netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 788 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 318 319 320 321 322 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 736 do 20 800 z 26 310 ]

20 736

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Ehdi napisał/a:

O co chodzi z tą Naszą Kanapą bo ja znowu zapóźniona jestem ??

Bedzie blog ale inny niz Twoj. Bedziemy pisaly o samych fajnych rzeczach. Bo juz o karaluchach nie chcemy sad

20 737

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Liv4 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Liv4 napisał/a:

Grząski temat podjęłaś Happy wink  Nie ma komu mnie nakarmić,a sama..
Może dzieci to czytają smile

Twoje dzieci tongue ? No wiesz, ze to zart smile Ja tez glodna chodze spac tongue

Rada jest jedna - coś trzeba zjeść smile

Ja na razie na diecie tongue Jakos nawet apetytu nie mam wink

20 738

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Widziałam cudne rzeczy i niesamowite flamenco.
Ale wracam, , szczerze, czuję się jakby przejechał po mnie czołg.  Nie dam rady się dłużej żegnać.

Raki jak samopoczucie ?
Flamenco jest super smile A w jakim muzeum bylas ?

20 739 Ostatnio edytowany przez Liv4 (2013-04-29 00:08:13)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Liv4 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Twoje dzieci tongue ? No wiesz, ze to zart smile Ja tez glodna chodze spac tongue

Rada jest jedna - coś trzeba zjeść smile

Ja na razie na diecie tongue Jakos nawet apetytu nie mam wink

Może ja dłużej na głodzie. A tak serio, to bardziej niż za ,,jedzeniem'' tęskni mi się za bliskością, ciepłem.
Oczy mi się zamykają, kolorowych snów smile

20 740 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-29 00:09:05)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No pewnie ze bardziej teskni sie za bliskoscia i cieplem smile
Tobie tez kolorowych smile

20 741

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

A u mnie mieszkaniowej farsy ciąg dalszy :) On mnie potrafi wykańczać i na odległość i przez szofera - wbijamy szpilki :) Szofer był i ponarzekał na niego (Oj mocno - a zna go od niemowlaka) i do tego po wychodziło parę nowych  "wypaczeń  rzeczywistości". Prawie się przy dziadku rozbeczałam.
Karaluch twierdzi, że dziadek-szofer to karaluch i całe życie zdradzał żonę (jak łatwo patrzeć innym w talerz, a ten co to - by nikogo nie zdradzać przez całe życie był w jednym dwuletnim związku w wieku lat dwudziestu, a teraz jest w niezwiązkach i jak miałam poznać okazje jego (nie)byłe byłe to twierdził, że tylko z nimi wychodził, pewnie jak ze mną, to mu daje możliwość uczciwego działania zawsze na kilkanaście frontów).
Jest książkowy - łącznie z tym, że pewne fakty, które kiedyś były czarne dziś są białe - niesamowicie potrafi zmieniać rzeczywistość - chociażby najprostszą, w której byłam i widziałam.

Jeszcze trochę i się skończy moje pisanie o tym czymś.

Po powrocie muszę zakupić, albo wydrukować sobie te książki, których nie czytałam, by je spałaszować, oszczędzając nieco oczy. Czekają już na mnie też pachnące świeżością Moje dwie głowy.

Zofiu282 jak dobrze Cię słyszeć i to w takiej świetnej formie. Aż serce rośnie i chce się nad sobą pracować. Może byś się nam pochwaliła jakimś zdjęciem ogrodu - wyobrażam, że jest czarodziejski, a jakbyś przesłała je mi na maila wrzuciłabym je na naszego kanapowego bloga (miałybyśmy już jakiś materiał na początek) - mogłabyś tam udzielać porad ogrodniczych i prezentować swój ogród o każdej porze roku :) Przy okazji doradziłabyś mi jak dbać o kwiaty doniczkowe.

Ogród jesienią jest brzydki. Zimą też z wyjątkiem dni, w których płatkami śniegu obsypane są gałęzie iglaków i tui.
Zdjęcia prześlę jak ogród ożyje, zakwitnie swą pełnią.
Doniczek z kwiatami mam 150 a kwiatów trochę więcej (po kilka sztuk w doniczce). Kocham kaktusy i tych mam najwięcej. Nie znaczy to jednak, że znam się na kwiatach. Często ich nie rozumiem - stwarzam im ulubione warunki a one nie rosną a wręcz więdną. Podobnie sprawa miała się z kaktusami. W końcu doszłam do wniosku, że ziemię muszę wymienić na piach. To był strzał w dziesiątkę. W piachu stoją stabilnie i kwitną. Oczywiście dokarmiam je nawozami.
Tak ja jestem na prostej. Zdecydowanie jestem z niego (eksa) wyleczona. Mam jednak pewne zapędy kkzb, ale pilnuję się, przywołuję do porządku. Dzisiaj nie wyobrażam sobie związku z eksem i nie wiem jak ja tyle lat wytrzymywałam przy jego boku. Wiem, że odzyskuję siebie. Dobrze mi ze sobą :). Temat mężczyzn już mnie nie wkurza, nie wywołuje przykrych wspomnień, nie drażni - i od tego uwolniłam się. Wiem, że nie chcę już z nikim być. Świat samotnej kobiety jest ciekawszy - zapewniam was, ciekawszy i spokojniejszy. Nadal jestem w luźnym związku z "przyjacielem", którego nie mogę nazwać przyjacielem prawdziwym. Nauczyłam się przy nim nazywać rzeczy takimi jakimi są a nie takimi jakie chciałabym widzieć. I tak np. nie mówię oszczędność tylko skąpstwo.
Dobrze mi samej. Robię co lubię, nie słucham brzdąkania nad uchem. Nie muszę też znosić humorów i humorków. Niech żyje WOLNOŚĆ :) :) :)

20 742

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:

To forum to drugi mój dom a wy, moje siostry smile. Też tęskniłam, ale nawet poczytać was nie miałam czasu. Już mam smile
Jeszcze nie wiem co z Islandią. Być może i wyjazd do USA wchodzi w grę. Na ten moment wiem, że nic nie wiem big_smile.
Koleżanka z Islandii zapowiadała się w maju i miałam się z nią zabrać gdy będzie wracać. Kolejny tydzień mam zajęty, ale w kolejnym już muszę wszystko ustalać i będę wiedziała na 100 %.
Cieszę się, że będziesz w Polsce. Oczywiście zapraszam do siebie do puszczy. Dysponuję autkiem i miejscem noclegowym, i dobrym humorem. Miło mi będzie jak powtórzymy spotkanie........dzwon wisi na tarasie smile, uśmiecham się na jego widok wink. Miło mi było ciebie i Zabkę poznać.
Kiedyś nie znosiłam babrania się w ziemi. Kochałam świat, przygodę i nigdy nie zagrzewałam miejsca w domu. Teraz kocham dom, ogród i pracę w ziemi. Kocham "tajemniczy ogród" i taki tworzę. Ręce pokaleczyłam (nie umiem pracować w rękawicach), ale wiem, że warto było.

Zofiu to ja do tej puszczy chce smile Do tego tajemniczego ogrodu tez smile Do zubrow smile
Dobry humor przywioze smile

Oki smile więc jesteśmy umówione smile

20 743

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zofiu to ja do tej puszczy chce smile Do tego tajemniczego ogrodu tez smile Do zubrow smile
Dobry humor przywioze smile

Oki smile więc jesteśmy umówione smile

Jestesmy smile

20 744

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

W marcu minęły 2 lata jak pogoniłam męża. Przeszłam długą drogę, ale warto było smile. Wiem, czuję to, że jestem innym człowiekiem. Chyba najbardziej zaskakuje mnie brak nadmiernej empatii. Już nie pochylam się nisko nad nieszczęściem innych. Już umiem powiedzieć masz to na co sobie pozwoliłeś, mówiąc inaczej, na co sobie zasłużyłeś. Już nie płaczę ani nad losem innych ani nad swoim. Pogodziłam się z losem i sobą.
Osiągnęłam wiele. Mam rozwód z jego winy. Mam alimenty, które udaje mi się wyegzekwować. Nie ma we mnie ciągot do wspomnień, rozważań. Temat przerobiłam, przetrawiłam i zamknęłam. Wiem czego mogę się po nim spodziewać więc zabezpieczyłam się na wszelkie ewentualności. Czuję się bezpieczna.
Po tym czasie potwierdzam, mój eks jest charakteropatą i zagrożeniem dla innych.Tym bardziej cieszę się, że jestem z dala od niego i z niego uleczona.

