyłam, że wybawi z kłopotów- nie wybawił ale było za co zjeść i dachem nie był most).Tak zgadzam się, że byłam głupia nie uciekając gdy facet zmienił się  z miłego kotka w aroganckiego kocura. Tłumaczyłam to sobie okresem przekwitania- oczywiście tłumaczyłam z braku rozsądku. Tak, tak z braku rozsądku( a wydawało mi się, że jestem rozsądna ha, ha, ha). Chcę znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego poddałam się? Dlaczego zabrakło mi sił na ucieczkę od niego? Dlaczego milsza mi była myśl o wiecznym odpoczynku niż myśl o dziecku i jego emocjach, jego smutku i rozpaczy.......... nie wiem, nie wiem!!! Wiem jedno, powinnam jako matka dawać wsparcie swoim dzieciom a to ja potrzebowałam wsparcia. 17 letni syn (bardzo ze mną związany) dowiedział się o wszystkim ode mnie ( bałam się go skrzywdzić dodatkowo słowami więc rozmowa nasza odbyła się po  mojej konsultacji z psychologiem dziecięcym)Przyjął to w miarę spokojnie aczkolwiek z przerażeniem w oczach i słowami : obiecaj mi, że już nigdy tego nie zrobisz. I obiecałam. Być może odpowiedź na pytanie: dlaczego takiego wyboru dokonałam, pomoże mi dotrzymać danego słowa. Być może odpowiedź na to pytanie pomoże mi być silną matką i kobietą.

Jestes DDA?

Witaj ZAZDROSC.Nie wiem co to DDA i inne takie. A gdzie odpowiedzi, które obiecałaś? Czy to znaczy, że naiwna jestem czekając na nie........

4 634

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:
martyrs napisał/a:

Kochana juz tydzien nie dzwonie ale, mam dzis chec na zadzwonienie i jakos nie umiem sie oprzec ale musze ..ehh zycie to nie bajka a litość to zbrodnia

Nie daj sie, ja nie dzwonię już ponad 2. Tygodnie bo i po co??? Zdradził, oszukał, skrzywdził, z kimś takim mam chcieć rozmawiać? On swietnie sie bawi z kochanka, a ja myśle, ze dziś nasza rocznica... Co za życie..  Ale nie wolno sie poddać tym, którzy nas niszczą. Nie!!

również ja mam nieodparta ochotę zadzwonienia do niego i porozmawiania... O czym? O czymkolwiek... Byle tylko porozmawiać... Brakuje mi tego... Oj chyba ze mną jest źle:P czyżby sobotnie spotkanie tak na mnie podziałało?

4 635

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Witaj ZAZDROSC.Nie wiem co to DDA i inne takie. A gdzie odpowiedzi, które obiecałaś? Czy to znaczy, że naiwna jestem czekając na nie........

Czy ja bym mogla prosic o cytat tego fragmentu gdzie obiecalam jakas odpowiedz?
i szczerze.. nie rozumiem pytan... prosze o rozwiniecie pytan tak by szczelnie wypelnily moje zwoje... bo na ten moment mam luzy

4 636

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Prosze mi tu wespol zespol przygotowac definicje z tabelka roznic miedzy miloscia uzalezniona i miloscia prawdziwa.
Taka tabelka to bedzie drogowskaz i mocny punkt naszej ksiazki.

A jak się edytuje tabelkę w poście? big_smile

Trudne zadanie, Zazdrość.

Hmmm. Warto pomyśleć ... chociaż przeczytałyśmy tyle książek o tym, zrobienie takiej pastylki jest ambitnym zadaniem.

4 637

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
monia_3103 napisał/a:

również ja mam nieodparta ochotę zadzwonienia do niego i porozmawiania... O czym? O czymkolwiek... Byle tylko porozmawiać... Brakuje mi tego... Oj chyba ze mną jest źle:P czyżby sobotnie spotkanie tak na mnie podziałało?

