netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 782 wyświetleniazałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 241 242 243 244 245 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 731 do 15 795 z 26 310 ]

15 731

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pati31 napisał/a:
hm... napisał/a:
pati31 napisał/a:

Poganskie wyznanie ,religia Czarownic ,rytualy i zaklecia ziola itp: hehhe .

To fajowe smile

Nio . w sumie to przez Osha - zaczelam sie interesowac oklutyzmem ,choc on nie wspominal o tym w swoich ksiazkach .
Jest fajna ksiazka polska ,ale zapomnialam tytul .Zaklecia pradawne czy cos w tym rodzaju .W  pl ksiazki sa tansze.

Bardzo ciekawy temat.... ostatnio sama o tym dużo czytam... magia, energia...

15 732 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-01-18 14:18:25)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Jakby tak w Polsce można było papiery podpisywać bez rozprawy, to nie. Kłody pod nogi i czepialstwo. A ponoć brak znajomości prawa szkodzi. A tu sie okazuje, że tylko sprawę przedłuża. U mnie trwa i trwa. Ale może już finał będzie.

15 733

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pati31 napisał/a:

Kochane ja odeszlam z kosciola katolickiego ............., brak tolerancji ,brudy kosciola katolickiego sa dobrze ukrywane .Pedofilia itd:
Odnajduje droge w Buddyzmie.
Jednak ksiadz w szkole pl powiedzial ze skoro odeszlam z kosciola to syn ma opuscic szkole .Nie moglam uwierzyc ,przeciez to szkola jezyka polskiego nie religia ,no ale wlasnie takie sa realia .

SZOK jakiś. U nas jakiś czas temu w polskiej szkole zrezygnowano z lekcji religii, nie z uczniów. Pomimo, iż zajęcia odbywają się w katolickiej szkole. To, że dzieci chcemy uczyć polskiego, polskich tradycji, a może i religii polskiej nie znaczy, że sami musimy chodzić do kościoła. Jak sądzę, powiedział Ci to polski ksiądz....

15 734

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Dokładnie tak. Boję się konsekwencji swoich decyzji. Boję się, że jak podejmę decyzję zerwania z nim kontaktu, zacznę go ignorować, to konsekwencją tego będzie to,że on nie podpisze rozwodu.
Drugą sprawą jest to,że ja chcę ten rozwód mieć w 6 tyg!

To badz konsekwentna XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
1. Umow sie z nim w kawiarni (dyktafon pod reka) jak bedziesz miala wszystkie papiery do podpisania i niech Ci podpisze
2. Z tego co piszesz, to ja nie odnioslam wrazenia, ze Twoj karaluch Ci "maci" w zyciu. On jest leniwym cpunem (palenie maryski "bardzo rozleniwia") i wiesz, ze mu sie po prostu "dupy ruszyc " nie chce. Wyprowadzil sie, nie chce wrocic i chce rozwodu. Oczywiscie moze mu sie "odwidziec" ale nie wydaje mi sie. Jak nie daz mu "pozywki" to umrze smiercia glodowa XXXXX
3. Sluchaj papugi, bo ona wie co robi XXXXXX. W sprawach formalnych "musisz" jej zaufac. Wszystkie watpliwosci i pytania spisuj sobie na kartce i na spotkaniu z nia "odczytaj". My tutaj nie mamy pojecia o prawie rozwodowym w NL sad.
4. Badz na forum z nami i wyciagaj wnioski tez z postow innych. Nie staraj sie na razie znalezc "swojego guru" i ksiazki, ktora da ci "recepte na szczesliwe zycie" XXXXX Ucz sie najpierw siebie XXXXX
Forum to fajna szkola, bo my tu nie bijemy i nie wystawiamy ocen i co najwazniejsze:
My tutaj bardzo czesto chwalimyXXXXX Niestety KKZB widza czesciej krytyke a nie pochwaly sad sad sad

 Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec. 

Ad 1 Podpisuje u adwokata
Ad 2 Dokładnie tak jest. Ja to wiem
Ad 3 Już nie będę się widzieć z adwokatem. Ewentualnie raz w sądzie,ale raczej rozprawy nie będzie.
Ad 4 Ja tylko wyrażam swoje zdanie. Ostatnie wydarzenie nauczyło mnie pokory. Bardzo cenię sobie Wasze zdanie.

Ja mam chore ambicje! Ja chcę mieć ten rozwód w 6tyg!

No to wszytko bardzo, bardzo, bardzo pozytywnie wyglada XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Jak wiesz, ze masz "chore ambicje" to czas je "podleczyc" tongue
6 tyg. to bardzo krotko ale 12 tyg. to tez niewiele tongue Wyciagnij sobie srednia: 9 tyg zadowalaloby Cie tongue ?

15 735

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Zamow sobie ksiazke Marie-France Hirigoyen ?Molestowanie moralne? tam znajdziesz wskazowki !!!!

DZięki smile

Każde zdanie z tego co przeczytałam mnie dotyczy. Każde, dotyczące emocji wynikających z ich zachowań. Autorka pisze pięknie, prawdziwie i bardzo obrazowo.
Kiedy czytam takie i podobne teksty, KAŻDY DZIEŃ Z 26 lat małżeństwa do mnie wraca. Wracają emocje, ból zadawany, rozczarowania, upodlenie po przeróżnego rodzaju zdradach, utrata bezpieczeństwa, uczucie zagrożenia. Przeszłość wraca i staje się jawą, taką realną, namacalną, a ja już nie chcę czuć co kiedyś czułam. Kiedyś bolało do utraty tchu. Już nie chcę tego czuć. Wiem, że po kilku godzinach z taką lekturą znakomicie odświeżę pamięć, naruszę swoje zwoje nerwowe. Nie chcę tego.

Zofio nie cytowalam dalej. Ty jestes juz po prostu dalej niz autorka tego tekstu smile smile smile

***********************************************************************
Jezeli mozesz, to zmien "cytowanie" na bezimienne , bo ja tych tekstow nie pisalam smile Chociaz bardzo podoba mi sie charyzma autorki smile

Wiedziałam, że zaprotestujesz ha ha ha
Przepraszam, wynikło to z mojego niedouczenia, niewiedzy. Próbowałam (zapewne zbyt mało intensywnie a na pewno skutecznie) wydrukować cytaty jako cytaty, a nie Twoje słowa.
Przywołana spróbuję naumieć się big_smile

15 736

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

To ja w ramach sprawiania sobie drobnych przyjemności zapytam - jaki lubicie kolor lakieru do paznokci, jeśli w ogóle.

Ja tak szybciutko -krwista czerwień smile, w ogóle wszystkie odcienie czerwonego....

15 737

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Zawiozłam syna na bal o 19- tej.
Przystojniak z niego smile w tym garniturku i krawaciku wyglądał zabójczo smile

Przysłał sms-a., wszystko ok. Bawię się dobrze i nie piję za dużo.
Dobry synek smile

Drugi z pracy zadowolony. Ze wszystkiego zadowolony. Chwali kolegów (miło go przyjęli), mieszkanie, kuchenkę (ponoć wodę na herbatę w 1 minutę gotuje [:)]).

