netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 917 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 293 294 295 296 297 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 111 do 19 175 z 26 310 ]

19 111 Ostatnio edytowany przez raki (2013-03-21 15:29:11)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
raki napisał/a:

W związku z dezynfekcją dowiedziałam się jak zwykle wielu kurtuazji w stylu, że wczoraj było cudownie i tyle słońca i śniegu, że powinnam żałować (TAK ŻAŁUJĘ CHCIAŁABYM TAM BYĆ,ALE CZY TO POWÓD BY MI SZPILKĘ WBIJAĆ!!!!)

Nadto, że już w przyszłym tygodniu to muszę jechać z nim koniecznie i żebym się nie martwiła, bo sprawy między nami lada dzień się znormalizują (CO TO ZNACZY!!!???). Nie ma już spraw między nami poza kilkoma formalnościami, gdzie ja mam mu to napisać???????

Poza tym beczę (DLACZEGO???) klikam od okna do okna i nie wiem nad czym pracowałam. Czy ktoś by mógł mnie zabrać z tego matrixa?

Czy to nie jest przemoc emocjonalna jakby? Żeby nie dać Ci się odciąć? Bo jesteś podatna.
A jakbyś tak spróbowała kasować wiadomości od niego przed przeczytaniem....?
Potrafiłabyś tak zrobić - nie chcieć przeczytać?
Taki mały sposobik na zabranie samej siebie z matrixa... Dasz radę siebie zabrać?

To na pewno całkowity brak szacunku do mnie. On sobie w tej zapchanej głowie wyobraża, że będziemy przyjaciółmi, bo nikt nikomu nic nie zrobił. Żadnej krzywdy. A ja mu czuć do mnie owej przyjaźni zabronić nie mogę (czy coś w tym stylu).
Słuchajcie, bo to jest tekst roku, jak dla mnie, w tłumaczeniu nigdy nie wyjdzie idealnie, ale:
Na pewno będziemy mieli okazję porozmawiać spokojnie o tym, co myślisz i wyjaśnisz mi, jakie są Twoje zamierzenia. Będzie co będzie, co zadecydujesz, ale ja zawsze będę u Twojego boku, wspierając Cię w Twoich decyzjach

Nie wyobrażacie sobie, jak to patetycznie brzmi w oryginale. Gram w filmie o Romeo i Julii tongue

Teraz to się śmieję. Może mu oznajmię, że zdecydowałam się za niego wyjść i mieć z nim dziecko - i ciesze się, że wcześniej zadeklarował, że mnie wesprze.

19 112

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Może mu oznajmię, że zdecydowałam się za niego wyjść i mieć z nim dziecko - i ciesze się, że wcześniej zadeklarował, że mnie wesprze.

Raki ale Ty tego naprawde chesz !!! Ty chcesz z nim byc !!! To po co ten teatr ??? On to, on tamto !!!
Albo decydujesz sie konczyc zwiazek i zamykasz granice albo ...no wlasnie to co robisz teraz !!!

19 113

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Myślałam ostatnio o tym wszystkim. O tym co jest ze mną nie tak i jak sobie z tym poradzić. Pewne zachowania i myśli są tak głęboko zakorzenione we mnie, że ciężko teraz całkowicie przekręcić to na prawidłową stronę.

Utknęłam w martwym punkcie i choć wiem co powinnam zmienić, to nie do końca wiem jak.
I tak myślałam o tym. Doszłam do wniosku że zacznę od czegoś prostego. Od jakiejś drobnej rzeczy, by poczuć, że odzyskałam trochę kontrolę nad swoim życiem. Że potrzebuję małego sukcesu, by poczuć się lepiej.
Więc skupię się na diecie, na aerobiku. Muszę skupić na czymś myśli, by nie myśleć o nim.
Stosuję się do rady psychologa i 3 razy myślę zanim wykonam jakiś krok. Ale przyznam szczerze, że marnie mi wychodzi.

On jest aż żałosny. Puszy się jak paw, opowiada jak mu teraz wspaniale, jaki jest szczęśliwy, bo ma pewne problemy z głowy ( czyt. mnie ma z głowy ), jak teraz dba o siebie i jak super się czuje i jak super wygląda.
Poza i gra.
Zastanawiam się dlaczego nie moze być szczery. Bo wiem, że nie jest tak super, bo jest zastój i firma stoi a on nie ma pracy. Siedzi w domu już któryś miesiąc i żeby nie zwariować po prostu ćwiczy.
Co mu daje katowanie mnie ? Czy czuje się przez to lepiej. Mam wrażenie, że on nie ma uczuć, że świadomie zadaje mi ból, bo wie, że go kocham, że za nim tęsknię i cierpię jak opowiada jaki jest wspaniały, atrakcyjny i cudowny.
Ja nie umiem sie tak puszyć, opowiadać jaka jestem wspaniała, mądra, atrakcyjna, ilu facetów chce sie ze mną umówić.

Walka serca z rozumem trwa.

19 114

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że ja jeszcze mogę przeżyć chwile totalnej bezradności. Kiedy moje dzieci będą płakać za swoim tatą. Kiedy będą go wypatrywać. Kiedy będą wyładowywać na mnie swój strach, swoją bezradność, swór opór przed tym, co faktycznie będzie... I nie dam rady sobie z tym poradzić "w miarę rozsądnie", jeśli nie postaram się o uspokojenie siebie i nabranie jak najwięcej tlenu w płuca.
Ja wcale nie mówię, że nie przychodzą różne myśli do głowy, na szczęście umiem sobie samej wytłumaczyć skąd się biorą i o co właściwie w tym chodzi. Ja nie mówię, że nie robi mi się wieczorem, kiedy jest już cicho - po prostu smutno... Że nie pocieknie łza po policzku. Ma prawo, zbyt wiele czułam i zbyt wielką to dla mnie miało wartość, żebym nie czuła żalu. Ale wiem też, że nic z tego nie będzie. Rozjątrzanie niestety zrobi mi większą krzywdę niż pożytek. I tak powoli krok za kroczkiem smile

Zabka ma teraz "normalne" uczucia smile Poznalas sie troche Zabka smile I o to chodzi !!!
Powoli malymi kroczkami i spokojnie smile Co nagle to po diable tongue

19 115

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
raki napisał/a:

Może mu oznajmię, że zdecydowałam się za niego wyjść i mieć z nim dziecko - i ciesze się, że wcześniej zadeklarował, że mnie wesprze.

Raki ale Ty tego naprawde chesz !!! Ty chcesz z nim byc !!! To po co ten teatr ??? On to, on tamto !!!
Albo decydujesz sie konczyc zwiazek i zamykasz granice albo ...no wlasnie to co robisz teraz !!!

Jeszcze przeżywam rozstanie. Mnie to dotyka, boli, on sobie tak to pisze, by zgrywać wiernego psa.

Odpowiedź brzmi nie wiem, bo mam normalne objawy - raz chcę, a raz nie. Głowa nie chce, ciało nie chce, czasem emocje chcą.  Często mi raczej brak nie jego, tylko jakiś tam rzeczy związanych z niebyciem z nim. Ale decyzję podjęłam i mimo walki i bólu się jej trzymam.

To był żart z tymi dziećmi, taki na ostro, bo on mnie rozwala na maxa. Jak mnie będzie wspierał, jak jedyną moją prośbą było "zostaw mnie w spokoju, nie chcę się z Tobą kontaktować". Ale on mnie rozbraja zupełnie. Przecież Happyfull on to pisze w kontekście swojego wyimaginowanego niebycia (nie-związku).

To jest tak komiczne, że aż tragiczne.

19 116

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Pascha też jest wyborna !!!! Robię dwie. Jedną z owocami, drugą bakaliami. Co roku jadło się ją w ogrodzie...  w tym roku chyba się nie da sad za zimno sad
Tak, lubię być perfekcyjna i dobrze mi z tym..... ale bywa, że tym się męczę. Wtedy daję na luz wink. Po kilku dniach bez makijażu i biżuterii i w tych samych jeansach, rzucam się na szafę i komodę ze "skarbami". Zaczynam też z werwą eksperymentować z makijażem.
Na pewno jestem estetką.
Lubię otaczać się ładnymi rzeczami i patrzeć na ładne rzeczy.
Kocham sklepy z wystrojami wnętrz, biżuterią i butami !!!!!!
Uwielbiam też bazary staroci smile, ryneczki smile To tam wygrzebałam wiele oryginalnych "skarbów".

A ja mam do Was (wszystkich, bo przecież nie wiadomo kiedy, gdzie i w jakim towarzystwie) osobistą prośbę smile
Jak się następnym razem spotkamy, ja bardzo proszę o popastwienie się nade mną i wypróbowanie na mnie wszelkich Waszych pomysłów indywidualnych w zakresie fryzur i makijażu smile Ja uwielbiam, jak mi ktoś układa włosy i lubię mieć możliwość spojrzeć na siebie z innej perspektywy - czyli jak mnie widzą inni i w czym wg nich mi dobrze smile Co prawda, mam swoje odczucia zawsze, czy ja się sama z czymś czuję dobrze, ale sama sobie "różowego" cienia na oko nie położę smile Ale warto zobaczyć, jak bym w tym "różowym" wyglądała smile smile smile

Masz sprawę załatwioną wink

Ja położę każdy cień, rzęsy dokleję tongue. Sprawia mi frajdę jakaś zmiana. Nie jest to moją pasja, ale od czasu do czasu lubię na  sobie poeksperymentować .
Mąż (eks mąż smile ) mówił, że lubi brunetki. Całe życie brunetką byłam. Spodobały mu się podpięte włosy. Trzy lata nosiłam unowocześniony koczek. Inni mówili, wyglądasz jak babcia, ale co mi inni !!! on mówił i miał !!! To chore było !
Od razu nie zmieniłam fryzury. To ja potrzebowałam dojrzeć do zmian a nie robić jemu "na złość", na przekór. Ta fryzurka, którą widziałaś, to już kolejna... 4 ? a może 5 smile. Stopniowo też zmieniam kolor włosów - dla siebie smile

19 117 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-03-21 15:43:59)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
luluville napisał/a:

Zastanawiam się dlaczego nie moze być szczery. Bo wiem, że nie jest tak super, bo jest zastój i firma stoi a on nie ma pracy. Siedzi w domu już któryś miesiąc i żeby nie zwariować po prostu ćwiczy.
Co mu daje katowanie mnie ? Czy czuje się przez to lepiej. Mam wrażenie, że on nie ma uczuć, że świadomie zadaje mi ból, bo wie, że go kocham, że za nim tęsknię i cierpię jak opowiada jaki jest wspaniały, atrakcyjny i cudowny.
Ja nie umiem sie tak puszyć, opowiadać jaka jestem wspaniała, mądra, atrakcyjna, ilu facetów chce sie ze mną umówić.
Walka serca z rozumem trwa.