Każde spotkanie tak działa, choćbyśmy nie wiem jak silne i wyzwolone się czuły.
Ja już te prawidłowość odnotowałam. I nawet nie koniecznie spotkanie - nawet mail i nawet w bardzo formalnej sprawie starczy.
Nic dziwnego. Jutro przejdzie.

4 638

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
NataliaN napisał/a:

Witajcie,
pozwolę sie wtrącić smile
W świat uważności, czy jak kto wili samoświadomości, nikt nie wprowadzi Cie lepiej, niż OSHO. Polecam smile

Osho - łatwo powiedzieć. W empiku jest ponad 50 pozycji. Jakieś sugestie od czego zacząć?

4 639 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-19 14:42:48)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Prosze mi tu wespol zespol przygotowac definicje z tabelka roznic miedzy miloscia uzalezniona i miloscia prawdziwa.
Taka tabelka to bedzie drogowskaz i mocny punkt naszej ksiazki.

A jak się edytuje tabelkę w poście? big_smile


Trudne zadanie, Zazdrość.

Hmmm. Warto pomyśleć ... chociaż przeczytałyśmy tyle książek o tym, zrobienie takiej pastylki jest ambitnym zadaniem.

Do postu daleko.... big_smile
Dla DDA nie ma rzeczy niemozliwych
mozna by pomyslec o afirmacjach
np problem 1. Tesknota z podzialem na zdrowa i uzalezniona a do tego sposoby radzenia sobie (+mysli afirmacyjne)
Problem 2. obowiazki kobiety etc etc

Jestem dobrym materialem do wylapywania problemow w nowym zwiazku a zapewne Wy tez niedlugo dolaczycie. Bedzie jak znalazl!
... bo normalnie obiecuje, ze bedzie ciezko. Jakbysci dzielne nie byly teraz to jednak milosc jest powaznym oslabieniem organizmu.. i wylaza wszystkie chorobska. Nawet jak Wam sie wydaje, ze jestescie juz takie zbudowane.
To ja Wam kurna olek zapewniam... NIE JESTESCIE ZBUDOWANE... stanelyscie ledwo na nogi po zadanych ranach... i bedziecie sie jeszcze przewracac. Nauczmy sie upadac bezbolesnie zanim opanujemy mocne stanie na ziemi.
Odwalmy ta robote jak trza!

4 640

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
NataliaN napisał/a:

Witajcie,
pozwolę sie wtrącić smile
W świat uważności, czy jak kto wili samoświadomości, nikt nie wprowadzi Cie lepiej, niż OSHO. Polecam smile

Osho - łatwo powiedzieć. W empiku jest ponad 50 pozycji. Jakieś sugestie od czego zacząć?

W porządku, mogę polecić na początek "Księgę EGO" lub "Samoświadomość". Kazda z książek, to zbiór wykładów, które wygłaszał Osho za życia. Sam nigdy żadnej książki nie napisał, zrobili to po jego śmierci uczniowie. Moim zdaniem przestudiowanie wykładów bardzo pomaga w rozwoju samoświadomości i zrozumieniu ludzkiej duszy. Mnie pomogły smile
Pozdrawiam.

4 641

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
monia_3103 napisał/a:

również ja mam nieodparta ochotę zadzwonienia do niego i porozmawiania... O czym? O czymkolwiek... Byle tylko porozmawiać... Brakuje mi tego... Oj chyba ze mną jest źle:P czyżby sobotnie spotkanie tak na mnie podziałało?

Każde spotkanie tak działa, choćbyśmy nie wiem jak silne i wyzwolone się czuły.
Ja już te prawidłowość odnotowałam. I nawet nie koniecznie spotkanie - nawet mail i nawet w bardzo formalnej sprawie starczy.
Nic dziwnego. Jutro przejdzie.

uff dzięki Ci za te słowa bo już się bałam że ze mną coś nie tak,bo przyznam że wcześniej nie przyuwazyłam tej prawidłowości a teraz się przestraszyłam

4 642 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-19 15:11:58)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

a Tobie Median szczegolne dzieki...

