netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 913 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 269 270 271 272 273 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 551 do 17 615 z 26 310 ]

17 551

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Oj Zofia smile Ty z ta choinka to chyba sie z choinki urwalas tongue Ja juz zajaczki i jajeczka kompletuje a Ty o babkach smile Boze ja juz o tych swietach zapomnialam smile

A ja pamiętałam tongue poza tym ptaszki i motylki siedzące na gałązkach choinki o wiośnie mi przypominały tongue , takie dwa w jednym tongue
Zajączki w piwnicy " w pogotowiu" tongue i jajeczka już pomalowane  tongue smile

Zrobialas zdjecie tej wielkanocnej choince ? Chcialabym zobaczyc smile Jajeczka tongue Wole gole klaty tongue

Nie zrobiłam zdjęć sad zapomniałam, ale zrobię kolekcji baranków .......przecież umówione jesteśmy do puszczy więc baranki na żywo zobaczysz smile

17 552

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:

A ja pamiętałam tongue poza tym ptaszki i motylki siedzące na gałązkach choinki o wiośnie mi przypominały tongue , takie dwa w jednym tongue
Zajączki w piwnicy " w pogotowiu" tongue i jajeczka już pomalowane  tongue smile

Zrobialas zdjecie tej wielkanocnej choince ? Chcialabym zobaczyc smile Jajeczka tongue Wole gole klaty tongue

Nie zrobiłam zdjęć sad zapomniałam, ale zrobię kolekcji baranków .......przecież umówione jesteśmy do puszczy więc baranki na żywo zobaczysz smile

..a zubry ?

17 553

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
pani_zupa napisał/a:

Witajcie, czytam Was na bieżąco, czasem pochwalę się tycim sukcesikiem. Wspominałyście o przydatnych lekturach, pomożecie z zestawem lub znalezieniem go na forum? Ja dopiero od 2 miesięcy docieram do siebie i codziennie widzę więcej, chłonę jak gąbka i robie, wreszcie robię.
uściski:)

W sprawie lektur na maila smile Nasza biblioteka sie powieksza smile Niedlugo zrobie liste i powiem co mamy do czytania smile
Tylko o dzieciach nic nie mamy sad

To szurnęłam na maila:)

17 554

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

W sprawie lektur na maila smile Nasza biblioteka sie powieksza smile Niedlugo zrobie liste i powiem co mamy do czytania smile
Tylko o dzieciach nic nie mamy sad

Mądre książki na temat dzieci i ich wychowywania?
Proszę bardzo:
* J. Dobson, Zasady nie są dla tchórzy. Jak zachować równowagę między miłością a dyscypliną w wychowywaniu dzieci, Vocatio, Warszawa 1995
* W. Eichelberg, Jak wychowywać szczęśliwe dzieci,    Wyd. "Intra", Warszawa 1994
* A. Faber, E. Mazlish,    Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, Media Rodzina, Poznań 2001
* M. Ghazal, Zjedz zupkę i ... bądź cicho, PWN, Warszawa 1995
* T. Gordon, Wychowanie bez porażek, IW PAX, Warszawa 2000
* R. Fulghum, Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu, NOVUM, Warszawa 1991
* H. Schoenebeck, Antypedagogika. Być i wspierać zamiast wychowywać, Agencja Wydawnicza Jacek Santorski, Warszawa 1993
* P. Wipfler, Kocham i rozumiem, czyli jak być przyjacielem swojego dziecka, ORUW PTP, Warszawa 1992

17 555

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zrobialas zdjecie tej wielkanocnej choince ? Chcialabym zobaczyc smile Jajeczka tongue Wole gole klaty tongue

Nie zrobiłam zdjęć sad zapomniałam, ale zrobię kolekcji baranków .......przecież umówione jesteśmy do puszczy więc baranki na żywo zobaczysz smile

..a zubry ?

chyba jeszcze są  big_smile  co prawda na żywo widuję tylko ich atrapy.......hmmmm w reklamach widziałam żywe i  dorodne smile i miały coś wspólnego z piwem big_smile

17 556

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Wielokropek napisał/a:
Happyfull napisał/a:

W sprawie lektur na maila smile Nasza biblioteka sie powieksza smile Niedlugo zrobie liste i powiem co mamy do czytania smile
Tylko o dzieciach nic nie mamy sad

Mądre książki na temat dzieci i ich wychowywania?
Proszę bardzo:
* J. Dobson, Zasady nie są dla tchórzy. Jak zachować równowagę między miłością a dyscypliną w wychowywaniu dzieci, Vocatio, Warszawa 1995
* W. Eichelberg, Jak wychowywać szczęśliwe dzieci,    Wyd. "Intra", Warszawa 1994
* A. Faber, E. Mazlish,    Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, Media Rodzina, Poznań 2001
* M. Ghazal, Zjedz zupkę i ... bądź cicho, PWN, Warszawa 1995
* T. Gordon, Wychowanie bez porażek, IW PAX, Warszawa 2000
* R. Fulghum, Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu, NOVUM, Warszawa 1991
* H. Schoenebeck, Antypedagogika. Być i wspierać zamiast wychowywać, Agencja Wydawnicza Jacek Santorski, Warszawa 1993
* P. Wipfler, Kocham i rozumiem, czyli jak być przyjacielem swojego dziecka, ORUW PTP, Warszawa 1992

Serdecznie polecam, Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Kolejna książka tych samych autorek to "Rodzeństwo bez rywalizacji", równie godna poczytania.

17 557 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-02-25 23:27:45)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
luluville napisał/a:

Moje zalety: lojalna, szczera, pracowita, uparta, samodzielna, silna, dobry przyjaciel,
Moje osiągnięcia: zdobycie prawa jazdy po wielkich trudach, poradzenie sobie z depresją kilka lat temu, skończenie studiów i opłacenie je samodzielnie zarobionymi pieniędzmi, kupno samochodu bez wsparcia finansowego ze strony rodziny,
Moje cele: odzyskać pewność siebie i czuć się dobrze w swojej skórze, osiągnąć stabilność finansową i zamieszkać sama,
Moje marzenia: mieć własne mieszkanie, stworzyć związek oparty na szczerości i zaufaniu,bez lęku, z poczuciem bezpieczeństwa, stworzyć rodzinę

On, jego wady i co robił źle:
- egoista
- jego zawsze musiało być na wierzchu
- wszystko zawsze wie najlepiej, mistrz w krytykowaniu innych a wywyższaniu siebie
- zazdrosny bez powodu ( potrafił dzwonić i żeby sprawdzić czy naprawdę jestem w domu pytać co właśnie leci w tv na określonym kanale)
- kobieciarz, flirciarz
- jemu wolno wszystko, mnie nic
- agresja slowna pod wpływem alkoholu, wyzwiska, straszenie
- chłodny
- patologiczny kłamca
- plotkarz

... karaluch

big_smile
i można  jednym słowem big_smile smile

17 558 Ostatnio edytowany przez Liv4 (2013-02-25 23:47:57)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A propo wczorajszej nocnej rozmowy, to miałam ciekawy sen z udziałem prowadzącego tv śniadaniową..no nie spodziewałabym się. Czule było..Obudziłam się, zerkam w tv a tam ten właśnie pan, który gościł w moim śnie pięknie się uśmiecha. Dlaczego to piszę? Otóż uświadomiłam sobie, że przestałam nienawidzić wszystkich facetów. Nie żebym zaraz leciała i szukała ale dobrze się z tym czuję.
A może to PMS ? Nie, to na razie za mną.  Swoją drogą okropnie przechodzę przez te dni, coś jak tezkobieta. Ja postawię chyba na tabletki antykoncepcyjne, może wyrównają gospodarkę i nie będzie mną tak trząść. I w ogóle mogą przydać się, bo przecież budzę się z uśpienia. Aż się boję smile

\Happyfull: ,,A PMS "mowi" Ci, ze jestes niezadowolona z pewnych sytuacji i podczas PMS trudno to niezadowolenie "ukryc"

To mnie przekonuje.

Dziewczyny czy któraś ma ,,Nietykalnych''?

