A kiedy masz urodziny?:)
Kurde, a do zadnej kolezanki nie mozesz pojsc?
cos mowilas chyba kiedys, ze masz taka dobra kolezanke, albo to juz mi sie myla fakty
ale glupio troche, ze sama bedziesz, smutno tak. A nauke to Ty kochana zostaw troche, odpocznij ![]()
Mi sie odechcialo i sylwestra i wszystkiego :]
5 591 2011-12-31 16:43:55
Podobne tematy
5 592 2011-12-31 16:47:51
Moniczko od 27 do dziś byłam w szpitalu, straciłam masę czasu, bo cały grudzień nie byłam w stanie przez leki otworzyć książek, trzeba się uczyć jak chce się zaliczyć sesje.
Kiedyś miałam koleżankę, ale nikt nie lubi chorych osób ![]()
5 593 2011-12-31 16:56:10 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-12-31 16:58:08)
A co Ci jest? to ta depresja czy cos innego? nie mowilas nic o szpitalu albo nie doczytalam
kurde to tez z tym zdrowiem masz przechlapane, wiecznie cos
ale badz dobrej mysli, bo teraz nowy rok zapasem i byc moze szykuja sie zmiany:)
U mnie ze zdrowiem tez kiepsko, podejrzewam te durnowate wrzody i do tego od wczoraj oddaje kał z krwia, no ale moze samo przejdzie hehe i jakos sie tym tak nie przejmuje :] a jak powiedzialam to facetowi, to oczywiscie jego reakcja byla do przewidzenia: " Ty to wiecznie masz problemy" i powiedzial to tak, jakbym ja temu byla winna, z pretensja wielka.
A i jesli chodzi o ta kolezanke, to jesli przez tro sie odwrocila, to ja dziekuje za taka kolezane:/ wlasnie w takim momencie tym bardziej powinna byc przy Tobie! nie zrozumiem nigdy takich ludzi ![]()
5 594 2011-12-31 17:02:58
To jest tak, lekarze leczą bez badań, bo taniej. Leczą i dają leki ot tak. Przez to ja tak byłam leczona na "depresję"
Mam niedoczynność tarczycy powoli pozbyłam się włosów. Jak patrzę na zdjęcie na legitymacji to płaczę, co ja piszę jeszcze w sierpniu miałam piękne włoski. Teraz mam 4 włosy na głowie.
Na niedoczynność tarczycy leczę się od 14 r.ż. ale lekarza nie intersowało czy się coś poprawia czy jest coraz gorzej.
Teraz mi lekarz powiedział, że po ok roku dwóch powinno być dobrze niestety to leczy się bardzo powoli, gdyż mam problem z wszystkimi hormonami ![]()
Co do koleżanek spoko, można być całe życie samemu ![]()
.
5 595 2011-12-31 17:08:46
No wiadomo, najtanszym kosztem ida, jak to w Polsce:/ zal i nic wiecej, zamiast zrobic dokladnie badania, to nawtykaja lekow, czlowiek wyda na nie majatek, bo przeciez nie od razu leki pomoga i dopiero, kiedy juz inne leki nie pomagaja, lekarze zaczna moze cos robic innego, zlecac badania. Taki narod:/
A jesli chodzi o niedoczynnosc, to tutaj wiadomo musisz brac leki i byc pod stala obserwacja i kontrola lekarza. Mi wlosy tez garsciami wypadaja, bo mam malo glokozy we krwi, jakies 50, no ale z tego sie ciesze akurat bo i tak mam grube wlosy hehe
E tam samemu, sama zobaczysz, ze przyjdzie czas, ze bedziesz sie z tego smiala i znajdziesz chłopaka i przyjaciol
tylko uwierz w to/!
5 596 2011-12-31 17:13:03 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-12-31 17:18:45)
Nie ja już jestem za stara. Nigdy nie byłam na żadnym sylwestrze. Wierzę że kiedyś będzie lepiej, bo pewnie będę siedzieć od rana do nocy w pracy zawsze to jakieś zajęcie ![]()
Wiem, muszę brać leki do końca życia, ale to nie boli aż tak bardzo ![]()
"Na sylwestra włóż nową bieliznę, koniecznie z metką, a tego dnia szczególnie zadbaj o piękny wygląd. Wróży to powodzenie u płci przeciwnej w następnych miesiącach. Baw się długo i szampańsko, a Nowy Rok przyniesie pomyślność."
To ja będę mieć pecha ![]()
5 597 2011-12-31 17:31:23
cherry, w takim razie tez bede miec pecha:) bo ja nie zakladam nic nowego, bo nawet nie mam ![]()
a leki tez do konca zycia musze brac ![]()
a ja wierze., ze bedzie lepiej ,bo nie znajde pracy i bede siedziec calymi dniami w domu
takze to tez jakies wyjscie ![]()
5 598 2011-12-31 17:43:56 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-12-31 17:46:34)
Moniczko, pech jest tylko wtedy jak się nie idzie nigdzie
z nikim nie bawi. Wiem to z autopsji ![]()
Wiesz czasem myślę że fajnie by było jakby kolejnego Sylwestra nie dożyła ![]()
5 599 2011-12-31 17:46:43
A ja niekiedy potrzebowalam/potrzebuje wlasniej takiej izolacji, samotnosci. No ale tu faktycznie na dluzsza mete tak sie nie da, chocby przez zdrowie. Chłopak afere zrobil, ze przeze mnie i moje jak zwykle wymysle zdrowotne nie pojdziemy na sylwestra tam gdzie on chcial pojsc., Coz, mowilam, zeby poszedl, ze posiedze sama, a on ze nie, wiec po co ta klotnia?
eh dobra, szkoda gadac. Zbieram sie i moze pojade do domu, bo nie mam ochoty nigdzie isc.
Miłego sylwestra i 3maj sie! :*
5 600 2012-01-01 20:53:02 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-01 20:54:02)
Hej.
Przyszłam się zameldować i opowiedziec o Sylwestrze. Na początku, od 19, byłam z przyjaciółką. Oglądałyśmy filmy. Facet wpadł o 23, bo powiedział, że może tak lepiej, bo przy okazji ja i przyjaciółka poświętujemy też same
. Niestety jednak przyjaciółka poszła przed północą, bo jednak trochę daleko mieszka i rodzice przyjechali po nią, bo za bardzo się bali. No to zostałam sama z chłopakiem i był u mnie dziś aż do 17, co myślę długo, bo zazwyczaj ewakuacja z Sylwestra to poranne godziny
Odwiozłam go kawałek i fajnie, że spędziliśmy tyle czasu. Mój facet puścił też jedną petardę
Ja się trochę boję, więc stałam z daleka.
On poszedł spać przed 3, ja usnęłam chyba dopiero po 8, bo wcześniej mi się nie chciało.
Mam nadzieję, że Wasze Sylwestry też były równie udane ![]()
Swoją drogą, to żarcia też dużo poszło
Mam narobiła nam sałatek, jajek w majonezie hehe. Na jajka nie miałam akurat ochoty (cud), ale za to chyba z cały duży talerz sałatki zjadłam, zapiekankę i chyba poszły z 2 duże paczki czipsów i popcorn
Rodzice kupili szampana, mimo że nie lubię alkoholu to ten nie był zły. Chłopak przyniósł wódkę, mimo że nie chciałam, ale wypiliśmy i tak skromnie. Ja dałam się namówić, ale tylko do Coli, inaczej nie chciałam., Dodałam sobie tak maciupinkę, że nawet nie poczułam i dobrze, bo kupił coś mocnego
On też wypił może z 2 małe kieliszki i tyle.
