netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 766 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 325 326 327 328 329 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 191 do 21 255 z 26 310 ]

21 191

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofio, hm, Żabko wpadłam się tylko przywitać, widząc znajome kochane nicki.
                                    Miłego dnia Babeczki

21 192 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-05-09 09:46:06)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
cachmir napisał/a:

Zofio, hm, Żabko wpadłam się tylko przywitać, widząc znajome kochane nicki.
                                    Miłego dnia Babeczki

Helloł wink
Milutkiego smile

Żabko, trzymam kciuki za działania mieszkaniowe smile

21 193

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochana Zofio!

Bardzo serdecznie Ci dziekuje, ze zadalas sobie tyle trudu i zanalizowalas moje wypociny;-)Az mi lza poleciala....
Zgadzam sie z kazdym slowem i tak samo to odczuwam...Bede walczyc, Zofio. Jesli nie teraz, to juz nigdy...jestem dokladnie taka jak piszesz,bez swojego zycia, swojego zdania, zylam tylko nim i dla niego;-(Jak byl mily, to merdalam ogonkiem, a jak mnie ponizal i wyzywal, to przepraszalam.
Wczoraj on zadzwonil wieczorem, heh, nie moge w to uwierzyc, zapytac, czy zmienilam jego nazwisko na rachunku za wode...Zofio, ja bylam taka durna, przez ostatnie dwa lata go utrzymywalam, przez co tracilo moje dziecko...Sama tez nigdzie nie wychodzilam, na nic mi nie starczalo, heh, a ja wierzylam w te zapewnienia, ze przeciez MILOSC najwazniejsza...on tak pieknie mowil, a jak tylko znalazl prace, to zostawil mnie jak smiecia i wyszlo z niego takie przebiegle, chytre stworzenie, ze nie moge w to uwierzyc. Nagla zmiana o 180 stopni i ta manipulacja...ze on biedny, ja go okradlam, ja go wygonilam, mowi, ze jestem winna wszystkiemu, lacznie z tym, ze jego babcia umarla. Rece opadaja.
Juz wiecej o nim nie bede pisac, nigdy.
Milego dnia i jeszcze raz dziekuje.

21 194

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie! smile
Ja jak zwykle zarobiona.

Mieszkanka dwa obejrzane.
Acz na razie decyzji nie podejmuję, bo najnormalniej na swiecie ten "super ekstra wynoszony przez lata przeze mnie pod niebiosa" człek oczywiście nie jest w stanie zrobić sam nic żeby móc się wylegitymować zaświadczeniem ze spółdzielni. Dziś przeanalizowałam z kimś tę sytuację i doradził co powinien ten "super ekstra" zrobić i jak się to załatwia, jaką umową itp....
No wysłałam mu, bo przecież porozumieć się słownie nie jestem w stanie bo nie rozumie co mówię.... Nie słucha.
No i dalej jestem ugotowana!!!!

Bo on tego nie załatwi w tym tygodniu. To jestem pewna. A ja powinnam dać odpowiedź na mieszkania do niedzieli sad Pewnie, spróbuję chwilkę przeciągnąć, ale po prostu jak się zjawi Klient to wiadomo, że ktoś się nie będzie na mnie oglądał....

Voodoo - żeby załatwił!!!!!
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!
smile Więc o nie proszę smile

Jakoś tak cicho, dziewczyny zapracowane smile

21 195

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Witajcie! :
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!
smile Więc o nie proszę smile:)

Oddaję Ci całą moją energię abyś pozytywnie załatwiła wszystko czego pragniesz.
Trzymam też  kciuki.

Powodzonka Malutka

21 196

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć Dziewczyny wink

Wpadłam się przywitać. Dziś nieco lepiej, doktorka uznała, że dostrzega u mnie pozytywne zmiany no ale leki będę brać nadal i na spanie też. Ustaliłyśmy strategię działania, więc byle do przodu.

Wiecie co śmieszne, wczoraj mój pies zobaczył "pańcia" po raz pierwszy od tygodnia i nawet szczególnej radości nie było wink. od wczoraj śpi do góry kołami, czym mówi mi "witaj w domu" wink.

21 197

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzięki Cachmirko smile

Oj, już nie taka malutka wink

21 198

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ha!

Jak już nie piszecie, to ja napiszę wink

Czasem dobrze wyjść na papieroska, w tym wypadku nałóg zadziałał raczej pozytywnie wink
W szybie ujrzałam, iż na sobie właśnie mam bluzkę w....  motyle! smile
Pięć cudnych motyli, niektóre nawet się błyszczą smile

Mówiłam, żem ślepa? wink
Swoją drogą bluzkę mam od 2 lat, żebyście nie myślały, że pierwszy raz ją dziś założyłam smile hihihi....

21 199

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Ehdi napisał/a:

Cześć Dziewczyny wink

Wpadłam się przywitać. Dziś nieco lepiej, doktorka uznała, że dostrzega u mnie pozytywne zmiany no ale leki będę brać nadal i na spanie też. Ustaliłyśmy strategię działania, więc byle do przodu.

Wiecie co śmieszne, wczoraj mój pies zobaczył "pańcia" po raz pierwszy od tygodnia i nawet szczególnej radości nie było wink. od wczoraj śpi do góry kołami, czym mówi mi "witaj w domu" wink.

Do przodu smile
I cieszę się, ze psinka czuje się u siebie smile smile smile

21 200

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
paninikt35 napisał/a:

Kochana Zofio!

