Monika od kiedy czytam Twoje posty zwiazane z chlopakiem to caly czas cos jest nie tak. Zauwazylas to? Moze zastanow sie nad tym zwiazkiem, bo jego zasranym obowiazkiem jest bycie przy Tobie, wspieranie, pocieszanie, a przede wszystkim dbanie !! Jak facet moze nawet nie zapytac czy nie jestes glodna? jak zemdlejesz to tez to oleje? wiesz ja rozumiem, ze praca, remont i tak caly czas, ale jestescie para. Jestes jego kobieta ! Jak Wam sie dziecko urodzi, albo wezmiecie slub to tez tak bedzie?
Ja dalej mam dola z tego wszystkiego. Dobily mnie masakrycznie te zdjecia. Wiem, ze K. czeka na mnie, chce zaczac wszystko od nowa, ale ja nie jestem pewna czy warto jeszcze raz zaryzykowac. Niby bym chciala, ale boje sie, ze nie wyjdzie. Jest fajnym facetem, ale niektore jego wady mnie przerazaja.
Dzisiaj piekny dzien
poplywalabym ![]()
3 966 2011-07-15 09:27:45
Podobne tematy
3 967 2011-07-15 09:47:41
Hej kochani ![]()
Toczka przykro mi... Ale Twój chłopak zachował się niedojrzale. Nie powinien tego robić. <przytula>
Mika ja też bym nad Twoim miejscu się zastanawiała. Pamiętam, że od zawsze piszesz, że on Cię przeprasza, mówi, że już tak nie będzie sie zachowywał, a w rzeczywistości jest znowu to samo. ![]()
Truskawko ta piosenka kojarzy mi się z urodzinami koleżanki, czyli bardzo pozytywnie. ![]()
Dzisiaj byłam rano na wywiadzie w Ośrodku Pomocy Społecznej, a teraz laba. O 12:00 idę na sesję zdjęciową (koleżanka mnie poprosiła, żebym została jej 'modelką'
) a na 16:30 mam rozmowę kwalifikacyjną. Praca jako kelnerka w jakimś tam barze, już nawet sama nie wiem, bo tyle e-maili powysyłałam, że mi się miesza. ![]()
Miłego dnia
I macie coś ode mnie, ostatnio ciągle chodzi mi po głowie: http://www.youtube.com/watch?v=sEhy-RXkNo0&feature=BFa&list=FLRns0QSNg9ao&index=21
3 968 2011-07-15 10:36:05
Łukasz ja tez ogladalam Rytuał. Podobal mi sie. Wspaniały aktor nie wystapi w byle czym. Ja zawsze piszcze i dre sie na horrorach, a tutaj spokojnie bylo wiec film nie byl horrorem :d Krzyczalam nawet na Osadzie :d
3 969 2011-07-15 12:26:53
Oj zastanawiałam się, ale nie potrafię od niego odejść, bo za bardzo mi zależy:/ ja sobie to wszystko tłumacze remontem, praca i jego zmęczeniem. Chcę dac nam szansę tym bardziej, że teraz znalazłam tam prace i zrywając z nim pozbawiłabym sie od razu roboty, a tego nie chcę. Zreszta nie umiałabym go zostawić, wiem, że przeżywałabym to gorzej niż po poprzednim związku. Może cos sie poprawi, jak będziemy widziec sie tylko wieczorami, wtedy opowiemy sobie, jak nam minął dzien i nawet nie bedzie powodu do kłótni. Ech, nie pozostaje mi nic innego, jak poczekac i zobaczyć jak to sie ułoży. Wczoraj gadaliśmy i oczywiście padły słowa, że się poprawimy oboje, bo ja bez winy tez przecież nie jestem. Wiem, że on tez nie chce kończyć tego związku.
Toczka, a może warto dać szansę? może teraz wszystko by sie ułożylo? niekiedy tak jest, że wystarczy zatęsknić za druga osobą, pobyć bez niej parę dni i wtedy człowiek rozumie, że nadal kocha. Szkoda, żeby tyle czasu poszło w niepamięć tym bardziej, że on chce byc z Tobą. Stara się chociaż? pokazuje, ze kocha, że mu zależy? i najważniejsze - czy Ty go jeszcze kochasz? bo bez miłości nie ma co budowac nowego i odnawiać starego związku.
3 970 2011-07-15 16:00:32
Karola my to ostatnio mamy za duzo zbiegow okolicznosci
Wczesniej z tym tatuazem, a teraz z filmem. Otoz wczoraj sciagnelismy "paranormal activity 2" i dzisiaj bedziemy ogladac. A jak ogladalam 1 z ludzmi z mieszkania na studiach, to balam sie do pokoju przejsc i na dywanie u chlopakow spalam, masakra ![]()
Mnie bardziej przerazaja wlasnie filmy o opetaniach i demonach, niz cos typu "teksanskiej masakry", wlasciwie w ogole bardziej wole takie filmy prawdziwsze (no bo przeciez opetania naprawde instnieja).
Toczka troche bez sensu, ze byly chlopak wyslal ci zdjecia jakiejs dziewczyny.. co mial na celu robiac to, o co w ogole chodzilo?!
Mika nie mow, ze przechodzisz pierwsza faze kryzysu mieszkania u kogos? Kurcze, szkoda mi ciebie, bo czytajac to co sie dzieje, jak oni cie traktuja, to naprawde bez przesady! ;/
Ja mam pierwszy wolny dzien i nadrabiam zaleglosci... Wstalam juz o 8 (i tak to jest 3 godziny spania wiecej, wiec wyspalam sie jak nigdy
), umylam wlosy, zrobilam pranie, zjadlam sniadanie i teraz nadrabiam zaleglosci na necie
Zaraz bede wypisywac kartki do wyslania, dzwonic do Polski, sprzatac, a nastepnie opalac sie... ![]()
3 971 2011-07-15 16:10:13
Nemezys, jego babcia tak traktuje nie tylko mnie ale i jego bratowa, więc jesteśmy we dwie
U Ciebie tak ciepło, że możesz sie opalać? u mnie nie jest aż takl gorąco, żeby słoneczko złapało ![]()
Miałam pisac tą pracę mgr, ale wziełam ze sobą tylko dwie ksiązki, bo jak miałabym wziąc wszystkie to by mi ręcę opadły, więc chyba sobie daruję i zacznę to pisac we wrocku mając wszystkie potrzebne materiały.
A tak w ogole to nudzi mi się, o :]
3 972 2011-07-15 16:20:19 Ostatnio edytowany przez toczka (2011-07-15 16:20:49)
Ewa My sie rozstalismy tez przez fakt, ze siedzielismy caly czas w domu, nie wychodzilismy do ludzi. Takie dwa dziadki z nas sie zrobily. I K. wyslal mi zdjecia zeby mi pokazac ze umie wyjsc do ludzi ... nie po to zebym byla zazdrosna, ale zebym zobaczyla, ze on moze sie zmienic i byc bardziej "towarzyski". Dla mnie bez sensu, bo wyszlo zupelnie inaczej... Zazdorszcze Ci, ze jestes w stanach. Ja mialam vize ( moj tata ponad 5 lat byl w chicago, poza tym mam tam mojej mamy siostre, czyli chrzestna), i byly juz plany zebym wyjechala, ale w ostatnim momencie zmienilam zdanie i polecialam do Irlandii ,bo zaprosil mnie moj wtedy obecny chlopak. A bylam taka w nim zakochana, ze wybralam Irlandii, a nie stany. Z chlopakiem nie jestem, stanow nie zobaczylam, a irlandii tez za duzo nie pozwiedzalam hehe
Monika mi sie tez okropnie nudzi
gdybym miala kasiorke to bysmy razem gdzies wyszly, ale niestety nie mam.