Nie wiem za bardzo za co. Ale podoba mi sie to, ze zaczelas pisac z elementami sensu tongue

Monia zadaj sobie pytanie - czy on chcialby z Toba o czymkolwiek porozmawiac, czy moze to dla niego cos zupelnie zbednego? Bo tak na zdrowy rozum - gdyby chcial to by sam zadzwonil nieprawdaz?
A tak swoja droga to marze o tym, zeby kiedys cos komus wylac na twarz smile

4 643

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

To ja Wam kurna olek zapewniam... NIE JESTESCIE ZBUDOWANE... stanelyscie ledwo na nogi po zadanych ranach... i bedziecie sie jeszcze przewracac. Nauczmy sie upadac bezbolesnie zanim opanujemy mocne stanie na ziemi.

No pewnie, że nie jesteśmy. Ja się czuję jak żołnierz z okopów I wojny światowej z wyrwaną granatem nogą, któremu dopiero co założono opaskę uciskową. Pewnie będę żyć, ale przede mną jeszcze ciężka operacja, zagrożenie gangreną, jeszcze mogę się wykończyć z utraty krwi, jeszcze mogą mnie walnąć iperytem ale szanse są duże ... bo jestem w rękach sanitariuszek big_smile

4 644 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-19 15:26:51)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

[zdublowało mi się]

4 645 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-19 15:26:22)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

A tak swoja droga to marze o tym, zeby kiedys cos komus wylac na twarz smile

No dobra, zrobię to dla Ciebie - udostępnię Ci mojego psychofaga. Chcesz adres do pracy? Niedaleko Ciebie.

4 646

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Monia zadaj sobie pytanie - czy on chcialby z Toba o czymkolwiek porozmawiac, czy moze to dla niego cos zupelnie zbednego? Bo tak na zdrowy rozum - gdyby chcial to by sam zadzwonil nieprawdaz?

on sam podobno czeka na jakiś kontakt bo nie chce się narzucać(tak powiedziała mi kumpela). Wczoraj napisał 'jeśli potrzebujesz czasu-zrozumiem itp' a ja dziś mam obledna ochotę zadzwonić do niego! Ale obawiam się,że chęć popchnie mnie do czynu... Wrrr czemu to takie trudne i ciężkie? Do tej pory było dobrze,a dziś... A wszystko przez sobotnie spotkanie!

4 647

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Strasznie duzo piszecie ostatnio... nie ogarniam
Sprawozdanie
widzialam sie z B (wiem, wiem, oczywiscie wiadomo bylo)
wywleklam mu wszystko co tu o nim uslyszalam.. z ulubionymi rasistowskimi fragmentami od Lupusa.
zrobilo mu sie smutno a potem powiedzial, ze musze pamietac, ze jestescie moimi przyjaciolmi i nic co powiecie nie powinno mnie smucic... bo ja oczywiscie plakalam mowiac o tym wszystkim.

Poznalam jego przyjaciela od dziecinstwa (bo on ma zywych przyjaciol), o ktorym mowi, ze troszczy sie o niego jak brat.
Jesli moj B to Kubus Puchatek... to z cala pewnoscia jego przyjaciel to Maryja Dziewica...

Zaczelam sie zastanawiac czy on jest psychofag ukrywajacy sie, manipulujacy, robiacy mi wode z mozgu czy moze dopatrywanie sie w kazdym facecie, ktorego nawet nie znamy, zlych intencji jest dopiero chore...

Jak odroznic chora podejrzliwosc, chore osadzanie od trzezwego?
Jaka mamy gwarancje, ze nasza ocena jest trzezwa?

Powiedzialam mu o tym co sie ze mna dzieje. Jego odpowiedz " Nie zrobilem niczego by sprawic bys tak sie czula. Chce bys byla moja krolowa a nie niewolnikiem"
Fakty: Nie zrobil niczego takiego.
Problem jest we mnie.

