netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 846 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 308 309 310 311 312 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 086 do 20 150 z 26 310 ]

20 086

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka czerp energie ze slonca smile Ja nadal chora sad  No coz choroby naleza do zycia smile Gdybym nigdy nie byla chory to by bylo ze mna cos nie tak ? tongue Tak sobie optymistycznie mysle w ten letni dzien smile Siedze przy otwartym oknie i sie opalam smile
A przypomnialo mi sie Zabko : Ty masz jesc sniadania i obiady !!! Kolacje mozesz sobie podarowac tongue
Sile do pracy musisz miec !!! Tak od jutra zacznij smile

Dzien dobry. Na śniadanie to ja dziś byłam krwi upuścić sobie wink

Łych!!!!!
Jedna z bliźniaczek ma zapalenie oskrzeli....
Mecenas jutro, jutro też jakieś ważne spotkanie w pracy mam, ale powinnam się wyrobić.
Koleżanka wstępnie już rozmawiałam w przedszkolu przy kościele, gdzie jej synek chodzi o moich maluchach, muszę tylko zadzwonić i podac PESELE. Nianiu może uda się znaleźć "porządną pracę" jak najszybciej, to ja jak najszybciej już teraz maluchy oddam do przedszkola, nie ma rady, dziewczyna też nie będzie się wykańczać dwiema pracami, bo w domu lekko nie mają. Poza tym uprawnienia by straciła (ratownik medyczny).
Ze starszą - raczej dobrze, bo w sam czas trafiłam z tą terapią, ale.... Jest mną, w całości, w całym zakresie postępowania, jeszcze do tego jest zdołowana, bo nie umiem, jak mama wszystkiego tak w lot ogarniać i ogarnizować.... A by chciała... Takie lusterko bym z dziecka zrobiła sad Dobrze, że tu nie przeciągnęłam sprawy w czasie. Ten ośrodek gdzie chodzimy, przejmuje klasę córki od czwartku z programem socjoterapeutycznym autorskim. Dzieci całkowicie podlegać teraz będą po nich, więc nie muszę o żadnych ew. problemach, moich obawach powiadamiać jeszcze szkoły, bo biorąc pod uwagę, że to terapeutka teraz przejmuje częściowo obowiązki pedagoga szkolnego - jakby już szkoła była powiadomiona. Gdyby coś się z Niunią działo - sami będą mnie informować. To tak na przyszłość, bo się boję co się może zadziać, jak nakręci się machina rozwodowo-przeprowadzkowa.

Ranyyy, wpadłam wczoraj do domu przed 19 dopiero a tu maluch na kolanach starszej, Niunia mówi, że małą brzuch boli i ciepła, przyjrzałam się - gorączka jak cholera, dziecko szybko oddycha, coś jej furczy i rzęzi. A ten kkkkkkkkkkkk!!!!!!!!!!!!!!! siedzi w kuchni i prasuje!!!!!!!!!!! I mówi, że nic się przecież nie działo zanim przyszłam! Kkkkk! W sekundę po otwarciu przeze mnie drzwi ją wzięło?????????????

Zabić nie zabiję. Ale .......

20 087

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Happyfull

Dziekuje.
Czy moge prosic Cie, o przyslanie ksiazek na mojego maila, cos chyba jestem nierozgarnieta, bo nic nie znalazlam na str.508;-(.
Moj email; agusiag7@wp.pl

Milego dnia dla Ciebie i wszystkich Babek z tego forum.

20 088

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
raki napisał/a:

Happyfull niby wszystko proste, ale podziwianie z klucha w gardle i smakowanie z odruchem wymiotnym jest trudne.
DDA jestem w sumie uczucie znane przykrość ze stresikiem i smutkiem czy przykrością.  Np.taki rodzic pijany w Wigilię. Tylko, że znojsniejsze to chyba było - mniej reakcji cielesnych.

Raki trudne ale mozliwe smile Probuj moze za ktoryms  razem w koncu posmakuje smile Raki nie mysl ciagle o DDA i przeszlosci !!!
Teraz jest juz Twoja przeszloscia i przyszloscia smile Rozumiesz ?

*********************************
Dziewczyny poczytalam sobie dzisiaj Zwierciadlo z kwietnia smile Super artykuly !!! Dokladnie pisza o tym o czym my teraz rozmawiamy: Optymizm, manipulacja, stosunki w rodzinie, dobry zwiazek smile
Szczegolnie polecam wywiad z Philip Zimbardo i Kochaj i wymagaj -rozmowa z psycholozka Iwona Majewska-Opiekla smile
Zreszta wszystkie artykuly w kwietniowym Zwierciadle uwazam za interesujace smile Duzo tez mody i urody smile No i Wywiad z Jude Law - u niego 40 lat minelo...i ciagle sexy tongue
Moje cytaty ktore mnie zainspirowaly:

"Jesli kobieta manipuluje, to jakby mowila: Musze grac w te gre, bo w prawde grac nie umiem " z rozmowy "Torebka albo migrena"

"Nie ma sytuacji, ktorej nie mozna wykorzystac, by zmienic swiat na lepsze. To moje kredo zyciowe. I podstawowa definicja optymizmu" P. Zimbardo

" Ofiara to ktos kto uwaza, ze nie ma na nic wplywu. Ale tez, ze z powodu cierpienia cos mu sie nalezy. Chocby wiekszy szacunek. Nikomu nic sie nie nalezy . Mamy to co sami sobie wypracujemy. Dobrymi uczynkami, wspolczuciem, praca nad soba. Bycie ofiara albo bohaterem to wylacznie kwestia swiadomosci a nie okolicznosci. "
P. Zimbardo

"Dla mnie to, co niektorzy nazywaja trudami, to po prostu zadania do wykonania. Trudy zaczynaja sie wtedy, gdy spadaja na nas choroby , nieszczescia, czyli cos, co nie jest bezposrednio zwiazane z naszymi wyborami" z "Kochaj i wymagaj"

Poproszę o zeskanowanie, bo nie wyrabiam w drodze do kiosku.... smile

20 089

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Mama jest niezastąpiona Żabko:)
Chociaż są ojcowie bardziej wrażliwi tacy.
Dobrze, że prasował.
Trzymam kciuki za zdrówko maleństwa. smile

20 090

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Mama jest niezastąpiona Żabko:)
Chociaż są ojcowie bardziej wrażliwi tacy.
Dobrze, że prasował.
Trzymam kciuki za zdrówko maleństwa. smile

Swoje koszule z dwóch tygodni prasował HM - coś TY?

