No wlasnie, grype trzeba wyleczyc... Ale ja nie mam wyjscia. Jutro mama by mi nie darowala jakbym nie poszla do kościola :] A w srode tak czy inaczej do szkoły musze jechac, wiec trzeba bedzie sie w lozka wygrzebac ;/
5 201 2011-10-31 21:19:17
Podobne tematy
5 202 2011-10-31 22:53:06
Dobry wieczór ![]()
Z pracy wróciłem po 17 dopiero, powiem szczerze, że ilość ludzi mnie zaskoczyła. Ale nie każdy ma w końcu długi weekend.
Ewka, rozłożyłaś się w pracy???
Zdrowiej szybko i nie szalej jutro ![]()
Monika, ale jesteś wytrwała, powiedziałbym, że nawet uparta
A to bardzo pomaga w osiąganiu celu.
Jeśli Was to pocieszy, ja jestem podziębiony już drugi tydzień i na leżenie też nie mogę sobie pozwolić ![]()
Dobranoc...
5 203 2011-10-31 23:07:50 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-10-31 23:09:56)
Pociesza, pociesza
.
Ja teraz dopiero jem kanapki, hehe
.
P. S Łukaszu, Ty się znasz, więc powiedz mi: Czy jak jestem przeziębiona to generalnie warto brać te krople do nosa? Ja biorę Sudafed, pytam po prostu, bo jestem ciekawa czy jest to lek taki obojętny, który warto brać w takich przypadkach czy lepiej nie, bo wiadomo jakaś chemia dodatkowa.
Dobrej nocy życzę
.
5 204 2011-10-31 23:57:16
mika, ja strasznie lubie czosnek, czasem musze sie pilnowac zeby nie zjesc przed pojsciem do pracy ;P moj facet tez je wiec nie przeszkadza mu zapach ;p do wszystkiego go dodajemy
moze dlatego (odpukac) nie chorujemy ![]()
truskaweczka, uwielbiam ta piosenke guetty, nie moge usiedzec w miejscu gdy jej slucham ![]()
co do ksiazek to strasznie lubie polaczenia thrillerow z romansem, takze musze wyporzyczyc propozycje podane wyrzej
swego czasu czytalam ksiazki nory roberts, ona czesto laczy te dwa watki ze soba, no ale to takie delikatne i lekkie ksiazki, i raczej babskie ;p
5 205 2011-11-01 00:34:33
Kamcia moja kolezanka z pokoju uwielbia czosnek i przez ostatni tydzien tez dodawala go do wszystkiego co razem robilismy do jedzenia... i ona zdrowa, a ja chora - moze dlatego, ze jadlam go nie akceptujac jego obecnosci w naszej kuchni ![]()
5 206 2011-11-01 00:48:54
aa widzisz, moze warto go zaczac akceptowac ![]()
5 207 2011-11-01 10:50:26
Czosnek ma jeszcze jedną zaletę - chroni przed wampirami, a jak wiadomo, wczoraj Haloween ![]()
Truskaweczko, mówisz o Sudafedzie w tabletkach, czy aerozolu? Generalnie krople są bardzo fajne, tylko po pierwsze trzeba stosować je dosyć często, a po drugie nie można stosować ich dłużej niż 3 dni. Osobiście wolę tabletki, bo osuszają także zatoki. I najważniejsze - oczywiście warto, w końcu nikt nie lubi mieć non stop zatkanego nosa ![]()
5 208 2011-11-01 12:28:20
No właśnie dlatego ja urządziłam sobie impreze halloweenową i jako głównego gościa zaprosiłam do łóżka czosnek, tak w razie czego - żeby odstraszał wampiry
Oprocz niego byli jeszcze oczywiście miód z herbatą, aspiryna, griprex, i nawet cytryna przyszła
A jak wam minąl halloween? ![]()
5 209 2011-11-01 15:37:10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-01 15:57:19)
Hehe
. Dzięki Łukasz. Mam w areozolu, stosuję dziś bodajże 3 dzień, więc spoko. Coraz większa poprawa, więc ok. Oczywiście, że musiałam stosować dość często, bo i katar był duży, no niestety.Zmykam do łóżeczka lezeć.
Haloween? Na Haloween byłam w łóżeczku i straszyłam swoim widokiem jako zombie
. Przeziębienie zrobiło ze mnie takie zombie
. No i obowiązkowo obok siebie paczka chusteczek, takie Haloween o
. Hehe.
Pozdrawiam
.
5 210 2011-11-01 21:09:15
Hmmm, z czosnkiem nie spałem jeszcze ![]()
Haloween nie było jako takiego. Miałem siedzieć z piwkiem w ręku i oglądać thriller, ale wylądowałem pod kołdrą i po 22 już spałem.
Dzisiaj, goście pojechali, ja padam z nóg, jutro do pracy na 8, więc kołowrotek codzienności zaczyna się od nowa ![]()
5 211 2011-11-01 21:13:58
A ja jutro idę z mamą na cmentarz. Opatulę się i będzie git. Coraz lepiej jest
.
Moja mama dziś była na cmentarzu z tatą, siostrą, Jej chłopakiem, babcią. No smutno mi było, że nie idę z nimi, lecz zostaję w domu, no ale cóż nie miałam innego wyjścia.
Życzę miłej nocki wszystkim
.
5 212 2011-11-02 12:19:32
Uf, w koncu mam chwile, ale tylko chwile dla siebie:)
Pojechalismy wieczorem w pon z chłopakiem do moich rodzicow i wczoraj wrocilismy. Fajnie bylo, pogadalismy, posmialismy sie, pozwiedzalismy groby. Wiekszosc osob z rodziny mnie w ogole nie poznała i smiali się, ze bede bogata. Oj chciałabym hehe Nie zauwazylam, żebym tak sie zmienila w ciagu roku, no ale niech im będzie.
Byłam dzis u lekarza i musze sie zapisac do niego na nastepny termin, to mi usunie ta nadzerke na NFZ:) zajebisty jest ten ginekolog, takiego wlasnie szukalam i mam nadzieje, ze w koncu on mi pomoze!
A po południu spotykam się z kolega, zeby naprawił mi laptopa, przeinstalowal system itp takze zajmie nam to pewnie z 4-5h o ile dziiaj wszystko skonczymy
chłopak z tego powodu łazi i sie czepia o wszysyko. NIGDY nie był o mnie zazdrosny, a teraz robi wielkie awantury i klotnie bo K. pyta sie co u mnie słychac, co robie, a go to nie powinno obchodzic, nie wpsomianajac o tym jak sie wkurza, kiedy to ja napisze do niego jak tam mu leci w pracy!! paranoja jakas, ale niech sie wkurza i zobaczy jak to jest fajnie, kiedy to on wylazi chlac z kolegami.
Miłęgo dnia:)
5 213 2011-11-02 13:06:12
Ja wczoraj już czułam się bardzo dobrze, bo wieczorem łaziłam jak głupia po cmentarzu ze znajomymi, później wypiliśmy co nieco na rozgrzanie, przez co mama dzisiaj mało co się nie wścieknie na mnie... Więc siedze zamknięta w pokoju i wole sie jej nie pokazywać, bo tylko się drze na mnie...
Jade roznosić ulotki, siedzieć z dzieckiem... kołowrotek na nowo, macie racje...
