Zofio, hm, Żabko wpadłam się tylko przywitać, widząc znajome kochane nicki.
Miłego dnia Babeczki
21 191 2013-05-09 09:41:27
Podobne tematy
21 192 2013-05-09 09:42:28 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-05-09 09:46:06)
Zofio, hm, Żabko wpadłam się tylko przywitać, widząc znajome kochane nicki.
Miłego dnia Babeczki
Helloł ![]()
Milutkiego ![]()
Żabko, trzymam kciuki za działania mieszkaniowe ![]()
21 193 2013-05-09 11:14:46
Kochana Zofio!
Bardzo serdecznie Ci dziekuje, ze zadalas sobie tyle trudu i zanalizowalas moje wypociny;-)Az mi lza poleciala....
Zgadzam sie z kazdym slowem i tak samo to odczuwam...Bede walczyc, Zofio. Jesli nie teraz, to juz nigdy...jestem dokladnie taka jak piszesz,bez swojego zycia, swojego zdania, zylam tylko nim i dla niego;-(Jak byl mily, to merdalam ogonkiem, a jak mnie ponizal i wyzywal, to przepraszalam.
Wczoraj on zadzwonil wieczorem, heh, nie moge w to uwierzyc, zapytac, czy zmienilam jego nazwisko na rachunku za wode...Zofio, ja bylam taka durna, przez ostatnie dwa lata go utrzymywalam, przez co tracilo moje dziecko...Sama tez nigdzie nie wychodzilam, na nic mi nie starczalo, heh, a ja wierzylam w te zapewnienia, ze przeciez MILOSC najwazniejsza...on tak pieknie mowil, a jak tylko znalazl prace, to zostawil mnie jak smiecia i wyszlo z niego takie przebiegle, chytre stworzenie, ze nie moge w to uwierzyc. Nagla zmiana o 180 stopni i ta manipulacja...ze on biedny, ja go okradlam, ja go wygonilam, mowi, ze jestem winna wszystkiemu, lacznie z tym, ze jego babcia umarla. Rece opadaja.
Juz wiecej o nim nie bede pisac, nigdy.
Milego dnia i jeszcze raz dziekuje.
21 194 2013-05-09 12:00:35
Witajcie! ![]()
Ja jak zwykle zarobiona.
Mieszkanka dwa obejrzane.
Acz na razie decyzji nie podejmuję, bo najnormalniej na swiecie ten "super ekstra wynoszony przez lata przeze mnie pod niebiosa" człek oczywiście nie jest w stanie zrobić sam nic żeby móc się wylegitymować zaświadczeniem ze spółdzielni. Dziś przeanalizowałam z kimś tę sytuację i doradził co powinien ten "super ekstra" zrobić i jak się to załatwia, jaką umową itp....
No wysłałam mu, bo przecież porozumieć się słownie nie jestem w stanie bo nie rozumie co mówię.... Nie słucha.
No i dalej jestem ugotowana!!!!
Bo on tego nie załatwi w tym tygodniu. To jestem pewna. A ja powinnam dać odpowiedź na mieszkania do niedzieli
Pewnie, spróbuję chwilkę przeciągnąć, ale po prostu jak się zjawi Klient to wiadomo, że ktoś się nie będzie na mnie oglądał....
Voodoo - żeby załatwił!!!!!
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!
Więc o nie proszę ![]()
Jakoś tak cicho, dziewczyny zapracowane ![]()
21 195 2013-05-09 12:22:46
Witajcie! :
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!Więc o nie proszę
:)
Oddaję Ci całą moją energię abyś pozytywnie załatwiła wszystko czego pragniesz.
Trzymam też kciuki.
Powodzonka Malutka
21 196 2013-05-09 13:00:18
Cześć Dziewczyny
Wpadłam się przywitać. Dziś nieco lepiej, doktorka uznała, że dostrzega u mnie pozytywne zmiany no ale leki będę brać nadal i na spanie też. Ustaliłyśmy strategię działania, więc byle do przodu.
Wiecie co śmieszne, wczoraj mój pies zobaczył "pańcia" po raz pierwszy od tygodnia i nawet szczególnej radości nie było
. od wczoraj śpi do góry kołami, czym mówi mi "witaj w domu"
.
21 197 2013-05-09 13:00:55
Dzięki Cachmirko ![]()
Oj, już nie taka malutka ![]()
21 198 2013-05-09 13:38:13
Ha!
Jak już nie piszecie, to ja napiszę ![]()
Czasem dobrze wyjść na papieroska, w tym wypadku nałóg zadziałał raczej pozytywnie ![]()
W szybie ujrzałam, iż na sobie właśnie mam bluzkę w.... motyle! ![]()
Pięć cudnych motyli, niektóre nawet się błyszczą ![]()
Mówiłam, żem ślepa? ![]()
Swoją drogą bluzkę mam od 2 lat, żebyście nie myślały, że pierwszy raz ją dziś założyłam
hihihi....
21 199 2013-05-09 13:39:20
Cześć Dziewczyny
![]()
Wpadłam się przywitać. Dziś nieco lepiej, doktorka uznała, że dostrzega u mnie pozytywne zmiany no ale leki będę brać nadal i na spanie też. Ustaliłyśmy strategię działania, więc byle do przodu.
Wiecie co śmieszne, wczoraj mój pies zobaczył "pańcia" po raz pierwszy od tygodnia i nawet szczególnej radości nie było
. od wczoraj śpi do góry kołami, czym mówi mi "witaj w domu"
.
Do przodu
I cieszę się, ze psinka czuje się u siebie
![]()
21 200 2013-05-09 15:36:06
Kochana Zofio!
Bardzo serdecznie Ci dziekuje, ze zadalas sobie tyle trudu i zanalizowalas moje wypociny;-)Az mi lza poleciala....
Zgadzam sie z kazdym slowem i tak samo to odczuwam...Bede walczyc, Zofio. Jesli nie teraz, to juz nigdy...jestem dokladnie taka jak piszesz,bez swojego zycia, swojego zdania, zylam tylko nim i dla niego;-(Jak byl mily, to merdalam ogonkiem, a jak mnie ponizal i wyzywal, to przepraszalam.
