Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 101 z 101 ]

66

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

"Ale czy to znaczy,że wychodząc za mąż za czlowieka,którego kocham,któremu ufam,którego akceptuje takim jakim jest muszę mieć świadomość,że za ileś lat zmieni się na tyle,że zacznie mnie irytować,że będę miała ochote uciec?Że ja się aż tak zmienię?W takim razie po co w ogóle wiązać się na stałe?"

Bingo Kochana takie właśnie jest życie. Ja podchodzę do życia trochę bardziej pesymistycznie. Nie mam tyle optymizmu co wy. Może z tytułu doświadczenia wiem, że wszystko jest piękne na początku, a potem i tak się wkrada rutyna. Jak się ma 20 lat, trudno jest oceniać człowieka, którego się pokochało, wtedy wszystko jest szalone, nie kalkulujesz, nie zastanawiasz się, nie porównujesz, a przede wszystkim nie myślisz co będzie jutro. Wtedy kochasz i jesteś szczęśliwa,a co przyniesie nowy dzień to czas pokaże...

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Samanta,tak,życie...
Ale własnie ja juz mam za sobą takie rzucanie się w wir nieznanego uczucia,mam dziecko z człowiekiem,który na początku wydawał mi się cudowny a potem prawie zniszczył mi życie.Tylko,że z perspektywy czasu i patrząc wreszcie obiektywnie widzę,że jego prawdziwe cechy rysowały się pod maską od samego początku,a zaślepiła mnie szalona fascynacja...Stąd moje poprzednie uwagi o konieczności świadomości tego z kim się wiąże swoje życie.
Dlatego teraz bliski staje mi się człowiek który od lat był moim przyjacielem,który nigdy mnie nie zawiódł,który jawił mi sie jako szczery,dojrzały,odpowiedzialny,czuły jeszcze zanim cokolwiek do niego poczułam.A mimo to jestem nadal ostrożna i wiem,że jeszcze sporo czasu ze soba spędzimy zanim ewentualnie podejmiemy tę jedną z najważniejszych decyzji.
Więc wyciagnęłam wnioski ze swojej poprzedniej ślepoty i teraz naprawdę wiem czego chcę.A mimo to mam być przygotowana że zycie z nim prędzej czy pózniej mnie rozczaruje?Albo że co gorsza stwierdzę w końcu jak Ania84,że mąż jest dla mnie...za dobry??

68

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Ja myślę, że tak naprawdę nie chodzi o to , że on jest za dobry, tylko po prostu nie ma miłości, a wtedy wiadomo, żadna dobroć nie pomoże. Masz rację, jeśli coś się w przeszłosći przeżyje to inaczej się patrzy na życie, ale nie każdy tak potrafi. Jedni uczą się na błędach, a inni ciągle popełniają te same.

69

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Hmmmm co sądzicie o tym??? Zastanawiali się wszyscy co się dzieje z naszą anią84.....

"ania84]uważam, z nie do końca powinnaś się się obwiniać za to co się stało. i nie powinnaś uważąc że nalezy ci się pokuta za zdradę.
wiesz ja  i mój mąż po 7 latach wspólnego zycia przezywaliśmy kryzys. mój mąz mnie zdradził z mężatką , a o tym związku dowiedziałam sie od męza tej kobiety. wiesz to było straszne, bo mój mąż nie miał nawet tyle odwagi żeby się przyznać. ... rozstaliśmy się ale na jego prośby i błagania postanowiłam dać mu jszcze jedną szansę.

ja sobie to wszystko przemyslałam , no i nie mogłam go winić w 100 % za zdradę, bo ja zajeta pracą i karierą nie miłam dla niego czasu, mimo że mówił często, ze za mną tęskni, ze ma dośc moich wyjazdów słuzbowych itp. ja go odtrąciłam i zepchnęłam na boczny tor, więc czuł siętak jak ty samotny.

po za tym zrozumiałam, ze jeśli ma nam sie udać to nie wystarczy ze on do mnie wróci i się będzie starał, nie oczekiwałam od nie go pokuty. wiedziałam, ze to ja muszę mu dać tę szansę i nie wypominać mu niczego, . relacje międzynami bardzo się zmieniły, uczyliśmy się siebie na nowo, nawet iskra międzynami rozpaliła się na nowo, jest tak jak na początku naszego związku te 7 lat temu.
zmierzam do tego, że gdyby twojemu męzowi zależąłoby na waszym związku to on by się nie rozpadł i za to co się stało nie powinnas się obarczaś winą.  gdyby cię kochał to dałby wam jeszcze jedna szansę.
"

70 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2008-09-30 14:27:56)