Odezwę się chyba za 2-3 dni, bo teraz będę miała dużo nauki i pora wziąć się za zaległości.W końcu obiecałam sobie mniej lenistwa
Dlatego nie będzie mnie w kafejce na razie.
Gdy wrócę, to przeczytam Wasze opowieści sylwestrowe ![]()
Miłego wieczoru ![]()
5 601 2012-01-02 00:13:34
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ludzie! Żeby był poprostu lepszy niż rok 2011, a wszystko co sobie zaplanowaliście aby się spełniło! Dla was wszystkich !
Monika Truskaweczka miłe to co napisałaś, dziękuje ![]()
Ja też nie miałam nic nowego na sobie, ale może to mi pecha nie przyniesie. Bawiłam sie dobrze, poznałam pewnego chłopaka, heh...
i ogólnie mega zakręcony i zwariowany wieczór/noc/dzień. Dopiero dotarłam z imprezy do domu, jeszcze wczorajsza jestm.
A tu już nowy rok, nowy etap w życiu... tym razem postanowienia się spełnią ![]()
5 602 2012-01-02 13:33:16
Ewa, a co za przystojniaka poznalas?
opowiadaj ![]()
No dziewczyny ja tez wrocilam do domku dzisiaj, zeby troche sie pouczyc, ale cos czuje, ze z tej nauki to wyjdzie jak zwykle wielkie nic, no ale bede probowac
Monia, to cos Ty robila do tej godziny 8 rano??
ja bym sie zanudzila ![]()
To fajnego mialas sylwestra, jak najpierw spedZIlas go z przyjaciolka, a potem z chlopakiem:) a petardy byly czy nie bardzo?:) zarcia to tez duzo mieliscie, bo my tylko troche, i tak wiecej pilismy niz jedlismy, a jedzeniem podzielilismy sie i jedlismy wczoraj
Ewa, tak nowy etap, nowy rok, pora na zmiany
widze. ze nie tylko Ty bylas wczoraj przedwczorajsza hehe bo ja to dzis jeszcze jestem piatkowa i sobotnia ![]()
My poszlismy do nzjaomych tak kolo 19, bo pozniej komunikacja juz nie jezdzila:/ i zaczelismy dosyc szybko imprezowac no i o godz 23 wszyscy juz bylismy tak wcieci, ze przystopowalismy, bo nie mielisbymy sily wyjsc o 24 przed blok
pobilam chyba swoj rekord w piciu piw, ale wytrzezwialam troche i nawet puscilam jedna petarde
Okolo 2 wrocilismy do domu, bo znajomi mieli na rano do pracy (szczerze im wspolczuje) i swietowalismy nadal
moja nowa bielizna zdala w polowie egzamin, bo jednak okala sie zbyt duza, no ale i tak bylo zaje***, wypolismy jeszcze z chlopakiem szmapana na pol, zalozylismy moj komplet ktory kupilam czxyli czapeczki, nadmuychalismy balony, i trabilismy trabka
i tak sie bawilismy do 4 i ululalismy sie
a wczoraj spedzilismy calutki dzien razem, bylismy na dlugim spacerku, porobilismy sobie zdjecie i jestem SZCZESLIWA
i oby taki byl cały rok ![]()
5 603 2012-01-02 20:22:31 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-02 20:23:31)
Tak jak pisałam Monia puścił jedną petardę, ja stałam dalej, bo boję się-ale oglądać lubię oczywiście. Do 8 rano oglądałam coś z filmów, a z przyjaciółką oglądałam "Alicję w krainie czarów" i "Drugie ja" (fajna komedia). No fajnie było, fajnie
.
Chciałabym jeszcze dodać, że pojutrze idę do szpitala, udało się dostać <jupi>, a więc będę miała zrobione dokładne badania. Nowy Rok to dobry czas na to. Muszę tam być aż do piątku, by zrobili wszystkie badania, więc nie pogniewajcie się, bo pewnie odezwę się dopiero w sobotę. Odrabiam te lekcje, a w piątek jak wrócę pewnie zacznę naukę do testów, bo dużo tego. Dlatego kochani odezwę się w sobotę .
Pozdrawiam
.
5 604 2012-01-03 00:53:01
Monika poznałam chłopaka bardzo przystojnego, miłego, zabawnego - naprawde fajnie się bawiłam. Ale co z tego, jak pewnie nic nie będzie z tego. Tzn ja nie chce. Chyba zostane wiecznym singlem, bo nigdy nie otworze się na związki. To jest może troche przerażające, ale nie potrafię i już. Za nic w świecie sie nie przełamie... a na krótką znajomość szkoda chłopaka
(akurat tego chłopaka).
Ja byłam dzisiaj w pracy, jutro mam wolne więc zacznę się uczyć do sesji. A przynajmniej postaram się zgromadzić materiały i przynajmniej ogarnąć jakie mam egzaminy na samym początku... ![]()
5 605 2012-01-03 11:20:32
Monia, to ja trzymam mocno kciuki, zeby w konco zrobili Ci te badania i zeby wszyetko bylo ok:) niech w koncu cos zrobia, dadza jakies leki, zeby Ci sie ten cykl wyregulowal, bo pewnie masz niezla burze hormonow teraz w organizmie! i trzymaj sie cieplo i daj znac w sobote co i jak:) jestesmy z Toba :*
Ewa, ale dlaczego nie chcesz sie przelamac? pewnie masz zle wspomnienia ze zwiazkami, opory przed nastepnymi facetami, przejechalas sie na kims. Ja to rozumie, bo ja tez mialam zaje*** przygody z chłopami:/ ale jednak stwierdzilam, ze nie nalezy wkladac wszystkich do jednego worka, bo to nie ma sensu. A singlem mozna byc, ale na dluzsza mete to jednak czlowiek sie chyba meczy. Kazdy oczywiscie jest inna, ma inna psychike, ale wiem po sobie, ze dlugo sama bym nie pociagnela:) i mimo swoich kompleskwo chce byc z kims, kochac i czuc sie kochana. A moze u Ciebie wlasnie chodzi o kompleksy, boisz sie, ze chłopak Cie nie zaakcetpuje? jesli tak, to sprobuj chociaz, daj szanse sobie i Jemu, o ile widzisz, ze jemu zalezy i chcialby cos wiecej,. bo na sile to nie ma co ciagnac:) a pamietaj, ze nie kazdy facet patrzy sie tylko na wyglad, sa jeszcze na tym swiecie, a nawet w Polsce (
) faceci, dla ktorych wazny jest charakter, to co ma sie w sercu, w srodku ![]()
Ja sie wczoraj nuaczylam swojego opracowania, dzis biore sie za kolezanki, a tak mi sie nie chce, ze szok (
I jutro spotykam sie z Anna z forum
zgadaylysmy sie wczoraj sms i idziemy gdzies na "soczek" ![]()
5 606 2012-01-03 15:18:10
O kurcze Monikai Anna spotkacie się?