17 559

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Liv4 napisał/a:

A propo wczorajszej nocnej rozmowy, to miałam ciekawy sen z udziałem prowadzącego tv śniadaniową..no nie spodziewałabym się. Czule było..Obudziłam się, zerkam w tv a tam ten właśnie pan, który gościł w moim śnie pięknie się uśmiecha. Dlaczego to piszę? Otóż uświadomiłam sobie, że przestałam nienawidzić wszystkich facetów. Nie żebym zaraz leciała i szukała ale dobrze się z tym czuję.
A może to PMS ? Nie, to na razie za mną.  Swoją drogą okropnie przechodzę przez te dni, coś jak tezkobieta. Ja postawię chyba na tabletki antykoncepcyjne, może wyrównają gospodarkę i nie będzie mną tak trząść. I w ogóle mogą przydać się, bo przecież budzę się z uśpienia. Aż się boję smile

\Happyfull: ,,A PMS "mowi" Ci, ze jestes niezadowolona z pewnych sytuacji i podczas PMS trudno to niezadowolenie "ukryc"

To mnie przekonuje.
Dziewczyny czy któraś ma ,,Nietykalnych''?

Wiedzialam zeby Ci zyczyc kolorowych snow smile Duzo filmow znajdziesz na zalukaj smile
Ja tez mam PMS smile Nie denerwowac mnie bo bardziej przywale z mostu tongue

17 560

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Happy takie przywalanie dobre jest. Konkretnie i na temat, tego mi trzeba gdy coś chwilowo u mnie nie tak.
A przez te kolorowe, to dziś romemłana chodzę wink
Obejrzałam 18 minut Nietykalnych na necie i transfer mi padł, jeszcze poszukam.

17 561

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
tezkobieta napisał/a:

Teraz czas na kolejny etap: czekam na terapię grupową. Cieszę się niezmiernie. W końcu dowiem się i znajdę to, czego szukam, co jeszcze mi przeszkadza w życiu. Taką mam nadzieję... Od dawna chciałam na nią iść, podchodziłam z entuzjazmem, jak to fajnie będzie "odkrywać siebie", hehe. Teraz pojawił się strach, jak to będzie. Jakież to "straszne" rzeczy o sobie odkryję... Nie, to mnie nie paraliżuje, ani nie odwiedzie od tego pomysłu. Tylko po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z powagi sytuacji. Z tego, jak bardzo głęboko będę musiała szukać. Bo okazało się, że to co do tej pory znalazłam (i sama, i z różną pomocą) - że jednak to nie wszystko. To jeszcze zbyt mało...
No i może wtedy będę mogła podjąć życiowe decyzje, określić w końcu jak i z kim chcę żyć...

Dlaczego uwazasz, ze na terapii grupowej znajdziesz w koncu to czego szukasz i co Ci przeszkadza w zyciu?
Ja nie mam dobrych wspomnien z terapii grupowej sad. Zajmowalam sie tam bardziej innymi a nie soba sad
Tezkobieta a wiesz czego Ty szukasz w zyciu?
Mi sie wydaje, ze myslisz, ze na terapii grupowej bedziecie wspolnie podejmowac decyzje? Moze myslisz, ze w grupie bedzie latwiej podjac decyzje aby odejsc od faceta? O to przeciez chodzi ?
A PMS "mowi" Ci, ze jestes niezadowolona z pewnych sytuacji i podczas PMS trudno to niezadowolenie "ukryc"? U mnie tez wychodzi szydlo z worka podczas PMS smile

Wszystko zależy od grupy. Na mitingu faktycznie każdy opowiada o sobie i rad jako takich nie ma, to raczej wygadywanie się. Na konkretnej grupie wsparcia każdy ma szansę wypowiedzenia się na jakikolwiek temat. W pozostałej części można zwracać się bezpośrednio do konkretnej osoby i zadawać pytania lub odnieść się do wypowiedzi danej osoby. Zazwyczaj gdy kogoś coś akurat ,,boli'', to ludzie w grupie to czują i ta osoba może otrzymać wsparcie. Chyba że ktoś jest tak zamknięty na początku jak ja, wtedy nie wiadomo jak podejść do tej osoby ale np w moim przypadku mam zapowiedziane, że następnym razem będę prowokowana smile lekko się obawiam ale mnie się przyda takie coś. Do tego, by pójść na takie spotkanie dojrzewałam baardzo długo. Nie każdy się dobrze czuje w czymś takim ale warto pójść chociaż raz, by się przekonać. Można założyć własną grupę wsparcia tak jak niegdyś dziewczyny z tego forum już nie piszące I te aktualnie piszące też.

17 562

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Ja nie mam dobrych wspomnien z terapii grupowej sad. Zajmowalam sie tam bardziej innymi a nie soba sad
Tezkobieta a wiesz czego Ty szukasz w zyciu?
Mi sie wydaje, ze myslisz, ze na terapii grupowej bedziecie wspolnie podejmowac decyzje? Moze myslisz, ze w grupie bedzie latwiej podjac decyzje aby odejsc od faceta? O to przeciez chodzi ?

Nie myślę, że na terapii grupowej będziemy wspólnie podejmować decyzje. Że w ogóle ktoś tam będzie podejmował jakiekolwiek decyzje. Chcę, aby ta terapia pomogła mi odnaleźć moje głęboko schowane JA. Odnaleźć siebie taką, jaka jestem naprawdę - a którą czuję, że gdzieś mocno ukryłam. Bo taką, jaką chciałam być - znam już doskonale.
Nie chodzi o to, żeby rozstać się z facetem. Ale jeśli będę chciała - mogę to zrobić. Teraz zajmuję się sobą. Daję sobie czas, bo na wszystko jest odpowiedni czas. A ten czas jest właśnie DLA MNIE.
Ależ ze mnie egoistka, tylko ja ja ja... tongue

Happyfull napisał/a:

Nasza biblioteka sie powieksza smile Niedlugo zrobie liste i powiem co mamy do czytania smile
Tylko o dzieciach nic nie mamy sad

Super! Jak będzie lista, będzie z czego wybierać smile

Liv4 napisał/a:

Wszystko zależy od grupy. Na mitingu faktycznie każdy opowiada o sobie i rad jako takich nie ma, to raczej wygadywanie się. Na konkretnej grupie wsparcia każdy ma szansę wypowiedzenia się na jakikolwiek temat. W pozostałej części można zwracać się bezpośrednio do konkretnej osoby i zadawać pytania lub odnieść się do wypowiedzi danej osoby. Zazwyczaj gdy kogoś coś akurat ,,boli'', to ludzie w grupie to czują i ta osoba może otrzymać wsparcie.

Tam, gdzie się wybieram to jest grupa terapeutyczna. Na grupie wsparcia już byłam, wiem jak tam jest. Chcę skorzystać z tej formy, bo chyba wszystkie inne już wykorzystałam. Dużo sobie obiecuję (myślę, że nie za dużo), ale nie tworzę niepotrzebnych scenariuszy. Nie oczekuję wsparcia od uczestników grupy, a komunikatów zwrotnych. Te osoby mają być dla mnie "lustrem" - takim bez zniekształceń, do bólu oddającym rzeczywistość...

17 563

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Uwielbiam jak Hm... wpada na chwilke na forum i jednym zdaniem komentuje to co my wypocilysmy smile
Mistrzyni krotkiej analizy smile

To miłe jest.

Lubię zaglądać, uwielbiam smile

17 564

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Oj Zofia smile Ty z ta choinka to chyba sie z choinki urwalas tongue Ja juz zajaczki i jajeczka kompletuje a Ty o babkach smile Boze ja juz o tych swietach zapomnialam smile

A ja pamiętałam tongue poza tym ptaszki i motylki siedzące na gałązkach choinki o wiośnie mi przypominały tongue , takie dwa w jednym tongue
Zajączki w piwnicy " w pogotowiu" tongue i jajeczka już pomalowane  tongue smile

Zrobialas zdjecie tej wielkanocnej choince ? Chcialabym zobaczyc smile Jajeczka tongue Wole gole klaty tongue

To sobie na przyszły rok w gołe klaty ubierzemy smile

Mistrzyni krótkiej analizy wita optymistycznie big_smile

17 565

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

Ja nie wiem czy w ogóle umiem kochać, jestem dobra, uśmiechnięta, i robię dla partnera wszystko. Jemu i innym staram się pokazać idealną kobietę. Wtedy na siłę szukam wad i tak toczy się koło.
Ehh to obie jesteśmy chore, ale ja chyba bardziej.

