Nie podsuwaj kobietą takich pomysłów bo któraś przez przypadek kupi jakąś Poecilotheria i będzie nie ciekawie :-) żartowałem;-) a tak na poważnie jeżeli ta fobia sprawia wam dużo kłopotów to wskazane było by przełamanie się i polubienie tego elementu fauny. Wiele osób zakodowane w mózgu tak ma ze boi sie pająków lub węzy to jest naturalny sposób obrony przed zagrożeniami. A z racji tego ze w Polsce nie ma niebezpiecznych pająków ( nie licząc tych w hodowlach) tylko sa pożyteczne to niech sobie żyją i łapią owady :-) A poza tym to starsi ludzie mówią ze pająki przynoszą szczęście
66 2013-01-09 23:11:58 Ostatnio edytowany przez aquadragon (2013-01-09 23:12:23)
Podobne tematy
Widzicie moi mili, boicie się pająków i paniczny strach przed nimi nikogo specjalnie nie dziwi.
Wiecie czego ja się boję? Pierwszy raz to publicznie powiem. Mam globophobię, a to znaczy że bardzo, bardzo boję się balonów. Tak.. zwykłych balonów.
To absurd, ale przerażają mnie. Gdy widzę balony mam ochotę krzyczeć. Zamykam z przerażeniem oczy i jeśli się nie kontroluję to skulam się z przerażenia zupełnie jakby jakiś olbrzym właśnie zasadzał się na mnie z kijem. A w środku czasem aż mnie dusi
Wstydzę się tego. Wiem, że to zupełnie nielogiczne, nie ma podstaw aby czuć taki strach, a jednak czuję. To jest okropne po prostu
Też kiedyś miałam lęki przed pająkami, ale zdecydowanie nie w takim stopniu. Nie było opcji, żebym np.sama wyjęła pająka z wanny i wywaliła przez okno, więc kończyło się na spłukiwaniu go prysznicem i sam wlatywał do sitka... Ale szkoda mi ich było, bo jakby nie patrzeć, to też zwierzę, w dodatku niegroźne. W uporaniu się z tym pomogła mi siostra i były facet. On nie bał się żadnych stworzeń i nigdy ich nie zabijał (poza komarami), po prostu jak coś się przyplątało, to brał do ręki i wypuszczał poza domem. Stopniowo zaczęłam się przyzwyczajać, ale sama nigdy do ręki ich nie brałam. Później siostra zaczęła się interesować ptasznikami:

Pokazywała mi ich różne gatunki, zachwycała się tym, że niektóre są naprawdę piękne, no i zaczęła je hodować. Zaraziłam się tym od niej, tzn.brać na rękę się do tej pory boję, bo jednak kły mają ogromne, a możliwe, że jestem uczulona na ich jad, ale tych typowych domowych, z długimi nogami, się nie boję. Gorzej ze sporych rozmiarów kątnikami, ale wtedy staram się znaleźć słoik, złapać i wyrzucić delikwenta za okno. Nieraz przy czyszczeniu terrariów musiałam pająka przełożyć do innego pojemnika, a niedawno łapać takiego wielkości tego ze zdjęcia, ale jakoś się udało. Kiedyś jeden mi uciekł, wielkości połowy dłoni, no i podczas snu mnie ugryzł... Na szczęście taki niegroźny, z bardzo łagodnym jadem. Nie zmienia to faktu, że bolało przez 3 tygodnie, spuchło, no i do teraz mam ślad po kłach... Ale taka terapia wstrząsowa naprawdę pomaga, bałam się pająków, to zaczęłam z nimi przebywać, czytać o nich, interesować się, no i pomogło. Kiedyś bałam się strasznie rozmawiać z obcymi ludźmi, żartować z nimi, w obawie przed wyśmianiem etc. - poszłam do pracy w biurze obsługi klienta Orange, więc co się nagadałam przez prawie rok, to tylko ja wiem. Teraz trochę mniej się boję ludzi, nie jest tak, jak bym chciała, ale jednak lepiej. Terapia wstrząsowa działa ![]()
Ja nie zabijam nawet komarów, ani kleszczy (doszedłem do takiego etapu w swoim życiu). Melancholy spodobało mi się Twoje określenie szczękoczułków pająków. Kły (urocze). Pająków się nie boję, węży i ropuch również nie. Co ciekawe nienawidzę uczucia, kiedy siada na moim ciele jakikolwiek gatunek motyla (może podchodzi to pod lepidofobię?).