20 091 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-16 11:45:30)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Poproszę o zeskanowanie, bo nie wyrabiam w drodze do kiosku.... smile

Kochana oddam Ci swoje smile Wyslij mi adres to Ci przesle smile Na weekend dojdzie smile
Odkrylam, ze w pewnym polskim sklepie sprzedaja smile

Zabko co do puszczania krwi, to na sniadanie nie wskazane sad Ja mowie teraz powaznie !!!
Dlatego bylam taka uparta z tym relaksem !!! Wiem jak Ty sie odzywiasz sad Pierwszy posilek podobno dopiero czasami po pracy sad
Tak nie mozna Zabko smile Musisz miec sile na walke !!! Bo jak padniesz z wycienczenia to kto bedzie walczyl ?
Coreczce zycze poprawy zdrowka smile
A z tym przedszkolem to fajnie, ze tak szybko sie udalo smile I fajnie, ze w pore zauwazylas te problemy u starszej i na terapie zapisalas smile Jak dla mnie jestes mega super mama !!! I mega super kobieta !!!
Buziaki smile

20 092

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
paninikt35 napisał/a:

Happyfull

Dziekuje.
Czy moge prosic Cie, o przyslanie ksiazek na mojego maila, cos chyba jestem nierozgarnieta, bo nic nie znalazlam na str.508;-(.
Milego dnia dla Ciebie i wszystkich Babek z tego forum.

Paninikt na  stronie 570 post 18800 tongue Wyslalam smile Tobie tez milego dnia smile

20 093

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Mama jest niezastąpiona Żabko:)
Chociaż są ojcowie bardziej wrażliwi tacy.
Dobrze, że prasował.
Trzymam kciuki za zdrówko maleństwa. smile

Swoje koszule z dwóch tygodni prasował HM - coś TY?

Ahaaaa...to lipa

20 094

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Poproszę o zeskanowanie, bo nie wyrabiam w drodze do kiosku.... smile

Kochana oddam Ci swoje smile Wyslij mi adres to Ci przesle smile Na weekend dojdzie smile
Odkrylam, ze w pewnym polskim sklepie sprzedaja smile

Zabko co do puszczania krwi, to na sniadanie nie wskazane sad Ja mowie teraz powaznie !!!
Dlatego bylam taka uparta z tym relaksem !!! Wiem jak Ty sie odzywiasz sad Pierwszy posilek podobno dopiero czasami po pracy sad
Tak nie mozna Zabko smile Musisz miec sile na walke !!! Bo jak padniesz z wycienczenia to kto bedzie walczyl ?
Coreczce zycze poprawy zdrowka smile
A z tym przedszkolem to fajnie, ze tak szybko sie udalo smile I fajnie, ze w pore zauwazylas te problemy u starszej i na terapie zapisalas smile Jak dla mnie jestes mega super mama !!! I mega super kobieta !!!
Buziaki smile

Jak Ty masz mi pocztą wysyłać, to ja moze jednak skręce do kiosku - gdzie tu sens byłby? Chyba że nie dostanę smile To wtedy adres Ci wyślę smile

Krew puszczałam, bo miałam zlecenie na badania smile smile smile

20 095 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-16 12:18:34)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Jak Ty masz mi pocztą wysyłać, to ja moze jednak skręce do kiosku - gdzie tu sens byłby? Chyba że nie dostanę smile To wtedy adres Ci wyślę smile

Krew puszczałam, bo miałam zlecenie na badania smile smile smile

To skrec do kiosku i w drodze do domu w autobusie chociaz poczytasz smile
A ja juz myslallam, ze Cie ktos wku..il tongue Czasami nie kapuje gwary smile
No i dobrze Zabko, ze sie badasz smile Ja dopiero w nastepnym tygodniu bede sobie puszczac krew, bo do soboty na antybiotykach lece sad

20 096

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Mama jest niezastąpiona Żabko:)
Chociaż są ojcowie bardziej wrażliwi tacy.
Dobrze, że prasował.
Trzymam kciuki za zdrówko maleństwa. smile

Swoje koszule z dwóch tygodni prasował HM - coś TY?

Ahaaaa...to lipa

Nie lipa tylko karaluch tongue

20 097

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Swoje koszule z dwóch tygodni prasował HM - coś TY?

Ahaaaa...to lipa

Nie lipa tylko karaluch tongue

big_smile

20 098

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
jana123 napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
monia_3103 napisał/a:

(...) coś trzeba zrobić z tym!! (...)

Nic nie  t r z e b a.
Możesz tkwić w tym dalej.
Twój wybór.

Proponuję jednak, byś zmieniła słowo "trzeba" na "decyduję się", jeśli oczywiści podjęłaś decyzję o zmianie, a nie jest to tylko takie gadanie/pisanie.

Jana na co sie zdecydowalas ?

20 099

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Tu jest mnóstwo prawdy w tym.  Ale żyć oznacza tez wiedzieć, że nie wszystko od nas zależy.  Że życie bywa silniejsze od nas i nic nie jest dane na zawsze. W odwrotnym wypadku lecimy na leb na szyję.
Sa rzeczy, na które wpływu nie mamy.