Dziewczyny czy Wy czytacie tez inne posty na tym watku ? Bo gdybys czytala to bys wiedziala !!!
Chyba juz piaty raz w ciagu 3 dni pisze !!!
Nie rozumiem dlaczego on nie rozumie !!! Karaluch nie zrozumie !!! Ty karalucha nie zrozumiesz !!!
Ty uciekasz on goni !!! On ucieka Ty gonisz !!!
A ta walka serca z rozumem to uzaleznienie !!! To nie serce to obsesja walczy z rozumem !!!
A czemu Ty sie z nim kontaktujesz ?? Sztachasz sie ciagle czytajac bzdury ktore wypisuje i jak tu wyjsc z uzaleznienia ???

19 118

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka ja juz 2 razy bylam w Pradze smile Moge Ci stare zdjecia wyslac smile Bardzo lubie Prage. Bardziej niz Paryz tongue
Przewodnik mam po niemiecku smile Do czerwca sie podszkolisz smile

Moja kochana - ja tylko aktualne smile
A przewodnik z chęcią - ale praktyczny i w formie polecenia Twojego osobistego smile Takie ogóle, to ja sobie mogę do czerwca skombinować, ale ja bym chciała się dowiedzieć, gdzie polecach dobrą kawkę na przykład smile Wypróbowaną smile
Ha! smile

19 119

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka ja juz 2 razy bylam w Pradze smile Moge Ci stare zdjecia wyslac smile Bardzo lubie Prage. Bardziej niz Paryz tongue
Przewodnik mam po niemiecku smile Do czerwca sie podszkolisz smile

Moja kochana - ja tylko aktualne smile
A przewodnik z chęcią - ale praktyczny i w formie polecenia Twojego osobistego smile Takie ogóle, to ja sobie mogę do czerwca skombinować, ale ja bym chciała się dowiedzieć, gdzie polecach dobrą kawkę na przykład smile Wypróbowaną smile
Ha! smile

Tak jak Ty nam polecalas w Zakopanym smile Oj ja juz Cie przegonie po tej Pradze tongue Tez bedziesz musiala sobie na koniec nowe buty kupic tongue
Z mila checia zrobie Ci taki przewodnik smile Tylko mi przypomnij przed czerwcem abym nie zapomniala smile

19 120

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka ja juz 2 razy bylam w Pradze smile Moge Ci stare zdjecia wyslac smile Bardzo lubie Prage. Bardziej niz Paryz tongue
Przewodnik mam po niemiecku smile Do czerwca sie podszkolisz smile

Moja kochana - ja tylko aktualne smile
A przewodnik z chęcią - ale praktyczny i w formie polecenia Twojego osobistego smile Takie ogóle, to ja sobie mogę do czerwca skombinować, ale ja bym chciała się dowiedzieć, gdzie polecach dobrą kawkę na przykład smile Wypróbowaną smile
Ha! smile

Ja na starym mieście polecam restaurację hiszpańską - jest rewelacyjna z super klimatem i flamenco (choć z hiszpańskimi barami nie ma nic wspólnego). A po drugiej stronie rzeki taką restaurację włoską - pizzerię - super tanią i palce lizać, prowadzoną przez małego krępego Włocha wraz z synami. I on tak chodzi i dogląda, czy smakowało. Jest po prostu uroczy. Nigdzie tak dobrego jedzenia włoskiego nie jadłam - polecam tam wszystko. Postaram sobie w głowie odtworzyć, gdzie to.

Jedzenia czeskiego...nie polecam:)

19 121

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pani_zupa napisał/a:
Happyfull napisał/a:
pani_zupa napisał/a:

dzień dobry,
był bałagan w zeszłym tygodniu, emocje miotały od ściany do firany. Po dłuugim czasie miałam jechać do domu po kilka ważnych rzeczy potrzebnych. Bilet kupiony, pozy wyuczone...i napisałam, żeby mi je wysłać. Bo co, bo te rzeczy to pretekst do sztachnięcia.
Takie tam zdrowionko.

Takie tam zdrowionko !!! ???
Kochan Pani Zupko, pani sie medal nalezy !!!! Gdybys sie szachnela to bys dzisiaj pisala, nie rozumiem, ze on nie rozumie itd. tongue
Pani Zupka odciela sie od toksyny i zdrowieje smile
Gratuluje smile Naczytalas sie tych madrych ksiazek smile

Happy, Kochana, Ty mnie nauczyłaś czytać. Dziękuję.
To stało się nagle, nagle poczułam ciszę w środku. Że nie mam siły, że te 3 miesiące to było wyrzygiwanie toksy, obłęd w głowie, duszności, przepychanki, pisanie scenariuszy zachowań "kobiety godnej"- wszystko. Wchłaniałam wiedzę, ale w brzuchu mdłości. I dziś dopiero założyłam papierowy dzienniczek godności z odliczaniem dni, dopiero jestem na to gotowa.
Po raz pierwszy przy pisaniu, ze nie przyjadę, pomyślałam w pierwszej kolejności o sobie: nie mam siły, chcę spokoju, a nie o nim: co on na to. Dużo pracy dalej, dużo.
Poradziłam sobie z kontrolowaniem, własną agresją, walczę z moją manią manipulacji. Ja dopiero wychodzę ze współuzależnienia, ze swojego uzależnienia też wyjdę. Czas. I Wy.
A dziś idę do opery, a na święta nad morze jadę
alleluja i do przodu

a, ja jestem demon kuchni, mazurki, serniki, czary mary- zawsze było ślicznie
w tym roku na święta zjem hot-doga z budki, to mnie jara tegorocznie:)

tiramisu bez śmietany, absolutnie

NAsza (:)) Happy jest SUPER smile. Nie tylko uczy czytać tongue
Jej nie da się oszukać, zbajerować, przekonać.
Dla niej nasze przemyślenia to zwykłe wykręty.
Nie ma zmiłuj się  - każdego zmusi do rozsądnego myślenia, przywoła do rzeczywistości smile smile smile

19 122

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

To na pewno całkowity brak szacunku do mnie. On sobie w tej zapchanej głowie wyobraża, że będziemy przyjaciółmi, bo nikt nikomu nic nie zrobił. Żadnej krzywdy. A ja mu czuć do mnie owej przyjaźni zabronić nie mogę (czy coś w tym stylu).
Słuchajcie, bo to jest tekst roku, jak dla mnie, w tłumaczeniu nigdy nie wyjdzie idealnie, ale:
Na pewno będziemy mieli okazję porozmawiać spokojnie o tym, co myślisz i wyjaśnisz mi, jakie są Twoje zamierzenia. Będzie co będzie, co zadecydujesz, ale ja zawsze będę u Twojego boku, wspierając Cię w Twoich decyzjach

Nie wyobrażacie sobie, jak to patetycznie brzmi w oryginale. Gram w filmie o Romeo i Julii tongue

Teraz to się śmieję. Może mu oznajmię, że zdecydowałam się za niego wyjść i mieć z nim dziecko - i ciesze się, że wcześniej zadeklarował, że mnie wesprze.

A ja ponowę pytanie smile
Czy umiesz kasować jego wiadomości bez czytania?

A na kwestię propozycji przyjaźni odpowiem tak wink Z autopsji oczywiście.
Fajnie, świetnie, rewelacja. Przyjaźń z kimś kto mnie krzywdził i ranił nie jest możliwa. Tak samo, jak to co było, nie było miłością. Draniowi nie da się jednak tej mało subtelnej różnicy wytłumaczyć, bo gadzina przecież uważa, że nic się między nami nie stało. To ja jestem ta wredna - bo jak to, on dobre chęci na dłoni a ja tak na przekór???? Nie, nie na przekór - w końcu nie na przekór sobie, swoim uczuciom i emocjom. W końcu zdrowa decyzja.

Nie ma możliwości, aby między katem a ofiarą była przyjaźń. Jedynie psychopatyczna więź.

19 123 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-03-21 16:14:12)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka ja juz 2 razy bylam w Pradze smile Moge Ci stare zdjecia wyslac smile Bardzo lubie Prage. Bardziej niz Paryz tongue
Przewodnik mam po niemiecku smile Do czerwca sie podszkolisz smile

Moja kochana - ja tylko aktualne smile
A przewodnik z chęcią - ale praktyczny i w formie polecenia Twojego osobistego smile Takie ogóle, to ja sobie mogę do czerwca skombinować, ale ja bym chciała się dowiedzieć, gdzie polecach dobrą kawkę na przykład smile Wypróbowaną smile
Ha! smile

Ja na starym mieście polecam restaurację hiszpańską - jest rewelacyjna z super klimatem i flamenco (choć z hiszpańskimi barami nie ma nic wspólnego). A po drugiej stronie rzeki taką restaurację włoską - pizzerię - super tanią i palce lizać, prowadzoną przez małego krępego Włocha wraz z synami. I on tak chodzi i dogląda, czy smakowało. Jest po prostu uroczy. Nigdzie tak dobrego jedzenia włoskiego nie jadłam - polecam tam wszystko. Postaram sobie w głowie odtworzyć, gdzie to.

Jedzenia czeskiego...nie polecam:)

A ja wlasnie na czeskie jedzenie jade Raki smile Wloskich i hiszpanskich restauracji to ja am tutaj chyba wiecej niz we Wloszech czy Hiszpanii smile
Mnie kiedys kolezanka rodowita Prazanka oprowadzila po tych czeskich restauracjach i smakowalo smile

19 124

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
luluville napisał/a:

Myślałam ostatnio o tym wszystkim. O tym co jest ze mną nie tak i jak sobie z tym poradzić. Pewne zachowania i myśli są tak głęboko zakorzenione we mnie, że ciężko teraz całkowicie przekręcić to na prawidłową stronę.