Wczoraj on zadzwonil wieczorem, heh, nie moge w to uwierzyc, zapytac, czy zmienilam jego nazwisko na rachunku za wode...Zofio, ja bylam taka durna, przez ostatnie dwa lata go utrzymywalam, przez co tracilo moje dziecko...Sama tez nigdzie nie wychodzilam, na nic mi nie starczalo, heh, a ja wierzylam w te zapewnienia, ze przeciez MILOSC najwazniejsza...on tak pieknie mowil, a jak tylko znalazl prace, to zostawil mnie jak smiecia i wyszlo z niego takie przebiegle, chytre stworzenie, ze nie moge w to uwierzyc. Nagla zmiana o 180 stopni i ta manipulacja...ze on biedny, ja go okradlam, ja go wygonilam, mowi, ze jestem winna wszystkiemu, lacznie z tym, ze jego babcia umarla. Rece opadaja.
Juz wiecej o nim nie bede pisac, nigdy.
Milego dnia i jeszcze raz dziekuje.
Niechaj Ci wyr?wna to co straciłaś przezeń.
Trzymam kciuki za działanie.
21 201 2013-05-09 16:23:05
zabka-k napisał/a:Witajcie! :
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!Więc o nie proszę
:)
Oddaję Ci całą moją energię abyś pozytywnie załatwiła wszystko czego pragniesz.
Trzymam też kciuki.Powodzonka Malutka
Nie taka Ci malutka ta nasza Żabka, nie podskoczy jej nikt.
Vooooduję ![]()
21 202 2013-05-09 16:26:10
Cześć Dziewczyny
![]()
Wpadłam się przywitać. Dziś nieco lepiej, doktorka uznała, że dostrzega u mnie pozytywne zmiany no ale leki będę brać nadal i na spanie też. Ustaliłyśmy strategię działania, więc byle do przodu.
Wiecie co śmieszne, wczoraj mój pies zobaczył "pańcia" po raz pierwszy od tygodnia i nawet szczególnej radości nie było
. od wczoraj śpi do góry kołami, czym mówi mi "witaj w domu"
.
Ilekroć pojawią się wątpliwości u Ciebie patrz na psa, on wie co robi:)
21 203 2013-05-09 16:27:42
Ha!
Jak już nie piszecie, to ja napiszę
Czasem dobrze wyjść na papieroska, w tym wypadku nałóg zadziałał raczej pozytywnie
W szybie ujrzałam, iż na sobie właśnie mam bluzkę w.... motyle!
Pięć cudnych motyli, niektóre nawet się błyszcząMówiłam, żem ślepa?
Swoją drogą bluzkę mam od 2 lat, żebyście nie myślały, że pierwszy raz ją dziś założyłamhihihi....
Czyżbyś intuicyjnie wyczuła? ![]()
21 204 2013-05-09 21:53:18
zabka-k napisał/a:Ha!
Jak już nie piszecie, to ja napiszę
Czasem dobrze wyjść na papieroska, w tym wypadku nałóg zadziałał raczej pozytywnie
W szybie ujrzałam, iż na sobie właśnie mam bluzkę w.... motyle!
Pięć cudnych motyli, niektóre nawet się błyszcząMówiłam, żem ślepa?
Swoją drogą bluzkę mam od 2 lat, żebyście nie myślały, że pierwszy raz ją dziś założyłamhihihi....
Czyżbyś intuicyjnie wyczuła?
Eeee ![]()
A motyli doliczyłam się na spokojnie jednak sześciu ![]()
21 205 2013-05-09 21:54:20
Ja wiem, że ładna pogoda, dużo zamieszania i planów, ale dziewczyny.... Gdzie jesteście?
21 206 2013-05-09 23:00:01
Uuuu... puchy.
W niektórych krajach dziś święto to dziewczyny odpoczywają ![]()
21 207 2013-05-09 23:04:57
Aaaaa! Rozumiem już ![]()
21 208 2013-05-09 23:17:58
Aaaaa! Rozumiem już
Pikniki, spacery, itd....Za maj sobie odbijają, bo też przy dobrych wiatrach 4 dni wychodzi.
21 209 2013-05-10 00:23:12
Ja wiem, że ładna pogoda, dużo zamieszania i planów, ale dziewczyny.... Gdzie jesteście?
Cały dzień biegałam po sklepach
Farby do płotu szukałam i nie znalazłam
Objechałam całe miasto. Duże i te maleńkie sklepy odwiedziłam. Płot drewniany, przeszlifowany a tu farby nie ma. No nie ma ! Potrzebna jak płakać.....była wyjątkowa....już jej nie produkują. Przeklinałam dawny wybór koloru oliwki. No żaden producent tego koloru nie robi. Na domiar złego ta stara farba nie była przezroczysta a teraz produkowane są tylko przezroczyste tj. takie, przez które widać słoje drewna. Załamałam się, bo musiałabym malować olejną cały płot od nowa (ale najpierw dokładnie zeszlifować starą farbę), a nie uzupełniać jak planowałam, co wiązałoby się z dużymi kosztami i czasem. Ale w internecie znalazłam upragnioną oliwkę
. Wykupiłam ze sklepu stary zapas, cały ! tj. 3 puszki = 7,5 litra. Może starczy......może producent jutro znajdzie coś w zwrotach ze sklepów.
Jestem zadowolona ! i to bardzo
![]()
21 210 2013-05-10 00:31:05 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-05-10 00:38:36)
hm... napisał/a:zabka-k napisał/a:Ha!
Jak już nie piszecie, to ja napiszę
Czasem dobrze wyjść na papieroska, w tym wypadku nałóg zadziałał raczej pozytywnie
W szybie ujrzałam, iż na sobie właśnie mam bluzkę w.... motyle!
Pięć cudnych motyli, niektóre nawet się błyszcząMówiłam, żem ślepa?
Swoją drogą bluzkę mam od 2 lat, żebyście nie myślały, że pierwszy raz ją dziś założyłamhihihi....
Czyżbyś intuicyjnie wyczuła?