Raki jedno jest z zyciu pewne !! Nie wiesz co bedzie jutro smile

20 100

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Jak Ty masz mi pocztą wysyłać, to ja moze jednak skręce do kiosku - gdzie tu sens byłby? Chyba że nie dostanę smile To wtedy adres Ci wyślę smile

Krew puszczałam, bo miałam zlecenie na badania smile smile smile

To skrec do kiosku i w drodze do domu w autobusie chociaz poczytasz smile
A ja juz myslallam, ze Cie ktos wku..il tongue Czasami nie kapuje gwary smile
No i dobrze Zabko, ze sie badasz smile Ja dopiero w nastepnym tygodniu bede sobie puszczac krew, bo do soboty na antybiotykach lece sad

Gwara wink
Mam nadzieję, że szybko pomogą, to najważniejsze smile Antybiotyki oczywiście!!!

20 101

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A! Nie karaluch, tylko
Osoba powodująca zagrożenie zdrowia i życia dzieci na skutek dużych problemów emocjonalnych oraz z postrzeganiem rzeczywistości.

20 102

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

A! Nie karaluch, tylko
Osoba powodująca zagrożenie zdrowia i życia dzieci na skutek dużych problemów emocjonalnych oraz z postrzeganiem rzeczywistości.

Znaczy problem?w z postrzeganiem rzeczywistości?
Czyli schizofrenik...

20 103

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Happyfull Kochana!

Dziekuje za ksiazki. Juz czytam;-)

20 104

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Paniktos35 - przytulam.  Zobaczysz niedługo wielka ulgę.

Zabko-k  zdrowia dla dzieci.  Chyba nie masz juz wątpliwości, że on jest niebezpieczny pod każdym względem...
Happyfull Tobie też zdrowia.

Jutro w pewnym stopniu moge przewidzieć smile
Na razie przeżywam kryzys egzystencjonalny jakiś wink

Całuję Was!

20 105

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie kochane!
Kiedy zaczęłam czytać ten wątek poczułam się jakbym czytała o sobie zwłaszcza 1 strona.  Nigdy nie słyszałam takiego skrótu DDA i nie miałam pojecia co to jest. Z ciekawości poszłam do wujka google i się zapytałam i doznałam szoku bo to również ja...:( Nigdy nie sądziłam, że może to mieć na mnie jakikollwiek wpływ mam wrażenie, że nie potrafię zbudować trwałego związku bo już drugi 3 letni związek mi się wali ;( Piszecie o samoocenie o szanowaniu siebie kurcze a ja nie wiem w danym momencie co mam ze sobą zrobić?!

20 106

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Starligt napisał/a:

Witajcie kochane!
Kiedy zaczęłam czytać ten wątek poczułam się jakbym czytała o sobie zwłaszcza 1 strona.  Nigdy nie słyszałam takiego skrótu DDA i nie miałam pojecia co to jest. Z ciekawości poszłam do wujka google i się zapytałam i doznałam szoku bo to również ja...:( Nigdy nie sądziłam, że może to mieć na mnie jakikollwiek wpływ mam wrażenie, że nie potrafię zbudować trwałego związku bo już drugi 3 letni związek mi się wali ;( Piszecie o samoocenie o szanowaniu siebie kurcze a ja nie wiem w danym momencie co mam ze sobą zrobić?!

Hej

Zmienić to co Ci nie odpowiada?

20 107

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

W sumie nie wiem co mi nie odpowiada jak na razie doszłam do wniosku, że mam podobnie smile
Czymś co może mi nieodpowiadać to brak szacunku mojego faceta do mnie który nagle skądś się wziął nawet nie wiem skąd...
Aż boję się że miałabym zostać w życiu sama bo zawsze marzyłam by stworzyć kochającą rodzinę ;(

20 108

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Starlight - tyle tak dlugich związków - jak na Twój wiek to trochę dużo. Przestań myśleć o związkach i pobądź sama.

Niech, któraś mi walnie w łeb.
Czuję się fatalnie.  Pomijając fakt, że co jakiś czas czuję jakby w całej twarzy łzy (nie płaczę), to mi coraz bardziej niedobrze.
Nic spokoju, ,ulgi, odpoczynku.

20 109

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witam dziewczyny wink dołączę do was jako nowa KKZB jeśli pozwolicie. Generalnie jestem DDA i odkrywam w sobie coraz więcej. Uczę się żyć na nowo. Jestem wcale nie młoda, a dopiero teraz zrozumiałam co jest grane. Dość trudne uczucie hmm.

Widziałam listę książek, którą sporządziłyście, czy ja też mogłabym się załapać na pdf-y ?

Serdecznie was pozdrawiam.

20 110 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-16 22:50:50)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witaj Ehdi smile My Cie juz znamy smile Wyslij mi maila to dostaniesz ksiazki - wybierz z listy smile Czytalas nas juz troszke ?

Starligt poczytaj moze trosze ksiazek na poczatek - wyslij maila smile

Ksiazki sa za darmo !!!

20 111

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Niech, któraś mi walnie w łeb.
Czuję się fatalnie.  Pomijając fakt, że co jakiś czas czuję jakby w całej twarzy łzy (nie płaczę), to mi coraz bardziej niedobrze.
Nic spokoju, ,ulgi, odpoczynku.

Raki to skutki odwyku sad Mielisz ? A co mielisz ?

20 112

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Happyfull wyślę Ci maila wink a znacie mnie pewnie z bloga ??

Czytam was troszkę ale powiem szczerze, przerażają mnie wątki 610 stron. Ciągle tu trafiałam trochę czytałam ale siedziałam cicho wink.

20 113

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

610 stron to pikus tongue Lepsze czytanie niz mielenie bez konca smile Bylas juz kilka dni temu cytowana smile

20 114

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Jezu ja cytowana ?? że normalnie nawet nie wiem czy w dobrym kontekście wink

Mielenie bez końca porzuciłam już ostatecznie wink koniec kropka, ja tam idę do przodu wink.