Wiecie ze jak bede jechala do szkoly odebrac papiery to musze oddac legitymacje?? powiedzcie mi z jakiej racji skoro legitymacje mam do 31 pazdziernika? wiec do tego czasu przysluguja mi znizki przeciez !
o co chodzi?
3 973 2011-07-15 16:27:48
toczka, jak tylko bedziesz miec kasiorke, to pisz, spotkamy sie:)
Jesli chodzi o legitke, to mialam to samo. Odbieralam papiery z obrony i musialam oddac legitke mimo iz byla wazna do 31 pazdziwrnika:/ nie wiem dlaczego, ale wsżędzie tak chyba jest, że jak się konczu uczelnie lub stopien,. to trzeba oddac
potem Ci zwrocą na mgr, jeśli będziesz chciala kontynuowac, ale niestety do tego czasu trzeba jezdzic na normalnych biletach ![]()
3 974 2011-07-15 17:06:59
Bez sensu ... tym bardziej, ze mam mozliwosc pozyczania samochodu od rodzicow tylko na weekend, bo w tygodniu oni jezdza do pracy, to ja musze bujac sie "wielka szyba" :d a bilety sa drogie ...
3 975 2011-07-15 17:09:12
Niestety to jest Polska:/ też bylam wkurzona. Jeszcze w tym roku jeżdzę normalnie na ulgowym, ale za rok znów czeka mnie normalny bilet. Zbankrutuje chyba.
3 976 2011-07-15 17:35:42
zlozylam dzisiaj podanie do "trumph" zobaczymy ... choc praca w weekend zupelnie mi nie pasuje, ale musze sie gdzies zaczepic, bo jeszcze wyjdzie tak, ze na studia nie pojde
:(
3 977 2011-07-15 18:05:05
O ja szukam pracy na weekend
wiesz składać podania można nic nie szkodzi, ale rok i dwa lata temu oblazłam duzo galerii, złozylam ze 40 cv w kilku miejsciach i oczywiście żadnego odezwu:/ cięzko jest z praca ![]()
3 978 2011-07-15 18:45:59
No ja wlasnie siedze na sloncu i sie opalam... i tak mi swieci w monitor, ze nic nie widze
Wiec zaraz poloze sie juz wygodnie i bede dzwonic do znajomych do Polski... nie lubie tak lezec na sloncu i nic nie robic... Caly dzien obijania sie.
Ja w Polsce jeszcze pracy nie szukalam, wiec nie wiem jak jest... Ale tez mnie to czeka, tez moze od pazdziernika bede szukac czegos na weekendy...
Toczka, moja kolezanka miala leciec do Stanow teraz ze mna, ale stwierdzila, ze nie zostawi chlopaka na dwa miesiace... No i 2 dni temu napisala mi, ze zerwali. Wiec moral z tego taki, ze we wszystkim trzeba znac swoje potrzeby i miec troche zdrowego egoizmu.
3 979 2011-07-15 20:25:42 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-15 22:26:33)
Hej. Nie było mnie, bo była u mnie siostra z chłopakiem. A z moim facetem jednak we wtorek się spotkam.
Wiesz toczka, myślę, że powód Waszego rozstania był głębszy, bo przecież rutynę moglibyście chyba zwalczyć, coś urozmaicić.
A ja kocham leżeć i nic nie robić, nie nudzi mnie to ![]()
Na słońcu to może nie lubię leżeć, bo mi za gorąco.
Nemezys nie gadaj bzdur, na pewno za Tobą tęsknią, tak samo jak Ty za nimi ![]()
Fajna ta piosenka Karola ![]()
Mika w dużej mierze Cię rozumiem, bo mnie też na obecnym chłopaku zależy znacznie bardziej niż na byłym, wiem, że nadajemy na tych samych falach, to się czuję i tak po prostu wewnętrznie czuję, że tracąc jego chyba już nikogo bym nie chciała, nie mogłabym chyba znów tak się zakochać, zaangażować. Póki widzisz nadzieje, to oczywiście walcz. No, ale oczywiście też pamiętaj, że lepiej być samej niż z kimś kto źle traktuje.
Karola gratuluję Ci, masz tak dużo zajęć i wciąż tyle energii ![]()
Dam Wam obrazek na poprawę humoru :

wualala ![]()
3 980 2011-07-15 20:45:19
No wlasnie, dlatego ja nie lubie lezec na sloncu, bo tak na lozku to bym mogla caly czas
Zlecialo mi, bo gadalam 2 godziny przez telefon z Polska
wiec opalilo mnie, teraz siedze dalej na sloncu, ale juz glowe z laptopem mam pod parasolem, bo co za duzo to nie zdrowo!
Ale bym chciala skoczyc tak na weekend do Polski i pozniej wrocic tutaj znowu... W ogole mam wrazenie, ze nikt za mna nie teskni, ze nikomu mnie nie brakuje, ze wlasciwie nie zrobilo nikomu roznicy, ze mnie nie ma... ![]()
3 981 2011-07-16 07:54:42 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-07-16 10:52:54)
Nemezys, na pewno tak Ci sie tylko wydaje. Nie każdy potrafi okazac tęsknotę. Może byc tez tka, że nie chcą Ci mówic tego, zeby Ci nie było bardziej smutno, bo przeciez wiedza, że czujesz sie tam jakby obca. A w głębi serca na pewno tęsknią, myslą:) no chyba, ze z rodzicami masz taki kontakt jak ja
Ja od 3 tyg nie mieszkam w domu, a rodzice w ogole do mnie NIE dzwonia, ani nie piszą, i co ja mam myśleć? ^^ jak byłam na studiach, to tylko na poczatku dzownili, a potem nic, zero kontaktu, ewentualnie jak cos sie stalo i to tez nie zawsze. Wszystkiego dowiadywalam sie, jak wrocilam do domu, np ze mama jest w szpitalu itp. To nie jest normalne, wiec ciesz sie, ze chociaz jakiś tam kontakt masz z rodziną
ja nie mam zadnego. Wczoraj przyjechalam i nawet nie spytali sie co slychac, jak praca, ogólnie jak mi tam jest, kompletnie zero zainteresowania i ja siedze w swoim pokoju, oni w swoim. Cóz, kwestia przyzwyczajenia
A dzisiaj będzie nudny dzień. Pójdę na miasto zobaczyć, co sie dzieje, i będe leniuchowac do wieczora, zanudze sie na śmierć :]
A Wy jakie plany macie na dzisiaj i na jutro?:)
Śmiech na sali. Kobieta, której będę pilnowac dziecko, napisała mi grafik pracy do końca lipca. Wyszło na to, że będę robić 3 dni w tygodniu i jeśli ona rzeczywiście ma mi zamiar dać 6zł za godzinę (bo dalej nie wiem o co jej chodzi z tym brutto skoro nie mam umowy) to będę zarabiać 290zł. Porażka. Innej roboty nie znajdę i nie pozostanie mi nic innego, jak pracowac jeszcze w tesco czy w innym makrecie w dniach wolnych. Załamałam się juz do końca.
