zabka, happyfull dziękuje za słowa otuchy.
Więc tak wróciłam do domu rodzinnego na kilka dni. To już jakiś krok. Może mały ale jakiś jest...
Wczoraj pojechałam do ex. Musiałam porozmawiać. No i rozmawialiśmy, ale czułam jego presje i czułam jak mówię rzeczy które on chce usłyszeć.: Pytał: Powiedz mi że będzie dobrze i będziemy szczęśliwi _ mówiłam, czy coś do mnie czujesz_czuję coś. Jakbym nie potrafiła mówić rzeczy które ranią innych. Nie potrafiła być szczera.
Rano myślałam o tych dwóch mężczyznach. Były był moim lustrem jeśli chodzi o styl życia: wyjazdy, nie przywiązywanie wagi do szczegółów, znajomi itd. Znowu nasze życie uczuciowe- kojarzyło mi się uczuciami które się ma do znajomych. Seks- nie czułam chęci. Nawet całowanie było straszne.
Nowy: Jest zupełnie inny niż ja jeśli chodzi o styl życia. Domowe ognisko, obiad, wieczorny program w telewizji, obowiązki. Znowu seks jest tym o czym zawsze marzyłam, zespolenie dwóch pasujących do siebie połówek. Pocałunki- to wieczność. Dziwnie mi, ale naprawdę myślę że mogłabym z tym człowiekiem coś stworzyć. Najgorsze że poznałam go w złym momencie mojego życia. ;-(
Polećcie mi jakąś literaturę. Tylko weźcie pod uwagę, że mój problem jest taki, że będąc z kimś nie kocham jak trzeba, tylko chce być kochana. Nie skupiam się tyle na tym czy kocham, tylko kto mnie będzie bardziej, lepiej kochał.