5 214 2011-11-02 21:58:06 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-02 21:58:39)
Hej, jutro na kręgle z chłopakiem, jak fajnie
. Nie widziałam Go od poniedziałku, szkoda, że nie miałam z Nim jak iść na groby
. No, ale trudno. Byłam dziś na grobach z mamą, ale potem to już było koszmarnie, bo przyszły kobiece dni. Tak jak pisałam, po tych lekach. Jutro dzwonię do szpitala i zapisuję się na te dokładne badania. Ból na szczęscie już mniejszy, bo wzięłam 2 tabletki, uff.
Monia, to bardzo dobrze, że miło spędziłaś czas.
Dobrze, że trafiłas na lepszego ginekologa, jak widzisz sama czasem nawet Ci na NFZ lepsi, tak jak i ja miałam. Usuną to i będzie z głowy, nie będzie zmartwienia. Po tym tylko wiadomo będziesz musiała dbać o siebie i jakiś czas nie współżyć. Podobno tak jest. No, ale grunt, że tego nie będzie
.
Chłopak zazdrosny? Nieźle, no, ale na pewno nie ma o co być zazdrosnym.
Ewa wyczuła alkohol czy zataczałaś się? Hihi. Na pewno Jej złość przejdzie, a Tobie kac jeżeli masz
.
A pamiętacie, kiedyś tak dużo osób pisało w tej kafejce, a teraz tak mało, poopuszczali nas. Nieładnie, hehe.
Wiecie, w takie dni jak teraz uświadamiam sobie też jak sama boję się śmierci. Wiecie, jak o tym nie myślę, to jest OK, ale jeżeli pomyślę o tym, że sama kiedyś umrę, to przechodzą mnie ciary i lęk, mimo że wierzę w Boga. A jak byłam mała, to za to też mnie śmierć przerażała, ale też to, że jak nawet pójdę do nieba, to będę żyć tam już wiecznie, ta wieczność tak mnie przerażała.
Pozdrawiam
. Miłego wieczoru życzę.
5 215 2011-11-02 23:17:18
swoje hallowen spedzilam w pracy od 9 do 21..to dopiero bylo straszne ;P
truskaweczka19, czasem przychodza mysli ze to wszystko jest bez sensu, bo co z tego ze ukladamy sobie zycie , jak i tak kiedys ono sie skonczy. ale rzadko to mi sie zdarza bo wiem , ze po cos to wszystko jest, gdyby wszyscy tak mysleli to po co bylo by rodzic dzieci itp...Przeraza mnie jedynie fakt ze czas po 18-tce jak dla mnie jakby przyspieszyl kilkakrotnie, dzien leci za dniem jakos tak za szybko.
5 216 2011-11-03 00:10:59
Oj tak, tak niedawno miałam te 18 lat, a teraz już 20. Strasznie szybko zleciało.
Niedawno zjadłam kolacyjkę, teraz wcinam chipsy z Lidla
.
miłej nocy ![]()
5 217 2011-11-03 00:33:52
ja tez niedawno zjadlam kolacje, jak zwykle o poznej porze..a co tam:P
dobrej nocy ![]()
5 218 2011-11-03 08:55:02
Monia, no ponoć jest zazdrosny, co mnie rozwala, bo NIGDY nie był nawet jak chodzilam na imprezy, no ale faceta nie ogarniesz ![]()
Tak, mnie tez takie mysli nachodza niekiedy, ze zaczynam myslec o śmierci, ale powiem Wam, że ja sie jakos tego nie boje., Moze jak bede stara, to wtedy zaczne miec jakiegos stracha, ale poki co perspektywa śmierci mnie nie przeraza
moze dlatego, że sama kilka razy probowalam się zabic w przeszłości? ;]
O chipsy z lidla są najlepsze
i te z biedronki w sumie tez i najtansze, bo lays są juz drozsze:)
I niestety nie udalo sie kumplowi naprawic lapka
prawdopodobnie padły głośniki i bedzie trzeba je wymienic i nie dal sie ten zainstalowac najwazniejszy program, by ogarnac ten porzadek na kompie:/ i trudno, bede dzis dzownic do 2 kumpla informatyka czy ma czas zajrzec, bo juz nie wytrzymuje z tym kompem:/ i oby to nie poszly glosniki, bo z dupy wezme kase na nowe
i wkurzylam sie wczoaj, ze nie dalo sie naprawic i z kolega poszlismy na piwo i wrocilam do domu ok 21
chłopak byl tak wscekly, że sie do mnie nie odzywal ,a ja sobie poszlam spac, bo bylam troche wcieta. I dzisiaj moze tez pojde gdzies
a jutro chlopak idzie na urodziny do kolega, wiec pewnie nawet na noc do domu nie wroci bo nie bedzie w stanie, ale za to ja w pon ide chyba na impreze, bo mamy bal pedagoga ![]()
Dzismusze w koncu ta ankiete zaczac pisac. Tak, od miesiaca to gadam ![]()
5 219 2011-11-03 14:23:49
Mika, z tymi facetami to skaranie boskie..:P ciagle im cos nie pasuje. jezeli on gdzies sobie chodzi to dlaczego ty nie mozesz niby? bycie w zwiazku nie oznacza zamykanie drugiej osoby w klatce, i to jeszcze na klucz
na twoim miejscu robilabym to samo ![]()
moj tez mnie wczoraj niezle wyprowadzil z rownowagi..od jakiegos miesiaca planujemy wynajecie mieszkania, szukamy, ostatnio bylismy ogladac, mowie mu wczoraj ze przyjade dzisiaj do niego i moze pojedziemy jakies nastepne zobaczyc. a ten ze moze jednak nie wynajmiemy bo to kasa tylko idzie, i jeszcze dla kogos trzeba placic. i stwierdzil ze na wiosne wezmie kredyt i kupi, bo woli placic za kredyt niz komus. oczywiscie ma racje, tylko on ciagle zmienia zdanie, i po prostu zaczynam coraz mniej wierzyc w te jego pomysly. ehhh...
5 220 2011-11-03 15:57:40 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-03 16:01:48)
Do bani, chyba dopiero będę zapisana do szpitala, na za miesiąc.
Fajnie, jak znajdę pracę, to ciekawe czy będzie łatwo wtedy mieć wolne. Bo jak wiecie szukam. A więc sama nie wiem. No, ale już nie narzekam ![]()
Zaraz jadę na tę kręgle
. a od jutra niestety uczelnia.
No no, dobre czipsy dobre
I wiadomo tanie raczej.
kamcia, widzisz nie tylko kobiety potrafią być niezdecydowane, ech
.
Pozdrawiam
.
