netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 843 wyświetleniazałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 255 256 257 258 259 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 641 do 16 705 z 26 310 ]

16 641

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Nets napisał/a:

Mysle ze czasem same prowokujemy kogos do skrzywdzenia nas. Nie zdajemy sobie sprawy ze nasze zachowanie moze byc trudne do zniesienia i nie racjonalne. Sama mialam problemy z moim zachowaniem i o dziwo moj obecny chlopak jakos to przetrzymal i uswiadomil jednoczenie. Dla wyjasnienia potrafilam totalnie sie zamknac i beczec i ignorowac go gdy probowal do mnie dotrzec i to go najbardziej frustrowalo bo jako Anglik nie potrafil zroumiec o co biega i czemu sie tak zachowuje. Cos wewnetrznie mnie zamykalo i nie potrafilam sie otworzyc i zaczac gadac. Z czasem bylo lzej ale zajemo mi to wiele czasu. Sama sie dziwilam sobie co ja wyprawiam ale to dopiero po czasie a w trakcie myslalam i krzyczalam wewnetrznie ze ON wie ze powinnien wiedziec o co mi chodzi nie zdawajac sobie sprawy ze nikt nie potrafi czytac w myslach nawet moj chlopak. Mysle ze osoby po przejsciach z rozbitych rodzin czy DDA moga miec problemy z dostrzezeniem swoich zachowan. Byc moze ktos sie z  tym nie zgodzi ale ja sama po sobie wiem. Kazda z Nas jest inna ale mamy cos wspolnego niska samoocenna lub to ze widzimy w partnerach caly swiat i robimy wszystko dla nich nie widzac ze czasem nie tedy droga (ponizanie itd) Ja miala w gruncie rzeczy szczescie bo mam kogos kto mnie kocha i sie martwi nawet bedac daleko ode mnie na drugim koncu kraju. Czas pokaze na jak dlugo i w jakim stopniu prawdziwe...

Święte slowa! Jakbym nawiasem mówiąc siebie widziała.

16 642

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

http://img14.imageshack.us/img14/6523/5 … 268419.jpg

Uploaded with ImageShack.us

A fujjjjj...ile kalorii, do tego ten ochydny lukier...brrrrrrrrrrrrrrrrrrr..

16 643

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Letizia napisał/a:
Happyfull napisał/a:

http://img14.imageshack.us/img14/6523/5 … 268419.jpg

Uploaded with ImageShack.us

A fujjjjj...ile kalorii, do tego ten ochydny lukier...brrrrrrrrrrrrrrrrrrr..

Jakie fujjjj!!!!! jest mniam, mniam pychotka , szczególnie ten lukier i to w dużych ilościach smile

16 644

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

http://img14.imageshack.us/img14/6523/5 … 268419.jpg

Uploaded with ImageShack.us

Fajne smile smile smile

16 645 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-02-07 14:24:57)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Aaa, tłusty czwartek dzisiaj!
Happyfull, a Ty obchodzisz polskie tradycje u siebie?

Jakie tradycje?

Na przykład tłusty czwartek?

Dowiedzialam sie z FB, ze tlusty czwartek dzisiaj smile Wiesz ja zawsze bylam "inna". W liceum nazywali mnie "mloda gniewna" bo walczylam o swoje prawa z nauczycielami. Nauczyciele mowili, ze jestem "pyskata" smile
Nawet w klasie maturalnej mialam na pierwsze polrocze zachowanie nieodpowiednie tongue
Dlaczego, bo powiedzialam nauczycielce z WF, ze ma w swoim notesie zapiski jak w KGB smile Ona miala co do godziny i minuty zapisane co kto robil: np. wyszla do toalety i wrocila po 15 min a potem cwiczyla tylko 12 min. No i jak tu nic nie powiedziec tongue ?
Jak cos trzeba to mi sie wlacza modus - nic nie trzeba smile.
Dzisiaj nie mam ochoty na tluste paczki to czemu mam je jesc? Bo tak wypada? Jutro moze bede miala ochote to sobie kupie i bede sie modlic aby mi tez w cycki nie poszlo, bo akurat wystarczajy rozmiar mam big_smile
Paczki bardzo lubie smile smile smile
******************************************************************************************
Cholera teraz zachcialo mi sie faworkow smile Chyba sobie nasmaze dzisiaj smile Nigdy jeszcze nie robilam macie sprawdzony przepis ?

16 646

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Oj - a ja jednak miałam ciężkawą noc... Jedno z maluchów się pochorowało i po prostu mam oczy na zapałki smile Cały dzień maluch śpi i ma lekką temperaturkę. A ja już myślałam że wirusy przestały szaleć....

No nic - wczoraj skończyłam przygotowywać rodzicielski plan wychowawczy oraz wzór oświadczenia w sprawie zwrotu ulgi prorodzinnej. No i jm szaleje od rana. Oczywiście już inaczej wygląda kwota alimentów (nie ważne co powiedział w listopadzie), urażony treścią oświadczenia itp. Ale na razie trzymam się dzielnie i zakomunikowałam iż ze względu na ogromną rozbieżność pomiędzy uzgodnieniami słownymi a zachowaniami realnymi, niedotrzymywanie zobowiązań, chcę pozostać w kontakcie jedynie pisemnym w zakresie jakichkolwiek uzgodnień, bo to jedyna gwarancja, że nie zostanę zmanipulowana.

Oświadczenie powiedział że podpisze w domu, jeszcze dochodzimy się o plan i wysokość alimentów - oczywiście rozlcizenia PIT mnie do sprawdzenia nie chce pokazać, tylko pasek płacowy za styczeń smile A ja wiem, że dopiero w marcu im wyrównują brak wypłaty w styczniu i lutym jakichkolwiek premii i dodatków smile I jedynie PIT jest miarodajny smile Pewnie sobie mailowo oczy wydrapiemy.....

No nic trzymajcie kciuki, co by drań podpisał choć to oświadczenie. Co do alimentów to najwyżej zrobimy zapis o niezgodności uzgodnień i damy do oceny sądu smile

16 647

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Letizia napisał/a:
Nets napisał/a:

Mysle ze czasem same prowokujemy kogos do skrzywdzenia nas. Nie zdajemy sobie sprawy ze nasze zachowanie moze byc trudne do zniesienia i nie racjonalne. Sama mialam problemy z moim zachowaniem i o dziwo moj obecny chlopak jakos to przetrzymal i uswiadomil jednoczenie. Dla wyjasnienia potrafilam totalnie sie zamknac i beczec i ignorowac go gdy probowal do mnie dotrzec i to go najbardziej frustrowalo bo jako Anglik nie potrafil zroumiec o co biega i czemu sie tak zachowuje. Cos wewnetrznie mnie zamykalo i nie potrafilam sie otworzyc i zaczac gadac. Z czasem bylo lzej ale zajemo mi to wiele czasu. Sama sie dziwilam sobie co ja wyprawiam ale to dopiero po czasie a w trakcie myslalam i krzyczalam wewnetrznie ze ON wie ze powinnien wiedziec o co mi chodzi nie zdawajac sobie sprawy ze nikt nie potrafi czytac w myslach nawet moj chlopak. Mysle ze osoby po przejsciach z rozbitych rodzin czy DDA moga miec problemy z dostrzezeniem swoich zachowan. Byc moze ktos sie z  tym nie zgodzi ale ja sama po sobie wiem. Kazda z Nas jest inna ale mamy cos wspolnego niska samoocenna lub to ze widzimy w partnerach caly swiat i robimy wszystko dla nich nie widzac ze czasem nie tedy droga (ponizanie itd) Ja miala w gruncie rzeczy szczescie bo mam kogos kto mnie kocha i sie martwi nawet bedac daleko ode mnie na drugim koncu kraju. Czas pokaze na jak dlugo i w jakim stopniu prawdziwe...

Święte slowa! Jakbym nawiasem mówiąc siebie widziała.

pięknie to ujęłas... CAŁA PRAWDA... chcemy by ktos nam pomogl ale nie uzewnetrzniamy tego co nas boli. Mamy pretensje ze druga strona nas nie rozmumie - ale nie mowimy co nas gryzie, w czym problem ! strzelamy fochy i na pytanie co Ci jest , warczymy NIC .... Na pocieszenie dodam ze nie tylko  baby tak mają  wink ile czasu mi zabralo by z mojego cokolwiek wyciagnac - gorzej wychodzilo niz tasiemiec !!!  a chodzilo o to ze miał problem z synem i BAŁ SIĘ  powiedziedziec mi o tym, nie chcial mi zawracac głowy, bo nie moj problem . A jak sie okazalo moglam pomóc i pomogłam . Potem jeszcze ze 2 razy byla taka sytuacja, dostal opieprz  i przestal byc tajemniczy Don Pedro. Tyle ze ja dalej nie potrafie.... Komus pomoglam a sobie nie umiem . .... ech błędne koło

16 648 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-02-07 15:04:20)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Oj - a ja jednak miałam ciężkawą noc... Jedno z maluchów się pochorowało i po prostu mam oczy na zapałki smile Cały dzień maluch śpi i ma lekką temperaturkę. A ja już myślałam że wirusy przestały szaleć....

No nic - wczoraj skończyłam przygotowywać rodzicielski plan wychowawczy oraz wzór oświadczenia w sprawie zwrotu ulgi prorodzinnej. No i jm szaleje od rana. Oczywiście już inaczej wygląda kwota alimentów (nie ważne co powiedział w listopadzie), urażony treścią oświadczenia itp. Ale na razie trzymam się dzielnie i zakomunikowałam iż ze względu na ogromną rozbieżność pomiędzy uzgodnieniami słownymi a zachowaniami realnymi, niedotrzymywanie zobowiązań, chcę pozostać w kontakcie jedynie pisemnym w zakresie jakichkolwiek uzgodnień, bo to jedyna gwarancja, że nie zostanę zmanipulowana.

Oświadczenie powiedział że podpisze w domu, jeszcze dochodzimy się o plan i wysokość alimentów - oczywiście rozlcizenia PIT mnie do sprawdzenia nie chce pokazać, tylko pasek płacowy za styczeń smile A ja wiem, że dopiero w marcu im wyrównują brak wypłaty w styczniu i lutym jakichkolwiek premii i dodatków smile I jedynie PIT jest miarodajny smile Pewnie sobie mailowo oczy wydrapiemy.....

No nic trzymajcie kciuki, co by drań podpisał choć to oświadczenie. Co do alimentów to najwyżej zrobimy zapis o niezgodności uzgodnień i damy do oceny sądu smile

Zabka a nie lepiej wszystko przez adwokata zalatwic? A jak bys to wszystko nagrywala?
Zofia wczoraj pisala, ze moze masz nawet szanse na polowe mieszkania. Poinformuj sie Zabka, bo karaluch nie bedzie sie martwil czy Wy macie gdzie mieszkac i co jesc sad.

16 649

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:

Zabka a nie lepiej wszystko przez adwokata zalatwic?