Pytanie: Czy ja go kocham czy jestem uzalezniona?
Prosze mi tu wespol zespol przygotowac definicje z tabelka roznic miedzy miloscia uzalezniona i miloscia prawdziwa.
Taka tabelka to bedzie drogowskaz i mocny punkt naszej ksiazki.
Ja oczywiscie tez bede nad tym mocno pracowac. Szczegolnie ja.

Decyzje.
zadnych rozmow o slubie.
Postanowilam nie tesknic za nim i kurdesz nie wiem jeszcze jak to zrobie.
Odkrylam, ze jezdzenie mi po ambicji daje najlepsze efekty (dzieki Median) i stawia najszybciej do pionu, wiec jako bat na siebie przygotowalam taka oto sentencje, ktora blyszczy na moim lazienkowym lustrze " Nie ulegaj mu jak jakas debilka, bez rozumu, nudna i meczaca baba. Zrob cos by Twoj swiat go porwal"

No i az wstyd tesknic... jakbym nie miala nic innego do roboty... bezmozgowiec jakis, czy co?

Odpowiedź na Twoje zastanawianie: TAK MASZ RACJĘ. Odpowiedź na pierwsze  pytanie: NIE ZNAM ODPOWIEDZI, Odpowiedź na drugie pytanie:ŻADNEJ GWARANCJI Ok. ZGADZAM SIĘ PROBLEM JEST WE MNIE. No właśnie UZALEŻNIENIE (jak to się dzieje  jak to się zaczyna bo potem sama wiem jak to trwa czy aż tak to siedzi w nas ? gdzieś głęboko? ) << NIE ULEGAJ MU JAK JAKAŚ DEBILKA, BEZ ROZUMU, NUDNA I MĘCZĄCA BABA. ZRÓB COŚ BY TWÓJ ŚWIAT GO PORWAŁ>> ok. masz rację to warto napisać sobie na wszystkich lusrach !!!

4 648

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
monia_3103 napisał/a:

... A wszystko przez sobotnie spotkanie!

OT odkrycie - przecież wiadomo, że jak się chce z kimś zerwać to się unika jego widoku/towarzystwa/kontaktu...
Zrobiłaś wieeeelki krok wstecz. Teraz będzie bolało od nowa. No chyba, że się rozmyślisz z rozstania i pozwolisz by otoczenie Cię namówiło na powrót. Bo odnoszę wrażenie, że twojemu otoczeniu bardzo na tym zależy. I jubilatka i koleżanka, która Cię informuje o jego oświadczeniu i ex-przyjaciel Grzesiek knują w tym kierunku smile Chyba dążą do waszego pogodzenia?

4 649

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:
monia_3103 napisał/a:

... A wszystko przez sobotnie spotkanie!

OT odkrycie - przecież wiadomo, że jak się chce z kimś zerwać to się unika jego widoku/towarzystwa/kontaktu...
Zrobiłaś wieeeelki krok wstecz. Teraz będzie bolało od nowa. No chyba, że się rozmyślisz z rozstania i pozwolisz by otoczenie Cię namówiło na powrót. Bo odnoszę wrażenie, że twojemu otoczeniu bardzo na tym zależy. I jubilatka i koleżanka, która Cię informuje o jego oświadczeniu i ex-przyjaciel Grzesiek knują w tym kierunku smile Chyba dążą do waszego pogodzenia?

Zgadzam sie Anhedonia. Oczywiście, bo nie na tym polega zasada 90 dni. Trzeba się CAŁKOWICIE odizolować - od spotykania, dzwonienia, napędzania durnych myśli oglądaniem zdjęć, wysłuchiwaniem koleżanek trujących o nim i samej - gadania na ten temat. To ma byc DETOX.