5 221 2011-11-03 16:41:41
z tym niezdecydowaniem, to prawda Monia hehe
No ja sie nie dziwie, ze dopiero za miesiac bedziesz szla do szpitala, bo to jednk trzeba czekac, a to i tak syzbko:/ bo ja np musialam czekac raz ponad 2 miesiaca, a potem prawie 5, wiec to jest roznica:/ do spzitala mogą przyjac wczesniej, a raczej MUSZĄ! kiedy stan pacjenta jest naprawde powazny, ale na zwykle badania, zabiegi, to oni zapisuja sobie jak chca:/ niestety taka jest polska rzeczywistosci:/
Kamcia, no wlasnie to jest nienormalne takie zmienianie zdanie. Co to za wytlumaczenie, bo pieniadze? przeciez od czegos trzeba zaczac, a za darmo nikt nikomu nic nie da, zwlaszcza w tych czasach, w ktorych zyjemy. Owszem, kredyt jest dobrym rozwiazaniem, bo powiedzmy sobie szczerze, ze teraz bez kredytu to prawie jak bez przyszlosci
na jakis start trzeba cos miec, ale moglibyscie przeciez przezimowac gdzies, albo juz wziac kredyt. Moj facet nawet sie nie zastanawial nad kredytem, bo takie odkladanie do niczego nie doprowadzi. A co to za roznica, kiedy on ten kredyt wezmie? chyba, ze teraz nie jest przy kasie, bo wiadomo, że wziecie kredytu, to nie problem,ale splacanie go to juz niestety wyzwanie. Choc i tak trzeba spelniac warunki, zeby dostac jakikolwiek grosz z banku. Pogadaj z nim i powiedz, jak Ty to widzisz ![]()
A mojemu facetowi nie wiem co sie stalo!!! wstal rano bylo ok, pojechal z bratem na zakupy, wrocili od tamtej pory jest jakis dziwny. Taki smutny i zamulony, ze nawet patrzec sie juz na to nie moge i nie wiem co mu jest
probowalam z nim gadac, ale gdzie tam, lepiej wszystko kryc w sobie niz sie wygadac. I nie mam zielonego pojecia o co moze chodzi, bo na pewno nie o tego mojego kolege. Malo je, nic mu sie nie chce, robi przy tym remoncie jakby chcial a nie mogl, nic sie nie odzywa, ciagle smutny, nie wiem
Co ja mam zrobic? rozmawiac nie chce ![]()
5 222 2011-11-03 17:18:30
Mika, dzisiaj do niego jade i napewno z nim o tym pogadam, jestem zla ze podejmuje takie decyzje nic mi wczesniej o tym nie mowiac. zawsze dochodzimy do porozumienia wiec mam nadzieje ze jakos sie dogadamy ![]()
moze twojemu facetowi jest troche smutno ze poszlas wczoraj z tym kolega na piwo, moze daj mu czas zeby mu przeszlo. chociaz jak piszesz ze byl z bratem gdzies to moze u niego cos jest nie tak...Napewno porozmawia o tym z toba:)
5 223 2011-11-03 18:04:39
Jedz, jedz i z nim pogadaj, bo to jest jednak decyzja dotycząca Waszej przyszłości i Was, a nie tylko Jego! wiec powinien brac pod uwagę Twoje zdanie, Pogadacie i na pewno dojdziecie do porozumienia albo i nie, jak to w związku bywa hehe
Nie, to nie chodzi o tego kolege. Jestem tego pewna. On tylko tak specjalnie gadal, a tak naprawde to maw dupie to czy gdzies z nim ide czy nie, bo jakos wczesniej tez wychodzilam i problemu nie bylo, to teraz nagle zazdrosc sie odezwala? nie uwierze w to :]
Nie wiem wlasnie co mu jest, ale nie zostwi tak tego i jak tylko skonczy remont, zjemy kolacje, to go przycisne i sie wygada ![]()
I napisalam ankiete, szybka jestem, nie?
zezrnelam z neta i z pracy lic i tyle
pozmienialam troche i jakos jest
pokaze to promotorowi i niech mi poprawi albo zatwierdzi ![]()
5 224 2011-11-04 11:32:36
Normalnie cieszę się, że już piątek. Jeszcze tylko kilka godzin w pracy i weekend ![]()
Ewa, wiesz, wszystko zależy od stopnia sprawności po fakcie, heh - mi zdarzyło się tylko raz wrócić w stanie mocno wskazującym i nie powiem, towarzystwo miało niezłą zabawę ![]()
Truskaweczka, jak tam kręgle??
Kamcia, doskonale znam ten dylemat - wynająć, czy kupić. Z jednej strony zakup wiąże się z kredytem na dłuugie lata, i co tu dużo mówić, z przywiązaniem do danego miejsca. Jakkolwiek masz coś swojego, możesz mieszkanko urządzić jak chcesz, robić tam co chcesz i jak chcesz
Z drugiej strony, wynajmując, masz większą elastyczność, możesz zmieniać miejsca niemal dowolnie, ale coś za coś. Napychasz komuś kieszeń, rzadko kiedy możesz urządzić mieszkanko po swojemu.
Monika, bo to jest stereotyp, że lekarz w ramach umowy z NFZ nie przyłoży się do pracy - wiem coś o tym
Powiem Ci, że iskrzy między Wami, oj iskrzy... Ale przynajmniej się nie nudzicie ![]()
Udanego piątku ![]()
5 225 2011-11-04 11:42:44
O matko, nie ma to jak cały tydzień wolny
Kamcia witam Ciebie serdecznie, widzę nowa twarzyczka, może i nie całkiem nowa, ale ja tu troszkę zaniedbałam...
Miłego weekendu życzę! ![]()
5 226 2011-11-04 12:44:15
Witam wszystkich!Ja dzisiaj też na szczęście w domku...
5 227 2011-11-04 19:53:30
Hej
Nie ma to jak zaczynać tydzien w czwartek i od razu w czwartek zaczynać weekend
Piątek, zbliża się wieczór, a ja myśle co robić - nie wracam na weekend do domu, więc mam luz ![]()
5 228 2011-11-04 20:48:54 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-04 20:49:54)
Dziękuję za pytanie, kręgle bardzo fajnie. To były aż 2 godziny gry
.
Dziś uczelnia, ale nie poszłam [czasem można, nadrobię co tam było]. Jutro za to jadę na 8 i w niedzielę tez na 8. Pewnie napiszę w poniedziałek, bo będę zmęczona jak zawsze.
Życzę już udanego weekendu i piszcie co u Was, potem nadrobię wszystko, obiecuję
.
London, Ty też opowiadaj co u Ciebie, bo dawno Ciebie nie było. Nadal fajnie na studiach? Jacy wykładowcy? Ze szczegółami
.
Pozdrawiam serdecznie! ![]()
5 229 2011-11-04 23:47:33
Mika Bylam , pogadalismy, na spokojnie
powiedzialam co mi lezy na sercu ,co nie odpowiada. on powiedzial jak to jest z jego strony, ze wrecz przeciwnie, mysli o naszej wspolnej przyszlosci itp. jest naprawde odpowiedzialnym facetem. chyba narazie sie wstrzymamy z wynajmem..zobaczymy jak to bedzie.
a jak tam z twoim facetem, wyciagnelas z niego co go tam dreczylo ???
