Tylko mi się słowo "prowokacja" źle kojarzy. No ale może istnieje "pozytywna prowokacja". Ja nieuświadomiona, to nie wiem
To bardziej naprowadzenie na "wlasciwy" tor myslenia
Tzw. "uswiadomienie" ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Strony Poprzednia 1 … 265 266 267 268 269 … 405 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Tylko mi się słowo "prowokacja" źle kojarzy. No ale może istnieje "pozytywna prowokacja". Ja nieuświadomiona, to nie wiem
To bardziej naprowadzenie na "wlasciwy" tor myslenia
Tzw. "uswiadomienie" ![]()
Podobne tematy
Anstawia napisał/a:Tylko mi się słowo "prowokacja" źle kojarzy. No ale może istnieje "pozytywna prowokacja". Ja nieuświadomiona, to nie wiem
To bardziej naprowadzenie na wlasciwy tor myslenia
Tzw. "uswiadomienie"
Aha.
Oj, to mnie trzeba prowokować i prowokować
Oporna jestem.
Happyfull napisał/a:Anstawia napisał/a:Tylko mi się słowo "prowokacja" źle kojarzy. No ale może istnieje "pozytywna prowokacja". Ja nieuświadomiona, to nie wiem
To bardziej naprowadzenie na wlasciwy tor myslenia
Tzw. "uswiadomienie"
Aha.
Oj, to mnie trzeba prowokować i prowokowaćOporna jestem.
Nie Ty teorie znasz ale jakos do praktyki sie nie garniesz ![]()
Anstawio w tym co wkleiłaś, przeczytałam sobie.
" A po milionowym razie, kiedy w poskokach spełnia czyjeś oczekiwania zaczyna odczuwać niedosyt, bunt, obrzydzenie, zmęczenie, porażkę. I zaczyna być ?niegrzeczną dziewczynką?, i idzie tam gdzie chce"
Ja tak miałam właśnie. Tak sobie chodziłam i robiłam co chciałam.
I jedno złote stwierdzenie jeszcze wyłapałam, ważne, że s toksycznym związku jest się samotnym. Powiedziałabym, że nawet bardziej niż samemu.
Wiecie. Tak sobie ostatnio obserwuję i dochodzę do wniosku, że ludzie sobie sami więzienie z życia robią i siebie czynią niewolnikami.
Ile znacie małżeństw lub związków w których każdy ma swoją przestrzeń?
Ja ostatnionspotykam ludzi, którzy po pracy biegną do domubz zegarkiem w ręku jakby się czegoś bali.
Albo twierdzą, że są w nieszczęśliwym związku, a tu nagle rodzi im się dziecko. Bo wiecie oni myśleli, że coś się poprawi. Wiecie, że jak ja słyszę coś takiego z ust faceta to mi się niedobrze robi. Przecież to jedzie kłamstwem na kilometr. Założę się, że żona nic nie wie o tym nieszczęściu.
Ludzie to są zakłamani.
Anstawia napisał/a:Happyfull napisał/a:To bardziej naprowadzenie na wlasciwy tor myslenia
Tzw. "uswiadomienie"
Aha.
Oj, to mnie trzeba prowokować i prowokowaćOporna jestem.
Nie Ty teorie znasz ale jakos do praktyki sie nie garniesz
No tak. Cała ja!
Bo jak już mam motywację, to całą swoją energię do działania wykorzystuję na samym początku. Jest pięknie, kolorowo, miło
i wtedy już się odechciewa pracy nad sobą. Bo po co, skoro jest fajnie i ja już wszystko wiem. Do czasu... Aż się okazuje,że wcale fajnie nie jest. Ja się tylko oszukiwałam. Uśmiechnięta, a w oczach smutek
Poza tym, znam teorię a ją nie zawsze dobrze rozumiem. Albo nie chcę zrozumieć, takie znowu kolejne oszustwo.
I najważniejsze. Praca nas sobą jest cholernie trudna i męcząca!!
Ludzie to są zakłamani.
Może im jest dobrze w tym zakłamaniu?
Happyfull napisał/a:Anstawia napisał/a:Aha.
Oj, to mnie trzeba prowokować i prowokowaćOporna jestem.
Nie Ty teorie znasz ale jakos do praktyki sie nie garniesz
No tak. Cała ja!
Bo jak już mam motywację, to całą swoją energię do działania wykorzystuję na samym początku. Jest pięknie, kolorowo, miłoi wtedy już się odechciewa pracy nad sobą. Bo po co, skoro jest fajnie i ja już wszystko wiem. Do czasu... Aż się okazuje,że wcale fajnie nie jest. Ja się tylko oszukiwałam. Uśmiechnięta, a w oczach smutek
![]()
Poza tym, znam teorię a ją nie zawsze dobrze rozumiem. Albo nie chcę zrozumieć, takie znowu kolejne oszustwo.
To sa tzw. mechanizmy obronne
Ale juz wiesz, ze : Satysfakcja = motywacja +energia.
Motywacje masz to nie marnuj energii na euforie tylko wykorzystaj do satysfakcji. Stan satysfakcji jest dluzszy od stanu euforii
.
Z tym usmiechem to wcale nie jest takie zle
Czasami trzeba zmuszac sie do usmiechu przez zly !!!! Pomysl co by bylo gdybys sie nie zmuszala do usmiechu, gdybys plakala i byla sflustrowana? Bylabys w strasznie glebokim dole a z tego dolu to trzebaby Cie chyba bylo dzwigiem wyciagac !!!