Eeee
A motyli doliczyłam się na spokojnie jednak sześciu
Witaj w klubie odkrytych motyli
![]()
Widzisz, żegnamy karaluchy i same motylki nam w oko wpadają ![]()
Ja do pomalowania swego już szykuję farby a w sklepie nad złotą się zastanawiałam...i chyba się skuszę na kolorowego motyla z nutą połysku ![]()
21 211 2013-05-10 00:37:08
Witajcie!
Ja jak zwykle zarobiona.Mieszkanka dwa obejrzane.
Acz na razie decyzji nie podejmuję, bo najnormalniej na swiecie ten "super ekstra wynoszony przez lata przeze mnie pod niebiosa" człek oczywiście nie jest w stanie zrobić sam nic żeby móc się wylegitymować zaświadczeniem ze spółdzielni. Dziś przeanalizowałam z kimś tę sytuację i doradził co powinien ten "super ekstra" zrobić i jak się to załatwia, jaką umową itp....
No wysłałam mu, bo przecież porozumieć się słownie nie jestem w stanie bo nie rozumie co mówię.... Nie słucha.
No i dalej jestem ugotowana!!!!Bo on tego nie załatwi w tym tygodniu. To jestem pewna. A ja powinnam dać odpowiedź na mieszkania do niedzieli
Pewnie, spróbuję chwilkę przeciągnąć, ale po prostu jak się zjawi Klient to wiadomo, że ktoś się nie będzie na mnie oglądał....
Voodoo - żeby załatwił!!!!!
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!Więc o nie proszę
Jakoś tak cicho, dziewczyny zapracowane
Spokojnie Zabko !
Lada dzień wszystko się wyjaśni a mieszkania na wynajm zawsze są w ofertach. Spokojnie kochana. Mocno trzymam kciuki ![]()
21 212 2013-05-10 00:40:43
zabka-k napisał/a:Witajcie! :
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!Więc o nie proszę
:)
Oddaję Ci całą moją energię abyś pozytywnie załatwiła wszystko czego pragniesz.
Trzymam też kciuki.Powodzonka Malutka
Witaj Cachmirko
Co u ciebie ?
21 213 2013-05-10 01:01:02
Kochana Zofio!
Bardzo serdecznie Ci dziekuje, ze zadalas sobie tyle trudu i zanalizowalas moje wypociny;-)Az mi lza poleciala....
Zgadzam sie z kazdym slowem i tak samo to odczuwam...Bede walczyc, Zofio. Jesli nie teraz, to juz nigdy...jestem dokladnie taka jak piszesz,bez swojego zycia, swojego zdania, zylam tylko nim i dla niego;-(Jak byl mily, to merdalam ogonkiem, a jak mnie ponizal i wyzywal, to przepraszalam.
Wczoraj on zadzwonil wieczorem, heh, nie moge w to uwierzyc, zapytac, czy zmienilam jego nazwisko na rachunku za wode...Zofio, ja bylam taka durna, przez ostatnie dwa lata go utrzymywalam, przez co tracilo moje dziecko...Sama tez nigdzie nie wychodzilam, na nic mi nie starczalo, heh, a ja wierzylam w te zapewnienia, ze przeciez MILOSC najwazniejsza...on tak pieknie mowil, a jak tylko znalazl prace, to zostawil mnie jak smiecia i wyszlo z niego takie przebiegle, chytre stworzenie, ze nie moge w to uwierzyc. Nagla zmiana o 180 stopni i ta manipulacja...ze on biedny, ja go okradlam, ja go wygonilam, mowi, ze jestem winna wszystkiemu, lacznie z tym, ze jego babcia umarla. Rece opadaja.
Juz wiecej o nim nie bede pisac, nigdy.
Milego dnia i jeszcze raz dziekuje.
Rozumiem, że i finansowo zyskasz .....fajnie
Będzie więc kaska na rozrywkę, na rozpieszczanie siebie ![]()
21 214 2013-05-10 02:14:10
Tadam !
Motylek jak malowany
Robota skończona a efekt jutro ocenię.
Dodatkowo machnęłam i kogucika
Stał taki biedny...a teraz....szatan nie kogut ! ![]()
Eks uwielbiał kupować, no i kupował .....między innymi motyla i kogucika na szklanej kuli.
Stały biedaki na rabacie zapomniane, pordzewiałe.
Jutro w słoneczku podziwiać będę swoją pracę albo się za nią wstydzić
.
Do jutra ![]()
21 215 2013-05-10 03:51:04
Witaj Cachmirko
Co u ciebie ?
.
Witaj Zofio
Przyjechałam do Gdyni zobaczyć co z moim rozwodem bo czekam i czekam.
Byłam w sądzie zapytać i okazało się,ze złożył pozew,ale musi uzupełnić braki pod rygorem zwrotu pisma.
Już chciała bym być po bo stoje z tym jak panna w tańcu i nie mogę się ruszyć a czeka mnie jeszcze podział majątku,
o którym pisałam wcześniej.
21 216 2013-05-10 08:42:10
zabka-k napisał/a:Witajcie!
Ja jak zwykle zarobiona.Mieszkanka dwa obejrzane.
Acz na razie decyzji nie podejmuję, bo najnormalniej na swiecie ten "super ekstra wynoszony przez lata przeze mnie pod niebiosa" człek oczywiście nie jest w stanie zrobić sam nic żeby móc się wylegitymować zaświadczeniem ze spółdzielni. Dziś przeanalizowałam z kimś tę sytuację i doradził co powinien ten "super ekstra" zrobić i jak się to załatwia, jaką umową itp....
No wysłałam mu, bo przecież porozumieć się słownie nie jestem w stanie bo nie rozumie co mówię.... Nie słucha.
No i dalej jestem ugotowana!!!!Bo on tego nie załatwi w tym tygodniu. To jestem pewna. A ja powinnam dać odpowiedź na mieszkania do niedzieli
Pewnie, spróbuję chwilkę przeciągnąć, ale po prostu jak się zjawi Klient to wiadomo, że ktoś się nie będzie na mnie oglądał....
Voodoo - żeby załatwił!!!!!