truskaweczka , tak piszesz o tych kreglach ze chyba bede musiala sie wybrac:) raz w zyciu tylko bylam, ale strasznie mi sie podobalo:) musze zaciagnac znajomych ![]()
London ja rowniez Ciebie witam, jestem tu od niedawna, ale bardzo mi sie podoba
uzalezniam sie ;P
Luqi, jest tak jak piszesz, wszystkiego sa plusy i minusy, niby chcialabym wynajac mieszkanko, ale kurcze jak mysle ze ktos ma na mnie zarabiac co miesiac to mi sie odechciewa:P choc wiadomo, placilabym za mieszkanie w ktore bedzie dla mnie na jakis czas. ale z tym kredytem to nie jest zly pomysl, teraz bez tego jest ciezko. a przeciez mieszkanko zawsze w miedzyczasie mozna sprzedac.Ajj..wkoncu bedzie trzeba podjac decyzje:)
teraz sie martwie zeby udalo mi sie sprzedac moje auto przed zima, jutro ma przyjechac dwoch kupcow, tab bym chciala zeby wkoncu ktos je kupil, wtedy ja bede mogla sobie kupic lepsze ;P
5 230 2011-11-05 15:31:22
Jak wam sobota mija? ![]()
5 231 2011-11-05 20:28:21
kamcia czyli wyszlo na jego
w sumie to moze i lepiej sie wstrzymac, uzbierac kasy, potem wziac kredyt i miec swoje mieszkanie a nie mieszkac u kogos i jeszcze mu placic i to pewnie nie mala sume, gdzie te pieniadze mozna by bylo przeznaczyc na kredyt z tymze wtedy o wiele wieksze pewnie koszty byscie poniesli. No ale najawazniejsze, ze sie dogadaliscie, i nie przejmuj sie bo takich nieporozumien w zwiazku jest mnostwo i trzeba niekiedy dojsc do kompromisu, przydaloby sie przynajmniej ![]()
Po wczorajszym wydarzeniach jestem w kompletnej rozsypce i nie wiem co robic ;( ledwo dzisiaj wytrzymalam w tej pracy, a dopiero co do domu wrocilam!! ciagle rycze i chce mi sie ryczec, nie wiem jak dalam rade w robocie, alez ledwoscia powstrzymywalam łzy. To sie w pale nie miesci wszystko ;( co ja mam qrwa zrobic, no co ;( widze i czuje ze facetowi coraz mniej zalezy, przynajmniej ja takie odnosze wrazenie, a po tym co wczoraj zrobil to juz w ogole!! i ta jego durnowata babka!! nie zycze jej az tak zle ale..... nie bede konczyc, bo brak slow by opisac to. Jak mozna tak postepowac? nier ozumiem. I nie wiem naprawde nie wiem co robic., Facetowi juz nie zalezy chyba, mi coraz mniej zalezy przez te wszystkie chore sytuacje, a dodatkowo bardzo,chyba nawet az za bardzo "zblizylam sie" do tego kolegi, co mi laptopa naprawial. Spotykamy sie niemal codziennie, gadamy, mam w nim oparcie, wczoraj przygarnal mnie do sieie i mialam u niego spac, ale jednak nie zrobilam tego i ŻAŁUJE!!! malo tego nie mam jak sie stad wydostac, jestem uziemniona we wrocku, a nie wiem co dalej robic i to jest najgorsze ;( ;(
Przepraszam, ze wprowadzilam taki balagan tutaj, ale dzisiaj nie jestenm w stanie o niczym innym myslec ![]()
5 232 2011-11-06 11:17:42 Ostatnio edytowany przez luqi (2011-11-06 11:20:26)
Kamcia, decyzję trzeba będzie podjąć prędzej czy później
Jakim samochodem jeździsz i co ważniejsze, na co planujesz zmienić? ![]()
Ewka, sobota minęła mi, jak to zwykle pracowicie. Masa sprzątania, trochę przykręcania szafek, a na koniec wieczór z kubkiem białej herbaty ![]()
Monika, oj błąkasz się... Tylko diabli wiedzą gdzie. Zastanów się bardzo dobrze co chcesz zrobić, zanim skrzywdzisz Siebie i swojego chłopaka. Pojawił się ten drugi, który ma, przynajmniej teoretycznie, wszystko czego aktualnie teraz potrzebujesz. Zbliżyłaś się do Niego emocjonalnie, a to jest spory krok w kierunku <tutaj sobie dokończ>. Przemyśl sobie to bardzo dobrze - chłopaka kochasz, ten przyciąga Cię swoim ciepłem, ale nie znasz jego intencji, a już namieszał Ci w głowie. Jeśli zależy Ci na Twoim facecie, raz a dobrze wyjaśnij mu, że potrzebujesz wsparcia, jego zdecydowania i zakończ znajomość z drugim... Natomiast jeśli uważasz, że nie chcesz z Nim być... Rób co chcesz, tylko powiedz mu to wprost.
5 233 2011-11-06 13:02:47
Widze ze chorobska Was zlapaly. Taka pogoda. Raz cieplo raz zimno wiec nie ma co sie dziwic. Mnie narazie omija choroba, chociaz moja mama jest chora i to tylko kwestia czasu ![]()
Witam Was po dlugiej przerwie
jakos malo ostatnio siedzialam na necie. Praca, szkola, chlopak i tak w kolko. Bez zmian.
5 234 2011-11-06 16:56:26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-06 17:04:12)
Monia, cóż, Twój facet nie raz źle postępował, ale wiadomo, że zdrada to nie jest żadne rozwiązanie. Dobrze, że nie zostałaś na noc u kolegi. Widzisz, ja też mam kolegę np na studiach, możemy pogadać, oczywiście bardzo sympatyczny, gadamy sobie na przerwach, ale wiem, kogo kocham i nie interesuje mnie jako ktoś więcej. Ty też powinnaś tak myślec póki jesteś w związku. No, ale rozumiem, że pogubiłaś się.
Ciężko doradzać w takich kwestiach, ale skoro jest tak bardzo źle z Tobą i Twoim chłopakiem, tak wiele razy próbowaliście to ratować, a tak naprawdę nic za bardzo z tego nie wychodzi, to proponuje może ten ostatni raz spróbować, lecz powiedzieć mu zdecydowanie, że jak tym razem Wam nie wyjdzie, to odejdziesz. Tak naprawdę. I wtedy zobaczycie czy Wam się uda czy nie. Może się okaże, choć przykre, że nie powinniście być razem, a ten kolega to trochę Tobie uświadomił? Nie wiadomo. A może da się to jakoś naprawić? No i przecież miałabyś wyrzuty sumienia, gdybyś posunęła się za daleko w tej relacji z kolegą.
oj tak, ostatnio rzadko tu byłaś toczka opowiadaj kochanieńka co tam u Ciebie, jak w pracy itp.
A ja piszę już do Was, bo niedawno już wróciłam z uczelni, co mnie bardzo cieszy
. Dziś były raczej ciekawe wykłady i na szczęście nie do wieczora, bo teraz nie było angielskiego i seminarium.
Także nie narzekam.
Wczoraj było niestety do 16:45, ale po uczelni bardzo miła końcówka dnia, bo spotkałam się z chłopakiem, taka niespodzianka trochę z Jego strony, chyba stęsknił się, mimo że tylko od czwartku, czyli 2 dni się nie widzieliśmy
. No, ale byłam bardzo zadowolona, oby więcej takich przemiłych niespodzianek z Jego strony !
Powiem Wam, że na mojej uczelni mają dobrą stołówkę
. To chyba dlatego tu takie tłumy są często i trzeba stać w długiej kolejce, często nie ma jak zjeść
. Ale ostatnio zjadłam krokiety
z pieczarkami. Bardzo dobre ! Do tego wzięłam frytki
.
Teraz będę sobie odpoczywać
.