A tak wpadlas w blotko i powkurzalas sie na brudne buciory i pochlapane ubrania i co? Buty wyczyscic i ubrania wyprac !!! Toz to nic trudnego
A potem znowu w droge ale bardziej trzeba sie rozgladac aby znowu w bloto albo w doly nie wpadac. Najlepiej to po ciemku albo w nocy nie lazic, bo wtegy wpadka gwarantowana ![]()
Anstawia napisał/a:Happyfull napisał/a:Nie Ty teorie znasz ale jakos do praktyki sie nie garniesz
No tak. Cała ja!
Bo jak już mam motywację, to całą swoją energię do działania wykorzystuję na samym początku. Jest pięknie, kolorowo, miłoi wtedy już się odechciewa pracy nad sobą. Bo po co, skoro jest fajnie i ja już wszystko wiem. Do czasu... Aż się okazuje,że wcale fajnie nie jest. Ja się tylko oszukiwałam. Uśmiechnięta, a w oczach smutek
![]()
Poza tym, znam teorię a ją nie zawsze dobrze rozumiem. Albo nie chcę zrozumieć, takie znowu kolejne oszustwo.To sa tzw. mechanizmy obronne
Ale juz wiesz, ze : Satysfakcja = motywacja +energia.
Motywacje masz to nie marnuj energii na euforie tylko wykorzystaj do satysfakcji. Stan satysfakcji jest dluzszy od stanu euforii.
Z tym usmiechem to wcale nie jest takie zleCzasami trzeba zmuszac sie do usmiechu przez zly !!!! Pomysl co by bylo gdybys sie nie zmuszala do usmiechu, gdybys plakala i byla sflustrowana? Bylabys w strasznie glebokim dole a z tego dolu to trzebaby Cie chyba bylo dzwigiem wyciagac !!!
A tak wpadlas w blotko i powkurzalas sie na brudne buciory i pochlapane ubrania i co? Buty wyczyscic i ubrania wyprac !!! Toz to nic trudnegoA potem znowu w droge ale bardziej trzeba sie rozgladac aby znowu w bloto albo w doly nie wpadac. Najlepiej to po ciemku albo w nocy nie lazic, bo wtegy wpadka gwarantowana
Koniecznie muszę kupić nowe trampki.
Tak to jest jak się w przyciasnych butach chodzi i przykleja plastry na stare lub nowe odciski, a z bólu syczy się na innych.
A śmiech to mam na myśli taki sztuczny, udywany. Gdy ktoś mi mówi, że mam hipopotama przy stole, a ja się śmieję i mówię: no co ty! nic tam nie ma
(a krzesło ciągle zajęte). To jest frustrujące, to okłamywanie siebie .
Bo cieszyć się z pięknego słońca to ja potrafię, tylko ten cholerny hipopotam widok mi czasem zasłania ![]()
A śmiech to mam na myśli taki sztuczny, udywany. Gdy ktoś mi mówi, że mam hipopotama przy stole, a ja się śmieję i mówię: no co ty! nic tam nie ma
(a krzesło ciągle zajęte). To jest frustrujące, to okłamywanie siebie .
Bo cieszyć się z pięknego słońca to ja potrafię, tylko ten cholerny hipopotam widok mi czasem zasłania
No bo siebie nie da sie oszukac !!! Nie da i juz
Ale jezeli wiesz, ze usmiechasz sie, bo to lepsze niz placz to oszukujesz sie?
Oj nie zwalaj na hipopotama
Powiedz mu won stad, bo mi slonce zaslaniasz i moze sam sobie pojdzie ![]()
Jak bedzie oporny to zastrzyk na sen i do Afryki wyslac. Tam bedzie mu lepiej ![]()
A najwazniejsze, zeby swoje bagno i bloto tez ze soba zabral ![]()
Anstawia napisał/a:A śmiech to mam na myśli taki sztuczny, udywany. Gdy ktoś mi mówi, że mam hipopotama przy stole, a ja się śmieję i mówię: no co ty! nic tam nie ma
(a krzesło ciągle zajęte). To jest frustrujące, to okłamywanie siebie .
Bo cieszyć się z pięknego słońca to ja potrafię, tylko ten cholerny hipopotam widok mi czasem zasłaniaNo bo siebie nie da sie oszukac !!! Nie da i juz
Ale jezeli wiesz, ze usmiechasz sie, bo to lepsze niz placz to oszukujesz sie?
Oj nie zwalaj na hipopotamaPowiedz mu won stad, bo mi slonce zaslaniasz i moze sam sobie pojdzie
Jak bedzie oporny to zastrzyk na sen i do Afryki wyslac. Tam bedzie mu lepiej
A najwazniejsze, zeby swoje bagno i bloto tez ze soba zabral
Tych hipciów to jest cała rodzina.
Sprzątania po nich mam po same łokcie. Końca nie widać ![]()
To super, że się przydało.
Tylko mi się słowo "prowokacja" źle kojarzy. No ale może istnieje "pozytywna prowokacja". Ja nieuświadomiona, to nie wiem
No - to Ci powiem, że pewnie masz rację.... Ale było mi łatwiej tak, niż nazwać to .... no właśnie, jak?
Uświadomienie jakoś mi nie pasuje - bo to tak, jakbym ja mówiła, że chcę wprost komuś coś uświadomić... A ja to robię z premedytacją w taki sposób - żeby to często nie było wprost....
beosa napisał/a:Teraz skojarzyłam podobieństwo do Sybil.Muszę jeszcze raz obejrzeć film.
Ani mi sie waz ogladac ten fim jeszcze raz !!!!!!!!!!
To tylko film i nie masz sobie wmawiac jakis tam 16 osobowosci !!!! Polecilam ten film bo mnie zainteresowal problem tej dziewczyny ale zadna z was takiego problemu nie ma!!!!!!!!!!!!