Opowiadajcie później jak było!! Miłego spotkania! ![]()
Monika bardziej niż o złe doświadczenia z chłopakami i o moje kompleksy (chociaż to też) chodzi mi o to, że ja boję się uwiązania, odpowiedzialności, podświadomie odpycham każdego chłopaka, bo boję się ze naruszy moją wolność. A druga sprawa, to (nie chce żeby to zabrzmiało, że wybrzydzam, bo tak nie jest) kiedy poznam jakiegoś chłopaka wydaje mi się super, a już na następny dzień zaczynam uważać, że może jeszcze poczekam, że to nie ten, i od razu znajduje milion wad. Wad, które sama sobie wymyślam tylko po to, żeby się nie zauroczyć. I koło się zamyka - kontakt powoli się ochładza i nic z tego nie wychodzi. I znowu koleżanki atakują mnie "dlaczego go nie chciałaś?!", a mi się wtedy wydaje, że to on mnie nie chciał. Rutyna...
A co do bycia wiecznym singlem, to być może na dłuższą metę to męczy, ale ja póki co inaczej sobie swojego życia wyobrazić nie potrafię. Chce sie uczyc, rozwijać, kiedyś może gdzieś wyjechać (chociaż nie chciałabym), chcę się samorealizować. A gdy do tego wyobrażania dodam jakiegokolwiek mężczyznę, to od razu ten piekny obraz znika i pojawia się obraz mnie jako kury domowej, wiecznych problemów i ostatecznego rozstania z powodu mojej niechęci do małżeństwa i macierzyństwa. Niezle, nie? ![]()
5 607 2012-01-03 16:55:16
Ewa, jeskli natrfilabys na jakiegos mega zazdrosnika, to pewnie by Cie uwiazal na smyczy
ale teraz to kudzie sa bardziej imprezowi niz kiedys i wydaje mi sie, ze ciezko o takiego faceta, ktorzy naruszalby totalnie Twoja wolnosc i robil afery z jednego wyjscia, ale wiadomo, ludzie sa rozni
jesli Ci odpowiada taki styl, to czemu nie, ale na pewno przyjdzie czas, kiedy i Ty bedziesz chciala ustatkowac sie, bo wiecznie przeciez rozwijac sie nie bedziesz ani uczyc, a nauke z malzenstwem i obowiazkami rowniez mozna pogodzic
i tego Ci zycze:)
A pewnie, ze zdam relacje jutro. Jestem tak podjarana jakbym szla na pierwsza randke w swoim zyciu ![]()
5 608 2012-01-03 17:15:26
Tylko najgorsze jest to, że mi nie jest dobrze z tym, że odrzucam ludzi. Gromadzę znajomych, przyjaciół - wydaje mi się, że łatwo zawieram znajomości, łatwo się zauroczam kimś, ale to wszystko tak szybko mija, a później tylko pustka zostaje. Nie wiem, pogubiłam się trochę. Dzięki za dobre słowa
fajnie jest coś "trzeźwego" usłyszeć, jakąś opinię.
5 609 2012-01-03 17:33:59
Ewa, teraz moze potrzebujesz takiej wolnosci, ale na pewno przyjdzie moment, gdzie bedziesz chciala miec juz swego lubego, jestes mloda, to teraz rzeczywiscie mozesz zajac sie nauka, spelnieniem marzen
ale za kilka lat juz bedziesz myslala inaczej i nie bedziesz skupiala sie tylko na nauce i pracy, ale rowniez na tym, by zalozyc rodzine:) taka jest kolej rzeczy, kazda tego pragnie, i chce osiagnac ten cel wczesniej czy pozniej:) Ty jeszcze nie masz takiej potrzeby, a to odurzucanie minie jak zobaczysz, ze chcialabys juz ustatkowac sie ![]()
5 610 2012-01-03 18:50:40
A mnie właśnie ta "kolej rzeczy" odrzuca... Malzenstwo, rodzina, dzieci... przeraża mnie to. Może rzeczywiście kiedyś to poczuje, kiedyś naucze się nie odrzucać ludzi, może będę potrafiła kogoś pokochać...
5 611 2012-01-03 19:28:01
Na pewno
kazda kobieta odczuwa to inaczej, a Ty sie moze po prostu boisz, ze nie dasz rady, Bo tak to wyglada. Watpie w to, ze chodzi o te, ze Ty w ogole NIE chcesz rodziny i zamierzasz skupic sie tylko na samorealizacji ![]()
Ja za to moglabym juz skonczyc swoja edukacje i zakladac rodziny. Ahh marzy mi sie dziecko
znow mi cos na leb siadlo ![]()
5 612 2012-01-03 19:47:59
Z jednej strony się dziwię - bo wydaje mi sie, że jestes stanowczo za młoda, że powinnas najpierw skonczyc studia, ustatkować się, wyszumieć, znalezc odpowiednia prace, a dziecko na samym końcu. A z drugiej strony troche cie podziwiam, że w tak młodym wieku myślisz o dziecku, no i troche zazdroszcze tego, że chcesz. Bo ja to jakbym serce z kamienia miała... ![]()
5 613 2012-01-03 19:52:57
Ewa, a z trzeciej strony nie jestem az tak mloda
za miesiac stukna mi 24lata:) gdybym miala 18 lat, owszem byalabym glupia gdybym marzyla o dziecku. Moze nie glupia, co myslenie bylo bardziej fantazja i rzecza niemozliwa do spelnienia, ale teraz? akurat w czerwcu koncze studia, a rozwijac moglabym sie, jak dziecko wyslalabym do zlobkla:) chłopa mam, pieniadze tez by sie znalazly, moze moglabym liczyc na pomoc rodziny, mamy mieszkanie, wlasny dach nad glowa, a to juz duzo, bo niektorzy musza gniezdzic sie z rodzicami czy innymi czlonkami rodziny ![]()
Wiesz, a to ze bym chciala nie oznacza, ze musze juz je miec. Pragne dziecka, ale nie nastawiam sie tylko na nie. Bedzie co ma byc, rownie dobrze moge byc za 3 lata mama i bede szczesliwa, niekoneicznie teraz:) chodzi mi ot, ze nie bylo tragedii jesli teraz bym wpadla ![]()
5 614 2012-01-03 20:19:45
Rozumiem... no i w sumie twoje argumenty mnie przekonały
Ustatkowana jesteś - to fakt! Ja czasami patrząc na koleżanki, czy nawet na dziewczyny z forum (m.in. teraz ciebie) czuję troche zazdrosci, że wy wiecie czego chcecie od życia, że pragniecie mieć kogoś, że mniej więcej macie życie ułożone w głowie - jak ma wyglądać. Już sama nie wiem, obiecałam sobie, że zaraz na początku stycznia przemyślę wszystko i ułożę sobie jakiś plan działania - jeśli chodzi o studia, o życie. Bo może na magisterkę przeniosę się do innego miasta, może zacznę drug kierunek. Muszę sobie wszystko dokładnie przemyśleć, również jeśli chodzi o moje podchodzenie do spraw damsko - męskich.