Bardzo serdecznie Ci dziekuje, ze zadalas sobie tyle trudu i zanalizowalas moje wypociny;-)Az mi lza poleciala....
Zgadzam sie z kazdym slowem i tak samo to odczuwam...Bede walczyc, Zofio. Jesli nie teraz, to juz nigdy...jestem dokladnie taka jak piszesz,bez swojego zycia, swojego zdania, zylam tylko nim i dla niego;-(Jak byl mily, to merdalam ogonkiem, a jak mnie ponizal i wyzywal, to przepraszalam.
Wczoraj on zadzwonil wieczorem, heh, nie moge w to uwierzyc, zapytac, czy zmienilam jego nazwisko na rachunku za wode...Zofio, ja bylam taka durna, przez ostatnie dwa lata go utrzymywalam, przez co tracilo moje dziecko...Sama tez nigdzie nie wychodzilam, na nic mi nie starczalo, heh, a ja wierzylam w te zapewnienia, ze przeciez MILOSC najwazniejsza...on tak pieknie mowil, a jak tylko znalazl prace, to zostawil mnie jak smiecia i wyszlo z niego takie przebiegle, chytre stworzenie, ze nie moge w to uwierzyc. Nagla zmiana o 180 stopni i ta manipulacja...ze on biedny, ja go okradlam, ja go wygonilam, mowi, ze jestem winna wszystkiemu, lacznie z tym, ze jego babcia umarla. Rece opadaja.
Juz wiecej o nim nie bede pisac, nigdy.
Milego dnia i jeszcze raz dziekuje.

Niechaj Ci wyr?wna to co straciłaś przezeń.
Trzymam kciuki za działanie.

21 201

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
cachmir napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Witajcie! :
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!
smile Więc o nie proszę smile:)

Oddaję Ci całą moją energię abyś pozytywnie załatwiła wszystko czego pragniesz.
Trzymam też  kciuki.

Powodzonka Malutka

Nie taka Ci malutka ta nasza Żabka, nie podskoczy jej nikt.
Vooooduję smile

21 202

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Ehdi napisał/a:

Cześć Dziewczyny wink

Wpadłam się przywitać. Dziś nieco lepiej, doktorka uznała, że dostrzega u mnie pozytywne zmiany no ale leki będę brać nadal i na spanie też. Ustaliłyśmy strategię działania, więc byle do przodu.

Wiecie co śmieszne, wczoraj mój pies zobaczył "pańcia" po raz pierwszy od tygodnia i nawet szczególnej radości nie było wink. od wczoraj śpi do góry kołami, czym mówi mi "witaj w domu" wink.

Ilekroć pojawią się wątpliwości u Ciebie patrz na psa, on wie co robi:)

21 203

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Ha!

Jak już nie piszecie, to ja napiszę wink

Czasem dobrze wyjść na papieroska, w tym wypadku nałóg zadziałał raczej pozytywnie wink
W szybie ujrzałam, iż na sobie właśnie mam bluzkę w....  motyle! smile
Pięć cudnych motyli, niektóre nawet się błyszczą smile

Mówiłam, żem ślepa? wink
Swoją drogą bluzkę mam od 2 lat, żebyście nie myślały, że pierwszy raz ją dziś założyłam smile hihihi....

Czyżbyś intuicyjnie wyczuła? smile

21 204

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Ha!

Jak już nie piszecie, to ja napiszę wink

Czasem dobrze wyjść na papieroska, w tym wypadku nałóg zadziałał raczej pozytywnie wink
W szybie ujrzałam, iż na sobie właśnie mam bluzkę w....  motyle! smile
Pięć cudnych motyli, niektóre nawet się błyszczą smile

Mówiłam, żem ślepa? wink
Swoją drogą bluzkę mam od 2 lat, żebyście nie myślały, że pierwszy raz ją dziś założyłam smile hihihi....

Czyżbyś intuicyjnie wyczuła? smile

Eeee wink
A motyli doliczyłam się na spokojnie jednak sześciu wink

21 205

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja wiem, że ładna pogoda, dużo zamieszania i planów, ale dziewczyny.... Gdzie jesteście?

21 206

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Uuuu... puchy.
W niektórych krajach dziś święto to dziewczyny odpoczywają smile

21 207

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Aaaaa! Rozumiem już smile

21 208

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Aaaaa! Rozumiem już smile

Pikniki, spacery, itd....Za maj sobie odbijają, bo też przy dobrych wiatrach 4 dni wychodzi.

21 209

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Ja wiem, że ładna pogoda, dużo zamieszania i planów, ale dziewczyny.... Gdzie jesteście?

Cały dzień biegałam po sklepach sad Farby do płotu szukałam i nie znalazłam sad Objechałam całe miasto. Duże i te maleńkie sklepy odwiedziłam. Płot drewniany, przeszlifowany a tu farby nie ma. No nie ma ! Potrzebna jak płakać.....była wyjątkowa....już jej nie produkują. Przeklinałam dawny wybór koloru oliwki. No żaden producent tego koloru nie robi. Na domiar złego ta stara farba nie była przezroczysta a teraz produkowane są tylko przezroczyste tj. takie, przez które widać słoje drewna. Załamałam się, bo musiałabym malować olejną cały płot od nowa (ale najpierw dokładnie zeszlifować starą farbę), a nie uzupełniać jak planowałam, co wiązałoby się z dużymi kosztami i czasem. Ale w internecie znalazłam upragnioną oliwkę smile. Wykupiłam ze sklepu stary zapas, cały ! tj. 3 puszki = 7,5 litra. Może starczy......może producent jutro znajdzie coś w zwrotach ze sklepów.
Jestem zadowolona ! i to bardzo smile smile smile

21 210 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-05-10 00:38:36)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Ha!

Jak już nie piszecie, to ja napiszę wink

Czasem dobrze wyjść na papieroska, w tym wypadku nałóg zadziałał raczej pozytywnie wink
W szybie ujrzałam, iż na sobie właśnie mam bluzkę w....  motyle! smile
Pięć cudnych motyli, niektóre nawet się błyszczą smile

Mówiłam, żem ślepa? wink
Swoją drogą bluzkę mam od 2 lat, żebyście nie myślały, że pierwszy raz ją dziś założyłam smile hihihi....