No to gratulacje, bo ja tego etapu chyba nie osiągnę nigdy, nie wyobrażam sobie nie zabić krwiopijcy, który mnie zjada ![]()
Pod chelicerami kryje się najgroźniejsza część ptasznika, widoczna np. tutaj 
Ale już się nie odzywam, bo mnie arachnofoby zlinczują
71 2013-08-22 20:13:21 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-22 20:16:24)
Ja się bałam pająków póki mnie krzyżak w lesie nie ukąsił
nawet nie poczułam, dopiero jak mi z nogawki spodni wypadł to się wystraszyłam
opuchlizna była większa niż po pszczole, ale zdecydowanie mniej bolesna - mniej bolesna też od ukąszenia mrówki leśnej - a skoro to najbardziej jadowity pająk na naszym terenie, to czego się bać?
Rozumiem czarna wdowa
ale tego tylko na pokazie pająków widziałam - za podwójną szybą ![]()
Natomiast czuję okropny wstręt do karaluchów i wszelkich owadów piwnicznych ...brrrr...
Ja hoduję karaluchy ze względu na pająki właśnie ;P ale wszystko pod kontrolą, mam takie, które nie chodzą po ścianach ani nie latają, tylko trzeba uważać żeby nie przewrócić przypadkiem wiaderka, choć i wtedy szanse przeżycia mają znikome. A wyglądają tak:

Lubię wizualizować swoje wypowiedzi o zwierzętach, ale to offtop, więc kończę ![]()
Nie wiem czy pomogę bo to zależy od wielu czynników tego jak bardzo chcesz sobie pomóc i jak silna jesteś. Jako dziecko bałam się pająków, okropnie, płakałam i krzyczałam na widok pająka, babcia przed przyjazdem na działkę musiała wszystko odkurzyć bo nie daj żeby się pająk trafił, kiedyś jak jechałam samochodem jako pasażer na rękę wszedł mi wielki pająk, narobiłam krzyku, rozpłakałam się i trzesłam przez dobrą godzinę.
Potem przyszedł etap i pytanie które sama sobie zadaj: Dlaczego tak na prawdę ja się ich boję, a może to nie jest strach tylko obrzydzenie? Mają w końcu te swoje nóżki...
Jeśli to obrzydzenie to odróżnij je od strachu uświadom sobie że one takie już są, tak wyglądają, nie muszą Ci się podobać nie musisz ich kochać, ale... pająki które żyją w Polsce nie są zdolne do zrobienia Ci żadnej krzywdy, większość albo nie jest zdolna by przebić się przez ludzką skórę, a te które są mają bardzo słaby jad.
Uświadom sobie że pająk to nie osa, nie jest agresywny, nie rzuci się na Ciebie, on się Ciebie boi, ale jego strach jest uzasadniony jesteś większa on nie może Ci nic zrobić, pająk atakuje tylko w chwili zagrożenia życia czyli np kiedy go dociśniesz. Nie wierzysz? A ile razy w życiu ukąsił Cię pająk?
Dalej. Poszłam na studia na kierunku biologia, wszędzie były pająki i inne robale musiałam się do nich jakoś przekonać stopniowo mój lęk słabł wraz z zadaniem pytania o którym wyżej i stopniowym przyzwyczajaniem się do nich.
Potem w mieszkaniu znalazłam ogromnego kątnika, lęk powrócił, z założenia nie zabijam gdy nie muszę, złapałam więc drania i patrzyłam na niego, długo, kiedy już oswoiłam się z tym widokiem pomyślałam że ten zwierz może mi pomóc, zrobiłam mu domek w plastikowym pudełku wsypałam trocin i karmiłam znaleźnymi owadami, pająk przestał mnie przerażać, wychodził kiedy wyczuł że pudełko się otwiera bo to oznaczało obiadek, z pająkiem się rozstałam bo przyszedł czas by wrócił na wolność, a raczej wróciła bo pani pająk doczekała się potomstwa. Jednak ten czas z tym stworem, spokojna obserwacja go w pojemniku z którego nic nie mógł mi zrobić oswoiła mnie zupełnie z tymi stworzeniami. Do tego stopnia że gdy mąż przyniósł do domu ptasznika nie uciekłam tylko spokojnie go oglądałam, przeszło. Czasami się wystraszę gdy pająk za szybko się ruszy, ale samych pająków już się nie boję dzięki temu że uświadomiłam sobie że one boją się mnie bardziej i ich strach ma uzasadnienie, a ja boję się niegroźnego zwierzaka który nie jest w stanie zrobić mi żadnej krzywdy, do tego spokojna obserwacja że ten zwierz nie jest taki straszny.