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!Więc o nie proszę
Jakoś tak cicho, dziewczyny zapracowane
Spokojnie Zabko !
Lada dzień wszystko się wyjaśni a mieszkania na wynajm zawsze są w ofertach. Spokojnie kochana. Mocno trzymam kciuki
Spokojnie, bez nakręcania, spokojnir, spokojnie, spokojnie...
. To działa ![]()
21 217 2013-05-10 08:43:42
zofia282 napisał/a:Witaj Cachmirko
Co u ciebie ?
.
Witaj Zofio
Przyjechałam do Gdyni zobaczyć co z moim rozwodem bo czekam i czekam.
Byłam w sądzie zapytać i okazało się,ze złożył pozew,ale musi uzupełnić braki pod rygorem zwrotu pisma.
Już chciała bym być po bo stoje z tym jak panna w tańcu i nie mogę się ruszyć a czeka mnie jeszcze podział majątku,
o którym pisałam wcześniej.
Trzymam kciuki żeby sprawnie poszło ![]()
21 218 2013-05-10 09:34:48
Dzień dobry ![]()
21 219 2013-05-10 10:02:09
Dzień dobry
Dzień dobry ![]()
Jak tam idzie "super extra" drewnialdo?
21 220 2013-05-10 10:24:36
Rany - Hm, ja w ogóle o nim raczej nie rozmawiam, wyjątkowy jest ten ostatni miesiąc
, więc zapomniałam o drewnialdzie!!!! ![]()
Drewnialdo ma się dziś z nabywcami spotkać... Mam nadzieję, ze nie machną ręką, że skoro co moment jakiś trup z szafy wyłazi, to oni rezygnują!!! Trzynaście razy chyba wczoraj powtarzałam, co ma po powrocie mi dziś konkretnie powiedzieć, jakie informacje mi podać. Aż się wściekał, że rozumie. No to się wyzłośliwiłam, ze dziwne i niepokojące, bo tak nagle taka zmiana
I że jednak wolę powoli tysiąc razy powtórzyć, to może dotrze tam gdzie powinno i zostanie do jutra....
Rozwala mnie po prostu..... Pośrednik mu mówi, że ma jeszcze przygotować zaświadczenie z banku a on przychodzi do mnie i się użala, że w banku mu powiedzieli że do tygodnia. Pytam - dlaczego mi to mówisz? On - no bo nie wiem kiedy doślą i czy się da załatwic w tym tygodniu następnym wszystko do końca - i patrzy wzrokiem spaniela... Pytam - czy nie uważasz, że powinieneś to natychmiast przekazać pośrednikowi - nie mnie??????? To się zdziwił
Ale zadzwonił....
Rany boskie.... Ja w ogóle nie wiem i nie rozumiem, jak można być tak wycofanym i nie kumać co się dzieje wokoło...
Naprawdę ![]()
Mam nadzieję, że wieczorem będę wiedziała czy na czymś konkretnym w końcu stoję czy nie stoję w ogóle ![]()
21 221 2013-05-10 10:56:17
Cześć dziewczyny,
Ja nie mam dołów. Teraz jak juz jestem w swoim domu, czuję sie dobrze, pragnę pozytywności, jak słyszę cos negatywnego to od razu atakuje.
Wczoraj przyjechał były i jęczał coś jak mogłam mu to zrobić i odjejść do innego. Chciałam powiedzieć że już dłużej nie mogłam być jego niewolnicą psychiczną i mimo że to nie jest dobry sposób to jakoś się wyrwałam. No ale powiedziałam delikatniej. On pragnie bym czuła się winna, bym przepraszała, a ja w ogóle tego nie żałuje. Ja 6 lat walczyłam o związek.....!!!!
Jestem za miła... po co pozwalam mu na przyjeżdżanie do mnie. WHY??
21 222 2013-05-10 11:09:24
Nie pozwalaj
![]()
21 223 2013-05-10 11:11:32
Rany - Hm, ja w ogóle o nim raczej nie rozmawiam, wyjątkowy jest ten ostatni miesiąc
, więc zapomniałam o drewnialdzie!!!!
Drewnialdo ma się dziś z nabywcami spotkać... Mam nadzieję, ze nie machną ręką, że skoro co moment jakiś trup z szafy wyłazi, to oni rezygnują!!! Trzynaście razy chyba wczoraj powtarzałam, co ma po powrocie mi dziś konkretnie powiedzieć, jakie informacje mi podać. Aż się wściekał, że rozumie. No to się wyzłośliwiłam, ze dziwne i niepokojące, bo tak nagle taka zmiana
I że jednak wolę powoli tysiąc razy powtórzyć, to może dotrze tam gdzie powinno i zostanie do jutra....
Rozwala mnie po prostu..... Pośrednik mu mówi, że ma jeszcze przygotować zaświadczenie z banku a on przychodzi do mnie i się użala, że w banku mu powiedzieli że do tygodnia. Pytam - dlaczego mi to mówisz? On - no bo nie wiem kiedy doślą i czy się da załatwic w tym tygodniu następnym wszystko do końca - i patrzy wzrokiem spaniela... Pytam - czy nie uważasz, że powinieneś to natychmiast przekazać pośrednikowi - nie mnie??????? To się zdziwiłAle zadzwonił....
Rany boskie.... Ja w ogóle nie wiem i nie rozumiem, jak można być tak wycofanym i nie kumać co się dzieje wokoło...
NaprawdęMam nadzieję, że wieczorem będę wiedziała czy na czymś konkretnym w końcu stoję czy nie stoję w ogóle
Nie, że on jako on a przez pryzmat Twojej sprawy jedynie. ![]()
21 224 2013-05-10 11:12:35
Cześć dziewczyny,
Ja nie mam dołów. Teraz jak juz jestem w swoim domu, czuję sie dobrze, pragnę pozytywności, jak słyszę cos negatywnego to od razu atakuje.Wczoraj przyjechał były i jęczał coś jak mogłam mu to zrobić i odjejść do innego. Chciałam powiedzieć że już dłużej nie mogłam być jego niewolnicą psychiczną i mimo że to nie jest dobry sposób to jakoś się wyrwałam. No ale powiedziałam delikatniej. On pragnie bym czuła się winna, bym przepraszała, a ja w ogóle tego nie żałuje. Ja 6 lat walczyłam o związek.....!!!!