Czyżbyś intuicyjnie wyczuła? smile

Eeee wink
A motyli doliczyłam się na spokojnie jednak sześciu wink

Witaj w klubie odkrytych motyli wink smile
Widzisz, żegnamy karaluchy i same motylki nam w oko wpadają wink
Ja do pomalowania swego już szykuję farby a w sklepie nad złotą się zastanawiałam...i chyba się skuszę na kolorowego motyla z nutą połysku  smile

21 211

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Witajcie! smile
Ja jak zwykle zarobiona.

Mieszkanka dwa obejrzane.
Acz na razie decyzji nie podejmuję, bo najnormalniej na swiecie ten "super ekstra wynoszony przez lata przeze mnie pod niebiosa" człek oczywiście nie jest w stanie zrobić sam nic żeby móc się wylegitymować zaświadczeniem ze spółdzielni. Dziś przeanalizowałam z kimś tę sytuację i doradził co powinien ten "super ekstra" zrobić i jak się to załatwia, jaką umową itp....
No wysłałam mu, bo przecież porozumieć się słownie nie jestem w stanie bo nie rozumie co mówię.... Nie słucha.
No i dalej jestem ugotowana!!!!

Bo on tego nie załatwi w tym tygodniu. To jestem pewna. A ja powinnam dać odpowiedź na mieszkania do niedzieli sad Pewnie, spróbuję chwilkę przeciągnąć, ale po prostu jak się zjawi Klient to wiadomo, że ktoś się nie będzie na mnie oglądał....

Voodoo - żeby załatwił!!!!!
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!
smile Więc o nie proszę smile

Jakoś tak cicho, dziewczyny zapracowane smile

Spokojnie Zabko !
Lada dzień wszystko się wyjaśni a mieszkania na wynajm zawsze są w ofertach. Spokojnie kochana. Mocno trzymam kciuki smile

21 212

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
cachmir napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Witajcie! :
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!
smile Więc o nie proszę smile:)

Oddaję Ci całą moją energię abyś pozytywnie załatwiła wszystko czego pragniesz.
Trzymam też  kciuki.

Powodzonka Malutka

Witaj Cachmirko smile Co u ciebie ?

21 213

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
paninikt35 napisał/a:

Kochana Zofio!

Bardzo serdecznie Ci dziekuje, ze zadalas sobie tyle trudu i zanalizowalas moje wypociny;-)Az mi lza poleciala....
Zgadzam sie z kazdym slowem i tak samo to odczuwam...Bede walczyc, Zofio. Jesli nie teraz, to juz nigdy...jestem dokladnie taka jak piszesz,bez swojego zycia, swojego zdania, zylam tylko nim i dla niego;-(Jak byl mily, to merdalam ogonkiem, a jak mnie ponizal i wyzywal, to przepraszalam.
Wczoraj on zadzwonil wieczorem, heh, nie moge w to uwierzyc, zapytac, czy zmienilam jego nazwisko na rachunku za wode...Zofio, ja bylam taka durna, przez ostatnie dwa lata go utrzymywalam, przez co tracilo moje dziecko...Sama tez nigdzie nie wychodzilam, na nic mi nie starczalo, heh, a ja wierzylam w te zapewnienia, ze przeciez MILOSC najwazniejsza...on tak pieknie mowil, a jak tylko znalazl prace, to zostawil mnie jak smiecia i wyszlo z niego takie przebiegle, chytre stworzenie, ze nie moge w to uwierzyc. Nagla zmiana o 180 stopni i ta manipulacja...ze on biedny, ja go okradlam, ja go wygonilam, mowi, ze jestem winna wszystkiemu, lacznie z tym, ze jego babcia umarla. Rece opadaja.
Juz wiecej o nim nie bede pisac, nigdy.
Milego dnia i jeszcze raz dziekuje.

Rozumiem, że i finansowo zyskasz .....fajnie smile Będzie więc kaska na rozrywkę, na rozpieszczanie siebie smile

21 214

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tadam !
Motylek jak malowany smile
Robota skończona a efekt jutro ocenię.
Dodatkowo machnęłam i kogucika big_smile
Stał taki biedny...a teraz....szatan nie kogut ! smile
Eks uwielbiał kupować, no i kupował .....między innymi motyla i kogucika na szklanej kuli.
Stały biedaki na rabacie zapomniane, pordzewiałe. 
Jutro w słoneczku podziwiać będę swoją pracę albo się za nią wstydzić big_smile.
Do jutra wink

21 215

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Witaj Cachmirko smile Co u ciebie ?

.

Witaj Zofio
Przyjechałam do Gdyni zobaczyć co z moim rozwodem bo czekam i czekam.
Byłam w sądzie zapytać i okazało się,ze złożył pozew,ale musi uzupełnić braki pod rygorem zwrotu pisma.
Już chciała bym być po bo stoje z tym jak panna w tańcu i nie mogę się ruszyć a czeka mnie jeszcze podział majątku,
o którym pisałam wcześniej.

21 216

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Witajcie! smile
Ja jak zwykle zarobiona.

Mieszkanka dwa obejrzane.
Acz na razie decyzji nie podejmuję, bo najnormalniej na swiecie ten "super ekstra wynoszony przez lata przeze mnie pod niebiosa" człek oczywiście nie jest w stanie zrobić sam nic żeby móc się wylegitymować zaświadczeniem ze spółdzielni. Dziś przeanalizowałam z kimś tę sytuację i doradził co powinien ten "super ekstra" zrobić i jak się to załatwia, jaką umową itp....
No wysłałam mu, bo przecież porozumieć się słownie nie jestem w stanie bo nie rozumie co mówię.... Nie słucha.
No i dalej jestem ugotowana!!!!

Bo on tego nie załatwi w tym tygodniu. To jestem pewna. A ja powinnam dać odpowiedź na mieszkania do niedzieli sad Pewnie, spróbuję chwilkę przeciągnąć, ale po prostu jak się zjawi Klient to wiadomo, że ktoś się nie będzie na mnie oglądał....