20 745

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Ehdi napisał/a:

O co chodzi z tą Naszą Kanapą bo ja znowu zapóźniona jestem ??

Bedzie blog ale inny niz Twoj. Bedziemy pisaly o samych fajnych rzeczach. Bo juz o karaluchach nie chcemy sad

Ha ha ha ja ostatnio piszę o rzeczach różnych wink mam nadzieję, że zaprosicie wink.

20 746

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Liv4 napisał/a:

Narzekałam na marazm, że mi się nudzi, no to teraz mi się nie nudzi. Poczytałam sobie hurtem i się uśmiałam. Dobry humor wrócił na forum, bo przez chwilę smutno było. Zabko do truskawek szampana trzeba było dodać, nie czułabyś że truskawki smakują jak nie truskawki smile Gratuluję złożenia pozwu.

Liv - uwierz mi, jak rany - jeśli by to był szampan - mój żołądek strawi. Podróby po samym powąchaniu kończą się bólem głowy wink
To nie żart kobiety, od kilku lat na Sylwestra pijam tylko ten bezalkoholowy dla dzieci - pozostałe, to jakaś "siara" wink
Za to raz w życiu miałam okazję wypić butelkę prawdziwego - i doceniam prawdziwość po samo dno butelki wink
Nic nie boli, a już napewno nie głowa, i nie tupią słonie wink

Zgadzam się, że siara. Albo porządny mudi być, o jakiego ciężko, albo zwykła oranżadka owocowa smile

20 747

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Prawidłowy tok filozowywania wink

To już nie pokićkowywuj Żabko, ok?

Obiecuję, że nie będę starać się o wszystkim i za wszystkich myśleć kompleksowo i w kontekście jedynie bezgraniczngo optymizmu! Obiecuję Hm! I nie tylko Hm smile

Ok smile
Pamiętać należy, że ktoś wywinąć coś może smile

20 748

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Happy - nabijaj dalej, może żeby wzmocnić działanie wink
Ja myślę intensywnie pozytywnie!!!!!
Nad psiapsiółą jest wolne mieszkanie do wynajęcia.... Co prawda z ciepłą wodą na gaz, ale za to do przedszkola rzut beretem. No i oparcie w kimś bliskim, gdybym potrzebowała szybkiej pomocy smile No i trzaskanie drzwiami przez cały dzień miałabym zapewnione - dzieci.... wink Starsza była by z przyjaciółką na wyciągnięcie ręki, maluchy miały by silnego kolegę (starszy od nich  3 m-ce synek psiapsióły smile ). Przystanki, sklepy blisko w miarę, dobry punkt komunikacyjny, do centrum rzut beretem w formie spacerku, szkoła dość blisko....
Proszę o pomoc w pozytywnym myśleniu - bardzo proszę smile smile

Miałam wczoraj napisać RAKI miłej podróży..... Przyznaję, kompletnie nie pamiętam, jak i kiedy Ty wyjeżdzasz!!!!!!!!!!!!!!!!!

No - co do motylków, to ja chyba nawet nie mogę powiedzieć, że na diecie jestem (głodu nie odczuwam) wink Ja po prostu muszę podstawówkę z biologii zacząc od nowa przerabiać, bo zapomniałam, że ten gatunek w ogóle egzystuje wink
Co do pasji, to się powtórzę - bardziej ludzie są moją pasją i uśmiech smile Ale z chęcią - jak zauważę - postaram się podrzucać pomysły z moich wycieczek smile

Szkoda, że ja się do puszczy na razie nie mogę wybrać, ale zwykłam powtarzać - co się odwlecze, to nie uciecze smile Będzie lepszy, spokojniejszy moment napewno smile Choć się tęskni, ale jak to w życiu - na odpoczynek trzeba ciutkę zapracować wink

Liv - podłączę się pod Happy - podrzuć jakieś zdjęcia smile Ja tych umiejętności także nie posiadam, acz jestem kobietą i ciuszki lubię pooglądać smile I czerpać z oglądania inspirację do szukania dla mnie smile Nie mogę odżałować tych zielono czarnych legginsów z Z-ca, cofnąć mi się nie chciało do sklepu.... smile A takie cudne miętowe tenisówki mam i czarbą tunikę.... wink W sobotę mam zamiar się wybrać na oglądanie co nowego w sklepach, choć teraz podskakiwać nie za bardzo w kwestii zakupów jest z czego... Ale może choć upoluję wzrokowo smile

20 749

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Najgorzej jest jak coś robisz mechanicznie, nie zastanawiając się nad tym co robisz, a potem nie pamiętasz czy coś zrobiłaś czy nie. Zwykle mechanicznie robi się dobrze, ale człek zaczyna dociekać i analizować czy zrobił, a jak to jest coś ogromnie odpowiedzialnego to nawet się wrócić musi i sprawdzić. A do tego doprowadzić może jedno zdarzenie, jedno małe zdarzonko, kt?re spiętroli coś poważnie. Wtedy tracimy do siebie zaufanie  i same/sami musimy siebie sprawdzać. Prawda Żabko?
Wtedy trzeba robić milion razy wolniej wszystko ważne i m?wić sobie, albo innym, głośno, co jest zrobione. Według mnie to działa.

Nie wiem, jakoś tak u mnie inaczej trochę jakby było... Mark (znasz) tłumaczył, sugerował, jeszcze ktoś też. Nie - obrałam tzw tok własnego myślenia, tylko błędny. Z czego ty wynikło? Ze strachu i z braku zaufania do siebie i z przeświadzenia, że "brak mi własnej wartości". Zaufania może nie straciłam, kolejny raz przywaliłam głową w ścianę - intuicja i rozumienie co ludzie do Ciebie mówią. Poczuj i zrozum wink
Pomagam innym, jak zwykle nie umiem sobie smile

A wiesz jak było ze mną, że nie ogarniałam, że nie byłam pewna czy zrobiłam to i owo.

20 750

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

To już nie pokićkowywuj Żabko, ok?

Obiecuję, że nie będę starać się o wszystkim i za wszystkich myśleć kompleksowo i w kontekście jedynie bezgraniczngo optymizmu! Obiecuję Hm! I nie tylko Hm smile

Ok smile
Pamiętać należy, że ktoś wywinąć coś może smile

Zdecydowanie! Wiem, tłukę sobie już po głowie, że już nigdy więcej nie mam być pewna kogokolwiek bardziej od siebie, bo polegać to ja mogę głównie tylko na sobie, na tym co myślę, jak postępuję i co jest dla mnie ważne. Szczerze mówiąc, umniejszam swoje możliwości odkąd pamiętam - ale to się sprowadza do owego braku poczucia wartości, wiesz, bo rozmawiałyśmy i same kiedyś smile Jak wywijamy same - to po sobie sprzątamy. Nie sprzątać po kimś, chyba że wymieść tę pustynię z dala od siebie wink

20 751

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Przydałby się różowy, malinowe zeszyt na plany i różowy długopis (malinowy). smile

No.... kartki mam białe, ale kredek o pastelowych kolorach i farbek - zatrzęsienie smile wink

smile

20 752

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Obiecuję, że nie będę starać się o wszystkim i za wszystkich myśleć kompleksowo i w kontekście jedynie bezgraniczngo optymizmu! Obiecuję Hm! I nie tylko Hm smile

Ok smile
Pamiętać należy, że ktoś wywinąć coś może smile

Zdecydowanie! Wiem, tłukę sobie już po głowie, że już nigdy więcej nie mam być pewna kogokolwiek bardziej od siebie, bo polegać to ja mogę głównie tylko na sobie, na tym co myślę, jak postępuję i co jest dla mnie ważne. Szczerze mówiąc, umniejszam swoje możliwości odkąd pamiętam - ale to się sprowadza do owego braku poczucia wartości, wiesz, bo rozmawiałyśmy i same kiedyś smile Jak wywijamy same - to po sobie sprzątamy. Nie sprzątać po kimś, chyba że wymieść tę pustynię z dala od siebie wink

Bardzo słusznie smile

20 753

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

A wiesz jak było ze mną, że nie ogarniałam, że nie byłam pewna czy zrobiłam to i owo.

