Ahhh to pewnie dlatego nie chcialas zbytnio i dlatego Ci sie nie podobal?:")
Ja bym chciala, zeby noj przytyl, bo przy wzroscie 180 z hakiem wazy niecale 70kg
zebra i kosci na wierzchu, az mu zylaki wyszly na nogach!!! no ale on je i nie tyje, wiec to nie jego wina. Ile ja bym dala, zeby tak miec, zryc i nie tyc hehe
5 786 2012-01-21 17:14:30
Podobne tematy
5 787 2012-01-21 17:16:32 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-21 17:18:15)
Monia, problemy z hormonami tez nie sa dobra oznaka przyszlego planowania dzieci. Ale za 4-5 lat miejmy nadzieje, ze Ci sie unormuje wszystko, bo teraz bedziesz to leczyc, wiec powinno byc ok
ja ryczalam jak bobr jak sie o tym dowiedzialam, bo napraede chce dziecka, jak nie teraz, to kiedys, a wiem, ze latwo nie bedzie, no chyba, ze bede miala szczescie
poki co okres 2 dzien sie spoznia, piersi sie nie zmienily. brzuch dalej boli, zobaczymy. Nawet nie mysle o tym, bo nie ma sensu, w pon bede sie martwic
i jak widzisz, tez bys chciala za 4-5 lat miec dziecko, jak skonczysz studia:) ja juz koncze studia dlatego tak mysle o tym niekiedy intensywnie
Same kinomaczki
ja nie mam kasy na kino i czekam az znajde prace, bo plan zajec na przyszly semestr nie jest zly, wiec moge w tyg pracowac
tylko gdzie ti prace znalezc? ;(
Przyjechalam dzis do domku, i nie wiedzialam, ze bratankowie beda u nas caly dzien i jeszcze nic!! Matko Świeta nie wiem jak wytrzymama. O ile tego 3letniego brzdaca uwielbiam, to tak tego 12latka to nic tylko za uszy wytargac
non stop dokucza temu mniejszemu., ten sie drze, placze i jest jeeden wielki halas a ja sie musze uczyc!!! jak ten maly jest sam to jest idealna cisza, sam sie pobawi, grzeczny, a ten 2 to juz go pobudza i wnerwia
No, powiedzmy tak, dobrą oznaką problemy z hormonami nie są, lecz.. no niestety mi się to nie unormuje, można tylko podleczać i tak będę robić, z ciążą wiadomo, że może być ciężko za kilka lat, ba, nawet teraz mogłoby być ciężko, mimo że wiek młody, lecz dużo kobiet ze schorzeniami hormonalnymi zachodzi w ciążę, więc naprawdę - nie łamię się ![]()
Byłam w kinie
Byliśmy akurat rano, bo mój był u lekarza, bo ma jakieś problemy z nerkami heh, ale jeszcze nie wiemy co. Poszliśmy na "Alvin i wiewiórki 3", było super, zabawne, wiewióreczki takie śmieszne ![]()
O "Sztosie 2" naczytaliśmy się nieciekawych opinii i nie poszliśmy na to.
Eee tam, ja parę miesięcy w kinie nie byłam
Ja zazwyczaj wsazystko w necie oglądam.. no ale tak, bardzo lubię coś obejrzeć ![]()
5 788 2012-01-21 17:19:32
Monia, to ja Cie podziwiam!! chociaz wiadomo, ze jak juz zacznie sie staranka i nie ebdzie wychodzilo, to kobieta wtedy inaczej aczyna myslec i niekeidy nawet cala wine zwala na siebie:/ ale to zalezy juz od osoby. Myslalam, ze jak pojdziesz na te badania, to Ci cos pomoga, wylecza. Ale moze rzeczywiscie mozna to tylko podleczyc ale dobre i to, bo przeciez przez te 4-5 lat duzo sie moze zmienic:) i trzeba miec nadzieje, ale tak jak mowie, inaczej sie widzi to wszystko, jak juz przychodzi ten moment i mowi sie "pragne dziecka, a z takich i takich powodow miec go nie moge". I obys tego nie doswiadczyla!! ![]()
5 789 2012-01-21 17:25:42 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-21 17:31:06)
Podziwiasz optymizm?
A co pozostaje?
Chodzi o to, że to schorzenie czyli policystyczne jajniki, które prawdopodobnie mam nie da się wyleczyć. Właściwie zmniejsza tylko się objawy. Co nie znaczy, że nie da się zajść w ciążę, jak mówiłam, szanse są
Choć wiadomo, że byłyby u mnie pewnie największe teraz póki jestem bardzo młoda, bo potem i 25 latki mają z tą chorobą już nieźle obniżoną płodność. no ale cóż zrobić! Nie potrzebuję willi z basenem, ale jednak trzeba mieć na wyprawkę dla dziecka, na jedzenie itp. A na razie to moi rodzice biedują, a ja po praktykach poszukam pracy, zanim sytuacja się ustabilizuje minie czas. No wiesz, teraz będę miała kompletny wynik badań, potem idę do lekarza i dobiorą mi odpowiednie leczenie. Wszystko zależy od moich wyników.
A martwić się nie zamierzam też dlatego, że optymizm też działa pozytywnie na przyszłe poczęcie
Choć wiadomo- szczególnie potrzebny będzie przy staraniach. Wiesz , jak wiele jest historii gdzie ludzie, którym nie dawano żadnych szans jednak mieli swoje dzieci?
Natura jest nieprzewidywalna. A dlaczego Ty się martwisz, że nie będziesz mieć? Ty z hormonami chyba nawet nie masz problemów, nie ?
Spokojnie, wszystko będzie dobrze. Może kiedyś wynajdą też lek na moje schorzenie i będę całkiem tego pozbawiona
To moje schorzenie jest badane chyba dopiero nie od tak dawna, bo kiedyś dużo mniej dziewcząt chorowało.W sumie nie wiadomo dokładnie skąd to jest, to jakaś kwestia genetyki, ale nie to, że odziedziczone, bo u mnie w rodzinie nikt tego nie miał.