20 115

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć Ehdi smile Miło nam. Ja ostatnio czytalam....i tez coś chyba o Tobie pisalam. Wielka z Ciebie kobieta.  Dobrze, że już idziesz do przodu. Przytulam Cię mocno.

No Happyfull jakoś mi się zawaliłam cała filozofia życia. Nie wiem czego chcę i kim jestem.
Do tego ta przeprowadzka do Polski...to utrata tylu nadzieji. Fajnie, że będę miała w mieszkaniu kominek.

20 116

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Jaki jest Twoj aktualny status Ehdi ? Wyprowadzilas sie ?

20 117

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Happyfull niestety sytuacja się skomplikowała z wyprowadzką, ale wszystko jest na dobrej drodze. Mieszkanie, które wynajęłam przestało być aktualne i musiałam zacząć od początku ale już niedługo. Wszystko powoli się układa wink.

Czy jestem wielka ? Nie wiem wink ale uwielbiam pisać i daje mi to sporą parę. Dlatego założyłam bloga wink bo słowa same wyrywały mi się spod palców. Ten blog to dla mnie prawdziwa autoterapia wink.

Ja też was ściskam. Ech ja ostatnio naprawę czuję ogromną moc wink, nawet zaczęłam lubić siebie ha ha ha wink.

20 118 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-16 23:23:45)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

No Happyfull jakoś mi się zawaliłam cała filozofia życia. Nie wiem czego chcę i kim jestem.
Do tego ta przeprowadzka do Polski...to utrata tylu nadzieji. Fajnie, że będę miała w mieszkaniu kominek.

Raki jaka filozofia zycia napisz !!! Jak nie wiesz kim jestes ? Do tej pory wiedzialas kim jestes ? Nie wiesz czego chcesz ? Wiesz, ze chcesz wylezc z bagna ? To chyba duzo ?
W Polsce robisz terapie i jak ja skonczysz to bedziesz decydowac co, gdzie, jak  !!! Na razie koncentruj sie na tym !!!
Przeciez dobrze Ci idzie Raki !!! Kibicuje Ci smile

20 119

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dziewczyny których jeszcze nie znam witajcie. Zabko dużo zdrowia dla Ciebie i dzieci.
Podpisałam umowę, wpłaciłam pierwsze pieniądze, dostałam klucze i przez najbliższe dni będę się urządzać. Tak się zasiedziałam, w starym, że mi go szkoda trochę ale tylko trochę tak już z przyzwyczajenia. Kupiłam sobie coś nowego na nowe - czajnik elektryczny. Ten czajnik wyszedł mi gratis, bo mnie policzono nieco taniej przez pierwszy miesiąc. Dzieciom się bardzo podoba nowe lokum i najważniejsze dla nich szkoła ta sama, na podwórko i do kolegów 100m. Cieszę się z cieniem nie napisze czego smile
Jak już wszystko urządzę,zrobię sobie herbaty w filiżance którą dostałam od syna (swoją drogą nieźle daje mi ostatnio w kość) i zastanowię się nad tym co wcześniej mi napisalyście, a potem..niech się wali i pali, muszę znaleźć pracę. Nie chcę i nie mogę wejść znów w marazm.

20 120

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

raki: Może są mili, sympatyczni i chcą byc uczciwi. Po prostu to przyjmij i się ciesz.  Fajnie.  Ja się cieszę z Tobą.  Nowe mieszkanie to i nowa perspektywa spojrzenia. Super!

Dziękuję smile

20 121

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Liv to powoli sie uklada smile Gratuluje smile Liv a Ty skad jestes ?

20 122

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzięki Happy smile afirmacje działają cuda. Jestem z mazowieckie, 100 km do stolicy od centrum. Coś nie mogę tak publicznie.

20 123 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-16 23:46:51)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Liv nikt nie wymaga szczegolow tongue To Ty niedaleko Beosy smile  Liv jestes na dobrej drodze smile Nie zbaczaj z niej !!!

20 124

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Od Beosy dzieli mnie 120 km sprawdzałam, bo już kiedyś wspomniałaś że Beosa też z mazowieckiego. Nie ma obaw nie zboczę z tej drogi, mogę się tylko potykać. Zedrę kolana ale się zagoi smile

20 125

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

To bardzo optymistycznie Liv smile Pisz czesciej !!! Pomaga smile

20 126

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kontakt z Wami pomaga smile wsparcie, czy to głaskanie czy ,,pokrzyczenie'' Nie wiem czy nie zrezygnowałabym z grupy gdybyście nie otworzyły mi oczy. No i w ogóle smile
Godzina zero, nie idziesz spać Happy? Chyba lubisz ciemności? Ja lubię.

20 127

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ide Liv smile Juz mi sie oczy zamykaja smile Wlasnie lyknelam leki i mnie zmorzylo sad
Przed polnoca nie zasne tongue Ale spac moge dlugo, jezeli moge smile
Kolorowych snow do jutra

20 128

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Też się przyzwyczaiłam, ze chodzę późno spać a bardzo lubię spać, najlepiej do 10-ej albo dłużej jak mogę. Kolorowych smile

20 129

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Też lubię spać smile pozno zaczynać a długo "kontynuować"

Chodzi o wiarę, religię i odbieranie życia.  To też siadło. A poza tym czego od życia chcę.  Bo poszło również z dymem.

Nic. Na razie boli jak diabli.

Dziś tak patrzyłam na różne monumenty i przeraża mnie jak bardzo zakorzenione mamy cierpienie i poświęcenie  (dla milosci).

20 130

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Starlight - tyle tak dlugich związków - jak na Twój wiek to trochę dużo. Przestań myśleć o związkach i pobądź sama.

