netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 949 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 275 276 277 278 279 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 941 do 18 005 z 26 310 ]

17 941

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pani_zupa napisał/a:

A ja mam oczy jak z mangi i spokojnie kopię sobie nową norkę. Ach, tłukłabym młotkiem w łeb, ale cała zabawa polega na tym, że mi szkoda energii. Wreszcie.

Super !!!!!!!!!!!!!!!! Ja moja energie agresywna zuzylam na walniecie drzwiami smile
Ale wiecej nie mam ochoty na takie numery tongue

17 942

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Nic smile My o ksiazkach pisalismy smile Ja bibliotekarka jestem smile Zrobie spis i przelece jeszcze niektore tytuly aby glupot ludziom nie wysylac smile. Niektore poradniki ladnie brzmia a o glupotych pisza !!! Nie chce miec nikogo na sumieniu tongue Pamietasz ten poradnik dla "madrych kobiet" dotyczacy prymitywnych mezow tongue

Taaa smile
Bo Daniela to ja się wprost "boję" - on ma arcyciekawe czasem pomysły wink

17 943

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka fajny wieczor mialas smile Ja jade tylko z bagazem podrecznym tongue.

Nie jestem w stanie zmieścić traperów do podręcznego wink
Resztę miejsca wypcham gazetami smile

17 944

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
luluville napisał/a:

Mam dziś gorszy dzień. Pozytywna energia z poprzedniego tygodnia ulotniła się ze mnie jakimś dziwnym sposobem. Słońce świeciło, a ja zamiast sie cieszyć miałam doła jak stąd do Kambodży.
Nie umiem sprecyzować czym to jest spowodowane. Po prostu mi smutno.

Wiele osób zauważyło zmianę w moim zachowaniu i już kilka razy już słyszałam na ten temat. Jest to miłe. Widać, że czynię jakieś postępy.
Ale dzis mi jakoś humor siadł.

Bo ja myślę, że jak dobry nastrój nie leży w naszym zwyczaju to my multum energii wkładamy w to żeby się dobrze czuć, żeby dobrze myśleć, żeby dobrze, żeby dobrze. No a w końcu energia się na chwilkę kończy i znów jest o la boga. Tylko pamiętać trzeba, żeby nie poddawać się. I najlepiej przekuwać te swoje złe emocje w działanie. Tak sobie myślę.
Dzień dobry smile

Staram się nie poddawać tym złym nastrojom. Ale one wracają. I niestety, tęsknota też wraca. Wiem, że na zmiany potrzeba duuużo czasu. A ja bym chciała już i teraz być z miejsca kimś innym.
I nie tęsknić, przede wszystkim.

17 945

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

"puci, puci" - podoba mi się smile smile smile smile smile
A jeszcze bardziej - "szkoda energii"!!!!!!!!

smile smile smile

Wszystko piękne.
Też mi się podoba.:)

17 946

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:

Bo ja myślę, że jak dobry nastrój nie leży w naszym zwyczaju to my multum energii wkładamy w to żeby się dobrze czuć, żeby dobrze myśleć, żeby dobrze, żeby dobrze. No a w końcu energia się na chwilkę kończy i znów jest o la boga. Tylko pamiętać trzeba, żeby nie poddawać się. I najlepiej przekuwać te swoje złe emocje w działanie. Tak sobie myślę.

Ja sobie mysle, ze Ty dobrze myslisz smile

Bardzo mi miło:)

17 947

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
beosa napisał/a:

To co przede mną jest piękne,fajne ale jednocześnie tak skomplikowane i trudne,że czasem myślę o tym pociągu.
Zacząć w innym miejscu od zera.
Zmęczona już jestem,szkoda mi od tak oddać.I tak źle i tak niedobrze.
Możliwe,że jutro znów będę tryskała optymizmem.Na razie wszystko mi opadło.

Bo takie jest zycie !!! Beosa zacznij od zera ale najpierw zakoncz to co zaczelas !!! Czyzby bylo dzisiaj gorzej niz jakies 2 lata temu? Nie wydaje mi sie smile Codziennie idziesz do przodu !!!
Idz do prawnika i niech on sie zajmuje tym wszystkim. Ty pracuj, oszczedzaj kase, rob sie na bostwo i wyjezdzaj na dzialke smile
Ten chaos nie bedzie trwal wiecznie !!! Jestes na dobrej drodze i nie zbaczaj z niej !!!

Dwa lata temu to dopiero była masakra.Dosłownie sad .Ale się miotałam,wyłam do księżyca i prawie łbem o ścianę waliłam. sad
Teraz te moje doły to pikuś w porównaniu z tym co bywało kiedyś.Masz rację.Teraz jest lepiej.A czas działa na moją korzyść.
Od tego odwracania prawie wszystkiego o 180 stopni czasami kręci mi się w głowie i jest mi niedobrze.Dopóki nie złapię pionu.I znow huśtawka.Nie,raczej bangee. wink
Kiedyś płakałam (o wiele częściej i mocniej niż dziś smile )żeby jm mnie zauważył,zrozumiał że go kocham,że jest mi źle,żeby mnie choć wtedy przytulił.Skutek był odwrotny,ale ja nie mogłam nad tym płaczem zapanować.
Nadal mam odruchy Pawłowa smile .Wyuczone zachowania na konkretne sytuacje.Tylko teraz mam ich nie ujawniać.Tzn. karaluch nie powinien widzieć,że płaczę.Mam być uśmiechnięta i szczęśliwa...
Naprawdę dużo czasu musi chyba upłynąć,żebym się poprzestawiała smile .Mam nadzieję,że nie następne 20 lat smile .
Nie no,przy takich podtrzymywaczach na duchu jak Wy smile to raczej krócej. smile

17 948

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka fajny wieczor mialas smile Ja jade tylko z bagazem podrecznym tongue.

Nie jestem w stanie zmieścić traperów do podręcznego wink
Resztę miejsca wypcham gazetami smile

Trapery na nóżki cza:)

17 949 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-03-05 14:00:21)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
luluville napisał/a:
hm... napisał/a:
luluville napisał/a:

Mam dziś gorszy dzień. Pozytywna energia z poprzedniego tygodnia ulotniła się ze mnie jakimś dziwnym sposobem. Słońce świeciło, a ja zamiast sie cieszyć miałam doła jak stąd do Kambodży.
Nie umiem sprecyzować czym to jest spowodowane. Po prostu mi smutno.

Wiele osób zauważyło zmianę w moim zachowaniu i już kilka razy już słyszałam na ten temat. Jest to miłe. Widać, że czynię jakieś postępy.
Ale dzis mi jakoś humor siadł.

Bo ja myślę, że jak dobry nastrój nie leży w naszym zwyczaju to my multum energii wkładamy w to żeby się dobrze czuć, żeby dobrze myśleć, żeby dobrze, żeby dobrze. No a w końcu energia się na chwilkę kończy i znów jest o la boga. Tylko pamiętać trzeba, żeby nie poddawać się. I najlepiej przekuwać te swoje złe emocje w działanie. Tak sobie myślę.
Dzień dobry smile

Staram się nie poddawać tym złym nastrojom. Ale one wracają. I niestety, tęsknota też wraca. Wiem, że na zmiany potrzeba duuużo czasu. A ja bym chciała już i teraz być z miejsca kimś innym.
I nie tęsknić, przede wszystkim.

Ja wiem, że to wraca wszystko jak...po nie powiem czym.
Jaka rada? Jaka rada?
Odpierać ataki? W dole zrobić coś przyjemnego żeby nie myśleć o nieprzyjemnym? Np. zrobić coś czego się nigdy wcześniej nie robiło?

Jak mucha lata po pokoju to co robimy?

No i jeden jeszcze wniosek, że jak chcemy na raz to na nim a nic nie wychodzi.

17 950

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
luluville napisał/a:

Staram się nie poddawać tym złym nastrojom. Ale one wracają. I niestety, tęsknota też wraca. Wiem, że na zmiany potrzeba duuużo czasu. A ja bym chciała już i teraz być z miejsca kimś innym.
I nie tęsknić, przede wszystkim.

