netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 692 028 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 187 188 189 190 191 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 221 do 12 285 z 26 310 ]

12 221

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Faceci są dziwni. Nie chcę się rozpisywać o moim mężu, bo mnie to dołuje. Ale on też, pisze,że mu zależy,że kocha, a robi inaczej. Nie komentujcie tego. Ja już wiem swoje. Już się nie łudzę, nie przejmuję. Przykre to wszystko. Ale nie chcę o tym się rozpisywać i się dołować. Wolę już być sama.

12 222

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja tego nie ogarniam.
Z jednej strony mam sobie radzić z emocjami, z drugiej ich nie ukrywać.
Wydaje mi się, że jak ktoś się uznaje za czyjegoś partnera to dba o tę drugą osobę w jakimś stopniu i się to osoba interesuje. Słucha, kiedy tą osobę coś trapi. Stara się widzieć i akceptować rzeczy ważne dla tej osoby.
Ja sobie radzę. Wstaję do pracy. Ciesze się, że mam co na tyłek włożyć bo uciułałam, ale nie wiadomo jak długo.
Z pracy nie mam nic. Płace zasrana długi po mężu i ledwie co zostaje. Aż się boje za co kupie książki do szkoły. Coś wymyślę, zawsze muszę myśleć.

12 223 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2012-07-06 23:31:15)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Chcę tylko wiedzieć czy to dobrze,że czuję się sama ze sobą super i ludzie są mi potrzebni tylko czasami. Czy to przypadkiem nie jakaś depresja, skrajność, uzależnienie czy coś jeszcze innego?!

12 224

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

Faceci są dziwni. Nie chcę się rozpisywać o moim mężu, bo mnie to dołuje. Ale on też, pisze,że mu zależy,że kocha, a robi inaczej. Nie komentujcie tego. Ja już wiem swoje. Już się nie łudzę, nie przejmuję. Przykre to wszystko. Ale nie chcę o tym się rozpisywać i się dołować. Wolę już być sama.

Rozumiem.
A ja biadolę o tym o czym nikt nie chce słuchać, a wszystkim si\ę wydaje, że wyolbrzymiam, że można sobie to czy tamto z zaskórniaków.
Ja tylko chciałam żeby mnie ktoś kochał, ale nie takiej miłości się spodziewałam. Ani mąż, ani on kochać nie potrafią. I widzę, że wiele związków tak wygląda. Może mąż nie ma się interesować tylko ma być na tej kanapie, być i pić to piwo, być mrukowaty i nic nie mówić. Może ja zdziwiam. Ja wiem, że wiele związków tak wygląda. Że on jest tylko i nic, nic więcej. Ma podane, biega się koło niego. i to jest miłość małżeńska w pojęciu niektórych ludzi. To jest przerażające.

12 225

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

Chcę tylko wiedzieć czy to dobrze,że czuję się sama ze sobą super i ludzie są mi potrzebni tylko czasami. Czy to przypadkiem nie jakaś depresja, skrajność, uzależnienie czy coś jeszcze innego?!

Ja myślę, że nie.
Ja mam stany depresyjne wiem o tym. Wiem z diagnozy, że moi rodzice, a zwłaszcza matka zaburzyli mi osobowość. Jak nie zaburzyć komuś osobowości skoro ktoś sam jest zaburzony. Zresztą ojciec mojej matki się nad nią znęcał. Ale czy to cholera moja wina.?

12 226

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

hm... ja odkąd mieszkam sama, rachunki przestały mnie dobijać. A wcześniej! Problem był na każdym kroku. Problemem było to,że majonez leżał całą noc w salonie na ławie. I nadal płacę gaz, prąd za dwie osoby, podatek za dwie, bo nie umiem mężowi powiedzieć wymelduj się. I mam mnóstwo rachunków, ale mnie już nic nie dołuje. Nic.

12 227

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

U mnie to dziwne jest.
W zasadzie mam tyle na głowie, że lepiej nie myśleć, ale żyje jakoś jeszcze. dawno mnie na takie coś nie wzięło. Cóż, stało się. Jest parę rzeczy przez które czasem popłaczę, nie mówię, że nie. A najgorsze, że wiem, że się muszę trzymać, dla dziecka. Bo jak je stracęto bez namysłu w łeb sobie strzelę.

12 228

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Anstawia napisał/a:

Chcę tylko wiedzieć czy to dobrze,że czuję się sama ze sobą super i ludzie są mi potrzebni tylko czasami. Czy to przypadkiem nie jakaś depresja, skrajność, uzależnienie czy coś jeszcze innego?!

Ja myślę, że nie.
Ja mam stany depresyjne wiem o tym. Wiem z diagnozy, że moi rodzice, a zwłaszcza matka zaburzyli mi osobowość. Jak nie zaburzyć komuś osobowości skoro ktoś sam jest zaburzony. Zresztą ojciec mojej matki się nad nią znęcał. Ale czy to cholera moja wina.?

No nie!! Nie masz prawa tak myśleć,że to twoja wina. Mnie pogodzenie się z dzieciństwem kosztowało trzy tygodnie naprzemiennych mega dołów, migrena plus wymioty dalej niż widziałam, płacz tak,że na drugi dzień ledwo oczy otworzyłam, nic nie jadłam, nie sprzątałam, masakra. Ale przepracowałam. I mam spokój. I teraz ten spokój mnie przeraża, bo nigdy nie byłam tak spokojna. I nie wiem czy to dobrze? aaaaa....

12 229

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

U mnie to dziwne jest.
W zasadzie mam tyle na głowie, że lepiej nie myśleć, ale żyje jakoś jeszcze. dawno mnie na takie coś nie wzięło. Cóż, stało się. Jest parę rzeczy przez które czasem popłaczę, nie mówię, że nie. A najgorsze, że wiem, że się muszę trzymać, dla dziecka. Bo jak je stracęto bez namysłu w łeb sobie strzelę.

Do tej pory przetrwałaś, to i przetrwasz dalej.