Jest dobrze smile

"Dobry synek" smile.... fajnie. Cieszę się że wszystko się układa....

15 738

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Silly Hopes napisał/a:

Bardzo ciekawy temat.... ostatnio sama o tym dużo czytam... magia, energia...

Silly a lektury juz przeczytane????
Magia, energia....:( sad sad

15 739

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Jakby tak w Polsce można było papiery podpisywać bez rozprawy, to nie. Kłody pod nogi i czepialstwo. A ponoć brak znajomości prawa szkodzi. A tu sie okazuje, że tylko prawę przedłuża. U mnie trwa i trwa. Ale może już finał będzie.

My nie mamy dzieci,majątku do podziału,hipoteki... W Pl nie potrzeba adwokata, w takim przypadku jak mój, też tylko jedna rozprawa i koniec.
Z tą różnicą,że w NL rozwód zawsze dostaniesz. Wystarczy,że jedna strona chce. I to jest logiczne. I nikt nie pyta o powód. Zresztą,tu mało kto ślub bierze, chyba że homoseksualiści.
A kto Ci robi problemy sąd czy były?

15 740

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Silly Hopes napisał/a:
Anstawia napisał/a:

No, i już. Poszło. Tzn jeszcze nie poszło,bo parę papierków trzeba donieść,ale ruszyło.
W NL nic nikomu nie trzeba udowadniać. Jedna osoba chce rozwód, załatwione.
Nie wiem czy pisać szczegóły. Z mieszkaniem będziemy działać. Ogólnie na plus. Jeśli on podpisze wszystko, za 6 tyg rozwód. Jeśli nie podpisze, a nie będzie robił problemów, za 3 m-ce rozwód. Jeśli będzie robił problemy, kiedyś nastąpi rozwód big_smile

Fajnie smile. Cieszę się. Jak widzisz - DZIAŁANIE, i tyo pociągnie za sobą dalej, i efekt się pokaże smile

Dzięki Silly.
Z każdym dniem nachodzą mnie coraz to nowe strachy.
Nigdy nie czytałam nic o tym jak się zachowują psychofagi. Znam tylko jednego. I zaczynam działać odwrotnie niż do tej pory,czyli próbuję się uwolnić. To u mnie nowość, a jak to u mnie bywa, towarzyszy temu strach.
Strach,że ma prawo wrócić do mieszkania i może to zrobić.
Strach,że nie podpisze rozwodu.
Strach,że nic nie pójdzie wg mojego planu. A planem jest zakończyć to!!!
I teraz jak działać dalej? Pamiętam te obawy po tym,jak go wyrzuciłam z domu. Był strach,że wróci. Psycholog mi wtedy powiedziała,że skoro mówi,że nie wróci, to czemu miałby zrobić inaczej? Nie myliła się.
Teraz też staram się tego trzymać. Skoro mówi,że podpisze, to podpisze!

Strach będzie nam towarzyszył..., ja też się bałam. Ale pozytywne myślenie, sama wiesz.... I właśnie.... Skoro mówi, że podpisze, to podpisze...., a jak nie to działamy dalej. Ja podchodzę z dużym dystansem już do tego co mówi mój eks... Po prostu, nie słucham tego co mówi, skupiam się na tym co ja chcę osiągnąć. A strach...., no cóż, też mi towarzyszy, ale zaraz próbuję go "wygonić", zaczynam zmieniać myślenie. Będzie dobrze... smile smile smile

15 741

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Silly Hopes napisał/a:
hm... napisał/a:

To ja w ramach sprawiania sobie drobnych przyjemności zapytam - jaki lubicie kolor lakieru do paznokci, jeśli w ogóle.

Ja tak szybciutko -krwista czerwień smile, w ogóle wszystkie odcienie czerwonego....

Ja lubię grey taki, i czarny, ale na dłoniach jest nieznośny jak zmyć przyjdzie. I granat. Bordo zaakceptowałam, ale na stlpach nie mogę. Nie pasuje mi coś. U kogoś może być, czerwony też:)

15 742 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-01-18 14:22:03)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Happyfull błędy naprawione ! expresem!  smile

15 743

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
hm... napisał/a:

Jakby tak w Polsce można było papiery podpisywać bez rozprawy, to nie. Kłody pod nogi i czepialstwo. A ponoć brak znajomości prawa szkodzi. A tu sie okazuje, że tylko prawę przedłuża. U mnie trwa i trwa. Ale może już finał będzie.

My nie mamy dzieci,majątku do podziału,hipoteki... W Pl nie potrzeba adwokata, w takim przypadku jak mój, też tylko jedna rozprawa i koniec.
Z tą różnicą,że w NL rozwód zawsze dostaniesz. Wystarczy,że jedna strona chce. I to jest logiczne. I nikt nie pyta o powód. Zresztą,tu mało kto ślub bierze, chyba że homoseksualiści.
A kto Ci robi problemy sąd czy były?

A jak myślisz?

15 744

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Silly Hopes napisał/a:
hm... napisał/a:

To ja w ramach sprawiania sobie drobnych przyjemności zapytam - jaki lubicie kolor lakieru do paznokci, jeśli w ogóle.

Ja tak szybciutko -krwista czerwień smile, w ogóle wszystkie odcienie czerwonego....

Ja lubię grey taki, i czarny, ale na dłoniach jest nieznośny jak zmyć przyjdzie. I granat. Bordo zaakceptowałam, ale na stlpach nie mogę. Nie pasuje mi coś. U kogoś może być, czerwony też:)

Pisalas o analizie czlowieka po wybraniu koloru do paznokci. Mam nadzieje, ze grey i black to nie jest stan Twojego ducha?
Ja gdybym mogla to bym sobie nawet "neon pink" walnela big_smile Ale nie moge i nie bede straszyc "neon pink" big_smile
A tak na serio to krwisty czerwony zwany tez przez moja kolezanke "kureska czerwien" tongue

15 745

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

Happyfull błędy naprawione ! expresem!  smile

Mowisz i masz tongue To jak czary tongue

15 746

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:

To badz konsekwentna XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
1. Umow sie z nim w kawiarni (dyktafon pod reka) jak bedziesz miala wszystkie papiery do podpisania i niech Ci podpisze
2. Z tego co piszesz, to ja nie odnioslam wrazenia, ze Twoj karaluch Ci "maci" w zyciu. On jest leniwym cpunem (palenie maryski "bardzo rozleniwia") i wiesz, ze mu sie po prostu "dupy ruszyc " nie chce. Wyprowadzil sie, nie chce wrocic i chce rozwodu. Oczywiscie moze mu sie "odwidziec" ale nie wydaje mi sie. Jak nie daz mu "pozywki" to umrze smiercia glodowa XXXXX
3. Sluchaj papugi, bo ona wie co robi XXXXXX. W sprawach formalnych "musisz" jej zaufac. Wszystkie watpliwosci i pytania spisuj sobie na kartce i na spotkaniu z nia "odczytaj". My tutaj nie mamy pojecia o prawie rozwodowym w NL sad.
4. Badz na forum z nami i wyciagaj wnioski tez z postow innych. Nie staraj sie na razie znalezc "swojego guru" i ksiazki, ktora da ci "recepte na szczesliwe zycie" XXXXX Ucz sie najpierw siebie XXXXX
Forum to fajna szkola, bo my tu nie bijemy i nie wystawiamy ocen i co najwazniejsze:
My tutaj bardzo czesto chwalimyXXXXX Niestety KKZB widza czesciej krytyke a nie pochwaly sad sad sad

 Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec. 

