Mały ma dopiero 7 miesiecy wiec nic nie rozumie co się do niego gada
rodzice mowia, że przy nich tak nie placze i nawet nie chce byc noszony na rekach, sam raczkuje, bawi sie!!!! do cholery jasnej dlaczego ciagle lgnie do mnie na rece? i nie to, że ja go naucyzlam bo nigdy go pierwsza na rece nie bralam, dopiero jak plakal i to nie od razu tylko po jakims czasie, jak widzialam, że przetrzymywanie nic nie daje:/ oni mowią, że jego babcia go tak nauczyla, bo to kochany wnusiu, to musi byc nosozny na rekach no i prosze bardzo
wiecie to jest strasznie meczace, niekiedy placze razem z nim bo nie mam sil nosic go non stop na rekach, klocka ponad 10kg i usypiac go jakies 30minut na rekach ciagle go kolysajac:/ i bron Boże usiadz z nim albo poloz, go, posadz, obojetnie co to ryk jakby go ze skory obdzierali
na dworze tez posiedzi gora 30 minut i juz placze .... dobrze, ze nie ma problemu z jedzeniem i spaniem, bo spi ok 2h, wiec o tyle spokoju i ciszy mam, a potem na nowo :]
Kamila, zazdroszcze Ci, że Twoja niunka ma 2 lata i juz umie chodzic idzie cos jej wytlumaczyc
gdybym wiedziala,ze on taki bedzie,to w zyciu bym sie nie zgodzila na zostanie nianka jego
pilnowalam juz bratanice, bratanka i to kilka godzin codziennie, a byli jeszcze mniejsi niz on i takich problemow nie mialam!! ja rozumiem, ze dziecko nudzi sie po jakims czasie, marudzy, placze, upomina sie by sie nim zajac, ale Chryste Panie, żeby 10h?? przesada. No ale jakos wytrzymam do konca wrzesnia. Dobra kasa przynajmniej jest i to jest chyba jedyny plus calej tej roboty :]
I cieszylam sie, ze weekend bede miala wolny, a dzis sie okazalo, ze w piatek tez musze do niego isc na 5h:/
Ewa, pakuj się, pakuj i przyjezdzaj w koncu do Nas
a z jakich Ty dokladnie okolic Polski jestes?:) moze niedaleko ktorejs z Nas mieszkasz:)
Kamila, wazne, ze jestes szczesliwa, a klotnie w zwiazku zawsze byly, sa i beda:) ja tez z moim zre sie jak kot z psem, a wydawalo mi sie, ze jak zamieszkamy razem,, to bedzie idealnie. Yhy ^^ wazne, ze sie kochacie, a dotrzec sie dotrzecie 