Pozdrawiam i całuję! ![]()
5 235 2011-11-06 19:22:29
Zle mnie zrozumieliscie. Ja nie mam na mysli zdrady! i nie spalabym u kolegi tylko po to, zeby zdradzic faceta!! ale dlatego, ze nie mialabym gdzie spac. Mialabym pojsc pod most?? cala syyuacja wyglada w MEGA skrocie tak: chłopak nie chcial pokazac mi jak sie otwiera drzwi od domu (sa dziwne i nie umiem tego po prostu robic), a potem nie chcial dac mi kluczy, troche mnie jakby wyzwal, nagadał głupot, a babka nie otworzyla mi drzwi, Dzwonilam i stalam pod drzwiami jakies 10 minut, gdzie ona WIDZIAŁA mnie i stała non stop w oknie!!! to co mialam zrobic? marznac na dworze? zadzownilam do kolegi, kazal przyjechac, to pojechałam, zeby sie nie szwedac. A to ze zajebiscie mi sie z nim gada, jest fajny, mam w nim oparcie, to z tego sie bardzo ciesze i nastepnym razem bede spala u niego i nawet sie nie zawaham, bo nie bede koczowac kilkanascie godz pod domem i czekac az moj wacpan raczy otworzyc mi drzwi, jak wroci z pracy lub z imprezy. Od piatku w ogole sie do siebie nie odzywamy, tzn on mnie błaga o przeprosiny, ale ja leje na to i milcze jak grób, ani słowem sie nie odzywalam, olalam go totalnie i mam ku temu powody. Jutro mialam isc na bal, ale jestem w tak opłakanym stanie, ze nigdzie nie ide, bo nie mam ochoty na imprezy. Spotkam sie z kolega, bo tylko z nim moge tak od serca pogadac, a i tak musze mu oddac pare rzeczy, bo mi ostatnio pozyczyl. A jesli chodzi o zamiary kolegi, to nie wiem co on mysli, ale wiem jedno - mozemy na siebie liczyc w kazdej sytuacji, bo gdyby nie on to nocke spedzilabym pod mostem niestety.
A ja wrocilam dopiero do domu. 10h w robocie i to w niedziee, gdzie powinnismy konczyc o 14, zaatakowali nas dzisiaj:/ jestem wykonczona, a jeszcze ta sytuacja ;(
5 236 2011-11-06 21:54:15
Cześć Kamila ![]()
Truskaweczko, przyjemnego i leniwego odpoczynku ![]()
Monika, bardzo przepraszam <buziak>, jakkolwiek na spokojnie przeczytaj sobie swój wczorajszy post, zrozumiesz czemu tak wyszło
Bardzo dobrze, że nie wylądowałaś pod mostem. A sytuacja... Nieciekawa... Trzymaj się ciepło...
5 237 2011-11-07 13:23:57
O kurcze, to straszne... Ja to bym ostro chyba powiedziała, że albo daje mi klucze, skoro mieszkamy razem albo się wynoszę, bo ja nie wiem..
Tak, lenię się, dopiero jem śniadanie, jajecznica ![]()
Pozdrawiam.
5 238 2011-11-07 16:14:48
Mika to nieźle Cię facet wystawił...Ile on ma lat?Zachowuje się jak rozpieszczony bachor...Mam nadzieję że w końcu doceni to co ma! Musi jeszcze dorosnąć!
5 239 2011-11-07 19:00:24
Tak doceni
wyobrazcie sobie, że wczoraj sytuacja sie powtórzyla tzn babka mi nie otworzyla drzwi, a stala wryta w oknie jak nie wiem!!!! dopiero jak zobaczyla, ze ide to mnie zawolala. No i na co qrwa te cyrki? dzis bylo dokladnie to samo z tym ze cała 3 byla w domu i nikt mi nie otworzyl!!!!! i to nie jest tak, ze ja dzwonie raz i koniec. Nie, dzwonie kilka razy, ale przeciez slepi nie sa i musialam czekac az wacpam wroci, bo poszedl sobie Bog wie gdzie i znow godzine marzla na dworze. To jest chore ;( ;( maja takiego lenia, ze im sie dupy nie chce ruszyc? no na litość boska, bez przesady. A najlepsze jest to, ze w piatek jak facet raczyl wrocic do domu i tworzycmi drzwi, to sie wielce na mnie obrazil!! nosz cholera za co? za to, ze poszlam do kolegi, bo nie chcialam marznac i szwedac sie bez celu po miescie i to z dwiema torbami? mi zlosc jakos przeszla i chcialam z nim normalnie pogadac, ale on odwrocil sie tylkiem do mnie i poszedl spac a byl tak wsciekly, jakbym zrobila niewiadomo co, a nic nie zrobilam przeciez!!! i od soboty mnie przeprasza, alew dupie mam te jego przeprosiny, niech sie zastanowi nad soba. Ja swieta tez nie jestem, asle takich numerow nie wywijam, a czuje sie tu jak intruz
mam takiego dola, ze szok. I oczywiscie on sie dziwi czemu ja jestem zla i to jeszcze po dzisiejszym dniu, kiedy znow musialam marznac!! i do mnie z tekstem "obrazaj sie dalej, zobaczymy co bedzie dalej, rob se co chcesz" i poszedl!! paranoja.
Wszyscy przyjaciele, znajomi mowia, zebym dala sobie siana i zostawila go albo z nim powaznie pogadala
ja nie wiem jestem zalamana, i nie moge tak normalnie funckjonowac. Ten kolega to juz w ogole, zblizylismy sie do siebie i wszyscy tez mi gadaja, zebym szla do niego, a tego zostawila. I co ja mam robic? rodzice mnie zabija, jak sie dowiedza o tym wszystkim - to raz. A dwa, ze jak z nim zerwe, to zostane na lodzie. Nie skoncze ani studiow, ani nie bede miec pracy ;( i co ja mam robic? ;(
Przepraszam, ze tak Wam glowe zawracam, ale jestem w kompletnej rozsypce ![]()
5 240 2011-11-07 19:09:22
A ja z chłopakiem jutro do kina, fajnie, że teraz mamy dla siebie tak dużo czasu i nie widujemy się teraz raz na tydzień, a częściej, jak jest czas, to trzeba korzystać
Idziemy na thiller
.
Masakra. Chodzi Ci to, że gdybyś rozstała się ze swoim facetem, to nie będziesz miała jak jeździć do pracy, tam gdzie pracujesz i skończyć studiów, bo po prostu kwestia dojazdu itp?
Wiesz, jeżeli zdecydujesz się na rozstanie, to myślę, że coś wykombinujesz, mądra dziewczyna z Ciebie.
No bo weź co to ma być, że Ty marźniesz, a nikt się tym nie przejmuje, nikt nie chce otworzyć, a chłopak potem stroi fochy zamiast coś zrobić w tej kwestii. To nie jest fair
.
5 241 2011-11-07 19:16:26
Monia, a na jaki film idziecie?:) ja tez bym sobie gdzies poszla, bo dawno nie wychodzilam:/
Tak, po prostu mieszkania bym nie znalazla i nawwt nie milabym jak, bo nie byloby mnie juz stac, a od rodzicow nie biore juz kasy i nawet nie chce tego robic
a dojazdy ode mnie na studia sa kiepskie tzn jezdza autobusy, ale zima to wiecie jak to jest.... pociagi jezdza i snieg nie przeszkadza temu zbytnio, ale niestety autobusom tak. Wiem, bo jezdzilam raz na tydzien do domu w zimie, to masakra byla:/ takze jestem uziemniona i jeszcze ta praca mnie trzyma, chce zarabiac i musze
grosze bo grosze, ale zawsze to cos!