Ad 1 Podpisuje u adwokata
Ad 2 Dokładnie tak jest. Ja to wiem
Ad 3 Już nie będę się widzieć z adwokatem. Ewentualnie raz w sądzie,ale raczej rozprawy nie będzie.
Ad 4 Ja tylko wyrażam swoje zdanie. Ostatnie wydarzenie nauczyło mnie pokory. Bardzo cenię sobie Wasze zdanie.

Ja mam chore ambicje! Ja chcę mieć ten rozwód w 6tyg!

No to wszytko bardzo, bardzo, bardzo pozytywnie wyglada XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Jak wiesz, ze masz "chore ambicje" to czas je "podleczyc" tongue
6 tyg. to bardzo krotko ale 12 tyg. to tez niewiele tongue Wyciagnij sobie srednia: 9 tyg zadowalaloby Cie tongue ?

Najbardziej to mnie zadowala w tym momencie Twoja odpowiedź big_smile

Ja nie chcę tu nic nikomu udowadniać. Ale teraz, to już na prawdę nie chodzi o miłość, powroty, i inne sraty-taty... Ostatnio zawiodłam samą siebie,bo miałam cel i w niego zwątpiłam przez durnie odczytane "znaki". I teraz zaczęłam działać i czuję, że się uda. Jest moc, jest power, jest magia!!! Hahaha big_smile
I niech mi ten ćpun nie pokrzyżuje planów,choć nigdy tego nie robił,to ja sama sobie rzucałam kłody pod nogi.
I ja sobie myślę,że on boi się bardziej niż ja big_smile dlatego jest milusi. Żebym mi płacić nie musiał! A ja nic od niego nie chcę! Chcę być wolna!!!!

15 747 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-01-18 14:36:20)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:

Happyfull błędy naprawione ! expresem!  smile

Mowisz i masz tongue To jak czary tongue

...hmmmmmm.....chyba magia, na pewno magia z czarami i Pati z hm.. są podejrzane big_smile
nie, nie,  dziewczyny to tylko skojarzenia i żarty smile smile smile

o c z y w i ś c i e, że mówisz i masz smile

15 748 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-01-18 14:42:26)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:
Silly Hopes napisał/a:

Ja tak szybciutko -krwista czerwień smile, w ogóle wszystkie odcienie czerwonego....

Ja lubię grey taki, i czarny, ale na dłoniach jest nieznośny jak zmyć przyjdzie. I granat. Bordo zaakceptowałam, ale na stlpach nie mogę. Nie pasuje mi coś. U kogoś może być, czerwony też:)

Pisalas o analizie czlowieka po wybraniu koloru do paznokci. Mam nadzieje, ze grey i black to nie jest stan Twojego ducha?
Ja gdybym mogla to bym sobie nawet "neon pink" walnela big_smile Ale nie moge i nie bede straszyc "neon pink" big_smile
A tak na serio to krwisty czerwony zwany tez przez moja kolezanke "kureska czerwien" tongue

No kurcze nie mam czarnego stanu ducha, podkoszulki mam różowe smile. Myślę, że tam moc koloru to ma wiele wspólnego z odwagą.

15 749 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2013-01-18 14:54:29)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wróciłam na odpowiednie tory!!!! big_smile

Ostatnio skręciłam w ślepą uliczkę, na szczęście mam mapę i cel!!!

15 750

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Silly Hopes napisał/a:

Bardzo ciekawy temat.... ostatnio sama o tym dużo czytam... magia, energia...

Silly a lektury juz przeczytane????
Magia, energia....:( sad sad

Czytam, czytam smile i książki, i forum, bo przyznaję - całego jeszcze nie przebrnęłam sad

A to tak przy okazji, taki relaksik...ciekawe to.... magia, tarot... te karty mają coś w sobie...

15 751

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Silly Hopes napisał/a:

A to tak przy okazji, taki relaksik...ciekawe to.... magia, tarot... te karty mają coś w sobie...

Jako relaksik to jak najbardziej !!!!! Ale jako filozofia zyciowa to z autopsji nie polecam !!!!!
A co takiego maja te karty w sobie? Dla mnie to nic innego jak "rachunek prawdopodobienstwa" tongue a potem przypisywanie "znaczenia", nakrecanie sie i czekanie na "spelnienie przepowiedni" tongue

15 752

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Myślę, że tam moc koloru to ma wiele wspólnego z odwagą.

Z odwaga powiadasz smile. Chyba tak smile A te podkoszulki to nosisz "pod koszulka" czy eksponujesz na zewnatrz?

15 753

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

Wróciłam na odpowiednie tory!!!! big_smile

Ostatnio skręciłam w ślepą uliczkę, na szczęście mam mapę i cel!!!

Moze nie w slepa uliczke a moze pod prad pojechalas? tongue
Podobno kobiety sa bardzo zle w czytaniu map? tongue
Ale my kobiety jak zbladzimy to potrafimy tez pytac sie o droge innych smile

15 754

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Wróciłam na odpowiednie tory!!!! big_smile

Ostatnio skręciłam w ślepą uliczkę, na szczęście mam mapę i cel!!!

Moze nie w slepa uliczke a moze pod prad pojechalas? tongue
Podobno kobiety sa bardzo zle w czytaniu map? tongue
Ale my kobiety jak zbladzimy to potrafimy tez pytac sie o droge innych smile

smile smile smile

15 755

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Wróciłam na odpowiednie tory!!!! big_smile

Ostatnio skręciłam w ślepą uliczkę, na szczęście mam mapę i cel!!!

Moze nie w slepa uliczke a moze pod prad pojechalas? tongue
Podobno kobiety sa bardzo zle w czytaniu map? tongue
Ale my kobiety jak zbladzimy to potrafimy tez pytac sie o droge innych smile

Może być i pod prąd!
Mapę odczytuję ale baaardzo długo big_smile
Ja raczej "zosia-siamosia". Prosić o pomoc wrrryyy... Ludzie! mad

15 756

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Wróciłam na odpowiednie tory!!!! big_smile

Ostatnio skręciłam w ślepą uliczkę, na szczęście mam mapę i cel!!!