4 650

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
monia_3103 napisał/a:

on sam podobno czeka na jakiś kontakt bo nie chce się narzucać(tak powiedziała mi kumpela).!

sobie zapamietaj - jak facetowi zalezy to stanie na glowie, zeby sie z Toba skontaktowac, a przede wszystkim nie bedzie mieszac do tego innych ludzi. Co to w ogole za jakies plotkowanie? Jakies kolezanki, koledzy..Sporo osob w to jest zamieszanych i to zupelnie niepotrzebnie. To jest sprawa miedzy Toba a nim i innym nic do tego.
Wracajac do stawania na glowie - on łaskawie czeka na kontakt, bo nie chce sie narzucac... ech, chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, jaka to zajezdza dziecinadą.  'jeśli potrzebujesz czasu-zrozumiem itp' - o, jak milo. Wygralas go moja droga na loterii chyba tongue Tylko, ze czasem wygrana nie jest tym, czego oczekiwalysmy i powoduje rozczarowanie.

Tarantello, moglabym poprosic o adres, gdybym byla zaopatrzona w kwas, bo na niego to tylko mocna chemia. A ja myslalam o czyms lzejszym smile

4 651

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
karen napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

nie wiem co zrobic sad

Spokojnie. Tylko spokój moze nas uratować.
Zastanowimy się razem.

RATUJ Karen
pytaj, odpowiem na wszystko.. tylko pomoz jakos

ZAZDROSC myślałam, że mogę pytać tak jak Karen o wszystko sad(((( (naiwniaczka jestem to fakt)

4 652

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

O

zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:
karen napisał/a:

Spokojnie. Tylko spokój moze nas uratować.
Zastanowimy się razem.

RATUJ Karen
pytaj, odpowiem na wszystko.. tylko pomoz jakos

ZAZDROSC myślałam, że mogę pytać tak jak Karen o wszystko sad(((( (naiwniaczka jestem to fakt)

Ok pytaj ale szczgolowiej.

PISZE z komorki... ale mnie nawiedzilo...
Kkzb nie potrafi sobie poradzic z dobrym traktowaniem
latwo (szczegolnie Polakom) nawolywac do walki, buntu i walczyc... hej szable w dlon!
ale jak sobie radzic w czasie pokoju?  By nie wywolywac zamieszek, niesnasek, wrogosci?
Moj B mnie szanuje. Nie umiem sobie z tym poradzic a musze by tego szacunku nie stracic.
my kkzb potrzebujemy stale podporek. Walka dla uswiadomionej kkzb to przeszlosc. Teraz trzeba zyc w czasie pokoju. Zero przyjemnosci z hustawek. Zero uniesien

4 653

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

O

zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:
karen napisał/a:

Spokojnie. Tylko spokój moze nas uratować.
Zastanowimy się razem.

RATUJ Karen
pytaj, odpowiem na wszystko.. tylko pomoz jakos

ZAZDROSC myślałam, że mogę pytać tak jak Karen o wszystko sad(((( (naiwniaczka jestem to fakt)

Ok pytaj ale szczgolowiej.

PISZE z komorki... ale mnie nawiedzilo...
Kkzb nie potrafi sobie poradzic z dobrym traktowaniem
latwo (szczegolnie Polakom) nawolywac do walki, buntu i walczyc... hej szable w dlon!
ale jak sobie radzic w czasie pokoju?  By nie wywolywac zamieszek, niesnasek, wrogosci?
Moj B mnie szanuje. Nie umiem sobie z tym poradzic a musze by tego szacunku nie stracic.
my kkzb potrzebujemy stale podporek. Walka dla uswiadomionej kkzb to przeszlosc. Teraz trzeba zyc w czasie pokoju. Zero przyjemnosci z hustawek. Zero uniesien

4 654

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

4 655

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Zofia282,
to jakis spisek? prowokacja?

no wiec tak... rzuca mna jak narkomanem na odwyku.
Wzielam sobie powiekszajace lusterko... Jestem starsza w powiekszeniu.
Wypowiedzialam sobie glosno afirmacje na dzien dzisiejszy "Ocipialas stara babo"
Nie jest mi lepiej sad