No on poszedl i nie wiem kiedy wroci. Ani sie nie spyta czy jestem glodna, czy chce cos jest no nic kompletnie, zero zainteresowania
i co z tego, ze powiedzial, ze moze mi da klucze? skoro ja nie umiem otwierac tej durnowatej furtki, a on nie pokaze mi, bo zaraz babka bedzie jeczala!! masakra, mowie Wam dawno sie tak nie czulam ;(
5 242 2011-11-07 20:12:00 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-07 20:13:26)
Na film "Klatka", jakiś thiller, podobno fajny. Ale nie ma tego w dużych kinach, tylko w małych, niszowych i my właśnie do takiego idziemy.
Wiesz, wydaję mi się, że lepiej wyprowadzić się i nawet rozstać, skoro nic do Niego nie dociera niż męczyć się jak teraz. Bo naprawdę wysiądziesz psychicznie w takiej sytuacji. A ewentualnie lepiej już chyba przemęczyć się z dojazdem. Albo znaleźć tam pracę blisko domu rodzinnego, a z czasem dokończyć studia, jakby nie udało się teraz.
No, ale ogólnie wiadomo współczuję Ci sytuacji, bo naprawdę nie jest fajna i to smutne, gdy tak się dzieje i miało się takie plany i nic z tego nie wychodzi.
Znalzłam taką piosenkę, ale smutna http://www.youtube.com/watch?v=Fy8hK3blQOQ
5 243 2011-11-07 20:19:59
A to nie slyszalam o tym filmie, i u nas go chyba nie ma:) ale daj znac jutro, czy byl fajny itp ![]()
Niestety pracy nie znajde na bank, b mieszkam w malej miescinie. Wiekszosc moich kolezanek wybyla za granice, bo nie szlo znalezc pracy
w miejscowosci studenkiej tez nie znajde roboty tym bardziej, ze zalezy mi na parcy weekendowej tylko. Niestety dojazdy beda porazka, bo wiem z doswiadczenia, ze autobusy beda sie spoznialy lub nie pojada w ogole, utkna w zaspie, a na zajeciach byc musze
i dlaego tez jestem w rozsypce. Ale to nic, najgorsze jest to, że jeszcze go kocham, ale oddalam sie od niego, nie czuje tego co kiedys, nie ma juz tej chemii takiej, tak mi sie wydaje przynajmniej, ale to wszystko jest swieze i nie wiem co bedzie pozniej, a nie chce podejowac tez pochopnych decyzji
a pewnie jakby jemu w koncu przeszlo., bo to ja powinnam sie zloscic nie on, to od razu byloby mi lzej i pogodzilibysmy sie. Ja juz nie wiem co robic, to wszystko jest takie ciezkie, ze nic tylko rycze i rycze. Kompletna porazka i na co mi to wszystko bylo? po co sie tu zostalwalam? teraz zawale i studia i prace i rodzice mnie wywala. Pojde pod most
i jeszcze widze, ze jemu coraz mniej zalezy mimo iz przeprasza. Nie wiem czy to juz przyzwyczajenie, czy milosc z jego strony, nic juz nie wiem ![]()
5 244 2011-11-07 20:45:34 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-07 20:45:53)
Rozumiem Ciebie. Wiesz, po tak niezbyt długim okresie bycia razem trudno mówić o przyzwyczajeniu, najwyżej może okazać się, że nie pasujecie do siebie. Przede wszystkim nie możesz pozwalać, by tak Ciebie traktował, to wiadome. Ja myślę i mam nadzieję, że w razie czego rodzice zrozumieją Twoją sytuację. Bo możesz też zrobić tak, że na razie przerwiesz studia, wrócisz do rodziców i poszukasz pracy na cały etat, gdzieś w okolicy Twojego domu rodzinnego, skoro tam w mieście rodzinnym ciężko o pracę. Wtedy zawsze więcej zarobisz, coś dla siebie uzbierasz, z czasem na pewno wrócisz na studia. Można by tak chyba zrobić. Nie ma sytuacji bez wyjścia, pomyśl nad tym.
Dodatkowo jesteś młoda i wiele możesz osiągnąć.
5 245 2011-11-07 23:18:14
luqi jezdze fordem fiesta mk4, jeszcze w trakcie robienia prawka go kupilam, mialam nim tylko troche pojezdzic i sprzedac ale juz jezdze poltora roku, i chcialabym cos wiekszego, mam kilka aut na oku, ale co z tego jak nikt niestety go nie kupil jak do tej pory:/
Mika wspolczuje Ci, bo to naprawde jest nielatwa sytuacja:/ a twoj facet po prostu przegina! nie rozumiem jak mozna zachowywac sie tak wobec kobiety, ktora sie kocha..I wogole co to ma znaczyc ze ci drzwi nie otwieraja??jezeli sie zgodzili zebys tam mieszkala to powinni cie traktowac jak domownika a nie intruza.
Moim zdaniem przed podjeciem jakiej kolwiek decyzji przede wszystkim musicie ze soba szczerze porozmawiac, nie ma ze nie bpo cos tam..jestescie doroslymi ludzmi i przeciez dluzej tak nie wytrzymacie, ani ty, ani on. a sytuacja nie moze sie powtarzac bo to po prostu smieszne, a ty przez to wszystko tylko cierpisz. Moge sie domyslac jakie to wszystko skomplikowane co teraz sie u was dzieje, ale tak byc nie moze, bo to nie prowadzi doi niczego dobrego:( porozmawiajcie przede wszystkim ze soba otwarcie, moze da sie to wszystko jeszcze naprawic i uratowac.
5 246 2011-11-08 18:10:55
Rozchorował sie, a ja sie nie noglam patrzec na to i sie wczoraj niby pogodzilismy. Pisze niby, bo nawet nie gadalismy ze soba, bo szybko padlam, powiedziala mu tylko, zeby juz przestal i jest ok. Kupil kwiaty i dalej przeprasza i niby dzisiaj jest tak jakby nie bylo tego calego zdarzenia, ale wieczorkiem wezme go na slowko! a babka to juz w ogole jest patologiczma, no dzisiaj rano pyta sie mnie czy jade dzis na studia lub do pracy, a ja ze tak, a ona "i bardzo dobrze, bardzo dobrze!" i wrecz to wykrzyczala i powiedziala takim chamskim glosem, ze szok:/ co ja to obchodzi czy gdzies ide czy nie? nic jej nie przeszkadzam, siedze tylko w pokoju, a one wielkie alo robi, jak chociaz jeden dzien jestem w domu!! paranoja jakas!! najlepiej to by chciala, zebym robila codziennie 7 dni w tyg po 12h!! głupia menda.
A facet znow zaczal mi gadac o jedzeniu, ze tyle jem chipsow itp eh ja nie wiem, w ogole co to bedzie.
Monia, ja takiej opcji pod uwage nie biore, bo jak zrezygnuje ze studiow, to juz na nie nie wroce. A prace mam juz napisana troche, wiec tym bardziej bym nie zrezygnowala, a pracy nie znajde u siebie:/
5 247 2011-11-08 22:04:33
Witajcie.
No rozumiem Monia. Domyślam się, że nie byłoby łatwo wrócić, tym bardziej jest motywacja, bo trochę masz już napisaną pracę. Mam nadzieję, że uda się wszystko w terminie, ale na pewno tak, bo jesteś zdolna i już masz duzo tej pracy napisanej, a potem to już z górki i będziesz panią magister
.
Ta babka to naprawdę przesada...Jejciu, jak można być tak wrednym. To Ma babcię Twój facet. Brrr.