Utknęłam w martwym punkcie i choć wiem co powinnam zmienić, to nie do końca wiem jak.
I tak myślałam o tym. Doszłam do wniosku że zacznę od czegoś prostego. Od jakiejś drobnej rzeczy, by poczuć, że odzyskałam trochę kontrolę nad swoim życiem. Że potrzebuję małego sukcesu, by poczuć się lepiej.
Więc skupię się na diecie, na aerobiku. Muszę skupić na czymś myśli, by nie myśleć o nim.
Stosuję się do rady psychologa i 3 razy myślę zanim wykonam jakiś krok. Ale przyznam szczerze, że marnie mi wychodzi.

On jest aż żałosny. Puszy się jak paw, opowiada jak mu teraz wspaniale, jaki jest szczęśliwy, bo ma pewne problemy z głowy ( czyt. mnie ma z głowy ), jak teraz dba o siebie i jak super się czuje i jak super wygląda.
Poza i gra.
Zastanawiam się dlaczego nie moze być szczery. Bo wiem, że nie jest tak super, bo jest zastój i firma stoi a on nie ma pracy. Siedzi w domu już któryś miesiąc i żeby nie zwariować po prostu ćwiczy.
Co mu daje katowanie mnie ? Czy czuje się przez to lepiej. Mam wrażenie, że on nie ma uczuć, że świadomie zadaje mi ból, bo wie, że go kocham, że za nim tęsknię i cierpię jak opowiada jaki jest wspaniały, atrakcyjny i cudowny.
Ja nie umiem sie tak puszyć, opowiadać jaka jestem wspaniała, mądra, atrakcyjna, ilu facetów chce sie ze mną umówić.

Walka serca z rozumem trwa.

Luluville, a brałaś pod uwagę fakt, że on może rzeczywiście czuć się lepiej, pomimo zastoju firmy?
Skąd wiesz, że to poza i gra, może on naprawdę jest teraz zadowolony....?
Umiesz to przegryźć? Że on wcale nie musi robić przykrywek dla swoich nastrojów i że może zrobił to czego naprawdę chciał?
I że bezpodstawnie wymyślasz sobie, że może być inaczej?
Dlaczego nie skoncetrujesz swojej energii na sobie? I na tym co czujesz, a nie co on....?

19 125

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
luluville napisał/a:

Myślałam ostatnio o tym wszystkim. O tym co jest ze mną nie tak i jak sobie z tym poradzić. Pewne zachowania i myśli są tak głęboko zakorzenione we mnie, że ciężko teraz całkowicie przekręcić to na prawidłową stronę.

Utknęłam w martwym punkcie i choć wiem co powinnam zmienić, to nie do końca wiem jak.
I tak myślałam o tym. Doszłam do wniosku że zacznę od czegoś prostego. Od jakiejś drobnej rzeczy, by poczuć, że odzyskałam trochę kontrolę nad swoim życiem. Że potrzebuję małego sukcesu, by poczuć się lepiej.
Więc skupię się na diecie, na aerobiku. Muszę skupić na czymś myśli, by nie myśleć o nim.
Stosuję się do rady psychologa i 3 razy myślę zanim wykonam jakiś krok. Ale przyznam szczerze, że marnie mi wychodzi.

On jest aż żałosny. Puszy się jak paw, opowiada jak mu teraz wspaniale, jaki jest szczęśliwy, bo ma pewne problemy z głowy ( czyt. mnie ma z głowy ), jak teraz dba o siebie i jak super się czuje i jak super wygląda.
Poza i gra.
Zastanawiam się dlaczego nie moze być szczery. Bo wiem, że nie jest tak super, bo jest zastój i firma stoi a on nie ma pracy. Siedzi w domu już któryś miesiąc i żeby nie zwariować po prostu ćwiczy.
Co mu daje katowanie mnie ? Czy czuje się przez to lepiej. Mam wrażenie, że on nie ma uczuć, że świadomie zadaje mi ból, bo wie, że go kocham, że za nim tęsknię i cierpię jak opowiada jaki jest wspaniały, atrakcyjny i cudowny.
Ja nie umiem sie tak puszyć, opowiadać jaka jestem wspaniała, mądra, atrakcyjna, ilu facetów chce sie ze mną umówić.

Walka serca z rozumem trwa.

Luluville, a brałaś pod uwagę fakt, że on może rzeczywiście czuć się lepiej, pomimo zastoju firmy?
Skąd wiesz, że to poza i gra, może on naprawdę jest teraz zadowolony....?
Umiesz to przegryźć? Że on wcale nie musi robić przykrywek dla swoich nastrojów i że może zrobił to czego naprawdę chciał?
I że bezpodstawnie wymyślasz sobie, że może być inaczej?
Dlaczego nie skoncetrujesz swojej energii na sobie? I na tym co czujesz, a nie co on....?

19 126 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-03-21 15:58:21)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Nie ma możliwości, aby między katem a ofiarą była przyjaźń. Jedynie psychopatyczna więź.

W ramki i na sufit Zabka smile Moj karaluch tez nie "rozumial " dlaczego ja "nie rozumiem", ze ja nie chce aby on  byl moim przyjacielem i nie chce  tak na luzie z nim rozmawiac smile Dlaczego ja taka sztywna ? Przeciez bylo minelo i przyjaznic teraz sie mozemy nie ???
Dla Zofii - Bujac to my a nie nas smile

19 127

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka ma teraz "normalne" uczucia smile Poznalas sie troche Zabka smile I o to chodzi !!!
Powoli malymi kroczkami i spokojnie smile Co nagle to po diable tongue

Nie, no sama wiesz, że jakoś niespecjalnie się rzucam wink
Pewnie, a jak mi różki zaczną wyłazić, to zaraz po łapkach wink

19 128

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
luluville napisał/a:

Zastanawiam się dlaczego nie moze być szczery. Bo wiem, że nie jest tak super, bo jest zastój i firma stoi a on nie ma pracy. Siedzi w domu już któryś miesiąc i żeby nie zwariować po prostu ćwiczy.
Co mu daje katowanie mnie ? Czy czuje się przez to lepiej. Mam wrażenie, że on nie ma uczuć, że świadomie zadaje mi ból, bo wie, że go kocham, że za nim tęsknię i cierpię jak opowiada jaki jest wspaniały, atrakcyjny i cudowny.
Ja nie umiem sie tak puszyć, opowiadać jaka jestem wspaniała, mądra, atrakcyjna, ilu facetów chce sie ze mną umówić.
Walka serca z rozumem trwa.

Dziewczyny czy Wy czytacie tez inne posty na tym watku ? Bo gdybys czytala to bys wiedziala !!!
Chyba juz piaty raz w ciagu 3 dni pisze !!!
Nie rozumiem dlaczego on nie rozumie !!! Karaluch nie zrozumie !!! Ty karalucha nie zrozumiesz !!!
Ty uciekasz on goni !!! On ucieka Ty gonisz !!!
A ta walka serca z rozumem to uzaleznienie !!! To nie serce to obsesja walczy z rozumem !!!
A czemu Ty sie z nim kontaktujesz ?? Sztachasz sie ciagle czytajac bzdury ktore wypisuje i jak tu wyjsc z uzaleznienia ???

Przecież się z nim nie kontaktuje.
No faktycznie, powinnam to kasować, ale ciekawość i sto innych rzeczy wygrywa, już i tak z tyloma walczę, że ta mnie przerasta. Jeszcze jak skasuje to potem nie wytrzymam i napiszę, by napisał co napisał tongue Muszę jakoś to wyważyć.
I wiem. Czytam. I widzę jak to działa. Dokładnie wiem, co się ze mną dzieje. Pal licho jak to nazwiemy - sercem, czy innym badziewiem.

Najbardziej mnie śmieszy, że emocje i ja "integralna", cokolwiek tam mamy, zupełnie nie mogę podążyć za rozumem.

Ale zobacz, jako on jest fajny Happy (do tego taki wspaniałomyślny i oddany) i geny ma dobre. Miałabyś zdrowe, ładne dzieci smile Nie chcesz?

19 129

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

NAsza (:)) Happy jest SUPER smile. Nie tylko uczy czytać tongue
Jej nie da się oszukać, zbajerować, przekonać.
Dla niej nasze przemyślenia to zwykłe wykręty.
Nie ma zmiłuj się  - każdego zmusi do rozsądnego myślenia, przywoła do rzeczywistości smile smile smile

Dzieki Zofiu smile No bo jak to bylo ? Bujac to my a nie nas tongue

19 130

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka ma teraz "normalne" uczucia smile Poznalas sie troche Zabka smile I o to chodzi !!!
Powoli malymi kroczkami i spokojnie smile Co nagle to po diable tongue

Nie, no sama wiesz, że jakoś niespecjalnie się rzucam wink
Pewnie, a jak mi różki zaczną wyłazić, to zaraz po łapkach wink

albo herbate trzeba gotowac tongue

19 131

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:
Happyfull napisał/a:
luluville napisał/a:

Zastanawiam się dlaczego nie moze być szczery. Bo wiem, że nie jest tak super, bo jest zastój i firma stoi a on nie ma pracy. Siedzi w domu już któryś miesiąc i żeby nie zwariować po prostu ćwiczy.
Co mu daje katowanie mnie ? Czy czuje się przez to lepiej. Mam wrażenie, że on nie ma uczuć, że świadomie zadaje mi ból, bo wie, że go kocham, że za nim tęsknię i cierpię jak opowiada jaki jest wspaniały, atrakcyjny i cudowny.
Ja nie umiem sie tak puszyć, opowiadać jaka jestem wspaniała, mądra, atrakcyjna, ilu facetów chce sie ze mną umówić.
Walka serca z rozumem trwa.

Dziewczyny czy Wy czytacie tez inne posty na tym watku ? Bo gdybys czytala to bys wiedziala !!!
Chyba juz piaty raz w ciagu 3 dni pisze !!!
Nie rozumiem dlaczego on nie rozumie !!! Karaluch nie zrozumie !!! Ty karalucha nie zrozumiesz !!!
Ty uciekasz on goni !!! On ucieka Ty gonisz !!!
A ta walka serca z rozumem to uzaleznienie !!! To nie serce to obsesja walczy z rozumem !!!
A czemu Ty sie z nim kontaktujesz ?? Sztachasz sie ciagle czytajac bzdury ktore wypisuje i jak tu wyjsc z uzaleznienia ???