Lepiej smile Zapewne. Ale mnie na niego nie jest stać smile A tak to znowu postępuję, jak typowe DDA i KKZB wink
Ale nie zarżnę siebie i swojego portfela mając trójkę dzieci na utrzymaniu, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.
Marzą mi się na nowe mieszkanie pościele w królewienki dla maluchów wink I parę innych rzeczy smile
Na razie stonował - donoszę uprzejmie smile Co prawda dalej jest dysonans w kwestii kwoty, acz przestał się rzucać na jakiej podstawie to ustalić wink
Miejmy nadzieję, że się z kimś konsultuje, bo mam wrażenie, że sam z siebie, to by przede mną w zaparte szedł, a tak to może jakaś rozsądna głowa siedzi obok niego i zwraca mu uwagę na rzeczywistość wink

16 650

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka a nie lepiej wszystko przez adwokata zalatwic?

Lepiej smile Zapewne. Ale mnie na niego nie jest stać smile A tak to znowu postępuję, jak typowe DDA i KKZB wink
Ale nie zarżnę siebie i swojego portfela mając trójkę dzieci na utrzymaniu, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.

A stac Cie na klepanie biedy po rozwodzie? Edytowalam tez wczesniejszy post.
Ja sie na rozwodach nie znam ale z tego co sie naczytalam i nasluchalam to faceci po rozwodzie w dupie dzieci maja i alimentow nie placa (np. u Zofii). Nie ma co sie litowac nad karaluchami.
Wiesz moze za 5 lat znajdzie sobie karaluch nowa pania i moze dzieci beda mieli to nie bedzie juz pieniedzy na coreczki sad. Zabka walcz o swoje !!!! Ja bylam glupia bo sie honorem unioslam i wpadlam w dlugi po rozstaniu !!!

16 651

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka a nie lepiej wszystko przez adwokata zalatwic?

Lepiej smile Zapewne. Ale mnie na niego nie jest stać smile A tak to znowu postępuję, jak typowe DDA i KKZB wink
Ale nie zarżnę siebie i swojego portfela mając trójkę dzieci na utrzymaniu, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.

A stac Cie na klepanie biedy po rozwodzie? Edytowalam tez wczesniejszy post.
Ja sie na rozwodach nie znam ale z tego co sie naczytalam i nasluchalam to faceci po rozwodzie w dupie dzieci maja i alimentow nie placa (np. u Zofii). Nie ma co sie litowac nad karaluchami.
Wiesz moze za 5 lat znajdzie sobie karaluch nowa pania i moze dzieci beda mieli to nie bedzie juz pieniedzy na coreczki sad. Zabka walcz o swoje !!!! Ja bylam glupia bo sie honorem unioslam i wpadlam w dlugi po rozstaniu !!!

a kurde wytrzebić chwasta !!!!!! i wydusic z niego kazdy grosz !!! są faceci myslacy , ojcowie przez duze O i są sk** ny. i nie ma sie co użalac . popatrz poszukaj takich z fundacji przynajmniej w Warszawie takie są.  grunt to podstawy prawne. inaczej dziewczyno bedziesz leżec i kwiczec jesli "tatus" jest taki a nie inny . w normalnym przypadku to małzonkowie rozstają się ze soba a nie z dziecmi ale coraz wiecej jest "wałów przeciwpowodziowych" a takim tylko łopatą do mózgu.

16 652

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

Widzę, zofio, że masz problemy finansowe natury prawnej. Podziwiam Cię, że potrafisz walczyć o swoje. Ja niestety też mam problem, choć pieniądze nie są duże, to co miesiąc muszę opłacać czynsz i energię za mieszkanie, w którym mieszka mój ojciec. Człowiek, z którym nigdy nie miałam więzi emocjonalnych, którego na starość sprowadziłam bliżej mnie, aby się nim zaopiekować, a córka, żeby miała dziadka na miejscu stał się moim wrogiem. Potrzebuję pomocy prawnej w tej kwestii, może kogoś znacie? Więcej napisałam na wątku ?Czy muszę płacić czynsz za ojca??

hej hej .
Kochana obawiam sie ze chyba nic nie mozesz , tak mi sie wydaje. Nie znam problemu , jaki jest "status" ojca ale niestety poki nie jest ubezwlasnowolniony i nie jest Ci przyznana nad nim opieka prawna i mozliwosc podejmowania za niego decyzji - d** blada. mozna probowac pogadac nie wiem z adm czy wspolnota od Ojca mieszkania ale wątpie . pozostaje wynajęcie ale musi byc zgoda ojca ... przynajmniej prawnie .
przerabialam podobny problem z moim dziadkiem . prawo w polsce jest powalone totalnie. A to ze nie masz z nim wiezi emoconalnych - prawa nie obchodzi. Ja sama swego czasu podjelam decyzje o prawnej zmianie nazwiska na panienskie matki i tylko tym sposobem moglam sie odciac od mojego "tatusia" - alkoholika , ktory mimo ze nidgy nie łozyl alimentow MIAL prawo żadac ode mnie opieki

ale oczywiscie moge sie mylic w twojej kwestii
pzdrw

Bea06, a mogę tak z ciekawości się dowiedzieć, w czym konkretnie zmiana nazwiska Ci pomogła?

16 653

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
bea06 napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

Widzę, zofio, że masz problemy finansowe natury prawnej. Podziwiam Cię, że potrafisz walczyć o swoje. Ja niestety też mam problem, choć pieniądze nie są duże, to co miesiąc muszę opłacać czynsz i energię za mieszkanie, w którym mieszka mój ojciec. Człowiek, z którym nigdy nie miałam więzi emocjonalnych, którego na starość sprowadziłam bliżej mnie, aby się nim zaopiekować, a córka, żeby miała dziadka na miejscu stał się moim wrogiem. Potrzebuję pomocy prawnej w tej kwestii, może kogoś znacie? Więcej napisałam na wątku ?Czy muszę płacić czynsz za ojca??

hej hej .
Kochana obawiam sie ze chyba nic nie mozesz , tak mi sie wydaje. Nie znam problemu , jaki jest "status" ojca ale niestety poki nie jest ubezwlasnowolniony i nie jest Ci przyznana nad nim opieka prawna i mozliwosc podejmowania za niego decyzji - d** blada. mozna probowac pogadac nie wiem z adm czy wspolnota od Ojca mieszkania ale wątpie . pozostaje wynajęcie ale musi byc zgoda ojca ... przynajmniej prawnie .
przerabialam podobny problem z moim dziadkiem . prawo w polsce jest powalone totalnie. A to ze nie masz z nim wiezi emoconalnych - prawa nie obchodzi. Ja sama swego czasu podjelam decyzje o prawnej zmianie nazwiska na panienskie matki i tylko tym sposobem moglam sie odciac od mojego "tatusia" - alkoholika , ktory mimo ze nidgy nie łozyl alimentow MIAL prawo żadac ode mnie opieki

ale oczywiscie moge sie mylic w twojej kwestii
pzdrw

Bea06, a mogę tak z ciekawości się dowiedzieć, w czym konkretnie zmiana nazwiska Ci pomogła?

powrót do nazwiska panienskiego matki zablokowal wszystkie ewentualne roszczenia mojego ojca. nie moze mnie pociagnac do alimentów, nie moze ew. ubiegac sie o spadek po mnie gdyby mnie szlag trafil , nie musze odpowiadac za jego dlugii decyzje .  NIE MOZE NIC . i ja tez - nie musze sie nim opiekowac, łożyc na jego utrzymanie, ale i nie moge rościc sobie praw do spadków , itp. Generalnie odcięłam sie grubą krechą od niego. z tym ze zmiana musi byc mocno umotywowana. przynajmniej tak bylo 10 lat temu. w moim przypadku chodzilo o to ze tak jak napisalam mimo ze on nie poczuwal sie do bycia ojcem , gdyby mu wpadlo do tego wytrawionego przez alkohol mózgu ze posiada córeczke, to ja musiałabym mu np. płacic alimenty. a poniewaz nie wiem co tatuńciowi wpadło by do łba , zlozylam pismo do sądu - motywacja -> nie chce miec nic wspolnego z alkoholikiem i recydywistą i ew odpowiadac za niego . summa summarum - MAM GO W D...PRAWNIE TEZ.

16 654

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:
Anstawia napisał/a:
bea06 napisał/a:

hej hej .
Kochana obawiam sie ze chyba nic nie mozesz , tak mi sie wydaje. Nie znam problemu , jaki jest "status" ojca ale niestety poki nie jest ubezwlasnowolniony i nie jest Ci przyznana nad nim opieka prawna i mozliwosc podejmowania za niego decyzji - d** blada. mozna probowac pogadac nie wiem z adm czy wspolnota od Ojca mieszkania ale wątpie . pozostaje wynajęcie ale musi byc zgoda ojca ... przynajmniej prawnie .
przerabialam podobny problem z moim dziadkiem . prawo w polsce jest powalone totalnie. A to ze nie masz z nim wiezi emoconalnych - prawa nie obchodzi. Ja sama swego czasu podjelam decyzje o prawnej zmianie nazwiska na panienskie matki i tylko tym sposobem moglam sie odciac od mojego "tatusia" - alkoholika , ktory mimo ze nidgy nie łozyl alimentow MIAL prawo żadac ode mnie opieki

ale oczywiscie moge sie mylic w twojej kwestii
pzdrw

Bea06, a mogę tak z ciekawości się dowiedzieć, w czym konkretnie zmiana nazwiska Ci pomogła?

powrót do nazwiska panienskiego matki zablokowal wszystkie ewentualne roszczenia mojego ojca. nie moze mnie pociagnac do alimentów, nie moze ew. ubiegac sie o spadek po mnie gdyby mnie szlag trafil , nie musze odpowiadac za jego dlugii decyzje .  NIE MOZE NIC . i ja tez - nie musze sie nim opiekowac, łożyc na jego utrzymanie, ale i nie moge rościc sobie praw do spadków , itp. Generalnie odcięłam sie grubą krechą od niego. z tym ze zmiana musi byc mocno umotywowana. przynajmniej tak bylo 10 lat temu. w moim przypadku chodzilo o to ze tak jak napisalam mimo ze on nie poczuwal sie do bycia ojcem , gdyby mu wpadlo do tego wytrawionego przez alkohol mózgu ze posiada córeczke, to ja musiałabym mu np. płacic alimenty. a poniewaz nie wiem co tatuńciowi wpadło by do łba , zlozylam pismo do sądu - motywacja -> nie chce miec nic wspolnego z alkoholikiem i recydywistą i ew odpowiadac za niego . summa summarum - MAM GO W D...PRAWNIE TEZ.

A rodzice muszą być po rozwodzie?

16 655 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2013-02-07 15:59:00)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Letizia napisał/a:
Happyfull napisał/a:

http://img14.imageshack.us/img14/6523/5 … 268419.jpg

Uploaded with ImageShack.us

A fujjjjj...ile kalorii, do tego ten ochydny lukier...brrrrrrrrrrrrrrrrrrr..

Wystarczy ruch (fitness) i kalorie nam nie groźne! big_smile
Ja tylko dzięki ćwiczeniom w ciągu m-ca schudłam 4kg big_smile A to dopiero początek big_smile

16 656

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
bea06 napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Bea06, a mogę tak z ciekawości się dowiedzieć, w czym konkretnie zmiana nazwiska Ci pomogła?

powrót do nazwiska panienskiego matki zablokowal wszystkie ewentualne roszczenia mojego ojca. nie moze mnie pociagnac do alimentów, nie moze ew. ubiegac sie o spadek po mnie gdyby mnie szlag trafil , nie musze odpowiadac za jego dlugii decyzje .  NIE MOZE NIC . i ja tez - nie musze sie nim opiekowac, łożyc na jego utrzymanie, ale i nie moge rościc sobie praw do spadków , itp. Generalnie odcięłam sie grubą krechą od niego. z tym ze zmiana musi byc mocno umotywowana. przynajmniej tak bylo 10 lat temu. w moim przypadku chodzilo o to ze tak jak napisalam mimo ze on nie poczuwal sie do bycia ojcem , gdyby mu wpadlo do tego wytrawionego przez alkohol mózgu ze posiada córeczke, to ja musiałabym mu np. płacic alimenty. a poniewaz nie wiem co tatuńciowi wpadło by do łba , zlozylam pismo do sądu - motywacja -> nie chce miec nic wspolnego z alkoholikiem i recydywistą i ew odpowiadac za niego . summa summarum - MAM GO W D...PRAWNIE TEZ.