Czy tobie to pomoże nie wiem. Trzeba chcieć sobie pomóc i mieć dużo siły by przez to przejść jeśli nie poradzisz sobie sama pomóc może specjalista, ale chociaż spróbuj bo pająków na świecie jest mnóstwo a taki lęk sama wiem uprzykrza życie. Pamiętaj też o komarach które Cię gryzą, ten wstrętny pająk Cię przed nimi broni
i jeśli starczy Ci odwagi wygoogluj sobie w internecie hasło: skakun. To pająki ale zupełnie inne niż większość sprawdź sama.
O, też kiedyś złapałam kątnika do słoika i hodowałam jakiś czas, również okazała się samicą i miałam później xxx mini-pajączków
I to bardzo pomogło, obserwacja, podczas gdy wiedziałam, że jest zamknięty, tak samo zadziałała obserwacja ptaszników siostry. Skakuny są słodkie ![]()
No właśnie oczka skakunów są przepiękne, takie słodziaki
u mnie po bloku chodzą skakuny arlekinowe, obserwacja gdy wiemy że zwierzak nie zrobi nic niespodziewanego bardzo pomaga, oglądając go ileś dni pod rząd przyzwyczajamy się, przestaje być obrzydliwy, zaczyna robić się nawet całkiem interesujący. Mam trochę ptaszników, bardziej męża naszło i chociaż sama nie biorę ich na rękę bardziej dlatego że jestem alergikiem i mogłoby się to źle skończyć to dziś stwierdzam że są piękne i mogę godzinami patrzeć na to jak bajecznie są ubarwione
jeśli ktoś chce to może wyjść z lęku sam a daje to ogromną satysfakcję i siłę.
Słuchajcie, ja nie wiem co ja mam robić. Gdy byłam mała to kochałam wszystkie robaki. Tata mi opowiada, że kiedyś jak w pokoju znalazłam pająka dużego, z długaśnymi nogami to bawiłam się z nim przez godzinę. A teraz? To już się przerodziło w jakąś totalną masakrę. Za każdym razem, jak zobaczę coś co się poruszy w tle to zastygam. Nie ważne czy na 2 dni czy na 2 godziny. Najgorsze, że to wszystko jest niekontrolowane. Potrafię wrzeszczeć na całe osiedle, bo zobaczyłam pajączka. A gdy już go ujrzę to koniec. Nie zbliżę się do niego i amen. Najpierw wyciągam sprej, potem kapeć, a następnie na pełną moc odkurzacz. A jeszcze się boję, że mi z niego wypełznie. A piszę to bo dzisiaj się obudziłam z wrzaskiem, bo śniło mi się to obrzydlistwo. To nic. Pewnie dlatego mi się śnił, bo miałam go na twarzy... Obudziłam wszystkich. A co zrobił mój tata? wziął go w ręce i zaczął go głaskać. Dzisiaj w nocy nie śpię, a jutro odsuwam wszystko i mimo, że niedziela wysprzątam cały pokój jak nigdy w życiu. Mimo wszystko, że kocham wszystkie zwierzęta, niech pająki się palą w piecu.
77 2014-07-30 04:00:54 Ostatnio edytowany przez pajakwrogiem (2014-07-30 04:01:57)
Witam,
Jak byłem mały niczego się nie bałem, nie byłem straszony, nad morzem w dużym domu ze 100m od jeziora i z 500 od morza zaczęły pojawiać się pająki.
Jeżdżę tam tylko na wakacje, mama sprzątała mój pokój i mówiła, że nie ma żadnego pająka, jednak jak siedziałem na dole to widzialem jak taki wielkości 2pudełek od zapałek pająk zapernicza, szybko, lęk, strach, panika, ucieczka.