Voodoo - żeby załatwił!!!!!
Sama wyczyniam "niewiadomoco", ale pozytywne wibracje pomagają!
smile Więc o nie proszę smile

Jakoś tak cicho, dziewczyny zapracowane smile

Spokojnie Zabko !
Lada dzień wszystko się wyjaśni a mieszkania na wynajm zawsze są w ofertach. Spokojnie kochana. Mocno trzymam kciuki smile

Spokojnie, bez nakręcania, spokojnir, spokojnie, spokojnie... smile . To działa smile

21 217

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
cachmir napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Witaj Cachmirko smile Co u ciebie ?

.

Witaj Zofio
Przyjechałam do Gdyni zobaczyć co z moim rozwodem bo czekam i czekam.
Byłam w sądzie zapytać i okazało się,ze złożył pozew,ale musi uzupełnić braki pod rygorem zwrotu pisma.
Już chciała bym być po bo stoje z tym jak panna w tańcu i nie mogę się ruszyć a czeka mnie jeszcze podział majątku,
o którym pisałam wcześniej.

Trzymam kciuki żeby sprawnie poszło smile

21 218

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzień dobry smile

21 219

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Dzień dobry smile

Dzień dobry smile
Jak tam idzie "super extra" drewnialdo?

21 220

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Rany - Hm, ja w ogóle o nim raczej nie rozmawiam, wyjątkowy jest ten ostatni miesiąc wink, więc zapomniałam o drewnialdzie!!!! smile

Drewnialdo ma się dziś z nabywcami spotkać... Mam nadzieję, ze nie machną ręką, że skoro co moment jakiś trup z szafy wyłazi, to oni rezygnują!!! Trzynaście razy chyba wczoraj powtarzałam, co ma po powrocie mi dziś konkretnie powiedzieć, jakie informacje mi podać. Aż się wściekał, że rozumie. No to się wyzłośliwiłam, ze dziwne i niepokojące, bo tak nagle taka zmiana wink I że jednak wolę powoli tysiąc razy powtórzyć, to może dotrze tam gdzie powinno i zostanie do jutra....
Rozwala mnie po prostu..... Pośrednik mu mówi, że ma jeszcze przygotować zaświadczenie z banku a on przychodzi do mnie i się użala, że w banku mu powiedzieli że do tygodnia. Pytam - dlaczego mi to mówisz? On - no bo nie wiem kiedy doślą i czy się da załatwic w tym tygodniu następnym wszystko do końca - i patrzy wzrokiem spaniela... Pytam - czy nie uważasz, że powinieneś to natychmiast przekazać pośrednikowi - nie mnie??????? To się zdziwił smile Ale zadzwonił....
Rany boskie.... Ja w ogóle nie wiem i nie rozumiem, jak można być tak wycofanym i nie kumać co się dzieje wokoło...
Naprawdę smile


Mam nadzieję, że wieczorem będę wiedziała czy na czymś konkretnym w końcu stoję czy nie stoję w ogóle smile

21 221

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć dziewczyny,
Ja nie mam dołów. Teraz jak juz jestem w swoim domu, czuję sie dobrze, pragnę pozytywności, jak słyszę cos negatywnego to od razu atakuje.

Wczoraj przyjechał były i jęczał coś jak mogłam mu to zrobić i odjejść do innego. Chciałam powiedzieć że już dłużej nie mogłam być jego niewolnicą psychiczną i mimo że to nie jest dobry sposób to jakoś się wyrwałam. No ale powiedziałam delikatniej. On pragnie bym czuła się winna, bym przepraszała, a ja w ogóle tego nie żałuje. Ja 6 lat walczyłam o związek.....!!!!

Jestem za miła... po co pozwalam mu na przyjeżdżanie do mnie.  WHY??

21 222

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie pozwalaj smile smile smile

21 223

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Rany - Hm, ja w ogóle o nim raczej nie rozmawiam, wyjątkowy jest ten ostatni miesiąc wink, więc zapomniałam o drewnialdzie!!!! smile

Drewnialdo ma się dziś z nabywcami spotkać... Mam nadzieję, ze nie machną ręką, że skoro co moment jakiś trup z szafy wyłazi, to oni rezygnują!!! Trzynaście razy chyba wczoraj powtarzałam, co ma po powrocie mi dziś konkretnie powiedzieć, jakie informacje mi podać. Aż się wściekał, że rozumie. No to się wyzłośliwiłam, ze dziwne i niepokojące, bo tak nagle taka zmiana wink I że jednak wolę powoli tysiąc razy powtórzyć, to może dotrze tam gdzie powinno i zostanie do jutra....
Rozwala mnie po prostu..... Pośrednik mu mówi, że ma jeszcze przygotować zaświadczenie z banku a on przychodzi do mnie i się użala, że w banku mu powiedzieli że do tygodnia. Pytam - dlaczego mi to mówisz? On - no bo nie wiem kiedy doślą i czy się da załatwic w tym tygodniu następnym wszystko do końca - i patrzy wzrokiem spaniela... Pytam - czy nie uważasz, że powinieneś to natychmiast przekazać pośrednikowi - nie mnie??????? To się zdziwił smile Ale zadzwonił....
Rany boskie.... Ja w ogóle nie wiem i nie rozumiem, jak można być tak wycofanym i nie kumać co się dzieje wokoło...
Naprawdę smile


Mam nadzieję, że wieczorem będę wiedziała czy na czymś konkretnym w końcu stoję czy nie stoję w ogóle smile

Nie, że on jako on a przez pryzmat Twojej sprawy jedynie. smile

21 224

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

Cześć dziewczyny,
Ja nie mam dołów. Teraz jak juz jestem w swoim domu, czuję sie dobrze, pragnę pozytywności, jak słyszę cos negatywnego to od razu atakuje.

Wczoraj przyjechał były i jęczał coś jak mogłam mu to zrobić i odjejść do innego. Chciałam powiedzieć że już dłużej nie mogłam być jego niewolnicą psychiczną i mimo że to nie jest dobry sposób to jakoś się wyrwałam. No ale powiedziałam delikatniej. On pragnie bym czuła się winna, bym przepraszała, a ja w ogóle tego nie żałuje. Ja 6 lat walczyłam o związek.....!!!!