A rodzice muszą być po rozwodzie?

A WIESZ ZE NIE WIEM.... trzeb by sie spytac albo tu poszukaj http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/36635-zmiana-nazwiska-na-panienskie-matki.html

16 657

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Letizia napisał/a:
Happyfull napisał/a:

http://img14.imageshack.us/img14/6523/5 … 268419.jpg

Uploaded with ImageShack.us

A fujjjjj...ile kalorii, do tego ten ochydny lukier...brrrrrrrrrrrrrrrrrrr..

Wystarczy ruch (fitness) i kalorie nam nie groźne! big_smile
Ja tylko dzięki ćwiczeniom w ciągu m-ca schudłam 4kg big_smile A to dopiero początek big_smile

Ja też schudłam, choć to jeszcze nie to co chcialabym..ja po prostu nie lubię ;lukru'..paskuda, co nie!.)

16 658

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Letizia napisał/a:
Anstawia napisał/a:
Letizia napisał/a:

A fujjjjj...ile kalorii, do tego ten ochydny lukier...brrrrrrrrrrrrrrrrrrr..

Wystarczy ruch (fitness) i kalorie nam nie groźne! big_smile
Ja tylko dzięki ćwiczeniom w ciągu m-ca schudłam 4kg big_smile A to dopiero początek big_smile

Ja też schudłam, choć to jeszcze nie to co chcialabym..ja po prostu nie lubię ;lukru'..paskuda, co nie!.)

Można z cukrem pudrem big_smile
Ja właśnie w McDonalds zjadłam BicMaca a wieczorem 300 pajacyków i reszta big_smile

16 659

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka a nie lepiej wszystko przez adwokata zalatwic?

Lepiej smile Zapewne. Ale mnie na niego nie jest stać smile A tak to znowu postępuję, jak typowe DDA i KKZB wink
Ale nie zarżnę siebie i swojego portfela mając trójkę dzieci na utrzymaniu, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.

A stac Cie na klepanie biedy po rozwodzie? Edytowalam tez wczesniejszy post.
Ja sie na rozwodach nie znam ale z tego co sie naczytalam i nasluchalam to faceci po rozwodzie w dupie dzieci maja i alimentow nie placa (np. u Zofii). Nie ma co sie litowac nad karaluchami.
Wiesz moze za 5 lat znajdzie sobie karaluch nowa pania i moze dzieci beda mieli to nie bedzie juz pieniedzy na coreczki sad. Zabka walcz o swoje !!!! Ja bylam glupia bo sie honorem unioslam i wpadlam w dlugi po rozstaniu !!!

Ja się z Tobą zgadzam smile Ale sąd nie przyzna mi alimentów wyższych niż 60% jego wynagrodzenia, a to chcę wyliczyć z PITa, bo na pasku on ma przez pierwsze dwa m-ce roku tylko czystą pensję bez dodatków. Wiem, że z czasem prawie kazdy ma dogłębnie, więc dlatego naciskam, aby w tej chwili podpisać plan wychowawczy i mieć możliwość rozliczania go z ustaleń już od teraz. Potem to mi komornik zostanie.... Co do połowy mieszkania... Jak uwieszę się fikcji, to będę musiała spłacać jego kredyty, a tych trochę jest. I nie mam jak udowodnić, że o czymś wcześniej mogłam nie wiedzieć czy nie wyrazić zgody :)Chyba zdecydowanie rozsądniejszym wyjściem jest dla mnie z 3 dzieci tego nie robić. To nie zmieni faktu, że kredyty pożrą przychód ze sprzedaży mieszkania, ale jednocześnie umożliwi to mu płacenie mi alimentów. Zgodził się już i na konkretną kwotę, tylko to sobie zweryfikuję - mam nadzieję dziś po południu. Zgodził się też na dokonanie zwrotu nie wypłaconych mi alimentów od m-cqa października (minus udział mój w opłatach za mieszkanie) oraz zwot kwoty pożyczonej ode mnie. Do tego muszę sobie napisać kolejne oświadczenie.
Powoli Happy - mnie to i tak się wystarczająco "wstyd" zrobiło o to, że mu uwierzyłam z tym rozliczeniem ulgi prorodzinnej w listopadzie, że zostawi to do mojej dyspozycji smile Więc staram się teraz być odrobinę mądrzejsza. Jeśli nie podpisze lub podpisze, a nie wykona czegokolwiek - wtedy będę miała jasny dowód dla adwokata i sądu smile A on się takich rzeczy jak ognia boi.
Nie nagrywam, tylko uzgadniam wszystko mailowo na służbowe nasze konta - dostęp do służbowego konta mamy w obu miejscach pracy tylko my, nie ma kont wspólnych itp. Maile są zachowane, dodatkowo wydruki. Aby się z tego wyłgać musi udowodnić, że ktoś włamał się na jego służbowe konto w pracy. Jednocześnie na serwerze każdej firmy można odtworzyć korespondencję i sprawdzić czy nie doszło do jakiegoś matactwa (zmiany treści korespondencji itp).

Realnie w tej chwili nic więcej nie zrobię. I nie wybielam go.
No - będę się dalej modlić o nabywcę mieszkania smile I już smile
A! No i miałam zagrać w totka wink Ale nic mi się nie śniło jeszcze, to pewnie nie tym razem, nie ta kumulacja wink

W kwestii wyciągania każdego grosza wink
Ostatnio kolega mi opowiadał, jak jego była złożyła w sądzie wniosek o alimenty w kwocie 1.800 zł na dziecko. Tak, tyle. Chłopak jakoś specjalnie bogaty nie jest, więc tylko PIT sędzinie pokazał. Oraz rachunki za opłacane przez siebie różne rzeczy, do których sam się zobowiązał jej na piśmie. Dziewczynie zasądzono 800 zł. Całkowicie uczciwie. Ja też chcę uczciwie smile

16 660

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Letizia napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Wystarczy ruch (fitness) i kalorie nam nie groźne! big_smile
Ja tylko dzięki ćwiczeniom w ciągu m-ca schudłam 4kg big_smile A to dopiero początek big_smile

Ja też schudłam, choć to jeszcze nie to co chcialabym..ja po prostu nie lubię ;lukru'..paskuda, co nie!.)

Można z cukrem pudrem big_smile
Ja właśnie w McDonalds zjadłam BicMaca a wieczorem 300 pajacyków i reszta big_smile

Tak, wiem wiem...'dziś tlusty'...wybaczam Wam....)

16 661

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A ja tam będę się dziś objadać, a co wink

Najbardziej chyba jednak lubię takie małe z nadzieniem różanym i posypane pudrem - ale lekko....

Ciekawe to z tym nazwiskiem, muszę znajomej podesłać, bo ojciec im grozi, że pociągnie o alimenty.

16 662

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

A ja tam będę się dziś objadać, a co wink

Najbardziej chyba jednak lubię takie małe z nadzieniem różanym i posypane pudrem - ale lekko....

Ciekawe to z tym nazwiskiem, muszę znajomej podesłać, bo ojciec im grozi, że pociągnie o alimenty.

Z nadzieniem...zrobiłaś mi ........mniam!

16 663

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Letizia napisał/a:
zabka-k napisał/a:

A ja tam będę się dziś objadać, a co wink

Najbardziej chyba jednak lubię takie małe z nadzieniem różanym i posypane pudrem - ale lekko....

Ciekawe to z tym nazwiskiem, muszę znajomej podesłać, bo ojciec im grozi, że pociągnie o alimenty.

Z nadzieniem...zrobiłaś mi ........mniam!

No widzisz udziela sie smile Ja tez paczkow dzisiaj jesc nie chcilam a teraz to chyba sobie nawet 2 kupie tongue
Faworkow nie chce mi sie smazyc !!!
Niech mi tylko w cycki pojdzie to bedzie wasza wina tongue

16 664

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Całkowicie uczciwie. Ja też chcę uczciwie smile

Zabka dobrze, ze Ty uczciwie chcesz, ja tez uczciwie chcialam sad
Juz dzisiaj pisalam Zofii: Sad sadem a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

16 665

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Letizia napisał/a:
zabka-k napisał/a:

A ja tam będę się dziś objadać, a co wink

Najbardziej chyba jednak lubię takie małe z nadzieniem różanym i posypane pudrem - ale lekko....

Ciekawe to z tym nazwiskiem, muszę znajomej podesłać, bo ojciec im grozi, że pociągnie o alimenty.

Z nadzieniem...zrobiłaś mi ........mniam!

No widzisz udziela sie smile Ja tez paczkow dzisiaj jesc nie chcilam a teraz to chyba sobie nawet 2 kupie tongue
Faworkow nie chce mi sie smazyc !!!
Niech mi tylko w cycki pojdzie to bedzie wasza wina tongue

W cycyki..))..to ja wolę w "pupkę"..)

16 666

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Całkowicie uczciwie. Ja też chcę uczciwie smile

Zabka dobrze, ze Ty uczciwie chcesz, ja tez uczciwie chcialam sad
Juz dzisiaj pisalam Zofii: Sad sadem a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nic kochana, zobaczymy co w realu mi po południu podpisze wink
Będę relacjonować na bieżąco smile
Już słyszałam też o sprawie o podrobienie podpisu, że niby dokument nieważny, to będę mocno się przyglądać wink


smile Objadać się objadać, komu przeszkadza, można jutro cały dzien na sałacie i się wyrówna smile

16 667

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

UF..z miesiąc temu mnie ruszyło ....tak od świąt. Przez ten czas dużo lektury  ,analiz,przemyśleń-a dziś mam haos. To pewnie był noworoczny impuls żeby co zmienić w swoim życiu.I zaczęłam patrzeć na siebie z innej perspektywy .Dostrzegać,  że to co robie ,jak mysle ,nie jest ,,znów'' dla mnie dobre .I dziś to już mam haos w głowie.:(

16 668 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-02-07 17:02:06)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Lidzia napisz co boli !!! Gdybys nie miala chaosu w glowie to bys tutaj nie zajrzala !!! Wyrzuc z siebie wszystko !!!