12 230

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ja jestem daleka od rozpamiętywania. Tutaj o tym mówię. Odryczałam swoje w liceum. Nie analizuje tego nie ma sensu. Nie mam wpływu. Musze zrobić. dobrze dla siebie i dziecka. Postawiłam wszystko na nogi i na jedna kartę. Nie można powiedzieć żebym nie zrobiła nic.
może za jakiś czas faktycznie się poprawi. Pozapłacam to wszystko to będę mieć sporo więcej. Ale to jeszcze jakieś 24 miesiące jeszcze..
Może nic straconego.
Przepraszam za głupoty.
A wiesz co bym nababrdziej chciała zrobić?

12 231

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Trzeba znaleźć odpowiednich ludzi. Możesz się wybrać do jakiegoś klubu książki albo zapisać na kółko szachowe. Ja czasem potrzebuje gdzieś wyjść. Ostatnio na dyskotekę sobie poszłam, było fajnie.
Ja np. wiem, że nie podobam się facetom, nigdy się nie podobałam. Zawsze byłam koleżanką. Pamiętam jak za czasów liceum moja koleżanka cieszyła się dużym powodzeniem, a ja zawsze na doczepkę, ta od wyżalania, od roymów, zarówno dla niej jak i dla jej chłopaków.I może to przez ten kompleks niższości, albo może kompleks niższości przez to, cholera wie.
A jak się zdarzy, że jak ktoś powie coś miłego, np. że się mu podobam to ja... nie mogę w to uwierzyć. Nie neguję, ale ciężko mi dać wiarę.
Staram się patrzeć o biektywnie.

dobry wieczor gaduszki ,teraz mam u gory wpisane ze jestem uzalezniona od o rany nie wystarczy ze pale nalogowo ,mam tez starszgo brata ,zmienia po rozwodzie panie i nimi zadzi................jak m......,Hm wybacz ale nie raz widze naprawde tzw lafirynde i dziwie sie ze ma kogos ,ktora na dodatek smierdzi potem np,to ty jako kobieta chyba dbasz o higene,napewno,czyli poznasz kogos kto i ciebie polubi.

12 232

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Pewnie i tak bym sobie nie strzeliła bo mi to od lat po głowie chodzi, a jednak coś ciągnie ku górze.
Dziecka nie miałam z rok czasu i ...

12 233 Ostatnio edytowany przez hm... (2012-07-06 23:53:08)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
dortja napisał/a:
hm... napisał/a:

Trzeba znaleźć odpowiednich ludzi. Możesz się wybrać do jakiegoś klubu książki albo zapisać na kółko szachowe. Ja czasem potrzebuje gdzieś wyjść. Ostatnio na dyskotekę sobie poszłam, było fajnie.
Ja np. wiem, że nie podobam się facetom, nigdy się nie podobałam. Zawsze byłam koleżanką. Pamiętam jak za czasów liceum moja koleżanka cieszyła się dużym powodzeniem, a ja zawsze na doczepkę, ta od wyżalania, od roymów, zarówno dla niej jak i dla jej chłopaków.I może to przez ten kompleks niższości, albo może kompleks niższości przez to, cholera wie.
A jak się zdarzy, że jak ktoś powie coś miłego, np. że się mu podobam to ja... nie mogę w to uwierzyć. Nie neguję, ale ciężko mi dać wiarę.
Staram się patrzeć o biektywnie.

dobry wieczor gaduszki ,teraz mam u gory wpisane ze jestem uzalezniona od o rany nie wystarczy ze pale nalogowo ,mam tez starszgo brata ,zmienia po rozwodzie panie i nimi zadzi................jak m......,Hm wybacz ale nie raz widze naprawde tzw lafirynde i dziwie sie ze ma kogos ,ktora na dodatek smierdzi potem np,to ty jako kobieta chyba dbasz o higene,napewno,czyli poznasz kogos kto i ciebie polubi.

Toś poleciała po bandzie teraz koleżanko po fachu, jeśli tak można powiedzieć. Aż się głośno zaśmiałam. smile

12 234

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Pewnie i tak bym sobie nie strzeliła bo mi to od lat po głowie chodzi, a jednak coś ciągnie ku górze.
Dziecka nie miałam z rok czasu i ...

hm... nie myśl tak, proszę...

12 235

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
dortja napisał/a:
hm... napisał/a:

Trzeba znaleźć odpowiednich ludzi. Możesz się wybrać do jakiegoś klubu książki albo zapisać na kółko szachowe. Ja czasem potrzebuje gdzieś wyjść. Ostatnio na dyskotekę sobie poszłam, było fajnie.
Ja np. wiem, że nie podobam się facetom, nigdy się nie podobałam. Zawsze byłam koleżanką. Pamiętam jak za czasów liceum moja koleżanka cieszyła się dużym powodzeniem, a ja zawsze na doczepkę, ta od wyżalania, od roymów, zarówno dla niej jak i dla jej chłopaków.I może to przez ten kompleks niższości, albo może kompleks niższości przez to, cholera wie.
A jak się zdarzy, że jak ktoś powie coś miłego, np. że się mu podobam to ja... nie mogę w to uwierzyć. Nie neguję, ale ciężko mi dać wiarę.
Staram się patrzeć o biektywnie.

dobry wieczor gaduszki ,teraz mam u gory wpisane ze jestem uzalezniona od o rany nie wystarczy ze pale nalogowo ,mam tez starszgo brata ,zmienia po rozwodzie panie i nimi zadzi................jak m......,Hm wybacz ale nie raz widze naprawde tzw lafirynde i dziwie sie ze ma kogos ,ktora na dodatek smierdzi potem np,to ty jako kobieta chyba dbasz o higene,napewno,czyli poznasz kogos kto i ciebie polubi.

Toś poleciała po bandzie teraz koleżanko po fachu, jeśli tak można powiedzieć. Aż się głośno zaśmiałam. smile

dortja jest jedyna w swoim rodzaju smile

12 236

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hm... No nie mogę.