Przecież się z nim nie kontaktuje.
No faktycznie, powinnam to kasować, ale ciekawość i sto innych rzeczy wygrywa, już i tak z tyloma walczę, że ta mnie przerasta. Jeszcze jak skasuje to potem nie wytrzymam i napiszę, by napisał co napisał tongue Muszę jakoś to wyważyć.
I wiem. Czytam. I widzę jak to działa. Dokładnie wiem, co się ze mną dzieje. Pal licho jak to nazwiemy - sercem, czy innym badziewiem.

Najbardziej mnie śmieszy, że emocje i ja "integralna", cokolwiek tam mamy, zupełnie nie mogę podążyć za rozumem.

Ale zobacz, jako on jest fajny Happy (do tego taki wspaniałomyślny i oddany) i geny ma dobre. Miałabyś zdrowe, ładne dzieci smile Nie chcesz?

Raki to bylo do luluville smile Ale jak czujesz sie wywolana do tablicy  to tez dobrze smile
Te ostanie zdanie to chyba nie do mnie ?

19 132

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

To jest tak komiczne, że aż tragiczne.

Nie !!! To jest tragiczne ale z czasem bedzie dopiero komiczne !!!

19 133

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A ja szukałam jej postu i nie mogłam znaleźć i pomyślałam, że mnie to wrzuciłaś ku przestrodze, bo w sumie pasowało. Zastanawiałam się, co się dzieje z luluville. Myślałam, że może już jest ciut lepiej, dlatego jej nie ma.

Ostatnie zdanie jest do kogokolwiek. Towar z wyprzedaży. Generalne oddam i nawet dopłacę.

A umiałabyś luluville do niego nie dzwonić?

19 134

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A mnie wkurza internet bo już mi ze trzy posty skasowało  - obrażam się dziś wink
Oczywiście na mój internet smile smile smile

Chcę rzęsy smile
Chcę tylko czeskie jedzenie ( własnie na włoskie do Włoch itp) nawet jeśli niezbyt dobre by miało być - ale sprawdzić, posmakować (przynajmniej w dwóch miejscach) i dowiedzieć się czy mi pasuje czy nie smile

Raki - to zacznij zajmować się podświadomością i jej potęgą. Mądra jesteś a na siłę sama siebie wrzucasz w problemy. Bo brak problemu będzie stanowił faktyczny problem? Czy to po prostu jednak tęsknota za towarzystwem po prostu (nie jego - w ogóle)?

19 135

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A mnie wkurza internet bo już mi ze trzy posty skasowało  - obrażam się dziś wink
Oczywiście na mój internet smile smile smile

Chcę rzęsy smile
Chcę tylko czeskie jedzenie ( własnie na włoskie do Włoch itp) nawet jeśli niezbyt dobre by miało być - ale sprawdzić, posmakować (przynajmniej w dwóch miejscach) i dowiedzieć się czy mi pasuje czy nie smile

Raki - to zacznij zajmować się podświadomością i jej potęgą. Mądra jesteś a na siłę sama siebie wrzucasz w problemy. Bo brak problemu będzie stanowił faktyczny problem? Czy to po prostu jednak tęsknota za towarzystwem po prostu (nie jego - w ogóle)?

19 136

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

Ostatnie zdanie jest do kogokolwiek. Towar z wyprzedaży. Generalne oddam i nawet dopłacę.

No widzisz jakie geny z wysprzedazy smile smile smile Doplacac nie musisz, bo juz na poczatku zaplacilas za duzo za ten towar z wysprzedazy sad. Teraz tylko mozesz skladac reklamacje tongue Ale do kogo ??? Chyba do jego rodzicow tongue

19 137

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

A ja wlasnie na czeskie jedzenie jade Raki smile Wloskich i hiszpanskich restauracji to ja am tutaj chyba wiecej niz we Wloszech czy Hiszpanii smile
Mnie kiedys kolezanka rodowita Prazanka oprowadzila po tych czeskich restauracjach i smakowalo smile

To nigdy nie jest ani włoskie, ani hiszpańskie. Ale ja czeskiego nie mogę, może to uraz, kiedyś trochę byłam w czeskim internacie i od tamtej pory nic nie tykam...:) A próbowałam (no chyba, że prazony syr, ale to bardziej słowackie)

19 138 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2013-03-21 17:00:33)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Aaaa no tak. Już się nie chcę nakręcać. Było dobrze jak chodziłam na terapię. Psycholożka skutecznie równoważyła moje "problemy". Sama wciąż mam z tym problem, ale gdy wracam do technik z terapii,to jest ok smile

Hej! smile
Anstawia, a jakie to techniki? Tak z praktyki, jak to wygląda?

Hej! smile
Poradniki na ten temat: "Umysł ponad nastrojem"(nie znam autora) i "Radość życia" David D. Burns
Z mojego doświadczenia z terapii wywnioskowałam, że chodzi oo zmianę przekonań (zmiana myślenia). Każdy ma jakieś przekonania w głowie wyniesione z dzieciństwa, doświadczenia, życia. Każdy ma inne. Moje są destrukcyjne sad bo związane z traumatycznymi doświadczeniami. Dla kogoś moje przekonania mogą być motywujące, bo ma inne doświadczenia. To wychodzi na terapii.
Podam jeden z wielu przykładów z mojego życia. Mój ojciec jak był trzeźwy, to był zawsze zły. Dla naszej trójki (mnie, mojego brata i mamy) takie dni były szczęśliwe, bo nie było alkoholu. Mieliśmy wtedy dobre humory, "głupawki", jak to dzieci smile A ojciec, gdy się śmialiśmy, krzyczał: "Nie śmiejcie się, bo zaraz będziecie płakać". Myśmy się śmiali, bo nam było do śmiechu smile Ojciec przychodził i nas bił. Były łzy. Gdyby to było raz, pewnie nic by się nie stało. Tak nbyło zawsze. Po śmiechu zawsze były łzy.
Więc ja teraz, w dorosłym życiu, miałam w swojej głowie przekonanie, że nie należy się cieszyć, bo zaraz wydarzy się coś, co spowoduje, że będę płakać. To było nieświadome myślenie, ale powodowało wieczny smutek, przygnębienie itp. I tak, gdy w styczniu udało mi się złożyć wniosek o rozwód w NL, co było powodem mojej radości, a następnie dostałam wymarzoną ofertę pracy, ucieszyłam się. Normalnie należałoby dalej żyć. Ale nie! Mój wypracowany schemat w mózgu nakierowany był na łzy, agresję, dół itp. Więc jakakolwiek sytuacja mogła to spowodować, kolor włosów,przytulenie się do M, film o 16 osobowościach, narcyzm itp itd.
Ponieważ przekonanie, że po radości następuje płacz, jest DLA MNIE destrukcyjne, należy je zmienić na pozytywne, czyli na przykład: Mam prawo się cieszyć. Mam prawo osiągać sukces. Mam prawo wyrażać uczucia pozytywne...
Takie pozytywne przekonania, powtarzane w głowie regularnie, z czasem mózg sobie przyswaja. I tak jest, ale trzeba to robić, w moim przypadku długo i często smile.  Oprócz tego, rozmowy z ludźmi, filmy, książki, miejsca, zajęcia i wszystko to co daje nam satysfakcję, pomaga smile

A po burzy zawsze wschodzi słońce smile

To tak w skrócie. Są to moje osobiste doświadczenia. Stwierdzenie, że po śmiechu zawsze przychodzą łzy, można zupełnie inaczej odbierać (racjonalnie). Jako coś, co naturalnie w życiu następuje, bo i są łzy, i radości itp itd. I do takiego racjonalnego podejścia dążę.

19 139

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
raki napisał/a:

Ostatnie zdanie jest do kogokolwiek. Towar z wyprzedaży. Generalne oddam i nawet dopłacę.

No widzisz jakie geny z wysprzedazy smile smile smile Doplacac nie musisz, bo juz na poczatku zaplacilas za duzo za ten towar z wysprzedazy sad. Teraz tylko mozesz skladac reklamacje tongue Ale do kogo ??? Chyba do jego rodzicow tongue

A on ma bardzo fajną mamę.
Jednak dokonując analizy wstecznej z efektu do przyczyny mogę się domyślać, jakie zrobiła błędy.
A zapomniałaś już, że tylko my sami odpowiadamy teraz za to kim jesteśmy.
Czyli reklamacja do niego sad Wątpię, czy będzie pozytywnie rozpatrzona.

19 140

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:
Happyfull napisał/a:
raki napisał/a:

Ostatnie zdanie jest do kogokolwiek. Towar z wyprzedaży. Generalne oddam i nawet dopłacę.

No widzisz jakie geny z wysprzedazy smile smile smile Doplacac nie musisz, bo juz na poczatku zaplacilas za duzo za ten towar z wysprzedazy sad. Teraz tylko mozesz skladac reklamacje tongue Ale do kogo ??? Chyba do jego rodzicow tongue

A on ma bardzo fajną mamę.
Jednak dokonując analizy wstecznej z efektu do przyczyny mogę się domyślać, jakie zrobiła błędy.
A zapomniałaś już, że tylko my sami odpowiadamy teraz za to kim jesteśmy.
Czyli reklamacja do niego sad Wątpię, czy będzie pozytywnie rozpatrzona.

Raki a moze tak do smieci wyzucic bez reklamacji i tyle !!!

19 141 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-03-21 17:30:04)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

A mnie wkurza internet bo już mi ze trzy posty skasowało  - obrażam się dziś wink
Oczywiście na mój internet smile smile smile

Chcę rzęsy smile
Chcę tylko czeskie jedzenie ( własnie na włoskie do Włoch itp) nawet jeśli niezbyt dobre by miało być - ale sprawdzić, posmakować (przynajmniej w dwóch miejscach) i dowiedzieć się czy mi pasuje czy nie smile

Raki - to zacznij zajmować się podświadomością i jej potęgą. Mądra jesteś a na siłę sama siebie wrzucasz w problemy. Bo brak problemu będzie stanowił faktyczny problem? Czy to po prostu jednak tęsknota za towarzystwem po prostu (nie jego - w ogóle)?

A może być kuchnia tatarska ? przyrządzana przez TATARKĘ (oryginalną ! acz spolszczoną troszkę smile).
U mnie rzęsy i kuchnię tatarską dostaniesz !!!! smile aaaa i fajna jest jeszcze ukraińska. Oki. na ukraińską, na Ukrainę, a tatarska tylko u mnie tongue smile

19 142

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:

NAsza (:)) Happy jest SUPER smile. Nie tylko uczy czytać tongue
Jej nie da się oszukać, zbajerować, przekonać.
Dla niej nasze przemyślenia to zwykłe wykręty.
Nie ma zmiłuj się  - każdego zmusi do rozsądnego myślenia, przywoła do rzeczywistości smile smile smile

Dzieki Zofiu smile No bo jak to bylo ? Bujac to my a nie nas tongue

Tak smile tak smile już wyryłam to sobie w pamięci. Zostanie na zawsze smile.