3 982 2011-07-16 11:13:15
Mika, to rzeczywiscie niefajnie ci wyszlo z ta praca, ale skoro nie ma innej, to co zrobic... ;/
Mi sie snilo dzisiaj, ze bylam nianka do jakiegos dziecka ![]()
Dziekuje za pocieszenie... teraz dopiero zaczne tesknic za wszystkimi, to bede marudzic ![]()
A teraz jade na weekend nad Niagare, wroce jutro
Paaa ;*
3 983 2011-07-16 12:10:17
Witajcie
Ale tu się działo, hehe.
Truskaweczka, fajny avatarek ![]()
Monika, to ta kobieta chyba ogólnie sama nie wie czego chce, hmm... Dziwne to wszystko jakoś... Odnośnie chłopaka - a to nie jest tak przypadkiem, że jesteś do Niego troszkę zbyt przywiązana i uzależniasz poczucie swojej wartości i samopoczucie od Jego obecności w Twoim życiu?
Kamila, "Osady" jeszcze nie oglądałem, ale mam nadzieję, że nadrobię :d
Ewka, nie każdy umie okazać tęsknotę. Miłego wypoczynku ![]()
Ja wczoraj spotkałem się ze znajomymi z gimnazjum jeszcze
"Cytrynówkowa impreza" udała się przewybornie - szkoda, że spotykamy się tak rzadko, heh.
3 984 2011-07-16 12:26:02 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-07-16 12:27:42)
Łukasz, też nie wiem o co chodzi babce i kurde nie znam nikogo kto by się na tym znał i mógl mi powiedziec, czy jest mozliwe, żeby ona dała mi brutto skoro nie mam umowy, nie mieszkam u niej,. nie placi za mnie żadnych składek itp Jesli chodzi o chłopaka, to faktycznie jestem przywiązana do niego, ale tez bez przesady, bo swoje życie mam i nie jestem od niego uzalezniona:) ale tak jak napisala truskweczka, jeśli się kogos kocha, to naprawdę ciężko jest podjąć decyzje o rozstaniu, bo nie wyobrazam sobie tego, że mogłabym kogos znów pokochac tak mocno. Nie moge powiedziec, że on w ogole sie mna nie interesuje, że ma mnie w dupie totanie, bo tak nie jest. Tylko pochłania go cała praca i remont. Wiem, że jesli remont się skonczy będzie inaczej. Jak mamy niedziele wolną, to staramy się ja spedzic wspolnie, więc to nie ejst tez tak, ze on ma gdzies moja osobę.
I tak najabrdziej martwię sie ta pracą i egzaminem oczywiście ![]()
Łukasz, to masz jeszcze kontakt z osobami z gimnazjum?>
kurde ja ze swoimi to widze sie od swieta i to tylko przypadkowo na miescie, i spotkanie konczy sie na zwyklym "czesc". Zreszta nie mialam az tak zrzytej klasy, aby chodzic na jakies intergrację. Co prawda od czasu do czasu robia spotkania klasowe, ale ja się na nich nie pojawiam, bo jak zwykle są na nich te same osoby, które trzymały sie razem kiedyś ![]()
3 985 2011-07-16 15:35:33
Heja. ![]()
Byłam na tej rozmowie kwalifikacyjnej, ale jednak zrezygnowałam z tej oferty. Nic nikt podejrzanego nie mówił, ale coś mi się wydaje, że kelnerki w tym klubie nie są tylko kelnerkami
Właściciel był taki jakiś niepewny, a o strojach kelnerek to się nie wypowiem... No cóż, praca nie zając, nie ucieknie.
Truskawka dzięki bardzo i mam nadzieję, ze ta energia ciągle we mnie będzie. ![]()
Ewka i jak po filmie?
Mi już trochę przeszło, normalnie śpię. ![]()
Mika jak tam ćwiczenia głosowe? Jakieś minimalne efekty widać?
Łukasz ważne, że w ogóle się spotykacie.
Fajnie tak powspominać te dawne beztroskie czasy ![]()
Toczka to Ty teraz magisterkę będziesz robiła tak? Oj ciężko z tą pracą, ciężko...
Pozdrawiam. ![]()
3 986 2011-07-16 15:40:36
London, właśnie skończyłam je wykonywać i powiem Ci, że zaraz po ich wykonywaniu widze różnicę, bo mówię wyrażniejszym głosem, bardziej stanowczo i pewnie:) i nie aż tak przez nos, jak to bylo przedtem, bo mowilam tak, jakbym miala jakas blokadę i calkiem zatkany nos. Ale to są efekty chwilowe, bo mija jakiś czas i znów to samo dlatego musze to przynajmniej 2 razy dziennie robic przez długi czas, a to jest czasochlonne:/
Karola, a co dokładnie mówil? bo sama zaczne ubiegac sie chyba o stanowisko kelnerki na weeknedy. Muszę dodatkowa robote znależć
bo cos czuje, ze tutaj zarobie jakies 500zł na miesiac, i nawet nie, bo oni ida na urlop, wiec pracuje 2 tyg w lipcu i 2 tyd w sierpniu wiec jakies 250zł ![]()
3 987 2011-07-16 17:51:20
Dzięki Łukasz , chyba już taki avek zostanie, bo pasuje do mojego nicku :]
Moja mama z siostrą i jej chłopakiem chyba od poniedziałku jedzie na wieś do Mojej Babci na 3 dni. Ja zostanę i będę wychodzić z pieskiem, bo zazwyczaj robią to moi rodzice, a teraz ja będę musiała
No, ale spoko ![]()
3 988 2011-07-16 18:26:39
Jakoś tak się ułożyło, że mam dużo lepszy kontakt właśnie z ludźmi z gimnazjum, niż z liceum czy studiów nawet - nie wiem z czego to wynika. Cieszę się że tak jest
Nie ma nas dużo - dosłownie 5-6 osób, które są na każdym spotkaniu, ale to wystarczy. Zresztą wczorajsza impreza na peronie, hmm... Łapanie pociągów na stopa... Głupawka totalna
Dzisiaj mam ochotę na powtórkę ![]()
Monika, dlatego pytam, bo nie zawsze to rozumiem - w kwestii związków jestem zielony - ot co
A że naczytałem się trochę różnych rzeczy, to czasem zdarza mi się przyporządkowywać niektóre pojęcia do sytuacji. Zobaczysz jak pójdziesz do pracy - okaże się najpewniej przy wypłacie o co jej chodzi. A w ćwiczeniach chodzi właśnie o tę regularność - nawyk takiego mówienia, ma Ci po prostu wejść w krew ![]()
Karola, hmm nooo, to właściciel bardzo kreatywny się trafił, nie ma co
Truskaweczka, ten avek mi się bardziej podoba
Ja niestety nie mam psa - chciałbym, ale nie mam serca zostawiać go samego jak idę na przykład na 3 dni do pracy. Bo moja rodzinka to zbuntowałaby się mocno.