To na moje - z nadmiaru spraw, które jednocześnie chciałaś rozwiązać, bo raziły i bolały. To te wredne tupiące słonie sad Choćby człowiek był i mega inteligentny i mega mądry - nikt nie jest w stanie wszystkiego naraz z sukcesem ogarnąć jednocześnie. To nawet nie chodzi o listę karaluszą spraw do załatwienia - tylko najpierw określenie priorytetów. I jasne określenie co się da zrobić z czego na razie nie warto ruszać, bo warto skończyć poprzednie smile Poza tym, za dużo targających emocji - powinnam czy chcę to zrobić, ja chcę sama, czy jestem zmuszona, itd....

A - jak tam imprezka - bo chyba się gdzieś wybierałaś? smile
Ja się cieszę na dłuuuugi weekend, bo mam "wolne" więc uda mi się pooddychać czymś odmiennym smile
Choć ten weekend też był fajny smile
W tym wszystkim znacząco pomaga fakt, że nie muszę oglądać się na czyjeś chciejstwo i niechciejstwo, kwękanie i marudzenie, tylko mogę robić to, na co ja mam ochotę. Tu rozumiem Zofię - nie wiem, czy na tym świecie jest jakiś taki drugi motylek pasujący do mnie, który pewne kwestie traktowałby w moim ujęciu "naturalnie" smile Ja związków innej maści dotąd nie stworzyłam, niż wieczne ustępstwa i dopasowywania. Nie powinnam się pchać, gdzie mnie nie trzeba, można przebywać wśród motylków wtedy kiedy ma się na to ochotę, nie cały czas wink

20 754

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć dziewczyny wink.

Ja dziś wstałam w lepszym nastroju ale cholera coś mnie od jakiegoś czasu dusi. Ciesze sie z przeprowadzki ale z drugiej strony jak sobie pomyślę o tym burdelu to mnie trzęsie.

Kupiłam sobie książkę polecaną przez Maję, Walkirię i Stenię Zostać, czy odejść i rzuciałam ją w kąt, bo nie chcę znów dojść do wniosku, że powinnam zostać. Przeczytam sobie innym razem jak już będę sama na swoim.

Pasję to ja swoją uprawiam na razie na blogu ale zastanawiam się czy nie napisać książki o narcystycznych rodzicach, bo w naszym kraju to ciągle tabu.

No i tyle o poranku wink.

20 755

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

A wiesz jak było ze mną, że nie ogarniałam, że nie byłam pewna czy zrobiłam to i owo.

To na moje - z nadmiaru spraw, które jednocześnie chciałaś rozwiązać, bo raziły i bolały. To te wredne tupiące słonie sad Choćby człowiek był i mega inteligentny i mega mądry - nikt nie jest w stanie wszystkiego naraz z sukcesem ogarnąć jednocześnie. To nawet nie chodzi o listę karaluszą spraw do załatwienia - tylko najpierw określenie priorytetów. I jasne określenie co się da zrobić z czego na razie nie warto ruszać, bo warto skończyć poprzednie smile Poza tym, za dużo targających emocji - powinnam czy chcę to zrobić, ja chcę sama, czy jestem zmuszona, itd....

A - jak tam imprezka - bo chyba się gdzieś wybierałaś? smile
Ja się cieszę na dłuuuugi weekend, bo mam "wolne" więc uda mi się pooddychać czymś odmiennym smile
Choć ten weekend też był fajny smile
W tym wszystkim znacząco pomaga fakt, że nie muszę oglądać się na czyjeś chciejstwo i niechciejstwo, kwękanie i marudzenie, tylko mogę robić to, na co ja mam ochotę. Tu rozumiem Zofię - nie wiem, czy na tym świecie jest jakiś taki drugi motylek pasujący do mnie, który pewne kwestie traktowałby w moim ujęciu "naturalnie" smile Ja związków innej maści dotąd nie stworzyłam, niż wieczne ustępstwa i dopasowywania. Nie powinnam się pchać, gdzie mnie nie trzeba, można przebywać wśród motylków wtedy kiedy ma się na to ochotę, nie cały czas wink

Fajnie było, fajnie smile

Też mam wolne smile

To był nadmiar. Za dużo na głowie. 10 srok...

20 756

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Ale się uśmiałam smile
pomysł niegłupi. Zauważyłyście, że jednak te normalniejsze mają większe grono koleżanek...

Coś chciałam i mi ze głowy wypadło. Nic, idę w takim razie spać.

Nssza Kanapa w Motylki smile

20 757

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Więcej napiszę potem, bo się zaraz zbieram.
Happyfull - a jak myślisz... boli jak diabli, do tego dostaję wiadomości od karalucha, który próbuje łagodzić sytuację. Napisał mi, że powinnam wyeliminować złą energię, to będę szczęśliwa. No wiecie mam teraz dużo złej energii - się mu to nie podoba wink Nie wytrzymałam i odpisałam...
Żabko nie będę Ci pisać, że to znak, bo ja takowych miałam mnóstwo i lipa.  Ale jak warto to bierz, szczególnie że będziesz miała bliską osobę pod ręką. Na gaz wodę Miałam całe życie i to nawet jest ekonomiczniej.

20 758

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Więcej napiszę potem, bo się zaraz zbieram.
Happyfull - a jak myślisz... boli jak diabli, do tego dostaję wiadomości od karalucha, który próbuje łagodzić sytuację. Napisał mi, że powinnam wyeliminować złą energię, to będę szczęśliwa. No wiecie mam teraz dużo złej energii - się mu to nie podoba wink Nie wytrzymałam i odpisałam...
Żabko nie będę Ci pisać, że to znak, bo ja takowych miałam mnóstwo i lipa.  Ale jak warto to bierz, szczególnie że będziesz miała bliską osobę pod ręką. Na gaz wodę Miałam całe życie i to nawet jest ekonomiczniej.

Raki - będę "rozpatrywać" wzięcie, jak wredota dostanie zadatek i odda mi część zaległości - na kaucję i pierwszy czynsz choćby! Bo z czego mam niby brać z tym nakazem na głowie jeszcze? smile Nie będę komuś włazić do kieszeni z pożyczkami, bo nie wiem, kiedy odzyskam, rozumiesz smile
Domyślam się tych znaków.... smile I bardzo chcę je wykorzystać smile Chyba dziś nie popracuję zbytnio, bo głowę mam zaprzątniętą tym jednym chyba właśnie wink

Przecież Ty właśnie eliminujesz ową złą energię wink Jak najbardziej smile

20 759

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

cześć wszystkim smile
mam pytanie do zofia282 - napisałaś wcześniej, ze masz rozwód z winy byłego i alimenty, czy te alimenty są na Ciebie czy na dzieci?

p.s.
pytam bo tez mam rozwód z winy byłego i przygotowuję się bo chciałabym alimenty na siebie.

20 760

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wiem, wiem zabko. Wiem wszystko, ale wolę zakładać, że skoro jest mieszkanie, to wredota odda wszystko szybko wink takie pozytywne myślenie wink choc ja juz no w pozytywne myślenie ni znaki nie wierzę wink

zofiu, tak myślę, że może fajnie byloby pokazac jak ten ogród się rodzi do życia i zmienia.  A jednak z wpisu wynika, że ładny jest czasem i zimą.
Liv, za niedługo będziesz nam wszystkim te kiecki szyła wink

A Ty zabko mogłabyś w takim razie pisać o ludziach i obrazować ich zdjęciami - to piekna umiejętność i pasja - patrzenie na ludzi smile

Ehdi my Cie też zapraszamy, tam pisz o wychodzeniu z traumy, a tu możesz o czymś przyjemniejszym. Poza tym chodzi o to bysmy sie dzielily wszystkim co motylkowe - ciekawą książką lub beznadziejna, artykułem, obrazem, zdjeciem, ciuchem, moda, miejscem, makijazem, obiadem.  No wszystkim co nam radość sprawia, chodzi by to eksponowac, rozwijać.
Też się dopingowac. Odnajdowac w nas dobre rzeczy.

20 761

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Napisałam i zeżarło, to idę jednak popracować smile

20 762

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
alinabed napisał/a:

cześć wszystkim smile
mam pytanie do zofia282 - napisałaś wcześniej, ze masz rozwód z winy byłego i alimenty, czy te alimenty są na Ciebie czy na dzieci?

p.s.
pytam bo tez mam rozwód z winy byłego i przygotowuję się bo chciałabym alimenty na siebie.