19 143

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:

NAsza (:)) Happy jest SUPER smile. Nie tylko uczy czytać tongue
Jej nie da się oszukać, zbajerować, przekonać.
Dla niej nasze przemyślenia to zwykłe wykręty.
Nie ma zmiłuj się  - każdego zmusi do rozsądnego myślenia, przywoła do rzeczywistości smile smile smile

Dzieki Zofiu smile No bo jak to bylo ? Bujac to my a nie nas tongue

Tak smile tak smile już wyryłam to sobie w pamięci. Zostanie na zawsze smile.

A poza tym, kto mi w Zakopanym ostatnie "naiwnosci moje" z glowy wybil ? smile Ty i Zabka smile Czyli uczymy sie od siebie smile

19 144

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
zabka-k napisał/a:

A mnie wkurza internet bo już mi ze trzy posty skasowało  - obrażam się dziś wink
Oczywiście na mój internet smile smile smile
Chcę rzęsy smile
Chcę tylko czeskie jedzenie ( własnie na włoskie do Włoch itp) nawet jeśli niezbyt dobre by miało być - ale sprawdzić, posmakować (przynajmniej w dwóch miejscach) i dowiedzieć się czy mi pasuje czy nie smile
Raki - to zacznij zajmować się podświadomością i jej potęgą. Mądra jesteś a na siłę sama siebie wrzucasz w problemy. Bo brak problemu będzie stanowił faktyczny problem? Czy to po prostu jednak tęsknota za towarzystwem po prostu (nie jego - w ogóle)?

A może być kuchnia tatarska ? przyrządzana przez TATARKĘ (oryginalną ! acz spolszczoną troszkę smile).
U mnie rzęsy i kuchnię tatarską dostaniesz !!!! smile aaaa i fajna jest jeszcze ukraińska. Oki. na ukraińską, na Ukrainę, a tatarska tylko u mnie tongue smile

Ja sie pisze w ciemno smile To kiedy do tej puszczy mamy przyjechac ? Ale ja na powaznie !!! Komu jak pasuje smile ???

19 145

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
raki napisał/a:
Happyfull napisał/a:

No widzisz jakie geny z wysprzedazy smile smile smile Doplacac nie musisz, bo juz na poczatku zaplacilas za duzo za ten towar z wysprzedazy sad. Teraz tylko mozesz skladac reklamacje tongue Ale do kogo ??? Chyba do jego rodzicow tongue

A on ma bardzo fajną mamę.
Jednak dokonując analizy wstecznej z efektu do przyczyny mogę się domyślać, jakie zrobiła błędy.
A zapomniałaś już, że tylko my sami odpowiadamy teraz za to kim jesteśmy.
Czyli reklamacja do niego sad Wątpię, czy będzie pozytywnie rozpatrzona.

Raki a moze tak do smieci wyzucic bez reklamacji i tyle !!!

smile

Jestem za wyrzucaniem big_smile. Mam w tym doświadczenie - małe to małe, ale mam.

Raz !!!! i spokój na zawsze.
A że inni znajdą ?
To już nie nasz problem.
Powinni wiedzieć, że wyrzuca się odpady big_smile
Nie wiedzieli ? Ich problem wink

19 146

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:
zabka-k napisał/a:

A mnie wkurza internet bo już mi ze trzy posty skasowało  - obrażam się dziś wink
Oczywiście na mój internet smile smile smile
Chcę rzęsy smile
Chcę tylko czeskie jedzenie ( własnie na włoskie do Włoch itp) nawet jeśli niezbyt dobre by miało być - ale sprawdzić, posmakować (przynajmniej w dwóch miejscach) i dowiedzieć się czy mi pasuje czy nie smile
Raki - to zacznij zajmować się podświadomością i jej potęgą. Mądra jesteś a na siłę sama siebie wrzucasz w problemy. Bo brak problemu będzie stanowił faktyczny problem? Czy to po prostu jednak tęsknota za towarzystwem po prostu (nie jego - w ogóle)?

A może być kuchnia tatarska ? przyrządzana przez TATARKĘ (oryginalną ! acz spolszczoną troszkę smile).
U mnie rzęsy i kuchnię tatarską dostaniesz !!!! smile aaaa i fajna jest jeszcze ukraińska. Oki. na ukraińską, na Ukrainę, a tatarska tylko u mnie tongue smile

Ja sie pisze w ciemno smile To kiedy do tej puszczy mamy przyjechac ? Ale ja na powaznie !!! Komu jak pasuje smile ???

Kiedy ???? Możesz i jutro smile Jestem dyspozycyjna! smile
Kierownikiem jest Zabka. Może niech nim dalej będzie smile Casch (nie wiem czy dobrze napisałam) i MonaLiza także chętni byli.

Może maj, długi weekend ?

19 147

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ta dam! Tiramisu już "stygnie" smile
Chyba będzie ok. Dałam dużo cukru pudru, jedno jajko i mało kawy i  Amaretto( sad )
Uwielbiam ten smak i puszystość tego sera smile Jem go nawet na kanapkach, z miodem !

19 148

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:

A może być kuchnia tatarska ? przyrządzana przez TATARKĘ (oryginalną ! acz spolszczoną troszkę smile).
U mnie rzęsy i kuchnię tatarską dostaniesz !!!! smile aaaa i fajna jest jeszcze ukraińska. Oki. na ukraińską, na Ukrainę, a tatarska tylko u mnie tongue smile

Ja sie pisze w ciemno smile To kiedy do tej puszczy mamy przyjechac ? Ale ja na powaznie !!! Komu jak pasuje smile ???

Kiedy ???? Możesz i jutro smile Jestem dyspozycyjna! smile
Kierownikiem jest Zabka. Może niech nim dalej będzie smile Casch (nie wiem czy dobrze napisałam) i MonaLiza także chętni byli.
Może maj, długi weekend ?

Ja mam komunie mojej chrzesnicy 19 maja i w pierwszy weekend maja nie wyrobie sad

19 149 Ostatnio edytowany przez raki (2013-03-21 22:08:36)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
luluville napisał/a:

Myślałam ostatnio o tym wszystkim. O tym co jest ze mną nie tak i jak sobie z tym poradzić. Pewne zachowania i myśli są tak głęboko zakorzenione we mnie, że ciężko teraz całkowicie przekręcić to na prawidłową stronę.

Utknęłam w martwym punkcie i choć wiem co powinnam zmienić, to nie do końca wiem jak.
I tak myślałam o tym. Doszłam do wniosku że zacznę od czegoś prostego. Od jakiejś drobnej rzeczy, by poczuć, że odzyskałam trochę kontrolę nad swoim życiem. Że potrzebuję małego sukcesu, by poczuć się lepiej.
Więc skupię się na diecie, na aerobiku. Muszę skupić na czymś myśli, by nie myśleć o nim.
Stosuję się do rady psychologa i 3 razy myślę zanim wykonam jakiś krok. Ale przyznam szczerze, że marnie mi wychodzi.

Walka serca z rozumem trwa.

Tak mi cały czas chodzi po głowie, może przemyśl tę dietę - przy takim samopoczuciu to jest średni pomysł, bo dieta często nas jeszcze bardziej ściąga w dół, może pogorszyć, a nie poprawić Twój stan - nie mówiąc o prostej ścieżce do problemów z odżywianiem... To raczej czas, by wszystko, co robisz sprawiało przyjemność.

Nie myśl o martwych punktach, o tym co masz robić. Daj sobie czas -to coś, o co ja usilnie walczę. Masz już terapię i aerobik, chodzisz do pracy. Terapia to DUŻE ROBIENIE, pozwól jej działać, pozwól też Twojej duszy i organizmowi odetchnąć, oczyścić się, zapomnieć o toksynach. Też przejść czas żałoby. To się jakby zrobi samo, jeśli będziesz starała się dbać o te podstawowe rzeczy i zaświeci nagle promyk słońca zobaczysz, tylko żeby w Tobie, a nie w kolejnym psychofagu. I może nie odzywać się do niego jednak spróbujesz..., to Ci pomoże.

Ja już trochę zakręcona jestem. Powiedziałam psychologowi, że unikam miejsc, gdzie ten mój by miał do mnie dostęp, też znajomych jego (których znam), bo wiem, że będzie ich wypytywał, a on czy ja nie chcę, żeby on się dowiedział, że mam się źle by go odzyskać. I czy to, że ucinam kontakt to też nie jest liczenie na to, że zatęskni. Nic już nie rozumiem.

*****

Na dworze, choć już późny wieczór jest tak przyjemnie.
Zdecydowałąm się w końcu na zakup wspomagaczy - wkładałam do koszyka wszystko na co miałam ochotę smile sałaty mieszają się z czekoladą, nawet ma te iszne genetycznie modyfikowane truskawy (są tanie jak u nas latem), ale smak... i piwo (nie lubię piwa - miałam ochotę) i wino i kolakao i lody i wszystko na tiramisu - pomidory - mleko (to mój nałóg). Mieszanka wybuchowa smile

Spałam dziś po sesji i chyba śniły mi się przyjemne rzeczy, nawet nie chcę wiedzieć, co jest przyjemne dla mojej podświadomości (pewnie królem snu był psychofag).
Chyba już potrzebuję wyjść. Jakoś się muszę podrasować - wyprasować, bo słodko pomięta jestem i może umówić się z kimś z tych jeszcze mało znanych, ale jednak już "dalekich znajomych" smile Może znajdę inny temat niż karaluch tongue
I chyba też się zapiszę na aerobik - pogoda idealna do biegania - ale tam jednak jakiś kontakt z żywym człowiekiem jest, a ja jestem bez kontaktu całkowicie (wiecie jednak obcowanie z ludźmi, inaczej niż wirtualnie, ma znaczenie).

19 150

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:

[b] hm... [\b] Wiesz zawsze można znaleźć podział obowiązków.  Tylko trzeba chęci, a może właśnie miłości obu stron.
A jak masz kasę, to masz panią od sprzątanie-karaluch, ale z drugiej strony pomożesz.