12 237

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
hm... napisał/a:
dortja napisał/a:

dobry wieczor gaduszki ,teraz mam u gory wpisane ze jestem uzalezniona od o rany nie wystarczy ze pale nalogowo ,mam tez starszgo brata ,zmienia po rozwodzie panie i nimi zadzi................jak m......,Hm wybacz ale nie raz widze naprawde tzw lafirynde i dziwie sie ze ma kogos ,ktora na dodatek smierdzi potem np,to ty jako kobieta chyba dbasz o higene,napewno,czyli poznasz kogos kto i ciebie polubi.

Toś poleciała po bandzie teraz koleżanko po fachu, jeśli tak można powiedzieć. Aż się głośno zaśmiałam. smile

dortja jest jedyna w swoim rodzaju smile

Żeby one tylko tym potem śmierdziały to by dobrze było smile

12 238

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Anstawia napisał/a:
hm... napisał/a:

Toś poleciała po bandzie teraz koleżanko po fachu, jeśli tak można powiedzieć. Aż się głośno zaśmiałam. smile

dortja jest jedyna w swoim rodzaju smile

Żeby one tylko tym potem śmierdziały to by dobrze było smile

Potem to dopiero śmierdzą potem wink

12 239

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A przedtem smile?

12 240

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

A przedtem smile?

lepiej nie wnikać... może śledziem tongue

12 241

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A fe smile

12 242

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja już pójdę. Jutro praca.
Dobranoc.

12 243

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hm....kochana, wiem, że Ci ciężko, wiem, że bez kasy łatwo nie jest, ale proszę, błagam nie wypisuj mi tu takich głupstw. Masz dziecko, masz życie przed sobą i jeszcze będzie dobrze, mimo, że teraz nadziei nie masz. Wiemy, że doły się ma, ale się też z nich wychodzi.

A ja se dziś u koleżanki posiedziałam, teraz burza u mnie, więc znikam stąd.

12 244

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
hm... napisał/a:
Anstawia napisał/a:

dortja jest jedyna w swoim rodzaju smile

Żeby one tylko tym potem śmierdziały to by dobrze było smile

Potem to dopiero śmierdzą potem wink

moja sasadka wazy z 200 kg cholera wie a prysznic nie odwiedzala..................... moze nie ma wody w kranie,i to wysoko wyksztalcona pani,no coz zawod nic badz malo co mowi o czlowieku,widocznie.

12 245

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Oj niestety nic nie mówi. U mnie w pracy przewija się dużo wykształconych artystów, pachną inaczej nieco.
Generalnie sporo ludzi się nie myje, wystarczy wsiąść do autobusu czy tramwaju. Niedobrze się robi.
Kiedy sobie spacerowałam po mieście, wyszłam na plac za zakrętem ulicy i mnie powalił zapach. Szło dwóch takich, zapach znikł dopiero kiedy skręcili w przecznicę, dawało na całej ulicy, nie przesadzam.

Liwio, ok smile Pobiadoliłam wczoraj strasznie, usuwać nie będę, cóż poradzić.

12 246

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

http://www.styl.pl/uczucia/singielki/news-pozwol-sie-pokochac,nId,616104

12 247

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

witajcie chyba widze braki mojego zwiazku co raz bardziej,jakies lata chowalam sie za mezem przed matka ,zawsze bylo ty idz ty zrob ,ty zalatw ja przynajmniej nie musialam,on w roli opiekuna jednosczesnie tyrana , opiekuna mnie i mamusi,potem ja bylam jego niania tak sie bawilismy w tzw. zwiazek, wczoraj po glebokiej rozmowie to sobie uswiadomilismy,ale my chore ja tez.On potwierdzil co ja wiem juz,oboje wyszlismy z takich domow i nie innych.bedzie dobrze ,przynajmniej ze mna i dziecmi,on tez twierdzi ze tak,no zobaczymy.

12 248

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
dortja napisał/a:

witajcie chyba widze braki mojego zwiazku co raz bardziej,jakies lata chowalam sie za mezem przed matka ,zawsze bylo ty idz ty zrob ,ty zalatw ja przynajmniej nie musialam,on w roli opiekuna jednosczesnie tyrana , opiekuna mnie i mamusi,potem ja bylam jego niania tak sie bawilismy w tzw. zwiazek, wczoraj po glebokiej rozmowie to sobie uswiadomilismy,ale my chore ja tez.On potwierdzil co ja wiem juz,oboje wyszlismy z takich domow i nie innych.bedzie dobrze ,przynajmniej ze mna i dziecmi,on tez twierdzi ze tak,no zobaczymy.

Witaj. ja miałam podobnie.
Gdy zaczęłam "pracować nad sobą" to zobaczyłam kim był dla mnie mój mąż. Był moim "wybawcą", moją ucieczką z domu, jedyną osobą, która mnie rozumiała, mówił mi co mówić, jak postępować wobec rodziców. Mówił mi,że to jak myślę nie jest złe, że nic nie muszę itp. Zrozumiałam też,że mam w sobie ogromną chęć pomocy wszystkim, tylko nie sobie.
Teraz już tego nie potrzebuję. Czuję się sama ze sobą dobrze, nie mam wyrzutów sumienia, pozbyłam się poczucia winy, jestem zadowolona z tego co robię, jak myślę, bo myślę i robię tak,żeby mi było dobrze i żeby nie ranić innych. Przynajmniej nie ranię świadomie, lub po to by zrobić komuś na złość. I nie mam już chęci wybawiać wszystkich z opresji,myśleć za innych, pomagać innym nawet gdy o to nie proszą.
Czytam książkę pt. "Z każdym dniem coraz bardziej niegrzeczna" Ute Ehrahardt i jest tam fragment opisujący mnie sprzed kilkumiesięcy:
"Moje spotkania z czytelnikami zaczynam cytatem z Platona: ?Nie znam niezawodnego sposobu na sukces, ale znam sposób na nieuchronną porażkę: starać się każdemu dogodzić?. Chęć dogodzenia wszystkim blokuje kobiety w ich własnym rozwoju. Zbyt często się zdarza, że dostrzegają one tylko cudze pragnienia i potrzeby, a o sobie zaczynają myśleć za późno. Zapominając o własnych celach i własnych pragnieniach, kobiety tracą wiarę w siebie. Powstaje błędne koło. Równie źle obchodzą się ze swoimi umiejętnościami. Wykorzystują je dla innych, a kiedy trzeba zrobić coś dla siebie, okazuje się, że już nie mają siły.
Kobiety muszą wciąż od nowa zadawać sobie następujące pytania:
? Robię to z własnej potrzeby, czy raczej tańczę, jak mi zagrają?
? Co mi to daje, że komuś ustępuję?
? Jakiej konfrontacji próbuję uniknąć?
? Czy są jakieś doraźne korzyści, które powodują, że nie widzę dalekosiężnych strat?"