A ja zgodnie z umową poproszę łopatą przez głowę, bo zaczynam zamulać... ![]()
3 989 2011-07-16 21:10:26
Aha
Ja chciałam mieć kota, ale to raczej będzie jak się wyprowadzę, nie braliśmy kota tr 10 lat temu, ponieważ moja siostra ma alergię na kocią sierść, no to mamy psiaka ![]()
3 990 2011-07-17 09:12:24
Wiesz, pomysł z kotem też był
No, ale cóż - póki co nic nie przeszło ![]()
3 991 2011-07-17 09:22:59
http://www.youtube.com/watch?v=Ri10imWG2zQ&feature=related
Gwarancja dobrej zabawy - Supcio ![]()
3 992 2011-07-17 10:31:54
Tzn. facet był ogólnie miły, ale atmosfera tam była, za przeproszeniem jak w burdelu. Pytał się o doświadczenie, dlaczego chciałabym pracować jako kelnerka. I jeszcze na koniec rozwalił mnie tekstem "Dużo można też z napiwków zarobić, a jak pani będzie za mało to można coś jeszcze zrobić"... To mnie przeraziło. ![]()
Ja myślę Mika , że skoro już widać minimalne efekty, to z czasem będzie jeszcze lepiej z Twoim głosem ![]()
A ja mam Yorka, bo one nie są alergiczne, a ja alergiczka pełną parą.
O psie marzyłam od urodzenia.
Na 17ste urodziny tata przyniósł w kartonie małą kulkę, mama nawet o tym nie wiedziała.
Ale się ucieszyłam.. Nigdy za yorkami nie przepadałam, bo szczekliwe i głośne. Ale to jednak zalezy jak kto psa wychowa. Moja szczeka tylko wtedy kiedy powinna. Ogólnie jest spokojna, ale nie lubi dzieci, dzięki moim kuzynom i kuzynkom, bo ci najmłodsi męczą ją zawsze... Oczywiście powtarza się "zostaw, bo ugryzie", ale zazwyczaj kończy się płaczem, bo przecież młodzi wiedzą lepiej. ![]()
Miłego dnia ![]()
3 993 2011-07-17 11:25:49
Karola, rozwalił mnie ten ostatni tekst
bez kitu, od razu widac co to za bar/restauracja skoro takie tekty wali
ja tam jak znajdę jakąś fajną miejscówę, to może i pójdę na ta kelnerkę. Zobaczę, co mi zaoferuja w tej agencji ![]()
O matko, kocham yorki
ale nikt w domu nie chce sie zgodzic na zadnego psa, chłopak też
odkad pamietam zawsze miałam chomiki
i wiem, że za rok jak juz sie dojdzie do porzadku z tym remontem to kupie nam chomiika, choc M. powiedział, że jak tylko przyniose jakiegos szczura do domu, to wylecę razem z nim
a tam głupoty gada, chce mieć jakieś zwierzątko, a że na psy i koty nie mamy warunków, to trzeba sie zadowolic chomikiem, rybki odpadają, ja mujsze miec coś co mogę wziąc do ręki i się pobawić
Za godzinke przyjdzie na obiad brat z dziećmi, dawno nie widziałam tych urwisów, choć tesknie za tym młodszym, bo starszy juz w swoim świecie żyje - typowy 11latek.
A wieczorkiem znów Wrocław i jutro pierwszy dzien pracy.
3 994 2011-07-17 13:20:47
Ja też zawsze miałam chomiczki jakieś rybki, żółwiki a chciałam psa.
I 17 lat musiałam na niego czekać.
Bardzo lubie labradory, ale za bardzo warunków nie mamy, bo taki pies to najlepiej jakby w domku mieszkał, ewentualnie w dużym mieszkaniu w bloku. Dlatego york idealnie pasuje do nas i idealnie się u nas czuje.
Własnie dziś dostała cieczkę i muszę skontaktować się z pewną panią, która dopuści do mojej suczki swojego psa.
A to moja sunia
pozycja trochę niewyjściowa, ale ciężko ją złapać na zdjęcie
No zgadza się, moja dobra koleżanka (mogę ją chyba nazywać przyjaciółką, bo była ze mną wtedy kiedy potrzebowałam wsparcia) ma brata, 13lat i naprawdę ciężko do niego dotrzeć. Ma swój świat, swoich kolegów i swój komputer. ![]()
U mnie w sobotę za tydzień szykuje się gruba imprezka. Przyjaciółka, o której wyżej wspominam, wyjeżdża 27go na rok do Londynu i robimy takiego pożegnalnego grilla. Zostaje u niej na noc, bo wiem, że będzie grubo, więc wolę do domu nie wracać
Mam nadzieję, że nie zostanie tam na dłużej, bo zwykle jest tak, że ktoś mówi, że jedzie na rok, a zostaje na zawsze.. ![]()
3 995 2011-07-17 14:08:30
Jejku Karola, jaka ona jest słodziutka:) masakra, zagłaskabyłabym ją
świetna jest i ta buźka i ta kokardka, cudo! ![]()
Zazdroszcze tych imprez, ja to mogę sobie pomarzyc w sumie o jakiejś hehe jak na razie jedyne grill raz na jais czas i piwko tak o dla towarzystwa.
Jutro czeka mnie jednak rozmowa z kobietą. Chce sie dowiedziec, co ona kombinuje z tym wynagrodzeniem i jak coś to zażadam umowy, bo ona odliczy sobie ten vat a mi gówno zostanie. I pewnie znow zostane bez roboty, bosko :]
3 996 2011-07-17 17:28:27 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-17 17:30:03)
Karola bardzo dobrze, że z tej pracy zrezygnowałaś. Zbok jeden z tego szefa ![]()
Mika dobrze, żebyś zażądała umowy , bo gorzej jak babka Cię wyroluje,
A ja jutro jadę z koleżanką do Wawy , zazwyczaj spotykamy się u nas w mieście, ale chcemy odmiany, zawsze coś innego, nie ? ;>
3 997 2011-07-18 01:57:52 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2011-07-18 02:32:59)
Karola twoj pies jest niesamowity:D Mimo, ze nie lubie psow. A "paranolmal activity 2" ogladalam pol po angielsku, wiec malo wiec z tego
wkurzyli mnie, bo przeciez co im szkodzi sciagnac z polskimi napisami zebym i ja mogla zobaczyc... ;/
Lukasz nie chodzi mi o pokazywanie tesknoty piszac o tym, ale ogolnie piszac cokolwiek... glupie "jak leci?"... a teraz jeszcze cos sie stalo i wiadomosci na gg mi nie dochodza, to wlasciwie nie wiem, czy ktokolwiek pisze, czy nie...