Nie chciej wink
Bo co nagle, to po diable smile smile smile

17 951

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Trapery na nóżki cza:)

Nie dam rady prowadzić smile smile smile
Ani w szpilkach ani w traperach smile W klapkach też nie umiem wink

17 952

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Trapery na nóżki cza:)

Nie dam rady prowadzić smile smile smile
Ani w szpilkach ani w traperach smile W klapkach też nie umiem wink

No to może...:)

17 953

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Na boso też nie czuję się dobrze smile

Dlatego Żabka zawsze ma wypchaną torbę - a Ty co Hm - nie pamiętasz? wink wink wink
Przecież w koszulce nocnej też nie będę jechać wink

17 954

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hm
A w ogóle kochana to proponuje Ci zrobić już dziś - na dzisiejszy wieczór i jutrzejszy - dużą porcję tiramisu w celu zapewnienia sobie pogody ducha i optymistycznego spojrzenia na świat smile I trzymam już od teraz kciuki smile

17 955

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Na boso też nie czuję się dobrze smile

Dlatego Żabka zawsze ma wypchaną torbę - a Ty co Hm - nie pamiętasz? wink wink wink
Przecież w koszulce nocnej też nie będę jechać wink

No też nie:)
Znaczy ja na miejscu byłam i też z torbą tongue.
Pamiętam,  pamiętam:)

17 956

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Hm
A w ogóle kochana to proponuje Ci zrobić już dziś - na dzisiejszy wieczór i jutrzejszy - dużą porcję tiramisu w celu zapewnienia sobie pogody ducha i optymistycznego spojrzenia na świat smile I trzymam już od teraz kciuki smile

A czemu? Stało się coś?

17 957

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Hm
A w ogóle kochana to proponuje Ci zrobić już dziś - na dzisiejszy wieczór i jutrzejszy - dużą porcję tiramisu w celu zapewnienia sobie pogody ducha i optymistycznego spojrzenia na świat smile I trzymam już od teraz kciuki smile

A czemu? Stało się coś?

OMG - celem uzyskania błogostanu przed rozprawą! smile

17 958 Ostatnio edytowany przez beosa (2013-03-05 15:04:45)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Poeksperymentować ze sobą chyba warto wink
DZieci to temat rzeka. Byłam kkzb i matką nadopiekuńczą. Zdrowieję smile NAd dziećmi też już tak nie skaczę jak kiedyś i widzę jak bardzo tym nadskakiwaniem narozrabiałam sad. Wychowywałam synów, którzy w związkach zwalać będą wszystkie obowiązki na żony. Już przeprosiłam na stronach tego forum swoje przyszłe synowe. pracuję nad tym, by chłopcy byli bardziej samodzielni......tzn. nad jednym, bo drugi daleko już od domu. RAdzi sobie a ja cieszę się, że staje się samodzielnym i za siebie odpowiedzialnym człowiekiem. Córka Twoja jest z kim jest i Ty nic nie możesz poradzić na jej wybór. Może jest szczęśliwa a może sama musi dojrzeć do zmian w swym życiu, ale Ty nie masz wpływu na jej życie. Miałaś do czasu. Teraz jest dorosła i odpowiedzialne za swoje decyzje, ona nie Ty. Ja przestałam wychowywać dorosłe dzieci. Mogę się z nimi zaprzyjaźnić lub nie. Zrobiłam to, zaprzyjaźniłam smile Zmieniłam zasady, nie wychowuję tylko ustalam granice, obowiązki i nie powiem, że jest lekko ale bywa i cudownie smile
Twoje pytania "dlaczego" sa dla mnie dowodem zdrowienia. Też przechodziłam przez ten etap. Zadręczałam siebie pytaniami, "dlaczego". Znalazłam odpowiedź !!!!! i wiesz co ???? jest mi lżej mimo, że siebie od idiotek zwyzywać musiałam.
Wsiadaj do pociągu !!!!!! Spełnij swoje marzenie - czekać będziemy w Krakowie smile

Wiem, że zmęczona jesteś. Masz prawo być zmęczona. Wypłacz, wykrzycz rozgoryczenie, złap dystans.

Na temat eksperymentów (Pawłow smile ) pisałam do Happyfull.
Matką to ja taką dziwną jestem.Bo większość przeżywa,że dzieci chcą się usamodzielnić,opuścić gniazdo rodzinne.Ja na to czekam z utęsknieniem.
Chciałabym,żeby syn poszedł wreszcie do pracy,żeby znalazł dziewczynę i żeby miał już swoje życie.I nawet ucieszyłabym się gdyby się wyprowadził.Przynajmniej teraz.Tak.Bo według mnie to było by dobre dla niego i dla mnie też.Nie przebywałby w toksycznym środowisku (no chyba że też źle trafi sad tfu,na psa urok) i musiałby zacząć wysilać szare komórki jak żyć żeby przeżyć.Bo teraz wegetuje z dnia na dzień.
Ja w miarę możliwości i chęci pomagałabym dzieciom a one wpadały by z wizytą do wyrodnej matki. smile
Paradoks nie? Niby się martwię o córkę,bo facet wygląda nieciekawie (zresztą to już trzeci taki dziwoląg smile - nie oceniam po wyglądzie,poprzednich zapraszałam do domu,nie krytykowałam,próbowałam najpierw choć trochę poznać.Życie samo zweryfikowało smile .A ten się wstydzi przyjść,bo nie ma zębów smile .
Ale widzę,że córka jest zadowolona a syn twierdzi,że to bardzo rozsądny gość.
Z drugiej strony cieszę się,bo wiem,że uczy się gotować,każdą złotówkę ogląda dziesięć razy.Bo ja nie jestem dojną krową (w kwestii finansowej) ani dla jednego ani dla drugiego dziecka. smile Uczy się żyć.A zrobiła to co ja dawno powinnam zrobić.Uciekła z domu.Nawet jak wpada pomieszkać dwa,trzy dni to już ma dystans do wszystkiego.A syn został i przeżywa...

A na pytanie "dlaczego" odpowiedź pewnie jest jedna.Bo byłam głupia.Gdyby można było cofnąć czas...Ale też nie.Bo pisałyście już,że  postępowałabym tak samo.
Może wsiądę do pociągu. Ale na razie wezmę się za mycie drugiego okna.Potem pieska zawiozę do weterynarza.
Jutro następne okno,albo wypad na działkę,liście z grządek zgrabić.
W czwartek do pracy. Itd,itd.
A za zaproszenie dziękuję smile W Krakowie chyba jeszcze nie byłam..

17 959

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Hm
A w ogóle kochana to proponuje Ci zrobić już dziś - na dzisiejszy wieczór i jutrzejszy - dużą porcję tiramisu w celu zapewnienia sobie pogody ducha i optymistycznego spojrzenia na świat smile I trzymam już od teraz kciuki smile

A czemu? Stało się coś?

OMG - celem uzyskania błogostanu przed rozprawą! smile

Ahaaaaaaaa

Staram się nie myśleć o tym, a muszę się trochę przygotować i co nieco przypomnieć.
Mam paczkę pysznych ciasteczek na kuchennym stole, prze pysznych smile
Dzięki

17 960

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Poeksperymentować ze sobą chyba warto wink
DZieci to temat rzeka. Byłam kkzb i matką nadopiekuńczą. Zdrowieję smile NAd dziećmi też już tak nie skaczę jak kiedyś i widzę jak bardzo tym nadskakiwaniem narozrabiałam sad. Wychowywałam synów, którzy w związkach zwalać będą wszystkie obowiązki na żony. Już przeprosiłam na stronach tego forum swoje przyszłe synowe. pracuję nad tym, by chłopcy byli bardziej samodzielni......tzn. nad jednym, bo drugi daleko już od domu. RAdzi sobie a ja cieszę się, że staje się samodzielnym i za siebie odpowiedzialnym człowiekiem. Córka Twoja jest z kim jest i Ty nic nie możesz poradzić na jej wybór. Może jest szczęśliwa a może sama musi dojrzeć do zmian w swym życiu, ale Ty nie masz wpływu na jej życie. Miałaś do czasu. Teraz jest dorosła i odpowiedzialne za swoje decyzje, ona nie Ty. Ja przestałam wychowywać dorosłe dzieci. Mogę się z nimi zaprzyjaźnić lub nie. Zrobiłam to, zaprzyjaźniłam smile Zmieniłam zasady, nie wychowuję tylko ustalam granice, obowiązki i nie powiem, że jest lekko ale bywa i cudownie smile
Twoje pytania "dlaczego" sa dla mnie dowodem zdrowienia. Też przechodziłam przez ten etap. Zadręczałam siebie pytaniami, "dlaczego". Znalazłam odpowiedź !!!!! i wiesz co ???? jest mi lżej mimo, że siebie od idiotek zwyzywać musiałam.
Wsiadaj do pociągu !!!!!! Spełnij swoje marzenie - czekać będziemy w Krakowie smile

Wiem, że zmęczona jesteś. Masz prawo być zmęczona. Wypłacz, wykrzycz rozgoryczenie, złap dystans.