16 669

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:

Żabko , dzieki Ci za słowa otuchy. po kolei odpowiadam
Co do Niego :
zastanawialam sie dlugo nad nim i jego zachowaniem, gadalam z kolegównami. wielce prawdopodobne jest to ze on sie boi. Tak jak napisalam wczesniej. zanim sie "zwiazalismy" dlugo gadalismy o naszych zyciach. zakochany byl po uszy 2x w życiu . jedna go zostawila, od drugiej odszedl . Wartoscia dla niego najwazniejsza są dzieci . mial po separacji mnostwo kobiet i z tego co wiem łączylo ich tylko łóżko. sam mi powiedzial ze ze mna mozna o wszystkim porozmawiac, ze ma do mnie zaufanie, jestesmy dla siebie szczerzy. Nie nawidzi nieszczeosci, braku zaufania. ze mna tego nie ma. on zwierza mi sie z kazdego swojego problemu, czy to zeby sie wygadac, czy tez by uslyszec rade. wiele razy slyszalam ze pierwszy raz spotkal kobiete z ktora łaczy go cos wiecej niz pożadanie - prawdziwa przyjazn. i ta osoba jestem ja . od 20 ani żona ani żadna kobieta w jego zyciu sie o niego nie bała, nie troszczyla, nie niepokoila sie. na poczatku nie moglam w to uwierzyc ze facet tak przezywa to ze ktos go prosi = odezwij sie jak dojedziesz do domu ( w nocy) bo sie bede bać ze moze Ci sie cos stac . Potem jego łzy o to samo, po jakiejs rozmowie . Na pewno tez czuje sie niedowartosciowany. Zrobilam maly wywiad w jego srodowisku - i co ? od 20 lat on sie staral, on dawał , w zamian nie dostając nic.... znaczy nie - w dupe tak. nigdy nie uslyszal dziekuje , nigdy nie byl akceptowany przez tesciów , choc byl i jest naprawde fantastycznym ojcem ( rany miec takiego ojca !!!!!!) . co nie zrobil bylo żle. czyli to samo co ja.....tyle ze ja nie mam dzieci smile wiec mysle ze jego zachowanie w stosunku do mnie moze byc uwarunkowane dokladnie tym co napisalas - chce byc pewny i mnie i swoich uczuc. Boi sie ze moze byc zraniony, ze on moze zranic . Wie ze moze mi ufac ( juz sam to powiedzial ) ale po prostu się boi uzywac tego slowa. ale ja mam czas, ja poczekam wink
Co do drugiej sprawy - rodziny
no i tu mam rozne koncepcje. U mnie w rodzinie ( juz zrobilam psychoanalizę do 4 pokolenia smile ) wszystko zaczelo sie chyba od tego ze z powodu dużej ilosci progenitury rodzice mojej prababci nie mieli czasu by wszystkimi sie zajmowac sami. Najstarsze dziecko pilnowalo reszty. a i w tyłek dostawalo za innych tez. Akurat moja prababcia byla ta najstarsza i jednoczesnie ulubienica ojca. do tego jej charakter - "ja rządze" i wszystko zdechlo jak prapradziadek umarl. nagle okazalo sie ze rodzenstwo jej nie trawi, jej nie ma kto bronic, panna 26 lat na poczatku XX w to przeciez była zgroza! (dodam ze wszystkie siostry mojej prababci miały "charakterek" . no i jedynym wyjsciem bylo wyjscie za maz. wreszcie uciec od gniazda żmij smile . znalazla zakochanego w niej po uszy czlowieka, ktory stal sie jej podnozkiem, sama mowila ze nidgy go nie kochała. urodzila mu dziecko i to on byl cala jej miloscia. znow mogla rządzic bo przeciez syn tez świata poza nia nie widzial, a ojca malo co sie bal. Podziwiam mojego pradziadka....
Dziadek moj tez pół zycia poswiecil matce. Po smierci ojcs zrezygnowal ze studiow, musial zajac sie utrzymaniem domu. chodzil jak mu mamusia zagrala. zreszta prababcia nigdy nie kryla sie z tym ze uczucia, milosc sa niepotrzebne , wrecz szkodliwe . Dziadek moja babci poznal w pracy. piekna nie byla (niestsety ale prawda) i tez jej nie kochal ale do dzis nie wiem co ich zblizylo ze moja mama byla w drodze. Oni juz mi nie powiedza bo nie zyja. fakt jest fatem ze ani babka nie nadawala sie na matke ani dziadek na ojca. malzenstwo z rozsadku , bo jak to skadal, brzuch zrobil. z tego co wiem spali ze soba tylko 1 raz i wynikiem tego byla moja matka. do tego wszystkiego mieszała prawbabcia - mieszkala z nimi - i cały czas judzila przeciwko synowej . dziadek w koncu znalazl sobie inna ( ooooo jeszcze lepsza zołza) , ale brutalnie mowiac, tyłkiem zakrecila i bielmo mu na oczy zapadło.zostawil corke, matce bo po rozwodzie jemu przypadla opieka, a corka z drugiego malzenstwa byla do konca jego oczkiem w glowie. i jej corka tez. ja sie urodzilam kontra swiat. moja matka kiedys mi powiedziala ze chciala miec cos swojego , do kochania. miala 17 lat jak mnie urodzila. zostala wykleta przez rodzine, sama mnie wychowywala, ale dalej uczucia mi nie okazywala. musle ze po jakims czasie doszla do wniosku ze spier** sobie tym zycie i w jakis sposob winila mnie za to. zreszta tez angazowala sie pozniej w popaprane zwiazki . co jeden to gorszy
no a reszta przeszla na mnie.
wiesz jak tak patrz wstecz to widze ze:
1/ okazywanie uczuc bylo i jest traktowane jako śmieszne niepotrzebne, żenujace
2/ jak sie dzieci nie chialo a wyszlo jak wyszlo to tym bardziej, i je sie wini za swoje niepowodzenia, bledy zyciowe , tzw. spierd** zycie. zawsze sie znajdzie powod

pozdrawiam cieplutko

Widzę, że masz dokładnie przeanalizowane drzewo genealogiczne braku miłości w swojej rodzinie. Ja takich analiz nie prowadziłam, bo gdy miałam jeszcze dobry kontakt z rodziną, to nie miałam świadomości problemu. Później skupiłam się, na odcięciu się od rodziny zwłaszcza od rodziców, którzy mnie de motywowali do jakiegokolwiek działania. A teraz jest już za późno. Obydwie jesteśmy pierwszym świadomym pokoleniem. To wróży nam powodzenie. Ty już umiesz kochać i masz kogo. Minie trochę czasu i doczekasz się wzajemności w uczuciach jestem tego pewna.

16 670

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

Widzę, zofio, że masz problemy finansowe natury prawnej. Podziwiam Cię, że potrafisz walczyć o swoje. Ja niestety też mam problem, choć pieniądze nie są duże, to co miesiąc muszę opłacać czynsz i energię za mieszkanie, w którym mieszka mój ojciec. Człowiek, z którym nigdy nie miałam więzi emocjonalnych, którego na starość sprowadziłam bliżej mnie, aby się nim zaopiekować, a córka, żeby miała dziadka na miejscu stał się moim wrogiem. Potrzebuję pomocy prawnej w tej kwestii, może kogoś znacie? Więcej napisałam na wątku ?Czy muszę płacić czynsz za ojca??

hej hej .
Kochana obawiam sie ze chyba nic nie mozesz , tak mi sie wydaje. Nie znam problemu , jaki jest "status" ojca ale niestety poki nie jest ubezwlasnowolniony i nie jest Ci przyznana nad nim opieka prawna i mozliwosc podejmowania za niego decyzji - d** blada. mozna probowac pogadac nie wiem z adm czy wspolnota od Ojca mieszkania ale wątpie . pozostaje wynajęcie ale musi byc zgoda ojca ... przynajmniej prawnie .
przerabialam podobny problem z moim dziadkiem . prawo w polsce jest powalone totalnie. A to ze nie masz z nim wiezi emoconalnych - prawa nie obchodzi. Ja sama swego czasu podjelam decyzje o prawnej zmianie nazwiska na panienskie matki i tylko tym sposobem moglam sie odciac od mojego "tatusia" - alkoholika , ktory mimo ze nidgy nie łozyl alimentow MIAL prawo żadac ode mnie opieki

ale oczywiscie moge sie mylic w twojej kwestii
pzdrw

Nie jest pocieszające to co piszesz, ale obawiam się, że możesz mieć racje. Chociaż dobry prawnik chyba by coś na to poradził.
Zainteresowało mnie to co napisałaś o zmianie nazwiska na panieńskie Twojej mamy. Czy w ten sposób można w pewien sposób zerwać kontakty z rodzicielem? Pytam, ponieważ ojciec koniecznie chce kontaktów z moją córką, a one nie wychodzą jej na dobre. Opowiada urojone historie, a i te prawdziwe nie są odpowiednie dla nastoletniej dziewczynki. Rozmowy z niem źle wpływają na moją córkę. Nie ukrywam, że również na mnie nie wpływają dobrze. Obawiam się, że kiedyś może pojawić się pod moimi drzwiami i zrobić coś bardzo głupiego, czym kiedyś nawet groził.

16 671 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-02-07 17:13:09)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Żabcia5 napisał/a:

. Obydwie jesteśmy pierwszym świadomym pokoleniem. To wróży nam powodzenie. Ty już umiesz kochać i masz kogo. Minie trochę czasu i doczekasz się wzajemności w uczuciach jestem tego pewna.

Co to znaczy "doczekasz sie wzajemnosci w uczuciach"? Zmusi kogos do kochania, bo sama kocha ?
A moze "uswiadomi", ze jak ona kocha to on tez powinien tak samo?
Zabcia poczytaj sobie w koncu ksiazke: Kobiety ktore kochaja za bardzo - na chomiku za darmo !!!!
Pogadamy jak przeczytasz, bo na razie to dajesz rady jak "nieuswiadomiona"  KKZB !!!
Nikomu Twoje rady nie pomoga a tylko utwierdza jeszcze bardziej w przekonaniu, ze maja czekac na zmiane karalucha !!!!!!!!!!!!!!!!
Zabcia wez sie w koncu  za siebie !!! Odpierz sobie w koncu mozg !!!!!!!!!!!!

16 672 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-02-07 17:21:10)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

Już słyszałam też o sprawie o podrobienie podpisu, że niby dokument nieważny, to będę mocno się przyglądać wink

Podrabianie podpisu to juz nie moja szkola sad. Ja nie namawiam nikogo na przekrety tylko "radze"  aby nie oddawac tego co sie Tobie i dzieciom moze nalezec karaluchom. Szczegolnie jesli chodzi o przyszle dobro  dzieci to nie mozna honorowo  zrezygnowac z czegos !!!