Te Twoje dwie Beosy to to, co Maja nazywa : Moje dwie glowy![]()
Czyli wszystko w normie BeosaCzytaj lepiej Stuhra - happy end i pozytywna energia
Oj dziewczyny ja wam bede tylko teraz ksiazki i filmy o motylkach polecac
Happy, ile wykrzykników
![]()
No co Ty?Uwierzyłaś,że się identyfikuję z tą dziewczyną?
Miałam na myśli,że może JA z moim drugim JA muszę tylko porozmawiać... Jak Sybil.
Ale określenie "dwie głowy"...No tak to mi bardziej pasuje. ![]()
Poczytam i Stuhra i Maję. ![]()
A o motylkach jeszcze nie chcę.Nie teraz.
Happyfull,fajna jesteś wiesz?
Byle ten czas nie posłużył temu, by zaprzepaścić wszystko, co się zrobiło, by zacząć zdrowo żyć
ZA kimś lub bez kogoś - ale wiadomo, to już kwestia indywidualnej oceny sytuacji itp. Więc pewnie nie te "pięć lat"
Żabko-k przepraszam,nie rozumiem? Pięć lat??? ![]()
Happyfull napisał/a:beosa napisał/a:Teraz skojarzyłam podobieństwo do Sybil.Muszę jeszcze raz obejrzeć film.
Ani mi sie waz ogladac ten fim jeszcze raz !!!!!!!!!!
To tylko film i nie masz sobie wmawiac jakis tam 16 osobowosci !!!! Polecilam ten film bo mnie zainteresowal problem tej dziewczyny ale zadna z was takiego problemu nie ma!!!!!!!!!!!!
Te Twoje dwie Beosy to to, co Maja nazywa : Moje dwie glowy![]()
Czyli wszystko w normie BeosaCzytaj lepiej Stuhra - happy end i pozytywna energia
Oj dziewczyny ja wam bede tylko teraz ksiazki i filmy o motylkach polecacHappy, ile wykrzykników
![]()
![]()
No co Ty?Uwierzyłaś,że się identyfikuję z tą dziewczyną?
Miałam na myśli,że może JA z moim drugim JA muszę tylko porozmawiać... Jak Sybil.
Ale określenie "dwie głowy"...No tak to mi bardziej pasuje.
Poczytam i Stuhra i Maję.
A o motylkach jeszcze nie chcę.Nie teraz.
Happyfull,fajna jesteś wiesz?
Dzieki Beosa
Ja tak "profilaktycznie" !!!!!!!!!! wstawiam
A wiadomo co komu do glowy moze przyjsc? Kochana motylki to nie tylko faceci. Motylki to fajne rzeczy, ktore wywoluja usmiech na naszej twarzy
Np. Pan Stuhr ![]()
Beosa Ty jestes tez fajna, wiesz? ![]()
zabka-k napisał/a:Byle ten czas nie posłużył temu, by zaprzepaścić wszystko, co się zrobiło, by zacząć zdrowo żyć
ZA kimś lub bez kogoś - ale wiadomo, to już kwestia indywidualnej oceny sytuacji itp. Więc pewnie nie te "pięć lat"
Żabko-k przepraszam,nie rozumiem? Pięć lat???
Nie czekać pięciu lat na decyzję, jaki krok
Nie przeczekiwać, że jakoś się da i jakoś będzie. Bo ewidentnie będzie "jakoś", a tak to już było... Było "do d...", bo "jakoś" zawsze okazuje się do d...![]()
Kiedyś chyba tu sobie pisałyśmy, że popełniamy błąd, chcąc "jakoś" - nieokreślonego... Jakoś nam nie służy, "jakaś" praca zazwyczaj okazuje się niskopłatna i niesatysfakcjonująca, "jakiś" partner - zrządzącą, nie chcącą niczego tak naprawdę czuć, tylko przeżyć.
To miałam na myśli ![]()
Sybil jest świetna
już ją dwa razy oglądałam. Końcówka rewelacyjna! Szukam pierwszej wersji tego filmu,ale znaleźć nie mogę
Inny film o emocjach to "Przebudzeni" z Robertem De Niro.
A o motylkach to np książka "Alicja w krainie czarów". Podobno idealna dla DDA, którzy nie umieją się bawić.
Sybil jest świetna
już ją dwa razy oglądałam. Końcówka rewelacyjna! Szukam pierwszej wersji tego filmu,ale znaleźć nie mogę
![]()
Inny film o emocjach to "Przebudzeni" z Robertem De Niro.
A o motylkach to np książka "Alicja w krainie czarów". Podobno idealna dla DDA, którzy nie umieją się bawić.
A czytalyscie "Tajemniczy ogrod" ? Ja uwielbialam ta ksiazke
Film jest tez fajny - Agnieszka Holland ![]()
Poza tym ja lubie Heidi
A Arabelle uwielbialam. Szukalam tego pierscionka ale nie znalazlam ![]()
A i Akademia Pana Kleksa ![]()
Anstawia napisał/a:Sybil jest świetna
już ją dwa razy oglądałam. Końcówka rewelacyjna! Szukam pierwszej wersji tego filmu,ale znaleźć nie mogę
![]()
Inny film o emocjach to "Przebudzeni" z Robertem De Niro.
A o motylkach to np książka "Alicja w krainie czarów". Podobno idealna dla DDA, którzy nie umieją się bawić.A czytalyscie "Tajemniczy ogrod" ? Ja uwielbialam ta ksiazke
Film jest tez fajny - Agnieszka Holland
Poza tym ja lubie HeidiA Arabelle uwielbialam. Szukalam tego pierscionka ale nie znalazlam
A i Akademia Pana Kleksa
Tytuły znam, niby postacie mam też przed oczami, a fabuły nie pamiętam
Cała fabuła dzieciństwa wymazana z pamięci. Oj, mam co nadrabiać.