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Zadalam sobie troche trudu i postanowilam poszperac w profilu ania84.To moze dodam i to ? "
Ania84 napisala w jednym ze swoich watkow:chyba jestem naiwna. zastanawiam się nad sensem mojego związku. PROSZĘ DORADŹCIE MI

otóż jestem z nim 7 lat. jest cudowny dba o mnie rozumnie moje potrzeby, niczego nie potrafi mi odówic kocha mnie bezgranicznie, toleruje moje himery, .jest cudowny czasem mam wrazenie ze mam najwspanialszwego faceta u boku ale... co pewien czas coś sie takiego dzieje w naszym zyciu (za sprawa jego poczynań) ze mi rece opadają i swiat wali mi się na głowe.
np. kilka lat temu za sprawą dziwnych interesów i podejrzanych znajomych męża straciliśmy trochę naszego dorobku i przez pewien czas baliśmy się o nasze zycie; kolejne kilka lat a mój mąż wdaje się w romans i rozbija małzeństwo swojego kolegi;później poważny wypadek samochodowy o mało nie zginął oczywiście ze swojej winy ;ostatnio tzn.przed wczoraj zakomunikował mi ze jest mu bardzo przykro ale okazał się ze nie może sobie poradzić ze swoimi długami, i zebym pomogła mu spłacic zadłuzenie bo grozi nam komornik. "ale kchanie nie martw się damy sobie radę i ja wszystko odrobię"   no kurde ile można tego wszystkiego znieść. zawsze stoje przy nim ale już mi sił brakuje, zastanawiam się czy nie odejśc. juz kilkakrotnie próbowalam ale on wtedy błaga mnie o kolejną/ ostatnią szansę i obiecuje ze już w nic mnie nie wpakuje.ale ja aż sięboję co on mi jeszcze zaserwuje. mam już dość życia z pod znaku filmu sensacyjnego. no do cholery on chyba nigdy nie zmądrzeje.
co mam robić? jestem taka skołowana.
Albo to :
no kurde jest piatkowy wieczór ja siedzę przed tv. a mój facet hmmmmm śmiga po mieście z kolegami. no wiecie bilard, browar,obleśne jedzenie fast food. no nibvy nic nie mam przeciwko, czasem przecież trzeba od siebie odpocząć. ale no kurde nudzi mi się. a mieliśmy ten wieczór spędzić razem....

czy nie uważacie, ze ta męska przyjaźni jest jakaś dziwna? czasem to aż mnie skręca z ciekawości o czym oni gadają jak się tak spotykają na piwo. no bo chyba nie o samochodach i damskich cyckach, no bo ile można gadać o tym samym.

Nie mozna bylo tego napisac w jednym watku , tylko w kilku sie rozdrabniac ?

71

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Więc jednak miałysmy rację w tym,że nic nie dzieje się bez przyczyny i że to chodzi o innego faceta...

72

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Ale przynajmniej wywiązała się w tym wątku bardzo ciekawa dyskusja;)

73

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Normalnie trzeba poszperać i zabawić się w detektywa smile Może znajdziemy coś ciekawszego co dotyczy naszej ani84 smile

74 Ostatnio edytowany przez Rafuś18 (2008-09-30 14:38:26)

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Samatna ciekawe co Ty robiłaś podczas tych wyjazdów służbowych. Nie dziwie się, że Cie zdradził skoro go olewałaś. A wina w przypadku zdrady jest zawsze pośrodku, dlatego też powinna się obwiniać

75

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

No ale w dalszym ciagu uwazam , czytajac jej posty , ze nie wie czego chce.Nie wiem ...jakas taka niezrownowazona emocjonalnie jest.Raz na niegonarzeka , zaraz potem wychwala pod niebiosa jaki to on jest cudowny i dobry...Nie potrafie juz chyba jakos podejsc do jej problemu na powaznie .

76 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2008-09-30 14:44:52)

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?
Rafuś18 napisał/a:

Samatna ciekawe co Ty robiłaś podczas tych wyjazdów służbowych. Nie dziwie się, że Cie zdradził skoro go olewałaś

Rafus , tutaj nie chodzi o Samante , tylko o autorke tego watku smile

Dorzuce jeszcze to , autorstwa naszej ani84 yikes nie, ja lubie siebie taką jaka jestem!!!a co rozumiesz przez "zaakceptowanie siebie"? bycie kobietą a pogodzenie się z rolą, w  jaką nas wciska popkultura to dwie rózna sprawy. pewnie kazdy ma prawo wyboru, ale czemu jest tak mało kobiet w polityce, biznesie itp. ? bo kobiety sa mało ambitne? bo jest im lepiej w domu?  bo brakuje im odwagi?
jestem spełniona zawodowo, mam kochajacego meżą i jestem szczęśliwa, ale sięwkurzam gdy w pracy mam doczynienia z samymi facetami, którzy przy każdej okazji  prubuja mi udowodnic i dac do zrozumienia, ze moje stanowisko mi się nie nalezy, i pewnie zdobyłam je przez łóżko. bo pewnie lepiej bym wygladała w fartuchu przy garach.....