To podpowiem Ci, nie umiesz kochać.
Mamisz partnera dobrocią, uśmiechem, uległością. Mamisz, bo przecież taka nie jesteś, przecież masz własne zdanie nie zawsze zgodne z jego zdaniem. Wiem, odpuszczasz w "imię miłości", odpuszczasz bo jesteś uzależniona od miłości. Musisz być kochana, żeby oddychać, bez odczucia kochania "umierasz". To jak narkotyk !
Czy istnieje idealna kobieta ? mężczyzna? Każdy ma inne ideały, wyobrażenia. Jesteś świetną kandydatką na "podnóżek". Nikt z Ciebie tego podnóżka robić nie musi ty sama to świetnie robisz.  A oto świetny post ZAZDROSCI

Zazdrosc napisał/a:
karen napisał/a:

Potrafisz złapać dystans?????Potrafisz stanąć z boku i dawać sobie rady takie jakie dawałaś tu dziewczynom?I stosować się do nich?

Nie wiem... nie umiem ocenic. Boje sie ze sciemniam sama przed soba.

karen napisał/a:

Potrafisz byc silna i mądra?

Staram sie... po to przyczlapalam tu do Was na kolanach

karen napisał/a:

Potrafisz samodzielnie mysleć, a nie przez jego pryzmat

hmm... no wiec wydaje mi sie ze potrafie WIEDZIEC czego chce (co jest postepem w moim przypadku) i nie jestem nastawiona na dawanie tak jak wczesniej. tzn jestem ale zabezpieczam ciagle tyly.
tak jakbym miala byc gotowa do wycofania wojsk w kazdej sekundzie

karen napisał/a:

Potrafisz nie dostosowywać się, tylko stawiać na swoim?

dobre pytanie.. he he potrafie ALE... nagle zapragnelam byc "psem" Pewne rzeczy robie z automatu juz... takie wypracowane nowe nawyki.... ale w nocy gdy zostaje sama albo nad ranem.... i moja posciel nim pachnie... totalnie mi odwala...
czuje wtedy, ze dusze diablu bym sprzedala...
albo jak dostaje smsa to mam nadzieje, ze to od niego.... i czuje taaaaaki zawod, ze jednak nie sad
caly system zresetowal sie do funkcji OCZEKIWANIE
Czekam na niego. Podswiadomie, wbrew woli czekam.
Robie tysiace rzeczy ale tam w srodku czekam, odliczam czas. Nie mam radosci zycia bez niego.
Kurna olek... no nie mam... tam gdzie mialam przyjemnosc.. teraz wkradlo sie OCZEKIWANIE (bolesne samo w sobie)
On ma durna prace bez rutyny godzinowej. Wiec jak rano wychodzi do pracy to nie wie czy  wroci np o 22:00 albo o 16:00... ma utrudniony kontakt smsowy... wiec ja czekam i to moje zycie utkane jest czekaniem.
randki przesuwane w czasie w obydwie strony... wiec to czekanie sie nasila i przypomina taka przejmujaca tesknote.

Nie wiem co zrobic zeby nie tesknic, zeby cieszyc sie zyciem gdy go nie ma sad
Teraz do Was pisze i 100 razy zerkalam na zegarek, ktora godzina bo o 22 ma sie odezwac... wiec odliczam, czekam, tesknie
Ostatnio wscieklam sie na to czekanie i powiedzialam, ze mnie to meczy  i ze spoznil sie pol godziny, wiec teraz ma mnie przepraszac....
Powiedzial, ze nie czuje sie winny bo uprzedzal, ze moze sie spoznic i ze jechal jak wariat zeby bylo jak najszybciej...
Wiec go ZMUSILAM do przeproszenia mnie.
Zachowywalam sie tak jakby jakies zycie zalezalo od tego przeproszenia... no to przeprosil
czy myslisz ze jest szansa by jakas chcrzescijanka zrobila z jakiegos muzulmanina niewolnika?
i potem on wraca do siebie a ja czuje ze moge mu te kapcie w zebach nosic...
i nie ciesze sie zyciem gdy go nie ma.
Jak cieszyc sie zyciem gdy go nie ma? Jak odzyskac pasje zycia gdy go nie ma?

i ten p*** seks...
Jakies pomysly na zniechecenie do seksu? przewlekle migreny? Mam sie najesc surowych kartofli, zeby mnie mdlilo? Mam go sobie wyobrazac utytlanego w gownie?

a swoja droga jakie sa normy w sprawie czestosci spotkan?
Moze ja chce za duzo?!  juz sama nie wiem. Sa jakies normy europejskie na to?

Moze powinnam wprowadzic regulacje unijne na randki... np 3x w tygodniu po dwie godziny i sie tego trzymac sztywno?
.. a seks po slubie...

ustalcie mi jakies normy bo zaczne ujadac jak psina

karen napisał/a:

Potrafisz byc dla siebie najwazniejsza, a na drugim miejscu miec swoje dzieci? Zawsze, w każdej sytuacji?

nie wiem... jestem pewna tylko dzieci...

Ciesz się życiem dziewczyno, własnym życiem smile

17 566

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
beosa napisał/a:

Miałam już przecież faceta,który wysłuchiwał moich żali na temat na przykład moich relacji z Mamą,sytuacji w domu rodzinnym,moich rozterek.Myślałam przecież-mąż=przyjaciel,powiernik,opiekun.Się okazało goowno prawda.Nie tylko nie potrafił,nie umiał,nie chciał pomóc,czy pocieszyć ale wręcz potem wykorzystywał te "informacje" aby mnie pogrążyć psychicznie,szantażować.
Fakt - nie mam prawa obciążać nikogo swoimi problemami.Tak mogłoby się stać gdybym kogoś teraz poznała...Już powoli moja potrzeba wygadania się,wyżalenia na swój los staje się coraz słabsza,ale jeszcze nie zanikła całkiem smile
Chyba faktycznie muszę najpierw stanąć na własnych nogach i poczuć się pewniej smile Bo mogę trafić na kolejnego psychofaga.

Kochana - ja najpierw "prawiłam" to sobie smile Gdzieś to zresztą wyczytałam, to nie jest mój zindywidualizowany wniosek, ale się pod tym podpisuję. Tylko i wyłącznie dlatego, że wiem, co wyrabiałam jakieś 14-15 lat temu.... Ludzie w ogóle w to nie wierzą, twierdzą, że to do mnie niepodobne, niemożłiwe.... To było pomiędzy oboma "m". Wierzy mi przyjaciółka smile

Ale... wink Wiesz, mnie pomogło (żeby nie szukać i żeby nie przechodzić "z rączki do rączki") to, że przypomniałam sobie, co robiłam i że to wcale nie zmieniało mojej sytuacji. Że koniec końców wylądowałam jeszcze gorzej. W ogóle wspieranie się na facecie jakimkolwiek nic nie dawało - było tylko albo właśnie sposobem na wyżalanie się, jakam to sierotka, albo zapomnieniem o rzeczywistości. Przecież obecny to był właśnie taki niby przyjaciel... Że niby wszystko można sobie powiedzieć. Dobra dobra, jak będę chciała tylko narzekać, to może byłby to i fajny układ, ale marudzenie jest nudne wink Lepiej sie zabrac do roboty, bo ciężka praca choćby wyszczupla i poprawia kondycję, a tu wiosna i lato za pasem wink smile smile smile

17 567

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Uwielbiam jak Hm... wpada na chwilke na forum i jednym zdaniem komentuje to co my wypocilysmy smile
Mistrzyni krotkiej analizy smile

To samo pomyślałam smile i w tym samym momencie smile Mistrzyni smile

Choinka rozebrana big_smile
Cały pokój w kartonach, kartonikach z bombkami, ozdobami.
Jeszcze tylko kartony poznosić do piwnicy i jedna rzecz z listy "do załatwienia" odhaczona. 
Troszkę mi smutno, taka ładna była .... i jakoś pusto się zrobiło.

Kupmy więc wierzbę i zacznijmy same robić ozdoby na Wielkanoc - kolorowe pastelowe jaja smile

17 568

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Najpierw przyjaciel i powiernik że niby a potem obrót o 360 syopni i wszystko co o Tobie wiem w Ciebie wbombarduję.
Znam tobi ja,. Tak sobie myślę jak słabym trzeba być, żeby takie chwyty stosować.
Normalnie jak ktoś usłyszy, że to koniec to jakoś należałoby się zachować, a tu nie. Teraz mu się nie podoba, ale wcześniej to słuchać nie było komu.