16 673

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Żabcia5 napisał/a:
bea06 napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

Widzę, zofio, że masz problemy finansowe natury prawnej. Podziwiam Cię, że potrafisz walczyć o swoje. Ja niestety też mam problem, choć pieniądze nie są duże, to co miesiąc muszę opłacać czynsz i energię za mieszkanie, w którym mieszka mój ojciec. Człowiek, z którym nigdy nie miałam więzi emocjonalnych, którego na starość sprowadziłam bliżej mnie, aby się nim zaopiekować, a córka, żeby miała dziadka na miejscu stał się moim wrogiem. Potrzebuję pomocy prawnej w tej kwestii, może kogoś znacie? Więcej napisałam na wątku ?Czy muszę płacić czynsz za ojca??

hej hej .
Kochana obawiam sie ze chyba nic nie mozesz , tak mi sie wydaje. Nie znam problemu , jaki jest "status" ojca ale niestety poki nie jest ubezwlasnowolniony i nie jest Ci przyznana nad nim opieka prawna i mozliwosc podejmowania za niego decyzji - d** blada. mozna probowac pogadac nie wiem z adm czy wspolnota od Ojca mieszkania ale wątpie . pozostaje wynajęcie ale musi byc zgoda ojca ... przynajmniej prawnie .
przerabialam podobny problem z moim dziadkiem . prawo w polsce jest powalone totalnie. A to ze nie masz z nim wiezi emoconalnych - prawa nie obchodzi. Ja sama swego czasu podjelam decyzje o prawnej zmianie nazwiska na panienskie matki i tylko tym sposobem moglam sie odciac od mojego "tatusia" - alkoholika , ktory mimo ze nidgy nie łozyl alimentow MIAL prawo żadac ode mnie opieki

ale oczywiscie moge sie mylic w twojej kwestii
pzdrw

Nie jest pocieszające to co piszesz, ale obawiam się, że możesz mieć racje. Chociaż dobry prawnik chyba by coś na to poradził.
Zainteresowało mnie to co napisałaś o zmianie nazwiska na panieńskie Twojej mamy. Czy w ten sposób można w pewien sposób zerwać kontakty z rodzicielem? Pytam, ponieważ ojciec koniecznie chce kontaktów z moją córką, a one nie wychodzą jej na dobre. Opowiada urojone historie, a i te prawdziwe nie są odpowiednie dla nastoletniej dziewczynki. Rozmowy z niem źle wpływają na moją córkę. Nie ukrywam, że również na mnie nie wpływają dobrze. Obawiam się, że kiedyś może pojawić się pod moimi drzwiami i zrobić coś bardzo głupiego, czym kiedyś nawet groził.

sprobowac warto. popatrz po necie na fora prawnepoza tym to nie jest jej ojciec i nie musisz pozwalac na spotkania dziadek-wnuczka . nie ma takiego obowiazku . co do wwentualnosci pojawienia sie tatusia pode drzwiami - wlasnie -MA PRAWO ! nie takie sejfy sie rozwalało ! prawo w tym kraju chroni niestety nie tego co potrzeba. Popatrz na fora , na ustawy i dzialaj bo tatus moze Ci taki numerek odstawic ze sie nie pozbierasz

pzdrw

16 674

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Oj - a ja jednak miałam ciężkawą noc... Jedno z maluchów się pochorowało i po prostu mam oczy na zapałki :) Cały dzień maluch śpi i ma lekką temperaturkę. A ja już myślałam że wirusy przestały szaleć....

No nic - wczoraj skończyłam przygotowywać rodzicielski plan wychowawczy oraz wzór oświadczenia w sprawie zwrotu ulgi prorodzinnej. No i jm szaleje od rana. Oczywiście już inaczej wygląda kwota alimentów (nie ważne co powiedział w listopadzie), urażony treścią oświadczenia itp. Ale na razie trzymam się dzielnie i zakomunikowałam iż ze względu na ogromną rozbieżność pomiędzy uzgodnieniami słownymi a zachowaniami realnymi, niedotrzymywanie zobowiązań, chcę pozostać w kontakcie jedynie pisemnym w zakresie jakichkolwiek uzgodnień, bo to jedyna gwarancja, że nie zostanę zmanipulowana.

Oświadczenie powiedział że podpisze w domu, jeszcze dochodzimy się o plan i wysokość alimentów - oczywiście rozlcizenia PIT mnie do sprawdzenia nie chce pokazać, tylko pasek płacowy za styczeń :) A ja wiem, że dopiero w marcu im wyrównują brak wypłaty w styczniu i lutym jakichkolwiek premii i dodatków :) I jedynie PIT jest miarodajny :) Pewnie sobie mailowo oczy wydrapiemy.....

No nic trzymajcie kciuki, co by drań podpisał choć to oświadczenie. Co do alimentów to najwyżej zrobimy zapis o niezgodności uzgodnień i damy do oceny sądu :)

Zabka a nie lepiej wszystko przez adwokata zalatwic? A jak bys to wszystko nagrywala?
Zofia wczoraj pisala, ze moze masz nawet szanse na polowe mieszkania. Poinformuj sie Zabka, bo karaluch nie bedzie sie martwil czy Wy macie gdzie mieszkac i co jesc :(.

Ojjjj nie będzie się martwił :( . Karaluch kocha tylko siebie, a dzieci ? dziećmi nie jest zainteresowany :(
Zabko nie wiem czy wiesz, że mój eks ani razu nie odwiedził syna w szpitalu (wypadek motocyklowy/złamany kręgosłup) nie odwiedził i nie zadzwonił do niego a w pracy opowiadał dokąd synowi gips sięga (nie gipsują, zakładają kołnierz).
Nie był zainteresowany nim zupełnie, a syna trzeba było myć, karmić, pomagać robić pierwsze kroki. Rozumiesz ??!!! zero zainteresowania !!!!!! a popisywał się przed wspólnikami jaki z niego dobry ojciec.

Pamiętaj masz prawo wszystkimi sposobami walczyć o córki, nawet "chwytami poniżej pasa" !
Jeśli udowodnimy (chociaż nie zawsze tak jest i wiem to po sprawie o spadek), że coś było fikcją to powinni uznać fikcję za fikcję. Zawsze możesz mówić, że chciałaś dzieci bronić a nie wiedziałaś, że właśnie krzywdę im robisz.
Popytaj adwokata o możliwości.

16 675

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

. Obydwie jesteśmy pierwszym świadomym pokoleniem. To wróży nam powodzenie. Ty już umiesz kochać i masz kogo. Minie trochę czasu i doczekasz się wzajemności w uczuciach jestem tego pewna.

Co to znaczy "doczekasz sie wzajemnosci w uczuciach"? Zmusi kogos do kochania, bo sama kocha ?
A moze "uswiadomi", ze jak ona kocha to on tez powinien tak samo?
Zabcia poczytaj sobie w koncu ksiazke: Kobiety ktore kochaja za bardzo - na chomiku za darmo !!!!
Pogadamy jak przeczytasz, bo na razie to dajesz rady jak "nieuswiadomiona"  KKZB !!!
Nikomu Twoje rady nie pomoga a tylko utwierdza jeszcze bardziej w przekonaniu, ze maja czekac na zmiane karalucha !!!!!!!!!!!!!!!!
Zabcia wez sie w koncu  za siebie !!! Odpierz sobie w koncu mozg !!!!!!!!!!!!

prawda - ja umiem kochac, nauczylam się  , mam kogo, przynajmniej tak mi sie wydaje. zawsze warto probowac. a czy sie doczekam czy nie - to juz przyszlosc pokaze. ja na sile nic robic nie bede , nie bede go zmuszac do niczego. Jesli dojrzeje do tego uczucia to super . jesli nie , a bedzie mnie szanowal i bede dla niego kims waznym mimo braku słów KOCHAM - to tez dobrze. tak jak powiedzialam - slowa sie nie licza- licza sie czyny. uczciwosc, szczerosc szacunek... To jak na razie u niego jest. teraz czuje sie wazna dla niego , wiem ze jestem kims , z kim on chce byc blizej. Szanuje mnie, martwi sie o mnie , troszczy .Jest ok. Poza tym na jego obrone moge powiedziec jedno: lepiej ze nie mowi KOCHAM gdy nie czuje tego , niz mialby to mowic nie czujac do mnie nic poza pożądaniem .On o tym wie .
W przypadku mojego Karaluch to złe okreslenie smile  raczej jakies cholernie płochliwe zwierzątko smile
ALE nie zmusze go do KOChANIA, do miłosci, nie zmienię go na moją modę, na moje wyobrazenie o superfacecie. Powiem wiecej - nie mam takiego prawa. Akceptujemy oboje siebie takimi jakimi jestesmy. OBOJE. jesli sam dojrzeje do powiedzenia i odczucia słow KoCHAM CIE - wspaniale .  moze wzajemnosci sie doczekam , moze nie , ale jedno jest pewne : co przezyje to moje i nikt mi tego nie odbierze. I wiecej nie dam sie robic  konia jak z tym poprzednim , a jesli zacznie sie brak szacunku dla mnie , oszukiwanie itp --> żegnaj Ziuta.

16 676 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-02-07 17:42:00)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

. Obydwie jesteśmy pierwszym świadomym pokoleniem. To wróży nam powodzenie. Ty już umiesz kochać i masz kogo. Minie trochę czasu i doczekasz się wzajemności w uczuciach jestem tego pewna.

Co to znaczy "doczekasz sie wzajemnosci w uczuciach"? Zmusi kogos do kochania, bo sama kocha ?
A moze "uswiadomi", ze jak ona kocha to on tez powinien tak samo?
Zabcia poczytaj sobie w koncu ksiazke: Kobiety ktore kochaja za bardzo - na chomiku za darmo !!!!
Pogadamy jak przeczytasz, bo na razie to dajesz rady jak "nieuswiadomiona"  KKZB !!!
Nikomu Twoje rady nie pomoga a tylko utwierdza jeszcze bardziej w przekonaniu, ze maja czekac na zmiane karalucha !!!!!!!!!!!!!!!!
Zabcia wez sie w koncu  za siebie !!! Odpierz sobie w koncu mozg !!!!!!!!!!!!

prawda - ja umiem kochac, nauczylam się  , mam kogo, przynajmniej tak mi sie wydaje. zawsze warto probowac. a czy sie doczekam czy nie - to juz przyszlosc pokaze. ja na sile nic robic nie bede , nie bede go zmuszac do niczego. Jesli dojrzeje do tego uczucia to super . jesli nie , a bedzie mnie szanowal i bede dla niego kims waznym mimo braku słów KOCHAM - to tez dobrze. tak jak powiedzialam - slowa sie nie licza- licza sie czyny. uczciwosc, szczerosc szacunek... To jak na razie u niego jest. teraz czuje sie wazna dla niego , wiem ze jestem kims , z kim on chce byc blizej. Szanuje mnie, martwi sie o mnie , troszczy .Jest ok. Poza tym na jego obrone moge powiedziec jedno: lepiej ze nie mowi KOCHAM gdy nie czuje tego , niz mialby to mowic nie czujac do mnie nic poza pożądaniem .On o tym wie .
W przypadku mojego Karaluch to złe okreslenie smile  raczej jakies cholernie płochliwe zwierzątko smile
ALE nie zmusze go do KOChANIA, do miłosci, nie zmienię go na moją modę, na moje wyobrazenie o superfacecie. Powiem wiecej - nie mam takiego prawa. Akceptujemy oboje siebie takimi jakimi jestesmy. OBOJE. jesli sam dojrzeje do powiedzenia i odczucia słow KoCHAM CIE - wspaniale .  moze wzajemnosci sie doczekam , moze nie , ale jedno jest pewne : co przezyje to moje i nikt mi tego nie odbierze. I wiecej nie dam sie robic  konia jak z tym poprzednim , a jesli zacznie sie brak szacunku dla mnie , oszukiwanie itp --> żegnaj Ziuta.

smile
Karaluch to toksyczna dla nas osoba !!! Mialam na mysli meza Zabci !!!