Albo to:
hej dziewczyny co to do cholery znacza babskie tematy, sprawy. ? czy my naprawdę jestesmy takie nudne no... wiecie to pranie, sprzatanie, kosmetyki, ciuchy, nudne seriale, urzadzanie mieszkania itp. hej no przeciez my też lubimy pić, podrywac facetów, wałęsać się z kumpelami po knajpach w sobotni wieczór,kląc i gadac o seksie. no do diabła, czemu tylko dla facetów ma byc zarezerwowane to z zycia co najlepsze. kurde gdzie wyzwolone twarde kobiety, które wiedza czego chcą i wiedzą jak to osiągnąc.   wkurzaja mnie te wszystkie durne programy w tv "jak wywabicplamy z kanapy", albo artkuły w gazetach "jak zaspokoić faceta". ej kanape mozna wymienic na nową a facet nich się lepiej sam stara w łóżku bo można go wymienic na lepszy model.
dziewczyny nauczcie się brac z zycia i od facetów to co najlepsze i nie zostawiajcie reszty.

Fajnie to sie wszysko uklada w calosc ?

77

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Rafuś to nie mój wątek, tylko zacytowany ani84 jak zawsze nie czytasz uwaznie

78

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Hmmm Może ania84 ma coś w rodzaju podwójnego JA  ?? Albo ma inny problem ze sobą....

79

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Troche przeraza mnie perspektywa sprawdzania kazdego autora watku jesli chodzi o wiarygodnosc.Jeszcze jak ktos ma na swoim koncie 13 postow , to jeszcze ujdzie w tlumie.Gorzej jak ktos ma ok setki roll

80

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

hej kobieto powiedz mu to poprostu wprost.tu nie chodzi o niego tylko o ciebie.tymbardziej ze zaczelas zagladzc do kieliszka.chyba ze jestes masohistka i lubisz sie torturowac.jak bedziesz dalej tak robic to albo go zdradzisz a tego tobie nie wybaczy, lub jeszcze w gorszym przypadku popadniesz w alkoholiz.Odwagi dziewczyno.Zmiany bolą.ale wież lub nie warto.pozdrawiam.

81

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

ok ale wyszło na moje jednak facet nie był taki cudowny smile
Dobra autorka też ma nieźle w głowie namieszane ale podsumowując to on ma więcej na sumieniu smile

82

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Nie gadaj głupot nie Tobie mówić kto ma więcej na sumieniu. Oboje są siebie warci.

83

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Głupoty to opowiedasz ty  tak ją obwiniałeś i mówiłeś że ty byś ją kopnoł  ale jak jej małżonek się puszcza na lewo i prawo i chodzi po knajpach to nagle oboje są winni jasne.
A tak na marginesie czytam twoje posty i jestem święcie przekonana że ty masz jakiś problem do kobiet a może żyjesz poglądami epoki kamienia łupanego baba do garów a pan i władca na tronie.

84

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Nic nie da przekomarzanie się , kto miał rację , a kto nie.Moim zdaniem ten związek , to chory związek , ia tak jak to Rafuś18 napisał , oboje są siebie warci.
Przeczytajcie dokładnie jej wypowiedzi w innych wątkach a zobaczycie , że nie jest taka święta , jak próbowała nam się tutaj przedstawić.
Uważam , że to ona ma ze sobą problem.Raz pisze , że ma kochającego męża , że jest spełniona , że jest szczęśliwa , zaraz póżniej narzeka na swój los , na swoją drugą połowę...
Zwroćcie uwagę na ten cytat:hej dziewczyny co to do cholery znacza babskie tematy, sprawy. ? czy my naprawdę jestesmy takie nudne no... wiecie to pranie, sprzatanie, kosmetyki, ciuchy, nudne seriale, urzadzanie mieszkania itp. hej no przeciez my też lubimy pić, podrywac facetów, wałęsać się z kumpelami po knajpach w sobotni wieczór,kląc i gadac o seksie. no do diabła, czemu tylko dla facetów ma byc zarezerwowane to z zycia co najlepsze. kurde gdzie wyzwolone twarde kobiety, które wiedza czego chcą i wiedzą jak to osiągnąc.   wkurzaja mnie te wszystkie durne programy w tv "jak wywabicplamy z kanapy", albo artkuły w gazetach "jak zaspokoić faceta". ej kanape mozna wymienic na nową a facet nich się lepiej sam stara w łóżku bo można go wymienic na lepszy model.
dziewczyny nauczcie się brac z zycia i od facetów to co najlepsze i nie zostawiajcie reszty.