Witaj smile
Jest wina, jest kara. Przy rozwodzie z winy, strona poszkodowana dostaje odszkodowanie, które nazywa się alimentami i to odszkodowanie otrzymuje się dożywotnio. Mam więc alimenty na siebie i dodatkowo na dorosłe, ale uczące się dziecko.

20 763

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Happy - nabijaj dalej, może żeby wzmocnić działanie wink
Ja myślę intensywnie pozytywnie!!!!!
Nad psiapsiółą jest wolne mieszkanie do wynajęcia.... Co prawda z ciepłą wodą na gaz, ale za to do przedszkola rzut beretem. No i oparcie w kimś bliskim, gdybym potrzebowała szybkiej pomocy smile No i trzaskanie drzwiami przez cały dzień miałabym zapewnione - dzieci.... wink Starsza była by z przyjaciółką na wyciągnięcie ręki, maluchy miały by silnego kolegę (starszy od nich  3 m-ce synek psiapsióły smile ). Przystanki, sklepy blisko w miarę, dobry punkt komunikacyjny, do centrum rzut beretem w formie spacerku, szkoła dość blisko....
Proszę o pomoc w pozytywnym myśleniu - bardzo proszę smile smile

Zabka mysle caly czas pozytywnie i te karaluchy na motylki przeklowam smile smile smile

Ja bym brala to mieszkanie !!!! Wiem, ze pieniadze to problem ale to mieszkanie to inwestycja w spokoj smile
Zabka a chca Cie na to mieszkanie ? Jest w miare zaplacalne ?
No i z tym przedszkolem a najwazniejsze przyjaciolka obok !!!
Zabka a kredyt by Ci dali ? No bo jak sie wszystko wyjasni to od karalucha dostaniesz pieniadze i splacisz !!!
Myslalas juz o tym ?

20 764 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-29 12:14:28)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Wiem, wiem zabko. Wiem wszystko, ale wolę zakładać, że skoro jest mieszkanie, to wredota odda wszystko szybko wink takie pozytywne myślenie wink choc ja juz no w pozytywne myślenie ni znaki nie wierzę wink

Raki pomimo karalucha to chyba nie wszystko bylo takie zle w Hiszpanii ? tongue
Poza tym jak juz ustalilysmy ze pojechalas tam znalezc siebie !!!
Znalazlas siebie i znalazlas tez nas smile
Gdybys nie trafila na plastikowego karalucha to nie pisalybysmy teraz tutaj i nie planowalybysmy robienie bloga i wypadu na Mazury tongue
Nie kupilabys mieszkania i nie pojezdzila z mama po Andaluzji tongue
Nawet niewiedzialabys co to afera kanapowa tongue tongue tongue

Cos sie dzieje po cos !!! A po co ?

20 765

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zapytana o alimenty zastanowiłam się chwilę nad tematem i mam wnioski smile
Dlaczego ludzie nie rozstają się kiedy po prostu w związku wypaliło się.
Dlaczego doprowadzają do takich sytuacji, że udowadnia się im rozpad związku z ich winy, bo były zdrady, kłamstwa.
Męża przez trzy lata prosiłam o rozstanie. Nie chciał. Przyłapałam na zdradzie i w sądzie ją udowodniłam i mam rozwód z winy i płacić musi.

20 766

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Zapytana o alimenty zastanowiłam się chwilę nad tematem i mam wnioski smile
Dlaczego ludzie nie rozstają się kiedy po prostu w związku wypaliło się.
Dlaczego doprowadzają do takich sytuacji, że udowadnia się im rozpad związku z ich winy, bo były zdrady, kłamstwa.
Męża przez trzy lata prosiłam o rozstanie. Nie chciał. Przyłapałam na zdradzie i w sądzie ją udowodniłam i mam rozwód z winy i płacić musi.

Dlugo nie bylas na forum Zofiu i juz zapomnials sad
Wykladam jeszcze raz: Nie rozumiem dlaczego on nie rozumie itd. tongue Pamietasz ? Bo to karaluch a my KKZB.
Nikt nic nie rozumie w takiej mieszance !!! Twoj karaluch jest jak pisalas sozjopata czy psychopata albo zimnym draniem i co od takiego oczekiwac ??? A Ty bylas taka glupio wierzaca, ze masz motylka w domu, ktory czasami sie pogubil sad
Zofia ja wiem, ze ty juz nie chcesz czytac o karaluchach ale ja Ci naprawde polecam ksiazke Maji. Duzo humoro w niej tez jest smile

20 767

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Ehdi napisał/a:

Cześć dziewczyny wink.

Ja dziś wstałam w lepszym nastroju ale cholera coś mnie od jakiegoś czasu dusi. Ciesze sie z przeprowadzki ale z drugiej strony jak sobie pomyślę o tym burdelu to mnie trzęsie.

Kupiłam sobie książkę polecaną przez Maję, Walkirię i Stenię Zostać, czy odejść i rzuciałam ją w kąt, bo nie chcę znów dojść do wniosku, że powinnam zostać. Przeczytam sobie innym razem jak już będę sama na swoim.

Pasję to ja swoją uprawiam na razie na blogu ale zastanawiam się czy nie napisać książki o narcystycznych rodzicach, bo w naszym kraju to ciągle tabu.

No i tyle o poranku wink.

Ehdi nie napisalas do jakiego mieszkania sie wprowadzsz ?
Co do ksiazki o narcystycznych rodzicach to powinnas jezeli tak czujesz !!! Mozesz jeszcze na tym zarobic tongue
To prawda, ze malo ksiazek na ten temat i nie tylko po polsku.
Jaki burdel Ehdi ??? Przeprowadzka to sprzatenie burdelu tongue

20 768 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-04-29 12:58:54)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Zapytana o alimenty zastanowiłam się chwilę nad tematem i mam wnioski smile
Dlaczego ludzie nie rozstają się kiedy po prostu w związku wypaliło się.
Dlaczego doprowadzają do takich sytuacji, że udowadnia się im rozpad związku z ich winy, bo były zdrady, kłamstwa.
Męża przez trzy lata prosiłam o rozstanie. Nie chciał. Przyłapałam na zdradzie i w sądzie ją udowodniłam i mam rozwód z winy i płacić musi.

Dlugo nie bylas na forum Zofiu i juz zapomnials sad
Wykladam jeszcze raz: Nie rozumiem dlaczego on nie rozumie itd. tongue Pamietasz ? Bo to karaluch a my KKZB.
Nikt nic nie rozumie w takiej mieszance !!! Twoj karaluch jest jak pisalas sozjopata czy psychopata albo zimnym draniem i co od takiego oczekiwac ??? A Ty bylas taka glupio wierzaca, ze masz motylka w domu, ktory czasami sie pogubil sad
Zofia ja wiem, ze ty juz nie chcesz czytac o karaluchach ale ja Ci naprawde polecam ksiazke Maji. Duzo humoro w niej tez jest smile

Nie zapomniałam Happy smile.
Już chyb nigdy nie zapomnę smile
Tylko dziwię się małżonkom - bezmyślnym zdrajcom, agresorom tongue
Od eksa oczekuję jedynie zadośćuczynienia (czytaj alimenty) i niczego poza tym. Rozumiesz jest tylko bankomatem. Nie mam do niego żadnych uczuć...no czasami rozzłości lub rozśmieszy swoim zachowaniem.
Poza tym jego już nie ma. Już nie wraca w myślach. Rozdział zamknęłam smile
Rozmawiać, czytać o karaluchach mogę do woli. Nie mogę jedynie czytać o emocjach jakie towarzyszą przy bliźniaczo podobnych sytuacjach w życiu Maji. To emocje powodują odświeżenie pamięci i powrót do przeszłości. To emocje przywołują ból, zaciskają gardło. Nie cierpię tych stanów. Tak jak pisałam to jeszcze boli. Może kiedyś taki opis nie wzbudzi nic, ale to jeszcze nie ten czas.
Tak, długo mnie nie było i nie mam pojęcia o jakiej kanapie piszecie i blogu i nie wiem gdzie można kupić książkę Maji. POMOCY smile

20 769

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka mysle caly czas pozytywnie i te karaluchy na motylki przeklowam smile smile smile

Ja bym brala to mieszkanie !!!! Wiem, ze pieniadze to problem ale to mieszkanie to inwestycja w spokoj smile
Zabka a chca Cie na to mieszkanie ? Jest w miare zaplacalne ?
No i z tym przedszkolem a najwazniejsze przyjaciolka obok !!!
Zabka a kredyt by Ci dali ? No bo jak sie wszystko wyjasni to od karalucha dostaniesz pieniadze i splacisz !!!
Myslalas juz o tym ?