Nie wiem co mam zrobic.
Nie jestem na 100% przekonana o slusznosci zadnego wyboru.
Tu nie ma dobrych rozwiazan.
Bylo jedno rozwiazanie... gdy marynarka kazala wiac... to byl ten moment k***
Teraz boli.
Ja caly czas czekam na cud...
pomyslalam, ze poprosze Was dziewczyny z Sabatu o telekonferencje z moja 15letnia corka i ze mna.
Moze zapytacie ja o cos co mi nie przychodzi do glowy.. Ona wie duzo.. ale tez ma swoja ocene B.

Co Wy na to?
Nie wiem jak to sie moglo stac...
Mowisz Median, ze zmienil mi sie styl pisania
GOD! Co on mi zrobil.
Chyba zwymiotuje zaraz

Droga ZAZDROSC  co ja na to ? jak zwykle masz rację. To odwyk masz rację i masz rację to boli jak w czas nie zrozumiemy.Tekst o 15 latce też zrozumiały, z lustrem ....tak prawda. Ja już wiem na 100% o słuszności wyboru.Z ogromną uwagą Cię czytam.Pozdrawiam.

4 656

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

Nie pochodzę z rodziny dda. Kiedy byłam młodsza od Twojej córki rodzice rozwiedli się. Mama wyszła za mąż i 25 lat była z dobrym człowiekiem.On poznał inną ale ja nie mam za złe ,że ktoś chce być szczęśliwy (gdy w danym związku kończy się uczucie) Było mi mamy żal , wspierałam ją. Potem była w lużnych związkach i była szczęśliwa. Ojciec też był w lużnych związkach i też był szczęśliwy. Nigdy nie oceniałam ich związków. Być może......

4 657

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Zofia prosze przeczytaj w internecie o dda

Nie pochodzę z rodziny dda. Kiedy byłam młodsza od Twojej córki rodzice rozwiedli się. Mama wyszła za mąż i 25 lat była z dobrym człowiekiem.On poznał inną ale ja nie mam za złe ,że ktoś chce być szczęśliwy (gdy w danym związku kończy się uczucie) Było mi mamy żal , wspierałam ją. Potem była w lużnych związkach i była szczęśliwa. Ojciec też był w lużnych związkach i też był szczęśliwy. Nigdy nie oceniałam ich związków. Być może......

Sorki nie jestem dda bo nie pochodzę z rodziny alkoholików

4 658

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
Tarantella napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Prosze mi tu wespol zespol przygotowac definicje z tabelka roznic miedzy miloscia uzalezniona i miloscia prawdziwa.
Taka tabelka to bedzie drogowskaz i mocny punkt naszej ksiazki.

A jak się edytuje tabelkę w poście? big_smile


Trudne zadanie, Zazdrość.

Hmmm. Warto pomyśleć ... chociaż przeczytałyśmy tyle książek o tym, zrobienie takiej pastylki jest ambitnym zadaniem.

Do postu daleko.... big_smile
Dla DDA nie ma rzeczy niemozliwych
mozna by pomyslec o afirmacjach
np problem 1. Tesknota z podzialem na zdrowa i uzalezniona a do tego sposoby radzenia sobie (+mysli afirmacyjne)
Problem 2. obowiazki kobiety etc etc

Jestem dobrym materialem do wylapywania problemow w nowym zwiazku a zapewne Wy tez niedlugo dolaczycie. Bedzie jak znalazl!
... bo normalnie obiecuje, ze bedzie ciezko. Jakbysci dzielne nie byly teraz to jednak milosc jest powaznym oslabieniem organizmu.. i wylaza wszystkie chorobska. Nawet jak Wam sie wydaje, ze jestescie juz takie zbudowane.
To ja Wam kurna olek zapewniam... NIE JESTESCIE ZBUDOWANE... stanelyscie ledwo na nogi po zadanych ranach... i bedziecie sie jeszcze przewracac. Nauczmy sie upadac bezbolesnie zanim opanujemy mocne stanie na ziemi.
Odwalmy ta robote jak trza!