Moze nie w slepa uliczke a moze pod prad pojechalas? tongue
Podobno kobiety sa bardzo zle w czytaniu map? tongue
Ale my kobiety jak zbladzimy to potrafimy tez pytac sie o droge innych smile

Może być i pod prąd!
Mapę odczytuję ale baaardzo długo big_smile
Ja raczej "zosia-siamosia". Prosić o pomoc wrrryyy... Ludzie! mad

Wiesz... Ja kiedyś też. Tylko i wyłącznie sama.
Ale wiesz, chyba dla każdego przychodzi taki moment, kiedy chce spróbować zapytać o drogę czy nawet i poprosić o pomoc smile Dla każdego swój własny moment smile A potem - jak się zacznie udawać wyartykułowac coś z siebie, i zacznie się otrzymywac wskazówki i zacznie ktoś pomagać.... To jeszcze trzeba się tylko nauczyć się "nie zwieszać" totalnie na innych i uważać siebie za osobę nie posiadającą żadnego sprawnie działającego połączenia nerwowego pomiędzy komórkami smile smile smile Bo to takie skrajności zazwyczaj są, mam wrażenie po sobie. A potem już jest z górki, a może bardziej pod górkę do upragnionego celu smile smile smile
Równowaga, to ten cel wink

15 757

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Silly Hopes napisał/a:

A to tak przy okazji, taki relaksik...ciekawe to.... magia, tarot... te karty mają coś w sobie...

Jako relaksik to jak najbardziej !!!!! Ale jako filozofia zyciowa to z autopsji nie polecam !!!!!
A co takiego maja te karty w sobie? Dla mnie to nic innego jak "rachunek prawdopodobienstwa" tongue a potem przypisywanie "znaczenia", nakrecanie sie i czekanie na "spelnienie przepowiedni" tongue

yyymmm..... są ładne??? smile
Tak poważnie, to nie aż tak, ale wiesz, "spełnienie przepowiedni", hmm, no jeśli ja jej pomogę, to czemu nie?, oczywiście, jeśli będzie po mojej myśli smile. Póki co nie wróżę, nie czaruję.... podczytuję sobie po prostu, oglądam....

15 758

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Moze nie w slepa uliczke a moze pod prad pojechalas? tongue
Podobno kobiety sa bardzo zle w czytaniu map? tongue
Ale my kobiety jak zbladzimy to potrafimy tez pytac sie o droge innych smile

Może być i pod prąd!
Mapę odczytuję ale baaardzo długo big_smile
Ja raczej "zosia-siamosia". Prosić o pomoc wrrryyy... Ludzie! mad

Wiesz... Ja kiedyś też. Tylko i wyłącznie sama.
Ale wiesz, chyba dla każdego przychodzi taki moment, kiedy chce spróbować zapytać o drogę czy nawet i poprosić o pomoc smile Dla każdego swój własny moment smile A potem - jak się zacznie udawać wyartykułowac coś z siebie, i zacznie się otrzymywac wskazówki i zacznie ktoś pomagać.... To jeszcze trzeba się tylko nauczyć się "nie zwieszać" totalnie na innych i uważać siebie za osobę nie posiadającą żadnego sprawnie działającego połączenia nerwowego pomiędzy komórkami smile smile smile Bo to takie skrajności zazwyczaj są, mam wrażenie po sobie. A potem już jest z górki, a może bardziej pod górkę do upragnionego celu smile smile smile
Równowaga, to ten cel wink

To jest cel, nad którym pracuję na terapii. Jest ciężko. Wyuczone zachowanie, wiem. Ale z drugiej strony daje mi satysfakcję, że ja sama daję radę.
Mam alergię na słowo "pomoc" i to taką poważną.

15 759

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zabka-k napisał/a:

A potem już jest z górki, a może bardziej pod górkę do upragnionego celu smile smile smile
Równowaga, to ten cel wink

Zabko masz racje, ze pod gorke !!!! Jak juz "zrozumiesz" to jak u mnie "analizy" a potem myslenie. Pisalam juz, ze czym wiecej "wiem" tym glupsza jestem !!!!
Rownowaga to jest to smile.
Jak za "duzo rozumu" to serce "twardnieje" a jak "serce dziala" to "rozum glupieje" big_smile

15 760

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

Mam alergię na słowo "pomoc" i to taką poważną.

Bo musialas pomagac, czy jak ktos chce Ci pomoc?

15 761

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:

Myślę, że tam moc koloru to ma wiele wspólnego z odwagą.

Z odwaga powiadasz smile. Chyba tak smile A te podkoszulki to nosisz "pod koszulka" czy eksponujesz na zewnatrz?

Eksponuję, albo zarzucam pod coś, żeby wystawało jednak jakkolwiek.

15 762

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Teraz na przykład potrzebuję odpis aktu małżeństwa. Zadzwoniłam do mamy... Oh przykro usłyszeć niektóre słowa sad
I ja wiem,że znajdzie się sposób,gdzie obejdę się bez pomocy innych.
Bo pomagać to tylko ja mam innym...

15 763

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Wróciłam na odpowiednie tory!!!! big_smile

Ostatnio skręciłam w ślepą uliczkę, na szczęście mam mapę i cel!!!

Moze nie w slepa uliczke a moze pod prad pojechalas? tongue
Podobno kobiety sa bardzo zle w czytaniu map? tongue
Ale my kobiety jak zbladzimy to potrafimy tez pytac sie o droge innych smile

Może być i pod prąd!
Mapę odczytuję ale baaardzo długo big_smile
Ja raczej "zosia-siamosia". Prosić o pomoc wrrryyy... Ludzie! mad

Kochana, kkzb to samosie i siłaczki.
My udźwigniemy ćpuna, pijaka, przemocowca .... całymi latami będziemy dźwigać i to same. Same rady nie dajemy to tylko cud dopuszczamy do pomocy a cud jak ta zosia-samosia załatwi wszystko i nasz problem sam przez cud rozwiązany. smile

15 764 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-01-18 15:55:09)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

Teraz na przykład potrzebuję odpis aktu małżeństwa. Zadzwoniłam do mamy... Oh przykro usłyszeć niektóre słowa sad
I ja wiem,że znajdzie się sposób,gdzie obejdę się bez pomocy innych.
Bo pomagać to tylko ja mam innym...

Nie obejdziesz sie nigdy w zyciu bez pomocy innych XXXXXXXXX
Pomagac mozesz nie musisz XXXX 
Inni moga pomoc ale  nie muszaXXXX
Nie wazne co Cie tam "rodzice nauczyli" teraz zyjesz swoim zyciem i nie zwalaj na "mame czy tate" XXXX Teraz juz znasz "swoje prawa" w zyciu XXXXX
Teraz Ty i tylko Ty odpowiadasz za siebie XXXXX

A przypominam, ze:
Zycie to nie koncert zyczen XXXXX

15 765

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:

Myślę, że tam moc koloru to ma wiele wspólnego z odwagą.

Z odwaga powiadasz smile. Chyba tak smile A te podkoszulki to nosisz "pod koszulka" czy eksponujesz na zewnatrz?

Eksponuję, albo zarzucam pod coś, żeby wystawało jednak jakkolwiek.

To w Tobie duzo odwagi Hm.... smile

15 766

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

To jest cel, nad którym pracuję na terapii. Jest ciężko. Wyuczone zachowanie, wiem. Ale z drugiej strony daje mi satysfakcję, że ja sama daję radę.
Mam alergię na słowo "pomoc" i to taką poważną.

