Hej kochani 
Mika to faktycznie byłaś świadkiem niefajnej sytuacji. Też bym się wkurzyła. Ja nie wiem kto niektórym ludziom dał prawo jazdy 
Ewka ja domyślam się, że Tobie jest ciężko, ale zobaczysz zleci szybko. A skoro z siostrą mieszkasz, to siostra powinna też brać pod uwagę Twoje zdanie i to co ty nieraz chcesz robić, a czego nie. Będzie dobrze. 
Co do kursu to bardzo dobry pomysł, siłownia też.
Ja muszę w końcu zacząć biegać, od poniedziałku chyba zacznę, bo na razie nie mam warunków. Przez tą pogodę w moim lesie są same bagna. 
Truskawko jak Ci się nudzi, to możesz mi przy okazji pomalować u rąk i u nóg i jeszcze końcówki włosów podciąć. 
Toczka dobry dowcip, jeszcze go nie słyszałam.
Będę miała co opowiadać znajomym na grillu w sobotę. 
Łukasz jakiś urlopik się zbliża, czy wciąż praca? 
U Was też tak strasznie leje? Co to za wakacje..
W sobotę idę znów na rozmowę kwalifikacyjną, w sprawie pracy jako kelnerka, tym razem w bardziej zaufanym miejscu.
Dziś miała też do mnie zadzwonić pani, która idzie na macierzyńskie i potrzebuje kogoś do pracy w bufecie szkolnym od 1 września w godzinach 6:00-14:00. Za dzierżawę i dostawy ona by płaciła, po prostu potrzebuje kogoś żeby tam był. Ale nie odezwała się.
Miłego wieczoru 