16 677

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
bea06 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Co to znaczy "doczekasz sie wzajemnosci w uczuciach"? Zmusi kogos do kochania, bo sama kocha ?
A moze "uswiadomi", ze jak ona kocha to on tez powinien tak samo?
Zabcia poczytaj sobie w koncu ksiazke: Kobiety ktore kochaja za bardzo - na chomiku za darmo !!!!
Pogadamy jak przeczytasz, bo na razie to dajesz rady jak "nieuswiadomiona"  KKZB !!!
Nikomu Twoje rady nie pomoga a tylko utwierdza jeszcze bardziej w przekonaniu, ze maja czekac na zmiane karalucha !!!!!!!!!!!!!!!!
Zabcia wez sie w koncu  za siebie !!! Odpierz sobie w koncu mozg !!!!!!!!!!!!

prawda - ja umiem kochac, nauczylam się  , mam kogo, przynajmniej tak mi sie wydaje. zawsze warto probowac. a czy sie doczekam czy nie - to juz przyszlosc pokaze. ja na sile nic robic nie bede , nie bede go zmuszac do niczego. Jesli dojrzeje do tego uczucia to super . jesli nie , a bedzie mnie szanowal i bede dla niego kims waznym mimo braku słów KOCHAM - to tez dobrze. tak jak powiedzialam - slowa sie nie licza- licza sie czyny. uczciwosc, szczerosc szacunek... To jak na razie u niego jest. teraz czuje sie wazna dla niego , wiem ze jestem kims , z kim on chce byc blizej. Szanuje mnie, martwi sie o mnie , troszczy .Jest ok. Poza tym na jego obrone moge powiedziec jedno: lepiej ze nie mowi KOCHAM gdy nie czuje tego , niz mialby to mowic nie czujac do mnie nic poza pożądaniem .On o tym wie .
W przypadku mojego Karaluch to złe okreslenie smile  raczej jakies cholernie płochliwe zwierzątko smile
ALE nie zmusze go do KOChANIA, do miłosci, nie zmienię go na moją modę, na moje wyobrazenie o superfacecie. Powiem wiecej - nie mam takiego prawa. Akceptujemy oboje siebie takimi jakimi jestesmy. OBOJE. jesli sam dojrzeje do powiedzenia i odczucia słow KoCHAM CIE - wspaniale .  moze wzajemnosci sie doczekam , moze nie , ale jedno jest pewne : co przezyje to moje i nikt mi tego nie odbierze. I wiecej nie dam sie robic  konia jak z tym poprzednim , a jesli zacznie sie brak szacunku dla mnie , oszukiwanie itp --> żegnaj Ziuta.

smile
Karaluch to toksyczna dla nas osoba !!! Mialam na mysli meza Zabci !!!

ja tam uważam ze tasiemiec brzmi lepiej.... wysysa wszystko i wyciąga z czlowieka...... albo OWSIK !
o ile pamietam z biologii to ścierwo karaluchem zwane przezyje i bombe atomową wiec moze nie tego..... ten KARALUCH lepiej by bylo gdzyby nie przezyl...:)

a propos : jakie jest najbardziej płochliwe zwierze ????????????????????????? mam pustke smile

16 678

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:

ja tam uważam ze tasiemiec brzmi lepiej.... wysysa wszystko i wyciąga z czlowieka...... albo OWSIK !
o ile pamietam z biologii to ścierwo karaluchem zwane przezyje i bombe atomową wiec moze nie tego..... ten KARALUCH lepiej by bylo gdzyby nie przezyl...:)

a propos : jakie jest najbardziej płochliwe zwierze ????????????????????????? mam pustke smile

Zwal jak zwal !!! To moj terapeuta tak kiedys powiedzial smile Tak juz zostalo smile
Zajac jest plochliwy znam z Misia Uszatka smile

16 679

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zabka a nie lepiej wszystko przez adwokata zalatwic?

Lepiej smile Zapewne. Ale mnie na niego nie jest stać smile A tak to znowu postępuję, jak typowe DDA i KKZB wink
Ale nie zarżnę siebie i swojego portfela mając trójkę dzieci na utrzymaniu, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.

A stac Cie na klepanie biedy po rozwodzie? Edytowalam tez wczesniejszy post.
Ja sie na rozwodach nie znam ale z tego co sie naczytalam i nasluchalam to faceci po rozwodzie w dupie dzieci maja i alimentow nie placa (np. u Zofii). Nie ma co sie litowac nad karaluchami.
Wiesz moze za 5 lat znajdzie sobie karaluch nowa pania i moze dzieci beda mieli to nie bedzie juz pieniedzy na coreczki sad. Zabka walcz o swoje !!!! Ja bylam glupia bo sie honorem unioslam i wpadlam w dlugi po rozstaniu !!!

Zostałam przywołana, więc piszę smile
Nic eksa nie interesuje, nic co dotyczy mnie i dzieci. Dzisiaj dzwonił, nie ma kasy limit w banku nie ma nic do tego. Chce płacić! (:D)  Płaci jak ma a teraz nie ma, więc nie zapłaci. W sobotę a najpewniej w poniedziałek zapłaci. Powinnam mu dać numer konta i wtedy to on będzie płacił! ( w sensie spadnie z nieba i się wpłaci). Teraz kasy nie ma, ale jak dam nr. konta to będzie wpłacał i będzie miał co wpłacać. Opla Insygnia firma wzięła w leasingu (to chyba prawda), więc ja do tego nic nie mam i leasing nie on spłaca tylko firma i firma nie jego tylko jej a ona ma pieniądze własne(?!?) (wiem od jej męża, ze już na zakup mieszkania musiała posiłkować się kredytem). On robi co może, żeby było dobrze i dziękuje za gratulacje (jej gratulowałam wejście w kolejne kredyty) i mam czekać do soboty albo do poniedziałku. Jak mówi, że pieniędzy nie ma to nie ma i nie chce żebym dopłacała do nich (byłam złośliwa big_smile)  i mnie i syna na obiady i kolacje zapraszać do domu nie ma zamiaru (znowu byłam złośliwa big_smile). Tak w skrócie wyglądała nasza rozmowa. Wiem, że gdyby się nie bał, że przyprowadzę komornika, prokuratora czy Policję do firmy, to nie zobaczyłabym nawet grosza.
Jak długo ta firma jeszcze pociągnie ? Trzymam kciuki aby jak najdłużej smile Trochę nerwów, ale jednak coś tam płaci wink

Ludzie !!!!!!!!!! gdzie ja rozum miałam !!!!!!!!!!!!!!!  jakie to szczęście, że mam go z głowy ! smile ! smile ! smile , że to już nie ja wchodzę w długi, by mógł bawić się w biznesmena smile smile smile

16 680

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Lepiej smile Zapewne. Ale mnie na niego nie jest stać smile A tak to znowu postępuję, jak typowe DDA i KKZB wink
Ale nie zarżnę siebie i swojego portfela mając trójkę dzieci na utrzymaniu, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.

A stac Cie na klepanie biedy po rozwodzie? Edytowalam tez wczesniejszy post.
Ja sie na rozwodach nie znam ale z tego co sie naczytalam i nasluchalam to faceci po rozwodzie w dupie dzieci maja i alimentow nie placa (np. u Zofii). Nie ma co sie litowac nad karaluchami.
Wiesz moze za 5 lat znajdzie sobie karaluch nowa pania i moze dzieci beda mieli to nie bedzie juz pieniedzy na coreczki sad. Zabka walcz o swoje !!!! Ja bylam glupia bo sie honorem unioslam i wpadlam w dlugi po rozstaniu !!!

a kurde wytrzebić chwasta !!!!!! i wydusic z niego kazdy grosz !!! są faceci myslacy , ojcowie przez duze O i są sk** ny. i nie ma sie co użalac . popatrz poszukaj takich z fundacji przynajmniej w Warszawie takie są.  grunt to podstawy prawne. inaczej dziewczyno bedziesz leżec i kwiczec jesli "tatus" jest taki a nie inny . w normalnym przypadku to małzonkowie rozstają się ze soba a nie z dziecmi ale coraz wiecej jest "wałów przeciwpowodziowych" a takim tylko łopatą do mózgu.

O nie !!!!! Nie chodzi o okradanie, wyłudzanie, wyciskanie, wyduszanie. Ja nie potrzebuję cudzych  pieniędzy. Ja nie dam komuś SWOICH ! To co mi sie należy, należy do mnie, co nie jest moje, moje nie będzie, bo nie wezmę. Rozsądek, moralność i prawo nakazują utrzymywać swoje dzieci. Dlaczego więc ojciec ma być zwolniony z tego obowiązku. To, że sam się z niego zwolnił mnie nie zwalnia z walki o to co mi się należy od niego !
I nie łopatą do mózgu a własnego mózgu używać należy tongue

16 681

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:
Anstawia napisał/a:
bea06 napisał/a:

hej hej .
Kochana obawiam sie ze chyba nic nie mozesz , tak mi sie wydaje. Nie znam problemu , jaki jest "status" ojca ale niestety poki nie jest ubezwlasnowolniony i nie jest Ci przyznana nad nim opieka prawna i mozliwosc podejmowania za niego decyzji - d** blada. mozna probowac pogadac nie wiem z adm czy wspolnota od Ojca mieszkania ale wątpie . pozostaje wynajęcie ale musi byc zgoda ojca ... przynajmniej prawnie .
przerabialam podobny problem z moim dziadkiem . prawo w polsce jest powalone totalnie. A to ze nie masz z nim wiezi emoconalnych - prawa nie obchodzi. Ja sama swego czasu podjelam decyzje o prawnej zmianie nazwiska na panienskie matki i tylko tym sposobem moglam sie odciac od mojego "tatusia" - alkoholika , ktory mimo ze nidgy nie łozyl alimentow MIAL prawo żadac ode mnie opieki

ale oczywiscie moge sie mylic w twojej kwestii
pzdrw

Bea06, a mogę tak z ciekawości się dowiedzieć, w czym konkretnie zmiana nazwiska Ci pomogła?

powrót do nazwiska panienskiego matki zablokowal wszystkie ewentualne roszczenia mojego ojca. nie moze mnie pociagnac do alimentów, nie moze ew. ubiegac sie o spadek po mnie gdyby mnie szlag trafil , nie musze odpowiadac za jego dlugii decyzje .  NIE MOZE NIC . i ja tez - nie musze sie nim opiekowac, łożyc na jego utrzymanie, ale i nie moge rościc sobie praw do spadków , itp. Generalnie odcięłam sie grubą krechą od niego. z tym ze zmiana musi byc mocno umotywowana. przynajmniej tak bylo 10 lat temu. w moim przypadku chodzilo o to ze tak jak napisalam mimo ze on nie poczuwal sie do bycia ojcem , gdyby mu wpadlo do tego wytrawionego przez alkohol mózgu ze posiada córeczke, to ja musiałabym mu np. płacic alimenty. a poniewaz nie wiem co tatuńciowi wpadło by do łba , zlozylam pismo do sądu - motywacja -> nie chce miec nic wspolnego z alkoholikiem i recydywistą i ew odpowiadac za niego . summa summarum - MAM GO W D...PRAWNIE TEZ.

Czy jesteś tego pewna, ze nie odpowiadasz za niego i nie dziedziczysz ??? Podaj mi na jakiej podstawie prawnej tak sie dzieje.

16 682

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

poczytaj sobie w koncu ksiazke: Kobiety ktore kochaja za bardzo - na chomiku za darmo !!!!
Pogadamy jak przeczytasz, bo na razie to dajesz rady jak "nieuswiadomiona"  KKZB !!
                                                                                                                                                             
Zaczęłam właśnie od tej książki  i   dojść do siebie nie mogę . Kto czytał ten wie...

16 683 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-02-07 19:01:58)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
LIDZIA73 napisał/a:

Zaczęłam właśnie od tej książki  i   dojść do siebie nie mogę . Kto czytał ten wie...

