Monia, oj niekiedy to jak sie rzuce na jedzenie, to masakra
zalezy od dnia, raz moge nic nie jesc, a raz moge jesc i jesc i jesc
teraz jestem tak glodna, że szok, bo z pracy niedawno wrócilam i chłopak poszedł do sklepu, żeby coś kupic na kolacje. Cos nas ochota na fyrtki wziela, to moze zrobimy
tak, do pracy jade w jedną strone 1,5-2h
i jestem tak zmordowana, że szok. Sama praca mi sie podoba, bo lubie zakupy robic, ale nie w takim tempie i w takich ilosciach
Monia, nie ma co się dziwic Twojemu chłopakowi. Jak byl przywiazany do psa, to na pewno bardzo to przezyl, ale masz racje - nie naciskaj, on potrzebuje wiecej czasu po prostu, z czasem bedzie lepiej, a przyjdzie czas, że moze i zpaomni o tym ,że miał psa:)
E czemu mu sie nie chce prawkla robic? teraz moze nie jest ono potrzebne, ale w przyszlosci nigdy nic nie wiadomo tym bardziej, że swoje lata ma:) my tez mamy prawko, a nie mamy auta i bedziemy zulic od jego bratowej hehe ale przyjdzie czas, że i my sie dorobimy autka:) jak na razie ja chce sie przemoc i znow nauczyc sie jezdzic i poprosze chłopaka, jak juz odbierze prawko, żeby mnie nauczyl, bo jego bratowa nie bedzie miala nic przeciwko
chyba, że Twojemu facetowi chodzi o kase, to inna sprawa, bo faktycznie, to jest drogi interes, a same poprawki (tfu tfu
)ile kosztuja:/ moj wyjezdzil jakies 60h!!!!! gdzie kurs trwa 30h ale oplacalo sie jak widac
ale ty;le kasy co stracil, to masakra, tygodniowo jakos 100-200zł szło i tak przez pol roku jakies, paranoja:/
Niedługo zaczynamy robic remont naszej góre:) wieczorkiem ja dokoncze pisac prace mgr, a M. bedzie robil projekt łazienki, bo trzeba juz wybierac powoli kafelki i cale wyposazenie. Juz sie nie moge doczekac, kiedy bedzie po wszystkim heh ale do tego dluuga droga:/
A Wam Kochani jak mija niedziela?
cisza cos tu dzisiaj jest
ok to i ja nie przynudzam tylko ide odpoczac, jesc i brac sie za pisanie pracy. I jutro na studia :]