Witam a więc w trakcje brania ARTIZI krwawienie występowało zawsze w 2 dzień przerwy trwało ok 3-4 dni,ale przy tych lekach jest całkiem inaczej np.teraz mam przerwę i po 4 dniach dopiero mam krwawienie ale słabe też się zastanawiałam co jest nie tak czy tak ma być ale już 3 op za mną i jest tak samo .boli mnie brzuch jak za młodzieńczych czasach heheh,dawno tak nie miałam .ale krwawienie jest słabe a przy artizi była normalna miesiączka.teraz mogę tylko powiedzieć że mniej się denerwuje i jest nawet spoko ,ale pierwsze 2 op był dramat.tylko te bóle brzucha ale da się wytrzymac.mam wizte u ginekologa może coś zmieni zobacze.a najlepiej by było jak by artizia znowu na rynek wróciła.pozdrawiam
Podobne tematy
Witam a więc w trakcje brania ARTIZI krwawienie występowało zawsze w 2 dzień przerwy trwało ok 3-4 dni,ale przy tych lekach jest całkiem inaczej np.teraz mam przerwę i po 4 dniach dopiero mam krwawienie ale słabe też się zastanawiałam co jest nie tak czy tak ma być ale już 3 op za mną i jest tak samo .boli mnie brzuch jak za młodzieńczych czasach heheh,dawno tak nie miałam .ale krwawienie jest słabe a przy artizi była normalna miesiączka.teraz mogę tylko powiedzieć że mniej się denerwuje i jest nawet spoko ,ale pierwsze 2 op był dramat.tylko te bóle brzucha ale da się wytrzymac.mam wizte u ginekologa może coś zmieni zobacze.a najlepiej by było jak by artizia znowu na rynek wróciła.pozdrawiam
Dzięki złotko1976 za odpowiedź
U mnie właśnie krwawienie przyszło w ten sam dzień co przy Artizii. Ale właśnie też boli mnie brzuch, przy Artizii tak nie miałam
też mam wizytę u ginekologa i tylko czekam, aż przepisze mi coś innego..
Cześć mam pytanie do dziewczyn, które już dłużej są w temacie. Od początku. W wakacje wyjeżdżamy z chłopakiem i chcieliśmy zacząć się kochać. 1 raz ja i 1 raz on. Byłam dziś na 1wszej wizycie u ginekologa (całkiem spoko ale mógł być fajniejszy!: D) I badał mnie przez odbyt
bo nigdy wcześniej nie współżyłam. Do rzeczy. Doktor przepisał mi tabletki Sylvie 20 ale co mnie zmartwiło.. powiedział, że przez pierwsze opakowanie W OGÓLE NIE BĘDĘ CHRONIONA. Trochę mnie to zmartwiło bo nie zdążę już rozpocząć drugiego opakowania przed naszym wyjazdem : ( Mój ukochany oczywiście będzie miał prezerwatywę za każdym razem i za każdym razem będzie kończył poza ale mimo to boję się, że sie cos stanie (np. prezerwatywa pęknie i się coś `uleje`) bo oboje jesteśmy jeszcze zieloni... Czytam tu wasze wpisy, że tabletka działa od 1 dnia od jej zażycia. Ja już bede wtedy na około 9 tabletce może 10 (czekam do miesiączki by wziąć 1wszą tabletkę równo z rozpoczęciem) dlaczego więc lekarz mówi mi, że nie jestem chroniona przez całe pierwsze opakowanie..? Podkreślał to co chwila i mówił, że to bardzo poważne rzeczy i trzeba się do tego ustosunkować. Ja go rozumiem, że nie może mi zapewnić 100% pewności działania leku tylko nie wiem już co jest prawdą : d Proszę o pomoc !
Witajcie,
odnowię trochę wątek, bo mam pytanie. Mam zacząć brać te tabletki, ale mam wątpliwości. Sporo osób chwali się, że po nich schudła. Jestem bardzo szczupłą osobą i nie sądzę by schudnięcie mi służyło, a przytyć jest mi bardzo ciężko (nie, nie wystarczy "więcej jeść".. taki mam metabolizm, że mogę jeść i jeść i nic
). Czy większość z Was właśnie schudła, a jeśli tak - ile kg? Może są osoby, które po nich nie chudną?
Stosuję Sylvie 20 prawie od roku. Jestem bardzo zadowolona, żadnych niepokojących skutków ubocznych poza chwilowym spadkiem libido (szybko wróciło do normy) i spadkiem wagi (z tego jestem akurat zadowolona). Jednak wiadomo, że każdy organizm reaguje inaczej. Sylvie 20 to tańszy odpowiednik bardziej znanego Harmonetu (identyczny skład). Płacę około 20 zł za opakowanie. Te tabletki dobrze mi służą i mam nadzieję, że tak będzie nadal, bo cena jest ich niewątpliwą zaletą:) pozdr
Kupiłam Sylvie 20 ale jednak zrezygnowałam nie będę brała może chciałby ktoś odkupić za niższą cenę ? szkoda wyrzucić.
Hej, biorę 11 tabletkę z 4 blistra i mam lekki obrzęk brzucha. Czy mogły zatrzymać mi się wody? Współżyje z partnerem, ostatnio byłam na antybiotyku i uprawialiśmy seks, doszedł we mnie. Boje się, że zaszłam w ciąże. Proszę pomóżcie
ANTTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...
Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.
Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"
TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!
Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...
Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.
Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".
Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."
Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...
Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.
METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!
Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...
Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....
KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...
A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...
Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!
Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...
Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.
Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!
ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...
ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...