W moim odczuciu autorka tego posta , to wyrachowana egoistka , myśląca tylko o sobie , o tym , żeby się zabawić , wypić , podrywać innych facetów ...
Wcale się nie dziwię , że ją zdradził , skoro ona wychodzi z założenia , że to facet powinien sam się starać w łóżku , a jak nie , to zawsze można go wymienić na lepszy model , jak starą kanapę.Nie bądżmy naiwne , może ona wcale nie pije , bo jest załamana , tylko dlatego , że lubi.
I nie czepiajcie się Rafusia18 , bo ja akurat mimo tego , że jestem kobieta mam podobne zdanie do niego.I wcale nie chodzi tutaj o stereotyp , że kobiety są do garów , a faceci na tron , tylko o wzajemny szacunek do siebie , że kiedy jesteśmy razem , to traktujemy tę drugą osobę tak jak siebie samego , jak sami chcielibyśmy być traktowani.A nie na zasadzie : brać od życia i od facetów ile się da , i nie zostawiać reszty.

85

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

nie,dla mnie to autorka tego posta jest chora,ona potrzebuje pomocy ale bynajmniej naszej-dziewczyna nie ma w moim odczuciu żadnej wiedzy na temat życia w rodzinie,Jeżeli takie potrzeby o jakich wyżej mowa są jej priorytetem to wogóle nie mamy o czy tu pisać do niej.Zresztą jak na właścicielkę postu to za wiele do powiedzenia nie ma i gdyby nie dociekliwość Jeanne to tkwilibyśmy w martwym punkcie.

86

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Małe sprostowanie : ja się tylko zaraziłam tą dociekliwością od Samanty , to ona wpadła na pomysł , żeby poszperać w jej wątkach.A efekt jaki jest , każdy widzi.

87

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

no tak efekty są całkiem całkiem wychodzi na to że nam bardziej zależało niż właścicielce postu na wyjaśnieniu sytuacji.Sprawa wyszła na jaw-dziewczyna ma poważny problem sama ze sobą a jej mąż jak na faceta przystało robi swoje.wniosek jak już napisano:Oboje są siebie warci.

88

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

No ale sami przy okazji zrobiliśmy sobie forum dyskusyjne i mało żeśmy się nie pozabijali smile, ale kto się czubi, ten się lubi smile buziaki dla wszystkich :*

89

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Jeanne ja zgodze się z tym że to małżeństwo to farsa jednak mi osobiście nie podobją się uwagi Rafusia18 typu konąc, ją  kobiety to egoistki i inne spotkałam się z jego swoistymi wypowiedziami na 3 różnych wątkach
i na każdym jednym za wszystko obwinia autorki tak jak np. w wątku gdzie facet zdradza kobiete w  ciąży a Rafuś18 pisze że to pewnie jej wina bo była nieznośna no sorry.
Byc może jestem przewrażliwiona ale jak jakiś facet ciągle jedzie po kobietach to wpadam w złośc.
To czwarty wątek gdzie w mocny sposób wymieniamy poglądy jednak na innych nie tylko ja zwacam na to uwage.

90 Ostatnio edytowany przez Rafuś18 (2008-10-01 23:56:42)

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Nie jade po wszystkich kobietach to po pierwsze. Pod drugie potępiam to co zrobił ten koleś, ze zdradził kobiete i do tego w ciąży.  Specjalnie tak napisałem, że może to jej wina bo chciałem pokazać jak wy usprawiedliwiacie zdrady kobiet idiotycznymi powodami. Fajnie się to czyta? Kobiety są z reguły egoistkami no to zależy jeszcze jak były wychowywane w dzieciństwie. aga25 twoją miarą wartości zwłaszcza kobiet jest to jakie stanowisko kobieta zajmuje w pracy a dla mnie wręcz przeciwnie kobieta jest bezwartościowa jeśli całymi dniami siedzi w pracy nie poświęca się dzieciom o ile je ma (taki znak czasu) nie wychowuje ich. Nie mówie tu o gotowaniu itd. bo wiele ,,nowoczesnych'' kobiet po prostu tego nie potrafi. Wg mnie duża cześć kobiet nie idzie do pracy aby sie samorealizować, ale po to żeby pojechać sobie może w delegacje po zabawiać się itd. Mam konserwatywne poglądy i ich nie zmienisz kobieto jak chcesz idź z duchem czasu to zdradzaj, baw się albo zostań singlem. Zajmij się lepiej mężem niż bronieniem kobiet na forum internetowym. Możesz założyć partie kobiet wink Co z tego, że facet chodził po pubach ona też to widocznie robiła.