Niech, któraś mi walnie w łeb.
Czuję się fatalnie.  Pomijając fakt, że co jakiś czas czuję jakby w całej twarzy łzy (nie płaczę), to mi coraz bardziej niedobrze.
Nic spokoju, ,ulgi, odpoczynku.

Napięcie kurcze.
I jak tu dać na luz co?

20 131

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Ehdi napisał/a:

Witam dziewczyny wink dołączę do was jako nowa KKZB jeśli pozwolicie. Generalnie jestem DDA i odkrywam w sobie coraz więcej. Uczę się żyć na nowo. Jestem wcale nie młoda, a dopiero teraz zrozumiałam co jest grane. Dość trudne uczucie hmm.

Widziałam listę książek, którą sporządziłyście, czy ja też mogłabym się załapać na pdf-y ?

Serdecznie was pozdrawiam.

Cześć, witaj w naszych progach:)

Tutaj są tylko dobre konteksty:)

20 132

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Cześć Ehdi smile Miło nam. Ja ostatnio czytalam....i tez coś chyba o Tobie pisalam. Wielka z Ciebie kobieta.  Dobrze, że już idziesz do przodu. Przytulam Cię mocno.

No Happyfull jakoś mi się zawaliłam cała filozofia życia. Nie wiem czego chcę i kim jestem.
Do tego ta przeprowadzka do Polski...to utrata tylu nadzieji. Fajnie, że będę miała w mieszkaniu kominek.

Nie stracisz gruntu pod nogami jak wrócisz do Polski?

Liv, nowe mieszkanie, nowa Ty:)

Raki, ja monumenty i religie traktuję z dystsnsem. Tak religie nie religię:)

Miłego dnia:)

20 133

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Liv4 napisał/a:

Dziewczyny których jeszcze nie znam witajcie. Zabko dużo zdrowia dla Ciebie i dzieci.
Podpisałam umowę, wpłaciłam pierwsze pieniądze, dostałam klucze i przez najbliższe dni będę się urządzać. Tak się zasiedziałam, w starym, że mi go szkoda trochę ale tylko trochę tak już z przyzwyczajenia. Kupiłam sobie coś nowego na nowe - czajnik elektryczny. Ten czajnik wyszedł mi gratis, bo mnie policzono nieco taniej przez pierwszy miesiąc. Dzieciom się bardzo podoba nowe lokum i najważniejsze dla nich szkoła ta sama, na podwórko i do kolegów 100m. Cieszę się z cieniem nie napisze czego smile
Jak już wszystko urządzę,zrobię sobie herbaty w filiżance którą dostałam od syna (swoją drogą nieźle daje mi ostatnio w kość) i zastanowię się nad tym co wcześniej mi napisalyście, a potem..niech się wali i pali, muszę znaleźć pracę. Nie chcę i nie mogę wejść znów w marazm.

smile

20 134

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ogólnie dzień dobry smile

Dałam sobie wczoraj ochrzanik na terapii wink Jakby już nie spokojnie go dałam, bo chyba powolne wypowiadanie do samej siebie różnych słów nie do końca na mnie działa. Może trzeba sobie wtłuc trochę mocniej wink
Kompletnie nie wiem co to asertywność, jestem tak pod tym względem niemądra, że całę moje prywatne i zawodowe życie to pasmo dociekania po czasie, co ja sobie narobiłam przez nieumiejętność oceniania sytuacji!!! Wykrzykniki to taka konsekwencja ochrzaniania samej siebie wink

Dziś mam zagwostkę, bo szukam wszelkich opcji przedszkolnych. Jak to się mawia - kombinuję. Tymczasowo dzieciaki od sierpnia mają zagwarantowane przedszkole przykościelne, jeszcze tylko wpisowe muszę w piątek wpłacić, właśnie ciułam sad Grrr, myślałam, że rezerwa mi wystarczy, ale chyba nie doceniam ilości tzw nieprzewidzianych wypadków. Gdyby niania miała pracę od teraz zaraz jakoś, to właśnie szukam jakiejś opcji na 2-3 m-ce.

Zwierciadło kupiłam, ale okładkę tylko obejrzałam, bo maluch miał taką gorączkę, że bałam sie ją zostawić samą. Po prostu odjechała bidula po lekach, na wszelki wypadek spakowałam nam torbę, gdyby coś się w nocy działo i musiałybyśmy jechać do szpitala. Ale cóż  - stan się jej ustabilizuje dopiero pewnie 3 dnia, czyli jutro już powinno być w miarę spokojnie. Gazetę poczytam w weekend smile

To idę sobie dalej grzebać w swoich papierach.

Buziaki i pozdrawiam serdecznie smile

20 135

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Miłego dnia:)

Trzymaj się Żabko

20 136

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dziękuję i nawzajem smile

Staram się, z włączeniem ograniczania poczucia wzrastającej wewnętrznej paniki.

20 137

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ech... a ja bym już chciała mieszkać sama. To takie idiotyczne bo bardzo tego chcę, a jednoczesnie się boję. Muszę to jak najszybciej ogarnąć bo po tym jak straciłam już wynajęte mieszkanie trochę straciłam power. No a tu nie można się opierdzielać tylko sru i do przodu, bo nikt za nas tego nie zrobi.

20 138

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie kobietki, nowe panie ,
Dawno mnie tu nie bylo ....................
Hm- u mnie wporzadku ,
Jestem rozwodka buziaki i Powodzenia w walce o siebie!!!

20 139

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzień dobry Kochane!

Ja zła siedzę na stacji autobusowej, bo się spoznilysmy.  Teraz dwie godziny czekania.  A to była kwestia podjęcia decyzji i wzięcia taksówki... Tylko decyzje podejmuję tu ja! Co mnie wkurza strasznie.
I tak siebie obserwuje z mamą - też w kontekście tego co zabka pisała o swojej córce. Ona się zachowuje przy mnie- moja mama (kobieta silna, stanowcza, przedsiębiorcza), dokładnie jak ja przy karaluchach. Ich to wkurzało i słusznie. Gdzie jest ona ona. Na każde pytanie co chcę, co uważa - odpowiada jak Ty chcesz. Totalny wisilizm i przerzucanie wszystkiego na mnie.