Byłam już na tym filmie, nawet ciekawy, o takim studencie medycyny, który zaczyna mieć różne "schizy" i to mocne, generalnie wariuje, a więc takie psychologiczne. Wiadomo, że nie ma wiele akcji, tylko bardziej skupienie się na psychice bohatera, ale podobało mi się. Chłopakowi raczej też
. Można się po prostu wczuć w tego bohatera.
Potem byliśmy na pizzy, bo był blisko, opchałam się, masakra
.
Pozdrawiam
.
5 248 2011-11-09 16:51:54 Ostatnio edytowany przez toczka (2011-11-09 16:54:22)
oj ja tez bym poszla sobie do kina. Chcialam isc na baby sa jakies inne, ale pozniej slyszalam ze beznadziejny byl wiec zrezygnowalam. Teraz sie szykuje na przed switem - 4 czesc zmierzchu ![]()
oj Monia Ty to masz z ta babka. Ja juz dawno stracilabym cierpliwosc.
A co u mnie? bez zmian i to doslownie. Nic sie nie dzieje. Zaczelam studia magisterskie, ale mi sie nie podobaja. Trzymam sie z dziewczynami z licencjatu bo nowa grupa jest okropna. Tak strasznie mi sie ta szkola nie podoba ze szok. Beznadziejny klimat, grupa, wykladowcy. Np jeden wykladowca do nas wchodzi i mowi "szczesc Boze, modlcie sie do niebos o zdanie" W zwiazku raz lepiej, raz gorzej. Jak to w zwiazku
dalej pracuje jako niania i jest fantastycznie
nic wiecej sie nie dzieje. Nuda.
Monika jaki masz tytul pracy magisterskiej? bo ja do przyszlego tygodnia musze podac temat, a nie mam pojecia jaki. Prace licencjacka pisalam na temat dziecka w wychowaniu przedszkolnym.
5 249 2011-11-09 22:22:38
To niefajnie, ale dobrze, że trzymasz się z tymi dziewczynami z licencjatu. Atmosfery na nowych studiach na pewno Ci nie zazdroszczę.
A z tymi tematami, to dajcie spokój, niby można dużo wymyśleć, ja też muszę, mam sporo czasu, ale lepiej już pomyśleć i mam pustkę w głowie, tzn myślę nad jednym tematem, ale sama nie wiem. Podobno dobry i nawet mi się podoba, ale jeszcze sama nie wiem. Wiele może się zmienić. Niektórzy od razu wiedzą jaki mają temat, a ja po prostu błądzę i pewnie będę błądzić, niezdecydowana
.
Miłego wieczoru,.
5 250 2011-11-10 14:29:20
Mika beznadziejna sytuacja!Wyglą na to, że On doskonale wie że trzyma Cię w garści.Pokaż Jemu, że bez niego doskonale sobie radzisz a zobaczysz jak będzie za Tobą biegał.
5 251 2011-11-10 20:35:15
Cześć wszystkim.
Jutro spotykam się w Wawie z facetem i jeszcze z dziewczynami z takiego innego forum, bo jeszcze na jednym jestem. One też z Wawy, więc miło będzie kogoś poznać.
Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego wieczoru
.
5 252 2011-11-11 19:25:20
truskaweczka19 super że udało Wam się coś zorganizować...Jak narazie nie udało mi się poznać nikogo z tego forum-oczywiście osobiście!
Dzięki!Ja Tobie również...
5 253 2011-11-11 21:31:50 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-11 21:33:03)
Hah, jednak dziś się nie udało nam spotkać , uda się może innym razem.
Nom, ale szkoda, że Wy nie mieszkacie bliżej
.
No, ale z chłopakiem byłam za to i było super
.
Pozdrawiam i ostatnio pusto tu.
5 254 2011-11-12 14:05:51
Bardzo pusto...Przypuszczam że dziewczyny zorganizowały sobie dłuuugi weekend...a nic się nie chwaliły ![]()
Tak to jest z tymi spotkaniami...
Zapraszam do Wrocławia ![]()
5 255 2011-11-12 21:57:15 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-12 21:58:18)
No dokładnie, ale dziś spotkałam się z koleżanką i było super.
No, ale to prawda, najgorsze jak te spotkania nie wypalają, i mniejsza o to co jest przyczyną, po prostu jest smutno.
Udanego weekendu! ![]()
5 256 2011-11-12 22:14:02 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-11-12 22:58:20)
Oj matko, godzine temu wrocilam z pracy i nie wiem jak sie nazywam
12,5h w pracy:/ a jutro czeka mnie to samo, istny armagedon.
Do tego mam zakwasy, bo wczoraj bylam z chłopakiem prawie ze w gorach i chłopak oklamal mnie i powiedzial, ze zna droge, a wcale jej nie znal i niepotrzebnie nadrobilismy 3h!!! bylam taka wsciekla na niego, ze przez nastepne 3h nic a nic sie do nieo nie odzywalam. Najgorsze jest to, ze na tylku mam zakwasy i nie umiem chodzic hehe
I nasililo mi sie uczulenie. W pon ide do lekarza, bo to wyglada okropnie. Pojawily mi sie wielkie czerwone, szorstkie plamy na dloniach, szyi i tworza sie za uszami ;( nie wiem co sie dzieje, ale bardzo piecze i boli i okropnie wyglada:( musze jak najszybciej zrobic badania.
A co tam u Was?:)
Ja dzis sama siedze bo chlopak imprezuje na domowce. Ja nie mialabym sil isc, bo jutro do pracy rano, wiec poszedl sam ![]()
Toczka, ja studiuje reso i moj temat brzmi "zjawisko alkoholizmu w opinii mlodziezy studenckiej" jakos tak
ale Ty jestes na przedszkolnym? bo jesli tak, to musisz cos z dziecmi dac:/ a nie mozesz poszerzyc tego tematu? u mnie nie mozna bylo ale na niektorych uczelniach da sie z tego co wiem ![]()
5 257 2011-11-13 10:25:14
Mika dzisiaj kup sdobie chociaż wapno na to uczulenie-powinno złagodzić objawy.
Ja mam weekend wolny-odpoczywam!Tego mi było trzeba ![]()
5 258 2011-11-13 13:02:56
Monika tez proponuje wapno na poczatek. Moze chociaz troche pomoze. Ja musze wybrac temat zwiazany ze specjalizacja i kierunkiem - czyli ped przedszkolna i wczesnoszkolna. Nie mam pojecia jak sie do tego zabrac. Narazie mnie przesladuje filozofia bo facet sobie wymysla zadania z kosmosu. weekend tak szybko minal ze z checia bym go przedluzyla
w sumie to nic sie nie dzialo bo siedzialam z chlopakiem w domu, ale jednak za malo dla mnie
od jutra zas praca
dowiedzialam sie ze otwieraja przedszkole w moim miescie i jutro chcialam tam pojechac i sie czegos dowiedziec. Fajnie jest mi pracowac i opiekowac sie moja Niunia, ale pieniazki sa male. A jednak za szkole musze placic ...