91

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Samanta nie przesadzajmy z tym " pozabijaniem się " smile To jest forum dyskusyjne , gdzie różni ludzie wymieniają swoje poglądy na różne tematy.Tu nie chodzi o to , żeby sobie przytakiwać i się podlizywać , tylko wymieniać doświadczeniami i spostrzeżeniami.Możemy sobie oczy wydrapywać argumentami przez monitor komputera ( w kulturalny sposób oczywiście smile ), najważniejsze , żeby ktoś miał póżniej z tego jakiś pożytek .
aga25* nie bierzmy sobie wszystkich określeń zbyt dosłownie.Sama kiedyś ( może nawet w tym wątku ) użyłam takiego określenia , ale nie było ono w sensie dosłownym , tylko w formie dobitnego wyrażenia tego co myślę , czyli porzucenia kogoś bez zbędnego zastanawiania się.Z tego co sobie przypominam , w tamtym wątku też miałam inne zdanie niż Rafuś18 , a w tym się z nim zgadzam.Może postaraj się podchodzić do dyskusji bardziej obiektywnie , a mniej emocjonalnie ? smile

92

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Jeanne oczywiście, że to było w cudzysłowie powiedziane smile no ale jak sama widzisz, dyskusje są ostre, to dobrze, przynajmniej czujemy, że nie jesteśmy sami ze swoimi problemami.

93

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Rafuś18: zgodze się z tym że każdy z nas ma prawo do własnego zdania i to dobrze że możemy je wymieniac i jak dla mnie dom i rodzina są najważniejsze jednak uważam że każdy z nas jest inny a osoby o odmiennym modelu życia nie powinny byc potępiane.

ps. to co napisałeś w wątku o zdradzie ustosunkowało mnie do ciebie negatywnie (zapewne niesłusznie)
jednak uważaj na takie zabawy słowne bo dla ciebie to może byc zabawne a dla autorki dołujące.

94

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Witam wszystkie Panie!!
Nie chcę się powtarzać, również przestałam kochać męża, a może tak naprawdę go nie kochałam sama wciąż się zastanawia?!!Ja jestem 7 lat już po ślubie, również mamy córeczkę 5 lat. Od nie dawną zaczęłam myśleć o sobie- Zacznę od początku jak się urodziła córka chciałam zaraz mieć drugie dziecko ale mąż nie po co nam teraz 2 dziecko itd. no borze mijał rok dwa i ciąż pytałam prosiłam chce mieć 2 dziecko.Zaczęło się psuć, kłótnie zazdrosny o mnie , nigdy nie dawałam mu powodów, uderzył mnie raz wybaczyłam , później zdarzyło mu się to drugi raz przy znajomych wybaczyłam bo na drugi dzień przepraszał , że on nic nie pamięta jak zawsze. W porządku trzeba żyć dalej mamy przecież dziecko, dla niej zrobię wszystko. Myślami błądziłam może drugie dziecko nas zbliży bo cały czas się oddalamy ??? ale mało tego maż ciągle twierdzi że nie chce 2 dziecka bo jestem gruba, chociaż wszyscy z otoczenia się dziwią że tak mówi i mówią mu że przesadza jak schudnę od 5-10kg to pomyśli na drugim dzieckiem. Ok ale ostatnio byliśmy na urlopie i jak zwykle myślał o sobie rybkach wódce, o mnie przypomniał sobie kiedy chciał iść do łóżka. Ale mało tego znów miał agresje w stanie upojenia alkoholowego. Po 4 dniach gdzie powiedziałam że nic już do niego nie czuję ockną się chciał wziąć mnie na ryby, ale ja nie miałam ochoty mało tego pojechał i znów się upił, przyjechał była kłótnia. Poprosił żebym go odwiozła do domu bo nie czuję się tu dobrze ,czuję się obco . Ok po 5 dniach urlopu wsiadłam do auta i jechaliśmy do domu płacząc całą drogę , że się rozchodzimy !!! On pij bo sam się zgubił , dziwił się mnie czemu z nim jadę przecież to nie jest mój dom już. Ale po 7 godzinach drogi uzgodniliśmy damy sobie czas. Powiem was mąż się zmienił nie pije, wszystko robi bym tylko go nie zostawiła ,nie mówi że jestem gruba . A ja płaczę bo tak naprawdę nie chcę z nim być mimo jego zmian , chcę być sama, unikam jego kontaktu , do łóżka idę z nim dla świętego spokoju. Nawet powiedziałam mu że robię to wszystko dla dziecka że z nim jestem. A on wszystko robi jak gdyby nic. Czasami myślę że ucieknę na chwilę gdzieś bym mogła sprawdzić czy tęsknie za nim czy go kocham ale z drugiej strony, boje się tego że mi nie pozwoli wrócić a co gorszę odbierze córkę.On ma dobra pracę i domek jedno rodziny, nie chcę córę zabierać tego co ma bo ojcem jest dobrym, ale tak naprawdę nie chcę z nim być,,,,,,,,teraz cały czas gram bo czuję,,,,,,,by tylko być z nią.....ale boję się zostawiać córkę by inni nie mieli mnie za najgorszą mamę na świecie bo jest egoistką ,,,,,nie boję się o moja przyszłość , pracę bo dała bym sobie radę ale nie wiem co mam zrobić. Chciała bym pomocy , wsparcia!!całe 7 lat byli oni najważniejsi , teraz tylko ona jest dla mnie najważniejsza. Ale od dwóch lat myślę tylko o tym czy mogę być szczęśliwa. Powiedziałam mu w rozmowie że dla dobra córki, nie zabrała bym mu jej , bo to tu jest jej miejsce i dom. Ale nie umiem jej zostawić, a nie chcę z nim żyć nie wiem co robić. Cieszę się jak on jest w pracy, mam święty spokój . Wracają do wątku innych dziewcząt też marudzi mi że jestem daremna w łóżku, tak tylko to ja udaje że było mi dobrze. A tak naprawdę nie wiem co to jest orgazm jak mu to powiedziałam parę miesięcy temu przed kłótnia to chodził obrażony męska duma go rozpierała ja i kiepski w łóżku. Powiedziałam mu że naprawdę chciała bym by był szczęśliwy ale ja mu już tego nie dam. A on nie ułatwia mi odejścia tylko stara się naprawić wszystko, ale mimo wszystko czuję że to nie jest to ,,,,,,latami zabiłam moje uczucie ubliżając mi itp,,,co mam robić ???