Jestem za miła... po co pozwalam mu na przyjeżdżanie do mnie.  WHY??

Więcej już mu może nie pozwolisz co?

21 225

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wczoraj sobie myślałam o tym jakby było zacząć jeszcze raz i jak sobie pomyślałam o seksie skutecznie mnie odrzuciło ;-(

Mam 28 lat i jestem wolna. Kiedyś nazwaliby mnie starą panną...hehe naszczęście mamy inne czasy.

21 226

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Nie, że on jako on a przez pryzmat Twojej sprawy jedynie. smile

A ja myślę, że biorąc pod uwagę kilkanaście "lat pożycia" - to on jako on, nie jedynie przez pryzmat wink
Oczęta częściej trza myć, uszka też wink

Piątek, piąteczek, piątunio smile

21 227

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

Wczoraj sobie myślałam o tym jakby było zacząć jeszcze raz i jak sobie pomyślałam o seksie skutecznie mnie odrzuciło ;-(

Mam 28 lat i jestem wolna. Kiedyś nazwaliby mnie starą panną...hehe naszczęście mamy inne czasy.

Eeeeee? Starą panną?
smile
Nie, no rzeczywiście to określenie już chyba ewidentnie wyszło z mody smile
Wolna i z perspektywami smile

21 228

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

I już doświadczona i rozsądna... Na nic mu już nie pozwalaj, niech przestanie istnieć.

Cześć dziewczyny!

Jestem, cały czas jestem smile Czytam, ale na odpisywanie nie mam już czasu. Gonię jak wariatka sad Szara rzeczywistość i pracy na weekend dużo...
Ale mieszanie kupiłam (ogołociło mnie to całkowicie z pieniędzy, więc zobaczymy jak będzie z wyjazdem... ja na pewno jeśli będę mogła to tylko te dni świąteczne (ewentualnie jeden wcześniej), nie więcej.). W środę odbieram klucze !!!!

Ściskam mocne, trzymam kciuki i obiecuję się weekendowo odzywać częściej.

21 229

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Raki: fajny masz wpis w stopce ;-)
Zakba-k: Oczywiście. Tylko łapie sie na tym że z natury nie umiem być asertywna... bo boję sie złości innych. Nawet byłego.

21 230

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

smile Typowe - robimy wszystko nie by się chronić, ale by się ktoś nie zezłościł... Skaczemy wokół i chodzimy na palcach by nie obudzić wilka. Zamiast zadbać o siebie - wścieknie się - jego problem, możemy wyjść. Jak ktoś jest na nas obrażony - niech będzie, nie musi nas to obchodzić i nie wszyscy musza nas lubić.

21 231 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-05-10 13:32:28)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzien dobry smile
Zajelam sie przemeblowaniem i malowaniem smile Wiecej burdelu teraz mam niz przed tongue Zabraklo farby bo musialam 2 razy malowac i wlasnie ide kupic zapas.
Znalazlam sukienke w UK ale rozmiaru juz nie ma. Bede chciala sobie taka sama w PL uszyc jak mi sie uda smile
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie ma sad Zreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zorganizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazja smile
Prosze juz wrzucac do skarbonki  pieniazki na wyjazd !!!
Zofia odezwe sie do Ciebie na email.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zabka trzymam kciuki  !!!!!!!!!!!! Voodoo odprawiam smile smile smile

21 232

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

Raki: fajny masz wpis w stopce ;-)
Zakba-k: Oczywiście. Tylko łapie sie na tym że z natury nie umiem być asertywna... bo boję sie złości innych. Nawet byłego.

Co Ci mam powiedzieć? wink A ja to jestem?
Ale się uczę smile

A! Sluuu - to nie "natura", tylko wychowanie wink
Z natury to ja jestem brunetką a z "wychowania" kasztankiem prawie wink

21 233

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

smile Typowe - robimy wszystko nie by się chronić, ale by się ktoś nie zezłościł... Skaczemy wokół i chodzimy na palcach by nie obudzić wilka. Zamiast zadbać o siebie - wścieknie się - jego problem, możemy wyjść. Jak ktoś jest na nas obrażony - niech będzie, nie musi nas to obchodzić i nie wszyscy musza nas lubić.

To jest właśnie nieszanowanie siebie sad sad sad  + nie myślenie o sobie zupełnie.
Zadbać o siebie ? Raczej siebie szanować ! SZanujący się człowiek nie boi się innym przeszkodzić  w życiu ? oddychaniu ?. Trzeba, no trzeba mieć w sobie trochę zdrowego egoizmu tongue smile, łatwiej, śmielej, odważniej żyć.
Śmiało wilka można budzić ! On nie taki straszny jak go malują. On też ma swoje strachy tongue wink

Znowu mam pracowity dzień. Początek dnia był dobry/owocny - znalazłam kolejne 5 litrów farby - huraaaaaaa smile. W środę mi przywiozą z Warszawy. Jestem uratowana i uradowana i dumna z siebie smile
Wieczorkiem mam imprezkę rodzinną - imieniny cioci, ulubionej cioci. Będzie ponad 20 osób - rodzina. Faaaaajnie smile 
NA razie wyglądam jak kopciuch. Sprzątam samochód. Jestem okurzona i umorusana, ale już za chwilę biorę się za siebie. Kąpiel, fryzurka, makijaż, manikiur i będę jak gwiazda smile smile smile .