Tak Monia, to prawda, Wy macie lepiej z tym, że macie mieszkanie itp
Jakby co to wiesz pokazuj facetowi plusy bycia ojcem
Bo wielu chyba po prostu tego się jakoś boi. Ale grunt, że mniej się kłócicie ![]()
5 790 2012-01-21 17:29:41 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2012-01-21 17:37:48)
Tak, przede wszystkim optymizm:) bo ja jesli chodzi o mnie, to optymizmem nie tryskam, jesli pojawia sie problem, to nie umiem sie cieszyc, ewentualnie moge udawac, ze jest ok ![]()
Ahh bo tu chodzi o to schorzenie, ale to tez nie koniec swiata, jak z moim tylozgieciem macicy. Kazda kobieta ma szanse zajsc w ciaze, predzej czy pozniej moze sie uda. Poki co rzeczyiscie lepiej znalezc prace, miec opdowiednie warunki na przyjecie dziecka, by pozniej nie ciagnac konca z koncem tylko moc pozwolic sobie jeszcze na male zachcianki i przyjemnosci:) daj znac, jakie wyjda wyniki bada. Na pewno lekarz dobierze odpowiednie leki dla Ciebie i cos sie poprawi, podleczy i juz beda wieksze szanse na dzidzie za kilka lat ![]()
Ja mam odloza sume na koncie, ale tak jak pisalam, kasa leci Bog wie kiedy. Cieszy i podtrzymuje mnie na duchu jedynie to, ze ja koncze studia i mam szanse znalezc obojetnie jaka prace, chocby fizyczna w biedornce (
), i to ze mamy mieszkanie gwarantowane, nasze, ktorego nikt nam nie zabierze!! ![]()
Ja mam wrodzina wade macicy. W sumie to nie jest wada, ale cecha budy macicy. I wiem, ze kobiety maja problem z zajsciem w ciaze, oczywiscie nie wszystkie, ale niektore, powiedzialabym nawrt wiekszosc i tutaj nie ma co sie czarowac. Tego nie da sie wyleczyc, taka mam budowe. Jesli chodzi o hormony to nie wiem, bo nigdy nie mialam robionych badan pod tym katem, ale cos z hormonami moge miec, bo np mam wlosy na rekach, triszke na brzuchu, tzn niewidocznie takie, ale sa. Na rekach juz to widac, oczywiscie nie mam zarosnietych rak jak facet, ale po prstu sa wloski jasniejsze lub ciemniejsze, a to tez jest objaw jakiegos hormonu
glos tez mam gruby jak chyba przystalo na faceta ![]()
Jak chlopakowi powiedzialam, ze dostalam okres, to sie nawet troche zasmucil i powiedzila, ze jemu zaczelo sie to udzielac, bo ja gadalam, ze pargne dziecka itp ale poczekam na niego i on powiedzial, ze tez mial jakas tam nadzieje, ze jednak okres nie przyjdzie, a ostatnio wlasnie mielismy rozmowe na temat dziecka. I to nie jest moja zachcianka, zeby nie bylo, ze mam kaprys "chce miec dziecko i koniec" tylko instynkt mi sie wlaczyl i nawet potrzeba pewnego rodzaju bycia matka i to za mna sie ciagnie i ciagnie:)
A wlasnie, co sie dzieje z chlopaka nera? boli go, ma problemy z oddawaniem moczu czy jak? moze go przeiwalo?:) i jak z ta jego nowa? lepiej juz, chodzi do pracy? ![]()
Bo widze, ze Twoj A. to prawie jak ja, chorowity i czesto cos dolega hehe
5 791 2012-01-21 17:40:46
No kiedyś nie był chorowity podobno, no ale teraz niestety tak. Noga już raczej ok, był u tego ortopedy, do pracy wraca 30 stycznia. Jak mówił na pewno będzie ciężko się przestawić, bo przez nogę długo nie był w pracy. Z nerką coś tam, nie wiem, chyba jakieś kłopoty z oddawaniem moczu, coś takiego, na badaniu podobno coś tam jakiś lekarz mu powiedział tak na szybko, że coś jest nie tak, ale zapisze się do lekarza i dowie się wtedy szczegółów.
5 792 2012-01-21 17:43:08
Eh, to oby szybko wrocil do zdrowia!! przepisza mu jakies leki, i powinno pomoc. Terz to jest tyle tych specyfikow, ze w sumie nie wszystkie leki pomagaja kazdemu i trzeba dobiera metoda prob i bledow. A tutaj sie nie dziwie, jak bedzie mial problem z przestawieniem sie, bo tyle czasu w domu, to jednak czlowiek odzywczaja sie i przyzwyczaja sie do leniuszkowania. Badz co badz, zdrowie najwazniejsze ![]()
5 793 2012-01-22 18:33:52
Jestem...muszę sie poskarżyć że pierożków nie było!!!Zjedli mi zanim dojechałam...jak to mówią :"kto późno przychodzi..."
...za to były inne pyszności.Wypiłam dwa piwka ![]()
Poza tym historia dosy zabawna...okazało się że syn mojego bratajakiś czas temu bawił się na podwórku.Jeździł sobie rowerkiem i po hwili wpadł w jakąś kałuże. Bardzo się bał,że dostanie za to tzw. OPR, więc ściągnoł buciki i skarpetki i na śniegu stał gołymi stopami...a skarpetki wieszał na gałęzi, bo miał nadzieję że mu wyschną
Mały ma 5 lat ![]()
5 794 2012-01-22 19:45:54
Hej ![]()
Dzięki Monia. Powiem Wam, że ostatnio coś bolało mnie gardło i bałam się co będzie, ale wzięłam trochę leków takich wiecie typu cholinex itp i jest lepiej, praktycznie bez bólu, więc jutro normalnie idę do szpitala na te badania. Bo wiadomo, trzeba być zdrowym
.
Dzięki Monia, też wierzę w to, że dadzą mojemu chłopakowi leki i będzie OK. A z drugiej strony martwię się o niego, ale to chyba jak każda kochająca dziewczyna
. Chciałabym, żeby tak nie chorował, ale co zrobić.
Biedna Ania. Szkoda, że nie załapałaś się już na pierożki. Na pewno bardzo na to liczyłaś, nie dziwię się
.
No to miłego wieczorku dziewczyny, odezwę się w środę, w domu ze szpitala wrócę tak na 13- 14.
Pozdrawiam
.
5 795 2012-01-22 19:52:17
Hihihi...
Za to pierożki mają być za tydzień.Tego już nie odpuszczę ![]()
truskaweczka19 trzymaj się cieplutko ![]()
5 796 2012-01-23 12:06:05
Anna, a trzeba bylo wbic do mnie, to byc dostala tyle pierozkow ze looo ![]()
Monia, wiadomo, ze sie martwisz, przeciez to Twoj chlopak
moj to nie ma czasu, zeby sie martwic o mnie, ale jak trzba tp tez przytuli, pocieszy. Na glowie ma remont, wiec nie wymagam od niego wiele, choc niekiedy jest mi cholernie smutno, nie powiem ze nie.
Na takie nawet lekkie przeziebienia lepiej brac jakies leki Monia, wiem co mowie
juz tyle razy olewalam, a potem wychodzila angina dlatego teraz jestem lekomanka i jak boli mnie to od razu biore leki, a ze mi tylko antybiotyki pomagaja to coz ![]()
Dzis tez w nocy obudzilam sie z wielkim bolem brzucha, nienawidze okresu
budzialm az M. i sie poryczalam, przeciez to zdechnac idzie. Nigdy tak nie mialam, a ostatnie miesiaczki sa tak bolesne ze zesrac sie idzie i nawet spalam z workiem na smieci jakby mi sie wymiotowac zachcialo :] paranoja!!!
Trzymaj sie cieplo Monia w szpitalu i daj znac co i jak :*
5 797 2012-01-23 14:34:15
Ponad 2h spedzilam na allegro, zeby wybrac prezent dla chlopaka na walentynki
wiedzialabym co chcę kupic, ale zastanawialam sie nad wzorami itp
no i wybralam - kalendarz z naszym wspolnym zdjęciem i poduszkę również ze zdjęciem i wierszykiem miłosnym
mam nadzieje, ze jakos to bedzie wygladalo. Czekam az mi przesla projekt i go zatwierdze ![]()
I jade niedługo po chlopaka, bo robi ta stype i chce isc do fryzjera. W koncu!!
bo juz mu sie taki helm na glowie zrobil, ze szok i od miesiaca go prosilam by poszedl do fryzjera i moze dzis pojdzie ![]()
5 798 2012-01-23 15:57:59
Witajcie
Przeczytałam mniej wiecej dyskusje z ostatnich trzech dni ![]()
Monika taki kalendarz to fajna sprawa, ja chciałam zrobić taki siostrze, ale tak mi zleciało, że nie zdążyłam, a teraz zanim zrobie i wyśle, to już troche za późno na prezent noworoczny
Kurcze, ty serio z tym dzieckiem jednak... Myślałam, że tak poprostu wtedy cie wzieło, ale widze, że to już twoja poważna decycja! I jeśli facet też zaczyna się przestawiać na twoje myślenie, to hm... ![]()
Truskaweczka optymizm przede wszystkim!! Udowodnione naukowo jest, że człowiek jak ma jakiś problem, to połowa rozwiązania lezy w naszej psychice! ![]()
Łukasz rzeczywiście odezwiesz się tylko od czasu do czasu, co ty sobie wyobrażasz ![]()
Anna podoba mi się wasza umowa z mężem, że rachunki dzielicie na pół. To naprawde rozsądne, póki co... bo jak będzie dziecko, to wtedy i tak on będzie wyciągał pewnie więcej kasy, bo ty przez trochę pracować nie będziesz...