Beosa ja też takiego palanta miałam i go wykopałam. O!

17 569

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Najpierw przyjaciel i powiernik że niby a potem obrót o 360 syopni i wszystko co o Tobie wiem w Ciebie wbombarduję.
Znam tobi ja,. Tak sobie myślę jak słabym trzeba być, żeby takie chwyty stosować.
Normalnie jak ktoś usłyszy, że to koniec to jakoś należałoby się zachować, a tu nie. Teraz mu się nie podoba, ale wcześniej to słuchać nie było komu.

Beosa ja też takiego palanta miałam i go wykopałam. O!

Powiedziałaś, że koniec?

17 570 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-02-26 10:28:37)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Najpierw przyjaciel i powiernik że niby a potem obrót o 360 syopni i wszystko co o Tobie wiem w Ciebie wbombarduję.
Znam tobi ja,. Tak sobie myślę jak słabym trzeba być, żeby takie chwyty stosować.
Normalnie jak ktoś usłyszy, że to koniec to jakoś należałoby się zachować, a tu nie. Teraz mu się nie podoba, ale wcześniej to słuchać nie było komu.

Beosa ja też takiego palanta miałam i go wykopałam. O!

Powiedziałaś, że koniec?

No tak.
Tylko, że to o małżeństwie było.

A teraz powiedziałam, że albo coś robi, albo ja żyję po swojemu.
Musiałam jeszcze raz edytować...

Nie czekam, swoje robię.
Chce i zależy mu to prosz... Nie to nie.

17 571

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Uwielbiam jak Hm... wpada na chwilke na forum i jednym zdaniem komentuje to co my wypocilysmy smile
Mistrzyni krotkiej analizy smile

To samo pomyślałam smile i w tym samym momencie smile Mistrzyni smile

Choinka rozebrana big_smile
Cały pokój w kartonach, kartonikach z bombkami, ozdobami.
Jeszcze tylko kartony poznosić do piwnicy i jedna rzecz z listy "do załatwienia" odhaczona. 
Troszkę mi smutno, taka ładna była .... i jakoś pusto się zrobiło.

Kupmy więc wierzbę i zacznijmy same robić ozdoby na Wielkanoc - kolorowe pastelowe jaja smile

smile
Mam bukszpan a właściwie cały szpaler bukszpanów tongue smile
Ozdoby są i czekają smile i to przeze mnie i dzieci robione - jaja kolorowe a z nich zwierzątka.
Są i ozdoby kupowane, całymi latami kolekcjonowane smile Kocham nastrój świąt ! smile

17 572

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
beosa napisał/a:

Nad morze,w lato...Super! Możemy się poprzytulać (tylko ja strasznie sztywna będę,bo nie umiem tego robić ot tak po prostu-to takie "dziwne" dla mnie).

Hahahaha - ja mówię "wycofana" wink
Żeby się Happy nie zdziwiła, jak się spotkamy wink
Ale OK, mpoje pierwsze spotkanie z ludźmi z 36 miało miejsce 2 m-ce po rozstaniu i jeszcze byłam kłębkiem nerwów. Dlatego nie dziwię się, że jedynie HM i Daniel nie mówią, że sprawiam inne wrażenie wink

Beosa - ja nadal mam problemy z emocjami w codziennym  życiu smile Ale w końcu wiem dlaczego smile I kroczek za kroczkiem wink
Zresztą szczerze mówiąc, wolę jak mnie facet przytula wink Mój własny - jeśli jest wink
Koleżanki nie muszą smile Wystarczy, że wygadamy sie, wyśmiejemy i poklepiemy po łapkach smile

No to kurcze ja jedno nasze przytulenie pamiętam.
Ale Żabko Cidbie nie trzeba przytulać, żeby czuć Twoje ciepło.
Pogodna optymistko!

17 573

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Najpierw przyjaciel i powiernik że niby a potem obrót o 360 syopni i wszystko co o Tobie wiem w Ciebie wbombarduję.
Znam tobi ja,. Tak sobie myślę jak słabym trzeba być, żeby takie chwyty stosować.
Normalnie jak ktoś usłyszy, że to koniec to jakoś należałoby się zachować, a tu nie. Teraz mu się nie podoba, ale wcześniej to słuchać nie było komu.

Beosa ja też takiego palanta miałam i go wykopałam. O!

hm... o 360 stopni ? ..... jak zmiana to chyba o 180 tongue

Rozstanie to "walka" i wszystkie chwyty dozwolone. Jednak jeśli ktoś ma kręgosłup moralny chwytów "poniżej pasa" stosować nie będzie ....no chyba, że będzie się przed podobnymi chwytami bronił tongue

17 574 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-02-26 10:47:16)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
hm... napisał/a:

Najpierw przyjaciel i powiernik że niby a potem obrót o 360 syopni i wszystko co o Tobie wiem w Ciebie wbombarduję.
Znam tobi ja,. Tak sobie myślę jak słabym trzeba być, żeby takie chwyty stosować.
Normalnie jak ktoś usłyszy, że to koniec to jakoś należałoby się zachować, a tu nie. Teraz mu się nie podoba, ale wcześniej to słuchać nie było komu.

Beosa ja też takiego palanta miałam i go wykopałam. O!

hm... o 360 stopni ? ..... jak zmiana to chyba o 180 tongue

Rozstanie to "walka" i wszystkie chwyty dozwolone. Jednak jeśli ktoś ma kręgosłup moralny chwytów "poniżej pasa" stosować nie będzie ....no chyba, że będzie się przed podobnymi chwytami bronił tongue

No to się matematycznie popisałam smile

Poteflony chyba nie mają kręgosłupa.

17 575

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

No tak.
Tylko, że to o małżeństwie było.

A teraz powiedziałam, że albo coś robi, albo ja żyję po swojemu.
Musiałam jeszcze raz edytować...

Nie czekam, swoje robię.
Chce i zależy mu to prosz... Nie to nie.

Aaaaa.... A już myślałam....

17 576

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

No tak.
Tylko, że to o małżeństwie było.

A teraz powiedziałam, że albo coś robi, albo ja żyję po swojemu.
Musiałam jeszcze raz edytować...

Nie czekam, swoje robię.
Chce i zależy mu to prosz... Nie to nie.

Aaaaa.... A już myślałam....

Na razie jestem gdzie jestem. Dbam o siebie. Na cud nie liczę. Swoje robię, co otwarcie rzekłam, raz.

17 577

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

smile
Mam bukszpan a właściwie cały szpaler bukszpanów tongue smile
Ozdoby są i czekają smile i to przeze mnie i dzieci robione - jaja kolorowe a z nich zwierzątka.
Są i ozdoby kupowane, całymi latami kolekcjonowane smile Kocham nastrój świąt ! smile

Ja wiem, ja wiem! wink
Pojedziemy do Kazimierza a tam po drodze sprzedają miotły świąteczne smile Rewelacja!!!!!
Kiedyś mało poszycia na dachu służbówki nie podarłyśmy z koleżanką, bo każda chciała sobie do domu przywieźć - a dłuuuuugie to!
A! I tam piękne koguty pieką w piekarni przy ryneczku....
No - w ogóle fajnie jest wink

17 578

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ehhhh... to mi się dostało ;-(((

17 579

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Pewnie i mi się należało... Zdzirą czemu jestem? A jestem? Kim jestem?

17 580

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

No to kurcze ja jedno nasze przytulenie pamiętam.
Ale Żabko Cidbie nie trzeba przytulać, żeby czuć Twoje ciepło.
Pogodna optymistko!

Oj - wiesz, że ja nie o takim smile Takie to naturalne smile smile smile
Kurczę, dziewczyny o klatach piszą, to się zaśmiać chciałam wink wink wink

17 581

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

No tak.
Tylko, że to o małżeństwie było.

A teraz powiedziałam, że albo coś robi, albo ja żyję po swojemu.
Musiałam jeszcze raz edytować...

Nie czekam, swoje robię.
Chce i zależy mu to prosz... Nie to nie.

Aaaaa.... A już myślałam....