Przynajmniej widzę, co robiłam źle.  Smutne, bo jednak sporo zawaliłam.

Wracając do żabki - to normalne, że córka staje się matką., ze jest podobna.  Podibna ale nie identyczna.  I u mnie ten rozdźwięk wewnetrzny miedzy tym co ona a co ja to gigantyczna walka.  I wiesz to jej trwanie przu ojcu mimo wszystko - i osiągnięcie celu jego przemiany .... i to jęk radzenie sobotę z nami, a nie miała, z tamtym a nie miała.  Wiecie wszystko pod wiatr, a ona jak burza.

A ja nie.  Tzn.ja inaczej. Rzuca mna bardziej, chyba mam inne perspektywy i marzenia.  Obraz świata.  Nie wiem, bo chyba ciągle walczę z tym.

Ona i tak uważa, że mogę "porażki" w zwiazkach to dlatego, że jestem trudna i wymagam zbyt wiele.
Chciałabym przeklnąć.

20 140

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzien dobry Dziewczyny.

Szkoda, ze Was wczesniej nie znalazlam...Bylabym pewnie duzo dalej, w zupelnie innym miejscu.
Dzieki Happyfull, jestem madrzejsza o wiedze z ksiazki Susan Foward...Pochlonelam w jeden dzien.Rozumiem, ze nie mozna stworzyc dobrego zwiazku z uzaleznionym od alkoholu czy narkotykow czlowiekiem...ze nie mozna wyciagnac z opresji nalogu, kogos kto sam uwaza, ze nie ma problemu...Rozumiem, ze dysfunkcja, patologia...To dlaczego cierpie? Przeciez i tak nie moglam liczyc na wsparcie, na zrozumienie. Sama zalatwialam wszystkie sprawy, sama radzilam sobie finansowo. Nigdzie nie wychodzilismy, nic dla mnie nie robil.Upokarzal tylko i ranil slowami...Ciagle cierpialam. Czy mozna sie uzaleznic od cierpienia? Przeciez powinnam skakac do gory, w koncu mam cisze w domu, nikt mnie nie wyzywa, nie trzaska drzwiami przed nosem.Zawsze marzylam, zeby wstac rano i wypic kawe w spokoju, zeby nie odpowiadac na idiotyczne zaczepki...Co jest? Gdzie sie podzialy plany, ambicje, marzenia? Dlaczego czuje sie jakby nic juz mnie mialo w zyciu nie spotkac? ...Pamietacie jak u Was wygladaly pierwsze dni wolnosci?

20 141 Ostatnio edytowany przez raki (2013-04-17 11:51:35)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Odpocznij.
To tak będzie jeszcze trochę wyglądało.  Dopiero z czasem odzyskasz siebie. Na razie o tym nie nysl. Odpoczywaj.

Tak. Cierpienie uzaleznia bardzo.  Wszystko do tej pory robiłaś z nim  jako wyznaczajacym kurs. W każdym kierunku.

****

Zabko-k
Ta Twoja rzafka terapia. ... ja tez chodziłam swego czasu co drugi tydzień i niby było super. Potem się skończyło moim myśleniem o sobie.  A teraz wiemy czym.  Teraz tez wiem, że tak naprawdę nie bylam w terapii, co też sugeruje obevna terapeutka.
Może jednak spróbujesz czesciej....

20 142

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Dzień dobry Kochane!

Ja zła siedzę na stacji autobusowej, bo się spoznilysmy.  Teraz dwie godziny czekania.  A to była kwestia podjęcia decyzji i wzięcia taksówki... Tylko decyzje podejmuję tu ja! Co mnie wkurza strasznie.
I tak siebie obserwuje z mamą - też w kontekście tego co zabka pisała o swojej córce. Ona się zachowuje przy mnie- moja mama (kobieta silna, stanowcza, przedsiębiorcza), dokładnie jak ja przy karaluchach. Ich to wkurzało i słusznie. Gdzie jest ona ona. Na każde pytanie co chcę, co uważa - odpowiada jak Ty chcesz. Totalny wisilizm i przerzucanie wszystkiego na mnie.

Przynajmniej widzę, co robiłam źle.  Smutne, bo jednak sporo zawaliłam.

Wracając do żabki - to normalne, że córka staje się matką., ze jest podobna.  Podibna ale nie identyczna.  I u mnie ten rozdźwięk wewnetrzny miedzy tym co ona a co ja to gigantyczna walka.  I wiesz to jej trwanie przu ojcu mimo wszystko - i osiągnięcie celu jego przemiany .... i to jęk radzenie sobotę z nami, a nie miała, z tamtym a nie miała.  Wiecie wszystko pod wiatr, a ona jak burza.

A ja nie.  Tzn.ja inaczej. Rzuca mna bardziej, chyba mam inne perspektywy i marzenia.  Obraz świata.  Nie wiem, bo chyba ciągle walczę z tym.

Ona i tak uważa, że mogę "porażki" w zwiazkach to dlatego, że jestem trudna i wymagam zbyt wiele.
Chciałabym przeklnąć.

