Dzis siniaki przybrały kolor żółty
to sa tylko dwa,a mam ich o wiele wiele wiecej, niekoniecznie od wtorkowego upadku
tak jak mowilam, gdzie sie nie dotknę, to siniak:/
Monia, idz na ten slub, tylko w kosciele bedziesz, wiec to nic takiego
na zabawie byloby juz goprzej, alei tam znalazlabys chłopa do tanczenia hehe pewnie tez bym poszla w jakiejs bluzce białej i spodniach chyba, ze pogoda bylaby ładna, to w sukience czy tam spodnicy 
I dobrze, że cwiczy dużo, bo o to chodzi. Inaczej sie nie nauczy testow
moj to sie od razu zapisal na jazdy, wyjezdzil ok 60h, gdzie na kursie jest 30
ale on juz kurs przeszedl jakies 5 lat temu, ale zrezygnowal i dzieki mojej namowie wrocil znow na prawko:)
A ja dzis jestem sama z robotnikami:( zaraz bede leciala robic im obiad, a sama zjem platki
tak mi sie nie chce, ze szok.
I z okazji wczorajszej wyplaty zafundowalam sobie spodnie czarne, bo nie mam jeszcze takich
tzn mam, ale nie nadaja sie do wyjscia do ludzi
musze je gleboko schowac, bo jak chlopak zobaczy, to bedzie jeczal, a tak to mu powiem, ze juz dawno je kupilam tylko ich nie zauwazyl. Łyknie jak pelikan
I czega mnie meeega prasowanie:/
A i nienawidze obierac ziemniakow!! Boże najgorsza robota, jaka moze byc w kuchni chyba
a musialam rano obierac i to dość sporo 
Monia, to Twoj facet tez dobrze zarabia
i nalezala mu sie doplata, bo przeciez tyle robil w tej delegacji, ze masakra. Moj zarabia ok 2,5tys, ale co z tego skoro na razie 300zł idzie na kredyt, a za pare miesiecy będą już zabierać 600zł
a za rok bedziemy juz sami mieszkac, wiec wszystkie oplaty, zywnosc, i inne duperele bedziemy tylko z wlasnej kasy fundowac. Ciekawa jestem, jak to bedzie wygladalo. Przede wszystim jak bedzie z kasa, czy wspolna czy nie, bo jak na razie mimo iz ja zarabiama grosze doslownie, to kosmetyki, tabletki anty, czesto tez zywnośc kupuje ze swoich pieniedzy, a on mi ani grosza nie da:/ tylko mowi "kup to to i to", a nie zapyta sie czy mam za co to kupic. Dlatego tez boje sie, ze jak juz zostaniemy zupelnie sami, to on mi nic nie da chyba, ze pojdzie sam na zakupy i kupi, w co watpie bo nienawidzi chodzic po sklepach i zawsze mnie wysyla. No ale jak gdzies idziemy (raz na ruski rok) np na pizze, to on placi za wszystko. Ta tylko to sie w ogole nie zwraca mi 