Wczoraj rozmawiałam długo z koleżanką. Powiedziała, że wielokrotnie z taką drugą koleżanką zastanawiały się nad moim "problemem". Nad tym, że zawsze odrzucam chłopaków i za cholerę nie chcę nic z żadnym spróbować na dłużej. Kiedy widzę, że sytuacja się rozwija, to ja uciekam gdzie pieprz rośnie. Dała mi trochę do myślenia, do zmian... ty Monika również ![]()
5 615 2012-01-03 20:23:38
Ewa, teraz jest dobry czas na ulozenie sobie wszystkiego w glowce:) poczatek roku, wiec wypadaloby sie zastanowic nad swoim zyciem, moze fajnie byloby je jakos zmienic lub choc trcohe urozmaicic??
moze nawet mala zmiana sprawi, ze czlowiekoi bedzie lzej na duchu czy nawet bedzie bardziej szczesliwy niz byl do tej pory
ja jedynie co wiem, to to ze chce zalozyc rodzine, jak nie teraz, to w przyszlosci, ale to jest moj cel, wielkie marzenie od zawsze i do tego bede dazyc:) prace rowniez chcialabym znalezc, ale nie wiem jaka i tu jest moj problem, bo tutaj nie do konca wiem czego chce
studia skoncze w tym roku, mam taka nadzieje, wiec wielie zmiany sie szykuja.
Ty przezmysl sobie wszystko, uloz plan dzialania, nawet spisz sobie na kartce i za kilka miesiecy powroc do tego i zobacz czy cos sie nie zmienilo, czy dalej chcesz tego samego ![]()
5 616 2012-01-04 23:13:22
Nie było mnie przez jakiś czas, bo przez przypadek zablokowałam sobie komputer. Jestem po pierwszej "randce" z Miką i muszę przyznać że z mojej perspektywy mogę ją zaliczyć do baaardzo udanej. Niesamowite jak wiele nas łączy... W planach kolejne spotkania ![]()
5 617 2012-01-05 16:56:37
Przynajmniej dowiedzialam sie od Anny, jak mozna zablokowac komputer
i go oczywiscie potem odblokowac, to tak na przyszlosci bede wiedziala:)
Anna jest naprawde prze prze przesympatyczna kobietka, z ktora moglabym gadac godzinami
wydawalo mi sie, ze znamy sie X lat, bo od samego poczatku nie mialysmy zadnego problemu z dogadaniem sie
no ale pogode, jak na pierwszza "randke" trzeba przyznac mialysmy wymarzona ![]()
Teraz liczymy na to, ze ktos jeszcze sie dolaczy do Nas i bedziemy mogly spotkac sie wieksza grupka, a nie tylko dwuosobowa
Anna, dziekuje za spotkanie ![]()
5 618 2012-01-05 17:43:04
Wooow dziewczyny, dobrze, że spotkanie się udało! Teraz podkablujcie jedna na drugą - Anna czy Monika jest taka jaką się tu opisuje?
Monika, czy Anna jest taka jaką znamy ją na forum?
he he
5 619 2012-01-05 18:43:05
Nemezys to już nasza tajemnica ;)Zapraszam na spotkanie a dowiesz się więcej ![]()
5 620 2012-01-06 13:21:38
Hej. Wróciłam ze szpitala.
Wow, udało się spotkanie. Kurczę, jak super, wierzę, że gdybym z Wami się spotkała, to też byśmy się dogadały, ale tak daleko
. Mam nadzieję, że mimo wszystko kiedyś nam wypali większe spotkanie, ale w moim przypadku to raczej jak złapię pracę i będę mieć swoje zaskórniaki, bo inaczej rodzice by tyle nie dali na wyjazd.
W szpitalu było Ok, poznałam nawet miłą koleżankę, ale starsza ode mnie. Były też z nami potem inne dwie i nawet sympatyczne. Może nie miałam z nimi masy tematów, bo starsze, mają dzieci, ale bardzo miłe kobiety. W szpitalu spałam jakoś dobrze, mimo że na ogół usypiałam nad ranem w domu..
Jedzenie niezbyt dobre i ilości malutkie, ale miałam też swoje. Nie mogłam jeść tylko owoców i słodyczy, ech, a dziś to już się dorwałam do owoca
Niedługo zjem już obiad, dziś wcześniej, bo i wcześnie śniadanie było jedzone- w szpitalu.
Nie ma to jak w domu,.
Kolejne badania będę miała 23 stycznia, wtedy będzie pełny obraz i lekarzowi będzie łatwiej dobrać leczenie. Na razie wiem tylko, że BMI mam 30, czyli nadwagę i to niestety niby sporą, choć tego po mnie nie widać i wyglądam dobrze (swoim zdaniem i chyba nie tylko swoim). Ale dla zdrowia będzie trzeba coś raczej zrzucić, mimo że lubię swoje ciało. Ciśnienie okazałó się za wysokie, dlatego będzie trzeba coś z tym robić. Cukier w normie.
Jak będę już miała dokładniejsze badania, to dam Wam znać. Teraz idę poleżeć, potem będę dalej uczyła się na zajęcia, np jutro, pojutrze.
\Facet odwiedziłby mnie w szpitalu, ale ma chorą nogę. Biedny ![]()
5 621 2012-01-07 11:24:33 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2012-01-07 11:34:58)
Monia, to szybko Cie wypuscili
od srody do piatku, czu jak?
No kurde jak takie BMI, to lepiej troche zrzucic, wiadomo dobrze sie czujesz w swojej wadze i ciele, ale dla zdrowia lepiej cos z tym zrobic. Wystarczy, ze bedziesz jadla czesciej, a mniej. Wiem, latwo sie mowi, ale niesety niekiedy trzeba sie poswiecic
dobrze, ze chociaz cukier masz w normie. A cisnienie wysokie pewnie od wysokiego BMI, wiec jak zrzucisz pare kg, to i cisnienie powinno byc w normie:) dawaj znac, jak bedziesz miala inne wyniki czy badania ![]()
A w szpitalu zawsze sie kogos pozna, choc i tak najczesciej sa same stare babki tam hehe
O to biedny chłopak:/ a co mu sie stalo?
Tak, spotkanie wypadlo idealnie
po browarze bylo wiecej tematow
zartuje oczywiscie, bo od poczatku swietnie sie dogadywalysmy ![]()
No właśnie Ewa, musisz spotkac sie z nami by odkryc ta tajemnice
nie no, bylo naprawde super
i szczerze powiem, ze wydawalo mi sie, ze Anna nalezy raczej do osob bardziej cichych, spokojnych, ale wyszlo w sumie odwrotnie
a to co myslala o mnie Anna, to juz sama musi o tym napisac ![]()
Monia, liczymy wlasnie na to, ze kiedys uda sie spotkac wieksza paczka, np gdzies w polowie drogi
ale wiadomo, finanse na to tez trzeba miec ![]()
A ja wczoraj calutki dzien spedzilam z chłopakiem. Pomogl mi podliczyc wszystkir ankiety, ktore wypelnilam, a zajelo nam to doslownie pol dnia
no i dzis robi przy remoncie, a ja sie poucze, ogarne pokoj i jutro znow caly dzien razem
ale idziemy na ten final wielkiej orkiestry swiatecznej pomocy na rynek, a potem na fajerwerki ![]()
A Monia, i jesli chodzi o te szpitalne jedzenie, to znam ten bol
bylam w szpitalu dwa razy, z tym ze przy wyciciu migdalow i tak nic jesc nie moglam, wiec nie wiem, jakie bylo zarcie, ale inni w ogole prawie nie jedli takze domyslec sie mozna hehe ale jak bylam na tej operacji miejsc intymnych to jedzenie bylo okropne!! dobrze, ze wzielam ze soba jakies bulki itp bo bym nic nie jadla przez 3 dni, wszystko to takie suche ze szok. W drugi dzien odwiedzil mnie brat z dziecmi, to przyjechali akurat na obiad i bratanek za mnie zjadl cala zupe, a drugi bratanek pol drugiego dania
bo byli masakrycznie glodni, a mi to nie smakowalo i wolalam swoja bulke sucha popijana kubusiem
im tez nie smakowalo, ale za bardzo glodni byli, zeby wybrzydzac hehe a tak to wiesz jak to jest, 3 kromki chleba i jeden plasterek szynki i pomidorka i wez to rozdziel na 3 kromki
nie wiem, jak u Ciebie bylo, ale niestety w wiekszosci szpitali tak jest, bo chodzilam na odwiedziny to widzialam ![]()
5 622 2012-01-07 18:04:36 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-07 18:07:03)
Mój chłopak walnął się niechcący w nogę, ale niestety mocno i teraz musi siedzieć w domu, ma zwolenienie, musi się kurować i ma zastrzyki.