Smutno mi tutaj samej, cholernie smutno. Nie potrafilabym tak zyc dluzej. Ja lubie byc niezalezna, wszystko sobie sama zalatwiac, nie patrzec na nikogo. A tutaj jestem zupelnie uzalezniona od sisotry i szwagra... Nic sama nie zalatwie, nawet pracowac musze na lewo, z jezykiem sie nie dogadam, wiec wszystko robia za mnie... Juz mnie to meczy strasznie... Zupelnie nie mam tutaj swojego zdania, robie to co oni, jem to co oni, jezdze o tych godzinach co oni, ide spac w tych godzinach co oni... ja chce do Polski ![]()
3 998 2011-07-18 08:01:00
Hmm, żółwika też miałem - powiem tylko jedno - żółwie potrafią być mega uparte
Karola, śmiechowa jest Twoja sunia - aż mordka się sama uśmiecha ![]()
Truskaweczka - udanej zabawy ![]()
Ewka, wiem o co Ci chodzi - o takie poczucie, że ktoś po prostu jest zainteresowany tym co u Ciebie, jak się czujesz, co porabiasz. Z GG - nie mam pojęcia - spróbuj przeinstalować, być może po prostu nie archiwizuje wiadomości. A poza tym - spróbuj pomyśleć inaczej - potraktuj ten wyjazd jako epizod, który za niedługo się skończy. Nikt nie lubi podporządkowywać się, czujesz się tam obco i to też jest naturalne. Ale nie poddawaj się - jeśli możesz - wyrażaj swoje zdanie, rób także to, na co masz ochotę - nie wierzę, że Twoja siostra tego nie zrozumie. I nie poddawaj się! Przytulam, trzymam kciuki i pozdrawiam ![]()
3 999 2011-07-18 13:52:40
Czesc
nie wrocilam do K. Zaczelam spotykac sie z kolezankami, bo nic tak nie pomaga jak znajomi
Karola smieszna psinka. Tez bym wolala labradora, ale z braku laku dobry york
Ewa nie poddawaj sie, sama troche usiadz nad tym angielskim, moze pozwiedzaj troche miasta? pamietaj, ze jestes tylko w stanach na wakacje, szybko zleci i zobaczysz sie ze znajomymi. A teraz zarabiaj duze pieniadze, zebys pozniej mogla postawic im duzoooooooo piwa
![]()
4 000 2011-07-18 17:14:57
wiecie jak to jest czuc Jej zapach na poduszce?
zobaczyc Jej zdjecie w szufladzie?
patrzec przez caly dzien na telefon z mysla ze moze zadzwoni?
uslyszec "nasza" piosenka w sklepie i nie moc zatrzymac lez?
widziec Ja codziennie w snach?
uwierzyc ze nie czeka na mnie w domu?
jest cholernie ciezko uwierzyc ze Milosc, taka ktora zdarza sie raz w zyciu tak po prostu odchodzi...
nie ukrywam ze zrobilem kilka glupstw, ze nudzilismy sie dzieki mnie w domu...
ze przeze mnie ostatnio bylo zle...
ale ta strata nauczyla mnie wiele. jak dostaje kopa w tylek to sie biore za siebie - tak bylo z matura i z innymi rzeczami. teraz tez tak bedzie. tylko musze, a walsciwie musimy dostac ta jedna szanse Kochanie. wiesz ze dla Ciebie zrobie wszystko, ze w srodku nocy na kolanach bym przyszedl, rzucilbym wszystko zeby byc przy Tobie gdybys mnie potrzebowala.
jestes dla mnie wszystkim Kamila, wszystkim o czym marzylem przez 25 lat mojego zycia.
wiedz ze dla mnie jestes idealem, kobieta z ktora chce spedzic reszte zycia i dla Ciebie zmienie sie. skladam szczera obietnice. daj mi szanse naprawic to wszystko...
4 001 2011-07-18 19:56:50 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-18 19:57:50)
Hej ! Dziś miałam fajny dzień. Byłam z koleżanką w Wawie, dla odmiany, pochodziłyśmy po Łazienkach, po parku Morskie Oko, po Królikarni i trochę po sklepach, bo lepsze to niż czekanie w jednym miejscu na pociąg
Jakąś godzinę temu wróciłam i lekko zmęczona położyłam się na łóżeczku, trochę odpoczęłam ![]()
Toczka, czemu nie wróciłaś do K?
4 002 2011-07-18 21:20:34
Truskaweczka a daleko mieszkasz od Warszawy? ja bylam kiedys z wycieczka, ale tylko na jeden dzien wiec praktycznie nic nie zobaczylam.
moj dzien byl pozytywny do poludnia bo spotkalam sie z przyjaciolka na plotach. Pozniej dzien nudow i obijania sie. Musze sie pochwalic, ze artykul ktory mialam napisac (kiedys Wam o tym pisalam) na temat alternatywnych form zycia malzensko-rodzinnego zostal przyjety pozytywnie i znajdzie sie w ksiazce ![]()
4 003 2011-07-18 22:25:34
Niedaleko do Wawy, 20 km.
Kiedyś słabo znałam Wawę, też z racji tego, że mam słabą orientację w terenie, a teraz nieźle znam . Owszem, mogłabym gdzieś w Wawie nie trafić, nawet do wielu miejsc lub pogubić się, bo często zapominam drogę, tak już mam, ale sporo miejsc znam ![]()
4 004 2011-07-19 05:07:08
Dziekuje Toczka i Lukasz . Macie racje - jestem tutaj tylko na wakacje, prace przezyje, wszystko przezyje... Tylko tutaj sa takie nudy, monotonia totalna - tymbardziej, ze wiem ile dzieje sie teraz z mojej paczce w Polsce. No nic, dam rade, a gdy przyjade nie bede mogla sie nawierzyc ![]()
Wiecie, to chyba dlatego, ze jestem strasznie sentymentalna - nie moglabym zostawic mojej miejscowosci, znajomych, w ogole Polski... za bardzo czuje, ze to "moje".
Ide spac, jutro znowu pobudka o 5. Spie pare razy dziennie - po 10 minut, gdy czekam na autobus, pozniej w autobusie, w samochodzie, i znowu w autobusie... nie wiem jak ja sie tego pozniej oducze...
4 005 2011-07-19 08:48:25 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-07-19 08:49:42)
Toczka, gratuje:)
Nemezys, ale kasa trzyma, a dla takich mlodych ludzi jak my, to skarb
a przezyć przeżyjesz na pewno, najgorszą są poczatki, potem to już przyzywczajenie. Szybko zleci, juz prawie koniec lipca:) a potem jaką satysfkację będziesz miała za zarobionych pieniędzy i podszkolonego języka:)
A ja wczoraj bylam pierwszy raz u dzieciaka. Powiem jedno - MASAKRA!!!!!!!! ogólnie maly jest fajny. spoko, tylko ze mu zęby rosna i strasznie dziaslago swedza w zwiazku z czym NON STOP ryczy - dosłownie. Najgorsze bylo to, ze rodzicom ten zel sie skonczyl i wczoraj tylko na raz mi starczylo, zeby mu posmarowac, a potem to jak w piekle. Bylam tam 7h z czego 5 h caly czas plakal, nie plakal podczas jedzonka tylko hehe ile ja sie go nanosilam, naprzytulalam, cudy wyprawiam, ale to na nic. Chwila spokoju i potem znow, zasnal mi z 3 razy z tego placzu na jakies 30 minut. Nie moglam sie doczekac tej 17 hehe a dzisiaj mam dzien wolny a jutro ide na 10h, i oby nie bylo tak jak wczoraj, bo sie zajade. Zakwasy mam od noszenia niego, bo to chłop, pol roku a prawie 10kg ^^
Pogoda jest taka piękna, że bede latac w biustonoszu caly dzien, na szczescie robota przy remoncie jest dziś na dworze, to się opale moze cos ![]()
4 006 2011-07-19 10:56:33
Kamila, gratulacje ![]()
Ewka, powiem tak - oni się bawią, ale jak wrócisz, będziesz miała im co opowiadać. A oni Tobie
Sentymentalny też jestem - i zastanawiam się na ile to mi pomaga a na ile szkodzi, heh. Odzwyczaisz się od wszystkiego bez problemu ![]()
Monika, a próbowałaś może przykładać mu kostkę lodu do dziąseł na chwilkę? Bo tak to się zaharujesz i umęczysz z Nim.