A ja mam maraton od czwartku. Szlajam się po mieście jak nienormalna. Dziennie obskakuje kilku znajomych, kilka imprez, kilka klubów. W ogóle to trzy noce z rzędu spędziłam poza domem, w tym dwie u tego chłopaka, o którym wam mówiłam. Ale mi jest się jednak ciężko otworzyć. Początkowo przełamałam się i stwierdziłam, że spróbuje z nim. Pociągneło mnie do niego to, że jest na luzie, nie robi obietnic, nie traktuje tego jak "do końca życia". Ale ostatnio zauważyłam, że zaangażował się bardziej niż ja. Zależy mu i właściwie jakbym mu o 4 rano napisała "przyjdz", to 10 minut zeszłoby mu żeby się pojawić. Naprawdę uczuciowy, miły, delikatny chłopak. ALE ja nie mam chyba serca, nie potrafię kogoś kochać... uciekam ;/
Uwielbiam umawiać się na randki, kręcić z chłopakami itd. Ale do momentu jak wszystko jest na zasadach zabawy, gdy przechodzi w coś więcej - ja spieprzam....
No dobra, już nie zanudzam ![]()
5 799 2012-01-23 18:24:24 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2012-01-23 20:04:46)
Ewa, a dlaczego mialabym nie na powaznie mowic o dziecku? ja juz dojrzalam do tego i swojej decuzji nie zamierzac zmienic chodby nie wiem co
pragne dziecka i chcialabym go miec, a jesli chlopak bysie zgodzil, to bylby moj najszczesliwszy dzien w zyciu chyba
no ale poczekam, jestem cierpliwa i wiem, ze on potrzebuje wiecej na to czasu niz ja dlatego niech i on dojrzeje ![]()
No taki kalendarz fajna spraa tym bardziej, ze zadnego nie mamy. Gdybysmy jakis mieli, to bym kupila tylko poduszke, a tak to i kalnderz sie przyda z wyrywanymi kartkami
a poduszki sa tak wygodne, ze moglabym ciagle na nich spac/lezeć, wiec musialam sila rzeczy zamowic 2 , bo o jedna sie ciagle bijemy
Ewa, z tym chlopakiem to tez nic na sile., Jesli widzisz po sobie, ze nie chcesz tego ciagnac, to daj spokoj. Chlopak bardziej sie zaanagszuje, jeszcze bardziej niz teraz i nie bedzsie to dla niego mila wiadomosc, jesli kiedys bedziesz chciala to zakonczyc tylko dlatego, ze odrzuca Cie od facetow czy tez nie jestes gotowa na zwiaze. Do tego tez trzeba dojrzec, wiec przemysl sobie to wszystko i jesli naprawde uwazasz go za fajnego chlopaka, ale tylko jako KOLEGE to daj sobie na luz
im predzej bys to zakonczyla tym lepiej dla niego. Jesli juz bedziesz z nim jakis czas i bedziesz idziala, ze jednak nie ciagnie cie, i to nie to, to nie ma co dalej w tym tkwic. Taka moja rada mala ![]()
Aaa zdalam to durnowate koło na 4
ahh jaka jestem szczesliwa, bo bardfzo sie balam, nie poszlo mi za dobrze, tzn wszystko napisalam, ale lalam taka wode, ze szok, bo akurat tego sie NIC nie uczylam ![]()
Tylko, ze jutro mam kolejny egzamin, na ktory naprawde umiem wielkie G
bo to jest takie głupie, ze nawet nauczyc sie nie da, wiec sciagi juz wydrukowane i dopiero teraz wzielam sie za przepisywanie notatek do tego egz trzymajcie kciuki jutro o 9:45 ![]()
5 800 2012-01-23 22:51:37
witam ![]()
dopisuję się do Was ![]()
5 801 2012-01-23 22:57:52
Robacek witamy ![]()
Monika do facetów to mnie napewno nie odrzuca, ale właśnie do stałych związków, do uwiązania... Zobaczymy jak to rozwiąże, ale jestem pewna, że nie chce z nim być, ale juz tak daleko to zaszło, ze cholera nie wiem jak to odwrócić...
5 802 2012-01-23 23:09:38
Nemezys a nie pomyślałaś o tym, że może jakaś część Ciebie chce z nim być? skoro to się już taki czas ciągnie...?
a jeśli naprawdę nie chcesz z nim być to myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie jak mu to szczerze wyznasz. każdy ma prawo wiedzieć na czym stoi ![]()
5 803 2012-01-24 02:59:54
Napewno coś mnie ciągnie - to, że jest taki opiekuńczy, miły, uczuciowy. W zasadzie pierwszy raz w życiu wiem (a nie tylko domyślam się), że komuś na mnie zależy i może własnie to mnie w nim pociągneło. Ale jednak skoro nie jestem pewna, to nie chce mu dawać nadziei. Może kiedyś moje serce się troche roztopi z tego zimnego lodu ![]()
Robacek, powiedz coś więcej o sobie
Jak masz na imie? I standardowe pytanie w tej netkafejce - dlaczego myślisz, że jesteś "normalna"?
(to jest oczywiście pytanie z przymrużeniem oka
)
Lece spać, po tym moim intensywnym weekendzie cały dzień odpoczywałam i nadrabiałam zaległości. Jutro trochę stresu na uczelni, ale to i tak w porównaniu z egzaminami z poprzedniego tygodnia to całkiem relaksujące zaliczenia ![]()
5 804 2012-01-24 13:26:07
Cześć dziewczyny,
Nemezys jak na tą chwilę rozwiązanie jest dla nas dobre-podział płatności.Jeśli chodzi o sprawę dziecka to będziemy się zastanawiać jak przyjdzie na świat.Wszystko jest do rozwiązania.
Mika znalazłam w Famili Point w Boti ofertę pracy na umowę chyba 1/2 etatu. Jesli nadal szukasz pracy to może Cie taka zainteresuje .
5 805 2012-01-24 16:29:14
Jola jestem, miło mi ![]()
studiuję na pierwszym roku Dziennikarstwo i komunikację społeczną i już mam dosyć ![]()
dlaczego jestem "normalna"? każdy jest inny, i to jest normalne, a że ja jestem jeszcze inna od wszystkich to czyni mnie jak najbardziej normalna osobą
(o czym nie każdy jest przekonany
)
5 806 2012-01-24 16:30:37
Cześć Jola, miło poznać...
5 807 2012-01-24 17:23:03
Cześć Jola, miło poznać...
jakoś tak mi się skojarzyło jak na spotkaniu AA ![]()
cześć ![]()
5 808 2012-01-24 17:25:39
hihihi...Wtakim razie:"jesteśmy z Tobą". ![]()
5 809 2012-01-24 17:49:34
Anna, dzieki za informacje. Jutro sie przejde do tego BOTI, moze w koncu znajde jakas prace!!
a nie wiem, jak dlugo to tam wisi?
kurde fajnie by bylo, bo mialabym niedaleko, ale pewnie i tak dupa wyjdzie ![]()
Ewa, jesli nie chcesz z nim byc, to nie brnij w to dalej, bo chlopak sobie wiekszej nadziei narobi. Chyba, ze myslisz i masz przeczucie, ze jednak chcesz sprobuj, to probuj, ale nic na sile - pamietaj. Skrzywidzisz i nie tylko chlopaka, ale i siebie, bo na pewno bedziesz iala wyrizuty sumienia. Skoro to juz tak daleko zabrnelo, a on Cie nie odrzuca i widac, ze mu zalezy to czemu nie chcez sprobowac?:) nie chcesz stlaych zwiazkow rozumiem, bronisz sie przed nimi? tak tez nie mozna zyc na dluzsza mete.