Jestem za miła... po co pozwalam mu na przyjeżdżanie do mnie. WHY??
Więcej już mu może nie pozwolisz co?
21 225 2013-05-10 11:25:58
Wczoraj sobie myślałam o tym jakby było zacząć jeszcze raz i jak sobie pomyślałam o seksie skutecznie mnie odrzuciło ;-(
Mam 28 lat i jestem wolna. Kiedyś nazwaliby mnie starą panną...hehe naszczęście mamy inne czasy.
21 226 2013-05-10 11:39:18
Nie, że on jako on a przez pryzmat Twojej sprawy jedynie.
A ja myślę, że biorąc pod uwagę kilkanaście "lat pożycia" - to on jako on, nie jedynie przez pryzmat ![]()
Oczęta częściej trza myć, uszka też ![]()
Piątek, piąteczek, piątunio ![]()
21 227 2013-05-10 11:40:29
Wczoraj sobie myślałam o tym jakby było zacząć jeszcze raz i jak sobie pomyślałam o seksie skutecznie mnie odrzuciło ;-(
Mam 28 lat i jestem wolna. Kiedyś nazwaliby mnie starą panną...hehe naszczęście mamy inne czasy.
Eeeeee? Starą panną? ![]()
Nie, no rzeczywiście to określenie już chyba ewidentnie wyszło z mody ![]()
Wolna i z perspektywami ![]()
21 228 2013-05-10 12:02:44
I już doświadczona i rozsądna... Na nic mu już nie pozwalaj, niech przestanie istnieć.
Cześć dziewczyny!
Jestem, cały czas jestem
Czytam, ale na odpisywanie nie mam już czasu. Gonię jak wariatka
Szara rzeczywistość i pracy na weekend dużo...
Ale mieszanie kupiłam (ogołociło mnie to całkowicie z pieniędzy, więc zobaczymy jak będzie z wyjazdem... ja na pewno jeśli będę mogła to tylko te dni świąteczne (ewentualnie jeden wcześniej), nie więcej.). W środę odbieram klucze !!!!
Ściskam mocne, trzymam kciuki i obiecuję się weekendowo odzywać częściej.
21 229 2013-05-10 12:43:04
Raki: fajny masz wpis w stopce ;-)
Zakba-k: Oczywiście. Tylko łapie sie na tym że z natury nie umiem być asertywna... bo boję sie złości innych. Nawet byłego.
21 230 2013-05-10 12:55:19
Typowe - robimy wszystko nie by się chronić, ale by się ktoś nie zezłościł... Skaczemy wokół i chodzimy na palcach by nie obudzić wilka. Zamiast zadbać o siebie - wścieknie się - jego problem, możemy wyjść. Jak ktoś jest na nas obrażony - niech będzie, nie musi nas to obchodzić i nie wszyscy musza nas lubić.
21 231 2013-05-10 13:13:13 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-05-10 13:32:28)
Dzien dobry
Zajelam sie przemeblowaniem i malowaniem
Wiecej burdelu teraz mam niz przed
Zabraklo farby bo musialam 2 razy malowac i wlasnie ide kupic zapas.
Znalazlam sukienke w UK ale rozmiaru juz nie ma. Bede chciala sobie taka sama w PL uszyc jak mi sie uda ![]()
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie ma
Zreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zorganizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazja ![]()
Prosze juz wrzucac do skarbonki pieniazki na wyjazd !!!
Zofia odezwe sie do Ciebie na email.


Zabka trzymam kciuki !!!!!!!!!!!! Voodoo odprawiam
![]()
21 232 2013-05-10 13:28:06
Raki: fajny masz wpis w stopce ;-)
Zakba-k: Oczywiście. Tylko łapie sie na tym że z natury nie umiem być asertywna... bo boję sie złości innych. Nawet byłego.
Co Ci mam powiedzieć?
A ja to jestem?
Ale się uczę ![]()
A! Sluuu - to nie "natura", tylko wychowanie ![]()
Z natury to ja jestem brunetką a z "wychowania" kasztankiem prawie ![]()
21 233 2013-05-10 13:28:59
Typowe - robimy wszystko nie by się chronić, ale by się ktoś nie zezłościł... Skaczemy wokół i chodzimy na palcach by nie obudzić wilka. Zamiast zadbać o siebie - wścieknie się - jego problem, możemy wyjść. Jak ktoś jest na nas obrażony - niech będzie, nie musi nas to obchodzić i nie wszyscy musza nas lubić.
To jest właśnie nieszanowanie siebie
+ nie myślenie o sobie zupełnie.
Zadbać o siebie ? Raczej siebie szanować ! SZanujący się człowiek nie boi się innym przeszkodzić w życiu ? oddychaniu ?. Trzeba, no trzeba mieć w sobie trochę zdrowego egoizmu
, łatwiej, śmielej, odważniej żyć.
Śmiało wilka można budzić ! On nie taki straszny jak go malują. On też ma swoje strachy
![]()
Znowu mam pracowity dzień. Początek dnia był dobry/owocny - znalazłam kolejne 5 litrów farby - huraaaaaaa
. W środę mi przywiozą z Warszawy. Jestem uratowana i uradowana i dumna z siebie
Wieczorkiem mam imprezkę rodzinną - imieniny cioci, ulubionej cioci. Będzie ponad 20 osób - rodzina. Faaaaajnie
NA razie wyglądam jak kopciuch. Sprzątam samochód. Jestem okurzona i umorusana, ale już za chwilę biorę się za siebie. Kąpiel, fryzurka, makijaż, manikiur i będę jak gwiazda
.
Miłego dnia kobietki ![]()
21 234 2013-05-10 13:30:12
Dzien dobry
![]()
(...)
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie maZreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zoranizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazja
No wiecie co?
No - chodzi mi o ten "wyjazd/przyjazd"! Och Wy!!!!!! A miały pomóc w rozpakowywaniu się!