Pierwsze skojarzenie: "Bułeczka"
Kolejne: "Dzieci z Bullerbyn" i "W pustyni i w puszczy" ![]()
Potem tyle, że nie pamiętam. A z nastolatkowych, to chyba Małgorzata Musierowicz i Joanna Chmielewska
![]()
Potem całościowo Harry Potter oraz Zmierzch ![]()
A teraz to wiecie, co czytuję ![]()
Zofia
Wiem, że pogmatwało Ci się, ale odbierz maila ![]()
Oszsz... mam! Przypomniało mi się! Wszystkie części i film "Ania z Zielonego wzgórza"
i te jej zielone włosy, Gilbert ![]()
Zofia
Wiem, że pogmatwało Ci się, ale odbierz maila
No Zofia odbierz maila !!!
Pierwsze skojarzenie: "Bułeczka"
Kolejne: "Dzieci z Bullerbyn" i "W pustyni i w puszczy"
Potem tyle, że nie pamiętam. A z nastolatkowych, to chyba Małgorzata Musierowicz i Joanna Chmielewska![]()
![]()
Potem całościowo Harry Potter oraz ZmierzchA teraz to wiecie, co czytuję
Nasze wypociny ![]()
Nasze wypociny
Żeby tylko ![]()
No bo siebie nie da sie oszukac !!! Nie da i juz
Jak to nie da?! Bardzo pięknie się da! Robiłam to latami! I uśmiech zawsze na ustach był. Do dziś pamiętam ostatnie momenty przed załamaniem i depresją: uśmiech na twarzy (jak zwykle) a w środku krzyk i ból rozpaczy! Po raz pierwszy poczułam jak ten mój uśmiech mnie bolał....
Anstawia napisał/a:[...]A o motylkach to np książka "Alicja w krainie czarów". Podobno idealna dla DDA, którzy nie umieją się bawić.
A czytalyscie "Tajemniczy ogrod" ? Ja uwielbialam ta ksiazke
Film jest tez fajny - Agnieszka Holland
Poza tym ja lubie HeidiA Arabelle uwielbialam. Szukalam tego pierscionka ale nie znalazlam
A i Akademia Pana Kleksa
Aaajaj, pamiętam te wszystkie książki, ekranizacje... Choć fabuły nie do końca, emocje pamiętam ![]()
A wiecie, że ja nigdy "Ani z Zielonego Wzgórza" nie przeczytałam? "Przeminęło z wiatrem" obejrzałam będąc już bardzo dorosłą osobą i właściwie przypadkiem, bo o ile pamiętam, mąż oglądał ![]()
W dzieciństwie marzeniem dla mnie był "zaczarowany ołówek". Zastanawiałam się tylko, czy umiałabym dobrze i ładnie narysować to, o co mi chodziło ![]()
hm... napisał/a:Ludzie to są zakłamani.
Może im jest dobrze w tym zakłamaniu?
No może i dobrze.
Ja nie pojmuję i pojąć nie zamierzam, nawet nie polemizuję i nie dyskutuję, szkoda słów. Kiedyś bym może tłumaczyła, teraz odjęło mi mowę. Nie moje bagno.
Pierwsze skojarzenie: "Bułeczka"
Kolejne: "Dzieci z Bullerbyn" i "W pustyni i w puszczy"
Potem tyle, że nie pamiętam. A z nastolatkowych, to chyba Małgorzata Musierowicz i Joanna Chmielewska![]()
![]()
Potem całościowo Harry Potter oraz ZmierzchA teraz to wiecie, co czytuję
I "Karolcia" ![]()
Zofia
Wiem, że pogmatwało Ci się, ale odbierz maila
Odebrałam
Odpisałam ![]()
Ooooooooooj mocno się pogmatwało
![]()
Myślałam, że dam radę .....idzie opornie.....nie poddaję się jednak i nie chodzi tu o eksa, on to maaaaałe piwko.
Wróciło poczucie strachu, znowu trzęsące się ręce, zaciśnięte gardło. Myślałam, że już nigdy w życiu nie doświadczę tego uczucia.........nie ma lekko ![]()
Przespałam się z problemem.
Jest nowy dzień, nowa siła i chęci.
Są nowe pomysły i możliwości.
Chcę zapomnieć o wszystkim, chcę zapomnieć o nim.
Chcę zacząć nowe spokojne życie - jest to możliwe !!!
Chcę się poczuć z siebie dumna!!!
Działam !!!!
Nie poddaję się !!!!!
Nie mam prawa się poddać !!!!!!
Trzymajcie za mnie kciuki.
Trzymam
I'm a power!!!!!!!
I "Karolcia"
Rany - no!!!!
Kompletnie mi wyleciało z pamięci
Ale chyba nie zaczytywałam się w takim stopniu, jak pozostałymi, więc to pewnie stąd ![]()
hm... napisał/a:I "Karolcia"
Rany - no!!!!
Kompletnie mi wyleciało z pamięci
Ale chyba nie zaczytywałam się w takim stopniu, jak pozostałymi, więc to pewnie stąd
E no ja też nie. Ja ją raz łyknęłam, ale koralik w pamięci pozostał.
Anię z Zielonego... oglądałam.
Cały "Zmierzch" przeczytałam, jest czad. Film to pikunio przy książce.
Ja lubię wampirowe, fantastyczne i baśniowe klimaty. Elfy kocham.