No wie smile Boli ale otwiera oczy smile Lidzia ale to mozna wyleczyc smile
Poczytaj sobie posty i watki Zazdrosc to Ci dopiero otworzy oczy !!!

16 684

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Rozsądek, moralność i prawo nakazują utrzymywać swoje dzieci. Dlaczego więc ojciec ma być zwolniony z tego obowiązku. To, że sam się z niego zwolnił mnie nie zwalnia z walki o to co mi się należy od niego !

Wydrukowac i oprawic w ramki !!!!

16 685

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

Wielokropek, dzięki za listę. Dawno Cię tu nie było. Pozdrawiam.

Był, był, tylko nie musiał interweniować tongue (...)

Jasne, że bywam. smile
Bywam i czytam. A nie piszę, gdy nie mam niczego mądrego do dodania. Gdy nie mam do dodania czegoś głupiego - również milczę. tongue

Trzymam kciuki i pozdrawiam.

16 686

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie tłustoczwartkowo:)

chciałam się podzielić kolejnym krokiem w mojej pracy. Wczoraj rankiem postanowiłam, w ramach robienia sobie przyjemności i powrotu siebie pójdę do kina, ot tak. Wczoraj też zadzwonił mój partner w separacji. Pogadaliśmy godzinę bardzo spokojnie, miło, pośmialismy si. Odłożyłam słuchawkę i pierwsza myśl "e, to nie idę do kina"...tak jakbym się sztachnęła fajką czy zjadła cukierka i uznała, że tego dobrego starczy. Kiedyś by na tym stanęło a ja wczoraj sama się stuknęłam w głowę, że marsz natychmiast na film i będzie super. Szybko się ubrałam, jeszcze zadzwoniłam do znajomych, czy wcześniej nie pójdziemy na herbatkę. Film super, moje zadowolenie też. To może banalne i oczywiste, ale bardzo mnie ucieszyło, że umiem wychwycić ten moment złaaaaa i wyłączyć guzik, taki jakiś krok do przodu tyci.

uff

16 687

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
bea06 napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Bea06, a mogę tak z ciekawości się dowiedzieć, w czym konkretnie zmiana nazwiska Ci pomogła?

powrót do nazwiska panienskiego matki zablokowal wszystkie ewentualne roszczenia mojego ojca. nie moze mnie pociagnac do alimentów, nie moze ew. ubiegac sie o spadek po mnie gdyby mnie szlag trafil , nie musze odpowiadac za jego dlugii decyzje .  NIE MOZE NIC . i ja tez - nie musze sie nim opiekowac, łożyc na jego utrzymanie, ale i nie moge rościc sobie praw do spadków , itp. Generalnie odcięłam sie grubą krechą od niego. z tym ze zmiana musi byc mocno umotywowana. przynajmniej tak bylo 10 lat temu. w moim przypadku chodzilo o to ze tak jak napisalam mimo ze on nie poczuwal sie do bycia ojcem , gdyby mu wpadlo do tego wytrawionego przez alkohol mózgu ze posiada córeczke, to ja musiałabym mu np. płacic alimenty. a poniewaz nie wiem co tatuńciowi wpadło by do łba , zlozylam pismo do sądu - motywacja -> nie chce miec nic wspolnego z alkoholikiem i recydywistą i ew odpowiadac za niego . summa summarum - MAM GO W D...PRAWNIE TEZ.

Czy jesteś tego pewna, ze nie odpowiadasz za niego i nie dziedziczysz ??? Podaj mi na jakiej podstawie prawnej tak sie dzieje.

Podstaw prawnych ci nie podam niestety .wiem co mowila mi sędzina wtedy jak odbieralam pismo ze zgoda o zmianie nazwiska - niech pani pamieta ze tym krokiem zamyka pani sobie droge do wszelkich roszczen po nim . to bylo w 1996 r wiec troche czasu nazad. Trzeba by pogmerac w kodeksie . Po latach spotkalam sie z jego siostra a moja Ciotka , ktora pracuje w Min.Spr. potwierdzila aczkolwiek nie jest prawnikiem . jak bede miec wolną chwile ( buauahahah) dla własnej przyjemnosci poszperam w kodeksach . jak cos znajde to podesle

a poza wszystkim nie mam co dziedziczyc  wink wszystko przechlał smile a aktualnie wizytuje cele smile

16 688

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

. Obydwie jesteśmy pierwszym świadomym pokoleniem. To wróży nam powodzenie. Ty już umiesz kochać i masz kogo. Minie trochę czasu i doczekasz się wzajemności w uczuciach jestem tego pewna.

Co to znaczy "doczekasz sie wzajemnosci w uczuciach"? Zmusi kogos do kochania, bo sama kocha ?
A moze "uswiadomi", ze jak ona kocha to on tez powinien tak samo?
Zabcia poczytaj sobie w koncu ksiazke: Kobiety ktore kochaja za bardzo - na chomiku za darmo !!!!
Pogadamy jak przeczytasz, bo na razie to dajesz rady jak "nieuswiadomiona"  KKZB !!!
Nikomu Twoje rady nie pomoga a tylko utwierdza jeszcze bardziej w przekonaniu, ze maja czekac na zmiane karalucha !!!!!!!!!!!!!!!!
Zabcia wez sie w koncu  za siebie !!! Odpierz sobie w koncu mozg !!!!!!!!!!!!

Nie rozumiem tego co napisałaś i nie sądzę, abym zrozumiała po przeczytaniu KKZB. Bea pokochała faceta i wyznała mu to wcześniej niż on się zdeklarował. Czy to znaczy, że nie powinna dać mu trochę czasu. Jedno ziarno kiełkuje szybciej inne wolniej, ale to nie znaczy, że obydwie rośliny będą piękne. W związku musi być zachowana równowaga, ale w dłuższym przedziale czasowym. Bea czuje, że związek zmierza do tej równowagi, to chyba dzieje się dobrze i wróży, że się doczeka odwzajemnienia uczuć.
Mnie radziłaś zostawić karaluch i miałaś racje, bo mój przez tyle lat już pokazała na co go stać i się nie zmieni, ale związek Bea jest w fazie rozwoju a nie rozpadu.

{Przepraszam Bea, że o Tobie nie bezpośrednio do Ciebie.}

16 689

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Żabcia5 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

. Obydwie jesteśmy pierwszym świadomym pokoleniem. To wróży nam powodzenie. Ty już umiesz kochać i masz kogo. Minie trochę czasu i doczekasz się wzajemności w uczuciach jestem tego pewna.

Co to znaczy "doczekasz sie wzajemnosci w uczuciach"? Zmusi kogos do kochania, bo sama kocha ?
A moze "uswiadomi", ze jak ona kocha to on tez powinien tak samo?
Zabcia poczytaj sobie w koncu ksiazke: Kobiety ktore kochaja za bardzo - na chomiku za darmo !!!!
Pogadamy jak przeczytasz, bo na razie to dajesz rady jak "nieuswiadomiona"  KKZB !!!
Nikomu Twoje rady nie pomoga a tylko utwierdza jeszcze bardziej w przekonaniu, ze maja czekac na zmiane karalucha !!!!!!!!!!!!!!!!
Zabcia wez sie w koncu  za siebie !!! Odpierz sobie w koncu mozg !!!!!!!!!!!!

Nie rozumiem tego co napisałaś i nie sądzę, abym zrozumiała po przeczytaniu KKZB. Bea pokochała faceta i wyznała mu to wcześniej niż on się zdeklarował. Czy to znaczy, że nie powinna dać mu trochę czasu. Jedno ziarno kiełkuje szybciej inne wolniej, ale to nie znaczy, że obydwie rośliny będą piękne. W związku musi być zachowana równowaga, ale w dłuższym przedziale czasowym. Bea czuje, że związek zmierza do tej równowagi, to chyba dzieje się dobrze i wróży, że się doczeka odwzajemnienia uczuć.
Mnie radziłaś zostawić karaluch i miałaś racje, bo mój przez tyle lat już pokazała na co go stać i się nie zmieni, ale związek Bea jest w fazie rozwoju a nie rozpadu.

{Przepraszam Bea, że o Tobie nie bezpośrednio do Ciebie.}

nie gniewam się;)

ja mysle ze czasami jest tak ze slowo pisane mozna róznie odebrac, brakuje nam intonacji głownie . i ja wiem o co ci biegało - ze jestes przekonana ze bedzie ok, ze on dojrzeje i ze doczekam sie upragnionej (?) wzajemnosci wink I na pewno nie chodzilo Ci o zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek .

16 690 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-02-07 21:43:20)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Żabcia5 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

. Obydwie jesteśmy pierwszym świadomym pokoleniem. To wróży nam powodzenie. Ty już umiesz kochać i masz kogo. Minie trochę czasu i doczekasz się wzajemności w uczuciach jestem tego pewna.

Co to znaczy "doczekasz sie wzajemnosci w uczuciach"? Zmusi kogos do kochania, bo sama kocha ?
A moze "uswiadomi", ze jak ona kocha to on tez powinien tak samo?
Zabcia poczytaj sobie w koncu ksiazke: Kobiety ktore kochaja za bardzo - na chomiku za darmo !!!!
Pogadamy jak przeczytasz, bo na razie to dajesz rady jak "nieuswiadomiona"  KKZB !!!
Nikomu Twoje rady nie pomoga a tylko utwierdza jeszcze bardziej w przekonaniu, ze maja czekac na zmiane karalucha !!!!!!!!!!!!!!!!
Zabcia wez sie w koncu  za siebie !!! Odpierz sobie w koncu mozg !!!!!!!!!!!!

Nie rozumiem tego co napisałaś i nie sądzę, abym zrozumiała po przeczytaniu KKZB. Bea pokochała faceta i wyznała mu to wcześniej niż on się zdeklarował. Czy to znaczy, że nie powinna dać mu trochę czasu. Jedno ziarno kiełkuje szybciej inne wolniej, ale to nie znaczy, że obydwie rośliny będą piękne. W związku musi być zachowana równowaga, ale w dłuższym przedziale czasowym. Bea czuje, że związek zmierza do tej równowagi, to chyba dzieje się dobrze i wróży, że się doczeka odwzajemnienia uczuć.
Mnie radziłaś zostawić karaluch i miałaś racje, bo mój przez tyle lat już pokazała na co go stać i się nie zmieni, ale związek Bea jest w fazie rozwoju a nie rozpadu.

{Przepraszam Bea, że o Tobie nie bezpośrednio do Ciebie.}

Zabcia ja Ci nigdy nie radzilam zostawic meza !!!! Ja Ci pisalam, ze go nie zmienisz !!!
Nie wmawiaj mi czegos czego nie zrobilam !!!
Bea zrozumiala moj post i na niego odpowiedziala smile
"Nie rozumiem tego co napisałaś i nie sądzę, abym zrozumiała po przeczytaniu KKZB"
to juz Twoja decyzja !!! Dziwi mnie tylko, ze juz wszystko wiesz przed przeczytaniem czegokolwiek !!!