12 249

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

[q

Anstawia napisał/a:

Czuję się sama ze sobą dobrze, nie mam wyrzutów sumienia, pozbyłam się poczucia winy, jestem zadowolona z tego co robię, jak myślę, bo myślę i robię tak,żeby mi było dobrze i żeby nie ranić innych. Przynajmniej nie ranię świadomie, lub po to by zrobić komuś na złość. I nie mam już chęci wybawiać wszystkich z opresji,myśleć za innych, pomagać innym nawet gdy o to nie proszą.

Chciałabym czuć się tak samo jak Ty. Jestem dopiero na początku drogi i póki co jest to dla mnie wszystko takie...abstrakcyjne. Wiem,że mnóstwo pracy przede mną, ale staram się być dobrej myśli, że kiedyś rano się obudzę i powiem sobie: " Oto jestem JA... oczyszczona z bałaganu ", który póki co panuje w mojej głowie.

12 250

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

MotylJa,mam jeszcze nie rozwiązane problemy. Dzisiaj się o nich dowiedziałam od psycholożki.
Mam zacząć spotykać się ze znajomymi i mężczyznami!!!

12 251

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

MotylJa,mam jeszcze nie rozwiązane problemy. Dzsiaj się o nich dowiedziałam od psycholożki.
Mam zacząć spotykać się ze znajomymi i mężczyznami!!!

aj a  ja mniej mam w takim razie szukac oparcia u drugich dobra co,tk sie domyslam ,wlasciwie to sa moje barki ucieczki na wakacje i do ludzi.hej

12 252

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

MotylJa,mam jeszcze nie rozwiązane problemy. Dzisiaj się o nich dowiedziałam od psycholożki.
Mam zacząć spotykać się ze znajomymi i mężczyznami!!!

A to ciekawe i jaki to ma przynieść rezultat?

12 253 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2012-07-10 09:21:20)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Anstawia napisał/a:

MotylJa,mam jeszcze nie rozwiązane problemy. Dzisiaj się o nich dowiedziałam od psycholożki.
Mam zacząć spotykać się ze znajomymi i mężczyznami!!!

A to ciekawe i jaki to ma przynieść rezultat?

Wszyscy się zgodzą ze mną, że mojemu mężowi na mnie nie zależy, prawda? I on już się nie zmieni.
Więc mam zacząć żyć i znaleźć sobie takiego mężczyznę, któremu będzie na mnie zależało i o którym będę myślała, żeby się tylko nie zmienił smile

12 254

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

To już jest pewne, że mu nie zależy?

Ja dziewczyny rzygam.
Weekend minął, waćpan gitarowy się odzywa czasem, w weekend byliśmy nad wodą. Ja po pracy. Po południu poszliśmy tam - domieszkania, miałam wziąć sobie rzeczy, niedługo z małym mamy wyjechać. Dziewczyny, to co ja tam zastałam spowodowało, że nabrałam obrzydzenia. Brakowało tam chyba tylko rozkładających się zwłok. Wszędzie muchy owocówki, zapleśniałe jedzenie, szypułki z truskawek kilkudniowe. Miliony opakować z jedzenia na wynos, pudełka po pizzy. Syf jakiego nie sposób zbyt często uświadczyć. Chyba w życiu mi się nie zdarzyło. No chyba że na filmie.
Oprócz tego pytałam o nurtujące mnie rzeczy. Powiedziałam, że jeśli tak będzie to ja nie wracam, bagatelizował, więc nie wracam.
Najgorsze, że może mi zaszkodzić tym brakiem odpowiedzialności. On jest zupełnie nieodpowiedzialny. BO jaka to jest odpowiedzialność za własne życie, kiedy ktoś nie dba o swoją przestrzeń, o przestrzeń w której znajduje się co dnia, o przestrzeń w której odpoczywa. Jak on może odpoczywać w takich warunkach? Ja myślę, że on został tak wychowany. I jeszcze słowa matki jego mam przed oczami, że od faceta nie można wymagać, żeby sprzątał, a jak się nie będzie tego robić za niego, co nazwała "dbać o niego" to się go straci. Niech zatem wypier...
Nie wierzę, że można się czuć dobrze w takich czymś, nie wierzę. 
Wczoraj dzwoni, przypomniałam mu o tym, jak stwierdził- znów biadolę i w kółko o tym samym, rozłączyłam się.
Wydaje mi się, że nie zrobi nic, że nie postara się, bo mu to zwisa. Chociaż jak twierdzi kocha i zależy mu bo dzwoni i przecież razem jesteśmy (tak powiedział nad wodą). Czy ja jestem nienormalna, że ja nie widzę nic z miłości jego, nic? Że obojętność tylko widzę. Nie robi nic, żeby mi to okazać. I szacunek żaden. Zanim poszliśmy do mieszkania niby to w żartach poprosił żebym mu posprzątała. A mnie tam od dwóch miesięcy nie ma. Powiedziałam spokojnie, że nie jestem sprzątaczką i musi się sam za to zabrać.
Od obcych osób słyszę więcej ciepłych i miłych słów niż od niego. On mi tylko dokucza i niby to w żartach mówi, że mam wszystko duże i robi jakiś głupie docinki typu, że dużemu łatwiej zanurkować. Różne takie. Nikt inny tego nie robi, nie postrzega mnie w ten sposób. I jak ja mam czuć się kochaną kobietą? Nie jestem drobna, ale to chyba nie powód żeby... Jak mu się nie podoba to niech powie, prawda? Zwłaszcza, że poznał mnie jaką jestem i było ok.