A u mnie remontu ciąg dalszy. Nie ogarniam tego normalnie... No nic, trzeba powoli do pracy się szykować. Miłego dnia ![]()
4 007 2011-07-19 14:59:15
Dziekuje Wam bardzo. Duzo dla mnie znaczy ten artykul
Łukasz co remontujesz?
Ewa dasz rade
Monika wspolczuje z dzieckiem, ale musisz byc cierpliwa
Ja zaraz wybieram sie na spacer. Milego dnia
papa :*
4 008 2011-07-19 15:16:26
A do mnie zaraz wpadnie mój A, więc wpadłam tylko na chwilę ![]()
Miłego dzionka wszystkim ! ![]()
4 009 2011-07-19 21:43:18
Przedpokój plus wymiana drzwi do kuchni i do pokoju. Kiedyś trzeba było to zrobić, hehe.
Miłego wieczoru ![]()
4 010 2011-07-19 22:30:38
Cześć ![]()
Ostatnio dość długo mnie tu nie było
Truskaweczko, widzę nowy avatar ![]()
Karolina śliczna jest twoja sunia
. Ja nie mam żadnego zwierzątka ![]()
PS. Obiecuję napisać coś więcej następnym razem ![]()
4 011 2011-07-19 23:23:44 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-19 23:30:23)
Tak cherry - nowy avatar i już chyba nie zmienię, pasuje do nicku i mi się podoba bardzo ![]()
Tak w ogóle , to może nie ma wiele do pisania, lecz spędziłam z Ukochanym miły dzień i może (tfu...tfu) wyjedziemy w sierpniu, pod koniec gdzieś razem na weekend czy 3 dni. Ale to nie jest pewne, aczkolwiek może się uda ![]()
No, ale grunt, że miło spędziliśmy czas i było super. Moja Mama jest u Babci na wsi jak pisałam, Tata był w pracy, to było trochę spokoju i chata wolna ![]()
Dzień naprawdę pozytywny i gęba się śmieje.
A jutro kumpela chyba wyśle mi na mejla fotki z naszego wypadu po Warszawie
Porobiłyśmy ich sporo i myślę, że bardzo fajnie wyszły. Nie wspomniałam, ale taką słodką wiewiórkę widziałyśmy
No i oczywiście pawia, który majestatycznie rozłożył swój ogon
Taką eskapadę na pewno powtórzymy jeszcze, niezapomniane wrażenia ![]()
Ja mam pieska, jak zrobię fotkę, to może Wam wstawię. Trochę stara (10 lat), aczkolwiek wygląda młodo i słodko
Bardzo przywiązana jest do Mojej Mamy, dlatego, mimo że nie ma Jej tylko 3 dni, to tęskni niemiłosiernie, gdyby to potrwało dłużej, to chyba umarłaby z tęsknoty. Zdarza Jej się wyć z tęsknoty i wtedy biorę ją do siebie
Biedaczka ![]()
Mama oczywiście dzwoni, ale nie żebyśmy się stęskniły, bo mamy się na co dzień, lecz zawsze musi zapytać czy wyszłam z psem, bo wiadomo jak to ja ![]()
4 012 2011-07-20 04:02:06
A ja mam na avatarze moje oko ![]()
Wiecie co... dzisiaj od rana plakalam... W pracy plakalam, w autobusie - postanowilam, ze wytrzymam,a jak wroce do domu, to sie wyplacze w poduszke. Ale przeszlo... Oj, zaczelo sie od tego, ze o 7 rano dzwonilam do mamy - podczas rozmowy rozplakalam sie (oczywiscie nie dajac po sobie tego poznac) i pozniej juz mi tak zostalo caly dzien... Kochani, nie wiem czemu tak tesknie. Brakuje mi tutaj tylu osob, tylu miejsc. Nie lubie zyc na cudzy rachunek i wedle cudzych zasad. W dodatku caly dzien boli mnie brzuch - poznaje ten bol. Mam tak zawsze, gdy nocuje poza domem, wy tez tak macie? Bo slyszalam, ze duzo ludzi przebywajac w innych miejscu, w innej poscieli, korzystajac z cudzej lazienki ma bole brzucha... Dziwne, nie?
Kurcze, nie jest tutaj zle, podoba mi sie - ale tak cholernie chcialabym byc choc troche zdana na siebie, miec chociaz jedna osobe...
4 013 2011-07-20 10:02:35
O Truskawka jaki trafiony avatar, niczym wisienka Cherry. ![]()
Monia jak tam w pracy? Maluszek już grzeczniejszy? Ciężko, że akurat Ci się trafiło na ząbkowanie, to jest chyba najgorsze co może być.
Ale ważne, że praca jest. ![]()
Toczka gratulacje ![]()
Dzisiaj jak zawsze czas mnie goni, idę do sklepu kupić coś na pożegnanie przyjaciółce, muszę jeszcze zdjęcia od fotografa odebrać. Wieczorem naskrobię coś więcej. ![]()
4 014 2011-07-20 14:37:32 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-20 14:40:47)
Dziękuję, też sądzę, że trafiony
Byłam właśnie z koleżanką
Nemezys Twoje oczko oczywiście też fajne, lubię takie avatary, takie tajemnicze
Nemezys, wcale się Tobie nie dziwię. Nie wiem jak dałabym radę na Twoim miejscu, byłoby bardzo ciężko. Trudno tak bez bliskiej osoby u boku. A masz chociaż teraz kontakt z rodzicami? Pisałaś, że smsy chyba nie dochodzą, to może niech zainstalują sobie skype i będziecie gadać, jeśli macie oczywiście możliwość. Wtedy będziecie mieć lepszy kontakt.
Miłego dnia ![]()
4 015 2011-07-20 15:09:28
Kontakt mam - telefoniczny rzadki, ale ze znajomymi mam internetowy prawie staly kontakt... Tylko to jedynie wtedy, gdy juz prawie ide spac, wejde na chwile, napisze do ludzi co slychac...
Dzisiaj bede dzwonic po kolezankach, bo mam wolne...
Znowu chce mi sie plakac... 20 lipca... jeszcze poltora miesiaca...
4 016 2011-07-20 19:20:30 Ostatnio edytowany przez toczka (2011-07-20 19:22:08)
Ale straszna burza byla ... jak siedze w domu to sie jej nie boje, ale dzisiaj tak walilo, ze sie az przestraszylam
Cos Monia milczy ... moze dziecko ja wykonczylo hehe
Łukasz nie przemecz sie tym remontem :d ale masz racje, lepiej zrobic pozno niz pozniej ![]()
ps. Kto jest prawie idealny w pismie z angielskiego i pomogl mi cos przetlumaczyc? :> potrzebuje pomocy ze streszczeniem mojego artykulu. To jest na pol strony wiec nie ma tragedii.