Na razie jestem gdzie jestem. Dbam o siebie. Na cud nie liczę. Swoje robię, co otwarcie rzekłam, raz.

Wiem, pamiętam, powoli, nie nawkładać sobie na głowę dodatkowych kłopotów smile
Po kolei smile

17 582

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

Pewnie i mi się należało... Zdzirą czemu jestem? A jestem? Kim jestem?

Pytasz nas?
Czy sama się zastanowisz i siebie poszukasz?

17 583

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

smile
Mam bukszpan a właściwie cały szpaler bukszpanów tongue smile
Ozdoby są i czekają smile i to przeze mnie i dzieci robione - jaja kolorowe a z nich zwierzątka.
Są i ozdoby kupowane, całymi latami kolekcjonowane smile Kocham nastrój świąt ! smile

Ja wiem, ja wiem! wink
Pojedziemy do Kazimierza a tam po drodze sprzedają miotły świąteczne smile Rewelacja!!!!!
Kiedyś mało poszycia na dachu służbówki nie podarłyśmy z koleżanką, bo każda chciała sobie do domu przywieźć - a dłuuuuugie to!
A! I tam piękne koguty pieką w piekarni przy ryneczku....
No - w ogóle fajnie jest wink

Widziałaś ? smile

Znam te koguty i przechować chciałam na rok kolejny - spleśniały sad
Miotła ? raczej z lataniem mi się kojarzy big_smile

17 584

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Widziałaś ? smile

Znam te koguty i przechować chciałam na rok kolejny - spleśniały sad
Miotła ? raczej z lataniem mi się kojarzy big_smile

Noooo smile
Ja jestem taki Jaś Wędrowniczek smile

No pewnie że z lataniem - poczekaj, jak mnie zobaczysz rano po obudzeniu, gorszej wiedźmy nie znajdziesz smile Ja się powinnam zgolić na łyso smile smile smile No, na szczęście moje maluchy się przyzwyczaiły do mamci i się nie drą na mój widok po przebudzeniu wink

17 585

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

Pewnie i mi się należało... Zdzirą czemu jestem? A jestem? Kim jestem?

Spokojnie ! smile
Jesteś typową kkzb.
Z tym da się walczyć!
Owszem ciężka i długa praca Cię czeka, ale jeśli chcesz...... można, można smile

17 586

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Widziałaś ? smile

Znam te koguty i przechować chciałam na rok kolejny - spleśniały sad
Miotła ? raczej z lataniem mi się kojarzy big_smile

Noooo smile
Ja jestem taki Jaś Wędrowniczek smile

No pewnie że z lataniem - poczekaj, jak mnie zobaczysz rano po obudzeniu, gorszej wiedźmy nie znajdziesz smile Ja się powinnam zgolić na łyso smile smile smile No, na szczęście moje maluchy się przyzwyczaiły do mamci i się nie drą na mój widok po przebudzeniu wink

Ach tY ! smile smile smile wiedziałam, że tak będzie smile

Ja jeszcze Jasiem nie umiem być sad
Staram się jak mogę, ale opornie idzie - wiek robi swoje big_smile smile

17 587

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie,
jestem po częściowej lekturze książek, jestem w separacji, jestem w terapii, jestem kkzb - dotarło to do mnie wreszcie i pozwala spojrzeć na tak wiele spraw inaczej, że aż czuję balon powietrza w środku. Jestem w szoku, naprawdę, w szoku, że to co uważałam za dobry związek...jeszcze miesiąc temu tęskniłam cierpiętniczo, marzyłam o powrocie (winna, winna bardzo winna tylko ja) a teraz błogosławię ten czas, że jest tylko dla mnie. Nie ekscytuję się jak to teraz jestem mądra, ale sam promyk świadomości dał dużo bólu...i szczęścia.

dobrego dnia mądre kobiety

17 588

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Ach tY ! smile smile smile wiedziałam, że tak będzie smile

Ja jeszcze Jasiem nie umiem być sad
Staram się jak mogę, ale opornie idzie - wiek robi swoje big_smile smile

A ja lubię w towarzystwie, bo sama to sobie mogę co najwyżej na 2 godzinny spacer poleźć wink Jak tu wyjechać na 3 dni samemu i gęby nie mieć do kogo otworzyć????? Zwierzę stadne jestem wink


Oj w ogóle to ciągle zapominam Wam powiedzieć, że w zeszłym tygodniu wygrałam w Totka smile Trójeczkę czyli 24 zł ale wygrałam :)Kroczek za kroczkiem wink
I dostało mi się od psiapsióły w ten weekend... Powiedziała, że mam przestań wiecznie tylko analizować i się zastanawiać a w szczególności, co by było, gdyby - tylko w końcu wyleźć z chałupy i zobaczyć co będzie wink I żebym przestała sobie próbować scenariusze wymyślać, bo życie na tyle kreatywne jest, że samo napisze scenariusz - kompletnie bez mojej pomocy wink I że mam się przestać tak ciągle wszystkiego obawiać smile Bo to dziwnie wygląda, bo ja na taką bojaźliwą to znowu nie wyglądam wink To mi "dosoliła" smile Racji trochę miała, szczególnie z tymi scenariuszami smile

17 589

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pani_zupa napisał/a:

Witajcie,
jestem po częściowej lekturze książek, jestem w separacji, jestem w terapii, jestem kkzb - dotarło to do mnie wreszcie i pozwala spojrzeć na tak wiele spraw inaczej, że aż czuję balon powietrza w środku. Jestem w szoku, naprawdę, w szoku, że to co uważałam za dobry związek...jeszcze miesiąc temu tęskniłam cierpiętniczo, marzyłam o powrocie (winna, winna bardzo winna tylko ja) a teraz błogosławię ten czas, że jest tylko dla mnie. Nie ekscytuję się jak to teraz jestem mądra, ale sam promyk świadomości dał dużo bólu...i szczęścia.

dobrego dnia mądre kobiety

Cześć smile

O ranyyyy smile Winna, jestem taka winna, tylko ja winna smile Uśmiecham się, bo miałam to samo smile
Może nie winna, tylko ślepawa lekko i przygłuchawa, szczególnie jeśli się Twoje Ja próbowało odzywać wink

Nawzajem milutkiego dzionka smile

17 590

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tak ale mam teraz lęk. Nie wiem co robić? Jak mogę podjąć decyzje jak nie wiem co robić?
Nowy chce bym z nim mieszkała.
Stary chce żebym z nim mieszkała.
Wróciłam do domu a wczoraj bez zapowiedzi przyjechał nowy i mówił mi jak go skrzywdziłam odjeżdżając i zostawiając go w takim stanie. W domu nie będę miała spokoju.
Opcja inna: wynajem mieszkania.

Przepraszam ze wylewam swe żale, ale leżę.

17 591

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

Tak ale mam teraz lęk. Nie wiem co robić? Jak mogę podjąć decyzje jak nie wiem co robić?
Nowy chce bym z nim mieszkała.
Stary chce żebym z nim mieszkała.
Wróciłam do domu a wczoraj bez zapowiedzi przyjechał nowy i mówił mi jak go skrzywdziłam odjeżdżając i zostawiając go w takim stanie. W domu nie będę miała spokoju.
Opcja inna: wynajem mieszkania.

Przepraszam ze wylewam swe żale, ale leżę.

Sluuu - a spróbować uzmysłowić sobie, że z żadnym na razie nie musisz być, skoro SAMA NIE WIESZ z którym chcesz i z którym czułabyś się dobrze?
Skoro nie wiesz co masz robić, to nie rób nic i zostań tam gdzie jesteś.
Od zawsze każdy Cię pyta - A CZEGO TY CHCESZ?
Jeśli Twoim mężczyźni nie szanują Twojego zdania, chcą na Tobie wymóc decyzję, nie chcą Ci dac odejść - to też jest przemoc. A Ty im dotąd na przemoc psychiczną pozwalałaś.

A CO KRZYWDZI  CIEBIE???? CO  POWODUJE, ŻE LEŻYSZ? CO  POWODUJE, ŻE NIE WIESZ, CO MASZ ZROBIĆ?

