O sesji to mi ani nie mówice
Własnie dzis mialam zamiar zaczac sie uczyc, ale moi rodzice sa tak zyczliwy, ze dra sie na cały dom!! i mowie, prosze ich wrecz, zeby sie uciszyli, bo chce sie uczyc. Efekt? cisza przez minute doslownie!! jestem tak wku****, że szok. Specjalnie nie jechalam wczoraj do wrocka, zeby tu miec spokoj i sie uczyc, ale widze., ze tradycja rodzinna zostala. Rodzice nie to, ze sie dra, nie mowia, bo mowa to nazwac nie mozna, to malo tego maja donosne glosy
:/:/ szlag by to trafil i cala moja nauka poszla sie walic:/ siedzialam 2h nad notatkami i pewnie gowno z nich zapamietalam. Teraz wielce pojechali, ale w dupie to mam i nie ucze sie, bo nie mam juz sil. Wieczorem sobie przypomne to co dzis sie uczylama, bo przeciez zaraz wroca od babci i ma przyjsc mamy kolezaneczka, ktora mowi tak, ze cala polska ja słyszy:/:/ co za patologia i nic wiecej!!! Jutro wyjezdzam spowrotem do wroclawia, bo wiertarka nie narobi tyle szumu i halasu, co oni tutaj wszyscy razem wzieci:/
No ale zrobilam za to pyszna sałatke z zupek chinskich :]
A spalac po swietach, to ja nie mam co, bo za duzo nie jadlam, bo nie lubie tych potraw, a ze pierogow bylo malo to sie nie najadlam i od stolu odeszlam glodna, a o 22 musialam zjesc kawalek czekolady, bo tak mnie ssalo z glodu, ze zasnac nie szlo 
No a jesli chodzi o prezenty, to tak jak pisalam już wyżej dostalam troche pieniążków, ktore zamierzam wplacic na konto i zbierac:) golf od rodzicow i pare czekolad. Od chłopaka nic nie dostalam, jemu również nic nie kupilam, bo stwiwrdzilismy, że zrobimy sobie wspolny prezent i kupimy coś razem do naszego remontującego się mieszkania, np zestaw obiadowy, sztucce czy cos
w najblizszym czasie mamy zamiar coś kupic:) i ja poki co niczego nie potrzebuje, on kosmetykow tez ma cala szafe, wiecej nawet niz ja
a bez sensu jest kupowac cos, co ma tylko lezec lub pierdole jakas. Chcialam kalendarz z anszymi zdjeciami mu podarowac, ale nie mamy wspolnych zdj
takze moze za rok to dostanie:)