Foch forever!![]()
21 235 2013-05-10 13:37:23
Happyfull napisał/a:Dzien dobry
![]()
(...)
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie maZreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zoranizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazjaNo wiecie co?
No - chodzi mi o ten "wyjazd/przyjazd"! Och Wy!!!!!! A miały pomóc w rozpakowywaniu się!
Foch forever!
Zabka ja mam najdalej z przyjazdem
Pomoge Ci z dekoracja
Jak sie juz wszystko wyjasni na 100% to ustalimy termin !!!
Buzka i bez fochow mi tu
![]()
21 236 2013-05-10 13:37:53
Buuuu... no przepraszamy zabko.... Ja w sierpniu będę już "odkuta" i mniej zajęć do tego ![]()
zofiu no o to mi chodziło by budzić, że nie budzenie jest fatalne.
Ale to takie typowe - my wciąż się boimy tego, że ktoś się zezłości, źle na nas spojrzy, nas nie lubi itp. itd. - jakbyśmy od spojrzenia innych i ich stosunku do nas zależały jako byty w ogóle.
21 237 2013-05-10 13:43:46
No całe życie byłam przez wszystkich lubiana, bo robiłam wszystko żeby każdy był zadowolony. Pragnienie akceptacji jest takie wielkie. No i co że nawet gdy robi sie wszystko to i tak jest źle, bo ludzie wchodzą na głowę.
Jak spotkanie będzie w mazowieckim to się piszę ;-)
21 238 2013-05-10 13:45:01
Buuuu... no przepraszamy zabko.... Ja w sierpniu będę już "odkuta" i mniej zajęć do tego
zofiu no o to mi chodziło by budzić, że nie budzenie jest fatalne.
Ale to takie typowe - my wciąż się boimy tego, że ktoś się zezłości, źle na nas spojrzy, nas nie lubi itp. itd. - jakbyśmy od spojrzenia innych i ich stosunku do nas zależały jako byty w ogóle.
Wiem o czym piszesz. Też tak miałam a nie mam ! Mam w nosie co ktoś o mnie myśli. Żyję dla siebie więc co mnie obchodzi zdanie innych. Znasz powiedzenie, jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził.....żebyś pękła to i tak znajdziesz wrogów, zazdrośników, chimeryków. Żyję w zgodnie ze sobą, nie innymi i dobrze mi tak
.
aaaaaaaa motyl spoko:). Kogucik niestety idzie do poprawki.
21 239 2013-05-10 13:49:04
No całe życie byłam przez wszystkich lubiana, bo robiłam wszystko żeby każdy był zadowolony. Pragnienie akceptacji jest takie wielkie. No i co że nawet gdy robi sie wszystko to i tak jest źle, bo ludzie wchodzą na głowę.
Jak spotkanie będzie w mazowieckim to się piszę ;-)
Można i robić wiele dla innych, ale ! ale kiedy tobie daje to frajdę i zadowolenie. Dbanie o innych by zasłużyć na ich łaskawy uśmiech ? to chore, ale da się z tego wyleczyć ![]()
Robisz wszyskto i nadal jest źle ? To może nie rób nic. Zapewniam, że z czasem poczujesz się z tym dobrze
i szanuj swoją głowę !!!!!!!!! ![]()
21 240 2013-05-10 14:45:59
Przecież takie myślenie się pojawia nawet wobec "oprawców". Wlazł nam na łeb i zdeptał, a my jeszcze z lojalności, grzeczności itp. zdychamy, by nie pomyślał, że... i dzielimy się uczciwie, informujemy lojalnie, że odchodzimy itp. itd.... A co nas obchodzi co pomyśli człowiek, z którym już nie chce mieć nic wspólnego.
21 241 2013-05-10 16:04:02
hm... napisał/a:Nie, że on jako on a przez pryzmat Twojej sprawy jedynie.
A ja myślę, że biorąc pod uwagę kilkanaście "lat pożycia" - to on jako on, nie jedynie przez pryzmat
Oczęta częściej trza myć, uszka teżPiątek, piąteczek, piątunio
Mnie to tam Ty interesujesz a nie on ![]()
21 242 2013-05-10 16:05:40
I już doświadczona i rozsądna... Na nic mu już nie pozwalaj, niech przestanie istnieć.
Cześć dziewczyny!
Jestem, cały czas jestem
Czytam, ale na odpisywanie nie mam już czasu. Gonię jak wariatka
Szara rzeczywistość i pracy na weekend dużo...
Ale mieszanie kupiłam (ogołociło mnie to całkowicie z pieniędzy, więc zobaczymy jak będzie z wyjazdem... ja na pewno jeśli będę mogła to tylko te dni świąteczne (ewentualnie jeden wcześniej), nie więcej.). W środę odbieram klucze !!!!Ściskam mocne, trzymam kciuki i obiecuję się weekendowo odzywać częściej.
Nooo
:):):):)
21 243 2013-05-10 16:14:31
Typowe - robimy wszystko nie by się chronić, ale by się ktoś nie zezłościł... Skaczemy wokół i chodzimy na palcach by nie obudzić wilka. Zamiast zadbać o siebie - wścieknie się - jego problem, możemy wyjść. Jak ktoś jest na nas obrażony - niech będzie, nie musi nas to obchodzić i nie wszyscy musza nas lubić.
A to trzeba tak...
Podchodzisz na paluszkach bardzo blisko wilka i nagle, ni z tego ni z owego...buuuuu...
Wilk podskakuje i ucieka ze strachun:D:D:D:D
21 244 2013-05-10 16:17:36
Happyfull napisał/a:Dzien dobry
![]()
(...)
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie maZreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zoranizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazjaNo wiecie co?
No - chodzi mi o ten "wyjazd/przyjazd"! Och Wy!!!!!! A miały pomóc w rozpakowywaniu się!
Foch forever!
Ja przyjadę, co Ty na to?
Chętnie pomogę i blisko. Jeśli chcesz, w któryś dzień jakoś. Raki może porwę ![]()
21 245 2013-05-10 16:19:14
Buuuu... no przepraszamy zabko.... Ja w sierpniu będę już "odkuta" i mniej zajęć do tego
zofiu no o to mi chodziło by budzić, że nie budzenie jest fatalne.