Nie oddam napięcia, jakie towarzyszyło temu procesowi. Karaluch mnie złapał na tym, że jak mówił w schronisku, dzieląc (on tak układał i dzielił), ze to trzeba odnieść, to ja w sekundę stałam spieta na baczność by odnosić - jak żołnierzyk. A on: co Ty robisz? Ja wciąż z tych różnych odruchow nie mogę się wyzwolić.  Karaluch niestety zamiast zrozumieć, uznał, że z tą moją nerwowością jesteśmy niekompatybilni. A to wyuczony odruch, ze strachu o złość kogoś kogo już nie ma.

Masz rację. I miłości i chęci.

Smutne, że takie odruchy zostają.

19 151

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
pani_zupa napisał/a:

dzień dobry,
był bałagan w zeszłym tygodniu, emocje miotały od ściany do firany. Po dłuugim czasie miałam jechać do domu po kilka ważnych rzeczy potrzebnych. Bilet kupiony, pozy wyuczone...i napisałam, żeby mi je wysłać. Bo co, bo te rzeczy to pretekst do sztachnięcia.
Takie tam zdrowionko.

Takie tam zdrowionko !!! ???
Kochana Pani Zupko, pani sie medal nalezy !!!! Gdybys sie sztachnela to bys dzisiaj pisala, nie rozumiem, ze on nie rozumie itd. tongue
Pani Zupka odciela sie od toksyny i zdrowieje smile
Gratuluje smile Naczytalas sie tych madrych ksiazek smile

Zupka elegacka kobitka jest:)

19 152

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
raki napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Po drugie to nie chcę, by syn spał w tonie roztoczy big_smile.
Kocham go i chcę przyjąć uściskiem, uśmiechem i czystym, świeżym jego" królestwem".
Teraz wpadnie na chwilę, ale na dłużej przyjedzie pod koniec miesiąca, więc za kilka dni. Wtedy to ja już pitraszeniem będę zajęta. Poza tym on teraz gościem w domu, a gości nie zapędza się do prac porządkowych tongue

Oj ja nie napisałam, byś dla tego syna nie posprzątała - bo wiem, że to radość móc zrobić coś dla kogoś, kogo kochamy w zdrowy sposób. Jedynie, że tu widać jak perfekcyjnie musi być.

A tort tiramisu będzie palce lizać.

Pascha też jest wyborna !!!! Robię dwie. Jedną z owocami, drugą bakaliami. Co roku jadło się ją w ogrodzie...  w tym roku chyba się nie da sad za zimno sad
Tak, lubię być perfekcyjna i dobrze mi z tym..... ale bywa, że tym się męczę. Wtedy daję na luz wink. Po kilku dniach bez makijażu i biżuterii i w tych samych jeansach, rzucam się na szafę i komodę ze "skarbami". Zaczynam też z werwą eksperymentować z makijażem.
Na pewno jestem estetką.
Lubię otaczać się ładnymi rzeczami i patrzeć na ładne rzeczy.
Kocham sklepy z wystrojami wnętrz, biżuterią i butami !!!!!!
Uwielbiam też bazary staroci smile, ryneczki smile To tam wygrzebałam wiele oryginalnych "skarbów".

Jaką lubisz biżu?

19 153

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Pascha też jest wyborna !!!! Robię dwie. Jedną z owocami, drugą bakaliami. Co roku jadło się ją w ogrodzie...  w tym roku chyba się nie da sad za zimno sad
Tak, lubię być perfekcyjna i dobrze mi z tym..... ale bywa, że tym się męczę. Wtedy daję na luz wink. Po kilku dniach bez makijażu i biżuterii i w tych samych jeansach, rzucam się na szafę i komodę ze "skarbami". Zaczynam też z werwą eksperymentować z makijażem.
Na pewno jestem estetką.
Lubię otaczać się ładnymi rzeczami i patrzeć na ładne rzeczy.
Kocham sklepy z wystrojami wnętrz, biżuterią i butami !!!!!!
Uwielbiam też bazary staroci smile, ryneczki smile To tam wygrzebałam wiele oryginalnych "skarbów".

A ja mam do Was (wszystkich, bo przecież nie wiadomo kiedy, gdzie i w jakim towarzystwie) osobistą prośbę smile
Jak się następnym razem spotkamy, ja bardzo proszę o popastwienie się nade mną i wypróbowanie na mnie wszelkich Waszych pomysłów indywidualnych w zakresie fryzur i makijażu smile Ja uwielbiam, jak mi ktoś układa włosy i lubię mieć możliwość spojrzeć na siebie z innej perspektywy - czyli jak mnie widzą inni i w czym wg nich mi dobrze smile Co prawda, mam swoje odczucia zawsze, czy ja się sama z czymś czuję dobrze, ale sama sobie "różowego" cienia na oko nie położę smile Ale warto zobaczyć, jak bym w tym "różowym" wyglądała smile smile smile

Ja myśl?, że dobrze smile

19 154

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
raki napisał/a:

Liczy się smak, serce i rodzina.
Fajnie nie być idealnym i dokładnym. A Ty lubisz być perfect, czytając porządki w związku z przyjazdem syna.
Nie rób Zosiu prób. Jeśli masz Ty na niego ochotę, po prostu go przygotuj i tyle. Liczy się smak, a że jest dobry już wiesz.

No prosze Raki jaka analiza smile Zofia Raki ma racje smile Pamietasz jak z bolacym paluchem i kolanem przed swietami posuwalas tongue ?
Ale ja rozumiem Zofie, ze chce pokoj syna posprzatac i mieszkanie, bo ona sama chce sie czuc dobrze w wysprzatanym mieszkaniu smile. Ja tez lubie czystosc co nie znaczy, ze nie mam balaganu tongue Tak balaganu, np. ksiazki niepoukladane pod linijke albo tu cos polozone, w lazience kosmetyki nie odstawione na miejsce, w szafkach nie poukladane pod linijke smile Lecz jest czysto -kurze scieram, odkurzam i myje podlogi regularnie. Lazienka jest czysta i wc umyte (lecz nie mam nawyku myc wc jak za duzo mysle ). Wc myje po uzyciu tongue
Nie cierpie prasowac !!! Jak prasuje to wszystko na raz smile 2-3 godziny raz na 1,5 miesiaca smile Deska przed telewizor i ogladam sobie jakis film smile
Mieszkajac z karaluchem sprzatalam wiecej tongue Chociaz on nigdy nie wymagal czystosci, ja sama sie garnelnelam !!! Myslalam, ze tak trzeba sad Nikt za prace domowe nie podziekuje sad No chyba, ze my jak karaluch raz na rok odkurzy, jajecznice usmazy albo wyprasuje swoja koszule tongue . Tak my bedziemy ruski miesiac chwalic tongue

Wroce jeszcze do tiramisu - tiramisu je sie lyzka Zofiu. Jest plynne smile Do mascarpone dodaje jedno ubite bialko na sztywno i zotko utarte z cukrem pudrem. Zadnego alkoholu ani kawy bo bedzie za zadkie !!! Ja uzywalam w PL mascarpone i biszkoptow z Lidla nie z Piatnicy. Jezeli nasaczasz biszkopty kawa i alkoholem to nie zamocz ich !!! Tak tylko troche nasacz smile
Zycze smacznego smile

Pamiętam smile podróby croksów, w których pojechałam po mokrym, głęboko schowane. CZekają na letnie spacerki po lesie.
Z tymi porządkami mam tak samo. Lubię jak jest czysto, ale musi być widać "życie" w domu. Nie lubię "martwych" wnętrz smile.
Eks żądał codziennego sprzątania. Jakiś czas po rozstaniu miałam awersję do tego rodzaju zajęć. Rozkoszowałam się rozgardiaszem. Teraz już nie muszę się zmuszać i porządki robię kiedy chcę tongue. Ganiam też młodszego do pomocy (mąż był przeciwny wciąganiu dzieci w obowiązki). Nie jest zachwycony, broni się dzielnie, ale w pewnych kwestiach nie ustępuję (myśląc o minie przyszłej synowej big_smile).

Ser tym razem kupiłam w Lidlu. Może będzie "ściślejszy". W necie obejrzałam filmiki : Tiramisu ze śmietaną i bez. Wszystkie ciasta, torty były stałe i piękne. Róż ozdobnych z czekolady robić nie będę, ale na pióropusze czekoladowe nabrałam ochoty smile. Może też zrobię motylki z wcześniej rozpuszczonej czekolady i bez podtekstów to piszę smile.
Wiesz Happy jak kocham słodkości smile. Nie dam rady już nic wcisnąć  a oczy nadal by jadły smile. Te serniki, torciki, ciasteczka nadal mam przed oczami. W moim mieście nie ma tak smacznych wypieków - są ładne, nie smaczne, a ładne.   
DZięki za cenne rady smile Jeszcze dzisiaj je wykorzystam wink

Jak Wam to tyrajmisiu w konsystencji nie stałej wychodzi kurczę?

19 155

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pani_zupa napisał/a:
Happyfull napisał/a:
pani_zupa napisał/a:

dzień dobry,
był bałagan w zeszłym tygodniu, emocje miotały od ściany do firany. Po dłuugim czasie miałam jechać do domu po kilka ważnych rzeczy potrzebnych. Bilet kupiony, pozy wyuczone...i napisałam, żeby mi je wysłać. Bo co, bo te rzeczy to pretekst do sztachnięcia.
Takie tam zdrowionko.

Takie tam zdrowionko !!! ???
Kochan Pani Zupko, pani sie medal nalezy !!!! Gdybys sie szachnela to bys dzisiaj pisala, nie rozumiem, ze on nie rozumie itd. tongue
Pani Zupka odciela sie od toksyny i zdrowieje smile
Gratuluje smile Naczytalas sie tych madrych ksiazek smile

Happy, Kochana, Ty mnie nauczyłaś czytać. Dziękuję.
To stało się nagle, nagle poczułam ciszę w środku. Że nie mam siły, że te 3 miesiące to było wyrzygiwanie toksy, obłęd w głowie, duszności, przepychanki, pisanie scenariuszy zachowań "kobiety godnej"- wszystko. Wchłaniałam wiedzę, ale w brzuchu mdłości. I dziś dopiero założyłam papierowy dzienniczek godności z odliczaniem dni, dopiero jestem na to gotowa.
Po raz pierwszy przy pisaniu, ze nie przyjadę, pomyślałam w pierwszej kolejności o sobie: nie mam siły, chcę spokoju, a nie o nim: co on na to. Dużo pracy dalej, dużo.
Poradziłam sobie z kontrolowaniem, własną agresją, walczę z moją manią manipulacji. Ja dopiero wychodzę ze współuzależnienia, ze swojego uzależnienia też wyjdę. Czas. I Wy.
A dziś idę do opery, a na święta nad morze jadę
alleluja i do przodu

a, ja jestem demon kuchni, mazurki, serniki, czary mary- zawsze było ślicznie
w tym roku na święta zjem hot-doga z budki, to mnie jara tegorocznie:)

tiramisu bez śmietany, absolutnie

A się fajnie czyta nooo:)
Bardzo fajnie.
Fajnie się tak myśli zaczynając od siebie no nie?