Wiesz co Anstawia, przecież wiesz, że i ja jestem na terapii smile
Bo na terapii ogólnie to przecież my chyba mamy sobie uświadamiać różne kwestie i zrozumieć, nad czym w życiu mamy pracować. Nie wiem, tak ja to odbieram. A w życiu można nad czymś pracować w realu, jak się przepracuje coś wewnątrz siebie i człowiek się zdecyduje najpierw na drobny kroczek, jakiś malutki, żeby uświadomić sobie, że się da poprosić.
Coś jakby - czy może mi Pani podać ten słoiczek, bo nie mogę dosięgnąć? Na początek smile
Oczywiście, że też się cieszę, ze daję radę, jak ją daję smile No jak tu nie być z siebie zadowolonym smile Zofia kiedyś o tym pisała smile Ale i lubię czasem poprosić smile Tylko nie o wszystko wink Jeszcze smile

Przez lata sama nie wiedziałaś, że pomagasz, ba wręcz jesteś wykorzystywana dopasowując się do czyichś wyobrażeń, tłumiąc siebie i swoje potrzeby. Reakcja dość chyba do przewidzenia, że na samo wspomnienie jakiejkolwiek pomocy masz uraz. Bo owa "pomoc" źle Ci się kojarzy - z wykorzystaniem Ciebie. Ty nie chcesz nikogo tak krzywdzić, tak?
Ale Ty się nauczysz rozpoznawać, która prośba mogłaby być krzywdząca dla drugiej strony i przećwiczysz tyle sytuacji, że w końcu przestaniesz czuć się winna, kiedy poprosisz o ten słoiczek smile

Powiem Ci, że ja to mam silną alergię na sformułowanie "ależ Ty jesteś silna" wink

15 767

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Teraz na przykład potrzebuję odpis aktu małżeństwa. Zadzwoniłam do mamy... Oh przykro usłyszeć niektóre słowa sad
I ja wiem,że znajdzie się sposób,gdzie obejdę się bez pomocy innych.
Bo pomagać to tylko ja mam innym...

Nie obejdziesz sie nigdy w zyciu bez pomocy innych XXXXXXXXX
Pomagac mozesz nie musisz XXXX 
Inni moga pomoc ale  nie muszaXXXX
Nie wazne co Cie tam "rodzice nauczyli" teraz zyjesz swoim zyciem i nie zwalaj na "mame czy tate" XXXX Teraz juz znasz "swoje prawa" w zyciu XXXXX
Teraz Ty i tylko Ty odpowiadasz za siebie XXXXX

A przypominam, ze:
Zycie to nie koncert zyczen XXXXX

Moja mama i tata to dobrzy ludzie. To dzięki nim właśnie wiem i ciągle się od nich uczę, że w życiu mogę liczyć tylko na siebie!

15 768 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-01-18 16:04:02)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Ja raczej "zosia-siamosia". Prosić o pomoc wrrryyy... Ludzie! mad

Kochana, kkzb to samosie i siłaczki.
My udźwigniemy ćpuna, pijaka, przemocowca .... całymi latami będziemy dźwigać i to same. Same rady nie dajemy to tylko cud dopuszczamy do pomocy a cud jak ta zosia-samosia załatwi wszystko i nasz problem sam przez cud rozwiązany. smile

A dla przypomnienia wiersz Mr. Juliana Tuwima big_smile big_smile big_smile

Jest taka Zosia,
Nazwano ją Zosia-Samosia,
Bo wszystko ?Sama! Sama! Sama!?
Ważna mi dama!
Wszystko sama lepiej wie,
wszystko sama robić chce,
Dla niej szkoła, książka, mama
nic nie znaczą ? wszystko sama!
Zjadła wszystkie rozumy,
Więc co jej po rozumie?
Uczyć się nie chce ? bo po co,
Gdy sama wszystko umie?
A jak zapytać Zosi:
- Ile jest dwa i dwa?
- Osiem!
- A kto był Kopernik?
- Król!
- A co nam Śląsk daje?
- Sól!
- A gdzie leży Kraków?
- Nad Wartą!
- A uczyć się warto?
- Nie warto!
Bo ja sama wszystko wiem
i śniadanie sama zjem,
I samochód sama zrobię
I z wszystkim poradzę sobie!
Kto by się tam uczył, pytał,
Dowiadywał się i czytał,
Kto by sobie głowę łamał,
Kiedy mogę sama, sama!
- Toś ty taka mądra dama?
A kto głupi jest!
- Ja sama

15 769

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Moze nie w slepa uliczke a moze pod prad pojechalas? tongue
Podobno kobiety sa bardzo zle w czytaniu map? tongue
Ale my kobiety jak zbladzimy to potrafimy tez pytac sie o droge innych smile

Może być i pod prąd!
Mapę odczytuję ale baaardzo długo big_smile
Ja raczej "zosia-siamosia". Prosić o pomoc wrrryyy... Ludzie! mad

Kochana, kkzb to samosie i siłaczki.
My udźwigniemy ćpuna, pijaka, przemocowca .... całymi latami będziemy dźwigać i to same. Same rady nie dajemy to tylko cud dopuszczamy do pomocy a cud jak ta zosia-samosia załatwi wszystko i nasz problem sam przez cud rozwiązany. smile

Jak mam jakiś problem, to staram się znaleźć rozwiązanie. I myślę sobie o konsekwencjach złych i dobrych. Ale jest też trzecia opcja, coś czego przewidzieć się nie da i wtedy jest to moja opcja "na szczęściarę" lub "stała się katastrofa",obydwie i te wcześniejsze powodują,że idzie się dalej,dalej,dalej, napotykając na kolejne wybory, decyzje...
Opcja cud, to coś czego nie przewidziałam. Akurat nie mam możliwości przewidywania przyszłości.

15 770

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Z odwaga powiadasz smile. Chyba tak smile A te podkoszulki to nosisz "pod koszulka" czy eksponujesz na zewnatrz?

Eksponuję, albo zarzucam pod coś, żeby wystawało jednak jakkolwiek.

To w Tobie duzo odwagi Hm.... smile

smile

15 771

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Ja raczej "zosia-siamosia". Prosić o pomoc wrrryyy... Ludzie! mad

Kochana, kkzb to samosie i siłaczki.
My udźwigniemy ćpuna, pijaka, przemocowca .... całymi latami będziemy dźwigać i to same. Same rady nie dajemy to tylko cud dopuszczamy do pomocy a cud jak ta zosia-samosia załatwi wszystko i nasz problem sam przez cud rozwiązany. smile

A dla przypomnienia wiersz Mr. Juliana Tuwima big_smile big_smile big_smile

Jest taka Zosia,
Nazwano ją Zosia-Samosia,
Bo wszystko ?Sama! Sama! Sama!?
Ważna mi dama!
Wszystko sama lepiej wie,
wszystko sama robić chce,
Dla niej szkoła, książka, mama
nic nie znaczą ? wszystko sama!
Zjadła wszystkie rozumy,
Więc co jej po rozumie?
Uczyć się nie chce ? bo po co,
Gdy sama wszystko umie?
A jak zapytać Zosi:
- Ile jest dwa i dwa?
- Osiem!
- A kto był Kopernik?
- Król!
- A co nam Śląsk daje?
- Sól!
- A gdzie leży Kraków?
- Nad Wartą!
- A uczyć się warto?
- Nie warto!
Bo ja sama wszystko wiem
i śniadanie sama zjem,
I samochód sama zrobię
I z wszystkim poradzę sobie!
Kto by się tam uczył, pytał,
Dowiadywał się i czytał,
Kto by sobie głowę łamał,
Kiedy mogę sama, sama!
- Toś ty taka mądra dama?
A kto głupi jest!
- Ja sama

Kurcze. Przecież my nie wszystko sami mamy umieć. To aż dziwne byłoby.
A kto poprosił o pomoc adwokata? Bo to przecie też jest pomoc.
Pomaganie jest fajne. I o tą pomoc, o ten słoiczek prosząc wstydzić się nie należy.