Na temat eksperymentów (Pawłow smile ) pisałam do Happyfull.
Matką to ja taką dziwną jestem.Bo większość przeżywa,że dzieci chcą się usamodzielnić,opuścić gniazdo rodzinne.Ja na to czekam z utęsknieniem.
Chciałabym,żeby syn poszedł wreszcie do pracy,żeby znalazł dziewczynę i żeby miał już swoje życie.I nawet ucieszyłabym się gdyby się wyprowadził.Przynajmniej teraz.Tak.Bo według mnie to było by dobre dla niego i dla mnie też.Nie przebywałby w toksycznym środowisku (no chyba że też źle trafi sad tfu,na psa urok) i musiałby zacząć wysilać szare komórki jak żyć żeby przeżyć.Bo teraz wegetuje z dnia na dzień.
Ja w miarę możliwości i chęci pomagałabym dzieciom a one wpadały by z wizytą do wyrodnej matki. smile
Paradoks nie? Niby się martwię o córkę,bo facet wygląda nieciekawie (zresztą to już trzeci taki dziwoląg smile - nie oceniam po wyglądzie,poprzednich zapraszałam do domu,nie krytykowałam,próbowałam najpierw choć trochę poznać.Życie samo zweryfikowało smile .A ten się wstydzi przyjść,bo nie ma zębów smile .
Ale widzę,że córka jest zadowolona a syn twierdzi,że to bardzo rozsądny gość.
Z drugiej strony cieszę się,bo wiem,że uczy się gotować,każdą złotówkę ogląda dziesięć razy.Bo ja nie jestem dojną krową (w kwestii finansowej) ani dla jednego ani dla drugiego dziecka. smile Uczy się żyć.A zrobiła to co ja dawno powinnam zrobić.Uciekła z domu.Nawet jak wpada pomieszkać dwa,trzy dni to już ma dystans do wszystkiego.A syn został i przeżywa...

A na pytanie "dlaczego" odpowiedź pewnie jest jedna.Bo byłam głupia.Gdyby można było cofnąć czas...Ale też nie.Bo pisałyście już,że  postępowałabym tak samo.
Może wsiądę do pociągu. Ale na razie wezmę się za mycie drugiego okna.Potem pieska zawiozę do weterynarza.
Jutro następne okno,albo wypad na działkę,liście z grządek zgrabić.
W czwartek do pracy. Itd,itd.
A za zaproszenie dziękuję smile W Krakowie chyba jeszcze nie byłam..

Ja tutaj cały czas jestem jak coś:)

17 961

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Hm
A w ogóle kochana to proponuje Ci zrobić już dziś - na dzisiejszy wieczór i jutrzejszy - dużą porcję tiramisu w celu zapewnienia sobie pogody ducha i optymistycznego spojrzenia na świat smile I trzymam już od teraz kciuki smile

A czemu? Stało się coś?

OMG - celem uzyskania błogostanu przed rozprawą! smile

To trzymam kciuki tez smile

17 962

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Rany Julek.... Prosta recepta, jak stracić humor?
Posłuchać sobie LeMon - Napraw....

Ja chyba mam bardziej humor na Rubika nawet, niż na coś tak zmuszającego do myślenia wink
Idę do domu, mam dość pracy w słoneczny dzień - toż to jakaś zbrodnia!
A tam na mnie czekają nowe miętowe adidaski smile Doszły właśnie smile

17 963

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

A czemu? Stało się coś?

OMG - celem uzyskania błogostanu przed rozprawą! smile

To trzymam kciuki tez smile

Nie dziękuję:)

17 964

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Ja tutaj cały czas jestem jak coś:)

To znaczy gdzie tutaj? Na forum,czy w Krakowie? wink

17 965

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Bo ja myślę, że jak dobry nastrój nie leży w naszym zwyczaju to my multum energii wkładamy w to żeby się dobrze czuć, żeby dobrze myśleć, żeby dobrze, żeby dobrze. No a w końcu energia się na chwilkę kończy i znów jest o la boga. Tylko pamiętać trzeba, żeby nie poddawać się. I najlepiej przekuwać te swoje złe emocje w działanie. Tak sobie myślę.

Tak,to możliwe.Że dużo energii tracimy żeby mimo wszystkich trudności czuć się dobrze.Łatwiej było płynąć z falą niż teraz pod prąd.
Może nie tyle biadolenie,co wołanie o wsparcie,o uwagę,o instrukcje,o kopniaka przypominającego . smile
Przekuwać złe emocje w działanie?Super,karaluch następnym razem dostanie w zęby. smile

Hm...trzymam kciuki. smile

17 966

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja też jestem smile

Hm
Ja Cię proszę, Ty już te swoje zwyczaje zmień w końcu na dobry nastrój.
Jak ktoś wkurza, to się z raz trzaśnie ręką w ścianę, byle nie za mocno, bo się siniaki robią... wink Dobra - dwa!
Żeby już więcej nie było tych nieznajomych oczu na zdjęciach wink
Postaw te granice - zamiast myśleć, analizować, wymyślać - siądź w myślach za kółkiem a w realu zrób michę tiramisu albo półmiosek naleśników z jakimś pysznym farszem....

Mmmm - ja to kocham ze szpinakiem polane sosem pomidorowym z ziołami i zapieczone z serem.... I micha sałatki do tego....
smile smile smile

Rany "bosiu", odwołanie koleżance napisałam do tytułu egzekucyjnego.... Nie mam kurnia dojścia do pełnych wyroków NSA w domu.... No nic smile Najwyżej się napisze skargę do Sądu Rejonowego smile
W moim stylu - jednodniowy kurs z egzekucji i kpc smile Znaczy się, Żabka postępuje jak zwykle? Czy dla przyjaciół można? Bo już się zakręciłam.... czy wolno mi, czy nie? Chyba nie, bo się wkurzałam, że mi jęczy, żeby jej zostawili więcej niż przepisy pozwalają.... Znaczy się wkurzyłam się, bo sama sobie dałam się naciągnąć? Bo to nie mój biznes, że ona pracę rzuci i będzie dalej brnąć w zadłużenie? A ma dwoje dzieci? Cholera.... No nie wiem....

17 967 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-03-06 01:37:20)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

hura! hura! hura!
Wygrałam pierwszą bitwę smile !!!!!!
Widziałam się z eksem. Długo rozmawialiśmy o sprawach ważnych i .......znokautowałam go smile smile smile
Siedział bez szans na oszustwo, kłamstwo, od czasu do czasu purpurowy na twarzy (i nie ze złości), a ja brylowałam smile
Byłam damą. Mówiłam spokojnie, często z uśmiechem na ustach:) i byłam pewna siebie.
Kiedy zaczął manipulację i oplotkowywał znajomego (a miał w tym cel) skróciłam go słowami, nie chcę nic na ten temat wiedzieć,  ja z tego goowna już wypadłam i sami się w nim taplajcie. Kilka razy próbował wracać do tego tematu, ale nie dałam się wciągnąć, już nie. Moja stanowczość i pewność siebie, ale i dojrzałość wprawiała go wyraźnie w zakłopotanie....a raczej w zmieszanie. Owszem próbował być wszystkowiedzący, ale temperowałam go, jak i jego poczucie doskonałości. Całą rozmowę utrzymywałam w tonie konkretów, faktów.

Dziewczyny kochane, znokautowałam go ! był bezradny jak dzieciak !!!!!!!! smile

Osiągnęłam w tej rozmowie cel !!!
Wygrałam tę "bitwę".
On już wie, że ze mną pograć się nie da smile.
Jest dla mnie obcym, obleśnym facetem.
Jest szują, bezmyślnym cwaniaczkiem, nic nie wartym "człowiekiem".


Oczywiście nie darowałam big_smile i usłyszał, chciałeś żebym zrobiła to skutecznie no i zrobiłam - OBUDZIŁAM SIĘ, skutecznie się obudziłam.

Jestem z siebie dumna !!!! smile i szczęśliwa.
Wiem, że nie jest to ostatnie z nim starcie i wiem, że innego dnia może być arogancki.
Poradzę sobie z tym wink mam go w garści wink - on wie, że nie zawaham się ujawnić nagrania z nocy kiedy chciał wrócić.