5 259 2011-11-14 21:31:05
wapno juz pilam i nic nie pomoglo:( ale bylam dzis u dermatologa i mam Atopowe zapalenie skory, jutro lece do alergologa na badania i mam nadzieje, ze wszystko sie wyjasni i dostane leki, ktore mi pomoga:)
Przyjechalam dzis do domku, a jutro rano znow jade do wrocka z rodzicami do lekarza i potem wracam do domku i wieczorkiem znow do wrocka
tak jakos wyszlo
Weekend spedzilam w pracy, pol niedzieli z chlopakiem i fajnie bylo:)
Wiecie, jak sie dziwnie czuje przyjezdzajac do domu? tak cholernie tesknie za moim M. ze to jest masakra. przyzwyczilam sie do wspolnego mieszkania i nawet nie wiem, jak dzisiaj bez niego zasne :]
I ten temat cos podupada
kazdy ma inne zajecia ![]()
Toczka, to jedz i sie rozejrzyj, zloz CV moze akurat Ci sie uda:) i nie dziwie sie, ze to jest dla Ciebie malo pieniazkow, bo niestety taka prawda:/ u mnie na razie cisza z dzieckiem, chyba juz nie bede go pilnowala i szukam innej pracy, roznosilam dzis CV po rossmanach glownie i czekam :] a jesli chodzi o Twoj temat, to wez moze cos o dzieciach, poszperaj w necie, pelno tego jest ![]()
5 260 2011-11-14 23:08:50
No tak ostatnio nas tutaj mało...
Jakie macie plany na andrzejki?
5 261 2011-11-15 12:35:25
A więc u mnie wszystko w porządku, na studiach mi się podoba, chociaż jeden przedmiot: historia myśli pedagogicznej, doprowadza mnie do szału... W czwartek mam kolokwium, nie wiem jak ja podołam.
Dzisiaj sobie odpuściłam ćwiczenia z filozofii, jakoś się rozleniwiłam przez weekend.
Poza tym tak rzadko mamy zajęcia, że nie mogę się przyzwyczaić do trybu szkolnego ![]()
A w lutym lecę na kilka dni do Londynu do mojej przyjaciółki
Wyobraźcie sobie trafiłam teraz na bilet w dwie strony za 100zł i razem z opłatami wyjdzie mi 166zł, więc to tanio. ![]()
Monika widzę, że dalej z chłopakiem macie kłótnie? No, jak to mówią, kto się czubi ten się lubi, ale z tym czekaniem pod drzwiami to przesada...
Truskawko a jak tam u Ciebie się układa? ![]()
Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku ![]()
5 262 2011-11-15 19:23:41 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-11-15 19:25:03)
Anna, plany na andrzejki? pewnie siedzenie przed TV
zalezy, jak facet bedzie mial wolne, to moze cos wymyslimy, ale jak pojdzie do pracy, to pewnie w domu albo pojde na impreze z dziewczynami:)
Karola, no troche sie klocimy, ale zaraz sie godzimy i jest OK
fajnie, że jedziesz do kolezanki, zazdroszcze:) pozwiedzasz, pogadacie, a pewnie wtedy bedziesz miec przerwe na studiach, jak wiekszosc zreszta:) no nie liczac sesji poprawkowych hehe tak wlasnie na studiach jest, ze na poczatku sobie odpuszczamy, a potem jak widzimy material do kolokwium/egzaminu, to sie przerazamy a i tak zostawiamy wszystko na ostatnia chwile ![]()
A ja bylam dzis u alergologa z rodzicami i..... jestem uczulona na prawie kazde zarcie
na make, jajka, mleko, kakao, wiekszosc owocow i warzyw, ryb, slodycze, przyprawy, ketchup, majonez, czosnek it itd długo by wymieniac. I pytam sie babki co moge jesc, a ona tak sie patrzy na kartke z wynikami i mowi "noo pomidorki, ogoreczka i wieprzowinke i to by bylo na tyle"
nie wiem czy sie smiac czy plakac? bo poki co to ja sie smieje z tego, jak głupia. A za tydz czesc dalsza testow, wiec to nie koniec
i bylam z rodzicami na zakupach i stalam 10 minut nad jednym produktem czytajac skład i co chwile odkladalam go na polke, bo mial w sobie make albo jajka
i w sumie wyszlam ze sklepu z sucharkami i buraczkami i jakimis pasztecikiem
masakra, no ale dam rade, schudne moze
najgorzej, ze od czekolady, chipsow jestem uzalezniona
ale widzilam, ze prazynki nie maja tego, na co jestem uczulona, wiec pociesze sie jutro nimi :]
Pomijam fakt, ze mam odstawic wszelkie mydla, zele pod prysznic, balsamy itp itd i dostalam recepte na podobne rzeczy za jakies za 30zł od 1 produktu
Dobra, biore sie za ten wywiad i ankiete ![]()
5 263 2011-11-15 20:19:12 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-15 20:24:00)
Jak mi się układa? U mnie wszystko OK i z chłopakiem też dobrze. Uczę się teraz trochę na zajęcia.
O to szybko masz London te kolokwium, u nas jeszcze trochę czasu, chyba pod koniec grudnia będzie.
Andrzejek to ja nie świętuje, kiedyś świętowałam, teraz jakoś nie.
Serio na tyle rzeczy jesteś uzależniona? I ta wysypka po tym? Jak tylko wysypka, to pewnie ja bym z tym nie skończyła
. Chyba, że coś gorszego możesz po tym mieć
. A kiedyś też miałaś czy dopiero teraz ogólnie?
W ten piątek, sobotę, niedzielę mam znów zajęcia, ale teraz raczej będę później wracać niż ostatnio, beznadzieja.
Dlatego w weekend pewnie się do WAs nie odezwę, będzie brak czasu.
Pozdrawiam
.
5 264 2011-11-15 20:35:38
oj ja tez mam w weekend szkole. Niestety. Ja kiedys obchodzilam Andrzejki, a teraz to i tak wszystko wrocilo miedzy mna a moim facetem do tego co bylo przed rozstaniem. Stare dziadki
chociaz ja sie nie daje i jak tylko moge spotykam sie z kolezankami
chociaz hmmm poklocilismy sie dzisiaj i w sumie to nie wiem czy jestesmy razem bo slowa o rozstaniu padly ... aa zobaczymy, czas pokaze. Mnie przesladuje zadanie z filozofii
ojjj beznadziejne zadanie
Monika wspolczuje kurde z ta alergia, sama jestem alergiczka, ale bardziej na wszystko co sie kojarzy z przyroda niz jedzeniem ( no nieliczac mojej skazy bialkowej ktora jest przeklenstwem) ale dasz rade, musisz sie wziac w garsc i dowiedziec sie dokladnie jaka masz stosowac diete.
5 265 2011-11-15 20:38:57
Monia, od dziecinstwa to mam, bo kiedys tez to mialam, ale przeszlo mi. Nierstrety to nie taka zwykla wysypka, bo jest w kilku miejscach BARDZO widoczna, czerwona, szorstka i piecze jak cholera i swedzi ;( takze musze z tego zrezygnowac, bo potem przeniesie mi sie to na inne czesci ciala no twarz, a tego bym nie przezyla! do tego łupiez łojokotowy, luszczyca ....
I moge nosic tylko ciuszki bawełniane, bo reszta tez bedzie mnie uczulac:/ nie wiem co bede jadla, masakra jakas, chyba same kasze, ryze i kalafior z brokułami, bo tak czytam na necie i pomidorow i ogorkow tez jesc nie moge!!
Monia, to pewnie jak masz tyle zajec, to duzo zadaja do domu? lepiej rob sobie codziennie po troszke, i nie zostawij niczego na ostatnia chwile, bo nie bedziesz wiedzialaw co rece wlozyc potem
ale do piatku jeszcze troch czasu, wiec mozesz odpoczac:) ja jeszcze jutro wolne, apotem studia i praca:(