12 255

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Mojemu mężowi nie zależy,to pewne. Gdyby mu zależało,to odrazu poszedłby na terapię. Poza tym, on rozumiał, to co przeżyłam w dzieciństwie jako jedyny. Ale ja już nie muszę do tego wracać, bo właśnie to przepracowałam smile
Ja jeszcze muszę zrobić porządek wokół siebie, psychiczny i fizyczny (mój wygląd) smile

hm... powiedziałaś gitarzyście, żeby nie mówił do Ciebie w ten sposób ("duża"), powiedziałaś mu jasno i wyraźnie,że sobie tego nie życzysz i to Cię rani? On sobie żartuje, bo może nie wie,że sprawia Ci to ból.
A Ty akceptujesz siebie taką jaka jesteś (chodzi mi o wagę)? Jeżeli nie, to może warto coś z tym zrobić? Ja też mam kompleksy, które da się zmienić, tylko potrzeba wytrwałości i...kasy smile

12 256 Ostatnio edytowany przez hm... (2012-07-10 11:03:46)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Powiedziałam, ale jego nie obchodzą moje uczucia, żadne. Przecież to były tylko żarty... oczywiście.
Ja wcale nie jestem duża. Poza tym i tak chcę lepiej wyglądać.
A najgorsze, że sobie ze mnie żartuje przy moim dziecku i ono tez tak mówi, znaczy mówił, bo już nie ma okazji przy nim nic mówić.
Tutaj nie chodzi o kompleksy.

12 257

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:

Powiedziałam, ale jego nie obchodzą moje uczucia, żadne. Przecież to były tylko żarty... oczywiście.
Ja wcale nie jestem duża. Poza tym i tak chcę lepiej wyglądać.
A najgorsze, że sobie ze mnie żartuje przy moim dziecku i ono tez tak mówi, znaczy mówił, bo już nie ma okazji przy nim nic mówić.
Tutaj nie chodzi o kompleksy.

No to skoro nie obchodzą go Twoje uczucia, to trzeba się zastanowić czy warto się nadal z nim spotykać?

12 258 Ostatnio edytowany przez hm... (2012-07-10 11:44:19)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
hm... napisał/a:

Powiedziałam, ale jego nie obchodzą moje uczucia, żadne. Przecież to były tylko żarty... oczywiście.
Ja wcale nie jestem duża. Poza tym i tak chcę lepiej wyglądać.
A najgorsze, że sobie ze mnie żartuje przy moim dziecku i ono tez tak mówi, znaczy mówił, bo już nie ma okazji przy nim nic mówić.
Tutaj nie chodzi o kompleksy.

No to skoro nie obchodzą go Twoje uczucia, to trzeba się zastanowić czy warto się nadal z nim spotykać?

Chciałam się poradzić. Może to inaczej wygląda niż ja to widzę.
Chciałam zapytać Was o opinię jakbyście odebrały takie zachowania i takie podejście, jeśli ktoś w taki sposób zachowywałby się w stosunku do Was.

Anstawio, al dlaczego Ty założyłaś od razu że ja mam na tym punkcie jakiś kompleks. Założyłaś, że skoro on tak mówi to tak jest.

12 259

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
Anstawia napisał/a:
hm... napisał/a:

Powiedziałam, ale jego nie obchodzą moje uczucia, żadne. Przecież to były tylko żarty... oczywiście.
Ja wcale nie jestem duża. Poza tym i tak chcę lepiej wyglądać.
A najgorsze, że sobie ze mnie żartuje przy moim dziecku i ono tez tak mówi, znaczy mówił, bo już nie ma okazji przy nim nic mówić.
Tutaj nie chodzi o kompleksy.

No to skoro nie obchodzą go Twoje uczucia, to trzeba się zastanowić czy warto się nadal z nim spotykać?

Chciałam się poradzić. Może to inaczej wygląda niż ja to widzę.
Chciałam zapytać Was o opinię jakbyście odebrały takie zachowania i takie podejście, jeśli ktoś w taki sposób zachowywałby się w stosunku do Was.

Anstawio, al dlaczego Ty założyłaś od razu że ja mam na tym punkcie jakiś kompleks. Założyłaś, że skoro on tak mówi to tak jest.

Napisałaś,że nie jesteś drobna. Więc zapytałam, czy akceptujesz to w sobie?
Być może założyłam,że jest to jakiś Twój kompleks, bo sama mam kompleksy i chcę je w sobie zmienić dla własnej satysfakcji.
Nie chciałam Cię zranić,ani ocenić. Myślałam o sobie, przepraszam.
Napewno jesteś niezłą dupencją!! smile