95

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

tylko wiecie że nie jest mi łatwo bo on się teraz stara,,,,, zaskakuję mnie ,,, ale najgorsze jest to że ocknął się kiedy ja naprawdę tylko czuję do niego przywiązanie on twierdzi teraz że ja jestem oschła, że jemu się takie życie nie podoba, chce tylko ciągle rozmawiać jak to sobie wyobrażam. Bo on mnie kocha, ale on tak nie chce żyć jak ja jestem teraz obojętna dla niego tylko że przez te wszystkie lata było odwrotnie to ja zabiegałam o jego miłość o to by mu się nie nudziło, by nasze życie było interesujące pełne wrażeń, emocji i miłości al teraz już tego nie robię wypaliłam wszystko,ponieważ to wzajemnie trzeba robić a nie jedna ze stron związku , teraz się obudził że mu tego brakuję i łzy w oczach, nie mam odwagi powiedzieć prosto w twarz i boję się teściów reakcji rodziny że odchodzę, że jestem tylko z tobą dla dziecka, że lubię cię tylko , bo to już nie miłość tylko przyzwyczajenie do nawyków które mieliśmy przez 7 lat, powiedziałam co teraz źle Tobie że masz wszystko pod nosem ,ale jemu teraz mało ,,,,,,,,,sama nie wiem męczę się z tym ale naprawdę nie wiem jak długo wytrzymam ,,,on czuję że to już nie to co było ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,to nie jest tak że myślę o sobie to nie tak ,ponieważ staram się wciąż coś poczuć ale nie potrafię ,,,,,,,,, teraz mi jest tylko go szkoda że tak naprawdę to ja go krzywdzę ,,,,,,,,,,i to ja mu zmarnowałam życie (łzy mam często na samą myśl) , ale ja się duszę ,,,,,,,chodzimy do kościoła modlę się o drogę dla mnie ,,,,,,,,,i widzę pustkę ,,,,,dlaczego ludzie są z sobą dla dziecka???????? dlaczego się boją odejść ??dlaczego jest tak dużo pytań a mało odpowiedzi ????????  A tak naprawdę minęły 3 tygodnie o twierdzi że ma już dość stara się a ja nic, a co najlepsze alkoholu nie odmawia sobie, w zeszłym tygodniu wyciągnęłam go na po tańców-kę mówię prowadź ty auto ja się na piję piwa, wyskoczył na mnie a dlaczego no co ty ,,, no i upił się oczywiście gdzie nic nie pamiętał ale nie było agresji tylko marudzenie. Mówię ok, ale znów koduję wszystko dlaczego ,,,,,,,,wczoraj znów to samo upił się bo ja nie chciałam iść z nim na po tańców-kę,,,,,,,,,grał głośno muzyką do 1 w nocy,,,,,,,,,,,dobrze że mała była u znajomych,,,,,,,,obwiniam się że to ja może mojej winy,,,,,,,,,,,,nie wiem ,,,nikt z otoczenia nigdy by złego słowa na niego nie powiedział ,,,,,,,,,i nikt się nie domyśla że miedzy nami jest źle,,,,choć paru osobą się zwierzyłam ale nie wierzą ,,,,,,,,,,,,to kryzys minie dajcie czas sobie,,,,,,,,,,a tak naprawdę jego męczy już ratowanie małżeństwa ,,,,,,,,,,,, a ja nie widzę żeby coś zmienił ,,,,,tylko rzadziej pije !! chcę wyjechać z córką ,,,,,,nie wiem gdzie,,,,,,,mało tego dziś udawał że wczoraj nic się nie stało jak się upił to wyzywał mnie powiedział spierdalaj,,,jak ci jest źle,,,,jak