Tak, masz rację, mniej jedzenia, a częściej. Dla zdrowia
. Tak zrobię. Jak trzeba to trzeba.
No jedzenie niedobre, ale jedna kobitka wcale jego nie chciała, więc dojadałam już za nią. No i miałam swoje
. No, ale i tak wiadomo, że było inaczej niż w domu, bo tu często coś się zjadło w nocy, choć niezdrowo, a tu często zjadłam najpóźniej o godzinie 20, bo potem rano badania krwi i musiał być ten odstęp. Generalnie, jeżeli chodzi o badania krwi, to dużo mnie nakłuli, miałam takie badania o godzinie: 22, 2 w nocy, 6 rano i przed 7. Dlatego wiadomo, nawet jak się spało, to nas budzili i to nie był taki twardy sen. A musieli tyle razy krew pobierać, bo wtedy będą dokładnie wyniki hormonów. Tak nas pokłuli, że nieźle nas ręce bolały. Ja należę do osób, które mają cienkie żyły i mam żyły takie wiecie, niewidoczne dlatego lekarka musi długo szukać
. I jak na złość raz niby znalazŁA, WBIŁA IGŁĘ, lecz krew nie chciała lecieć
I wtedy musiała pobrać z nadgarstka, tu niestety bardziej bolało. 23 stycznia będę też miała robioną cytologie, kurcze, to dobrze, bo ja głupia już 2 lata nie robiła, więc wypadałoby, tym bardziej, że ciągle jakiś stan zapalny czy coś, nie do końca te globulki co miałam pomogły, więc niech zrobią i w końcu chyba będzie robione szczoteczką, a nie tym beznadziejnym wacikiem., No i będzie na pewno dokładnie, łatwiej na pewno będzie mnie leczyć.
Tak, w szpitalu byłam środa- czwartek, a w piątek rano wychodziłam. Nie było potrzeby dłużej. W dzień się nudziłyśmy, bo w dzień nie było badań, tylko były w nocy i rano.
Pozdrawiam
.
5 623 2012-01-07 18:11:42
O kurde, jak ma zastrzyki, to niezle musial sie uderzyc:/ ale szybko wyjdzie z tego i sie zobaczycie:)
No tak, szpital nie nalezy do najprzyjemniszych miejsc
badania w nocy:? skad ja to znam. Mnie budzili w nocy, zeby dac zastrzyk w tylek albo w brzuch
tez bylam taka pokuta, mialam tyle siniakow, ze szok
i mam tak jak Ty - prawie ze niewidoczne zyly i najczsciej z nadgarstka pobierali krew, weflony tez mialam w nadgarstku. Ale i tak co jak co, zadtrzyki w brzuch bolaly przeokropnie, mialam takie siniaki, jakby walec po mnie przejechal
a musialam ich miec 4 razy dziennie i raz w nocy. A zastrzyki w tylek po migdalach to z 6 razy dziennie mialam
na poczatku bardzo sie balam, bo nienawidze zastrzykow, ale teraz to juz moglabym miec i nie ruszaloby mnie to
Cytologia, to podstawa, wiec niech robia i ja i USG, bo to tez moze cos pokazac.
5 624 2012-01-07 19:49:28 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-07 19:52:41)
Nom, a ostatnio widzieliśmy się w Sylwestra jak wiecie
. Któregoś dnia chyba zaprosi mnie do siebie, ale to jak nie będzie rodziców, gdyż jak pisałam kiedyś coś tam mamy na pieńku, niestety.
Nadal mam sporo nauki, ale to już jutro będę dokańczać. Heh.
No pewnie, że tak. To witaj w klubie. Na pewno nie należy to do przyjemnych, ale w końcu człowiek przyzwyczai się do kłucia hehe
. Tyle nakłuć, można by pomyśleć, że narkomanka hehe ![]()
Ja ogólnie bardzo stresowałam się tym szpitalem, nie wiedziałam dokładnie jak będzie. Potem wiadomo, że już nie byłam taka zestresowana i nie trzęsłam się jak wcześniej z myślą "Co to będzie", bo już wiedziałam co będzie i się oswoiłam, ale i tak odliczałam kiedy wrócę do domu, smutno mi było, że muszę tam leżeć, a nie w domu
.
Miłego wieczoru
Odezwę się pojutrze- w poniedziałek, bo wtedy już chyba wszystko na zajęcia będę mieć odrobione.
A co tam w ogóle u Was?
Btw, fajnie Monia, że teraz spędzasz fajnie czas z chłopakiem
.
5 625 2012-01-07 21:19:58
Oczywiscie zartowałam z tym pytaniem o podkablowanie ![]()
Truskawka ale jakim cudem masz BMI 30 jak np po zdjeciu jakie wysylalas kiedys w ogole nie bylo widac zebys miala jakas nadwage?!
5 626 2012-01-07 22:23:48
nie wiem Ewa, faktycznie tego po mnie nie widać, może taką już mam budowe ,zę nie widać, też byłam w szoku, myślałam, że BMI to góra z 26 może.
5 627 2012-01-08 20:41:56
A ile ważysz do swojego wzrostu? (jeśli to zbyt osobiste pytanie, to nie musisz odpowiadać) ![]()
Jak WOŚP przebiega u was? ![]()
5 628 2012-01-08 21:23:51
Znowu na moment...Miałam wskoczyć 06-01 na hwilę ale zdychałam po imprezie ;)Swoją drogą to była imprezka z pracy i bardzo się udała. Dawno się tak piwska nie opiłam
...Jak narazie stwierdzam że już nie pije! ...no chyba że z Tobą Mika! hihihi Miałaś zrobić u mnie zakupy!?żartuję!
Mam od wtorku urlop więc będzie mnie trochę więcej...
Miłego wieczorku
5 629 2012-01-08 21:42:28 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-08 21:46:50)
Mysłałam, że 70 kg przy 170 cm, bo tyle ważyłam z rok temu i nie było widać po mnie żadnej zmiany, a jak już to myślałam, że góra 75 kg, a wyszło tam jakieś 86-87. Dlatego takie BMI. No nic, będę musiała uważać, bo nie chcę więcej przytyć i dla zdrowia trzeba będzie schudnąć, chcę być zdrowa, jak mówiłam za wysokie ciśnienie mi wyszło pewnie przez to! (choć wiadomo stres też mógł mieć udział, bo ja stresowałam się jak wyjdzie, trochę trzęsłam jak to ja
) no ale ja tak pierwszy raz byłam w szpitalu, więc chyba nic dziwnego.. a jak zacznę się stresować, to nie mogę przestać
.