Dziś spałem w połowie wakacji w tym pokoju, leżę przykryty do połowy i trzymam laptopa na nogaach, oglądając film , gdy nagle w tle zobaczyłem jak jakieś gówno mi szybko przebiegło po pierzynie.
Wyskoczyłem w górę laptop spadł, niestety pękł, patrze a tam MEGA PAJĄK NA MOJEJ PODUSZCE.
Do tej pory od godziny 22, jest już 4 nie śpię bo myślę, że za materacami stojącymi za łóżkiem są pająki...
Zabiłem tego gnoja, poczułem ulgę, dreszczyk emocji, jakbym coś wygrał, wcześniej jednak dreszcze zimne, pot nagły.
Pomóżcie co robić bo tych małych, cienkich się nie boje a tych wielkich owłosionych szybkich boję się panicznie, nie chcę, aby znowu coś ucierpiało, teraz laptop, później telefon gdyby miał zbić się.
W tej chwilii czuję, jakby wszędzie coś po mnie chodziło, po włosach, po nogach i się drapie...Help!
Pająkwrogiem, a Baygon, Raid czy inny pająkozol Twoim przyjacielem.
Też mam arachnofobię (i też, jak byłam mała, nie bałam się niczego, wielkie pająki wyciągałam z piwnicy i się nimi bawiłam podobno) i miałam podobną akcję co Ty. Leżę sobie w łóżku, czytam książkę i usłyszałam takie dziwne szuranie na poduszce, cichutkie. Podnoszę się, a na poduszce pająk wielkości wnętrza mojej dłoni (bez palców). Był koło mojego ucha, a ja na dodatek mam długie włosy. Zabiłam go i zanim wróciłam do łóżka, opsikałam dokładnie wszystkie kąty Baygonem na biegające, na wypadek gdyby jeszcze jakiś tam siedział. Stanęłam z boku, poczekałam, czy nic nie wylezie i to mnie uspokoiło.
Pająki odstrasza też podobno olejek cytrynowy, unikają powierzchni nim posmarowanych, więc może warto kupić dużą butlę i nacierać co jakiś czas strategiczne powierzchnie typu ramy okna, okolice i nogi łóżka etc.
Zrobiłem taki nick bo nie miałem pomysłu na inny :X
Chodzi o to, że to mi się zdarzyło po raz pierwszy, co mam robić? :c
okno mam dachowe, a pająków wielkości mej dłoni w tym pokoi pewnie jest multun po zimie, strych uchylony był i mogły szparką od drzwi wejść :C
Ps. ten olejek cytrynowy to jaki? do ciast ?
Nie musi to być olejek cytrynowy, możesz nawet wysmarować niektóre miejsca sokiem z cytryny, bądź olejkiem miętowym.
Jeśli chodzi o arachnofobię to też mam coś podobnego. Takich malutkich pająków boje się trochę mniej, ale jak zobaczę w pokoju, bądź łazience większego, to nie wejdę tam dopóki ktoś go nie zabiję. Jest to dość uciążliwe bo mieszkam w domu jednorodzinnym.
Mam też taki odruch, że zawsze przed pójściem spać rozglądam się po ścianach czy nie ma tam żadnych pajęczyn, a między łóżkiem a ścianą nie mogę mieć przerw. Takie moje małe zboczenie^^
Witam,
Jak byłem mały niczego się nie bałem, nie byłem straszony, nad morzem w dużym domu ze 100m od jeziora i z 500 od morza zaczęły pojawiać się pająki.
Jeżdżę tam tylko na wakacje, mama sprzątała mój pokój i mówiła, że nie ma żadnego pająka, jednak jak siedziałem na dole to widzialem jak taki wielkości 2pudełek od zapałek pająk zapernicza, szybko, lęk, strach, panika, ucieczka.
Dziś spałem w połowie wakacji w tym pokoju, leżę przykryty do połowy i trzymam laptopa na nogaach, oglądając film , gdy nagle w tle zobaczyłem jak jakieś gówno mi szybko przebiegło po pierzynie.
Wyskoczyłem w górę laptop spadł, niestety pękł, patrze a tam MEGA PAJĄK NA MOJEJ PODUSZCE.
Do tej pory od godziny 22, jest już 4 nie śpię bo myślę, że za materacami stojącymi za łóżkiem są pająki...