17 592

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

LEŻĘ, bo zauroczyłam się w mężczyźnie który okazuje się nie być tym, którego moje zmysły brały za tego jedynego.
LEŻĘ, bo cały mój świat mnie przytłaczał ostatnio i stałam w miejscu.
LEŻĘ, bo zaczęła się nerwica z którą sobie nie poradziłam i musiałam uciec się do leków.
LEŻĘ, bo stoję w miejscu, bez mieszkania. Bez mojego miejsca w świecie. Mojego gniazdka.

SZANSE:
mam swój samochód
mam pracę i umowę na czas nieokreślony
mam znajomych, których bardzo lubię
skończyłam studia
mam rodzeństwo- całkiem fajne
jestem zdrowa i nawet atrakcyjna

MOGĘ WSTAĆ! tylko muszę spojrzeć na siebie inaczej. Szanować swoje decyzje i podejmować je ze względu na własne pragnienia, a nie innych.

17 593 Ostatnio edytowany przez zabka-k (2013-02-26 12:41:33)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Sluuu - a wiesz co.... A czy naprawdę nie mamy prawa zauraczać się i potem dostrzegać, że to było tylko zauroczenie? wink
To co człowiek zawsze ma, to PRAWO I OBOWIĄZEK SZANOWAĆ SIEBIE I SWOJE UCZUCIA.
A nie zmuszać siebie do czegokolwiek, co nie jest dla niego dobre, albo w ogóle nie wiadomo jakie jest.

Ja to mam wrażenie, że Ty sama siebie przytłaczasz - sorki...
Zaczyna się nerwica, bo tak się objawia stres wewnętrzny. Na siłę musisz kogoś wybrać. Musisz kogoś.
Ja też nie mam mieszkania a mam 3 dzieci.

Jakoś mnie nie powaliło.... wink
Za to zauważyłam, że więcej piszesz, że masz. Choć szkoda, że jeszcze nie piszesz, co fajnego czujesz, ale myślę, że powoli wink

Sluuu - a powiedz mi, czy Ty umiesz mówić "nie"?
Komu i w jakich sytuacjach?

17 594

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Ach tY ! smile smile smile wiedziałam, że tak będzie smile

Ja jeszcze Jasiem nie umiem być sad
Staram się jak mogę, ale opornie idzie - wiek robi swoje big_smile smile

A ja lubię w towarzystwie, bo sama to sobie mogę co najwyżej na 2 godzinny spacer poleźć wink Jak tu wyjechać na 3 dni samemu i gęby nie mieć do kogo otworzyć????? Zwierzę stadne jestem wink


Oj w ogóle to ciągle zapominam Wam powiedzieć, że w zeszłym tygodniu wygrałam w Totka smile Trójeczkę czyli 24 zł ale wygrałam :)Kroczek za kroczkiem wink
I dostało mi się od psiapsióły w ten weekend... Powiedziała, że mam przestań wiecznie tylko analizować i się zastanawiać a w szczególności, co by było, gdyby - tylko w końcu wyleźć z chałupy i zobaczyć co będzie wink I żebym przestała sobie próbować scenariusze wymyślać, bo życie na tyle kreatywne jest, że samo napisze scenariusz - kompletnie bez mojej pomocy wink I że mam się przestać tak ciągle wszystkiego obawiać smile Bo to dziwnie wygląda, bo ja na taką bojaźliwą to znowu nie wyglądam wink To mi "dosoliła" smile Racji trochę miała, szczególnie z tymi scenariuszami smile

a ja i ze sobą czuję się dobrze tongue
Zawsze mam "pełne ręce roboty " smile więc nie nudzę się.
Spacerować sama ? ja właśnie do spacerów potrzebuję kogoś. Jeśli spacer to przynajmniej we dwoje smile


Gratuluję wygranej. Jaka by ona nie była to jednak wygrana smile .
Szczęście się liczy kochana ! smile ........ swego nawet nie mam co sprawdzać sad ehhhh .....

Analiza to taki etap. Bez niej nie ma wniosków, a bez wniosków nie ruszysz z miejsca smile

Samo nic się nie dzieje tongue wink

17 595

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Szczęście się liczy kochana ! smile ........ swego nawet nie mam co sprawdzać sad ehhhh .....

Samo nic się nie dzieje tongue wink

Ale to się zmienia wink  Sprawdzaj swoje nowe szczęście smile
Bo tamto, to wynik przeszłości i nic więcej - wrednie wylazło, ale początek miało miejsce kiedyś smile
A teraz jest teraz wink

17 596

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Szczęście się liczy kochana ! smile ........ swego nawet nie mam co sprawdzać sad ehhhh .....

Samo nic się nie dzieje tongue wink

Ale to się zmienia wink  Sprawdzaj swoje nowe szczęście smile
Bo tamto, to wynik przeszłości i nic więcej - wrednie wylazło, ale początek miało miejsce kiedyś smile
A teraz jest teraz wink

Jestem w trakcie sprawdzania i do tego lotto nie jest mi potrzebne. Idzie jak z kamienia ( dlaczego z kamienia hmmm? ). Walczę i nie poddaję się i nie jest lekko bo szczęścia mi brakuje i jestem świadoma tego co mówię i co mam na myśli smile.  Jeszcze kilka miesięcy temu też bym leżała a dzisiaj od 6 na nogach !!!! smile i to w pełnym makijażu smile i uśmiechnięta, mimo wszystko uśmiechnięta.

Pomagam temu swojemu szczęściu jak umiem i jak mogę wink

17 597

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

Tak ale mam teraz lęk. Nie wiem co robić? Jak mogę podjąć decyzje jak nie wiem co robić?
Nowy chce bym z nim mieszkała.
Stary chce żebym z nim mieszkała.
Wróciłam do domu a wczoraj bez zapowiedzi przyjechał nowy i mówił mi jak go skrzywdziłam odjeżdżając i zostawiając go w takim stanie. W domu nie będę miała spokoju.
Opcja inna: wynajem mieszkania.

Przepraszam ze wylewam swe żale, ale leżę.

Zamieszkajcie więc we trójkę. Sprawdzisz, który się sprawdzi big_smile a tak serio to daj sobie czas.

Piszesz stary chce, nowy chce a co chce sluuu? Wygląda na to, że sluuu nie ma swojego zdania, że sluuu nie ma. DAj sobie czas kochana. Najpierw odszukaj siebie, potem zajmiesz się starym, nowym albo nowo poznanym smile.

17 598

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Jestem w trakcie sprawdzania i do tego lotto nie jest mi potrzebne. Idzie jak z kamienia ( dlaczego z kamienia hmmm? ). Walczę i nie poddaję się i nie jest lekko bo szczęścia mi brakuje i jestem świadoma tego co mówię i co mam na myśli smile.  Jeszcze kilka miesięcy temu też bym leżała a dzisiaj od 6 na nogach !!!! smile i to w pełnym makijażu smile i uśmiechnięta, mimo wszystko uśmiechnięta.

Pomagam temu swojemu szczęściu jak umiem i jak mogę wink

I jak się tak będziesz uśmiechać i uśmiechać, to się to szczęście w Tobie w końcu zakocha na zabój wink

17 599

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

zofia282--- Sluuu nie jest niczego pewna, boi się odrzucić bo straci i posiadać bo zginie.
zabka-k--Mamy prawo, ale jak to może zranić tego człowieka, a nie daj Boże coś gorszego....<odpukać>
W sumie nigdy nie myślałam o tym ale chyba można popełniać błędy, byle były one dostrzegane.
No ja jestem najlepsza w przytłaczaniu się.
Z tym mieszkaniem to masz rację ;-)

Mój problem z bezpieczeństwem materialnym wynika z faktu, że rodzice balansowali całe życie na krawędzi. Raz żyli w luksusach i na nic nie odkładali, później bida i komornicy.

Mam straszny problem z odmawianiem, paraliżuje mnie jak muszę to zrobić ;-/.
Czasami robię to tak inteligentnie np: szef daje polecenie- to mu mówię że może lepiej jak zrobimy to bo więcej zarobimy i wtedy jest ok.

17 600

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

zofia282--- Sluuu nie jest niczego pewna, boi się odrzucić bo straci i posiadać bo zginie.
zabka-k--Mamy prawo, ale jak to może zranić tego człowieka, a nie daj Boże coś gorszego....<odpukać>
W sumie nigdy nie myślałam o tym ale chyba można popełniać błędy, byle były one dostrzegane.
No ja jestem najlepsza w przytłaczaniu się.
Z tym mieszkaniem to masz rację ;-)

Mój problem z bezpieczeństwem materialnym wynika z faktu, że rodzice balansowali całe życie na krawędzi. Raz żyli w luksusach i na nic nie odkładali, później bida i komornicy.