15 772

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

(...)jest to moja opcja "na szczęściarę" lub "stała się katastrofa",obydwie i te wcześniejsze powodują,że idzie się dalej,dalej,dalej, napotykając na kolejne wybory, decyzje...
Opcja cud, to coś czego nie przewidziałam. Akurat nie mam możliwości przewidywania przyszłości.

Bo w zyciu masz zawsze:
50% uda sie "szczescie mialam"
50% nie uda sie "pecha mialam"
Jak sie uda to "problem z glowy" smile. A co jak sie nie uda? Katastrofa, ja to mam pecha, zycie do dupy, to przez niego, bo gdyby...., ja sie zabije, juz nie mam sily, chce miec w koncu swiety spokoj, tylko mi sie to w zyciu przytrafia, inni to maja lepiej...... tongue

15 773

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

(...)jest to moja opcja "na szczęściarę" lub "stała się katastrofa",obydwie i te wcześniejsze powodują,że idzie się dalej,dalej,dalej, napotykając na kolejne wybory, decyzje...
Opcja cud, to coś czego nie przewidziałam. Akurat nie mam możliwości przewidywania przyszłości.

Bo w zyciu masz zawsze:
50% uda sie "szczescie mialam"
50% nie uda sie "pecha mialam"
Jak sie uda to "problem z glowy" smile. A co jak sie nie uda? Katastrofa, ja to mam pecha, zycie do dupy, to przez niego, bo gdyby...., ja sie zabije, juz nie mam sily, chce miec w koncu swiety spokoj, tylko mi sie to w zyciu przytrafia, inni to maja lepiej...... tongue

A nie że...uda się następnym razem ? tongue
Jaka ja mądra jestem big_smile

15 774

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

(...)jest to moja opcja "na szczęściarę" lub "stała się katastrofa",obydwie i te wcześniejsze powodują,że idzie się dalej,dalej,dalej, napotykając na kolejne wybory, decyzje...
Opcja cud, to coś czego nie przewidziałam. Akurat nie mam możliwości przewidywania przyszłości.

Bo w zyciu masz zawsze:
50% uda sie "szczescie mialam"
50% nie uda sie "pecha mialam"
Jak sie uda to "problem z glowy" smile. A co jak sie nie uda? Katastrofa, ja to mam pecha, zycie do dupy, to przez niego, bo gdyby...., ja sie zabije, juz nie mam sily, chce miec w koncu swiety spokoj, tylko mi sie to w zyciu przytrafia, inni to maja lepiej...... tongue

Jak się nie uda, to jest to kolejny problem do rozwiązania.

Co do pomagania,to ja lubię pomagać bezinteresownie, po cichu.
A na przykład wczoraj,zacięła mi się kłódka w skuterze. Kolega z Turcji sam podszedł, zaoferował pomoc, naprawił. I odrazu padły słowa "no to teraz musimy umóć się na kawę". Nic nie musimy!!

Natomias moi jogini chcą mi pomóc. I ja mam ochotę im się odwdzięczyć.

15 775

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

(...)jest to moja opcja "na szczęściarę" lub "stała się katastrofa",obydwie i te wcześniejsze powodują,że idzie się dalej,dalej,dalej, napotykając na kolejne wybory, decyzje...
Opcja cud, to coś czego nie przewidziałam. Akurat nie mam możliwości przewidywania przyszłości.

Bo w zyciu masz zawsze:
50% uda sie "szczescie mialam"
50% nie uda sie "pecha mialam"
Jak sie uda to "problem z glowy" smile. A co jak sie nie uda? Katastrofa, ja to mam pecha, zycie do dupy, to przez niego, bo gdyby...., ja sie zabije, juz nie mam sily, chce miec w koncu swiety spokoj, tylko mi sie to w zyciu przytrafia, inni to maja lepiej...... tongue

A nie że...uda się następnym razem ? tongue
Jaka ja mądra jestem big_smile

Ze uda sie nastepnym razem to tez masz fifty fifty tongue

15 776

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

(...)jest to moja opcja "na szczęściarę" lub "stała się katastrofa",obydwie i te wcześniejsze powodują,że idzie się dalej,dalej,dalej, napotykając na kolejne wybory, decyzje...
Opcja cud, to coś czego nie przewidziałam. Akurat nie mam możliwości przewidywania przyszłości.

Bo w zyciu masz zawsze:
50% uda sie "szczescie mialam"
50% nie uda sie "pecha mialam"
Jak sie uda to "problem z glowy" smile. A co jak sie nie uda? Katastrofa, ja to mam pecha, zycie do dupy, to przez niego, bo gdyby...., ja sie zabije, juz nie mam sily, chce miec w koncu swiety spokoj, tylko mi sie to w zyciu przytrafia, inni to maja lepiej...... tongue

A nie że...uda się następnym razem ? tongue
Jaka ja mądra jestem big_smile

Hm... Zgadzam się z tym. Next time big_smile

15 777

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Bo w zyciu masz zawsze:
50% uda sie "szczescie mialam"
50% nie uda sie "pecha mialam"
Jak sie uda to "problem z glowy" smile. A co jak sie nie uda? Katastrofa, ja to mam pecha, zycie do dupy, to przez niego, bo gdyby...., ja sie zabije, juz nie mam sily, chce miec w koncu swiety spokoj, tylko mi sie to w zyciu przytrafia, inni to maja lepiej...... tongue

A nie że...uda się następnym razem ? tongue
Jaka ja mądra jestem big_smile

Ze uda sie nastepnym razem to tez masz fifty fifty tongue

No mam. Ale mogę też założyć, że nie uda się wcale i olać big_smile
A tak to lepszy rydz niż nic tongue

15 778

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

Jak się nie uda, to jest to kolejny problem do rozwiązania.
Co do pomagania,to ja lubię pomagać bezinteresownie, po cichu.
A na przykład wczoraj,zacięła mi się kłódka w skuterze. Kolega z Turcji sam podszedł, zaoferował pomoc, naprawił. I odrazu padły słowa "no to teraz musimy umóć się na kawę". Nic nie musimy!!
Natomias moi jogini chcą mi pomóc. I ja mam ochotę im się odwdzięczyć.