Z Jola to już sie poznalam na innym watku
No i nie wiem jak mi poszedl ten egz
w sumie to napisalam wszystyko, jedno mam na pewno zle, kilku nie jestem pewna i tak jakos
no ale ide dzis na piwko do odreaguje, bo w czwartek egz ustny ![]()
I przyslali mi gotowe projekty tego kalendarza i poduszki. Poduszka swietna, a z tym kalendarzem to tak nie abrdzo
ale nie da sie usunac kropek ze zdj, ktore sa z winy aparatu ale nie sa az tak widocznie, a poduszka i tak dla mnie ważniejsza ![]()
5 810 2012-01-24 18:38:21
Wiecie co? Chłopak sie stara, pisze, dzwoni, pomaga... a ja mam ochote porandkować z kimś innym. Tak, wiem, nie mam serca. Ale to już było wcześnej ustalone ![]()
5 811 2012-01-24 18:47:07
Jak najszybciej podejmij decyzję.Z tego co opisujesz facetowi baaardzo zależy, więc możesz mieć pewność że da ci szczęście.Teraz ty musisz się zastanowić co tak naprawdę czujesz.Miałam bardzo podobnie i ciężko było mi wybrać-wolność czy świetny facet.U mnie samo się rozwiązało na randce z innym...Zrozumiałam kto jest dla mnie ważny.
5 812 2012-01-24 22:44:38
Siemka
Monika, gratki ![]()
Ewa, finalizuję aktualnie zakup mieszkanka, więc zajęty jestem troszkę.Z chłopakiem nie ciągnij tego dłużej, bo widzę, że coraz trudniej będzie Ci podjąć decyzję.
Jola, witaj - jedyny reprezentant męski na ten moment tutaj ![]()
5 813 2012-01-25 10:38:45
Dziękuje wam za porady i przepraszam, że tak marudze!
Przydały się wasze opinie, rozjaśniły mi umysł ![]()
Ależ jestem wkurzona na moje współlokatorki - nie dość, że wrócily z imprezy zaraz po tym jak ja położyłam się spać, więc zbudziły mnie z najmocniejszego snu, to jeszcze przyszły z jakimiś chłopakami i robiły impreze. Jakby nie to, że nie znałam kolesi i nie chciałam im wstydu robić, to tak bym im wpieprzyła, że szok! Jeszcze mi światło świecą jak ja śpie... przy obcym kolesiu ;/ Ojjj jak się rano za porządki wziełam, to tak się tłukłam, że nie ma bata, żeby się nie mogły obudzić ![]()
I jeszcze tak chrapią, że uczyć się nie mogę, a mam godzinę na ogarnięcie materiału do egzaminu. Ależ się dzień zaczął, wrrr ![]()
5 814 2012-01-25 11:11:34
hehe, dobry sposób na odwdzięczenie się za imprezę nocną ![]()
5 815 2012-01-25 14:33:23
Ewa, tak jak napisala Anna - podejmij szybko decyzje, bo nie ma sensu brnac w cos co nie ma przyszloci. Ja bym chlopakowi podzekowala, jesli widzialabym, ze z mojej strony nic tego nie bedzie. Po co marnowac chlopaka i robic mu nadzieje? niech ulozy zycie sobie z inna kobieta, a Ty z innym facetem:)
Łukasz, to jeszcze mieszkania nie kupiles?
ale upatrzone jakies masz?:)
Anna, dzieki za info jeszcze raz z tym BOTI! poszlam tam dzisiaj i szef od razu ze mna przeprowadzil rozmowe kwalifikacyjna tzn luzna gadke, bo tez jest mlody
i ma mi dzisiaj dac znac czy mnie przyjmie. Jest na umowe o prace i pol etatu wiec cos dla mnie:) potem bede sie martwic, co tu wykombinowac jak cos ze studiami, ale na razie czekam na tel.
I jutro egzamin ustny, ale poswiecie moze 30minut na nauke
bo juz ostatnio mial byl, ale go przelozylo, a to jest taki na lajcie egz, bo mamy umiec tylko jedna technike, ale to jeszcze sie okaze
troche sie cykam, no ale jakos przezyje.
5 816 2012-01-25 18:53:50
Hej!
Wróciłam ze szpitala. Nadal mam podejrzenie policystycznych jajników, ale za 2 tygodnie będą dokładne wyniki.. No i jeszcze podejrzenie, że coś z tarczycą, a dokładniej : autoimmunologiczna choroba tarczycy w okresie wyrównanej czynności hormonalnej. No, ale tu pewnie nie jest, dlatego potrzebne było usg tarczycy. Tam w szpitalu był termin usg dopiero na 21 marca, to ja dziękuję bardzo, dlatego poszłam dziś prywatnie, za 90 zeta, wiadomo, zawsze kasa, ale wolę to niż czekanie. Na tym usg wyszło mi dobrze, że jest niepowiększona, płat prawy trochę większy od lewego. Mam jakieś 2 małe torbiele, ale facet tak "na szybko" powiedział, że to wiele osób ma i to nie do wycinania i że on osobiście nie widzi u mnie choroby tarczycy, lecz powie mi już mój lekarz, bo będzie też miał przecież wyniki moich hormonów tarczycy. To co ja mogę mieć, co podejrzewają to chyba choroba Hashimoto, czytałam trochę o tym. No, ale mam nadzieję, że jednak okaże się że z tym jest ok, w końcu to nie była ostateczna diagnoza tylko rozwiązanie. 15 lutego mam wizytę i na pewno już usłyszę co i jak . W tej przychodni, przy szpitalu są dobrzy lekarze, znają się na tym,. więc spoko.
Dziś, ostatniego dnia miałam biopsję macicy i powiem szczerze- uff, masakra. No, ale pewnie dlatego, że się zestresowałam tak, że przez to facet nawet wziernika nie miał jak włożyć i mówi: "Pani musi się rozluźnić, bo badanie nie wyjdzie". Masakra, dobrze, że to trwało krótko
. Inni nie narzekali, widocznie tylko ja taka panikara i mało odporna na ból
. No, ale ważne, że w końcu badanie się udało i będą wyniki tego.
Co do samego pobytu w szpitalu to było OK, ale wiadomo, że też nudno, nie ma to jak w domu
. Kaszelek niestety jeszcze był, łapał mnie w nocy i przez to spałam w szpitalu po 4 godziny, a przez to masakrycznie się czułam. No, ale jakoś się to nadrobi
Jutro niby na rano na praktyki, ale myślę, że będzie lepiej i koło 23 usnę, bo kupiłam dobry syrop. Gorączki nie ma i nic więcej, więc wizyta u lekarza pierwszego kontaktu chyba nie będzie konieczna w moim przypadku.
Babeczki w szpitalu miłe, poznałam dwie w sumie fajne. Wzięłyśmy swoje numery, do jednej dziś zadzwoniłam, bo powiedziała, żebym odezwała się jak będę mieć wyniki badań. Inna podała mi numer i też gg i powiedziała bym w niedzielę napisała do niej na gg, to będziemy prawdopodobnie mogły trochę popisać. Obie ode mnie starsze, ale sympatyczne.
Powiem Wam też szczerze, że ja myślałam, że nie będę dziś mieć biopsji, bo ja często mam infekcje, teraz też tam mnie szczypie, mam jakieś upławy, jak to ja, mimo że wcześniej miałam na infekcję. No i podobno jak infekcja, to wychodzi w posiewie i nie może wtedy być biopsji. No, ale oni jak zrobili posiew, to powiedzieli, że posiew ok, jestem zaskoczona, no ale widocznie lekarze lepiej wiedzą.