Zabiłem tego gnoja, poczułem ulgę, dreszczyk emocji, jakbym coś wygrał, wcześniej jednak dreszcze zimne, pot nagły.
Pomóżcie co robić bo tych małych, cienkich się nie boje a tych wielkich owłosionych szybkich boję się panicznie, nie chcę, aby znowu coś ucierpiało, teraz laptop, później telefon gdyby miał zbić się.
W tej chwilii czuję, jakby wszędzie coś po mnie chodziło, po włosach, po nogach i się drapie...Help!
A właściwie dlaczego się ich boisz?
Właściwie to nie wiem, mam ochotę, teraz iść to pokoju wszystko wyciągnąć i odpalić odkurzacz :x
Co do pająków, to one mogą ugryźć?
84 2014-07-30 16:52:32 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-07-30 16:53:34)
Tak, w koncu to drapieżniki
ale jak wszystkie drapieżniki nie są głupie
pająk nie atakuje bez powodu - gdyby tak robił umarłby z głodu
Atakuje tylko kiedy poluje i w obronie życia. Nawet przyciśnięty pająk najpierw próbuje uciekac, potem dopiero ugryźć.
Pająki to bardzo pożyteczne zwierzątka - polują na wszelkie insekty w naszych domach - jeżeli pozbędziesz się pająków w twoim domu pojawi się inne robactwo. (W końcu CZYMŚ się one żywią - jak braknie pająków to spod łóżek zamiast pająkow zacznie wyłazić to COŚ - sam zdecyduj co wolisz )
Każdy się boi pająków, ale czy znasz kogoś, kogo pająk ugryzł? (Mnie 3 razy, dlatego przestałam się ich bac
)
W Polsce żyje niewiele pająków na tyle dużych by ich ugryzienie było nieprzyjne - większości z nich w domu nie znajdziesz.
Widocznie pająk upolował moje kolano ;X bo komarów nie widze żadnych.
Nie sądze, żeby coś innego wylazło, skoro ja chce tylko ich się pozbyć z jednego pokoju na trzydzieści dwa ![]()
Nie wiem co robić, małe pajączki to dotykam a tych dużych to kuźwa, strach patrzeć.
A jestes pewien że to pająk a nie na przyklad pchła czy pluskwa?
87 2014-07-30 21:22:58 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-07-30 21:29:37)
najlepiej uswiadomic sobie ze w ciagu calego zycia czlowiek zjada srednio okolo 7 pajakow...l..
Jak to k.....zjada???? Ja tez sie boje ale nie lubie zabijac..kazde stworzenie ma prawo zyc. Mieszkam w domku z ogrodem i czasem sie zdazy ale chyba moje kocury tez lapia;) ostatnio zauwazylam ze w salonie w rogu na suficie taki maly mieszka sobie i lapie male muszki i szkoda mi go zabic a usunac nie wiem jak bo wysoko. Z dwa lata temu w tym samym miejscu tez mialam taka syt ze maly pajaczek se mieszkal w rogu i tam w tym rogu jest alarm tzn czujka na dym chyba i za ta czujka sie chowal a potem uroslo bydle strasznie i jak juz mowie sobie no nie teraz to musze cie usunac to zniknal..nie wiem czy zwial czy usechl za ta czujka tam;)
Jak to k.....zjada????
Też o tym słyszałam. Podobno najczęściej zjadamy pająki podczas snu. W nocy spada temperatura otoczenia, a pająki "kusi" nasz ciepły oddech. Wchodzą nam do ust, a my odruchowo je połykamy.
Nie wiem ile w tym jest prawdy, ale mnie to przeraża^^
Ja się boje, że znowu pójdę się położyć a jakiś kupak mi wyskoczy.
Czym najlepiej zpsikać aby to uschło, zdechło, zebym nie musial na nie patrzeć, jeszcze miesiąc w tym pokoju, z takimi kupakami nie wytrzymam, jak sie poleje cytryną i łóżko to wejdzie ?
Lalka lalka napisał/a:Jak to k.....zjada????
Też o tym słyszałam. Podobno najczęściej zjadamy pająki podczas snu. W nocy spada temperatura otoczenia, a pająki "kusi" nasz ciepły oddech. Wchodzą nam do ust, a my odruchowo je połykamy.