Wróciło poczucie strachu, znowu trzęsące się ręce, zaciśnięte gardło. Myślałam, że już nigdy w życiu nie doświadczę tego uczucia.........nie ma lekko
No właśnie, to jest etap, który również przechodziłam... Tak wszystko już pięknie ładnie się układało, więc jak miałoby nie być tylko i wyłącznie coraz lepiej... Hehe, nic mylnego. Na własnej skórze się przekonałam... Ale to nic strasznego, wiemy co mamy robić, więc dalej - do dzieła - nikt przecież nie jest Herkulesem
Czasem wręcz potrzebny jest krok w tył, aby można było zrobić pięć do przodu ![]()
Kciuki trzymam! ![]()
Moje kochane - co coś napiszę, to nam łącza zrywa, od samego rana jakieś awarie.... ![]()
No ja też mam dzisiaj problemy...
zabka-k napisał/a:Zofia
Wiem, że pogmatwało Ci się, ale odbierz mailaOdebrałam
Odpisałam
Ooooooooooj mocno się pogmatwało
![]()
![]()
Myślałam, że dam radę .....idzie opornie.....nie poddaję się jednak i nie chodzi tu o eksa, on to maaaaałe piwko.
Wróciło poczucie strachu, znowu trzęsące się ręce, zaciśnięte gardło. Myślałam, że już nigdy w życiu nie doświadczę tego uczucia.........nie ma lekko
Przespałam się z problemem.
Jest nowy dzień, nowa siła i chęci.
Są nowe pomysły i możliwości.Chcę zapomnieć o wszystkim, chcę zapomnieć o nim.
Chcę zacząć nowe spokojne życie - jest to możliwe !!!
Chcę się poczuć z siebie dumna!!!
Działam !!!!
Nie poddaję się !!!!!
Nie mam prawa się poddać !!!!!!Trzymajcie za mnie kciuki.
Witaj Zofio! Trzymam kciuki i ściskam Cię mocno!
U mnie też nie za kolorowo. Finanse, a raczej długi. Długi M. a strach w moich oczach
Muszę poszukać tego wpisu na blogu o długach byłego, który kiedyś zacytowała Happyfull.
Pół nocy nie spałam. Oglądałam Anię z Zielonego Wzgórza. Muszę przyznać, że miło mi się z nią spędziło noc. Jej podejście do Gilberta- perfekcyjne. Nie pamiętam jak było u nich po ślubie, ale on to nudziarz, więc pewnie było spoko
Koniecznie muszę sobie przywieźć do NL moją biblioteczkę z Polski.
Cóż, ja mam już weekend
Dziś mam ochotę na generalne porządki. Tak by się odstresować a w sb i ndz coś może poczytać, pooglądać...
Chcę zapomnieć o wszystkim, chcę zapomnieć o nim.
Chcę zacząć nowe spokojne życie - jest to możliwe !!!
Chcę się poczuć z siebie dumna!!!
Działam !!!!
Nie poddaję się !!!!!
Nie mam prawa się poddać !!!!!!Trzymajcie za mnie kciuki.
Trzymamy kciuki !!!!
Nie badz Tylko dla Siebie zbyt surowa. Pamietasz co mi kiedys radzilas?
Jak to sie mowi: Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo ![]()
A do Zakopanego masz zdrowa dojechac !!!! Dbaj o siebie !!! Lyknij magnez, popij herbatka z mandarynka i zjedz tiramisu. Jak po tym nie pomoze to ja juz nie wiem ![]()
http://vimeo.com/27243869
Happyfull napisał/a:No bo siebie nie da sie oszukac !!! Nie da i juz
Jak to nie da?! Bardzo pięknie się da! Robiłam to latami! I uśmiech zawsze na ustach był. Do dziś pamiętam ostatnie momenty przed załamaniem i depresją: uśmiech na twarzy (jak zwykle) a w środku krzyk i ból rozpaczy! Po raz pierwszy poczułam jak ten mój uśmiech mnie bolał....
No wlasnie nie da !!! Ty czy ja sie oszukiwalysmy ale nie udalo sie !!! My tez bardziej chcialysmy oszukac otoczenie. Usmiechalysmy sie do otoczenia (wkladalysmy maske) a nie do siebie !!!
I co z tego oszukiwania wyszlo? Depresja, czyli nie da sie oszukac siebie !!!
Jezeli wiemy, ze jest nam zle ale chcemy wyjsc z tego stanu to usmiechanie sie do siebie nie jest zle. To takie "pocieszanie" malej dziewczynki w nas
Teraz jest zle ale bedzie lepiej, glowa do gory, usmiechnij sie w koncu, otrzyj w koncu te zly, wyjdz w wyrka, zaloz cos ladnego i zrob sobie herbatki z mandarynka i zjedz tiramisu
. Wszystko swiadomie bez oszukiwania ![]()
No donra spróbuję coś napisać, ale jak znowu coś zerwie ![]()
Happy - ale Cię wzięło na ten serek z mandarynkami ![]()
Teżkobieta - wiesz, takie to właśnie dosadne i odpowiednio ujęte jest - że ten uśmiech bolał. Jak nam brakuje po prostu pierwotnego, właściwie postrzeganego instynktu przetrwania - zamiast odciąć się od źródła krzywdy jak najszybciej - brniemy i brniemy...
Wiesz co.... I weź tu potem w sądzie powiedz, że nie czuję się "winna" - własnej głupoty, że nie chciało mi się rozwiązać sytuacji wcześniej z pożytkiem dla wszystkich.... Może nie winna, ale współodpowiedzialna jak najbardziej.