Pozdrawiam, uczę się dalej, bo jak pisałam mam naukę. W końcu się trochę zmobilizowałam. Odezwę się tu w kafejce jednak we wtorek, bo jutro dalej trochę nauki. A we wtorek jadę ustalić na uczelni z tymi praktykami, heh.
5 630 2012-01-08 21:43:07
Ja próbuje zabrać się za naukę, ale tyle rzeczy mnie rozprasza... mam ochote wyjechać na dwa dni gdzieś, przemyśleć wszystko i wrócić nowonarodzona... ![]()
5 631 2012-01-09 19:01:34
Anna, bylam wczoraj w tej galerii gdzie pracujesz i nawet Cie widzialam
w takiej czerwonej bluzce, prawda??
gadalas przy ladzie z kolezankami chyba:) i mialam wstapic, ale facet zaczal marudzic, ze i tak juz jestesmy spoznieni, ze kiedy indziej mamy sie spotkac i pogadac, a nie bede Ci czas zabierac w pracy
takze wszelkie zazalenia i skargi kierowac prosze do niego
oo pic tez z Toba moge, bo przynajmniej wracam trzezwa do domu
No u mnie WOŚP przebiegla jak zwykle sylwestrowo (czyt. alkoholizująco). Bylismy na piwlku ze znajomymi, potem gral lady pank na rynku to tam poszlismy i po koncercie byly fajerwerki. Jak dla mnie oczywiscie byla to najwieksza atrakcja
a potem znow piwo, a faceci zaszaleli i zamowili sobie nawet wisnioweczke
Monia, to cisnienie to na bank od wagi, bo jestes za mloda, zebys miala jakiekolwiek problemy z sercem czy nadcisnieniem
rzeczywiswcie te ponad 80kg na Twoj wzrost to troche duzo, a nie po wszystkich to widac. Pewnie masz taka budowe, ze waga nie rowna sie wygladowi, tak jak u mnie w sumie
ja mam grube kosci i nie wygladam na tyle ile waze. A w sumie nie wiem ile waze, ale domyslam sie
Tez mam duzo nauki, jeszcze dowiedzielismy sie, ze babka robi nam egzamin z jednego przedmiotu, gdzie w ogole nie mielismy ZADNYCH wykladow z nia, tylko same cwiczenia na ktorych nie bylam ZADNEJ teorii tylko tanczylismy poloneza itp. Powalona jakas jest, i ciekawe jak ja to mam zdac :]
I moj facet dal sobie postaonowienie noworoczne: nie bedzie pil od nowego roku, tzn bedzie ale juz o WIELE rzadziej niż to bylo w tamtym roku. Efekt? od niedzieli (czyt. 1 styczen 2012 rok) pije codziennie!! nawet dzisiaj wymyslil sobie, ze idzie chlac. No kur**, szlag mnie z nim trafi. Oczywiscie on sie nie upija tylko pije tak przynajmniej 2 piwka, ale kurde zeby tak codziennie? on sie tlumaczy, ze duzo pracy, ze remont, to se kuzwa chlopie kup COLE a nie bedziesz alkohol złopal. No i jego brat juz do mnie z morda oczywiscie. Tak, tylko ze ten kochany braciszek nie pije codziennie jak ten! a zreszta niech idzie w cholere, nie bede sie przejmowac tylko przyjdzie jeszcze koza do woza ![]()
5 632 2012-01-09 22:54:27
Mika to szkoda że nie przyszliście...jak widziałaś nie byłam bardzo zajęta
Twój chłopak trwa w postanowieniu...czasami tak jest że jak się coś postanowi ograniczyć to chce się tego dwa razy bardziej. U mnie to było tak że jak postanowiłam rzucić palenie to bardzo chciało mi się piwa i w zasadzie codziennie wypijałam po jednym piwku(lub więcej). Tak więc ja narazie nie rzucam ![]()
Nemezys to już przemęczenie materiału...trzymaj się!
5 633 2012-01-10 07:39:47
Truskweczka no to powaznie tej wagi po tobie kompletnie nie widac. Ale wazylas sie w domu? Bo szpitalne wagi nie zawsze sa dobre ![]()
Monika to prawda, ze jak sobie czlowiek cos postanowi, to nie wychodzi mu jeszcze bardziej - wiec lepiej jakby nic nie postanawiał ![]()
Popatrzcie jakie to dziwne - może nie raz mijamy gdzieś w sklepie czy na ulicy osoby z którymi piszemy lub pisaliśmy na forum, a nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy! Monika mogłaby podejść do sklepu, gdzie pracuje Anna i nawet nie zdawałaby sobie sprawy, że tak dobrze się znają ![]()
A ja od 5 się ucze. Na wczorajszy egzamin poszlam totalnie nieprzygotowana - zobaczymy jak poszło. A na dzisiejszy zamiast sie uczyć to piłam ze współlokatorkami od 17 do 24, poszłam spać i dlatego wstałam rano się uczyć. Ustny egzamin a ja taka olewka!! Jak to minie, to będe w siódmym niebie ![]()
5 634 2012-01-10 11:15:31
Nemezys masz rację. Okazuje się że świat jest bardzo mały...
Wiesz jakie było moje zdziwienie kiedy nie mogłam się spotkać z kolegą we Wrocławiu i w okolicach,bo zawsze brak czasu, a przez przypadek spotkaliśmy się w Karpaczu.
Przygotowujesz się na egzaminy po studencku...Powodzenia ![]()
5 635 2012-01-10 14:04:13 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-10 14:11:12)
Hej. W domu to ja naprawdę dawno się nie ważyłam, chyba popsutą wagę mamy, zmierzę się któregoś dnia u babci.
-----
Oj tak, to niesamowite. Możliwe, że ja wiele osób widziałam gdzieś, z forum, nawet o tym nie wiedząc.
Ja dziś wcześnie wstałam, 7:30, bo pojechałam na uczelnię pogadać z facetem apropo praktyk. Wszystko mi wyjaśnił, bo wiadomo, że ja wielu rzeczy nie wiedziałam, sama bym się zamotała. Dziś mam dzwonić do Warszawy w jedno miejsce, bo w Pruszkowie jednak raczej nie chcą na praktyki.
Na szczęście się wyspałam, bo ultra wcześnie jak na mnie zasnęłam- przed 22, bo byłam taka jakaś spiąca. Wczoraj więc nie jadłam kolacji, bo nawet nie miałam ochoty.
Dziś przeszłam się
Ewa, ale i tak pewnie coś napisałaś, co? Ty jesteś pilna uczennica na pewno, pewnie coś pamiętasz z wykładów, więc spokojnie
Monia, masz rację, picie alkoholu codziennie to przesada. Nawet jeżeli to tylko 2 piwa. Możliwe, że Twój chłopak tak "zapija" stresy, ale lepiej, żeby znalazł sobie lepszy sposób na skołatane nerwy. W razie czego, to przypomnij mu o jego postanowieniu!
Miłego wtorku i dalszej części tygodnia
.
5 636 2012-01-10 14:12:00
truskaweczka19 ja ostatnio padam do łóżka jak zaczarowana...Poduszka ma na mnie jakieś magiczne przyciąganie..
Ja w domku leniuchuję. Wieczorkiem jadę do kina na listy do M. Może ktoś był na tym filmie?Warto?