Co poza tym? W szpitalu oglądayśmy filmy na laptopie jednej dziewczyny, 2 dni pod rząd jak byłam też wpadał mój Adam, bo już lepiej z nogą i miło czuć było jego wsparcie. Nie wpadł na długo, bo za bardzo nie mógł , no ale..
Dziś też na trochę się spotkaliśmy, był u mnie w domu jakiś czas i sobie poleżeliśmy. Teraz był czas to tak wyszło, na co dzień, to wiecie jak to jest, czasem i tydzień się nie widzimy czy więcej. A teraz no.. było super. Jednego dnia też wpadła ta moja przyjaciółka Ania do szpitala, ona też zajęta, ciągle egzaminy, ale tu znalazła 2 godzinki i wpadła do mnie. Bardzo fajnie nam się gadało i jakoś lepiej zleciał ten pobyt.
Pozdrawiam, cieszę się, że z tego co piszecie u Was ok
CAłuję.
5 817 2012-01-25 19:58:18
Monia, poki co nie ma co diagnozowac siebie samego tylko czekac na wyniki:) łatwo sie mowi wiadomo i czlowiek cy chce czy nie chce to w necie i tak czegos sie doszuka dlatego lepiej sie nie dolowac, nie czytac tylko cierpliwie czekac na wymiki. Wiem, ze to jest trudne, bo niby to tylko 2 tyg, ale jednak ten czas tak szybko nie leci ,a czlowiek chce juz wiedzie i moze sobie juz cos wymyslac i wmawiac:) ja jestem do tego zdolna hehe no ale tak to juz jest, ludzka ciekawosc nie zna granic ![]()
I bardzo dobrze, ze poznalas tam fajne dziewczyny, przynajmniej bedziesz mogla sobie z nimi niekiedy pogadac, popisac a moze nawet spotkac:) i najwazniejsze jest to, ze wpadali do Ciebie na zmaine chlopak i przyjaciolka, czlowiekowi zawsze to razniej
mnie nikt nie odwiedzial jak bylam w szpitalu
ale to ze wzgledu na odleglosc, raz bylam prawie 200km od domu, a raz 50km. Chlopak mial przyjechac do mnie w dzien wycinania migdalow, bo ma z wrocka bezposrednio pociag do kluczborka, ale nie przyjechal, trudno
tam sie tak czas dluzy, ze masakra! jeszcze jak nie ma sie z kim gadac, to juz w ogole, ale najwazniejsze ze juz po i teraz tylko wyniki. Dadza jakies leki i bedzie trzeba to leczyc albo chociaz podleczyc. A z ta tarczyca to takie kolejki sa:/ sama bylam i wolalam isc prywatnie, ale to nie tylko usg powinien Ci zrobic bo jeszcze dac skierowanie (lub na miejscu przeprowadzic) na TSH, by zbadac hormony tarczycy, bo to jest bardzo wazne! dzieki temu mozna zobaczyc czy masz nadczynnosc czy niedoczynosc, ale wiadomo jakies torbiele to na USG wykryja. No ale to lekarza i nie kazdy jest tak laskawy, ze zrobi dokladnie badania. Takich lekarzy jest bardzo malo, a szkoda:/
5 818 2012-01-25 20:13:09 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-25 20:21:13)
Monia, tak, wiem o tym, ale sęk w tym, że w szpitalu hormony tarczycy zrobili mi, ale wyniki będą za 2 tygodnie, jak będę u lekarza 15 lutego to już będą i będę u lekarza z nimi i z tym zrobionym usg tarczycy. N?o i wtedy powiedzą mi czy jest coś z tarczycą czy nie. No i oczywiście sprawdzi inne badania itp. Moja mama podobno czytała na ten temat i podobno nie jest tak łatwo wykryć niedoczynność tarczycy, bo Hashimto to chyba związane z tym. Widzicie, po usg niby powinno być coś widać, a nie, podobno wydaje się w porządku, na pewno lekarze podejrzewają u mnie to po badaniach hormonów. No, ale mówię, zobaczą usg, zobaczą badania tych hormonów i na pewno wtedy łatwiej będzie powiedzieć czy jest to z tarczycą czy nie. No zobaczymy. W każdym razie muszę być przygotowana, że mimo dobrego usg mogę mieć Hashimoto, podobno tak bywa, niestety.
Tak, miło, ja rozumiem, że do Ciebie nie przyjechali, jednak tu większa odległóść, mój chłopak nie miał do mnie tak daleko, przyjaciółka też nie. Moja mama była u mnie na ostatnim pobycie, bo wtedy nikt nie mógł mnie odwiedzić i sama wpadła, ale teraz nie wpadła, powiedziałam jej, że będę miała gości i nie ma większej potrzeby, dam sobie radę
.
Też cieszę się, że mam kontakty do tych dziewczyn, fajnie, gdy widzisz, że z problemami nie jesteś sama i ktoś może ma cos podobnego. Ja im i sobie życzę przede wszystkim zdrowia, bo jak widać jak zdrowie zaczyna się psuć, to niestety często na całej linii, jedna choroba często pociąga inną. I szpitale, lekarze męczą, zdecydowanie lepiej być zdrowy7m, tylko jak jest się zdrowym to nie bardzo się to docenia. Ironia losu ![]()
Masz racje, lepiej nie czytać teraz, nie nakręcać się i poczekać na wizytę. Sama widzę, słyszę, że są tam dobrzy specjaliści, poważnie traktują pacjenta i pomogli wielu pacjentkom, dlatego na pewno pomogą też mi, ale wiadomo jakiś stres jest i to duży, jak to u mnie
.
5 819 2012-01-25 20:55:46
Monia, stres to zawsze bedzie nawet jakby byla tylko malutka rzecz
ale tak dziala ludzka psychika i chyba nikt nie olewa tego, ze ma problemy zdrowotne. Kiedys sama mialam to gdzies, nie interesowalo mnie zbytnio to, ze cos mi dolega, ale odkad pragne dziecka, to zwracam uwage na kazdy swoj "Szczegół"
i wiem, ze tutaj zdrowie jest najważniejsze, inaczej byc nie moze dlatego jak cos sie dzieje, to latam po lekarzach, choc ostatnio tylko ginekologa odwiedzam i oby tak zostalo
juz dosc sie naltalam i dosc mialam podejrzen. Przyjaciolki i rodzice smieja sie i mowia, ze mialam juuz chyba wszystkie choroby swiata i oblecialam wszystkich lekarzy, jacy sa tylko mozliwi
cos w tym jest, ale to juz nie moja wina, ze tak mam.
Jesli mialabys niedoczynnosc tarvzycy, to na pewno wyszloby to w badaniach TSH z pobrania krwi. Sama takie badania mialam i lekarz powiedzial, ze jestem bliska nadczynnosci, ale jeszcze mam poczekac kilka lat i wtedy powtorzyc badania, bo wszystko sie moze zmienic:) takze jak widzisz, nie zawsze wszystko od razu wykryja, niekiedy wszystko z dnia na dzien tak przychodzi:/ ale trzeba byc dobrej mysli i jesli cos dolega, to stosowac sie zalecen lekarza.