Tu dodam juz dowcipniej - I gdybym tak postanowiła być szczera i powiedzieć iż mam zaburzenia emocjonalne wywodzące się z dzieciństwa (no bo jak to nazwać), to myślę, że wysoki sąd siadłby z wrażenia.... I tu się sprawdza - "a milczenie złotem" ![]()
I gdybym tak postanowiła być szczera i powiedzieć iż mam zaburzenia emocjonalne wywodzące się z dzieciństwa (no bo jak to nazwać), to myślę, że wysoki sąd siadłby z wrażenia.... I tu się sprawdza - "a milczenie złotem"
Ale wysoki sad tez moze nie taki glupi (moze kobieta ?) i moze tez zauwazy zaburzenia emocjonalne mezusia ![]()
Zabcia bo do tanga trzeba dwojga
A zloto to najlepsza na razie inwestycja ![]()
Serek z mandarynkami trzeba jesc jak doly nadchodza !!! Jak pomaga to czemu nie?
Jakos trzeba sobie radzic ![]()
Ale wysoki sad tez moze nie taki glupi (moze kobieta ?) i moze tez zauwazy zaburzenia emocjonalne mezusia
Sądu testować nie będę
Jakichś badań i eksperymentów to ja lepiej żebym już na sobie nie robiła
![]()
Happyfull napisał/a:Ale wysoki sad tez moze nie taki glupi (moze kobieta ?) i moze tez zauwazy zaburzenia emocjonalne mezusia
Sądu testować nie będę
Jakichś badań i eksperymentów to ja lepiej żebym już na sobie nie robiła
![]()
![]()
![]()
![]()
Amen ![]()
Cóż, ja mam już weekend
Dziś mam ochotę na generalne porządki. Tak by się odstresować a w sb i ndz coś może poczytać, pooglądać...
To milego weekendu
A o kinie myslalas? Ja sie do teatru wybieram
Kilka lat temu bylam w Amstrdamie na balecie. Fajnie bylo
Moze tez wyskoczysz do "stolycy" pobalowac ?
Dziewczyny wlasnie dostalam email od jednej z nas, ze potrzeba jej wiecej ksiazek
Ja mam troche i te psychologiczne juz wyslalam. O narcystach i psychopatach w formie papierowej i po niemiecku sprzedalam ![]()
Nie mam zadnych o DDA.
Napiszcie mi co macie w pdf
Zrobimy sobie biblioteke
Ma moze ktos ksiazki o wychowaniu dzieci?
Wyslijcie mi wiadomosc na email ![]()
Dziewczyny wlasnie dostalam email od jednej z nas, ze potrzeba jej wiecej ksiazek
Ja mam troche i te psychologiczne juz wyslalam. O narcystach i psychopatach w formie papierowej i po niemiecku sprzedalam
Nie mam zadnych o DDA.
Napiszcie mi co macie w pdfZrobimy sobie biblioteke
Ma moze ktos ksiazki o wychowaniu dzieci?
Wyslijcie mi wiadomosc na email
Część mam w kompie, część na telefonie. Uporządkuję i dam Ci znać.
Co do wypadu do stolycy, wybiorę się tam wkrótce, bo chcę odwiedzić muzeum sztuki nowoczesnesnej. Ale to nie w ten weekend. Muszę podszlifować budżet i lekko przycisnąć pasa i ograniczyć wydatki. ![]()
Ja posłusznie melduję stan zerowy - poza pozycjami od Happy ![]()
Cześć Kobietki,
w sprawie książek to jest ich sporo na chomikuj.pl. Nie sposób wszystkiego przeczytać. Jestem już po lekturze ?Toksyczne związki? i czytam ?Kobiety, które kochają za bardzo?, tak jak mi poleciłyście. Mam jeszcze ?Wstrętni mężczyźni? Carter, ale nie czytałam, choć spis treści jest zachęcający. Szukam natomiast książki o cholerykach. Może polecicie mi jakiś tytuł?
Cześć Kobietki,
w sprawie książek to jest ich sporo na chomikuj.pl. Nie sposób wszystkiego przeczytać. Jestem już po lekturze ?Toksyczne związki? i czytam ?Kobiety, które kochają za bardzo?, tak jak mi poleciłyście. Mam jeszcze ?Wstrętni mężczyźni? Carter, ale nie czytałam, choć spis treści jest zachęcający. Szukam natomiast książki o cholerykach. Może polecicie mi jakiś tytuł?
Zabcia nie czytamy ksiazek o karaluchach !!!! Czytamy o nas
My mamy isc do przodu bez robactwa !!!
Robactwo niech sie juz o siebie martwi !!!
Fajnie, ze zaczelas czytac ![]()
Happyfull, ja czytam już dawno, a teraz tylko zwiększyłam tempo. Zaczęłam również terapię. Chcę również poczytać o tych karaluchach, żeby lepiej zrozumieć i umieć nabrać sił i odwagi, żeby coś z tym zrobić. Jak na razie brakuje mi pewności siebie. Przecież ja przez ponad 20 lat uważałam onego za mądrego, dobrego i nieomylnego człowieka i dopiero od kilku miesięcy oczy mocno przecieram ze zdziwienia jak bardzo omylna jest to istota, z którą żyję.
Happyfull, ja czytam już dawno, a teraz tylko zwiększyłam tempo. Zaczęłam również terapię. Chcę również poczytać o tych karaluchach, żeby lepiej zrozumieć i umieć nabrać sił i odwagi, żeby coś z tym zrobić. Jak na razie brakuje mi pewności siebie. Przecież ja przez ponad 20 lat uważałam onego za mądrego, dobrego i nieomylnego człowieka i dopiero od kilku miesięcy oczy mocno przecieram ze zdziwienia jak bardzo omylna jest to istota, z którą żyję.
Zabcia to super, ze przejzalas na oczy ale czytanie o karaluchach nic nie zmieni. Na blogach jest wystarczajaco o karaluchach
Po co Ci wiecej? Uciekac trzeba a nie tracic energie na karaluchy, bo Tobie energii do zmian moze zabraknac !!!