12 260

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie jestem mała, drobna, owszem, chciałabym być szczupła nie powiem. Ale nie wyglądam źle, i moi przyjaciele to akceptują i mówią obiektywnie co i jak. Ale każdy chce być szczupły. To tak od porodu zostało trochę.
A jego pytałam (gitarzysty) czy mu to przeszkadza. No to ponoć nie, tylko tak sobie żartuje.
Wczoraj na fitnessie przed lustrem stanęłam i no, jest nieźle, schudłam trochę ostatnio, bo spodnie kupiłam dwa rozmiary mniejsze i zmieściłam się w swoje stare krótkie.
Anstawio pracuję nad tym, choć nie ukrywam, że czasem nie mam siły i ochoty. I zawsze się bałam, że wszyscy będą mnie postrzegać jako większą, ale to jest jakaś naleciałość z dzieciństwa, bo matka często mi to wymawiała. I zaczęłam zajadać stresy jako nastolatka, a że wydawało mi się, że jestem brzydsza i gorsza od innych to wszystko mi jedno było. A byłam szczupła, jak patrzę na zdjęcia ze studniówki.
Przykre to, nie chcę o tym.
W konsekwencji wydaje mi się, że nie podobam się facetom, chociaż niektórzy mówią, że tak. Ale nie mam pewności, nie wierzę na sto procent.
Ale teraz siebie akceptuję, w wieku nastu lat siebie nienawidziłam, nie mogłam na siebie patrzeć, omijałam lustro. Dużo czasu minęło nim się to zmieniło, potem było lepiej, poznałam swojego męża.  Który znów mówił do mnie tak "kocham Twoje krzywe palce u stóp (choć są eleganckie, akurat one fajne są):, wskazywał w każdym razie jak kocha moje coś w czym doszukiwał się czegoś negatywnego, obrzydliwe to było, nie da się opisać, on był piękny, szlak trafi. FU.
I nie dzięki psychologowi dałam sobie radę, zrobiłam to sama, dużo myślałam, poukładałam sobie, dostrzegłam dobre cechy.
A i tak po wszystkich aferach coś się we mnie popsuło. Przez męża idiotę zapominam przykre fakty w moim życiu. Jak ktoś w pracy jakieś docinki robi zaraz je wywalam z umysłu, poza tym czasem jestem jakaś roztargniona, muszę się zatrzymać nieraz. Efekt żelazko.
Zrobiłam test po odrzuceniu przez tego drugiego, czy coś ze mną nie tak czy jak. I powiem Ci, że nie ma problemu żeby się spodobać. I wcale nikt nie stwierdził, że jakiś większy rozmiar jestem. Ja sama wręcz, co raczej nie dobre chciałam na zapas powiadomić, że chudzinką nie jestem. To głupie.

12 261

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

hm... nie przejmuj się opinią innych. Wiesz,że wyglądasz świetnie, dbasz o siebie, więc to jrst najważniejsze. A żarty, przyjmuj jako żarty, nie przejmuj się.

Ja do tej pory niewiele robiłam "ze sobą". Nie jestem gruba, ale oponkę mam smile I mam też inny kompleks, który rzuca się w oczy odrazu. Spędza mi sen z powiek od wielu lat. Wiele osób zwraca na niego uwagę, szepcze za moimi plecami. I chcę to w końcu zmienić. Mogę, ale potrzebuję pieniążków sad Już niedługo smile

12 262

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Może świetnie to ja nie wyglądam. Wolałabym wyglądać inaczej, całe ciało bym zmieniła. Ale co ja mogę, nikt nie może. Co mi się podoba to sobie na to patrzę i już. Nikt nie jest idealny. Najważniejsze, że tutaj są fajne babki, z którymi można o wszystkim.
Widzisz ja mam budowę po tacie i mogłabym kulturystką być, ale nie chcę.
Choć niektórzy twierdzą, że każdy człowiek ma taki sam szkielet, to znaczy kości tej samej grubości to ja nie wiem.

A co to być sobie zrobić chciała? Jakąś plastyczną chirurgiczną ingerencją mi tu pachnie.

12 263

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

JA TEZ SIE DOPISUJE. BRAKUJE MI SZCZESCIA W MILOSCI,POMIMO IZ MAM MEZA,KTORY MA GDZIES WSZYSTKO.POKOCHAŁAM KOGOS ALE FACET MA GZIES MOJA MILOSC...

12 264

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No dobra, napiszę o co chodzi.
Mam STRASZNIE krzywe zęby. Zwłaszcza prawa jedynka, do tego była leczona kanałowo i zżółka. Zęby mam zdrowe, ale masakrycznie krzywe. Już robiłam kilka podejść do ortodonty. Za pierwszym razem usunęli mi prawą czwórkę, więc mam tam dziurę. Wygląda to fatalnie. Mieli mi usunąć ósemkę. To było jakieś 10 lat temu. Ten ząb nie wyrósł, blokuje wszystko i do tego jest tam torbiel. Dentystka wtedy powiedziała,że po usunięciu mogę mieć gorączkę i być osłabiona. Moja matka wpadła w panikę i powiedziała,że żadnego zabiegu nie robimy. No i mam teraz krzywe ząbki i brak zęba sad Tutaj w Holandii dentysta to dramat, koszty ogromne!! Ale zbieram, jak zmienię pracę, to sobie zrobię nowe ząbki.
Dlatego też unikam ludzi...

12 265

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie kochANE
Dostalam pierwsze wezwanie...............................lece DOBIC WSZYSTKO
Czuje sie jakby Ziemia usuwala mi sie spod nog.
25.7.2012..........

12 266

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Hm
Ja znowu jestem chuda ,i mam kompleksy mimo ze jestem wysportowana ,zgrabna ,wysoka .To zyje w kraju gdzie wlasnie wieksze kobietki sa lepiej odbierane ,z biustem ,pupa.
Pupe mam ,niemam biustu ,mam rozmiar A ,czasami zzera mnie trauma przez to ,nienawidze tych dwoch kropek ,smialo moglabym bez stanika chodzic
I co ja mam zrobic?
BIodra wielkie ,a gora mikroskopijna ,i jak mam funkcjonowac ?
ok ubieram miseczki usztywniane do golfu czy pelnych bluzek.ale niema mowy o dekolcie nigdy.Jak pryszcze a nie biust wystaja tylko.
Zazdroszcze kobieta ktore maja cialo,bo zawsze mozna troszke schudnac i byc pelna kobieca ,a ja? silikony tylko ,ale przy takich ramionkach tez wygladalyby dziwnie

12 267

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
kotek1234 napisał/a:

JA TEZ SIE DOPISUJE. BRAKUJE MI SZCZESCIA W MILOSCI,POMIMO IZ MAM MEZA,KTORY MA GDZIES WSZYSTKO.POKOCHAŁAM KOGOS ALE FACET MA GZIES MOJA MILOSC...

NO to kiepsko. Rozumiem Cię.

12 268

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Aaaa
Anstawio w Polsce taniej będzie dentysta.
Ja miałam nosić aparat, mama nie miała pieniędzy. I mam na dole dwa takie nierówne.