Nie wiem ile w tym jest prawdy, ale mnie to przeraża^^
Zartujesz prawda?? Ale z drugiej strony skoro tylko 7szt( ciekawe jak to obliczyli) to przecietna dl zycia niech bedzie 80'lat czyli co jakies 11 lat zjadamy jakiegos.. Czyli jak ma sie 11 lat pierwszy, 22 drugi itp.. Czyli ja zjadlam 3 lata temu hahahahahaha...chyba ze ktos pozre te siedem w ciagu roku to i ma spokj do konca zycia a i bialka wiecej
;);) powiem historie : prawdziwa z mojej rodziny. Na grzybobraniu dziadek lazil miedzy drzewami ( ja chodze z patykiem) ,wlazl w wielka i gruba pajeczyne i zachlysnal sie powietrzem nie wiem czy ze strachu czy odruchowo i wciagnal pajora wielkiego do srodka sobie.nic nikt nie mogl zrobic, wymiotowal,krztusil sie i nic. Pajor sie krecil,wiercil,bobrowal w brzuchu pare godzin czy tam jakis czas i chyba zdechl . Bylo to. 10 ,15 lat temu a historia nadal zyje i na kazdym spotkaniu rodzinnym jest przypominana. Dziador zyje , ale ma bolerioze ale chyba nie od tego paja co sie nim sztachnal
;)
A najlepsze jest to ze wlasnie leci na tvn 7 jakis film gdzie glowny bohater na ksywe spider..
Cos wiecie na temat tej cytryny? XD
Zapewne każdemu zdarzyło się słyszeć popularną ciekawostkę, głoszącą, że w ciągu życia, śpiąc zjadamy około 8 pająków. Ewentualnie, podczas każdego snu zjadamy ich 6 sztuk. Mogłoby się wydawać, że to prawda, niestety jest to całkowita bujda.
Zacznijmy może od trochę bardziej teoretycznej strony tego mitu. Tak więc należałoby zauważyć, że jakikolwiek przedmiot, który znajdzie się jakoś w naszych ustach podczas snu, niemal z całkowita pewnością doprowadzi do tego, że się obudzimy. A pająki, zwierzęta nie głupie, raczej by się nie pchały do naszego gardła, by swoją śmiercią zadbać o potwierdzenie tego mitu, nieprawdaż?
Oczywiście mogłoby to niektórych nie przekonać, dlatego teraz przejdziemy do genezy tego mitu. Otóż powstał on jedynie na potrzeby udowodnienia tego, w jakie bzdury ludzie potrafią uwierzyć. Tak więc w roku 1993 felietonistka Lisa Holst opublikowała artykuł w piśmie PC Professional. Tam też zaprezentowała listę niesamowitych faktów, które były przesyłane między ludźmi przez e-maile.
Znajdował się tam wyżej wymieniony mit. Kłopot w tym, że fakty tam przedstawione wcale nie były przesyłane e-mailami, a zostały wymyślone przez kobietę w celu udowodnienia tezy, że ludzie uwierzą w jakiekolwiek dane statystyczne. Mity wzięła z książki wydanej w 1954 roku, dotyczącej popularnych mitów.
Nie udało nam się także znaleźć żadnych badań na ten temat, co przy tak wysokiej popularności mitu, raczej dobrze o nim nie świadczy."
Czy ja już gdzieś wspomiałam, że nie należy wierzyć we wszystko, o czym się przeczyta w internecie?
Dlatego też napisałam, że nie wiem ile w tym jest prawdy - oglądałam jakiś program (było o tym powiedziane w formie ciekawostki).
Pewnie z racji tego, że się panicznie boję pająków, to podświadomie w to wierze.
Jeżeli to faktycznie był eksperyment, to wypadł celująco. Większość ludzi z którymi gadałam o pająkach, gdzieś kiedyś o tym słyszało.
Mimo to i tak wątpię, aby udało mi się pozbyć odruchu rozglądania się i zatykania szpar kiedy idę spać.
Ale dzięki za wyprowadzenie z błędu.^^
Lalka Lalka jak te kupaki odstraszyc, receptura jakas domowa bo o 22 nie pojde do sklepu :X
Lalka Lalka jak te kupaki odstraszyc, receptura jakas domowa bo o 22 nie pojde do sklepu :X
A skad ja mam wiedZiec????