A co Ci psycholog radzi? Zajac sie soba czy karaluchem?
Jest jedna ksiazka ktora mozesz poczytac: Marie-France Hirigoyen Molestowanie moralne.
Ale mowie Ci z autopsji, nie marnuj czasu na ksiazki o karaluchach, bo Ci sily dla siebie zabraknie !!!
Mój karaluch może i chciałby się zmienić, ale sam sobie z tym nie poradzi, ja go nie zmienię, a na terapię się nie zgodzi. Z tego wynika, że ciągu dalszego pewnie nie będzie. Dlatego też ja poświęcam całą energię na pracę nad sobą. Jestem w tym jak niemowlak. Uczę się wszystkiego od nowa. Psycholożka ma za zadanie zająć się mną, tak żebym wiedział co robić dalej. Zajmie się moimi relacjami z córką, ojcem i mężem. Zobaczymy co powie na drugim spotkaniu.
zofia282 napisał/a:Chcę zapomnieć o wszystkim, chcę zapomnieć o nim.
Chcę zacząć nowe spokojne życie - jest to możliwe !!!
Chcę się poczuć z siebie dumna!!!
Działam !!!!
Nie poddaję się !!!!!
Nie mam prawa się poddać !!!!!!Trzymajcie za mnie kciuki.
Trzymamy kciuki !!!!
Nie badz Tylko dla Siebie zbyt surowa. Pamietasz co mi kiedys radzilas?
Jak to sie mowi: Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo
A do Zakopanego masz zdrowa dojechac !!!! Dbaj o siebie !!! Lyknij magnez, popij herbatka z mandarynka i zjedz tiramisu. Jak po tym nie pomoze to ja juz nie wiemhttp://vimeo.com/27243869
![]()
Apetyt na zdrowie ![]()
No donra spróbuję coś napisać, ale jak znowu coś zerwie
Happy - ale Cię wzięło na ten serek z mandarynkami
Teżkobieta - wiesz, takie to właśnie dosadne i odpowiednio ujęte jest - że ten uśmiech bolał. Jak nam brakuje po prostu pierwotnego, właściwie postrzeganego instynktu przetrwania - zamiast odciąć się od źródła krzywdy jak najszybciej - brniemy i brniemy...
Wiesz co.... I weź tu potem w sądzie powiedz, że nie czuję się "winna" - własnej głupoty, że nie chciało mi się rozwiązać sytuacji wcześniej z pożytkiem dla wszystkich.... Może nie winna, ale współodpowiedzialna jak najbardziej.
Tu dodam juz dowcipniej - I gdybym tak postanowiła być szczera i powiedzieć iż mam zaburzenia emocjonalne wywodzące się z dzieciństwa (no bo jak to nazwać), to myślę, że wysoki sąd siadłby z wrażenia.... I tu się sprawdza - "a milczenie złotem"
Novtak, to lepiej zdecydowanie przemilczeć, zdecydowanie
zofia282 napisał/a:Chcę zapomnieć o wszystkim, chcę zapomnieć o nim.
Chcę zacząć nowe spokojne życie - jest to możliwe !!!
Chcę się poczuć z siebie dumna!!!
Działam !!!!
Nie poddaję się !!!!!
Nie mam prawa się poddać !!!!!!Trzymajcie za mnie kciuki.
Trzymamy kciuki !!!!
Nie badz Tylko dla Siebie zbyt surowa. Pamietasz co mi kiedys radzilas?
Jak to sie mowi: Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo :)
A do Zakopanego masz zdrowa dojechac !!!! Dbaj o siebie !!! Lyknij magnez, popij herbatka z mandarynka i zjedz tiramisu. Jak po tym nie pomoze to ja juz nie wiem :Phttp://vimeo.com/27243869
Nie jestem dla siebie surowa :) . Miałam tylko chwilkę słabośći :P
Tu nie chodzi o niego....on to już przeszłość (jeśli chodzi o moje uczucia).
Za nim nie tęsknię, nie wzdycham do swej ułudy - to też jest już przeszłość.
Jeśli piszę, o nim zapomnieć to nie w kontekście jakiejkolwiek tęsknoty, nadzieji, wzychania czy coś w tym rodzaju :)
Cholera ! :) wytrzeźwiałam ! i patrzę z niedowierzaniem ! :)
Muszę wypić piwko, które on nawarzył....muszę ? .......no właśnie nie muszę ;)
Dzisiaj jestem już spokojniejsza, ale wczoraj ufffff ciężko było. Ta, która miała za partnera psychofaga, zrozumie o czym mówię i co mam na myśli ;)
Jestem silna (?!?) i działam :)
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ? ........święte słowa, swiętę ! i baaaaardzo prawdziwe.
Zapewne do Zakopca dojadę , ALE mam zamiar tam się wzmocnić :D ;)
Dbam o siebie :) już dbam ! :)
Nic nie łykam poza tabletkami nasennymi :P, natomiast palę namiętnie.....chyba ze 2 paczki dziennie i to mi pomaga :P
W górach odetchnę, odetchnę też świeżym powietrzem :)
Dzięki, że jesteście :)
DZięki za trzymanie kciuków :)
zabka-k napisał/a:hm... napisał/a:I "Karolcia"
Rany - no!!!!
Kompletnie mi wyleciało z pamięci
Ale chyba nie zaczytywałam się w takim stopniu, jak pozostałymi, więc to pewnie stąd
E no ja też nie. Ja ją raz łyknęłam, ale koralik w pamięci pozostał.
Anię z Zielonego... oglądałam.
Cały "Zmierzch" przeczytałam, jest czad. Film to pikunio przy książce.