Miłego dnia kobietki smile

21 234

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Dzien dobry smile
(...)
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie ma sad Zreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zoranizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazja smile

No wiecie co?
No - chodzi mi o ten "wyjazd/przyjazd"! Och Wy!!!!!! A miały pomóc w rozpakowywaniu się!
Foch forever!
wink

21 235

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Dzien dobry smile
(...)
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie ma sad Zreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zoranizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazja smile

No wiecie co?
No - chodzi mi o ten "wyjazd/przyjazd"! Och Wy!!!!!! A miały pomóc w rozpakowywaniu się!
Foch forever!
wink

Zabka ja mam najdalej z przyjazdem tongue Pomoge Ci z dekoracja smile
Jak sie juz wszystko wyjasni na 100% to ustalimy termin !!!
Buzka i bez fochow mi tu tongue tongue tongue

21 236

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Buuuu... no przepraszamy zabko.... Ja w sierpniu będę już "odkuta" i mniej zajęć do tego smile

zofiu no o to mi chodziło by budzić, że nie budzenie jest fatalne.
Ale to takie typowe - my wciąż się boimy tego, że ktoś się zezłości, źle na nas spojrzy, nas nie lubi itp. itd. - jakbyśmy od spojrzenia innych i ich stosunku do nas zależały jako byty w ogóle.

21 237

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No całe życie byłam przez wszystkich lubiana, bo robiłam wszystko żeby każdy był zadowolony. Pragnienie akceptacji jest takie wielkie. No i co że nawet gdy robi sie wszystko to i tak jest źle, bo ludzie wchodzą na głowę.

Jak spotkanie będzie w mazowieckim to się piszę ;-)

21 238

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Buuuu... no przepraszamy zabko.... Ja w sierpniu będę już "odkuta" i mniej zajęć do tego smile

zofiu no o to mi chodziło by budzić, że nie budzenie jest fatalne.
Ale to takie typowe - my wciąż się boimy tego, że ktoś się zezłości, źle na nas spojrzy, nas nie lubi itp. itd. - jakbyśmy od spojrzenia innych i ich stosunku do nas zależały jako byty w ogóle.

Wiem o czym piszesz. Też tak miałam a nie mam ! Mam w nosie co ktoś o mnie myśli. Żyję dla siebie więc co mnie obchodzi zdanie innych. Znasz powiedzenie, jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził.....żebyś pękła to i tak znajdziesz wrogów, zazdrośników, chimeryków. Żyję w zgodnie ze sobą, nie innymi  i dobrze mi tak smile.

aaaaaaaa motyl spoko:). Kogucik niestety idzie do poprawki.

21 239

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

No całe życie byłam przez wszystkich lubiana, bo robiłam wszystko żeby każdy był zadowolony. Pragnienie akceptacji jest takie wielkie. No i co że nawet gdy robi sie wszystko to i tak jest źle, bo ludzie wchodzą na głowę.

Jak spotkanie będzie w mazowieckim to się piszę ;-)

Można i robić wiele dla innych, ale ! ale kiedy tobie daje to frajdę i zadowolenie. Dbanie o innych by zasłużyć na ich łaskawy uśmiech ? to chore, ale da się z tego wyleczyć wink
Robisz wszyskto i nadal jest źle ? To może nie rób nic. Zapewniam, że z czasem poczujesz się z tym dobrze smile i szanuj swoją głowę !!!!!!!!! smile

21 240

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Przecież takie myślenie się pojawia nawet wobec "oprawców". Wlazł nam na łeb i zdeptał, a my jeszcze z lojalności, grzeczności itp. zdychamy, by nie pomyślał, że... i dzielimy się uczciwie, informujemy lojalnie, że odchodzimy itp. itd.... A co nas obchodzi co pomyśli człowiek, z którym już nie chce mieć nic wspólnego.

21 241

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Nie, że on jako on a przez pryzmat Twojej sprawy jedynie. smile

A ja myślę, że biorąc pod uwagę kilkanaście "lat pożycia" - to on jako on, nie jedynie przez pryzmat wink
Oczęta częściej trza myć, uszka też wink

Piątek, piąteczek, piątunio smile

Mnie to tam Ty interesujesz a nie on tongue

21 242

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

I już doświadczona i rozsądna... Na nic mu już nie pozwalaj, niech przestanie istnieć.

Cześć dziewczyny!

Jestem, cały czas jestem smile Czytam, ale na odpisywanie nie mam już czasu. Gonię jak wariatka sad Szara rzeczywistość i pracy na weekend dużo...
Ale mieszanie kupiłam (ogołociło mnie to całkowicie z pieniędzy, więc zobaczymy jak będzie z wyjazdem... ja na pewno jeśli będę mogła to tylko te dni świąteczne (ewentualnie jeden wcześniej), nie więcej.). W środę odbieram klucze !!!!

Ściskam mocne, trzymam kciuki i obiecuję się weekendowo odzywać częściej.

Nooo smile:):):):)

21 243

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

smile Typowe - robimy wszystko nie by się chronić, ale by się ktoś nie zezłościł... Skaczemy wokół i chodzimy na palcach by nie obudzić wilka. Zamiast zadbać o siebie - wścieknie się - jego problem, możemy wyjść. Jak ktoś jest na nas obrażony - niech będzie, nie musi nas to obchodzić i nie wszyscy musza nas lubić.

A to trzeba tak...
Podchodzisz na paluszkach bardzo blisko wilka i nagle, ni z tego ni z owego...buuuuu...
Wilk podskakuje i ucieka ze strachun:D:D:D:D

21 244

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Dzien dobry smile
(...)
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie ma sad Zreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zoranizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazja smile

No wiecie co?
No - chodzi mi o ten "wyjazd/przyjazd"! Och Wy!!!!!! A miały pomóc w rozpakowywaniu się!
Foch forever!
wink

Ja przyjadę, co Ty na to?
Chętnie pomogę i blisko. Jeśli chcesz, w któryś dzień jakoś. Raki może porwę smile

21 245

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Buuuu... no przepraszamy zabko.... Ja w sierpniu będę już "odkuta" i mniej zajęć do tego smile

zofiu no o to mi chodziło by budzić, że nie budzenie jest fatalne.
Ale to takie typowe - my wciąż się boimy tego, że ktoś się zezłości, źle na nas spojrzy, nas nie lubi itp. itd. - jakbyśmy od spojrzenia innych i ich stosunku do nas zależały jako byty w ogóle.