Ja sie tam z nikim nie wymienialam numerami, bo lezalam z samymi starszymi osobami hehe po 60stce
na migdalach byla jedna dziewczyna rok mlodsza, ale nie wymienilam sie z nia numerami, bo nawet rozmawiac nie moglysmy po tym wycieciu ![]()
5 820 2012-01-25 20:59:02
hehe, mnie dzięki Bogu jak narazie szpital mija szerokim łukiem ![]()
sama tam wstępuję tylko w celu oddania krwi ![]()
i ostatnio mi się zdarzyło być w formie odwiedzin
ale to jeszcze przed Bożym Narodzeniem
...i cieszy mnie to ogromnie ![]()
5 821 2012-01-25 21:34:32
Robacku, inaczej Jolu, to dobrze, że nic Ci nie dolega. Z tego powodu na pewno warto się cieszyć
. Jeżeli chodzi o odwiedziny, to w szpitalu byłam jak była mama, a także wujka odwiedzałam. Jeżeli chodzi o leżenie w szpitalu, to moje pierwsze doświadczenia
.
No tak, tak Moniu. Jak myśli się o dziecku, to trzeba wiedzieć czy jest się zdrowym. Gdybym np nie leczyła niedoczynności, to kiedyś nawet jakbym zaszła w ciąże, to dzidziuś mógłby ucierpieć. A tak będę miała leki, zmienię styl życia i na pewno będą efekty
. Trzeba myśleć o zdrowiu potencjalnego przyszłego dziecka
. Ja też dużo o tym myślę, mimo że wiem, że nieprędko, ale to są ciepłe myśli i jak pisałam, trzeba starać się myśleć pozytywnie. No i najważniejsze, by dziecko było zdrowe i dobrze się rozwijało. Jak tak będzie, to będzie super. A później taki uśmiech dziecka wynagrodzi wszelkie niewygody
. Tak uważam. Przy PCOS będę też musiała uważać, bo właśnie niesie to ryzyko innych chorób, w tym cukrzycy, lecz przy odpowiednim stylu życia jest duże prawdopodobieństwo, by temu zapobiec. A więc będę musiała zmienić, będzie dobrze
. Choroba ma w końcu swoje plusy, zacznę bardziej dbać o siebie i na pewno będą tego efekty.
Ooo, to nie dziwię się, że nie za bardzo się dogadałyście, skoro takie starsze babki. Powiem Ci, że w szpitalu wkurzyła mnie tylko taka rzecz, że generalnie miałyśmy badania krwi, w nocy, rano, usg w dzień i często tyle, poza tym nudy i po co tyle tam siedzieć
. No, ale już mniejsza, po prostu takie mają procedury, a mimo wszystko tych badań i wyników będzie dużo, bo dużo krwi pobierali i z tego będzie dużo wyników hormonów, co da pełny obraz, co jest każdej z osobna. A więc wydaje się, że niewiele się działo, ale mim otego tych badań było dużo, ale dla hormonów nie trzeba kobitki nakłuwać co 5 minut, wystarczyło po prostu w pewnych porach nocnych i rano- a wyników będzie krocie
.
5 822 2012-01-25 21:42:44
No wlasnie to jest glupie, bo wystarczylo zrobic te badania w jeden dzien po razie, ewentualnie wievczorem podejsc i powtorzyc, a nie siedziec w szpitalu i miejsce zajmowac innym kobietom, ktore maja moze powazniejsze problemy
no ale taka jest procedura i regulamin. Tak to przynajmniej na obserwacji zatrzymaja czlowieka i zawsze jest sie pod kontrola lekarzy ![]()
Oj, jak sie stara o dziecko, to trzeba zmienic dotychczasowy styl zycia,. Ja poki co az tak nie dbam o jedzenie, jem co jem i jakos nie mysle o tym. Dopiero, jak sie okaze, ze jestem w ciazy to zaczne jesc inaczej troszke, zmienie nawyki, przejde na owoce i warzywa, za ktorymi sila rzeczy nie przepadam:)
5 823 2012-01-25 21:57:35
Hehe, nom
. Ty masz jeszcze też niefajnie, bo jak mówiłaś chyba nie wszystko mozesz jeść przez jelito drażliwe. Jedna dziewczyna ze szpitala powiedziała też coś o jelicie drażliwym, chyba też ma i ma dietę lekkostrawną, bo woli uważać. Też ma na imię Monika jak my
.
No pewnie, że warzywa i owoce nie są takie fajne jak inne często niezdrowe dania, ale wiesz, niektóre owoce i warzywa na pewno by Ci w końcu "podeszły". Ja lubię np buraczki (a są bardzo zdrowe), lubię brukselkę, brokuły w miarę, pomarańcze
. No, ale wiadomo, żeby zacząć tak jeść, to po prostu trzeba jeść je częściej i w końcu człowiek się przyzwyczaja i zaczyna bardziej to lubić
.
Swoją drogą, ta moja przyjaciółka się odchudza, tyle, że ona nie ma z czego
. No, ale wiadomo, ja mówiłam jej to tysiąckrotnie i to całkiem szczerze, a to co teraz zrobi, to jej wybór. Mam nadzieję, że będzie uważać, żeby nie wpędziła się w anoreksję. Bo to naprawdę szczupła i ładna dziewczyna, a jak zacznie przesadzać, to po prostu będą same kości, nie ma ona czego zrzucać.
5 824 2012-01-26 00:15:35
jak można nie lubić owoców? dla mnie to jest niepojęte. ja to bym mogła tonami pałaszować banany, gruszki, śliwki, mandarynki, klementynki, pomarańcze, grapefruity, granaty, jabłka, brzoskwinie, nektarynki, kiwi, ananasy, arbuzy i nie wiem jakie jeszcze są
owoce to ja UWIELBIAM
a z warzywami to już by było pewnie gorzej :d marchewka jak już to tylko i wyłącznie surowa
lubię też fasolkę szparagową gotowaną, kalafior, kapustę też lubię, brukselkę, ogórki i pomidory.
kobiety toż to same witaminy, a przy tym jakie smaczne
:)
a propos lekarzy
jutro idę się zarejestrować do ginekolożki. minie niedługo pół roku i na kontrole się trzeba wybrać, a że to na NFZ to koło miesiąca pewnie będę usiała czekać, więc zapiszę się wcześniej ![]()
5 825 2012-01-26 00:15:54
Mika dzwonił do Ciebie ten koleś z Boti?
Truskaweczko to dobrze,że już po wszystkim.Zawsze lepiej u siebie w domu niż tułać się po szpitalach.
5 826 2012-01-26 13:52:08
Truskaweczka byłaś dzielna!! Tyle badań, tyle stresu, ale dałaś rade, pierwsze koty za płoty! Sama jestem ciekawa co to ci z tą tarczycą wyjdzie... trzymam kciuki żeby wszystko było w jak najlepszym porządku! ;*
A wiecie, że ja jeszcze u ginekologa nie byłam? Tak się boje, że nie mam odwagi iść! I jeszcze jeśli chodzi o lekarzy, to ja w nastepnym tygodniu kolejne badania tarczycy i znowu do endykrynologa... będzie mi tabletki zmieniać, bo całkowicie na mnie nie dzialają...