To się cieszę smile
Mogą chcieć mnie na to mieszkanie - nie różnię się specjalnie od reszty mieszkańców bloku a to do tego mieszkanie cioci mojej znajomej. Jest zapłacalne - w końcu od tego zaczynam weryfikację smile I tak będę sprawdzać inne w okolicy, bo musze być pewna wyborów, a to najlepiej przez porównanie wychodzi smile Poza tym będę sprawdzać jak wredota podpisze zadatek, bo wcześniej to jest dzielenie skóry na niedźwiedziu, który jeszcze zimuje sad....

Happy.... No to już moja droga przesadziłaś z propozycją kredytu. Kredyty należy spłacać a więc mieć z czego - samotna matka wychowująca samodzielnie trójkę dzieci bez alimentów nie powinna nawet pomyśleć o kredycie, bo to już nawet ciężko by było nazwać moim brakiem odpowiedzialności. Poza tym przecież mówię od zawsze, że ja chcę wynająć - to jaki sens w braniu kredytu? Wynajmowanie z pożyczonego a nie z bieżących wpływów nie ma żadnych racjonalnych podstaw smile Wydatki finansuje się na bieżąco - a co, jak nie spłaci albo spłaci później? Przecież to ja zostanę z kolejnym problemem. Liczyć nalezy na to co się ma w garści smile Happy - ja już liczyłam, że "spłaci", bo się mieszkanie sprzeda - i co? Dostałam nakaz zapłaty. Nie zamierzam hodować tego typu karaluchów w sobie, bo na chleb dla dzieci mi nie starczy...

20 770

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofiu to poczytaj to co przegapilas tongue
Bedziemy robic bloga pod tytulem Nasza Kanapa i bedziemy pisac o motylkach smile Kazda ktora chce jest zaproszona smile
Tylko pozytywne emocje zadnych smutow !!!
Ksiazke mozesz kupic na blogu Moje dwie glowy i tam znajdziesz link do wydawnictwa i formy platnosci. Ja nawet dostalam z dedykacja smile

20 771

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zabka ja mialam na mysli kredyt na kaucje, bo pisalas ze nie masz !!! Zadnego wielkiego kredytu nigdy bym nie wziela !!!
Taki maly na kaucje i na przeprowadzke. Nie denerwuj sie smile Kazdy pomysl sie liczy smile

20 772

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka ja mialam na mysli kredyt na kaucje, bo pisalas ze nie masz !!! Zadnego wielkiego kredytu nigdy bym nie wziela !!!
Taki maly na kaucje i na przeprowadzke. Nie denerwuj sie smile Kazdy pomysl sie liczy smile

Happy - na kaucje i czynsz do momentu zanim nie dostanę alimenty w pełnej wysokości. A kiedy je dostanę - nie wiesz? smile
Z moich zarobków utrzymuję nas 4 w całości (i wszystko co się pod tym kryje) i opłacam opiekę nad maluchami. Czynsz plus opłata za wynajem, plus media, to jak myślisz - ile to? smile Połowa mojej pensji. Czyli Jestem w stanie zapewnić opiekę i mieszkanie a reszta?

Zadłużanie się w takiej sytuacji jest gwoździem do trumny. Podejmując decyzje kredytowe, należy brać pod uwagę głównie negatywne scenariusze. A ja nie mam żadnego scenariusza,  bo nie mam nic w dłoni i nic pewnego, jedynie chęci. No - jeszcze pozytywne podejście do dzisiejszej wizyty zainteresowanych smile
Taki mały kredyt Happy - to biorąc pod uwagę że nie wiem, kiedy dostanę alimenty - to ile by miał realnie wynieść, żebym była w stanie zapłacić kaucję, opłacić przeprowadzkę i robić opłaty do momentu uzyskania alimentów? 3 czy 13 tys? Nie denerwuję się, ale gdybym była sama, to mogłabym wynieść się do kogokolwiek. A ja muszę być na wskroś odpowiedzialna i dzielić z tego co mam. Przyznaję, z pustego nie umiem nalewać. Mogłam poze złożyć sama w zeszłym roku - dostałabym już zabezpieczenie na poczet alimentów pewnie. Ale nie mam nic poza moją pensją. Przykro to wciąż tłumaczyć.... I uwierz mi - na szczęście nikt mi przy takiej średniej na osobę na utrzymaniu żadnego kredytu nie udzieli. Chyba że jakiś nieogarnięty lichwiarz na takich warunkach, że w snach nawet nie spełnię.
Jakieś to niespójne - tu składaj wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych przy pozwie, tu weź kredyt wink Oj Happy.... licz.

20 773

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka ja mialam na mysli kredyt na kaucje, bo pisalas ze nie masz !!! Zadnego wielkiego kredytu nigdy bym nie wziela !!!
Taki maly na kaucje i na przeprowadzke. Nie denerwuj sie smile Kazdy pomysl sie liczy smile

Happy - na kaucje i czynsz do momentu zanim nie dostanę alimenty w pełnej wysokości. A kiedy je dostanę - nie wiesz? smile
Z moich zarobków utrzymuję nas 4 w całości (i wszystko co się pod tym kryje) i opłacam opiekę nad maluchami. Czynsz plus opłata za wynajem, plus media, to jak myślisz - ile to? smile Połowa mojej pensji. Czyli Jestem w stanie zapewnić opiekę i mieszkanie a reszta?

Zadłużanie się w takiej sytuacji jest gwoździem do trumny. Podejmując decyzje kredytowe, należy brać pod uwagę głównie negatywne scenariusze. A ja nie mam żadnego scenariusza,  bo nie mam nic w dłoni i nic pewnego, jedynie chęci. No - jeszcze pozytywne podejście do dzisiejszej wizyty zainteresowanych smile
Taki mały kredyt Happy - to biorąc pod uwagę że nie wiem, kiedy dostanę alimenty - to ile by miał realnie wynieść, żebym była w stanie zapłacić kaucję, opłacić przeprowadzkę i robić opłaty do momentu uzyskania alimentów? 3 czy 13 tys? Nie denerwuję się, ale gdybym była sama, to mogłabym wynieść się do kogokolwiek. A ja muszę być na wskroś odpowiedzialna i dzielić z tego co mam. Przyznaję, z pustego nie umiem nalewać. Mogłam poze złożyć sama w zeszłym roku - dostałabym już zabezpieczenie na poczet alimentów pewnie. Ale nie mam nic poza moją pensją. Przykro to wciąż tłumaczyć.... I uwierz mi - na szczęście nikt mi przy takiej średniej na osobę na utrzymaniu żadnego kredytu nie udzieli. Chyba że jakiś nieogarnięty lichwiarz na takich warunkach, że w snach nawet nie spełnię.
Jakieś to niespójne - tu składaj wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych przy pozwie, tu weź kredyt wink Oj Happy.... licz.

A i tego zabezpieczenia wcale nie musiałabyś dostać. Coś o tym wiem.

20 774

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zabka dobrze ze wytlumaczylas. No i napisz jak chcesz rozwiazac sprawe mieszkania ?
Piszesz dzisiaj, ze jest mieszkanie do wynajecia to ja sie ciesze razem z Toba smile Czyli wynajecie mieszkania poczeka, tak ?
Ja z Twojego postu wywnioskowalam, ze te mieszkanie jest od razu do wynajecia a jezeli od razu to trzeby dzialac, tak ?
A czy ja Ci kaze brac kredyt ? Proponuje jakies rozwiazanie a Ty tlumaczysz czemu nie. No i dobrze, ze tak myslisz smile
W sprawie zwolnienia z kosztow nic Ci nie radzilam bo nie znam sie na tym.
Czyli bedziesz mogla dopiero szukac jakiegos mieszkania az sie wszystkie sprawy finansowe rozwiaza ?