4 017 2011-07-20 19:26:51
Łukasz, on ma taki żel na dziąsła, ewentualnie paracetamol i to mu podaje:)
Dopiero wrocilam, 10h z takim dzieckiem to masakra - uwierzcie mi. Jeśli moj bobas będzie tak przeżywał ząbkowanie, to wysiade psychicznie. Znów płakał od 7 do 10, zasnał, plakal od 12 do 14, zasnal, plakal od 15-17. No ileż mozna?;] jestem cierpliwa, ale tez kurde bez przesady. I nic nie da sie zrobic, mozna go nosic, kolysac, klaść, nic na niego nie działa kompletnie, płacz, płacz i jeszcze raz płacz. Dzisiaj to prawie z nim sie poryczałam, bo rece mi wysiadały od noszenia, a on dalej płakał. Coś okropnego
trochę ten żel mu pomaga., ale jak widac nie bardzo
jedynie na dworze się uspokaja i cichnie na jakas godzine. No ale trudno, tak musi byc widocznie ^^
Po wczorajszym remoncie mam zajebistego guza na głowie i ranę. Chłopak niechcący uderzył mnie z całej siła wiertarką, a raczej wbił mi do głowy to wkrętło. Nie zauważył, że stoje dwa schody niżej od niego i z całej siły mnie walnął. Ależ mi zadzwoniło w uszach, nmyslalam, że umrę z bólu. Oczywiście pełno krwi, balam się, że bedzie trzeba jechac na pogotowie i zaszyć to czy coś, bo krew leciała i leciała
Nemezys, nic dziwnego ze placzesz. To jest dla Ciebie nowe miejsce, nowa praca, nowi ludzi, nowe wyzwania. Mimo iż masz tam siostrę, to jednak czujesz si,e tam obco i ja się wcale nie dziwię. Ale zobacz już prawie koniec miesiąca, teraz Ci się może ciągnie czas, ale potem zleci, nawet nie obejrzysz się kiedy
pomyśl o tym, że podszkoliz język, zarobic kasy, bo w Polsce to gówno się zarobi
i jak chcesz to płacz, to przynosi ulgę, wiem po osbie:)
4 018 2011-07-20 20:02:08
Toczka ja niestety z angielskim jak wiesz jestem noga.
A wlasnie, od pazdziernika chcialabym zaczac drugi kierunek studiow - angielski. Tylko jest problem, bo albo sa za drogie, albo nie ma zaocznych lub wieczorowych... Macie moze jakis pomysl? Znacie jakies wyjscie z mojej sytuacji?
Jakies kursy, studium...
Monika ale nic powazniejszego ci sie ostatecznie nie stalo? Dzieki za dobre slowa... masz racje, jeszcze poltora miesiaca i wracam
a moze nawet nie zechce mi sie wracac ![]()
Tymczasem mam wolny dzien i znowu wykorzystuje go w pelni - dzwonilam do kolezanki do Polski, nadrabiam zaleglosci na necie, sprzatam, opalam sie i leniuchuje... ![]()
4 019 2011-07-20 20:04:28
Ewka, a tak się zastanawiałem, czy to oczko nie jest Twoje
Dasz radę!!! Potraktuj ten wyjazd jako troszkę dłuższą wycieczkę. Gdzie przy okazji możesz troszkę dorobić. Wiem, jak poczucie osamotnienia daje w kość, ale można to pokonać - tylko półtora miesiąca - do boju!!!
Btw, jesteś strasznie podobna z siostrą
![]()
U mnie też lunęło - śmieję się, że Łódź jak zawsze popłynęła ![]()
Monika, Ty to masz pecha totalnego... Ja nie wiem... Powiem szczere, że nie potrafię sobie wyobrazić sceny z wiertarką
Jeśli chodzi o ząbkowanie, to trzeba to przetrwać, są jeszcze ewentualnie takie gryzaki, które można schłodzić i też łagodzą ból.
4 020 2011-07-20 20:25:22
Ostatecznie boli mnie tylko głowa, mam guza no i zaschniętą już krew ze strupem także nie jest źlę:) choć wczoraj ryczałam z godzinę, bo tak mnie bolalo. To było coś takiego, że on wiercił i jak skonczyl to chcial opuścic na dol wiertarke, bo mu za ciezko bylo i nie zauwazyl, że ja stoje i mi przyfasolil. Dobrze, że to nie była gumowka, bo już mnie by tu nie bylo zapewne ![]()
Łukasz, daje mu gryzaki, smoczek, picie, ale on wszystko wypluwa, nic nie chce
jesc musze dawac mu na balkonie bo inaczej nie zje, masakra. Ale dzieki za radę z tym lodem, może jutro sprobuje mu schlodzic rzeczywiście ten gryzaczek albo smoczek i może bedzie inaczej, choć watpie ![]()
Ewa, właśnie, a możę Ci się nie zachce?:) moja kolezanka poleciala do Kanady własnie do siostry ale na rok czasu i tez sprzatala domy, ang nie umiala, i jakos przezyla, to i Ty dasz radę!:) jak się przyzwyczaisz, to zobaczysz jak Ci dzien bedzie szybko lecial, a we wrzesniu stwierdzisz, ze dobrze Ci tu i wolisz juz to niz studia:) ale wiecie co, wszedzie dobrze, ale w domu najlepiej jednak.
Jeśli chodzi o te studia z językiem ang, to niestety oprocz dzienych, zaocznych, wieczorwych nie znam zadnych. Na pewno jest jakieś studium i kursy ang. Sama chodzilam na roczny kurs ang, i w sumie nic z tego nie wyniosłam prawie, cóż :] musiałabyś się popytać. Sama zamierzxam zapisac sie jeszcze na jakis kurs ang, ale typowo gramatyczny, bo slowek to ja sie sama moge nauczyc,a z gramatyki jestem tlukiem ![]()
4 021 2011-07-20 20:51:35
Łukasz z łodzi jestes? mam cos dla Ciebie i nie tylko ...
zataczajacy sie pijak zaczepia w parku mlodego mezczyzne i mowi: - paanie, gdzie jaaa jesstem? - w łodzi. - w łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie ...
o rany jak mi sie nudzi ![]()
4 022 2011-07-20 21:01:58
Toczka, dobre hehe ojj jak Ci się nudzi, to weź mi pomaluj paznokcie i ustop i rąk bo za cholere mi się nie chce
jutro rano to zrobię, bo zaraz muszę leciec robić kolację facetowi, bo z roboty przyjdzie, a tu chłodno i głodno. Zrobię mu niespodziankę i piwko jeszcze postawię do kolacji, a niech ma.
4 023 2011-07-20 22:00:21
Lukasz wszyscy mowia, ze wygladamy z siostra jak blizniaczki... tylko, ze ona jest 10 lat starsza, wiec albo ona wyglada tak mlodo, albo ja tak staro!
W ogole czasami ide ulica, a tu ktos obcy do mnie "czesc", a pozniej okazuje sie, ze to ktos ze znajomych mojej siostry...
Ja od pazdziernika chce sie zapisac na angielski i na silownie
I nie ma, ze sie nie chce. Poprostu musze... zastanawiam sie nad filologia angielska zaocznie - licencjat... Tylko troche drogo mnie to wyniesie, a ja nie chce robic w zyciu nic zwiazanego z angielskim, chce sie tego jezyka tylko poprostu nauczyc... nie wiem co robic.