12 269

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pati31 napisał/a:

Hm
Ja znowu jestem chuda ,i mam kompleksy mimo ze jestem wysportowana ,zgrabna ,wysoka .To zyje w kraju gdzie wlasnie wieksze kobietki sa lepiej odbierane ,z biustem ,pupa.
Pupe mam ,niemam biustu ,mam rozmiar A ,czasami zzera mnie trauma przez to ,nienawidze tych dwoch kropek ,smialo moglabym bez stanika chodzic
I co ja mam zrobic?
BIodra wielkie ,a gora mikroskopijna ,i jak mam funkcjonowac ?
ok ubieram miseczki usztywniane do golfu czy pelnych bluzek.ale niema mowy o dekolcie nigdy.Jak pryszcze a nie biust wystaja tylko.
Zazdroszcze kobieta ktore maja cialo,bo zawsze mozna troszke schudnac i byc pelna kobieca ,a ja? silikony tylko ,ale przy takich ramionkach tez wygladalyby dziwnie

Bo jakby się tak wyglądem przejmować bez przerwy to byśmy zwariowały/li.
Ja nie będę pisać o swych może.
A wydawać by się mogło, że szczupłym lepiej.

12 270

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zwariowlybysmy,to fakt ,,ale powtarzam i bede powtarzac ze kobieta pelna ,jest sexowna ! I zdania nie zmienie.
Ja to moge koszulki syna 7 latka nosic.
Z  autpsji wiem ze kobieta pelna ,wystarczy ze zadba o jedrnosc cwiczeniami i to wystarczy , CZLOWIEK z natury chudy ,moze jedynie wyrobic miesnie ,ktore i tak powloki tluszczowej nie zastopia.
I slyszec od ludzi zlowsliwe komentarze,boze ale Ty chuda ,jezu ,masz cycki jak dziecko ,albo gimnazajlitki wygladaja bardziej dojrzale"
To tez nie jest fajne ,zwlaszcza ze teraz wszedzie w tv wielkie cycki ...............hehehhe to sie pozalilam hahha

12 271

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:

No dobra, napiszę o co chodzi.
Mam STRASZNIE krzywe zęby. Zwłaszcza prawa jedynka, do tego była leczona kanałowo i zżółka. Zęby mam zdrowe, ale masakrycznie krzywe. Już robiłam kilka podejść do ortodonty. Za pierwszym razem usunęli mi prawą czwórkę, więc mam tam dziurę. Wygląda to fatalnie. Mieli mi usunąć ósemkę. To było jakieś 10 lat temu. Ten ząb nie wyrósł, blokuje wszystko i do tego jest tam torbiel. Dentystka wtedy powiedziała,że po usunięciu mogę mieć gorączkę i być osłabiona. Moja matka wpadła w panikę i powiedziała,że żadnego zabiegu nie robimy. No i mam teraz krzywe ząbki i brak zęba sad Tutaj w Holandii dentysta to dramat, koszty ogromne!! Ale zbieram, jak zmienię pracę, to sobie zrobię nowe ząbki.
Dlatego też unikam ludzi...

W polsce sa najtansze zabki , tu w uk tez dentysci sa bardzo drodzy.
Nawet brytyjczycy ,jezdza do innych krajow robic zeby

12 272

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pati31 napisał/a:

Zwariowlybysmy,to fakt ,,ale powtarzam i bede powtarzac ze kobieta pelna ,jest sexowna ! I zdania nie zmienie.
Ja to moge koszulki syna 7 latka nosic.
Z  autpsji wiem ze kobieta pelna ,wystarczy ze zadba o jedrnosc cwiczeniami i to wystarczy , CZLOWIEK z natury chudy ,moze jedynie wyrobic miesnie ,ktore i tak powloki tluszczowej nie zastopia.
I slyszec od ludzi zlowsliwe komentarze,boze ale Ty chuda ,jezu ,masz cycki jak dziecko ,albo gimnazajlitki wygladaja bardziej dojrzale"
To tez nie jest fajne ,zwlaszcza ze teraz wszedzie w tv wielkie cycki ...............hehehhe to sie pozalilam hahha

Aparatka jesteś. Ja miałam D, teraz mam C, a i tak mi się wydaje, że duże nie są.
Zresztą ludzie zawsze gadać będą jak większa to za duża, jak drobna to za drobna, chuda, nigdy dla ludzie dobrze nie będzie.
Jak mamy proste włosy to chcemy kręcone, jak kręcone, chcemy proste.
Chociaż kurka ja się już nie zastanawiam, co mogę zrobię, to chirurga plastyka nie wybiorę się, dziękuję za jakieś ingerencje, jestem jaka jestem.

12 273

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
hm... napisał/a:
pati31 napisał/a:

Zwariowlybysmy,to fakt ,,ale powtarzam i bede powtarzac ze kobieta pelna ,jest sexowna ! I zdania nie zmienie.
Ja to moge koszulki syna 7 latka nosic.
Z  autpsji wiem ze kobieta pelna ,wystarczy ze zadba o jedrnosc cwiczeniami i to wystarczy , CZLOWIEK z natury chudy ,moze jedynie wyrobic miesnie ,ktore i tak powloki tluszczowej nie zastopia.
I slyszec od ludzi zlowsliwe komentarze,boze ale Ty chuda ,jezu ,masz cycki jak dziecko ,albo gimnazajlitki wygladaja bardziej dojrzale"
To tez nie jest fajne ,zwlaszcza ze teraz wszedzie w tv wielkie cycki ...............hehehhe to sie pozalilam hahha

Aparatka jesteś. Ja miałam D, teraz mam C, a i tak mi się wydaje, że duże nie są.
Zresztą ludzie zawsze gadać będą jak większa to za duża, jak drobna to za drobna, chuda, nigdy dla ludzie dobrze nie będzie.
Jak mamy proste włosy to chcemy kręcone, jak kręcone, chcemy proste.
Chociaż kurka ja się już nie zastanawiam, co mogę zrobię, to chirurga plastyka nie wybiorę się, dziękuję za jakieś ingerencje, jestem jaka jestem.

heheh no to prawda
Ja tez do chirurga raczej nie ,bo boje sie panicznie bolu i efektu ,a tak jest jak jest ,i tak siebie cenie i bez tych cucow":) i smile

12 274

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
pati31 napisał/a:
hm... napisał/a:
pati31 napisał/a:

Zwariowlybysmy,to fakt ,,ale powtarzam i bede powtarzac ze kobieta pelna ,jest sexowna ! I zdania nie zmienie.
Ja to moge koszulki syna 7 latka nosic.
Z  autpsji wiem ze kobieta pelna ,wystarczy ze zadba o jedrnosc cwiczeniami i to wystarczy , CZLOWIEK z natury chudy ,moze jedynie wyrobic miesnie ,ktore i tak powloki tluszczowej nie zastopia.
I slyszec od ludzi zlowsliwe komentarze,boze ale Ty chuda ,jezu ,masz cycki jak dziecko ,albo gimnazajlitki wygladaja bardziej dojrzale"
To tez nie jest fajne ,zwlaszcza ze teraz wszedzie w tv wielkie cycki ...............hehehhe to sie pozalilam hahha

Aparatka jesteś. Ja miałam D, teraz mam C, a i tak mi się wydaje, że duże nie są.
Zresztą ludzie zawsze gadać będą jak większa to za duża, jak drobna to za drobna, chuda, nigdy dla ludzie dobrze nie będzie.
Jak mamy proste włosy to chcemy kręcone, jak kręcone, chcemy proste.
Chociaż kurka ja się już nie zastanawiam, co mogę zrobię, to chirurga plastyka nie wybiorę się, dziękuję za jakieś ingerencje, jestem jaka jestem.

heheh no to prawda
Ja tez do chirurga raczej nie ,bo boje sie panicznie bolu i efektu ,a tak jest jak jest ,i tak siebie cenie i bez tych cucow":) i smile

No i tak trzymać. To jest sztuka. Kochać siebie i cenić jakim się jest, a potem cała reszta.

12 275

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wiesz maly biust to maly ,ale zanik biustu to zanik  wink

12 276

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Pati, chcesz klapsa?

12 277

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

hehhehe to zarcik ,moje kompleksy wynikly po zdradzie z taka kobieta o rubenswowskich kstzaltach ,do tego momentu sadzilam ze mu sie podobam
a teraz.....................mam kompleks biustu i wzrostu...................,eh ok bryryryry juz otrzasnelam sie

12 278

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

NO daj spokój. Przecie nie można doprowadzić żeby zdradzone żony robiły się na kochankę.

12 279

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

hehehh tak ,ale to jednak zostaje w glowie"

12 280

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wiem. Mimo wszystko myśli się "w czym była lepsza ode mnie..."

12 281

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

E, kobitki, każda z nas ma jakieś kompleksy. Jedna większe, druga mniejsze. Ale najważniejsze by siebie akceptować mimo wszystko, Niestety, nie można mieć wszystkiego jak  by się chciało. Te kompleksy też wynikają poniekąd z kzb, ten nasz brak wiary w siebie itp. Głowy do góry kochane.

Hm, ten Twój gitarzysta to niezłe ziółko, artysta normalnie, dobrze gra mu się w smrodzie i bałaganie wink

12 282

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Liwia napisał/a:

E, kobitki, każda z nas ma jakieś kompleksy. Jedna większe, druga mniejsze. Ale najważniejsze by siebie akceptować mimo wszystko, Niestety, nie można mieć wszystkiego jak  by się chciało. Te kompleksy też wynikają poniekąd z kzb, ten nasz brak wiary w siebie itp. Głowy do góry kochane.

Hm, ten Twój gitarzysta to niezłe ziółko, artysta normalnie, dobrze gra mu się w smrodzie i bałaganie wink

Hej Liwio. Masz rację, ważne jest by akceptować siebie. Ale jak się ma wady,które można wyeliminować i poczuć się jeszcze lepiej,to czemu nie!

a gitarzysta od hm... to chyba lubi artystyczny bałagan po prostu smile

Liwio, co u Ciebie? Jak wakacje?
I jak z Twoimi uczuciami? Planujesz rozwód?


Pati, jesteś! No to pierwsza rozprawa tuż tuż... Trzymam kciuki za Ciebie! Twarda jesteś!

12 283

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie jestem twarda,goraco mi od srodka na sama mysl.
ALE ja siebie uwielbiam heheh tylko czasami mnie nachodza takie wspominki..........

12 284

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Liwia napisał/a:

E, kobitki, każda z nas ma jakieś kompleksy. Jedna większe, druga mniejsze. Ale najważniejsze by siebie akceptować mimo wszystko, Niestety, nie można mieć wszystkiego jak  by się chciało. Te kompleksy też wynikają poniekąd z kzb, ten nasz brak wiary w siebie itp. Głowy do góry kochane.
Hm, ten Twój gitarzysta to niezłe ziółko, artysta normalnie, dobrze gra mu się w smrodzie i bałaganie wink

Tak, a może ja tego nie rozumiem, że gnój wirtuozerii sprzyja.

12 285

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anstawia napisał/a:
Liwia napisał/a:

E, kobitki, każda z nas ma jakieś kompleksy. Jedna większe, druga mniejsze. Ale najważniejsze by siebie akceptować mimo wszystko, Niestety, nie można mieć wszystkiego jak  by się chciało. Te kompleksy też wynikają poniekąd z kzb, ten nasz brak wiary w siebie itp. Głowy do góry kochane.

Hm, ten Twój gitarzysta to niezłe ziółko, artysta normalnie, dobrze gra mu się w smrodzie i bałaganie wink

Hej Liwio. Masz rację, ważne jest by akceptować siebie. Ale jak się ma wady,które można wyeliminować i poczuć się jeszcze lepiej,to czemu nie!

a gitarzysta od hm... to chyba lubi artystyczny bałagan po prostu smile

Liwio, co u Ciebie? Jak wakacje?
I jak z Twoimi uczuciami? Planujesz rozwód?


Pati, jesteś! No to pierwsza rozprawa tuż tuż... Trzymam kciuki za Ciebie! Twarda jesteś!

Małe sprostowanki, bałagan to jest w tej kwestii komplementowanie.

Posty [ 12 221 do 12 285 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 187 188 189 190 191 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026