Droga ZAZDROSC. Yes, yes , yes jesteś dobrym materiałem do wyłapywania..... jesteś jak dobry duszek no i ta minka z ironicznym uśmiechem- lubię Cię i to bardzo

4 659

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofio, jest cos takiego, jak edycja posta. Jest tez mozliwosc skrocenia cytowanego posta, aby latwiej bylo czytac innym.

4 660

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:

Zofio, jest cos takiego, jak edycja posta. Jest tez mozliwosc skrocenia cytowanego posta, aby latwiej bylo czytac innym.

Sorki dziewczyny. Pisałam już, że nie jestem komputerowa i pierwszy raz na forum.......wróć.... drugi, to moje drugie forum.Pierwsze było dla łuszczyków i też miałam szczęście ......weszłam - totalny przypadek- na stronę, na której dziewczyna polecała maść kupioną bez recepty w aptece w Niemczech .Rewelacja - pozbyłam się łuszczycy moja siostra też. Polecam wszystkim z tym problemem MELKFETT . Mam nadzieję, że na tym forum też znajdę taką ''maść''.... Nie umiem edytować nawet nie wiem co to znaczy . Próbowałam skrócić cytat.... nie udało się ale myślę , że nie zaszkodzi mądrych słów dużo. Ja słów ZAZDROSCI nie mam dość, mogę je czytać i czytać .Czasami muszę czytać  ipo kilka razy to samo i uważnie - by zrozumieć treść.Ale czekam na Wasze podpowiedzi.

4 661

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kurdesz... jakas prowokacja

4 662 Ostatnio edytowany przez Median (2011-07-19 18:51:28)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

myślę , że nie zaszkodzi mądrych słów dużo. Ja słów ZAZDROSCI nie mam dość, mogę je czytać i czytać .

Moze i nie zaszkodzi, ale jest to upierdliwe to raz, a dwa - wkurzajace w przypadku, kiedy cytujesz na pol strony a odnosisz sie do zdania gdzies zawartego w polowie cytowanego elaboratu...

Polecam zapoznanie sie z instrukcja - rozumiem, ze mozesz byc niekomputerowa, ale nie Ty jedna. Inne dziewczyny daja rade, wiec czemu Ty nie dalabys? http://www.netkobiety.pl/help.php#bbcode.

A opcja "edytuj" jest po prawiej stronie Twojego posta, wiec nie gdzies bardzo daleko..

4 663

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Kurdesz... jakas prowokacja

Pamiętasz - cyferki...

4 664

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Kurdesz... jakas prowokacja

Pamiętasz - cyferki...

Nie pamietam...

4 665

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Kurdesz... jakas prowokacja

Pamiętasz - cyferki...

Nie pamietam...

Wysyłam maila na forumowego Twojego maila.

4 666 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-19 19:11:55)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No i jak się dziś trzymamy? Ja kiepściutko i prawdę powiedziawszy nawet pisać mi się nie chce.
Może to tylko PMS.

niekochana72 napisał/a:

Wysyłam maila na forumowego Twojego maila.

Ja Tobie też big_smile

4 667

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

no to chyba wszystkie zaczynamy odbierac zle emocje w tym samym czasie hmm

4 668

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
katia72 napisał/a:
Arnika40 napisał/a:

Był wyobrażeniem moich najskrytszych pragnień i marzeń, a poza tym drogą, która pozwoliłaby mi wreszcie realizowac się w pracy.
Miał być również wybawieniem z moich kłopotów finansowych i szansą na dostanie się do tzw. "wielkiego świata".

no tak..skądś to znam...Czy Ty nie miałaś czasem "niedostępnego" w jakimś sensie ojca?
Nie ma czegoś takiego jak szansa dostania sie do wielkiego świata i lepszych finansów "płynąc" na własnych emocjach i uczuciach..tzn. może i jest to możliwe ale trzeba być chyba bardzo sprytną lisicą, a nie glodną miłości czekająca na swojego księcia-wybawce. No trochę obcesowo napisałam może, ale sama dostałam mocno w tyłek przez takie coś...straciłam sporo, bo możliwość realizacji swojej największej pasji..ale to już długa historia..