A wiecie jaka mialam akcje - sprzatalam lazienke u nas w domu i wrzucilam reczniki papierowe do kibla i... zatkalam go ;/ Godzine probowalam to naprawic i nie dalo rady, wiec posprzatalam wode, zamaskowalam "dowody zbrodni" i bede udawac, ze to nie ja... bo pierwsza osoba, ktora uzyje spluczki zdziwi sie, ze kibel jest zatkany. O zgrozo, jak sie oganialam i ostresowalam...
Nie licha przygoda ![]()
4 024 2011-07-20 22:10:29
Ewa, jesli chcesz sie nauczyc tego jezyka tylko, to proponuje kursy, ewntualnie studium. Pieniądze będą podobne, a nawet mniejsze niz za same studia. Tylko porozgladaj sie za dobrymi kursami, bo nietorzy to bajery wciskaja, poczytaj opinie i wybierz jakąś dobrą szkołę jezykowa:) ja bede robic tak samo, zaluje, ze poszlam na tamten kurs, stracilam kase, czas i gówno sie nauczylam, cóz :]
Hehe, ja tez kilka razy kibek zatkalam, ale to u faceta bo i tak zepsuty jest. Oni sie pewnie domysla, zew to Ty, zreszta co Ci zrobią?:) przyznaj się, przeciez nie zrobilas tego specjalnie tylko przypadkowo! a naprawic na pewno to się da:)
4 025 2011-07-20 22:20:03 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-20 22:21:50)
Nemezys, to bez sensu, żebyś szła na filologię angielską, skoro chcesz tylko podszkolić język, a nie być filologiem i zajmować się tym zawodowo. Jest tyle kursów, naprawdę , tyle opcji, że nie ma problemu ![]()
Skoro chcesz studiować, to studiuj nie dlatego, że tak wypada/bo inni studiują/ bo szkolenie języka, tylko z własnej chęci, to co Cie interesuje i co być może zapewni taka pracę o jakiej marzysz. Jeśli nie ma czegoś takiego, to nawet szkoda czasu na studiowanie i można pracować, tym się zająć ![]()
Nie martw się, takie rzeczy się zdarzają każdemu. Mi też się zdarzyło, ale na wycieczce szkolnej. Dla mnie żaden wstyd. Spokojnie kochana ![]()
Mika , nudzi mi się, mogę pomalować Ci paznokcie ![]()
4 026 2011-07-20 22:29:22
Tak tak, z tym zatkaniem kibla, to sie usmialam, ale i omeczylam zeby to naprawic
Ale juz jest sytuacja pod kontrola, ufo zepsulo ![]()
Ze studiowaniem, to niby tak, ze nie chce miec z angielskim nic wspolnego, ale z drugiej strony zawsze papierek by mi sie przydal - tymbardziej, ze moze kiedys zechce pracowac gdzies, gdzie angielski bedzie wymagany - np na granicy, lub lotnisku. Chcialabym wiec nauczyc sie tego jezyka dosyc dobrze. Nie jest dla mnie za pozno? Mam 4 lata wlasciwie na nauczenie sie ![]()
Wiec nie wiem, hm... nie moge w moim miescie znalezc zadnego kursu, zadnej szkoly jezykowej, ktora proponowalaby studiowanie jezyka zaocznie lub wieczorowo... Ale mnie ambitne plany wziely ![]()
4 027 2011-07-20 22:49:17
Jak to nie ma kursów? zazwyczaj kursy odbywają sie w godzinach wieczornych, w dzien ludzia sa w pracy/w szkole:) hmm wiesz, trzeba brac pod uwage tez to, ze zeby pojsc na filologie ang, to juz trzeba umiec ten jezyk i to dosc dobrze o czym swiadcza przyjecia na ten kierunek, a mianowicie rozszerzona matura zdana na bardzo dobrym poziomie:) wykłady niektóre sa w jezyku ang i zeby cokolwiek zrozumiec z tego trzeba juz dobrze operowac slownictwem, miec wycwiczony sluch:) jesli czujesz sie na siłąch, to ok, probuj co Ci szkodzi, zawsze mozesz zrezygnowac. Ja jednak proponowalabym rozjerzec sie za kursami, w rok na pewno nauczysz sie wiecej na takim kursie niz na studiach, bo tutaj lecą programowo i mozesz nie nadarzyc, nie zrozumieć, a tutaj przydziela Cię do odpowiedniej grupy i juz:)
4 028 2011-07-20 23:16:22
To gdzie Ty kochanieńka mieszkasz? Ja mieszkam w dość małym mieście i są u mnie kursy np English Best Way i jakieś tam inne.Mają swoje siedziby i po prostu zapisujesz się, masz wtedy angielski kilka razy w tygodniu. No i można się zawsze nauczyć
Są tez kursy ESKK, które się zamawia, płatne i tam byś miała różne ćwiczenia , potem byś im odsyłała, ale wiadomo to już ciężej, bo trzeba mieć samozaparcie, a mnie np samej nie chciałoby się uczyć ![]()
4 029 2011-07-20 23:57:01
Nie no sa kursy, oczywiscie - ale ciezko znalezc weekendowe, a jak juz sa to drogie. Znalazlam jednak cos za 1500 zl, kurs konwersacyjny - napisalam do nich e-maila i zobaczymy
Bo w moim miescie wlasciwie tylko to mnie zainteresowalo - bo patrze tez na to, zeby miec pozniej papierek swiadczacy o skonczeniu takiego kursu.
Mika, masz racje - na kursie sie wiecej naucze niz na filologi angielskiej... A umiec nie wszedzie trzeba
Moja kolezanka poszla na filologie hiszpanska ze znajomoscia moze z 2 slowek po hiszpansku
I wlasnie skonczyla rok, jakos jej idzie, od podstaw zaczeli
Wiec i angielski bym taki znalazla...
4 030 2011-07-21 12:35:38
To zalezy Ewa, bo u mnie w szkole filologia tez byla na poziomie zerowym. Nikt nie umial slowa po hiszpansku ! bo niby gdzie mial sie jej nauczyc skoro w liceum raczej nie ma takich jezykow... Natomiast z filologia angielska juz musisz spiewac... i to raczej na kazdej uczelni tak jest. To sa zajecia w jezyku angielskim, historia, gramatyka. Musisz cos mniej wiecej kumac ... Ja rowniez proponuje Ci kurs. Ja w klasie maturalnej dobrze mowilam po angielsku, mialam korepetycje, matura tez na prawie 100% zdana. Pozniej poszlam na studia i co chwile zmianiali nam nauczyciela, a on zaczynal nauke od poczatku. I teraz kompletnie nic nie pamietam. Pare dni temu wyciagnelam moj segregator z korepetycji i jakies inne pomoce do nauki. Zamierzam troche sama nad tym posiedziec.
Monika to ja pomaluje Tobie a Ty mi te paznokcie... mam ten sam problem. Nie chce mi sie, a musze. Najgorsze jest to, ze kupilam zielony lakier, pomalowalam 2 tyg. temu paznokcie u stop, wczoraj go zmywam a on nie chcial mi zejsc. Mam paznokcie zafarbowane na zielono .. dramat :d