Nie zauważyłaś Raki, że aktywizujemy się tylko w sytuacjach stresu? Że codzienność nie wyzwala chęci do zrobienia czegokolwiek? Że odpowiedzialność za codzienne życie nie istnieje? Tylko mega nadoodpowiedzialność za sytuacje stresowe? I że same te sytuacje stresowe powodujemy?
Zauważyłaś, że tutaj też się mega akwytwizujemy, kiedy "ktoś" ma problem? Że część z nas rozkłada czyjś problem na części pierwsze i podtyka możliwości, rozwiązania itp? Że nie zadajemy jednak zbyt wielu pytań, nie pozwalamy komuś na samodzielność i odpowiedzialność, że pomagamy - jednak chyba nad miarę?
Myślę, że zauwazyłaś u siebie, u mamy, u mnie też.
Myślę, że ta wewnętrzna walka, ten odbiór, że ktoś coś przerzuca na Ciebie. I naturalny odruch organizmu.
I ciekawe co zwycięży - teraz, za miesiąc, za pół roku, za rok....?

20 143

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie chodzi o to by dac sobie radę teraz.  W tym naszym wylazeniu z blota. Ale potem, na powierzchni. I spokojnie po niej chodzić, potykacsie czsami.

Masz rację żabko.

20 144 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-17 12:21:56)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Dzień dobry Kochane!

Ja zła siedzę na stacji autobusowej, bo się spoznilysmy.  Teraz dwie godziny czekania.  A to była kwestia podjęcia decyzji i wzięcia taksówki... Tylko decyzje podejmuję tu ja! Co mnie wkurza strasznie.
I tak siebie obserwuje z mamą - też w kontekście tego co zabka pisała o swojej córce. Ona się zachowuje przy mnie- moja mama (kobieta silna, stanowcza, przedsiębiorcza), dokładnie jak ja przy karaluchach. Ich to wkurzało i słusznie. Gdzie jest ona ona. Na każde pytanie co chcę, co uważa - odpowiada jak Ty chcesz. Totalny wisilizm i przerzucanie wszystkiego na mnie.

Przynajmniej widzę, co robiłam źle.  Smutne, bo jednak sporo zawaliłam.

Wracając do żabki - to normalne, że córka staje się matką., ze jest podobna.  Podibna ale nie identyczna.  I u mnie ten rozdźwięk wewnetrzny miedzy tym co ona a co ja to gigantyczna walka.  I wiesz to jej trwanie przu ojcu mimo wszystko - i osiągnięcie celu jego przemiany .... i to jęk radzenie sobotę z nami, a nie miała, z tamtym a nie miała.  Wiecie wszystko pod wiatr, a ona jak burza.

A ja nie.  Tzn.ja inaczej. Rzuca mna bardziej, chyba mam inne perspektywy i marzenia.  Obraz świata.  Nie wiem, bo chyba ciągle walczę z tym.

Ona i tak uważa, że mogę "porażki" w zwiazkach to dlatego, że jestem trudna i wymagam zbyt wiele.
Chciałabym przeklnąć.

Raki teraz rozumiesz dlaczego bylam taka uparta z pytaniami o mame !!!
Ja mialam dokladnie taka sama sytuacje !!! Wiesz po 2,5 tygodniach czasu z mama,  czulam sie jakbym byla karaluchem !!!
Ja probowalam rozmawiac z nia o mnie, o moim bolu ale nic nie docieralo sad
Tylko teraz z perspektywy czasu ja tez zachowalabym sie inaczej !!! Wtedy tez wszystko we mnie wylo z bolu !!!
Dlatego proponowalam napic sie z mama i isc na tance smile
Wiesz  moja mama przy winku na balkonie tez sie troche otwozyla ale wtedy bylam bardziej  sama soba  zajeta.
Jezeli piszesz Raki, ze Twoja mama szla jak burza to moze tylko Ty ja tak widzialas ?
A mama ma racje, ze Ty wymagasz w zwiazkach zbyt wiele sad Ty i My wymagalysmy od karaluchow tego czego nam dac nie mogli !!!
Twoja mama nie rozumie i moze nigdy nie zrozumie (nie musi zrozumiec), Twoich rozterek Raki.
Jedyne co mozesz zrobic to, to zaakceptowac !!!
Jezeli przeklelabys pod nosem. to mama obrazilaby sie jak mala dziewczynka sad Ja przeklelam i krzyknelam, bo nie wyrabialam i co ? Foch taki, ze mi sie przykro zrobilo i na terapii moj terapeta musial mnie przekonywac przez godzine, ze nie jestem taka sama  jak moj karaluch !!!
Raki to, ze Twoja filozofia sie zmienila to dobrze smile Byla Twoja czy wyniesiona z domu ?
Sciskam mocno smile

20 145 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-17 12:34:21)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
paninikt35 napisał/a:

Dzien dobry Dziewczyny.

Szkoda, ze Was wczesniej nie znalazlam...Bylabym pewnie duzo dalej, w zupelnie innym miejscu.
Dzieki Happyfull, jestem madrzejsza o wiedze z ksiazki Susan Foward...Pochlonelam w jeden dzien.Rozumiem, ze nie mozna stworzyc dobrego zwiazku z uzaleznionym od alkoholu czy narkotykow czlowiekiem...ze nie mozna wyciagnac z opresji nalogu, kogos kto sam uwaza, ze nie ma problemu...Rozumiem, ze dysfunkcja, patologia...To dlaczego cierpie? Przeciez i tak nie moglam liczyc na wsparcie, na zrozumienie. Sama zalatwialam wszystkie sprawy, sama radzilam sobie finansowo. Nigdzie nie wychodzilismy, nic dla mnie nie robil.Upokarzal tylko i ranil slowami...Ciagle cierpialam. Czy mozna sie uzaleznic od cierpienia? Przeciez powinnam skakac do gory, w koncu mam cisze w domu, nikt mnie nie wyzywa, nie trzaska drzwiami przed nosem.Zawsze marzylam, zeby wstac rano i wypic kawe w spokoju, zeby nie odpowiadac na idiotyczne zaczepki...Co jest? Gdzie sie podzialy plany, ambicje, marzenia? Dlaczego czuje sie jakby nic juz mnie mialo w zyciu nie spotkac? ...Pamietacie jak u Was wygladaly pierwsze dni wolnosci?