mu powiedziałam że jest alkoholikiem powinieneś się leczyć to było gorzej ,,,on wcale tak nie twierdzi że jest alkoholikiem parę piwek czy czasami wódka ,,, a dziś bo nie miałam ochoty z nim rozmawiać w siadł do auta pojechał nie wiem gdzie od 14 go nie ma w domu  a mamy 21 nie wiem czy ma się martwić czy on robi mi na złość nigdy nie dałam mu powodu do zazdrości,mój brat dawno zauważył że mąż nie ma do minie szacunku i nie odwiedza już mnie bo jest innej wiary (protestantów) nie umie na to patrzeć próbował z nim rozmawiać ale nie dało skutku ,,,nawet powiedział że kiedy wpadał do mnie on zawsze był po piwkach sad i że zyjemy tylko dla dziecka (to mi dało do myślenia że tak naprawdę męczymy się we dwoję)  co że mamy piękny dom, ogród piękny, basen itd ale całe życie powtarzałam mu te dobra materialne to tylko dodatek życia ,, powiedziałam mu to że masz dom , pieniądze to dla mnie nie wszystko brakuję mi najważniejszego,,,a on twierdzi masz wszystko co chcesz to masz źle ci   - zawsze mówię że brakuję mi dziecka, czułości , pocałunków, ciepłych słów, nigdy nie pamięta o moich urodzinach, upominkach, przed ślubem i rok po wszystko było a  6 lat bez niespodzianek , święta nic ja zawsze upominki na każdą okazje miałam, nawet na urodziny kupiłam mu bilet na Genesis ( nie wiem czy dobrze napisałam) bo wiedziała że uwielbia ich w oczach miał łezki szczęścia , negatywy też mam nie powiem nie zawsze wszystko poprasuję sad ale prasuję , porządki nigdy nikt mi nie powiedział że mam brudno w domu, nie wiem pytajcie odpowiem ,, bo naprawdę jest już źle nie wiem co mam robić ,,uciec za granicę bo mam możliwość, wyprowadzić się na koniec Polski , czy wyjechać na jakiś czas,,,on nie pozwala mi iść do pracy , kontroluję mnie na każdym kroku, sprawdza telefon,i internetowe wiadomości ale usuwam już archiwa ,nie mam kochanka ale zastanawiam się jak może bym założyła konto na jakiś forum to nie miała bym z tym problemu bo mówią mi że jestem bardzo ładna , ale czy jak bym kogoś poznała łatwiej było by mi odejść ,,,,,,,,,,,,,,,,gdyby nie córka już bym odeszła ale co mam udawać ,,rozmowy nic nie dają   ,,,,,,odezwę się za jakiś ,,,,,,,,,,poradźcie coś

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Ja nigdy nie odchodziłam na próbę, nie szantażowałam, nie manipulowałam. Poprosiłam o rozmowę i wtedy powiedziałam: odchodzę, chcę rozwodu. Brzmi lekko, ale ile mnie to wtedy kosztowało nerwów tylko ja wiem. Było minęło. Za 3 miesiące obchodzę 4 rocznicę rozwodu smile

97

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

za wczesnie wyszłąs za maz?
( mąz nie rozumie ze pieniądze to nie wszystko)-pieniadze to wszystko spokój ,bezpieczenstwo, ustabilizowane zycie, wiesz ile kobiet chiałoby miec to co Ty?! nie rozumiem cie i czego ty chcesz, jak masz dobrze kochajacy maz itd szukasz dziury w całym i niszczysz "nastepnego" człowieka zycia.