20 775

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Liv4 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Liv chodzi o nasze pasje smile To co lubimy i dlatego motyki, bo motylki lubimy. Tlumaczylam Ehdi wczoraj smile

Nie uważałam smile Skoro o pasjach, to może nie pasja ale co jakiś coś przerabiam z czegoś albo kupuje materiał za 1, 2 lub 5 zł smile i szyje cos fajnego. Czasem taka wena utrzymuje mi sie długo, czasem długo nie chce mi się. Aktualnie jestem po uszyciu torebki i szyciu kilku kiecek dla córy i dla mnie. A jakie to praktyczne i ekonomiczne smile

Oj, do szycia to ja talentu nie mam za grosz.

Ja kanapę w motylki proponowałam smile

20 776

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

A i tego zabezpieczenia wcale nie musiałabyś dostać. Coś o tym wiem.

Nieeeee! Naprawdę? No bajka po prostu...

20 777

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Ehdi napisał/a:

Cześć dziewczyny wink.

Ja dziś wstałam w lepszym nastroju ale cholera coś mnie od jakiegoś czasu dusi. Ciesze sie z przeprowadzki ale z drugiej strony jak sobie pomyślę o tym burdelu to mnie trzęsie.

Kupiłam sobie książkę polecaną przez Maję, Walkirię i Stenię Zostać, czy odejść i rzuciałam ją w kąt, bo nie chcę znów dojść do wniosku, że powinnam zostać. Przeczytam sobie innym razem jak już będę sama na swoim.

Pasję to ja swoją uprawiam na razie na blogu ale zastanawiam się czy nie napisać książki o narcystycznych rodzicach, bo w naszym kraju to ciągle tabu.

No i tyle o poranku wink.

Ehdi nie napisalas do jakiego mieszkania sie wprowadzsz ?
Co do ksiazki o narcystycznych rodzicach to powinnas jezeli tak czujesz !!! Mozesz jeszcze na tym zarobic tongue
To prawda, ze malo ksiazek na ten temat i nie tylko po polsku.
Jaki burdel Ehdi ??? Przeprowadzka to sprzatenie burdelu tongue

Happy o burdelu mówię w sensie fizycznym, a nie psychicznym, bo wiadomo. Ja po prostu pomimo swoich umiejętności nie lubię się przeprowadzać. Nawet jak byłam sama to cierpiałam strasznie z tego powodu.
Przeprowadzam się do jego mieszkania bo na razie nie mam wyjścia. Zmienię zamki i będzie git. W sumie finansowo na tym lepiej wyjdę, a później sobie coś kupię, jak już stare zostanie sprzedane.

20 778

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

A i tego zabezpieczenia wcale nie musiałabyś dostać. Coś o tym wiem.

Nieeeee! Naprawdę? No bajka po prostu...

Tak. Ja nie dostałam. Czekałam aż do rozprawy i nic. A niby do 14 dni sąd ma obowiązek postanowienie owo wydać.

20 779

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Ehdi napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Ehdi napisał/a:

Cześć dziewczyny wink.

Ja dziś wstałam w lepszym nastroju ale cholera coś mnie od jakiegoś czasu dusi. Ciesze sie z przeprowadzki ale z drugiej strony jak sobie pomyślę o tym burdelu to mnie trzęsie.

Kupiłam sobie książkę polecaną przez Maję, Walkirię i Stenię Zostać, czy odejść i rzuciałam ją w kąt, bo nie chcę znów dojść do wniosku, że powinnam zostać. Przeczytam sobie innym razem jak już będę sama na swoim.

Pasję to ja swoją uprawiam na razie na blogu ale zastanawiam się czy nie napisać książki o narcystycznych rodzicach, bo w naszym kraju to ciągle tabu.

No i tyle o poranku wink.

Ehdi nie napisalas do jakiego mieszkania sie wprowadzsz ?
Co do ksiazki o narcystycznych rodzicach to powinnas jezeli tak czujesz !!! Mozesz jeszcze na tym zarobic tongue
To prawda, ze malo ksiazek na ten temat i nie tylko po polsku.
Jaki burdel Ehdi ??? Przeprowadzka to sprzatenie burdelu tongue

Happy o burdelu mówię w sensie fizycznym, a nie psychicznym, bo wiadomo. Ja po prostu pomimo swoich umiejętności nie lubię się przeprowadzać. Nawet jak byłam sama to cierpiałam strasznie z tego powodu.
Przeprowadzam się do jego mieszkania bo na razie nie mam wyjścia. Zmienię zamki i będzie git. W sumie finansowo na tym lepiej wyjdę, a później sobie coś kupię, jak już stare zostanie sprzedane.

Oooo ja też przeprowadzek nie kocham. Ale zasuwam jeśli perspektywa jest smile

20 780

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ehdi to super ze sie wyprowadzasz tylko wiesz, ze bedzie jeszcze cyrk ? sad
Taki burdel z nieporzadku to szybko ogarnac mozna smile
Zycze sily Ehdi !!!

20 781

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Ehdi to super ze sie wyprowadzasz tylko wiesz, ze bedzie jeszcze cyrk ? sad
Taki burdel z nieporzadku to szybko ogarnac mozna smile
Zycze sily Ehdi !!!

Jak to się m?wi, byle do przodu smile

20 782

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka dobrze ze wytlumaczylas. No i napisz jak chcesz rozwiazac sprawe mieszkania ?
Piszesz dzisiaj, ze jest mieszkanie do wynajecia to ja sie ciesze razem z Toba smile Czyli wynajecie mieszkania poczeka, tak ?
Ja z Twojego postu wywnioskowalam, ze te mieszkanie jest od razu do wynajecia a jezeli od razu to trzeby dzialac, tak ?
A czy ja Ci kaze brac kredyt ? Proponuje jakies rozwiazanie a Ty tlumaczysz czemu nie. No i dobrze, ze tak myslisz smile
W sprawie zwolnienia z kosztow nic Ci nie radzilam bo nie znam sie na tym.
Czyli bedziesz mogla dopiero szukac jakiegos mieszkania az sie wszystkie sprawy finansowe rozwiaza ?

Happy - którego?
Jak dostanę pieniądze i informację od kiedy będzie płacił alimenty, to mogę sprawdzić najbardziej interesujące mnie opcje wynajmu i podjąć decyzję jakie i od kiedy, podpisać umowę i się wyprowadzić. Zawsze jest jakieś mieszkanie do wynajęcia, o tym wiem jakiś czas i myślę intensywnie w związku z dzisiejszą wizytą oglądających - że to świetne połączenie i że ewidentnie wyszło by w końcu po tylu miesiącach z korzyścią dla mnie i dla dzieci.
Jedyne moje możliwe działanie teraz, to pozytywne myślenie, bo zainteresowanych oglądających nie zmuszę. A od tego wszystko jest uzależnione. Z pustą kieszenią nie można podejmować żadnych kroków związanych z wydatkami. Przecież ja z nim mieszkam nie dlatego "bo lubię" i mówię to od początku.
Nie każesz ale mam wrażenie, że zbyt mocno proponujesz rozważenie dość mimo wszystko ryzykownej opcji. Pojechałam na finansach z karaluchem poniekąd i nawet wzmianki o kredycie bezstresowo nie jestem w stanie przełknąć. Taka prawda. Ja nie mam się czym dzielić, to już napewno nie zamierzam się jeszcze przez tę sytuację zadłużać.
Nie radziłaś, acz chyba widziałaś...

20 783

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Ehdi to super ze sie wyprowadzasz tylko wiesz, ze bedzie jeszcze cyrk ? sad
Taki burdel z nieporzadku to szybko ogarnac mozna smile
Zycze sily Ehdi !!!

Jasne, że będzie cyrk wiem o tym ale wiesz jakoś po tych moich "rozmowach" z karaluchem w weekend (on mnie przez cały czas próbował szantażować emocjonalnie) to czuję, że mnie to już nie bierze. Jakoś dziwnie ale wyleczyłam sie z poczucia winy. On teraz popierdala od poniedziałku po lekarzach i załatwia wszystko ale to znowu pokazówa. Nic to nie da. Nie mogę już odbudować czegoś, czego nie ma. Każdą myśl aby może dać szansę wyrzucam szybko z mózgu i depczę buciorem !!

20 784

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Tak. Ja nie dostałam. Czekałam aż do rozprawy i nic. A niby do 14 dni sąd ma obowiązek postanowienie owo wydać.

???? No żesz!!!!!!!!!!!!!!
No czuję, że pójdę na tę pierwszą rozprawę z zaciekawieniem wręcz - jakimi kryteriami moj sąd się pokieruje...
Nie omieszkam poinformować Was w swoim czasie...
No - ja sie nie dziwię, że zjadowiona byłaś!