No to fajnie, ze wiesz, ze bedzie "kolejny problem do rozwiązania." big_smile Do rozwiazania big_smile XXXX
Z Turkiem brawo XXXX Nic nie musisz tongue
A z joginami to fajnie, ze Ci daja szanse ale czy Ci pomagaja? A czy przypadkiem nie maja w tym interesu? Co wcale nie jest zle smile.
Jeszcze nie zaczelas "treningu" a juz chcialabys sie odwdzieczac XXXX
Pozyjemy zobaczymy tongue. Ty zawsze jestes juz 2 kroki w przyszlosci tongue

15 779 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-01-18 16:46:31)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:

A nie że...uda się następnym razem ? tongue
Jaka ja mądra jestem big_smile

Ze uda sie nastepnym razem to tez masz fifty fifty tongue

No mam. Ale mogę też założyć, że nie uda się wcale i olać big_smile
A tak to lepszy rydz niż nic tongue

To zalezy jak "to" jest dla Ciebie wazne tongue
A czasami rydz to nie rydz tylko muchomor tongue. Ja bez okularow nie rozroznilabym rydza od muchomora tongue

15 780

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

Hm... Zgadzam się z tym. Next time big_smile

Next time ale co? Bo np. next time uda mi sie stworzyc "fajny zwiazek" to zalezy przede wszystkim od Ciebie i Twoich wyborow partnera. Bo jak "trafisz" tongue znowu na karalucha?

15 781

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
hm... napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Ze uda sie nastepnym razem to tez masz fifty fifty tongue

No mam. Ale mogę też założyć, że nie uda się wcale i olać big_smile
A tak to lepszy rydz niż nic tongue

To zalezy jak "to" jest dla Ciebie wazne tongue

No to jest rzecz kluczowa smile

15 782

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Jak się nie uda, to jest to kolejny problem do rozwiązania.
Co do pomagania,to ja lubię pomagać bezinteresownie, po cichu.
A na przykład wczoraj,zacięła mi się kłódka w skuterze. Kolega z Turcji sam podszedł, zaoferował pomoc, naprawił. I odrazu padły słowa "no to teraz musimy umóć się na kawę". Nic nie musimy!!
Natomias moi jogini chcą mi pomóc. I ja mam ochotę im się odwdzięczyć.

No to fajnie, ze wiesz, ze bedzie "kolejny problem do rozwiązania." big_smile Do rozwiazania big_smile XXXX
Z Turkiem brawo XXXX Nic nie musisz tongue
A z joginami to fajnie, ze Ci daja szanse ale czy Ci pomagaja? A czy przypadkiem nie maja w tym interesu? Co wcale nie jest zle smile.
Jeszcze nie zaczelas "treningu" a juz chcialabys sie odwdzieczac XXXX
Pozyjemy zobaczymy tongue. Ty zawsze jestes juz 2 kroki w przyszlosci tongue

Bo z joginami, to ja widzę przede wszystkim interes dla siebie hehehe big_smile I oni napisali,że będą potrzebować nauczycieli, więc jest to interes również dla nich. Więc się im odwdzięczę i nauczycielem zostanę big_smile bo to jest inwestycja w siebie.
Kochana, bo czasami warto ustanawiać sobie cele i do nich dążyć, a nie tak iść przez życie na oślep.

15 783 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2013-01-18 16:59:22)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Hm... Zgadzam się z tym. Next time big_smile

Next time ale co? Bo np. next time uda mi sie stworzyc "fajny zwiazek" to zalezy przede wszystkim od Ciebie i Twoich wyborow partnera. Bo jak "trafisz" tongue znowu na karalucha?

Jeżeli chodzi o wybór partnera, to już mam jakieś doświadczenie. A to już jest 50% plus doświadczenie, czyli są mniejsze szanse na to, że next time nie popełnię błędu big_smile
"Pożyjemy, zobaczymy"- nie, dziękuję.

15 784

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:

My udźwigniemy ćpuna, pijaka, przemocowca ....

....komputer stacjonarny bez wylacznika big_smile big_smile big_smile Dla niewtajemniczonych to pisze o moim karaluchu smile

zofia282 napisał/a:

....całymi latami będziemy dźwigać i to same.

Do tej pory plecy mnie bola tongue To byl jeszcze taki stary model, bardzo ciezki big_smile big_smile big_smile

zofia282 napisał/a:

Same rady nie dajemy to tylko cud dopuszczamy do pomocy a cud jak ta zosia-samosia załatwi wszystko i nasz problem sam przez cud rozwiązany. smile

No u mnie to byl "cud". Poszedl sobie w sina dal sam. No bo po co mu taka co nawet nie wie, gdzie przycisk "off" w komputerze tongue. Inne moze bardziej "kumate" i na komputerach bez wylacznikow sie znaja big_smile
Ale mi sie teraz smiac chce big_smile

15 785

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
zofia282 napisał/a:

My udźwigniemy ćpuna, pijaka, przemocowca ....

....komputer stacjonarny bez wylacznika big_smile big_smile big_smile Dla niewtajemniczonych to pisze o moim karaluchu smile

zofia282 napisał/a:

....całymi latami będziemy dźwigać i to same.

Do tej pory plecy mnie bola tongue To byl jeszcze taki stary model, bardzo ciezki big_smile big_smile big_smile

zofia282 napisał/a:

Same rady nie dajemy to tylko cud dopuszczamy do pomocy a cud jak ta zosia-samosia załatwi wszystko i nasz problem sam przez cud rozwiązany. smile

No u mnie to byl "cud". Poszedl sobie w sina dal sam. No bo po co mu taka co nawet nie wie, gdzie przycisk "off" w komputerze tongue. Inne moze bardziej "kumate" i na komputerach bez wylacznikow sie znaja big_smile
Ale mi sie teraz smiac chce big_smile

A jak doszło do Waszego rozstania?

15 786

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Właśnie sobie wyobraziłam takiego robota big_smile

15 787

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

A jak doszło do Waszego rozstania?

Juz pisalam ale teraz krotko. Bylo zle, bo ja zla i jak sie nie zmienie to on sobie pojdzie.
Ja sie nie zmienilam i on tak jak mi "grozil" poszedl sobie.
Mielismy "rozmowe", ze jak Ci sie nie podoba to szukaj sobie innej. I wszystko na ten temat.

15 788 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2013-01-18 17:09:22)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

A jak doszło do Waszego rozstania?

Juz pisalam ale teraz krotko. Bylo zle, bo ja zla i jak sie nie zmienie to on sobie pojdzie.
Ja sie nie zmienilam i on tak jak mi "grozil" poszedl sobie.
Mielismy "rozmowe", ze jak Ci sie nie podoba to szukaj sobie innej. I wszystko na ten temat.

Karaluch to był wyjątkowy.
To nie ma reguły, czy sam odchodzi, czy nie chce odchodzić, zawsze spustoszenie czyni.

15 789 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-01-19 00:26:46)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

A jak doszło do Waszego rozstania?

Juz pisalam ale teraz krotko. Bylo zle, bo ja zla i jak sie nie zmienie to on sobie pojdzie.
Ja sie nie zmienilam i on tak jak mi "grozil" poszedl sobie.
Mielismy "rozmowe", ze jak Ci sie nie podoba to szukaj sobie innej. I wszystko na ten temat.

Karaluch to był wyjątkowy.
To nie ma reguły, czy sam odchodzi, czy nie chce odchodzić, zawsze spustoszenie czyni.

