Nemezys napisał/a:Ile ja się w życiu specyfików na piegi nastosowałam... he he. Maści, kremy, domowej roboty maseczki - tylko sobie pewnie cere uwrażliwiłam przez to, bo piegi jak były tak są, ani jednego mniej
Ale już mi to nie przeszkadza - wydoroślałam.
taaa Monia ja tu właśnie Joli pisałam, że nikt mi nie wierzy, że się zakochałam, bo koleżanki twierdzą, że zakochuję się co chwilę, więc nawet już słuchać mnie nie chcą... 
Rozumiem
Wiesz, znałam kiedyś dziewczynę, co ciągle interesowała się kimś innym. Tyle, że jej radość dawało bawienie się innymi... Ty na pewno taka nie jesteś, widać, że po prostu czasem coś nie wyjdzie, ale uczciwie mówisz wtedy facetowi co i jak. Oby teraz strzała Amora trafiła Cię solidnie, hehe 
No to świetnie, że już tak się tym nie przejmujesz. Nie da się tego tak wyeliminować, najlepiej zaakceptować
Wiele dziewczyn ma piegi, z tym, że u niektórych jest to naprawdę mało widoczne.
Ewa świetnie, że się spotykacie. Ile km macie do siebie?
Tak myślałam, że dość blisko, sama Wam kiedyś pisałam, żebyście się spotkały 
W kafejce nie ma niestety nikogo blisko mnie 
ale jak znajdę stałą pracę, to chętnie odwiedzę Wrocław i spotkam się z dziewczynami czy np Podkarpacie
Bardzo chciałabym się spotkać z dziewczynami, podejrzewam, że nie nudziłybyśmy się w swoim towarzystwie, same sympatyczne osoby tutaj
Ja mam Anię i Jolę na facebooku
De Monik, co dokładniej się dzieje? Długo mieszkacie razem, rozumiem, że coś może zgrzytać.