5 637 2012-01-10 16:08:24
Monia, ja mu o tym postanowieniu przypominam za kazdym razem, kiedy widze go z piwem czyli codziennie
no moze macie racje, ze on tak zapija stres, ale kurde istnieja tez inne sposoby, np moglby ze mna sie napic wina, ktorego nie lubie, ale poswiecilabym sie dla niego! wczoraj jednak nie polazl z kolegami i nie pil, choc potem mowilam mu zeby szedl, bo przeciez ten jego kochany braciszek juz zaczal nagadywac na mnie i oczywiscie kolegom tez pewnie powiedzial pare slow o mnie, ale zwisa mi to totalnie:) powiedzial, ze poprawi sie i nie bedzie tyle pil. No ciekawe jak dlugo :]
Ewa, to w sumie juz opilas egzamin, do ktorego jeszcze nie podeszlas
i jak Ci poszedl?? zdalas?
No dziewczyny tutaj macie racje, ze nawet nie zdajemy sobie sprawy jak maly jest swiat. Tez kilka razy tak mialam, ze nie moglam sie z kims spotkac lub dawno sie z kims nie widzialam, a tu nagle przypadkowe spotkanie:)
Monia, to bedziesz w wawie szukac praktyk. W sumie tam jest wiecej mozliwosci, choc wiadomo na miejscu to zawsze lepiej, bo nie trzeba dojezdzac. Zadzown i spytaj sie, moze akurat Ci sie uda. Lepiej zebys odbebnila to wczesniej i miala z glowy ![]()
Ja niedlugo przypomne sobie to czego juz sie uczylam. Musze poprasowac i znow ogarnac dom bo syfu narobili przy tym remoncie:/ teraz leca z klatka schoodowa. Wszedzie pelno szkla, kamieni i syf jak nie wiem:/
A na jutro umowilam sie z kolezanka na zakupy, choc ja pewnie nic nie kupie, bo szkoda mi kasy. No a potem jade do tego ginekologa ![]()
5 638 2012-01-10 16:30:46
Tak, to prawda, dzwoniłam tam już, zapytała jaki rok, jaki kierunek, kiedy chciałabym zacząć praktyki, to powiedziałam co i jak, że najlepiej jak najszybciej, podałam swoje nazwisko, bo pytała, numer telefonu, jutro po 15 tam mam być na rozmowie. Słuchajcie, na takiej rozmowie jak praktyki studenckie obowiązują jakieś szczególne zasady? Wydaję mi się, że nie. Po prostu jak będą chcieli praktykanta, to przyjmą, a jak nie, to nie i tyle. Ale Wy lepiej wiecie, np Ty Monia, więc pytam. I chyba nie patrzą czy masz doświadczenie zawodowe? Bo ja pzoa tym miesięcznym empikiem to nie mam. No, ale chyba nie, bo przecież to tylko praktyki studenckie, nie jakieś zawodowe. No i Ty Monia też pewnie byłaś wcześniej na takiej krótkiej rozmowie, pewnie pytali się Ciebie o coś, żeby Cię poznać, a potem np podpisywaliście wszelkie papiery związane z praktykami nie? Tzn takie papiery na uczelnię, od kiedy do kiedy praktyki itp ![]()
5 639 2012-01-10 16:35:50
Ja bylam z kolezankami, wiec to byla krotka pilka. My poszlysmy do takiego glownergo budynku, w ktorym sa kierownicy poszczegolnych osrodkow, maja kontakty z innymi firmami, ośrodkami i tam pytalysmy sie o praktyki, Przedstawily kilka propozycji, wybralysmy jedna, poszlysmy tam i tylko powiedzialysmy, ze chcemy odbyc praktyki, co studiujemy itp czyli podstawy. Zadne doswiadczenie zawodowe nie jest tu potrzebne
nie wiem, jak jest u Was, ale u mnie to byla rozmowa kilkuminutowa:)
5 640 2012-01-10 16:53:57
truskaweczka19 niepotrzebnie się tak przejmujesz tymi praktykami. Spotkanie jest tylko "pro forma".
5 641 2012-01-10 16:56:06
Dokładnie, przedstawisz sie tylko i potem umowe podpiszesz i na tym bedzie koniec
Anna, masz ochote i czas spotkac sie w przyszlym tyg?:) ja mam pon, wt i srode wolna, ale bede jechac do domu w piatek i nie wiem, kiedy wroce, ale mysle, ze szybko:) nauki tez mam troche, ale wieczorkiem moge znalezc czas:)
5 642 2012-01-10 17:02:12 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-10 17:06:27)
No no to fajnie, pewnie i u mnie tak będzie, bo tu faktycznie wiele nie potrzeba rozmawiać. Ja na początku zadzowniłam, ale to też nie jest wielka róznica, i tak się umówiło i chociaż wiem, że tam przyjmują w razie czego. Bo wiadomo, różnie to w placówkach takich bywa. Może się przeraziłam, bo dodała, że jutro przy tej rozmowie też będzie dyrektor, no ale to pewnie też taka formalność, że jeżeli podpiszą ze mną, to musi być dyrektor, po prostu. Na pewno nie gryzie
Dzięki
. Macie rację, ja się wszystkim przejmuję
.
Jak Wam fajnie że sie spotkacie. A pamiętacie jakie były problemy ze spotkaniem? Teraz pewnie po prostu obie miałyście czas i się komórkowo zgadałyście ?
Bardzo Wam fajnie dziewczyny ![]()
A i tak w ogóle pisałam Wam, że któregoś dnia będę u chłopaka i akurat wczoraj byłam, nie na długo, bo nie było jak, ale troszkę pobyliśmy, pogadaliśmy, biedny on z tą nogą, ojj
chyba do końca stycznia aż będzie miał zwolnienie jeżeli chodzi o pracę, nieciekawie, ale co zrobić. Teraz on najczęściej gra z tego co wiem, bo mu się nudzi, przyzwyczaił się, że codziennie rano do pracy, a teraz uziemiony i niestety musi siedzieć w domu. Nie ma innej opcji.
5 643 2012-01-10 18:14:12
Monia, dyrektor zawsze jest przy takiej rozmowie. U mnie przyszedl tylko zlozyc podpis, ze zgadza sie na praktyki i polazl znowu gdzies
wiadomo, bez zgody dyrektora, praktyki sie nie odbeda.
No tak, Anna napisala, ze mozemy spotkac sie w srode, ja sie zgodzilam i w koncu moglysmy sie poznac
ale naprawde czulam sie tak, jakbysmy sie znaly niewiadomo ile czasu i w ogole nie odczuwalam tej roznicy wieku, a dzieli nas chyba 5 lat z tego co licze
i mam nadzieje, ze kolejne spotkania beda juz szybciej wypalac hehe no i ze nie bedziemy same tylko ktoras dziewczyna dolaczy do nas ![]()
Monia, ja rozumiem, ze u chłopaka jest niezaciekawa sytuacja, ale czy to powod, zebys do niego W OGOLE nie jezdzila (pomijajac wczorajszy dzien)? ja bym w sumie tak nie mogla, nie jezdzic do faceta i ciagle czekac az on do mnie przyjedzie:) chyba, ze naprawde jest tam TRAGICZNA sytuacja. No bo kurde jetescie ze soba prawie 3 lata z tego co pamietam, a to co bylo te 2 lata temu czy jeszcze wczensiej na poczatku Waszej znajomosci powinno jakos pojsc w niepamiec. Kazdy popelnia bledy, choc dokladnie nie wiem co tam sie stalo, ze teraz nie mozecie sie widziec u Niego. Teraz faktycznie musi siedziec w domu, ale jak wyzdrowieje, to przeciez nie musiscie siedziec w domu tylko mozecie wychodzic na spacer. Nikt nie kaze Wam zamulac przed TV ![]()
5 644 2012-01-10 18:20:23
Mika ja do poniedziałku mam urlop.Jak znajdziesz czas w poniedziałek to jak najbardziej możemy się spotkać.
