Strasznie duzo piszecie ostatnio... nie ogarniam
Sprawozdanie
widzialam sie z B (wiem, wiem, oczywiscie wiadomo bylo)
wywleklam mu wszystko co tu o nim uslyszalam.. z ulubionymi rasistowskimi fragmentami od Lupusa.
zrobilo mu sie smutno a potem powiedzial, ze musze pamietac, ze jestescie moimi przyjaciolmi i nic co powiecie nie powinno mnie smucic... bo ja oczywiscie plakalam mowiac o tym wszystkim.
Poznalam jego przyjaciela od dziecinstwa (bo on ma zywych przyjaciol), o ktorym mowi, ze troszczy sie o niego jak brat.
Jesli moj B to Kubus Puchatek... to z cala pewnoscia jego przyjaciel to Maryja Dziewica...
Zaczelam sie zastanawiac czy on jest psychofag ukrywajacy sie, manipulujacy, robiacy mi wode z mozgu czy moze dopatrywanie sie w kazdym facecie, ktorego nawet nie znamy, zlych intencji jest dopiero chore...
Jak odroznic chora podejrzliwosc, chore osadzanie od trzezwego?
Jaka mamy gwarancje, ze nasza ocena jest trzezwa?
Powiedzialam mu o tym co sie ze mna dzieje. Jego odpowiedz " Nie zrobilem niczego by sprawic bys tak sie czula. Chce bys byla moja krolowa a nie niewolnikiem"
Fakty: Nie zrobil niczego takiego.
Problem jest we mnie.
Pytanie: Czy ja go kocham czy jestem uzalezniona?
Prosze mi tu wespol zespol przygotowac definicje z tabelka roznic miedzy miloscia uzalezniona i miloscia prawdziwa.
Taka tabelka to bedzie drogowskaz i mocny punkt naszej ksiazki.
Ja oczywiscie tez bede nad tym mocno pracowac. Szczegolnie ja.
Decyzje.
zadnych rozmow o slubie.
Postanowilam nie tesknic za nim i kurdesz nie wiem jeszcze jak to zrobie.
Odkrylam, ze jezdzenie mi po ambicji daje najlepsze efekty (dzieki Median) i stawia najszybciej do pionu, wiec jako bat na siebie przygotowalam taka oto sentencje, ktora blyszczy na moim lazienkowym lustrze " Nie ulegaj mu jak jakas debilka, bez rozumu, nudna i meczaca baba. Zrob cos by Twoj swiat go porwal"
No i az wstyd tesknic... jakbym nie miala nic innego do roboty... bezmozgowiec jakis, czy co?
EDIT: napisze wieczorem czy mi sie udalo ambitnie nie tesknic
no i po przeczytaniu zaleglosci mam strasznie duzo do powiedzenia
a musze juz leciec do pracy ale po powrocie bede pisac.
Ciesze sie, ze Was mam.
a Tobie Median szczegolne dzieki...