Owoce też uwielbiam, masakra ![]()
5 827 2012-01-26 14:19:50
Nemezys ja byłam pierwszy raz właśnie w tamtym roku. też się panicznie bałam, ale stwierdziłam, że kiedyś musi być ten pierwszy raz żeby później się nie okazało, że przez własne zaniedbanie się czegoś drobiłam...
fakt, stres jest na początku jak cholera i wstyd na maxa... ale idzie się przełamać. ja przede wszystkim poszłam do kobiety ![]()
5 828 2012-01-26 19:37:45
Ewa, u ginekologa jeszcze nigdy nie bylas??
chociaz, jak Cie nic nie boli, to tam nie masz tak sie czym przejmowac, ale wiesz samo zbadanie sie to juz cos!! takze marsz do ginekologa, zebys wiedziala, ze wszystko jest ok!!! ja chodze regularnie bo stwierdzilam, ze nie ma co, a pierwszy raz bylam jak mialam 19 lat i tylko tak o zeby sprawdzic czy wszystko ok, bylam dziewica ![]()
Anna, nie dzwonil takze nic nowego ![]()
Ee, buraczki to ja uwielbiam i zupe buraczkowa!!
sie na te zupu przerzucilam jak glupia, ale dobre i to, bo lepiej jesc zupe niz 2 danie hehe mniej kalorii
Monia, bo przy tym jelicie trzeba uwazac zwlaszcza na kapuste, groch, te rzeczy ktore wzdęcia i zaparcia powoduja, bo potem taki ciezki brzuch, ze szok:/
A co do odchudzania Twojej przyjaciolki, to ja ja rozumiem, bo mam tak samo
kupilam sobie specjalny chlebek i jem go, moze cos schudne hehe i akurat, to ze ktos mowi, ze nie mam sie c zego odchudac to malo mnie interesuje
i Twoja przyjaciolka ma pewniw to samo, bo ma kompleksy pewnie na punkcie wagi tak jak i ja ![]()
I dostalam 5 z egzaminu
jeszcze tylko za tydz jeden egz i WOLNE
I jutro do domku jade:)
5 829 2012-01-26 20:09:48
No widzisz Monia, i po co było pisać, że nic nie umiesz ![]()
hehe , a tu piąteczka.. ![]()
5 830 2012-01-26 20:27:56
Monia, na ten akurat umialam cos
zreszta to byla krotka pilka - jedno pytanie i koniec
gorzej mieli Ci, co ich nie bylo na kilku wykladach. Mnie nie bylo na jednym i myslalam, ze mnie nigdy stamtad nie wypusci ![]()
5 831 2012-01-26 22:54:44
Mika kurcze szkoda z tą pracą.Umówił się z tobą i nie zadzwonił.Już mógł zadzwonić z jakąkolwiek informacją.
Ja do ginekologa też się długo wybierałam.Pierwszy raz to byłam cała czerwonai raczej miałam zamknięte oczy.Teraz jest mi łatwiej bo chodzę do babeczki.
5 832 2012-01-26 23:46:01
Ee, buraczki to ja uwielbiam i zupe buraczkowa!!
jedyna rzecz jaką akceptuję buraczki czerwone to barszcz i ćwikła, ale ćwikła tylko taka, jaką robi moja mama ![]()
a barszcz, i czysty i ten zabielany też ![]()
5 833 2012-01-27 12:34:58
Monika no serio nie bylam nigdy u ginekologa... ale ja sie spale ze wstydu napewno! No ale postanowienie na 2012 rok to m.in. pojsc do ginekologa
takze mam jeszcze czas
No i gratuluje 5!! ![]()
A ja siedze w domu, w weekend bede pracować, takze dzisiaj mam wolny dzień na odwiedzanie znajomych
A wieczorem ide chyba na randke!! Boże, nie wiem w co sie ubrać, bo wszystkie ubrania zostały na mieszkaniu, ja nie wiem co ja zrobie!
No ale poki co ide odwiedzic babcie, kuzynke, kolezanke itd... ![]()
5 834 2012-01-27 13:43:49
a propos buraczków ![]()
mam dziś barszcz z ziemniakami na obiad
:D ? ?
5 835 2012-01-27 16:16:59
nie rob smaku tymi buraczkami i ziemniaczkami, bo to moja ulubiona zupa!! i jutro bede mamusie atakowac, zeby na obiad taka upichcila ![]()
Wiem, Anna, jednak mialam jakas nadzieje, no ale trduno
nawet mnie to nie dziwi, ale rzeczywiscie mogl chociaz zadzownic, bo powiedzial, ze na pewno zadzowni. Cóz ![]()
Ewa, idz idz do tego ginekologa, chociazby dla pewnosci ze wszystko jest ok, bo to roznie bywa:)
A ja chodze do faceta i to mlodziutkiego i nie wyobrazam sobie pojsc juz do baby
bylam u dwoch i kazda byla dosc chamska, niedelikatna ze nic tylko pierd****
a tak to nie to ze mlody, przystojny to jaki delikatny, mmmm
zawsze zagada, pocieszy, a jak boli to pogłaszcza po nozce - serio serio
to sie nazywa ginekolog z powołania ![]()
Jade o 18 do domku, nie wiem kiedy wroce tutaj, bo sie troche wczoraj pozarlamz chlopakiem tzn nie klocilismy sie, ale po prostu zasnelismy w milczeniu. Probowalam przed spaniem jakos zalagodzic sytuacje, ale mozna powiedziec, ze mnie odepchnal, no to niech sie wypcha. Skoro remont jest dla niego najwazniejszy i nie ma czasu juz nawet na to zeby mnie pocalowac, to nic tu po mnie. Wyejzdzam i moze wroce, a moze nie. Akurat za tydz mam jeszcze jeden egz, a tak to mam wolne do 14lutego. Pewnie nawet o moich urodzinach zapomni i nawet sie na nich nie pojawi, ale walic to.
5 836 2012-01-28 11:40:49
Ja dzisiaj w planie wizyta u okulisty...Mam nadzieję, że bardzo wzrok mi nie poleciał-chociaż "widzę" że sporo.
Nemezys idź w tym w czym jesteś.Faceci bardzo rzadko zwracają uwagę w co kobieta jest ubrana.
Buraczki to w każdej postaci i w s z y s t k o co robi moja mama!
5 837 2012-01-28 11:50:31
Anna, ja co pojde do okulisty to mam pogorszony wzrok
dobrze, ze nie musze caly czas nosic okularow, bo bym sie zalamala
i na bank mialabym soczewki ![]()
Przyszły prezenty na walentynki dla mojego Miska
poduszka i kalendarz - C U D O!! nie moge sie na to napatrzec i mysle, ze mojemu tez sie spodoba
rodzicom tez se spodobalo i mama powiedziala, zebym zamowila taki kalendarz z ich wspolnym zdjeciem, bo tez taki chce hehe
Uczylam sie wczoraj do 23, pierwszy raz w zyciu
i nawet nauka mi weszla dosc szyblo, dzis powtorka ale juz popoludniu, bo wieczorem moze moj przyjedzie ![]()
5 838 2012-01-28 12:13:53
To badanie będzie robione pod soczewki właśnie. Natomiast cały czas nie będę mogła ich nosić, bo z kasą niewyrobie.
Mika to dosyć późno-zapamiętałaś cokolwiek, bo o tej godz to jedyne o czym myślę to podusia.No chyba że jestem poza domem ![]()
5 839 2012-01-28 12:20:05
Niestety soczewki to nie jest tani interes, ale w domu wiadomo, ze mozna nosic okulary i ewentualnie na takie o wyjscia
a do pracy np soczewki, ja bym pewnie tak robila:)
No pozno, pozno, nigdy o tej gosz sie nie uczylam, ale fajne to jest, bo cisza spokoj
wiec chyba jutro lece po tigery i bede jechac pol nocki ![]()
5 840 2012-01-28 12:36:06
Mimo że uwielbiam to tigerów i tego typu napojów nie polecam.Rozwalisz sobie organizm!
Na poczatku tak własnie robiłam z soczewkami, ale szarpie po kieszeni za bardzo.Teraz jak sprawdzę swoja wadę to więcej zamówie z neta bo jest taniej.
5 841 2012-01-28 13:15:28 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-28 13:49:56)
Hej. Ja dziś wyspałam się do 11, bo mam wolne, nie mam dziś praktyk, jutro na trochę idę. Egzaminów parę na uczelni teraz mam, ale i tak już nie dałabym rady się przygotować, więc napiszę na następnym zjeździe- na początku lutego, pytałam i mogę tak zrobić. A praktyki i tak mam wpisane do 4 lutego, więc zaraz koniec. Wczoraj było fajnie, bo po praktykach spotkałam się z moim A, hehe
. Ostatnio udaję nam się częściej widywać, nic, tylko się cieszyć z tego powodu
.