19 156

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Jak Wam to tyrajmisiu w konsystencji nie stałej wychodzi kurczę?

TYRAJMISIU smile Fajne smile

19 157

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
luluville napisał/a:

Zastanawiam się dlaczego nie moze być szczery. Bo wiem, że nie jest tak super, bo jest zastój i firma stoi a on nie ma pracy. Siedzi w domu już któryś miesiąc i żeby nie zwariować po prostu ćwiczy.
Co mu daje katowanie mnie ? Czy czuje się przez to lepiej. Mam wrażenie, że on nie ma uczuć, że świadomie zadaje mi ból, bo wie, że go kocham, że za nim tęsknię i cierpię jak opowiada jaki jest wspaniały, atrakcyjny i cudowny.
Ja nie umiem sie tak puszyć, opowiadać jaka jestem wspaniała, mądra, atrakcyjna, ilu facetów chce sie ze mną umówić.
Walka serca z rozumem trwa.

Dziewczyny czy Wy czytacie tez inne posty na tym watku ? Bo gdybys czytala to bys wiedziala !!!
Chyba juz piaty raz w ciagu 3 dni pisze !!!
Nie rozumiem dlaczego on nie rozumie !!! Karaluch nie zrozumie !!! Ty karalucha nie zrozumiesz !!!
Ty uciekasz on goni !!! On ucieka Ty gonisz !!!
A ta walka serca z rozumem to uzaleznienie !!! To nie serce to obsesja walczy z rozumem !!!
A czemu Ty sie z nim kontaktujesz ?? Sztachasz sie ciagle czytajac bzdury ktore wypisuje i jak tu wyjsc z uzaleznienia ???

Ja tam wszystko czytam smile
Dlatego wygrzebuję nie raz nie wiadomo skąd:)

19 158

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
raki napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Moja kochana - ja tylko aktualne smile
A przewodnik z chęcią - ale praktyczny i w formie polecenia Twojego osobistego smile Takie ogóle, to ja sobie mogę do czerwca skombinować, ale ja bym chciała się dowiedzieć, gdzie polecach dobrą kawkę na przykład smile Wypróbowaną smile
Ha! smile

Ja na starym mieście polecam restaurację hiszpańską - jest rewelacyjna z super klimatem i flamenco (choć z hiszpańskimi barami nie ma nic wspólnego). A po drugiej stronie rzeki taką restaurację włoską - pizzerię - super tanią i palce lizać, prowadzoną przez małego krępego Włocha wraz z synami. I on tak chodzi i dogląda, czy smakowało. Jest po prostu uroczy. Nigdzie tak dobrego jedzenia włoskiego nie jadłam - polecam tam wszystko. Postaram sobie w głowie odtworzyć, gdzie to.

Jedzenia czeskiego...nie polecam:)

A ja wlasnie na czeskie jedzenie jade Raki smile Wloskich i hiszpanskich restauracji to ja am tutaj chyba wiecej niz we Wloszech czy Hiszpanii smile
Mnie kiedys kolezanka rodowita Prazanka oprowadzila po tych czeskich restauracjach i smakowalo smile

Co szczególnie?

19 159

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:

Jak Wam to tyrajmisiu w konsystencji nie stałej wychodzi kurczę?

TYRAJMISIU smile Fajne smile

Jedna Pani tak to nazywa:)

19 160

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:

Jak Wam to tyrajmisiu w konsystencji nie stałej wychodzi kurczę?

TYRAJMISIU smile Fajne smile

A misie to na takie tyranie to lecą jak do miodku. Czy mu tu wszystkie przypadkiem jednak na ćwiczymy by wybrać się na polowanie. Bo wiecie...

19 161

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zofia282 napisał/a:
raki napisał/a:

Oj ja nie napisałam, byś dla tego syna nie posprzątała - bo wiem, że to radość móc zrobić coś dla kogoś, kogo kochamy w zdrowy sposób. Jedynie, że tu widać jak perfekcyjnie musi być.

A tort tiramisu będzie palce lizać.

Pascha też jest wyborna !!!! Robię dwie. Jedną z owocami, drugą bakaliami. Co roku jadło się ją w ogrodzie...  w tym roku chyba się nie da sad za zimno sad
Tak, lubię być perfekcyjna i dobrze mi z tym..... ale bywa, że tym się męczę. Wtedy daję na luz wink. Po kilku dniach bez makijażu i biżuterii i w tych samych jeansach, rzucam się na szafę i komodę ze "skarbami". Zaczynam też z werwą eksperymentować z makijażem.
Na pewno jestem estetką.
Lubię otaczać się ładnymi rzeczami i patrzeć na ładne rzeczy.
Kocham sklepy z wystrojami wnętrz, biżuterią i butami !!!!!!
Uwielbiam też bazary staroci smile, ryneczki smile To tam wygrzebałam wiele oryginalnych "skarbów".

Jaką lubisz biżu?

Każdą big_smile.
Uwielbiam kupować ją na starociach i innych bazarkach. Wiem, że ta będzie niepowtarzalna smile
Sama też coś tworzę, przerabiam smile

19 162

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Synek przyjechał smile
Wciął 2 kotlety w sosie, z kluskami kładzionymi, dojadł pizzą a na deser posmakował Tiramisu (nie płynie !!!! smile )
Nie rozglądał się tęsknie po domu - lżej mi z tym. Cieszy się z pracy. Mówi, że robi co kocha. Zauważył porządek w pokoju , podziękował, pochwalił. Kiedyś by tego nie zauważył, w sensie nie docenił. A! i zmywa po sobie naczynia ! Kiedyś? stertę układał przy zlewie czekając aż samo się pozmywa.
Teraz wyszedł na piwko z kumplami do pubu.
Baaardzo się cieszę, że przyjechał.
Ckniło mi się za nim.
Będzie do niedzieli.

19 163

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Synek przyjechał smile
Wciął 2 kotlety w sosie, z kluskami kładzionymi, dojadł pizzą a na deser posmakował Tiramisu (nie płynie !!!! smile )
Nie rozglądał się tęsknie po domu - lżej mi z tym. Cieszy się z pracy. Mówi, że robi co kocha. Zauważył porządek w pokoju , podziękował, pochwalił. Kiedyś by tego nie zauważył, w sensie nie docenił. A! i zmywa po sobie naczynia ! Kiedyś? stertę układał przy zlewie czekając aż samo się pozmywa.
Teraz wyszedł na piwko z kumplami do pubu.
Baaardzo się cieszę, że przyjechał.
Ckniło mi się za nim.
Będzie do niedzieli.

A skąd w nim takie fajne zmiany? To aż sympatycznie matce musi być, jak tak się zachowuje.
Czy ja bym też mogła taki kotlet prosić?

Chyba sobie jutro usmażę schabowy (przecież ponoć nie lubię wink )

19 164

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Myśl mam takową, dla tych które jeszcze na etapie wczesnym są.
Akceptacja. Spróbować zobaczyć stan faktyczny, taki jakim jest i powoli go przyjmować, a gdy fantazjujemy, jakim on jest jednak wspaniałomyślnym Romeo - wrócić do faktów. Gdy przyjedzie akceptacja, to już nie nad nim, a nad sobą będziemy powoli płakać i wtedy "witaj zdrowienie".

P.S. Moja druga terapeutka (pisałam, że wybieram teraz) przesunęła mi sesję na wtorek. Szkoda.

19 165 Ostatnio edytowany przez pani_zupa (2013-03-21 23:55:07)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
pani_zupa napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Takie tam zdrowionko !!! ???
Kochana Pani Zupko, pani sie medal nalezy !!!! Gdybys sie sztachnela to bys dzisiaj pisala, nie rozumiem, ze on nie rozumie itd. tongue
Pani Zupka odciela sie od toksyny i zdrowieje smile
Gratuluje smile Naczytalas sie tych madrych ksiazek smile

Happy, Kochana, Ty mnie nauczyłaś czytać. Dziękuję.
To stało się nagle, nagle poczułam ciszę w środku. Że nie mam siły, że te 3 miesiące to było wyrzygiwanie toksy, obłęd w głowie, duszności, przepychanki, pisanie scenariuszy zachowań "kobiety godnej"- wszystko. Wchłaniałam wiedzę, ale w brzuchu mdłości. I dziś dopiero założyłam papierowy dzienniczek godności z odliczaniem dni, dopiero jestem na to gotowa.
Po raz pierwszy przy pisaniu, ze nie przyjadę, pomyślałam w pierwszej kolejności o sobie: nie mam siły, chcę spokoju, a nie o nim: co on na to. Dużo pracy dalej, dużo.
Poradziłam sobie z kontrolowaniem, własną agresją, walczę z moją manią manipulacji. Ja dopiero wychodzę ze współuzależnienia, ze swojego uzależnienia też wyjdę. Czas. I Wy.
A dziś idę do opery, a na święta nad morze jadę
alleluja i do przodu

No to pieknie smile Ja Cie nauczylam czytac ? Nie ja Ci tylko te podstawowe lektury wyslalam a Ty juz po kilku dniach o nowe pytalas smile Ty sama samiuska smile Bo nawet, gdybym chciala abys Ty chciala to Ty musisz sama chciec !!!
Do opery pieknie a na co? Ja w tamtym tygodniu bylam na  Master Class w English Theatre  i tez troche opery bylo smile Jezeli zostane w DE na wielkanoc to tez planowalam do opery sie wybrac smile
Ja jutro jade do Pragi na weekend smile Tak spontanicznie, bo tam gdzie mieszkam to tylko 500 km smile

Byłam na Nabucco:) Bardzo dobry wieczór.
Ale jaja, moja nerwica daje czadu- to przychodzi nagle, drętwieje klatka, ręce, kark, brak tlenu...i to w momentach, gdy jest się wyluzowanym. Albo w środkach transportu. Albo na Nabucco.  Mimo paniki uczę się wmawiać sobie, że nie umieram;)
Praga cudnie, spontan jeszcze cudniej Happy smile

19 166 Ostatnio edytowany przez raki (2013-03-22 02:55:22)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie mogę spać smile któraś nic z rzędu. Nie jest to całkowita bezsenność, bo ok 3-4zasne, ale nic miłego z tym bijacym sercem.