Jestem baaaaaardzo szczęśliwą rozwódką  smile smile smile


Przypomniało mi się coś jeszcze smile
Twierdził, że prześle mi pewne dokumenty na maila i to już wieczorem. Zapadła długa cisza ( smile ) aż w końcu zapytałam czy zna mój ares mailowy i usłyszałam, NIE.  To jak chciałeś mi te dokumenty wysłać - zapytałam (:D) i usłyszałam, to podaj mi HASŁO ............. taki był pogubiony big_smile wink Z tego pogubienia to i zapomniał wysłać na znaną mu już moją pocztę, te ważne dokumenty big_smile.
Już mnie nie zaskakuje dziwnymi zachowaniami smile

17 968

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Brawo Zofia smile
Ja wiem, że dla zdrowo żyjącej osoby takie nasze małe zwycięstwa są niezbyt wiele warte, ale my przecież wiemy ile pracy nas to kosztuje smile Dlatego cieszę się z Tobą, bo wiem, jak każda moja rozmowa bez jakichś ansów i niuansów potrafi mnie wzmocnić smile Bardzi, bardzo się cieszę smile

Ja wiem, że kiedyś tam w normalnym życiu wcale nie będziemy takiego postępowania za jakieś dziwne, ale teraz, kiedy przez lata same siebie przyzwyczaiłyśmy do zgoła czegoś odmiennego - to coś co zasługuje ewidentnie na podskakiwanie z radości smile Tym bardziej, że chodzi o karalucha wink Przy którym być sobą i nie dać się sprowokować, jeszcze przy Twoich wyłażących - nazwijmy to "kurzątkach" (bo trupy są zbyt dosadne), to naprawdę umiejętność nabyta smile

Buziole smile
Będzie co oblewać wink wink wink

17 969

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Będzie co oblewać wink wink wink

Oj tak ! smile smile smile

17 970

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Brawo Zofia smile
Ja wiem, że dla zdrowo żyjącej osoby takie nasze małe zwycięstwa są niezbyt wiele warte, ale my przecież wiemy ile pracy nas to kosztuje smile Dlatego cieszę się z Tobą, bo wiem, jak każda moja rozmowa bez jakichś ansów i niuansów potrafi mnie wzmocnić smile Bardzi, bardzo się cieszę smile

Ja wiem, że kiedyś tam w normalnym życiu wcale nie będziemy takiego postępowania za jakieś dziwne, ale teraz, kiedy przez lata same siebie przyzwyczaiłyśmy do zgoła czegoś odmiennego - to coś co zasługuje ewidentnie na podskakiwanie z radości smile Tym bardziej, że chodzi o karalucha wink Przy którym być sobą i nie dać się sprowokować, jeszcze przy Twoich wyłażących - nazwijmy to "kurzątkach" (bo trupy są zbyt dosadne), to naprawdę umiejętność nabyta smile

Buziole smile
Będzie co oblewać wink wink wink

Około 21 września  2010 r. zaczęłam się budzić ( po garści tabletek i 26 latach małżeństwa)
Pogoniłam go 11 marca 2011 r.
Rozwiodłam się 1 marca 2012 r.
Trochę to trwało !!!!!!
Zaliczyłam dno, wiele dołów i dołków, ale stoję coraz pewniej na własnych nogach smile
Jasne, że inne, te zdrowe za wyczyn tego nie uznają , ale ja !!!!! jestem z siebie dumna wink i podskakuję z radości i dziś siebie kocham !!!!!!!! No kocham tę inną kobietę, tą inną ja smile

DZięki Zabko smile

17 971

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:
hm... napisał/a:

Ja tutaj cały czas jestem jak coś:)

To znaczy gdzie tutaj? Na forum,czy w Krakowie? wink

No i tu i tu:)

17 972

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofia
Ja wiem, że Ty przeczytasz z opóźnieniem dzisiaj, ale coś ten marzec to dobry miesiąc dla Ciebie wink smile

17 973

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:
hm... napisał/a:

Bo ja myślę, że jak dobry nastrój nie leży w naszym zwyczaju to my multum energii wkładamy w to żeby się dobrze czuć, żeby dobrze myśleć, żeby dobrze, żeby dobrze. No a w końcu energia się na chwilkę kończy i znów jest o la boga. Tylko pamiętać trzeba, żeby nie poddawać się. I najlepiej przekuwać te swoje złe emocje w działanie. Tak sobie myślę.

Tak,to możliwe.Że dużo energii tracimy żeby mimo wszystkich trudności czuć się dobrze.Łatwiej było płynąć z falą niż teraz pod prąd.
Może nie tyle biadolenie,co wołanie o wsparcie,o uwagę,o instrukcje,o kopniaka przypominającego . smile
Przekuwać złe emocje w działanie?Super,karaluch następnym razem dostanie w zęby. smile

Hm...trzymam kciuki. smile

Na cokolwiek z dobrym dla nas ta energia.
Nie dzi?kuję. Bardzo doceniam, bardzo. Miło mieć wsparcie, bardzo.

17 974

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Ja też jestem smile

Hm
Ja Cię proszę, Ty już te swoje zwyczaje zmień w końcu na dobry nastrój.
Jak ktoś wkurza, to się z raz trzaśnie ręką w ścianę, byle nie za mocno, bo się siniaki robią... wink Dobra - dwa!
Żeby już więcej nie było tych nieznajomych oczu na zdjęciach wink
Postaw te granice - zamiast myśleć, analizować, wymyślać - siądź w myślach za kółkiem a w realu zrób michę tiramisu albo półmiosek naleśników z jakimś pysznym farszem....

Mmmm - ja to kocham ze szpinakiem polane sosem pomidorowym z ziołami i zapieczone z serem.... I micha sałatki do tego....
smile smile smile

Rany "bosiu", odwołanie koleżance napisałam do tytułu egzekucyjnego.... Nie mam kurnia dojścia do pełnych wyroków NSA w domu.... No nic smile Najwyżej się napisze skargę do Sądu Rejonowego smile
W moim stylu - jednodniowy kurs z egzekucji i kpc smile Znaczy się, Żabka postępuje jak zwykle? Czy dla przyjaciół można? Bo już się zakręciłam.... czy wolno mi, czy nie? Chyba nie, bo się wkurzałam, że mi jęczy, żeby jej zostawili więcej niż przepisy pozwalają.... Znaczy się wkurzyłam się, bo sama sobie dałam się naciągnąć? Bo to nie mój biznes, że ona pracę rzuci i będzie dalej brnąć w zadłużenie? A ma dwoje dzieci? Cholera.... No nie wiem....

Zacznę od końca.
Jak czujesz potrzebę żeby pomóc to pomóż i już.

No to z raz t? patelnią do naleśnik?w aż w uszach zadzwoni smile
Pyszny ten Twój przepis, już to czuję:)
Porajduje może na symulatorze.
Dzięki smile
Ja chcę optymizm! Optymizm!!., O,

17 975

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

hura! hura! hura!
Wygrałam pierwszą bitwę smile !!!!!!
Widziałam się z eksem. Długo rozmawialiśmy o sprawach ważnych i .......znokautowałam go smile smile smile
Siedział bez szans na oszustwo, kłamstwo, od czasu do czasu purpurowy na twarzy (i nie ze złości), a ja brylowałam smile
Byłam damą. Mówiłam spokojnie, często z uśmiechem na ustach:) i byłam pewna siebie.
Kiedy zaczął manipulację i oplotkowywał znajomego (a miał w tym cel) skróciłam go słowami, nie chcę nic na ten temat wiedzieć,  ja z tego goowna już wypadłam i sami się w nim taplajcie. Kilka razy próbował wracać do tego tematu, ale nie dałam się wciągnąć, już nie. Moja stanowczość i pewność siebie, ale i dojrzałość wprawiała go wyraźnie w zakłopotanie....a raczej w zmieszanie. Owszem próbował być wszystkowiedzący, ale temperowałam go, jak i jego poczucie doskonałości. Całą rozmowę utrzymywałam w tonie konkretów, faktów.

Dziewczyny kochane, znokautowałam go ! był bezradny jak dzieciak !!!!!!!! smile

Osiągnęłam w tej rozmowie cel !!!
Wygrałam tę "bitwę".
On już wie, że ze mną pograć się nie da smile.
Jest dla mnie obcym, obleśnym facetem.
Jest szują, bezmyślnym cwaniaczkiem, nic nie wartym "człowiekiem".


Oczywiście nie darowałam big_smile i usłyszał, chciałeś żebym zrobiła to skutecznie no i zrobiłam - OBUDZIŁAM SIĘ, skutecznie się obudziłam.