Monia, Anna ma rację, tigery to zło i lepiej ich unikać. Ja chyba tylko raz w życiu, z ciekawości napiłam się napoju energytyzującego i długo byłam "na chodzie", ale i tak nie zamierzam tego więcej ruszać.
A co do walentynek, to coś dam, na pewno,ale jeszcze nie wiem co. Na szczęście jeszcze jest czas do nich
.
5 842 2012-01-28 14:39:46
Ja nie pije tych tigerow, pilam moze raz
ale wiem, ze po nich spac sie nie chce dlatego wezme i wypije jednego, to moze nie zasne, bo mam troche nauki. A okazalo sie jeszcze, ze to co sie nauczylam, to jest zle i ma byc inaczej
nic tylko sie zarabac ehhh. Tyle czasu na marne poszlo
Monia, to siwetnie, ze ostatnio tak czesto sie widujesz ze swoim, ale mi i tak by bylo malo, bo co to jest 2h czy godzina
nawet czlowiek nie zdarzy sie nacieszyc, no ale kazdy jest inny i nie kazdy ma taka potrzebe dluzszego widywania sie czy cus ![]()
Ja bym tak nie mogla hehe chociaz teraz nie tesknie za swoim i mysle, ze spokojnie te 2 tyg wytrzymalabym bez niego, ale ten czort chce dzis przyjechac jeszcze hehe no zobaczymy, moze w koncu zateskni troche zastanowi sie nad swoim zachowaniem z dnia przedwczorajszego ![]()
Dzis bede robic pizzerki, ale sie nazrem ![]()
5 843 2012-01-28 14:42:43
No wiem, rozumiem, ale w każdym razie, prawie codziennie jak widujesz swojego, to nawet godzinka czy dwie dla mnie są fajne, bo częstotliwość jest fajna- dlatego dla mnie to sporo
. No, ale oczywiście najfajniej jakbym już z nim mieszkała itp
.
5 844 2012-01-28 14:47:00
Monia, no fakt, czestotliwosc tez jest bardzo wazna:) bo spotkac sie raz na dwa tygodnie czy tam raz na tydzien na kilka godzin, to nie to samo co prawie codziennie na ta godzinke czy dwie:) choc czas leci jak szalonby i niewiadomo kiedy zleci.
Oj wiesz ja tez mowilam, ze juz sie nie moge doczekac, kiedy razem zamieszkamy, ze bedzie jak w bajce. Yhy, nawet w to nie wierz
poki nie mieszkalismy razem, to klotni jako takich nie bylo, a teraz to jest masakra!!! no w sumie teraz juz tak nie, bo od nowego roku to nawet jest ok, wczesniej bylo gorzej zreszta sami wiecie:) po prostu juz czlowiek o pierdoly sie kloci. Teraz to ja marze o takim odpoczynku od niego, choc ze soba spedzamy BARDZO MALO czasu ze wzgledu na remont. No i specjalnie do domu przyjechalam.
5 845 2012-01-28 15:19:03 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-28 15:20:13)
No wiem, wiem, że na pewno jakieś problemy się pojawiają, ale też wtedy już będę wiedzieć czy umiemy ze sobą wytrzymać, czy umiemy się dogadać tak na co dzień
Bo wiadomo, że wtedy wiele się weryfikuje. No, ale mamy na to czas
. W każdym razie życzę Wam, byście zaczęli się dogadywać
.
A jak tam dogadujesz się z rodzicami? Ja ostatnio jakoś dobrze, mogę z nimi pogadać i pożartować
.
5 846 2012-01-28 15:54:02
Monia, wiadomo na poczatku to taki blogi stan, bo sie cieszy, ze juz sie jest razem, ale potem jednak pojawiaja sie klotnie o wszystko doslownie czy tez o brak czasu, czy o zle polozona lyzke itp ![]()
Hmm, a tak sobie, nie moge tak narzekac, bo kiedys byly gorsze kontakty. Teraz jak przyjezdzam tu raz na jakis cza, to zasze opwoiadam co tam u nas, jak remkonty itp
i o ziecia sie ciagle wypytuja, ojciec mowi, ze juz czeka az przyjedzie bo ma juz dosc 2 bab w domu hehehe no ale dzis przyjedzie, to pewnie beda grali w pokera do nocy ![]()
5 847 2012-01-28 16:15:37 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-28 16:20:50)
Hehe
To nieźle.
Ja niedługo spotkam się z koleżanką, bo dawno się nie widziałyśmy. Z 2 miesiące pewnie.
Trzeba się ciepło ubrać, bo chyba zimno
.
A na razie to siedzę na gg i piszę z facetem, póki nie wychodzę.
Aha, no widzisz. Ja ostatnio jestem zmarźluch, więc wiesz
Ale spoko, mam długą, ciepłą kurtkę, czapkę też grubą i ciepłą, pod spodnie ostatnio zakładam grube getry, dłuższe skarpety i nie powinno być źle. no i rękawiczki, bo szybko mi ręce marzną. A kozaki mam śniegowce, bo takie są lepsze, nie przemakają. Jak miałam inne, to przemakały.
5 848 2012-01-28 16:17:45
O kurde, 2 miesiaca to dlugo sie nie widzialyscie:) to musicie nadrobic i poplotkowac, a kobiety zawsze znajda jakis temat do plotek hehe
No troszke zi,no jest, choc bylam juz na poczcie rano i nie zmarzlam tak, a nie bylam az tak badzo ciepla ubrana:)
5 849 2012-01-28 17:02:38
To ja się dzisiaj tak naubierałam do tego okulisty,że później baaardzo załowałam.Byłam w galerii Arkady i z kurtką i z grubym swetrem chodziłam w ręce.Wchodząc do jakiegos slepu to mi wszystko spadło i w moment znalazł sie ochroniarz.Zaglądał na mnie co chwilkę, więc zabrałam się stamtąd.
Ja też czasem biegam w śniegowcach,np.dzisiaj.Są wygodne i ciepłe-mi to wystarczy ![]()
Wzrok mi się pogorszył i już na prawym mam -2...
aha i mam już na koncie odszkodowanie z ubezpieczalni za skręconą kostkę...i jestem bardzo zadowolona!
5 850 2012-01-28 19:44:31
Anna, w koncu sie wzbogacilas dzieki odszkodowaniu! i w koncu sie za to wzieli!
haha to musialo Ci byc niezle goraco, zes sie tak porozbierala
ja tam chyba nigdy nie sciagalam kurtek, bo mi sie nie chcialo tego nosic hehe
A tak w ogole, to bedzie jazda dzisiaj, bo moj brat ma remont w domu i bratanek codziennie u nas spi a za godz ma przyjechac moj chlopak i ciekawe czy moi rodzice wygonia bratanka do domu spac czy kaza mi spac na podlodze czy bede musiala spac z bratankiem
bedzie akcja
bo jak wiecie moi rodzice nie pozwalaja spac mi z chlppakiem razem i TYLKO raz moglam z nim spac u mnie, rok temu na swieta, jak spalo u mnie kilakanscie osob i babcia moja wlasna najukochansza pod sloncem poprosila mame, zeby nie robila wiochy i pozwolila nam spac razem choc mialam juz materac przygotowany w kuchni
a najelspze jest to, ze wiedza, ze przeciez mieszkamy razem i ze spimy razem, no ale...
takze mysle, ze kolo 21 rozegra sie u mnie w domu dramat łacznie z bitwa na glosy, tudzież Idz na całość, co by wybrac jedna z trzech przedstawionych wyzej opcji
w ktorej bramce okaze sie ZONK??
aleez mi wesoło
Powiedzcie mi, mam sie smiac czy plakac?? ![]()