20 785

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Ehdi napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Ehdi to super ze sie wyprowadzasz tylko wiesz, ze bedzie jeszcze cyrk ? sad
Taki burdel z nieporzadku to szybko ogarnac mozna smile
Zycze sily Ehdi !!!

Jasne, że będzie cyrk wiem o tym ale wiesz jakoś po tych moich "rozmowach" z karaluchem w weekend (on mnie przez cały czas próbował szantażować emocjonalnie) to czuję, że mnie to już nie bierze. Jakoś dziwnie ale wyleczyłam sie z poczucia winy. On teraz popierdala od poniedziałku po lekarzach i załatwia wszystko ale to znowu pokazówa. Nic to nie da. Nie mogę już odbudować czegoś, czego nie ma. Każdą myśl aby może dać szansę wyrzucam szybko z mózgu i depczę buciorem !!

Masz toksyczną matkę co?
Urywek wklejony sobie czytam

20 786

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Ehdi to super ze sie wyprowadzasz tylko wiesz, ze bedzie jeszcze cyrk ? sad
Taki burdel z nieporzadku to szybko ogarnac mozna smile
Zycze sily Ehdi !!!

A ilu zbędnych rzeczy przy okazji się pozbyć smile smile smile
Szczerze? Niezbyt też lubię pakowanie wink No już mogę się przyznać, jak Raki popakowała się wink
Ale rozpakowywanie? Oj - już tak smile
I tysiąc razy pewnie zmieniam koncepcję ułożenia pod moje upodobania i uprzyjemnianie sobie i upraszczanie egzsystencji wink

20 787

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Tak. Ja nie dostałam. Czekałam aż do rozprawy i nic. A niby do 14 dni sąd ma obowiązek postanowienie owo wydać.

???? No żesz!!!!!!!!!!!!!!
No czuję, że pójdę na tę pierwszą rozprawę z zaciekawieniem wręcz - jakimi kryteriami moj sąd się pokieruje...
Nie omieszkam poinformować Was w swoim czasie...
No - ja sie nie dziwię, że zjadowiona byłaś!

Mnie olano, a następnie odchaczono przez moją niewiedzę. Jedno pytanie sądu, przestraszenie mnie kosztami i lipa. Wzięłam więc pełnomocnika i wszystko się dało.
Każda rozprawa jest inna, każda sytuacja. Nawet jak ktoś ma doświadczenie. Prawnik daje pewność. Mnie dał.

20 788

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nooo - właśnie Happy - zamiast mi tu finansami głowę zajmować, proszę dobić jeszcze kilkanaście karaluchów  - żeby okres pakowania przypadł na czas Twojego pobytu w Polsce!!!! wink wink wink (znaczy zintensyfikować wink )
Kto wie, może bym się jeszcze uśmiechnęła do Ciebie o towarzyszenie przy malowaniu (zrobisz mi czapkę z gazety). Bo malować mogę, w końcy praktycznie rzecz ujmując, drabina mi niepotrzebna wink
OOOO!
Motylki mi pastelowe namalujesz na ścianie!!!!
Ha!

Co Ty na to?
No - w ogóle ktoś chętny do malowania motylków?
Bo dzieciom też obiecałam lawendowe ściany...... No chyba że jakieś świeże takie mieszkanie będzie i żal będzie w farbę inwestować... Zresztą - może choć w jedną ścianę.... smile
U dzieci lawenda, u mnie pastelowe motylki smile

20 789

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Ehdi to super ze sie wyprowadzasz tylko wiesz, ze bedzie jeszcze cyrk ? sad
Taki burdel z nieporzadku to szybko ogarnac mozna smile
Zycze sily Ehdi !!!

A ilu zbędnych rzeczy przy okazji się pozbyć smile smile smile
Szczerze? Niezbyt też lubię pakowanie wink No już mogę się przyznać, jak Raki popakowała się wink
Ale rozpakowywanie? Oj - już tak smile
I tysiąc razy pewnie zmieniam koncepcję ułożenia pod moje upodobania i uprzyjemnianie sobie i upraszczanie egzsystencji wink

Ze względów prakycznych wypadałoby się przeprowadzać raz do roku smile
Bo kto wyrzuci coś podczas zwykłego mieszkania? No przecież się ta rzecz przyda jeszcze, a jakże smile

20 790

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Ehdi napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Ehdi to super ze sie wyprowadzasz tylko wiesz, ze bedzie jeszcze cyrk ? sad
Taki burdel z nieporzadku to szybko ogarnac mozna smile
Zycze sily Ehdi !!!

Jasne, że będzie cyrk wiem o tym ale wiesz jakoś po tych moich "rozmowach" z karaluchem w weekend (on mnie przez cały czas próbował szantażować emocjonalnie) to czuję, że mnie to już nie bierze. Jakoś dziwnie ale wyleczyłam sie z poczucia winy. On teraz popierdala od poniedziałku po lekarzach i załatwia wszystko ale to znowu pokazówa. Nic to nie da. Nie mogę już odbudować czegoś, czego nie ma. Każdą myśl aby może dać szansę wyrzucam szybko z mózgu i depczę buciorem !!

Masz toksyczną matkę co?
Urywek wklejony sobie czytam

Mam toskyczną matkę i toskycznego ojca. W sumie to oboje nie są warci nawet splunięcia. Uważają się za takich super rodziców, bo takie dziecko jak ja wychowali. Ojciec to ma jeszcze jakieś przejawy uczuć ludzkich ale matka to jest stara manipulantka, nigdy nie zrobi nic bezinteresownie, typowy psychowag płci żeńskiej.

20 791

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka dobrze ze wytlumaczylas. No i napisz jak chcesz rozwiazac sprawe mieszkania ?
Piszesz dzisiaj, ze jest mieszkanie do wynajecia to ja sie ciesze razem z Toba smile Czyli wynajecie mieszkania poczeka, tak ?
Ja z Twojego postu wywnioskowalam, ze te mieszkanie jest od razu do wynajecia a jezeli od razu to trzeby dzialac, tak ?
A czy ja Ci kaze brac kredyt ? Proponuje jakies rozwiazanie a Ty tlumaczysz czemu nie. No i dobrze, ze tak myslisz smile
W sprawie zwolnienia z kosztow nic Ci nie radzilam bo nie znam sie na tym.
Czyli bedziesz mogla dopiero szukac jakiegos mieszkania az sie wszystkie sprawy finansowe rozwiaza ?

Happy - którego?
Jak dostanę pieniądze i informację od kiedy będzie płacił alimenty, to mogę sprawdzić najbardziej interesujące mnie opcje wynajmu i podjąć decyzję jakie i od kiedy, podpisać umowę i się wyprowadzić. Zawsze jest jakieś mieszkanie do wynajęcia, o tym wiem jakiś czas i myślę intensywnie w związku z dzisiejszą wizytą oglądających - że to świetne połączenie i że ewidentnie wyszło by w końcu po tylu miesiącach z korzyścią dla mnie i dla dzieci.
Jedyne moje możliwe działanie teraz, to pozytywne myślenie, bo zainteresowanych oglądających nie zmuszę. A od tego wszystko jest uzależnione. Z pustą kieszenią nie można podejmować żadnych kroków związanych z wydatkami. Przecież ja z nim mieszkam nie dlatego "bo lubię" i mówię to od początku.
Nie każesz ale mam wrażenie, że zbyt mocno proponujesz rozważenie dość mimo wszystko ryzykownej opcji. Pojechałam na finansach z karaluchem poniekąd i nawet wzmianki o kredycie bezstresowo nie jestem w stanie przełknąć. Taka prawda. Ja nie mam się czym dzielić, to już napewno nie zamierzam się jeszcze przez tę sytuację zadłużać.
Nie radziłaś, acz chyba widziałaś...

Zabka Motyla noga ja Ci cos spontanicznie poradzilam !!! Nie jest to dobra rada dla Ciebie i wytlumaczylas mi !!!
Ja Ci nie kaze sie zadluzac mi jest po prostu zal Ciebie i dzieci sad Nie jestem w Twojej sytuacji i moge jedynie przypuszczac jak sie musisz czuc sad Wiem jak bardzo chcialabys byc na swoim !!!

Trzymam kciuki za moze nowych wlascicieli.