16 691

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:

a poza wszystkim nie mam co dziedziczyc  wink wszystko przechlał smile a aktualnie wizytuje cele smile

Dziedziczy sie plusy i minusy sad Odziedziczyć więc można długi sad

16 692

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
bea06 napisał/a:

a poza wszystkim nie mam co dziedziczyc  wink wszystko przechlał smile a aktualnie wizytuje cele smile

Dziedziczy sie plusy i minusy sad Odziedziczyć więc można długi sad

na szczescie sie nie dorobił;)

16 693

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Wielokropek napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Żabcia5 napisał/a:

Wielokropek, dzięki za listę. Dawno Cię tu nie było. Pozdrawiam.

Był, był, tylko nie musiał interweniować tongue (...)

Jasne, że bywam. smile
Bywam i czytam. A nie piszę, gdy nie mam niczego mądrego do dodania. Gdy nie mam do dodania czegoś głupiego - również milczę. tongue

Trzymam kciuki i pozdrawiam.

Trzymaj je, są mi potrzebne wink
Dzięki, ja również pozdrawiam smile

16 694 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-02-07 23:43:46)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Letizia napisał/a:
zabka-k napisał/a:

A ja tam będę się dziś objadać, a co wink

Najbardziej chyba jednak lubię takie małe z nadzieniem różanym i posypane pudrem - ale lekko....

Ciekawe to z tym nazwiskiem, muszę znajomej podesłać, bo ojciec im grozi, że pociągnie o alimenty.

Z nadzieniem...zrobiłaś mi ........mniam!

No widzisz udziela sie smile Ja tez paczkow dzisiaj jesc nie chcilam a teraz to chyba sobie nawet 2 kupie tongue
Faworkow nie chce mi sie smazyc !!!
Niech mi tylko w cycki pojdzie to bedzie wasza wina tongue

Ja chętnie tę winę odkupię wink

16 695

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

A ja tam będę się dziś objadać, a co wink

Najbardziej chyba jednak lubię takie małe z nadzieniem różanym i posypane pudrem - ale lekko....

No widzisz udziela sie smile Ja tez paczkow dzisiaj jesc nie chcilam a teraz to chyba sobie nawet 2 kupie tongue
Faworkow nie chce mi sie smazyc !!!
Niech mi tylko w cycki pojdzie to bedzie wasza wina tongue

Ja chętnie tę winę odkupię wink

Jutro dopiero smile Dzisiaj juz nie zdazylam kupic paczkow smile Jutro bedzie tlusty piatek a moze nawet tlusty weekend !!! A potem to szuchy chleb i woda tongue

16 696

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nets jak radzisz sobie z molestowaniem?

16 697

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:

o ile pamietam z biologii to ścierwo karaluchem zwane przezyje i bombe atomową wiec moze nie tego..... ten KARALUCH lepiej by bylo gdzyby nie przezyl...:)

No właśnie, to ścierwo nawet bombę przeżyje. Niszczy wszystkich dookoła a sam jak kot na cztery łapy spada. Nowi ludzie, nowe możliwości, nowe zniszczenia i trupy, a on ? On ma się dobrze ! Inni padają a on jak "mańka wstańka" ! i tak całe życie. Nie, nie życzę im śmierci, ale zgadzam się na tatuaż na czole. Sprawa byłaby jasna i możliwość wyboru !
Tak, jestem za piętnowaniem tych "ludzi".

16 698

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
bea06 napisał/a:

o ile pamietam z biologii to ścierwo karaluchem zwane przezyje i bombe atomową wiec moze nie tego..... ten KARALUCH lepiej by bylo gdzyby nie przezyl...:)

No właśnie, to ścierwo nawet bombę przeżyje. Niszczy wszystkich dookoła a sam jak kot na cztery łapy spada. Nowi ludzie, nowe możliwości, nowe zniszczenia i trupy, a on ? On ma się dobrze ! Inni padają a on jak "mańka wstańka" ! i tak całe życie. Nie, nie życzę im śmierci, ale zgadzam się na tatuaż na czole. Sprawa byłaby jasna i możliwość wyboru !
Tak, jestem za piętnowaniem tych "ludzi".

a ja lubię karmic zwierzątka ...... tygryski i krokodyle głodne chodza.....:cool

16 699

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

No widzisz udziela sie smile Ja tez paczkow dzisiaj jesc nie chcilam a teraz to chyba sobie nawet 2 kupie tongue
Faworkow nie chce mi sie smazyc !!!
Niech mi tylko w cycki pojdzie to bedzie wasza wina tongue

Ja chętnie tę winę odkupię wink

Jutro dopiero smile Dzisiaj juz nie zdazylam kupic paczkow smile Jutro bedzie tlusty piatek a moze nawet tlusty weekend !!! A potem to szuchy chleb i woda tongue

A ja jadłam tongue Prawie dwa wcisnęłam a potem na urodzinkach dwa kawałki torciku pralinowego, kawałek innego i kilka faworków- -  a co ! jak szaleć to szaleć ! tongue

16 700

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
LIDZIA73 napisał/a:

Zaczęłam właśnie od tej książki  i   dojść do siebie nie mogę . Kto czytał ten wie...

No wie smile Boli ale otwiera oczy smile Lidzia ale to mozna wyleczyc smile
Poczytaj sobie posty i watki Zazdrosc to Ci dopiero otworzy oczy !!!

Prawda, że warto poświęcić swój czas na poczytanie słów ZAZDROSCI ?

16 701

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pani_zupa napisał/a:

Witajcie tłustoczwartkowo:)

chciałam się podzielić kolejnym krokiem w mojej pracy. Wczoraj rankiem postanowiłam, w ramach robienia sobie przyjemności i powrotu siebie pójdę do kina, ot tak. Wczoraj też zadzwonił mój partner w separacji. Pogadaliśmy godzinę bardzo spokojnie, miło, pośmialismy si. Odłożyłam słuchawkę i pierwsza myśl "e, to nie idę do kina"...tak jakbym się sztachnęła fajką czy zjadła cukierka i uznała, że tego dobrego starczy. Kiedyś by na tym stanęło a ja wczoraj sama się stuknęłam w głowę, że marsz natychmiast na film i będzie super. Szybko się ubrałam, jeszcze zadzwoniłam do znajomych, czy wcześniej nie pójdziemy na herbatkę. Film super, moje zadowolenie też. To może banalne i oczywiste, ale bardzo mnie ucieszyło, że umiem wychwycić ten moment złaaaaa i wyłączyć guzik, taki jakiś krok do przodu tyci.

uff

Gratuluję ! smile

16 702 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-02-08 00:26:41)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:
zofia282 napisał/a:
bea06 napisał/a:

o ile pamietam z biologii to ścierwo karaluchem zwane przezyje i bombe atomową wiec moze nie tego..... ten KARALUCH lepiej by bylo gdzyby nie przezyl...:)

No właśnie, to ścierwo nawet bombę przeżyje. Niszczy wszystkich dookoła a sam jak kot na cztery łapy spada. Nowi ludzie, nowe możliwości, nowe zniszczenia i trupy, a on ? On ma się dobrze ! Inni padają a on jak "mańka wstańka" ! i tak całe życie. Nie, nie życzę im śmierci, ale zgadzam się na tatuaż na czole. Sprawa byłaby jasna i możliwość wyboru !
Tak, jestem za piętnowaniem tych "ludzi".

a ja lubię karmic zwierzątka ...... tygryski i krokodyle głodne chodza.....:cool

Mogę Ci adres podać :D Głodny jest zawsze, wielki ma apetyt, przerobi wszystko do cna, do ostatniego grosza. Mogę Ci też żywicieli listę podrzucić. Wielu z nich ręce i nogi potraciło a kilku na psychotropach do tej pory funkcjonuje.
Nadal masz chęć dokarmiać ?

16 703 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-02-08 10:12:25)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
bea06 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
bea06 napisał/a:

prawda - ja umiem kochac, nauczylam się  , mam kogo, przynajmniej tak mi sie wydaje. zawsze warto probowac. a czy sie doczekam czy nie - to juz przyszlosc pokaze. ja na sile nic robic nie bede , nie bede go zmuszac do niczego. Jesli dojrzeje do tego uczucia to super . jesli nie , a bedzie mnie szanowal i bede dla niego kims waznym mimo braku słów KOCHAM - to tez dobrze. tak jak powiedzialam - slowa sie nie licza- licza sie czyny. uczciwosc, szczerosc szacunek... To jak na razie u niego jest. teraz czuje sie wazna dla niego , wiem ze jestem kims , z kim on chce byc blizej. Szanuje mnie, martwi sie o mnie , troszczy .Jest ok. Poza tym na jego obrone moge powiedziec jedno: lepiej ze nie mowi KOCHAM gdy nie czuje tego , niz mialby to mowic nie czujac do mnie nic poza pożądaniem .On o tym wie .
W przypadku mojego Karaluch to złe okreslenie smile  raczej jakies cholernie płochliwe zwierzątko smile
ALE nie zmusze go do KOChANIA, do miłosci, nie zmienię go na moją modę, na moje wyobrazenie o superfacecie. Powiem wiecej - nie mam takiego prawa. Akceptujemy oboje siebie takimi jakimi jestesmy. OBOJE. jesli sam dojrzeje do powiedzenia i odczucia słow KoCHAM CIE - wspaniale .  moze wzajemnosci sie doczekam , moze nie , ale jedno jest pewne : co przezyje to moje i nikt mi tego nie odbierze. I wiecej nie dam sie robic  konia jak z tym poprzednim , a jesli zacznie sie brak szacunku dla mnie , oszukiwanie itp --> żegnaj Ziuta.

smile
Karaluch to toksyczna dla nas osoba !!! Mialam na mysli meza Zabci !!!

ja tam uważam ze tasiemiec brzmi lepiej.... wysysa wszystko i wyciąga z czlowieka...... albo OWSIK !
o ile pamietam z biologii to ścierwo karaluchem zwane przezyje i bombe atomową wiec moze nie tego..... ten KARALUCH lepiej by bylo gdzyby nie przezyl...:)

a propos : jakie jest najbardziej płochliwe zwierze ????????????????????????? mam pustke smile

Bo on przeżyje i myślę, że o to tutaj głównie chodzi.
Płochliwa to myszka jest chyba i większość ptaszków.
Dzień dobry smile

16 704

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zabka-k napisał/a:

Już słyszałam też o sprawie o podrobienie podpisu, że niby dokument nieważny, to będę mocno się przyglądać wink

Podrabianie podpisu to juz nie moja szkola sad. Ja nie namawiam nikogo na przekrety tylko "radze"  aby nie oddawac tego co sie Tobie i dzieciom moze nalezec karaluchom. Szczegolnie jesli chodzi o przyszle dobro  dzieci to nie mozna honorowo  zrezygnowac z czegos !!!

To nie sprawa honoru smile Warunki w jakich żyć będą moje dzieci są dla mnie ważniejsze. Ale są i realia - znosząc fikcyjną rozdzielność wejdę w jego zadłużenie - i wyjdzie na to samo. Więc nie ma to żadnego sensu - tak po przemyśleniach.

16 705

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:
LIDZIA73 napisał/a:

Zaczęłam właśnie od tej książki  i   dojść do siebie nie mogę . Kto czytał ten wie...

No wie smile Boli ale otwiera oczy smile Lidzia ale to mozna wyleczyc smile
Poczytaj sobie posty i watki Zazdrosc to Ci dopiero otworzy oczy !!!

Prawda, że warto poświęcić swój czas na poczytanie słów ZAZDROSCI ?

Prawda

Posty [ 16 641 do 16 705 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 255 256 257 258 259 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026