Jestem z siebie dumna !!!! smile i szczęśliwa.
Wiem, że nie jest to ostatnie z nim starcie i wiem, że innego dnia może być arogancki.
Poradzę sobie z tym wink mam go w garści wink - on wie, że nie zawaham się ujawnić nagrania z nocy kiedy chciał wrócić.


Jestem baaaaaardzo szczęśliwą rozwódką  smile smile smile


Przypomniało mi się coś jeszcze smile
Twierdził, że prześle mi pewne dokumenty na maila i to już wieczorem. Zapadła długa cisza ( smile ) aż w końcu zapytałam czy zna mój ares mailowy i usłyszałam, NIE.  To jak chciałeś mi te dokumenty wysłać - zapytałam (:D) i usłyszałam, to podaj mi HASŁO ............. taki był pogubiony big_smile wink Z tego pogubienia to i zapomniał wysłać na znaną mu już moją pocztę, te ważne dokumenty big_smile.
Już mnie nie zaskakuje dziwnymi zachowaniami smile

Zofia, kłaniam się nisko:)

Ja mam jutro bitwę, muszę fakty wspomnieć, a nie chcę do tego wracać okrutnie.
Będę twarda i niewzruszona.

17 976

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Brawo Zofia smile
Ja wiem, że dla zdrowo żyjącej osoby takie nasze małe zwycięstwa są niezbyt wiele warte, ale my przecież wiemy ile pracy nas to kosztuje smile Dlatego cieszę się z Tobą, bo wiem, jak każda moja rozmowa bez jakichś ansów i niuansów potrafi mnie wzmocnić smile Bardzi, bardzo się cieszę smile

Ja wiem, że kiedyś tam w normalnym życiu wcale nie będziemy takiego postępowania za jakieś dziwne, ale teraz, kiedy przez lata same siebie przyzwyczaiłyśmy do zgoła czegoś odmiennego - to coś co zasługuje ewidentnie na podskakiwanie z radości smile Tym bardziej, że chodzi o karalucha wink Przy którym być sobą i nie dać się sprowokować, jeszcze przy Twoich wyłażących - nazwijmy to "kurzątkach" (bo trupy są zbyt dosadne), to naprawdę umiejętność nabyta smile

Buziole smile
Będzie co oblewać wink wink wink

Te kurzątka to przy okazji Wielkanocy big_smile.
Przy grudniowym święcie proponuję rybiątka. Żarty żartami.
Jak temu owemu nie udaje się nas wyprowadzić z r?wnowagi, jak słyszymy co mówi dokładnie, jak pamiętamy co powiedział. Jak nas to nie rusza i szybszego bicia serca nie wywołuje przez nerwy tudzież coś innego to to jest sukces.

17 977

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Brawo Zofia smile
Ja wiem, że dla zdrowo żyjącej osoby takie nasze małe zwycięstwa są niezbyt wiele warte, ale my przecież wiemy ile pracy nas to kosztuje smile Dlatego cieszę się z Tobą, bo wiem, jak każda moja rozmowa bez jakichś ansów i niuansów potrafi mnie wzmocnić smile Bardzi, bardzo się cieszę smile

Ja wiem, że kiedyś tam w normalnym życiu wcale nie będziemy takiego postępowania za jakieś dziwne, ale teraz, kiedy przez lata same siebie przyzwyczaiłyśmy do zgoła czegoś odmiennego - to coś co zasługuje ewidentnie na podskakiwanie z radości smile Tym bardziej, że chodzi o karalucha wink Przy którym być sobą i nie dać się sprowokować, jeszcze przy Twoich wyłażących - nazwijmy to "kurzątkach" (bo trupy są zbyt dosadne), to naprawdę umiejętność nabyta smile

Buziole smile
Będzie co oblewać wink wink wink

Około 21 września  2010 r. zaczęłam się budzić ( po garści tabletek i 26 latach małżeństwa)
Pogoniłam go 11 marca 2011 r.
Rozwiodłam się 1 marca 2012 r.
Trochę to trwało !!!!!!
Zaliczyłam dno, wiele dołów i dołków, ale stoję coraz pewniej na własnych nogach smile
Jasne, że inne, te zdrowe za wyczyn tego nie uznają , ale ja !!!!! jestem z siebie dumna wink i podskakuję z radości i dziś siebie kocham !!!!!!!! No kocham tę inną kobietę, tą inną ja smile

DZięki Zabko smile

Ale te inne nie wiedzą jaki tym wydarzeniom towarzyszył krajobraz i rzeżba terenu. A tak sobie wybrałyśmy czy też wybierzemy co nam się podoba. I jaki cenny staje się nasz własny wybór z którym nam dobrze i czujemy się pewne.
Moc przenośni we mnie.

17 978

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofiu smile
Dajesz radę! Tylko my, podobne sobie, wiemy ile to nas kosztuje i ile radości przynoszą takie nasze małe "zwycięstwa". Ziarnko do ziarnka... smile

hm... napisał/a:

Ja mam jutro bitwę, muszę fakty wspomnieć, a nie chcę do tego wracać okrutnie.
Będę twarda i niewzruszona.

Czasem trzeba fakty na światło dzienne wywlec, czasem to wręcz konieczne... Twarda bądź smile

17 979

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
tezkobieta napisał/a:

Zofiu smile
Dajesz radę! Tylko my, podobne sobie, wiemy ile to nas kosztuje i ile radości przynoszą takie nasze małe "zwycięstwa". Ziarnko do ziarnka... smile

hm... napisał/a:

Ja mam jutro bitwę, muszę fakty wspomnieć, a nie chcę do tego wracać okrutnie.
Będę twarda i niewzruszona.

Czasem trzeba fakty na światło dzienne wywlec, czasem to wręcz konieczne... Twarda bądź smile

Trzeba. Trzeba porządek zrobić, skończyć to wreszcie.

17 980

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Zacznę od końca.
Jak czujesz potrzebę żeby pomóc to pomóż i już.

No to z raz t? patelnią do naleśnik?w aż w uszach zadzwoni smile
Pyszny ten Twój przepis, już to czuję:)
Porajduje może na symulatorze.
Dzięki smile
Ja chcę optymizm! Optymizm!!., O,

To ja od początku - w gruncie rzeczy wiem, że może mi się to nie "opłacać", bo jak się nie uda załatwić, to wiesz? A ja zawsze nie tak, że ktoś mnie o coś normalnie poprosi, tylko głupia sama się za coś biorę, organizuję, zbieram - nawet nie proponując żeby sobie do większego specjalisty poszedł, niż ja.

Ja po uszach, to tylko żeliwną wink

Nie mój - takie pożarłam w poniedziałek w knajpce smile A ja ostatnio uwielbiam szpinak smile

RAJDUJ!!!!!! Ale już! smile

17 981

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ranyyy - gdzie Wy jesteście?
Dziś umieram z gorąca - w pracy mamy jeszcze ciepły nadmuch, słońce mi od rana w okno grzeje... Na dworku jest OK, tylko w pokoju lipa po prostu..... smile
Tlenuuuuu smile

17 982 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-03-06 17:17:29)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Zacznę od końca.
Jak czujesz potrzebę żeby pomóc to pomóż i już.

No to z raz t? patelnią do naleśnik?w aż w uszach zadzwoni smile
Pyszny ten Twój przepis, już to czuję:)
Porajduje może na symulatorze.
Dzięki smile
Ja chcę optymizm! Optymizm!!., O,

To ja od początku - w gruncie rzeczy wiem, że może mi się to nie "opłacać", bo jak się nie uda załatwić, to wiesz? A ja zawsze nie tak, że ktoś mnie o coś normalnie poprosi, tylko głupia sama się za coś biorę, organizuję, zbieram - nawet nie proponując żeby sobie do większego specjalisty poszedł, niż ja.

Ja po uszach, to tylko żeliwną wink

Nie mój - takie pożarłam w poniedziałek w knajpce smile A ja ostatnio uwielbiam szpinak smile

RAJDUJ!!!!!! Ale już! smile

Tak, wiem, wyrywamy się z pomocą, a potem jak coś nie tego to jeszcze pretensje czy coś. Asertywność!!!
Ja byłam wczoraj zbyt dobra i za mało asertywna dla jednej takiej. Głupiam, bo potem si? źle czułam. Never ever.
A nie lubię pewnych zachowa? i ostrą kontrą by wypadało, a czasem nie wypada. A ten co nas do ściany przyciska jakoś się nie szczypie czy wypada tak przyciskać.