Ja lubię wampirowe, fantastyczne i baśniowe klimaty. Elfy kocham.
"Godzina pąsowej róży" pewnie też pamiętacie ![]()
hm... napisał/a:zabka-k napisał/a:Rany - no!!!!
Kompletnie mi wyleciało z pamięci
Ale chyba nie zaczytywałam się w takim stopniu, jak pozostałymi, więc to pewnie stąd
E no ja też nie. Ja ją raz łyknęłam, ale koralik w pamięci pozostał.
Anię z Zielonego... oglądałam.
Cały "Zmierzch" przeczytałam, jest czad. Film to pikunio przy książce.
Ja lubię wampirowe, fantastyczne i baśniowe klimaty. Elfy kocham."Godzina pąsowej róży" pewnie też pamiętacie
O kurcze. Ja chyba nie pamiętam, ale Arabellę tak.
natomiast palę namiętnie.....chyba ze 2 paczki dziennie i to mi pomaga
![]()
W górach odetchnę, odetchnę też świeżym powietrzemDzięki, że jesteście
DZięki za trzymanie kciuków
Rany!!!!! Ktoś pali????? ![]()
Ja usiłuję zerwać z nałogiem, ale opornie mi idzie.... Choć nie powiem, nie powiem
Potrafię już i dwa tylko w ciągu doby ![]()
Zofia - szczerze
Sama wiesz. że ta ilość nie działa pozytywnie.
Ale wiem, gdzie nas Happy na dworcu najszybciej znajdzie ![]()
Odetchniemy ![]()
"Godzina pąsowej róży" pewnie też pamiętacie
Tak
Kurcze - jakie miłe rzeczy można sobie przypomnieć
.....
,,Dzikuska'' ![]()
Czytałam wszystkie pozycje,które wymieniłyście!
I jeszcze trochę pamiętam ![]()
"Godzina pąsowej róży" - zamiana odbicia w lustrze z "oryginałem"? Nastolatka w czasach średniowiecza a jej odbicie zastępuje ją w jej czasach?Tak?
Ja dorzucam jeszcze-"Dziewczyna i chłopak czyli heca na czternaście fajerek" i "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" i "Biały Kieł".
"Bułeczka" to była pierwsza książka jaką wypożyczyłam w bibliotece(Mama mi asystować musiała -taka mała byłam
).Przeczytałam jednym tchem. ![]()
I ten epizod,tę bibliotekarkę i trochę fabułę książki pamiętam do dziś. ![]()
Ja posłusznie melduję stan zerowy - poza pozycjami od Happy
I ja takoż ![]()
A teraz muszę się pochwalić.
Tak! Nie dałam się manipulantowi! W rozmowie zawsze emocje brały górę, a wtedy rozum nie miał już głosu. Brakowało mi kontrargumentów, słów na obronę swego stanowiska, na uzasadnienie swoich zarzutów lub na odrzucenie zarzutów wobec mnie... A dzisiaj jestem w szoku. Chyba po raz pierwszy w życiu obok emocji - SŁYSZAŁAM! Słyszałam to co powinnam. Uszom nie wierząc, że tak można zakłamywać rzeczywistość, tak pięknie wszystko wytłumaczyć. Ja to wiem i znam doskonale, ale nie potrafiłam, nie byłam silna i dlatego manipulant zawsze wygrywał. A dziś słyszałam na zimno każde zdanie, każde słowo i potrafię je powtórzyć. A ilekroć powtarzam, nie mogę uwierzyć... Manipulant chyba sam musi uwierzyć w te swoje bajki, żeby mógł być przekonywujący dla interlokutora...
Nie dyskutuj z głupcem, najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Czysta analogia. Dziś nie strzępiłam języka na próżno, nie dałam też rozwinąć się "rozmówcy", szybko kończąc tę nierówną walkę. Wyszłam z niej cało i z poczuciem zwycięstwa
No przesadzam z tym zwycięstwem, po prostu jestem zadowolona z siebie
A ostatnio często się to zdarza, z powodu różnych podobnych sytuacji.
A kochałyście się w Tolku Bananie lub w Janku z Czterech pancernych, miałam lusterko z jego zdjęciem?
A kochałyście się w Tolku Bananie lub w Janku z Czterech pancernych, miałam lusterko z jego zdjęciem?
Oglądałam, ale... ja chyba nie kochałam się w aktorach... Nie przypominam sobie. Wolałam na żywo chłopaków z okolicy ![]()
A kochałyście się w Tolku Bananie lub w Janku z Czterech pancernych, miałam lusterko z jego zdjęciem?
Bohaterowie z filmów jakoś do mnie nie przemawiali, owszem podobali mi się ale nie tak, by o nich śnić, za to książkowi...w mych marzeniach pojawiał się taki mentor, książę, wybawca..i żyli długo i szczęśliwie.
tezkobieta;
Nie dyskutuj z głupcem, najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Nigdy nie potrafiłam dorównać głupcowi, za cienka byłam.
Dziś nie strzępiłam języka na próżno, nie dałam też rozwinąć się "rozmówcy", szybko kończąc tę nierówną walkę. Wyszłam z niej cało i z poczuciem zwycięstwa
No przesadzam z tym zwycięstwem, po prostu jestem zadowolona z siebie
Gratuluję
wspaniałe uczucie, niedawno też mi się zdarzyło.
Gratuluję
wspaniałe uczucie, niedawno też mi się zdarzyło.
Dziękuję. Powtarzaj to wspaniałe uczucie jak najczęściej
Ja za każdym "zwycięskim" razem czuję się tak samo wspaniale ![]()
Strony Poprzednia 1 … 265 266 267 268 269 … 405 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026