98

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

no wiesz pieniadze to nie wszystko. mam bogata kuzynke, wyszla za bogatego faceta, ktory ma firmę i po latach on juz uderzyl w twarz...nie wiem czy jeszcze dochoszło do rekoczynów bo to ich tajemnica, sprawa..pieniadze daja spokoj ale nie szczescie,szczescie daja sobie ludzi.

jak ona moze byc szczesliwa z kims z kim nie lubi przebywac?

99

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?
Jeanne napisał/a:
Rafuś18 napisał/a:

Samatna ciekawe co Ty robiłaś podczas tych wyjazdów służbowych. Nie dziwie się, że Cie zdradził skoro go olewałaś

Rafus , tutaj nie chodzi o Samante , tylko o autorke tego watku smile

Dorzuce jeszcze to , autorstwa naszej ani84 yikes nie, ja lubie siebie taką jaka jestem!!!a co rozumiesz przez "zaakceptowanie siebie"? bycie kobietą a pogodzenie się z rolą, w  jaką nas wciska popkultura to dwie rózna sprawy. pewnie kazdy ma prawo wyboru, ale czemu jest tak mało kobiet w polityce, biznesie itp. ? bo kobiety sa mało ambitne? bo jest im lepiej w domu?  bo brakuje im odwagi?
jestem spełniona zawodowo, mam kochajacego meżą i jestem szczęśliwa, ale sięwkurzam gdy w pracy mam doczynienia z samymi facetami, którzy przy każdej okazji  prubuja mi udowodnic i dac do zrozumienia, ze moje stanowisko mi się nie nalezy, i pewnie zdobyłam je przez łóżko. bo pewnie lepiej bym wygladała w fartuchu przy garach.....

Albo to:
hej dziewczyny co to do cholery znacza babskie tematy, sprawy. ? czy my naprawdę jestesmy takie nudne no... wiecie to pranie, sprzatanie, kosmetyki, ciuchy, nudne seriale, urzadzanie mieszkania itp. hej no przeciez my też lubimy pić, podrywac facetów, wałęsać się z kumpelami po knajpach w sobotni wieczór,kląc i gadac o seksie. no do diabła, czemu tylko dla facetów ma byc zarezerwowane to z zycia co najlepsze. kurde gdzie wyzwolone twarde kobiety, które wiedza czego chcą i wiedzą jak to osiągnąc.   wkurzaja mnie te wszystkie durne programy w tv "jak wywabicplamy z kanapy", albo artkuły w gazetach "jak zaspokoić faceta". ej kanape mozna wymienic na nową a facet nich się lepiej sam stara w łóżku bo można go wymienic na lepszy model.
dziewczyny nauczcie się brac z zycia i od facetów to co najlepsze i nie zostawiajcie reszty.

Fajnie to sie wszysko uklada w calosc ?

Jeanne!!!Jestes the best!!!!!!!!!:)

100

Odp: Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

a tak poważniej do autorki tego postu:

doskonale Ciebie rozumiem, miałam narzeczonego - 5 lat razem - plany dot. ślubu, jednak po pół roku od zaręczyn coś zaczęło we mnie gasnąć, czułam się z tym strasznie, on kochający, stawający wręcz na głowie, żeby odzyskać moje uczucie, a ja gasnąca coraz bardziej, z dnia na dzień. Nic nie pomogło, ani jego starania, ani wyjazd, ani kolacje we dwoje, ani rozmowy, udane współżycie..Myślałam wspólne plany, wspólne lata, tyle wspomnień, wspólni znajomi itp. ALE mimo wszystko zerwałam zaręczyny. Nikt się w moim zyciu nie pojawił, on mi się nie znudził, po prostu przestałam kochać i zaczęłam być bo: wspomnienia, rodziny które sie znają, znajomi itp. a nie dlatego, że Kocham, kocham, kocham. Nie wyobrazałam sobie dnia ślubu, jako najszcześliwszego w moim życiu, jak obiecuję "aż do śmierci".
Ostatecznie podjęłam jedną z wazniejszym decyzji w moim życiu - zerwałam zaręczyny. Nie chciałam się męczyć i patrzeć jak on cierpi.

Nigdy decyzji nie żałowałam. A on taki kochajacy...szybo sobie znalazł pocieszenie, i to nie jedno;)
Ostatnio się spotkaliśmy, szczerze porozmawialiśmy - i zrozumieliśmy, że "wtedy" byliśmy za młodzi na slub i nasze małżeństwo nie byłoby udane.

Posty [ 66 do 101 z 101 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak powiedziec męzowi, ze chce odejść ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024