Brum brum!!!

17 983

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Około 21 września  2010 r. zaczęłam się budzić ( po garści tabletek i 26 latach małżeństwa)
Pogoniłam go 11 marca 2011 r.
Rozwiodłam się 1 marca 2012 r.
Trochę to trwało !!!!!!
Zaliczyłam dno, wiele dołów i dołków, ale stoję coraz pewniej na własnych nogach smile
Jasne, że inne, te zdrowe za wyczyn tego nie uznają , ale ja !!!!! jestem z siebie dumna wink i podskakuję z radości i dziś siebie kocham !!!!!!!! No kocham tę inną kobietę, tą inną ja smile

Gratuluję Zofiu i też Cię kocham smile
U mnie minęło dopiero pół roku a już jestem na skraju wyczerpania nerwowego.Dziś znów mnie wyprowadził z równowagi. sad
A Ty jesteś już taka odważna,silna i mądra.Zazdroszczę Ci troszkę smile

Jeśli możesz napisz mi czy rozwód był z orzekaniem o winie? Czy podział majątku jeszcze trwa?
Sorry, jeśli gdzieś już są te informacje,ale tak mnie bolą oczy i głowa (znów wyłam),że nie chce mi się szukać.

17 984 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-03-06 23:44:01)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Zofia
Ja wiem, że Ty przeczytasz z opóźnieniem dzisiaj, ale coś ten marzec to dobry miesiąc dla Ciebie wink smile

Ma być !!!!! wink
W marcu syna urodziłam smile rozwiodłam się i dobre biznesy zrobiłam wink  no i jeszcze spotkanie wink smile smile

17 985

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Tak, wiem, wyrywamy się z pomocą, a potem jak coś nie tego to jeszcze pretensje czy coś. Asertywność!!!
Ja byłam wczoraj zbyt dobra i za mało asertywna dla jednej takiej. Głupiam, bo potem si? źle czułam. Never ever.
A nie lubię pewnych zachowa? i ostrą kontrą by wypadało, a czasem nie wypada. A ten co nas do ściany przyciska jakoś się nie szczypie czy wypada tak przyciskać.

Brum brum!!!

Ja jeszcze standardem bywam smile Niestety - ale nie będę jednak pracować nad wszystkim naraz - nie dam rady smile  Najnorlaniej w świecie nie jestem cyborgiem - wszystko trzeba sobie poukładać i ustalić priorytety, nie? wink Sama Ci to mówiłam - hihihihi smile

17 986

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Zofia, kłaniam się nisko:)

Ja mam jutro bitwę, muszę fakty wspomnieć, a nie chcę do tego wracać okrutnie.
Będę twarda i niewzruszona.

Dzięki hm...
Trzymam mocno kciuki smile

17 987

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Ale te inne nie wiedzą jaki tym wydarzeniom towarzyszył krajobraz i rzeżba terenu.

Oj tak.Nie wiedzą.Szczególnie jeśli karaluch pozorował niespotykanie spokojnego,prawie niemego człowieka i nikt nigdy go nie widział pijanego na ulicy czy pod sklepem.
Czasem myślę,że wielką głupotę robiłam zabraniając mu pić.I chyba łatwiej mają zdradzone kobiety.
Ciężko będzie.

On po raz kolejny nawalił-zamiast przywieźć mi zaświadczenie z pośredniaka pojechał z papierami do pracy.Bo myślał,że to na czwartek.A wczoraj wieczorem prosiłam,że mi zależy,że dziś mam wolne i muszę sprawę załatwić.No i nie załatwiłam. sad
Poryczałam się (tego nie widział),łyknęłam proszeczka.Niestety emocje nie opadły,nawet nie pomogło przekuwanie ich w działanie (sprzątanie).
Zwyzywałam go,trzasnęłam drzwiami.Nie potrafiłam się opanować.
Nawet teraz ,kiedy ma możliwość pokazać,że potrafi,że nie jest głupi dostarcza mi dowodów,że jednak jest idiotą.Debil.
Ten incydent też wykorzystam w sądzie.Miałam załatwić sprawę dotyczącą mojego zdrowia.
I jak to wygląda z zewnątrz?Przecież nic się takiego nie stało.To mnie było bardziej słychać.To ja będę tą czepialską.Nie ważne będzie skąd się nerwy wzięły.Jaki był krajobraz i rzeźba.
Jak ja go nienawidzę...
Byłam dziś u teścia.Na cmentarzu.Nie miałam dokąd pójść.Zgadnijcie o co go prosiłam?
Hm...pisałaś,że jak bardzo się czegoś chce...to może się spełnić?Ja bardzo,bardzo chcę żeby jm się spotkał z ojcem.
Bardzo chcę,rozumiecie co mam na myśli?

17 988

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Około 21 września  2010 r. zaczęłam się budzić ( po garści tabletek i 26 latach małżeństwa)
Pogoniłam go 11 marca 2011 r.
Rozwiodłam się 1 marca 2012 r.
Trochę to trwało !!!!!!
Zaliczyłam dno, wiele dołów i dołków, ale stoję coraz pewniej na własnych nogach smile
Jasne, że inne, te zdrowe za wyczyn tego nie uznają , ale ja !!!!! jestem z siebie dumna wink i podskakuję z radości i dziś siebie kocham !!!!!!!! No kocham tę inną kobietę, tą inną ja smile

Gratuluję Zofiu i też Cię kocham smile
U mnie minęło dopiero pół roku a już jestem na skraju wyczerpania nerwowego.Dziś znów mnie wyprowadził z równowagi. sad
A Ty jesteś już taka odważna,silna i mądra.Zazdroszczę Ci troszkę smile

Jeśli możesz napisz mi czy rozwód był z orzekaniem o winie? Czy podział majątku jeszcze trwa?
Sorry, jeśli gdzieś już są te informacje,ale tak mnie bolą oczy i głowa (znów wyłam),że nie chce mi się szukać.

Beosa...
Do momentu aż nie przestanie się z kimś mieszkać - zawsze, choć z upływem czasu rzadziej - będą występować powody do dania się wyprowadzić z równowagi.... Ja wiem, że to nie jest optymistyczne, ale to fakt... Dlatego mówię, że nuży mnie to wspólne mieszkanie, bo niestety - wiem że groźba istnieje.
A jeszcze się zaśmieję, aktualnie mam ów osławiony PMS (włącza mi się na maks 3 dni przed), więc jakbym mogła, to bym cały świat przeorała wink Więc tym bardziej biorę na wstrzymanie i wszem i wobec oznajmiam, żem nerwowa i z jakiego powodu wink Hihihihi - jm słyszał i unika wink Mam już w ogóle totalnego luza smile

17 989

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Beosa...
Do momentu aż nie przestanie się z kimś mieszkać - zawsze, choć z upływem czasu rzadziej - będą występować powody do dania się wyprowadzić z równowagi.... Ja wiem, że to nie jest optymistyczne, ale to fakt... Dlatego mówię, że nuży mnie to wspólne mieszkanie, bo niestety - wiem że groźba istnieje.
A jeszcze się zaśmieję, aktualnie mam ów osławiony PMS (włącza mi się na maks 3 dni przed), więc jakbym mogła, to bym cały świat przeorała wink Więc tym bardziej biorę na wstrzymanie i wszem i wobec oznajmiam, żem nerwowa i z jakiego powodu wink Hihihihi - jm słyszał i unika wink Mam już w ogóle totalnego luza smile

Wyprowadzka przed rozwodem,jeśli nie ma rękoczynów,ani zaczepek z jego strony byłaby błędem.A i tak na razie nie mam dokąd. sad
PMS - też bardzo możliwe-jeszcze 7 dni do okresu.Bo takie wariactwo jak mnie dziś ogarnęło...to może być to.Branie na wstrzymanie nie pomogło.
A jak kiedyś pisałam jm wtedy nie unika,wręcz przeciwnie,jakby coś wyczuwał i w te dni najczęściej nawala.I bym go przeorała,Ze dwa razy.Dla pewności.

17 990

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:

Oj tak.Nie wiedzą.Szczególnie jeśli karaluch pozorował niespotykanie spokojnego,prawie niemego człowieka i nikt nigdy go nie widział pijanego na ulicy czy pod sklepem.
Czasem myślę,że wielką głupotę robiłam zabraniając mu pić.I chyba łatwiej mają zdradzone kobiety.
Ciężko będzie.