Ale to takie typowe - my wciąż się boimy tego, że ktoś się zezłości, źle na nas spojrzy, nas nie lubi itp. itd. - jakbyśmy od spojrzenia innych i ich stosunku do nas zależały jako byty w ogóle.
Zbudzić wilka, zbudzić wilka, to jest przecież krótka chwilka.
Wilczek zrobi wielkie oczy i nam więcej nie podskoczy ![]()
21 246 2013-05-10 16:39:12
sluuu napisał/a:No całe życie byłam przez wszystkich lubiana, bo robiłam wszystko żeby każdy był zadowolony. Pragnienie akceptacji jest takie wielkie. No i co że nawet gdy robi sie wszystko to i tak jest źle, bo ludzie wchodzą na głowę.
Jak spotkanie będzie w mazowieckim to się piszę ;-)
Można i robić wiele dla innych, ale ! ale kiedy tobie daje to frajdę i zadowolenie. Dbanie o innych by zasłużyć na ich łaskawy uśmiech ? to chore, ale da się z tego wyleczyć
Robisz wszyskto i nadal jest źle ? To może nie rób nic. Zapewniam, że z czasem poczujesz się z tym dobrzei szanuj swoją głowę !!!!!!!!!
Tak jest!!!
21 247 2013-05-11 01:50:17
Zofia odezwe sie do Ciebie na email.
CZekałam i się nie doczekałam ![]()
21 248 2013-05-11 08:13:13
zabka-k napisał/a:Happyfull napisał/a:Dzien dobry
![]()
(...)
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie maZreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zoranizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazjaNo wiecie co?
No - chodzi mi o ten "wyjazd/przyjazd"! Och Wy!!!!!! A miały pomóc w rozpakowywaniu się!
Foch forever!Ja przyjadę, co Ty na to?
Chętnie pomogę i blisko. Jeśli chcesz, w któryś dzień jakoś. Raki może porwę
Myślę, że mogłabym się dać porwać ![]()
Żabko kiedy ta przeprowadzka ? Wiem, że nie wiesz, ale wymyśl sobie termin i myśl tak jakby faktycznie w tym terminie miała być i będzie.
Ja dokładnie za tydzień będę cała w farbie od malowania.
21 249 2013-05-11 09:48:23
Dzień dobry ![]()
Miłego weekendu kobitkib:)
21 250 2013-05-11 22:40:52
Przecież takie myślenie się pojawia nawet wobec "oprawców". Wlazł nam na łeb i zdeptał, a my jeszcze z lojalności, grzeczności itp. zdychamy, by nie pomyślał, że... i dzielimy się uczciwie, informujemy lojalnie, że odchodzimy itp. itd.... A co nas obchodzi co pomyśli człowiek, z którym już nie chce mieć nic wspólnego.
Raki, "takie" tylko wobec oprawców!
Wobec zdrowych ludzi miewamy bardziej zdrowe reakcje....
Nic nas nie powinien obchodzić ![]()
21 251 2013-05-11 22:43:17
Mnie to tam Ty interesujesz a nie on
![]()
Oj tam, podśmiewam się po tym Kasprowym ![]()
Dobry humor mam - akurat mi się rosołek dogotował i podjadam ![]()
Przestaję lubić dopiero jak w nocy nawet jest ok. 25 stopni ![]()
21 252 2013-05-11 22:49:28
Ja przyjadę, co Ty na to?
Chętnie pomogę i blisko. Jeśli chcesz, w któryś dzień jakoś. Raki może porwę
Baaaardzo chętnie!
Zamiast tego Wrocławia, co nam przeszedł bokiem ![]()
Naprawdę HM - bo tu nie chodzi o to, że nie dałabym rady, wręcz przeciwnie ![]()
Nie ma sensu przez całe życie dawać sobie radę samemu. I tak wiem, że potrafię.
Ale chodzi o to by nie chcieć być za własną cenę samodzielnym ponad ludzką miarę, tylko umieć się dzielić ![]()
I nauczyć robić coś wspólnie ![]()
21 253 2013-05-11 23:00:13
raki napisał/a:Buuuu... no przepraszamy zabko.... Ja w sierpniu będę już "odkuta" i mniej zajęć do tego
zofiu no o to mi chodziło by budzić, że nie budzenie jest fatalne.
Ale to takie typowe - my wciąż się boimy tego, że ktoś się zezłości, źle na nas spojrzy, nas nie lubi itp. itd. - jakbyśmy od spojrzenia innych i ich stosunku do nas zależały jako byty w ogóle.Zbudzić wilka, zbudzić wilka, to jest przecież krótka chwilka.
Wilczek zrobi wielkie oczy i nam więcej nie podskoczy
Dobra dobra - a jak zbudzić leniwca? ![]()
Nie budzić, zmienić gatunek ![]()
21 254 2013-05-11 23:27:00
No dobra, przejdżmy do konkretów, jak Raki pyta ![]()
Dziewuszki kochane - nie wiem, kiedy przeprowadzka....
Dzięki poradzie kogoś zaufanego i mądręmu pośrednikowi - nabywcy mieszkanie kupią, pięknie to opracowali, żeby nie dać się zmanipulować trupom drewnialdo
Zaległości czynszowe w wys. już aktualnie 8 tys zostaną wpłacone na konto rozrachunkowe spółdzielni za zgodą prezesa tejże. Umowa przedwstępna zostanie podpisana w momencie jak drewnialdo przedstawi zaświadczenie z banku o kredycie hipotecznym. I tu d..., bo to jest bank, gdzie zaświadczenia wystaiwa centrala i wysyła pocztą. Ja już poruszyłam niebo i ziemię, ale nie ma tam nikt nikogo znajomego. Cała nadzieja po prostu w ludziach.
Druga kwestia - wybór mieszkania....