Mam straszny problem z odmawianiem, paraliżuje mnie jak muszę to zrobić ;-/.
Czasami robię to tak inteligentnie np: szef daje polecenie- to mu mówię że może lepiej jak zrobimy to bo więcej zarobimy i wtedy jest ok.

No to jak Sluuu nie jest niczego pewna, to musi chyba dać sobie czas na pomyślenie samej a nie decydowanie za nią? Bo decyzje nie podejmowane przez nas samych (i co do których nie jesteśmy pewni, że są dla nas najlepsze) już nawet nas w przyszłości nie rozłożą... One nas rozjadą na maksa!!!!

A Ciebie ranić można wymaganiem podjęcia decyzji zgodnej tylko z tym, czego inni chcą? Ciebie można ranić brakiem szacunku do Twojego własnego zdania albo wręcz brakiem szacunku do chęci byś chciała mieć własne zdanie?

Tam - daje się w życiu popełnić błąd - czasem nawet dwa wink

Nie wiem, czy Ty widzisz że też balansujesz na krawędzi.... Niekoniecznie materialnej, ale balansowanie masz niejako genetycznie we krwi.
Skoro sama przyznajesz, że nie umiesz bronić swojego zdania wprost, nie umiesz powiedzieć nie, nie umiesz postawić komuś jasno granicy to czy Ty w końcu się za siebie weźmiesz???? Ja nie wiem, czy my same damy radę sobie z Tobą poradzić smile

Ja też nie umiem powiedzieć "nie" smile Uczę się smile

Wiesz co.... Mam dziwne wrażenie, że Twoja nerwica poniekąd wynika z faktu, że Twój organizm i Twój umysł czuje, że jest do czegoś zmuszany na okrągło, a Ty nie chcesz sobie tego na siłę uświadomić.... Wnętrze swoje, Sluuu swoje - czyli jak sobie samemu zrobiń największą krzywdę na świecie, udając że się nie istnieje, nie ma własnych pragnień, potrzeb, myśli i uczuć... I nie wiem, czy Ty przypadkiem sama siebie nie zmuszasz... Żeby zawsze czuć się trochę na krawędzi...

17 601

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
sluuu napisał/a:

zofia282--- Sluuu nie jest niczego pewna, boi się odrzucić bo straci i posiadać bo zginie.
zabka-k--Mamy prawo, ale jak to może zranić tego człowieka, a nie daj Boże coś gorszego....<odpukać>
W sumie nigdy nie myślałam o tym ale chyba można popełniać błędy, byle były one dostrzegane.
No ja jestem najlepsza w przytłaczaniu się.
Z tym mieszkaniem to masz rację ;-)

Mój problem z bezpieczeństwem materialnym wynika z faktu, że rodzice balansowali całe życie na krawędzi. Raz żyli w luksusach i na nic nie odkładali, później bida i komornicy.

Mam straszny problem z odmawianiem, paraliżuje mnie jak muszę to zrobić ;-/.
Czasami robię to tak inteligentnie np: szef daje polecenie- to mu mówię że może lepiej jak zrobimy to bo więcej zarobimy i wtedy jest ok.

Posiadać bo zginie......sluuu chyba ma przeczucie albo i wiedzę, że zginie.....
Stracić ? co tracisz ? napisz, bo ja się już pogubiłam......
Sluuu jest pewna !!!jest pewna swego strachu przed życiem, przed wyborami i odpowiedzialnością, konsekwencjami. Wiem, że chciałabyś przejrzeć swe życie w szklanej kuli albo z niej dowiedzieć się, z kim będzie łatwo i przyjemnie. A ja Ci powiem, że z żadnym. Jak sama zapracujesz tak będziesz miała. Jesteś uzależniona od miłości, od kochania. Żadne uzależnienie żyć nie daje i czy to będzie pan "stary", "nowy" , pan X, Y to i tak scenariusz jest podobny. Kkzb ma pewne cechy, które nie dają jej spokojnie żyć (partnerom też). Kkzb nie umieją odmawiać, nie wiedzą co to asertywność, ale można się tego nauczyć. Można nauczyć się mówić JA, nie ON. To nie jest łatwe, ale do pokonania smile

17 602

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

smile
Mam bukszpan a właściwie cały szpaler bukszpanów tongue smile
Ozdoby są i czekają smile i to przeze mnie i dzieci robione - jaja kolorowe a z nich zwierzątka.
Są i ozdoby kupowane, całymi latami kolekcjonowane smile Kocham nastrój świąt ! smile

Ja wiem, ja wiem! wink
Pojedziemy do Kazimierza a tam po drodze sprzedają miotły świąteczne smile Rewelacja!!!!!
Kiedyś mało poszycia na dachu służbówki nie podarłyśmy z koleżanką, bo każda chciała sobie do domu przywieźć - a dłuuuuugie to!
A! I tam piękne koguty pieką w piekarni przy ryneczku....
No - w ogóle fajnie jest wink

Ja tam nie byłam prze nigdy.
A i miotła by się przydała.

17 603

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

No to kurcze ja jedno nasze przytulenie pamiętam.
Ale Żabko Cidbie nie trzeba przytulać, żeby czuć Twoje ciepło.
Pogodna optymistko!

Oj - wiesz, że ja nie o takim smile Takie to naturalne smile smile smile
Kurczę, dziewczyny o klatach piszą, to się zaśmiać chciałam wink wink wink

Ahaaaaa...
Ale mam poczucie humoru no.
W sumie do nagiej klaty się przytulać to taknz zawstydzeniem tylko, no tak smile

17 604

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

smile
Mam bukszpan a właściwie cały szpaler bukszpanów tongue smile
Ozdoby są i czekają smile i to przeze mnie i dzieci robione - jaja kolorowe a z nich zwierzątka.
Są i ozdoby kupowane, całymi latami kolekcjonowane smile Kocham nastrój świąt ! smile

Ja wiem, ja wiem! wink
Pojedziemy do Kazimierza a tam po drodze sprzedają miotły świąteczne smile Rewelacja!!!!!
Kiedyś mało poszycia na dachu służbówki nie podarłyśmy z koleżanką, bo każda chciała sobie do domu przywieźć - a dłuuuuugie to!
A! I tam piękne koguty pieką w piekarni przy ryneczku....
No - w ogóle fajnie jest wink

Ja tam nie byłam prze nigdy.
A i miotła by się przydała.

smile mnie też. DZisiaj jest mi nawet niezbędna smile

17 605

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Aaaaa.... A już myślałam....

Na razie jestem gdzie jestem. Dbam o siebie. Na cud nie liczę. Swoje robię, co otwarcie rzekłam, raz.

Wiem, pamiętam, powoli, nie nawkładać sobie na głowę dodatkowych kłopotów smile
Po kolei smile

Tak. Po kolei, małymi kroczkami, niestety. Nie hurtem.
Coś przyniesie dzień, coś się wydarzy, jakieś światełko w tunelu i będzie git.

17 606

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

Na razie jestem gdzie jestem. Dbam o siebie. Na cud nie liczę. Swoje robię, co otwarcie rzekłam, raz.

Wiem, pamiętam, powoli, nie nawkładać sobie na głowę dodatkowych kłopotów smile
Po kolei smile

Tak. Po kolei, małymi kroczkami, niestety. Nie hurtem.
Coś przyniesie dzień, coś się wydarzy, jakieś światełko w tunelu i będzie git.

Nie, no znowu się zeźlę!!!!