5 645 2012-01-10 18:29:38 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2012-01-10 18:30:18)
W poniedzialek raczej odpada, bo wtedy bede jeszcze w domu:( myslalam bardziej o wtorku lub srodzie. A jaki pozniej masz dzien wolny? jesli wiesz. Za tydz, w piatek mam jeszcze wazne kolokwium i czwartek tez by odpadal ![]()
5 646 2012-01-10 18:31:15
są różne sieci społecznościowe, gdzie możesz znaleść dziewczynę taka jaką szukasz
.
A te wystrojone dziewczyny też mają serce i również czują ![]()
Ja np lubię ładnie wyglądać, i nie rezygnuje z makijażu, zmiany koloru włosów czy ładnych ciuszków ![]()
Jestem pewna siebie, no tak, ponieważ mam świadomość ze jestem ładna dziewczyna .
Ale kiedyś również byłam szara myszką, aczkolwiek zmieniłam się moim zdaniem na lepsze, ponieważ za dużo razy zostałam skrzywdzona i faceci postrzegali mnie za taka biedna, mała i naiwna dziewczynkę, która da się wykorzystać ![]()
Pozdrawiam M ![]()
5 647 2012-01-10 18:36:14
W takim razie odpada przyszły tydzień,bo ja pracuję we wtorek i w środę...
aha, te ciuszki wzieła inna dziewczyna.
Marzena1 normalne nie znaczy brzydkie czy też zaniedbane..., bo która kobieta nie lbi wyglądać ładnie. Chodzi o "przesadzanie" z solarium czy też z tipsami i mówienie wkółko tylko o sobie i o swoich nowych ciuszkach.
5 648 2012-01-10 18:40:05
Anna, czyli to cos dla dziewczyn z mojej eks pracy ![]()
Uuu to szkoda:/ w takim razie bedziemy musialy zgadac sie w jeszcze nastepnym tygodniu
A co do ciuszkow, to ok. U mnie zadna nie chciala, a gdybym umiala obslugiwac sie allegro i miala wiecej czasu, to bez problemu moglabym sie tym zajac, a tak to dupa:(
5 649 2012-01-10 18:53:33 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-10 19:06:08)
No wiem, na razie lepiej jest tak, ale w końcu trzeba będzie to załatwić z jego rodzicami i na pewno będzie wygodniej. W sumie często o tym gadamy, na pewno niedługo coś w tym kierunku zrobimy ![]()
edit: wiesz co, nie chce o tym gadać, też tego nie rozumiem do końca, lecz na pewno w końcu się dogadamy, jestem tego pewna
będzie dobrze
Aa to rozumiem, już się nie martwię ![]()
Na pewno jeszcze nie raz się kochane spotkacie ![]()
Noo wybierać się nie wybieram, ale jak pisałam, jak będą jakieś pieniążki, to na pewno pomyślę o tym i wtedy myślę, że spotkanie nie będzie problemem, będzie tylko trzeba uzgodnić termin i po sprawie.
5 650 2012-01-10 18:58:40
Monia, to jego rodzice sa przeciwko temu zebys przyjezdzala? a jaki podaja powod? bez sensu troche:/ zamiast sie cieszyc, ze syn chce sobie ulozyc zycie, ze jest szczesliwy z kobieta, ktora kocha, i ktora jego kocha, to robia jakies problemy:/ nie wiem, nigdy nie zrozumiem czegos takiego.
No, nie martw sie, bedzie ok i szybko zalatwisz sprawe praktyk:)
Spotkac na pewno sie spotkamy, licze na to ![]()
5 651 2012-01-10 19:02:29
Dokładnie.Poza tym(o czym nie miałam okazji Ci powiedzieć)w tym pub-ie gdzie byłyśmy w chwili w której opowiadałaś o "koleżankach" z byłej pracy przy stoliku za nami usiadła taka właśnie jedna. Zaglądała na nas i sądzę że słyszała twoje opowieści, bo dosyć głośno mówiłaś. ;)Bawiło mnie to okrutnie ![]()
Dziewczyna była u mnie wczoraj w pracy i się zdecydowała na ciuszki...
truskaweczka19 szkoda że z Tobą nie możemy się spotkać...a może wybierasz się do Wrocławia?
5 652 2012-01-11 11:07:52
Anna, serio?
moze to byla jedna z moich byłych "kolezanek"
no albo ta laska co siedziala za nami była włąsnie taka, jak opisywalam tamte przez co dziwnie sie patrzyla
dobrze, ze mnie nie widziala hehe a glos to ja mam donosny i to trzeba przyznac, nawet ciszej mowic nie umiem i nie moge ![]()
teraz pojdziemy do innego pubu, moze tam wiochy nie narobie ![]()
O fajnie by były, jakby Monia do wrocka by sie udała, nawet mozna by ja bylo przenocowac:) albo chociaz gdzuies w drodze sie spotkac, zeby takiego kawału nie jechala ![]()
Ja ide na te zakupy niedługo z kolezanka, a potem lecimy ze mna do gina z ta nadzerka:/ strasznie sie boje, bo oczywiscie naczytalam sie w necie jak ta głupia tych komentarzy i teraz pojde tam ze smiercia w oczach
no i przypomnialo mi sie, ze 2 innych ginow powiedzialo mi, ze mam tylozgiecie macicy. Musze spytac sie tego gina czy to prawda, bo moze przez to mam tak bolesne miesiaczki i czuje bol podczas stosunku
bo z objaw tego "schorzenia" wynika, ze to sa własnie te rzeczy ![]()
5 653 2012-01-11 13:03:07
Wyglądała na taką, która nie rozmawia o niczym innym tylko o tipsach
Jak byś robiła wiochę to zwróiłabym Ci uwagę, a to była czysta prawda, a jaka zabawna
Klub możemy oczywiście wybrać inny-nie ma problemu...
Ojej "tylozgiecie macicy" co to jest?
Ja miałam dzisiaj wyskoczyć z koleżanką na piwko, ale coś jej się w pracy pozmieniało i jednak zostaję w domu. Umówiłyśmy się na jutro, więc nic straconego.
5 654 2012-01-11 17:30:05
Dziewczyny, nie wiem ile jeszcze na głupim szczęsciu pojade, ale wczorajszy egzamin (wcześniej opity
) zdałam na 4!!
I wieczorem też tak opijałam, że dzisiaj głowe mi rozsadza. Dzień wyjęty z życia...
5 655 2012-01-11 17:59:00
Świetnie...chociaż współczuję kaca!
W poniedziałek idę na komisję z ubezpieczalni na tą moją pamiętną(jeśli nie pamiętacie to przypomnę:w sierpniu skręciłam sobie kostkę w trakcie gry w tenisa i biegalam z ortezą)kostką.Ciekawe co usłyszę...