Zbudzić wilka, zbudzić wilka, to jest przecież krótka chwilka.
Wilczek zrobi wielkie oczy i nam więcej nie podskoczy smile

21 246

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
sluuu napisał/a:

No całe życie byłam przez wszystkich lubiana, bo robiłam wszystko żeby każdy był zadowolony. Pragnienie akceptacji jest takie wielkie. No i co że nawet gdy robi sie wszystko to i tak jest źle, bo ludzie wchodzą na głowę.

Jak spotkanie będzie w mazowieckim to się piszę ;-)

Można i robić wiele dla innych, ale ! ale kiedy tobie daje to frajdę i zadowolenie. Dbanie o innych by zasłużyć na ich łaskawy uśmiech ? to chore, ale da się z tego wyleczyć wink
Robisz wszyskto i nadal jest źle ? To może nie rób nic. Zapewniam, że z czasem poczujesz się z tym dobrze smile i szanuj swoją głowę !!!!!!!!! smile

Tak jest!!!

21 247

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zofia odezwe sie do Ciebie na email.

CZekałam i się nie doczekałam sad

21 248

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Dzien dobry smile
(...)
Co do spotkania to chyba przelozymy, bo jakos wielkiego odzewu nie ma sad Zreszta ja tez mam duze wydatki teraz.
Moze cos w sierpniu zoranizujemy ? Bede na weselu w Pl to bedzie znowu okazja smile

No wiecie co?
No - chodzi mi o ten "wyjazd/przyjazd"! Och Wy!!!!!! A miały pomóc w rozpakowywaniu się!
Foch forever!
wink

Ja przyjadę, co Ty na to?
Chętnie pomogę i blisko. Jeśli chcesz, w któryś dzień jakoś. Raki może porwę smile

Myślę, że mogłabym się dać porwać smile

Żabko kiedy ta przeprowadzka ? Wiem, że nie wiesz, ale wymyśl sobie termin i myśl tak jakby faktycznie w tym terminie miała być i będzie.
Ja dokładnie za tydzień będę cała w farbie od malowania.

21 249

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzień dobry smile
Miłego weekendu kobitkib:)

21 250

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Przecież takie myślenie się pojawia nawet wobec "oprawców". Wlazł nam na łeb i zdeptał, a my jeszcze z lojalności, grzeczności itp. zdychamy, by nie pomyślał, że... i dzielimy się uczciwie, informujemy lojalnie, że odchodzimy itp. itd.... A co nas obchodzi co pomyśli człowiek, z którym już nie chce mieć nic wspólnego.

Raki, "takie" tylko wobec oprawców!
Wobec zdrowych ludzi miewamy bardziej zdrowe reakcje....

Nic nas nie powinien obchodzić smile

21 251

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Mnie to tam Ty interesujesz a nie on tongue

wink

Oj tam, podśmiewam się po tym Kasprowym smile
Dobry humor mam - akurat mi się rosołek dogotował i podjadam smile
Przestaję lubić dopiero jak w nocy nawet jest ok. 25 stopni wink

21 252

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Ja przyjadę, co Ty na to?
Chętnie pomogę i blisko. Jeśli chcesz, w któryś dzień jakoś. Raki może porwę smile

Baaaardzo chętnie!
Zamiast tego Wrocławia, co nam przeszedł bokiem wink

Naprawdę HM - bo tu nie chodzi o to, że nie dałabym rady, wręcz przeciwnie smile
Nie ma sensu przez całe życie dawać sobie radę samemu. I tak wiem, że potrafię.
Ale chodzi o to by nie chcieć być za własną cenę samodzielnym ponad ludzką miarę, tylko umieć się dzielić smile
I nauczyć robić coś wspólnie smile

21 253

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
raki napisał/a:

Buuuu... no przepraszamy zabko.... Ja w sierpniu będę już "odkuta" i mniej zajęć do tego smile

zofiu no o to mi chodziło by budzić, że nie budzenie jest fatalne.
Ale to takie typowe - my wciąż się boimy tego, że ktoś się zezłości, źle na nas spojrzy, nas nie lubi itp. itd. - jakbyśmy od spojrzenia innych i ich stosunku do nas zależały jako byty w ogóle.

Zbudzić wilka, zbudzić wilka, to jest przecież krótka chwilka.
Wilczek zrobi wielkie oczy i nam więcej nie podskoczy smile

Dobra dobra - a jak zbudzić leniwca? wink
Nie budzić, zmienić gatunek smile

21 254

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No dobra, przejdżmy do konkretów, jak Raki pyta smile

Dziewuszki kochane - nie wiem, kiedy przeprowadzka....
Dzięki poradzie kogoś zaufanego i mądręmu pośrednikowi - nabywcy mieszkanie kupią, pięknie to opracowali, żeby nie dać się zmanipulować trupom drewnialdo smile Zaległości czynszowe w wys. już aktualnie 8 tys zostaną wpłacone na konto rozrachunkowe spółdzielni za zgodą prezesa tejże. Umowa przedwstępna zostanie podpisana w momencie jak drewnialdo przedstawi zaświadczenie z banku o kredycie hipotecznym. I tu d..., bo to jest bank, gdzie zaświadczenia wystaiwa centrala i wysyła pocztą. Ja już poruszyłam niebo i ziemię, ale nie ma tam nikt nikogo znajomego. Cała nadzieja po prostu w ludziach.