On po raz kolejny nawalił-zamiast przywieźć mi zaświadczenie z pośredniaka pojechał z papierami do pracy.Bo myślał,że to na czwartek.A wczoraj wieczorem prosiłam,że mi zależy,że dziś mam wolne i muszę sprawę załatwić.No i nie załatwiłam. sad
Poryczałam się (tego nie widział),łyknęłam proszeczka.Niestety emocje nie opadły,nawet nie pomogło przekuwanie ich w działanie (sprzątanie).
Zwyzywałam go,trzasnęłam drzwiami.Nie potrafiłam się opanować.
Bardzo chcę,rozumiecie co mam na myśli?

Wiesz co....

Wczoraj weszłam z reklamówą zakupów do domu... Maluchy się rzuciły, potem od razu mama mniam. Rózia otworzyła lodówkę, poprosiła o kanapki z dżemem i wyjęła słoik. Uprzejmie nadmieniam, nawet nie zdążyłam buta jednego zdjąć, bo maluchy to tzw, expressy wink. Dziecku słoik spadł na płytki w kuchni a jaśnie jm oczywiście wrzasnął "uważaj" i poszedł w drugą stronę nie patrząc nawet czy przypadkiem się ten cholerny słoik nie zbił!!!!!
Nie zwyzywałam, ale u mnie to już pół roku. Psychopaty nie można wyzywać, ot co.
Ale gdyby szkło dziecku się gdzieś wbiło - to co????

Chcę się odciąć. To jest mój cel i moje pragnienie - prawdziwe.

17 991

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Beosa...
Do momentu aż nie przestanie się z kimś mieszkać - zawsze, choć z upływem czasu rzadziej - będą występować powody do dania się wyprowadzić z równowagi.... Ja wiem, że to nie jest optymistyczne, ale to fakt... Dlatego mówię, że nuży mnie to wspólne mieszkanie, bo niestety - wiem że groźba istnieje.
A jeszcze się zaśmieję, aktualnie mam ów osławiony PMS (włącza mi się na maks 3 dni przed), więc jakbym mogła, to bym cały świat przeorała wink Więc tym bardziej biorę na wstrzymanie i wszem i wobec oznajmiam, żem nerwowa i z jakiego powodu wink Hihihihi - jm słyszał i unika wink Mam już w ogóle totalnego luza smile

Wyprowadzka przed rozwodem,jeśli nie ma rękoczynów,ani zaczepek z jego strony byłaby błędem.A i tak na razie nie mam dokąd. sad
PMS - też bardzo możliwe-jeszcze 7 dni do okresu.Bo takie wariactwo jak mnie dziś ogarnęło...to może być to.Branie na wstrzymanie nie pomogło.
A jak kiedyś pisałam jm wtedy nie unika,wręcz przeciwnie,jakby coś wyczuwał i w te dni najczęściej nawala.I bym go przeorała,Ze dwa razy.Dla pewności.

Beosa, mnie w PMS pomaga jedynie czas wink
Emocje to ja mogę przeżywać na łonie natury i to pozytywne smile
Nie w miejscu w którym jestem z misterem pasywno - agresywnym.

Mój przestał dążyć do konfrontacji. Unika - ale z tego nic wiążącego nie wynika. Jak drzewiej.
Moje racje podczas PMS tylko są bardziej racjonalne. Bo poza tym okresem wyczulenia emocjonalnego po prostu olewam, a to źle. Bo jeśli ktoś postępuje nieludzko, to nie powinien w odpowiedzi natykać się na cichą zgodę czy niby-obojętność - to mu pozwala na maksymalizację negatywnych zachowań chyba, nie?

17 992

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Około 21 września  2010 r. zaczęłam się budzić ( po garści tabletek i 26 latach małżeństwa)
Pogoniłam go 11 marca 2011 r.
Rozwiodłam się 1 marca 2012 r.
Trochę to trwało !!!!!!
Zaliczyłam dno, wiele dołów i dołków, ale stoję coraz pewniej na własnych nogach smile
Jasne, że inne, te zdrowe za wyczyn tego nie uznają , ale ja !!!!! jestem z siebie dumna wink i podskakuję z radości i dziś siebie kocham !!!!!!!! No kocham tę inną kobietę, tą inną ja smile

Gratuluję Zofiu i też Cię kocham smile
U mnie minęło dopiero pół roku a już jestem na skraju wyczerpania nerwowego.Dziś znów mnie wyprowadził z równowagi. sad
A Ty jesteś już taka odważna,silna i mądra.Zazdroszczę Ci troszkę smile

Jeśli możesz napisz mi czy rozwód był z orzekaniem o winie? Czy podział majątku jeszcze trwa?
Sorry, jeśli gdzieś już są te informacje,ale tak mnie bolą oczy i głowa (znów wyłam),że nie chce mi się szukać.

DZięki smile miło mi smile
Daj sobie czas. Ja po pół roku to w dołach głębokich siedziałam big_smile i na okrągło pytałam siebie "dlaczego". Wiesz, nie mogłam płakać. Miałam jakąś blokadę. Wyć mi się chciało, ale jedna zła spływała. Trudniej jest kiedy wypłakać żalu, złości, rozczarowania nie można.

Bardzo dużo dał mi rozwód ! Potem było już z górki smile

Rozwiodłam się z winy męża. Nie wyobrażałam sobie rozwodu bez orzekania.
Jest wina, jest kara. Został "zkazany" - winny rozpadu małżeństwa ( chyba z 5 powodów), otrzymałam odszkodowanie, czyli alimenty i nieważne, że nie będę mogła z niego ściągnąć pieniędzy. Dla mnie ważne jest samo przyznanie mi odszkodowania smile
Na żadnej rozprawie męża nie było ciałem, był słowem tongue. Miałam 2 świadków (mamę i kuzyna), ale najważniejsze były nagrania. Sąd nie miał żadnych wątpliwości i otrzymałam wszystko o co prosiłam w pozwie, co zdarza się niezmiernie rzadko smile
Podziału nie robiliśmy. Mamy długi (jego). Są one również na mnie (jako żonie). Komornik kogo pierwszego "ścignie", od tego będzie ściągał. Eks działa na czarno, więc jest bardzo prawdopodobne, że ja będę spłacała jego długi. Zastanawiam się nad możliwością zniesienia z siebie tych długów. Istnieje taka możliwość smile Kiedy żona nie wie, że mąż zaciąga zobowiązania, kiedy robi on to bez jej wiedzy i zgody, można sądzić się o zniesienie takich zobowiązań. Mam dowody, że eks chciał mnie chronić (tak on mówi) i zaciągał różne zobowiązania w tajemnicy przede mną.
Beosa jesteś na początku drogi. Spokojnie kochana !!! I Ty możesz być silna, dzielna. Wszystko w Twoich rękach (głowie) smile

17 993

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witaj Zabko. Melduję, że bilet mam smile Co do walizki .....hmmmm...... no jeszcze pomyślę wink smile smile

17 994

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Witaj Zabko. Melduję, że bilet mam smile Co do walizki .....hmmmm...... no jeszcze pomyślę wink smile smile

Happy się śmieje, że bierze szpilki też, bo ja mam 180 cm wink

Super smile

17 995

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Witaj Zabko. Melduję, że bilet mam smile Co do walizki .....hmmmm...... no jeszcze pomyślę wink smile smile

Zofia gratuluje smile Ja mam tylko podreczna smile Bede miala duzo miejsca bo pogoda deszczowa bedzie. Kurtka i spodnie do snowbordu zostawiam w domu. Niewazne. Zdrowko mi cos szwankuje. Chyba przez te karalusze stresy sad.

17 996

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Zastanawiam się nad możliwością zniesienia z siebie tych długów. Istnieje taka możliwość smile Kiedy żona nie wie, że mąż zaciąga zobowiązania, kiedy robi on to bez jej wiedzy i zgody, można sądzić się o zniesienie takich zobowiązań. Mam dowody, że eks chciał mnie chronić (tak on mówi) i zaciągał różne zobowiązania w tajemnicy przede mną.

Nie zastanawiaj się. wszystko zależy od terminu i przepisów, a w momencie których zaistniała możłiwość zniesienia smile
Ja umiem to wykorzystać nawet nie na swoją rzecz, więc walcz - warto smile

17 997 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-03-07 00:37:36)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Witaj Zabko. Melduję, że bilet mam smile Co do walizki .....hmmmm...... no jeszcze pomyślę wink smile smile

Happy się śmieje, że bierze szpilki też, bo ja mam 180 cm wink

Super smile

Zabka traperow nie mam bo sprzedalam, bo byly od karalucha smile Jezeli bedziemy sie gdzies wybierac to kupie sobie jakies na miejscu. Chyba cos tam znajde smile. Szpilki na Giewoncie smile Nie ogladalam ale slyszalam.