Gdybym chciala aby zostal to bym sie "zmienila" tongue. A potem blagala, zeby wrocil sad.
Nic z tego big_smile. Dlatego mowie, ze jak karaluch nie ma pozywki to umiera smiercia naturalna tongue
Moj karaluch to moze i byl "wyjatkowy", wyjatkowo dobrze ubrany (przebrany smile ) i dla nieznajacych sie na "zwierzetach" oraz krotkowzrocznych latwo bylo go pomylic z motylkiem tongue
Karaluch jak odchodzi nie robi spustoszenia XXXX Po odejsciu odkaza sie mieszkanie (dusze), sprzata kalalusze bobki, to co nie nadaje sie wyrzuca i kupuje nowe meble, posciel, zaslony, firanki, lodowke odmrazamy i kupujemy sobie nowe jedzonko, niektore fatalaszki tez skazone karaluchem to do smieci i nowe sukieneczki, buciki wkladamy i ktoregos dnia idziemy takie "ladne" ulica i motylek nam na ramieniu siada tongue

15 790

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Juz pisalam ale teraz krotko. Bylo zle, bo ja zla i jak sie nie zmienie to on sobie pojdzie.
Ja sie nie zmienilam i on tak jak mi "grozil" poszedl sobie.
Mielismy "rozmowe", ze jak Ci sie nie podoba to szukaj sobie innej. I wszystko na ten temat.

Karaluch to był wyjątkowy.
To nie ma reguły, czy sam odchodzi, czy nie chce odchodzić, zawsze spustoszenie czyni.

Gdybym chciala aby zostal to bym sie "zmienila" tongue. A potem blagala, zeby wrocil sad.
Nic z tego big_smile. Dlatego mowie, ze jak karaluch nie ma pozywki to umiera smiercia naturalna tongue
Moj karaluch to moze i byl "wyjatkowy", wyjatkowo dobrze ubrany (przebrany smile ) i dla nieznajacych sie na "zwierzetach" oraz krotkowzrocznych latwo bylo go pomylic z motylkiem tongue

Karaluchy tak mają. Ae ja też słyszałam,że mam się zmienić. Tylko,że to ja mówiłam jak ci się niepodoba to won. No i od nie odchodził...

15 791

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

Karaluchy tak mają. Ae ja też słyszałam,że mam się zmienić. Tylko,że to ja mówiłam jak ci się niepodoba to won. No i od nie odchodził...

Bo mu jesc dawalas tongue Ale poszedl sobie w koncu XXXXXX

15 792

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Karaluchy tak mają. Ae ja też słyszałam,że mam się zmienić. Tylko,że to ja mówiłam jak ci się niepodoba to won. No i od nie odchodził...

Bo mu jesc dawalas tongue Ale poszedl sobie w koncu XXXXXX

Bo go spakować musiałam i walizki za drzwi wystawić. Hehehe

15 793

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Karaluchy tak mają. Ae ja też słyszałam,że mam się zmienić. Tylko,że to ja mówiłam jak ci się niepodoba to won. No i od nie odchodził...

Bo mu jesc dawalas tongue Ale poszedl sobie w koncu XXXXXX

Bo go spakować musiałam i walizki za drzwi wystawić. Hehehe

No to ty go trutka potraktowalas tez dobrze XXXX
Zaglodzic czy wytruc wsio ryba big_smile

15 794 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2013-01-18 20:08:46)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Inaczej nie potrafiłam.

M: Dużo myślę i nie mogę przestać. Jakaś rada podręcznikowa?? Buziaki
Ja: Psycholog, sport, zdrowie odżywianie (błąd mogłam napisać,że się nie znam na tym i koniec tematu)
M: Ja bym się wybrał razem z Tobą do psychologa, zobaczył jak tam jest? Wiesz,że ja mam traumę jak tam idę! Razem będzie mi troszkę łatwiej! Co ty na to? Buziaki p.s. Oczywiście nie na terapię.
Ja: Do psychologa się idzie jak się czuje samemu taką potrzebę.  (shit, po co w ogóle jakieś tłumaczenia??)
M:Wiem i to rozumiem. Mam potrzebę porozmawiania z kimś kto mi pomoże tylko nie wiem jak się za to zabrać. Dlaczego nie chcesz mi pomóc troszeczkę? big_smile :*
Ja: Od pomagania jest psycholog! ( to zdanie mogło być pierwsze, ostatnie i jedyne)

15 795

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Hm... Zgadzam się z tym. Next time big_smile

Next time ale co? Bo np. next time uda mi sie stworzyc "fajny zwiazek" to zalezy przede wszystkim od Ciebie i Twoich wyborow partnera. Bo jak "trafisz" tongue znowu na karalucha?

Jeżeli chodzi o wybór partnera, to już mam jakieś doświadczenie. A to już jest 50% plus doświadczenie, czyli są mniejsze szanse na to, że next time nie popełnię błędu big_smile
"Pożyjemy, zobaczymy"- nie, dziękuję.

Anstawia, że się wtrącę i nie żeby Cię jakoś przystopować, tylko...
No, po prostu z własnych życiowych dróżek chciałam zwrócić uwagę, że....
Nie wchodzimy tylko na te dróżki, które - poprzez ich przejście - zaprowadziły nas do nikąd...
Nie wszystkie dróżki przeszłyśmy! Niestety wykrzyknik sad
Pierwszy wykorzystał naiwność. Drugi wiarę. W efekcie wykorzystali to samo.
Po pierwszym długo się podnosiłam, w rezultacie myślałam, że wybór, jakiego dokonuję jest na 200% najlepszy z możliwych. I uwierz mi był ktoś, kto machał ręką, Żabka to nie tak, on nie jest dla Ciebie. Sama na własne życzenie to zrobiłam, być może właśnie dlatego jestem gdzie jestem. A uwierz mi, ja 15 lat temu wiedziałam więcej i "pamiętałam" więcej, niż teraz świadomie jestem w stanie komukolwiek powiedzieć. Dla idei własnego najwłaściwszego wyboru zaprzeczyłam kompletnie sobie.

Jedno, co powinnam robić, to mieć wzgląd na własną intuicję, delikatne wzmianki przyjaciół i przede wszystkim na fakt, że w ogóle o jakieś pewne kwestie pytam i je doprecyzowuję słownie. To nie tak....

I prawdziwe ponad wszelką miarę.... Żeby człowieka poznać, trzeba zjeść z nim beczkę soli! smile Tego powiedzonka nie zamierzam zapomnieć. Jest też inne, że należy wybrać sie w miesięczną podróż "Orient Expressem", ale że ja zawsze byłam prowodyrem takich aktywności, to i na realne sytuacje uwagi nie zwracałam. Jego obowiązkowść i pilnowanie planu podróży wygrały z człowieczeństwem po prostu. Bo gdybyś poznała mojego jm, nigdy nie powiedziałabyś o nim nic złego. Powiem dosadniej - NIE POWIEDZIAŁABYŚ O NIM KOMPLETNIE NIC!!!!

I rada dla wszystkich - wystrzegajcie się ludzi, których mottem jest "święty spokój" smile smile smile

Posty [ 15 731 do 15 795 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 241 242 243 244 245 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026