ankinom napisał/a:andzia23 napisał/a:kocham go tak że nie potrafię od niego odejść zawsze tak jest
Ja będąc w Twoim wieku też nie miałam odwagi odejść, a nie miałem wtedy dzieci, bo ogromnie kochałam, a dzisiaj w 16 rocznicę jestem sama, bo to on zostawił mnie....
Kochane, ja z jeszcze większym i dłuższym bagażem małżeńskim nadal zadaję sobie pytanie
- DLACZEGO TAK JEST JAK JEST?
- GDZIE POPEŁNIŁAM BŁĄD?
- CZY MOGŁAM ZAPOBIEC TEMU WSZYSTKIEMU?
ODPOWIEDZI BRAK, A W GŁOWIE BURZA MYŚLI
Nie mam żadnego prawa, żeby komukolwiek coś radzić, bo każdy jest inny i każda sytuacja jest inna.
Mogę jedynie na swoim przykładzie wszystko rozkładać na części, a WY możecie z tego skorzystać lub nie.
Ważne są pierwsze lata małżeństwa moim zdaniem. Może za małą wagę przykładałam do dobrej komunikacji. Starałam się, ale wydaje mi się, że mogłam się bardziej przyłożyć.
Dzisiaj po latach znamy się jak łyse konie. On wie co ja myślę i czuję , bo zawsze mówię i mówiłam o tym. On nigdy nie chciał rozmawiać, uciekał, to był stracony dla niego czas- rozmowy.Próbowałam wyciągałam na spacery, gdzie nie miał wyjścia i musiał ze mną pogadać. Wiedzial, że jak spacer to rozmowy, więc niechętnie wychodził ze mną. Prosiłam, ale zawsze znalazł jakąś wymówkę.Niestety trudny egzemplarz. Dziwne , bo w ogóle jest bardzo towarzyski i bardzo rozmowny. Rozmowny wszędzie tylko nie w domu.
Dlatego nie wiem, co siedzi w jego głowie.
A on wie , że kocham tak , że go nie opuszczę, aż do śmierci (ale się zdziwi !!!!)
Jak to działa?
Zaloty, miłość, ślub, wspólne gniazdko, dzieci- PEŁNIE SZCZĘŚCIA!!!!
Dla nas kobiet, to wszystko czego potrzebujemy !!!
No i już nas MAJĄ!!!
KOCHAMY , DBAMY , PIELĘGNUJEMY, STARAMY SIĘ PO PROSTU ŻYCIE...
Oni zaczynają gierki: wyjścia samotne, romansiki...i różne tam
Obserwują nas, jaka nasza reakcja...
My w większości wybaczamy , bo wiadomo kochamy, kochamy, kochamy, cierpimy ale kochamy i wybaczamy...
I teraz ONI już wiedzą usidlone, zakochane...
Myślę, że moje pierwsze wybaczenie spowodowało, że poczuł się pewnie w naszym związku.
Przez jakiś czas skruszony, daje dowody miłości, ja szczęśliwa.
No i już mnie miał!
Teraz wszedł w podziemie i nigdy się nie dowiem, co robi w wolnych chwilach. Bo wolnych chwil ma mnóstwo, ale ze mną ich nie spędza.
Czy warto wybaczać? Oto jest pytanie.
Może warto, tylko jakie środki należy przedsięwziąć?
Tutaj myślę, że należałoby się skupić i popracować na dobrym planem.
To ciężka praca, jeżeli ma przynieść skutek.
Tylko nasz płacz i smutek nie wystarczy. na nich to nie działa. Mają to najserdeczniej gdzieś.
Tutaj dużo dziewczyny o tym pisały: pierś do przodu, fryzura, fajny ciuch i do ludzi!!!
Ok. Tak robimy, ale jeszcze nim należy wstrząsnąć tym zatwardziałym pie...nym psychofagiem.
Żałuję, że 12 lat temu nie trafiłam na takie forum. Przegoniłabym go po terapii małżeńskiej, do psychologa wysłałabym i do psychiatry...nie wiem gdzie jeszcze! (Egzorcysta też byłby zaj...ty!)
A, ja głupia ryczałam, chciałam żeby jemu było żal , że ja taka biedna zdradzona , zapłakana, smutna, nieszzęśliwa...
A on, w d.pie to miał.
Najlepiej chciałby żebym z płaczu umarła, a on nad moim grobem płakałby, że taki nieszczęśliwy i samotny wdowiec! Niech to szlag, jaka głupia pinda byłam!!!!
Do czego doprowadziłam swoją nieporadnością? Pracuję u niego bez umowy- tu mnie ma!
Wie, jak kocham mój dom stworzony przeze mnie- tu mnie ma!
Pewny jak cholera, że nie zrobię ruchu!!! Znowu piszę- ALE SIĘ ZDZIWI!!! A ja w wieku 50-ciu lat się obudziłam!!! I Dzięki temu forum!!!
Dzięki Tarantelli, Karen, Niekochanej i wielu innym dziewczynom STĄD!!!
Nie można uogólniać. Nie każdy facet świnia !
Jednak dziewczyny jak przebaczacie, to przewieźcie ich na wielu wózkach!!
Ten, który kocha wytrzyma, a który nie wytrzyma, to do widzenia!!!
Nie płaczcie!!! Proszę nie płaczcie. Płakałam 16-cie miesięcy i tylko deprecha i wygląd podupada, a i on szczęśliwy, że cierpimy. Nie dajcie im takiej satysfakcji!!!
Mój jeszczemąż nadal obojętny leży i gniecie dalej jaja na kanapie, a niech gniecie .Już mam to gdzieś!
W prezencie ode mnie na rozstanie dostanie, na do widzenia tą kanapę, pilota z telewizorem, a co tam niech wie jakie mam dobre serce hi, hi, hi !!!
Dziewczyny trzymajcie się i nie dajcie się!!!
Nasz los i życie w naszych rękach , a nie w rękach naszych facetów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