17 998

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Happy
Końska dawka wit C, rutozyny, cynku, selenu, jesli katar to coś dosadnego typu Disophrol Retard plus przeciwzapalne zwykłe typu Ibuprom (nie apap czy papandol, bo to jest zwykłe przeciwbólowe, nie przeciwzapalne). Ale już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo pierwszym miejscem które zaliczysz będzie apteka w Galerii!!!!

17 999

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Witaj Zabko. Melduję, że bilet mam smile Co do walizki .....hmmmm...... no jeszcze pomyślę wink smile smile

Happy się śmieje, że bierze szpilki też, bo ja mam 180 cm wink

Super smile

Zabka traperow nie mam bo sprzedalam, bo byly od karalucha smile Jezeli bedziemy sie gdzies wybierac to kupie sobie jakies na miejscu. Chyba cos tam znajde smile. Szpilki na Giewoncie smile Nie ogladalam ale slyszalam.

Dobre kozaki plus impregnat wodoodporny. Najtańsze treki są w prześciu do Gubałówki - zamierzam poszukać czegoś dla starszej. Ale nie licz na zakupy piątkowe, piątek już jest "obstalowany" wink Meldujemy się i na kolację a potem do Ratowników smile A o 10.00 liczę na to śniadanie, o ile będę w stanie je zjeść wink

18 000

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Happy
Końska dawka wit C, rutozyny, cynku, selenu, jesli katar to coś dosadnego typu Disophrol Retard plus przeciwzapalne zwykłe typu Ibuprom (nie apap czy papandol, bo to jest zwykłe przeciwbólowe, nie przeciwzapalne). Ale już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo pierwszym miejscem które zaliczysz będzie apteka w Galerii!!!!

To bardziej brzuch sad Zoladek, watroba ..jutro ide do lekarza. Juz nie boli ale dzisiaj w nocy bolal sad

18 001

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Happy się śmieje, że bierze szpilki też, bo ja mam 180 cm wink

Super smile

Zabka traperow nie mam bo sprzedalam, bo byly od karalucha smile Jezeli bedziemy sie gdzies wybierac to kupie sobie jakies na miejscu. Chyba cos tam znajde smile. Szpilki na Giewoncie smile Nie ogladalam ale slyszalam.

Dobre kozaki plus impregnat wodoodporny. Najtańsze treki są w prześciu do Gubałówki - zamierzam poszukać czegoś dla starszej. Ale nie licz na zakupy piątkowe, piątek już jest "obstalowany" wink Meldujemy się i na kolację a potem do Ratowników smile A o 10.00 liczę na to śniadanie, o ile będę w stanie je zjeść wink

Ty rzadzisz smile Ja sie podporzadkuje smile

18 002

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Happy
Końska dawka wit C, rutozyny, cynku, selenu, jesli katar to coś dosadnego typu Disophrol Retard plus przeciwzapalne zwykłe typu Ibuprom (nie apap czy papandol, bo to jest zwykłe przeciwbólowe, nie przeciwzapalne). Ale już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo pierwszym miejscem które zaliczysz będzie apteka w Galerii!!!!

To bardziej brzuch sad Zoladek, watroba ..jutro ide do lekarza. Juz nie boli ale dzisiaj w nocy bolal sad

Ranigast po polskiemu - wrzody wyłażą szczególnie, że wiosna idzie.
Plus jakieś dziwne wredne "pasty do zębów" w płynie - grr.
To ja Ciebie cienko widzę w krainie tłustości....?

18 003

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:
hm... napisał/a:

Ale te inne nie wiedzą jaki tym wydarzeniom towarzyszył krajobraz i rzeżba terenu.

Oj tak.Nie wiedzą.Szczególnie jeśli karaluch pozorował niespotykanie spokojnego,prawie niemego człowieka i nikt nigdy go nie widział pijanego na ulicy czy pod sklepem.
Czasem myślę,że wielką głupotę robiłam zabraniając mu pić.I chyba łatwiej mają zdradzone kobiety.
Ciężko będzie.

On po raz kolejny nawalił-zamiast przywieźć mi zaświadczenie z pośredniaka pojechał z papierami do pracy.Bo myślał,że to na czwartek.A wczoraj wieczorem prosiłam,że mi zależy,że dziś mam wolne i muszę sprawę załatwić.No i nie załatwiłam. sad
Poryczałam się (tego nie widział),łyknęłam proszeczka.Niestety emocje nie opadły,nawet nie pomogło przekuwanie ich w działanie (sprzątanie).
Zwyzywałam go,trzasnęłam drzwiami.Nie potrafiłam się opanować.
Nawet teraz ,kiedy ma możliwość pokazać,że potrafi,że nie jest głupi dostarcza mi dowodów,że jednak jest idiotą.Debil.
Ten incydent też wykorzystam w sądzie.Miałam załatwić sprawę dotyczącą mojego zdrowia.
I jak to wygląda z zewnątrz?Przecież nic się takiego nie stało.To mnie było bardziej słychać.To ja będę tą czepialską.Nie ważne będzie skąd się nerwy wzięły.Jaki był krajobraz i rzeźba.
Jak ja go nienawidzę...
Byłam dziś u teścia.Na cmentarzu.Nie miałam dokąd pójść.Zgadnijcie o co go prosiłam?
Hm...pisałaś,że jak bardzo się czegoś chce...to może się spełnić?Ja bardzo,bardzo chcę żeby jm się spotkał z ojcem.
Bardzo chcę,rozumiecie co mam na myśli?

I z pijakiem ciężko i oszustem. Ja miałam dwa w jednym big_smile
Kiedy wypił zbyt dużo, stawał się agresywny. Powinnam była wzywać policję a tego nigdy nie zrobiłam sad Ostro popijał przez dwa lata. Wiele przykrych słów usłyszałam. Teraz sama się sobie dziwię, jak to wytrzymywałam smile
Kiedy dowiedziałam się o romansie, świat mi się zawalił. Wiesz to okropne uczucie, że sypiałaś z mężem, który wrócił z randki z inną. To straszne wyobrażać sobie jak innej wyznaje miłość w oczy zagląda, komplementy prawi. Bywały dni kiedy brzydziłam się go i zmyć z siebie nie mogłam jej śladów, a były i takie, kiedy chciałam więcej z siebie dać, by pokazać jak go bardzo kocham.
I alkoholik i zdrajca to takie samo ścierwo !

18 004

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka traperow nie mam bo sprzedalam, bo byly od karalucha smile Jezeli bedziemy sie gdzies wybierac to kupie sobie jakies na miejscu. Chyba cos tam znajde smile. Szpilki na Giewoncie smile Nie ogladalam ale slyszalam.

Dobre kozaki plus impregnat wodoodporny. Najtańsze treki są w prześciu do Gubałówki - zamierzam poszukać czegoś dla starszej. Ale nie licz na zakupy piątkowe, piątek już jest "obstalowany" wink Meldujemy się i na kolację a potem do Ratowników smile A o 10.00 liczę na to śniadanie, o ile będę w stanie je zjeść wink

Ty rzadzisz smile Ja sie podporzadkuje smile

Od soboty już co sobie stryjenki wymyślą, o ile będę w stanie nie spać jedynie, jako żem na urlopie wink
Damy radę. Akumulatorki naładowane, ładowarka będzie zapakowana smile
Jutro zacznę sprawdzć pułap chmur smile I nawet "szambonura" poproszę o pomoc wink A może wjazd na Kasprowy - jeśli pułap pozwoli na to????? Nie wiem smile

18 005

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:

Nawet teraz ,kiedy ma możliwość pokazać,że potrafi,że nie jest głupi dostarcza mi dowodów,że jednak jest idiotą.Debil.

Jest glupim debilem !!! smile Beosa dlaczego oczekujesz cudu ? Dlaczego on teraz mialby cokolwiek dobrego zrobic ? Bedzie robil tylko zle !!! No co Ty ? Zapomnialas, ze to karaluch ? Oni tylko potrafia zabierac !!!
Trzymaj sie Beosa i nie oczekuj niczego dobrego.
To nie Twoja wina, ze on glupi debil karaluchowaty idiota !!!

Posty [ 17 941 do 18 005 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 275 276 277 278 279 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026