Witam.
No pewnie, ale musisz być bardzo zmęczona prawda Monia.?
Tyle godzin na nogach, taki wyczyn.
Zajęcia dziś minęły trochę szybciej, wiadomo, gdy są zajęcia jeszcze trochę organizacyjne to nie jest źle. Tak mi głupio, bo wiadomo wiele osób u mnie gdzieś pracowało/pracuje, to może będą mieli niektórzy uznane praktyki, to będę musiała odbyć, ale u nas o praktykach poinformuje jeszcze nasz opiekun roku, bo to on załatwia czy jakoś tak. No, ale i ja znajdę pracę i będzie OK.
Mamy nowe przedmioty na studiach, no i nowych wykładowców. W większości to wykładowcy, a nie wykładowczynie, ale wrażenie zrobili na mnie dobre, zresztą z tego co wiem na reszcie grupy tak samo. Nowe zajęcia chyba będą ciekawsze niż na 1 roku z tego co widzę, więc może nie będę aż tak przysypiać, zdobędę gruntowną wiedzę itp
.
Poza tym, chociaż dziś jakoś funkcjonowałam, a nie jak zombi niemalże bez snu
. Co nie zmienia faktu, że było mi smutno, że nie mogę powylegiwać się w wyrku do godziny 12-tej, no ale jak mus to mus. Trudno, takie życie.
Teraz odpoczywam i mogę się obijać, więc nie powinnam tak narzekać
.
Jak zacznę pracować to też będzie kocioł, ale kiedyś człowiek na pewno się przyzwyczai.
Nie wiem kiedy, ale z czasem
.
Ładna kurtka
.
Ja na jesień mam, ale na zimę będzie trzeba kupić.
Na zimę lubię raczej długie, grube płaszcze, żeby było mi ciepło.
Aaa i za tydzień idę na urodziny do koleżanki.
Wczoraj miała urodziny, ale wyprawia za tydzień, mi nie pasowałoby dziś, bo studia i Ona ma sporo czasu też, więc powiedziała, że nie ma problemu. Mogłabym niby dziś, ale zmęczona, niby też studia nie takie ważne i mogłabym coś tam olać, lecz pomyślałam, że skoro Ona nie ma nic przeciwko, to zróbmy za tydzień.
Niestety z tego wszystkiego dziś wysłałam Jej sms-a z życzeniami, heh, opóźnione, potem długo nie pisała, ja bałam się, że się obraziła, lecz na szczęście nie, dzwoniłam też, nie odbierała, bo telefon Jej padł. Generalnie my nie plotkujemy przez telefon, tylko czasem wymieniamy sms-y, ale teraz chciałam upewnić się, że nie gniewa się. Teraz piszemy sms-y, podobno na urodziny zaprasza mnie, taką Kasię do nowej kawiarni w naszym mieście.