cherry, akurat toczka nie ma nowego tylko wrocila do chłopaka z ktorym byla jakies 2 lata z tego co pamietam 
A Twoja przyjaciolka? chyba mialas jakas? a na studiach tez nie masz zadhnych kolezanek? ja rozumiem, ze studia są ciężkie ale przydąłoby Ci sie troche odskoczni! musisz sie wyrwac, a to, ze nie chcesz teraz nigdzie zbytnio wychodzic na pewno wynika z tego, ze wlasnie w dziecinstwie wpajano Ci takie, a nie inne zasady. Twoja mama powinna Cie wrecz wyganiac do ludzi, abys odetchnela trohe, odpoczela!! ja odkad pamietam zawsze latalam po podwórku za łebka, a znajomych mozna poznac doslownie wszedzie. Na pewno nie masz zadnej nawet kolezanki? mioze sama sie od nich oddalasz wlasnie poprzez poswiecanie sie na maxa studiom, a pamietam, ze studia to nie wszystko! owszem sa wazne i to bardzo, ale nie mozna tez uciekac od ludzi. W tym momencie widze, ze to Ty uciekasz, a nie inni, bo bronisz sie tym, ze nie masz czasu, ze mama będzie zła. Przepraszam bardzo, a Twoja mama całe zycie bedzie Cie trzymala za raczke? kontrluje Cie na kazdym kroku? moja tez nie jest swieta, ale cieszy sie, kiedy widzi, ze jestem szczesliwa, a czlowiek najszczesliwszy jest wsrod ludzi. I wcale nie musi miec chlopaka, bo milosc moze minac, a przyjaciele zostaja, choc tez nie do konca, ale w wiekszych % niz milość. Nikt tez pracy Ci nie kaze podejmowac, ale tam tez bys poznala znajomych. Ja chce pracowac, bo potrzebuje pieniedzy i mam nadzieje, ze pogodze studia z praca, jesli nie, to zrezgynuje z pracy.
A probowalas może cos zmienic? np na sam poczatek pojsc do fryzjera, zakupy? nikt nie mowi, ze masz kupowac za nie wiadomo ile, bo sama niekeidy ubieram sie w lumpach, a mozna znalezc tam fajne ciuszki
cos zrobic dla siebie, żeby Twoje zycie nie krecilo sie wokól studiow. Postaraj sie chociaz:) albo sprobuj zagadac do ludzi z roku, wyjdz z nimi na impreze. Czy mama musi o tym wiedziec? nie, bo ja swojej tez nie mowilam. Sama sie domyslila, ale nie jesteśmy przecież dziecmi na milość boską i człowiek wariuje tak kiedy jest ciagle sam, bez ludzi! przemysl to
nie chce naskakiwac na Ciebie i nie o to mi chodzi. Jesli to tak odebralam to przepraszam, ale chce po prostu pokazac Ci, ze studia nie sa najwazniejsze, i moze nalezaloby cos zmienic, bo moze problem tkwi w Tobie, a nie w innych?:) i przede wszystkim zmien nastawienie i usmiechaj się! 
A ja dzownilam za ta pracą i w piątek ide dowieidzieć sie co i jak
choc prawdopodobnie od konca sierpnia bede ciagnela dwie roboty od pon do soboty po 8-10h 
Zycze Wam miłego wieczorku i slodkich snow, bo ja sie zbieram do kolezanek. Zamierzamy przegadac i przepic pol nocy, wracam jutro 