HM - jakie "coś"????? wink

17 607

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Ach tY ! smile smile smile wiedziałam, że tak będzie smile

Ja jeszcze Jasiem nie umiem być sad
Staram się jak mogę, ale opornie idzie - wiek robi swoje big_smile smile

A ja lubię w towarzystwie, bo sama to sobie mogę co najwyżej na 2 godzinny spacer poleźć wink Jak tu wyjechać na 3 dni samemu i gęby nie mieć do kogo otworzyć????? Zwierzę stadne jestem wink


Oj w ogóle to ciągle zapominam Wam powiedzieć, że w zeszłym tygodniu wygrałam w Totka smile Trójeczkę czyli 24 zł ale wygrałam :)Kroczek za kroczkiem wink
I dostało mi się od psiapsióły w ten weekend... Powiedziała, że mam przestań wiecznie tylko analizować i się zastanawiać a w szczególności, co by było, gdyby - tylko w końcu wyleźć z chałupy i zobaczyć co będzie wink I żebym przestała sobie próbować scenariusze wymyślać, bo życie na tyle kreatywne jest, że samo napisze scenariusz - kompletnie bez mojej pomocy wink I że mam się przestać tak ciągle wszystkiego obawiać smile Bo to dziwnie wygląda, bo ja na taką bojaźliwą to znowu nie wyglądam wink To mi "dosoliła" smile Racji trochę miała, szczególnie z tymi scenariuszami smile

A wiesz, że ja nie tworzę historii, nie gdybam co by było jakby babcia wąsy miała. Wychodzę i biorę życie jakim jest. I patrzę czy wdepnę w kałużę czy nie. Jak wdepnę to się śmieję, a jak nie to się śmieję, że nie wdepnęłam. Żartuję z tym ostatnim smile. Ale planować to ja raczejbnie lubię, no czasami jak trzeba.
Natomiast cobdonmojego pesymizmu to scenariuszy pisać nie musiałam, bo z góry zakładałam, że dooooopa będzie. Podkreślam, zakładałam.

17 608

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

A wiesz, że ja nie tworzę historii, nie gdybam co by było jakby babcia wąsy miała. Wychodzę i biorę życie jakim jest. I patrzę czy wdepnę w kałużę czy nie. Jak wdepnę to się śmieję, a jak nie to się śmieję, że nie wdepnęłam. Żartuję z tym ostatnim smile. Ale planować to ja raczejbnie lubię, no czasami jak trzeba.
Natomiast cobdonmojego pesymizmu to scenariuszy pisać nie musiałam, bo z góry zakładałam, że dooooopa będzie. Podkreślam, zakładałam.

Khhhh - zakrztusiłam się wink Wiesz co - przypomniało mi się, jak nam Daniel niespodziankę zaplanował i jak nas "zeżarło" wink Nie - no tego to kurnia w życiu bym nie wymyśliła sama - zabijcie mnie, mam ograniczone jednak możliwości wink

Ja sobie rozplanowywałam i gdzieś ciągle to robię, choć staram się sobie dawac po łapkach. Ale wiesz, to fakt - tu się zagalopywuję ciągle. Bo u mnie to nie tak, że ja o czymś marzę, tylko od razu układam w myślach jak to ma być.... I potem żałość - nie było tak jak wymyśliłam... Znaczy się - to ja się muszę marzyć nauczyć.... No smile

17 609

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Ja wiem, ja wiem! wink
Pojedziemy do Kazimierza a tam po drodze sprzedają miotły świąteczne smile Rewelacja!!!!!
Kiedyś mało poszycia na dachu służbówki nie podarłyśmy z koleżanką, bo każda chciała sobie do domu przywieźć - a dłuuuuugie to!
A! I tam piękne koguty pieką w piekarni przy ryneczku....
No - w ogóle fajnie jest wink

Ja tam nie byłam prze nigdy.
A i miotła by się przydała.

smile mnie też. DZisiaj jest mi nawet niezbędna smile

Musimy polecieć na tę górę czarownic, urządzimy sabat, ugotujemy wywar specyficzny...

17 610 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-02-26 15:22:45)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Wiem, pamiętam, powoli, nie nawkładać sobie na głowę dodatkowych kłopotów smile
Po kolei smile

Tak. Po kolei, małymi kroczkami, niestety. Nie hurtem.
Coś przyniesie dzień, coś się wydarzy, jakieś światełko w tunelu i będzie git.

Nie, no znowu się zeźlę!!!!

HM - jakie "coś"????? wink

To są chyba moje ulubione słowa ...coś, gdzieś, jakoś.

No to jeszcze raz..z każdym dniem będzie lepiej:)

17 611

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

To są cgyba moje ulubione słowa ...coś, gdzieś, jakoś.

No to jeszcze raz..z każdym dniem będzie lepiej:)

Ja Cię proszę, Ty te niedookreślone upodobania zmień w końcu....!!!! smile

17 612

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

A wiesz, że ja nie tworzę historii, nie gdybam co by było jakby babcia wąsy miała. Wychodzę i biorę życie jakim jest. I patrzę czy wdepnę w kałużę czy nie. Jak wdepnę to się śmieję, a jak nie to się śmieję, że nie wdepnęłam. Żartuję z tym ostatnim smile. Ale planować to ja raczejbnie lubię, no czasami jak trzeba.
Natomiast cobdonmojego pesymizmu to scenariuszy pisać nie musiałam, bo z góry zakładałam, że dooooopa będzie. Podkreślam, zakładałam.

Khhhh - zakrztusiłam się wink Wiesz co - przypomniało mi się, jak nam Daniel niespodziankę zaplanował i jak nas "zeżarło" wink Nie - no tego to kurnia w życiu bym nie wymyśliła sama - zabijcie mnie, mam ograniczone jednak możliwości wink

Ja sobie rozplanowywałam i gdzieś ciągle to robię, choć staram się sobie dawac po łapkach. Ale wiesz, to fakt - tu się zagalopywuję ciągle. Bo u mnie to nie tak, że ja o czymś marzę, tylko od razu układam w myślach jak to ma być.... I potem żałość - nie było tak jak wymyśliłam... Znaczy się - to ja się muszę marzyć nauczyć.... No smile

To ja sobie marzę. Tak sobie siedzę i sobie myślę jakby to fajnie było jak...

Ja planuję te sprawy takie załatwieniowe. Że coś mam wtedy i wtedy i sobie biorę co potrsebuję i sobiebto mam i sobie idę.
A w takich codziennych sprawach to działam spontanicznie.

A z tym układaniem to wiesz jaką ja mam wiarę. Słabą jeszcze, ale staram się, żeby rosła w siłę.

Wiecie ja to mam zdolność do zaniżania swojej wartości, swoich umiejętności, swoich osiągnięć,
Bo teraz to jest tak, że ludzie się mianują artystami, fachowcami, a jak przyjdzie co do czego to szkoda gadać.
Ja to wolę powiedzieć, że coś umiem trochę niż, że świetnie. Wręcz nigdy nie czuję żeby świetnie. I tak jedna osoba, która umie powiedziećvw języku jakimś tam dzień dobry i dowidzenia powie, że zna język bardzo dobrze, a ja powiem, że znam a little. Taka jestem. A gadam coraz kepiej, czuję to, ale żeby super to nie.

I tak jakby moje osiągnięcia jakieś tam nie były nic znaczące tak je deoczę i spycham a potem bie pamiętam, że były bo znikają albo ich nie dostrzegam. I tak samo jest z zainteresowaniem się mną przez kogoś itd.


A tam pomijając to zawsze chciałam coś osiągnąć, a nigdy nie wierzyłam, że się uda,.

17 613 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-02-26 15:24:40)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
hm... napisał/a:

To są cgyba moje ulubione słowa ...coś, gdzieś, jakoś.

No to jeszcze raz..z każdym dniem będzie lepiej:)

Ja Cię proszę, Ty te niedookreślone upodobania zmień w końcu....!!!! smile

No ja się staram, poważnie.

17 614

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

smile No właśnie smile
Ja nie umiem prowadzić swobodnie konwersacji. Nie umiem się odezwać.
Ale tu jestem od tak duuuugoego czasu, że mnie odtyka smile

smile

Co Ty nie potrafisz?

17 615

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
zofia282 napisał/a:
hm... napisał/a:

Ja tam nie byłam prze nigdy.
A i miotła by się przydała.

smile mnie też. DZisiaj jest mi nawet niezbędna smile

Musimy polecieć na tę górę czarownic, urządzimy sabat, ugotujemy wywar specyficzny...

Za wywar dzięki, wystarczy mi mojej specyficzności tongue big_smile Mam jej po tąd albo i jeszcze wyżej big_smile smile i żaden wywar specyficzny już się nie zmieści smile

Posty [ 17 551 do 17 615 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 269 270 271 272 273 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026