Katia, całe moje dzieciństwo i wczesna młodość była traumatyczna. I nie tylko na związki z mężczyznami, ale i na inne sfery mojego dorosłego życia rzutuje do dziś. Terapia, którą musiałam przerwać, bazowała właśnie na poszukiwaniu i identyfikowaniu problemów wywodzących się z dzieciństwa. DDD...

4 669 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-19 19:16:59)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Może to tylko PMS.

Ja mam na co zwalić. I jakby to powiedzieć - to na pewno nie jest PMS tongue

Nic nie doszło.

4 670

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Nic nie doszło.

Pisałam z forumowej platformy ... ale właśnie o tym, o czym Ty do mnie napisałaś.

Median, mail.

4 671

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Się zwierzyłam u Median tongue

4 672

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Się zwierzyłam u Median tongue

Jedna banda.

4 673

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Się zwierzyłam u Median tongue

Jedna banda.

Ten sam miot tongue

4 674

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

I zapadła niezręczna cisza.

4 675

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No dobra, poprawiłam sobie nastrój.
Mam piękne stopki z pięknymi czerwonymi paznokciami, gładziutkie piętki i wypieszczone paluszki big_smile
Czuję się dużo, dużo lepiej.

Szkoda, że nie mam wspólnika do podziwiania tej gładkości....

4 676

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja chyba tez sobie dzis zrobie, ale na różowo smile

4 677

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja mam taką czerwień-czerwień big_smile
Grzeszne stopy? wink

4 678

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

a ja nie mam czerwonych paznokci u stóp i ogolnie uj.... sie czuje ,najsmieszniejsze jets to ze  ja w tej miejscowosci ,gdzie teraz jestem k znam 4 osoby ,masakra, rowerem juz mi sie nie chce jezdzic bo ostanio po 30 km na rowerze ale nie ma juz gdzie ,kobiety co tutaj robic z ta samotnoscia ,niby bylem u mojej bylej milosci z przed 19 lat ale jakos herbatka i nie chcialem burzyc  jej spokoju rodzinnego,choc jest singlem z panem dochodzacym, sobie bym zadzwonil ale nie chce bo po co ?? ee ,zreszta i tak wy mnie tutaj macie za jakiegos socjopate hahahaha pozdrawiam

4 679

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

a ja nie mam czerwonych paznokci u stóp i ogolnie uj.... sie czuje ,najsmieszniejsze jets to ze  ja w tej miejscowosci ,gdzie teraz jestem k znam 4 osoby ,masakra, rowerem juz mi sie nie chce jezdzic bo ostanio po 30 km na rowerze ale nie ma juz gdzie ,kobiety co tutaj robic z ta samotnoscia ,niby bylem u mojej bylej milosci z przed 19 lat ale jakos herbatka i nie chcialem burzyc  jej spokoju rodzinnego,choc jest singlem z panem dochodzacym, sobie bym zadzwonil ale nie chce bo po co ?? ee ,zreszta i tak wy mnie tutaj macie za jakiegos socjopate hahahaha pozdrawiam

A chcesz mieć?
Ja Ci przypominam, że jutro masz dzwonić - żebyś nie zapomniał tongue
Nie uważam Cię za socjopatę - jeszcze tongue
Samotność nam wszystkim doskwiera...
I tym z czerwonymi i bez czerwonych paznokci big_smile

4 680

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A tak z innej beczki (dla podtrzymania rozmowy). Czy ktoś coś wie o założycielce rodu czyli naszej siostrze "bez serca"?

Posty [ 4 616 do 4 680 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 70 71 72 73 74 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026