Ciągle siedzi we mnie.  Może to jednak tasiemiec, nie karaluch.

Chciałbym by mi się udało go nie wpuścić. I jeszcze wybić. I przestać go pragnąć tą nieznaną częścią siebie.

19 167

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
raki napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Synek przyjechał smile
Wciął 2 kotlety w sosie, z kluskami kładzionymi, dojadł pizzą a na deser posmakował Tiramisu (nie płynie !!!! smile )
Nie rozglądał się tęsknie po domu - lżej mi z tym. Cieszy się z pracy. Mówi, że robi co kocha. Zauważył porządek w pokoju , podziękował, pochwalił. Kiedyś by tego nie zauważył, w sensie nie docenił. A! i zmywa po sobie naczynia ! Kiedyś? stertę układał przy zlewie czekając aż samo się pozmywa.
Teraz wyszedł na piwko z kumplami do pubu.
Baaardzo się cieszę, że przyjechał.
Ckniło mi się za nim.
Będzie do niedzieli.

A skąd w nim takie fajne zmiany? To aż sympatycznie matce musi być, jak tak się zachowuje.
Czy ja bym też mogła taki kotlet prosić?

Chyba sobie jutro usmażę schabowy (przecież ponoć nie lubię wink )

Jeszcze dwa zostały a znając syna to dzisiaj nowy zapas smażyć będę (duży zapas, dla innych też starczy) smile Zatęsknił za domowym jedzeniem. Coś tam próbował sam pichcić, ale odpuścił. On jak posmakuje jakieś danie to miesiącami może jeść je w kółko. Śmieje się, że już w pobliskim sklepie znają go z kupowania pierogów i krokietów. W pracy podgrzewa je w mikrofali.
Zmiana ? Dorósł, spoważniał !!! stał się odpowiedzialny za siebie. Nie było mamy na podorędziu, która by wyręczyła smile

Miłego dzionka życzę wszystkim smile

19 168

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofiu (że tak zacznę)  smile
Ty jesteś taka ciepła, radosna kobitka, że aż chciałoby się u Ciebie być, w tej atmosferze którą roztaczasz wokół siebie...

19 169

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
hm... napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Pascha też jest wyborna !!!! Robię dwie. Jedną z owocami, drugą bakaliami. Co roku jadło się ją w ogrodzie...  w tym roku chyba się nie da sad za zimno sad
Tak, lubię być perfekcyjna i dobrze mi z tym..... ale bywa, że tym się męczę. Wtedy daję na luz wink. Po kilku dniach bez makijażu i biżuterii i w tych samych jeansach, rzucam się na szafę i komodę ze "skarbami". Zaczynam też z werwą eksperymentować z makijażem.
Na pewno jestem estetką.
Lubię otaczać się ładnymi rzeczami i patrzeć na ładne rzeczy.
Kocham sklepy z wystrojami wnętrz, biżuterią i butami !!!!!!
Uwielbiam też bazary staroci smile, ryneczki smile To tam wygrzebałam wiele oryginalnych "skarbów".

Jaką lubisz biżu?

Każdą big_smile.
Uwielbiam kupować ją na starociach i innych bazarkach. Wiem, że ta będzie niepowtarzalna smile
Sama też coś tworzę, przerabiam smile

Oryginalnie:)

19 170

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzień dobry.

Fajnie Zofio, cieszę się razem z Tobą:). Celebruj ten czas:)

19 171

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzień dobry....
No to mnie z lekka rozjechało z rana... Przyjaciel mojego jm, który w październiku wydzwaniał do mnie z USA, ze co się dzieje, ze jak to itd - rozwodzi się... Na 5 jego przyjaciół, czyli ich łącznie ich 6-stkę, na dzień dzisiejszy 4... W ciągu ostatnich 9 m-cy... Nie wiem, patrzę po moich znajomych, jest ich wielu, chodzi mi po prostu o znajomych - mam wrażenie, że tylko 2 w tym ostatnim czasie postanowiła zmienić stan... Ale mogę się mylić, nie wiedzieć o wszystkim, racja.
Ludzie, naprawdę nie rozumiem - czy aż tak bardzo nie umiemy się dobierać "w pary", czy tak nam totalnie popieprzyło się z dobrobytu w głowach????
No - zabka nie kuma.... Całkowicie....


A żeby okazać, że nie chodzi o popadanie przeze mnie w jakiś nastrój depresyjny, a jedynie przemyślenia, to informuję, iż od dzisiejszego ranka postanowiłam zacząć chodzić bardziej sprężystym krokiem. Świetnie wink Wypchnij tu pierś do przodu, jak Ci ostrym śniegiem siecze po oczach wink Makijaż na szczęście się nie rozmył, bo mróz jest wink wink wink

19 172 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-03-22 10:26:52)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Dzień dobry....
No to mnie z lekka rozjechało z rana... Przyjaciel mojego jm, który w październiku wydzwaniał do mnie z USA, ze co się dzieje, ze jak to itd - rozwodzi się... Na 5 jego przyjaciół, czyli ich łącznie ich 6-stkę, na dzień dzisiejszy 4... W ciągu ostatnich 9 m-cy... Nie wiem, patrzę po moich znajomych, jest ich wielu, chodzi mi po prostu o znajomych - mam wrażenie, że tylko 2 w tym ostatnim czasie postanowiła zmienić stan... Ale mogę się mylić, nie wiedzieć o wszystkim, racja.
Ludzie, naprawdę nie rozumiem - czy aż tak bardzo nie umiemy się dobierać "w pary", czy tak nam totalnie popieprzyło się z dobrobytu w głowach????
No - zabka nie kuma.... Całkowicie....


A żeby okazać, że nie chodzi o popadanie przeze mnie w jakiś nastrój depresyjny, a jedynie przemyślenia, to informuję, iż od dzisiejszego ranka postanowiłam zacząć chodzić bardziej sprężystym krokiem. Świetnie wink Wypchnij tu pierś do przodu, jak Ci ostrym śniegiem siecze po oczach wink Makijaż na szczęście się nie rozmył, bo mróz jest wink wink wink

Mnie się wydaje, że ludzie nie potrafi? rozmawiać ze sobą, słuchać. Że najłatwiej trzasnąć drzwiami, że łatwiej szukać wrażeń na boku, że ludziom się nie chce chcieć.

19 173

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

To tak w skrócie. Są to moje osobiste doświadczenia. Stwierdzenie, że po śmiechu zawsze przychodzą łzy, można zupełnie inaczej odbierać (racjonalnie). Jako coś, co naturalnie w życiu następuje, bo i są łzy, i radości itp itd. I do takiego racjonalnego podejścia dążę.

Wow....!!!!

Wiesz co, przeczytałam wcześniej takie "zajawki" na temat tej terapii - nie wgłębiając się za bardzo - i stwierdziłam sobie, że oczywiście chyba to nie dotyczy mnie. Wiesz, jaki to stereotyp myślenia... Ale to co opisałaś powyżej - chyba charakteryzuje wiele osób, taki system postrzegania.... No nie wiem, ale właśnie rozpisałaś schemat myślenia, o którym myślę, że warunkuje postępowanie jednak wielu osób... Że nawet nie jesteśmy w stanie tego dostrzec... I Ty znasz doskonale przeciez przyczynę, i wiele nad sobą pracowałaś i przecież to tak się w człowieku zakorzenia, że nawet ciężko sobie to uświadomić - w jaki sposób sterujemy swoim życiem.... Wiesz co... Ja sobie do głowy staram wkładać i zmuszać siebie do zmiany myślenia z "nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być gorzej, inni są w tragiczniejszej sytuacji". To też skorupa - na zasadzie - innych bardziej boli, więc dlaczego ja mam odczuwać ból, przecież ja jestem silna i sobie poradzę... Zmieniam to, zresztą, na podstawie czytania tego co piszecie - na zasadę, to było najgorsze, co mogło mi się w życiu przydarzyć. Nie zniosę więcej takiego bólu. Nie zniosę tym bardziej większego. Nie urodziłam się po to by cierpieć. Ale nie muszę zakładać maski - muszę za to czuć co się dzieje wokół i reagować jak najszybciej dla własnego dobra. Nie doprowadzać do kumulacji. Bo bólu już było zbyt wiele i więcej nie będę przekraczać tych granic i pozwalać na krzywdzenie mnie.

19 174

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

A może być kuchnia tatarska ? przyrządzana przez TATARKĘ (oryginalną ! acz spolszczoną troszkę smile).
U mnie rzęsy i kuchnię tatarską dostaniesz !!!! smile aaaa i fajna jest jeszcze ukraińska. Oki. na ukraińską, na Ukrainę, a tatarska tylko u mnie tongue smile

Oczywiście bezapelacyjnie WIELKIE TAK smile
Wiesz, ze ja lubię próbować nowego smile Na Ukrainę się na razie nie wybieram, więc może być ukraińskie też smile

19 175

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Mnie się wydaje, że ludzie nie potrafi? rozmawiać ze sobą, słuchać. Że najłatwiej trzasnąć drzwiami, że łatwiej szukać wrażeń na boku, że ludziom się nie chce chcieć.

Dla mnie to jest pewnik. Bo chcieć coś zrobić, zmienić, naprawić - to wymaga wysiłku. I to nie lada wysiłku. To nie hop siup ani żaden pstryk. Tu trzeba się naharować, żeby coś osiągnąć. A komu w dzisiejszych czasach się chce... no chyba że dla pieniędzy, zysku - wtedy niektórzy mogą się zmusić (dla wygody, lepszego życia itp.). Jeżeli jednak dwoje ludzi tego wysiłku nie chce podjąć... to efekty są takie, jakie dokoła widzimy. Epidemia naszych czasów...

Posty [ 19 111 do 19 175 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 293 294 295 296 297 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026