ankinom napisał/a:To mnie pocieszyłaś Olimpio - ja w swojej naiwności wierzę że jeszcze pokocham i będę kochana, aczkolwiek jak tak realnie patrząc też mam wątpliwości czy kiedyś się z kimś zwiążę ... a samotność trochę mnie przeraża, bo ja lubię się tulić...
ankinom..a czemu masz takie watpliwosci? Bo co? jeden facet Cie skrzywdzil i teraz wszyscy sa bee i do jednego wora z nimi? Tak myslac, jesli kazda raz skrzywdzona przez mezczyzne kobieta odrzuci na amen caly rod meski..no to faktycznie niedlugo nie bedzie komu na nasze emeryturki pracowac.
Ja kocham mezczyzn, uwielbiam ich za ich meskosci i innosc od kobiet. Wiem, wiem..teraz bedzie burza i to duza i pioruny w moja strone poleca.
Ale taka jest prawda, nie chce zyc bez mezczyzn, oni dodaja pieprzyku swoim byciem i pozwalaja mi czuc sie kobieta w 100%.
Jak to sie ma w stosunku do moich deklaracji, ze nie pozwalam im soba manipulowac ani nie zyje tylko dla mezczyzn? Ano jakos sie ma. Ja ich kocham i pozwalam im sie kochac ale nie trace glowy dla nich. Raz stracilam, wiecej juz nie. Od tamtej pory mysle kiedy kocham, czyli jest to tzw. milosc swiadoma a moze wyrachowana? Bo ja wiem? Wiem jedno: nie wyobrazam sobie jeszcze swojego zycia kobiety dojrzalej ale wciaz mlodej bez mozliwosci poczucia meskiego zapachu, dotyku meskich dloni, ust i calego ciala, bez tego czulego spojrzenia i usmiechu w oczach, bez zachwytu i pozadania w tym spojrzeniu, bez czulych cieplych slow, przytulenia sie do twardej meskiej piersi i glaskania rozczochranej czupryny. Mezczyzni zawsze mnie pociagali swoja sila i samcza uroda, taka inna niz nasza. Moze dlatego wole ich opisywac jako sokoly i orly nie jak gruchajace golebie czy cwierkajace wroble:)) To tylko symbol ale odzwierciedla ideal mezczyzny silnego, gotowego do walki, poswiecen. Chyba podobnie jak my kobiety wolimy by nas do labedzi porownywano niz gdaczacych kur. I to ptak i to, jeden jaja znosi, drugi tez..ale symbolika nieco inna;)
Zeby to jakos uproscic zaryzykowalabym teze, ze mozna zyc z mezczyznami ale nie dla nich. A to jest spora roznica:) Mnie sie bardzo podoba, jesli ogladaja sie za mna panowie na ulicach czy w sklepach (bez wulgaryzmow w to wplecionych), wspaniale jest uczucie kiedy np. na targach budowlanych, gdzie czesto bywam jedyna kobieta na stoisku i nasi klienci oraz ich klienci dwoja sie i troja wokol mnie - jestem przez chwile jak krolowa z bajki, tak jak zofia to opisala (aczkolwiek z pewna dawka sarkazmu;). A dlaczego nie? Przeciez Bog po to stworzyl kobiete tak piekna, zeby ja podziwiano i rozum dla niej tracono:)) No wlasnie - ONI dla niej a nie ona dla NICH maja rozum tracic. W tej kolejnosci i porzadku.
Mam takiego klienta, ktory przy kazdej mojej wizycie przynosi mi bukiety kwiatow, ogromne takie, ze panie z recepcji hotelowej usmiechaja sie, ze musza najwiekszy wazon dostarczyc mi do pokoju. I po 2-ch dniach ten sam bukiet dostaja ode mnie do ozdoby tejze recepcji..no bo nie moge zabrac go do samolotu. Prosilam juz wiele razy tego pana, zeby nie robil sobie klopotu i wydatku ale jego odpowiedz brzmi jednakowo od lat: "kwiaty sa piekne i kobiety tez i ja chce je nimi obdarowywac". To dlaczego mam sie przed tym bronic? Oboje mamy przyjenosc z tej roznicy plci: on, bo czuje sie szarmanckim mezczyzna a ja bo mam super zapach w nudnym pokoju hotelowym:)
Niech tam sobie mezczyzni adoruja nas i wysilaja mozgownice jak nas zdobyc. Przeciez to fajne:) Pozwolmy im kochac nas i rozpieszczac. ALE z glowa, nie kazdemu dajmy te satysfacje i dostep do raju i nie tracmy ani na chwile swiadomosci..kto tu tak naprawde rzadzi:)
Widzisz zofio..ja ubostwiam mojego obecnego partnera, kocham go kochac i to jak mnie kocha i nie potrafie myslec, ze kiedys by go mialo nie byc. A jednoczesnie cale mieszkanie zapisane jest banku jako moja wlasnosc i planuje tez spisanie intercyzy odnosnie innych dobr..ot tak na wszelki wypadek. Kocham jego ale i siebie. I jesli strace kiedys te milosc to chociaz dach nad glowa zachowam:) Juz taka glupia to ja nie jestem, o nie:))
I zeby mi tu ktos nie zarzucil przechwalania sie - wzroku facetow wcale nie przyciagam uroda, zadna ze mnie laska.