Zabka czerp energie ze slonca
Ja nadal chora
No coz choroby naleza do zycia
Gdybym nigdy nie byla chory to by bylo ze mna cos nie tak ?
Tak sobie optymistycznie mysle w ten letni dzien
Siedze przy otwartym oknie i sie opalam
A przypomnialo mi sie Zabko : Ty masz jesc sniadania i obiady !!! Kolacje mozesz sobie podarowac![]()
Sile do pracy musisz miec !!! Tak od jutra zacznij
Dzien dobry. Na śniadanie to ja dziś byłam krwi upuścić sobie ![]()
Łych!!!!!
Jedna z bliźniaczek ma zapalenie oskrzeli....
Mecenas jutro, jutro też jakieś ważne spotkanie w pracy mam, ale powinnam się wyrobić.
Koleżanka wstępnie już rozmawiałam w przedszkolu przy kościele, gdzie jej synek chodzi o moich maluchach, muszę tylko zadzwonić i podac PESELE. Nianiu może uda się znaleźć "porządną pracę" jak najszybciej, to ja jak najszybciej już teraz maluchy oddam do przedszkola, nie ma rady, dziewczyna też nie będzie się wykańczać dwiema pracami, bo w domu lekko nie mają. Poza tym uprawnienia by straciła (ratownik medyczny).
Ze starszą - raczej dobrze, bo w sam czas trafiłam z tą terapią, ale.... Jest mną, w całości, w całym zakresie postępowania, jeszcze do tego jest zdołowana, bo nie umiem, jak mama wszystkiego tak w lot ogarniać i ogarnizować.... A by chciała... Takie lusterko bym z dziecka zrobiła
Dobrze, że tu nie przeciągnęłam sprawy w czasie. Ten ośrodek gdzie chodzimy, przejmuje klasę córki od czwartku z programem socjoterapeutycznym autorskim. Dzieci całkowicie podlegać teraz będą po nich, więc nie muszę o żadnych ew. problemach, moich obawach powiadamiać jeszcze szkoły, bo biorąc pod uwagę, że to terapeutka teraz przejmuje częściowo obowiązki pedagoga szkolnego - jakby już szkoła była powiadomiona. Gdyby coś się z Niunią działo - sami będą mnie informować. To tak na przyszłość, bo się boję co się może zadziać, jak nakręci się machina rozwodowo-przeprowadzkowa.
Ranyyy, wpadłam wczoraj do domu przed 19 dopiero a tu maluch na kolanach starszej, Niunia mówi, że małą brzuch boli i ciepła, przyjrzałam się - gorączka jak cholera, dziecko szybko oddycha, coś jej furczy i rzęzi. A ten kkkkkkkkkkkk!!!!!!!!!!!!!!! siedzi w kuchni i prasuje!!!!!!!!!!! I mówi, że nic się przecież nie działo zanim przyszłam! Kkkkk! W sekundę po otwarciu przeze mnie drzwi ją wzięło?????????????
Zabić nie zabiję. Ale .......