20 792

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Nooo - właśnie Happy - zamiast mi tu finansami głowę zajmować, proszę dobić jeszcze kilkanaście karaluchów  - żeby okres pakowania przypadł na czas Twojego pobytu w Polsce!!!! wink wink wink (znaczy zintensyfikować wink )
Kto wie, może bym się jeszcze uśmiechnęła do Ciebie o towarzyszenie przy malowaniu (zrobisz mi czapkę z gazety). Bo malować mogę, w końcy praktycznie rzecz ujmując, drabina mi niepotrzebna wink
OOOO!
Motylki mi pastelowe namalujesz na ścianie!!!!
Ha!

Co Ty na to?
No - w ogóle ktoś chętny do malowania motylków?
Bo dzieciom też obiecałam lawendowe ściany...... No chyba że jakieś świeże takie mieszkanie będzie i żal będzie w farbę inwestować... Zresztą - może choć w jedną ścianę.... smile
U dzieci lawenda, u mnie pastelowe motylki smile

Ja motylki chętnie smile
Niedaleko jest. A dalej trochę to ciężko na razie.

20 793

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Ehdi napisał/a:
hm... napisał/a:
Ehdi napisał/a:

Jasne, że będzie cyrk wiem o tym ale wiesz jakoś po tych moich "rozmowach" z karaluchem w weekend (on mnie przez cały czas próbował szantażować emocjonalnie) to czuję, że mnie to już nie bierze. Jakoś dziwnie ale wyleczyłam sie z poczucia winy. On teraz popierdala od poniedziałku po lekarzach i załatwia wszystko ale to znowu pokazówa. Nic to nie da. Nie mogę już odbudować czegoś, czego nie ma. Każdą myśl aby może dać szansę wyrzucam szybko z mózgu i depczę buciorem !!

Masz toksyczną matkę co?
Urywek wklejony sobie czytam

Mam toskyczną matkę i toskycznego ojca. W sumie to oboje nie są warci nawet splunięcia. Uważają się za takich super rodziców, bo takie dziecko jak ja wychowali. Ojciec to ma jeszcze jakieś przejawy uczuć ludzkich ale matka to jest stara manipulantka, nigdy nie zrobi nic bezinteresownie, typowy psychowag płci żeńskiej.

Moja też. Psychfagus kwadratus smile, ale manipulantka to marna. Bo nikt nie robi tak jak ona chce. A taty to nigdy nie było. Ja to się sama wychowałam. Jakby mnie matka wychowywała to strach pomyśleć.

20 794

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Ze względów prakycznych wypadałoby się przeprowadzać raz do roku smile
Bo kto wyrzuci coś podczas zwykłego mieszkania? No przecież się ta rzecz przyda jeszcze, a jakże smile

Zainspirowałaś mnie.... Tak sobie myślę co wyrzucę.... Nie wiem smile
Poza toną papierzysk z dzieciaków pokoi - choć rysunki co niektóre chowam do pudełka smile
No i oczywiście mam wrażenie, że nie mam co wyrzucić wink Przeciez wszystko w użyciu wink

20 795

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Ze względów prakycznych wypadałoby się przeprowadzać raz do roku smile
Bo kto wyrzuci coś podczas zwykłego mieszkania? No przecież się ta rzecz przyda jeszcze, a jakże smile

Zainspirowałaś mnie.... Tak sobie myślę co wyrzucę.... Nie wiem smile
Poza toną papierzysk z dzieciaków pokoi - choć rysunki co niektóre chowam do pudełka smile
No i oczywiście mam wrażenie, że nie mam co wyrzucić wink Przeciez wszystko w użyciu wink

To nic, że głęboko w szufladzie mamy rzeczy jakich się nawet nie spodziewamy smile

20 796 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-29 14:45:44)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Nooo - właśnie Happy - zamiast mi tu finansami głowę zajmować, proszę dobić jeszcze kilkanaście karaluchów  - żeby okres pakowania przypadł na czas Twojego pobytu w Polsce!!!! wink wink wink (znaczy zintensyfikować wink )
Kto wie, może bym się jeszcze uśmiechnęła do Ciebie o towarzyszenie przy malowaniu (zrobisz mi czapkę z gazety). Bo malować mogę, w końcy praktycznie rzecz ujmując, drabina mi niepotrzebna wink
OOOO!
Motylki mi pastelowe namalujesz na ścianie!!!!
Ha!

Co Ty na to?
No - w ogóle ktoś chętny do malowania motylków?
Bo dzieciom też obiecałam lawendowe ściany...... No chyba że jakieś świeże takie mieszkanie będzie i żal będzie w farbę inwestować... Zresztą - może choć w jedną ścianę.... smile
U dzieci lawenda, u mnie pastelowe motylki smile

Zabka jak sie przeprowadzac bedziesz to ja "dolece " smile Na malowane motyle dzieci moga liczyc smile Co prawda talentu nie mam ale sa takie tatuze naklejane na sciane smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Zabka ide szukac karaluchow na voodoo tongue

20 797

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka Motyla noga ja Ci cos spontanicznie poradzilam !!! Nie jest to dobra rada dla Ciebie i wytlumaczylas mi !!!
Ja Ci nie kaze sie zadluzac mi jest po prostu zal Ciebie i dzieci sad Nie jestem w Twojej sytuacji i moge jedynie przypuszczac jak sie musisz czuc sad Wiem jak bardzo chcialabys byc na swoim !!!

Trzymam kciuki za moze nowych wlascicieli.

A ja mam nerwa i myślę tylko o tym, że mają przyjść i .... smile
Motylą nogę też możesz narysować! smile
No czuję się z deka zazwyczaj niekomfortowo - to jest racja.

Nabijaj te karaluchy!!!! smile

Ja to sobie chyba motyla wytatuuję jak .... Naprawdę smile

20 798

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka Motyla noga ja Ci cos spontanicznie poradzilam !!! Nie jest to dobra rada dla Ciebie i wytlumaczylas mi !!!
Ja Ci nie kaze sie zadluzac mi jest po prostu zal Ciebie i dzieci sad Nie jestem w Twojej sytuacji i moge jedynie przypuszczac jak sie musisz czuc sad Wiem jak bardzo chcialabys byc na swoim !!!

Trzymam kciuki za moze nowych wlascicieli.

A ja mam nerwa i myślę tylko o tym, że mają przyjść i .... smile
Motylą nogę też możesz narysować! smile
No czuję się z deka zazwyczaj niekomfortowo - to jest racja.

Nabijaj te karaluchy!!!! smile

Ja to sobie chyba motyla wytatuuję jak .... Naprawdę smile

A ja już mam smile

20 799

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka Motyla noga ja Ci cos spontanicznie poradzilam !!! Nie jest to dobra rada dla Ciebie i wytlumaczylas mi !!!
Ja Ci nie kaze sie zadluzac mi jest po prostu zal Ciebie i dzieci sad Nie jestem w Twojej sytuacji i moge jedynie przypuszczac jak sie musisz czuc sad Wiem jak bardzo chcialabys byc na swoim !!!

Trzymam kciuki za moze nowych wlascicieli.

A ja mam nerwa i myślę tylko o tym, że mają przyjść i .... smile
Motylą nogę też możesz narysować! smile
No czuję się z deka zazwyczaj niekomfortowo - to jest racja.

Nabijaj te karaluchy!!!! smile

Ja to sobie chyba motyla wytatuuję jak .... Naprawdę smile

A Ja motyla noga mialam niby nie miec PMS a mam !!!
To se na Pmsa karaluchy ponabijam tongue

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

20 800

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Ja motylki chętnie smile
Niedaleko jest. A dalej trochę to ciężko na razie.

Niedaleko smile smile smile
To afirmuj mocno ze mną, to będziemy chlapać smile
A co do szuflad to wiesz.... Ja tylko bieliznę w nich trzymam smile Papierzyska trzymam w pracy hi hi smile

Happy
Dobrze!!! Dolatuj!!!!! Ale motyle to dla mnie smile Dzieciom lawenda, mi motylki wink

Dobra dziewuszki, bo ja naprawdę mam nerwa - przyznaję. Po prostu aż mnie nosi z emocji.... Jakby mi ktoś kazał teraz usiąść na ławce, to bym się zatupała chyba.... I trzęsę się trochę...

I tak decyzji od razu nie przekażą, bo wiadomo, każdy chce przemyśleć.

Posty [ 20 736 do 20 800 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 318 319 320 321 322 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026