;);)
Domową recepturą na pająki jest 10 minut tańca z odkurzaczem ![]()
Kiedy ma się cały pokój zawalony w materacach, różnych fakturach, chemii do sprzątania to nie wiem czy 10min starczy :X
Jak odkurZaczem... Kto by chcial byc wciagniety przez odkurzacz?
Kiedy ma się cały pokój zawalony w materacach, różnych fakturach, chemii do sprzątania to nie wiem czy 10min starczy :X
Gdzie Ty mieszkasZ ??? Ile masz materacy / cow w pokoju?? Srodki chemiczne??? Wtf???
;)
Ogólnie to środki zawsze są chowane teraz nie mam czasu, ale wszystko jest zamknięte, chodzi o to, że pokój jest 2x2.
Łóżko jest w rogu a za łóżkiem w drugim rogu stoją chyba 2 materace i jakieś poduszki, wydaje mi się, że tam mogą być te pająki, sprey muchozol na muchy co zabija, pająka też zabije?>
102 2014-07-31 00:14:43 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-07-31 00:17:02)
boszzz... jak masz taki balagan w pokoju to ci zaden muchozol nie pomoze. Przecież to osiadzie na wierzchu a wszystko w szparach i tak przeżyje.
i nie muchozol tylko cos na owady biegajace. ale to tez musialbys wszystko poodsuwac i kąty spryskac. Co ci przyjdzie z tego, że srodek pokoju spryskasz?
Ja rozumiem, że masz fobie, ale pomysl troche logicznie
Jeżeli wszsytko ogarne to do odkurzacza trafią, więc żaden spryskiwacz nie bedzie potrzebny, dzieki za rady.
Pozdrawiam
Iceni, ale Ty nie proś, żeby Ci logicznie wyjaśnić, dlaczego arachnofobik się boi pająków, bo jak jest logiczne wyjaśnienie strachu, to wtedy to żadna fobia tylko zdrowy rozsądek. ;-) Fobia z samego założenia jest irracjonalna.
Ale z tym psikaniem w kątach i pająkozolem na owady biegające to dobrze piszesz
Btw - nawet jak się nie trafi pająka bezpośrednio, tylko psiknie na ślepo np. pod szafę, to jeśli on tam jest, to wybiegnie, a wtedy mu można dosunąć kapciem czy tam kolejną porcją sprayu.
105 2014-07-31 05:25:05 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-07-31 05:32:34)
Właściwie to nie wiem, mam ochotę, teraz iść to pokoju wszystko wyciągnąć i odpalić odkurzacz :x
Co do pająków, to one mogą ugryźć?
Nie, pająki nie gryzą, bo nie mają zębów żeby gryźć. Pająki kąsają za pomocą chelicerów, takie jakby haczyki. Żaden pająk, a przynajmniej nie Polski nie będzie za nikim chodził po to żeby go ukąsić, mają słaby jad, a większość nie jest nawet w stanie poradzić sobie z ludzką skórą w związku z tym nie atakują większych od siebie, bo wiedzą że mogą przypłacić to życiem. Pająk atakuje człowieka tylko wtedy kiedy poczuje się zagrożony, np przyciśniemy go.
Nie potrafię zrozumieć jak można zabić ze strachu, to głupie, potwornie głupie. Potem jęki i stęki bo tyle komarów, a bo tyle much, a pajączka który je zjada bach w łeb gazetą. Miałam arachnofobie kiedy byłam mała, ale zadałam sobie fundamentalne pytanie- czego ja się boje? No właśnie nie ma czego.
Przypominam również że niektóre pająki w Polsce są pod ochroną i ich zabicie grozi grzywną bądź utratą wolności.
np ten:

lub ten 
Nienawidzę pająków. Strasznie się ich boję.
oo..ostatnio taki Tygrzyk (z drugiego zdjęcia) był widziany na mojej działce. Ogólnie widziałam takiego po raz drugi. Znalazłam informacje, że nie jest już pod ochroną, bo się wyraźnie rozprzestrzeniły. A jakie są Wasze sposoby na ograniczenie pająków w domu?
jak byłam nastolatka i mniejsza to strasznie bałam się pajakow, ale przezwyciezylam to, na logike sobie przetłumaczyłam ze nie ma czego się bac:)