Witaj Paninikt smile
No wlasnie, gdzie sie podzialy plany, marzenia ? Zadalam Ci kilka dni temu pytanie a Ty nie odpowiedzialas !!!
Coz wiekszosc z nas zapomnialo o swoich o planach i marzeniach sad
Naszym planem bylo przemienienie karalucha w motylka a marzeniem - zyli dlugo i szczesliwie tongue
Paninikt to, jest uzaleznienie od milosci, emocji, cierpienia sad
Poczytaj nasz watek od poczatku tam znajdziesz odpowiedzi !!! Lepszej lektury na razie nie ma smile
Sciskam smile

20 146 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-17 12:39:37)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Nie chodzi o to by dac sobie radę teraz.  W tym naszym wylazeniu z blota. Ale potem, na powierzchni. I spokojnie po niej chodzić, potykacsie czsami.

Raki rade masz sobie dac teraz !!!! Zyjemy dniem dzisiejszym a nie tylko marzeniami o przyszlosci !!!! Dzisiaj i tylko dzisiaj !!!
A co bedzie potem to, bedziemy potem analizowac tongue
Nie przeskakuj etapow !!!
Nie idz na skroty, bo nie masz mapy i mozesz sie zgubic !!!
Powoli dzien za dniem smile

20 147

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Nie chodzi o to by dac sobie radę teraz.  W tym naszym wylazeniu z blota. Ale potem, na powierzchni. I spokojnie po niej chodzić, potykacsie czsami.

Masz rację żabko.

"chiba tak", acz tego to ja jeszcze nie wiem, bo ja jakoś na powierzchni nie mogąc używać pazurów - rady nie dawałam dotąd.
Takie moje przemyślenia - smile

20 148

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tylko teraz na adrenalince i stresiku się idzie jak burza z piorunami- zabka to wie.... A potem znowu londuje w błotku.

To była moja filozofia.  Raczej antydomowa.

Tylko kurcze moja mana ma taką kontrolę, że dwie lampki wina i basta.  Ona nie chce się wyluzowac za nic sad
Ale jestem karaluchem. ...

20 149

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
raki napisał/a:

Nie chodzi o to by dac sobie radę teraz.  W tym naszym wylazeniu z blota. Ale potem, na powierzchni. I spokojnie po niej chodzić, potykacsie czsami.

Raki rade masz sobie dac teraz !!!! Zyjemy dniem dzisiejszym a nie tylko marzeniami o przyszlosci !!!! Dzisiaj i tylko dzisiaj !!!
A co bedzie potem to, bedziemy potem analizowac tongue
Nie przeskakuj etapow !!!
Nie idz na skroty, bo nie masz mapy i mozesz sie zgubic !!!
Powoli dzien za dniem smile

Tylko Happy mnie się wydaje, że my uciszamy potem reakcje na bodźce - mimo wszystko. Że jak teraz dajemy radę, to potem już też damy, bo będziemy mądrzejsze. Jakoś mam wrażenie, że Raki teraźniejszość już ogarnia nieźle. Obawa przed przyszłością jest zasadna, nie jedna z nas wróciła do punktu wyjścia - warto schylić kark i przyznać, że gwarancji nie ma, że trzeba myśleć dwutorowo - teraz i ZAWSZE.

Ja po prostu jestem aktualnie na siebie zła, że dałam się ponownie "oszukać", ze na to znowu pozwoliłam.
Stąd takie prztyczki - głównie sobie - daję smile

20 150

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Ogólnie dzień dobry smile

Dałam sobie wczoraj ochrzanik na terapii wink Jakby już nie spokojnie go dałam, bo chyba powolne wypowiadanie do samej siebie różnych słów nie do końca na mnie działa. Może trzeba sobie wtłuc trochę mocniej wink
Kompletnie nie wiem co to asertywność, jestem tak pod tym względem niemądra, że całę moje prywatne i zawodowe życie to pasmo dociekania po czasie, co ja sobie narobiłam przez nieumiejętność oceniania sytuacji!!! Wykrzykniki to taka konsekwencja ochrzaniania samej siebie wink

Dziś mam zagwostkę, bo szukam wszelkich opcji przedszkolnych. Jak to się mawia - kombinuję. Tymczasowo dzieciaki od sierpnia mają zagwarantowane przedszkole przykościelne, jeszcze tylko wpisowe muszę w piątek wpłacić, właśnie ciułam sad Grrr, myślałam, że rezerwa mi wystarczy, ale chyba nie doceniam ilości tzw nieprzewidzianych wypadków. Gdyby niania miała pracę od teraz zaraz jakoś, to właśnie szukam jakiejś opcji na 2-3 m-ce.

Zwierciadło kupiłam, ale okładkę tylko obejrzałam, bo maluch miał taką gorączkę, że bałam sie ją zostawić samą. Po prostu odjechała bidula po lekach, na wszelki wypadek spakowałam nam torbę, gdyby coś się w nocy działo i musiałybyśmy jechać do szpitala. Ale cóż  - stan się jej ustabilizuje dopiero pewnie 3 dnia, czyli jutro już powinno być w miarę spokojnie. Gazetę poczytam w weekend smile

To idę sobie dalej grzebać w swoich papierach.

Buziaki i pozdrawiam serdecznie smile

Zabko dlaczego jestes dla siebie taka surowa ? Dwoisz sie i troisz a jeszcze moglabys wiecej ?
A nie moglabys powiedziec wprost niani, zeby szukala pracy od sierpnia ? Przeciez to bylby jeden klopot z glowy u Ciebie  !!!
A niania tez poczulaby sie doceniona, ze od niej tez cos zalezy smile Ze jest wazna dla Ciebie smile
Ty bys tez troche odsapnela smile
Dzieciom zycze zdrowka a mamusi spokoju smile

Posty [ 20 086 do 20 150 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 308 309 310 311 312 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026