Zabijcie mnie, nie wiem, które wybrać ![]()
Muszę wziąc pod uwagę wszystko:
- pewność i stabilizację (mam 3 dzieci, nie mogę im i sobie fundować niepewności co 3 m-ce),
- nasze wzajemne "stosunki" (różnica wieku pomiędzy dziećmi i już aktualne problemy z dogadywaniem się przez nie, a co dopiero po odebraniu powierzchni życiowej w związku z przeprowadzką - za którą w najgorszym wypadku obwinią tę osobę, która będzie z nimi na okragło - czyli mnie),
- koszty bieżace utrzymania (różnica 300 zł m-cznie nie jest powalająca, ale co w zamian? Niepewność?),
- możliwość zabrania jak największej rzeczy z tego mieszkania (z włączeniem lamp i karniszy, za które przecież ponosiłam koszty!!!!),
- koszty zagospodarowania (ew. malowanie, kupno mebli kuchennych i pralki w zależności od wyboru mieszkania),
- logistyka (bliżej do przystanku z którego codziennie będę odwozić dzieci do przedszkola, czy odległośc do sklepów???),
- intuicję co do osoby Właściciela, który ma takie a nie inne spojrzenie (jeden jest mega człowiekiem, straszliwie ludzkim, wszystko idzie na dogadanie, ale .... stare okna... mieszkanie nieco fatalne, zły układ... A on we wszystkim chce pomóc, nawet przez czas sprowadzania się nie muszę nic płacić, opłatę obniżył, za rok wymieni okna, mogę robić i montować wszystko co mi się żywnie podoba i do tego pracujemy w pokrewnej branży... Starsza jego córa ma 12 lat - jak moja strasza i od razu powiedział - pierwsza umowa na 1,5 roku, kolejna na 5 lat!!!! Tak nie mam nigdzie
Ale mieszkanie nie bardzo jest....
I jeszcze zaufana znajoma, psycholog dołożyła - żebym miała jak najmniej problemu u dzieci, powinny mieć w swoich pokojach dokładnie to samo co dotychczas (pus coś nowego, miłego, na czym się będą mogły oprzeć). A ja w tym ostatnim mieszkaniu - nie zmieszczę ich mebli
Ale wiem, że miałybyśmy gwarancję na lata... Nawet z zameldowaniem...
Z drugiej strony... Jak mi drewnialdo zwróci pieniążki, to co.... Przetracę, nawet jeśli część wrzucę na lokatę. Bo tak będzie... A tak - zainwestuję w kuchnię, pralkę.... W tym jednym mieszkaniu będę mogła zainstalować wszystko, co mogę i mam prawo zabrać stąd i mi się należy i nie będę musiała wywozić "na lata" do koleżanki do piwnicy na wieś (raz że koszta dodatkowe wywózki, dwa - że i tak to zmarnieje, zniszczy się....). Ale będę musiała się wyprowadzić za rok... Za niecały rok znajoma przeprowadza się na nowe mieszkanie, tu, z tego osiedla co najbardziej chciałam znaleźc mieszkanie, tylko aktualnie w ogóle nie ma ofert.... Chce wynając za rok to obecne ( żeby syn mial coś swojego jesli się będzie chciał usamodzielnić), wstępnie wie.... 300 zł więcej m-cznie. Dam radę.... Liczyłam na wszystkie strony.... Ale za rok wyprowadzka....
Co mam wybrać??? Pewność i stabilizację na lata w zdecydowanie gorszych warunkach? Czy warunki bieżące i możliwość zainwestowania?
Oszczędzę na gorszym 4 tys zł rocznie, i tak muszę kupić kuchnię i tapczaniki (liczę tak łącznie z 1700 zł).... Plus połowę obecnych mebli wywiozę do kolezanki... Dp tego maksymalnego - nic nie oszczędzę, i tak muszę kupic to samo... Zostanie na lata, przecież może mi koleżanka zacząć przechowywać za rok???
No i co radzicie? Czym się kierować - biorąc pod uwagę cały ten mój bełkot....?
21 255 2013-05-12 11:50:32
Dziewczyny! Proszę napiszcie jak sobie radzicie/radziłyście jak Wasi faceci pisali Wam okropne rzeczy na Wasz temat? MAm jakieś zaćmienie umysłu, wiem że powinnam w ogóle nie czytać tego a tym bardziej nie przejmować się, ale to tak strasznie boli. Jak można pisać, że ktoś nie zasługuje na uczucia i inne okropieństwa, których nie będę przytaczać. On mi tak gnoi w tym smsach. Każda normalna osoba nie zwróciłaby na to uwagi, a ja ryczę. On zniszczył kompletnie poczucie mojej wartości, przez swoje słowa typu "ty nic nie umiesz tylko się kłócić", ciągle mi to w uszach trzeszczy to "nic nie umiesz". Najlepsze w tym wszystkim jest to, że mam studia, ciągle się dokształcam, mam straszny głód wiedzy, swoje pasje, a on właśnie odwrotnie. Jak to się dzieje, że mając "tyle" czuję się jak takie "nic"? Kiedyś nagminnie słyszałam od niego, że jestem potworem, aż zaczęłam wierzyć w to. Dopiero jak mi moja przyjaciółka powiedziała, że absolutnie ona tak nie myśli o mnie i żebym nie dała sobie czegoś takiego wmówić, dopiero wtedy uznałam, że nie jestem "potworem". Skoro ja nie umiem sama obiektywnie ocenić czy jestem aż tak złym człowiekiem, to chyba faktycznie jest ze mną bardzo źle.
Dziewczyny czy Wy zmieniałyście swój numer telefonu? Poważnie o tym myślę, on mi nie daje spokoju. Jak ja mam stanąć na nogi, jak on ciągle o sobie przypomina. Wiem, że siła powinna być we mnie, żeby nawet nie reagować. Nie ma jej jednak. Wytrzymam kilka dni i dam się sprowokować i dostanę tak od niego, że wracam tu z płaczem. Jest mi tak wstyd za swoje zachowanie, na miarę 16-latki a nie dorosłej kobiety. Ze swojej strony wiem, że choćby nie wiem jak mnie ściskało, nie odezwę się pierwsza. Zawsze tak było.
Przepraszam za ten chaos w wypowiedzi