Druga kwestia - wybór mieszkania....
Zabijcie mnie, nie wiem, które wybrać sad
Muszę wziąc pod uwagę wszystko:
- pewność i stabilizację (mam 3 dzieci, nie mogę im i sobie fundować niepewności co 3 m-ce),
- nasze wzajemne "stosunki" (różnica wieku pomiędzy dziećmi i już aktualne problemy z dogadywaniem się przez nie, a co dopiero po odebraniu powierzchni życiowej w związku z przeprowadzką - za którą w najgorszym wypadku obwinią tę osobę, która będzie z nimi na okragło - czyli mnie),
- koszty bieżace utrzymania (różnica 300 zł m-cznie nie jest powalająca, ale co w zamian? Niepewność?),
- możliwość zabrania jak największej rzeczy z tego mieszkania (z włączeniem lamp i karniszy, za które przecież ponosiłam koszty!!!!),
- koszty zagospodarowania (ew. malowanie, kupno mebli kuchennych i pralki w zależności od wyboru mieszkania),
- logistyka (bliżej do przystanku z którego codziennie będę odwozić dzieci do przedszkola, czy odległośc do sklepów???),
- intuicję co do osoby Właściciela, który ma takie a nie inne spojrzenie (jeden jest mega człowiekiem, straszliwie ludzkim, wszystko idzie na dogadanie, ale .... stare okna... mieszkanie nieco fatalne, zły układ... A on we wszystkim chce pomóc, nawet przez czas sprowadzania się nie muszę nic płacić, opłatę obniżył, za rok wymieni okna, mogę robić i montować wszystko co mi się żywnie podoba i do tego pracujemy w pokrewnej branży... Starsza jego córa ma 12 lat - jak moja strasza i od razu powiedział - pierwsza umowa na 1,5 roku, kolejna na 5 lat!!!! Tak nie mam nigdzie sad Ale mieszkanie nie bardzo jest....
I jeszcze zaufana znajoma, psycholog dołożyła - żebym miała jak najmniej problemu u dzieci, powinny mieć w swoich pokojach dokładnie to samo co dotychczas (pus coś nowego, miłego, na czym się będą mogły oprzeć). A ja w tym ostatnim mieszkaniu - nie zmieszczę ich mebli sad Ale wiem, że miałybyśmy gwarancję na lata... Nawet z zameldowaniem...

Z drugiej strony... Jak mi drewnialdo zwróci pieniążki, to co.... Przetracę, nawet jeśli część wrzucę na lokatę. Bo tak będzie... A tak - zainwestuję w kuchnię, pralkę.... W tym jednym mieszkaniu będę mogła zainstalować wszystko, co mogę i mam prawo zabrać stąd i mi się należy i nie będę musiała wywozić "na lata" do koleżanki do piwnicy na wieś (raz że koszta dodatkowe wywózki, dwa - że i tak to zmarnieje, zniszczy się....). Ale będę musiała się wyprowadzić za rok... Za niecały rok znajoma przeprowadza się na nowe mieszkanie, tu, z tego osiedla co najbardziej chciałam znaleźc mieszkanie, tylko aktualnie w ogóle nie ma ofert.... Chce wynając za rok to obecne ( żeby syn mial coś swojego jesli się będzie chciał usamodzielnić), wstępnie wie.... 300 zł więcej m-cznie. Dam radę.... Liczyłam na wszystkie strony.... Ale za rok wyprowadzka....


Co mam wybrać??? Pewność i stabilizację na lata w zdecydowanie gorszych warunkach? Czy warunki bieżące i możliwość zainwestowania?
Oszczędzę na gorszym 4 tys zł rocznie, i tak muszę kupić kuchnię i tapczaniki (liczę tak łącznie z 1700 zł).... Plus połowę obecnych mebli wywiozę do kolezanki... Dp tego maksymalnego - nic nie oszczędzę, i tak muszę kupic to samo... Zostanie na lata, przecież może mi koleżanka zacząć przechowywać za rok???

No i co radzicie? Czym się kierować - biorąc pod uwagę cały ten mój bełkot....?

21 255

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dziewczyny! Proszę napiszcie jak sobie radzicie/radziłyście jak Wasi faceci pisali Wam okropne rzeczy na Wasz temat? MAm jakieś zaćmienie umysłu, wiem że powinnam w ogóle nie czytać tego a tym bardziej nie przejmować się, ale to tak strasznie boli. Jak można pisać, że ktoś nie zasługuje na uczucia i inne okropieństwa, których nie będę przytaczać. On mi tak gnoi w tym smsach. Każda normalna osoba nie zwróciłaby na to uwagi, a ja ryczę. On zniszczył kompletnie poczucie mojej wartości, przez swoje słowa typu "ty nic nie umiesz tylko się kłócić", ciągle mi to w uszach trzeszczy to "nic nie umiesz". Najlepsze w tym wszystkim jest to, że mam studia, ciągle się dokształcam, mam straszny głód wiedzy, swoje pasje, a on właśnie odwrotnie. Jak to się dzieje, że mając "tyle" czuję się jak takie "nic"? Kiedyś nagminnie słyszałam od niego, że jestem potworem, aż zaczęłam wierzyć w to. Dopiero jak mi moja przyjaciółka powiedziała, że absolutnie ona tak nie myśli o mnie i żebym nie dała sobie czegoś takiego wmówić, dopiero wtedy uznałam, że nie jestem "potworem". Skoro ja nie umiem sama obiektywnie ocenić czy jestem aż tak złym człowiekiem, to chyba faktycznie jest ze mną bardzo źle.


Dziewczyny czy Wy zmieniałyście swój numer telefonu? Poważnie o tym myślę, on mi nie daje spokoju. Jak ja mam stanąć na nogi, jak on ciągle o sobie przypomina. Wiem, że siła powinna być we mnie, żeby nawet nie reagować. Nie ma jej jednak. Wytrzymam kilka dni i dam się sprowokować i dostanę tak od niego, że wracam tu z płaczem. Jest mi tak wstyd za swoje zachowanie, na miarę 16-latki a nie dorosłej kobiety. Ze swojej strony wiem, że choćby nie wiem jak mnie ściskało, nie odezwę się pierwsza. Zawsze tak było.

Przepraszam za ten chaos w wypowiedzi

Posty [ 21 191 do 21 255 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 325 326 327 328 329 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026